Rodzice · Fundacja Usuwanie Hejtu
Audyt bezpieczeństwa dziecka
Sprawdzamy, co obcy człowiek jest w stanie ustalić o Waszym dziecku w ciągu jednego wieczoru. Dwadzieścia cztery obszary, raport z listą znalezisk i wdrożenie zmian po naszej stronie. To usługa płatna i jedna z niewielu, których nie prowadzimy nieodpłatnie - niżej tłumaczymy dlaczego.
Audytu nie prowadzimy bez wiedzy dziecka. Nigdy, nawet gdy rodzic o to prosi.
Zanim zamówicie
Gdy coś już się dzieje, audyt nie jest tym, czego potrzebujecie
Mówimy to na wstępie, bo wolimy stracić zlecenie niż sprzedać usługę nie na czas. Audyt jest działaniem zapobiegawczym. Jeśli sprawa trwa - krążą zdjęcia, ktoś grozi, pojawiły się dane dziecka - to zupełnie inna ścieżka, prowadzona natychmiast i przy sprawach dzieci nieodpłatnie w miarę naszych środków.
Audytu nie proponujemy nikomu, dopóki bieżąca sprawa nie zostanie zamknięta. Najpierw gasimy pożar, a dopiero potem sprawdzamy instalację.
Sedno
Po co to komu
Audyt odpowiada na jedno pytanie, którego prawie nikt sobie nie zadaje, dopóki nie jest za późno: co obcy człowiek jest w stanie ustalić o Waszym dziecku, mając wyłącznie jego imię i nazwisko oraz jeden wieczór.
Odpowiedź w większości spraw, które prowadzimy, brzmi: znacznie więcej, niż rodzice zakładają. Szkołę. Przybliżony adres. Godziny powrotu. Imiona rodzeństwa. Klub sportowy. Wygląd klatki schodowej. Kiedy nikogo nie ma w domu.
Nie dlatego, że ktoś się gdzieś włamał. Prawie zawsze dlatego, że wszystkie te informacje ktoś kiedyś sam opublikował - w kilkunastu miejscach, przez kilka lat, w dobrej wierze i bez świadomości, że składają się w całość.
Audyt polega właśnie na złożeniu tego w całość. Robimy dokładnie to, co zrobiłaby osoba o złych zamiarach - tyle że wynik trafia do Was, razem z listą tego, co da się z tym zrobić, i z wykonaniem większości tych rzeczy po naszej stronie.
To nie jest usługa dla wszystkich i nie każdemu jest potrzebna. Ma sens, gdy dziecko zaczyna być rozpoznawalne, gdy w rodzinie jest ku temu konkretny powód albo gdy po prostu chcecie wiedzieć, na czym stoicie.
- 01Robimy to, co zrobiłby napastnik. Wynik trafia do Was.
- 02Prawie nigdy nie ma włamania. Dane są składane, nie wykradane.
- 0324 obszary, nie jedno wyszukiwanie. Pełny wykaz niżej.
- 04Raport z priorytetami. Co pilne, co może poczekać.
- 05Wdrożenie po naszej stronie. Nie zostawiamy Was z listą zadań.
Zakres
Co dokładnie sprawdzamy
Dwadzieścia cztery obszary w sześciu blokach. Każdy z nich to osobna praca i osobna pozycja w raporcie - dlatego opisujemy je pojedynczo, żebyście wiedzieli, za co płacicie.
Blok 1 · Ślad publiczny dziecka
Wyniki wyszukiwania
Imię i nazwisko oraz warianty: zdrobnienia, ksywki, błędne zapisy, nazwisko z nazwą miasta i szkoły. Sprawdzamy kilkanaście kombinacji, nie jedną.
Wyszukiwanie obrazem
Gdzie jeszcze w sieci znajdują się zdjęcia dziecka, także te, o których nikt w rodzinie nie wie. To zwykle najbardziej zaskakująca część raportu.
Publiczne profile
Inwentaryzacja kont na wszystkich popularnych platformach, wraz z oceną, co widać z zewnątrz bez logowania i bez bycia znajomym.
Oznaczenia i wzmianki
Treści opublikowane przez inne osoby, w których dziecko występuje albo jest wymienione. Nie musi publikować nic, żeby być w sieci obecne.
