Dla firm · Pozycjonowanie · SEO branżowe
SEO dla branży budowlanej – poradnik: jak zdobywać zlecenia i budować wiarygodność
Branża, w której klient powierza obcym ludziom oszczędności życia i wpuszcza ich do domu na kilka miesięcy. Dlatego o zleceniu rzadko decyduje pozycja w wynikach — decyduje to, co klient znajdzie po wpisaniu nazwy Państwa firmy. A to jest praca o połowę inna niż samo pozycjonowanie.
Materiał napisaliśmy jako poradnik do samodzielnego wykonania — z instrukcjami, listami do odhaczenia i wskazaniem, co zrobić najpierw. Opisujemy też ramy prawne istotne dla tej branży, ale nie jest to opinia prawna: ocena konkretnej sytuacji zależy od okoliczności.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które rozstrzygają o zleceniu
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Zanim przejdą Państwo dalej: proszę wpisać w wyszukiwarkę nazwę swojej firmy i przejrzeć dwie pierwsze strony wyników. To jest dokładnie to, co robi klient przed podjęciem decyzji o telefonie — i przy części firm wystarczy, żeby zrozumieć, dlaczego zapytań jest mniej, niż powinno.
Punkt wyjścia
Dlaczego ta branża rządzi się innymi prawami
Zasady ogólne obowiązują i tutaj. Dochodzi jednak kilka czynników, które przesuwają punkt ciężkości z pozycji w wynikach na coś innego.
Wartość zlecenia jest wysoka
Jedno zapytanie bywa warte tyle, co setki zamówień w sklepie. Uzasadnia to nakłady, które gdzie indziej byłyby nie do obrony — i zmienia rachunek przy każdej podstronie.
Klient ryzykuje bardzo dużo
Powierza oszczędności, wpuszcza obcych ludzi do domu i wiąże się na miesiące. Dlatego sprawdza wykonawcę staranniej niż jakąkolwiek inną usługę.
Decyzja zapada tygodniami
Klient zbiera oferty, porównuje, pyta znajomych, czyta opinie, wraca po miesiącu. Serwis musi obsłużyć każdy z tych momentów osobno.
Polecenia mają ogromną wagę
Znaczna część zleceń przychodzi z polecenia — ale nawet wtedy klient sprawdza firmę w sieci przed telefonem. Widoczność pracuje więc również na zapytania z poleceń.
Zasięg jest ograniczony obszarem
Firma działa w promieniu określonej liczby kilometrów. Widoczność ogólnokrajowa nie ma tu wartości, a zapytania lokalne rozstrzygają o wszystkim.
Sezonowość jest silna
Część prac wykonuje się w określonych porach roku, a zapytania pojawiają się z wyprzedzeniem. Praca nad widocznością musi to wyprzedzać, a nie gonić.
Reputacja bywa krucha
Jedno nieporozumienie z klientem potrafi zostać w wynikach na lata. W branży opartej na zaufaniu kosztuje to więcej niż gdziekolwiek indziej.
Brakuje rąk do pracy
Przy wielu firmach ograniczeniem nie jest liczba zapytań, tylko liczba ludzi. Serwis może pomóc w rekrutacji — i jest to zastosowanie zwykle pomijane.
Najważniejszy wniosek praktyczny: w tej branży widoczność to za mało. Klient, który znalazł Państwa firmę w wynikach, nie dzwoni od razu — najpierw wpisuje jej nazwę i czyta wszystko, co znajdzie. Jeżeli natrafi na opinię opisującą zalanie sąsiada albo na wątek z forum sprzed lat, nie zadzwoni i nie powie Państwu dlaczego. Praca nad tym, co widać przy nazwie firmy, jest tu równie ważna jak praca nad pozycjami.
Drugim jest przewaga dowodu nad opisem. W każdej innej branży dobrze napisany tekst ofertowy coś zmienia. Tutaj klient chce zobaczyć wykonane prace, przeczytać, jak przebiegały, i sprawdzić, czy firma istnieje naprawdę. Dziesięć zdjęć z opisem działa silniej niż strona pełna zapewnień o jakości i terminowości.
Trzecim jest to, że rozstrzyga obszar, a nie skala. Firma wykonująca elewacje w jednym powiecie nie potrzebuje widoczności w całym kraju — potrzebuje jej w promieniu, w którym faktycznie dojeżdża. Zawężenie pracy do tego obszaru daje więcej zapytań przy mniejszym nakładzie.
Czwartym jest sezonowość. Zapytania o prace elewacyjne pojawiają się zimą, o ogrzewanie latem, o remonty przed świętami. Materiał przygotowany w miesiącu, w którym zapytania już są, spóźnia się o cały sezon — bo potrzebuje czasu na zdobycie widoczności.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd widoczności i reputacji Państwa firmy w wynikach wyszukiwania, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Proces
Jak klient szuka wykonawcy
Sześć etapów, z których każdy oznacza inne zapytania i inny materiał. Większość firm budowlanych jest obecna wyłącznie przy czwartym — i przez to walczy o klienta, który krótką listę ułożył już wcześniej.
Etap pierwszy: rozpoznanie problemu. Coś przecieka, pęka, nie grzeje albo wygląda źle. Klient nie wie jeszcze, kogo potrzebuje, więc wpisuje opis objawu. Materiał wyjaśniający przyczyny trafia do niego wtedy, gdy nie ma jeszcze żadnej konkurencji handlowej.
Etap drugi: szukanie rozwiązania. Jak to naprawić, czym to zrobić, czy da się samemu. Klient porównuje sposoby, nie wykonawców. Uczciwy materiał — łącznie z informacją, kiedy warto zrobić to samodzielnie — buduje zaufanie mocniejsze niż jakikolwiek opis oferty.
Etap trzeci: ile to kosztuje. Zapytania o ceny są w tej branży jednymi z najczęstszych i niemal nigdy obsłużone. Klient chce wiedzieć, czy go stać, zanim zacznie dzwonić — a firmy odmawiają podania czegokolwiek.
Etap czwarty: szukanie wykonawcy. Nazwa usługi w połączeniu z miejscowością. Etap najbardziej obstawiony, na którym rywalizuje się z wszystkimi w okolicy naraz.
Etap piąty: sprawdzanie konkretnych firm. Klient ma trzy nazwy i sprawdza każdą: opinie, realizacje, dane rejestrowe, wątki na forach. Tu rozstrzyga się wszystko i tu większość firm nie ma czym się bronić.
Etap szósty: przygotowanie do rozmowy. O co pytać wykonawcę, jak powinna wyglądać umowa, na co uważać przy zaliczkach. Materiał, który to wyjaśnia, ustawia Państwa w roli doradcy — a klient przychodzi już przekonany.
Największa rezerwa leży w etapach pierwszym, drugim i trzecim. Są to zapytania liczniejsze niż „firma budowlana w mieście”, znacznie mniej obstawione, a klient, który dowiedział się od Państwa, na czym polega jego problem, wraca do Państwa przy wyborze wykonawcy.
Etap piąty wymaga osobnej pracy. Nie polega na tworzeniu treści, tylko na uporządkowaniu tego, co o firmie już widać — opinii, wpisów, wątków, danych w wykazach. Piszemy o tym w kolejnych dwóch działach.
Opis objawu, zero konkurencji.
Porównuje sposoby, nie firmy.
Bardzo liczne, prawie nieobsłużone.
Najbardziej obstawiony etap.
Tu rozstrzyga się wszystko.
Klient przychodzi przekonany.
Etap rozstrzygający
Co widać po wpisaniu nazwy Państwa firmy
Czynność, którą wykonuje niemal każdy klient przed telefonem — również ten z polecenia. Poniżej, co tam sprawdza i co warto zrobić z tym, co znajdzie.
Wpisać nazwę i przejrzeć dwie strony wyników
Dokładnie tak, jak robi to klient. Warto to zrobić również w trybie prywatnym, żeby wyniki nie były dopasowane do własnej historii przeglądania.
Sprawdzić wizytówkę i ocenę
Widoczna jest zwykle jako pierwsza, razem ze średnią oceną i fragmentami opinii. To jest pierwsze, co klient zobaczy — zanim dotrze do czegokolwiek innego.
Przejrzeć serwisy z opiniami
Portale zbierające opinie o wykonawcach, serwisy z ogłoszeniami, wykazy branżowe. Wpisy sprzed lat bywają widoczne wysoko i nikt o nich w firmie nie pamięta.
Poszukać wątków na forach
Dyskusje o budowie, remontach i wykonawcach. Jeden wątek sprzed pięciu lat potrafi pojawiać się przy nazwie firmy przez cały czas.
Sprawdzić wykazy i rejestry
Dane rejestrowe, wpisy w wykazach dłużników, informacje o postępowaniach. Klient powierzający zaliczkę sprawdza to coraz częściej.
Sprawdzić nazwiska
Właściciela, osób prowadzących budowy. Przy małych firmach klienci wpisują nazwisko równie często jak nazwę.
Wypisać wszystko, co wygląda źle
Uporządkowana lista: co to jest, gdzie się znajduje, od kiedy, na której pozycji. Bez tego nie da się ustalić, czym zająć się najpierw.
Rozdzielić na trzy grupy
Rzeczy prawdziwe i niewygodne, rzeczy nieprawdziwe oraz rzeczy nieaktualne. Przy każdej grupie postępowanie jest inne, a mylenie ich prowadzi donikąd.
Rozdzielenie na trzy grupy jest tu czynnością najważniejszą. Przy rzeczach prawdziwych i niewygodnych — opóźnieniu, nieporozumieniu, sprawie zakończonej — walka jest zwykle bezcelowa; sensowniejsze jest rzeczowe odniesienie się i zbudowanie tego, co ma być widoczne obok. Przy rzeczach nieprawdziwych istnieją środki, od zgłoszenia do serwisu po drogę prawną. Przy nieaktualnych bywa, że wystarczy poprosić o aktualizację albo o usunięcie.
Najczęstszym błędem jest podjęcie walki z krytyką. Opinia opisująca rzeczywiste opóźnienie, choćby napisana niesprawiedliwie, jest oceną i mieści się w granicach wolności wypowiedzi. Próby jej usunięcia kończą się zwykle niczym, a bywa, że wywołują reakcję, która pogarsza sytuację wielokrotnie.
Drugim jest nierozpoznanie działań konkurencji. W budownictwie zdarzają się opinie pisane przez osoby, które nigdy nie były klientami, i wpisy pojawiające się seriami po wygranym przetargu. Wzorzec jest rozpoznawalny, a przy jego stwierdzeniu dostępne są środki niedostępne przy zwykłej krytyce.
Trzecim jest zaniechanie. Firma widzi niekorzystny wpis, uznaje, że nic się nie da zrobić, i zostawia sprawę. Wpis zostaje w wynikach na lata, a każdy kolejny klient go czyta. Przy części spraw da się wiele — ale wyłącznie wtedy, gdy ktoś się nimi zajmie.
