Relacje z mediami · Fundacja Usuwanie Hejtu
Komunikaty prasowe
Nie sprzedajemy tekstów do rozesłania. Sprzedajemy publikacje - materiały, które wchodzą do wyników wyszukiwania na Państwa nazwę i pracują tam latami bez żadnych dalszych opłat. Komunikat jest narzędziem, nie produktem.
Zaczynamy od pytania, czy jest o czym pisać. Jeśli nie ma - mówimy to, zamiast brać pieniądze za wysyłkę bez szans.
Definicja
Czym jest komunikat prasowy w praktyce
Propozycją tematu skierowaną do redakcji - a nie ogłoszeniem o Państwa firmie rozesłanym na tysiąc adresów.
To rozróżnienie decyduje o wszystkim, także o cenie. Rozesłanie tekstu jest czynnością techniczną i kosztuje tyle, ile kosztuje. Doprowadzenie do publikacji jest usługą, w której zdecydowaną większość pracy wykonuje się przed napisaniem pierwszego zdania.
Redakcja nie publikuje komunikatów, bo ktoś je wysłał. Publikuje wtedy, gdy dostaje gotowy materiał na tekst, który zainteresuje jej czytelników - z danymi, konkretem i dostępnym rozmówcą.
Dlatego pracę zaczynamy od pytania, na które wiele agencji nie odpowiada uczciwie: czy w ogóle jest o czym pisać. Jeśli nie ma, mówimy to wprost, zamiast inkasować za wysyłkę, która nie ma szans.
- 01Kupują Państwo publikacje. Nie plik z tekstem.
- 02Praca jest przed pisaniem. Temat waży więcej niż styl.
- 03Redakcja szuka materiału. Nie informacji o Państwa firmie.
- 04Brak tematu mówimy wprost. Zamiast brać za wysyłkę bez szans.
- 05Efekt jest trwały. Publikacja nie znika z ostatnią fakturą.
Dlaczego to się opłaca
Rachunek biznesowy
Komunikat prasowy bywa traktowany jako wydatek wizerunkowy, czyli taki, którego nie da się rozliczyć. To nieporozumienie, bo akurat ten kanał ma trzy policzalne poziomy zwrotu.
Poziom pierwszy: dotarcie. Publikacja w medium branżowym trafia do odbiorców, do których reklamą dociera się drogo, a którzy czytają redakcyjny tekst zupełnie inaczej niż baner.
Poziom drugi: wyszukiwarka. Materiał wchodzi do wyników na Państwa nazwę i zostaje tam na lata. Nie płacą Państwo za żadną emisję, a pozycja pracuje przy każdym kliencie, który Państwa sprawdza przed decyzją.
Poziom trzeci: sprzedaż. Po dobrze umieszczonej publikacji przychodzą zapytania - i to jest liczba, którą raportujemy jako główną.
Do tego dochodzi coś, czego nie ma w żadnym innym kanale: materiał raz opublikowany działa dalej także wtedy, gdy przestaną Państwo z nami współpracować.
Policzmy to dla Państwa- Dotarcie bez opłat za samą emisję materiału.
Pozwala pojawić się tam, gdzie reklama ma ograniczony zasięg. - Trwała obecność w wynikach wyszukiwania.
Materiał może pracować na nazwę firmy i konkretne nazwiska. - Odesłania z serwisów wspierające widoczność strony.
Linki z publikacji mogą wzmacniać pozycję firmowej witryny. - Zapytania po publikacji jako mierzalny wskaźnik.
Pokazują, czy materiał przełożył się na realne zainteresowanie. - Efekt kaskadowy po podchwyceniu tematu przez media.
Jedna publikacja może otworzyć drogę do kolejnych redakcji. - Materiał wspierający pracę zespołu handlowego.
Może służyć jako dodatkowy dowód w ofertach i rozmowach. - Publikacje wzmacniające także działania rekrutacyjne.
Kandydaci często sprawdzają firmę przed wysłaniem aplikacji. - Efekt utrzymujący się także po zakończeniu współpracy.
Gotowe materiały nadal pracują bez kolejnych opłat za emisję.
Niedoceniana korzyść
Co komunikat robi w wyszukiwarce
Większość firm ocenia komunikat po tym, ile redakcji go wzięło w pierwszym tygodniu. To najmniej istotny ze wskaźników, bo prawdziwa wartość ujawnia się po kilku miesiącach.
Publikacja w serwisie o ugruntowanej pozycji wchodzi do wyników wyszukiwania na Państwa nazwę i zostaje tam. Osoba, która sprawdza Państwa firmę przed podpisaniem umowy, widzi wtedy nie tylko Państwa stronę, ale też materiały cudzego autorstwa - a to działa zupełnie inaczej.
