Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu
Szkolenia i warsztaty
Przyjeżdżamy do szkół i prowadzimy warsztaty o hejcie w sieci - bez straszenia, bez kazań i bez mówienia, żebyście mniej siedzieli w telefonie. Gdy mamy na to środki, robimy je bez opłat. Gdy środki się kończą, warsztat jest normalnie płatny i wtedy płaci szkoła albo gmina, nigdy uczeń.
Możesz zgłosić swoją szkołę sam. Nie musisz być nauczycielem ani niczego załatwiać.
Bez owijania
Jak to jest z pieniędzmi
Powiemy to prosto, bo nie lubimy, gdy ktoś udaje. Część warsztatów prowadzimy bez opłat i chcemy, żeby było ich jak najwięcej. Ale nie mamy na to nieograniczonych pieniędzy.
Środki na warsztaty bez opłat pochodzą z dwóch źródeł: od firm, które płacą nam za ochronę swoich marek, i od darczyńców, którzy nas wspierają. Ile mamy w danym kwartale, tyle warsztatów zrobimy za darmo.
Gdy budżet na dany okres się wyczerpie, warsztat jest normalnie płatny. Wtedy koszt pokrywa szkoła, organ prowadzący, rada rodziców albo lokalny sponsor. Nigdy uczeń i nigdy jego rodzice z własnej kieszeni.
Mówimy o tym od razu przy zgłoszeniu, zamiast trzymać kogoś w niepewności przez miesiąc. Jeśli w danym momencie nie mamy środków, powiemy to wprost i podamy koszt - a szkoła zdecyduje, co dalej.
- 01Jest budżet - warsztat bez opłat. Bez haczyków i bez ukrytych kosztów.
- 02Nie ma budżetu - warsztat płatny. Mówimy o tym od razu.
- 03Płaci szkoła albo gmina. Nigdy uczeń.
- 04Kolejność zgłoszeń. Im wcześniej, tym większa szansa na wolne miejsce.
- 05Więcej wsparcia to więcej warsztatów. Tak to u nas działa.
Dlaczego nasze warsztaty wyglądają inaczej
Byłeś już pewnie na jakiejś prelekcji o internecie. Ktoś przyjechał, pokazał slajdy, powiedział, żeby nie podawać nikomu hasła i że internet nie zapomina. Wszyscy siedzieli w telefonach, a po czterdziestu pięciu minutach nikt nie pamiętał ani jednego zdania.
My robimy to inaczej i mówimy o tym od razu, żeby nikt nie liczył na spokojne przespanie lekcji.
Nie straszymy. Nie pokazujemy zdjęć ofiar, nie opowiadamy historii o tym, jak ktoś skończył, i nie robimy z internetu potwora. Straszenie działa przez jeden dzień, a potem przestaje działać zupełnie.
Nie mówimy, żebyście mniej siedzieli w telefonie. To rada z gatunku tych, których nikt nigdy nie posłuchał, a przy okazji zamyka rozmowę, zanim się zacznie.
Nie moralizujemy. Nikt nie usłyszy, że sam się prosił, że nie należało czegoś wysyłać ani że to przez te media społecznościowe. Mówimy o tym, co realnie zrobić, gdy już się dzieje.
Zakres
O czym mówimy na warsztacie
Osiem rzeczy, które są konkretne i przydają się jeszcze tego samego dnia.
Co robić w pierwszej godzinie
Gdy coś o Tobie wyskoczy w sieci. Co zrobić od razu, a czego nie robić w żadnym wypadku.
Jak zabezpieczyć dowody
Zrzuty, nagrania ekranu, linki. Konkretnie, na telefonie, w dwie minuty.
Dlaczego odpowiadanie szkodzi
Jak działają zasięgi i dlaczego obrona w komentarzach pogarsza sprawę.
Jak zgłaszać, żeby zadziałało
Różnica między zgłoszeniem, które przechodzi, a takim, które zostaje odrzucone.
Szantaż i intymne zdjęcia
Najważniejsza część. Co zrobić, gdy ktoś grozi, i dlaczego nigdy nie płacić.
Anonimowość i jej granice
Ile naprawdę zostaje po człowieku w sieci i co da się ustalić.
Jak powiedzieć dorosłemu
Najtrudniejsza rzecz. Ćwiczymy to konkretnie, ze zdaniami do użycia.
