Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu
Usuwanie hejtu na X
Ktoś wrzucił o Tobie wpis, zacytował Cię, żeby się nabijać, albo odkopał Twój wpis sprzed dwóch lat? Napisz do nas. Zgłoszenie nic nie kosztuje i nie musisz mieć pieniędzy, żeby je wysłać. Potrzebujemy tylko numeru do jakiejś dorosłej osoby, której ufasz.
Na X problemem rzadko jest jeden wpis. Zwykle są nim setki odpowiedzi od ludzi, których nie znasz.
Jeśli dzieje się coś złego teraz
Zadzwoń, nie czekaj na naszą odpowiedź
Zgłoszenie do nas to nie jest pomoc natychmiastowa. Jeśli boisz się o siebie albo ktoś Ci grozi, użyj tych numerów.
Pod 116 111 możesz zadzwonić bez niczego. Bez imienia, bez numeru do rodzica, bez tłumaczenia się. Jeśli na razie nie chcesz nikomu mówić, zacznij od tego.
X działa inaczej
Tu problemem rzadko jest jeden wpis
Na Instagramie czy TikToku zwykle jest jedno zdjęcie albo jeden film i wiadomo, co zgłaszać. Na X wygląda to inaczej i dlatego bywa gorsze.
Zaczyna się od jednego wpisu, ale prawdziwy problem pojawia się chwilę później: w odpowiedziach. Kilkadziesiąt albo kilkaset zupełnie obcych osób dopisuje własne komentarze. Każda z nich uważa, że rzuca tylko jedno zdanie. Razem robią coś, czego żadna z osobna by nie zrobiła.
Do tego dochodzi cytowanie. Ktoś bierze Twój wpis albo wpis o Tobie, dokleja własny komentarz i wysyła to dalej, do swoich obserwujących. Powstaje nowy wpis, na innym koncie, który żyje własnym życiem - i nie zniknie tylko dlatego, że oryginał zniknął.
Dlatego przy X nie zgłaszamy jednej rzeczy. Zbieramy całą falę: wpis pierwotny, cytowania i te odpowiedzi, które przekraczają granicę. Zgłoszenie jednego wpisu przy takiej sprawie niczego nie kończy.
- 01Problem jest w odpowiedziach. Nie w pierwszym wpisie.
- 02Piszą obcy ludzie. Setki osób, które Cię nie znają.
- 03Cytowanie żyje osobno. Nawet gdy oryginał zniknie.
- 04Rozchodzi się w godziny. Szybciej niż gdziekolwiek indziej.
- 05Zgłaszamy całą falę. Nie jeden wpis.
Krok po kroku
Jak to działa
Trzy kroki. Pierwszy zajmuje minutę i nic nie kosztuje.
Piszesz do nas
Krótko: co się dzieje i gdzie to jest. Nie musisz ładnie tłumaczyć ani niczego udowadniać. Wystarczy jedno zdanie i link do wpisu albo nazwa konta.
To jest zawsze bez opłat. Nie ma tu żadnego haczyka.
Dzwonimy do dorosłego
Do osoby, której numer podasz. Rozmawiamy z nią o sprawie, o tym, co da się zrobić, i o wszystkich rzeczach, którymi Ty nie masz się przejmować.
Ty w tym czasie nie musisz robić nic.
Mówimy szczerze, na czym stoimy
Część spraw prowadzimy bez opłat, z pieniędzy, które dostajemy od firm i darczyńców. Nie mamy ich nieograniczenie.
Dlatego po zgłoszeniu mówimy wprost: albo bierzemy Twoją sprawę bez opłat, albo tłumaczymy, ile kosztowałaby normalnie - i to dorosły decyduje, co dalej.
Po co nam numer do dorosłego
To jest najczęstszy powód, dla którego ktoś zamyka tę stronę i nic nie wysyła. Więc tłumaczymy uczciwie.
Nie dlatego, że Ci nie wierzymy. Wierzymy. Powód jest nudny i formalny: gdy masz mniej niż osiemnaście lat, do wielu rzeczy potrzebna jest zgoda dorosłego. Do zgłoszeń, do pism, do sprawy prowadzonej dalej. Bez tego utkniemy w połowie drogi.
To nie musi być rodzic. Może nim być starsza siostra albo brat, jeśli ma skończone osiemnaście lat. Ciocia, wujek, babcia. Pedagog albo wychowawca ze szkoły. Ktoś, komu ufasz i kto Cię nie zjedzie.