Warto sprawdzać to cyklicznie. Raz na kwartał, według tej samej listy kroków. Nowy wpis zauważony po tygodniu jest łatwiejszy do obsłużenia niż ten sam wpis odkryty po roku — kiedy zdążył już wpłynąć na decyzje kilkudziesięciu osób.
Sprawdzimy, co widać o Państwa firmie w wynikach
Przechodzimy przez wszystkie miejsca, w których klient sprawdza wykonawcę: wyniki przy nazwie firmy i przy nazwiskach, wizytówkę, serwisy z opiniami, fora i wykazy. Wynikiem jest uporządkowana lista z podziałem na rzeczy prawdziwe, nieprawdziwe i nieaktualne oraz wskazaniem, co da się z każdą z nich zrobić.
Dlaczego u nas
Widoczność jako narzędzie reputacji
Dział, który dopisujemy do każdego materiału branżowego, bo wyjaśnia rzecz najczęściej pomijaną: praca nad widocznością i praca nad dobrym imieniem to w praktyce ta sama praca, tylko prowadzona z dwóch stron.
Wyniki przy nazwie firmy
To one rozstrzygają o telefonie. Budowanie własnych materiałów, które mają się tam znaleźć, jest jednocześnie pozycjonowaniem i pracą nad wizerunkiem — a robi się to jednym zestawem czynności.
Publikacje w mediach branżowych
Dają odnośnik wzmacniający serwis i jednocześnie wiarygodność w oczach klienta, który je znajdzie. Jedno działanie, dwa skutki.
Materiały merytoryczne
Poradnik wyjaśniający, na czym polega dana technologia, przyciąga zapytania i przy okazji pokazuje kompetencje — również osobom, które trafiły na niego przy sprawdzaniu firmy.
Opinie i ich obsługa
Wpływają na widoczność lokalną i na decyzję klienta naraz. Przy części z nich wchodzą w grę środki prawne — i wtedy potrzebne są obie kompetencje jednocześnie.
Treści nieprawdziwe
Wpis opisujący zdarzenia, które nie miały miejsca, wymaga innego postępowania niż krytyka. Rozstrzygnięcie, z czym mamy do czynienia, jest oceną prawną, nie marketingową.
Sytuacje kryzysowe
Fala wpisów, materiał w mediach, spór, który wyszedł na zewnątrz. Reakcja wymaga jednoczesnego działania po stronie treści, zgłoszeń do serwisów i ewentualnych kroków prawnych.
Rozdzielenie tych dwóch obszarów jest w tej branży najkosztowniejszym błędem organizacyjnym. Firma zleca pozycjonowanie jednej agencji, a sprawami reputacji zajmuje się dopiero wtedy, gdy zrobi się głośno — i zwykle za późno. Tymczasem to są te same wyniki wyszukiwania, te same serwisy i ci sami odbiorcy. Prowadzenie tego osobno oznacza, że jedna strona buduje widoczność materiałom, o których druga nie wie, a druga walczy z wpisami, które pierwsza mogła wyprzedzić.
W Fundacji prowadzimy oba te obszary, bo od nich zaczęliśmy. Usuwaniem treści naruszających prawa i pomocą osobom zaatakowanym w sieci zajmujemy się na co dzień — także nieodpłatnie, wobec osób, których na pomoc nie stać. Praca nad widocznością dla firm jest tym samym rzemiosłem obróconym w drugą stronę: zamiast usuwać to, co szkodzi, budujemy to, co ma być widoczne.
Współpracujemy z prawnikami i to zmienia zakres tego, co da się zrobić. Przy wpisie, który opisuje zdarzenie niemające miejsca, przy opiniach pojawiających się seriami po przetargu, przy materiale ujawniającym dane albo naruszającym dobre imię — dostępne są środki, których sama praca nad treścią nie zastąpi. Rozstrzygnięcie, czy dana wypowiedź mieści się w granicach krytyki, zajmuje zwykle jedną rozmowę.
Nie obiecujemy usunięcia czegokolwiek. Przy krytyce — choćby niesprawiedliwej — środki zwykle nie przysługują i mówimy to wprost, zamiast przyjmować zlecenie, o którym z góry wiadomo, że nie przyniesie skutku. Przy treściach nieprawdziwych szanse bywają realne, a ocena jest rzetelna, nie handlowa.
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc nie ma powodu proponować szerszego zakresu, niż wynika z potrzeby — ani obiecywać skutków, których nie da się osiągnąć. Przy części spraw kończy się to wskazaniem, że wystarczy praca, którą wykonają Państwo sami.
Praktyczny wniosek dla Państwa firmy, niezależnie od tego, z kim będą Państwo pracować: warto prowadzić te dwie rzeczy razem. Przegląd tego, co widać przy nazwie firmy, powinien poprzedzać jakąkolwiek pracę nad pozycjami — bo przy części firm największą rezerwą nie jest brak widoczności, tylko to, co klient znajduje, kiedy już ją znajdzie.
Jeśli chcą Państwo zamówić połączenie pracy nad widocznością z uporządkowaniem tego, co widać przy nazwie Państwa firmy, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Architektura
Struktura serwisu firmy budowlanej
Układ obsługujący wszystkie etapy procesu i odpowiadający na pytania, które klient zadaje i tak. Przy większości serwisów w tej branży brakuje co najmniej połowy tych grup — a te, które są, opisują firmę zamiast odpowiadać klientowi.
Osobna podstrona dla każdej usługi. Nie jedna strona z wykazem. Firma wykonująca elewacje, dachy, ocieplenia i wykończenia potrzebuje czterech materiałów, bo przy każdej z tych rzeczy pyta kto inny.
Podstrony dla obszaru działania. Osobne dla miejscowości, w których firma faktycznie pracuje — z rzeczywistą treścią, nie z podmienioną nazwą miasta. Piszemy o tym osobno, bo jest to obszar łatwy do zepsucia.
Realizacje. Osobna podstrona dla każdej ważniejszej, ze zdjęciami, opisem sytuacji wyjściowej i przebiegu. Najskuteczniejszy rodzaj materiału w tej branży.
Materiały poradnikowe. Wyjaśnienia dotyczące technologii, kosztów, przebiegu prac i typowych problemów. Obsługują trzy pierwsze etapy procesu, na których konkurencja jest najmniejsza.
Informacje o firmie. Dane rejestrowe, od kiedy działa, uprawnienia, ubezpieczenie, przynależność do izby. Sprawdzane przez każdego klienta powierzającego zaliczkę.
Zasady współpracy. Jak wygląda wycena, jak przebiega umowa, kiedy płatności, co z gwarancją, co przy zmianach zakresu. Odpowiedzi na pytania, które padają przy każdej rozmowie.
Kontakt w kilku formach. Telefon widoczny wszędzie, formularz, możliwość przesłania zdjęć albo dokumentacji. Przy tej branży telefon nadal jest najważniejszy.
Podstrona dla kandydatów do pracy. Osobno dla każdego stanowiska. Przy firmach budowlanych brak ludzi bywa ograniczeniem większym niż brak zleceń.
- Osobna podstrona na usługę – przy każdej pyta kto inny.
- Obszar działania – z rzeczywistą treścią.
- Realizacje – najskuteczniejszy materiał w branży.
- Poradniki – trzy pierwsze etapy procesu.
- Dane firmy – sprawdzane przed zaliczką.
- Zasady współpracy – pytania z każdej rozmowy.
- Telefon wszędzie – nadal najważniejszy.
- Praca – brak ludzi bywa większym ograniczeniem.
Instrukcja
Podstrony usług: jak je pisać
Podstawowy budulec serwisu w tej branży. Najczęstszy błąd polega na opisaniu, co firma robi, zamiast tego, co klient dzięki temu rozwiąże.
Zacząć od problemu klienta
Opisać przebieg krok po kroku
Od oględzin, przez wycenę, po odbiór. Ile trwa każdy etap, czego wymaga od klienta, czy trzeba się wyprowadzić, co z odpadami i z hałasem.
Podać widełki cenowe
Choćby szerokie, z wyjaśnieniem, od czego zależy cena. Zapytania o koszt są w tej branży jednymi z najczęstszych, a firma, która milczy, wypada z porównania.
Napisać, czego firma nie robi
Zakresy nieobsługiwane, wielkości zleceń nieprzyjmowane, obszar dojazdu. Odsiewa zapytania, które i tak skończyłyby się odmową.
Pokazać wykonane prace
Zdjęcia z realizacji tej właśnie usługi, z odesłaniem do pełnych opisów. Dowód przekonuje silniej niż jakiekolwiek zapewnienie.
Wyjaśnić gwarancję
Na co, na jak długo, co ją wyłącza, jak zgłasza się usterki. Klient pyta o to przy każdej rozmowie, a prawie nigdzie nie znajduje odpowiedzi.
Dodać typowe problemy
Co najczęściej idzie nie tak przy tego rodzaju pracach i jak temu zapobiegać. Buduje wiarygodność mocniej niż lista zalet.
Podać terminy
Z jakim wyprzedzeniem trzeba się umawiać, kiedy są wolne terminy, w jakich porach roku dana praca się wykonuje. Informacja praktyczna, rzadko podawana.
Wskazać, kto poprowadzi
Kto przyjedzie na oględziny, kto kieruje pracami, jakie ma uprawnienia. Klient wpuszcza obcych ludzi do domu i chce wiedzieć kogo.
Zakończyć konkretem
Numer telefonu, godziny, informacja o tym, jak wygląda pierwszy kontakt i czy oględziny są odpłatne. Bez ogólnych zaproszeń.
Największą rezerwą w tej branży są widełki cenowe. Klient szukający wykonawcy chce najpierw wiedzieć, czy go stać. Firma, która nie podaje niczego, wypada z porównania na pierwszym etapie — nie dlatego, że jest droga, tylko dlatego, że nie wiadomo. Podanie przedziału wraz z wyjaśnieniem, od czego zależy cena, odsiewa przy okazji zapytania od osób o zupełnie innym budżecie.
Drugą jest opisanie przebiegu. Klient, który pierwszy raz w życiu remontuje dom, nie wie, jak to wygląda: ile trwa, czy musi być obecny, co z meblami, kto sprząta, kiedy się płaci. Materiał, który mu to wyjaśni, robi więcej dla decyzji niż dziesięć zdań o jakości i terminowości.
Trzecią jest opis gwarancji. Pytanie pada przy każdej rozmowie, a odpowiedź rzadko jest gdziekolwiek zapisana. Warto rozróżnić, co wynika z przepisów, a co firma daje ponad to, i opisać, jak w praktyce zgłasza się usterkę.
Opisanie typowych problemów działa wbrew intuicji. Firmy unikają tego, obawiając się, że odstraszą klientów. W praktyce jest odwrotnie: wykonawca, który uprzedza, co może pójść nie tak i jak temu zapobiega, wygląda na takiego, który już to przerabiał — a klient i tak przeczyta o tym gdzie indziej.
