Program dla szkół · Fundacja Usuwanie Hejtu
Sto gablot na szkolnych korytarzach
Gablota z informacjami o hejcie i numerami pomocowymi, powieszona tam, gdzie uczniowie i tak stoją. Szkoła nie płaci nic, nie organizuje żadnej zbiórki i nie prosi rodziców o złotówkę - dostaje gotową gablotę razem z materiałami.
Szkoły można zgłaszać już teraz, zanim zbiórka się zamknie. Kolejność zgłoszeń decyduje o kolejności wysyłki.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które można tu zrobić
Dwie z nich nie wymagają wpłacenia ani złotówki. Najprostszą rzeczą, jaką można zrobić dla konkretnej szkoły, jest po prostu ją zgłosić.
Jeżeli potrzebują Państwo pomocy, a nie gabloty: infolinia Fundacji to 222 900 142, przy sprawach osób niepełnoletnich pomagamy bez opłat. Dzieci i młodzież mogą dzwonić pod 116 111 - całą dobę i anonimowo.
Sedno
Informacja, po którą nie trzeba nikogo prosić
Największą przeszkodą w szkole nie jest brak pomocy, tylko to, że po pomoc trzeba pójść i powiedzieć o tym człowiekowi. Gablota rozwiązuje dokładnie ten jeden problem: numer da się przeczytać, nie pytając nikogo o nic.
Nastolatek nie pójdzie do pedagoga, żeby zapytać o numer. Bo wejście do tego gabinetu widzi pół korytarza i bo trzeba powiedzieć, po co się przyszło. Przy sprawie, o której człowiek jeszcze nikomu nie powiedział, to jest przeszkoda nie do przejścia w pierwszym tygodniu.
Przy gablocie można się zatrzymać na dziesięć sekund. Nikt nie wie, czy ktoś czyta ogłoszenia o wycieczce, plan lekcji, czy właśnie zapisuje sobie numer w telefonie. Ta anonimowość jest tu całą wartością i nie da się jej osiągnąć w żaden inny sposób w budynku szkoły.
Wisi tam, gdzie uczniowie i tak stoją. Przy szatni, przy sklepiku, obok sekretariatu. To są miejsca, w których człowiek czeka i nie ma co robić - czyli dokładnie te, w których czyta się rzeczy ze ścian.
Działa cały rok, bez niczyjej pracy. Warsztat kończy się razem z dzwonkiem, a materiał wysłany mailem do dyrekcji rozpływa się w skrzynce. Gablota wisi i pokazuje to samo w listopadzie, w marcu i w czerwcu, również wtedy, gdy nikt o niej nie pamięta.
Widzą ją też dorośli. Nauczyciele, rodzice na wywiadówce, woźna, trener. Numer, który zna wychowawca, bywa ważniejszy od numeru, który zna uczeń - bo to dorosły zwykle robi pierwszy telefon.
Nie zastępuje pedagoga ani zajęć. Gablota przenosi jedną informację: że jest gdzie zadzwonić i że da się coś zrobić. Wszystko, co dzieje się po telefonie, to praca ludzi finansowana z innych zbiórek.
- Nie trzeba nikogo pytać - i to jest cała wartość.
- Do pedagoga trzeba wejść - i powiedzieć po co.
- Dziesięć sekund przy gablocie - nikt nie wie, co się czyta.
- Tam, gdzie uczniowie stoją - szatnia, sklepik, sekretariat.
- Działa cały rok - bez niczyjej pracy.
- Widzą ją dorośli - a to oni robią pierwszy telefon.
Zawartość
Co jest w gablocie
Gablota bez treści to pudło na ścianie, więc materiały są częścią tego, co szkoła dostaje. Wszystkie przygotowane tak, żeby dało się je przeczytać w dziesięć sekund z odległości dwóch kroków.
Numery, dużą czcionką
116 111 dla dzieci i młodzieży, 222 900 142 do nas, 112 przy zagrożeniu. Największy element całej gabloty, czytelny z drugiego końca korytarza.
„Co zrobić w pierwszej godzinie”
Nie kasować, zrobić zrzuty, nie odpisywać, zgłosić. Cztery punkty, bo więcej nikt nie przeczyta stojąc w kolejce do szatni.
Jak zrobić zrzut, który się do czegoś nada
Z widoczną nazwą konta, datą i adresem strony. To jest rzecz, która przy samodzielnych próbach idzie źle najczęściej, a decyduje o wszystkim dalej.
Odmowa to nie koniec
Po odrzuceniu zgłoszenia przysługuje odwołanie i to na tym etapie usuwa się najwięcej treści. Informacja, której nie ma nigdzie indziej w szkole.
