Otwiera się w nowej karcie

Dla mediów · Fundacja Usuwanie Hejtu

Stanowiska i oświadczenia

To, co Fundacja twierdzi oficjalnie, czego się domaga i w czym celowo milczy. Dziesięć stanowisk, każde z uzasadnieniem i wskazaniem, na czym je opieramy. Do zacytowania w całości albo we fragmencie, bez pytania nas o zgodę.

10
stanowisk oficjalnych Fundacji
0
stanowisk w sprawach politycznych
0 zł
za cytowanie i wykorzystanie
222 900 142
kontakt dla redakcji

Reguła

Kiedy zabieramy głos, a kiedy celowo milczymy

Organizacja, która komentuje wszystko, przestaje znaczyć cokolwiek. Wydajemy stanowisko tylko wtedy, gdy mamy do powiedzenia coś, czego nie powie nikt inny - i tylko w obszarze, w którym pracujemy.

Zabieramy głos, gdy chodzi o mechanizm, który znamy z praktyki. Procedury zgłoszeniowe, odpowiedzialność serwisów, ochrona danych dzieci, konstrukcja systemów opinii. To są rzeczy, o których wiemy więcej niż komentator, który czyta o nich z zewnątrz.

Zabieramy głos, gdy powstaje albo zmienia się przepis dotyczący tego obszaru. Wtedy nasza wypowiedź dotyczy skutków praktycznych: co dana zmiana będzie znaczyła dla rodzica, dla przedsiębiorcy i dla dziecka. Nie oceniamy jej wartości politycznej.

Zabieramy głos, gdy w obiegu publicznym pojawia się liczba bez pokrycia. To zdarza się przy tym temacie regularnie i uważamy prostowanie takich danych za jeden z naszych podstawowych obowiązków wobec sprawy.

Milczymy, gdy sprawa jest w toku. Nie komentujemy postępowań - ani naszych, ani cudzych. Nie wypowiadamy się o stronach spraw, które prowadzimy albo prowadziliśmy.

Milczymy, gdy głos zabierałby ktoś kompetentniejszy. Przy pytaniach o skutki zdrowotne, o kwalifikację prawną albo o wyniki badań naukowych mówimy, do kogo warto się zwrócić. Zdarza się to często i nie traktujemy tego jako porażki.

Milczymy, gdy jedynym powodem wypowiedzi byłaby nasza widoczność. Nie wydajemy stanowisk pod rocznice, nie dzielimy jednego komunikatu na trzy i nie komentujemy głośnych spraw wyłącznie po to, żeby pojawić się w materiale. Jeżeli nie mamy nic do dodania, nie dodajemy nic.

Ostatnia uwaga o tonie tych stanowisk. Sformułowaliśmy je jako twierdzenia, a nie jako apele, bo apel nie zobowiązuje nikogo, w tym nas. Twierdzenie da się podważyć danymi i to jest jego zaleta - jeżeli ktoś wykaże, że któreś z nich jest błędne, wycofamy je i napiszemy o tym w tym samym miejscu.

Nie uważamy przy tym, że nasza lista jest kompletna. Obejmuje obszary, w których pracujemy i o których możemy powiedzieć coś z pierwszej ręki. Poza nią zostaje bardzo dużo: skutki zdrowotne, edukacja szkolna, odpowiedzialność karna czy ekonomia platform. W tych sprawach głos powinni zabierać inni i chętnie wskażemy, kto.

I milczymy w sprawach politycznych. To jest zasada bez wyjątków i piszemy o niej osobno niżej, bo jest w tym obszarze nietypowa i wymaga wyjaśnienia.

  • Mechanizm z praktyki - gdy wiemy więcej niż komentator z zewnątrz.
  • Zmiana przepisu - o skutkach praktycznych, nie o polityce.
  • Liczba bez pokrycia - prostujemy zawsze.
  • Sprawa w toku - milczymy, także o naszych.
  • Ktoś kompetentniejszy - wskazujemy, do kogo się zwrócić.
  • Sama widoczność - nie jest powodem do wypowiedzi.
  • Polityka - zasada bez wyjątków.

Oficjalnie

Dziesięć oficjalnych stanowisk Fundacji

Każde sformułowane w jednym zdaniu, z uzasadnieniem i wskazaniem, na czym je opieramy. Można je cytować w całości albo we fragmencie, bez pytania nas o zgodę i bez podawania nas jako źródła danych, które przy nich przytaczamy.

01

Próg weryfikacji na wejściu, nie wykrywanie po fakcie

Twierdzimy, że serwis publikujący zarzuty pod nazwą konkretnej firmy lub osoby powinien mieć obowiązek uprawdopodobnienia, że autor miał z nią jakikolwiek kontakt.

Nie oczekujemy, że platforma zgadnie, która opinia jest prawdziwa - prawdziwości cudzego doświadczenia nie da się ustalić po samym tekście i zarzut „powinni wykrywać fałszywki" jest zarzutem niewykonalnym. W handlu internetowym próg wejścia istnieje od lat i nikt nie nazywa go cenzurą. Przy opiniach o firmach i ludziach takiego progu nie ma w ogóle.

02

Człowiek w procedurze odwoławczej

Twierdzimy, że odwołanie od decyzji systemu automatycznego nie może trafiać do tego samego systemu, a przy sprawach dotyczących osób niepełnoletnich ocena powinna być obligatoryjnie ludzka.

Z naszej praktyki wynika, że odwołanie od pierwszej odmowy bywa krokiem, po którym treść znika - co znaczy, że automat oceniał ją błędnie. Rodzic, który rezygnuje po pierwszej odmowie, rezygnuje tuż przed najskuteczniejszą częścią procedury, a większość rodziców właśnie tak robi.

03

Uzasadnienie odmowy, a nie formuła

Twierdzimy, że odmowa usunięcia treści powinna zawierać konkretne uzasadnienie odnoszące się do zgłoszonej treści, a nie szablon.

Dziś odmowa brzmi „treść nie narusza naszych zasad" i nie da się z nią zrobić nic sensownego - nie wiadomo, czy problemem była kategoria zgłoszenia, brak kontekstu, czy sama ocena. Akt o usługach cyfrowych przewiduje obowiązek uzasadniania decyzji, a ogólnikowa formuła tego obowiązku nie wypełnia.

04

Nazwa firmy nie do zmiany przez osobę trzecią

Twierdzimy, że nazwa przedsiębiorcy zweryfikowana dokumentem rejestrowym nie powinna być zmieniana na wniosek anonimowego użytkownika, a zgłoszenie osoby trzeciej może być sygnałem, nie decyzją.

Znamy sprawy, w których poprawna nazwa firmy - zgodna z szyldem na budynku i z rejestrem - była zmieniana przez osoby trzecie i przywracana ręcznie kilkukrotnie. Nazwa jest dobrem osobistym przedsiębiorcy, a nie polem tekstowym w cudzej bazie danych.

05

Terminy z sankcją przy sprawach dzieci

Twierdzimy, że zgłoszenia dotyczące treści z udziałem osób niepełnoletnich powinny być rozpatrywane w sztywnym, krótkim terminie, z realną konsekwencją za jego przekroczenie.

Obecnie termin nie jest określony, a jedyną dolegliwością dla serwisu jest ewentualne postępowanie regulacyjne po latach. Tymczasem przy dziecku liczy się doba, nie kwartał - treść obejrzana przez klasę w poniedziałek nie przestaje istnieć dlatego, że zniknęła w piątek.

06

Jawność kryteriów rankingu

Twierdzimy, że platformy powinny ujawniać, czy i w jakim stopniu ich systemy rekomendacji premiują treści wywołujące silne emocje.

