Media · Wiedza o hejcie
Skutki hejtu - co hejt robi z ludźmi, redakcjami, firmami i debatą
O hejcie najczęściej mówi się w kategoriach skali: ile wpisów, ile osób, ile zgłoszeń. Znacznie rzadziej o tym, co dzieje się potem - z dzieckiem, które przestaje chodzić do szkoły, z dziennikarką, która przestaje pisać o jednym temacie, z firmą, która traci klientów przez fałszywe opinie. Zebraliśmy badania, które te skutki mierzą, i zasady, które pomagają o nich pisać bez wyrządzania kolejnych szkód.
Strona dotyka także tematów zdrowia psychicznego. Jeśli ktoś z Waszego otoczenia jest w kryzysie, całodobowo działają telefony 116 111 dla dzieci i młodzieży, 800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka, 800 70 2222 dla dorosłych w kryzysie, a w sytuacji zagrożenia życia - 112
W skrócie
Najważniejsze dane o skutkach hejtu
Skutki hejtu mierzy się trudniej niż jego skalę - wymagają pytania o zdrowie, pracę, relacje i decyzje. Poniższe wyniki pochodzą z badań prowadzonych przez różne instytucje, na różnych grupach. Pod każdą liczbą podajemy źródło.
Mechanizm krzywdy
Dlaczego hejt boli bardziej, niż wydaje się tym, którzy go nie doświadczyli
„To tylko internet, wyłącz telefon" - to najczęstsza rada, jaką słyszą osoby atakowane. I jedna z najmniej trafnych, bo hejt w sieci ma cechy, które sprawiają, że jego skutki bywają poważniejsze niż skutki podobnych słów wypowiedzianych twarzą w twarz.
Po pierwsze, hejt w sieci nie ma godzin zamknięcia. Obelga na szkolnym korytarzu kończy się z dzwonkiem, a wpis w grupie klasowej czy komentarz pod zdjęciem jest dostępny o każdej porze - także w nocy, w domu, w miejscu, które powinno być bezpieczne.
Po drugie, hejt ma widownię. Osoba atakowana nie wie, ile osób przeczytało wpis, kto go udostępnił i kto się z nim zgadza. Wyobrażona widownia bywa większa niż rzeczywista, a poczucie publicznego upokorzenia - silniejsze niż samo znaczenie słów.
Po trzecie, hejt jest trwały. Zrzuty ekranu, kopie i archiwa sprawiają, że usunięty wpis może wrócić po latach, a wyniki wyszukiwania łączą nazwisko z atakiem długo po tym, jak sprawa ucichła.
Po czwarte, hejt bywa anonimowy i zbiorowy. Nie wiadomo, kto stoi za kontami, ilu ich jest i czy to jedna osoba, czy cała grupa. Niepewność potęguje lęk, a brak konkretnego sprawcy utrudnia reakcję - także prawną.
- Widownia - niepewność, kto widział i kto się zgadza.
- Trwałość - kopie i wyniki wyszukiwania zostają na lata.
- Anonimowość - nie wiadomo, kto atakuje i ilu jest sprawców.
- Powtarzalność - każde udostępnienie to kolejny atak.
- Bezradność - poczucie, że nic nie da się zrobić, bywa najbardziej niszczące.
Dzieci doświadczające cyberprzemocy mogą czuć się osaczone, osamotnione i bezsilne. Często są przekonane, że z sytuacją, w której się znalazły, nic nie da się zrobić.
Jak to wygląda w praktyce
Cztery typowe scenariusze - jak skutki hejtu narastają krok po kroku
Poniższe opisy nie dotyczą konkretnych osób. To przykładowe, uogólnione scenariusze, które pokazują, jak zwykle rozwija się sytuacja i w którym momencie reakcja ma największe znaczenie.
Grupa klasowa
Zaczyna się od przeróbki zdjęcia wrzuconej do grupy klasowej. Po tygodniu dochodzą komentarze, po miesiącu dziewczyna nie chce chodzić do szkoły. Rodzice dowiadują się ostatni - z wezwania wychowawcy w sprawie nieobecności.
Wypowiedź w mediach
Po wywiadzie na temat zdrowia publicznego pod jej profilem pojawiają się setki komentarzy, a potem wiadomości z groźbami. Przestaje udzielać wywiadów i zamyka konto. Jej wiedza znika z debaty.
Fala fałszywych opinii
W ciągu jednego weekendu lokal dostaje kilkadziesiąt jednogwiazdkowych opinii od kont, które nigdy w nim nie były. Spada liczba rezerwacji, a właściciel tygodniami pisze odwołania zamiast prowadzić firmę.
Kampania przeciwko autorowi
Po tekście o nieprawidłowościach w gminie w sieci krążą memy z jego zdjęciem i adresem redakcji. Kolejne teksty na ten temat pisze już ktoś inny - albo nikt.
We wszystkich czterech scenariuszach powtarza się ten sam wzór: pierwszy atak wydaje się drobny, reakcja przychodzi późno, a skutki - wycofanie, strata, milczenie - są znacznie większe niż sam początek. Najskuteczniejsza interwencja to ta, która następuje w pierwszych godzinach i dniach: zabezpieczenie dowodów, zgłoszenie treści, wsparcie osoby atakowanej i - gdy to uzasadnione - działania prawne.
Dzieci i młodzież
Skutki dla dzieci i młodzieży - od smutku po wycofanie z życia szkoły
Przegląd badań przygotowany na Uniwersytecie Jagiellońskim, obejmujący publikacje naukowe o skutkach cyberprzemocy wśród nastolatków, uporządkował je według wymiarów jakości życia związanej ze zdrowiem. Obraz jest szeroki: cyberprzemoc dotyka zdrowia psychicznego, fizycznego, relacji społecznych i poczucia sensu.
W wymiarze psychicznym badania opisują depresję, stres, strach, poczucie odrzucenia, bezradność, niską samoocenę, lęk i złość, a w najpoważniejszych przypadkach także myśli i próby samobójcze oraz sięganie po alkohol i narkotyki. W wymiarze somatycznym -bóle brzucha, głowy i pleców, drażliwość, nerwowość, trudności z zasypianiem i zawroty głowy. W wymiarze społecznym - wycofanie się z relacji.