Do tego dochodzi efekt uboczny, który przy większej liczbie publikacji staje się wymierny: odesłania z serwisów o dobrej reputacji wzmacniają pozycję Państwa strony. Nie jest to zamiennik działań pozycjonerskich, ale realne wsparcie, którego nikt nie liczy w budżecie prasowym.
Praktyczna konsekwencja: komunikat oceniamy po trzech miesiącach, nie po trzech dniach.
- Obecność w wynikach na nazwę firmy i produktów.
Nowe publikacje poszerzają zestaw widocznych wyników. - Materiał zewnętrzny ma inną wagę niż własna strona.
Treść cudzej redakcji bywa odbierana jako bardziej niezależna. - Odesłania z serwisów wspierające firmową witrynę.
Linki z publikacji mogą wzmacniać jej widoczność w wyszukiwarce. - Nowe wyniki mogą wypierać mniej korzystne treści.
Regularne publikacje zwiększają udział świeższych materiałów. - Widoczność nazwisk ekspertów oraz członków zarządu.
Publikacje budują osobne wyniki także wokół konkretnych osób. - Efekt narasta przy regularnych działaniach medialnych.
Pojedyncza publikacja zwykle nie daje takiego samego wpływu. - Rezultaty warto oceniać dopiero po dłuższym okresie.
Kwartał daje lepszy obraz niż analiza po pierwszym tygodniu. - Widoczność może utrzymywać się bez dalszych opłat.
Opublikowany materiał pozostaje w wynikach także później.
Kwalifikacja
Kiedy komunikat ma sens, a kiedy nie
Ta rozmowa odbywa się na początku i bywa nieprzyjemna. Za to oszczędza pieniądze.
Gdy jest realny temat
Własne dane i badania, wejście na nowy rynek, znacząca inwestycja, rozwiązanie problemu, o którym mówi cała branża, nietypowa realizacja, zmiana przepisów wymagająca wyjaśnienia.
Sprawdzian: czy dziennikarz napisze o tym, gdyby dowiedział się od kogoś innego niż Państwo.
Gdy tematu nie ma
Nowa zakładka na stronie, przeciętny wynik kwartału, rocznica działalności, zmiana w zespole na średnim szczeblu, nagroda z konkursu, w którym startowało pięć firm.
Skutek wysyłki: spalony kontakt i mniejsza szansa, że następny komunikat zostanie przeczytany.
Materiał
Skąd wziąć temat, gdy wydaje się, że go nie ma
Dwanaście źródeł. Większość firm ma przynajmniej cztery i nie zdaje sobie z tego sprawy.
Dane z własnych realizacji
Ile czego, jak często, z jakim skutkiem. Zanonimizowane i opracowane.
Zmiany cen w branży
Zestawienie w czasie. Temat, po który redakcje sięgają regularnie.
Statystyki awarii i reklamacji
To, co się psuje najczęściej, interesuje czytelników bardziej niż oferta.
Błędy klientów
Powtarzalne pomyłki, które kosztują. Gotowy materiał poradnikowy.
Zmiana przepisów
Wyjaśnienie, co realnie oznacza dla odbiorców. Termin znany z wyprzedzeniem.
Nietypowa realizacja
Projekt trudny technicznie albo nietypowy skalą.
Badanie własne
Nawet niewielkie, byle rzetelnie opisane i policzone.
Wejście na nowy rynek
Zwłaszcza zagraniczny albo do nowego segmentu.
Znacząca inwestycja
Zakład, technologia, zatrudnienie o wymiernej skali.
Sezon branżowy
Powtarzalny szczyt zainteresowania, do którego można się przygotować.
Reakcja na temat dnia
Komentarz ekspercki do sprawy, którą właśnie opisują wszyscy.
Prognoza dla branży
Oparta na Państwa danych, a nie na ogólnych opiniach.
Najskuteczniejszy format
Komunikat oparty na własnych danych
Jeśli mielibyśmy wskazać jeden typ materiału, który daje najlepszy stosunek nakładu do efektu, byłby to komunikat zbudowany wokół danych, których nie ma nikt inny.
Powód jest prosty: dziennikarz może się na nie powołać. Informacja o Państwa nowym produkcie jest promocją, którą trzeba przepisać albo odrzucić. Zestawienie pokazujące, jak zmieniały się ceny w Państwa branży przez pięć lat, jest źródłem - i takie materiały bywają cytowane latami.
Większość firm ma taki materiał i go nie widzi, bo traktuje własne liczby jako oczywistość. Tymczasem to, ile realnie kosztuje pewna usługa, co psuje się najczęściej i jakie błędy popełniają klienci, jest dla redakcji gotowym tematem.