Nie żądamy kodu źródłowego. Żądamy odpowiedzi na jedno pytanie, na które dziś odpowiedzi nie ma. Z dokumentów ujawnionych przez Frances Haugen wynika, że wewnętrzni badacze Facebooka sami stwierdzili, iż zmiana rankingu wzmocniła treści dzielące i gniewne. Skoro spółka wiedziała, użytkownik też ma prawo wiedzieć.

07

Rekomendacja to nie wybór użytkownika

Twierdzimy, że odpowiedzialność za treść podsuniętą przez system rekomendacji jest inna niż odpowiedzialność za treść, której użytkownik sam poszukał.

Fundacja Mozilla przeprowadziła największe badanie społecznościowe algorytmu YouTube'a: ponad trzydzieści siedem tysięcy ochotników z dziewięćdziesięciu jeden krajów zgłaszało filmy, których obejrzenia żałowali. Zdecydowana większość tych materiałów nie została przez nikogo wyszukana. Argument „ludzie sami wybierają, co oglądają" nie broni się wobec tych danych.

08

Punkt kontaktowy w Polsce

Twierdzimy, że podmiot działający na polskim rynku powinien mieć w kraju punkt kontaktowy, do którego da się napisać i otrzymać odpowiedź od człowieka.

Dziś przedsiębiorca, któremu zawieszono wizytówkę, i rodzic, któremu odrzucono zgłoszenie, mają do dyspozycji formularz i automat. Nie ma numeru, pod który można zadzwonić, ani osoby, która podejmie decyzję i się pod nią podpisze.

09

Domyślna ochrona małoletnich

Twierdzimy, że konto zakładane przez osobę niepełnoletnią powinno być prywatne od pierwszej sekundy, z ograniczonym kręgiem osób mogących pisać i komentować.

Dziś ochrona zależy od tego, czy rodzic odnajdzie właściwe ustawienie w trzecim podmenu. Z badania EU Kids Online wynika, że ponad czterdzieści procent nastolatków nigdy lub prawie nigdy nie otrzymało od rodziców porady o bezpiecznym korzystaniu z internetu. Bezpieczeństwo nie powinno być nagrodą za cierpliwość rodzica.

10

Edukacja prawna zamiast kolejnych kampanii

Twierdzimy, że najpilniejszą potrzebą w tym obszarze jest podniesienie elementarnej świadomości prawnej, a nie kolejna kampania świadomościowa.

Z badania CBOS wynika, że zaledwie trzy dziesiąte procenta badanych zdefiniowało mowę nienawiści jako przestępstwo. Ludzie nie zgłaszają nie dlatego, że nie chcą - tylko dlatego, że nie wiedzą, iż jest co zgłaszać. To jest jedna z bardzo nielicznych rzeczy, które da się zmienić samą informacją.

Wszystkie te stanowiska są technicznie wykonalne już dziś i żadne nie wymaga nowej ustawy ani nowego urzędu. Cztery z nich mieszczą się w obowiązkach, które akt o usługach cyfrowych już nakłada - problemem nie jest brak przepisów, tylko to, jak rzadko ktokolwiek z nich korzysta.

Zostań darczyńcą

Stanowisko bez pieniędzy to tylko opinia w internecie

Żeby te dziesięć zdań cokolwiek znaczyło, ktoś musi prowadzić sprawy, z których wynikają, sprawdzać liczby, którymi je popieramy, i odpowiadać redakcjom, gdy o nie pytają. Robimy to bez opłat i z tego, co ktoś wpłacił.

Obrońca
20 zł / mies.

Imię na Ścianie Chwały - dożywotnio. Comiesięczny raport, ile hejtu usunęliśmy.

Wybieram
Najczęściej wybierany
Patron
50 zł / mies.

Wyróżnienie na Ścianie Chwały oraz pierwszeństwo kontaktu w razie własnej sprawy.

Wybieram
Mecenas
100 zł / mies.

Status Mecenasa i imienne podziękowanie od Fundacji.

Wybieram
Strażnik Prawdy
250 zł / mies.

Nazwa lub logo na liście Strażników oraz raport kwartalny.

Wybieram

Wolisz ustalić własną kwotę?

Dwadzieścia złotych miesięcznie to mniej niż jedna kawa. Stałe wsparcie jest dla nas warte więcej niż wpłata jednorazowa, bo pozwala planować - wiedzieć w styczniu, ile spraw możemy przyjąć bez opłat do czerwca, zamiast odmawiać rodzicom, którzy zadzwonili w złym tygodniu.

20 zł50 zł100 zł500 zł
Wesprzyj tą kwotą
Najszybciej

Jednorazowa zrzutka

Bez subskrypcji i bez zakładania konta, w kilkanaście sekund, dowolną kwotą i można anonimowo. Zbiórka jest publiczna, więc widać na niej, ile zebrano.

Po adres aktualnej zbiórki prosimy dzwonić pod 222 900 142

Dla firm

Przelew na konto

Firmom finansującym konkretne działanie rozliczamy się imiennie: dostają informację, ile spraw poprowadzono dzięki tym środkom. To nie jest sponsoring z logo, tylko finansowanie policzalnej pracy.

Fundacja Usuwanie Hejtu
Numer konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002
Tytuł: darowizna na bieżące działania

Progi i tytuły darczyńców wymagają podłączenia pod bramkę płatności. Numer konta do uzupełnienia przed publikacją.

Zasada bez wyjątków

Dlaczego nie zabieramy głosu w sprawach politycznych

To decyzja świadoma i kosztowna, bo w tym obszarze bardzo łatwo o rozgłos przez opowiedzenie się po którejś stronie. Nie robimy tego i wyjaśniamy dlaczego.

Powód pierwszy: hejt nie ma barwy. Do naszej infolinii dzwonią ludzie o wszystkich możliwych poglądach i dzwonią z powodu tych samych mechanizmów. Nastolatka wyśmiewana w grupie klasowej, przedsiębiorca zniszczony falą opinii i nauczyciel obrażany w komentarzach mają ze sobą więcej wspólnego niż z jakąkolwiek stroną sporu politycznego.

Powód drugi: opowiedzenie się po stronie zamyka drzwi połowie ludzi. Organizacja, którą przypisano do jednego obozu, przestaje być miejscem, do którego zadzwoni ktoś z drugiego. Przy naszej pracy oznaczałoby to po prostu mniej pomocy udzielonej dzieciom - i to jest cena, której nie zamierzamy płacić za widoczność.

Powód trzeci: mechanizmy, o których mówimy, działają niezależnie od władzy. Ranking premiujący konflikt, brak progu weryfikacji opinii i automat rozpatrujący odwołania nie zmieniają się po wyborach. Nasze postulaty są techniczne i pozostają aktualne bez względu na to, kto je będzie wdrażał.

Co to znaczy w praktyce. Nie oceniamy partii, polityków ani programów. Nie komentujemy wypowiedzi osób publicznych, chyba że dotyczą bezpośrednio mechanizmu, którym się zajmujemy - i wtedy wypowiadamy się o mechanizmie, a nie o osobie. Nie bierzemy udziału w formatach, których osią jest spór polityczny.

Czego to nie oznacza. Nie oznacza, że nie mamy zdania o przepisach. Mamy i wyrażamy je - ale wyłącznie w kategoriach skutków praktycznych: co dana regulacja będzie znaczyła dla rodzica, dla przedsiębiorcy i dla dziecka. Kto ją zgłosił i z jakich pobudek, nie jest przedmiotem naszej wypowiedzi.