Blok 2 · Dane, miejsce i rytm dnia
Ustalenie adresu
Sprawdzamy, do jakiego poziomu da się zawęzić miejsce zamieszkania: miasto, dzielnica, ulica, konkretny budynek. Podajemy, z czego dokładnie to wynika.
Szkoła i klasa
Czy da się je ustalić i na jakiej podstawie: logo na ubraniu, tło zdjęcia, profil placówki, oznaczenia znajomych.
Rozkład dnia i trasy
Co wynika z regularnie publikowanych treści: godziny wyjścia i powrotu, przystanek, miejsca odwiedzane po lekcjach, weekendowe rytuały.
Metadane i geolokalizacja
Czy publikowane zdjęcia zawierają zapisane położenie i czy w tle widać elementy pozwalające ustalić miejsce.
Blok 3 · Konta i zabezpieczenia
Inwentaryzacja kont
Wszystkie konta, także porzucone sprzed lat, o których dziecko zdążyło zapomnieć. Te bywają najbogatszym źródłem danych.
Ustawienia prywatności
Przegląd każdej platformy osobno: kto może pisać, komentować, oznaczać, widzieć listę znajomych i stare wpisy. Z listą konkretnych zmian.
Wycieki danych
Sprawdzenie, czy adresy e-mail i numery używane przez dziecko figurują w znanych wyciekach z serwisów.
Logowanie i dostępy
Czy włączone jest logowanie dwuetapowe, jakie aplikacje mają dostęp do kont i czy nie zostały gdzieś aktywne stare urządzenia.
Blok 4 · Podszywanie się i treści szkodliwe
Fałszywe konta
Profile założone na dane albo zdjęcia dziecka. Sprawdzamy popularne platformy oraz warianty pisowni nazwy.
Przerobione materiały
Czy zdjęcia dziecka nie zostały wykorzystane w przeróbkach albo memach krążących poza jego wiedzą.
Fora i grupy lokalne
Publiczne wątki i grupy związane ze szkołą lub miastem, w których pojawia się imię dziecka albo opis wskazujący na nie.
Konta „spotted"
Profile powiązane ze szkołą albo okolicą, na których publikuje się treści o uczniach. Sprawdzamy, czy dziecko już się na nich pojawiło.
Blok 5 · Ślad zostawiony przez dorosłych
Konta rodziców
Co Państwo sami opublikowali o dziecku przez lata. To zwykle największa pojedyncza pozycja w całym raporcie i piszemy o niej osobno niżej.
Profile szkoły i klubów
Relacje z wycieczek, zawodów, akademii i konkursów, często z podpisanymi imionami. Bogate źródło, na które nikt nie patrzy.
Zgody na wizerunek
Przegląd tego, na co podpisali się Państwo w szkole i w organizacjach, oraz wskazanie, co da się zawęzić albo wycofać.
Dalsza rodzina i znajomi
Zdjęcia publikowane przez dziadków, ciocie i rodziców kolegów. Zwykle poza jakąkolwiek kontrolą i zwykle bez złej woli.
Blok 6 · Otoczenie i ocena ryzyka
Kto obserwuje
Analiza obserwujących pod kątem kont bez powiązań rówieśniczych, świeżo założonych albo wykazujących nietypowe zainteresowanie.
Grupy i społeczności
Publiczne grupy, serwery i społeczności, w których dziecko jest obecne, wraz z oceną, kto ma tam dostęp do jego treści.
Kontakty od dorosłych
Sprawdzenie, czy w publicznych interakcjach nie widać kontaktów od osób dorosłych spoza otoczenia dziecka.
Ocena ryzyka
Zebranie wszystkiego w jeden obraz: co jest pilne, co ważne, a co można zostawić. Bez tej części raport byłby tylko listą.
Największą część śladu zwykle zostawili dorośli
To jest ta część raportu, która bywa najtrudniejsza do przyjęcia, więc uprzedzamy o niej przed zamówieniem.
W większości audytów, które prowadzimy, znaczna część danych o dziecku pochodzi z kont rodziców, dziadków i placówek - nie z kont samego dziecka. Zdjęcie z pierwszego dnia szkoły z tabliczką i nazwą placówki. Post urodzinowy z pełnym imieniem i wiekiem. Relacja z zawodów na profilu klubu. Wspólne zdjęcie z opisem miejsca.