Dla świadka
Co zrobić, gdy hejt dotyczy kogoś innego. Zwykle wystarczy jedna prywatna wiadomość do osoby atakowanej - i to jest cała treść tej karty.
„Jeżeli to ty pisałeś”
Co zrobić, gdy człowiek zorientuje się, że był po drugiej stronie. Usunąć, nie dokładać więcej. Bez zadręczania i bez rozgrzeszania.
Dla rodzica
Po czym poznać, że coś się dzieje, i od jakiego zdania zacząć rozmowę. Kierowane do dorosłych czekających na wywiadówkę.
Kod do materiałów
Odnośnik do pełnych opracowań, które udostępniamy bez opłat i bez zakładania konta. Dla tych, którzy chcą przeczytać więcej niż dziesięć sekund.
Dla placówki
Co szkoła dostaje i czego nie musi robić
Wiemy, jak wyglądają propozycje kierowane do szkół: coś za coś, formularze, sprawozdania i prośba, żeby placówka sama na coś zebrała. Tutaj nie ma nic z tych rzeczy.
Szkoła nie płaci ani złotówki. Ani za gablotę, ani za materiały, ani za wysyłkę. Nie ma wkładu własnego, opłaty wpisowej, składki ani żadnej kwoty, którą trzeba by znaleźć w budżecie placówki.
Nie prosimy o zbiórkę wśród rodziców. Ani o wpłaty rady rodziców, ani o rozdawanie ulotek z numerem konta, ani o cokolwiek, co zamienia szkołę w miejsce zbierania pieniędzy. Gablotę finansują darczyńcy, a nie rodzice uczniów.
Nie ma sprawozdań ani formularzy. Nie trzeba niczego rozliczać, dokumentować ani odsyłać. Prosimy jedynie o zdjęcie powieszonej gabloty, i to wyłącznie po to, żeby darczyńca zobaczył, gdzie trafiła rzecz, którą sfinansował.
Nie ma zobowiązania do programu. Przyjęcie gabloty nie zobowiązuje do przeprowadzenia zajęć, przystąpienia do niczego ani wpuszczenia kogokolwiek do szkoły. Jeżeli placówka zechce warsztatu, chętnie przyjedziemy - ale to jest osobna rozmowa i osobna decyzja.
Nie ma logo na pół gabloty. Nasze oznaczenie jest małe i na dole, a gablota ufundowana przez firmę nie zamienia się w reklamę tej firmy. Tablica informacyjna z wielkim logo sponsora przestaje być tablicą informacyjną, a uczniowie wyczuwają to natychmiast.
Czego potrzebujemy od szkoły. Zgody dyrekcji, miejsca na ścianie w części ogólnodostępnej i osoby, do której możemy wysłać kolejne komplety materiałów. Tyle.
Gablota zostaje własnością szkoły. Nie wypożyczamy jej i nie zabieramy, jeżeli placówka przestanie z nami współpracować. Rzecz raz przekazana jest przekazana na stałe.
- Zero kosztów - bez wkładu własnego i składek.
- Bez zbiórki wśród rodziców - finansują darczyńcy.
- Bez sprawozdań - prosimy tylko o zdjęcie.
- Bez zobowiązań - warsztat to osobna decyzja.
- Bez logo na pół gabloty - także przy funduszu firmowym.
- Zostaje własnością szkoły - na stałe.
Warunek sensowności
Gablota z żółknącym plakatem jest gorsza niż jej brak
Każdy pamięta ze szkoły tablicę, na której od trzech lat wisi to samo. Taka gablota przestaje być czytana już po miesiącu i zaczyna działać przeciwko temu, co się w niej znajduje.
Oko przestaje ją zauważać. Rzecz, która nigdy się nie zmienia, staje się częścią ściany. Uczeń przechodzi obok setki razy i po kilku tygodniach już jej nie widzi - więc numer, który tam wisi, przestaje istnieć, choć fizycznie nadal tam jest.
Zdezaktualizowana treść szkodzi podwójnie. Opis procedury zgłoszenia sprzed dwóch lat prowadzi ucznia donikąd i zniechęca skuteczniej niż brak informacji. Przy serwisach, które zmieniają ekrany co kilka miesięcy, to jest realne ryzyko, a nie teoretyczne.
Dlatego wymiana materiałów jest w budżecie od początku. Trzy komplety w pierwszym roku, wysyłane do osoby wskazanej przez szkołę. Nie jako dodatek, gdyby zostały pieniądze, tylko jako część kosztu każdej gabloty.
Materiały zmieniają się sezonowo. Inne na początku roku szkolnego, inne w okresie, w którym nasilają się sprawy klasowe, inne przed wakacjami. Sama zmiana wyglądu sprawia, że gablota znowu zostaje zauważona.
