Otwiera się w nowej karcie

Dla młodzieży · Fundacja Usuwanie Hejtu

Hejt na Wykopie. Co możesz z tym zrobić

Ktoś napisał o tobie wpis, wrzucił twoje zdjęcie albo zjechał cię w komentarzach i teraz masz pod tym pięćdziesiąt odpowiedzi. Da się to zgłosić, da się to usunąć i da się ustalić, kto to napisał. Tu masz po kolei, jak.

najpierw
zrzuty ekranu, dopiero potem reszta
nie kasuj
i nie odpisuj pod wpisem
URL
bez adresu zgłoszenie jest bezużyteczne
116 111
telefon dla dzieci i młodzieży, całą dobę

Ta strona jest dla ciebie, a nie dla dorosłych. Nie musisz nikomu mówić, że ją czytasz.

Jeśli jest źle

Zadzwoń, nie czekaj do jutra

Jeśli boisz się o swoje bezpieczeństwo, ktoś ci grozi albo po prostu nie dajesz rady – zadzwoń teraz. To nic nie kosztuje, można anonimowo i o każdej porze.

Jeśli masz myśli o zrobieniu sobie krzywdy – 116 111 działa całą dobę i rozmawiają tam ludzie, którzy wiedzą, co z tym zrobić. Możesz też zadzwonić pod 116 123. Nie zostawaj z tym sam.

Najpierw to

Dlaczego na Wykopie bywa ciężej niż gdzie indziej

Nie dlatego, że ludzie są tam gorsi. Dlatego, że serwis jest tak zbudowany, że zły komentarz nie znika w tłumie, tylko idzie do góry i zbiera kolejne.

Głosowanie wypycha to na wierzch. Wpis i komentarz da się plusować, a znalezisko wykopywać albo zakopywać. To, co zbiera dużo reakcji, widzi więcej ludzi. Jeśli ktoś napisał o tobie coś złośliwego i to kogoś rozbawiło, komentarz idzie w górę i nagle czyta go tysiąc osób zamiast pięciu.

Reakcje dorzucają się nawzajem. Ktoś dopisuje coś jeszcze zabawniejszego, żeby też zebrać plusy. Po godzinie pod jednym wpisem jest trzydzieści komentarzy i każdy z nich był napisany dla żartu, a nie przeciwko tobie. Dla ciebie to żadna różnica, ale to tłumaczy, dlaczego rośnie tak szybko.

Wszystko jest publiczne, nawet dla niezalogowanych. Do przeczytania wpisu nie trzeba konta. Może to zobaczyć każdy, kto dostanie link – kolega z klasy, wychowawca, ktoś z rodziny. To jest jedna z rzeczy, które bolą najbardziej, i warto wiedzieć, że da się z tym coś zrobić.

Nicki nie mówią nic. Piszą do ciebie ludzie, których nie znasz i nie rozpoznasz. Wygląda to, jakby byli nie do namierzenia – ale to nieprawda. Da się ustalić, kto stoi za kontem, tylko nie robi się tego przez internet, lecz przez sąd albo prokuraturę. Piszemy o tym niżej.

Twoja aktywność na koncie też jest jawna. Publicznie widać nazwę twojego konta, twoje komentarze i wpisy, to, co wykopałeś i zakopałeś, kogo obserwujesz i kto obserwuje ciebie oraz datę założenia konta. Jeśli ktoś się w ciebie wgryzie, ma z czego zbierać. Warto to wiedzieć, zanim coś napiszesz w złości.

Stare wpisy nie znikają same. Rzecz sprzed dwóch lat nadal da się znaleźć i nadal da się ją komuś podesłać. To jest zła wiadomość, ale ma też drugą stronę: treść, którą usuniesz dzisiaj, nie będzie na ciebie czekać za trzy lata.

To wszystko da się przerwać. Nie w pięć minut i nie zawsze do końca, ale w większości spraw da się doprowadzić do usunięcia treści. Reszta tej strony jest o tym, jak to zrobić po kolei.

  • Plusy wypychają to w górę – im gorsze, tym wyżej.
  • Ludzie dorzucają dla żartu – nie zawsze przeciwko tobie.
  • Widać bez logowania – wystarczy link.
  • Nicki nie chronią na zawsze – ale ustala to sąd, nie ty.
  • Twoje konto też jest jawne – komentarze, plusy, obserwacje.
  • Stare wpisy nie znikają – dopóki ich nie usuniesz.

Krok pierwszy

Zanim cokolwiek zrobisz – zrób zrzuty

To jest najważniejsze pięć minut w całej tej sprawie. Treść może zniknąć w każdej chwili, a bez zrzutów nie udowodnisz, że w ogóle była.

01

Osobny zrzut każdej treści

Nie jeden zbiorczy zrzut całej strony, tylko osobny dla każdego wpisu i każdego komentarza. Jeśli jest ich dwadzieścia, robisz dwadzieścia. To jest nudne i to jest dokładnie ta część, którą wszyscy robią źle.

02

Na zrzucie ma być widoczne cztery rzeczy

Nazwa konta, które to napisało. Data i godzina. Cała treść, a nie jej połowa. I adres strony, czyli to, co jest na górze przeglądarki. Bez adresu zrzut jest prawie bezużyteczny.