NASK opisuje ten sam obraz z perspektywy praktyki: dzieci doświadczające przemocy są smutne, przygnębione i zalęknione, czują bezsilność, złość i beznadzieję. Izolują się od znajomych, rezygnują z chodzenia do szkoły i z udziału w życiu rodzinnym. Najpoważniejsza cyberprzemoc - regularne, długotrwałe nękanie przez rówieśników - dotyczyła w badaniu NASK od 7 do 11 proc. uczniów.
Skutki nie kończą się wraz ze szkołą. Badania losów osób, które doświadczyły przemocy rówieśniczej, pokazują, że także w dorosłym życiu częściej zmagają się one z problemami psychosomatycznymi, depresją, lękiem i obniżonym poczuciem własnej wartości.
Luka między tym, co przeżywa dziecko, a tym, co wiedzą dorośli
W badaniu NASK 74,7 proc. rodziców było przekonanych, że ich dziecko nie miało kontaktu z przemocą w internecie, a tylko 15,8 proc. wiedziało, że dziecko jej doświadczyło. Jednocześnie połowa uczniów, którzy doświadczyli cyberprzemocy, nie mówi o tym nikomu. To właśnie ta luka sprawia, że skutki narastają w ciszy - dorośli dowiadują się o problemie dopiero wtedy, gdy widać go w ocenach, nieobecnościach albo w zdrowiu dziecka.
Psychiczne
Smutek, lęk, wstyd, poczucie winy, obniżona samoocena, objawy depresyjne.
Somatyczne
Bóle brzucha i głowy, problemy ze snem, drażliwość, zawroty głowy.
Społeczne
Wycofanie z relacji, unikanie rówieśników, rezygnacja z zajęć i pasji.
Szkolne
Spadek ocen, nieobecności, niechęć do chodzenia do szkoły.
Rodzinne
Zamknięcie się przed rodzicami, konflikty, prowadzenie „podwójnego życia".
Długofalowe
Problemy psychosomatyczne, lęk i niska samoocena także w dorosłości.
Rodzina
Skutki dla rodzin i bliskich - krzywda, która nie kończy się na jednej osobie
Hejt wymierzony w dziecko uderza w całą rodzinę. Rodzice przeżywają bezradność, złość i poczucie winy, że nie zauważyli problemu wcześniej - a luka w wiedzy, którą pokazują badania NASK, sprawia, że dowiadują się często na samym końcu.
Pojawiają się konflikty: między rodzicami, którzy różnie oceniają sytuację, między rodziną a szkołą, między rodzeństwem. Część rodzin decyduje się na zmianę szkoły, a nawet miejsca zamieszkania. Dochodzą koszty: terapia, konsultacje prawne, czas poświęcony na rozmowy z instytucjami.
Podobny mechanizm działa w przypadku dorosłych. Hejt wymierzony w osobę publiczną czy przedsiębiorcę dotyka jej partnera, dzieci i rodziców - zwłaszcza gdy sprawcy publikują dane o rodzinie albo przenoszą ataki na bliskich. W badaniu Amnesty International część nękanych kobiet obawiała się także o bezpieczeństwo swoich rodzin.
Dla dziennikarzy to argument, by w materiałach o hejcie pamiętać o bliskich osoby atakowanej: pytać o zgodę na opisywanie ich sytuacji, nie publikować danych pozwalających ich zidentyfikować i brać pod uwagę, jak odbiorą tekst.
- Poczucie winy rodziców - „dlaczego nie zauważyliśmy wcześniej".
- Konflikty - w rodzinie, ze szkołą, z rodzicami sprawcy.
- Zmiana szkoły lub miejsca zamieszkania - najbardziej radykalny skutek.
- Koszty - terapia, porady prawne, czas.
- Ataki na bliskich - publikowanie danych rodziny i przenoszenie nękania.
Szkoła
Skutki dla szkół i klas - gdy hejt zmienia atmosferę całej społeczności
Cyberprzemoc wśród uczniów rzadko dotyczy tylko dwóch osób. Uczestniczą w niej świadkowie, którzy udostępniają, komentują albo milczą, a jej skutki odczuwa cała klasa - i nauczyciele, którzy muszą z nią pracować.
W klasie, w której hejt jest tolerowany, pogarsza się poczucie bezpieczeństwa wszystkich uczniów, nie tylko tych bezpośrednio atakowanych. Świadkowie uczą się, że agresja nie ma konsekwencji, a zabranie głosu w obronie kolegi może skończyć się atakiem na siebie. To prosty mechanizm utrwalania przemocy.
Szkoły mają obowiązek stosowania standardów ochrony małoletnich, obejmujących między innymi zasady bezpiecznych relacji między uczniami i korzystania z internetu oraz plan wsparcia dziecka po ujawnieniu krzywdzenia. W praktyce szkoły różnią się ogromnie - od placówek z przemyślanymi procedurami po takie, w których standardy istnieją tylko na papierze.
Coraz częściej celem hejtu są też sami nauczyciele: nagrywani na lekcjach, ośmieszani w przeróbkach, obrażani w komentarzach. To temat, o którym mówi się mniej niż o przemocy między uczniami, choć jego skutki - wypalenie, rezygnacja z zawodu, lęk przed wejściem do klasy - są dla szkół poważne.
- Świadkowie - uczą się, że agresja nie ma konsekwencji.
- Klimat klasy - spada poczucie bezpieczeństwa wszystkich uczniów.
- Nauczyciele - także jako cel nagrań, przeróbek i komentarzy.
- Standardy ochrony małoletnich - obowiązkowe, ale różnie stosowane w praktyce.
Dorośli
Skutki dla dorosłych - stres, bezsenność i zmiana sposobu życia w sieci
Jedno z nielicznych badań mierzących skutki nękania w sieci na reprezentatywnych próbach w kilku krajach jednocześnie przeprowadził na zlecenie Amnesty International instytut Ipsos MORI. Objęło ono po 500 kobiet w wieku 18-55 lat w ośmiu państwach, w tym w Polsce.
Niemal co czwarta badana - 23 proc. - przynajmniej raz doświadczyła nadużyć lub nękania w internecie, przy czym odsetek wahał się od 16 proc. we Włoszech do 33 proc. w Stanach Zjednoczonych. Wśród kobiet, które tego doświadczyły, 26 proc. otrzymało groźby napaści fizycznej lub seksualnej, a 41 proc. co najmniej raz poczuło, że zagrożone jest ich bezpieczeństwo fizyczne.