Uwaga o tekstach kopiowanych od producentów. Materiały dostarczane przez wytwórców systemów i preparatów są pisane pod ich potrzeby, zwykle językiem handlowym i bez odniesienia do realiów wykonawczych. Przepisanie ich wprost daje podstronę nieodróżnialną od dziesiątek innych — bo dokładnie ten sam tekst ma połowa konkurencji.
Instrukcja
Realizacje: najskuteczniejszy materiał w tej branży
Dowód, którego nie zastąpi żaden opis. Większość firm ma setki zdjęć w telefonach i nie publikuje ich nigdzie — a to jest zasób, który konkurencja musiałaby zdobywać latami.
Osobna podstrona dla każdej ważniejszej realizacji. Nie galeria ze stu zdjęciami bez opisów. Podstrona z własnym adresem, tytułem i treścią pojawia się w wynikach; zdjęcie w galerii nie.
Zacząć od sytuacji wyjściowej. Co było, co nie działało, czego klient oczekiwał. Odbiorca rozpoznaje w tym opisie własną sytuację i to jest cała wartość takiego materiału.
Opisać przebieg i trudności. Ile trwało, co okazało się po odkryciu konstrukcji, jak rozwiązano problem. Ta część przekonuje najbardziej, bo pokazuje, jak firma radzi sobie z niespodziankami.
Zdjęcia przed, w trakcie i po. Te środkowe bywają najcenniejsze: pokazują sposób pracy, porządek na budowie i to, co zwykle zostaje zakryte.
Podać zakres i orientacyjną skalę. Metraż, rodzaj obiektu, zakres prac, czas realizacji. Bez tego odbiorca nie wie, czy to podobne do jego przypadku.
Uzyskać zgodę inwestora. Na publikację zdjęć i na podanie lokalizacji. Przy części umów obowiązuje zakaz ujawniania współpracy, a przy obiektach prywatnych dochodzi ochrona danych i prywatności.
Pamiętać o prawach do projektu. Projekt architektoniczny bywa utworem chronionym prawem autorskim. Publikowanie rysunków i wizualizacji wymaga uprawnienia, a przy fotografii gotowego obiektu sytuacja jest inna — warto to rozstrzygnąć przed publikacją.
Uszeregować według rodzaju, nie chronologicznie. Odbiorca szuka realizacji podobnej do własnej. Możliwość zawężenia do rodzaju obiektu albo zakresu prac działa lepiej niż lista od najnowszej.
- Osobna podstrona – galeria nie wchodzi do wyników.
- Sytuacja wyjściowa – odbiorca rozpoznaje swoją.
- Przebieg i trudności – ta część przekonuje najbardziej.
- Zdjęcia w trakcie – pokazują sposób pracy.
- Zakres i skala – żeby dało się porównać.
- Zgoda inwestora – również na lokalizację.
- Prawa do projektu – rozstrzygnąć przed publikacją.
- Układ według rodzaju – nie chronologiczny.
Opracujemy Państwa realizacje jako materiały w serwisie
Porządkujemy zdjęcia, uzupełniamy opisy o sytuację wyjściową, przebieg i zakres, budujemy osobne podstrony dla poszczególnych realizacji i wiążemy je z podstronami usług. Przy obiektach wymagających zgód i przy materiałach projektowych sprawdzamy, co wolno opublikować.
Widoczność lokalna
Wizytówka: przy tej branży ważniejsza od serwisu
Przy zapytaniach o wykonawcę w okolicy większość klientów nie dochodzi do stron internetowych. Poniżej, co zrobić najpierw.
Sprawdzić, czy wizytówka w ogóle istnieje
Część firm budowlanych jej nie ma albo ma założoną przez kogoś innego. Przejęcie wymaga potwierdzenia, ale jest wykonalne i bywa najpilniejszą rzeczą do zrobienia.
Wybrać właściwą kategorię główną
Zgodną z tym, co firma faktycznie robi najczęściej. Kategoria rozstrzyga o tym, przy jakich zapytaniach firma się pojawia — i błędny wybór odcina ją od właściwych.
Rozstrzygnąć kwestię adresu
Przy firmach dojeżdżających do klienta stosuje się oznaczenie obszaru działania zamiast adresu widocznego publicznie. Warto to ustawić zgodnie ze stanem faktycznym.
Podać rzetelny obszar
Miejscowości, do których firma faktycznie dojeżdża. Rozciąganie obszaru na pół województwa działa przeciwko — a zawężenie do realnego promienia zwykle poprawia widoczność.
Uzupełnić godziny
Rzeczywiste, z uwzględnieniem sobót i okresów, w których firma nie pracuje. Klient dzwoniący poza nimi i trafiający w pustkę wybiera kolejnego z listy.
Dodać zdjęcia z realizacji
Nie zdjęcie biura ani logo. Wykonane prace, sprzęt, zespół przy pracy. W tej branży zdjęcia są najczęściej oglądaną częścią wizytówki.
Uzupełnić wykaz usług
Rozpisany szczegółowo, nazwami, którymi posługują się klienci. Pomaga trafić przy zapytaniach o konkretną pracę.
Ułożyć zbieranie opinii
Prośba po zakończeniu prac i po odbiorze, kierowana do wszystkich klientów. Przy tej branży opinie rozstrzygają o wyborze częściej niż cokolwiek innego.
Kolejność prac w tej branży bywa odwrotna do intuicyjnej. Uporządkowana wizytówka z aktualnymi godzinami, właściwą kategorią, obszarem działania i zdjęciami wykonanych prac daje zwykle więcej zapytań niż kwartał pracy nad serwisem. Wynika to z tego, jak wyglądają wyniki przy zapytaniach o wykonawcę w okolicy: mapa z listą firm zajmuje najbardziej widoczną część ekranu.
Zdjęcia mają tu znaczenie szczególne. Klient przegląda je, żeby zobaczyć, co firma faktycznie robi i jak wygląda jej praca. Wizytówka ze zdjęciem logo i pustą galerią przegrywa z taką, która pokazuje dwadzieścia wykonanych prac — nawet jeżeli druga firma ma niższą ocenę.
Obszar działania warto podać uczciwie. Rozciąganie go na cały region w nadziei na większą widoczność działa przeciwko: system rozkłada wtedy widoczność szeroko i płytko, a firma przestaje być wyraźnie obecna tam, gdzie faktycznie pracuje. Zawężenie do realnego promienia bywa zmianą o największym skutku.
Godziny są ważniejsze, niż się wydaje. W budownictwie zapytania bywają pilne — przeciek, awaria, coś, co trzeba zrobić przed weekendem. Firma z nieaktualnymi godzinami traci te zgłoszenia bez śladu, bo klient po prostu dzwoni do następnej.
Przy wielu punktach albo oddziałach każdy potrzebuje własnej wizytówki i własnej podstrony w serwisie. Kierowanie wszystkich wizytówek na stronę główną jest stratą, którą widać w liczbie zgłoszeń — a poprawienie tego jest pracą na jedno popołudnie.
Instrukcja
Obszar działania: podstrony dla miejscowości
Obszar, w którym najłatwiej zepsuć serwis i jednocześnie taki, w którym leży znaczna rezerwa. Różnica polega na tym, czy podstrona ma rzeczywistą treść, czy powstała przez podmienienie nazwy miasta.
Zacząć od miejscowości, w których firma faktycznie pracuje. Nie od wykazu wszystkich gmin w promieniu stu kilometrów. Podstrona dla miejscowości, w której firma nigdy nie była, nie ma czym się bronić i nie przyniesie zlecenia.
Każda podstrona z własną treścią. Realizacje wykonane w tym miejscu, specyfika lokalnej zabudowy, dojazd, czas reakcji, lokalne uwarunkowania — na przykład wymagania konserwatorskie w części miejscowości.
Nie generować z szablonu. Trzydzieści podstron różniących się wyłącznie nazwą miasta jest rozpoznawalne, nie wchodzi do wyników i obciąża cały serwis. Lepiej mieć pięć napisanych naprawdę.
Wykorzystać realizacje jako podstawę. Jeżeli firma wykonała w danej miejscowości trzy prace, podstrona pisze się sama: opis okolicy, zdjęcia, przebieg, czas dojazdu. Jest to zarazem materiał lokalny i dowód obecności.
Uwzględnić, jak ludzie nazywają miejsca. Dzielnice, osiedla, nazwy potoczne. Klient wpisuje nazwę swojego osiedla, a nie gminy — i jest to zapytanie, którego nikt nie obstawia.
Podać czas i warunki dojazdu. Czy firma tam dojeżdża, czy dolicza koszt, od jakiej wielkości zlecenia. Informacja praktyczna, która odsiewa zapytania niemożliwe do obsłużenia.
Nie przesadzać z liczbą. Pięć porządnych podstron lokalnych działa lepiej niż pięćdziesiąt powierzchownych. Rozbudowywać warto w miarę, jak przybywa realizacji w kolejnych miejscach.
Powiązać z wizytówką i z realizacjami. Wizytówka prowadzi do podstrony miejscowości, ta do realizacji wykonanych w okolicy i do właściwej usługi. Bez powiązań każda pracuje osobno.
- Tylko tam, gdzie firma pracuje – nie wszystkie gminy.
- Rzeczywista treść – realizacje, specyfika, dojazd.
- Bez szablonu – rozpoznawalne i szkodliwe.
- Realizacje jako podstawa – podstrona pisze się sama.
- Nazwy osiedli i dzielnic – nikt ich nie obstawia.
- Warunki dojazdu – odsiewają zapytania nie do obsłużenia.
- Pięć porządnych ponad pięćdziesiąt – rozbudowywać stopniowo.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie wizytówki i przygotowanie podstron dla obszaru Państwa działania, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Opinie klientów
W branży opartej na zaufaniu rozstrzygają częściej niż cokolwiek innego. Poniżej, jak je zbierać i jak reagować — również wtedy, gdy są niesprawiedliwe.
Prosić po odbiorze
Gdy klient widzi efekt i jest zadowolony. Prośba wysłana trzy miesiące później trafia na osobę, która pamięta już tylko niedogodności.
Prosić wszystkich
Nie tylko tych, co do których mają Państwo pewność. Wybiórcze proszenie daje obraz, który klienci rozpoznają, i jest praktyką kwestionowaną przez serwisy.
Ułatwić do granic
Odnośnik w wiadomości, kod do zeskanowania na fakturze albo na wizytówce. Każdy dodatkowy krok odsiewa znaczną część osób.
Prosić o konkret
Jaka praca, w jakim zakresie, jak przebiegała. Opinia opisowa przekonuje kolejnych klientów wielokrotnie mocniej niż sama ocena.
