Dla firm · Pozycjonowanie
AI SEO – jak być cytowanym przez ChatGPT, Gemini, Claude, Grok i Perplexity
Przez ponad dwie dekady walka toczyła się o miejsce na liście odnośników. Obecnie coraz częściej rozstrzyga się co innego: czy model językowy wymieni Państwa firmę w odpowiedzi, którą pokaże użytkownikowi zamiast listy wyników. To jest inna gra, z innymi zasadami, i ten materiał opisuje je od strony praktycznej.
Materiał ma charakter poradnikowy. Opisane czynności można wykonać samodzielnie i tak je opisujemy — ze wskazaniem miejsc, w których praca robi się na tyle złożona, że zwykle powierza się ją komuś na stałe.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które zmieniają zasady gry
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Zanim przejdą Państwo dalej: pierwszą czynnością w każdej takiej pracy jest sprawdzenie, czy strona nie blokuje robotów przeszukujących sieć na potrzeby modeli. Zajmuje to kilka minut i bywa jedynym powodem, dla którego dotychczasowe działania nie przynosiły efektu.
Punkt wyjścia
Co się zmieniło w sposobie, w jaki ludzie szukają
Klasyczne wyszukiwanie polegało na tym, że użytkownik dostawał listę odnośników i sam decydował, w który kliknąć. Odpowiedź generowana przez model zmienia ten układ: użytkownik dostaje gotowe rozstrzygnięcie, a Państwa firma albo jest w nim wymieniona, albo dla tej części rynku nie istnieje.
Zmieniło się to, o co toczy się gra. Nie o pozycję na liście, tylko o obecność w treści odpowiedzi. Model sięga po kilka źródeł, rzadko po kilkanaście, więc konkurencja odbywa się w bardzo wąskim gronie.
Zmienił się sposób pytania. W wyszukiwarkę wpisywano hasło: dwa albo trzy słowa, często nienaturalne językowo. Modelowi zadaje się pytanie w całości, ze wszystkimi warunkami. Odpowiedź na takie pytanie jest z natury rekomendacją, a nie listą.
Zmienił się zasób, na którym się pracuje. Dawniej była nim strona i jej treść. Obecnie liczy się również to, co o firmie mówi reszta internetu: publikacje, opracowania, wzmianki, opinie. Praca nad widocznością stała się pracą nad reputacją.
Nie zmieniło się natomiast wszystko. Klasyczne wyniki nadal odpowiadają za większość ruchu w większości branż. Systemy generatywne zabierają im ten rodzaj zapytań, który dla firm bywa najcenniejszy: pytania osób porównujących rozwiązania i będących blisko decyzji.
Ruch z takich źródeł zachowuje się inaczej. Bywa go liczbowo niewiele, a odwiedzający zostają dłużej i częściej wykonują działanie, po które przyszli. Wynika to z tego, że trafiają na stronę po przeczytaniu podsumowania, czyli z wiedzą o tym, dokąd idą.
Użytkownik wybierał sam spośród dziesięciu wyników.
Kilka źródeł, reszty w niej nie ma.
Dwa, trzy słowa wpisane w okno.
Odpowiedź jest rekomendacją, nie listą.
Treść i technika własnego serwisu.
Obraz firmy powstaje z wielu źródeł.
Rozpoznanie terenu
Siedem systemów, siedem sposobów wybierania źródeł
Najczęstszy błąd na starcie polega na traktowaniu ich jako jednej całości. Różnią się na tyle, że część działań skutecznych w jednym nie ma żadnego wpływu na inny. Poniżej skrót, a w dalszej części strony rozwinięcie każdego z nich.
ChatGPT
Działa dwutorowo: odpowiada z wiedzy modelu albo przeszukuje sieć na bieżąco. Pierwsza droga jest wolniejsza i trwalsza, druga szybsza i bardziej zmienna. Prowadzi się obie równolegle.
Odpowiedzi w wynikach Google
Najsilniej powiązane z klasycznym pozycjonowaniem. Źródła pochodzą niemal zawsze ze stron obecnych wysoko w wynikach organicznych, więc obecność w nich jest warunkiem wstępnym.
Gemini
Patrzy na firmę przez to, co Google wie o niej jako o podmiocie: wizytówkę, opinie, powiązania z adresem. Dla firm lokalnych i usługowych najważniejsze narzędzie z całej grupy.
Perplexity
Każdą odpowiedź opiera na materiałach znalezionych na bieżąco i zawsze wskazuje źródła. Najbardziej sprawiedliwy wobec mniejszych firm i najszybciej pokazujący efekty pracy nad treścią.
Claude
Wykorzystywany w pracy zawodowej, przy pytaniach złożonych. Wyraźna przewaga materiałów rzetelnych nad promocyjnymi — opisanie ograniczeń zwiększa tu szansę na wykorzystanie źródła.
Grok
Mocno powiązany z treściami z serwisu społecznościowego i nastawiony na świeże informacje. Kanał zmienny, traktowany jako uzupełnienie, a nie fundament strategii.
Copilot i narzędzia oparte na Bing
Odrębna gałąź, w praktyce pomijana, istotna przy klientach pracujących w środowisku Microsoftu. Wymaga obecności w indeksie Bing i zgłoszenia strony w jego narzędziach.
Kolejność, nie równy podział
Najpierw dostęp dla robotów i porządek w wynikach klasycznych. Potem struktura treści. Potem dane firmy i wizytówka. Na końcu publikacje poza własnym serwisem — najwolniej, ale najtrwalej.
Fundament
Dostęp dla robotów: rzecz, przez którą przepada najwięcej firm
Zanim zaczniemy mówić o treści i autorytecie, trzeba sprawdzić rzecz podstawową. Jeżeli plik sterujący dostępem robotów blokuje narzędzia przeszukujące sieć na potrzeby modeli językowych, żadna praca nad treścią nie ma znaczenia — Państwa strona po prostu nie zostanie przeczytana.
Sytuacja ta zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać, i zwykle nie wynika z decyzji właściciela firmy. Część gotowych motywów i wtyczek dodaje reguły blokujące, część administratorów zablokowała roboty modeli świadomie w okresie, gdy obawiano się wykorzystywania treści do uczenia, a część blokad powstała przy okazji zabezpieczania strony przed nadmiernym obciążeniem. Skutek jest ten sam.
Roboty, o których mowa, występują pod własnymi nazwami i każda z nich odpowiada za co innego. Jedne zbierają materiały wykorzystywane przy uczeniu modeli, inne obsługują przeszukiwanie sieci w czasie odpowiadania na pytanie użytkownika, a jeszcze inne działają na zlecenie użytkownika, gdy ten poprosi o otwarcie konkretnego adresu. Rozróżnienie to jest istotne, ponieważ pozwala podjąć decyzję świadomie: firma może nie chcieć, żeby jej materiały służyły do uczenia modeli, a jednocześnie bardzo chcieć, żeby były cytowane w odpowiedziach.
Decyzja o zakresie dostępu należy do Państwa i nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi dla wszystkich. Wydawca żyjący ze sprzedaży treści ma inne interesy niż firma usługowa, dla której wzmianka w odpowiedzi modelu jest kanałem pozyskiwania klientów. Warto natomiast, żeby decyzja była podjęta, a nie odziedziczona po domyślnych ustawieniach narzędzia, którym zbudowano stronę.