03

Skopiuj też sam link

Do każdego wpisu i komentarza da się skopiować bezpośredni odnośnik. Wklej je do notatki na telefonie albo wyślij sobie mailem. Przy zgłoszeniu link jest ważniejszy niż ładny zrzut.

04

Zrób zrzut profilu autora

Nazwa konta, data założenia, lista jego wpisów. Jeśli konto zniknie albo zmieni nazwę, ten zrzut będzie jedyną rzeczą, która to zapamięta.

05

Nagraj ekran, jeśli tego dużo

Przy dwudziestu komentarzach szybciej jest przewinąć całość z włączonym nagrywaniem ekranu niż robić zrzut po zrzucie. Nagranie pokazuje też kolejność i to, że wszystko było w jednym miejscu.

06

Wyślij to sobie gdzieś poza telefon

Na maila, do chmury, na dysk. Telefon się gubi, psuje i czasem ktoś go zabiera. Materiał, który masz tylko w jednym miejscu, masz tak naprawdę w zerze miejsc.

Zrób to teraz, zanim zaczniesz cokolwiek zgłaszać. Po zgłoszeniu treść może zostać usunięta – i to jest dobra wiadomość, ale wtedy nie zrobisz już zrzutu. A jeśli sprawa pójdzie dalej, do szkoły albo do sądu, ktoś zapyta o dowody. Pięć minut teraz oszczędza mnóstwo kłopotu potem.

Krok drugi

Czego nie robić, choć bardzo się chce

Prawie wszystko, co podpowiada pierwszy odruch, pogarsza sprawę. To nie jest twoja wina – po prostu tak działa złość i wstyd.

Nie odpisuj pod wpisem. Każda twoja odpowiedź to nowy komentarz, nowe powiadomienia i nowa porcja reakcji. Wątek, który miał pięć komentarzy, robi się przez to wątkiem na pięćdziesiąt. Dla ludzi, którzy to piszą, twoja reakcja jest nagrodą – i to dosłownie, bo podbija całość do góry.

Nie tłumacz się. Wyjaśnienie „to nieprawda, bo naprawdę było tak" wygląda jak wciągnięcie się w dyskusję i przedłuża ją o kolejny dzień. Nie masz obowiązku tłumaczyć się przed ludźmi, których nie znasz.

Nie kasuj swoich rzeczy w panice. Ani swoich komentarzy, ani wiadomości, ani konta. To są twoje dowody. Usunięcie ich nie usuwa tego, co napisał ktoś inny, a odbiera ci wszystko, czym mógłbyś to pokazać.

Nie zakładaj drugiego konta, żeby się odgryźć. Kończy się to tak, że to ty łamiesz regulamin i to ciebie spotykają konsekwencje. Widzieliśmy to wiele razy i zawsze wygląda tak samo: osoba pokrzywdzona zostaje ukarana, bo dała się sprowokować.

Nie proś znajomych o nalot. Grupa osób minusujących albo komentujących pod jednym wpisem to dla serwisu zorganizowane działanie, a nie obrona. Poza tym to nic nie daje – wpis i tak zostaje, tylko ma teraz jeszcze więcej ruchu.

Nie siedź w tym całą noc. Odświeżanie wątku co dwie minuty jest najgorszą rzeczą, jaką możesz sobie zrobić, i najtrudniejszą do przerwania. Wyłącz powiadomienia z aplikacji, oddaj komuś telefon na godzinę albo po prostu zamknij to i wróć rano. Nic tam w nocy nie załatwisz.

Nie zostawaj z tym sam. Powiedz komukolwiek: rodzicowi, starszemu rodzeństwu, wychowawcy, koledze. Nie musisz opowiadać wszystkiego – wystarczy pokazać ekran i powiedzieć „patrz, co się dzieje". Rzecz, o której ktoś jeszcze wie, jest od razu mniejsza.

  • Nie odpisuj – twoja odpowiedź podbija wątek.
  • Nie tłumacz się – nie masz przed kim.
  • Nie kasuj swoich rzeczy – to twoje dowody.
  • Nie zakładaj drugiego konta – skończysz ukarany ty.
  • Nie proś o nalot – to tylko więcej ruchu.
  • Nie siedź w tym w nocy – nic tam nie załatwisz.
  • Powiedz komuś – wystarczy pokazać ekran.

Krok trzeci

Jak zgłosić treść na Wykopie

Są dwie drogi i warto znać obie, bo działają inaczej. Pierwsza to przycisk w serwisie, druga to zgłoszenie pisemne – i to ta druga jest mocniejsza.

Droga pierwsza: opcja „zgłoś" w serwisie. Jest dostępna przy komentarzach, przy znaleziskach i przy profilach użytkowników. To jest najszybszy sposób i od niego zaczynasz. Zgłaszasz każdą treść osobno – jeśli obraźliwych komentarzy jest dwanaście, robisz dwanaście zgłoszeń, a nie jedno zbiorcze.