Opracowanie takich danych jest droższe niż zwykły komunikat i zajmuje więcej czasu. Za to jeden dobry materiał tego typu bywa wart więcej niż dziesięć wysyłek o niczym.
Sprawdźmy, jakie mają Państwo dane- Wybór danych interesujących z punktu widzenia czytelnika.
Liczy się ich wartość dla odbiorcy, a nie tylko dla firmy. - Anonimizacja chroniąca dane klientów i partnerów.
Materiał nie ujawnia informacji, których nie można publikować. - Metodologia przygotowana w formie gotowej do cytowania.
Opisujemy sposób zebrania danych i podstawę wyciągniętych wniosków. - Wykresy i grafiki gotowe do wykorzystania przez redakcję.
Materiały przygotowujemy w jakości odpowiedniej do publikacji. - Wnioski wyciągnięte i jasno sformułowane.
Redakcja otrzymuje nie tylko dane, ale też ich czytelny sens. - Ekspert dostępny do komentarza po publikacji materiału.
Może rozwinąć dane i odpowiedzieć na dodatkowe pytania. - Cytowalność pozwalająca wracać do danych później.
Dobry materiał może być przywoływany przy kolejnych tematach. - Wersja przygotowana także na firmową stronę.
Treść może dalej pracować we własnych kanałach marki.
Warsztat
Z czego składa się komunikat, który przechodzi
Konstrukcja jest odwrotna do tego, co podpowiada intuicja. Najważniejsze idzie na początek, a historia firmy - jeśli w ogóle - na sam koniec.
Pierwszy akapit musi zawierać całość informacji: co się stało, kogo dotyczy i dlaczego to istotne. Dziennikarz decyduje w kilka sekund i jeśli w tym czasie nie znajdzie tematu, dalej nie czyta.
Dalej idą szczegóły w kolejności malejącej ważności, żeby tekst dało się skrócić od dołu bez utraty sensu. To realne ułatwienie dla redakcji i jeden z powodów, dla których materiał zostaje wykorzystany.
Cytat musi brzmieć jak wypowiedź człowieka, a nie jak zdanie z broszury. Zdanie o dążeniu do najwyższej jakości jest wycinane zawsze. Zdanie z konkretem, liczbą albo mocnym porównaniem zostaje.
- Najważniejsze informacje trafiają do pierwszego akapitu.
Od razu wiadomo, czego dotyczy temat i dlaczego jest istotny. - Tekst układamy według malejącej ważności informacji.
Dzięki temu materiał można skrócić od końca bez utraty sensu. - Cytat powinien brzmieć naturalnie i po ludzku.
Unikamy sformułowań przypominających firmową broszurę. - Liczby i konkrety zastępują ogólne przymiotniki.
Dają redakcji coś, co można wykorzystać w materiale. - Materiały graficzne przygotowujemy do bezpośredniej publikacji.
Redakcja nie musi ich dodatkowo przerabiać technicznie. - Kontakt prowadzi do konkretnej dostępnej osoby.
Do materiału dołączamy numer telefonu do szybkiego kontaktu. - Krótka nota o firmie trafia dopiero na koniec.
Nie przesłania głównego tematu ani wartości dla czytelnika. - Język reklamowy usuwamy z całego komunikatu.
To jeden z najczęstszych powodów odrzucania materiałów.
Detal o dużej wadze
Temat wiadomości decyduje o reszcie
Cały materiał może być doskonały i nie zostać otwarty. Dziennikarz dostaje kilkadziesiąt wiadomości dziennie i decyzję podejmuje na podstawie jednej linijki.
Skuteczny temat wygląda jak zapowiedź artykułu, a nie jak nagłówek reklamy. Zawiera konkret: liczbę, zjawisko, zmianę. Nie zawiera nazwy Państwa firmy na początku, bo to natychmiast ustawia wiadomość w kategorii promocji.
Nie stosujemy też słów sygnalizujących wysyłkę masową ani wykrzykników. Wszystko, co wygląda na rozsyłkę, jest traktowane jak rozsyłka.
Przy ważniejszych materiałach przygotowujemy kilka wariantów tematu dopasowanych do profilu konkretnych redakcji. To drobiazg, który potrafi podwoić liczbę otwarć.
- Temat wiadomości powinien zapowiadać materiał.
Nie może brzmieć jak nagłówek reklamy lub oferty handlowej. - W treści tematu powinien pojawić się konkretny element.
Najlepiej działa liczba, zjawisko albo wyraźna zmiana. - Nazwa firmy nie powinna otwierać tematu wiadomości.
Na starcie często jest odbierana jako sygnał promocji. - Wykrzykniki i język masowej wysyłki lepiej wykluczyć.
