Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu
Usuwanie hejtu na Reddicie
Ktoś założył wątek o Tobie, wrzucił Twoje zdjęcie albo podał Twoje dane na jakimś subreddicie? Napisz do nas. Zgłoszenie nic nie kosztuje i nie musisz mieć pieniędzy, żeby je wysłać. Potrzebujemy tylko numeru do jakiejś dorosłej osoby, której ufasz.
Na Reddicie są dwa poziomy zgłoszeń i większość ludzi zna tylko ten wolniejszy.
Jeśli dzieje się coś złego teraz
Zadzwoń, nie czekaj na naszą odpowiedź
Zgłoszenie do nas to nie jest pomoc natychmiastowa. Jeśli boisz się o siebie albo ktoś Ci grozi, użyj tych numerów.
Pod 116 111 możesz zadzwonić bez niczego. Bez imienia, bez numeru do rodzica, bez tłumaczenia się. Jeśli na razie nie chcesz nikomu mówić, zacznij od tego.
Reddit działa inaczej
Dwa poziomy zgłoszeń
Na Instagramie czy TikToku jest jedna droga: zgłaszasz treść do serwisu i czekasz. Na Reddicie są dwie i to zmienia wszystko.
Każdy wątek leży w jakimś subreddicie, czyli w osobnej społeczności, która ma własnych moderatorów i własne zasady. To zwykli ludzie, nie pracownicy serwisu, i mogą usunąć wpis od ręki. To jest droga najszybsza i najczęściej pomijana.
Drugi poziom to administracja całego Reddita. Tam idą sprawy, w których łamane są zasady obowiązujące wszędzie - a jedną z najważniejszych jest zakaz publikowania cudzych danych: imienia i nazwiska, szkoły, adresu, numeru telefonu. Jeśli ktoś podał Twoje dane, to jest bardzo mocna podstawa.
W praktyce idziemy obiema drogami naraz, bo działają w różnym tempie i z różnym skutkiem. Moderator potrafi zdjąć wątek w godzinę. Administracja działa wolniej, ale jej decyzja obejmuje cały serwis, a nie jedną społeczność.
- 01Moderatorzy subreddita. Zwykli ludzie, decydują szybko.
- 02Administracja serwisu. Wolniej, ale dla całego Reddita.
- 03Twoje dane to mocna podstawa. Zasady tego zabraniają.
- 04Idziemy obiema drogami. Naraz, nie po kolei.
- 05Wątek może być w kilku miejscach. Każde to osobne zgłoszenie.
Krok po kroku
Jak to działa
Trzy kroki. Pierwszy zajmuje minutę i nic nie kosztuje.
Piszesz do nas
Krótko: co się dzieje i gdzie to jest. Nie musisz ładnie tłumaczyć ani niczego udowadniać. Wystarczy jedno zdanie i link do wątku.
To jest zawsze bez opłat. Nie ma tu żadnego haczyka.
Dzwonimy do dorosłego
Do osoby, której numer podasz. Rozmawiamy z nią o sprawie, o tym, co da się zrobić, i o wszystkich rzeczach, którymi Ty nie masz się przejmować.
Ty w tym czasie nie musisz robić nic.
Mówimy szczerze, na czym stoimy
Część spraw prowadzimy za darmo, z pieniędzy, które dostajemy od firm i darczyńców. Nie mamy ich nieograniczenie.
Dlatego po zgłoszeniu mówimy wprost: albo bierzemy Twoją sprawę bez opłat, albo tłumaczymy, ile kosztowałaby normalnie - i to dorosły decyduje, co dalej.
Po co nam numer do dorosłego
To jest najczęstszy powód, dla którego ktoś zamyka tę stronę i nic nie wysyła. Więc tłumaczymy uczciwie.
Nie dlatego, że Ci nie wierzymy. Wierzymy. Powód jest nudny i formalny: gdy masz mniej niż osiemnaście lat, do wielu rzeczy potrzebna jest zgoda dorosłego. Do zgłoszeń, do pism, do sprawy prowadzonej dalej. Bez tego utkniemy w połowie drogi.
To nie musi być rodzic. Może nim być starsza siostra albo brat, jeśli ma skończone osiemnaście lat. Ciocia, wujek, babcia. Pedagog albo wychowawca ze szkoły. Ktoś, komu ufasz i kto Cię nie zjedzie.
A jeśli teraz nie ma nikogo takiego - zadzwoń pod 116 111. Tam nie potrzebujesz żadnego numeru ani imienia, a osoby po drugiej stronie robią to codziennie i pomogą Ci wymyślić, co dalej.
Ważne
O pieniądzach nie rozmawiamy z Tobą
Piszemy to wyraźnie, bo to jest zasada, której się trzymamy: rozmowa o kosztach odbywa się z dorosłym, nigdy z Tobą.