Droga druga: formularz kontaktowy albo mail. Wykop podaje w regulaminie adres pomoc@wykop.pl oraz formularz zgłoszeniowy dostępny w serwisie. Tą drogą wysyłasz zgłoszenie opisane własnymi słowami, z linkami i uzasadnieniem – i tu masz miejsce, żeby napisać więcej niż pozwala przycisk.

Zgłosić może każdy, nie tylko właściciel konta. Z regulaminu wynika, że o bezprawnym charakterze treści może zawiadomić każdy użytkownik lub inna osoba. Nie musisz więc mieć konta, żeby zgłosić coś, co dotyczy ciebie. Twój rodzic albo wychowawca też może to zrobić.

Rób oba zgłoszenia, nie jedno. Przycisk w serwisie trafia do moderacji jako jedno z wielu zgłoszeń w kolejce. Pismo z opisem i linkami to osobna ścieżka, która wymaga odpowiedzi. Przy poważnej sprawie warto pójść obiema.

Zapisz, kiedy zgłaszałeś. Data, godzina, czego dotyczyło zgłoszenie i jaką drogą je wysłałeś. Jeśli dostaniesz numer zgłoszenia albo odpowiedź mailem, zachowaj to. Przy odwołaniu i przy sprawie w szkole będzie to jedyna rzecz, która pokaże, że próbowałeś.

Nie zgłaszaj wszystkiego jak leci. Zgłoszenie każdego komentarza, który ci się nie podoba, osłabia te zgłoszenia, na których naprawdę ci zależy. Wybierz te, które przekraczają granicę: obrażają cię, kłamią na twój temat, pokazują twoje zdjęcia albo dane, podszywają się pod ciebie, grożą.

Jeśli nie masz siły tego robić – zadzwoń do nas. 222 900 142. Przy sprawach osób niepełnoletnich robimy to za ciebie i nic za to nie płacisz. Czasem najtrudniejsze jest klikanie po dwudziestu komentarzach i czytanie każdego z nich jeszcze raz.

droga 1

Przy komentarzach, znaleziskach i profilach.

droga 2

Tu napiszesz więcej i tu musi być odpowiedź.

kto

Także bez konta i także rodzic.

ile

Dwanaście komentarzy to dwanaście zgłoszeń.

zapisz

To jedyny dowód, że próbowałeś.

Krok czwarty

Co dokładnie napisać w zgłoszeniu

Zgłoszenie rozpatruje człowiek, który nie zna twojej sprawy i ma przed sobą kolejkę innych. Im mniej musi się domyślać, tym większa szansa, że treść zniknie.

Dokładny adres treści

To jest najważniejsze pole całego zgłoszenia. Regulamin Wykopu wprost mówi, że zgłoszenie powinno jednoznacznie wskazywać treść, na przykład dokładnym adresem URL. Bez tego nikt nie będzie szukał, o co ci chodzi.

Co konkretnie narusza

Nie „to jest chamskie", tylko: obraża mnie, podaje nieprawdę o mnie, zawiera moje zdjęcie bez zgody, podaje moje dane, podszywa się pode mnie. Jedno zdanie, ale konkretne.

Że dotyczy to ciebie

Napisz wprost, że treść dotyczy twojej osoby. Zgłoszenie od osoby, której sprawa dotyczy bezpośrednio, jest traktowane inaczej niż zgłoszenie od przypadkowego czytelnika.

Że masz mniej niż 18 lat

Jeśli tak jest, koniecznie to zaznacz. Przy treściach dotyczących osób niepełnoletnich serwisy działają szybciej i mają większe obowiązki. To jedno zdanie potrafi zmienić wynik zgłoszenia.

Bez emocji i bez obrażania

Wiem, że to trudne. Ale zgłoszenie napisane spokojnie jest rozpatrywane poważniej niż takie pełne wykrzykników, a zgłoszenie, w którym sam kogoś obrażasz, może obrócić się przeciwko tobie.

Krótko

Trzy, cztery zdania wystarczą. Długa historia całego konfliktu z klasą nie pomaga, bo osoba czytająca zgłoszenie i tak nie rozstrzygnie, kto zaczął – ona ocenia jedną konkretną treść.

Wszystkie linki naraz

Jeśli piszesz mailem i chodzi o kilkanaście komentarzy, wklej listę wszystkich adresów w jednej wiadomości. Łatwiej to obsłużyć niż piętnaście osobnych maili i mniejsza szansa, że coś przepadnie.

Zrzuty w załączniku

Przy zgłoszeniu mailem dołącz zrzuty. Jeśli treść zniknie, zanim ktoś się nią zajmie, zrzut pokaże, o czym w ogóle piszesz.

Gotowe zdanie, które możesz przekleić: „Zgłaszam treść pod adresem [tu wklej link]. Treść dotyczy mnie bezpośrednio. Jestem osobą niepełnoletnią. Treść zawiera [obraźliwe określenia pod moim adresem / nieprawdziwe informacje o mnie / moje zdjęcie opublikowane bez mojej zgody / moje dane]. Proszę o jej usunięcie." Tyle wystarczy.

Mocniejsza droga

Zawiadomienie o bezprawnym charakterze treści

To brzmi poważnie i takie jest. Zwykłe zgłoszenie prosi serwis o pomoc. To zawiadomienie uruchamia jego własny obowiązek – i to jest różnica, którą warto znać.

