Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu
Szantaż i sekstorcja
Jeśli ktoś ma Twoje zdjęcie albo nagranie i żąda czegoś w zamian za milczenie - nie płać, nie wysyłaj nic więcej i nie usuwaj rozmowy. A przede wszystkim: powiedz o tym komuś. To jedyna rzecz, która naprawdę kończy takie sprawy, i jedyna, której szantażysta się boi.
Nie usłyszysz od nas pytania, po co to zostało wysłane. Nikt Ci go tu nie zada.
Zacznij tutaj. Pierwszy kontakt z każdym nic nie kosztuje
Gdzie zadzwonić i po co
Przy sekstorcji kolejność jest jasna. Pierwszy jest numer alarmowy - bo rozpowszechnianie materiałów intymnych z udziałem osoby niepełnoletniej jest przestępstwem, którym państwo zajmuje się samo, bez potrzeby czyjegokolwiek wniosku.
Jeśli czujesz, że nie dajesz rady albo że to Cię przerasta - zadzwoń teraz pod 116 111 albo 800 70 2222. Oba działają całą dobę i nic nie kosztują. Nie musisz mieć przygotowanych słów. Bardzo dużo osób przechodzi przez dokładnie to samo co Ty i bardzo dużo z nich ma to dawno za sobą - choć w tym momencie brzmi to nieprawdopodobnie.
Dlaczego nie wolno milczeć
Jeśli przeczytasz z tej strony jedną rzecz, niech to będzie ta.
Cały szantaż stoi na Twoim milczeniu. Nie na zdjęciu, nie na nagraniu i nie na tym, co ktoś ma. Na tym, że nikt inny o niczym nie wie. Dlatego pierwszym żądaniem prawie zawsze jest „nikomu nie mów" - i dlatego to żądanie jest częścią szantażu, a nie ostrzeżeniem dla Twojego dobra.
W momencie, w którym dowiaduje się druga osoba, szantaż przestaje działać tak, jak działał. Nie dlatego, że materiał znika - tylko dlatego, że nie zostajesz już w pojedynkę z tym, czym ktoś Cię straszy. To jest cała tajemnica i nie ma tu żadnej innej.
Wiemy, dlaczego się nie mówi. Bo wstyd jest silniejszy od strachu. Bo wydaje się, że rodzice nigdy nie zrozumieją. Bo w głowie pojawia się myśl, że to koniec wszystkiego. Żadna z tych rzeczy nie jest prawdą, choć w tej chwili wygląda na prawdziwszą niż cokolwiek innego.
Ludzie, którzy pracują z takimi sprawami, widzieli ich setki. Dla Ciebie to jest najgorsza rzecz, jaka Ci się zdarzyła. Dla nich to jest wtorek. To brzmi zimno, a jest najlepszą wiadomością, jaką możesz teraz usłyszeć - bo znaczy, że ktoś wie dokładnie, co robić.
Nie musisz zaczynać od rodziców. Możesz zadzwonić pod 116 111, gdzie nie podajesz imienia ani powodu, i po prostu powiedzieć, co się dzieje. To już jest przerwanie milczenia i to już wystarczy, żeby wszystko zaczęło się zmieniać.
Teraz
Pierwsze pięć minut
Jeśli dzieje się to w tej chwili, zrób te sześć rzeczy w tej kolejności. Zajmą mniej czasu niż przeczytanie reszty tej strony.
Przestań odpisywać. Nie tłumacz się, nie proś, nie negocjuj i nie strasz w odpowiedzi. Każda wiadomość mówi drugiej stronie, że presja działa - a to jedyne, na czym jej zależy.
Nie płać i nie wysyłaj niczego więcej. Ani pieniędzy, ani kolejnych zdjęć, ani nagrań. To nigdy nie kończy sprawy, a prawie zawsze zaczyna kolejną rundę.
Zrób zrzuty całej rozmowy. Razem z nazwą konta, datą i wszystkim, co było wcześniej. Nie usuwaj niczego, nawet jeśli bardzo chcesz, żeby to zniknęło z Twojego telefonu.
Zadzwoń pod 112. Wystarczy jedno zdanie: „ktoś mnie szantażuje i mam mniej niż osiemnaście lat". Nie musisz wiedzieć, kto to jest, ani niczego udowadniać.
Powiedz jednemu dorosłemu. Komukolwiek. Jeśli nie dajesz rady, zadzwoń najpierw pod 116 111 i zacznij od tego - tam nie musisz podawać niczego.
Zablokuj, ale dopiero po zrzutach. Wcześniej część rozmowy może przestać być dla Ciebie widoczna albo zniknąć razem z kontem.
Cisza działa lepiej niż każde tłumaczenie.
Nigdy nie kończy się na jednym razie.
Z nazwą konta, datą i tym, co było wcześniej.
Jedno zdanie wystarczy. Naprawdę.