Skutki psychiczne były powszechne: 55 proc. doświadczyło stresu, lęku lub ataków paniki, 63 proc. miało problemy ze snem, a 56 proc. - długotrwałe trudności z koncentracją. Aż 76 proc. kobiet nękanych w mediach społecznościowych zmieniło sposób korzystania z platform - ograniczyło aktywność, zmieniło ustawienia prywatności albo przestało wypowiadać się na niektóre tematy.
Ten ostatni wynik jest szczególnie ważny dla debaty publicznej. Nękanie nie tylko rani - zmienia zachowanie. Osoby atakowane piszą mniej, ostrożniej albo wcale, a ich perspektywa znika z przestrzeni, w której toczy się rozmowa o sprawach publicznych.
Kobiety i dziewczęta
Skutki dla kobiet i dziewcząt - przemoc, która ma płeć
Niemal każde badanie pokazuje, że kobiety i dziewczęta częściej doświadczają określonych form przemocy w sieci, a ataki na nie częściej mają charakter seksualny, dotyczą wyglądu i ciała oraz przybierają formę gróźb.
Eurostat odnotował, że młode kobiety częściej niż młodzi mężczyźni stykają się w sieci z wrogimi treściami - 57,2 wobec 50,4 proc. W badaniu NASK niechciane materiały lub propozycje o charakterze seksualnym otrzymało 31,1 proc. dziewcząt wobec 21,2 proc. chłopców, a 23 proc. młodych ludzi padło ofiarą mowy nienawiści ze względu na płeć. W badaniu UNESCO płeć była tematem najczęściej łączonym z nasileniem ataków na dziennikarki.
Skutki są podwójne: indywidualne - lęk, wstyd, poczucie zagrożenia - i społeczne, bo kobiety częściej wycofują się z debaty, rezygnują z aktywności publicznej i ograniczają swoją widoczność w sieci. W badaniu Amnesty International ponad trzy czwarte nękanych kobiet zmieniło sposób korzystania z mediów społecznościowych.
Unia Europejska odpowiedziała na to dyrektywą w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która zobowiązuje państwa członkowskie do karania takich form przemocy cyfrowej jak udostępnianie intymnych materiałów bez zgody, cyberstalking, cybernękanie i nawoływanie w sieci do przemocy lub nienawiści ze względu na płeć.
Media
Skutki dla dziennikarzy - autocenzura, wycofanie i zagrożenie poza siecią
Dla dziennikarzy hejt nie jest wyłącznie przykrym doświadczeniem - jest ryzykiem zawodowym, które wpływa na to, o czym i jak piszą. Najpełniejsze dane pochodzą z globalnego badania UNESCO i Międzynarodowego Centrum Dziennikarzy, obejmującego ankiety i wywiady z ponad 850 dziennikarkami.
Wpływ na zdrowie psychiczne był najczęściej wskazywanym skutkiem przemocy w sieci - wymieniło go 26 proc. uczestniczek. 12 proc. szukało pomocy medycznej lub psychologicznej, a 11 proc. brało z tego powodu wolne w pracy. Jeszcze wyraźniejsze były skutki zawodowe: 30 proc. reagowało autocenzurą w mediach społecznościowych, 20 proc. całkowicie wycofało się z aktywności w sieci, 18 proc. unikało kontaktu z odbiorcami, a 38 proc. ograniczyło swoją widoczność, na przykład rezygnując z występów na antenie albo publikując pod pseudonimem.
Najgroźniejszy jest moment, w którym przemoc przenosi się poza sieć. W pierwszym badaniu 20 proc. dziennikarek wiązało ataki lub nękanie w świecie rzeczywistym z wcześniejszą przemocą w internecie. W kolejnej edycji, przeprowadzonej we współpracy z UN Women, odsetek ten wzrósł do 42 proc., a autocenzurę w mediach społecznościowych deklarowało 45 proc. badanych.
Te liczby mają konsekwencje dla odbiorców. Jeśli dziennikarki unikają tematów, przy których ataki nasilają się najbardziej - płci, polityki i wyborów, praw człowieka - czytelnicy dostają mniej informacji właśnie o tych sprawach. Hejt działa wtedy jak nieformalna cenzura, skuteczniejsza niż jakikolwiek przepis.
Wnioski dla redakcji są praktyczne. Dziennikarz atakowany w związku z tekstem nie powinien zostawać z tym sam: pomoc w dokumentowaniu i zgłaszaniu ataków, wsparcie prawne i psychologiczne oraz jasny sygnał od przełożonych, że redakcja stoi za autorem, zmniejszają ryzyko, że skutkiem ataku będzie wycofanie się z tematu.
Życie publiczne
Skutki dla osób publicznych, samorządowców i ekspertów
Osoby publiczne słyszą często, że hejt to „cena popularności". Tymczasem ta cena bywa płacona nie tylko przez polityków z pierwszych stron gazet, ale też przez sołtysów, radnych, dyrektorów szkół, lekarzy, naukowców i aktywistów lokalnych.
Skutek, który najbardziej niepokoi badaczy demokracji, to selekcja negatywna: w życiu publicznym zostają osoby najbardziej odporne na ataki, a niekoniecznie najbardziej kompetentne. Eksperci, którzy mogliby wnieść wiedzę do debaty, rezygnują z wypowiedzi w mediach, a osoby zaangażowane lokalnie - z kandydowania.
Po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił dwadzieścia propozycji zmian prawnych i społecznych, które miały ograniczyć skalę nienawiści w przestrzeni publicznej. Rada Europy w swoim zaleceniu wzywa osoby publiczne nie tylko do powstrzymywania się od mowy nienawiści, ale też do publicznego jej potępiania.
Konsekwencje odczuwają także instytucje, które te osoby reprezentują. Urząd, szpital czy uczelnia, której pracownik stał się celem zmasowanego ataku, musi zareagować - zapewnić mu wsparcie, bezpieczeństwo i pomoc prawną - albo liczyć się z tym, że kolejne osoby nie zechcą występować publicznie w jej imieniu.
