Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu
Usuwanie hejtu na Instagramie
Ktoś wrzucił Twoje zdjęcie, zrobił konto z Twoim imieniem albo przerobił Twoją fotkę? Napisz do nas. Zgłoszenie nic nie kosztuje i nie musisz mieć pieniędzy, żeby je wysłać. Potrzebujemy tylko numeru do jakiejś dorosłej osoby, której ufasz. Zaraz tłumaczymy, po co.
Nie oceniamy Cię i nie pytamy, po co wrzuciłeś to zdjęcie.
Jeśli dzieje się coś złego teraz
Zadzwoń, nie czekaj na naszą odpowiedź
Zgłoszenie do nas to nie jest pomoc natychmiastowa. Jeśli boisz się o siebie albo ktoś Ci grozi, użyj tych numerów.
Pod 116 111 możesz zadzwonić bez niczego. Bez imienia, bez numeru do rodzica, bez tłumaczenia się. Jeśli na razie nie chcesz nikomu mówić, zacznij od tego.
Krok po kroku
Jak to działa
Trzy kroki. Pierwszy zajmuje minutę i nic nie kosztuje.
Piszesz do nas
Krótko: co się dzieje i gdzie to jest. Nie musisz ładnie tłumaczyć ani niczego udowadniać. Wystarczy jedno zdanie i nazwa konta albo link.
To jest zawsze bez opłat. Nie ma tu żadnego haczyka.
Dzwonimy do dorosłego
Do osoby, której numer podasz. Rozmawiamy z nią o sprawie, o tym, co da się zrobić, i o wszystkich rzeczach, którymi Ty nie masz się przejmować.
Ty w tym czasie nie musisz robić nic.
Mówimy szczerze, na czym stoimy
Część spraw prowadzimy za darmo, z pieniędzy, które dostajemy od firm i darczyńców. Nie mamy ich nieograniczenie.
Dlatego po zgłoszeniu mówimy wprost: albo bierzemy Twoją sprawę bez opłat, albo tłumaczymy, ile kosztowałaby normalnie - i to dorosły decyduje, co dalej.
Po co nam numer do dorosłego
To jest najczęstszy powód, dla którego ktoś zamyka tę stronę i nic nie wysyła. Więc tłumaczymy uczciwie.
Nie dlatego, że Ci nie wierzymy. Wierzymy. Powód jest nudny i formalny: gdy masz mniej niż osiemnaście lat, do wielu rzeczy potrzebna jest zgoda dorosłego. Do zgłoszeń, do pism, do sprawy prowadzonej dalej. Bez tego utkniemy w połowie drogi.
To nie musi być rodzic. Może nim być starsza siostra albo brat, jeśli ma skończone osiemnaście lat. Ciocia, wujek, babcia. Pedagog albo wychowawca ze szkoły. Ktoś, komu ufasz i kto Cię nie zjedzie.
A jeśli teraz nie ma nikogo takiego - zadzwoń pod 116 111. Tam nie potrzebujesz żadnego numeru ani imienia, a osoby po drugiej stronie robią to codziennie i pomogą Ci wymyślić, co dalej.
Ważne
O pieniądzach nie rozmawiamy z Tobą
Piszemy to wyraźnie, bo to jest zasada, której się trzymamy: rozmowa o kosztach odbywa się z dorosłym, nigdy z Tobą.
Nie dostaniesz od nas żadnego cennika. Nie zapytamy Cię, czy Cię na coś stać. Nie każemy Ci prosić rodziców o pieniądze i nie zrobimy z Ciebie osoby, która ma coś załatwić w domu.
Ty masz jedno zadanie i tylko jedno: powiedzieć nam, co się dzieje. Cała reszta to sprawa dorosłych i nasza.
Jeśli w danym momencie mamy środki na sprawy prowadzone bez opłat, mówimy o tym od razu i po prostu działamy. Jeśli nie mamy, mówimy to równie szczerze zamiast trzymać Cię w niepewności przez trzy tygodnie.
