Otwiera się w nowej karcie

Zbiórka celowa · Fundacja Usuwanie Hejtu

Infolinia i czat przez całą dobę, przez rok

Hejt nie dzieje się w godzinach pracy biura. Dzieje się wieczorem, w weekend i w nocy - a noc jest w takich sytuacjach zawsze najgorsza. Chcemy, żeby po drugiej stronie o trzeciej nad ranem siedział psycholog albo prawnik, a nie automatyczna zapowiedź.

8 760
godzin dyżuru w ciągu roku
230 zł
koszt jednej godziny działania
5 480 zł
jedna doba przy telefonie i czacie
2 mln zł
cel: pełny rok bez przerwy
Zebrano Brakuje do celu
0 zł 0% celu 2 000 000 zł · cel 2 000 000 zł

Dzieci i młodzież mają już całodobowy telefon zaufania: 116 111. Nasza linia robi coś innego i piszemy niżej dokładnie co.

Najkrócej

Trzy sposoby, żeby pomóc

Całodobowy dyżur to koszt liczony w godzinach, a nie w zakupach. Dlatego przeliczamy go na godziny i doby - żeby dało się wybrać coś, co ma sens dla Państwa budżetu.

Jeżeli potrzebują Państwo pomocy teraz: infolinia Fundacji działa pod numerem 222 900 142. Dzieci i młodzież mogą dzwonić pod 116 111 - całą dobę, bezpłatnie i anonimowo. Przy groźbach, szantażu i zagrożeniu bezpieczeństwa numer alarmowy to 112.

Sedno

Dlaczego akurat całą dobę

Infolinia czynna od ósmej do szesnastej obsługuje te godziny, w których problem najczęściej nie występuje. Hejt dzieje się po lekcjach, wieczorem i w weekend, a najciężej jest w nocy.

Noc jest najgorszą porą i nie jest to przenośnia. W dzień człowiek ma czym zająć uwagę: lekcje, praca, rozmowy, zwykłe czynności. Wieczorem to wszystko znika i zostaje jedna rzecz. Ta sama sprawa, która o czternastej jest do zniesienia, o drugiej w nocy wygląda na sytuację bez wyjścia.

Wtedy właśnie nie ma do kogo zadzwonić. Szkoła zamknięta, poradnia zamknięta, rodzice śpią albo są ostatnią osobą, do której nastolatek chce iść. Zostaje telefon w ręku i treść, do której można wracać w kółko przez sześć godzin.

Fala rozkręca się wieczorem. Największy ruch pod takimi treściami przypada na godziny, w których wszyscy są w domu przy telefonach. Osoba atakowana obserwuje to na żywo i liczy przybywające powiadomienia, nie mając komu o tym powiedzieć.

W pierwszych godzinach da się zrobić najwięcej. Zabezpieczyć zrzuty, zanim ktoś skasuje treść. Powstrzymać kogoś przed odpowiedzią, której będzie żałować. Zgłosić we właściwej kategorii, zamiast w ogólnej. Te rzeczy tracą wartość z każdą dobą zwłoki.

Weekend to nie jest przerwa w problemie. Przy sprawach klasowych piątkowy wieczór i sobota bywają najgorszym momentem całego tygodnia, bo nie ma nawet struktury dnia, która pozwala się czymś zająć.

Czego nie chcemy robić. Nagrywać zapowiedzi „prosimy zadzwonić w godzinach pracy biura". Przy kimś, kto zdecydował się zadzwonić o trzeciej nad ranem, taka zapowiedź jest gorsza niż brak numeru - bo utwierdza w przekonaniu, że nie ma do kogo się zwrócić.

  • Problem dzieje się po godzinach - wieczorem i w weekend.
  • Noc jest najgorsza - nie ma czym zająć uwagi.
  • Wtedy wszystko zamknięte - szkoła, poradnia, dorośli śpią.
  • Fala rozkręca się wieczorem - widać ją na żywo.
  • Pierwsze godziny decydują - zrzuty, cisza, zgłoszenie.
  • Zapowiedź gorsza niż nic - o trzeciej nad ranem.