Na czym to polega. Regulamin Wykopu sam to opisuje: serwis nie odpowiada za przechowywane treści, dopóki nie wie o ich bezprawnym charakterze. Kiedy jednak dostanie wiarygodną wiadomość, że treść jest bezprawna, ma niezwłocznie podjąć odpowiednie działania. Innymi słowy, od momentu twojego zawiadomienia serwis wie – i od tego momentu sam ryzykuje.

Co to dla ciebie znaczy. Że zawiadomienie napisane w ten sposób trudniej zignorować niż kliknięcie przycisku. Nie jest to gwarancja, ale przesuwa sprawę z „jedno zgłoszenie z tysiąca" do „pismo, na które trzeba odpowiedzieć".

Jak to napisać. Tak samo jak zwykłe zgłoszenie, ale dodajesz jedno zdanie: że zawiadamiasz o bezprawnym charakterze wskazanych treści i wnosisz o uniemożliwienie dostępu do nich. Reszta zostaje bez zmian: linki, czego dotyczy, że dotyczy ciebie, że jesteś niepełnoletni.

Kiedy warto po to sięgnąć. Gdy zwykłe zgłoszenie zostało odrzucone. Gdy treść jest poważna: twoje zdjęcia, twoje dane, kłamstwa, które mogą ci realnie zaszkodzić, podszywanie się. Albo gdy jest tego dużo i widać, że ktoś robi to celowo.

Możesz poprosić o pomoc w napisaniu. Zadzwoń pod 222 900 142 albo napisz na biuro@usuwaniehejtu.pl. Przy sprawach osób niepełnoletnich piszemy takie pisma bez opłat, a jeśli wolisz zrobić to sam, przygotowujemy wzory do pobrania.

Rodzic też może to wysłać. I czasem jest to prostsze, bo pismo od dorosłego bywa traktowane poważniej. Nie musisz przy tym opowiadać rodzicowi całej historii – wystarczy, że pokażesz linki i powiesz, że chcesz, żeby to zniknęło.

  • Zwykłe zgłoszenie prosi – zawiadomienie uruchamia obowiązek.
  • Od tego momentu serwis wie – i sam ryzykuje.
  • Jedno dodatkowe zdanie – reszta jak w zgłoszeniu.
  • Sięgaj po nie – po odmowie i przy poważnych sprawach.
  • Pomożemy napisać – bez opłat, jeśli masz mniej niż 18 lat.
  • Rodzic też może wysłać – bez opowiadania całej historii.

Najważniejsza część

Odrzucili zgłoszenie. To nie jest koniec

Tu rezygnuje najwięcej osób i to jest najdroższy błąd w całej tej sprawie. Odmowa brzmi ostatecznie, ale nią nie jest – a po odwołaniu usuwa się bardzo dużo treści.

Dlaczego pierwsze zgłoszenie bywa odrzucane. Bo trafia w kolejkę setek innych i jest oglądane przez kilka sekund. Ktoś patrzy na komentarz wyrwany z kontekstu i nie wie, że to trzynasty z rzędu wpis o tej samej osobie. Odmowa często nie oznacza, że masz nie rację – oznacza, że nikt nie miał czasu zrozumieć sprawy.

Co zrobić po odmowie. Napisz jeszcze raz, ale inaczej. Dodaj to, czego nie było za pierwszym razem: że to nie jeden komentarz, tylko seria; że to trwa od tygodnia; że jesteś osobą niepełnoletnią; że treść dotyczy ciebie bezpośrednio. Odwołanie to nie powtórzenie tego samego, tylko dołożenie kontekstu.

Napisz, że to odwołanie od decyzji. Wprost, na początku wiadomości, z podaniem, kiedy zgłaszałeś i co dostałeś w odpowiedzi. Sprawa wraca wtedy do ponownej oceny zamiast lądować jako nowe zgłoszenie w tej samej kolejce.

Pokaż skalę. Lista wszystkich linków w jednej wiadomości pokazuje coś, czego pojedynczy komentarz nie pokaże nigdy: że to jest zorganizowane albo trwałe. Jeden złośliwy komentarz wygląda inaczej niż dwadzieścia pod rząd i jest oceniany inaczej.

Jeśli i to nie zadziała. Zostają jeszcze dwie drogi: wniosek o usunięcie treści z wyników wyszukiwania, o czym piszemy niżej, oraz droga prawna. Przy poważnych sprawach do sądu idzie się rzadko, ale samo pismo od prawnika bywa wystarczające.

Nie odpuszczaj po pierwszej odmowie. To jest jedno zdanie, które powtarzamy we wszystkich naszych materiałach, bo za każdym razem wychodzi to samo: sprawy nie umierają dlatego, że nie dało się ich wygrać, tylko dlatego, że ktoś przestał próbować po pierwszej złej odpowiedzi.

Zadzwoń, jeśli nie wiesz, co napisać. 222 900 142. Odwołania piszemy codziennie i wiemy, co w nich działa.

powód

Odmowa to często brak czasu, nie brak racji.

krok 1

Z datą pierwszego zgłoszenia.

krok 2

Seria, czas trwania, twój wiek.

krok 3

Wszystkie linki w jednej wiadomości.

dalej

Gdy serwis nadal nie reaguje.