Temat powinien wyglądać jak normalna wiadomość do redakcji. - Warianty tematów warto dopasować do różnych redakcji.
Każdy profil może reagować na nieco inny punkt ciężkości. - Długość tematu trzeba dopasować także do telefonu.
Najważniejsza część powinna być widoczna na małym ekranie. - Temat nie powinien obiecywać więcej niż materiał daje.
Treść wiadomości musi później potwierdzać jego zapowiedź. - Przed wysyłką warto sprawdzić wygląd w skrzynce.
Pozwala ocenić temat dokładnie tak, jak zobaczy go odbiorca.
Sedno skuteczności
Dystrybucja celowana zamiast rozsyłki
Wysyłka na tysiąc adresów daje zwykle gorszy efekt niż wysyłka na trzydzieści, bo pierwsza trafia do filtrów i do folderu, którego nikt nie otwiera.
Pracujemy odwrotnie. Wybieramy konkretne osoby, które piszą o tej tematyce, sprawdzamy, czy niedawno nie poruszały już tego wątku, i wysyłamy materiał indywidualnie - z jednym zdaniem wyjaśniającym, dlaczego trafia akurat do nich.
Przy materiałach o dużej wartości stosujemy dodatkowo ekskluzyw albo embargo. Redakcja, która dostaje temat na wyłączność, poświęca mu znacznie więcej miejsca niż redakcja, która wie, że to samo dostało dwadzieścia innych tytułów.
Po wysyłce następuje kontakt uzupełniający - nie ponaglanie, tylko realna pomoc: dosłanie danych, umówienie rozmowy z ekspertem, przygotowanie dodatkowej grafiki.
Zobacz budowę bazy mediów- Lista kontaktów powinna być wąska i precyzyjna.
Liczą się konkretne osoby, a nie ogólne adresy redakcji. - Tematykę dziennikarza trzeba sprawdzić przed wysyłką.
Warto upewnić się, że rzeczywiście zajmuje się danym obszarem. - Wysyłkę najlepiej prowadzić w sposób indywidualny.
Masowa wiadomość zwykle obniża szansę na zainteresowanie. - Warto wyjaśnić, dlaczego kontakt trafia właśnie do tej osoby.
Jedno zdanie pokazuje, że wybór nie był przypadkowy. - Przy mocnych materiałach można ustalić ekskluzyw lub embargo.
Daje to redakcji dodatkową wartość przy ważnym temacie. - Pora wysyłki powinna pasować do rytmu pracy redakcji.
Moment kontaktu może wpływać na szansę przeczytania wiadomości. - Kontakt uzupełniający ma pomagać, a nie ponaglać.
Można dosłać dane, odpowiedź lub brakujący materiał. - Ekspert powinien być dostępny w dniu wysyłki.
Redakcja może wtedy szybko uzyskać dodatkowy komentarz.
Uczciwie o pieniądzach
Publikacje płatne a redakcyjne
Część serwisów publikuje materiały odpłatnie i nie ma w tym nic nagannego, o ile obie strony wiedzą, co kupują. Problem zaczyna się wtedy, gdy agencja sprzedaje publikacje płatne jako sukces działań prasowych.
Różnica jest zasadnicza. Publikacja redakcyjna powstaje z decyzji dziennikarza, nie jest oznaczona jako materiał promocyjny i czytelnik traktuje ją inaczej. Publikacja płatna jest oznaczona - i tak być powinno.
Obie mają sens, ale służą do czego innego. Płatna daje pewność i kontrolę nad treścią. Redakcyjna daje wiarygodność, której nie da się kupić.
Dlatego rozliczamy je osobno i zawsze mówimy, która publikacja jest która. Raport, w którym materiały opłacone wliczone są do dorobku prasowego, wprowadza w błąd - najczęściej zarząd, który podejmuje na jego podstawie decyzje budżetowe.
Materiały opłacone oznaczamy zgodnie z przepisami. Bez wyjątków.
- Publikacje redakcyjne i płatne raportujemy osobno.
Pozwala to jasno ocenić udział obu rodzajów działań. - Oznaczenie treści płatnej pozostaje obowiązkowe.
Nie warto zacierać charakteru publikacji ani jej pochodzenia. - Publikacja płatna daje większą kontrolę nad treścią.
Łatwiej ustalić termin, format oraz zakres materiału. - Publikacja redakcyjna daje inny rodzaj wiarygodności.
Jej wartości nie da się sprowadzić do samego budżetu. - Koszty obu form powinny być rozliczane oddzielnie.
Dzięki temu wiadomo dokładnie, za co została naliczona opłata. - Serwisy dobieramy według realnego sensu publikacji.
Nie każdy portal pasuje do każdego tematu i odbiorcy. - Obie formy mogą wspierać widoczność w wyszukiwarce.