Sprawdzenie zajmuje kilka minut. Otwierają Państwo adres swojej strony z dopiskiem wskazującym plik reguł dla robotów i czytają, czy znajdują się tam wpisy zakazujące dostępu nazwanym robotom. Jeżeli tak, warto ustalić, kto i kiedy je dodał, zanim cokolwiek się zmieni — czasem blokada ma uzasadnienie, o którym nikt już nie pamięta.
Drugą warstwą dostępu jest sposób, w jaki strona serwuje treść. Materiał doczytywany dopiero po uruchomieniu skryptów bywa dla części robotów niewidoczny. Nie jest to problem nowy — te same ograniczenia dotyczyły klasycznego indeksowania — ale w tym kontekście ma poważniejsze skutki, ponieważ narzędzie przeszukujące sieć w czasie odpowiadania na pytanie ma mniej czasu i mniej cierpliwości niż robot indeksujący. Treść powinna być obecna w kodzie strony od razu.
Warstwa pierwsza: reguły dostępu
Plik sterujący robotami. Blokada bywa odziedziczona po motywie albo wtyczce i jest całkowicie niewidoczna z poziomu przeglądarki.
Warstwa druga: sposób serwowania treści
Materiał doczytywany dopiero po uruchomieniu skryptów bywa niewidoczny. Treść powinna być obecna w kodzie strony od razu.
Warstwa trzecia: zabezpieczenia serwera
Systemy chroniące przed atakami blokują nietypowe wzorce zapytań. Strona działa dla ludzi, roboty dostają odmowę.
Warstwa czwarta: plik opisu dla modeli
Uporządkowany spis najważniejszych materiałów. Uzupełnienie o niewielkim koszcie, nie rozwiązanie problemu widoczności.
Wracając do warstwy trzeciej: zabezpieczenia przed nadmiernym ruchem. Systemy chroniące przed atakami potrafią blokować nietypowe wzorce zapytań, a roboty modeli bywają za takie uznawane. Objawia się to tym, że strona działa normalnie dla ludzi, a narzędzia przeszukujące sieć dostają odpowiedź odmowną. Sprawdzenie tego wymaga przejrzenia dzienników serwera i jest jedną z tych czynności, których nie da się wykonać z poziomu przeglądarki.
Osobnym tematem jest plik opisujący zawartość strony z myślą o modelach językowych. Pomysł polega na tym, żeby w jednym miejscu podać uporządkowany spis najważniejszych materiałów wraz z krótkim opisem, ułatwiając modelowi orientację. Warto wiedzieć, że nie jest to standard uznawany przez wszystkie systemy i nie zastępuje niczego z rzeczy opisanych wyżej. Traktujemy go jako uzupełnienie o niewielkim koszcie wdrożenia, a nie jako rozwiązanie problemu widoczności.
Sprawdzimy, czy Państwa strona nie jest zablokowana dla robotów
Weryfikacja zajmuje nam kilkanaście minut i obejmuje reguły dostępu, sposób serwowania treści oraz zabezpieczenia serwera. Jeżeli blokada istnieje, wskazujemy dokładnie, który wpis ją powoduje i co należy zmienić.
Praca u podstaw
Jak budować treść, którą da się zacytować
Model nie cytuje stron — cytuje fragmenty. Wygrywa więc nie ten, kto napisał najwięcej, lecz ten, z czyjego tekstu da się wyjąć zwarty kawałek odpowiadający wprost na zadane pytanie.
Odpowiedź na początku
Nagłówek jako pytanie, pod nim dwa albo trzy zdania mówiące wprost, jak jest, dopiero dalej rozwinięcie. Budowanie napięcia i dochodzenie do sedna w ostatnim akapicie sprawdza się w literaturze i przegrywa tutaj.
Samodzielność akapitów
Zdanie zaczynające się od „jak wspomnieliśmy wyżej” jest bezużyteczne wyjęte z kontekstu. Warto powtarzać podmiot zamiast używać zaimków. Wygląda to na stratę miejsca i należy do skuteczniejszych zabiegów.
Konkrety zamiast przymiotników
Zdanie o tym, że coś jest szybkie i skuteczne, nie niesie informacji. Zdanie mówiące, ile dana czynność trwa, od czego zależy i kiedy się nie udaje, nadaje się do zacytowania doskonale.
Jeden materiał, jedno pytanie
Strona obejmująca całą dziedzinę wypada gorzej od zestawu materiałów, z których każdy odpowiada na jedno pytanie dokładnie. Model szuka odpowiedzi na konkretne pytanie użytkownika.
Aktualizacja zamiast dopisywania
Trzy wersje tego samego tekstu z różnych okresów konkurują ze sobą i wszystkie tracą. Lepiej poprawić istniejący materiał niż publikować kolejny.
Opisane ograniczenia
Materiał wyłącznie zachwalający nie zawiera sprawdzalnych faktów, więc nie ma z niego czego zacytować. Napisanie, czego metoda nie daje, czyni tekst wiarygodnym i cytowalnym.
Widoczne autorstwo
Materiał z podpisem, kontaktem i danymi podmiotu wypada lepiej od anonimowego. Dotyczy to zwłaszcza dziedzin, w których odpowiedź może mieć dla użytkownika poważne konsekwencje.
Treść, która w ogóle istnieje
Bardzo wiele firm nie jest cytowanych nie dlatego, że przegrywa, lecz dlatego, że nie opublikowała odpowiedzi na pytania zadawane przez klientów. Pierwszym krokiem jest spisanie tych pytań.
Układ, który sprawdza się najlepiej, jest znany od dawna z dobrego dziennikarstwa. Najpierw pytanie, potem krótka odpowiedź, potem rozwinięcie. Czytelnik dostaje odpowiedź od razu, a model ma gotowy fragment do wykorzystania. Nie jest to żadna nowa technika — jest to sposób pisania, który przez lata przegrywał z budowaniem napięcia, a obecnie znów zaczął się opłacać.
Najtrudniejsza w tym wszystkim jest zmiana nawyku. Osoby piszące teksty firmowe latami uczyły się prowadzić czytelnika od ogółu do szczegółu i budować kontekst przed przejściem do rzeczy. Przestawienie się wymaga świadomej pracy redakcyjnej i zwykle kilku miesięcy, zanim nowy układ stanie się naturalny.
Jeśli chcą Państwo zamówić redakcyjną przebudowę materiałów serwisu pod odpowiedzi generowane przez modele, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Tożsamość firmy
Żeby model wiedział, kim Państwo są
Model musi najpierw rozpoznać Państwa firmę jako konkretny podmiot, a dopiero potem może ją komukolwiek polecić. Bardzo wiele firm przegrywa na tym pierwszym etapie: występują w sieci pod kilkoma wariantami nazwy, z różnymi adresami i różnymi numerami, przez co dla systemu są kilkoma słabymi śladami zamiast jednym wyraźnym.
Punktem wyjścia jest spójność danych podstawowych. Pełna nazwa, adres i numer telefonu powinny wyglądać identycznie wszędzie, gdzie występują: na stronie, w wizytówce, w katalogach branżowych, w profilach w serwisach społecznościowych, w stopkach dokumentów. Różnice pozornie nieistotne — raz ulica zapisana skrótem, raz w pełnym brzmieniu, raz numer telefonu ze spacjami, raz bez — utrudniają powiązanie tych wystąpień w jedną całość.