Sytuacje szczególne

Kilka rzeczy, o które pytacie najczęściej

Każda z nich działa trochę inaczej niż zwykły obraźliwy komentarz i warto wiedzieć, co robić.

Wiadomości prywatne

Moderacja serwisu nie ma wglądu w prywatne wiadomości i sama tego nie sprawdzi. Ty masz – więc przy nękaniu w wiadomościach zrzuty są jedynym dowodem. Zrób je od razu i wyślij sobie gdzieś poza telefon, a potem zablokuj tę osobę.

Ktoś wrzucił twoje zdjęcie

To jest mocniejsza sprawa niż komentarz i tak ją zgłaszaj. Napisz wprost, że na zdjęciu jesteś ty, że nie zgadzasz się na publikację i że jesteś osobą niepełnoletnią. Przy zdjęciach osób niepełnoletnich serwisy działają zwykle szybciej.

Ktoś podszywa się pod ciebie

Konto z twoim imieniem, twoim zdjęciem albo udające ciebie to osobny rodzaj zgłoszenia – zgłaszasz cały profil, nie pojedynczy wpis. Napisz, że konto podszywa się pod twoją osobę, i dołącz dowód, że to ty jesteś sobą.

Ktoś podał twoje dane

Adres, szkoła, numer telefonu, klasa. Zgłoś natychmiast i napisz, że to twoje dane opublikowane bez zgody. Jeśli pojawia się przy tym groźba albo ktoś zachęca innych, żeby coś z tym zrobili, dzwoń pod 112.

Zdjęcia intymne

Przy takich treściach nie próbuj radzić sobie sam i nie czekaj do jutra. Zadzwoń pod 116 111 albo pod 112. To nie jest twoja wina, nawet jeśli sam komuś to zdjęcie wysłałeś, i nie usłyszysz tam ani jednego słowa oceny.

Fala pod jednym wpisem

Gdy komentarzy jest kilkadziesiąt, nie zgłaszaj ich pojedynczo przez cały wieczór. Zbierz linki do listy, wyślij jedno pismo z całością i pokaż w nim skalę. Jedno dobre zgłoszenie działa lepiej niż trzydzieści pospiesznych.

Znasz tę osobę z klasy

Wtedy działają dwie drogi naraz: zgłoszenie w serwisie i sprawa w szkole. Szkoła ma obowiązek zareagować także wtedy, gdy rzecz dzieje się poza nią. Pokaż wychowawcy albo pedagogowi zrzuty, a nie tylko opowiedz.

To ciągnie się od miesięcy

Zbierz wszystko w jedną chronologię: data, link, co się stało. Sprawa opisana jako ciąg zdarzeń wygląda zupełnie inaczej niż pojedynczy incydent i jest inaczej traktowana wszędzie – w serwisie, w szkole i na policji.

Przy każdej z tych sytuacji możesz po prostu do nas zadzwonić. 222 900 142, od poniedziałku pomagamy przy takich sprawach codziennie. Jeśli masz mniej niż 18 lat, nie płacisz nic – ani za rozmowę, ani za prowadzenie sprawy do końca.

Druga droga

Gdy treść wyskakuje w Google po wpisaniu twojego imienia

To jest zwykle gorsze niż sam wpis. Wpis widzą ci, którzy trafią na wątek. Wynik w wyszukiwarce widzi każdy, kto wpisze twoje imię i nazwisko – w tym rekrutujący do szkoły albo do pracy za pięć lat.

To jest osobna droga i osobny wniosek. Usunięcie treści z Wykopu i usunięcie odnośnika z wyników wyszukiwania to dwie różne sprawy w dwóch różnych miejscach. Można iść obiema naraz i zwykle tak właśnie trzeba.

Czasem druga droga działa, gdy pierwsza zawiodła. Zdarza się, że serwis odmawia usunięcia, a wyszukiwarka usuwa odnośnik. Treść dalej istnieje, ale przestaje wyskakiwać przy twoim imieniu – i dla większości spraw to jest właśnie ta zmiana, o którą chodzi.

Przy osobach niepełnoletnich jest łatwiej. Wnioski dotyczące dzieci i młodzieży są rozpatrywane inaczej niż wnioski dorosłych. Jeśli masz mniej niż 18 lat, koniecznie to zaznacz – to jest jedna z tych informacji, które realnie zmieniają wynik.

Wyniki graficzne to osobny wniosek. Jeśli chodzi o zdjęcie, trzeba złożyć wniosek również dla wyszukiwarki grafiki. Ludzie o tym zapominają i potem dziwią się, że zdjęcie nadal się pokazuje, choć wynik tekstowy zniknął.

To trwa dłużej niż zgłoszenie w serwisie. Licz w tygodniach, nie w godzinach. Warto złożyć wniosek od razu, równolegle ze zgłoszeniem, zamiast czekać, aż serwis odpowie.