Odpowiadać na wszystkie
Krótko przy pozytywnych, rzeczowo przy krytycznych. Odpowiedzi czytają kolejni klienci, nie autorzy — i to dla nich się je pisze.
Nie wdawać się w spór
Publiczna wymiana zdań z niezadowolonym klientem zawsze wygląda źle, niezależnie od tego, kto ma rację. Rzeczowa odpowiedź i propozycja kontaktu działa lepiej.
Nigdy nie zamawiać
Rozpoznawalne po wzorcu przyrostu i po treści. Poza naruszeniem zasad serwisów bywa czynem nieuczciwej konkurencji.
Zbierać stale, nie akcyjnie
Kilka opinii miesięcznie przez dwa lata daje obraz wiarygodny. Trzydzieści w jednym tygodniu wygląda podejrzanie i bywa usuwane.
Największą różnicę robi moment prośby. Klient odbierający wykonaną pracę, który właśnie zobaczył efekt, wystawia opinię chętnie i pozytywnie. Ten sam klient zapytany po kwartale pamięta głównie to, co go irytowało — bo efekt zdążył spowszednieć, a niedogodności zostały w pamięci.
Warto poprosić o opis, nie o ocenę. Opinia zawierająca informację, jaka praca była wykonywana, w jakim zakresie i jak przebiegała, przekonuje kolejnego klienta wielokrotnie mocniej niż pięć gwiazdek bez słowa. Wystarczy powiedzieć wprost, o czym warto napisać.
Odpowiadanie na opinie krytyczne jest pracą dla kolejnych klientów. Autor zwykle nie zmieni zdania, ale osoby, które to przeczytają, oceniają firmę po tym, jak zareagowała. Odpowiedź rzeczowa, bez podważania relacji i z propozycją rozwiązania sprawy, bywa lepszą rekomendacją niż dziesięć opinii pozytywnych.
Warto rozróżnić krytykę od nieprawdy. „Ekipa spóźniła się trzy tygodnie i było bałaganu” jest oceną i relacją z doświadczenia — nawet jeżeli w Państwa ocenie niesprawiedliwą. „Firma wzięła zaliczkę i nie wróciła” jest twierdzeniem o fakcie i jeżeli fakt ten nie miał miejsca, istnieją środki, których przy zwykłej krytyce nie ma.
Przy opiniach pojawiających się seriami — z kont bez historii, w krótkim czasie, o zbliżonej treści, zwłaszcza po wygranym przetargu albo po sporze — mamy do czynienia z innym zjawiskiem niż niezadowolenie klientów. Wzorzec jest rozpoznawalny, a postępowanie inne. Prowadzimy takie sprawy i rozstrzygnięcie zajmuje zwykle jedną rozmowę.
Pomożemy przy opiniach naruszających prawo
Rozstrzygamy, czy wypowiedź mieści się w granicach krytyki, czy zawiera twierdzenia nieprawdziwe, sprawdzamy, czy nie mamy do czynienia z działaniem zorganizowanym, przygotowujemy zgłoszenia do serwisów i prowadzimy dalsze kroki prawne, gdy są zasadne. Układamy też sposób zbierania opinii, który działa bez akcji i bez zamawiania czegokolwiek.
Sytuacja trudna
Spór z klientem, który wyszedł do sieci
Zdarza się w tej branży częściej niż w jakiejkolwiek innej: prace się przeciągnęły, zakres się zmienił, doszło do nieporozumienia przy rozliczeniu. Klient opisuje sprawę publicznie, a firma ma naturalną chęć odpowiedzieć wszystkim naraz.
Pierwsza zasada: nie odpowiadać od razu. Reakcja napisana w emocjach bywa szkodliwsza od samego wpisu i zostaje w sieci na równi z nim. Doba zwłoki nic nie kosztuje.
Nie ujawniać szczegółów rozliczenia. Kwoty, treść umowy, korespondencja. Poza tym, że wygląda to źle, bywa naruszeniem — zwłaszcza gdy w grę wchodzą dane klienta albo postanowienia o poufności.
Odpowiadać w liczbie ogólnej. Jak wygląda u Państwa procedura przy zmianie zakresu, jak rozlicza się prace dodatkowe, jak zgłasza się usterki. Bez odnoszenia się do konkretnego przypadku.
Zaproponować drogę wyjaśnienia. Kontakt, spotkanie, oględziny. Pokazuje kolejnym czytelnikom, że firma nie ucieka od sprawy, i przenosi ją poza publiczną dyskusję.
Zabezpieczyć dokumentację. Umowa, protokoły, korespondencja, zdjęcia z przebiegu prac, zgłoszenia. W tej branży spór bywa kończy się przed sądem — a dokumentacja zgromadzona po fakcie jest zawsze niepełna.
Rozstrzygnąć, czy to krytyka, czy nieprawda. Relacja z przebiegu prac — choćby jednostronna — jest oceną. Twierdzenie o zdarzeniu, które nie miało miejsca, jest czym innym i uruchamia środki niedostępne przy zwykłej krytyce.
Sprawdzić, czy to nie konkurencja. Wpisy pojawiające się seriami, z kont bez historii, opisujące zdarzenia bez szczegółów albo ze szczegółami niepasującymi do rzeczywistości. W budownictwie zdarza się to regularnie.
Zająć się tym, co zostaje po sprawie. Po zakończeniu sporu wpis zwykle zostaje w wynikach. Warto sprawdzić, na której pozycji przy nazwie firmy — i zająć się tym osobno, bo przy części spraw to jest koszt większy niż sam spór.
- Nie odpowiadać od razu – doba zwłoki nic nie kosztuje.
- Bez szczegółów rozliczenia – kwot, umowy, korespondencji.
- W liczbie ogólnej – procedura, nie przypadek.
- Droga wyjaśnienia – przenosi sprawę poza dyskusję.
- Zabezpieczyć dokumentację – po fakcie zawsze niepełna.
- Krytyka czy nieprawda – od tego zależą kroki.
- Sprawdzić wzorzec – w budownictwie zdarza się regularnie.
- Zająć się tym, co zostaje – bywa kosztem większym.
Co działa
Treści poradnikowe: gdzie leży największa rezerwa
Obszar obsługujący trzy pierwsze etapy procesu, o najmniejszej konkurencji i największym zasięgu. Poniżej rodzaje materiałów, które w tej branży sprawdzają się najlepiej.
Ile to kosztuje
Z widełkami, z wyjaśnieniem, od czego zależy cena, i z przykładami. Zapytania o dużej liczbie, prawie nieobsłużone, bo firmy boją się podawać liczby.
Jak wybrać wykonawcę
O co pytać, czego wymagać, na co uważać przy zaliczkach, jak powinna wyglądać umowa. Materiał ustawiający Państwa w roli doradcy.
Jak przebiegają prace
Etapy, czas trwania, co dzieje się na budowie, czego wymaga od inwestora. Klient pierwszy raz w życiu remontujący dom nie wie nic z tych rzeczy.
Rozpoznawanie problemów
Co oznacza pęknięcie w tym miejscu, skąd bierze się wilgoć, dlaczego to odpada. Zapytania z pierwszego etapu, na których nie ma konkurencji handlowej.
Porównania technologii
Rzetelne, obejmujące również rozwiązania, których Państwo nie stosują. Wskazanie, kiedy lepsze jest inne, buduje wiarygodność silniej niż cokolwiek.
Kwestie formalne
Kiedy potrzebne zgłoszenie, kiedy pozwolenie, jakie dokumenty, co z odbiorami. Obszar, w którym zapotrzebowanie wyraźnie przewyższa podaż rzetelnej informacji.
Utrzymanie i konserwacja
Co robić po zakończeniu prac, jak dbać, co sprawdzać co roku. Przyciąga również dawnych klientów i bywa źródłem kolejnych zleceń.
Najczęstsze błędy
Co idzie nie tak przy tego rodzaju pracach, z perspektywy kogoś, kto to naprawiał. Materiał, którego prawie nikt nie pisze, a czyta go każdy przed decyzją.
Materiały o kosztach są największą niewykorzystaną rezerwą w tej branży. Zapytania o ceny należą do najczęstszych, a firmy konsekwentnie odmawiają podania czegokolwiek, tłumacząc to tym, że każda realizacja jest inna. Rozwiązaniem jest podanie widełek wraz z wyjaśnieniem, co je przesuwa — a przy okazji odsiewa to zapytania od osób o zupełnie innym budżecie.
Materiał o wyborze wykonawcy działa najlepiej ze wszystkich. Klient, który przeczytał u Państwa, o co pytać, czego wymagać i na co uważać, przychodzi z gotową listą — i z przekonaniem, że firma, która mu to wyjaśniła, sama te wymagania spełnia. Jest to najtańszy sposób na zbudowanie pozycji doradcy.
Tematy warto brać z rozmów, nie z narzędzi. Pytania padające przy oględzinach, przy telefonach, przy odbiorach. Lista z takiego źródła jest dopasowana do rzeczywistych wątpliwości klientów i sformułowana ich językiem.
Największą przeszkodą jest przekonanie, że nie ma o czym pisać. Tymczasem osoba pracująca w zawodzie dwadzieścia lat ma wiedzę, której nie ma nikt inny, i widziała rzeczy, o których klient nie ma pojęcia. Rozwiązaniem bywa nagranie rozmowy: ktoś zadaje pytania, wykonawca odpowiada, a materiał powstaje z zapisu.
Rytm ponad objętość. Jeden porządny materiał miesięcznie przez dwa lata daje więcej niż dwadzieścia w pierwszym kwartale i cisza. Przy tej branży liczy się kumulacja — a materiały o kosztach i o przebiegu prac pracują latami.
Co działa
Kalkulatory i narzędzia
Forma o najlepszym stosunku nakładu do efektu w tej branży. Przygotowana raz, pracuje latami: przyciąga zapytania, zbiera odnośniki i odsiewa klientów o niedopasowanym budżecie, zanim ktokolwiek odbierze telefon.
Kalkulator kosztu prac. Przeliczający metraż, zakres i standard na przedział cenowy. Najczęściej wyszukiwane narzędzie w tej branży i przy większości firm nieistniejące.
Przelicznik materiałów. Ile potrzeba na dany metraż, z zapasem, z uwzględnieniem strat. Używane również przez wykonawców i przez to zbierające odnośniki z miejsc branżowych.
Kalkulator opłacalności. Po ilu latach zwróci się ocieplenie, wymiana źródła ciepła, inne rozwiązanie. Odpowiada na pytanie, które klient zadaje sobie przed decyzją.
Lista kontrolna do odbioru. Co sprawdzić przy odbiorze prac, na co zwrócić uwagę, co zapisać w protokole. Dokument do pobrania, przesyłany dalej i cytowany.
Wzór zapytania ofertowego. Co powinno się w nim znaleźć, żeby oferty dało się porównać. Pomaga klientowi i przy okazji sprawia, że dostają Państwo zapytania kompletne.