Co, gdy dzieje się to komuś innemu
Jak zareagować, nie zostając kolejną osobą w tłumie.
Format
Jak to wygląda w praktyce
Dziewięćdziesiąt minut z jedną klasą, czyli dwie lekcje. Bez slajdów czytanych na głos i bez siedzenia w ciszy.
Pracujemy z jedną klasą naraz, maksymalnie trzydzieści osób. Przy większych grupach robi się prelekcja, a prelekcje nie działają - ludzie nie zadają pytań przy dwustu osobach na sali gimnastycznej.
Prowadzimy to jako rozmowę na konkretnych przypadkach: co się stało, co można było zrobić, co zrobić teraz. Pod koniec każdy wie, co ma zrobić w pierwszej godzinie, gdy coś się wydarzy - jemu albo komuś z klasy.
Zostawiamy też numer i mówimy wprost, że można dzwonić. Część osób odzywa się później, czasem po kilku tygodniach, i to jest właściwie najważniejszy efekt takiego spotkania.
Na koniec zostaje kwadrans na pytania. Zwykle najciekawsze pojawiają się dopiero wtedy, gdy nauczyciel wyjdzie z sali - i tak też to zwykle organizujemy.
- 90 minut - dwie lekcje z jedną klasą.
- Maksymalnie 30 osób - bez apeli i sali gimnastycznej.
- Konkretne przypadki - nie definicje z podręcznika.
- Bez slajdów czytanych na głos - to rozmowa, nie wykład.
- Kwadrans na pytania - najlepiej bez nauczyciela w sali.
- Numer na koniec - można dzwonić także po miesiącach.
- Materiały dla klasy - krótkie, do zachowania w telefonie.
- Osobne spotkanie dla kadry - jeśli szkoła chce.
Programy
Trzy programy, bo trzynastolatek i osiemnastolatek mają inne problemy
Ten sam warsztat dla wszystkich roczników nie działa. Młodsi potrzebują innych rzeczy niż maturzyści i pytają o coś zupełnie innego.
Pierwszy telefon, pierwsze grupy
To wiek, w którym pojawia się własne konto, grupa klasowa i pierwsze sytuacje, których nikt wcześniej nie tłumaczył. Rozmawiamy o tym, co zrobić, gdy w grupie zaczyna się nabijanie, kiedy screen z rozmowy trafia dalej i dlaczego wysłanie komuś zdjęcia nie kończy się na tej jednej osobie.
Dużo miejsca poświęcamy jednej rzeczy: powiedzeniu o tym dorosłemu. W tym wieku to działa najlepiej i najczęściej rozwiązuje sprawę, zanim urośnie.
Najtrudniejszy rocznik
Statystycznie tu dzieje się najwięcej i tu przychodzi do nas najwięcej zgłoszeń. Grupy klasowe, konta typu „spotted", zdjęcia wysyłane w zaufaniu, pierwsze próby szantażu i pierwsze sytuacje, o których nikt nie mówi w domu.
Mówimy konkretnie i bez owijania, bo w tym wieku ogólniki nie przechodzą. Najważniejszy blok dotyczy szantażu i intymnych zdjęć - co robić, czego nie robić i dlaczego płacenie nigdy niczego nie kończy.
Ślad, który zostaje
Starsi wiedzą już, jak działa internet, więc nie tłumaczymy podstaw. Rozmawiamy o rzeczach, które zaczynają mieć znaczenie: co wychodzi w wyszukiwarce na ich nazwisko, jak wygląda ich ślad w sieci z perspektywy rekrutera albo uczelni i co da się z tym zrobić.
Drugi wątek to odpowiedzialność. Że wrzucenie czyjegoś zdjęcia albo dołączenie do fali nie jest niewinne i bywa sprawą, która kończy się poza szkołą.
Program dobieramy po rozmowie ze szkołą. Jeśli w placówce miała ostatnio miejsce konkretna sytuacja, układamy zakres tak, żeby dotyczył tego, co realnie się dzieje, bez wracania do zdarzenia i bez wskazywania kogokolwiek.
Katalog
Z czego składamy warsztat
Dwadzieścia cztery bloki tematyczne. Na jedno spotkanie wchodzi pięć albo sześć, dobranych do wieku i do tego, co dzieje się w szkole.