Każde z osobna jest zupełnie niewinne i publikowane z dumy. Razem tworzą profil, którego nastolatek nigdy nie zbudowałby sam - i którego nie ma jak cofnąć bez świadomej pracy.
Nie piszemy tego, żeby kogokolwiek obwiniać. Piszemy, bo audyt, który pomija konta rodziców, jest audytem połowicznym - a to jest ta połowa, w której zwykle leży najwięcej do zrobienia i którą najłatwiej naprawić, bo macie do niej pełny dostęp.
W pakiecie rodzinnym obejmujemy tę część w całości: konta obojga rodziców, przegląd zgód podpisanych w szkole i w organizacjach oraz kontakt z placówkami w sprawie treści, które już są opublikowane.
Przebieg
Jak to wygląda krok po kroku
Od zamówienia do zamknięcia wdrożenia mija zwykle od trzech do czterech tygodni, z czego sam raport jest gotowy po dziesięciu do czternastu dniach roboczych.
Rozmowa wstępna. Ustalamy, czego dokładnie dotyczy zlecenie, czy jest jakiś konkretny powód i czy dziecko wie o audycie. Bez tej ostatniej rzeczy nie zaczynamy.
Zebranie punktu wyjścia. Potrzebujemy imienia i nazwiska, wieku, miasta, nazwy szkoły oraz listy platform, z których dziecko korzysta. Nie potrzebujemy haseł ani dostępu do kont.
Praca właściwa. Przechodzimy przez dwadzieścia cztery obszary. To jest ta część, która trwa najdłużej, bo wymaga składania informacji z wielu źródeł, a nie odpalenia jednego narzędzia.
Weryfikacja znalezisk. Każde ustalenie sprawdzamy powtórnie, żeby nie umieścić w raporcie czegoś, co dotyczy innej osoby o tym samym nazwisku. Przy popularnych nazwiskach to potrafi zająć więcej czasu niż samo wyszukiwanie.
Raport i omówienie. Dostajecie dokument, a potem rozmawiamy o nim - bo sam raport bez omówienia zwykle ląduje w szufladzie.
Wdrożenie. Zmiany, usunięcia i wystąpienia realizujemy my. Państwo dostajecie na koniec listę tego, co zostało zrobione, i krótką listę tego, co pozostaje po Waszej stronie.
Zakres, powód, potwierdzenie, że dziecko wie.
Dane podstawowe. Bez haseł i bez dostępu do kont.
Dwadzieścia cztery obszary, każdy osobno.
Powtórne sprawdzenie każdego znaleziska.
Dokument plus rozmowa, nie sam plik.
Zmiany i usunięcia po naszej stronie.
Produkt
Co dokładnie dostajecie w raporcie
Raport ma sześć części i jest napisany tak, żeby dało się go przeczytać bez znajomości technologii. Bez żargonu i bez ocen moralnych.
Streszczenie na jedną stronę. Najważniejsze ustalenia i to, co wymaga działania w pierwszej kolejności. Tę część czyta się w pięć minut i zwykle wystarcza, żeby zrozumieć skalę.
Lista znalezisk. Każde ustalenie osobno: co znaleźliśmy, gdzie to jest, z czego wynika i jak trudne było do znalezienia. Ta ostatnia informacja bywa najbardziej wymowna.
Ocena ryzyka. Każde znalezisko z przypisanym poziomem: pilne, istotne, do uporządkowania. Bez tego raport byłby listą stu rzeczy bez wskazówki, od czego zacząć.
Rekonstrukcja profilu. Część, która robi największe wrażenie: opisujemy, co obcy człowiek byłby w stanie powiedzieć o Waszym dziecku, gdyby miał tylko jego imię i nazwisko. Napisane jego językiem, nie naszym.
Plan naprawczy. Konkretne działania, podzielone na te, które wykonujemy my, i te, które musicie zrobić Państwo sami - z instrukcją krok po kroku dla każdej pozycji.
Załączniki. Zrzuty, adresy i zestawienie kont. W formie, którą da się przekazać dalej - szkole, kancelarii albo organom - bez tłumaczenia po drodze, co jest czym.