Drugim elementem są dane uporządkowane w kodzie strony. Jest to sposób na powiedzenie systemom wprost, czym jest dany element: że to nazwa organizacji, to adres, to zakres usług, to pytanie i odpowiedź, to opinia, to cena. Człowiek odczytuje te rzeczy z układu graficznego, maszyna potrzebuje oznaczenia. Wdrożenie nie wymaga przebudowy serwisu i jest jedną z tych prac, które dają nieproporcjonalnie dużo w stosunku do nakładu.
Trzecim elementem jest strona opisująca firmę w sposób, który da się zacytować. Nie chodzi o rozbudowaną opowieść o wartościach, lecz o zwarty opis: czym firma się zajmuje, dla kogo pracuje, gdzie działa, od kiedy istnieje, kto za nią stoi, jak się z nią skontaktować. Materiał tego rodzaju jest przez systemy wykorzystywany bardzo często, ponieważ odpowiada wprost na pytanie o to, kim jest dany podmiot.
Czwartym elementem jest wizytówka firmy w wyszukiwarce, o ile działalność ma charakter, przy którym ma ona zastosowanie. Uzupełniona, z poprawną kategorią, aktualnymi godzinami, zdjęciami i odpowiedziami na opinie jest jednym z najmocniejszych sygnałów rozpoznawalności dla systemów powiązanych z Google. Zaniedbana albo przejęta przez osobę postronną potrafi natomiast szkodzić — i jest to sytuacja, z którą spotykamy się w prowadzonych sprawach regularnie.
Piątym elementem są ludzie. Systemy budujące odpowiedzi chętnie sięgają po materiały, przy których wiadomo, kto je napisał i na jakiej podstawie. Strona zespołu z opisem kompetencji, autorstwo podpisane przy materiałach i spójne profile zawodowe osób z firmy są sygnałem, którego anonimowy serwis nie ma czym zastąpić. Dotyczy to zwłaszcza dziedzin, w których odpowiedź modelu może mieć dla użytkownika poważne konsekwencje.
Szóstym elementem jest obecność w miejscach, które systemy traktują jako punkty odniesienia przy ustalaniu, czym jest dany podmiot: w rejestrach branżowych, w zestawieniach, w opracowaniach, w bazach firm. Nie chodzi o masowe dodawanie wpisów gdziekolwiek — to metoda z innej epoki i przynosi więcej szkody niż pożytku. Chodzi o kilkanaście miejsc, które w danej branży faktycznie coś znaczą.
Uporządkujemy dane Państwa firmy w całej sieci
Przegląd obejmuje spójność nazwy, adresu i numeru we wszystkich miejscach, w których występują, dane uporządkowane w kodzie strony, stan wizytówki oraz obecność w rejestrach istotnych dla Państwa branży. Kończy się listą rozbieżności do poprawienia.
Poza własną stroną
Autorytet, wzmianki i to, co mówi o Państwu reszta internetu
Na tym etapie kończy się praca, którą firma może wykonać na własnym serwisie. Modele budują obraz podmiotu z wielu źródeł, więc o tym, czy Państwa firma zostanie wymieniona, w dużej mierze decyduje to, co napisali o niej inni.
Mechanizm jest tu inny niż w klasycznym pozycjonowaniu i warto go rozumieć, żeby nie przenosić starych nawyków. W klasycznym podejściu liczyło się przede wszystkim to, że ktoś umieścił odnośnik do Państwa strony. W odpowiedziach generatywnych znaczenie ma również sama wzmianka, nawet bez odnośnika — model odnotowuje, że w materiale o danej dziedzinie pojawiła się określona nazwa w określonym kontekście.
Wynika z tego praktyczny wniosek, który wielu firmom zmienia sposób planowania działań. Publikacja w poczytnym serwisie branżowym, w której Państwa firma jest wymieniona jako przykład albo jako źródło opinii, potrafi zrobić dla widoczności w systemach AI więcej niż kilkanaście wpisów w katalogach. Nie dlatego, że jest lepiej „zoptymalizowana”, lecz dlatego, że jest czytana i cytowana przez innych.
Drugą rzeczą, która działa, jest bycie źródłem danych. Firma publikująca własne zestawienia, obserwacje z prowadzonych projektów albo opracowania oparte na czymś, czego nikt inny nie ma, staje się dla systemów punktem odniesienia. Tego rodzaju materiały są cytowane wielokrotnie i przez długi czas, ponieważ nie mają odpowiednika gdzie indziej.
Trzecią rzeczą są wypowiedzi eksperckie. Komentarz w materiale prasowym, udział w opracowaniu branżowym, wystąpienie, którego zapis jest dostępny — wszystko to buduje powiązanie między nazwiskiem, firmą i dziedziną. Jest to praca, którą tradycyjnie wykonywały działy komunikacji, a która obecnie ma bezpośrednie przełożenie na widoczność w wynikach i w odpowiedziach.
Czwartą rzeczą są opinie i to, co dzieje się wokół nich. Systemy sięgają po serwisy z opiniami, ponieważ użytkownicy pytają wprost o doświadczenia innych klientów. Warto przy tym wiedzieć, że nie chodzi o samą ocenę liczbową: znaczenie ma treść opinii, sposób, w jaki firma na nie odpowiada, oraz to, czy w sieci nie krążą o niej informacje nieprawdziwe, których nikt nigdy nie sprostował.
Ostatnia uwaga dotyczy metod, których nie stosujemy i których odradzamy. Masowe publikowanie materiałów w sieciach stron tworzonych wyłącznie pod odnośniki, kupowanie wzmianek w miejscach, których nikt nie czyta, oraz generowanie setek podobnych tekstów przynoszą coraz mniej i coraz szybciej są rozpoznawane jako sztuczne. W systemach budujących odpowiedzi ryzyko jest przy tym większe niż w klasycznych wynikach: jeżeli model uzna, że informacje o firmie pochodzą wyłącznie ze źródeł niskiej jakości, nie będzie jej cytował nawet wtedy, gdy formalnie jest ich wiele.
Jeśli chcą Państwo zamówić działania obejmujące publikacje branżowe, wzmianki i budowanie autorytetu marki, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Część praktyczna
Co zrobić po kolei — instrukcja do samodzielnego wykonania
Poniższe czynności można wykonać we własnym zakresie i opisujemy je na tyle dokładnie, żeby było to możliwe. Przy każdej zaznaczamy, w którym momencie praca robi się na tyle złożona, że zwykle powierza się ją komuś na stałe.
Sprawdzenie, co systemy mówią o Państwa firmie
Zadają Państwo kilkunastu narzędziom te same pytania, które zadaje klient: o firmy w danej branży, o to, co wybrać przy określonym problemie, o porównanie dwóch rozwiązań oraz wprost o Państwa markę. Odpowiedzi warto zapisać w całości, razem z tym, jakie firmy zostały wymienione i skąd pochodziły źródła. Jest to punkt odniesienia, bez którego po pół roku nie da się stwierdzić, czy cokolwiek się zmieniło.