Nie oznacza też neutralności wobec krzywdy. Jesteśmy jednoznacznie po stronie osób atakowanych i mówimy to wprost. Neutralność polityczna nie jest tym samym co obojętność - jest warunkiem tego, żebyśmy mogli pomóc każdemu, kto zadzwoni.

  • Hejt nie ma barwy - mechanizmy działają tak samo.
  • Strona zamyka drzwi - połowa ludzi przestaje dzwonić.
  • Postulaty są techniczne - nie zmieniają się po wyborach.
  • Bez ocen partii i polityków - także ich wypowiedzi.
  • O mechanizmie, nie o osobie - gdy temat się zazębia.
  • Mamy zdanie o przepisach - w kategoriach skutków.
  • Nie jesteśmy obojętni - jesteśmy po stronie atakowanych.

Lista zamknięta

Dwanaście spraw, w których nie wydamy stanowiska

Wymieniamy je, żeby redakcja nie traciła czasu na pytanie. Przy większości potrafimy wskazać, kto wypowie się właściwie.

Spory polityczne

Partie, politycy, programy, kampanie. Zasada bez wyjątków, opisana wyżej.

Postępowania w toku

Nasze i cudze. Także wtedy, gdy sprawa jest szeroko opisywana.

Ocena orzeczeń sądów

Nie komentujemy rozstrzygnięć ani pracy organów.

Konkretne osoby publiczne

Nie oceniamy zachowań ani wypowiedzi imiennie wskazanych osób.

Strony spraw, które prowadzimy

Ani pozytywnie, ani negatywnie, także po zakończeniu sprawy.

Inne organizacje pozarządowe

Nie oceniamy publicznie pracy podmiotów działających w tym samym obszarze.

Skutki zdrowotne

Nie wypowiadamy się o stanie psychicznym uczestników zdarzeń.

Kwalifikacja prawna czynu

Nie jesteśmy kancelarią. To pytanie do prawnika.

Sprawy wyznaniowe i światopoglądowe

Poza sytuacją, w której cecha chroniona jest przedmiotem ataku - i wtedy mówimy o ataku.

Rankingi i porównania firm

Nie oceniamy publicznie usług konkurencji ani podmiotów z branży.

Sprawy zagraniczne bez polskiego kontekstu

Możemy opisać mechanizm, ale nie wydajemy stanowisk o zdarzeniach w innych krajach.

Prognozy

Nie przewidujemy, jak rozwinie się sprawa ani co zrobi platforma. Opisujemy to, co już się wydarzyło.

Sytuacje nagłe

Tryb wydawania oświadczeń w sprawach pilnych

Bywają zdarzenia, przy których redakcje potrzebują wypowiedzi w ciągu godzin, a nie dni. Mamy na to ustalony tryb i podajemy go, żeby wiadomo było, czego się spodziewać.

Odpowiadamy tak szybko, jak da się odpowiedzieć rzetelnie. Przy prostych pytaniach o mechanizm zwykle w ciągu dwóch godzin. Przy sprawach wymagających sprawdzenia stanu faktycznego - dłużej, i mówimy o tym od razu, zamiast improwizować.

Przy zdarzeniach dotyczących dzieci obowiązuje u nas dodatkowa zasada. Nie wypowiadamy się o konkretnym dziecku, nie potwierdzamy i nie zaprzeczamy, czy prowadzimy daną sprawę, i nie podajemy żadnych okoliczności, które mogłyby ułatwić rozpoznanie. Mówimy wyłącznie o mechanizmie ogólnym.

Nie komentujemy zdarzeń, o których wiemy tylko z mediów. Jeżeli nasza wiedza pochodzi z tego samego materiału, który Państwo czytali, mówimy to wprost - i wtedy nasza wypowiedź jest warta dokładnie tyle, co Państwa własna analiza. Uważamy, że ekspert powtarzający treść doniesienia zaśmieca materiał zamiast go wzmacniać.

Nie wykorzystujemy głośnych zdarzeń do promocji. Nie wysyłamy niezamówionych komentarzy do redakcji przy każdej sprawie, o której głośno, i nie dopisujemy się do cudzych tematów. Jeżeli mamy coś do dodania, odpowiemy na pytanie - ale nie zabiegamy o miejsce w materiale.

Przy sprawach, w których ktoś jest w bezpośrednim niebezpieczeństwie, nasza odpowiedź sprowadza się do wskazania numeru alarmowego i właściwej drogi zgłoszenia. Analizy zostawiamy na później i uważamy, że tak jest właściwie.

Prostujemy szybciej, niż komentujemy. Jeżeli w obiegu pojawia się liczba bez pokrycia albo twierdzenie sprzeczne z tym, co wynika z badań, reagujemy tego samego dnia. To jest jedyny rodzaj wypowiedzi, który wydajemy z własnej inicjatywy.

2 godziny

Przy sprawach wymagających sprawdzenia - dłużej i mówimy o tym od razu.

dzieci

Bez potwierdzania, czy prowadzimy sprawę, i bez okoliczności.

nigdy

Jeśli wiemy tylko z mediów, mówimy to wprost.

nigdy

Bez niezamówionych komentarzy przy głośnych sprawach.

zagrożenie

Wskazanie drogi zgłoszenia zamiast komentarza.

sami

Liczba bez pokrycia prostowana tego samego dnia.

Stanowisko 01 · rozwinięcie

Próg weryfikacji: dlaczego to nie jest cenzura

To stanowisko wywołuje najwięcej sprzeciwu i warto je rozwinąć, bo najczęstszy zarzut opiera się na nieporozumieniu. Nie proponujemy, żeby ktokolwiek oceniał treść opinii przed publikacją.

Co proponujemy. Żeby przed opublikowaniem zarzutu pod nazwą konkretnej firmy albo osoby autor uprawdopodobnił, że miał z nią jakikolwiek kontakt. Nie żeby udowodnił, nie żeby ujawnił tożsamość publicznie i nie żeby ktokolwiek zweryfikował prawdziwość samego zarzutu.

Dlaczego to nie jest cenzura. Cenzura polega na ocenie treści przez podmiot decydujący, co wolno powiedzieć. Próg weryfikacji nie dotyczy treści w ogóle - dotyczy wyłącznie tego, czy autor jest w kręgu osób mogących mieć o danej sprawie wiedzę. Krytyka pozostaje w pełni dopuszczalna, także krytyka ostra i jednostronna.

Ten standard już obowiązuje w handlu. Recenzję produktu w większości sklepów internetowych wystawia osoba, która ten produkt kupiła. Nikt nie nazywa tego ograniczaniem wolności słowa, a konsumenci uznają takie recenzje za bardziej wiarygodne właśnie dlatego, że próg istnieje.

Asymetria, którą to naprawia. Dziś autor anonimowy nie ponosi żadnego ryzyka, a osoba opisana ponosi całe. Portale nie udostępniają adresów IP osobom prywatnym, więc poszkodowany chcący pozwać musi najpierw doprowadzić do ustalenia danych w postępowaniu. Przy pomówieniu ściganym z oskarżenia prywatnego bywa to droga bardzo długa, a często ślepa.

Czego to stanowisko nie obejmuje. Nie dotyczy wypowiedzi o osobach publicznych w zakresie ich działalności publicznej, nie dotyczy debaty politycznej i nie dotyczy komentowania zdarzeń. Dotyczy zarzutów formułowanych pod nazwą konkretnego podmiotu w serwisach, których funkcją jest gromadzenie opinii o tym podmiocie.

Uczciwe zastrzeżenie o naszym interesie. Prowadzimy odpłatną działalność polegającą na usuwaniu treści dla firm. Wprowadzenie progu weryfikacji zmniejszyłoby liczbę spraw, na których zarabiamy - i mówimy to wprost, żeby nikt nie musiał tego wyliczać za nas.