Pomagamy przy tym. To jest jedna z rzeczy, które robimy najczęściej, i przy sprawach osób niepełnoletnich robimy ją bez opłat. Mamy też osobne materiały o samych wnioskach do wyszukiwarek, jeśli wolisz zrobić to sam.

  • Wynik w Google boli bardziej – widzi go każdy, kto wpisze imię.
  • To osobna droga – idź nią równolegle.
  • Czasem działa, gdy serwis odmówił – treść zostaje, ale nie wyskakuje.
  • Masz mniej niż 18 lat? – koniecznie to napisz.
  • Grafika osobno – inaczej zdjęcie zostaje.
  • Licz w tygodniach – złóż od razu, nie po czasie.

Gdy to już nie jest hejt

Groźby, szantaż, ktoś podał twój adres

Wtedy przestajesz zgłaszać i zaczynasz dzwonić. Numer to 112 i nie ma tu żadnego „może to przesada".

Grożenie to przestępstwo, nie ostry komentarz. Jeśli ktoś pisze, że cię pobije, że przyjdzie pod twój dom albo że coś zrobi tobie lub twojej rodzinie, to nie jest sprawa dla moderacji serwisu. To jest sprawa dla policji i zgłasza się ją niezależnie od zgłoszenia w serwisie.

Podanie twojego adresu albo szkoły to sygnał alarmowy. Zwłaszcza gdy pojawia się razem z zachętą, żeby ktoś coś z tym zrobił. Nie czekaj, aż coś się wydarzy – zadzwoń pod 112 i powiedz dorosłemu, któremu ufasz.

Szantaż zdjęciami. Ktoś ma twoje zdjęcie i mówi, że je wrzuci, jeśli czegoś nie zrobisz. Nie wysyłaj kolejnych, nie płać i nie negocjuj – to nigdy się nie kończy na jednym razie. Zadzwoń pod 116 111 albo 112. Nie usłyszysz tam, że sam jesteś sobie winien, bo nie jesteś.

Zabezpiecz, ale nie kosztem bezpieczeństwa. Zrzuty są ważne, ale jeśli boisz się teraz, najpierw dzwoń, a zrzuty zrób później albo poproś kogoś, żeby zrobił je za ciebie. Bezpieczeństwo jest przed dowodami.

Powiedz dorosłemu, nawet jeśli bardzo nie chcesz. Przy groźbach to nie jest sprawa, którą można prowadzić samemu. Rodzic, wychowawca, pedagog, starszy brat, ktokolwiek. Jeśli nie masz nikogo takiego, zadzwoń pod 116 111 – tam też są dorośli, tylko obcy, a czasem właśnie to jest łatwiejsze.

Nie kasuj wiadomości z groźbami. To jest dowód w sprawie karnej. Zablokuj kontakt, ale zachowaj treść.

Przy takich sprawach dzwoń do nas od razu. 222 900 142. Nie ustawiamy spraw z groźbami w kolejce i nie czekamy z nimi na nic.

  • Groźba to przestępstwo – nie sprawa dla moderacji.
  • Twój adres w komentarzu – dzwoń pod 112.
  • Szantaż zdjęciami – nie płać i nie wysyłaj kolejnych.
  • Bezpieczeństwo przed dowodami – najpierw dzwoń.
  • Powiedz dorosłemu – albo zadzwoń pod 116 111.
  • Nie kasuj gróźb – zablokuj, ale zachowaj.

Druga strona

A jeśli to ty coś napisałeś

Ta część jest tu celowo. Bardzo dużo osób, które czytają takie strony, było kiedyś po tej drugiej stronie – zwykle przez przypadek, dla żartu albo dlatego, że wszyscy akurat to robili.

Jak to zwykle wygląda. Nie budzisz się z postanowieniem, że kogoś zniszczysz. Widzisz wątek, dorzucasz jedno zdanie, bo było śmieszne, zbierasz kilka plusów i zapominasz o sprawie po dziesięciu minutach. Dla osoby, o której to było, ten jeden komentarz jest jednym z trzydziestu, które czyta w kółko przez tydzień.

Ekran zabiera to, co normalnie cię hamuje. Nie widzisz twarzy, nie słyszysz głosu, nie ma reakcji, która normalnie mówi ci, że już wystarczy. Dlatego w internecie ludzie piszą rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby komuś w oczy – i to nie znaczy, że są potworami.

Co zrobić, gdy zorientowałeś się dzisiaj. Usuń swój komentarz. Nie dopisuj więcej. Jeśli znasz tę osobę, napisz jej krótką prywatną wiadomość, że przepraszasz – bez tłumaczenia się i bez proszenia, żeby ci odpisała. Jeśli nie chce tego przyjąć, to jest jej prawo i nie dopisujesz nic więcej.

Nie zadręczaj się tygodniami. To też nie pomaga nikomu, a już na pewno nie tej osobie. Usunąłeś, przeprosiłeś, nie dokładasz – tyle da się zrobić i tyle wystarczy.

Nie kasuj konta w panice. Usunięcie konta nie usuwa tego, co napisałeś, jeśli ktoś to zapisał, a wygląda gorzej niż zostanie i poprawienie tego, co się da.