Sprawdzenie dostępu dla robotów
Otwierają Państwo plik reguł dla robotów i sprawdzają, czy nie blokuje narzędzi przeszukujących sieć na potrzeby modeli. Następnie sprawdzają, czy treść widoczna dla użytkownika jest obecna w kodzie strony bez uruchamiania skryptów. Ostatnim krokiem jest przejrzenie dzienników serwera pod kątem odpowiedzi odmownych — i to jest ten moment, w którym zwykle potrzebna jest osoba mająca dostęp do serwera.
Spisanie pytań, które zadają klienci
Nie fraz z narzędzi, tylko rzeczywistych pytań padających przez telefon i na spotkaniach, w pełnym brzmieniu. Lista kilkudziesięciu takich pytań jest najcenniejszym materiałem wyjściowym, jaki firma może mieć, i praktycznie zawsze pokazuje, że na część z nich na stronie nie ma odpowiedzi.
Uzupełnienie brakujących odpowiedzi
Dla każdego pytania z listy powstaje materiał zbudowany w układzie: pytanie w nagłówku, zwarta odpowiedź w dwóch albo trzech zdaniach, następnie rozwinięcie z konkretami, warunkami i zastrzeżeniami. Jeden materiał odpowiada na jedno pytanie dokładnie, zamiast obejmować całą dziedzinę pobieżnie.
Przegląd materiałów już opublikowanych
Starsze teksty przerabiane są tak, żeby odpowiedź znalazła się na początku, a nie na końcu, oraz żeby poszczególne akapity dało się przeczytać osobno. Materiały powielające ten sam temat łączone są w jeden, ponieważ konkurują ze sobą. Materiały nieaktualne aktualizowane są zamiast dopisywania kolejnych wersji.
Uporządkowanie danych firmy
Ujednolicenie nazwy, adresu i numeru we wszystkich miejscach w sieci, wdrożenie danych uporządkowanych w kodzie strony, uzupełnienie wizytówki, opisanie zespołu i podpisanie materiałów autorstwem. Jest to praca jednorazowa, po której zostaje wyłącznie utrzymanie stanu.
Zbudowanie obecności poza własną stroną
Publikacje branżowe, wypowiedzi eksperckie, własne zestawienia i opracowania, obecność w kilkunastu miejscach istotnych dla branży. Etap najwolniejszy i najtrwalszy zarazem — pierwsze efekty widać zwykle po kilku miesiącach, a utrzymują się latami.
Powtórzenie pomiaru
Te same pytania, zadane tym samym narzędziom, w tym samym brzmieniu. Porównanie odpowiedzi z zapisem wyjściowym pokazuje, czy firma zaczęła się pojawiać, w jakich kontekstach i przy jakich pytaniach. Przy sensownie prowadzonej pracy pierwsze zmiany widać po kilku tygodniach w narzędziach przeszukujących sieć, a po kilku miesiącach w odpowiedziach opartych na wiedzy modelu.
Przeprowadzimy ten proces za Państwa
Jeżeli nie mają Państwo czasu prowadzić tego samodzielnie, wykonujemy całość: od sprawdzenia dostępu i pomiaru wyjściowego, przez przebudowę treści i uporządkowanie danych firmy, po publikacje i pomiar po czasie. Zakres ustalamy po rozmowie i po obejrzeniu serwisu.
Sprawdzalność
Jak mierzyć coś, czego nie pokazuje żaden standardowy raport
Widoczność w odpowiedziach generatywnych nie ma jednego licznika, do którego można zajrzeć. Da się ją natomiast mierzyć rzetelnie, pod warunkiem że ustali się sposób pomiaru przed rozpoczęciem pracy, a nie po niej.
Podstawą jest zestaw pytań testowych. Kilkadziesiąt pytań w brzmieniu, w jakim zadaje je klient, zadawanych regularnie tym samym narzędziom i zapisywanych w całości. Mierzy się dwie rzeczy: czy Państwa firma pojawia się w odpowiedzi oraz w jakim kontekście — jako jedna z kilku propozycji, jako źródło danych, czy jako przykład. Te dwie informacje mówią więcej niż jakikolwiek wskaźnik zbiorczy.
Drugim źródłem jest ruch przychodzący z narzędzi opartych na modelach. Odwiedziny z takich źródeł dają się rozpoznać w statystykach i warto wydzielić je osobno. Charakterystyczne jest to, że bywa ich liczbowo niewiele, a zachowują się wyraźnie lepiej od pozostałych: odwiedzający zostają dłużej, oglądają więcej i częściej wykonują działanie, po które przyszli. Wynika to z tego, że trafiają na stronę po przeczytaniu podsumowania, czyli z wiedzą o tym, dokąd idą.
Trzecim źródłem jest obecność w wynikach klasycznych, której nie należy przy tej okazji zaniedbywać. Przy kanałach powiązanych z wyszukiwarką jest ona warunkiem wstępnym, więc spadki w wynikach organicznych prędzej czy później przekładają się na spadek cytowań.
Czwartym, najrzadziej prowadzonym, jest śledzenie wzmianek o marce poza własną stroną. Rośnie ono albo nie rośnie niezależnie od pozycji w wynikach i jest tym elementem, który w dłuższym okresie najmocniej wpływa na to, czy model zna Państwa firmę.
Warto z góry przyjąć kilka rzeczy do wiadomości, żeby później nie było rozczarowania. Wyniki są zmienne: to samo pytanie zadane dwa razy potrafi dać różne odpowiedzi, ponieważ modele nie działają deterministycznie. Odpowiedzi różnią się też w zależności od kraju, języka i historii rozmowy. Dlatego pomiar prowadzi się na większej liczbie pytań i patrzy na tendencję, a nie na pojedynczy wynik. Firma, która wyciąga wnioski z jednej odpowiedzi, będzie na przemian zachwycona i zawiedziona, nie wiedząc przy tym nic o rzeczywistym stanie rzeczy.
Jeśli chcą Państwo zamówić stały pomiar widoczności Państwa marki w narzędziach opartych na sztucznej inteligencji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Ostrzeżenie
Najczęstsze błędy
Zebrane z projektów, które trafiały do nas po nieudanych próbach prowadzonych wcześniej gdzie indziej albo we własnym zakresie.
Porzucenie klasycznego pozycjonowania
Najkosztowniejszy z błędów. Przy kanałach powiązanych z wyszukiwarką obecność w wynikach organicznych jest warunkiem wstępnym cytowania. Firma, która przerzuciła cały budżet na nowe metody, traci jedno i nie zyskuje drugiego.
Optymalizowanie pod wszystkie systemy równo
Różnią się na tyle, że rozkładanie wysiłku równomiernie oznacza brak wyraźnego efektu gdziekolwiek. Kolejność ustala się na podstawie tego, gdzie faktycznie są Państwa klienci.
Masowe publikowanie treści generowanych
Setki podobnych materiałów bez własnych danych i bez autorstwa są rozpoznawane jako wypełniacz coraz szybciej. Ryzyko jest tu większe niż w klasycznych wynikach, ponieważ model wybiera kilka źródeł, a nie kilkadziesiąt.