  • Uprawdopodobnienie, nie dowód - i nie ujawnianie tożsamości.
  • Bez oceny treści - krytyka pozostaje dopuszczalna.
  • Standard z handlu - recenzja od osoby, która kupiła.
  • Naprawia asymetrię ryzyka - autor kontra opisany.
  • Nie dotyczy debaty publicznej - ani osób publicznych.
  • Działa przeciw naszemu interesowi - i mówimy to wprost.

Stanowisko 02 · rozwinięcie

Odwołanie: krok, na którym wszystko się rozstrzyga

Z całej procedury zgłoszeniowej to jest moment o największym znaczeniu praktycznym. I moment, z którego rezygnuje większość ludzi.

Jak to wygląda od strony zgłaszającego. Rodzic wysyła zgłoszenie, dostaje odmowę z formułą „treść nie narusza naszych zasad" i wyciąga wniosek, że sprawa jest przegrana. Bardzo często nie wie nawet, że odwołanie istnieje, bo informacja o nim bywa schowana w komunikacie odmownym.

Dlaczego odwołanie działa. Pierwsze zgłoszenie ocenia zwykle system automatyczny, który porównuje treść z regułami przypisanymi do wybranej kategorii. Odwołanie w wielu serwisach trafia do człowieka - a człowiek widzi to, czego automat nie rozpoznaje: że treść dotyczy dziecka, że jest częścią większej całości i że autor prowadzi ją od tygodni.

Co z tego wynika o pierwszej ocenie. Jeżeli po odwołaniu treść znika, to znaczy, że przy pierwszym zgłoszeniu oceniono ją błędnie. Nie chodzi więc o to, że odwołanie daje drugą szansę - chodzi o to, że pierwsza decyzja bywa po prostu nietrafna, a ciężar jej naprawienia spoczywa w całości na osobie pokrzywdzonej.

Dlaczego przy dzieciach żądamy oceny ludzkiej obligatoryjnie. Przy treściach dotyczących osób niepełnoletnich koszt błędnej odmowy jest nieporównywalnie wyższy niż przy innych kategoriach, a czas ma znaczenie krytyczne. Dziecko, które w poniedziałek zobaczyło treść o sobie w grupie klasowej, nie potrzebuje rozstrzygnięcia w piątek.

Co możemy powiedzieć z własnej praktyki. W prowadzonych przez nas sprawach odwołanie od pierwszej odmowy bywa krokiem, po którym treść znika. Zaznaczamy przy tym, że jest to obserwacja z próby obciążonej doborem - trafiają do nas sprawy osób, które nas znalazły - a nie wynik badania.

Co powinno się zmienić. Informacja o możliwości odwołania powinna być widoczna w samym komunikacie odmownym, sformułowana zrozumiale i umieszczona przed uzasadnieniem, a nie po nim. To jest zmiana o zerowym koszcie technicznym.

krok 1

Ocenia system automatyczny według reguł kategorii.

krok 2

Formuła szablonowa, informacja o odwołaniu bywa schowana.

krok 3

Tu odpada większość zgłaszających.

krok 4

W wielu serwisach trafia do człowieka.

wniosek

A ciężar naprawy spoczywa na pokrzywdzonym.

postulat

Przed uzasadnieniem, nie po nim. Koszt techniczny zerowy.

Stanowisko 10 · rozwinięcie

Dlaczego edukacja prawna przed kolejną kampanią

To stanowisko brzmi najmniej efektownie z całej dziesiątki i uważamy je za najważniejsze. Opiera się na jednej liczbie: trzy dziesiąte procenta.

Tyle osób zdefiniowało mowę nienawiści jako przestępstwo w badaniu Centrum Badania Opinii Społecznej. To jest w praktyce zero. Nie chodzi o to, że ludzie znają przepisy pobieżnie albo mylą kwalifikacje - chodzi o to, że sama kategoria „to może mieć konsekwencje prawne" nie pojawia się w spontanicznych odpowiedziach.

Ta liczba tłumaczy więcej niż jakakolwiek inna. Ludzie nie zgłaszają nie dlatego, że im się nie chce. Nie idą na komisariat, bo zakładają, że w internecie nic nie da się zrobić. Nie odwołują się od odmowy platformy, bo nie wiedzą, że odwołanie w ogóle istnieje. Nie składają wniosku do wyszukiwarki, bo nie wiedzą, że taka ścieżka jest.

Zestawmy to z danymi o młodzieży. Odsetek nastolatków przekonanych, że osoby obrażające w internecie pozostają bezkarne, wzrósł z trzydziestu sześciu procent w 2018 roku do 51,3 procent w 2022. Ponad połowa młodych zakłada dziś, że hejt nie ma konsekwencji - i powtarza w ten sposób coś, czego dorośli nie umieli podważyć, bo sami tego nie wiedzą.

Dlaczego kampanie świadomościowe tego nie zmieniają. Bo one mówią, że hejt jest zły. To ludzie już wiedzą - z badania CBOS wynika, że połowa dostrzega społeczne przyzwolenie na obrażanie, a osiemdziesiąt pięć procent uznaje nienawistne wypowiedzi za problem. Brakuje nie przekonania, że coś jest złe, tylko informacji, co konkretnie z tym zrobić.

Czego dokładnie się domagamy. Żeby w materiałach edukacyjnych dla szkół, w komunikatach instytucji i w kampaniach publicznych obok apelu znalazła się instrukcja: jaka kategoria zgłoszenia, gdzie odwołanie, kiedy zawiadomienie, kiedy skarga do organu ochrony danych i pod jaki numer zadzwonić. Cztery zdania zamiast plakatu.

Zastrzeżenie, które powtarzamy zawsze. Nie każdy hejt jest przestępstwem i nie twierdzimy inaczej. Zakres ochrony prawnej różni się w zależności od cechy, której dotyczy atak, a znaczna część wypowiedzi obraźliwych nie wypełnia znamion żadnego czynu zabronionego. Rzecz w tym, że przy świadomości na poziomie trzech dziesiątych procenta nikt tego rozróżnienia nawet nie zaczyna robić.

  • 0,3% - wie, że mowa nienawiści bywa przestępstwem.
  • 51,3% wobec 36% - wzrost poczucia bezkarności wśród młodych.
  • 85% - uznaje nienawistne wypowiedzi za problem.
  • Brakuje instrukcji, nie apelu - ludzie już wiedzą, że to złe.
  • Cztery zdania zamiast plakatu - kategoria, odwołanie, zawiadomienie, numer.
  • Nie każdy hejt to przestępstwo - zastrzeżenie powtarzane zawsze.

Stanowisko 04 · rozwinięcie

Nazwa firmy w cudzych rękach

To stanowisko dotyczy obszaru, o którym prawie nikt nie pisze, a który dotyka setek tysięcy polskich przedsiębiorców. Wizytówka firmy w wyszukiwarce nie należy w praktyce do firmy.

Jak to działa. Pod wizytówką znajduje się funkcja zaproponowania zmiany, dostępna dla każdego użytkownika. Można zaproponować zmianę nazwy, adresu, godzin otwarcia, numeru telefonu i kategorii działalności. Można też zgłosić, że firma jest trwale zamknięta albo że w ogóle nie istnieje.

Kto o tym decyduje. Zgłoszenie rozpatruje system automatyczny, który waży wiarygodność zgłaszającego. Użytkownik o wysokim statusie w programie lokalnych przewodników bywa dla tego systemu bardziej wiarygodny niż właściciel firmy zalogowany na własnym koncie - i to jest sedno problemu.