- Streszczenie na stronę - do przeczytania w pięć minut.
- Lista znalezisk - co, gdzie i z czego wynika.
- Trudność znalezienia - przy każdej pozycji.
- Ocena ryzyka - pilne, istotne, do uporządkowania.
- Rekonstrukcja profilu - co ustaliłby obcy człowiek.
- Plan naprawczy - z podziałem na nas i na Was.
- Załączniki - w formie do przekazania dalej.
- Omówienie w rozmowie - raport bez niej ląduje w szufladzie.
Wykonanie
Co robimy za Was po raporcie
To jest różnica między audytem a raportem. Nie zostawiamy Was z listą stu rzeczy do zrobienia - większość z nich wykonujemy sami, w cenie pakietu pełnego.
Zgłoszenia o usunięcie treści. Do serwisów, do administratorów forów i do właścicieli stron, na których pojawiły się dane albo zdjęcia dziecka. Prowadzimy to do skutku, łącznie z odwołaniami po odmowie.
Wyłączanie z wyników wyszukiwania. Osobna ścieżka od usunięcia samej strony i przy treściach dotyczących dzieci często skuteczna nawet wtedy, gdy strona zostaje.
Usuwanie fałszywych kont. Jeśli w audycie wyjdą profile założone na dane dziecka, zgłaszamy je w kategorii podszywania się i prowadzimy sprawę aż do usunięcia.
Kontakt z placówkami. Ze szkołą, klubem albo organizacją w sprawie opublikowanych zdjęć oraz zakresu podpisanych zgód. Ta rozmowa idzie łatwiej, gdy prowadzi ją ktoś z zewnątrz.
Konfiguracja ustawień. Przechodzimy z Wami przez każdą platformę osobno i ustawiamy to, co trzeba ustawić. Zdalnie albo przy telefonie - zależnie od tego, jak Wam wygodniej.
Zamknięcie starych kont. Odzyskanie i usunięcie porzuconych profili sprzed lat. To zwykle najbardziej żmudna część i jednocześnie ta, która daje największy efekt.
Kontrola po trzydziestu dniach. Sprawdzamy, czy usunięte treści nie wróciły i czy ustawienia nie zmieniły się po aktualizacjach. Wynik dostajecie w krótkiej notatce.
- Zgłoszenia o usunięcie - prowadzone do skutku, z odwołaniami.
- Wyłączanie z wyszukiwarki - osobna ścieżka.
- Usuwanie fałszywych kont - w trybie podszywania się.
- Kontakt ze szkołą i klubami - prowadzimy go my.
- Konfiguracja ustawień - każda platforma osobno.
- Zamknięcie starych kont - najżmudniejsze, największy efekt.
- Kontrola po 30 dniach - w cenie pakietu pełnego.
- Notatka końcowa - co zrobiono i co zostaje po Waszej stronie.
Dziecko musi o tym wiedzieć
To zasada, od której nie odstępujemy, i warto o niej wiedzieć przed zamówieniem, bo bywa powodem rezygnacji.
Nie prowadzimy audytu bez wiedzy dziecka. Jeśli rodzic chce, żeby dziecko o niczym nie wiedziało, odmawiamy i tłumaczymy dlaczego. Usługa oparta na tym, że nastolatek się nie dowie, kończy się zawsze tak samo: dowiaduje się i traci zaufanie do wszystkich naraz.
To nie jest sprawdzanie dziecka. Nie czytamy jego wiadomości, nie logujemy się na jego konta, nie prosimy o hasła i nie instalujemy niczego na jego telefonie. Sprawdzamy wyłącznie to, co jest dostępne publicznie - czyli to, co widzi każdy obcy człowiek.
Przy starszych nastolatkach proponujemy udział. Rozmowa o wynikach z szesnastolatkiem daje zwykle więcej niż wszystko inne w tym audycie: to jest moment, w którym pierwszy raz widzi, jak wygląda z zewnątrz.
Pomagamy przeprowadzić tę rozmowę. Jeśli nie wiecie, jak o tym powiedzieć, robimy to razem z Wami. Zwykle wystarcza wyjaśnienie dokładnie tego, co jest w akapicie wyżej.