Warto pamiętać, że osoby publiczne mają obowiązek znosić dalej idącą krytykę niż osoby prywatne - tak orzeka trybunał w Strasburgu. Krytyka działalności publicznej nie jest jednak tym samym co groźby, poniżanie czy ataki na rodzinę, i ta granica powinna być wyraźna także w materiałach dziennikarskich.
- Selekcja negatywna - w debacie zostają najodporniejsi, nie najbardziej kompetentni.
- Rezygnacja ekspertów - mniej wiedzy w debacie publicznej.
- Rezygnacja z kandydowania - szczególnie w samorządach i małych społecznościach.
- Szersza granica krytyki - osoby publiczne muszą znosić więcej, ale nie groźby i poniżanie.
Demokracja
Skutki dla debaty publicznej - efekt mrożący i spirala milczenia
Najpoważniejszy skutek hejtu dla społeczeństwa nie jest widoczny w żadnym pojedynczym wpisie. To głosy, których nie ma - ludzie, którzy zrezygnowali z zabierania głosu, z kandydowania, z pisania, z działalności społecznej.
Prawnicy nazywają to efektem mrożącym: groźba nieprzyjemnych konsekwencji zniechęca do korzystania z wolności, nawet jeśli nikt formalnie jej nie ogranicza. Socjologowie mówią o spirali milczenia - mechanizmie opisanym przez niemiecką badaczkę Elisabeth Noelle-Neumann, w którym osoby przekonane, że ich zdanie jest w mniejszości, coraz rzadziej je wyrażają, przez co wydaje się ono jeszcze rzadsze.
Hejt przyspiesza oba mechanizmy. Kiedy pod każdym wpisem na dany temat pojawia się fala obelg, część osób uznaje, że nie warto się odzywać. Badanie Amnesty International pokazało, że trzy czwarte nękanych kobiet zmieniło sposób korzystania z mediów społecznościowych, a badanie UNESCO - że niemal co trzecia dziennikarka reaguje autocenzurą.
Do tego dochodzi znieczulenie. Badacze z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego wykazali, że częsty kontakt z mową nienawiści obniża wrażliwość na nią i sprzyja uprzedzeniom wobec atakowanych grup. Debata, w której obelgi są codziennością, stopniowo przesuwa granicę tego, co uchodzi za normalne.
- Efekt mrożący - obawa przed atakiem zniechęca do zabierania głosu.
- Spirala milczenia - poglądy wyrażane rzadziej wydają się jeszcze rzadsze.
- Znieczulenie - częsty kontakt z nienawiścią obniża wrażliwość.
- Selekcja głosów - w debacie zostają najodporniejsi, a nie najbardziej kompetentni.
- Odejście z życia publicznego - samorządowcy, aktywiści i eksperci rezygnują z aktywności.
Świadkowie
Skutki dla świadków - najczęściej pomijana grupa
Na każdą osobę atakowaną przypadają dziesiątki, a czasem tysiące świadków: czytelników komentarzy, członków grupy klasowej, obserwujących profil. Ich reakcja - albo jej brak - decyduje o tym, czy hejt się rozwinie.
Świadkowie także ponoszą koszty. Część z nich odczuwa lęk, że następnym celem będą oni, część - poczucie winy, że nie zareagowali. Badania nad mową nienawiści pokazują też skutek mniej oczywisty: częsty kontakt z wrogimi treściami obniża wrażliwość i sprzyja uprzedzeniom. Świadek, który codziennie przewija obelgi, z czasem przestaje je zauważać.
Psychologia społeczna od dawna opisuje efekt rozproszenia odpowiedzialności: im więcej osób widzi zdarzenie, tym mniejsza szansa, że ktoś zareaguje, bo każdy liczy, że zrobi to ktoś inny. W sieci, gdzie widownia jest ogromna i niewidoczna, ten efekt działa ze szczególną siłą.
Dobra wiadomość jest taka, że reakcja jednego świadka potrafi zmienić dynamikę. Wsparcie osoby atakowanej, zgłoszenie treści czy spokojna odpowiedź pokazują pozostałym, że agresja nie jest normą. Dla redakcji to wskazówka, by w materiałach o hejcie pokazywać nie tylko ofiarę i sprawcę, ale też tych, którzy zareagowali.
- Lęk - „następny mogę być ja".
- Poczucie winy - „widziałem i nic nie zrobiłem".
- Znieczulenie - codzienny kontakt z obelgami obniża wrażliwość.
- Rozproszenie odpowiedzialności - im większa widownia, tym mniejsza szansa reakcji.
- Siła jednego głosu - pojedyncza reakcja zmienia zachowanie pozostałych.
Firmy
Skutki dla firm - reputacja, klienci i koszty, których nie widać w bilansie
Dla przedsiębiorcy hejt ma wymiar finansowy. Fałszywe opinie, zmasowane ataki w komentarzach, nieprawdziwe informacje o produktach czy kampanie zamawiane przez konkurencję uderzają w to, na czym opiera się decyzja klienta.
Z badań przeprowadzonych na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że 93 proc. kupujących w internecie bierze pod uwagę opinie innych internautów przed sfinalizowaniem transakcji. Jednocześnie 77 proc. wie, że opinie mogą być fałszywe. Oznacza to, że opinie są dla klientów kluczowe, ale ich wiarygodność jest stale kwestionowana - a fałszywa negatywna opinia potrafi zaszkodzić tak samo jak prawdziwa.
Prawo wprost zakazuje publikowania fałszywych lub zniekształconych opinii. Przedsiębiorca, który udostępnia opinie konsumentów, musi informować, czy i w jaki sposób sprawdza, że pochodzą one od osób, które rzeczywiście korzystały z produktu. Urząd przypomina też, że niedopuszczalne jest usuwanie prawdziwych, krytycznych opinii. Za naruszenia grożą kary do 10 proc. obrotu, a osobom zarządzającym - do 2 mln zł. Urząd nakładał już kary na firmy handlujące fałszywymi opiniami.
Poza przychodami są koszty trudniejsze do policzenia: czas zespołu poświęcony na gaszenie kryzysu, spadek morale pracowników, trudności w rekrutacji, utrata partnerów biznesowych. Szczególnie dotkliwe są ataki na małe firmy i przedsiębiorców działających pod własnym nazwiskiem, gdzie atak na markę jest jednocześnie atakiem na człowieka.