Co z tego wynika w praktyce. W branżach, w których widoczność w mapach przekłada się wprost na telefony od klientów, jest to narzędzie walki konkurencyjnej. Firma, która przez lata używała pełnej nazwy - tej samej co na szyldzie, na fakturach i w rejestrze - budzi się z nazwą okrojoną i dowiaduje się o tym nie od operatora usługi, tylko od klienta, który jej nie znalazł.

Przywracanie bywa zajęciem na miesiące. Znamy sprawy, w których poprawna nazwa była zmieniana przez osoby trzecie i przywracana ręcznie kilkukrotnie, mimo że przez cały czas była zgodna z szyldem na budynku i z dokumentami rejestrowymi. Za każdym razem procedura zaczynała się od nowa.

Osobnym problemem są zawieszenia. Wizytówka może zostać zawieszona bez uprzedzenia i bez podania konkretnego powodu. Komunikat jest ogólny, odwołanie składa się przez formularz, a odpowiedź przychodzi z systemu. Dla firmy jednooddziałowej oznacza to zniknięcie z map z dnia na dzień.

Czego dokładnie się domagamy. Żeby nazwa zweryfikowana dokumentem rejestrowym była chroniona przed zmianą na wniosek osoby trzeciej, a zgłoszenie takiej osoby traktowane jako sygnał kierowany do właściciela, a nie jako decyzja podejmowana za jego plecami. To nie wymaga nowego prawa - wymaga zmiany domyślnego ustawienia w cudzym systemie.

Dlaczego uważamy to za sprawę praw, nie techniki. Nazwa firmy jest dobrem osobistym przedsiębiorcy i elementem jego tożsamości zawodowej. Jeżeli anonimowy użytkownik może ją zmienić jednym kliknięciem, a właściciel musi tygodniami udowadniać, że nazywa się tak, jak się nazywa, to nie jest usterka interfejsu.

  • Zaproponuj zmianę - dostępne dla każdego użytkownika.
  • Nazwa, adres, godziny, telefon - wszystko do zmiany.
  • Można zgłosić zamknięcie - albo nieistnienie firmy.
  • Decyduje automat - ważąc wiarygodność zgłaszającego.
  • Właściciel bywa mniej wiarygodny - niż aktywny użytkownik map.
  • Przywracanie wielokrotne - procedura od nowa za każdym razem.
  • Zawieszenie bez uzasadnienia - komunikat ogólny.
  • Nazwa to dobro osobiste - nie pole tekstowe w cudzej bazie.

Stanowiska 05 i 09 · rozwinięcie

Dlaczego przy dzieciach żądamy więcej

Dwa z dziesięciu stanowisk dotyczą wyłącznie osób niepełnoletnich i traktujemy je jako priorytet bezwzględny. Powód jest prosty: przy dziecku wszystko dzieje się szybciej i kosztuje więcej.

Czas działa inaczej. Treść opublikowana w grupie klasowej w poniedziałek jest obejrzana przez wszystkich do wtorku. Usunięcie jej w piątek nie cofa niczego - dziecko wraca do klasy, w której każdy już to widział. Przy dorosłym opóźnienie oznacza dłuższą ekspozycję, przy dziecku oznacza inną sprawę.

Dziecko nie ma narzędzi. Nie zna procedur, nie wie o odwołaniu, nie napisze pisma do podmiotu hostującego i nie złoży wniosku do wyszukiwarki. Jest zdane na dorosłego, a z badania EU Kids Online wynika, że ponad sześćdziesiąt procent nastolatków nigdy lub prawie nigdy nie otrzymało pomocy od nauczyciela po napotkaniu niepokojącej treści.

Dziecko najczęściej nie mówi nikomu. Z badania NASK wynika, że około czterdziestu procent ofiar cyberprzemocy nie zgłosiło tego nikomu i nie szukało pomocy. Przy przemocy seksualnej w sieci ujawniło ten fakt jedynie 29,3 procent osób, których to dotyczyło. Każdy system oparty na zgłoszeniu obsługuje więc mniejszość przypadków.

Ochrona domyślna rozwiązuje część problemu bez udziału kogokolwiek. Konto prywatne od pierwszej sekundy, ograniczony krąg osób mogących pisać i komentować, wyłączona lokalizacja. To są ustawienia, które chronią dziecko także wtedy, gdy rodzic o nich nie wie - a ponad czterdzieści procent nastolatków nigdy nie usłyszało od rodziców podstawowej rozmowy o bezpieczeństwie w sieci.

Dlaczego to nie jest postulat nadmiarowy. Nie żądamy, żeby platformy budowały nowe systemy. Żądamy, żeby wartość domyślna przy koncie osoby niepełnoletniej była ustawiona na ochronę, a nie na widoczność. Zmiana wartości domyślnej jest najtańszą interwencją, jaka istnieje, i jednocześnie najskuteczniejszą, bo działa na wszystkich, którzy niczego nie zmienili.

Skala, o której mówimy. Czterdzieści procent nastolatków doświadczyło cyberprzemocy, a sześćdziesiąt sześć procent dzieci doświadczyło przemocy ze strony rówieśników. Odsetek długotrwałego znęcania się wzrósł z jedenastu procent w 2013 roku do osiemnastu w 2023. To nie jest zjawisko marginalne, przy którym wystarczą działania miękkie.

czas

Usunięcie w piątek nie cofa poniedziałku.

>60%

Po napotkaniu niepokojącej treści.

ok. 40%

Systemy oparte na zgłoszeniu obsługują mniejszość.

>40%

Dlatego ochrona musi być domyślna.

11→18%

Wzrost w ciągu dekady.

postulat

Najtańsza interwencja i najskuteczniejsza.

Krytycznie

Dziesięć rozwiązań, które naszym zdaniem nie rozwiązują problemu

Wszystkie pojawiają się w debacie o hejcie i wszystkie brzmią na pierwszy rzut oka rozsądnie. Wyjaśniamy, dlaczego wobec każdego mamy zastrzeżenia - to również jest nasze stanowisko.

Zakaz telefonów dla dzieci

Urządzenie przenosi się do kolegi, a rodzic traci wgląd i możliwość rozmowy. Przemoc rówieśnicza dzieje się także poza siecią.

Koniec anonimowości w internecie

Uderza w osoby, dla których anonimowość jest ochroną, a nie w sprawców, którzy i tak działają z kont zakładanych na cudze dane.

Oprogramowanie kontrolne bez wiedzy dziecka

Odkryte niszczy zaufanie, a bez zaufania dziecko przestaje mówić o problemach. Koszt przewyższa korzyść.

Kampanie mówiące, że hejt jest zły

Ludzie już to wiedzą. Brakuje instrukcji, co konkretnie zrobić, a nie przekonania, że coś jest złe.

Zaostrzanie kar bez zmiany zgłoszeń

Przy świadomości prawnej na poziomie trzech dziesiątych procenta wysokość kary nie ma znaczenia, skoro nikt nie zgłasza.

Publiczne piętnowanie sprawców

Uruchamia dokładnie ten sam mechanizm, przeciwko któremu występujemy, a przy nieletnich jest szczególnie szkodliwe.

Automatyczne filtrowanie treści

Automat nie rozpoznaje kontekstu, ironii ani nieprawdziwości. Filtry usuwają za dużo i za mało jednocześnie.

Wymaganie od platform wykrywania fałszywek

Prawdziwości cudzego doświadczenia nie da się ustalić po tekście. To zarzut niewykonalny, który odwraca uwagę od progu wejścia.

Kolejny rejestr albo urząd

Narzędzia już istnieją, w tym ścieżka skargowa z aktu o usługach cyfrowych. Problemem jest to, jak rzadko ktokolwiek z nich korzysta.