Pierwsza godzina
Co zrobić natychmiast, gdy coś o Tobie wyskoczy, i czego nie robić w żadnym wypadku.
Zabezpieczanie dowodów
Zrzuty, nagrania ekranu, linki i daty. Ćwiczone na telefonie, nie opowiadane.
Dlaczego reakcja szkodzi
Jak działają zasięgi i dlaczego obrona w komentarzach podbija to, co Cię krzywdzi.
Skuteczne zgłoszenia
Czym różni się zgłoszenie, które przechodzi, od takiego, które wraca odrzucone.
Szantaż i sekstorcja
Najważniejszy blok. Dlaczego nigdy nie płacić i co zrobić w pierwszych minutach.
Intymne zdjęcia
Co się dzieje, gdy trafią dalej, i dlaczego wina nigdy nie leży po stronie osoby ze zdjęcia.
Anonimowość i jej granice
Ile naprawdę zostaje po człowieku w sieci i co da się ustalić w postępowaniu.
Jak powiedzieć dorosłemu
Konkretne zdania do użycia. Najtrudniejsza rzecz i najczęściej ćwiczona.
Gdy dzieje się to komuś innemu
Jak zareagować, nie zostając kolejną osobą w tłumie i nie ściągając tego na siebie.
Grupy klasowe
Co robić, gdy nabijanie zaczyna się w miejscu, z którego nie da się wyjść.
Konta „spotted"
Jak powstają, kto za nimi stoi i co da się z nimi zrobić.
Fałszywe konta
Gdy ktoś podszywa się pod Ciebie i pisze w Twoim imieniu.
Przerobione zdjęcia
Także te robione programami. Dlaczego to nadal jest sprawa, mimo że „nieprawdziwe".
Nagrywanie w szkole
Filmy z lekcji i przerw. Kiedy przestaje to być żartem.
Ślad w wyszukiwarce
Co widać na Twoje imię i nazwisko i jak to sprawdzić w minutę.
Stare wpisy
Co napisałeś trzy lata temu i co z tym zrobić, zanim zrobi to ktoś inny.
Ustawienia prywatności
Pięć rzeczy do zmiany od razu, na każdej platformie osobno.
Fale i zmasowane ataki
Co się dzieje, gdy pisze do Ciebie naraz kilkaset osób, i jak to wygasić.
Odpowiedzialność
Czym grozi wrzucenie cudzego zdjęcia i kiedy sprawa wychodzi poza szkołę.
Rola świadka
Dlaczego milczenie klasy jest częścią problemu i co da się zrobić bez bohaterstwa.
Kontakt z obcymi
Jak wyglądają pierwsze wiadomości od kogoś, kto ma zły zamiar.
Gry i komunikatory
Miejsca, o których rzadko się mówi, a dzieje się w nich sporo.
Gdzie szukać pomocy
Numery, punkty zgłoszeń i to, kto co realnie może zrobić.
Co po zgłoszeniu
Ile to trwa, jak wygląda i dlaczego czasem trzeba ponawiać.
Warianty
Pięć form spotkania
Od jednej klasy po cały dzień w szkole. Każdy wariant można łączyć z pozostałymi w tym samym terminie.
Warsztat dla klasy
Podstawowa forma. Dziewięćdziesiąt minut, jedna klasa, maksymalnie trzydzieści osób, kwadrans na pytania na koniec.
Dzień antyhejtowy
Cztery kolejne warsztaty w jednym dniu, dla czterech klas, plus spotkanie z kadrą po lekcjach. Najczęściej wybierany wariant przy większych szkołach i najtańszy w przeliczeniu na jedną klasę.
Spotkanie z kadrą
Dla nauczycieli, wychowawców i pedagoga. Procedury, reagowanie na zgłoszenie ucznia i to, czego nie robić w pierwszej reakcji.
Spotkanie dla rodziców
Zwykle wieczorem, przy okazji zebrania. O tym, jak rozmawiać z dzieckiem i dlaczego zabranie telefonu jest najgorszą możliwą reakcją.
Cykl przez rok
Kilka spotkań rozłożonych na rok szkolny, z tym samym rocznikiem. Daje najwięcej, bo uczniowie wracają z realnymi sprawami między spotkaniami.
Konsultacje na miejscu
Godzina po warsztatach, gdy uczniowie mogą podejść pojedynczo. Tu zgłasza się najwięcej realnych spraw.