Nie dostaniesz od nas żadnego cennika. Nie zapytamy Cię, czy Cię na coś stać. Nie każemy Ci prosić rodziców o pieniądze i nie zrobimy z Ciebie osoby, która ma coś załatwić w domu.
Ty masz jedno zadanie i tylko jedno: powiedzieć nam, co się dzieje. Cała reszta to sprawa dorosłych i nasza.
Jeśli w danym momencie mamy środki na sprawy prowadzone bez opłat, mówimy o tym od razu i po prostu działamy. Jeśli nie mamy, mówimy to równie szczerze zamiast trzymać Cię w niepewności przez trzy tygodnie.
- Zgłoszenie zawsze bez opłat - niezależnie od wszystkiego.
- Żadnego cennika dla Ciebie - to rozmowa z dorosłym.
- Nie pytamy o Twoją sytuację w domu - to nie nasza sprawa.
- Odpowiadamy szybko - żebyś nie czekał w niepewności.
- Mówimy wprost, gdy nie mamy środków - zamiast zwodzić.
- Sprawy pilne idą pierwsze - niezależnie od pieniędzy.
- Nie ma opłat za pytanie - możesz napisać i zniknąć.
- Nie zapamiętujemy Cię źle - jeśli zrezygnujesz, to w porządku.
Zakres
Co usuwamy z Reddita
Osiem rzeczy, z którymi przychodzicie najczęściej. Jeśli Twojej sprawy tu nie ma, i tak napisz.
Wątki o Tobie
Zakładane w subreddicie szkoły, miasta albo w dowolnym innym, z Twoim imieniem lub bez.
Twoje dane
Imię i nazwisko, szkoła, klasa, adres, numer telefonu. Zasady Reddita tego zabraniają, więc podstawa jest mocna.
Twoje zdjęcia
Wrzucone bez pytania, w tym przerobione i podpisane tak, żeby Cię ośmieszyć.
Komentarze
Pod wątkiem bywa ich więcej niż samej treści i to one zwykle są najgorsze.
Zrzuty z innych platform
Twoje relacje, wiadomości albo posty przeniesione tu jako obrazek.
Konta z Twoim imieniem
Profile założone po to, żeby podszywać się pod Ciebie i pisać w Twoim imieniu.
Ten sam wątek w kilku miejscach
Przeklejony do innych społeczności. Każde miejsce to osobne zgłoszenie.
Materiały intymne
Najpilniejsza kategoria. Nie przesyłaj nam ich - po prostu napisz, że o to chodzi.
Uczciwie
Wątki wychodzą w Google i zostają
Reddit ma z YouTube jedną wspólną cechę, która odróżnia go od TikToka i Instagrama: wątki nie znikają i bardzo dobrze wychodzą w wyszukiwarce.
Wątek sprzed trzech lat nadal tam jest i nadal potrafi pokazać się w Google, gdy ktoś wpisze Twoje imię i nazwisko. Wystarczy, że padło ono w tytule albo w komentarzu.
Druga rzecz, o której trzeba powiedzieć wprost, bo mało kto to robi: usunięty wątek czasem zostaje w kopiach. Istnieją serwisy, które zapisują treści z Reddita, i one nie znikają automatycznie razem z oryginałem.
Nie mówimy tego, żeby Cię zniechęcić, tylko żebyś wiedział, na czym stoimy. Zajmujemy się też kopiami i tym, żeby wątek przestał wychodzić w wyszukiwarce na Twoje nazwisko - to druga połowa tej pracy i często ważniejsza od pierwszej.
- Wątki nie znikają same - zostają latami.
- Wychodzą w Google - na imię i nazwisko.
- Wystarczy tytuł - nikt nie musi wchodzić w wątek.
- Kopie w innych serwisach - zajmujemy się nimi osobno.
- Wyłączenie z wyników - żeby nie wychodził na Twoje dane.
- Stary wątek też można zgłosić - nie ma przedawnienia.
- Sprawdzamy ponownie - czy nie wrócił po czasie.
- Mówimy, czego nie da się zrobić - zamiast obiecywać wszystko.
Zanim napiszesz
Cztery rzeczy, które warto zrobić teraz
Zajmą Ci kilka minut, a bardzo pomogą później. Nawet jeśli nic do nas nie wyślesz.
Zrób zrzuty i zapisz link. Wątku, nazwy subreddita, nazwy konta i najgorszych komentarzy. Zapisz też, kiedy to zauważyłeś.
Nie komentuj i nie głosuj. To jest tu ważniejsze niż gdziekolwiek indziej. Na Reddicie o tym, jak wysoko wisi wątek, decydują właśnie głosy i komentarze. Każda Twoja reakcja podnosi go wyżej i pokazuje kolejnym osobom.