A jeśli dziecko wyraźnie się temu sprzeciwia - rozmawiamy o tym, zanim cokolwiek zrobimy. Nie jesteśmy stroną w Waszym domowym sporze i nie prowadzimy usługi, którą nastolatek odbiera jako inwigilację.
Cennik
Ile to kosztuje
Trzy warianty. Ceny są netto, do kwot doliczany jest podatek. Płatność w dwóch ratach: przy starcie i po odbiorze raportu.
Audyt podstawowy - 4 500 zł netto. Wszystkie dwadzieścia cztery obszary, pełny raport z oceną ryzyka i planem naprawczym oraz omówienie w rozmowie. Wdrożenie pozostaje po Waszej stronie - dostajecie instrukcje krok po kroku do każdej pozycji.
Audyt pełny - 8 000 zł netto. To samo co wyżej plus całe wdrożenie po naszej stronie: zgłoszenia o usunięcie prowadzone do skutku, wyłączanie z wyników wyszukiwania, usuwanie fałszywych kont, kontakt z placówkami, konfiguracja ustawień, zamknięcie starych kont i kontrola po trzydziestu dniach.
Audyt rodzinny - 14 000 zł netto. Pełny audyt dla dwojga dzieci oraz przegląd kont obojga rodziców wraz z zgodami podpisanymi w szkołach i organizacjach. Wdrożenie w całości po naszej stronie. Każde kolejne dziecko w rodzinie to 3 000 zł netto.
Audyt z rocznym nadzorem - 15 500 zł netto. Audyt pełny połączony z dwunastoma miesiącami monitoringu wizerunku. Osobno kosztowałoby to 16 800 zł netto.
Powtórzenie audytu po roku dla tego samego dziecka: minus trzydzieści procent, bo punkt wyjścia mamy już opisany.
Zadzwoń: 222 900 142- Podstawowy 4 500 zł - audyt i raport, wdrożenie po Waszej stronie.
- Pełny 8 000 zł - z wdrożeniem i kontrolą po 30 dniach.
- Rodzinny 14 000 zł - dwoje dzieci plus konta rodziców.
- Kolejne dziecko +3 000 zł - w pakiecie rodzinnym.
- Z rocznym nadzorem 15 500 zł - zamiast 16 800 zł osobno.
- Powtórzenie po roku −30% - punkt wyjścia już mamy.
- Płatność w dwóch ratach - start i odbiór raportu.
- Ceny netto - do kwot doliczany jest podatek.
Dlaczego akurat ta usługa jest płatna
Pytanie zasadne, skoro sprawy dzieci prowadzimy nieodpłatnie w miarę posiadanych środków. Odpowiedź jest prosta i mówimy ją wprost.
Audyt to praca zapobiegawcza, a nie ratunkowa. Środki na pomoc nieodpłatną przeznaczamy na sprawy, w których coś już się dzieje: na dzieci po szantażu, z rozsyłanymi zdjęciami, w trakcie zmasowanego ataku, z opublikowanym adresem. Tam liczą się godziny.
Jeden audyt to kilkadziesiąt godzin pracy człowieka. Nie da się go zrobić narzędziem ani zrobić hurtem dla dziesięciu rodzin naraz. Gdybyśmy finansowali audyty ze środków przeznaczonych na pomoc, tamtych spraw poprowadzilibyśmy realnie mniej.
To działa też w drugą stronę i dlatego mówimy o tym bez skrępowania: pieniądze z audytów i z pozostałych usług komercyjnych są dokładnie tym, z czego finansujemy sprawy prowadzone bez opłat. Im więcej takich zleceń, tym więcej dzieci przyjmiemy nieodpłatnie.
I zasada, której trzymamy się niezależnie od wszystkiego: gdy u Was coś już się dzieje, audytu nie proponujemy w ogóle. Wtedy zaczynamy od sprawy, bez rozmowy o kosztach - i dopiero po jej zamknięciu wracamy do tematu, jeśli w ogóle ma to jeszcze sens.
Granice
Czego nie robimy
Sześć rzeczy, których od nas nie dostaniecie, niezależnie od wybranego pakietu.