A jeśli teraz nie ma nikogo takiego - zadzwoń pod 116 111. Tam nie potrzebujesz żadnego numeru ani imienia, a osoby po drugiej stronie robią to codziennie i pomogą Ci wymyślić, co dalej.
Ważne
O pieniądzach nie rozmawiamy z Tobą
Piszemy to wyraźnie, bo to jest zasada, której się trzymamy: rozmowa o kosztach odbywa się z dorosłym, nigdy z Tobą.
Nie dostaniesz od nas żadnego cennika. Nie zapytamy Cię, czy Cię na coś stać. Nie każemy Ci prosić rodziców o pieniądze i nie zrobimy z Ciebie osoby, która ma coś załatwić w domu.
Ty masz jedno zadanie i tylko jedno: powiedzieć nam, co się dzieje. Cała reszta to sprawa dorosłych i nasza.
Jeśli w danym momencie mamy środki na sprawy prowadzone bez opłat, mówimy o tym od razu i po prostu działamy. Jeśli nie mamy, mówimy to równie szczerze zamiast trzymać Cię w niepewności przez trzy tygodnie.
- Zgłoszenie możesz przesłać bez żadnych opłat.
Nie zależy to od rodzaju sprawy ani jej pilności. - Nie musisz obawiać się żadnego cennika za kontakt.
Najpierw możesz spokojnie porozmawiać z dorosłą osobą. - Nie pytamy o sytuację domową bez wyraźnej potrzeby.
Skupiamy się na tym, co wydarzyło się w danej sprawie. - Staramy się odpowiadać możliwie szybko na zgłoszenia.
Chodzi o to, żeby nie zostawiać Cię długo w niepewności. - Mówimy wprost, kiedy nasze możliwości są ograniczone.
Nie obiecujemy działań, których nie możemy realnie podjąć. - Pilne sprawy mogą otrzymać pierwszeństwo w kolejce.
Decyduje sytuacja i ryzyko, a nie możliwość zapłaty. - Samo zadanie pytania nie wiąże się z żadną opłatą.
Możesz napisać, sprawdzić możliwości i zakończyć kontakt. - Rezygnacja z dalszej pomocy nie jest traktowana źle.
Jeśli zmienisz zdanie, możesz po prostu się wycofać.
Zakres
Co usuwamy z X
Osiem rzeczy, z którymi przychodzicie najczęściej. Jeśli Twojej sprawy tu nie ma, i tak napisz.
Wpisy o Tobie
Z imieniem, ze zdjęciem albo takie, po których i tak wszyscy wiedzą, o kogo chodzi.
Odpowiedzi pod wpisem
Zwykle najgorsza część sprawy. Zbieramy je razem, a nie po jednej.
Cytowania
Cudze wpisy zbudowane na Twoim. Żyją dalej, nawet gdy oryginał zniknie.
Zrzuty z innych platform
Twoje relacje, wiadomości albo posty przeniesione tu w formie zdjęcia.
Konta z Twoim imieniem
Fałszywe i parodystyczne profile założone na Twoje dane albo zdjęcia.
Twoje zdjęcia
Wrzucone bez pytania, w tym przerobione i podpisane tak, żeby Cię ośmieszyć.
Wiadomości i groźby
Także prywatne, jeśli ktoś Ci grozi, nęka Cię albo prosi o zdjęcia.
Materiały intymne
Najpilniejsza kategoria. Nie przesyłaj nam ich - po prostu napisz, że o to chodzi.
Rzecz typowa dla X
Odkopane stare wpisy
To zdarza się głównie tutaj: ktoś przewija Twoje konto kilka lat wstecz, znajduje Twój wpis sprzed lat, napisany w wieku trzynastu lat, i wrzuca to jako zrzut ekranu, żeby się nabijać.
Powiedzmy sobie szczerze: każdy pisał kiedyś głupoty i to jest normalna część dorastania. Nie jesteś w tym wyjątkiem i nie musisz się z tego tłumaczyć przed nikim.
To, co jest nienormalne, to specjalne szukanie takich rzeczy po to, żeby zrobić komuś krzywdę. Odpowiada za to ten, kto to odkopał i rozesłał, a nie Ty sprzed czterech lat.
W praktyce robimy dwie rzeczy. Zgłaszamy zrzuty i wpisy, które z tego wyrosły. A jeśli chcesz, pomagamy też przejrzeć Twoje własne konto i uporządkować to, co może zostać kiedyś użyte - bez kazania i bez oceniania, po prostu jako coś, co warto mieć z głowy.