Jedna rzecz, o której warto wiedzieć. Anonimowość na Wykopie chroni cię przed innymi użytkownikami, ale nie chroni przed sądem. Przy poważnych sprawach – groźbach, nękaniu, kłamstwach, które komuś zaszkodziły – dane autora da się ustalić w postępowaniu. Nie piszemy tego, żeby cię straszyć, tylko dlatego, że wiele osób naprawdę o tym nie wie.

Jeśli robisz to od dłuższego czasu. To zwykle nie jest kwestia złego charakteru, tylko czegoś, co dzieje się u ciebie. Warto z kimś o tym pogadać – 116 111 jest również dla ciebie i nikt cię tam nie ocenia.

zwykle

Dla ciebie dziesięć minut, dla kogoś tydzień.

powód

Nie widzisz twarzy i reakcji.

co robić

Bez tłumaczeń i bez oczekiwania odpowiedzi.

nie

I nie kasuj konta w panice.

warto wiedzieć

Przy poważnych sprawach dane się ustala.

Gdy to nie ty

Widzisz, że lecą na kogoś innego

Masz wtedy większy wpływ niż ktokolwiek inny w tym wątku i zwykle o tym nie wiesz. Osoba, na którą leci fala, patrzy głównie na to, czy ktokolwiek stanął po jej stronie.

Najprostsza rzecz zajmuje dziesięć sekund. Napisz do tej osoby prywatną wiadomość: „widziałem ten wątek, to jest bez sensu, trzymaj się". Nic więcej. Nie musisz się z nią przyjaźnić i nie musisz nic naprawiać – sama świadomość, że ktoś to zauważył i nie uznał za zabawne, zmienia bardzo dużo.

Zgłoś, nawet jeśli to nie twoja sprawa. Zgłosić może każdy, nie tylko osoba, której treść dotyczy. Trzy zgłoszenia tej samej treści od trzech różnych osób wyglądają inaczej niż jedno.

Nie dorzucaj się, nawet żartem. Komentarz w stylu „no dobra, ale trochę racji mają" jest dla osoby atakowanej kolejnym ciosem, a nie wyważonym głosem. W takim wątku nie ma neutralnych komentarzy.

Nie plusuj tego. Plus to nie jest bierne obejrzenie, tylko realne wypchnięcie treści wyżej. Jeden plus wydaje się niczym, ale to właśnie z takich pojedynczych plusów robi się widoczność całej fali.

Nie podsyłaj tego dalej. „Zobacz, co się dzieje" wysłane do trzech osób to trzy osoby więcej, które to zobaczą. Jeśli chcesz pomóc, wyślij to nam albo pokaż dorosłemu, a nie znajomym.

Powiedz dorosłemu, jeśli chodzi o kogoś z twojej szkoły. Nawet jeśli ta osoba cię o to nie prosiła. To nie jest donoszenie – to jest jedyna rzecz, która w takich sprawach faktycznie działa, gdy sytuacja ciągnie się tygodniami.

Możesz zgłosić sprawę za kogoś. Zadzwoń pod 222 900 142 i powiedz, że chodzi o koleżankę albo kolegę. Przyjmujemy takie zgłoszenia, choć dalsze kroki będą wymagały zgody osoby, której sprawa dotyczy.

  • Jedna prywatna wiadomość – zmienia najwięcej.
  • Zgłoś, choć to nie twoja sprawa – może każdy.
  • Nie dorzucaj się żartem – nie ma tam neutralnych głosów.
  • Nie plusuj – plus wypycha treść wyżej.
  • Nie podsyłaj dalej – to kolejne osoby, które zobaczą.
  • Powiedz dorosłemu – to nie jest donoszenie.

Jeśli nie chcesz robić tego sam

Co możemy zrobić za ciebie

Wszystko poniżej jest bez opłat, jeśli masz mniej niż 18 lat. Nie płacisz ty i nie płacą twoi rodzice. Nie musisz też niczego podpisywać, żeby najpierw po prostu porozmawiać.

Zabezpieczymy materiał

Zrzuty każdej treści osobno, z datą, nazwą konta i adresem. To jest ta część, którą najtrudniej zrobić, gdy patrzenie na te komentarze jeszcze raz jest ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę.

Zgłosimy każdą treść

We właściwej kategorii i z zaznaczeniem, że dotyczy osoby niepełnoletniej. Zapisujemy numery zgłoszeń, żeby dało się potem pokazać, co i kiedy wysłaliśmy.

Napiszemy odwołanie

Gdy zgłoszenie zostanie odrzucone. To jest krok, po którym usuwa się najwięcej treści, i ten, który robimy najczęściej.

Złożymy wniosek do wyszukiwarki

Żeby treść przestała wyskakiwać po wpisaniu twojego imienia i nazwiska. Osobno dla wyników zwykłych i dla grafiki.

Napiszemy zawiadomienie

Pismo o bezprawnym charakterze treści, które uruchamia obowiązki po stronie serwisu. Trudniej je zignorować niż zwykłe zgłoszenie.

Będziemy pilnować

Czy treść nie wróciła, czy nie pojawiły się kolejne konta i czy zgłoszenia zostały rozpatrzone. Sprawy potrafią wracać po miesiącach.