Obsada

Kto ma siedzieć po drugiej stronie

Nie wolontariusz po przeszkoleniu i nie automat kierujący do formularza. Psycholog i prawnik - bo w takiej rozmowie potrzebne są obie te kompetencje naraz, a rzadko ma je jedna osoba.

Psycholog odpowiada za pierwsze dziesięć minut. To jest część, w której najłatwiej zaszkodzić: źle poprowadzona rozmowa z nastolatkiem po zmasowanym ataku potrafi utwierdzić go w przekonaniu, że dzieje się z nim coś nienormalnego. Przy rozmowie z osobą w kryzysie liczy się przygotowanie, a nie dobre chęci.

Prawnik odpowiada za to, co dalej. Czy to, co się stało, przekracza granicę prawa. Czy warto iść do sądu, czy wystarczy zgłoszenie. Co zabezpieczyć już teraz, żeby za miesiąc było czym się posłużyć. Osoba dzwoniąca zwykle nie wie, o co pytać - i to jest zadanie tego, kto odbiera.

Dlaczego nie wystarczy jedna z tych osób. Sama pomoc psychologiczna zostawia człowieka z treścią, która nadal wisi w internecie. Sama porada prawna zostawia kogoś, kto nie jest w stanie jej wykonać, bo nie śpi od trzech dni. W praktyce te dwie rzeczy trzeba robić równolegle.

Koordynator spinający sprawę. Po rozmowie sprawa musi trafić do osoby, która zabezpieczy materiał, złoży zgłoszenia i dopilnuje odwołań. Bez tego infolinia zamienia się w wysłuchiwanie, po którym nic się nie dzieje.

Uczciwie o skali. Dwa miliony złotych finansują całodobowy dyżur specjalisty przez rok wraz z obsługą techniczną - to jest jedno stanowisko obsadzone bez przerwy, a nie rozbudowany zespół. Żeby utrzymać obsadę przez 8 760 godzin, potrzeba kilku osób pracujących na zmiany, z uwzględnieniem nocy, weekendów i urlopów.

Przy większej zbiórce zwiększamy obsadę, nie godziny. Doba ma dwadzieścia cztery godziny i więcej ich nie będzie. Nadwyżka ponad cel idzie na drugie stanowisko w godzinach największego ruchu, czyli wieczorem, żeby skrócić czas oczekiwania.

psycholog

Tu najłatwiej zaszkodzić złym zdaniem.

prawnik

Dzwoniący nie wie, o co pytać.

razem

Sama porada nie pomoże komuś, kto nie śpi od trzech dni.

koordynator

Zrzuty, zgłoszenia, odwołania.

skala

Nie zespół. To wymaga kilku osób na zmiany.

nadwyżka

W godzinach największego ruchu.

Pytanie uczciwe

Przecież jest już 116 111. Po co kolejny numer

Zadajemy to pytanie sami sobie i odpowiadamy wprost: nie chcemy dublować telefonu zaufania dla dzieci i nie uważamy, że robimy to lepiej. Robimy co innego.

116 111 jest znakomity i sami do niego kierujemy. Działa całą dobę, bezpłatnie i anonimowo, rozmawiają tam ludzie przygotowani do pracy z dziećmi w kryzysie. Numer ten podajemy w każdym naszym materiale dla młodzieży i będziemy podawać dalej, niezależnie od wyniku tej zbiórki.

Różnica pierwsza: co się dzieje po rozmowie. Telefon zaufania daje wsparcie i kierunek. My prowadzimy sprawę dalej: zabezpieczamy zrzuty, składamy zgłoszenia we właściwych kategoriach, piszemy odwołania po odmowach i wnioski o usunięcie odnośników z wyników wyszukiwania. To jest praca operacyjna trwająca tygodniami po zakończeniu rozmowy.

Różnica druga: dla kogo. Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży jest dla osób niepełnoletnich. Do nas dzwonią także dorośli, rodzice, nauczyciele oraz właściciele firm, których dotknęły fałszywe opinie i zorganizowane ataki. Ci ostatni nie mają dziś żadnego numeru, pod który mogliby zadzwonić w nocy.