Grupy nie są mieszane. Uczniowie, kadra i rodzice mają zupełnie inne pytania, a przy dorosłych na sali młodzież przestaje pytać o rzeczy, które są najważniejsze.
Po warsztacie
Co zostaje w szkole
Jednorazowe spotkanie, po którym nic nie zostaje, jest wydatkiem, a nie zmianą. Dlatego zostawiamy rzeczy, które działają jeszcze długo po naszym wyjeździe.
Numer i otwarta ścieżka. Każdy uczestnik dostaje numer, pod który może zadzwonić, i wie, że nie musi tłumaczyć się, dlaczego dzwoni pół roku później. Sporo osób odzywa się właśnie wtedy.
Krótkie materiały do telefonu. Nie broszury, których nikt nie czyta, tylko jedna karta z tym, co robić w pierwszej godzinie, i komplet numerów zaufania z opisem, do czego służą.
Godzina konsultacji na miejscu. Jeśli szkoła ją zamówi, zostajemy po warsztatach i rozmawiamy z uczniami pojedynczo. To zwykle moment, w którym wychodzą sprawy, o których nikt wcześniej nie wiedział.
Podsumowanie dla dyrekcji. Bez nazwisk i bez treści rozmów - tylko obraz tego, co w tej szkole realnie się dzieje i na co warto zwrócić uwagę. To bywa dla dyrekcji najbardziej wartościowa część całego dnia.
- Numer dla każdego uczestnika - bez limitu i bez terminu ważności.
- Karta „pierwsza godzina" - jedna strona, do zachowania w telefonie.
- Komplet numerów zaufania - z opisem, do czego służy każdy.
- Godzina konsultacji na miejscu - rozmowy pojedynczo, jeśli szkoła zamówi.
- Podsumowanie dla dyrekcji - bez nazwisk i bez treści rozmów.
- Kontakt dla pedagoga - gdy pojawi się konkretna sprawa.
- Priorytet dla zgłoszeń z tej szkoły - przez rok od warsztatu.
- Możliwość powrotu - z kolejnym rocznikiem albo z cyklem.
Organizacja
Czego potrzebujemy i jak to ustawić
Im mniej rzeczy do przygotowania, tym większa szansa, że warsztat dojdzie do skutku. Dlatego lista jest krótka.
Sala. Zwykła sala lekcyjna z krzesłami dla jednej klasy w zupełności wystarczy. Nie potrzebujemy auli ani sali gimnastycznej, a przy dużych przestrzeniach warsztat traci połowę skuteczności.
Czas. Dwie godziny lekcyjne pod rząd, najlepiej nie na ostatnich lekcjach w piątek. Rzutnik jest opcjonalny, bo prawie z niego nie korzystamy.
Informacja od szkoły. Czy w placówce miała ostatnio miejsce konkretna sytuacja i czy jest coś, o czym powinniśmy wiedzieć przed wejściem do klasy. To zostaje między nami a osobą, która zgłasza.
Termin. Przy warsztatach prowadzonych bez opłat kolejka bywa dłuższa, bo zależy od budżetu na dany kwartał. Mówimy realny termin od razu, zamiast obiecywać coś, czego nie dowieziemy.
- Zwykła sala lekcyjna - bez auli i sali gimnastycznej.
- Dwie godziny pod rząd - najlepiej nie na końcu piątku.
- Rzutnik opcjonalnie - prawie z niego nie korzystamy.
- Jedna osoba kontaktowa - wychowawca albo pedagog.
- Informacja o sytuacji w szkole - zostaje między nami.
- Bez zgód od rodziców na sam warsztat - to zajęcia, nie badanie.
- Realny termin od razu - także gdy jest odległy.
- Odwołanie bez konsekwencji - gdy szkole coś wypadnie.
Ważne
Możesz zgłosić swoją szkołę sam
Nie musisz być nauczycielem, dyrektorem ani nikim ważnym. Jeśli uważasz, że u Was przydałby się taki warsztat, po prostu napisz albo zadzwoń.
Dalej robimy to my. Kontaktujemy się ze szkołą, tłumaczymy, o co chodzi, i ustalamy termin. Nie musisz nikogo do niczego przekonywać ani chodzić do sekretariatu.