Ich wpływ i sposób działania mogą być jednak różne. - Rozdzielenie obu kategorii porządkuje całe rozliczenie.
Chroni przed mieszaniem efektów redakcyjnych z płatnymi.
Kategoria osobna
Komunikat w kryzysie
Rządzi się innymi zasadami niż wszystko powyżej. Tu nie chodzi o zainteresowanie redakcji, bo one już są zainteresowane. Chodzi o to, żeby Państwa wersja pojawiła się w materiale.
Decyduje czas. Komunikat wydany po sześciu godzinach trafia do tekstów pisanych na bieżąco. Ten sam komunikat następnego dnia trafia w rzeczywistość, w której narracja została już ustalona bez Państwa.
Treść jest krótka i zawiera wyłącznie fakty ustalone: co się stało, co firma robi i kiedy poda kolejne informacje. Żadnych przypuszczeń, żadnego obwiniania i żadnych zapewnień o wartościach firmy.
Przy sprawach poważnych treść uzgadniamy z prawnikami przed wysłaniem, nie po. Komunikat kryzysowy jest dokumentem, do którego będą się odwoływać wszyscy przez kolejne tygodnie.
Zobacz oświadczenia kryzysowe- W kryzysie czas reakcji liczy się w godzinach.
Kilka dni zwłoki może całkowicie zmienić odbiór sytuacji. - Komunikat powinien opierać się tylko na ustalonych faktach.
Nie dodajemy przypuszczeń ani informacji bez potwierdzenia. - Trzeba wskazać konkretny termin kolejnej aktualizacji.
Odbiorcy wiedzą wtedy, kiedy mogą oczekiwać nowych danych. - W komunikacie nie warto obwiniać innych stron.
Dotyczy to kontrahentów, klientów oraz własnych pracowników. - Wszystkie media powinny dostać tę samą wersję.
Rozbieżności szybko tworzą dodatkowe pytania i wątpliwości. - Stanowisko prawne uzgadniamy jeszcze przed wysłaniem.
Pozwala to ograniczyć ryzyko sprzecznych lub zbyt dalekich deklaracji. - Jedna osoba powinna być dostępna do dodatkowych pytań.
Redakcje potrzebują szybkiego kontaktu także po publikacji komunikatu. - Szablony warto przygotować jeszcze przed kryzysem.
W trudnej sytuacji oszczędzają czas i porządkują pierwszą reakcję.
Jak działamy
Od tematu do publikacji
Dziesięć etapów. Pisanie jest dopiero piąte.
Rozmowa o temacie
Co się u Państwa dzieje i czy któraś z tych rzeczy nadaje się na materiał dla mediów.
Ocena potencjału
Uczciwa. Jeśli tematu nie ma, mówimy to, zamiast brać za wysyłkę bez szans.
Zebranie materiału
Dane, liczby, przykłady, zdjęcia. Ten etap zwykle trwa najdłużej.
Wybór ujęcia
Ten sam fakt da się opowiedzieć na kilka sposobów. Wybieramy ten, który interesuje czytelnika.
Napisanie komunikatu
Z cytatem, który brzmi jak wypowiedź człowieka, i konstrukcją do skracania od dołu.
Akceptacja
Po Państwa stronie, ze skróconą ścieżką przy tematach bieżących.
Dobór adresatów
Konkretne osoby, nie redakcje. Z tematem wiadomości dopasowanym do profilu.
Wysyłka i ekskluzyw
Indywidualna, o właściwej porze. Przy mocnych materiałach z wyłącznością.
Kontakt uzupełniający
Dosłanie danych, umówienie rozmowy, dodatkowa grafika. Pomoc, nie ponaglanie.
Raport i wnioski
Co się ukazało, jakie przyszły zapytania i co poprawić przy następnym materiale.
Rozliczenie
Jak rozliczamy tę pracę
Branża PR posługuje się wskaźnikami, które dobrze wyglądają w prezentacji i niewiele znaczą dla właściciela firmy. Liczba wysyłek i szacowany ekwiwalent reklamowy należą do tej kategorii.
Raportujemy trzy rzeczy w kolejności ważności. Zapytania, które przyszły po publikacji. Jakość publikacji, czyli gdzie się ukazała i czy zawierała Państwa komunikaty. Widoczność, czyli co przybyło w wynikach wyszukiwania na Państwa nazwę.
Osobno rozdzielamy publikacje redakcyjne od materiałów opłaconych, bo mieszanie tych kategorii to najczęstszy sposób zawyżania raportów w tej branży.
Raport zawiera również wysyłki, które nie przyniosły efektu, wraz z wnioskiem, dlaczego. To zwykle najbardziej użyteczna jego część.
- Zapytania po publikacji traktujemy jako pierwszy wskaźnik.
Pokazują bezpośrednie zainteresowanie wywołane materiałem. - Znaczenie ma miejsce publikacji, nie tylko ich liczba.
Jeden właściwy tytuł może być ważniejszy niż wiele przypadkowych. - Sprawdzamy, które komunikaty rzeczywiście trafiły do materiału.
Pokazuje to, jakie zdania i dane redakcja uznała za najważniejsze. - Widoczność w wyszukiwarce mierzymy na nazwę firmy.
Pozwala obserwować przyrost nowych wyników po publikacjach. - Cytowania wtórne pokazują dalszy zasięg całego tematu.
Sprawdzamy, które redakcje podchwyciły pierwotny materiał. - Publikacje redakcyjne oddzielamy od treści płatnych.
Dzięki temu obie kategorie mają czytelne wyniki. - Wysyłki bez efektu również trafiają do podsumowania.
Każda powinna mieć wniosek dotyczący możliwej przyczyny. - Raport kończymy rekomendacjami na kolejny materiał.
Wskazujemy, co warto zmienić przed następną wysyłką.
Granice
Czego nie robimy
W tej usłudze łatwo brać pieniądze za pracę, która nie ma szans zadziałać. Nie robimy tego.
Nie wysyłamy bez tematu
Jeśli materiału nie ma, mówimy to wprost. Wysyłka na siłę pali kontakty, których będą Państwo potrzebować później.
Nie mieszamy płatnych z redakcyjnymi
W raporcie są osobno. Wliczanie materiałów opłaconych do dorobku prasowego wprowadza w błąd.
Nie obiecujemy publikacji
Decyduje redakcja. Gwarantujemy materiał, dotarcie i pracę, a nie liczbę tekstów.
Nie rozsyłamy masowo
Tysiąc adresów działa gorzej niż trzydzieści właściwych i psuje reputację nadawcy.
Nie podajemy danych niepotwierdzonych
Liczba, która okaże się nieprawdziwa, kosztuje więcej niż brak publikacji.
Nie uderzamy w konkurencję
Komunikat zbudowany na krytyce rywali wraca do nadawcy, zwykle w najgorszym momencie.
Czego unikać
Najczęstsze błędy
Pierwsze trzy odpowiadają za większość komunikatów, których nikt nie otworzył.
- Wysyłka bez tematu - bo minął kwartał i coś trzeba wysłać
- Nazwa firmy w temacie wiadomości - natychmiastowy sygnał promocji
- Rozsyłka na kupioną bazę - trafia do filtrów i psuje reputację nadawcy
- Historia firmy w pierwszym akapicie - tam ma być informacja
- Cytat z broszury - wycinany zawsze
- Przymiotniki zamiast liczb - innowacyjny, kompleksowy, wiodący
- Brak materiałów graficznych - albo w jakości do internetu
- Kontakt do skrzynki ogólnej - bez numeru do człowieka
- Ekspert niedostępny w dniu wysyłki - najczęstsza przyczyna utraty tematu
- Ponaglanie redakcji - zamiast realnej pomocy
- Ocena po trzech dniach - zamiast po kwartale
- Jednorazowa akcja - efekt narasta przy regularności
Efekty
Co obejmuje współpraca
Od oceny tematu po raport rozliczający publikacje z zapytań. Przy komunikatach kryzysowych pracujemy w trybie pilnym.
Zapytaj o zakres- Najpierw oceniamy realny potencjał danego tematu.
Jeżeli jest zbyt słaby, mówimy o tym jeszcze przed pracą. - Dane zbieramy i opracowujemy z dostępnych zasobów.
Wybieramy informacje, które mają znaczenie dla redakcji. - Komunikat piszemy według konstrukcji redakcyjnej.
Materiał ma nadawać się do szybkiego wykorzystania. - Cytat i grafiki przygotowujemy do bezpośredniej publikacji.
Redakcja otrzymuje gotowe elementy wspierające materiał. - Tematy wiadomości dopasowujemy do profilu redakcji.
Każdy wariant akcentuje element istotny dla danego medium. - Lista obejmuje konkretne osoby zamiast ogólnych redakcji.
Kontakty dobieramy według rzeczywistej tematyki dziennikarzy. - Wysyłkę prowadzimy indywidualnie do wybranych kontaktów.
Przy mocnym temacie można dodatkowo ustalić ekskluzyw. - Kontakt uzupełniający obejmuje potrzebne materiały.
Dosyłamy dane, organizujemy rozmowy i przekazujemy grafiki. - Przygotowujemy także wersję na firmową stronę.
Materiał może dzięki temu dalej pracować we własnych kanałach. - Raport opieramy przede wszystkim na nowych zapytaniach.
To główny wskaźnik pokazujący praktyczny efekt publikacji.
Porównanie
Rozsyłka i praca nad publikacją
Ten sam fakt do zakomunikowania, dwa różne rezultaty.
Zakres współpracy
Komunikaty prasowe - warianty
Od pojedynczego materiału po stałą obsługę prasową z gotowością kryzysową.
Jeden komunikat
Ocena tematu, zebranie danych, napisanie materiału z cytatem i grafikami, lista celowana, wysyłka indywidualna oraz raport z publikacji.
Stała obsługa prasowa
Kalendarz tematów na kwartał, regularne komunikaty, opracowania oparte na Państwa danych, dystrybucja celowana i raportowanie rozliczające z zapytań.
Obsługa z gotowością kryzysową
Wszystko powyżej plus przygotowane szablony kryzysowe, uzgodnienia z prawnikami i dostępność w trybie pilnym, także wieczorami i w weekendy.
Jeden komunikat prasowy z dystrybucją kosztuje 2 500 zł netto, stałą obsługę wyceniamy indywidualnie. Materiały oparte na własnych danych wyceniamy osobno, bo wymagają więcej pracy - i dają nieporównanie lepszy efekt.
FAQ
Komunikaty prasowe - najczęstsze pytania
To, o co pytają firmy przed pierwszą współpracą.
Ile publikacji gwarantuje Fundacja?
Żadnej i nikt uczciwy nie zagwarantuje, bo o publikacji decyduje redakcja. Gwarantujemy materiał, który daje jej powód do napisania, dotarcie do właściwych osób i pełną pracę wykonawczą. Kto obiecuje konkretną liczbę tekstów, sprzedaje zwykle publikacje płatne.
Nie mamy o czym pisać. Co wtedy?
Zwykle mają Państwo o czym pisać i nie zdają sobie z tego sprawy. Dane z realizacji, zmiany cen w branży, statystyki awarii, powtarzalne błędy klientów - to wszystko jest materiałem, który redakcje biorą chętniej niż informację o nowym produkcie. Jeśli po rozmowie okaże się, że tematu faktycznie nie ma, powiemy to wprost.
Czy to się w ogóle opłaca?
Zwrot jest na trzech poziomach: dotarcie bez opłat za emisję, trwałe wyniki wyszukiwania na Państwa nazwę i zapytania po publikacji. Ten drugi poziom jest najczęściej pomijany, a przy regularnej pracy bywa najcenniejszy - materiał raz opublikowany pracuje dalej także wtedy, gdy zakończą Państwo współpracę.
Kiedy oceniać efekty?
Po kwartale, nie po trzech dniach. Liczba redakcji, które wzięły materiał w pierwszym tygodniu, jest najmniej istotnym wskaźnikiem. Prawdziwa wartość ujawnia się w wynikach wyszukiwania i w zapytaniach, które przychodzą tygodniami po publikacji.
Czym różni się publikacja płatna od redakcyjnej?
Płatna jest oznaczona jako materiał promocyjny i czytelnik traktuje ją jak reklamę - za to daje pewność i kontrolę nad treścią. Redakcyjna powstaje z decyzji dziennikarza i daje wiarygodność, której nie da się kupić. Obie mają sens, ale rozliczamy je osobno i zawsze mówimy, która jest która.
Dlaczego Fundacja nie wysyła na dużą bazę?
Bo wysyłka na tysiąc adresów daje gorszy efekt niż na trzydzieści właściwych. Trafia do filtrów, psuje reputację nadawcy i sprawia, że kolejne wiadomości od Państwa mają jeszcze mniejszą szansę zostać otwarte. Wąska lista celowana działa lepiej i nie pali kontaktów.
Ile trwa przygotowanie komunikatu?
Zwykły materiał to kilka dni, licząc od momentu, w którym mamy komplet informacji. Opracowanie oparte na Państwa danych trwa dłużej, bo wymaga zebrania liczb, ich uporządkowania i przygotowania grafik. Komunikat kryzysowy przygotowujemy w godzinach.
Kto pisze cytat?
My przygotowujemy propozycję, a Państwo ją akceptują albo poprawiają. Kluczowe jest, żeby brzmiał jak wypowiedź człowieka, a nie zdanie z broszury - cytaty o dążeniu do najwyższej jakości są wycinane zawsze, a te z liczbą albo konkretnym przykładem zostają.
Czy komunikat pomaga w wyszukiwarce?
Tak i jest to najczęściej niedoceniana korzyść. Publikacja w serwisie o ugruntowanej pozycji wchodzi do wyników na Państwa nazwę i zostaje tam. Odesłania z takich materiałów wspierają też pozycję Państwa strony. To nie zastępuje działań pozycjonerskich, ale realnie je wzmacnia.
Co, jeśli redakcja przekręci informację?
Kontakt z autorem, wskazanie konkretnego błędu z dowodem i spokojna prośba o korektę. Dziennikarze poprawiają nieścisłości częściej, niż się przypuszcza. Przy poważniejszych sprawach zostaje sprostowanie, ale obowiązuje przy nim krótki termin, więc decyzję podejmuje się w pierwszych dniach.
Jak często wysyłać komunikaty?
Wtedy, gdy jest o czym. Regularność pomaga, ale wysyłka z kalendarza, bez tematu, działa przeciwko Państwu. Przy stałej obsłudze układamy kalendarz tematów na kwartał, opierając go na tym, co realnie będzie się u Państwa działo, a nie na z góry przyjętej częstotliwości.
Czy Fundacja przygotowuje komunikaty kryzysowe?
Tak, w trybie pilnym. Przy kryzysie decyduje czas: materiał wydany po kilku godzinach trafia do tekstów pisanych na bieżąco, a wydany następnego dnia - w narrację ustaloną już bez Państwa. Przy poważnych sprawach treść uzgadniamy z prawnikami przed wysłaniem.
Ile to kosztuje?
Pojedynczy komunikat prasowy z dystrybucją to najmniejszy wariant i kosztuje 2 500 zł netto plus VAT. Stałą obsługę, rozliczaną miesięcznie, wyceniamy indywidualnie. Materiały oparte na własnych danych wyceniamy osobno, bo wymagają więcej pracy - za to jeden taki materiał bywa wart więcej niż dziesięć zwykłych wysyłek.
Co zostaje nam po zakończeniu współpracy?
Publikacje, które pozostają w sieci i pracują dalej, opracowania oparte na Państwa danych, materiały graficzne oraz baza kontaktów wraz z historią. To jedna z niewielu inwestycji komunikacyjnych, która nie znika wraz z ostatnią fakturą.
Słownik
Komunikaty prasowe - słownik pojęć
Terminy pojawiające się we współpracy.
Komunikat prasowy
Propozycja tematu kierowana do redakcji, nie ogłoszenie o firmie.
Lead
Pierwszy akapit zawierający całość informacji.
Konstrukcja malejąca
Układ pozwalający skrócić tekst od dołu bez utraty sensu.
Temat wiadomości
Jedna linijka decydująca o tym, czy materiał zostanie otwarty.
Dystrybucja celowana
Wysyłka do konkretnych osób zamiast rozsyłki masowej.
Ekskluzyw
Materiał przekazany jednej redakcji na wyłączność.
Embargo
Ustalona data, przed którą nie wolno publikować.
Backgrounder
Materiał tłumaczący tło tematu dziennikarzowi.
Publikacja redakcyjna
Tekst powstały z decyzji dziennikarza, nieoznaczony jako promocja.
Materiał opłacony
Publikacja wykupiona, zawsze oznaczona.
Cytowanie wtórne
Podchwycenie tematu przez kolejne redakcje.
Kalendarz tematów
Plan materiałów oparty na tym, co realnie będzie się działo.
Powiązane usługi
Z czym łączą się komunikaty prasowe
Komunikat rzadko działa w oderwaniu od reszty.
Czas działać
Przed wysyłką warto sprawdzić, czy jest temat
Ocenimy to uczciwie i powiemy, co trzeba zebrać. Wysyłka bez tematu pali kontakty, których będą Państwo potrzebować później.
Stałe wsparcie
Mogą Państwo wybrać swój poziom w walce z hejtem.
Comiesięczne wsparcie daje nam to, czego hejt nie ma - stabilność. Dzięki stałym darczyńcom działamy bez przerwy. Zapraszamy do wyboru poziomu.
Wolą Państwo własną kwotę?
Hejt potrafi w kilka dni odebrać dziecku poczucie bezpieczeństwa, dorosłemu spokój, a firmie klientów i dobre imię. Darowizny pozwalają nam reagować od razu: zabezpieczać dowody, zgłaszać treści do platform i prowadzić sprawy, zanim szkoda zdąży urosnąć.
Mogą Państwo wpisać dowolną sumę - każda złotówka to realne działania. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak wygodniej.
Płatność obsługuje Stripe. Subskrypcję można anulować w każdej chwili.
Jednorazowa zrzutka
Bez subskrypcji? Można wpłacić jednorazowo na publiczną zbiórkę - taka wpłata też trafia na Ścianę Chwały.
Wpłać na zrzutkęPrzelew na konto
Dla większych darowizn i wsparcia firmowego. Przelew można wystawić bezpośrednio na konto fundacji.
nr konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002