Nie czytamy wiadomości
Nie mamy dostępu do prywatnych rozmów dziecka, nie prosimy o hasła i nie logujemy się na żadne jego konto. Cały audyt opiera się na treściach publicznie dostępnych.
Nie instalujemy oprogramowania
Żadnej aplikacji na telefonie dziecka, niczego śledzącego lokalizację ani pokazującego, co robi. To nie jest ten rodzaj usługi i nigdy nie będzie.
Nie działamy w tajemnicy
Nie prowadzimy audytu bez wiedzy dziecka, także wtedy, gdy rodzic o to prosi. To warunek niepodlegający negocjacji.
Nie obiecujemy wyczyszczenia internetu
Część treści usuwa się w dni, część wymaga dłuższej drogi, a przy niektórych miejscach nie da się mieć pewności. Mówimy to przed zleceniem, a nie po.
Nie oceniamy Waszego wychowania
Raport zawiera ustalenia i rekomendacje, nie komentarze o tym, co należało zrobić wcześniej. Nie po to go zamawiacie.
Nie sprzedajemy audytu w kryzysie
Gdy sprawa już trwa, audytu nie proponujemy. Zaczynamy od sprawy i bez rozmowy o kosztach.
Zamówienie
Zamówcie audyt albo najpierw zapytajcie
Rozmowa wstępna nic nie kosztuje i nie zobowiązuje do niczego. Powiemy uczciwie, czy audyt ma w Waszej sytuacji sens - bywa, że odradzamy.
Do rozmowy wstępnej nie potrzebujemy żadnych danych dziecka poza imieniem i wiekiem. Nie prosimy o hasła ani o dostęp do kont - ani teraz, ani na żadnym etapie audytu. Jeśli u Was coś już się dzieje, powiedzcie o tym w pierwszym zdaniu: wtedy to jest inna, pilniejsza ścieżka i nie zaczynamy jej od rozmowy o pieniądzach.
FAQ
To, o co pytacie najczęściej
Krótko i bez owijania.
Za co dokładnie płacimy?
Za kilkadziesiąt godzin pracy człowieka nad dwudziestoma czterema obszarami, za powtórną weryfikację każdego znaleziska, za raport w sześciu częściach z oceną ryzyka i planem naprawczym oraz – w pakiecie pełnym – za wykonanie większości działań naprawczych po naszej stronie: zgłoszeń o usunięcie prowadzonych do skutku, wyłączania z wyników wyszukiwania, usuwania fałszywych kont, kontaktu z placówkami i zamknięcia starych kont.
Czy nie da się tego zrobić samemu?
Część owszem i mówimy o tym wprost. Wpisanie imienia dziecka w wyszukiwarkę i przejrzenie ustawień prywatności to rzeczy do zrobienia w jedno popołudnie, opisane u nas na stronie o ochronie prywatności. Audyt zaczyna się tam, gdzie to się kończy: przy składaniu informacji z kilkunastu źródeł w jeden obraz, przy wyszukiwaniu obrazem, przy odzyskiwaniu porzuconych kont i przy prowadzeniu zgłoszeń o usunięcie do skutku.
Dlaczego to jest płatne, skoro pomagacie dzieciom za darmo?
Bo audyt jest działaniem zapobiegawczym, a środki na pomoc nieodpłatną przeznaczamy na sprawy, w których coś już się dzieje – po szantażu, przy rozsyłanych zdjęciach, przy opublikowanym adresie. Działa to też w drugą stronę: pieniądze z audytów finansują dokładnie te sprawy prowadzone bez opłat.
Czy dziecko musi wiedzieć?
Tak i jest to warunek, od którego nie odstępujemy. Nie prowadzimy audytu w tajemnicy przed dzieckiem, także gdy rodzic o to prosi. Usługa oparta na tym, że nastolatek się nie dowie, kończy się zawsze tak samo – dowiaduje się i traci zaufanie do wszystkich naraz. Przy starszych nastolatkach proponujemy wręcz ich udział w omówieniu wyników.
Czy potrzebujecie haseł do kont dziecka?
Nie, na żadnym etapie. Nie prosimy o hasła, nie logujemy się nigdzie i nie instalujemy niczego na telefonie. Sprawdzamy wyłącznie treści publicznie dostępne, czyli dokładnie to, co widzi każdy obcy człowiek. Wyjątkiem jest odzyskiwanie porzuconych kont w ramach wdrożenia, ale robimy to razem z Wami i z dzieckiem, a nie zamiast Was.