Jeśli nie chcesz, żeby ktoś wiedział, że zgłoszenie poszło od Ciebie - powiedz nam o tym, a nie powiemy. Kontaktujemy się wtedy ze szkołą tak, jak z każdą inną, bez wskazywania, skąd wziął się pomysł.
Działa to też przez samorząd uczniowski i przez wychowawcę, jeśli macie takiego, z którym da się rozmawiać. Ale nie jest to konieczne. Jedna wiadomość od jednej osoby wystarczy, żebyśmy się odezwali.
Zgłoś swoją szkołę- Wystarczy nazwa i miasto - resztę ustalimy sami.
- Nie musisz nikogo pytać o zgodę - zgłoszenie to nie zobowiązanie.
- Możesz zostać anonimowy - powiedz nam o tym.
- Nie idziemy z tym do wychowawcy - chyba że tak ustalimy.
- Samorząd uczniowski - dobra droga, ale nie jedyna.
- Rada rodziców - często to ona znajduje środki.
- Nie ma znaczenia, ile masz lat - zgłoszenie jest zgłoszeniem.
- Odpowiadamy każdemu - nawet gdy termin wypada za pół roku.
Dla nauczyciela, pedagoga albo dyrekcji
Ta część jest dla dorosłego, który to organizuje, więc krótko i konkretnie.
Czego potrzebujemy: sala z krzesłami dla jednej klasy, dwie godziny lekcyjne pod rząd i informacja, czy w szkole miała ostatnio miejsce jakaś konkretna sytuacja. Rzutnik jest opcjonalny, bo prawie z niego nie korzystamy.
Czego nie robimy: nie prowadzimy zajęć dla całego rocznika naraz, nie wskazujemy uczniów, nie relacjonujemy potem treści rozmów i nie zastępujemy interwencji w konkretnej sprawie. Jeśli w szkole trwa realny problem, jest to osobna rozmowa i osobny tryb.
Rozliczenie: gdy mamy środki na warsztaty prowadzone bez opłat, mówimy to przy zgłoszeniu. Gdy budżet na dany okres jest wyczerpany, podajemy koszt i termin - wtedy finansuje to zwykle organ prowadzący, rada rodziców albo lokalny sponsor. Wyceniamy indywidualnie, zależnie od liczby klas i dojazdu.
Zgłoszenia od uczniów traktujemy poważnie i kontaktujemy się z placówką sami. Jeśli uczeń poprosił o dyskrecję, nie ujawniamy, kto zgłosił.
Zgłoszenie
Zgłoś swoją szkołę
Wystarczy nazwa szkoły i miasto. Odezwiemy się i powiemy od razu, czy mamy w tym momencie środki na warsztat bez opłat, czy trzeba szukać finansowania.
Zgłoszenie nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje. Jeśli nie chcesz, żeby szkoła wiedziała, że zgłoszenie poszło od Ciebie, napisz o tym - nie powiemy. Jeśli masz teraz konkretną sprawę i potrzebujesz pomocy, nie czekaj na warsztat, tylko zadzwoń pod 222 900 142.
Pytania
To, o co pytacie najczęściej
Krótko i bez owijania.
Warsztat jest za darmo czy płatny?
Zależy od tego, czy mamy w danym momencie środki. Część warsztatów prowadzimy bez opłat, z pieniędzy od firm i darczyńców, i staramy się, żeby było ich jak najwięcej. Gdy budżet na dany okres się wyczerpie, warsztat jest normalnie płatny i finansuje go szkoła, organ prowadzący albo rada rodziców. Mówimy o tym od razu przy zgłoszeniu.
Czy uczeń albo rodzic musi za coś zapłacić?
Nie, nigdy. Jeśli warsztat jest płatny, koszt pokrywa szkoła, gmina, rada rodziców albo sponsor. Nie zbieramy pieniędzy od uczniów ani nie prosimy rodziców o dopłaty do zajęć.
Mogę zgłosić szkołę, chociaż jestem uczniem?
Tak i robi tak sporo osób. Wystarczy nazwa szkoły i miasto, a resztą zajmiemy się my – to my kontaktujemy się z placówką i tłumaczymy, o co chodzi. Nie musisz nikogo przekonywać ani chodzić do sekretariatu.
Czy szkoła się dowie, że to ja zgłosiłem?