Bojkoty i akcje nacisku

Skuteczne bywają, ale organizacja zajmująca się usuwaniem hejtu nie powinna uruchamiać mechanizmów, które w innych rękach są atakiem.

To nie jest lista rzeczy, których nie wolno robić - to lista rzeczy, po których nie należy oczekiwać rozwiązania problemu. Część z nich ma sens jako element szerszego działania. Wszystkie natomiast bywają przedstawiane jako odpowiedź wystarczająca, a nie są - i to jest właśnie treść naszego zastrzeżenia.

Archiwum

Jak prowadzimy archiwum stanowisk

Stanowisko, które da się po cichu zmienić, nie jest stanowiskiem. Dlatego prowadzimy to w sposób, który pozwala sprawdzić, co twierdziliśmy wcześniej.

Każda zmiana treści stanowiska jest odnotowywana. Nie podmieniamy tekstu bez śladu i nie usuwamy wersji wcześniejszych. Przy zmianie podajemy, co się zmieniło i dlaczego - najczęściej dlatego, że pojawiły się nowe dane albo zmienił się stan prawny.

Wycofane stanowisko zostaje opisane, nie skasowane. Jeżeli uznamy, że któreś z twierdzeń było błędne, zostawiamy informację o tym, że je wycofaliśmy, wraz z powodem. Organizacja, po której zostają wyłącznie aktualne poglądy, jest trudna do rozliczenia.

Dane, na których opieramy stanowiska, są aktualizowane przy każdej nowej edycji cytowanych badań. Przy okazji sprawdzamy, czy wniosek nadal się broni. Zdarza się, że nowy pomiar wzmacnia stanowisko, i zdarza się, że je osłabia - w obu przypadkach to odnotowujemy.

Redakcje, które nas kiedyś cytowały, mogą w każdej chwili zapytać o stan aktualny. Przy materiałach archiwalnych, do których wracają Państwo po roku, warto sprawdzić, czy cytowane stanowisko nadal brzmi tak samo. Odpowiadamy na takie pytania od ręki.

Nie prowadzimy archiwum cudzych wypowiedzi o nas. Nie zbieramy materiałów krytycznych, nie tworzymy list ani zestawień i nie odnosimy się publicznie do tego, kto co o nas napisał. Jeżeli w materiale znajdzie się nieścisłość dotycząca naszej wypowiedzi, prosimy o korektę w rozmowie z redakcją i na tym poprzestajemy.

Nie prowadzimy też żadnych statystyk cytowań. Nie liczymy, ile razy nas przywołano, i nie traktujemy tego jako miary skuteczności. Miarą jest liczba spraw, które udało się poprowadzić, i liczba osób, które trafiły do nas, bo zobaczyły gdzieś numer telefonu.

  • Zmiany odnotowywane - z powodem, bez cichej podmiany.
  • Wycofane stanowisko opisane - nie skasowane.
  • Dane aktualizowane - przy każdej nowej edycji badań.
  • Wniosek sprawdzany ponownie - nowy pomiar bywa go osłabia.
  • Pytanie o stan aktualny - odpowiadamy od ręki.
  • Bez archiwum krytyki - i bez publicznych odpowiedzi.
  • Bez statystyk cytowań - to nie jest miara skuteczności.

Zasady

Jak cytować nasze stanowiska

Nie wymagamy zgody na cytowanie i nie prowadzimy rejestru tego, kto nas cytuje. Prosimy natomiast o kilka rozróżnień, które chronią przede wszystkim redakcję.

Stanowisko jest naszą oceną, nie ustaleniem badawczym. Każde z dziesięciu zdań powyżej to twierdzenie Fundacji, za które odpowiadamy my. Dane, które przy nich przytaczamy, pochodzą od innych instytucji i to im należy je przypisać.

Danych z naszych stron nie należy przypisywać nam. Wyniki badań NASK, Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, Centrum Badania Opinii Społecznej czy EU Kids Online pozostają wynikami tych instytucji, także wtedy, gdy znaleźli je Państwo u nas. Nas można podać jako miejsce, w którym zebrano je w jednym opracowaniu.

Prosimy o formułę „Fundacja Usuwanie Hejtu". Nie „eksperci od hejtu", nie „organizacja zajmująca się usuwaniem treści", nie „fundacja z Krakowa". Pełna nazwa pozwala czytelnikowi sprawdzić, kogo cytuje - i to jest cała racja tej prośby.

Cytat we fragmencie jest w porządku, o ile nie zmienia sensu. Nasze stanowiska są sformułowane tak, żeby pierwsze zdanie każdego dało się zacytować samodzielnie. Prosimy natomiast, żeby przy stanowisku pierwszym nie pomijać zastrzeżenia o tym, że nie oczekujemy od platform zgadywania - bez niego twierdzenie brzmi jak żądanie niewykonalne i takie właśnie zarzuty ściąga.

Prosimy też o jedno rozróżnienie przy stanowisku dziesiątym. Twierdzimy, że najpilniejszą potrzebą jest edukacja prawna - nie twierdzimy, że kampanie świadomościowe są bezużyteczne. Skrócenie tego do zdania „fundacja krytykuje kampanie" zmienia sens na przeciwny i takiej wersji nie uznajemy za nasze stanowisko.

Przy stanowiskach dotyczących obszarów komercyjnych prosimy o zaznaczenie naszego interesu. Prowadzimy odpłatną działalność w zakresie usuwania treści dla firm. Przy stanowisku o progu weryfikacji opinii i o nazwach firm ta okoliczność powinna być czytelnikowi znana.

Nie autoryzujemy stanowisk. Są opublikowane, są nasze i są do wzięcia. Prosimy tylko o możliwość sprawdzenia cytatu, jeżeli nasza wypowiedź została udzielona w rozmowie, a nie zaczerpnięta z tej strony.

Nie prosimy o odesłanie do naszej strony ani o link. Jeżeli redakcja go doda, tym lepiej dla czytelnika, ale nie warunkujemy tym niczego.

  • Stanowisko to nasza ocena - nie ustalenie badawcze.
  • Dane przypisywać instytucjom - nie nam.
  • Pełna nazwa Fundacji - żeby dało się nas sprawdzić.
  • Fragment tak, o ile nie zmienia sensu - pierwsze zdanie stoi samo.
  • Zastrzeżenie przy stanowisku pierwszym - nie żądamy zgadywania.
  • Nasz interes zaznaczony - przy obszarach komercyjnych.
  • Bez autoryzacji i bez linku - nie warunkujemy niczego.

Odpowiedzialność

Co robimy, gdy się pomylimy

Organizacja, która domaga się od platform uzasadniania decyzji i prostowania błędów, musi mieć własną procedurę na tę okoliczność. Oto nasza, ustalona z góry, a nie w razie potrzeby.

Poprawiamy w tym samym miejscu. Błędna liczba albo nieścisłe sformułowanie jest korygowane na tej samej stronie, na której się pojawiło, z widoczną informacją, że tekst został zmieniony. Nie usuwamy po cichu i nie podmieniamy treści bez śladu.

Informujemy redakcje, które od nas tę liczbę otrzymały. Nie czekamy, aż same zauważą. Jeżeli materiał już się ukazał, prosimy o korektę i podajemy właściwą wersję wraz ze wskazaniem źródła.

Nie zrzucamy odpowiedzialności na źródło, z którego wzięliśmy liczbę. Jeżeli powtórzyliśmy cudzą liczbę bez sprawdzenia, błąd jest nasz, nie tego, kto ją opublikował pierwszy. To my mieliśmy obowiązek sięgnąć do oryginalnego raportu.