Ile to trwa?
Raport jest gotowy po dziesięciu do czternastu dniach roboczych, a całość z wdrożeniem zamyka się zwykle w trzy do czterech tygodni. Przy popularnych nazwiskach etap weryfikacji bywa dłuższy, bo trzeba oddzielić ustalenia dotyczące innych osób o tym samym nazwisku.
A jeśli nic nie znajdziecie?
To najlepszy możliwy wynik i tak też go opisujemy w raporcie. W praktyce zdarza się to rzadko: nawet przy dzieciach bez własnych kont zwykle znajdujemy ślad pozostawiony przez szkołę, kluby i dorosłych z rodziny. Raport dostajecie niezależnie od wyniku, razem z rekonstrukcją profilu i oceną ryzyka.
Czy sprawdzacie też nasze konta?
W pakiecie rodzinnym tak i jest to jedna z ważniejszych jego części. W większości audytów znaczna część danych o dziecku pochodzi z kont rodziców, dziadków i placówek, a nie z kont samego dziecka. Audyt, który to pomija, jest połowiczny – a jest to akurat ta połowa, którą najłatwiej naprawić, bo macie do niej pełny dostęp.
Mamy troje dzieci. Jak to policzyć?
Pakiet rodzinny za 14 000 zł netto obejmuje dwoje dzieci oraz konta obojga rodziców, a każde kolejne dziecko to 3 000 zł netto. Przy trojgu dzieci wychodzi więc 17 000 zł netto z pełnym wdrożeniem dla wszystkich.
Czy warto powtarzać audyt?
Zwykle raz na rok albo dwa, i tylko wtedy, gdy w życiu dziecka coś się zmienia: nowa szkoła, nowe konta, początek publicznej aktywności. Powtórzenie kosztuje o trzydzieści procent mniej, bo punkt wyjścia mamy już opisany i porównujemy stan zamiast budować obraz od zera. Alternatywą dla powtarzania jest monitoring, czyli sprawdzanie ciągłe.
Co, jeśli w audycie wyjdzie coś poważnego?
Wtedy przerywamy audyt i zajmujemy się tym od razu, nie czekając na raport ani na jego odbiór. Jeśli sprawa dotyczy materiałów intymnych, szantażu albo gróźb, prowadzimy ją bez opłat i mówimy Wam wprost, jakie kroki należy podjąć poza internetem. Audyt kończymy potem.
U nas już się coś dzieje. Zamówić audyt?
Nie. Zadzwońcie pod 222 900 142 i powiedzcie o tym w pierwszym zdaniu – to zupełnie inna ścieżka, zgłoszenie jest bez opłat, a sprawy dzieci prowadzimy nieodpłatnie w miarę posiadanych środków. Audytu nie proponujemy nikomu, dopóki bieżąca sprawa nie zostanie zamknięta.
Zobacz też
Powiązane usługi i materiały
Część z tego jest bez opłat i warto zacząć właśnie od tego.
Na koniec
Zacznijcie od wpisania imienia dziecka w wyszukiwarkę
To pięć minut i nic nie kosztuje. Jeśli wynik Was zaniepokoi, zadzwońcie - a jeśli nie, prawdopodobnie audyt nie jest Wam w tej chwili potrzebny i tak też Wam powiemy.
Zostań stałym wsparciem
Wybierz swój poziom w walce z hejtem.
Comiesięczne wsparcie daje nam to, czego hejt nie ma - stabilność. Dzięki stałym darczyńcom działamy bez przerwy. Wybierz poziom i dołącz.
Wolisz własną kwotę?
Wpisz dowolną sumę — każda złotówka to realne działania. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak Ci wygodnie.
Jednorazowa zrzutka
Nie chcesz subskrypcji? Wpłać jednorazowo na publiczną zbiórkę - też trafia na Ścianę Chwały.
Wpłać na zrzutkęPrzelew na konto
Dla większych darowizn i wsparcia firmowego. Wystaw przelew bezpośrednio na konto fundacji.
nr konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002