Pomiar zaczęty po rozpoczęciu prac
Bez zapisu stanu wyjściowego nie da się wykazać zmiany. Jest to jedyny błąd z tej listy, którego nie da się naprawić później — pomiaru sprzed pracy nie wykonuje się wstecz.
Praca wyłącznie na własnym serwisie
Obraz firmy powstaje z wielu źródeł. Serwis dopracowany do perfekcji, o którym reszta internetu milczy, przegrywa z firmą wymienianą w publikacjach branżowych.
Traktowanie jednej odpowiedzi jako wyniku
Modele nie działają deterministycznie, a odpowiedzi zależą od kraju, języka i przebiegu rozmowy. Wnioski wyciąga się z tendencji w zestawie kilkudziesięciu pytań, nie z pojedynczego sprawdzenia.
Blokada robotów odziedziczona po wtyczce
Częsta i całkowicie niewidoczna z poziomu przeglądarki. Firma pracuje nad treścią miesiącami, nie wiedząc, że narzędzia przeszukujące sieć dostają odpowiedź odmowną.
Materiały wyłącznie zachwalające
Nie zawierają sprawdzalnych faktów, więc nie ma z nich czego zacytować. Opisanie ograniczeń i warunków nie osłabia oferty — czyni materiał użytecznym dla modelu i wiarygodnym dla czytelnika.
Systemy w szczegółach
ChatGPT: dwie drogi do tego samego celu
To narzędzie odpowiada za większość ruchu przychodzącego z modeli językowych, więc warto poświęcić mu więcej miejsca. Kluczem jest zrozumienie, że firma może się w nim pojawiać na dwa zupełnie różne sposoby, wymagające dwóch różnych rodzajów pracy.
Pierwsza droga prowadzi przez wiedzę samego modelu. Kiedy użytkownik pyta o firmy działające w określonej dziedzinie, a narzędzie nie sięga do sieci, odpowiedź powstaje z tego, co model przyswoił wcześniej. Nie ma wtedy odnośników i nie da się wskazać jednego źródła — jest tylko obraz złożony z tysięcy materiałów, które model przeczytał. Marka obecna w takim obrazie została do niego wpisana przez lata obecności w publikacjach, opracowaniach i zestawieniach.
Praktyczna konsekwencja jest niewygodna dla firm oczekujących szybkich wyników: tej drogi nie da się przejść w kwartał. Można ją natomiast przejść, i jest to jedna z najtrwalszych rzeczy, jakie firma może zbudować. Materiał, który wszedł do obrazu marki w modelu, nie znika przy zmianie algorytmu ani przy przebudowie serwisu.
Druga droga prowadzi przez przeszukiwanie sieci w trakcie odpowiadania. Narzędzie wykonuje wtedy zapytania, pobiera kilka stron, czyta je i buduje odpowiedź z fragmentów, wskazując źródła. Tutaj wszystko rozgrywa się szybko: strona przebudowana w tym miesiącu może być cytowana w następnym. Warunkiem jest dostępność dla robota obsługującego tę funkcję oraz treść, z której da się wyjąć gotową odpowiedź.
Warto wiedzieć, jak wygląda ten proces od środka, bo to zmienia sposób pisania. Narzędzie nie czyta całej strony ze zrozumieniem jak człowiek — pobiera treść, szuka fragmentów pasujących do pytania i składa z nich odpowiedź. Strona, na której odpowiedź jest rozproszona po ośmiu akapitach, przegrywa z taką, która ma ją w jednym miejscu. Strona wymagająca kliknięcia w zakładkę albo rozwinięcia sekcji, żeby zobaczyć treść, bywa przeczytana tylko częściowo.
Istotne jest również to, ile stron narzędzie pobiera przy jednym pytaniu. Zwykle kilka, rzadko kilkanaście. Oznacza to, że nie ma tu miejsca dla dwudziestego wyniku — konkurencja odbywa się w bardzo wąskim gronie i przegrana nie oznacza gorszej pozycji, tylko nieobecność.
Trzecim wariantem, o którym firmy zwykle nie pamiętają, jest sytuacja, w której użytkownik sam podaje adres i prosi o streszczenie albo o ocenę oferty. Dzieje się to częściej, niż się wydaje: klient wkleja adres Państwa strony i adres konkurencji, a następnie prosi o porównanie. Wtedy o wyniku decyduje wyłącznie to, co znajduje się na stronie — jasność oferty, obecność konkretów, czytelność warunków. Firma, która nie podaje na stronie zakresu ani sposobu rozliczenia, w takim porównaniu wypada źle, niezależnie od tego, jak dobra jest w rzeczywistości.
Z tego wynika zalecenie, które warto potraktować poważnie: stronę należy napisać tak, żeby wytrzymała porównanie zrobione przez maszynę. Oznacza to jasny opis zakresu, warunków, sposobu pracy i tego, czego firma nie robi. Ogólniki, które w rozmowie z człowiekiem da się uzupełnić, w takim porównaniu działają na niekorzyść, ponieważ maszyna nie dopyta.
Systemy w szczegółach
Google: podsumowania, tryb rozmowy i to, co zostało po klasycznych wynikach
Wyszukiwarka przestała być wyłącznie listą odnośników i stała się kilkoma różnymi powierzchniami naraz. Dla firmy oznacza to, że jedna strona może wygrywać na jednej z nich i jednocześnie przegrywać na drugiej — a każda rządzi się nieco innymi zasadami.
Pierwszą powierzchnią są podsumowania wyświetlane nad wynikami. Powstają z kilku źródeł wskazanych obok i są budowane głównie ze stron, które wyszukiwarka już zna i ocenia wysoko. Praktyka pokazuje, że źródła cytowane w takich podsumowaniach pochodzą niemal zawsze z materiałów obecnych w czołówce klasycznych wyników dla powiązanych zapytań. Zjawisko to bywa nazywane warunkiem wstępnym i jest najważniejszą informacją dla firm rozważających przerzucenie budżetu z klasycznego pozycjonowania.
Drugą powierzchnią jest tryb rozmowy, w którym użytkownik zadaje pytania jedno po drugim, a wyszukiwarka odpowiada w formie ciągłej, sięgając po materiały przy każdym kroku. Zachowuje się to bliżej narzędzi czysto generatywnych: liczy się konkretność odpowiedzi, a nie ogólna siła serwisu.
Trzecią powierzchnią pozostają klasyczne wyniki, które nie zniknęły i nadal odpowiadają za większość ruchu. Zmieniło się natomiast to, ile ich widać nad zgięciem ekranu i ile kliknięć trafia do pierwszego wyniku, gdy nad nim znajduje się gotowa odpowiedź.
Dla planowania pracy oznacza to jedną zasadę praktyczną: nie ma sensu wybierać między klasycznym pozycjonowaniem a optymalizacją pod odpowiedzi, ponieważ w tym ekosystemie jedno jest warunkiem drugiego. Serwis, który traci pozycje w wynikach organicznych, traci również obecność w podsumowaniach — i dzieje się to z opóźnieniem, przez co bywa błędnie przypisywane innym przyczynom.
Drugą zasadą jest wrażliwość na strukturę. Podsumowanie składane jest z fragmentów, więc wygrywa materiał, z którego da się wyjąć zwarty, samodzielny kawałek odpowiadający wprost na pytanie. W praktyce oznacza to przewagę materiałów napisanych w układzie pytanie i odpowiedź nad opracowaniami zbudowanymi narracyjnie.