Nie tłumaczymy się skrótem myślowym. Zdanie „chodziło nam o coś innego" nie jest korektą. Korektą jest podanie właściwej wersji i wskazanie, na czym polegała pomyłka.

Zmiana stanowiska też jest możliwa. Jeżeli pojawią się dane, które podważą któreś z dziesięciu twierdzeń powyżej, zmienimy je i napiszemy o tym wprost, razem z uzasadnieniem. Stanowisko, którego nie da się zmienić pod wpływem danych, nie jest stanowiskiem, tylko przekonaniem.

Nie prowadzimy sporów publicznych o własne pomyłki i nie zamierzamy tego zmieniać. Jeżeli ktoś wskaże nam błąd, sprawdzamy i odpowiadamy rzeczowo. Nie odpowiadamy natomiast na zarzuty formułowane w sposób, który nie pozwala ich zweryfikować - i mówimy o tym wprost zamiast milczeć.

Jak zgłosić nam błąd. Wiadomość na biuro@usuwaniehejtu.pl albo telefon pod 222 900 142. Prosimy o wskazanie konkretnego zdania i, jeśli to możliwe, źródła, które według Państwa mówi co innego. Odpowiadamy w ciągu doby.

  • Korekta w tym samym miejscu - z widoczną informacją o zmianie.
  • Powiadamiamy redakcje - nie czekamy, aż zauważą.
  • Błąd jest nasz - także przy cudzej liczbie.
  • Bez tłumaczenia skrótem myślowym - to nie jest korekta.
  • Stanowisko może się zmienić - jeśli podważą je dane.
  • Bez sporów publicznych - odpowiadamy rzeczowo.
  • Zgłoszenie błędu - mail albo telefon, odpowiedź w dobę.

Realizm

Co z tych postulatów da się wdrożyć od jutra

Rozdzielamy je na trzy grupy według tego, czego wymagają. Sześć z dziesięciu nie potrzebuje żadnej zmiany prawa - potrzebuje decyzji o zmianie ustawienia domyślnego.

Grupa pierwsza: sama decyzja operatora usługi. Widoczna informacja o możliwości odwołania w komunikacie odmownym. Konto osoby niepełnoletniej prywatne od pierwszej sekundy. Ochrona nazwy zweryfikowanej dokumentem rejestrowym przed zmianą przez osobę trzecią. Punkt kontaktowy z odpowiedzią od człowieka. Wszystkie cztery to zmiany o niskim koszcie technicznym i żadna nie wymaga ustawodawcy.

Grupa druga: egzekwowanie obowiązków, które już istnieją. Obowiązek uzasadniania decyzji o usunięciu albo pozostawieniu treści oraz wewnętrzny tryb odwoławczy są przewidziane w akcie o usługach cyfrowych. Nie trzeba tu nowego prawa - trzeba, żeby ktoś z tych narzędzi korzystał. Ścieżka skargowa do organu nadzoru istnieje i jest bezpłatna.

Grupa trzecia: zmiana wymagająca rozstrzygnięcia ustawodawcy. Próg weryfikacji przy publikowaniu zarzutów pod nazwą konkretnego podmiotu oraz sztywne terminy rozpatrywania zgłoszeń dotyczących małoletnich. To są postulaty najdalej idące i mamy świadomość, że wymagają debaty, w której nasz głos jest jednym z wielu.

Postulat dziesiąty stoi osobno, bo nie jest skierowany do nikogo konkretnego. Edukacja prawna nie wymaga ustawy ani decyzji platformy - wymaga tego, żeby w każdym materiale, komunikacie i lekcji obok apelu znalazła się instrukcja. To może zrobić każdy, kto pisze o tym temacie, i dlatego uważamy ten postulat za najłatwiejszy do zrealizowania z całej dziesiątki.

Nie mamy złudzeń co do naszej pozycji. Jesteśmy niewielką organizacją, a adresatami części tych postulatów są spółki o światowym zasięgu. Nasza rola sprowadza się do powtarzania tych samych rzeczy w każdej prowadzonej sprawie, w każdym odwołaniu i w każdej rozmowie z dziennikarzem - i do tego, żeby postulaty pozostawały wykonalne, bo tylko takie mają szansę kiedykolwiek się przebić.

Dlatego unikamy żądań maksymalistycznych. Łatwo byłoby domagać się rozwiązań brzmiących mocniej, a niemożliwych do wdrożenia - tyle że każdy taki postulat osłabia pozostałe. Wolimy dziesięć zdań, przy których nikt nie może powiedzieć, że są oderwane od rzeczywistości.

grupa 1

Cztery postulaty. Niski koszt techniczny, bez ustawodawcy.

grupa 2

Obowiązki z aktu o usługach cyfrowych już obowiązują.

grupa 3

Próg weryfikacji i sztywne terminy przy dzieciach.

osobno

Nie wymaga niczyjej decyzji. Może to zrobić każdy piszący.

zasada

Postulat niewykonalny osłabia wszystkie pozostałe.

Adresaci

Do kogo kierujemy te stanowiska

Stanowisko wydane w próżnię jest wpisem w internecie. Poniżej podmioty, do których faktycznie je kierujemy, i tryb, w jakim to robimy.

Do platform, w toku prowadzonych spraw. Nie w formie apeli, tylko w konkretnych zgłoszeniach, odwołaniach i pismach. Postulat o człowieku w procedurze odwoławczej ma sens przede wszystkim wtedy, gdy powtarza się go przy każdej sprawie, w której automat pomylił się w oczywisty sposób.

Do organów nadzoru. Akt o usługach cyfrowych przewiduje krajową ścieżkę skargową na sposób działania platform. To jest droga wolniejsza od publicystyki, ale jedyna, która zostawia ślad w aktach.

Do organu ochrony danych osobowych. W sprawach dotyczących publikacji danych dzieci. Skarga jest bezpłatna, składa się ją samodzielnie, a dane małoletnich podlegają wzmocnionej ochronie.

Do szkół i placówek. Przy postulacie domyślnej ochrony małoletnich najbardziej praktycznym adresatem bywa nie platforma, lecz konkretna szkoła - bo to ona ma obowiązek posiadać standardy ochrony małoletnich i publikować je na swojej stronie.

Do mediów. Nie po to, żeby nas cytowano, tylko dlatego, że przy postulacie edukacji prawnej materiał prasowy jest narzędziem skuteczniejszym od wszystkiego, czym dysponujemy. Przy świadomości prawnej na poziomie trzech dziesiątych procenta każdy tekst wyjaśniający, że część zachowań w sieci ma konsekwencje, robi więcej niż nasza kampania.

Do rodziców i przedsiębiorców, bezpośrednio. Przez materiały udostępniane bez opłat i bez zapisów. Postulat traci sens, jeżeli osoba, której miał służyć, nigdy się o nim nie dowie.

Czego nie robimy. Nie organizujemy akcji nacisku, nie zbieramy podpisów pod petycjami i nie wzywamy do bojkotów. Nie uważamy tych narzędzi za niewłaściwe - uważamy, że nie są nasze, i że organizacja zajmująca się usuwaniem hejtu powinna szczególnie uważać na to, żeby sama nie uruchamiać mechanizmów, które w innych rękach są atakiem.

platformy

Zgłoszenia, odwołania i pisma, nie apele.

nadzór

Wolniejsza, ale zostawia ślad w aktach.

dane

Skarga bezpłatna, wzmocniona ochrona małoletnich.

szkoły

Obowiązkowe i publikowane na stronie placówki.

media

Najskuteczniejsze narzędzie przy świadomości na poziomie 0,3%.

nigdy

Bez petycji i bojkotów - to nie są nasze narzędzia.