Przy każdej karcie data ostatniej aktualizacji. Ta sama zasada, którą stosujemy przy wzorach pism. Widać wtedy, kiedy treść była ostatnio sprawdzana, i wiadomo, czy można się na niej opierać.
Co po pierwszym roku. Komplety wysyłamy dalej, finansując je z bieżącej działalności. Jeżeli gablota ma wisieć przez lata, materiały muszą przyjeżdżać przez lata - i mówimy o tym teraz, a nie wtedy, gdy skończy się pierwszy rok.
Niezmieniana treść staje się częścią ściany.
Serwisy zmieniają ekrany co kilka miesięcy.
W budżecie od początku, nie jako dodatek.
Sama zmiana przywraca uwagę.
Z bieżącej działalności.
Pełna jawność
Skąd 80 000 zł
Sto gablot razy koszt jednej, plus materiały na pierwszy rok. Wszystkie kwoty brutto, bo to one wychodzą z rachunku Fundacji.
Budżet programu
Podana przez producenta cena 500 zł jest kwotą netto, a przy działalności statutowej, w której nie przysługuje odliczenie podatku naliczonego, kosztem Fundacji jest kwota brutto - czyli 615 zł przy stawce 23%. Różnica na stu sztukach wynosi 11 500 zł i właśnie dlatego podajemy ją osobno, zamiast pisać „100 × 500 zł”. Kwota materiałów jest szacunkiem obejmującym wydruk trzech kompletów kart formatu gablotowego. Transport do szkół pokrywamy ze zbiórki na bieżącą działalność. Rozliczamy się z faktycznie poniesionych kosztów.
Dlaczego podajemy brutto, a nie netto. Bo z rachunku Fundacji wychodzi kwota brutto i to ona zmniejsza pulę. Podawanie w zbiórce kwot netto sprawia, że po zamknięciu zbiórki nagle brakuje na część nakładu - a wtedy trzeba się tłumaczyć darczyńcom z rzeczy, o której dało się uprzedzić na początku.
Co, jeżeli zbierzemy mniej. Gabloty jadą do tylu szkół, na ile wystarczy środków, w kolejności zgłoszeń. Podajemy publicznie, ile placówek dostało gablotę i które to były. Nie wysyłamy gablot bez materiałów - pudło na ścianie bez treści nie jest niczym, co warto komuś przekazywać.
Co, jeżeli zbierzemy więcej. Każde kolejne 800 zł to jedna szkoła więcej. Przy większym zamówieniu koszt jednostkowy gabloty bywa niższy i wtedy podniesiemy liczbę placówek, a nie standard gabloty.
Opłaty operatora płatności. Muszą zmieścić się w tej kwocie, więc nieznacznie pomniejszą liczbę gablot. Piszemy o tym, zanim ktokolwiek wpłaci pierwszą złotówkę.
Bez opłat
Jak zgłosić szkołę
Zgłoszenie nie kosztuje nic, nie zobowiązuje placówki do niczego i może je złożyć praktycznie każdy, kto ma z tą szkołą coś wspólnego.
Zgłasza kto chce
Dyrektor, pedagog, nauczyciel, rodzic, uczeń albo ktoś z rady rodziców. Przy zgłoszeniu spoza dyrekcji sami kontaktujemy się z placówką, żeby nikt nie musiał załatwiać tego za nas.
Telefon albo mail
222 900 142 albo biuro@usuwaniehejtu.pl. Wystarczy nazwa i miejscowość - resztę ustalamy my. Nie ma formularza do wypełnienia ani konta do założenia.
Zgoda dyrekcji i miejsce na ścianie
Jedyne dwie rzeczy, których potrzebujemy. Miejsce powinno być w części ogólnodostępnej, najlepiej tam, gdzie uczniowie czekają: przy szatni, sklepiku albo sekretariacie.
Wysyłka po zebraniu środków
Gabloty jadą do szkół, gdy zbiórka osiągnie poziom pozwalający je opłacić, w kolejności zgłoszeń. Nie wysyłamy obietnic i nie podajemy terminów, których nie umiemy dotrzymać.
Wpłata
Osiemset złotych to jedna szkoła
Gablota wraz z materiałami na pierwszy rok. Wskazujemy placówkę, do której trafiła, i przysyłamy zdjęcie po zawieszeniu.
Wybiorą Państwo kwotę
Można też wskazać miejscowość albo konkretną szkołę, której gablota ma dotyczyć.
Rachunek Fundacji
Zostaje potwierdzenie w historii rachunku. Kwestie podatkowe warto sprawdzić z własną księgowością - nie doradzamy w tym zakresie.