Harmonogram prac. Ile trwają poszczególne etapy i w jakiej kolejności. Materiał porządkujący wyobrażenia klienta, który zwykle liczy na trzy tygodnie.
Warunek: dostępność bez warunków. Narzędzie wymagające podania numeru telefonu przed skorzystaniem nie będzie polecane i nie zbierze odnośników. Kontakt warto proponować po, jako możliwość.
Warunek drugi: utrzymanie. Kalkulator oparty na nieaktualnych stawkach szkodzi zamiast pomagać. Przegląd raz w roku, a przy gwałtownych zmianach cen materiałów — częściej.
- Kalkulator kosztu – najczęściej wyszukiwany, zwykle nie istnieje.
- Przelicznik materiałów – używany też przez wykonawców.
- Kalkulator opłacalności – pytanie sprzed decyzji.
- Lista do odbioru – przesyłana dalej i cytowana.
- Wzór zapytania – dostają Państwo kompletne zapytania.
- Harmonogram – porządkuje wyobrażenia klienta.
- Bez podawania telefonu – inaczej nikt nie poleci.
- Aktualizacja stawek – raz w roku albo częściej.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie kalkulatora kosztów albo materiałów poradnikowych dla Państwa specjalności, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Rozstrzygnięcie
Ceny i wyceny: podawać czy nie
Pytanie zadawane przez niemal każdą firmę w tej branży. Odpowiedź brzmi: podawać, tylko inaczej, niż wyobraża sobie większość.
Widełki zamiast stawki
Przedział od–do z wyjaśnieniem, co przesuwa cenę w którą stronę. Klient potrzebuje rzędu wielkości, nie oferty — a bez niego pomija firmę na pierwszym etapie.
Cena za jednostkę
Za metr, za punkt, za element. Pozwala klientowi oszacować samodzielnie i jest informacją, nie ofertą wiążącą.
Przykłady zrealizowanych wycen
Ten zakres, ten metraż, taki przedział. Konkret zrozumiały dla klienta lepiej niż jakakolwiek tabela.
Co przesuwa cenę
Stan wyjściowy, dostęp, wysokość, termin, standard materiałów. Wyjaśnia, dlaczego oferty od różnych firm się różnią — i przygotowuje klienta na rozmowę.
Zasady wyceny
Czy oględziny są odpłatne, ile trwa przygotowanie oferty, jak długo jest ważna, co się dzieje przy zmianie zakresu w trakcie.
Bez ceny nierealnej
Podanie stawki najniższej z możliwych po to, żeby przyciągnąć zapytania, kończy się rozmowami bez efektu i opiniami o wprowadzaniu w błąd.
Obawa firm jest zawsze ta sama: że konkurencja podejrzy ceny. W praktyce konkurencja i tak je zna — wystarczy jedno zapytanie ofertowe. Traci na tym wyłącznie klient, który nie może się zorientować, i sama firma, która wypada z porównania na etapie, na którym nikt do niej nie dzwoni.
Druga obawa: że klient weźmie widełki za ofertę. Rozwiązuje to jedno zdanie wyjaśniające, że są to wartości orientacyjne i od czego zależy wycena. Ryzyko nieporozumienia jest przy tym mniejsze niż przy rozmowie telefonicznej, w której pada liczba bez kontekstu.
Największą korzyścią jest odsianie zapytań. Firma podająca przedziały przestaje tracić czas na oględziny u osób, których budżet jest o połowę niższy. Przy branży, w której wycena wymaga dojazdu i kilku godzin pracy, jest to oszczędność wymierna.
Warto opisać zasady wyceny. Czy oględziny są odpłatne, ile trwa przygotowanie oferty, jak długo obowiązuje. Przy wycenach wymagających dojazdu i pomiarów jest to informacja, która ustawia oczekiwania klienta zanim ktokolwiek wsiądzie do samochodu.
Uwaga o cenach w materiałach kierowanych do konsumentów. Sposób prezentowania cen podlega przepisom o informowaniu o cenie i o nieuczciwych praktykach rynkowych. Podanie kwoty nierealnie niskiej albo pominięcie istotnych składników bywa oceniane jako wprowadzanie w błąd — niezależnie od tego, że w rozmowie wszystko się wyjaśnia.
Ramy prawne
Przepisy, o których warto wiedzieć
Branża budowlana nie podlega zakazowi reklamy, jak medycyna. Obowiązuje ją natomiast kilka regulacji, których naruszenie bywa kosztowniejsze niż jakikolwiek błąd marketingowy — a część firm dowiaduje się o nich przy pierwszym sporze.
Umowy zawierane poza lokalem firmy. Umowa podpisana u klienta w domu jest umową zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa, a konsumentowi przysługuje przy niej prawo odstąpienia w terminie czternastu dni bez podania przyczyny. Dotyczy to również umów o wykonanie prac.
Obowiązek poinformowania o tym prawie. Jest to obowiązek przedsiębiorcy, a jego pominięcie ma skutki poważne: termin na odstąpienie ulega przedłużeniu, a przy pracach wykonanych w tym czasie przedsiębiorca może utracić możliwość żądania zapłaty. Rozstrzygnięcia w tej sprawie zapadały również na poziomie unijnym.
Rozpoczęcie prac przed upływem terminu. Wymaga wyraźnego żądania konsumenta, złożonego we właściwej formie. Jest to jedna z tych rzeczy, które warto mieć uporządkowane we wzorze umowy — a w tej branży bywa pomijana.
Prawa konsumenta przy wadach. Rękojmia i gwarancja to dwie różne rzeczy o różnych zasadach. Warto opisać w serwisie, co firma daje ponad to, co wynika z przepisów, żeby nie powstawały nieporozumienia przy zgłoszeniach.
Wyroby budowlane. Wprowadzanie ich do obrotu i stosowanie podlega odrębnym wymaganiom dotyczącym oznakowania i dokumentacji. Firma, która przy okazji usługi dostarcza materiały, powinna wiedzieć, czego może żądać od dostawcy.
Uprawnienia i przynależność do izby. Przy pracach wymagających uprawnień budowlanych warto podać je wprost, wraz z możliwością sprawdzenia. Jest to informacja, której klienci szukają, a firmy jej nie podają.
Ubezpieczenie odpowiedzialności. Informacja o jego posiadaniu i zakresie bywa rozstrzygająca przy większych zleceniach i przy klientach instytucjonalnych. Warto ją podać, a nie czekać na pytanie.
Ochrona danych klientów. Formularze zbierające dane, zdjęcia z realizacji, dokumentacja. Przy obiektach prywatnych dochodzi ochrona prywatności inwestora — publikowanie adresów wymaga ostrożności.
Zastrzeżenie. Opisujemy zasady, żeby dało się nad nimi pracować. Nie jest to opinia prawna, a ocena konkretnej umowy albo materiału zależy od okoliczności — przy wątpliwościach warto sprawdzić to przed podpisaniem albo przed publikacją.
- Umowa u klienta w domu – prawo odstąpienia w 14 dni.
- Obowiązek poinformowania – pominięcie wydłuża termin.
- Prace przed upływem terminu – wymagają żądania konsumenta.
- Rękojmia a gwarancja – dwie różne rzeczy.
- Wyroby budowlane – oznakowanie i dokumentacja.
- Uprawnienia – podać z możliwością sprawdzenia.
- Ubezpieczenie – rozstrzyga przy większych zleceniach.
- Prywatność inwestora – ostrożnie z adresami.
Sprawdzimy materiały i wzory pod kątem wymogów wobec konsumentów
Przeglądamy treści w serwisie, wzory umów i sposób prezentowania cen pod kątem obowiązków informacyjnych wobec konsumentów — w tym informacji o prawie odstąpienia przy umowach zawieranych poza lokalem firmy. Przy zagadnieniach spornych korzystamy ze wsparcia prawników współpracujących z Fundacją.
Drugi rynek
Zlecenia od firm, deweloperów i instytucji
Zupełnie inny odbiorca, inny proces i inne materiały. Firma pracująca dla obu rynków potrzebuje dwóch różnych części serwisu.
Inne zapytania
Nazwy technologii, normy, oznaczenia, wielkości. Odbiorca zawodowy posługuje się nazewnictwem branżowym, którego klient indywidualny nie zna i nie wpisuje.
Referencje i doświadczenie
Wykonane obiekty, skala, rodzaje inwestycji. Przy części postępowań wymagane formalnie, a zawsze sprawdzane przed zaproszeniem do rozmowy.
Potencjał wykonawczy
Ile ekip, jaki sprzęt, jakie moce przerobowe, ile obiektów jednocześnie. Pytanie zadawane w pierwszej kolejności przez generalnego wykonawcę.
Dokumenty formalne
Ubezpieczenie, uprawnienia, certyfikaty, zaświadczenia. Zestawienie przygotowane raz i dostępne w serwisie skraca każde postępowanie.
Zasady rozliczeń
Terminy płatności, zabezpieczenia, warunki gwarancyjne, kaucje. Obszar, w którym oczekiwania stron rozjeżdżają się najczęściej.
Osoby kontaktowe
Kto prowadzi sprawy większych zleceń, jak się z nim skontaktować. Odbiorca zawodowy nie będzie przechodził przez ogólny formularz.
Najczęstszym błędem firm pracujących dla obu rynków jest jeden serwis dla wszystkich. Materiały pisane dla klienta indywidualnego — wyjaśniające podstawy i uspokajające — są dla odbiorcy zawodowego stratą czasu, a te przeznaczone dla niego są dla klienta indywidualnego niezrozumiałe. Rozdzielenie tych dwóch części jest zwykle pojedynczą zmianą o największym wpływie.
Przy odbiorcach zawodowych rozstrzyga potencjał, nie cena. Generalny wykonawca szukający podwykonawcy pyta w pierwszej kolejności, czy firma jest w stanie wejść z odpowiednią liczbą ludzi w danym terminie. Informacja o mocach przerobowych, podana wprost, odsiewa zapytania niemożliwe do obsłużenia i przyciąga te właściwe.
Referencje warto uporządkować i utrzymywać. Wykaz wykonanych obiektów z zakresem, skalą i okresem realizacji. Przy postępowaniach wymagane formalnie, a przy rozmowach handlowych używane jako pierwszy argument — i zwykle zbierane w pośpiechu, kiedy już są potrzebne.
Zapytania od odbiorców zawodowych bywają nieliczne i bardzo wartościowe. Fraza opisująca specjalistyczny zakres prac, wpisywana kilkanaście razy miesięcznie, przynosi zlecenia o wartości, przy której cała reszta pracy nad widocznością się zwraca. Liczba wyszukań nie jest tu miarą niczego.
Warto sprawdzić, czy firma jest w wykazach. Wykazy podwykonawców prowadzone przez większe podmioty, wykazy wykonawców przy systemach jakości, zestawienia branżowe. Obecność w nich bywa warunkiem zaproszenia do postępowania — a zgłoszenie się zajmuje zwykle chwilę.