Tylko jeśli tego chcesz. Napisz nam, że wolisz zostać anonimowy, a skontaktujemy się z placówką tak, jak z każdą inną, bez wskazywania, skąd wziął się pomysł.
Będziecie nam mówić, żebyśmy odłożyli telefony?
Nie. To rada, której nikt nigdy nie posłuchał, a przy okazji zamyka rozmowę, zanim się zacznie. Nie straszymy, nie moralizujemy i nie robimy z internetu potwora. Mówimy o tym, co realnie zrobić, gdy coś już się dzieje.
Ile osób może być na warsztacie?
Jedna klasa, maksymalnie trzydzieści osób. Przy większych grupach robi się prelekcja, a prelekcje nie działają – nikt nie zadaje pytań przy dwustu osobach na sali gimnastycznej. Jeśli szkoła chce objąć cały rocznik, robimy kilka spotkań.
Ile to trwa?
Dziewięćdziesiąt minut, czyli dwie lekcje pod rząd, z kwadransem na pytania na koniec. Najciekawsze pytania pojawiają się zwykle dopiero wtedy, gdy nauczyciel wyjdzie z sali, więc zwykle tak to organizujemy.
U nas była konkretna sytuacja. Powiecie o niej na forum?
Nie i nie wskazujemy nikogo. Powiedzcie nam o niej przy zgłoszeniu, a ułożymy warsztat tak, żeby dotyczył tego, co realnie się dzieje – bez wracania do zdarzenia i bez wymieniania kogokolwiek. Jeśli sprawa nadal trwa, to osobny tryb i osobna rozmowa.
Mam teraz sprawę i nie chcę czekać na warsztat
Nie czekaj. Zadzwoń pod 222 900 142 albo skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – to zupełnie osobna ścieżka i nie ma nic wspólnego z tym, czy Twoja szkoła zamówiła warsztat.
Czy program jest taki sam dla każdego rocznika?
Nie i to jest ważne, bo trzynastolatek i maturzysta mają zupełnie inne problemy. Mamy trzy programy: dla klas 4-6 o pierwszym telefonie i grupach klasowych, dla klas 7-8 o szantażu i zdjęciach, oraz dla szkół średnich o śladzie w wyszukiwarce i odpowiedzialności. Zakres składamy z katalogu dwudziestu czterech bloków, dobierając pięć albo sześć na jedno spotkanie.
Da się zrobić więcej zajęć w jednym dniu?
Tak i jest to najczęściej wybierany wariant. Dzień antyhejtowy to cztery warsztaty pod rząd dla czterech klas plus spotkanie z kadrą po lekcjach. W przeliczeniu na jedną klasę wychodzi najtaniej, a szkoła załatwia temat za jednym razem.
Czy gwarantujecie publikację?
Nie, bo decyduje redakcja. Gwarantujemy znalezienie kąta, dobór właściwych adresatów i przygotowanie wiadomości, która ma realną szansę zostać przeczytana. Reszta zależy od planów redakcyjnych, na które nikt nie ma wpływu.
Co zostaje po warsztacie?
Numer, pod który każdy uczestnik może zadzwonić bez limitu czasu, krótka karta z tym, co robić w pierwszej godzinie, i komplet numerów zaufania z opisem. Jeśli szkoła zamówi, zostajemy godzinę na rozmowy pojedyncze – wtedy wychodzi najwięcej realnych spraw. Dyrekcja dostaje podsumowanie bez nazwisk i bez treści rozmów.
Robicie też szkolenia dla nauczycieli i rodziców?
Tak, to osobne spotkania i można je połączyć z warsztatami dla klas w tym samym dniu. Kadra i rodzice mają zupełnie inne pytania niż uczniowie, więc nie mieszamy tych grup.
Niezależnie od warsztatów
Numery, pod które możesz zadzwonić zawsze
Wszystkie są bezpłatne, także z komórki i bez doładowania.
Pełną listę numerów z opisem znajdziesz na stronie o konsultacjach. Warto je sobie zapisać w telefonie, nawet jeśli teraz nic się nie dzieje.
Zobacz też
Inne rzeczy, które mogą Ci się przydać
Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.
Na koniec
Jedna wiadomość od jednej osoby wystarczy
Nie musisz nikogo przekonywać ani niczego załatwiać. Napisz nazwę szkoły i miasto, a resztą zajmiemy się my.