Firmy mają do dyspozycji kilka dróg reakcji: zgłoszenie fałszywej opinii serwisowi, wezwanie autora do usunięcia treści, pozew o ochronę dóbr osobistych osoby prawnej, a gdy ataki zamawia konkurencja - roszczenia z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Kluczowe jest to samo, co w przypadku osób prywatnych: szybkie zabezpieczenie dowodów, zanim treści znikną albo zostaną zmienione.
- Utrata klientów - opinie wpływają na decyzje niemal wszystkich kupujących w sieci.
- Koszty kryzysu - czas zespołu, doradcy, działania prawne.
- Pracownicy - spadek morale i trudności w rekrutacji.
- Partnerzy - ostrożność kontrahentów wobec marki pod ostrzałem.
Miejsce pracy
Hejt wśród współpracowników - kiedy staje się mobbingiem
Hejt nie zawsze przychodzi z zewnątrz. Obraźliwe wpisy w firmowych komunikatorach, ośmieszające memy w grupach pracowniczych czy komentarze pod zdjęciami z imprezy firmowej to zjawisko, z którym coraz częściej mierzą się działy kadr.
Kodeks pracy zobowiązuje pracodawcę do przeciwdziałania mobbingowi, czyli uporczywemu i długotrwałemu nękaniu lub zastraszaniu pracownika, które wywołuje zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, poniżenie, ośmieszenie lub izolowanie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by takie działania odbywały się w sieci - liczy się ich charakter, a nie kanał.
Kodeks zakazuje też molestowania, czyli niepożądanych zachowań naruszających godność pracownika i tworzących wobec niego zastraszającą, wrogą, poniżającą lub upokarzającą atmosferę. Pracodawca, który toleruje takie zachowania w firmowych kanałach komunikacji, naraża się na odpowiedzialność.
Dla dziennikarzy zajmujących się rynkiem pracy to temat wciąż słabo opisany: jak firmy reagują na hejt między pracownikami, czy mają procedury i czy obejmują one komunikatory i media społecznościowe.
- Mobbing - uporczywe i długotrwałe nękanie lub zastraszanie pracownika.
- Molestowanie - zachowania naruszające godność i tworzące wrogą atmosferę.
- Obowiązek pracodawcy - przeciwdziałanie mobbingowi, także w kanałach cyfrowych.
- Procedury - polityka antymobbingowa powinna obejmować komunikatory i media społecznościowe.
Rachunek
Koszty hejtu - rachunek, którego nikt nie wystawia
W Polsce nie ma badań szacujących łączny koszt hejtu. Można jednak wskazać, z czego się składa - i kto go ponosi. Dla dziennikarzy ekonomicznych to temat wciąż nieopisany.
Zdrowie
Konsultacje psychologiczne i psychiatryczne, terapia, leczenie skutków somatycznych stresu.
Nauka
Nieobecności, spadek wyników, zmiana szkoły, dodatkowe zajęcia wyrównawcze.
Praca
Zwolnienia lekarskie, spadek wydajności, problemy z koncentracją, odejścia z pracy.
Firmy
Utracone przychody, koszty obsługi kryzysu, doradcy, pracownicy oderwani od zadań.
Postępowania
Opłaty sądowe, pełnomocnicy, biegli, czas poświęcony na procedury.
Instytucje publiczne
Praca policji, prokuratury, sądów, szkół i poradni finansowana z budżetu.
Debata
Utrata głosów ekspertów i dziennikarzy - koszt trudny do wyceny, ale realny.
Rodziny
Czas, pieniądze i zdrowie bliskich osób atakowanych.
W badaniu UNESCO 11 proc. dziennikarek brało wolne w pracy z powodu przemocy w sieci, a w badaniu Amnesty International 56 proc. nękanych kobiet miało długotrwałe problemy z koncentracją. Każda z tych liczb oznacza realne koszty - dla osób atakowanych, pracodawców i systemu ochrony zdrowia. Jedną z luk w wiedzy o hejcie jest brak badań, które próbowałyby je zsumować.
Społeczeństwo
Skutki społeczne - normalizacja, nieufność i polaryzacja
Hejt zmienia nie tylko los pojedynczych osób, ale też normy całych społeczności. Najlepiej widać to wśród młodzieży, dla której agresja w sieci stała się tłem codziennego życia.
W badaniu NASK niemal 17 proc. uczniów nie potrafiło jednoznacznie stwierdzić, czy doświadczyło cyberprzemocy, bo agresywne zachowania stały się dla nich częścią codzienności. 18,2 proc. uważało seksualne gesty i komentarze w szkole za zjawisko normalne. Rośnie też poczucie bezkarności - ponad połowa nastolatków uważa, że osoby obrażające innych w sieci są bezkarne.
Normalizacja ma swoją cenę. Jeśli agresja jest normą, ofiary rzadziej szukają pomocy, świadkowie rzadziej reagują, a sprawcy rzadziej ponoszą konsekwencje. Koło się zamyka.
Normalizacja działa także w drugą stronę: im częściej agresja jest nazywana po imieniu, zgłaszana i spotyka się z konsekwencjami, tym szybciej przestaje być traktowana jako coś zwyczajnego. Dlatego tak ważna jest konsekwencja szkół, platform, pracodawców i redakcji - pojedyncze reakcje zmieniają niewiele, systematyczne zmieniają normy.
Drugim skutkiem jest spadek zaufania - do platform, które nie reagują, do instytucji, które działają zbyt wolno, do innych ludzi. Trzecim - polaryzacja: treści atakujące „drugą stronę" rozchodzą się szybciej niż inne, a algorytmy premiują to, co dzieli.
Mity
Osiem mitów o skutkach hejtu
Część z nich powtarzają sami poszkodowani, żeby umniejszyć to, co ich spotkało. Część - otoczenie, które nie wie, jak pomóc. Wszystkie utrudniają reakcję.
„To tylko internet"
Skutki opisywane w badaniach - lęk, bezsenność, wycofanie - są jak najbardziej realne.
„Wystarczy wyłączyć telefon"
Wyłączenie telefonu nie usuwa treści ani widowni. Odcina tylko osobę atakowaną od informacji, co się dzieje.