Albo zacznij od 116 111, jeśli nie dajesz rady.
Dopiero teraz, nie wcześniej.
Podstawy
Czym jest sekstorcja
Sekstorcja to szantaż z użyciem materiałów intymnych. Ktoś ma zdjęcie albo nagranie - prawdziwe, przerobione albo tylko rzekome - i żąda czegoś w zamian za to, że go nie ujawni.
Żądanie bywa różne: kolejnych zdjęć, pieniędzy, spotkania, przysługi, milczenia w innej sprawie. Sama treść żądania ma mniejsze znaczenie niż mechanizm, bo mechanizm jest zawsze ten sam: strach plus izolacja.
Warto wiedzieć jedno, bo zmienia to sposób patrzenia na całą sprawę: bardzo często po drugiej stronie nie ma nikogo, kto Cię zna. Duża część takich spraw to działanie osób, które piszą jednocześnie do dziesiątek albo setek ludzi według tego samego schematu. Nie wybrały akurat Ciebie - wysłały to samo do wszystkich, którzy odpisali.
To nie czyni groźby mniej poważną. Znaczy natomiast, że nie ma w tym nic wyjątkowo głupiego i nie jesteś jedyną osobą, która dała się nabrać. A także, że gdy przestajesz odpowiadać i sprawa idzie do organów, dla takiej osoby bardzo szybko przestajesz być opłacalnym celem.
I rzecz, o której mało kto mówi: bardzo często szantażysta nie ma tego, o czym mówi. Blef jest w tych sprawach powszechny - ktoś twierdzi, że włamał się na kamerę albo że ma nagranie, którego nigdy nie było. Nie masz jak tego sprawdzić i nie warto próbować. Od tego są odpowiednie służby.
- 01Mechanizm to strach plus izolacja. Nie sam materiał.
- 02Często to ktoś zupełnie obcy. Piszący do dziesiątek osób naraz.
- 03Nie wybrali akurat Ciebie. Wystarczyła jedna odpowiedź, to tyle.
- 04Blef jest powszechny. Bardzo często nie mają nic.
- 05Cisza plus zgłoszenie odbierają im wszystko naraz.
Formy
Dwanaście rodzajów szantażu
Nie musisz rozpoznawać, który to przypadek. Wszystkie zgłasza się tak samo i przy wszystkich obowiązuje ta sama zasada: nie płać i powiedz komuś.
Zaufana osoba
Zdjęcie trafiło do kogoś zaufanego, a po kłótni albo rozstaniu stało się to narzędziem nacisku. Najczęstszy przypadek wśród nastolatków.
Ktoś poznany w sieci
Rozmowa trwała tygodnie, było miło, potem pojawiła się prośba o zdjęcie, a zaraz po nim żądanie. Schemat powtarzalny co do dnia.
Blef o włamaniu
„Mam nagranie z twojej kamery". W ogromnej większości przypadków nieprawda, ale nie masz jak tego sprawdzić i nie musisz.
Przerobione materiały
Zdjęcie z Twoją twarzą doklejoną do cudzego ciała, także zrobione programami. Fakt, że jest nieprawdziwe, niczego nie ułatwia.
Zrzuty rozmowy
Groźba ujawnienia tego, co zostało napisane w zaufaniu - o kimś, o sobie, o rodzinie. Nie musi dotyczyć zdjęć.
Groźba powiedzenia rodzicom
Bardzo skuteczna wobec nastolatków i zwykle pierwsza w kolejności. Działa dokładnie na tym, czego najbardziej się boisz.
Groźba ujawnienia tajemnicy
Czegoś, o czym nie mówisz w domu ani w szkole. Uderza w coś, czego nie da się cofnąć.
Były partner
Materiały z czasu związku użyte po rozstaniu. Osobna i bardzo bolesna kategoria, bo szantażysta jest kimś znajomym.
Szantaż finansowy
Żądanie pieniędzy, doładowania albo przelewu. Zwykle niewielka kwota na początek, a potem kolejne.
Szantaż w grach
O konto, przedmioty albo dostęp. Wygląda mniej poważnie, a mechanizm ma identyczny.
Szantaż eskalujący
Każde spełnione żądanie zamienia się w kolejne, coraz dalej idące. Charakterystyczne dla spraw, w których ktoś raz ustąpił.
Szantaż grupowy
Kilka osób z klasy albo z internetu naraz. Znacznie trudniejszy do zniesienia, bo znikąd nie widać wyjścia.
Schemat
Jak to zwykle wygląda krok po kroku
Opisujemy to dlatego, że rozpoznanie schematu bardzo pomaga przestać obwiniać siebie. To nie jest historia o Twojej naiwności. To jest procedura, którą ktoś wykonuje setki razy.