Nie proś znajomych, żeby tam weszli. Nawet po to, żeby Cię bronić. Każde wejście, każdy komentarz i każdy głos robi dokładnie to samo: podbija wątek.
Powiedz komuś. Nawet jednej osobie. To jest najtrudniejsza część i jednocześnie ta, która zmienia najwięcej.
- Link do wątku - wklej go sobie w notatkach.
- Nazwa subreddita - potrzebna do zgłoszenia moderatorom.
- Nazwa konta - i zrzut, bo bywa kasowana.
- Zrzuty komentarzy - zwłaszcza tych z Twoimi danymi.
- Nie głosuj - każdy głos podbija wątek wyżej.
- Nie komentuj - to samo, tylko mocniej.
- Nie ściągaj tam znajomych - nawet w Twojej obronie.
- Powiedz komuś - najtrudniejsze i najważniejsze.
Szczerze
Czego najczęściej się boicie
Sześć rzeczy, które słyszymy w prawie każdej rozmowie. Odpowiadamy na nie wprost.
„Rodzice zabiorą mi telefon"
To najczęstszy powód, dla którego nastolatki nic nie mówią. Rozmawiając z dorosłym, zawsze zaczynamy od tego, żeby tego nie robił - bo to kara za powiedzenie prawdy i gwarancja, że następnym razem nie powiesz nic.
„Tam wszyscy są anonimowi"
Do usunięcia treści nie trzeba wiedzieć, kto ją napisał - wystarczy, że łamie zasady. A gdy sprawa idzie dalej, ustalenie autora jest możliwe częściej, niż się wydaje.
„Nie ma tam mojego nazwiska"
To nie ma znaczenia, jeśli z opisu i tak wiadomo, o kogo chodzi. Zgłaszamy również treści, w których nie pada żadne imię, a mimo to wskazują konkretną osobę.
„Moderatorzy to znajomi autora"
Zdarza się i dlatego nie kończymy na moderatorach. Równolegle idzie zgłoszenie do administracji całego serwisu, która nie ma z daną społecznością nic wspólnego.
„Wątek ma sto komentarzy"
Zgłaszamy go w całości, a nie komentarz po komentarzu. Duża liczba komentarzy bywa argumentem za nami, bo pokazuje skalę tego, co się dzieje.
„To i tak nic nie da"
Czasem faktycznie nie da się usunąć wszystkiego i mówimy o tym uczciwie. Ale nawet wtedy zostaje sporo do zrobienia: dane w komentarzach, kopie i to, czy wątek wychodzi w wyszukiwarce.
Zgłoszenie
Napisz do nas
Wystarczy jedno zdanie o tym, co się dzieje, link do wątku, i numer do dorosłej osoby, której ufasz. Odezwiemy się do niej, nie do Twojej szkoły i nie do nikogo innego.
Zgłoszenie nic nie kosztuje. Napisz, czy w wątku padają Twoje dane - imię, szkoła, adres - bo to bardzo przyspiesza sprawę. Przy materiałach intymnych i szantażu dzwoń zamiast pisać i nie przesyłaj nam żadnych plików. Jeśli boisz się o siebie, dzwoń pod 112, a anonimowo pogadasz pod 116 111.
FAQ
To, o co pytacie najczęściej
To, o co pytają firmy zaczynające proponować tematy redakcjom.
Czy autor dowie się, że to ja zgłosiłem?
Nie. Zgłoszenia są anonimowe i serwisy nie przekazują autorowi informacji o tym, kto je złożył – nie ma sposobu, żeby to ustalił. Dostanie co najwyżej informację, że jego treść została zgłoszona albo usunięta. Możesz też zgłaszać treści, które nie dotyczą ciebie, i to również jest anonimowe.
Ile trwa rozpatrzenie zgłoszenia?
Bardzo różnie: od kilku minut przy sprawach oczywistych do kilku dni. Sprawy dotyczące osób niepełnoletnich, treści intymnych i podszywania się rozpatrywane są zwykle szybciej. Jeżeli po kilku dniach nie ma żadnej odpowiedzi, to samo w sobie jest nieprawidłowością i warto wtedy sprawdzić historię zgłoszeń w ustawieniach konta.
Zgłosiłem i dostałem odmowę. Co teraz?
Złóż odwołanie – to jest krok, który decyduje o wszystkim. Pierwsze zgłoszenie ocenia zwykle automat, a odwołanie trafia znacznie częściej do człowieka, który widzi kontekst: że to trwa od tygodni, że dotyczy dziecka, że jest częścią większej całości. Informacja o możliwości odwołania jest zwykle w tym samym komunikacie, tylko schowana. Jeśli nie możesz jej znaleźć, zadzwoń pod 222 900 142.
Czy mogę zgłosić coś, co dotyczy kogoś innego?