Różnica trzecia: kompetencja prawna. Pytanie „czy to, co mi zrobili, jest przestępstwem i co mam teraz zabezpieczyć" wymaga prawnika. To nie jest zadanie telefonu zaufania i nie powinno nim być.

Co robimy, gdy sprawa nie jest dla nas. Kierujemy pod właściwy numer i mówimy wprost dlaczego. Przy dziecku w kryzysie emocjonalnym bez sprawy do prowadzenia właściwym miejscem jest 116 111. Przy zagrożeniu życia albo bezpieczeństwa - 112, i nie próbujemy takiej rozmowy prowadzić sami.

Nie budujemy konkurencji dla istniejącej pomocy. Budujemy brakujący element: numer, pod którym da się załatwić sprawę, a nie tylko o niej porozmawiać. Jedno bez drugiego działa gorzej.

  • 116 111 działa i polecamy - podajemy go w każdym materiale.
  • My prowadzimy sprawę dalej - zgłoszenia, odwołania, wnioski.
  • Także dorośli i firmy - oni nie mają numeru na noc.
  • Kompetencja prawna - czy to przestępstwo i co zabezpieczyć.
  • Kierujemy dalej - 116 111 i 112, gdy to właściwe miejsce.
  • Nie konkurencja - brakujący element.

Drugi kanał

Czat, bo nie każdy jest w stanie zadzwonić

Telefon dla części osób jest barierą nie do przejścia i nie ma w tym nic dziwnego. Czat obsługuje tych, którzy nigdy by nie zadzwonili - a to jest znacząca część osób potrzebujących pomocy.

Nastolatki rozmawiają pisząc. Dla dużej części osób w wieku szkolnym rozmowa głosowa z obcą osobą jest trudniejsza niż opisanie sprawy tekstem. To nie jest kwestia wygody, tylko realnej różnicy w tym, czy ktoś w ogóle nawiąże kontakt.

Czatu nie słychać w sąsiednim pokoju. Nastolatek mieszkający z rodzicami, przed którymi nie chce jeszcze mówić o sprawie, może napisać z własnego łóżka o drugiej w nocy. Przy telefonie musiałby wyjść z domu.

Można się rozłączyć bez tłumaczenia. Rozmowa, którą da się przerwać w dowolnym momencie i wrócić do niej za godzinę, obniża próg wejścia. Przy pierwszym kontakcie to bywa czynnik przesądzający.

Materiał da się przekazać od razu. W czacie można wkleić odnośnik do treści i przesłać zrzut ekranu w trakcie rozmowy. Przez telefon to samo wymaga opisywania słowami tego, co widać - co przy dwudziestu komentarzach jest bezcelowe.

Zostaje zapis rozmowy. Osoba, która rozmawia w nocy w kiepskim stanie, rano zwykle nie pamięta połowy ustaleń. Przy czacie ma je przed sobą: jakie kroki, w jakiej kolejności, pod jaki numer zadzwonić.

Jeden dyżur obsługuje oba kanały. Czat nie jest osobnym kosztem obok telefonu - ta sama osoba prowadzi rozmowę głosową i pisemną, przy czym przy czacie może obsłużyć więcej niż jedną sprawę naraz. Dlatego dwa kanały mieszczą się w jednym budżecie dyżuru.

Czego czat nie zastąpi. Przy zagrożeniu życia i przy sytuacjach wymagających natychmiastowej reakcji rozmowa głosowa jest właściwa, a przy realnym zagrożeniu właściwy jest numer 112. W takich sytuacjach mówimy to wprost w trakcie rozmowy.

  • Nastolatki piszą - rozmowa głosowa bywa barierą.
  • Nie słychać w domu - można napisać z własnego łóżka.
  • Można przerwać - i wrócić za godzinę.
  • Zrzuty od razu - bez opisywania słowami.
  • Zapis zostaje - rano wiadomo, co ustalono.
  • Jeden dyżur, dwa kanały - bez podwójnego kosztu.
  • Przy zagrożeniu 112 - i mówimy to wprost.