Trzecią zasadą jest znaczenie danych uporządkowanych w kodzie strony. Przy tej powierzchni oznaczenia mówiące wprost, czym jest dany fragment, zwiększają szansę na prawidłowe odczytanie treści. Nie jest to czynnik przesądzający, ale należy do prac o najlepszym stosunku efektu do nakładu, ponieważ wykonuje się je raz.
Czwartą rzeczą, często pomijaną, jest lokalność. Przy pytaniach o usługi w konkretnym miejscu wyszukiwarka sięga po dane firm, opinie i wizytówki. Firma o zaniedbanej wizytówce bywa pomijana w odpowiedzi nawet wtedy, gdy jej strona jest lepsza od konkurencyjnej — po prostu nie ma jej w tej warstwie danych.
Systemy w szczegółach
Perplexity, Gemini, Claude i Grok: cztery różne sposoby patrzenia na to samo pytanie
Pozostałe narzędzia mają mniejszy udział w rynku, ale razem odpowiadają za znaczącą część zapytań — a przy części branż to właśnie one są miejscem, w którym zapadają decyzje. Warto znać ich specyfikę, ponieważ przesądza ona o kolejności prac.
Perplexity opiera praktycznie każdą odpowiedź na materiałach znalezionych na bieżąco i zawsze pokazuje, skąd je wziął. Jest to najbardziej przejrzysty z tych systemów i jednocześnie najbardziej sprawiedliwy wobec mniejszych firm: liczy się to, czy materiał odpowiada na pytanie lepiej niż inne, a nie to, kto jest większą marką. Ponieważ efekty pracy nad treścią widać tu najszybciej, zwykle zaczynamy pomiar właśnie od niego.
Cechą, o której warto wiedzieć, jest przywiązanie do materiałów uporządkowanych i dających się łatwo zacytować. Zestawienia, tabele, jasno wyodrębnione warunki i definicje wypadają tu lepiej od tekstu ciągłego. Nie oznacza to, że należy wszystko zamienić w wyliczenia, lecz że w materiale warto mieć fragmenty o takiej budowie.
Gemini patrzy na firmę przez pryzmat tego, co Google o niej wie jako o podmiocie: wizytówki, opinii, powiązań z adresem i numerem, obecności w strukturach wiedzy. Dla firm lokalnych i usługowych jest to najważniejsze narzędzie z całej czwórki, ponieważ przy pytaniach o usługi w okolicy sięga wprost po te dane.
Wnioskiem praktycznym jest to, że praca pod ten system w dużej mierze nie polega na pisaniu tekstów. Polega na uporządkowaniu danych firmy, uzupełnieniu wizytówki, zadbaniu o opinie i o spójność informacji w miejscach, w których firma występuje. Jest to praca, którą wiele firm uważa za wykonaną, a która przy sprawdzeniu okazuje się zaniedbana.
Claude jest wykorzystywany przede wszystkim w pracy zawodowej: przy analizie dokumentów, przygotowywaniu opracowań i zadaniach wymagających dłuższego rozumowania. Użytkownicy zadają tu pytania złożone, często wieloczęściowe, i oczekują odpowiedzi ostrożnej, z zaznaczeniem tego, czego nie wiadomo.
Dla firm oznacza to wyraźną przewagę materiałów rzetelnych. Strona opisująca zagadnienie wraz z ograniczeniami, warunkami i sytuacjami, w których dana metoda się nie sprawdza, jest w takim zastosowaniu użyteczniejsza od strony wyłącznie zachwalającej. Jest to zresztą jedyny znany nam przypadek, w którym uczciwość ma bezpośrednie przełożenie na widoczność — i warto z tego korzystać.
Grok czerpie mocno z treści publikowanych w serwisie społecznościowym, z którym jest związany, oraz z informacji świeżych. Dla firm aktywnych w tym serwisie oznacza to dodatkowy kanał, dla pozostałych — kanał trudny do zdobycia bez zmiany sposobu komunikacji. Jest to również system najbardziej zmienny, więc nie budujemy na nim strategii, tylko traktujemy jako uzupełnienie.
Ostatnia uwaga dotyczy proporcji. Rozkładanie wysiłku równo między wszystkie narzędzia jest błędem, ponieważ prowadzi do braku wyraźnego efektu gdziekolwiek. Kolejność ustala się na podstawie tego, gdzie faktycznie są klienci danej firmy — a to bywa inne, niż podpowiada intuicja, i warto sprawdzić to zestawem pytań testowych, zanim zapadnie decyzja o budżecie.
Jeśli chcą Państwo zamówić analizę widoczności Państwa marki w poszczególnych systemach wraz z ustaleniem kolejności prac, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Sposób pracy
Jak pracujemy i skąd bierze się różnica
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują to samo wynagrodzenie niezależnie od tego, ile uda się w danym miesiącu sprzedać — liczy się więc wyłącznie efekt i to, czy klient zostaje z nami na lata.
Układ ten ma konsekwencje, które widać w codziennej pracy. Nikt nie ma powodu, żeby dopisywać do zakresu pozycje, których projekt nie potrzebuje, ani żeby przedłużać prace, które dawno powinny się zakończyć. Przy rozmowie o zakresie mówimy wprost, gdy coś jest zbędne — również wtedy, gdy oznacza to mniejsze zlecenie. Przy większości projektów sprowadza się to do jednej rzeczy: proponujemy to, co realnie przesunie wynik, zamiast tego, co najłatwiej sprzedać.
Drugą konsekwencją jest horyzont czasowy. Zależy nam na współpracy liczonej w latach, a nie na jednorazowym zleceniu, więc nie opłaca się nam obiecywać rzeczy, których nie da się dowieźć. Klient rozczarowany po kwartale jest dla nas stratą, a nie zamkniętą transakcją. Z tego samego powodu wolimy powiedzieć na wstępie, że w danej branży efekt przyjdzie po ośmiu miesiącach, niż usłyszeć to samo pytanie w trzecim.
Trzecią konsekwencją jest dobór ludzi. Fundacja współpracuje z prawnikami oraz ze specjalistami z innych dziedzin, a przy części zagadnień jest to warunek wykonania pracy, a nie dodatek. Widoczność marki dotyka bowiem spraw, które wykraczają poza narzędzia analityczne: wizerunku, treści publikowanych przez osoby trzecie, danych osobowych, oznaczania materiałów promocyjnych. Mając te kompetencje pod jednym dachem, doradzamy w tych sprawach od razu, zamiast odsyłać Państwa gdzie indziej w połowie projektu.
Czwartą konsekwencją jest to, że nad reputacją marki pracujemy równolegle z widocznością, a nie po niej. W klasycznym układzie agencja zajmuje się frazami, a sprawami wizerunkowymi zajmuje się ktoś inny — zwykle dopiero wtedy, gdy zrobi się nieprzyjemnie. My zaczynamy od sprawdzenia, co o Państwa firmie mówi sieć, ponieważ przy odpowiedziach generatywnych jest to część tej samej pracy. Nieprawdziwa informacja krążąca po branżowych serwisach potrafi przekreślić efekt każdej innej czynności, a modele powtórzą ją bez wahania, jeżeli nikt nigdy jej nie sprostował.