Nawiązanie kontaktu. Zaczepka, komplement, wspólne zainteresowanie. Konto wygląda zwyczajnie i ma zdjęcia osoby w podobnym wieku. Nic tu nie budzi podejrzeń, bo nic nie ma budzić.
Budowanie zaufania. Dni albo tygodnie normalnych rozmów. Zainteresowanie tym, co u Ciebie, zrozumienie, wspólne żarty. To jest najdłuższy etap i jego jedynym celem jest to, co przyjdzie potem.
Przeniesienie rozmowy. Na inny komunikator, gdzie „będzie wygodniej" albo „bezpieczniej". W praktyce chodzi o miejsce, w którym łatwiej zniknąć.
Pierwsza prośba. Zwykle poprzedzona własnym zdjęciem albo obietnicą. Podana jako coś naturalnego między osobami, które sobie ufają.
Zmiana o sto osiemdziesiąt stopni. Natychmiast po otrzymaniu materiału ton się zmienia. Pojawia się żądanie, termin i groźba. Ta nagła zmiana to najlepszy dowód, że wszystko wcześniejsze było przygotowaniem.
Presja czasu. „Masz godzinę", „liczę do dziesięciu". Pośpiech jest po to, żeby nie było czasu pomyśleć ani z nikim porozmawiać. To jest moment, w którym trzeba zrobić dokładnie odwrotnie: zatrzymać się i zadzwonić.
- Zwyczajne konto na początku nie budzi podejrzeń.
Wszystko wygląda normalnie, bo właśnie tak ma wyglądać. - Długie rozmowy stopniowo budują zaufanie.Ten etap może trwać przez wiele dni albo tygodni.
- Rozmowa przenosi się na inny komunikator.Tam łatwiej zerwać kontakt albo szybko zniknąć.
- Wymiana zdjęć zwykle zaczyna się niewinnie.Pierwszy materiał często wysyła właśnie druga osoba.
- Nagła zmiana tonu pojawia się dopiero później.Wcześniejsze rozmowy pokazują swoje prawdziwe znaczenie.
- Presja czasu utrudnia spokojne podjęcie decyzji.Chodzi o to, żeby nie było czasu poprosić kogoś o pomoc.
- Pierwsze żądanie zazwyczaj wydaje się niewielkie.Ma być na tyle małe, żeby łatwiej było na nie przystać.
- Kolejne żądania mogą być coraz poważniejsze.Pierwsze ustępstwo często prowadzi do dalszego nacisku.
Dlaczego płacenie i wysyłanie nigdy nie działa
To pierwsza myśl prawie każdego: zapłacę, wyślę, zrobię, czego chcą, i będzie po sprawie. Rozumiemy tę myśl i mówimy wprost: to nie działa.
Spełnione żądanie jest informacją, że presja działa. Osoba, która dostała, czego chciała, nie ma żadnego powodu, żeby przestać. W sprawach, które prowadzą organy, po pierwszej wpłacie prawie zawsze przychodzi żądanie drugiej - a potem trzeciej.
Kolejne zdjęcie to kolejny powód do szantażu. Wysłanie czegoś więcej nie odkupuje pierwszego materiału. Powiększa tylko to, czym ktoś Cię straszy, i wydłuża całą sprawę.
Nikt nie usuwa niczego po wpłacie. Nie ma żadnego mechanizmu, który by to gwarantował, i nie ma powodu, żeby ktoś to robił. Obietnica usunięcia jest częścią szantażu, a nie umową.
Jest natomiast rzecz, która działa i którą potwierdzają wszystkie takie sprawy: gdy przestajesz odpowiadać i sprawa idzie do organów, dla drugiej strony przestajesz być opłacalnym celem. Osoba pisząca do dziesiątek ludzi naraz nie ma czasu na kogoś, kto nie odpisuje i zgłosił.
A jeśli pieniądze albo zdjęcia już poszły - to niczego nie przekreśla i nie jest powodem do wstydu. Tak reaguje większość ludzi w pierwszym odruchu. Zrób zrzuty, zachowaj potwierdzenie wpłaty i zgłoś. Ten ślad bywa w takich sprawach bardzo istotny.
Zanim pójdziesz dalej
To nie jest Twoja wina
Prawie każda rozmowa o takiej sprawie zaczyna się od tego samego zdania: „sam jestem sobie winien". Nie jesteś i nie jest to grzecznościowe pocieszenie.
Wysłanie komuś zdjęcia nie jest przestępstwem. Zaufanie osobie poznanej w internecie nie jest przestępstwem. Wejście w rozmowę, która wydawała się zwyczajna, też nim nie jest. Przestępstwem jest to, co zrobiła druga strona - i to ona za to odpowiada, niezależnie od tego, jak do tego doszło.
Warto też wiedzieć, że schemat, który Cię spotkał, jest dopracowany przez ludzi robiących to zawodowo, setki razy. To, że udało się Cię nabrać, nie wynika z naiwności. Wynika z tego, że ktoś robi to od lat i jest w tym dobry.