„Silni ludzie się nie przejmują"
Hejt dotyka także osób pewnych siebie. Odporność nie chroni przed groźbami i atakami na bliskich.
„To dotyczy tylko celebrytów"
Większość ofiar to zwykli ludzie, w tym uczniowie, których atakują rówieśnicy.
„Nie odpowiadać, to przestaną"
Brak reakcji na treść jest rozsądny, ale brak reakcji na sprawę - zabezpieczenia, zgłoszenia, działań prawnych - utrwala bezkarność.
„Dzieci są odporniejsze"
Dzieci mają mniej narzędzi, by poradzić sobie z atakiem, i rzadziej mówią o nim dorosłym.
„Firma ma dział marketingu, poradzi sobie"
Małe firmy i przedsiębiorcy działający pod własnym nazwiskiem ponoszą skutki osobiście.
„Po usunięciu wpisu problem znika"
Kopie, zrzuty i wyniki wyszukiwania zostają, a skutki psychiczne trwają dłużej niż sam wpis.
Długi cień
Skutki długofalowe - co zostaje, gdy wpisy znikną
Hejt ma dwa rodzaje trwałości. Pierwsza dotyczy człowieka: lęku, nieufności, obniżonej samooceny, które mogą towarzyszyć mu latami. Druga dotyczy sieci: wyników wyszukiwania, kopii, zrzutów i archiwów, które łączą nazwisko z atakiem długo po tym, jak sprawa ucichła.
Poradnik o cyberprzemocy przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji i NASK zwraca uwagę, że osoby, które w dzieciństwie doświadczyły przemocy rówieśniczej, także w dorosłości częściej zmagają się z problemami psychosomatycznymi, depresją, lękiem i obniżonym poczuciem wartości. Skutki nie znikają wraz z ukończeniem szkoły.
Trwałość cyfrowa ma wymiar praktyczny: rekrutacja do szkoły lub pracy, kontakty biznesowe, nowe znajomości. Nazwisko wpisane w wyszukiwarkę pokazuje to, co zostało opublikowane, a nie to, co jest prawdą. Dlatego tak ważne są narzędzia prawne: ochrona dóbr osobistych, prawo do usunięcia danych z RODO czy możliwość zgłaszania do wyszukiwarek wyników naruszających prawo.
Dla dzieci istnieją dodatkowe ścieżki. Rozporządzenie o ochronie danych osobowych przewiduje osobną podstawę usunięcia danych zebranych od dziecka w serwisach internetowych, a Google pozwala osobom niepełnoletnim lub ich rodzicom wnioskować o usunięcie ich zdjęć z wyników wyszukiwania - do osiemnastych urodzin.
- Zdrowie - lęk, nieufność i niska samoocena mogą trwać latami.
- Wyniki wyszukiwania - nazwisko połączone z atakiem długo po sprawie.
- Kopie i zrzuty - usunięty wpis potrafi wrócić.
- Szanse życiowe - rekrutacja, praca, relacje biznesowe.
- Narzędzia prawne - dobra osobiste, prawo do usunięcia danych, zgłoszenia do wyszukiwarek.
Luki w wiedzy
Czego jeszcze nie wiemy o skutkach hejtu
Wiedza o skutkach hejtu jest dużo skromniejsza niż wiedza o jego skali. To samo w sobie jest informacją - i tematem dla redakcji, które chcą pytać instytucje o brakujące dane.
Badania podłużne
Niewiele badań śledzi te same osoby przez lata, więc trudno mierzyć skutki długofalowe.
Dorośli w Polsce
Brakuje regularnych, reprezentatywnych badań skutków hejtu wśród dorosłych Polaków.
Koszty ekonomiczne
Nikt nie próbował oszacować łącznych kosztów hejtu dla gospodarki i państwa.
Fałszywe obrazy i nagrania
Skutki przeróbek tworzonych przez sztuczną inteligencję dopiero zaczynają być badane.
Skuteczność pomocy
Mało wiadomo o tym, które formy interwencji najlepiej ograniczają skutki.
Hejt wobec firm
Brakuje danych o tym, jak fałszywe opinie i ataki wpływają na przychody polskich przedsiębiorstw.
Odpowiedzialność
Konsekwencje dla sprawców - hejt to nie tylko problem ofiary
W opowieściach o hejcie sprawca często znika. Tymczasem hejt może mieć dla niego poważne konsekwencje prawne, zawodowe i społeczne - a świadomość tych konsekwencji jest jednym z najskuteczniejszych sposobów zapobiegania.
Na gruncie prawa karnego hejt może stanowić zniewagę, zniesławienie, groźbę karalną, uporczywe nękanie, a przy cechach chronionych - nawoływanie do nienawiści lub publiczne znieważenie z powodu przynależności. Uporczywe nękanie jest zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, a publiczne rozpowszechnianie przemocy i poniżania dla zysku - osobnym przestępstwem patostreamingu.
Na gruncie prawa cywilnego osoba zaatakowana może żądać usunięcia treści, przeprosin i zadośćuczynienia albo zapłaty na cel społeczny. Wyroki w sprawach o ochronę dóbr osobistych bywają dotkliwe finansowo, a ich publikacja sama w sobie jest dla sprawcy konsekwencją wizerunkową.
Są też konsekwencje pozaprawne: zawodowe, gdy pracodawca dowiaduje się o działalności pracownika, szkolne, gdy sprawcą jest uczeń, i społeczne, gdy anonimowość przestaje chronić. Sprawami nieletnich sprawców zajmują się sądy rodzinne, które stosują przede wszystkim środki wychowawcze.
- Prawo karne - zniewaga, zniesławienie, groźba, nękanie, nawoływanie do nienawiści.
- Prawo cywilne - usunięcie treści, przeprosiny, zadośćuczynienie.
- Praca - konsekwencje dyscyplinarne i utrata zaufania pracodawcy.
- Szkoła - procedury szkolne, a przy nieletnich - sąd rodzinny.
- Reputacja - publikacja wyroku i koniec anonimowości.
Czynniki ochronne
Co pomaga ograniczyć skutki hejtu
Skutki hejtu nie są przesądzone. Badania i praktyka pokazują, że kilka czynników wyraźnie zmniejsza szkody - szczególnie gdy zadziałają szybko.