Tak i to jest jedna z bardziej niedocenianych rzeczy, jakie możesz zrobić. Zgłoszenie od świadka rozpatrywane jest tak samo i również jest anonimowe. W opisie napisz wprost, że treść dotyczy innej osoby i że jest ona niepełnoletnia – to uruchamia właściwy tryb.
Muszę mieć zgodę rodziców, żeby zgłosić?
Nie. Zgłoszenie treści w serwisie, odwołanie i wniosek do wyszukiwarki możesz złożyć samodzielnie. Nie potrzebujesz też zgody rodzica, żeby zadzwonić do nas i zapytać, jak się do tego zabrać. Przy poważniejszych sprawach – groźbach, szantażu, twoich zdjęciach – dorosły powinien jednak o tym wiedzieć, i to nie ze względu na procedury, tylko dlatego, że nie powinnaś ani nie powinieneś rozgrywać tego sama lub sam.
Co jeśli treść jest na stronie, której nie znam?
Poszukaj kontaktu do administratora albo formularza zgłoszeniowego – przy mniejszych serwisach zwykła wiadomość bywa najskuteczniejszą drogą, bo po drugiej stronie jest po prostu człowiek. Niezależnie od tego złóż wniosek do wyszukiwarki, żeby treść przestała pojawiać się przy twoim imieniu i nazwisku. Jeżeli nie wiesz, gdzie pisać, zadzwoń pod 222 900 142.
Treść jest sprzed roku, czy to jeszcze ma sens?
Ma i nie ma tu żadnego terminu. Treść, która nadal jest w sieci, nadal da się zgłosić. Przy starszych sprawach szczególnie warto sprawdzić, co wyświetla się po wpisaniu twojego imienia i nazwiska w wyszukiwarce – to jest miejsce, w którym hejt zostaje najdłużej i najdłużej działa, także za kilka lat, gdy ktoś będzie cię sprawdzał.
Co jeśli po zgłoszeniu ktoś zgłosi mnie?
To się zdarza i bywa formą odwetu. Jeżeli twoje konto zostanie ograniczone, złóż odwołanie – dokładnie tak samo jak przy każdej innej decyzji. Zgłoszenia treści, które cię dotyczą, mogą w tym czasie składać inne osoby, także świadkowie: zgłoszenie nie musi pochodzić od osoby, której sprawa dotyczy. To jest też dobry powód, żeby nigdy nie odpowiadać autorowi – twoja odpowiedź napisana w złości bywa właśnie tym, co zostaje zgłoszone.
Jak zgłosić coś, co dzieje się na żywo?
Przy transmisjach na żywo i w czatach gier najszybszą drogą bywa moderator albo sam nadawca, bo reaguje w czasie rzeczywistym, a formalne zgłoszenie zajmuje godziny. Zrób zrzut od razu, bo czaty i transmisje bywają kasowane zaraz po zakończeniu. Potem zgłoś normalnie w serwisie, dołączając to, co zapisałaś lub zapisałeś.
Czy warto zgłaszać, jeśli autor już usunął treść?
Sama treść nie da się już zgłosić, ale masz zrzuty i to jest właśnie ten moment, w którym się przydają. Warto zgłosić konto, jeżeli sytuacja się powtarza, i warto pokazać materiał komuś dorosłemu – usunięcie treści przez autora nie kończy sprawy, która dzieje się w klasie. Sprawdź też, czy treść nie została wcześniej skopiowana gdzie indziej.
Ile zgłoszeń to za dużo?
Nie ma limitu i nie ma czegoś takiego jak nadużywanie zgłoszeń, jeśli każde dotyczy realnej treści. Zgłaszaj każdą osobno – dziesięć zgłoszeń dotyczących dziesięciu komentarzy to nie jest przesada, tylko właściwy sposób. Problemem są wyłącznie zorganizowane akcje: kilkanaście osób wysyłających ten sam tekst na hasło. To bywa rozpoznawane i odrzucane w całości.
Czy zgłaszanie w ogóle coś daje?
Daje, choć rzadko za pierwszym razem – i stąd bierze się przekonanie, że nie działa. Ponad połowa młodych ludzi uważa, że sprawcy w internecie są bezkarni, a duża część nigdy nie doszła do etapu odwołania, na którym usuwa się najwięcej treści. Realistycznie: część treści udaje się usunąć, część nie, a przy tych, które zostają, pomaga wniosek do wyszukiwarki. To nie jest gwarancja, ale jest znacznie lepsze niż nic.
Zobacz też
Inne rzeczy, które mogą Ci się przydać
Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.
Na koniec
Nie wchodź tam, nie głosuj, nie odpowiadaj. Napisz do nas
Wątek, którego nikt nie dotyka, przestaje się podbijać. Resztą zajmiemy się my, obiema drogami naraz.