Pełna jawność

Dwa miliony rozbite na godziny

Rok całodobowego dyżuru to 8 760 godzin. Poniżej ta sama kwota w czterech przeliczeniach - wszystkie wynikają z prostego dzielenia.

Rok dyżuru bez przerwy

OkresLiczba w rokuPrzelicznikKwota
Jedna godzina dyżuru przy telefonie i czacie8 7602 000 000 ÷ 8 760230 zł
Jedna doba3652 000 000 ÷ 3655 480 zł
Jeden miesiąc122 000 000 ÷ 12166 700 zł
Cel zbiórki - pełny rok12 000 000 zł

Kwoty godzinowe, dobowe i miesięczne są zaokrąglone w górę do pełnych dziesiątek. W kwocie mieszczą się wynagrodzenia osób pełniących dyżur wraz z kosztami zatrudnienia, koordynacja, superwizja i szkolenia oraz obsługa techniczna telefonii i czatu. Jest to szacunek oparty na stawkach specjalistów - ostateczny podział zależy od struktury zatrudnienia i podamy go w rozliczeniu rocznym.

Dlaczego godzina dyżuru kosztuje 230 zł. Bo za tę godzinę płaci się niezależnie od tego, czy telefon zadzwoni pięć razy, czy ani razu. Dostępność jest tu całą wartością usługi. Do wynagrodzenia specjalisty dochodzą koszty zatrudnienia, dodatki za pracę nocną i weekendową oraz koordynacja i superwizja, bez których takiej pracy nie da się prowadzić odpowiedzialnie.

Dlaczego obsadzenie doby wymaga kilku osób. Rok ma 8 760 godzin, a jeden etat to około 2 000 godzin pracy rocznie z uwzględnieniem urlopów i zwolnień. Utrzymanie jednego stanowiska przez całą dobę przez cały rok wymaga więc kilku osób pracujących na zmiany - i to jest główny powód, dla którego ta kwota jest tak wysoka.

Ile osób potrzeba, żeby to sfinansować. Trzy tysiące trzysta trzydzieści cztery osoby wpłacające po 50 zł miesięcznie. To jest duża liczba i nie udajemy inaczej - z ośmiu prowadzonych przez nas zbiórek ta jest drugą co do wielkości.

Co, jeżeli zbierzemy mniej. Uruchamiamy dyżur w godzinach, na które wystarczy środków, zaczynając od tych, w których dzieje się najwięcej: wieczorów, nocy i weekendów. Podajemy publicznie, w jakich godzinach linia faktycznie działa, i nie obiecujemy całej doby, dopóki nie będzie na nią pokrycia.

Co, jeżeli zbierzemy więcej. Drugie stanowisko w godzinach największego ruchu, żeby skrócić czas oczekiwania. Doby nie da się wydłużyć, więc nadwyżka idzie w obsadę, a nie w godziny.

Opłaty operatora płatności. Muszą zmieścić się w tej kwocie, więc pomniejszą liczbę sfinansowanych godzin. Piszemy o tym, zanim ktokolwiek wpłaci pierwszą złotówkę.

Odpowiedzialność

Zasady, na jakich taka linia musi działać

Całodobowy telefon, pod który dzwonią ludzie w kryzysie, to nie jest projekt do uruchomienia na entuzjazmie. Poniżej warunki, których nie zamierzamy negocjować.

Przygotowanie merytoryczne

Dyżur pełnią osoby z odpowiednim przygotowaniem, a nie przeszkoleni ochotnicy. Przy rozmowie z nastolatkiem po zmasowanym ataku liczy się kompetencja, nie dobre chęci.

Superwizja

Regularna i obowiązkowa. Osoby prowadzące takie rozmowy potrzebują własnego wsparcia - bez tego wypalają się w ciągu kilku miesięcy i zaczynają szkodzić.

Jasne granice kompetencji

Przy zagrożeniu życia i zdrowia kierujemy pod 112 i mówimy to wprost. Nie prowadzimy rozmów, które powinny trafić do służb albo do specjalistycznej pomocy kryzysowej.

Anonimowość dzwoniącego

Nie wymagamy podawania danych, żeby porozmawiać. Dane potrzebne są dopiero wtedy, gdy sprawa ma być prowadzona, i wtedy prosimy o nie osobno.