Fundacja Usuwanie Hejtu
Numer rachunku: PL15 1600 1462 1783 5776 0000 0003
Tytuł: darowizna na gabloty
KRS 0001263258
Produkcja, druk, transport
Producent gablot, drukarnia albo firma transportowa mogą przekazać to zamiast pieniędzy. Przy stu sztukach różnica na jednej gablocie daje kwoty, za które powstaje kilkanaście kolejnych.
Kontakt: 222 900 142 albo biuro@usuwaniehejtu.pl
Progi cykliczne, przyciski kwot i płatność kartą wymagają podłączenia bramki płatniczej po stronie serwisu.
Krótko
Pytania, które padają najczęściej
Czy szkoła musi coś zapłacić albo zorganizować?
Nie. Szkoła nie płaci za gablotę, materiały ani wysyłkę, nie wnosi wkładu własnego i nie organizuje żadnej zbiórki wśród rodziców. Nie ma formularzy, sprawozdań ani zobowiązania do przeprowadzenia jakiegokolwiek programu. Potrzebujemy zgody dyrekcji, miejsca na ścianie w części ogólnodostępnej i osoby, do której wyślemy kolejne komplety materiałów. Prosimy jedynie o zdjęcie powieszonej gabloty, żeby darczyńca zobaczył, gdzie trafiła.
Dlaczego 800 zł, skoro gablota kosztuje 500 zł?
Pięćset złotych to cena netto. Przy działalności statutowej, w której nie przysługuje odliczenie podatku naliczonego, kosztem Fundacji jest kwota brutto, czyli 615 zł – na stu sztukach daje to 11 500 zł różnicy. Do tego dochodzą materiały: komplet startowy i dwie wymiany w pierwszym roku, około 180 zł na gablotę. Podajemy kwoty brutto, bo to one wychodzą z rachunku, a podawanie netto kończy się brakiem pieniędzy po zamknięciu zbiórki.
Kto może zgłosić szkołę?
Dyrektor, pedagog, nauczyciel, rodzic, uczeń albo ktoś z rady rodziców – praktycznie każdy, kto ma z tą szkołą coś wspólnego. Przy zgłoszeniu spoza dyrekcji sami kontaktujemy się z placówką, żeby nikt nie musiał niczego za nas załatwiać. Wystarczy nazwa i miejscowość, telefonicznie pod 222 900 142 albo mailowo. Zgłoszenie nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.
Co będzie w gablocie?
Numery pomocowe dużą czcionką, cztery punkty „co zrobić w pierwszej godzinie”, instrukcja robienia zrzutu, który się do czegoś nada, informacja o tym, że po odmowie przysługuje odwołanie, karta dla świadka, karta dla osoby, która sama coś napisała, karta dla rodzica oraz kod do pełnych materiałów. Nie będzie zdjęć osób pokrzywdzonych, dramatycznych statystyk ani wielkiego logo Fundacji – gablota ma wyglądać jak tablica informacyjna, bo tablicę czyta się mimochodem.
Co z materiałami po pierwszym roku?
Wysyłamy je dalej, finansując z bieżącej działalności. Gablota z tym samym plakatem od trzech lat przestaje być czytana już po miesiącu i zaczyna działać przeciwko temu, co się w niej znajduje – oko przestaje ją zauważać, a zdezaktualizowana treść prowadzi ucznia donikąd. Dlatego wymiana jest w budżecie od początku, a nie jako dodatek, i mówimy o tym teraz, a nie po roku.
Czy firma fundująca gabloty dostanie logo?
Nie na gablocie. Podajemy darczyńcy, do których placówek trafiły sfinansowane sztuki, i przysyłamy zdjęcia po zawieszeniu, a przy większym wsparciu wskazujemy firmę w rozliczeniu programu. Tablica informacyjna z logo sponsora przestaje jednak być czytana jako informacja, a uczniowie wyczuwają to natychmiast – więc byłoby to działanie przeciwko celowi, na który firma właśnie dała pieniądze.
Kiedy gabloty trafią do szkół?
Po zebraniu środków pozwalających je opłacić, w kolejności zgłoszeń. Nie podajemy terminu, którego nie umiemy dotrzymać, i nie wysyłamy gablot bez materiałów – pudło na ścianie bez treści nie jest niczym, co warto komuś przekazywać. Szkoły można natomiast zgłaszać już teraz, zanim zbiórka się zamknie.
Czy gablota zostaje własnością szkoły?
Tak, na stałe. Nie wypożyczamy jej i nie zabieramy, gdyby placówka przestała z nami współpracować albo zmieniła zdanie co do dalszych działań. Rzecz raz przekazana jest przekazana – a gablota, którą można komuś odebrać, byłaby dla szkoły kłopotem, a nie pomocą.
Lista darczyńców tej zbiórki
- 1Dawid Obrońca5 zł