- Zgłoszenie zawsze bez opłat - niezależnie od wszystkiego.
- Żadnego cennika dla Ciebie - to rozmowa z dorosłym.
- Nie pytamy o Twoją sytuację w domu - to nie nasza sprawa.
- Odpowiadamy szybko - żebyś nie czekał w niepewności.
- Mówimy wprost, gdy nie mamy środków - zamiast zwodzić.
- Sprawy pilne idą pierwsze - niezależnie od pieniędzy.
- Nie ma opłat za pytanie - możesz napisać i zniknąć.
- Nie zapamiętujemy Cię źle - jeśli zrezygnujesz, to w porządku.
Zakres
Co usuwamy z Instagrama
Osiem rzeczy, z którymi przychodzicie najczęściej. Jeśli Twojej sprawy tu nie ma, i tak napisz.
Twoje zdjęcia u kogoś innego
Wrzucone bez pytania, wycięte z Twojego profilu albo wysłane kiedyś komuś prywatnie.
Konta z Twoim imieniem
Fałszywe profile założone na Twoje dane i zdjęcia, z których ktoś pisze, udając Ciebie.
Konta typu „spotted"
Profile z nazwą szkoły albo miasta, na których wrzuca się treści o konkretnych osobach.
Przerobione zdjęcia
Także te robione programami, na których jesteś w sytuacji, która nigdy się nie wydarzyła.
Komentarze
Pod Twoimi zdjęciami i pod cudzymi. Też te o wyglądzie, ciele i tym, jak wyglądasz na fotce.
Rolki
Filmy, które trafiają do osób spoza Twoich znajomych. Najszybciej rozchodząca się rzecz na tej platformie.
Wiadomości i groźby
Także prywatne, jeśli ktoś Ci grozi, nęka Cię albo prosi o zdjęcia.
Zdjęcia intymne
Najpilniejsza kategoria. Nie przesyłaj nam ich - po prostu napisz, że o to chodzi.
Instagram działa inaczej
Relacje znikają. Zrzuty ekranu nie
Na Instagramie najczęściej słyszymy dwa zdania i oba są nieprawdziwe. Pierwsze: „to była relacja, więc zniknie za dobę". Drugie: „to konto jest prywatne, więc widzi to tylko kilka osób".
Relacja rzeczywiście znika. Zrzut ekranu, który ktoś z niej zrobił w pierwszych minutach, nie znika nigdzie i krąży dalej - zwykle w wiadomościach, do których nikt z zewnątrz nie ma dostępu.
Podobnie z kontem prywatnym i z „bliskimi znajomymi". To zawęża grono osób, które widzą oryginał, ale nie zmienia niczego w tym, co te osoby zrobią dalej. Wystarczy jedna.
Dlatego przy relacjach mówimy zawsze to samo: nagraj ekran albo zrób zrzut, zanim to zniknie. Nawet jeśli jest to obrzydliwe i nie chcesz na to patrzeć. Bez tego zostaje Twoje słowo przeciwko cudzemu.
Osobna sprawa to rolki. Trafiają do osób, które Cię nie obserwują i których nie znasz, więc rozchodzą się szerzej niż cokolwiek innego. Przy nich liczy się każda godzina.
- Relacja znika, zrzut zostaje - i to on krąży dalej.
- Konto prywatne nic nie gwarantuje - wystarczy jedna osoba.
- „Bliscy znajomi" to samo - zawęża grono, nie zabezpiecza.
- Nagraj ekran relacji - zanim zniknie po dobie.
- Rolki rozchodzą się najszerzej - poza Twoich znajomych.
- Przy rolce liczy się godzina - nie dzień.
- Zapisz nazwę konta - bywa zmieniana po zgłoszeniu.
- Zapisz link - wklej go sobie w notatkach.