Nie usłyszysz od nas ani od nikogo, kto zajmuje się takimi sprawami zawodowo, pytania „po co to wysłałeś". Nie jest ono potrzebne, nie interesuje nikogo i nie ma żadnego wpływu na to, co można zrobić.
I rzecz najważniejsza prawnie: przy materiałach intymnych z udziałem osób niepełnoletnich sprawa jest ścigana z urzędu. To znaczy, że państwo działa samo, bez pytania, czy chcesz złożyć wniosek i czy sprawa jest „wystarczająco poważna". Nie musisz nikogo do niczego przekonywać.
- Wysłanie zdjęcia nie oznacza Twojej winy.Odpowiedzialność dotyczy dalszego działania.
- Nie pytamy, dlaczego zdjęcie zostało wysłane.Skupiamy się na rozwiązaniu problemu, a nie ocenianiu.
- Taki schemat może być wcześniej przygotowany.To nie oznacza, że ktoś był naiwny albo nierozsądny.
- Sprawy małoletnich podlegają szczególnej ochronie.Część z nich może wymagać działania właściwych organów.
- Nie musisz udowadniać, że sprawa jest poważna.Wystarczy powiedzieć, czego dotyczy i co się wydarzyło.
- Nie jesteś jedyną osobą w takiej sytuacji.Podobne przypadki zdarzają się częściej, niż się wydaje.
- Nie musisz od razu podawać wszystkich szczegółów.Na początku wystarczy powiedzieć, czego dotyczy problem.
- Nie przesyłaj dalej samych materiałów intymnych.Do rozpoczęcia pomocy zazwyczaj nie jest to potrzebne.
Stan prawny
Co mówi prawo
Piszemy ogólnie i informacyjnie. To nie jest porada prawna - ocena konkretnej sprawy należy do prokuratury i policji, a przy pytaniach szczegółowych do adwokata albo radcy prawnego.
Rozpowszechnianie materiałów o charakterze intymnym z udziałem osoby niepełnoletniej jest poważnym przestępstwem ściganym z urzędu. To najważniejsza informacja na tej stronie po stronie prawnej: nie potrzeba niczyjego wniosku, żeby państwo się tym zajęło.
Samo grożenie ujawnieniem również jest przestępstwem - jako groźba, a gdy towarzyszy mu żądanie korzyści, także jako wymuszenie. Nie musi dojść do publikacji, żeby sprawa istniała.
Rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby bez jej zgody to osobna kategoria, dotycząca również osób pełnoletnich. Warto o niej wiedzieć, bo obejmuje sytuacje po ukończeniu osiemnastu lat.
Podszywanie się i wyłudzanie materiałów przez osobę dorosłą od dziecka to kolejne, bardzo poważne kategorie. Jeśli po drugiej stronie jest dorosły, powiedz o tym w pierwszym zdaniu na komisariacie.
Gdy sprawca ma mniej niż siedemnaście lat, jego sprawą zajmuje się sąd rodzinny. To nadal realne postępowanie - zdanie „nic mu nie zrobią" jest nieprawdziwe i używane po to, żeby zniechęcić do zgłoszenia.
- Materiały małoletnich podlegają szczególnej ochronie.W określonych sprawach organy mogą działać z urzędu.
- Sama groźba może stanowić osobne naruszenie prawa.Do jej oceny nie zawsze potrzebna jest publikacja materiału.
- Groźba połączona z żądaniem zmienia charakter sprawy.Taka sytuacja może wymagać innej kwalifikacji prawnej.
- Intymny wizerunek podlega odrębnej ochronie prawnej.Dotyczy to również osoby, która ukończyła osiemnaście lat.
- Dorosły sprawca wobec dziecka to ważna informacja.Warto przekazać ją już na początku zgłaszania sprawy.
- Podszywanie się może stanowić osobne naruszenie.Znaczenie mają sposób działania oraz jego rzeczywiste skutki.
- Sprawca poniżej 17 lat podlega innym zasadom.Taką sprawą może zajmować się właściwy sąd rodzinny.
- Ostateczna ocena należy do właściwych organów.Ten opis pokazuje tylko ogólny obraz możliwych sytuacji.
Mapa pomocy
Gdzie się udać
Dwanaście miejsc, z informacją, czym każde realnie może pomóc. Możesz iść w kilka naraz i nikt Cię nie odeśle.
Numer alarmowy
112, całą dobę. Przy sekstorcji zawsze pierwszy. Wystarczy jedno zdanie, nie musisz nic wiedzieć ani udowadniać.
Komisariat
Gdy sytuacja nie jest nagła, ale sprawę trzeba zgłosić. Idziecie z opiekunem. Powiedzcie od razu, jeśli po drugiej stronie jest osoba dorosła.