Rozmowa z kimś zaufanym
Połowa uczniów nie mówi nikomu o cyberprzemocy. Samo powiedzenie dorosłemu zmienia sytuację.
Szybkie usunięcie treści
Im krócej treść jest dostępna, tym mniej osób ją widzi i tym mniej kopii powstaje.
Zabezpieczenie dowodów
Pozwala działać prawnie i daje poczucie, że sprawa jest w rękach osoby atakowanej.
Reakcja świadków
Wsparcie publiczne lub prywatne zmniejsza poczucie osamotnienia.
Wsparcie psychologiczne
Pomaga poradzić sobie z lękiem, wstydem i bezsilnością, zanim się utrwalą.
Konsekwencje dla sprawcy
Ustalenie autora i odpowiedzialność prawna przywracają poczucie sprawiedliwości.
Wsparcie instytucji
Szkoła, pracodawca czy redakcja, które mają procedurę, reagują szybciej i skuteczniej.
Przerwa od sieci
Wyłączenie powiadomień i czasowe ograniczenie kontaktu z treściami chroni przed ciągłym bodźcem.
Wszystkie te czynniki łączy jedno: działają najlepiej wtedy, gdy uruchomi się je wcześnie. Osoba atakowana, która w pierwszych dniach usłyszy, że nie jest sama, że dowody da się zabezpieczyć, a sprawcę można pociągnąć do odpowiedzialności, ma zupełnie inną perspektywę niż ta, która przez miesiące mierzy się z problemem w samotności.
Platformy
Rola platform - od czego zależy, czy skutki będą mniejsze
O tym, jak dotkliwe będą skutki hejtu, w dużej mierze decyduje czas. Treść usunięta w ciągu godzin dociera do ułamka osób, które zobaczyłyby ją po kilku dniach, a mniej odbiorców to mniej kopii, mniej udostępnień i mniej upokorzenia.
Akt o usługach cyfrowych nałożył na platformy obowiązki, które mają znaczenie dla osób atakowanych: mechanizm zgłaszania nielegalnych treści, obowiązek starannego rozpatrywania zgłoszeń i uzasadniania decyzji, możliwość odwołania, pozasądowe rozstrzyganie sporów oraz priorytetowe traktowanie zgłoszeń zaufanych podmiotów sygnalizujących.
Największe platformy muszą też oceniać ryzyka systemowe związane ze swoimi usługami - wśród nich negatywne skutki dla zdrowia fizycznego i psychicznego użytkowników oraz dla ochrony małoletnich - i wdrażać środki ograniczające te ryzyka. To pierwszy raz, gdy prawo wprost łączy projektowanie platform ze skutkami, jakie wywołują.
Dla redakcji ważne jest pytanie o praktykę: jak szybko platforma reaguje na zgłoszenia w języku polskim, ile decyzji zmienia po odwołaniu, jak traktuje treści dotyczące dzieci. Odpowiedzi szukać można w raportach przejrzystości i w publicznej bazie uzasadnień decyzji moderacyjnych.
- Czas reakcji - najważniejszy czynnik ograniczający skutki.
- Zgłoszenia i odwołania - obowiązki wynikające z Aktu o usługach cyfrowych.
- Zaufane podmioty sygnalizujące - zgłoszenia rozpatrywane priorytetowo.
- Ryzyka systemowe - w tym dla zdrowia psychicznego i ochrony małoletnich.
- Przejrzystość - raporty i baza uzasadnień decyzji jako źródło dla redakcji.
Pomoc
Gdzie szukać pomocy - informacje dla bohaterów materiałów i czytelników
Każdy materiał o skutkach hejtu może trafić do osoby, która właśnie ich doświadcza. Dlatego warto zamieścić w nim informację o pomocy. Poniżej najważniejsze numery i instytucje.
116 111
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Dla osób, które potrzebują rozmowy o tym, co je spotkało.
Zadzwoń800 12 12 12
Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - dla dzieci, rodziców i nauczycieli.
ZadzwońDyżurnet.pl
Zespół działający w strukturach NASK przyjmuje zgłoszenia nielegalnych treści w internecie.
Zgłoś treść222 900 142
Usuwanie treści, zabezpieczenie dowodów i przygotowanie sprawy prawnej. Dziecko, które zgłosi się samo, dostaje konsultację ze specjalistą bez opłat.
ZadzwońOdpowiedzialne dziennikarstwo
Jak pisać o skutkach hejtu, żeby nie wyrządzić kolejnych szkód
Materiały o skutkach hejtu dotyczą ludzi w trudnej sytuacji, a czasem - najtragiczniejszych wydarzeń. Poniższe zasady opierają się na zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia dla mediów dotyczących relacjonowania samobójstw oraz na doświadczeniach pracy z osobami atakowanymi w sieci.
Nie upraszczajcie przyczyn
Samobójstwo nigdy nie ma jednej przyczyny. Nagłówek „zabił go hejt" jest nieprawdziwy i niebezpieczny.
Nie opisujcie metod ani miejsc
Szczegóły zwiększają ryzyko naśladownictwa, zwane efektem Wertera.
Nie publikujcie listów i wiadomości
Ani pożegnalnych, ani prywatnych rozmów, nawet jeśli są dostępne.
Pokazujcie historie wyjścia z kryzysu
Opowieści o tym, jak ktoś poradził sobie z trudnościami, działają ochronnie - to efekt Papageno.
Zawsze podawajcie źródła pomocy
116 111, 800 12 12 12, 800 70 2222 i 112 - przy każdym materiale dotyczącym kryzysu psychicznego.
Unikajcie sensacyjnego języka
Słowa, zdjęcia i umiejscowienie materiału mają znaczenie.
Chrońcie tożsamość dzieci
Żadnych danych, zdjęć ani szczegółów pozwalających je rozpoznać.
Pytajcie o zgodę i dajcie czas
Osoba po ataku może chcieć opowiedzieć swoją historię, ale ma prawo się wycofać.
Nie powielajcie hejtu
Opis zamiast cytatów, bez linków do źródeł ataków.
Konsultujcie się ze specjalistami
Psycholog lub psychiatra pomoże zweryfikować, czy materiał nie szkodzi.