Zanim napiszesz
Cztery rzeczy, które warto zrobić teraz
Zajmą Ci kilka minut, a bardzo pomogą później. Nawet jeśli nic do nas nie wyślesz.
Zrób zrzuty ekranu. Wszystkiego: zdjęcia, komentarzy, nazwy konta, daty. Przy relacjach nagraj ekran, bo znikną same. To jest ta jedna rzecz, której nie da się nadrobić później.
Nie odpowiadaj w komentarzach. Wiem, że aż się prosi. Ale każdy komentarz i każda reakcja sprawiają, że Instagram pokaże to większej liczbie osób. Rolka, której nikt nie karmi, przestaje się rozchodzić w dwa dni.
Nie kasuj konta. Możesz ustawić je jako prywatne, wyciszyć wszystko i oddać telefon komuś na wieczór. Ale nie usuwaj profilu - razem z nim zniknie połowa dowodów.
Powiedz komuś. Nawet jednej osobie. To jest najtrudniejsza część i jednocześnie ta, która zmienia najwięcej.
- Zrzuty ekranu - z widoczną nazwą konta i datą.
- Nagranie ekranu przy relacjach - zanim znikną.
- Zapisz linki - do postu, rolki i profilu.
- Nie odpowiadaj - reakcja zwiększa zasięg.
- Nie proś znajomych o komentarze w Twojej obronie - to samo.
- Nie kasuj konta - stracisz dowody.
- Zablokuj i zgłoś w aplikacji - to możesz zrobić od razu.
- Powiedz komuś - najtrudniejsze i najważniejsze.
Szczerze
Czego najczęściej się boicie
Sześć rzeczy, które słyszymy w prawie każdej rozmowie. Odpowiadamy na nie wprost.
„Rodzice zabiorą mi telefon"
To najczęstszy powód, dla którego nastolatki nic nie mówią. Rozmawiając z dorosłym, zawsze zaczynamy od tego, żeby tego nie robił - bo to kara za powiedzenie prawdy i gwarancja, że następnym razem nie powiesz nic.
„Będzie jeszcze gorzej"
Rozumiemy tę obawę i traktujemy ją poważnie. Dlatego zaczynamy od zabezpieczenia dowodów i planu, a nie od głośnej awantury. Nikt nie dowie się, że sprawa idzie od Ciebie.
„Sam wrzuciłem to zdjęcie"
I nic to nie zmienia. Zaufałeś komuś, a ta osoba to złamała. Odpowiada ten, kto rozesłał dalej, a nie Ty. Nie usłyszysz od nas ani jednego zdania w stylu „sam się prosiłeś".
„To tylko komentarze o wyglądzie"
Nie ma czegoś takiego jak „tylko". Jeśli myślisz o tym codziennie, to jest wystarczająco poważna sprawa i wystarczający powód, żeby napisać.
„Konto i tak jest anonimowe"
Anonimowość w internecie jest cieńsza, niż się wydaje. W wielu sprawach da się ustalić, kto stoi za kontem - i robimy to regularnie.
„To i tak nic nie da"
Czasem faktycznie nie da się usunąć wszystkiego i mówimy o tym uczciwie. Ale prawie zawsze da się zrobić więcej niż nic, a bardzo często dużo więcej.
Zgłoszenie
Napisz do nas
Wystarczy jedno zdanie o tym, co się dzieje, nazwa konta albo link, i numer do dorosłej osoby, której ufasz. Odezwiemy się do niej, nie do Twojej szkoły i nie do nikogo innego.
Zgłoszenie nic nie kosztuje. Jeśli chodzi o zdjęcia intymne albo ktoś Cię szantażuje - zadzwoń zamiast pisać i nie przesyłaj nam żadnych materiałów. Jeśli boisz się o siebie, dzwoń pod 112, a jeśli chcesz pogadać anonimowo - pod 116 111, całą dobę.
FAQ
Media pitching - najczęstsze pytania
To, o co pytają firmy zaczynające proponować tematy redakcjom.
Muszę za to zapłacić?
Za zgłoszenie nie, nigdy. Część spraw prowadzimy potem całkiem za darmo, z pieniędzy od firm i darczyńców – ale nie mamy ich bez końca. Dlatego po zgłoszeniu mówimy wprost, czy w tym momencie możemy wziąć Twoją sprawę bez opłat. Rozmawiamy o tym z dorosłym, nie z Tobą.
Dlaczego muszę podać numer do dorosłego?
Nie dlatego, że Ci nie wierzymy. Gdy masz mniej niż osiemnaście lat, do wielu rzeczy potrzebna jest zgoda dorosłego: do zgłoszeń, do pism, do prowadzenia sprawy dalej. To nie musi być rodzic – może być starsze rodzeństwo, ciocia, babcia, pedagog albo wychowawca.
Relacja i tak zniknie za dobę, po co to zgłaszać?
Bo relacja znika, a zrzut ekranu, który ktoś z niej zrobił, nie znika nigdzie i krąży dalej w wiadomościach. Dlatego przy relacjach mówimy zawsze to samo: nagraj ekran albo zrób zrzut, zanim treść zniknie sama. Bez tego zostaje Twoje słowo przeciwko cudzemu.
Ktoś zrobił konto z moimi zdjęciami
To jedna z najczęstszych spraw i zwykle jedna z szybszych do załatwienia. Zapisz nazwę konta, zrób zrzuty profilu i kilku wpisów, a potem napisz do nas. Nazwy takich kont bywają zmieniane po zgłoszeniu, więc warto mieć zrzut z oryginalną.
Przerobili moje zdjęcie
To też usuwamy i traktujemy poważnie, niezależnie od tego, jak zostało zrobione. Zrób zrzuty wszystkiego: samego zdjęcia, konta, komentarzy i daty. Jeśli przeróbka ma charakter intymny, zadzwoń zamiast pisać – takie sprawy idą u nas przed wszystkimi innymi.
Moje konto jest prywatne, więc jak to wyciekło?
Konto prywatne zawęża grono osób, które widzą treść, ale nie zmienia niczego w tym, co te osoby zrobią dalej. Wystarczy jedna, która zrobi zrzut i wyśle go komuś innemu. To samo dotyczy funkcji „bliscy znajomi”.
Rolka ma już kilka tysięcy wyświetleń
Wtedy działaj od razu i zadzwoń zamiast pisać. Rolki trafiają do osób, które Cię nie obserwują, więc rozchodzą się szerzej niż cokolwiek innego na tej platformie. Przy nich liczy się każda godzina, a nie każdy dzień.
Czy powiecie o tym mojej szkole?
Nie, chyba że sam tego chcesz albo dorosły tak zdecyduje razem z Tobą. Dzwonimy wyłącznie pod numer, który podasz. Wyjątkiem są sytuacje, w których ktoś jest w niebezpieczeństwie – wtedy musimy zareagować i uprzedzimy Cię o tym.
Da się ustalić, kto prowadzi to konto?
W wielu sprawach tak i robimy to regularnie. Anonimowość w internecie jest cieńsza, niż sądzą ci, którzy na niej polegają. To dłuższa droga niż samo zgłoszenie treści, więc decyzję o niej podejmujemy razem z dorosłym.
Co, jeśli to wróci?
Napisz do nas jeszcze raz. Przeniesienie tej samej treści na inne konto to dla nas ciąg dalszy tej samej sprawy, a nie nowa sprawa od zera. Nie musisz się tłumaczyć, że znowu piszesz.
Zobacz też
Inne rzeczy, które mogą Ci się przydać
Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.
Na koniec
Napisz. Zgłoszenie nic nie kosztuje i nic nie tracisz
Najgorsze, co może się stać, to że powiemy Ci, czego nie da się zrobić. Najlepsze - że za tydzień tego nie będzie.