Pomożemy rozmawiać ze szkołą

Jeśli osoba pisząca jest z twojej klasy albo szkoły. Przygotujemy pismo i podpowiemy, co powiedzieć, żeby sprawa nie skończyła się na jednej rozmowie.

Powiemy uczciwie, gdy się nie da

Czasem treść jest za stara, czasem serwis nie odpowiada, czasem droga kończy się bez wyniku. Wtedy mówimy to wprost, zamiast trzymać cię miesiącami w niepewności.

Zadzwoń pod 222 900 142 albo napisz na biuro@usuwaniehejtu.pl. Możesz zadzwonić sam, bez rodzica – choć przy części kroków będziemy potrzebowali jego zgody i powiemy ci wtedy, jak o tym z nim porozmawiać. Sama rozmowa z nami niczego nie uruchamia i nic nie kosztuje.

Krótko

Pytania, które padają najczęściej

Nie przez internet i nie samodzielnie – i to dobrze, bo gdyby każdy mógł sprawdzać dane każdego, byłoby znacznie gorzej. Da się to natomiast ustalić w postępowaniu: prokuratura, policja albo sąd mogą zażądać danych od serwisu, a przy części spraw można też wystąpić o nakazanie ich udostępnienia. To trwa tygodniami, ale działa. Zadzwoń pod 222 900 142, powiemy, czy w twojej sprawie ma to sens.

Napisz jeszcze raz, ale inaczej – i zaznacz na początku, że to odwołanie od decyzji, z datą pierwszego zgłoszenia. Dołóż to, czego nie było wcześniej: że to nie jeden komentarz, tylko seria, że trwa od tygodnia, że jesteś osobą niepełnoletnią i że treść dotyczy ciebie bezpośrednio. To jest krok, po którym usuwa się najwięcej treści, i jednocześnie ten, na którym rezygnuje najwięcej osób.

Nie musisz, żeby zadzwonić i porozmawiać – ani do nas, ani pod 116 111. Przy części kroków, zwłaszcza przy sprawach w szkole i przy drodze prawnej, potrzebna będzie zgoda rodzica albo opiekuna i wtedy powiemy ci to wprost. Doświadczenie mówi jednak, że rzecz, o której wie jeszcze jedna osoba, robi się od razu mniejsza – a pokazanie ekranu jest łatwiejsze niż opowiadanie.

Zgłoszenie jest anonimowe dla osoby, którą zgłaszasz – nie dowie się, kto je złożył. Obawa, że zgłoszenie rozjuszy kogoś jeszcze bardziej, jest zrozumiała, ale w praktyce znacznie częściej dzieje się odwrotnie: usunięta treść przestaje zbierać reakcje i wątek wygasa. Jeśli mimo to boisz się reakcji, zadzwoń do nas – zgłosimy to za ciebie.

Da się, choć jest trudniej. Zgłoszenie nadal można złożyć, a wniosek do wyszukiwarki przy starych treściach bywa nawet skuteczniejszy niż przy świeżych. Gorzej jest z ustaleniem autora, bo dane, które mogłyby do niego prowadzić, nie są przechowywane w nieskończoność. Warto spróbować, ale nie obiecujemy, że zawsze się uda.

Wtedy zgłaszasz również nowe konto i piszesz w zgłoszeniu, że to kontynuacja – że poprzednia treść została usunięta, a ta sama osoba wróciła spod innego nicku. Seria kont robiona po to, żeby obejść usunięcie, jest traktowana inaczej niż pojedynczy wpis. Zapisuj przy tym wszystko, bo taka chronologia bardzo pomaga i w serwisie, i później.

To zupełnie normalne i nie musisz. Zadzwoń pod 222 900 142 – zrobimy za ciebie zabezpieczenie materiału, zgłoszenia, odwołania i wnioski. Przy osobach niepełnoletnich nic za to nie płacisz. Najtrudniejsze w takich sprawach zwykle nie jest klikanie, tylko czytanie tych komentarzy jeszcze raz, i to jest dokładnie ta część, którą możemy wziąć na siebie.

Nie zawsze i warto o tym wiedzieć, żeby się nie rozczarować. Treść znika, ale konto zostaje, a czasem po kilku tygodniach pojawia się coś nowego. Dlatego przy sprawach, które ciągną się dłużej, warto zrobić dwie rzeczy: pilnować, czy nic nie wróciło, oraz rozważyć ustalenie autora – bo dopiero to potrafi zatrzymać kogoś na dobre.

Na koniec

To nie jest twoja wina i to nie zostanie tak na zawsze

Nawet jeśli teraz wygląda, jakby wiedziała o tym cała Polska, to nieprawda – tak działa głowa w takiej sytuacji i każdy to przeżywa tak samo. Treść da się usunąć, wynik w wyszukiwarce da się zdjąć, a autora da się ustalić. To wymaga kilku kroków i trochę czasu, ale to są zwykłe kroki, które ktoś przechodzi codziennie.

Jeśli nie chcesz robić tego sam – 222 900 142. Jeśli jest naprawdę źle i potrzebujesz po prostu z kimś porozmawiać – 116 111, całą dobę, bez opłat i anonimowo.