Myślcie o bliskich
Rodzina i przyjaciele osoby, o której piszecie, przeczytają materiał jako pierwsi.
Dbajcie o siebie
Praca z historiami krzywdy obciąża także dziennikarzy. To normalne, że potrzebują wsparcia.
Zasady te nie oznaczają, że o skutkach hejtu należy milczeć. Rzetelny, spokojny materiał, który pokazuje skalę krzywdy, daje głos osobom atakowanym i wskazuje drogi pomocy, bywa dla czytelników doświadczających podobnych sytuacji pierwszym sygnałem, że mogą coś zrobić.
Pytania redakcji
Skutki hejtu - najczęstsze pytania dziennikarzy
Czy hejt może być przyczyną samobójstwa?
Badania wiążą cyberprzemoc ze zwiększonym ryzykiem myśli i zachowań samobójczych, ale samobójstwo nigdy nie ma jednej przyczyny. Zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dla mediów wyraźnie odradzają przedstawianie go jako skutku jednego zdarzenia. Rzetelniej pisać o hejcie jako o jednym z czynników ryzyka i zawsze podawać informację o pomocy.
Jakie są najczęstsze skutki hejtu u dzieci?
Smutek, lęk, wstyd, obniżona samoocena, problemy ze snem, bóle brzucha i głowy, wycofanie z relacji i niechęć do chodzenia do szkoły. Najpoważniejszym problemem jest to, że dzieci często nie mówią o tym nikomu, więc dorośli dowiadują się za późno.
Czy są dane o skutkach hejtu w Polsce?
Tak, choć niewiele. Badanie Amnesty International i Ipsos MORI objęło kobiety w Polsce i siedmiu innych krajach. NASK bada doświadczenia uczniów i świadomość rodziców. UOKiK – rolę opinii w decyzjach zakupowych. Brakuje regularnych badań skutków hejtu wśród dorosłych.
Jak hejt wpływa na firmy?
Przede wszystkim przez opinie, które biorą pod uwagę niemal wszyscy kupujący w sieci. Fałszywe negatywne opinie mogą odstraszać klientów, a zmasowane ataki pochłaniają czas i zasoby. Publikowanie fałszywych opinii jest zakazane, a UOKiK nakłada za to kary.
Rodzice zabiorą mi telefon?
Rozmawiając z dorosłym, zaczynamy właśnie od tego, żeby tego nie robił. Zabranie telefonu jest karą za powiedzenie prawdy i sprawia, że następnym razem nikt nic nie powie. Mówimy to każdemu rodzicowi, z którym rozmawiamy.
Czym jest efekt mrożący?
To zjawisko, w którym obawa przed atakiem zniechęca do zabierania głosu, choć nikt formalnie tego nie zakazuje. W badaniu UNESCO 30 proc. dziennikarek reagowało na przemoc w sieci autocenzurą, a w kolejnej edycji – 45 proc.
Czy są badania skutków hejtu wobec nauczycieli?
Niewiele. Większość badań dotyczy przemocy między uczniami. O hejcie wobec nauczycieli – nagrywaniu na lekcjach, przeróbkach, komentarzach – wiadomo głównie z relacji samych nauczycieli i organizacji, które ich wspierają. To temat wart opisania.
Czy platformy odpowiadają za skutki hejtu?
Akt o usługach cyfrowych nie czyni platform odpowiedzialnymi za każdą treść użytkowników, ale nakłada na nie obowiązki: rozpatrywanie zgłoszeń, uzasadnianie decyzji, odwołania, a w przypadku największych platform – ocenę ryzyk systemowych, w tym dla zdrowia psychicznego i ochrony małoletnich.
Jak rozmawiać z osobą, która doświadczyła hejtu?
Z szacunkiem dla jej tempa i granic. Warto zapytać, co jest dla niej ważne, jakie szczegóły może ujawnić i czy chce przeczytać fragmenty przed publikacją. Nie należy pytać „dlaczego nie wyłączyłaś telefonu” ani oceniać jej reakcji.
Źródła
Źródła i publikacje, z których korzystaliśmy
Linki prowadzą do oryginalnych publikacji lub oficjalnych stron instytucji. Daty wydania, metodologia i pełne wyniki są dostępne w źródłach.
Dla redakcji
Kontakt z ekspertami, dane i procedury dla redakcji
Komentarz eksperta i pomoc w dotarciu do danych są bez opłat. Szkolenia i procedury dla redakcji wyceniamy indywidualnie - dochód z nich finansuje pomoc dla osób atakowanych w sieci.
Komentarz eksperta
Skutki hejtu dla dzieci, dorosłych i firm - wypowiedź do materiału, zwykle jeszcze tego samego dnia.
ZadzwońKontakt z bohaterami
Jeśli osoba, której pomagaliśmy, zgodzi się opowiedzieć swoją historię, pośredniczymy w kontakcie.
Napisz do nasProcedura dla redakcji
Dokumentowanie ataków, zgłaszanie, pomoc prawna i psychologiczna dla atakowanych dziennikarzy.
Zapytaj o zakresSzkolenie dla zespołu
Relacjonowanie krzywdy w sieci, rozmowa z osobą po ataku, bezpieczeństwo własne dziennikarzy.
Zapytaj o terminZostań stałym wsparciem
Wybierz swój poziom w walce z hejtem.
Comiesięczne wsparcie daje nam to, czego hejt nie ma - stabilność. Dzięki stałym darczyńcom działamy bez przerwy. Wybierz poziom i dołącz.
Wolisz własną kwotę?
Wpisz dowolną sumę — każda złotówka to realne działania. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak Ci wygodnie.
Jednorazowa zrzutka
Nie chcesz subskrypcji? Wpłać jednorazowo na publiczną zbiórkę - też trafia na Ścianę Chwały.
Wpłać na zrzutkęPrzelew na konto
Dla większych darowizn i wsparcia firmowego. Wystaw przelew bezpośrednio na konto fundacji.
nr konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002
Czas działać
Hejt ma skutki. Reakcja też
Piszecie o skutkach hejtu albo znacie kogoś, kto potrzebuje pomocy? Zadzwońcie na 222 900 142 albo napiszcie na kontakt@usuwaniehejtu.pl
Treści na tej stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Dane pochodzą z publicznie dostępnych źródeł wskazanych na stronie.