Jest to również obszar, w którym mamy doświadczenie z nieco innej strony niż typowa agencja. Prowadzimy sprawy dotyczące treści naruszających prawa osób i firm: zgłoszenia, odwołania, wnioski o usunięcie odnośników z wyników wyszukiwania oraz pisma w sprawach treści nieprawdziwych. Ta sama wiedza przydaje się przy budowaniu widoczności, ponieważ pozwala odróżnić sytuację, w której coś da się usunąć, od takiej, w której jedyną drogą jest zbudowanie widoczności czegoś innego. Opinia krytyczna, także bardzo ostra, nie jest bezprawna i nie zajmujemy się jej usuwaniem — mówimy to na pierwszej rozmowie, zamiast przyjmować zlecenie, którego nie zamierzamy wykonać.
Na koniec rzecz, której nie zamierzamy Państwu obiecywać. Nikt nie jest w stanie zagwarantować, że model wymieni określoną markę w odpowiedzi na określone pytanie, ponieważ nie istnieje mechanizm, który by o tym przesądzał — nie ma aukcji, opłaty ani miejsca do wykupienia. To, co da się zrobić, to doprowadzić stronę do stanu, w którym jest dostępna, zrozumiała i użyteczna jako źródło, zbudować wokół marki materiał, na którym model może się oprzeć, a następnie mierzyć, czy firma zaczyna się pojawiać. Wszystko poza tym byłoby sprzedawaniem pewności, której nikt uczciwie nie ma.
Porozmawiajmy o Państwa projekcie
Rozmowa wstępna służy ustaleniu, na czym Państwu zależy, co już zostało zrobione i od czego warto zacząć. Zdarza się, że kończy się wskazaniem dwóch czynności możliwych do wykonania własnymi siłami — i uważamy to za dobre zakończenie takiej rozmowy.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają w rozmowach o tej dziedzinie, wraz z wyjaśnieniem, co za nimi stoi w praktyce.
AI SEO
Potoczne określenie całości działań zmierzających do tego, żeby marka pojawiała się w odpowiedziach generowanych przez modele językowe oraz w podsumowaniach wyświetlanych w wynikach wyszukiwania. Nie jest to dziedzina oddzielona od klasycznego pozycjonowania, lecz jego rozszerzenie: część działań pokrywa się w całości, część jest nowa, a część dotychczasowych metod straciła znaczenie. W rozmowach spotkają Państwo również inne nazwy tego samego zjawiska i warto wiedzieć, że oznaczają w praktyce to samo.
Optymalizacja pod silniki generatywne
Nazwa używana zamiennie z poprzednią, częściej w materiałach anglojęzycznych. Kładzie nacisk na to, że celem nie jest pozycja na liście, lecz zostanie wykorzystanym jako źródło w odpowiedzi budowanej przez model. Rozróżnienie ma znaczenie przy ustalaniu, co właściwie mierzymy: nie miejsce w rankingu, tylko obecność w treści odpowiedzi.
Cytowanie
Wskazanie źródła w odpowiedzi modelu. Może mieć postać odnośnika obok odpowiedzi, przypisu w treści albo samej wzmianki o nazwie firmy bez odnośnika. Dla widoczności marki liczą się wszystkie trzy postaci, choć tylko pierwsza przekłada się bezpośrednio na ruch na stronie.
Wzmianka bez odnośnika
Wystąpienie nazwy firmy w cudzym materiale bez odsyłacza do jej strony. W klasycznym pozycjonowaniu miało niewielkie znaczenie, w odpowiedziach generatywnych ma znaczenie realne, ponieważ modele budują obraz podmiotu również z takich wystąpień. Zmienia to sposób planowania działań poza własnym serwisem.
Encja
Podmiot rozpoznawany przez system jako konkretna, odrębna rzecz: firma, osoba, produkt, miejsce. Praca nad encją polega na tym, żeby wszystkie wystąpienia nazwy w sieci dały się powiązać w jedną całość, zamiast funkcjonować jako kilka niezależnych śladów. Jest to podstawa, bez której model nie ma czego polecić.
Dane uporządkowane
Oznaczenia w kodzie strony mówiące systemom wprost, czym jest dany fragment: nazwą organizacji, adresem, ceną, pytaniem i odpowiedzią, opinią. Człowiek odczytuje te rzeczy z układu graficznego, maszyna potrzebuje wskazania. Wdrożenie nie wymaga przebudowy serwisu i należy do prac o najlepszym stosunku efektu do nakładu.
Robot przeszukujący
Program pobierający treść stron na potrzeby danego systemu. Różne roboty służą różnym celom: jedne zbierają materiały wykorzystywane przy uczeniu modeli, inne obsługują przeszukiwanie sieci w trakcie odpowiadania na pytanie. Rozróżnienie pozwala świadomie zdecydować, komu udostępniamy treść, a komu nie.
Plik reguł dla robotów
Dokument umieszczony w głównym katalogu serwisu, w którym określa się, które roboty mają dostęp do których części strony. Bywa źródłem blokad nałożonych nieświadomie, dziedziczonych po gotowych motywach albo wtyczkach. Sprawdzenie zajmuje kilka minut i jest pierwszą czynnością w każdej tego rodzaju pracy.
Odpowiedź generowana w wynikach wyszukiwania
Podsumowanie wyświetlane nad klasycznymi wynikami, zbudowane z kilku źródeł wskazanych obok. Dla firm oznacza sytuację, w której użytkownik otrzymuje odpowiedź, nie wchodząc na żadną stronę — stąd potoczne określenie mówiące o wyszukiwaniu bez kliknięć.
Wyszukiwanie bez kliknięć
Sytuacja, w której użytkownik znajduje odpowiedź bez odwiedzenia jakiejkolwiek strony. Zjawisko rosnące, które zmienia sposób myślenia o skuteczności: liczy się nie tylko ruch, ale również to, czy marka została wymieniona. Firma może zyskać klienta, nie odnotowując ani jednej wizyty w statystykach.
Świeżość materiału
Stopień aktualności treści. Systemy przeszukujące sieć w czasie odpowiadania na pytanie preferują materiały odnoszące się do obecnego stanu rzeczy. Praktyczny wniosek brzmi: lepiej aktualizować istniejący materiał niż publikować kolejną wersję, ponieważ wersje konkurują ze sobą i wszystkie tracą.
Układ pytanie i odpowiedź
Sposób budowy tekstu, w którym nagłówek jest pytaniem, pod nim znajduje się zwarta odpowiedź, a dopiero dalej rozwinięcie. Ułatwia modelowi wyjęcie gotowego fragmentu i jest jedną z niewielu zmian dających szybki, mierzalny efekt.
Samodzielność fragmentu
Cecha akapitu, który daje się przeczytać i zrozumieć w oderwaniu od reszty tekstu. Osiąga się ją przez powtarzanie podmiotu zamiast zaimków i nazywanie rzeczy wprost zamiast odsyłania do wcześniejszych partii materiału. Wygląda jak strata miejsca, a należy do skuteczniejszych zabiegów.