Jeśli chcą Państwo zamówić rozdzielenie serwisu na część dla klientów indywidualnych i dla odbiorców zawodowych, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Planowanie
Sezonowość: pracować z wyprzedzeniem
W tej branży zapytania pojawiają się falami, a materiał potrzebuje tygodni na zdobycie widoczności. Przygotowanie treści w miesiącu, w którym zapytania już są, oznacza spóźnienie o cały sezon.
Sprawdzić własną sezonowość. W narzędziach dla webmasterów, w danych o zapytaniach i po prostu w rejestrze zleceń z ostatnich lat. Każda specjalność ma własny rytm i warto znać ten swój, a nie ogólny.
Materiały przygotowywać z kwartalnym wyprzedzeniem. Treść o pracach elewacyjnych powstaje zimą, o ogrzewaniu latem, o przygotowaniu do zimy w środku lata. Zdąży wtedy zdobyć widoczność na czas.
Sezon niski wykorzystać na prace, które nie znoszą pośpiechu. Opisy realizacji, kalkulatory, uporządkowanie wizytówki, przegląd tego, co widać przy nazwie firmy. Rzeczy odkładane przez cały rok, bo nie ma na nie czasu.
Uwzględnić sezonowość w treściach. Kiedy warto zaczynać, jakie są terminy, w jakich warunkach nie wykonuje się danych prac. Klienci pytają o to stale, a informacja pomaga rozłożyć zlecenia w czasie.
Wykorzystać martwy sezon na zdobywanie zleceń na następny. Materiały zachęcające do umawiania się z wyprzedzeniem, informacje o dostępnych terminach. Wyrównuje obłożenie i zmniejsza presję w szczycie.
Nie wyłączać działań poza sezonem. Widoczność buduje się miesiącami, więc przerwa oznacza start od gorszej pozycji w kolejnym szczycie. Nakład może być mniejszy, ale ciągłość ma znaczenie.
Obserwować zapytania pilne. Awarie, przecieki, skutki nawałnic. Pojawiają się nagle i przy niewielkiej konkurencji — a firma, która ma przygotowany materiał i dostępny telefon, przejmuje te zgłoszenia.
Godziny i dostępność w szczycie. Przy dużym obłożeniu warto powiedzieć wprost, jakie są najbliższe terminy. Klient, który tego nie wie, dzwoni i odchodzi rozczarowany — a firma traci czas na rozmowy bez efektu.
- Sprawdzić własny rytm – nie ogólny.
- Kwartał wyprzedzenia – materiał potrzebuje czasu.
- Niski sezon na prace odkładane – realizacje, kalkulatory.
- Sezonowość w treściach – kiedy zaczynać, jakie terminy.
- Zlecenia na następny sezon – wyrównuje obłożenie.
- Bez przerw w działaniach – widoczność buduje się miesiącami.
- Zapytania pilne – nagłe, przy małej konkurencji.
Zastosowanie pomijane
Serwis jako narzędzie rekrutacji
Przy wielu firmach budowlanych ograniczeniem nie jest liczba zapytań, tylko liczba ludzi. Zapytania o pracę w tej branży są liczne i niemal nieobstawione.
Osobna podstrona dla każdego stanowiska
Nie jedno ogłoszenie zbiorcze. Nazwa zawodu w połączeniu z miastem to zapytania wpisywane stale, a w wynikach dominują serwisy ogłoszeniowe, gdzie ogłoszenie znika po tygodniu.
Podać stawkę
Albo przynajmniej przedział. W tej branży ogłoszenie bez stawki jest pomijane — a podanie jej odsiewa zgłoszenia, które i tak skończyłyby się rozbieżnością.
Opisać warunki konkretnie
Forma zatrudnienia, godziny, dojazdy, czy jest transport, czy zapewnione zakwaterowanie przy wyjazdach, kto zapewnia narzędzia.
Pokazać, jak wygląda praca
Zdjęcia z budów, sprzęt, zespół. Kandydat ocenia to, czy firma wygląda na uporządkowaną — a widzi to po zdjęciach, nie po opisie.
Prosta droga zgłoszenia
Numer telefonu i możliwość napisania wiadomości. Bez formularzy na dwadzieścia pól i bez wymagania dokumentów na tym etapie.
Utrzymywać między naborami
Z informacją o bieżącym stanie i możliwością zostawienia kontaktu. Adres zbudowany przez lata działa od razu, gdy pojawi się potrzeba.
Zapytania o pracę w zawodach budowlanych należą do najliczniejszych i najmniej obstawionych w całej branży. Nazwa zawodu w połączeniu z miastem jest wpisywana stale, a w wynikach dominują duże serwisy ogłoszeniowe, w których pojedyncze ogłoszenie żyje kilka dni. Podstrona w serwisie firmy, utrzymywana na stałe, pracuje przez cały czas i przy okazji nic nie kosztuje.
Największą różnicę robi podanie stawki. Osoby z doświadczeniem w zawodach deficytowych mają wybór i nie tracą czasu na ogłoszenia, przy których trzeba dzwonić, żeby dowiedzieć się podstawowych rzeczy. Podanie przedziału albo zasad rozliczenia jest tu pojedynczą zmianą o największym skutku.
Zdjęcia działają również tutaj. Kandydat ocenia, czy firma wygląda na uporządkowaną: czy na budowach jest porządek, jakim sprzętem się pracuje, ilu ludzi jest w zespole. Te same zdjęcia, które przekonują klientów, przekonują pracowników.
Warto opisać, co firma daje ponad stawkę. Transport, narzędzia, odzież, szkolenia, rozliczenie za nadgodziny, terminowość wypłat. W branży, w której opóźnienia w płatnościach są problemem powszechnym, sama informacja o terminowości bywa argumentem.
Utrzymywanie podstrony między naborami ma sens. Widoczność buduje się miesiącami, więc adres istniejący od roku pojawia się w wynikach od razu, gdy stanowisko się zwolni. Tworzony doraźnie potrzebuje czasu, którego wtedy nie ma.
Przygotujemy podstrony rekrutacyjne dla Państwa stanowisk
Budujemy osobne materiały dla poszczególnych zawodów, z warunkami podanymi wprost, ze zdjęciami pokazującymi sposób pracy i z prostą drogą kontaktu. Utrzymujemy je również między naborami, żeby pracowały od razu, gdy pojawi się potrzeba.
Materiały
Zdjęcia i nagrania z budów
Największy niewykorzystany zasób tej branży. Firmy mają tysiące zdjęć w telefonach i publikują ułamek, zwykle bez opisów i bez systemu — a to jest materiał, który przekonuje mocniej niż cokolwiek innego.
Ustalić, kto i kiedy robi zdjęcia. Przed rozpoczęciem, w trakcie kluczowych etapów, po zakończeniu. Wpisane w rutynę jako element pracy, nie jako rzecz do zrobienia, jeżeli ktoś pamięta.
Zdjęcia w trakcie bywają najcenniejsze. Pokazują to, co potem zostaje zakryte: przygotowanie podłoża, izolację, sposób mocowania. Klient, który to zobaczy, rozumie, za co płaci.
Dbać o jakość podstawową. Światło, kadr bez przypadkowych elementów, ostrość. Nie potrzeba sprzętu — potrzeba chwili uwagi przy naciśnięciu przycisku.
Uporządkować od razu. Zdjęcia przypisane do realizacji, w jednym miejscu, z datą. Po roku nikt nie ustali, z której budowy pochodzi zdjęcie w telefonie brygadzisty.
Zgody i prywatność. Na publikację obiektu, na pokazanie lokalizacji, na wizerunek pracowników i osób postronnych. Przy obiektach prywatnych warto to uzgodnić przy podpisywaniu umowy, a nie po fakcie.
Uważać na to, co widać w tle. Tablice informacyjne, dokumenty, numery rejestracyjne, wnętrza mieszkań sąsiadów. Najczęstsze źródło przypadkowych naruszeń.
Nagrania z przebiegu prac. Krótkie, pokazujące jeden etap albo jedno rozwiązanie. Przy tej branży działają dobrze, bo pokazują umiejętność, której nie da się opisać.
Pamiętać o zasadach bezpieczeństwa. Zdjęcie pokazujące pracę bez wymaganych zabezpieczeń szkodzi podwójnie: klient to widzi, a przy części zleceń instytucjonalnych bywa to podstawą do zakwestionowania firmy.
- Kto i kiedy robi zdjęcia – wpisane w rutynę.
- Zdjęcia w trakcie – pokazują to, co zostaje zakryte.
- Jakość podstawowa – chwila uwagi, nie sprzęt.
- Porządkować od razu – po roku już nie sposób.
- Zgody przy umowie – nie po fakcie.
- Co widać w tle – dokumenty, tablice, sąsiedzi.
- Zabezpieczenia na zdjęciach – klient to widzi.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie materiałów z Państwa budów i przygotowanie ich do publikacji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warstwa techniczna
Co technicznie ma znaczenie
Wymagania są w większości takie same jak wszędzie. Dochodzi kilka rzeczy wynikających z tego, jak wygląda odbiorca w tej branży.
Szybkość na słabym łączu
Klienci przeglądają oferty na telefonie, często poza domem i przy słabym zasięgu. Serwis obciążony galeriami zdjęć bez optymalizacji nie zostanie doczekany.
Zdjęcia przygotowane do publikacji
Fotografia prosto z telefonu waży kilkanaście razy więcej, niż potrzeba. Przy galeriach realizacji jest to najczęstsza przyczyna wolnego wczytywania.
Telefon klikalny wszędzie
W nagłówku, przy każdej usłudze, na końcu każdego materiału. Przy tej branży większość kontaktów zaczyna się od połączenia, nie od formularza.
Formularz z możliwością przesłania zdjęć
Klient opisujący problem chce go pokazać. Możliwość załączenia zdjęcia skraca drogę do wyceny i odsiewa zapytania nieprecyzyjne.
Dane uporządkowane o firmie
Nazwa, adres, obszar działania, godziny, dane kontaktowe. Wpływają na wygląd wyniku i na to, co systemy odczytują jako fakty o firmie.
Połączenie szyfrowane
Cały serwis, bez wyjątków. Ostrzeżenie przeglądarki przy firmie, której klient ma powierzyć zaliczkę, kończy wizytę natychmiast.
Trwałość adresów
Opisy realizacji i materiały poradnikowe bywają linkowane przez fora i przez klientów. Przy przebudowie wymagają pełnej mapy przekierowań.
Treść w kodzie źródłowym
Serwisy budowane na nowoczesnych kreatorach bywają zwracają robotowi pustą stronę. Sprawdzenie zajmuje minutę i warto je wykonać przed czymkolwiek innym.