Ochrona zapisów rozmów

Zapisy czatu i dokumentacja spraw są zabezpieczone i dostępne wyłącznie dla osób prowadzących daną sprawę. Nie są materiałem do celów promocyjnych.

Sprawa idzie dalej

Po rozmowie sprawa trafia do osoby, która zabezpieczy materiał i poprowadzi zgłoszenia. Infolinia, po której nic się nie dzieje, jest gorsza niż jej brak.

Bez opłat dla dzwoniącego

Rozmowa i czat pozostają bez opłat, a przy sprawach osób niepełnoletnich bez opłat pozostaje też prowadzenie sprawy.

Uczciwe godziny na stronie

Podajemy godziny, w których linia faktycznie działa. Deklarowanie całej doby przy niepełnej obsadzie byłoby wprowadzaniem w błąd osób w najgorszym momencie.

Ostatni punkt traktujemy najpoważniej. Osoba, która dzwoni o trzeciej nad ranem pod numer opisany jako całodobowy i trafia na automat, dostaje potwierdzenie najgorszej rzeczy, w którą wierzy - że nie ma do kogo się zwrócić. Dlatego wolimy ogłosić krótsze godziny i ich dotrzymać.

Droga pierwsza

Darowizna co miesiąc

Przy dyżurze trwającym rok bez przerwy przewidywalność decyduje o tym, czy da się kogoś zatrudnić na stałe. Odwołać można w każdej chwili.

Obrońca
20 zł / mies.
Patron
50 zł / mies.
Mecenas
100 zł / mies.
Strażnik Prawdy
250 zł / mies.
Rycerz
500 zł / mies.
Komandor
1 000 zł / mies.
Ambasador
2 500 zł / mies.
Filar Fundacji
5 000 zł / mies.
Tarcza
10 000 zł / mies.
Bohater
50 000 zł / mies.
Legenda
100 000 zł / mies.
Pogromca Hejtu
1 000 000 zł / mies.

Wybiorą Państwo kwotę

Wpisz dowolną sumę — każda złotówka idzie na ten cel. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak wygodniej.

Do celu brakuje 2 000 000 zł z 2 000 000 zł.

Przelew tradycyjny

Rachunek Fundacji

Zostaje potwierdzenie w historii rachunku. Kwestie podatkowe warto sprawdzić z własną księgowością - nie doradzamy w tym zakresie.

Fundacja Usuwanie Hejtu
Numer rachunku: PL15 1600 1462 1783 5776 0000 0003
Tytuł: darowizna na infolinię
KRS 0001263258

Dla firm

Sfinansowanie doby albo tygodnia

Firma może wziąć na siebie konkretny odcinek dyżuru: dobę za 5 480 zł, tydzień za 38 400 zł albo stały udział miesięczny. Rozliczamy się imiennie i podajemy, ile zgłoszeń przyjęto w sfinansowanym okresie.

Kontakt: 222 900 142 albo biuro@usuwaniehejtu.pl

Arytmetyka bez upiększania. Trzy tysiące trzysta trzydzieści cztery osoby po 50 zł miesięcznie finansują pełny rok całodobowego dyżuru. To jest duża liczba i większa niż przy wszystkich naszych pozostałych zbiórkach poza jedną. Podajemy ją, bo wolimy, żeby było wiadomo, o jakiej skali mówimy.

Jak odwołać. Najszybciej w Panelu darczyńcy — jedno kliknięcie, bez logowania się w nic dłuższego. Wolisz inaczej? Wystarczy wiadomość na biuro@usuwaniehejtu.pl albo telefon pod 222 900 142. Bez pytań o powód i bez propozycji niższego progu.

Krótko

Pytania, które padają najczęściej

Rok całodobowego dyżuru to 8 760 godzin, czyli około 230 zł za godzinę, w której ktoś odbiera telefon i czat. Płaci się za nią niezależnie od tego, czy telefon zadzwoni pięć razy, czy ani razu – dostępność jest tu całą wartością. Do wynagrodzenia specjalisty dochodzą koszty zatrudnienia, dodatki za pracę nocną i weekendową, koordynacja oraz superwizja. Utrzymanie jednego stanowiska przez całą dobę przez rok wymaga kilku osób pracujących na zmiany.