Mapa pytań klientów
Lista rzeczywistych pytań padających w rozmowach z klientami, spisanych w pełnym brzmieniu. Stanowi materiał wyjściowy do planowania treści i praktycznie zawsze ujawnia, że na część z nich w serwisie nie ma odpowiedzi. Zastępuje listy fraz, które przy pytaniach zadawanych pełnymi zdaniami przestały wystarczać.
Zestaw pytań testowych
Kilkadziesiąt pytań zadawanych regularnie tym samym narzędziom, w niezmienionym brzmieniu, służących do mierzenia widoczności marki. Ustala się go przed rozpoczęciem prac, ponieważ bez zapisu stanu wyjściowego nie da się później wykazać zmiany.
Krótko
Pytania, które padają najczęściej
Czy AI SEO zastępuje klasyczne pozycjonowanie?
Nie zastępuje, tylko je rozszerza. Przy odpowiedziach generowanych w wynikach wyszukiwania obecność w klasycznych wynikach organicznych jest warunkiem wstępnym — firma, której tam nie ma, nie pojawi się też w podsumowaniach budowanych na ich podstawie. Przerzucenie całego budżetu na nowe metody jest najkosztowniejszym błędem, jaki widujemy w tej dziedzinie.
Po jakim czasie widać efekty?
Zależy od kanału. W narzędziach przeszukujących sieć w czasie odpowiadania na pytanie pierwsze zmiany bywają widoczne po kilku tygodniach od przebudowy treści. W odpowiedziach opartych na wiedzy samego modelu efekty przychodzą po miesiącach, ponieważ wymagają obecności marki w wielu miejscach w sieci przez dłuższy czas. Prowadzi się obie ścieżki równolegle i tak też planujemy pracę.
Czy da się kupić miejsce w odpowiedzi modelu?
Nie. Nie ma aukcji, stawki za wyświetlenie ani nikogo, komu można by zapłacić za wymienienie marki. Każdy, kto twierdzi inaczej, sprzedaje coś innego, niż nazywa. Cytowanie jest skutkiem tego, że system uznaje źródło za użyteczne i wiarygodne, a praca polega na doprowadzeniu do takiego stanu.
Czy gwarantują Państwo, że firma pojawi się w odpowiedziach?
Nie i nie sądzimy, żeby ktokolwiek uczciwie mógł. Nie istnieje mechanizm przesądzający o tym, że model wymieni określoną markę przy określonym pytaniu. To, co da się zrobić, to doprowadzić serwis do stanu, w którym jest dostępny, zrozumiały i użyteczny jako źródło, zbudować wokół marki materiał, na którym model może się oprzeć, oraz mierzyć, czy firma zaczyna się pojawiać. Efekty tej pracy są sprawdzalne i pokazujemy je w zestawieniach.
Od czego zacząć przy ograniczonym budżecie?
Od sprawdzenia dostępu dla robotów i od spisania rzeczywistych pytań klientów. Obie czynności są możliwe do wykonania własnymi siłami, a pierwsza bywa jedynym powodem, dla którego dotychczasowa praca nie przynosiła efektu. Dopiero potem warto myśleć o przebudowie treści i o działaniach poza własnym serwisem.
Czy warto blokować roboty modeli językowych?
Jest to decyzja zależna od modelu biznesowego i nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Wydawca żyjący ze sprzedaży treści ma inne interesy niż firma usługowa, dla której wzmianka w odpowiedzi jest kanałem pozyskiwania klientów. Warto natomiast, żeby decyzja została podjęta świadomie, a nie odziedziczona po domyślnych ustawieniach narzędzia, którym zbudowano stronę.
Czy treści tworzone narzędziami automatycznymi szkodzą?
Szkodzą wtedy, gdy są jedyną zawartością serwisu i nie wnoszą niczego, czego nie ma gdzie indziej. Model wybiera kilka źródeł, więc materiał bez własnych danych, bez autorstwa i bez konkretów po prostu w tym wyborze nie uczestniczy. Narzędzia bywają natomiast użyteczne przy pracy redakcyjnej i porządkowej i tego nie kwestionujemy.
Jak sprawdzić, co systemy mówią o mojej firmie?
Zadając im kilkanaście pytań w brzmieniu, w jakim zadaje je klient, i zapisując odpowiedzi w całości: które firmy zostały wymienione, w jakim kontekście i z jakich źródeł korzystał system. Warto zrobić to przed jakąkolwiek pracą, bo tylko wtedy będzie do czego porównać wynik za pół roku.
Czy to działa w Państwa branży, a nie tylko w dużych markach?
Działa, przy czym w różnych branżach różnymi drogami. W niszach specjalistycznych duże marki mają mniejszą przewagę, ponieważ liczy się konkret, a nie rozpoznawalność — firma opisująca zagadnienie dokładniej niż inni ma realną szansę zostać wskazana. W branżach masowych przewaga rozpoznawalności jest większa i praca trwa dłużej.
Czy zajmują się Państwo również klasycznym pozycjonowaniem?
Tak i przy większości projektów prowadzimy obie rzeczy razem, ponieważ się przenikają. Rozdzielanie ich między dwa podmioty kończy się zwykle tym, że jedno działanie unieważnia drugie — na przykład przebudowa treści pod odpowiedzi psuje ustawienia zbudowane pod wyniki klasyczne.
Co, jeżeli o firmie krążą w sieci informacje nieprawdziwe?
Zajmujemy się tym w pierwszej kolejności, ponieważ przy odpowiedziach generatywnych jest to część tej samej pracy — model powtórzy nieprawdziwą informację, jeżeli nikt jej nigdy nie sprostował. Prowadzimy zgłoszenia, odwołania oraz wnioski o usunięcie odnośników z wyników wyszukiwania. Zastrzegamy przy tym, że opinia krytyczna, także bardzo ostra, nie jest bezprawna i nie zajmujemy się jej usuwaniem.
Jak wygląda rozpoczęcie współpracy?
Od rozmowy, w której ustalamy, na czym Państwu zależy, co zostało już zrobione i w jakim stanie jest serwis. Następnie przeprowadzamy sprawdzenie dostępu i pomiar wyjściowy, a na tej podstawie proponujemy zakres. Zdarza się, że kończy się to wskazaniem dwóch czynności możliwych do wykonania własnymi siłami — uważamy to za dobre zakończenie takiej rozmowy.
Zapytanie o wycenę i zakres
Prosimy o adres serwisu, branżę oraz krótką informację o tym, co Państwa najbardziej interesuje. Odpowiadamy z propozycją zakresu i z informacją, co da się wykonać własnymi siłami, a co wymaga stałej pracy.
Na koniec
Najlepszy materiał w tej dziedzinie to ten, który daje się sprawdzić
Wszystko, co opisaliśmy wyżej, można wykonać samodzielnie i nie ukrywamy tego, ponieważ i tak sprawdzą to Państwo w pierwszym tygodniu pracy. Nasza przewaga nie polega na wiedzy trzymanej w tajemnicy, lecz na tym, że robimy to codziennie, mamy pod jednym dachem prawników i specjalistów z innych dziedzin oraz pracujemy nad reputacją marki równolegle z jej widocznością, a nie dopiero wtedy, gdy zrobi się nieprzyjemnie.
Jeśli chcą Państwo zamówić prowadzenie widoczności w systemach opartych na sztucznej inteligencji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl