Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu
Zmasowany atak
W krótkim czasie zaczynasz dostawać dziesiątki albo setki wiadomości, komentarzy czy oznaczeń od różnych osób. Tutaj dowiesz się, co zrobić na początku, jak ograniczyć kontakt z takimi treściami, jak długo może trwać taki atak i gdzie szukać pomocy. Najważniejsze numery kontaktowe znajdziesz poniżej.
Najważniejsza rada tej strony brzmi: oddaj telefon dorosłemu na dobę. Naprawdę.
Zapisz je sobie w telefonie. Wszystkie są bezpłatne
Gdzie zadzwonić i po co
Przy zmasowanym ataku najpilniejszą sprawą nie jest usunięcie komentarzy, tylko to, żebyś nie został z tym sam przez najbliższą dobę. Dlatego numer zaufania jest tu ważniejszy niż cokolwiek innego.
Jeśli czujesz, że nie dajesz rady - zadzwoń teraz pod 116 111 albo 800 70 2222. Oba działają całą dobę. Zmasowany atak jest jedną z tych sytuacji, w których ludzie najczęściej zostają sami w środku nocy, wpatrzeni w telefon. Nie musisz mieć przygotowanych słów ani uznawać swojej sprawy za wystarczająco poważną.
Teraz
Pierwsza godzina
Przy fali liczy się co innego niż przy pojedynczym hejcie. Nie chodzi o to, żeby coś usunąć, tylko o to, żeby przestać to przyjmować. Sześć rzeczy, w tej kolejności.
Wyłącz powiadomienia. Nie wycisz konkretnej rozmowy - wyłącz powiadomienia z całej aplikacji albo z całego telefonu. To jedna zmiana, która natychmiast zatrzymuje najgorszą część, czyli dochodzenie kolejnych wiadomości co kilka sekund.
Nie odpowiadaj nikomu. Ani jednej osobie, także tej, która wydaje się rozsądna. Każda odpowiedź podbija zasięg wpisu i sprowadza kolejnych ludzi - dla algorytmu Twój komentarz i ich komentarz to ten sam sygnał.
Zrób zrzuty tego, co najgorsze. Nie wszystkiego - tego się nie da. Wystarczy oryginalny wpis, kilka najostrzejszych komentarzy i wszystko, co wygląda na groźbę albo zawiera Twoje dane.
Ogranicz komentarze i wiadomości. Na większości platform da się ustawić, kto może komentować i pisać. To nie jest ucieczka - to zakręcenie kranu.
Nie kasuj konta ani wpisu. Możesz ukryć wpis albo ustawić profil jako prywatny. Ale usunięcie konta oznacza utratę dowodów, a fala i tak toczy się dalej bez Ciebie.
Oddaj telefon dorosłemu. To brzmi jak najdziwniejsza rada na tej stronie i jest zarazem najskuteczniejsza. Sekcja obok wyjaśnia dlaczego.
Z całej aplikacji, nie z jednej rozmowy.
Także tej jednej osobie, która wydaje się rozsądna.
Nie wszystkiego. Groźby i dane przede wszystkim.
Kto może komentować i kto może pisać.
Albo zadzwoń pod 116 111, jeśli nie dajesz rady.
Na dobę. To jest ta rada, która działa najmocniej.
Oddaj telefon dorosłemu na dobę
To najważniejsza rada na tej stronie i najtrudniejsza do przyjęcia, więc wyjaśniamy ją dokładnie.
Przy zmasowanym ataku prawie nikt nie potrafi przestać czytać. Czytanie tego, co ludzie o Tobie piszą, jest przymusem, a nie wyborem - wiadomo, że będzie gorzej, a i tak się odświeża. Tak działa człowiek pod presją i nie ma w tym niczego wyjątkowego.
Problem polega na tym, że każdy kolejny przeczytany komentarz nie daje Ci żadnej nowej informacji. Setny jest taki sam jak dziesiąty. Nie dowiesz się z niego niczego, czego nie wiesz, a zapamiętasz go na miesiące.
Dlatego oddaj telefon. Rodzicowi, starszemu rodzeństwu, komukolwiek dorosłemu. Nie po to, żeby Cię ukarać albo odciąć od świata - po to, żeby ktoś inny przez najbliższą dobę patrzył na to zamiast Ciebie i zabezpieczał to, co trzeba zabezpieczyć.
Tak właśnie robią dorośli, którzy zajmują się takimi sprawami zawodowo. Nikt, kto ma wybór, nie czyta sam tysiąca komentarzy o sobie. To nie jest kwestia odporności ani charakteru, tylko elementarnej higieny.
Jeśli nie masz komu oddać telefonu, zrób minimum: wyłącz powiadomienia, usuń aplikację z ekranu głównego na dobę i zadzwoń pod 116 111. Rozmowa z żywym człowiekiem robi więcej niż przeczytanie stu kolejnych wpisów.
Podstawy
Czym jest zmasowany atak
Zmasowany atak to sytuacja, w której naraz odzywa się do Ciebie kilkadziesiąt, kilkaset albo więcej osób - w komentarzach, w wiadomościach prywatnych, pod cudzymi wpisami o Tobie.
Różni się od zwykłego hejtu jedną rzeczą, która zmienia wszystko: po drugiej stronie nie ma jednej osoby, z którą można cokolwiek załatwić. Nie da się przeprosić, wyjaśnić ani dogadać, bo nie ma z kim.
Jest jeszcze druga rzecz i ona jest sednem: każda z tych osób uważa, że dopisuje tylko jeden komentarz. I ma rację - dopisuje jeden. Ty odbierasz je wszystkie naraz i to jest cała różnica między tym, co robi tłum, a tym, co czuje jedna osoba.
Dlatego rozmowa z uczestnikami fali nigdy nie działa. Nie dlatego, że są źli, tylko dlatego, że żaden z nich nie widzi tego, co widzisz Ty. Dla nich to jedno zdanie w przelocie. Dla Ciebie to ściana.
I rzecz, którą warto usłyszeć na początku, choć teraz w nią nie uwierzysz: fale mają swój koniec i to bardzo przewidywalny. Piszemy o tym niżej, bo znajomość tego rytmu naprawdę pomaga przetrwać pierwsze dni.
- 01Nie ma z kim rozmawiać. To nie jedna osoba.
- 02Każdy dopisuje jeden komentarz. Ty odbierasz wszystkie.
- 03Oni nie widzą tego, co Ty. Dla nich to zdanie w przelocie.
- 04Wyjaśnianie nie działa. Podbija tylko zasięg.
- 05Fale mają koniec. I bardzo przewidywalny.
Anatomia
Jak się zaczyna
Prawie każda fala przebiega tak samo. Rozpoznanie tego schematu pomaga przestać szukać w sobie powodu, dla którego akurat Ciebie to spotkało.
Iskra. Zdjęcie, nagranie, zdanie wyrwane z kontekstu, komentarz sprzed roku. Zwykle coś drobnego i zwykle nie to, co ludzie potem powtarzają.
Zrzut ekranu. Ktoś wyjmuje to z pierwotnego miejsca i wrzuca gdzie indziej. Od tego momentu treść żyje własnym życiem, a Twoje usunięcie oryginału niczego już nie zmienia.
Podanie dalej przez większe konto. To jest moment, w którym z kilkunastu osób robi się kilkaset. Zwykle nie ma tu żadnego planu - ktoś po prostu udostępnił, bo było „ciekawe".
Faza dopisywania. Ludzie, którzy nie widzieli oryginału i nie znają sprawy, dopisują swoje. Wersja wydarzeń zmienia się z godziny na godzinę i coraz mniej ma wspólnego z tym, co się stało.
Szczyt. Najgorsze kilkanaście godzin. Najwięcej wiadomości, najostrzejsze treści, moment, w którym pojawiają się także rzeczy poważne: groźby, dane, przeróbki.
Zmęczenie. Fala nie kończy się dlatego, że ktoś wyjaśnił sprawę. Kończy się dlatego, że uwaga tłumu przenosi się na coś innego - i to jest jedyny mechanizm, który ją naprawdę wygasza.
- Iskra - zwykle drobiazg wyrwany z kontekstu.
- Zrzut ekranu - od tego momentu żyje własnym życiem.
- Większe konto podaje dalej - z kilkunastu robi się kilkaset.
- Dopisywanie - wersja zmienia się z godziny na godzinę.
- Szczyt - najgorsze kilkanaście godzin.
- Zmęczenie - uwaga przenosi się gdzie indziej.
- Nikt niczego nie wyjaśnia - fale tak się nie kończą.
- Powrót po miesiącach - możliwy, ale znacznie słabszy.
Formy
Dwanaście rodzajów fal
Nie musisz rozpoznawać, który to przypadek. Reakcja jest zawsze podobna, ale warto wiedzieć, z czym się mierzysz.
Fala pod jednym wpisem
Wszystko dzieje się w jednym miejscu. Najłatwiejsza do zatrzymania, bo wystarczy ograniczyć komentarze albo ukryć wpis.
Fala rozlana na platformy
Zaczęło się w jednym serwisie, przeszło do trzech innych. Każdy wymaga osobnego zgłoszenia i osobnej ścieżki.
Po udostępnieniu przez duże konto
Najgwałtowniejszy typ. Z kilkunastu osób robi się kilkaset w ciągu godzin. Kluczem jest wtedy usunięcie u źródła.
Fala zorganizowana
Skoordynowana w zamkniętej grupie albo na czacie. Rozpoznaje się ją po tym, że komentarze są podobne i pojawiają się w tej samej minucie.
Fala „sprawiedliwych"
Ludzie przekonani, że karzą kogoś słusznie. Najtrudniejsza do zatrzymania, bo uczestnicy uważają, że robią coś dobrego.
Odkopany stary wpis
Coś sprzed lat wyciągnięte i pokazane bez kontekstu i bez daty. Bardzo częste wobec nastolatków.
Fala szkolna
Ograniczona do klasy albo rocznika. Zasięg mały, siła rażenia największa, bo jutro widzisz te osoby na żywo.
Po nagraniu wideo
Film z lekcji, przerwy albo imprezy. Trudniejsza, bo materiał jest kopiowany szybciej niż da się go usuwać.
Masowe zgłaszanie konta
Grupa ludzi zgłasza Twój profil, żeby go zablokowano. Nie zawsze rozpoznawane jako atak, a bywa bardzo dotkliwe.
Fala z grup graczy
Po konflikcie w grze. Przenosi się na inne platformy i na konta prywatne, często z bardzo ostrym językiem.
Po nieprawdziwej informacji
Fala oparta na czymś, co się nie wydarzyło. Sprostowanie nigdy nie rozchodzi się tak szeroko jak oryginał.
Fala z ujawnieniem danych
W komentarzach pojawia się adres, szkoła albo numer telefonu. Najpoważniejsza kategoria i zawsze sprawa dla policji.
Rytm
Ile to trwa
To pytanie zadaje każdy i odpowiedź jest lepsza, niż się spodziewasz. Fale mają bardzo przewidywalny przebieg i gasną szybciej, niż wydaje się w środku.
Pierwsze godziny są najgorsze. Wtedy przychodzi najwięcej wiadomości i wtedy pojawiają się rzeczy najcięższe. To jest ta doba, którą najlepiej przeżyć bez telefonu w ręku.
Szczyt trwa zwykle od jednego do trzech dni. Potem liczba nowych wiadomości spada gwałtownie, choć wcale nie dlatego, że sprawa została wyjaśniona.
Po tygodniu zostaje niewielki ruch. Pojedyncze osoby, które dopiero teraz zobaczyły. To męczy, ale jest już zupełnie innym doświadczeniem niż pierwsza doba.
Po miesiącu prawie nikt nie pamięta. To zdanie brzmi jak pocieszenie, a jest po prostu opisem tego, jak działa uwaga w internecie. Ludzie, którzy pisali, mieli w tym czasie dziesięć innych spraw.
Jest jeden wyjątek i trzeba go znać: treści, które trafiły do wyszukiwarki albo na fora, zostają dłużej. Ale to jest już zupełnie inna sprawa niż fala - wolniejsza, spokojniejsza i taka, którą da się prowadzić na chłodno.
- Pierwsze godziny - najgorsze i najintensywniejsze.
- Szczyt 1-3 dni - potem gwałtowny spadek.
- Tydzień - pojedyncze osoby, które dopiero zobaczyły.
- Miesiąc - prawie nikt nie pamięta.
- Nie kończy się wyjaśnieniem - kończy się zmęczeniem tłumu.
- Wyszukiwarka i fora - to zostaje dłużej.
- Powroty są słabsze - druga fala rzadko dorównuje pierwszej.
- Nie licz dni - po prostu odłóż telefon.
Uwaga
Sześć rzeczy, których nie rób
Wszystkie są zrozumiałymi odruchami i wszystkie przedłużają falę.
Nie tłumacz się publicznie
Post wyjaśniający jest paliwem: wraca sprawę na wierzch, przypomina o niej tym, którzy zapomnieli, i daje uczestnikom nowe miejsce do komentowania. Wyjaśnienia działają w rozmowie, nie pod postem.
Nie odpowiadaj pojedynczym osobom
Nawet tej jednej, która wydaje się rozsądna. Każda odpowiedź to sygnał dla algorytmu, że treść jest ciekawa - więc pokaże ją kolejnym setkom ludzi.
Nie proś znajomych o obronę
Komentarze w Twojej obronie działają identycznie jak te przeciwko Tobie: podbijają zasięg. Poza tym bardzo często kończy się to falą skierowaną na nich.
Nie czytaj wszystkiego
Setny komentarz nie da Ci żadnej informacji, której nie masz po dziesiątym. Da natomiast coś, co zostanie w głowie na miesiące. To nie jest kwestia odporności.
Nie kasuj konta
Wygląda jak koniec problemu, a jest utratą dowodów. Fala toczy się dalej bez Ciebie, tylko już bez możliwości udokumentowania czegokolwiek. Ukryj wpis, ustaw profil jako prywatny.
Nie zostawaj z tym sam w nocy
To najgorszy moment przy każdej fali. Jeśli nie masz komu powiedzieć, zadzwoń pod 116 111 - działa całą dobę i nie musisz podawać imienia ani powodu.
Granica
Kiedy fala staje się sprawą dla policji
Piszemy ogólnie i informacyjnie - to nie jest porada prawna. Ale warto wiedzieć, gdzie kończy się „nieprzyjemne komentarze", a zaczyna coś, czego nie przeczekuje się w milczeniu.
Groźby. Gdy ktoś zapowiada, że zrobi Ci krzywdę, i wzbudza to uzasadnioną obawę. Nie ma znaczenia, że pisze to jedna osoba z tysiąca - to osobna sprawa i osobne zgłoszenie.
Publikacja Twoich danych. Adres, szkoła, numer telefonu, miejsce pracy rodziców. Osobna kategoria i jedna z poważniejszych, bo wyprowadza sprawę poza internet.
Nieprawdziwe zarzuty. Gdy fala opiera się na twierdzeniu, że zrobiłeś coś, czego nie zrobiłeś, może to być zniesławienie - tyle że w trybie, w którym sprawę wszczyna sam pokrzywdzony.
Materiały intymne. Jeśli w fali pojawiają się takie treści dotyczące osoby niepełnoletniej, sprawa jest ścigana z urzędu i dzwoni się natychmiast pod 112.
Ataki na tle cech osobistych. Gdy fala uderza w pochodzenie, wyznanie albo inną cechę, część takich czynów jest ścigana z urzędu.
Praktycznie oznacza to jedno: nie musicie zgłaszać tysiąca komentarzy. Wystarczy wybrać te, które przekraczają granicę, i to one są przedmiotem sprawy. Resztę zgłasza się do serwisów jako jedną falę.
- Groźby - osobna sprawa, nawet jedna wśród tysiąca.
- Twoje dane w komentarzach - jedna z poważniejszych kategorii.
- Materiały intymne małoletnich - 112 natychmiast.
- Nieprawdziwe zarzuty - możliwe zniesławienie.
- Atak za cechy osobiste - część ścigana z urzędu.
- Nie zgłaszaj tysiąca wpisów - tylko te, które przekraczają granicę.
- Falę zgłasza się jako całość - do serwisów, nie do policji.
- Zrzuty przed zgłoszeniem - zawsze i w każdym wypadku.
Mapa pomocy
Gdzie się udać
Dwanaście miejsc, z informacją, czym każde realnie może pomóc.
Telefon zaufania
116 111, całą dobę i anonimowo. Przy fali najważniejszy numer ze wszystkich, bo działa dokładnie wtedy, gdy jest najgorzej - w nocy.
Numer alarmowy
112, całą dobę. Gdy w komentarzach pojawiają się groźby albo Twoje dane.
Centrum Wsparcia
800 70 2222, całodobowo. Gdy czujesz, że to Cię przerasta. Dyżurują psycholodzy.
Rzecznik Praw Dziecka
800 12 12 12, całą dobę, także czat. Gdy szkoła nie reaguje albo bagatelizuje sprawę.
Zgłoszenia w serwisach
Falę zgłasza się jako jedną sprawę, wskazując skoordynowane działanie, a nie każdy wpis osobno.
Pedagog szkolny
Gdy fala wyszła ze szkoły albo z rocznika. Ma narzędzia, których nikt inny nie ma, bo zna te osoby.
Wychowawca
Przy falach klasowych zwykle najszybsza droga, bo nie wymaga żadnych procedur.
Dyrektor szkoły
Gdy zgłoszenie do wychowawcy nic nie dało albo gdy fala obejmuje wielu uczniów.
Poradnia psychologiczno-pedagogiczna
Bezpłatna, w każdym powiecie, bez skierowania. Po fali warto porozmawiać dłużej niż raz.
Komisariat
Gdy w fali są groźby, dane albo materiały intymne. Idziecie z opiekunem, z wybranymi zrzutami.
Nieodpłatna pomoc prawna
Punkty w każdym powiecie, bezpłatnie. Gdy fala oparta jest na nieprawdziwych zarzutach.
Fundacja Usuwanie Hejtu
222 900 142. Zgłaszanie fali jako jednej sprawy i usuwanie treści u źródła. Zgłoszenie bez opłat.
Jeśli czytacie to jako rodzice
Przy zmasowanym ataku rola rodzica jest bardzo konkretna i sprowadza się do jednej rzeczy: przejąć od dziecka to, czego nie powinno robić samo.
Weźcie telefon i patrzcie na to zamiast dziecka. Nie jako karę, tylko jako zdjęcie z niego ciężaru. Powiedzcie to wprost: „daj mi telefon na dzisiaj, ja to przejrzę, ty nie musisz". Dziecko samo z siebie nie przestanie czytać, bo nikt nie przestaje.
Nie pytajcie „co takiego zrobiłeś". To pierwsze pytanie prawie każdego dorosłego i najgorsze z możliwych. Fale wybuchają wokół drobiazgów wyrwanych z kontekstu, a to pytanie brzmi jak przyznanie racji tłumowi.
Nie komentujcie i nie tłumaczcie publicznie. Post rodzica w obronie dziecka niemal zawsze przedłuża falę i bardzo często robi z niej nowy temat. To zrozumiały odruch i wyjątkowo kosztowny.
Zróbcie zrzuty tego, co najgorsze. Nie wszystkiego. Groźby, dane osobowe, treści intymne i najostrzejsze wpisy. Reszta i tak zniknie razem z falą.
Zgłoście na policję to, co przekracza granicę - groźby i publikację danych. Nie tysiąc komentarzy, tylko te konkretne. Idźcie z gotowymi zrzutami.
Zostańcie blisko przez pierwszą dobę. To jest ten moment, w którym nastolatki bywają w bardzo złym stanie. Jeśli widzicie, że dziecko nie daje rady, zadzwońcie pod 800 70 2222 - całodobowo dyżurują tam psycholodzy, także dla dorosłych szukających pomocy dla dziecka.
Gdy to nie Ty
Gdy widzisz falę u kogoś innego
Przy zmasowanym ataku świadek ma większe znaczenie niż gdziekolwiek indziej - bo fala składa się wyłącznie ze świadków, którzy postanowili dopisać jedno zdanie.
Nie dołączaj i nie podbijaj. Nie komentuj, nie udostępniaj, nie zostawiaj reakcji, nawet takiej, która wydaje się neutralna albo krytyczna wobec fali. Dla algorytmu wszystko to jest tym samym sygnałem.
Nie broń publicznie. To wydaje się właściwe i prawie zawsze pogarsza sprawę: przedłuża wątek, sprowadza kolejnych ludzi, a bardzo często kończy się falą skierowaną na Ciebie.
Napisz prywatnie. Jedno zdanie: „widzę, co się dzieje, jestem po Twojej stronie". Przy fali to znaczy więcej niż przy czymkolwiek innym, bo osoba w środku widzi tysiąc głosów przeciwko i żadnego za.
Zrób zrzuty. Zwłaszcza tych najgorszych wpisów. Osoba w środku fali zwykle nie ma siły ich zbierać, a to właśnie one są potem najważniejsze.
Powiedz dorosłemu. Anonimowo, przez pedagoga. Bardzo często fala trwa tylko dlatego, że nikt dorosły jeszcze o niej nie wie.
I rzecz do zapamiętania: każda osoba, która nie dopisze swojego zdania, realnie zmniejsza falę. To brzmi banalnie, a jest dosłownym opisem tego, z czego fala się składa.
- Nie komentuj i nie udostępniaj - nawet krytycznie wobec fali.
- Nie zostawiaj reakcji - to ten sam sygnał dla algorytmu.
- Nie broń publicznie - przedłuża wątek i ściąga falę na Ciebie.
- Napisz prywatnie - jedno zdanie wystarczy.
- Zrób zrzuty najgorszych wpisów - ofiara nie ma na to siły.
- Powiedz dorosłemu - można anonimowo.
- Nie pytaj jej o wersję - dostaje takich pytań setki.
- Odezwij się za tydzień - wtedy zostaje sama.
Jeśli sam dopisałeś się do fali
Ta część jest tu dlatego, że fale nie składają się ze złych ludzi. Składają się ze zwykłych ludzi, z których każdy dopisał jedno zdanie - i prawie żaden nie uważa, że zrobił coś złego.
Twój jeden komentarz nie był jednym komentarzem. Był jednym z tysiąca, które ktoś przeczytał tego wieczoru, jeden po drugim. To jest jedyna rzecz, którą warto tu zrozumieć, i zwykle wystarcza.
Usuń, co napisałeś. Bez ogłaszania tego i bez tłumaczenia się pod postem. Po prostu usuń.
Nie pisz do tej osoby długich wyjaśnień. Jeśli chcesz coś napisać, napisz krótko i prywatnie: „dopisałem się do tego, nie powinienem był, usunąłem". Tyle wystarczy i to naprawdę coś znaczy.
Nie dołączaj następnym razem. To brzmi banalnie, a jest jedyną rzeczą, która realnie zmniejsza fale - bo fala jest dokładnie sumą osób, które postanowiły się dopisać.
A jeśli w tej fali napisałeś coś, co było groźbą albo ujawniłeś czyjeś dane - powiedz o tym dorosłemu sam, zanim dowie się od kogoś innego. To zawsze wychodzi lepiej, także wtedy, gdy sprawa ma ciąg dalszy.
O Tobie
Co to z Tobą robi
Zmasowany atak działa inaczej niż pojedynczy hejt, bo uderza w coś, czego nie da się obronić: w poczucie, że cały świat jest przeciwko Tobie.
To złudzenie jest bardzo silne i bardzo przekonujące. Tysiąc komentarzy wygląda jak opinia wszystkich ludzi na świecie. W rzeczywistości jest to tysiąc osób spośród milionów, z których większość zapomni o sprawie do wieczora -ale w środku fali nie ma sposobu, żeby to poczuć.
Najczęstsze reakcje to: przymus czytania mimo że boli, panika przy każdym powiadomieniu, niemożność spania, przekonanie, że nie da się już wrócić do szkoły, i wrażenie, że to się nigdy nie skończy. To normalne reakcje na sytuację, która normalna nie jest.
Jest jedna rzecz, którą mówimy wprost, bo przy falach ma znaczenie: jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, zadzwoń teraz. Pod 116 111 albo 800 70 2222 - oba działają całą dobę i są bezpłatne. Jeśli czujesz, że dzieje się coś, nad czym nie panujesz, zadzwoń pod 112.
I zdanie, które warto zapamiętać z całej tej strony: fala się kończy. Nie dlatego, że ktoś ją wyjaśni, tylko dlatego, że uwaga tłumu zawsze przenosi się gdzie indziej. Za miesiąc będzie o tym pamiętać garstka, a za rok prawie nikt.
- Poczucie, że wszyscy są przeciw - złudzenie, ale bardzo silne.
- Przymus czytania - nikt nie przestaje sam z siebie.
- Panika przy powiadomieniach - ciało reaguje szybciej niż głowa.
- Strach przed powrotem do szkoły - bardzo częsty.
- Wrażenie, że to nie minie - mija, i to szybciej, niż się wydaje.
- To tysiąc osób z milionów - nie „wszyscy".
- Zadzwoń, gdy nie dajesz rady - 116 111 i 800 70 2222, całą dobę.
- Fala się kończy - zawsze i bez wyjątku.
Słownik
Pojęcia, które mogą się pojawić
Dwanaście słów, które usłyszysz w rozmowie o takich sprawach.
Zmasowany atak
Sytuacja, w której naraz odzywa się do jednej osoby bardzo wiele osób. Potocznie nazywana też falą.
Zasięg
Liczba osób, którym platforma pokazała daną treść. Rośnie przy każdej reakcji, także przy tej krytycznej.
Podbijanie
Zwiększanie zasięgu przez komentarze, reakcje i udostępnienia. Także wtedy, gdy ktoś broni osoby atakowanej.
Skoordynowane działanie
Fala organizowana w zamkniętej grupie. Serwisy traktują ją poważniej niż spontaniczne komentarze.
Doxing
Publikowanie czyichś danych, żeby inni mogli tego użyć. W fali jedna z najpoważniejszych rzeczy.
Odkopanie
Wyciągnięcie starego wpisu i pokazanie go bez kontekstu i bez daty.
Masowe zgłaszanie
Zgłaszanie czyjegoś konta przez wiele osób naraz, żeby doprowadzić do jego zablokowania.
Groźba karalna
Zapowiedź popełnienia przestępstwa, która wzbudza uzasadnioną obawę. W fali osobna sprawa.
Zniesławienie
Rozpowszechnianie nieprawdziwych zarzutów. Gdy fala opiera się na czymś, co się nie wydarzyło.
Ściganie z urzędu
Gdy państwo prowadzi sprawę samo. Dotyczy części czynów pojawiających się w falach.
Materiał dowodowy
Wybrane zrzuty, linki i daty. Przy fali zbiera się to, co najcięższe, a nie wszystko.
Wygaszanie
Naturalny koniec fali, wynikający z przeniesienia uwagi tłumu na inny temat.
Pytania
To, o co pytacie najczęściej
Krótko i bez owijania.
Ile to potrwa?
To uporządkowane zestawienie konkretnych dziennikarzy zajmujących się Waszą tematyką, wraz z informacją o tym, o czym piszą, w jakim tonie, co publikowali ostatnio i jak wolą być kontaktowani. Sam adres mailowy to za mało, żeby mówić o bazie.
Powinienem napisać wyjaśnienie?
Nie i to jest najczęstszy błąd. Post wyjaśniający wraca sprawę na wierzch, przypomina o niej tym, którzy zapomnieli, i daje uczestnikom nowe miejsce do komentowania. Wyjaśnienia działają w rozmowie z konkretnymi ludźmi, nie pod postem.
Nie mogę przestać tego czytać
To normalne i nikt nie przestaje sam z siebie – to przymus, nie kwestia charakteru. Dlatego najskuteczniejszą radą jest oddanie telefonu dorosłemu na dobę. Setny komentarz nie da Ci żadnej informacji, której nie masz po dziesiątym, a zostanie w głowie na miesiące.
Czy mam usunąć konto?
Nie. Wygląda to jak koniec problemu, a jest utratą dowodów – fala toczy się dalej bez Ciebie. Zamiast tego ukryj wpis, ustaw profil jako prywatny, ogranicz komentarze i wyłącz powiadomienia. Efekt jest ten sam, a nie tracisz niczego.
W komentarzach pojawił się mój adres
To już nie jest sprawa do przeczekania. Zrób zrzuty i zadzwoń pod 112. Publikacja danych osobowych jest osobną i poważną kategorią, bo wyprowadza sprawę poza internet. To samo dotyczy sytuacji, w której ktoś zapowiada, że coś Ci zrobi.
Czy trzeba zgłaszać każdy komentarz osobno?
Nie i nie ma to sensu. Do policji zgłasza się tylko to, co przekracza granicę: groźby, dane osobowe, materiały intymne. Całą falę zgłasza się do serwisów jako jedną sprawę, wskazując, że jest to skoordynowane działanie wielu kont – takie zgłoszenia bywają traktowane poważniej niż pojedyncze.
Znajomi chcą mnie bronić w komentarzach
Poproś, żeby tego nie robili. Komentarze w Twojej obronie działają dokładnie tak jak te przeciwko Tobie: podbijają zasięg i sprowadzają kolejnych ludzi. Bardzo często kończy się to też falą skierowaną na nich. Niech napiszą do Ciebie prywatnie – to naprawdę pomaga bardziej.
Boję się iść jutro do szkoły
To bardzo częste i zrozumiałe. Powiedz o tym rodzicom i pedagogowi – szkoła może przygotować się na ten dzień, a przy falach klasowych bywa to najskuteczniejsza droga. Jeden dzień w domu też nie jest porażką, jeśli daje czas na ochłonięcie.
Fala opiera się na czymś, czego nie zrobiłem
To bardzo częste, bo fale rosną szybciej niż jakiekolwiek sprostowanie. Zrób zrzuty i nie prostuj publicznie. Jeśli rozpowszechniane są nieprawdziwe zarzuty, może to być zniesławienie – warto porozmawiać z prawnikiem, choćby w bezpłatnym punkcie pomocy prawnej w powiecie.
Sam dopisałem się kiedyś do takiej fali
Usuń, co napisałeś, bez ogłaszania tego. Jeśli chcesz, napisz krótko i prywatnie: „dopisałem się do tego, nie powinienem był, usunąłem”. A na przyszłość: fala jest dokładnie sumą osób, które postanowiły się dopisać, więc każda, która tego nie robi, realnie ją zmniejsza.
Widzę falę u kolegi. Co mogę zrobić?
Nie komentuj i nie udostępniaj, nawet krytycznie wobec fali. Napisz do niego prywatnie jedno zdanie, że jesteś po jego stronie – w środku fali widzi tysiąc głosów przeciwko i żadnego za. Zrób zrzuty najgorszych wpisów, bo on nie ma na to siły, i powiedz dorosłemu. Odezwij się też za tydzień, gdy wszyscy zapomną.
Czy ta strona jest ofertą waszych usług?
Nie. Ta strona ma pomóc niezależnie od tego, czy kiedykolwiek się z nami skontaktujesz, a najważniejsza rada, jaką tu dajemy, nie wymaga nikogo poza dorosłym z Twojego otoczenia. Nasz numer jest jednym z wielu, a zgłoszenie u nas jest bez opłat.
Zobacz też
Jeśli wiesz już, czego dotyczy sprawa
Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.
Na koniec
To nie jest tysiąc osób przeciwko Tobie. To tysiąc osób spośród milionów
Wyłącz powiadomienia, oddaj telefon na dobę i pozwól, żeby ktoś inny przez ten czas patrzył na to zamiast Ciebie. Fala się skończy, i to szybciej, niż teraz w to wierzysz.