Telefon zaufania
116 111, całą dobę i anonimowo. Gdy nie dajesz rady zadzwonić na policję albo nie wiesz, jak zacząć rozmowę w domu.
Dyżurnet.pl
Zespół w NASK zajmujący się nielegalnymi treściami, przede wszystkim krzywdzącymi dzieci. Zgłoszenie przez formularz, także anonimowo.
Rzecznik Praw Dziecka
800 12 12 12, całą dobę. Wsparcie i pytania o prawa, także gdy dorośli bagatelizują sprawę.
Centrum Wsparcia
800 70 2222, całodobowo. Gdy czujesz, że to Cię przerasta. Dyżurują psycholodzy.
Pedagog szkolny
Gdy sprawa dotyczy kogoś ze szkoły albo gdy materiały zaczęły krążyć wśród uczniów.
Dyrektor szkoły
Odpowiada za bezpieczeństwo uczniów i zawiadamia odpowiednie służby, gdy materiały krążą w placówce.
Poradnia psychologiczno-pedagogiczna
Bez opłat, w każdym powiecie, bez skierowania. Po takiej sprawie warto z kimś porozmawiać dłużej niż raz.
Zgłoszenia w serwisach
Każda duża platforma ma osobny tryb dla materiałów intymnych z udziałem małoletnich, działający szybciej niż zwykłe zgłoszenia.
Nieodpłatna pomoc prawna
Punkty w każdym powiecie, bez opłat. Pomoc przy zawiadomieniu i przy tym, co dalej.
Fundacja Usuwanie Hejtu
222 900 142. Zabezpieczenie rozmowy i usuwanie materiałów, gdyby gdzieś się pojawiły. Przyjęcie zgłoszenia i pierwsza rozmowa ze specjalistą bez opłat, zawsze.
Jeśli czytacie to jako rodzice
Ta sekcja jest krótka i wszystko w niej jest ważne. Sposób, w jaki zareagujecie w pierwszej minucie, wpłynie na tę sprawę bardziej niż cokolwiek innego.
Pierwsze zdanie: „dobrze, że mi powiedziałeś". Nic innego. Nie „jak mogłeś", nie „przecież mówiłem", nie „po co to wysyłałeś". Dziecko, które przełamało wstyd i przyszło z tym do Państwa, zrobiło rzecz najtrudniejszą z możliwych - i to musi usłyszeć jako pierwsze.
Nie pytajcie o szczegóły materiału. Nie są Wam potrzebne, a każde takie pytanie pogłębia wstyd. Wystarczy wiedzieć, czego dotyczy sprawa. Reszta jest dla służb.
Nie zabierajcie telefonu. Przy sekstorcji ma to podwójny koszt: niszczy dowody i odcina dziecko od wszystkich numerów pomocy dokładnie wtedy, gdy najbardziej ich potrzebuje.
Nie płaćcie i nie kontaktujcie się ze sprawcą. Ani żeby zapłacić, ani żeby zagrozić, ani żeby „porozmawiać jak dorosły z dorosłym". Każdy kontakt jest informacją, że presja działa.
Zadzwońcie pod 112 albo idźcie na komisariat. To nie jest sprawa do przemyślenia przez weekend. Rozpowszechnianie materiałów intymnych z udziałem małoletniego jest ścigane z urzędu i im szybciej trafi do służb, tym więcej da się zrobić.
Zostańcie przy dziecku. Sekstorcja jest jedną z tych spraw, po których nastolatki bywają w bardzo złym stanie psychicznym. Jeśli widzicie, że dziecko nie daje sobie rady, zadzwońcie pod 800 70 2222 - całodobowo dyżurują tam psycholodzy, także dla dorosłych szukających pomocy dla dziecka.
Najgorszy scenariusz
A jeśli materiały jednak wypłyną
Mówimy o tym wprost, bo strach przed tym momentem jest zwykle gorszy niż on sam - i dlatego, że nawet wtedy jest bardzo dużo do zrobienia.
To nie jest koniec niczego. Brzmi jak frazes, a jest opisem tego, jak takie sprawy się kończą. Materiały tego rodzaju są usuwane szybciej niż jakiekolwiek inne treści, bo przy osobach niepełnoletnich obowiązują tryby działające w godzinach, a nie w tygodniach.
Nie szukaj tego na własną rękę. To najważniejsza rzecz w tej sekcji. Sprawdzanie, gdzie się pojawiło i ile osób zobaczyło, nie zmienia niczego w sprawie, a robi bardzo dużo złego Tobie. Od szukania są ludzie, którzy robią to bez emocji, bo nie chodzi o nich.
Nie przesyłaj tego nikomu, także osobom, które chcą pomóc, i także nam. Materiały nie są nikomu potrzebne do działania - wystarczy link albo informacja, gdzie się pojawiły.
Zgłoś w każdym miejscu osobno i poproś dorosłego, żeby zajął się tym zamiast Ciebie. Równolegle zgłasza się to do służb, do platform i do Dyżurnet.pl.
I rzecz, która brzmi nieprawdopodobnie, gdy jest się w środku tej sprawy: internet zapomina szybciej, niż się wydaje. Za rok będzie to pamiętać garstka osób, a za trzy lata prawie nikt. Nie musisz w to teraz wierzyć - wystarczy, że to zapamiętasz.
- Nie szukaj materiału samodzielnie w internecie.Nie musisz wracać do niego i sprawdzać kolejnych miejsc.
- Nie przesyłaj materiału dalej żadnej osobie.Także wtedy, gdy ktoś chce pomóc w jego usunięciu.
- Sprawy małoletnich mogą wymagać szybkiej reakcji.W pilnych przypadkach znaczenie mają pierwsze godziny.
- Każde miejsce publikacji wymaga osobnego zgłoszenia.Najlepiej, żeby zajęła się tym zaufana osoba dorosła.
- Dyżurnet.pl może być dodatkową drogą zgłoszenia.Dotyczy to treści krzywdzących dzieci w internecie.
- Wyniki wyszukiwania wymagają osobnego działania.Usunięcie źródła nie zawsze usuwa materiał z wyszukiwarki.
- Kontrolę po czasie warto przekazać innej osobie.Nie musisz samodzielnie sprawdzać, czy materiał pojawił się ponownie.
- Ta sytuacja z czasem może stracić swoją siłę.Nawet jeśli teraz bardzo trudno jest w to uwierzyć.
Jeśli to Ty przesyłasz dalej czyjeś zdjęcie
Ta część jest tu dlatego, że materiały rozchodzą się głównie przez zwykłych ludzi, a nie przez sprawców - i większość z nich nie zdaje sobie sprawy, co robi.
Przesłanie dalej intymnego zdjęcia osoby niepełnoletniej jest przestępstwem, także wtedy, gdy nie jest Twojego autorstwa, gdy poszło tylko do jednej osoby i gdy „wszyscy to mieli". To nie jest straszenie - to jest informacja, którą lepiej mieć teraz niż później.
Usuń to natychmiast, ze wszystkich miejsc: z galerii, z rozmów, z kopii zapasowych. I nie przesyłaj tego nikomu więcej, także po to, żeby „pokazać, o co chodzi".
Powiedz o tym dorosłemu osobiście. Zanim dowie się od kogoś innego i zanim sprawa trafi gdzie indziej. To zawsze wychodzi lepiej i zawsze robi różnicę - w szkole i w każdym postępowaniu, jeśli do niego dojdzie.
Jeśli wiesz, od kogo to przyszło, powiedz. To nie jest donoszenie, tylko przerwanie łańcucha, którego jesteś częścią. Bez tego materiał krąży dalej.
I rzecz najważniejsza dla osoby ze zdjęcia: każda osoba, która nie prześle dalej, realnie zmniejsza skalę. To brzmi mało, a jest jedyną rzeczą, która w takich sprawach naprawdę działa.
O Tobie
Co to z Tobą robi
Ta część jest najważniejsza i mówi się o niej najrzadziej. Sekstorcja uderza w coś głębszego niż zwykły hejt - bo łączy strach ze wstydem, a wstyd jest uczuciem, które każe milczeć.
Najczęstsze reakcje to: przekonanie, że wszyscy się dowiedzą, panika przy każdym powiadomieniu, niemożność spania, unikanie ludzi i myśl, że życie właśnie się skończyło. To są normalne reakcje na sytuację, która normalna nie jest - i wszystkie przechodzą, choć teraz brzmi to jak pusta obietnica.
Jest jedna rzecz, którą chcemy powiedzieć wprost, bo przy tych sprawach ma znaczenie: jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, zadzwoń teraz. Pod 116 111 albo 800 70 2222 - oba działają całą dobę, nic nie kosztują i rozmawiają tam ludzie, którzy słyszą to codziennie. Jeśli czujesz, że dzieje się coś, nad czym nie panujesz, zadzwoń pod 112.
Nie musisz mieć przygotowanych słów. Nie musisz uznawać swojej sprawy za wystarczająco poważną. Nikt Cię za ten telefon nie oceni.
I zdanie, które warto zapamiętać z całej tej strony: to się kończy. Setki osób przeszły przez dokładnie to, przez co przechodzisz teraz, i mają to za sobą - choć w środku tej sprawy każde z nich było przekonane, że nie ma wyjścia.
- Wstyd może być silniejszy niż odczuwany strach.Często właśnie dlatego tak trudno powiedzieć komuś o sprawie.
- Silna reakcja na powiadomienia jest zrozumiała.Organizm może reagować szybciej niż spokojne myślenie.
- Myśl, że dowiedzą się wszyscy, często przesadza skalę.Rzeczywisty zasięg może być mniejszy niż podpowiada lęk.
- Problemy ze snem często pojawiają się bardzo szybko.To jedna z częstych reakcji organizmu na silne napięcie.
- Unikanie ludzi może pojawić się po takim zdarzeniu.Z czasem ta potrzeba zwykle zaczyna stopniowo słabnąć.
- Myśl, że wszystko jest już stracone, może minąć.To, co dziś wydaje się końcem, nie musi nim naprawdę być.
- Po pomoc warto sięgnąć, gdy napięcie jest zbyt duże.Numery 116 111 i 800 70 2222 są dostępne całą dobę.
- Taka sytuacja może się zakończyć i zostać za Tobą.Wiele osób po podobnym doświadczeniu odzyskuje spokój.
Słownik
Pojęcia, które mogą się pojawić
Dwanaście słów, które usłyszysz na komisariacie, w rozmowie z dorosłym albo w mediach.
Sekstorcja
Szantaż z użyciem materiałów o charakterze intymnym. Połączenie słów oznaczających seks i wymuszenie.
Grooming
Stopniowe budowanie zaufania dziecka przez osobę dorosłą w celu wykorzystania. Etap poprzedzający żądanie.
Wymuszenie
Groźba połączona z żądaniem korzyści. Osobna i poważniejsza kategoria niż sama groźba.
Ściganie z urzędu
Gdy państwo prowadzi sprawę samo, bez potrzeby wniosku pokrzywdzonego. Tak jest przy materiałach dotyczących małoletnich.
Rozpowszechnianie
Przekazywanie treści dalej. Obejmuje także wysłanie jednej osobie i przesłanie bez komentarza.
Wizerunek
Rozpoznawalny obraz osoby. Jego rozpowszechnianie bez zgody bywa naruszeniem niezależnie od treści.
Materiał dowodowy
Zrzuty rozmowy, nazwa konta, daty, potwierdzenia wpłat. Wszystko, co pokazuje przebieg sprawy.
Zawiadomienie
Poinformowanie policji albo prokuratury o tym, że mogło dojść do przestępstwa.
Dyżurnet.pl
Zespół działający w NASK, przyjmujący zgłoszenia o nielegalnych treściach w internecie.
Nieletni
W kontekście odpowiedzialności: osoba poniżej siedemnastu lat. Jej sprawą zajmuje się sąd rodzinny.
Małoletni
Osoba, która nie ukończyła osiemnastu lat. To pojęcie decyduje o kwalifikacji materiałów.
Podszywanie się
Używanie cudzych danych albo zdjęć. Częsty element przy nawiązywaniu kontaktu przed szantażem.
Pytania
To, o co pytacie najczęściej
Krótko i bez owijania.
Boję się powiedzieć rodzicom. Muszę?
Nie musisz zaczynać od rodziców. Możesz zadzwonić pod 116 111, gdzie nie podajesz imienia ani powodu, i po prostu powiedzieć, co się dzieje - to już jest przerwanie milczenia i już to zmienia sytuację. Możesz też zadzwonić pod 112 samodzielnie, bez niczyjej zgody. Ale powiedz komuś, bo cały szantaż stoi właśnie na tym, że nikt nie wie.
Pieniądze już poszły. Co teraz?
Nie płać więcej i przestań odpisywać. To, że pieniądze już poszły, niczego nie przekreśla i nie jest powodem do wstydu - tak reaguje większość ludzi w pierwszym odruchu. Zrób zrzuty rozmowy razem z potwierdzeniem wpłaty i zgłoś. Informacja o przelewie bywa w takich sprawach istotnym śladem.
Wysłałem im kolejne zdjęcie, bo się bałem
To bardzo częste i nie zmienia niczego w Twojej sytuacji prawnej. Odpowiada osoba, która wymusza, a nie Ty. Przestań wysyłać cokolwiek dalej, zabezpiecz rozmowę i zadzwoń. Nie usłyszysz od nikogo pytania o to, dlaczego tak się stało.
Czy oni naprawdę to wyślą?
Nikt uczciwy nie da Ci tu gwarancji i my też nie damy. Wiemy natomiast, że groźba jest w tych sprawach narzędziem nacisku, a nie planem - gdy przestajesz odpowiadać i sprawa idzie do organów, dla drugiej strony bardzo szybko przestajesz być opłacalnym celem. Bardzo często okazuje się też, że szantażysta w ogóle nie ma tego, o czym mówi.
Twierdzi, że włamał się na moją kamerę
W ogromnej większości takich spraw to nieprawda i standardowy element schematu. Nie masz jak tego zweryfikować i nie warto próbować - od tego są odpowiednie służby. Nie odpisuj, zrób zrzuty i zgłoś. Zakryj kamerę, jeśli to Cię uspokoi, ale nie traktuj tego jako rozwiązania sprawy.
To ktoś, kogo znam. Mój były partner
To nie zmienia kwalifikacji sprawy ani tego, co można zrobić - zmienia tylko to, jak bardzo boli. Zgłasza się to dokładnie tak samo. Powiedz na komisariacie, że znasz tę osobę, bo to zwykle przyspiesza postępowanie, a nie je komplikuje.
Mam 15 lat. Mogę zadzwonić samodzielnie?
Tak, pod każdy numer z tej strony, łącznie ze 112, bez niczyjej zgody. Do prowadzenia sprawy dalej potrzebny będzie opiekun, ale nie do tego, żeby zadzwonić i powiedzieć, co się dzieje. Jeśli nie masz nikogo dorosłego, komu ufasz, powiedz o tym w rozmowie - poszukamy razem wyjścia.
Czy dowie się szkoła?
Nie od nas i nie od policji bez potrzeby. Szkoła wchodzi w sprawę tylko wtedy, gdy materiały zaczęły krążyć wśród uczniów i trzeba to zatrzymać. Nawet wtedy ustala się to wcześniej z Tobą i z dorosłym, a nie stawia przed faktem.
Zdjęcie jest przerobione, nie prawdziwe
To nadal jest sprawa i traktowana jest poważnie, niezależnie od tego, jak materiał powstał. Groźba ujawnienia przerobionego zdjęcia jest tym samym co groźba ujawnienia prawdziwego - a przy osobach niepełnoletnich sprawa jest równie poważna. Zgłoś dokładnie tak samo.
Materiały już gdzieś się pojawiły
Wtedy tym bardziej dzwoń, i to od razu. Przy materiałach z udziałem osób niepełnoletnich obowiązują tryby działające w godzinach, a nie w tygodniach. Nie szukaj tego sam i nie przesyłaj nikomu - wystarczy informacja, gdzie się pojawiło. Zgłasza się to równolegle do służb, do platform i do Dyżurnet.pl.
Czyjeś zdjęcie poszło dalej ode mnie
Usuń to natychmiast ze wszystkich miejsc i nie przesyłaj nikomu więcej. Przesłanie dalej intymnego zdjęcia osoby niepełnoletniej jest przestępstwem, także gdy poszło tylko do jednej osoby. Powiedz o tym dorosłemu, zanim dowie się od kogoś innego, i powiedz, od kogo to przyszło - to przerywa łańcuch, którego jesteś częścią.
Czy ta strona jest ofertą waszych usług?
Nie. Ta strona ma pomóc niezależnie od tego, czy kiedykolwiek się z nami skontaktujesz, a większość numerów i instytucji, które tu wymieniamy, nie ma z nami nic wspólnego. Przy sekstorcji pierwszy telefon należy do policji, nie do nas - my zajmujemy się zabezpieczeniem materiału i usuwaniem treści, równolegle, a przy osobach niepełnoletnich bez opłat w miarę naszych środków.
Zobacz też
Jeśli wiesz już, czego dotyczy sprawa
Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.
Na koniec
Powiedz komuś. To jedyna rzecz, której szantażysta naprawdę się boi
Nie musisz zaczynać od rodziców. 116 111 działa całą dobę, nic nie kosztuje i nie musisz tam podawać imienia. Jedna rozmowa wystarczy, żeby nie być już z tym w pojedynkę.
Dla dorosłych, którzy to czytają
Jeśli masz mniej niż osiemnaście lat, ta część strony nie jest do Ciebie - przewiń ją spokojnie dalej i nic nie wpłacaj. Fundacja nie przyjmuje wpłat od osób niepełnoletnich. Ta sekcja jest dla rodziców, nauczycieli i firm, które tu trafiły.
Stałe wsparcie
Mogą Państwo wybrać swój poziom w walce z hejtem.
Comiesięczne wsparcie daje nam to, czego hejt nie ma - stabilność. Dzięki stałym darczyńcom działamy bez przerwy. Zapraszamy do wyboru poziomu.
Wolą Państwo własną kwotę?
Hejt potrafi w kilka dni odebrać dziecku poczucie bezpieczeństwa, dorosłemu spokój, a firmie klientów i dobre imię. Darowizny pozwalają nam reagować od razu: zabezpieczać dowody, zgłaszać treści do platform i prowadzić sprawy, zanim szkoda zdąży urosnąć.
Mogą Państwo wpisać dowolną sumę - każda złotówka to realne działania. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak wygodniej.
Płatność obsługuje Stripe. Subskrypcję można anulować w każdej chwili.
Jednorazowa zrzutka
Bez subskrypcji? Można wpłacić jednorazowo na publiczną zbiórkę - taka wpłata też trafia na Ścianę Chwały.
Wpłać na zrzutkęPrzelew na konto
Dla większych darowizn i wsparcia firmowego. Przelew można wystawić bezpośrednio na konto fundacji.
nr konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002