- Stare zrzuty wpisów można zgłaszać tak samo jak nowe.
Wiek materiału nie wyklucza podjęcia działań wobec treści. - Cytowania zrzutów są traktowane jako osobne publikacje.
Każdy taki wpis może wymagać oddzielnego zgłoszenia. - Nie odpowiadasz za to, że ktoś odnalazł i rozesłał treść.
Odpowiedzialność za rozpowszechnianie leży po stronie autora. - Możemy razem przejrzeć zawartość Twojego konta.
Robimy to bez oceniania wcześniejszych wpisów i decyzji. - Możesz też uporządkować i usunąć własne stare wpisy.
Pokazujemy, jak zrobić to sprawniej przy większej liczbie treści. - Ustawienia prywatności pozwalają ograniczyć część reakcji.
Możesz określić, kto odpowiada i cytuje Twoje publikacje. - Ograniczenie odpowiedzi pomaga podczas nasilonej fali.
Pozwala zmniejszyć liczbę nowych reakcji pod Twoimi wpisami. - Nie usuwaj wszystkiego od razu pod wpływem emocji.
Najpierw zabezpiecz zrzuty i inne potrzebne dowody.
Zanim napiszesz
Cztery rzeczy, które warto zrobić teraz
Zajmą Ci kilka minut, a bardzo pomogą później. Nawet jeśli nic do nas nie wyślesz.
Zrób zrzuty, zanim ktoś usunie. Wpisu, konta, cytowań i najgorszych odpowiedzi. Na X wpisy znikają szybciej niż gdziekolwiek indziej, bo autorzy usuwają je sami, gdy zrobi się nieprzyjemnie.
Nie odpowiadaj. To jest tu ważniejsze niż na innych platformach. Każda Twoja odpowiedź wciąga w rozmowę kolejne osoby i przedłuża całą sprawę o godziny. Fala, której nikt nie karmi, wygasa sama.
Ogranicz odpowiedzi na swoim koncie. W ustawieniach możesz zdecydować, kto może Ci odpowiadać. To nie jest ucieczka, tylko zakręcenie kurka na czas, gdy się dzieje.
Powiedz komuś. Nawet jednej osobie. To jest najtrudniejsza część i jednocześnie ta, która zmienia najwięcej.
- Zrób zrzuty wpisu oraz profilu jego autora.
Warto je zachować, zanim treść albo konto zostaną usunięte. - Zabezpiecz także wszystkie ważniejsze cytowania wpisu.
Każde z nich jest osobną publikacją i może mieć znaczenie. - Zapisz zrzuty najbardziej szkodliwych odpowiedzi.
Nie musisz dokumentować każdego komentarza z całego wątku. - Zachowaj linki prowadzące do wpisów i profili.
Najłatwiej wkleić je w notatkach razem z pozostałymi dowodami. - Nie odpowiadaj na zaczepki podczas trwającej fali.
Dalsza dyskusja może przedłużyć zainteresowanie materiałem. - Ogranicz możliwość odpowiadania na swoim koncie.
Odpowiednie opcje znajdziesz bezpośrednio w ustawieniach. - Nie usuwaj konta przed zabezpieczeniem dowodów.
Możesz w ten sposób stracić dostęp do ważnych materiałów. - Powiedz o sytuacji zaufanej osobie dorosłej.
To trudny krok, ale może bardzo ułatwić dalsze działanie.
Szczerze
Czego najczęściej się boicie
Sześć rzeczy, które słyszymy w prawie każdej rozmowie. Odpowiadamy na nie wprost.
„Rodzice zabiorą mi telefon"
To najczęstszy powód, dla którego nastolatki nic nie mówią. Rozmawiając z dorosłym, zawsze zaczynamy od tego, żeby tego nie robił - bo to kara za powiedzenie prawdy i gwarancja, że następnym razem nie powiesz nic.
„Odpowiedzi są setki, tego się nie da"
Da się i robimy to regularnie. Nie zgłaszamy ich po jednej - zbieramy całą falę i pokazujemy, że to jedna sprawa, a nie sto niezależnych komentarzy.
„Sam to kiedyś napisałem"
Każdy pisał kiedyś głupoty i to normalna część dorastania. Odpowiada ten, kto specjalnie tego szukał, żeby zrobić Ci krzywdę - a nie Ty sprzed kilku lat.