Bez owijania

Dwadzieścia złotych miesięcznie kupuje niezależność

Nie przyjmujemy pieniędzy od platform, od podmiotów zainteresowanych naszym stanowiskiem ani od nikogo, kto oczekiwałby wpływu na jego treść. To dobra zasada i kosztowna - utrzymuje ją część komercyjna i darowizny.

20 zł miesięcznie

Tyle kosztuje niezależność

Organizacja finansowana przez podmiot, o którym się wypowiada, nie ma stanowisk - ma komunikaty. Nie przyjmujemy pieniędzy od platform ani od nikogo zainteresowanego określonym wydźwiękiem, a to znaczy, że budżet musi pochodzić skądinąd. Najczęściej z dwudziestu złotych miesięcznie.

Wybieram 20 zł
50 zł miesięcznie

Sprawa jednego dziecka

W skali roku kilkanaście godzin pracy przy sprawie dziecka. Przypominamy liczbę, którą podajemy w każdym materiale: około czterdziestu procent ofiar cyberprzemocy nie zgłasza tego nikomu.

Wybieram 50 zł
100 zł miesięcznie

Postulat, który dociera dalej

Druk i aktualizacja materiałów dla szkół oraz utrzymanie infolinii. Stanowisko, o którym nikt się nie dowie, jest wpisem w internecie - dopiero materiał w rękach rodzica cokolwiek zmienia.

Wybieram 100 zł
bez pieniędzy

Też się liczy

Zacytować stanowisko, jeśli uznają je Państwo za sensowne. Zapytać eksperta - nas i każdego innego - czy zarabia na temacie materiału. Podać numer 116 111 przy materiale o dzieciach.

Przeliczenia mają charakter poglądowy i opisują rząd wielkości kosztów, a nie sztywny cennik.

Pytania

To, o co pytacie najczęściej

Tak, w całości albo we fragmencie, bez pytania nas o zgodę i bez podawania linku. Prosimy o dwie rzeczy: o pełną nazwę Fundacji, żeby czytelnik mógł nas sprawdzić, oraz o nieprzypisywanie nam danych, które przy stanowiskach przytaczamy – pochodzą od NASK, Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, CBOS i EU Kids Online i to im należy je przypisać.

Bo do naszej infolinii dzwonią ludzie o wszystkich możliwych poglądach i dzwonią z powodu tych samych mechanizmów. Organizacja przypisana do jednego obozu przestaje być miejscem, do którego zadzwoni ktoś z drugiego, a to oznacza po prostu mniej pomocy udzielonej dzieciom. Nasze postulaty są techniczne i pozostają aktualne bez względu na to, kto je będzie wdrażał.

Tak i piszemy o tym wprost. Jeżeli pojawią się dane podważające któreś z dziesięciu twierdzeń, zmienimy je i podamy uzasadnienie w tym samym miejscu. Stanowisko, którego nie da się zmienić pod wpływem danych, nie jest stanowiskiem, tylko przekonaniem – a od przekonań są inne organizacje.

Jeżeli postępowanie jest w toku – nie, ani naszej, ani cudzej. Jeżeli wiemy o sprawie tylko z mediów – powiemy to wprost, bo ekspert powtarzający treść doniesienia zaśmieca materiał zamiast go wzmacniać. Możemy natomiast opisać mechanizm zdarzeń tego typu, wskazać, co jest w takim przebiegu typowe, a co nietypowe, i czego z publicznego opisu nie da się wywnioskować.

Stanowiska są stanowiskami Fundacji jako organizacji i tak je podpisujemy. Wypowiedzi udzielane w rozmowie z dziennikarzem są imienne – nie udzielamy komentarzy jako anonimowe źródło i nie mówimy rzeczy, pod którymi nie podpisalibyśmy się nazwiskiem. Fundacja jest wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0001263258.

Nie i nie przyjmiemy. Nie bierzemy też zapłaty za wypowiedź od żadnego podmiotu zainteresowanego jej wydźwiękiem ani prowizji od kogokolwiek. Prowadzimy natomiast odpłatną działalność polegającą na usuwaniu treści dla firm i mówimy o tym z własnej inicjatywy – przy stanowiskach dotyczących obszarów komercyjnych prosimy o zaznaczenie tej okoliczności w materiale.

Prosimy o wiadomość na biuro@usuwaniehejtu.pl albo telefon pod 222 900 142, ze wskazaniem konkretnego zdania i, jeśli to możliwe, źródła mówiącego co innego. Odpowiadamy w ciągu doby. Jeżeli błąd potwierdzimy, poprawiamy go w tym samym miejscu, z widoczną informacją o zmianie, i powiadamiamy redakcje, które tę liczbę od nas otrzymały.

Tak, pierwsze. Wprowadzenie progu weryfikacji przy publikowaniu opinii zmniejszyłoby liczbę fałszywych treści, a więc i liczbę spraw, na których zarabiamy usuwając je dla firm. Piszemy o tym wprost w rozwinięciu tego stanowiska, żeby nikt nie musiał tego wyliczać za nas. Uważamy, że organizacja postulująca coś wbrew własnemu interesowi powinna to zaznaczyć – a nie liczyć, że nikt nie zauważy.

Dwa z dziesięciu. Cztery kolejne wymagają wyłącznie decyzji operatora usługi o zmianie ustawienia domyślnego, a dwa mieszczą się w obowiązkach, które akt o usługach cyfrowych już nakłada – tam problemem nie jest brak przepisu, tylko to, jak rzadko ktokolwiek z niego korzysta. Postulat o edukacji prawnej nie wymaga niczyjej decyzji i może go realizować każdy, kto pisze o tym temacie.

Nie organizujemy akcji nacisku, nie zbieramy podpisów i nie wzywamy do bojkotów – także cudzych. Nie uważamy tych narzędzi za niewłaściwe, uważamy, że nie są nasze. Organizacja zajmująca się usuwaniem hejtu powinna szczególnie uważać, żeby sama nie uruchamiała mechanizmów, które w innych rękach są atakiem. Chętnie natomiast wypowiemy się merytorycznie o problemie, którego kampania dotyczy.

Zostań stałym wsparciem

Wybierz swój poziom w walce z hejtem.

Comiesięczne wsparcie daje nam to, czego hejt nie ma - stabilność. Dzięki stałym darczyńcom działamy bez przerwy. Wybierz poziom i dołącz.

Obrońca
20 zł / mies.
Patron
50 zł / mies.
Mecenas
100 zł / mies.
Strażnik Prawdy
250 zł / mies.
Rycerz
500 zł / mies.
Komandor
1 000 zł / mies.
Ambasador
2 500 zł / mies.
Filar Fundacji
5 000 zł / mies.
Tarcza
10 000 zł / mies.
Bohater
50 000 zł / mies.
Legenda
100 000 zł / mies.
Pogromca Hejtu
1 000 000 zł / mies.

Wolisz własną kwotę?

Wpisz dowolną sumę — każda złotówka to realne działania. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak Ci wygodnie.

Najszybciej

Jednorazowa zrzutka

Nie chcesz subskrypcji? Wpłać jednorazowo na publiczną zbiórkę - też trafia na Ścianę Chwały.

Wpłać na zrzutkę
Dla firm

Przelew na konto

Dla większych darowizn i wsparcia firmowego. Wystaw przelew bezpośrednio na konto fundacji.

nr konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002

Na koniec

Dziesięć zdań, żadnego o polityce

Wszystkie nasze stanowiska są techniczne i wykonalne dziś. Cztery mieszczą się w obowiązkach, które prawo już nakłada. Problemem w tym obszarze nie jest brak przepisów, tylko to, jak rzadko ktokolwiek z nich korzysta.