Najczęstszym problemem technicznym w tej branży są zdjęcia. Galeria realizacji złożona z fotografii prosto z telefonu potrafi ważyć kilkadziesiąt razy więcej, niż potrzeba, i sprawia, że serwis wczytuje się kilkanaście sekund. Przygotowanie zdjęć do publikacji jest pracą jednorazową albo — lepiej — ustawieniem, które robi to automatycznie.
Drugim jest ukryty telefon. Numer dostępny wyłącznie na podstronie kontaktowej, dwa kliknięcia dalej, kosztuje zgłoszenia. W branży, w której większość kontaktów zaczyna się od połączenia, numer powinien być widoczny w nagłówku na każdej podstronie i klikalny na telefonie.
Trzecim jest brak możliwości przesłania zdjęcia. Klient z pękniętą ścianą albo przeciekającym dachem chce to pokazać, a nie opisywać. Formularz z załącznikiem skraca drogę do wyceny i pozwala odpowiedzieć sensownie bez dojazdu.
Warto sprawdzić serwis na telefonie, przy słabym łączu. To są warunki, w jakich znajduje się znaczna część klientów: na działce, w niewykończonym domu, w drodze. Pomiar wykonany na szybkim łączu w biurze pokazuje obraz nieprawdziwy.
Przy przebudowie serwisu obowiązują zasady migracji. Opisy realizacji i materiały poradnikowe bywają linkowane przez fora budowlane i przez samych klientów. Utrata tych adresów oznacza stratę dorobku, którego nie da się odtworzyć.
Sprawdzalność
Co mierzyć
Liczba odwiedzin jest przy tej branży miarą najmniej użyteczną. Przy zleceniach o wysokiej wartości i niewielkiej liczbie liczy się, ile zapytań przyszło i ile z nich było wartych rozmowy.
Liczba zapytań ofertowych. Wydzielona dla ruchu z wyszukiwarki. Podstawowa miara i punkt wyjścia dla wszystkich dalszych.
Telefony liczone osobno. Przy tej branży większość kontaktów zaczyna się od połączenia. Najprostszą i najdokładniejszą miarą pozostaje pytanie przy pierwszej rozmowie, skąd klient się dowiedział.
Jakość zapytań. Ile z nich dotyczyło prac, które Państwo wykonują, w obsługiwanym obszarze i przy realnym budżecie. Ocena wymaga udziału osoby przyjmującej zgłoszenia.
Zapytania zamienione w zlecenia. Ile i o jakiej wartości. Miara opóźniona o cały cykl decyzyjny, więc wymagająca cierpliwości.
Widoczność dla grup zapytań. Osobno dla usług, dla miejscowości, dla zapytań o koszty i dla nazwy firmy. Suma nie mówi, która grupa pracuje.
Dane z wizytówki. Wyświetlenia, kliknięcia w numer, wyznaczenia trasy, przeglądane zdjęcia. Przy tej branży zwykle największe źródło zgłoszeń.
Wyniki przy nazwie firmy. Co się tam pojawia i na których pozycjach. Sprawdzane cyklicznie, bo zmienia się bez Państwa udziału.
Zapytania o pracę. Osobno od zapytań o usługi. Przy firmach, w których ograniczeniem są ludzie, jest to miara równie ważna.
- Zapytania, nie odwiedziny – przy wysokiej wartości zleceń.
- Telefony osobno – pytać, skąd klient się dowiedział.
- Jakość zapytań – zakres, obszar, budżet.
- Zamiana na zlecenia – miara opóźniona.
- Widoczność w podziale – usługi, miejscowości, koszty.
- Dane z wizytówki – zwykle największe źródło.
- Wyniki przy nazwie – zmieniają się bez Państwa udziału.
Ostrzeżenie
Najczęstsze błędy firm budowlanych
Zebrane z serwisów, które trafiały do nas do przeglądu. Uporządkowane od najkosztowniejszych.
Niesprawdzanie, co widać przy nazwie firmy
Wpis sprzed lat, widoczny wysoko, odcinający część zapytań. Firma nigdy się nie dowiaduje, że tak jest.
Brak realizacji w serwisie
Tysiące zdjęć w telefonach i pusta galeria na stronie. Rezygnacja z najskuteczniejszego materiału w całej branży.
Zaniedbana wizytówka
Bez zdjęć, z nieaktualnymi godzinami, z błędną kategorią. A to ona rozstrzyga przy zapytaniach o wykonawcę w okolicy.
Milczenie o cenach
Klient wypada z procesu na pierwszym etapie, nie dlatego, że firma jest droga, tylko dlatego, że nie wiadomo.
Jedna zbiorcza strona usług
Wykaz kilkunastu prac na jednej podstronie, niewidoczny przy żadnym zapytaniu szczegółowym.
Podstrony miast z podmienioną nazwą
Trzydzieści identycznych tekstów. Rozpoznawalne, nieskuteczne i obciążające cały serwis.
Teksty przepisane od producenta
Ten sam opis systemu, który ma połowa konkurencji. Podstrona nieodróżnialna od dziesiątek innych.
Brak informacji o firmie
Dane rejestrowe, uprawnienia, ubezpieczenie. Sprawdzane przez każdego klienta powierzającego zaliczkę.
Publiczna kłótnia z klientem
Odpowiedź na opinię napisana w emocjach, ujawniająca szczegóły rozliczenia. Zostaje w sieci na równi z wpisem.
Zamawianie opinii
Rozpoznawalne po wzorcu, bywa czynem nieuczciwej konkurencji, a przy wykryciu kosztuje wiarygodność bezpowrotnie.
Ciężkie zdjęcia bez przygotowania
Galeria wczytująca się kilkanaście sekund. Najczęstsza przyczyna wolnego serwisu w tej branży.
Ukryty telefon
Dostępny wyłącznie na podstronie kontaktowej, przy branży, w której większość kontaktów zaczyna się od połączenia.
Brak informacji o prawie odstąpienia
Przy umowach podpisywanych u klienta w domu. Skutki bywają kosztowniejsze niż wszystko, co da się zyskać marketingiem.
Praca nad treściami w sezonie
Materiał przygotowany wtedy, gdy zapytania już są, spóźnia się o cały rok.
Jeden serwis dla dwóch rynków
Materiały dla klienta indywidualnego i dla generalnego wykonawcy w jednym miejscu. Żaden z nich nie znajduje tego, czego szuka.
Ocena po odwiedzinach
Przy zleceniach o wysokiej wartości liczy się liczba i jakość zapytań, nie liczba wejść na stronę.
Przejrzymy Państwa serwis pod kątem tej listy
Przechodzimy przez wszystkie pozycje i sprawdzamy, które występują u Państwa. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu, z rozdzieleniem na to, co da się poprawić od razu i bez kosztów, oraz na to, co wymaga większej pracy.
Sposób pracy
Jak pracujemy
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc nie ma powodu proponować szerszego zakresu, niż wynika z potrzeby.
Zaczynamy od sprawdzenia, co widać przy nazwie firmy. Przy części firm największą rezerwą nie jest brak widoczności, tylko to, co klient znajduje, kiedy już ją znajdzie. Praca nad pozycjami przy nieuporządkowanej reputacji oznacza przyprowadzanie ludzi do wyników, które ich zniechęcą.
Prowadzimy widoczność i sprawy reputacji razem. To są te same wyniki wyszukiwania i ci sami odbiorcy. Rozdzielenie tych obszarów między dwie firmy jest w tej branży najkosztowniejszym błędem organizacyjnym.
Współpracujemy z prawnikami. Przy wpisach opisujących zdarzenia, które nie miały miejsca, przy opiniach pojawiających się seriami po przetargu, przy sporach, które wyszły do sieci, oraz przy obowiązkach wobec konsumentów. Rozstrzygnięcie, czy dana wypowiedź mieści się w granicach krytyki, zajmuje zwykle jedną rozmowę.
Nie obiecujemy usunięcia treści. Przy krytyce — choćby niesprawiedliwej — środki zwykle nie przysługują i mówimy to wprost, zamiast przyjmować zlecenie, o którym z góry wiadomo, że nie przyniesie skutku.
Nie zamawiamy opinii i nie pośredniczymy w takich zamówieniach. Przy oczekiwaniu takich działań odmawiamy. W branży opartej na zaufaniu wykrycie tego kosztuje więcej niż jakakolwiek pojedyncza opinia.
Nie obiecujemy pozycji ani liczby zapytań. Zależą one również od obszaru, od konkurencji i od tego, ile osób w okolicy w ogóle szuka danej usługi. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy i do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić.
Mówimy, gdy przyczyna leży gdzie indziej. Zdarza się, że zapytań przybywa, a zleceń nie — bo nikt nie odbiera telefonu w godzinach pracy, wycena przychodzi po tygodniu albo ceny odbiegają od rynku. Wskazujemy to wprost, choć formalnie nie jest to nasz zakres.
Wykonujemy również samo sprawdzenie. Bywa, że przygotowujemy przegląd i listę zaleceń, a wdrożenie prowadzi ktoś po Państwa stronie. Przy firmach, w których jest osoba zajmująca się stroną, taki układ bywa tańszy i równie skuteczny.
- Najpierw reputacja – potem pozycje.
- Widoczność i wizerunek razem – te same wyniki.
- Prawnicy pod ręką – wpisy, spory, obowiązki wobec konsumentów.
- Bez obietnic usunięcia – przy krytyce środki nie przysługują.
- Bez zamawiania opinii – tu odmawiamy.
- Bez obietnic liczbowych – rozstrzyga też obszar.
- Samo sprawdzenie – gdy mają Państwo kogoś od strony.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o widoczności firm budowlanych, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Wyniki przy nazwie firmy
Wszystko, co pojawia się po wpisaniu nazwy przedsiębiorstwa: wizytówka z oceną, serwisy z opiniami, wątki na forach, wykazy i rejestry. Czynność wykonywana przez niemal każdego klienta przed telefonem — również tego z polecenia. Przy części firm to właśnie tam leży przyczyna mniejszej liczby zapytań, a nie w braku widoczności.
Realizacja jako materiał
Osobna podstrona opisująca wykonaną pracę: sytuację wyjściową, przebieg, trudności, zakres, skalę i czas, ze zdjęciami przed, w trakcie i po. Najskuteczniejszy rodzaj treści w tej branży, bo stanowi dowód, którego nie zastąpi żaden opis oferty. Wymaga zgody inwestora, a przy materiałach projektowych — rozstrzygnięcia kwestii praw autorskich.
Podstrona obszaru
Materiał przygotowany dla miejscowości, w której firma faktycznie pracuje, z rzeczywistą treścią: realizacjami wykonanymi w okolicy, specyfiką lokalnej zabudowy, czasem dojazdu. Przeciwieństwo podstrony powstałej przez podmienienie nazwy miasta, która jest rozpoznawalna i obciąża cały serwis.