„To konto jest anonimowe"
Anonimowość na X jest cieńsza, niż się wydaje. W wielu sprawach da się ustalić, kto stoi za kontem - i robimy to regularnie.
„Zdążyli to usunąć"
Jeśli masz zrzuty, sprawa dalej istnieje. Jeśli nie masz, i tak napisz - czasem da się coś odzyskać, a poza tym zwykle zostają cytowania.
„To i tak nic nie da"
Czasem faktycznie nie da się usunąć wszystkiego i mówimy o tym uczciwie. Ale prawie zawsze da się zrobić więcej niż nic, a bardzo często dużo więcej.
Pytania
To, o co pytacie najczęściej
Krótko i bez owijania.
Muszę za to zapłacić?
Za zgłoszenie nie, nigdy. Część spraw prowadzimy potem całkiem bez opłat, z pieniędzy od firm i darczyńców - ale nie mamy ich bez końca. Dlatego po zgłoszeniu mówimy wprost, czy w tym momencie możemy wziąć Twoją sprawę bez opłat. Rozmawiamy o tym z dorosłym, nie z Tobą.
Dlaczego muszę podać numer do dorosłego?
Nie dlatego, że Ci nie wierzymy. Gdy masz mniej niż osiemnaście lat, do wielu rzeczy potrzebna jest zgoda dorosłego: do zgłoszeń, do pism, do prowadzenia sprawy dalej. To nie musi być rodzic - może być starsze rodzeństwo, ciocia, babcia, pedagog albo wychowawca.
Odpowiedzi są setki. Da się z tym coś zrobić?
Da się i tak właśnie prowadzimy takie sprawy. Nie zgłaszamy odpowiedzi po jednej, tylko zbieramy całą falę i pokazujemy serwisowi, że to jedna skoordynowana sprawa, a nie sto niezależnych komentarzy. To zupełnie inna argumentacja i działa dużo lepiej.
Usunęli wpis, ale cytowania zostały
To normalne, bo cytowanie jest formalnie osobnym wpisem na cudzym koncie. Usunięcie oryginału go nie rusza. Dlatego przy zgłoszeniu szukamy wszystkich cytowań i zgłaszamy je razem z wpisem pierwotnym.
Ktoś odkopał mój wpis sprzed dwóch lat
To jedna z najczęstszych spraw na tej platformie. Każdy pisał kiedyś głupoty i nie musisz się z tego tłumaczyć - odpowiada ten, kto specjalnie tego szukał, żeby zrobić Ci krzywdę. Zgłaszamy zrzuty i wpisy, które z nich wyrosły, a jeśli chcesz, pomożemy Ci też uporządkować własne konto.
Mam usunąć swoje stare wpisy?
Możesz, ale najpierw zrób zrzuty tego, co dotyczy sprawy. Pokazujemy, jak usunąć stare wpisy hurtem i jak ustawić, kto może Ci odpowiadać i Cię cytować. Nie robimy z tego kazania - to po prostu coś, co warto mieć z głowy.
Ktoś wrzucił zrzut mojej relacji z Instagrama
Zgłaszamy to tak samo jak każdą inną treść, niezależnie od tego, skąd pochodzi. Zrzuty ekranu z innych platform trafiają na X bardzo często i to, że oryginał już zniknął, nie ma tu znaczenia.
Czy powiecie o tym mojej szkole?
Nie, chyba że tego chcesz albo dorosły tak zdecyduje razem z Tobą. Dzwonimy wyłącznie pod numer, który podasz. Wyjątkiem są sytuacje, w których ktoś jest w niebezpieczeństwie - wtedy musimy zareagować i uprzedzimy Cię o tym.
Da się ustalić, kto prowadzi to konto?
W wielu sprawach tak i robimy to regularnie. Anonimowość w internecie jest cieńsza, niż sądzą ci, którzy na niej polegają. To dłuższa droga niż samo zgłoszenie treści, więc decyzję o niej podejmujemy razem z dorosłym.
Co, jeśli to wróci?
Napisz do nas jeszcze raz. Wrzucenie tego samego na inne konto to dla nas ciąg dalszy tej samej sprawy, a nie nowa sprawa od zera. Nie musisz się tłumaczyć, że znowu piszesz.
Zobacz też
Inne rzeczy, które mogą Ci się przydać
Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.
Na koniec
Fala, której nikt nie karmi, wygasa sama
Twoim zadaniem jest tylko nie odpowiadać i napisać do nas. Resztą zajmiemy się my.