Jest i sami do niego kierujemy – podajemy ten numer w każdym naszym materiale dla młodzieży. Robimy jednak co innego. Telefon zaufania daje wsparcie i kierunek, a my prowadzimy sprawę dalej: zabezpieczamy zrzuty, składamy zgłoszenia, piszemy odwołania i wnioski do wyszukiwarek. Do nas dzwonią też dorośli, rodzice i właściciele firm dotkniętych zorganizowanymi atakami, którzy dziś nie mają numeru na noc.

Bo w takiej rozmowie potrzebne są obie kompetencje naraz. Źle poprowadzona rozmowa z nastolatkiem po zmasowanym ataku potrafi utwierdzić go w przekonaniu, że dzieje się z nim coś nienormalnego – to nie jest miejsce na dobre chęci. Z kolei pytanie, czy to, co się stało, jest przestępstwem i co zabezpieczyć już teraz, wymaga prawnika. Wolontariusze pracują u nas przy zabezpieczaniu materiału, zgłoszeniach i odwołaniach, a nie przy rozmowach z osobami w kryzysie.

Uruchamiamy dyżur w godzinach, na które wystarczy środków, zaczynając od tych, w których dzieje się najwięcej: wieczorów, nocy i weekendów. Podajemy publicznie, w jakich godzinach linia faktycznie działa, i nie deklarujemy całej doby, dopóki nie ma na nią pokrycia. Osoba dzwoniąca o trzeciej nad ranem pod numer opisany jako całodobowy i trafiająca na automat dostaje potwierdzenie najgorszej rzeczy, w którą wierzy.

Tak. Nie trzeba podawać danych, żeby porozmawiać – dane potrzebne są dopiero wtedy, gdy sprawa ma być prowadzona, i wtedy prosimy o nie osobno. Zapisy czatu i dokumentacja spraw są zabezpieczone i dostępne wyłącznie dla osób prowadzących daną sprawę. Nie wykorzystujemy ich w materiałach promocyjnych.

Bo dla dużej części nastolatków rozmowa głosowa z obcą osobą jest trudniejsza niż napisanie wiadomości, a czatu nie słychać w sąsiednim pokoju. Można go też przerwać i wrócić za godzinę, wkleić odnośnik i zrzut ekranu w trakcie rozmowy, a rano mieć przed sobą zapis ustaleń. Ta sama osoba obsługuje oba kanały, więc czat nie jest osobnym kosztem obok telefonu.

To jest koszt powtarzalny – dyżur nie kończy się po dwunastu miesiącach. Dlatego prosimy przede wszystkim o wpłaty cykliczne, które trwają dłużej niż jedna zbiórka, a część finansowania pokrywamy z przychodów z usług komercyjnych świadczonych firmom. Przy kolejnym roku podamy, ile udało się zebrać i w jakich godzinach linia będzie działać.

Tak i jest to najbardziej przejrzysta forma wsparcia przy tej zbiórce. Doba kosztuje 5 480 zł, tydzień 38 400 zł, możliwy jest też stały udział miesięczny. Rozliczamy się imiennie: wskazujemy sfinansowany okres i podajemy, ile zgłoszeń w nim przyjęto, bez ujawniania jakichkolwiek danych osób, które dzwoniły. Kontakt: 222 900 142

Na koniec

O trzeciej nad ranem ktoś odbiera

To jest cała idea tej zbiórki i da się ją sprawdzić jednym telefonem. Dwieście trzydzieści złotych to godzina, w której po drugiej stronie siedzi psycholog albo prawnik. Osiem tysięcy siedemset sześćdziesiąt takich godzin to rok bez ani jednej przerwy.

Rachunek Fundacji: PL15 1600 1462 1783 5776 0000 0003, tytuł: darowizna na infolinię.

Lista darczyńców tej zbiórki

Tej zbiórki jeszcze nikt nie wsparł. Bądź pierwszy.