Widełki cenowe
Przedział od–do wraz z wyjaśnieniem, co przesuwa cenę w którą stronę. Nie jest ofertą ani wyceną, tylko informacją pozwalającą klientowi ocenić rząd wielkości. Przy tej branży największa niewykorzystana rezerwa: firma, która nie podaje niczego, wypada z porównania na etapie, na którym nikt do niej nie dzwoni.
Krytyka a twierdzenie o faktach
Rozróżnienie rozstrzygające o dalszych krokach przy opiniach. Relacja z przebiegu prac — choćby jednostronna i niesprawiedliwa — jest oceną i mieści się w granicach wolności wypowiedzi. Twierdzenie o zdarzeniu, które nie miało miejsca, uruchamia środki niedostępne przy zwykłej krytyce.
Wzorzec zorganizowanego działania
Wpisy pojawiające się seriami, z kont bez historii, w krótkim czasie, o zbliżonej treści, zwykle po przetargu albo po sporze. Odróżnia działanie konkurencji od rzeczywistego niezadowolenia klientów, a rozpoznanie go zmienia dalsze postępowanie i dostępne środki prawne.
Umowa poza lokalem przedsiębiorstwa
Umowa zawarta z konsumentem poza siedzibą firmy — w praktyce najczęściej u klienta w domu. Konsumentowi przysługuje przy niej prawo odstąpienia w terminie czternastu dni bez podania przyczyny, a przedsiębiorca ma obowiązek go o tym poinformować. Pominięcie tego obowiązku wydłuża termin i bywa kosztowne przy rozliczeniu wykonanych prac.
Rękojmia a gwarancja
Dwie różne podstawy odpowiedzialności za wady, o różnych zasadach i różnych terminach. Pierwsza wynika z przepisów, druga z dobrowolnego zobowiązania wykonawcy. Opisanie w serwisie, co firma daje ponad to, co wynika z przepisów, zapobiega nieporozumieniom przy zgłoszeniach.
Sezon wyprzedzający
Zasada, zgodnie z którą materiał przygotowuje się kwartał przed okresem, w którym pojawiają się zapytania. Treść o pracach elewacyjnych powstaje zimą, o ogrzewaniu latem. Materiał przygotowany w szczycie spóźnia się o cały sezon, bo potrzebuje tygodni na zdobycie widoczności.
Jakość zapytania
Ocena, czy zgłoszenie dotyczyło prac wykonywanych przez firmę, w obsługiwanym obszarze i przy realnym budżecie. Przy zleceniach o wysokiej wartości ważniejsza od liczby zapytań — dziesięć trafnych jest warte więcej niż sto przypadkowych, bo każde przypadkowe kosztuje czas na dojazd i wycenę.
Materiał dowodowy ze zdjęć
Dokumentacja fotograficzna przebiegu prac, prowadzona rutynowo: stan przed rozpoczęciem, kluczowe etapy, stan po zakończeniu. Służy jednocześnie jako materiał do publikacji i jako zabezpieczenie przy ewentualnym sporze — a zgromadzona po fakcie jest zawsze niepełna.
Moce przerobowe
Informacja o tym, iloma ekipami dysponuje firma, jakim sprzętem i ile obiektów jest w stanie prowadzić jednocześnie. Przy zleceniach od generalnych wykonawców i deweloperów pytanie zadawane w pierwszej kolejności — podanie tego wprost odsiewa zapytania niemożliwe do obsłużenia i przyciąga właściwe.
Krótko
Pytania, które zadają firmy budowlane
Od czego zacząć, jeżeli nic dotąd nie robiliśmy?
Od wpisania nazwy własnej firmy w wyszukiwarkę i przejrzenia dwóch stron wyników — bo to jest dokładnie to, co robi klient przed telefonem. Następnie od uporządkowania wizytówki: właściwa kategoria, aktualne godziny, obszar działania i zdjęcia wykonanych prac. Przy tej branży daje to zwykle więcej zapytań niż kwartał pracy nad serwisem, bo przy zapytaniach o wykonawcę w okolicy większość klientów w ogóle nie dochodzi do stron internetowych.
Czy warto podawać ceny?
Tak, w postaci widełek z wyjaśnieniem, od czego zależy wycena. Obawa przed podejrzeniem cen przez konkurencję jest nieuzasadniona, bo konkurencja i tak je zna — wystarczy jedno zapytanie ofertowe. Traci na tym wyłącznie klient, który nie może się zorientować, i sama firma, która wypada z porównania. Dodatkowo podanie przedziałów odsiewa zapytania od osób o zupełnie innym budżecie, co przy wycenach wymagających dojazdu jest oszczędnością wymierną.
Klient napisał nieprawdziwą opinię. Co można zrobić?
Najpierw rozstrzygnąć, czy to rzeczywiście nieprawda, czy ostra ocena. Relacja z przebiegu prac — choćby jednostronna — jest oceną i mieści się w granicach wolności wypowiedzi; środki zwykle nie przysługują. Twierdzenie o zdarzeniu, które nie miało miejsca, jest czym innym i wtedy droga istnieje: od zgłoszenia do serwisu po kroki prawne. Warto też sprawdzić, czy nie jest to działanie zorganizowane — wpisy pojawiające się seriami, z kont bez historii, po przetargu albo po sporze.
Czy publikować zdjęcia z realizacji, jeżeli obiekt jest prywatny?
Za zgodą inwestora i z rozwagą co do lokalizacji. Warto uzgodnić to przy podpisywaniu umowy, a nie po fakcie, bo wtedy rozmowa jest trudniejsza. Przy braku zgody da się opublikować materiał bez podawania adresu i bez elementów pozwalających zidentyfikować obiekt — traci część siły, ale nadal działa, bo klient szuka podobieństwa do własnej sytuacji, nie adresu.
Ile podstron dla miejscowości warto zrobić?
Tyle, w ilu firma faktycznie pracuje i ma co pokazać. Pięć podstron z rzeczywistą treścią — realizacjami wykonanymi w okolicy, specyfiką zabudowy, czasem dojazdu — działa wyraźnie lepiej niż pięćdziesiąt powstałych przez podmienienie nazwy miasta. Te drugie są rozpoznawalne, nie wchodzą do wyników i obciążają cały serwis.
Podpisujemy umowy u klientów w domu. O czym warto wiedzieć?
Taka umowa jest umową zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa, a konsumentowi przysługuje prawo odstąpienia w terminie czternastu dni bez podania przyczyny. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformować go o tym prawie, a pominięcie tego obowiązku wydłuża termin i bywa kosztowne przy rozliczeniu prac już wykonanych. Rozpoczęcie prac przed upływem terminu wymaga wyraźnego żądania konsumenta — warto mieć to uporządkowane we wzorze umowy.
Ile czasu trzeba czekać na efekty?
Przy wizytówce pierwsze zmiany bywają widoczne w kilka tygodni, bo tam działa się na tym, co już istnieje. Przy serwisie i materiałach poradnikowych — zwykle od dwóch do trzech kwartałów. Warto przy tym pamiętać o sezonowości: materiał przygotowany w miesiącu, w którym zapytania już są, spóźnia się o cały rok, bo potrzebuje tygodni na zdobycie widoczności.
Mamy dużo zapytań, ale w większości nietrafionych. Co robić?
Podać wprost zakres: jakie prace firma wykonuje, jakich nie, w jakim obszarze dojeżdża i od jakiej wielkości zlecenia. Dodać widełki cenowe. Obie te rzeczy odsiewają zapytania, które i tak skończyłyby się odmową, a przy branży, w której wycena wymaga dojazdu i kilku godzin pracy, jest to oszczędność wymierna.
Brakuje nam ludzi, nie zleceń. Czy serwis w tym pomoże?
Może i jest to jedno z bardziej niedocenianych zastosowań. Zapytania o pracę w zawodach budowlanych są liczne i niemal nieobstawione, a w wynikach dominują serwisy ogłoszeniowe, w których ogłoszenie żyje kilka dni. Podstrona w serwisie firmy pracuje przez cały czas. Największą różnicę robi podanie stawki albo przedziału — bez tej informacji ogłoszenia w tej branży są po prostu pomijane.
Co zrobić ze starym wpisem, który psuje wyniki przy nazwie firmy?
Najpierw rozstrzygnąć, do której z trzech grup należy: rzeczy prawdziwych i niewygodnych, nieprawdziwych albo nieaktualnych. Przy pierwszej walka jest zwykle bezcelowa, a sensowniejsze jest rzeczowe odniesienie się i zbudowanie tego, co ma być widoczne obok. Przy drugiej istnieją środki prawne. Przy trzeciej bywa, że wystarczy poprosić o aktualizację. Najgorszym rozwiązaniem jest uznanie, że nic się nie da zrobić, i zostawienie sprawy na lata.
Pracujemy dla klientów indywidualnych i dla deweloperów. Jeden serwis czy dwa?
Jeden serwis, ale dwie wyraźnie rozdzielone części. Odbiorca zawodowy posługuje się innym nazewnictwem, szuka innych informacji — mocy przerobowych, referencji, dokumentów formalnych, zasad rozliczeń — i nie przeczyta materiałów pisanych dla klienta indywidualnego. Rozdzielenie tych części jest zwykle pojedynczą zmianą o największym wpływie przy firmach pracujących na obu rynkach.
Czy da się to robić samodzielnie?
Znaczną część tak i do tego zachęcamy. Uporządkowanie wizytówki, opisanie realizacji, dopisanie widełek cenowych, spisanie pytań padających przy oględzinach i odpowiedzenie na nie — wszystko to jest w zasięgu bez wiedzy technicznej. Trudniejsze bywają sprawdzenia techniczne, przygotowanie kalkulatorów i sprawy związane z wpisami naruszającymi prawo. Przy wątpliwościach wyjaśnienie przez telefon zajmuje kilka minut i nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem.
Napiszą Państwo, co znaleźli — pomożemy to uporządkować
Prosimy o adres serwisu, nazwę firmy i informację o obszarze, w którym Państwo pracują. Sprawdzimy, co widać po wpisaniu nazwy, w jakim stanie jest wizytówka i czego brakuje w serwisie, a następnie wskażemy, co da się poprawić od razu i bez kosztów. Odpowiedź nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem.
Na koniec
W tej branży dowód przekonuje mocniej niż opis
Klient powierza obcym ludziom oszczędności i wpuszcza ich do domu na miesiące, więc nie szuka zapewnień o jakości i terminowości — szuka śladów tego, że firma istnieje naprawdę i że robiła już to, czego on potrzebuje. Zdjęcia wykonanych prac z opisem przebiegu, widełki cenowe, uczciwa informacja o tym, co może pójść nie tak, dane, które da się sprawdzić, i uporządkowane wyniki przy nazwie firmy robią dla decyzji więcej niż cała reszta razem wzięta. Większość tego materiału mają Państwo już w telefonach — brakuje wyłącznie tego, żeby go opublikować.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd albo prowadzenie widoczności i spraw reputacji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl