Dla firm · Pozycjonowanie
Techniczne SEO – kompletny poradnik do samodzielnego wykonania
Większość problemów technicznych w serwisach da się wykryć samodzielnie, narzędziami dostępnymi dla każdego, w ciągu jednego popołudnia. Ten materiał opisuje, jak to zrobić krok po kroku — co sprawdzić, gdzie zajrzeć, jak odczytać wynik i co z nim zrobić dalej. Napisaliśmy go tak, żeby dało się z niego skorzystać bez naszego udziału.
Jeżeli po przejściu przez ten materiał okaże się, że część rzeczy wymaga programisty albo że wolą Państwo powierzyć to komuś — wykonamy. Ale najpierw proszę spróbować samodzielnie: przy większości serwisów wystarczy to w zupełności.
Najkrócej
Trzy sprawdzenia, od których warto zacząć
Każde zajmuje kilkanaście minut i przy większości serwisów wykrywa więcej niż cała reszta pracy razem wzięta.
Zanim przejdą Państwo dalej: proszę otworzyć narzędzia dla webmasterów udostępniane przez wyszukiwarkę dla swojego serwisu. Jeżeli serwis nie jest tam dodany, warto zacząć właśnie od tego — zajmuje kilka minut, a bez tego połowa opisanych niżej sprawdzeń jest niewykonalna.
Instrukcja
Przegląd, który da się zrobić w jeden dzień
Dwanaście sprawdzeń w kolejności, w jakiej warto je wykonać. Każde opisujemy szczegółowo w dalszej części — tutaj jest lista do odhaczenia.
Dodać serwis do narzędzi dla webmasterów
Bez tego połowa sprawdzeń jest niewykonalna. Potwierdzenie własności zajmuje kilka minut i wymaga dostępu do serwisu albo do ustawień domeny. Dane zaczynają napływać od momentu dodania, więc im wcześniej, tym lepiej.
Porównać liczby podstron
Ile podstron ma serwis według panelu, ile adresów zawiera mapa witryny, ile podstron jest w indeksie. Trzy liczby zapisane obok siebie wskazują kierunek dalszych poszukiwań.
Otworzyć plik reguł dla robotów
Adres domeny z dopiskiem ukośnik i nazwa pliku. Sprawdzić, czy istnieje, czy nie blokuje czegoś istotnego i czy wskazuje mapę witryny.
Otworzyć mapę witryny
Czy istnieje, czy zawiera właściwe adresy, czy nie ma w niej podstron przekierowanych albo zablokowanych i czy jest aktualna.
Sprawdzić adres nieistniejący
Wpisać dowolny wymyślony adres w domenie. Powinien zwrócić odpowiedź o braku zasobu, a nie stronę z komunikatem przy odpowiedzi poprawnej.
Sprawdzić wersje adresu głównego
Z przedrostkiem i bez, z ukośnikiem na końcu i bez, z szyfrowaniem i bez. Wszystkie powinny prowadzić do jednej wersji jednym przekierowaniem.
Obejrzeć kod źródłowy podstrony
Czy treść, którą widać na ekranie, znajduje się w dokumencie zwróconym przez serwer. Sprawdzenie rozstrzygające przy serwisach budowanych na nowoczesnych rozwiązaniach.
Sprawdzić tytuły i opisy
Czy każda podstrona ma własny tytuł, czy nie powtarzają się na wielu podstronach i czy opisują to, co faktycznie na nich jest.
Zmierzyć szybkość
Na telefonie i na przeciętnym połączeniu, nie na łączu biurowym. Sprawdzić stronę główną, jedną podstronę ofertową i jedną z długą treścią.
Przejrzeć raport indeksacji
W narzędziach dla webmasterów: które podstrony zostały wykluczone i z jakiego powodu. Lektura obowiązkowa, a rzadko wykonywana.
Sprawdzić dane uporządkowane
Czy istnieją, czy są poprawne i czy zgadzają się z tym, co widać na stronie. Narzędzie do sprawdzania oznaczeń podaje wynik dla pojedynczego adresu.
Spisać znalezione problemy
W jednym miejscu, z zaznaczeniem, które da się naprawić samodzielnie, a które wymagają programisty. Ten dokument jest wynikiem całego dnia pracy.
Przy większości serwisów ten jednodniowy przegląd wykrywa wszystko, co istotne. Problemy techniczne są w znacznej części powtarzalne: zablokowana indeksacja, brak mapy witryny, adresy nieistniejące zwracające odpowiedź poprawną, przekierowania układające się w łańcuchy, treść powstająca wyłącznie w przeglądarce. Każdy z nich ma wyraźny objaw i daje się wykryć bez specjalistycznych narzędzi.
Warto zapisywać wyniki, a nie poprawiać w locie. Poprawianie w trakcie sprawdzania prowadzi do sytuacji, w której nie wiadomo, co już zostało zmienione, a co nie, i nie da się później ocenić, która zmiana przyniosła skutek. Najpierw pełna lista, potem kolejność, potem wdrożenie.
Kolejność naprawiania wynika z wpływu, a nie z trudności. Zablokowana indeksacja przekreśla wszystko inne, więc jest pierwsza. Brakujące opisy na dwudziestu podstronach są sprawą, do której warto wrócić za miesiąc. Rozdzielenie tych dwóch kategorii jest najważniejszym wnioskiem z przeglądu.
Jeżeli coś w tym materiale okaże się niejasne, proszę zadzwonić. Wyjaśnienie pojedynczej kwestii przez telefon zajmuje kilka minut i nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem — wolimy, żeby serwis działał, niż żeby ktoś utknął na akapicie napisanym przez nas niewystarczająco jasno.
Jeśli chcą Państwo zamówić wykonanie tego przeglądu za Państwa albo wyjaśnienie kwestii, która okazała się niejasna, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Indeksacja: sprawdzenie, co wyszukiwarka faktycznie zna
Podstawa wszystkiego. Podstrona, której nie ma w indeksie, nie pojawi się w wynikach niezależnie od tego, jak dobrze została przygotowana.
Trzy liczby na start
Liczba podstron według panelu serwisu, liczba adresów w mapie witryny i liczba podstron w indeksie. Zapisane obok siebie wskazują, gdzie szukać problemu.
Raport indeksacji
W narzędziach dla webmasterów: podstrony zaindeksowane i wykluczone, każda z podanym powodem. Najważniejszy raport w całym narzędziu i najrzadziej otwierany.
Sprawdzenie pojedynczego adresu
Narzędzie sprawdzające konkretny adres pokazuje, czy jest w indeksie, kiedy był pobrany i czy wystąpiły przeszkody. Przy diagnozowaniu konkretnego problemu zaczyna się od tego.
Wyszukanie w wyszukiwarce
Zapytanie ograniczające wyniki do jednej domeny pokazuje przybliżoną zawartość indeksu. Liczba jest orientacyjna, ale sam przegląd wyników bywa pouczający.
Podstrony pobrane bez indeksacji
Kategoria z raportu oznaczająca, że wyszukiwarka je odwiedziła i uznała za niewarte zapamiętania. Wskazuje zwykle na treść zbyt ubogą albo powielaną.
Podstrony wykryte bez pobrania
Wyszukiwarka wie o ich istnieniu, ale ich nie odwiedziła. Przy dużych serwisach oznacza brak zasobów, przy małych — problem z linkowaniem wewnętrznym.
Zaindeksowane mimo blokady
Adres zablokowany w pliku reguł, a mimo to obecny w indeksie. Sytuacja częsta i myląca: blokada pobierania nie usuwa z indeksu, a wręcz to uniemożliwia.
Powielone bez wskazania
Wyszukiwarka uznała podstrony za te same i wybrała jedną. Jeżeli wybrała inną niż Państwo, warto wskazać adres podstawowy jednoznacznie.
Najczęstsze nieporozumienie w tym obszarze dotyczy blokowania. Zablokowanie adresu w pliku reguł dla robotów oznacza, że wyszukiwarka go nie pobierze — ale jeżeli prowadzą do niego odnośniki, może go zaindeksować mimo to, na podstawie samego adresu i tekstów odnośników. Co gorsza, nie odczyta wtedy oznaczenia nakazującego wykluczenie, bo w ogóle nie zajrzy na stronę.
Kolejność postępowania jest więc odwrotna, niż wydaje się intuicyjnie. Żeby usunąć podstronę z indeksu: najpierw dopuścić jej pobieranie, umieścić na niej oznaczenie wykluczające, poczekać, aż wyszukiwarka je odczyta, a dopiero potem — jeżeli w ogóle jest to potrzebne — zablokować pobieranie. Odwrotna kolejność zostawia podstronę w indeksie na długo.
Drugim częstym problemem są podstrony pobrane i niezaindeksowane. Oznacza to, że wyszukiwarka je odwiedziła i uznała, że nie warto ich zapamiętywać. Przyczyną bywa treść zbyt uboga, powielana w obrębie serwisu albo taka sama jak u dziesięciu innych. Rozwiązaniem nie jest ponowne zgłaszanie do indeksacji, lecz zmiana samej podstrony.
Trzecim są podstrony wykryte bez pobrania. Przy serwisie liczącym kilkaset podstron oznacza to zwykle, że nie prowadzą do nich żadne odnośniki wewnętrzne — wyszukiwarka wie o nich z mapy witryny, ale nie ma powodu ich odwiedzać. Przy serwisach dużych oznacza wyczerpanie zasobów przeznaczonych na pobieranie.
Warto sprawdzić również rzecz najprostszą. Zdarza się, że serwis ma włączone ustawienie blokujące indeksację — pozostałość po pracach wdrożeniowych, której nikt nie wyłączył po uruchomieniu. Jest to sytuacja spotykana regularnie i wykrywalna w minutę: wystarczy otworzyć kod źródłowy strony głównej i poszukać oznaczenia zakazującego indeksowania.
Instrukcja
Plik reguł dla robotów: jak go przeczytać i co w nim poprawić
Plik tekstowy w głównym katalogu serwisu, dostępny pod adresem domeny z dopiskiem ukośnik i nazwa pliku. Sterowanie tym, co roboty mogą pobierać — i jedno z niewielu miejsc, w których pojedynczy znak potrafi wyłączyć cały serwis z wyników.
Pierwsze sprawdzenie: czy plik w ogóle istnieje. Jeżeli otwarcie tego adresu zwraca komunikat o braku strony, plik nie istnieje — co samo w sobie nie jest błędem, oznacza po prostu brak ograniczeń. Warto go jednak utworzyć choćby po to, żeby wskazać mapę witryny.
Drugie: czy nie blokuje wszystkiego. Reguła zakazująca pobierania całego serwisu jest standardem w środowiskach roboczych i regularnie trafia na produkcję przy wdrożeniu. Objaw jest jednoznaczny: serwis znika z wyników w ciągu kilku tygodni.
Trzecie: co dokładnie jest zablokowane. Reguły czyta się od lewej: ścieżka wskazana po dwukropku obejmuje wszystko, co się nią zaczyna. Blokada katalogu blokuje wszystko, co w nim jest, łącznie z podstronami, o których nikt nie pomyślał.
Czwarte: czy nie blokuje zasobów potrzebnych do wyświetlenia. Zablokowanie katalogów ze stylami i skryptami uniemożliwia wyszukiwarce zobaczenie strony tak, jak widzi ją odbiorca. Jest to błąd spotykany w starszych serwisach, a jego skutki bywają poważne.
Piąte: czy wskazuje mapę witryny. Wiersz z adresem mapy jest najprostszym sposobem poinformowania każdej wyszukiwarki, gdzie jej szukać. Jedna linia, pełny adres, na końcu pliku.
Szóste: czy reguły nie są sprzeczne. Bloki przeznaczone dla różnych robotów, zakazy i pozwolenia dotyczące tych samych ścieżek. Narzędzie do sprawdzania tego pliku, dostępne w narzędziach dla webmasterów, pokazuje, jak reguły zostaną odczytane dla konkretnego adresu.
Czego tym plikiem nie da się zrobić: usunąć podstrony z indeksu, ukryć treści przed odbiorcami ani zabezpieczyć niczego. Plik jest publiczny i każdy może go przeczytać — wpisywanie do niego ścieżek do miejsc, które mają pozostać nieznane, jest ich ogłoszeniem.
- Czy istnieje – brak nie jest błędem, ale warto go mieć.
- Czy nie blokuje wszystkiego – pozostałość po środowisku roboczym.
- Co dokładnie blokuje – ścieżka obejmuje wszystko poniżej.
- Style i skrypty – zablokowane, robot nie zobaczy strony.
- Wskazanie mapy witryny – jedna linia na końcu.
- Sprawdzić narzędziem – jak reguły odczyta wyszukiwarka.
- Nie służy do ukrywania – plik jest publiczny.
Sprawdzimy indeksację Państwa serwisu i przekażemy wynik
Porównujemy liczbę podstron z zawartością mapy witryny i z indeksem, przechodzimy przez raport wykluczeń kategoria po kategorii i sprawdzamy plik reguł dla robotów. Wynik przekazujemy w postaci listy z zaznaczeniem, co da się naprawić samodzielnie — przy większości serwisów jest to większość pozycji.
Instrukcja
Mapa witryny: jak sprawdzić, czy jest zrobiona dobrze
Plik z wykazem adresów, które serwis chce mieć w indeksie. Przy małych serwisach ma znaczenie pomocnicze, przy dużych staje się głównym narzędziem sterowania tym, co wyszukiwarka odwiedza.
Czy istnieje i gdzie
Zwykle pod adresem domeny z dopiskiem nazwy pliku. Jeżeli nie ma jej tam, warto sprawdzić plik reguł dla robotów oraz panel narzędzi dla webmasterów.
Tylko adresy docelowe
W mapie nie powinno być adresów przekierowanych, zwracających błąd ani oznaczonych jako wykluczone z indeksu. Każdy taki wpis jest sygnałem sprzecznym.
Zgodność z adresem podstawowym
Adresy w mapie muszą odpowiadać wersjom wskazanym jako podstawowe. Rozbieżność w tym miejscu prowadzi do rozstrzygnięć przypadkowych.
Podział na części
Przy dużych serwisach osobne pliki dla kategorii, produktów i materiałów, połączone plikiem nadrzędnym. Pozwala zobaczyć w raportach, która grupa ma problem.
Aktualizacja automatyczna
Mapa generowana ręcznie dezaktualizuje się w ciągu tygodni. Przy każdym systemie zarządzania treścią istnieje sposób, żeby powstawała sama.
Limity
Jeden plik obejmuje do pięćdziesięciu tysięcy adresów i nie powinien przekraczać pięćdziesięciu megabajtów po rozpakowaniu. Przy większych serwisach konieczny jest podział.
Data ostatniej zmiany
Pole wskazujące, kiedy podstrona była modyfikowana. Użyteczne, o ile jest prawdziwe — ustawienie bieżącej daty przy wszystkich adresach czyni je bezużytecznym.
Zgłoszenie w narzędziach
Po przygotowaniu mapę zgłasza się w narzędziach dla webmasterów. Raport pokaże wtedy, ile adresów odczytano i ile trafiło do indeksu.
Najczęstszym błędem jest umieszczanie w mapie wszystkiego, co serwis wygeneruje. Adresy przekierowane, podstrony oznaczone jako wykluczone z indeksu, wyniki wyszukiwania wewnętrznego, warianty z parametrami. Mapa jest deklaracją tego, co serwis uważa za wartościowe — umieszczenie w niej adresów, których sam nie chce w indeksie, jest sygnałem sprzecznym i osłabia wiarygodność całego pliku.
Drugim jest dezaktualizacja. Mapa wygenerowana raz przy wdrożeniu, po roku zawiera adresy, których już nie ma, i nie zawiera połowy tego, co powstało. Przy każdym systemie zarządzania treścią da się ustawić generowanie automatyczne — jest to zwykle jedno ustawienie albo jedno rozszerzenie.
Trzecim jest brak podziału przy dużych serwisach. Jeden plik z czterdziestoma tysiącami adresów pokazuje w raporcie jedną liczbę zaindeksowanych, z której nic nie wynika. Ten sam zbiór podzielony na kilka plików według typu podstron pokazuje, że kategorie indeksują się dobrze, a materiały poradnikowe wcale — i to jest informacja, na której da się działać.
Warto również sprawdzić, co raport mówi po zgłoszeniu. Liczba adresów odczytanych, liczba zaindeksowanych i różnica między nimi. Przy zdrowym serwisie różnica jest niewielka; przy dużej wskazuje, że wyszukiwarka odwiedza podstrony i uznaje je za niewarte zapamiętania — co odsyła do rozdziału o indeksacji.
Mapa nie gwarantuje indeksacji i warto o tym pamiętać. Jest informacją, nie poleceniem. Umieszczenie adresu w mapie zwiększa szansę, że zostanie odwiedzony, ale o zaindeksowaniu przesądza to, co wyszukiwarka na nim znajdzie.
Instrukcja
Kody odpowiedzi: co serwer mówi wyszukiwarce
Przy każdym żądaniu serwer zwraca liczbę informującą, co się stało. Odbiorca jej nie widzi, wyszukiwarka opiera na niej rozstrzygnięcia — i właśnie dlatego błędy w tym obszarze bywają niewidoczne przez miesiące.
Odpowiedź poprawna oznacza, że zasób istnieje i został zwrócony. Powinna ją dostawać każda podstrona, która ma być w indeksie. Problem pojawia się wtedy, gdy dostają ją również adresy, które nie istnieją.
Przekierowanie trwałe mówi, że zasób przeniósł się na stałe pod inny adres. Wyszukiwarka przenosi wtedy wypracowaną wartość na nowy adres i po pewnym czasie zastępuje stary w indeksie. To jest właściwa odpowiedź przy zmianie adresu.
Przekierowanie tymczasowe mówi, że zasób jest chwilowo gdzie indziej, a stary adres pozostaje właściwy. Stosowane przy zmianach przejściowych. Użyte przez pomyłkę zamiast trwałego sprawia, że wartość nie przechodzi na nowy adres.
Brak zasobu to odpowiedź właściwa dla adresów, które nie istnieją. Wbrew obawom nie jest błędem ani sygnałem negatywnym — jest informacją. Serwis, w którym adresy nieistniejące zwracają odpowiedź poprawną ze stroną komunikatu, generuje nieskończoną liczbę podstron do zaindeksowania.
Zasób usunięty trwale to informacja mocniejsza niż brak zasobu: wyszukiwarka usuwa adres z indeksu szybciej. Stosowane przy treściach celowo wycofanych.
Błąd serwera oznacza, że coś przestało działać. Pojedyncze wystąpienia zdarzają się każdemu; powtarzające się prowadzą do zmniejszenia częstotliwości odwiedzin, a przy dłuższym trwaniu do usunięcia podstron z indeksu.
Usługa niedostępna to odpowiedź właściwa przy planowanej przerwie. W odróżnieniu od błędu serwera mówi, że przerwa jest chwilowa, więc wyszukiwarka wróci później, zamiast wyciągać wnioski.
Jak to sprawdzić: narzędzia deweloperskie w przeglądarce pokazują kod odpowiedzi w zakładce dotyczącej sieci. Dla listy adresów wygodniejsze są narzędzia przechodzące serwis, które zwrócą kod dla każdego adresu naraz.
Właściwa dla podstron, które mają być w indeksie.
Wartość przechodzi na nowy adres.
Stary adres pozostaje właściwy.
Nie jest błędem, jest informacją.
Szybsze usunięcie z indeksu.
Powtarzający się kosztuje obecność w indeksie.
Wyszukiwarka wróci, zamiast wyciągać wnioski.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie kodów odpowiedzi dla wszystkich adresów Państwa serwisu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Przekierowania: łańcuchy, pętle i inne pułapki
Mechanizm prosty w założeniu i regularnie psujący serwisy po kilku przebudowach. Poniżej, co sprawdzić i jak naprawić.
Łańcuch przekierowań
Adres prowadzi do drugiego, ten do trzeciego, ten do czwartego. Powstaje warstwami przy kolejnych przebudowach. Każde przejście to zużycie czasu, a po kilku wyszukiwarka przerywa.
Pętla
Adres prowadzi ostatecznie sam do siebie. Podstrona staje się niedostępna zarówno dla odbiorców, jak i dla wyszukiwarki. Powstaje zwykle przy sprzecznych regułach.
Przekierowanie na stronę główną
Wygodne przy migracji i szkodliwe. Dla wyszukiwarki i dla odbiorcy jest informacją, że szukanej rzeczy nie ma, a wartość starego adresu przepada.
Typ niewłaściwy
Przekierowanie tymczasowe użyte przy zmianie stałej sprawia, że wartość nie przechodzi na nowy adres. Częsta pomyłka, bo domyślne ustawienia wielu narzędzi są właśnie takie.
Przekierowania skryptem
Wykonywane w przeglądarce zamiast przez serwer. Działają dla odbiorców, a dla wyszukiwarki bywają odczytywane z opóźnieniem albo wcale.
Odnośniki do adresów przekierowanych
Linkowanie wewnętrzne prowadzące do starych adresów. Po przebudowie bywa ich znaczna część, a naprawa polega na aktualizacji adresów w treści i szablonach.
Jak sprawdzić łańcuchy. Narzędzia przechodzące serwis pokazują pełną ścieżkę dla każdego adresu: ile przekierowań po drodze i gdzie kończy. Bez takiego narzędzia da się sprawdzić pojedyncze adresy w zakładce sieciowej narzędzi deweloperskich — widać tam każde przejście osobno.
Jak naprawić. Zasada jest jedna: każdy stary adres ma prowadzić bezpośrednio do adresu docelowego, jednym przekierowaniem. Jeżeli adres A prowadzi do B, a B do C, regułę dla A zmienia się tak, żeby prowadziła wprost do C. Przy kilkuset adresach warto to zrobić przeglądem zbiorczym, a nie pojedynczo.
Cztery wersje adresu głównego. Z przedrostkiem i bez, z szyfrowaniem i bez. Wszystkie cztery powinny prowadzić do jednej wersji, jednym przekierowaniem. Częsty błąd polega na tym, że wersja bez szyfrowania prowadzi do zaszyfrowanej bez przedrostka, a ta dopiero do docelowej — czyli dwa przejścia zamiast jednego.
Ukośnik na końcu adresu. Serwis powinien konsekwentnie stosować jedną wersję i przekierowywać drugą. Sytuacja, w której obie działają i zwracają tę samą treść, tworzy duplikację wewnętrzną — dwa adresy dla jednej podstrony.
Jak długo utrzymywać przekierowania. Możliwie długo, a przy adresach mających odnośniki zewnętrzne — bezterminowo. Usunięcie przekierowania po roku oznacza utratę wartości, którą stary adres nadal przenosił. Koszt utrzymania reguły jest znikomy.
Przekierowania a odnośniki wewnętrzne. Nawet przy poprawnie ustawionych regułach warto zaktualizować odnośniki w treści i w szablonach tak, żeby prowadziły wprost do adresów docelowych. Przekierowanie jest zabezpieczeniem dla ruchu z zewnątrz, a nie sposobem na utrzymywanie nieaktualnego linkowania.
Instrukcja
Struktura adresów
Element, który w istniejącym serwisie zmienia się najtrudniej, bo każda zmiana oznacza przekierowania. Warto go zaprojektować raz i nie ruszać — a przy nowym serwisie poświęcić na to godzinę przed rozpoczęciem budowy.
Zasada pierwsza: czytelność dla człowieka. Adres złożony ze zrozumiałych słów mówi odbiorcy, czego dotyczy strona, jeszcze przed jej otwarciem. Adres złożony z identyfikatorów liczbowych nie mówi nic ani jemu, ani wyszukiwarce.
Zasada druga: trwałość. Adres powinien przetrwać zmianę tytułu, przeniesienie między kategoriami i przebudowę menu. Adresy zawierające pełną ścieżkę kategorii łamią się przy każdej reorganizacji, a takich reorganizacji w serwisie jest wiele.
Zasada trzecia: jedna podstrona, jeden adres. Ta sama treść dostępna pod kilkoma adresami dzieli sygnały zamiast wzmacniać jeden. Dotyczy to wersji z ukośnikiem i bez, z parametrami i bez, z wielkimi i małymi literami.
Zasada czwarta: konsekwencja w zapisie. Małe litery, wyrazy oddzielone myślnikiem, bez znaków diakrytycznych, bez spacji i bez znaków specjalnych. Mieszanie konwencji w obrębie jednego serwisu prowadzi do trudnych do wykrycia duplikatów.
Zasada piąta: rozsądna długość. Adres nie musi być krótki, musi być zrozumiały. Nadmierne skracanie czyni go nieczytelnym, a doklejanie wszystkich słów kluczowych — podejrzanym i niewygodnym w użyciu.
Parametry w adresach to osobne zagadnienie. Parametry śledzące kampanie, sortowania i widoki tworzą nowe adresy dla tej samej treści. Przy serwisach z filtrowaniem potrafi to wygenerować liczbę adresów przekraczającą zawartość merytoryczną o kilka rzędów wielkości — i wymaga świadomego rozstrzygnięcia, które dopuścić, a które zablokować.
Zmiana adresów w istniejącym serwisie jest wykonalna i kosztowna: wymaga pełnej mapy przekierowań, ponownego pobrania serwisu przez wyszukiwarkę i kilku tygodni, w których wynik bywa gorszy niż przed zmianą. Podejmuje się ją wtedy, gdy obecna struktura realnie przeszkadza, a nie dla poprawy estetyki.
- Czytelność – słowa zamiast identyfikatorów.
- Trwałość – przetrwa zmianę tytułu i kategorii.
- Jeden adres na podstronę – bez wariantów.
- Konsekwencja zapisu – małe litery, myślniki, bez znaków specjalnych.
- Zrozumiałość ponad długość – bez doklejania słów.
- Parametry pod kontrolą – świadome rozstrzygnięcie.
- Zmiana tylko z powodu – nie dla estetyki.
Instrukcja
Adres podstawowy: wskazanie, która wersja jest właściwa
Oznaczenie w kodzie strony mówiące wyszukiwarce, którą wersję traktować jako główną, gdy ta sama treść dostępna jest pod kilkoma adresami. Narzędzie proste i regularnie stosowane odwrotnie, niż powinno.
Samoodniesienie
Każda podstrona wskazuje samą siebie jako podstawową. Rozwiązanie domyślne i bezpieczne, zabezpieczające przed wariantami tworzonymi przez parametry.
Wskazanie innej wersji
Stosowane tam, gdzie ta sama treść występuje pod kilkoma adresami: przy sortowaniach, przy wariantach produktu, przy wersjach do wydruku.
Adres bezwzględny
Pełny adres z przedrostkiem i domeną, nie skrócona ścieżka. Zapis skrócony bywa odczytywany niejednoznacznie.
Jedno wskazanie na stronę
Dwa różne oznaczenia na tej samej podstronie powodują, że oba zostają zignorowane. Zdarza się przy nakładaniu się rozszerzeń i szablonów.
Wskazanie na stronę istniejącą
Adres wskazany jako podstawowy musi istnieć, zwracać odpowiedź poprawną i nie być przekierowany. Wskazanie na adres przekierowany unieważnia oznaczenie.
Zgodność z pozostałymi sygnałami
Adres wskazany jako podstawowy powinien znajdować się w mapie witryny i być celem linkowania wewnętrznego. Sygnały sprzeczne prowadzą do rozstrzygnięć przypadkowych.
Najczęstszym błędem jest wskazywanie strony głównej jako podstawowej dla wszystkich podstron. Zdarza się przy nieprawidłowej konfiguracji szablonu i oznacza, że serwis prosi o zaindeksowanie wyłącznie strony głównej. Objaw jest jednoznaczny: w indeksie zostaje jedna podstrona. Sprawdzenie zajmuje minutę — wystarczy otworzyć kod źródłowy dowolnej podstrony i znaleźć oznaczenie.
Drugim jest wskazywanie adresu przekierowanego. Oznaczenie wskazujące na adres, który prowadzi gdzie indziej, jest ignorowane, a wyszukiwarka wybiera wersję samodzielnie — niekoniecznie tę, którą Państwo chcieli. Przy serwisach po przebudowach zdarza się to często i wymaga przejścia całej listy.
Trzecim jest traktowanie oznaczenia jako polecenia. Jest to wskazówka, nie rozkaz. Jeżeli pozostałe sygnały mówią co innego — mapa witryny zawiera inny adres, linkowanie wewnętrzne prowadzi gdzie indziej, przekierowania wskazują trzecią wersję — wyszukiwarka rozstrzygnie po swojemu. Spójność sygnałów jest ważniejsza od samego oznaczenia.
Czego oznaczeniem nie da się zrobić: usunąć podstrony z indeksu ani zablokować jej pobierania. Do pierwszego służy oznaczenie wykluczające, do drugiego plik reguł dla robotów. Mylenie tych trzech narzędzi jest źródłem znacznej części problemów w tym obszarze.
Jak sprawdzić. Otworzyć kod źródłowy podstrony i poszukać oznaczenia — znajduje się w części nagłówkowej dokumentu. Dla całego serwisu narzędzia przechodzące strony pokazują je dla każdego adresu, co pozwala wychwycić niespójności zbiorczo.
Sprawdzimy przekierowania, adresy i oznaczenia w całym serwisie
Przechodzimy serwis narzędziem indeksującym i zestawiamy: łańcuchy przekierowań, adresy zwracające błąd, niespójności w oznaczeniach adresu podstawowego oraz odnośniki wewnętrzne prowadzące do adresów przekierowanych. Wynik przekazujemy w postaci, którą da się przekazać wprost programiście.
Instrukcja
Renderowanie: czy wyszukiwarka widzi to samo co odbiorca
Przy serwisach budowanych na nowoczesnych rozwiązaniach programistycznych jest to pierwsze sprawdzenie, jakie należy wykonać. Serwis może wyglądać bez zarzutu i jednocześnie zwracać robotowi pustą stronę.
Sprawdzenie pierwsze: kod źródłowy. Otworzyć podstronę, wyświetlić jej kod źródłowy i poszukać w nim fragmentu tekstu, który widać na ekranie. Jeżeli go tam nie ma, treść powstaje dopiero w przeglądarce — i to jest punkt wyjścia do dalszych sprawdzeń. Uwaga: kod źródłowy to co innego niż podgląd elementów w narzędziach deweloperskich, który pokazuje stan już po wykonaniu skryptów.
Sprawdzenie drugie: wyłączenie skryptów. W ustawieniach przeglądarki albo rozszerzeniem. Strona wyświetlona bez wykonywania skryptów pokazuje mniej więcej to, co dostaje robot w pierwszym podejściu. Jeżeli nie ma tam nic poza szkieletem, wymaga to rozwiązania.
Sprawdzenie trzecie: odnośniki. Czy nawigacja składa się ze zwykłych odsyłaczy, czy z elementów obsługiwanych skryptem. Odnośnik, który nie jest odsyłaczem, nie zostanie odczytany jako droga do kolejnej podstrony — a przy nawigacji zbudowanej w ten sposób znaczna część serwisu bywa dla wyszukiwarki niedostępna.
Sprawdzenie czwarte: wejście bezpośrednie. Otworzyć adres podstrony wpisując go wprost, bez przechodzenia przez stronę główną, najlepiej w oknie prywatnym. Zdarza się, że podstrona działa wyłącznie po nawigacji wewnętrznej, a przy wejściu bezpośrednim zwraca stan początkowy albo błąd.
Sprawdzenie piąte: znaczniki opisujące stronę. Czy tytuł i opis znajdują się w dokumencie zwróconym przez serwer, czy są ustawiane skryptem po wczytaniu. Ustawiane dynamicznie bywają odczytywane z opóźnieniem, a przy części robotów pomijane.
Sprawdzenie szóste: narzędzie sprawdzające adres. W narzędziach dla webmasterów istnieje możliwość obejrzenia, jak wyszukiwarka widzi konkretną podstronę — wraz ze zrzutem ekranu i kodem po przetworzeniu. Jest to sprawdzenie rozstrzygające i warto od niego zacząć przy każdej wątpliwości.
Co zrobić, jeżeli treść powstaje w przeglądarce. Najlepszym rozwiązaniem jest generowanie strony po stronie serwera albo przygotowywanie wersji statycznej. Jest to decyzja architektoniczna, wymagająca programisty, i przy istniejącym serwisie bywa przedsięwzięciem porównywalnym z przebudową warstwy prezentacji. Przy nowym serwisie to jedno z ustaleń, które warto poczynić na początku.
Czy tekst z ekranu jest w dokumencie z serwera.
Co zostaje, gdy się je wyłączy.
Zwykłe odsyłacze czy elementy skryptowe.
W oknie prywatnym, bez strony głównej.
W dokumencie czy ustawiane skryptem.
Zrzut ekranu i kod po przetworzeniu.
Instrukcja
Wydajność: co mierzyć i co z tym zrobić
Obszar, w którym łatwo utonąć w liczbach i nie zmienić niczego. Poniżej rzeczy, które faktycznie robią różnicę, w kolejności od najczęściej skutecznych.
Obrazy
Przy większości serwisów największa pojedyncza rezerwa. Nieprzeskalowane zdjęcia potrafią odpowiadać za większość wagi strony, a poprawa nie wymaga ingerencji w kod.
Rozszerzenia i skrypty zewnętrzne
Narzędzia analityczne, czaty, banery, podpięcia reklamowe, narzędzia porzucone. Przegląd i usunięcie nieużywanych bywa szybsze i tańsze niż jakakolwiek optymalizacja kodu.
Buforowanie
Serwis budujący stronę od zera przy każdym wejściu będzie wolny niezależnie od mocy serwera. Włączenie warstwy buforującej to zwykle jedno ustawienie albo jedno rozszerzenie.
Zasoby blokujące wyświetlenie
Style i skrypty wstrzymujące pierwsze pokazanie treści. Przeniesienie ich wykonania na później albo wczytanie z opóźnieniem daje zauważalną poprawę.
Czas odpowiedzi serwera
Ile trwa, zanim serwer w ogóle zacznie odpowiadać. Przy wysokich wartościach żadna optymalizacja po stronie przeglądarki nie pomoże — problem leży w hostingu albo w zapytaniach do bazy.
Przesuwanie się treści
Elementy wskakujące po wczytaniu i przesuwające to, co odbiorca czyta. Naprawa polega na rezerwowaniu miejsca dla obrazów i elementów wczytywanych później.
Kroje pisma
Pobierane z zewnętrznych źródeł opóźniają wyświetlenie tekstu. Ograniczenie liczby odmian i wczytywanie lokalne poprawia sytuację.
Pomiar na telefonie
Większość ruchu pochodzi z urządzeń przenośnych, a różnice są tam największe. Pomiar wykonany na komputerze podłączonym do szybkiego łącza pokazuje obraz zbyt optymistyczny.
Zanim cokolwiek Państwo zmienią, warto wykonać pomiar wyjściowy i zapisać go. Bez tego po wprowadzeniu pięciu zmian nie da się ustalić, która pomogła, a która nie. Pomiar obejmuje trzy podstrony: główną, jedną ofertową i jedną z długą treścią — zachowują się różnie.
Rozróżnienie, które oszczędza sporo pracy: dane z pomiarów laboratoryjnych a dane od rzeczywistych odbiorców. Pierwsze pokazują, jak strona zachowuje się w warunkach kontrolowanych, i służą do diagnozy. Drugie pokazują, co faktycznie przeżywają ludzie, i to one mają znaczenie. Bywa, że wynik laboratoryjny poprawia się, a odczucia odbiorców nie zmieniają się wcale.
Kolejność prac przy wydajności jest niemal zawsze ta sama. Najpierw obrazy, bo to największa rezerwa i najprostsza do wykorzystania. Potem przegląd rozszerzeń i skryptów zewnętrznych. Potem buforowanie. Dopiero potem prace wymagające programisty. Przy takiej kolejności trzy pierwsze kroki zwykle wystarczają.
Warto znać granicę sensu. Doprowadzanie wyniku w narzędziu pomiarowym do wartości maksymalnej bywa kosztowne i nie przekłada się na nic. Celem jest strona, która wczytuje się na telefonie w rozsądnym czasie i nie przesuwa treści pod palcem — a nie liczba w raporcie.
Sprawdzianem ostatecznym jest zachowanie odbiorców. Czy po zmianach spadła liczba osób opuszczających stronę natychmiast, czy wzrosła liczba przejść dalej, czy w sklepie zmniejszyły się porzucenia koszyka. Jeżeli nie zmieniło się nic, poprawa liczby w narzędziu była bez znaczenia.
Jeśli chcą Państwo zamówić optymalizację wydajności albo wskazanie, które zmiany dadzą u Państwa największy efekt, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Obrazy: najprostsza rzecz o największym wpływie
Przy większości serwisów zdjęcia odpowiadają za większość wagi strony. Poprawa nie wymaga programisty ani ingerencji w kod — wystarczy porządek przy wgrywaniu i jedno rozszerzenie.
Rozmiar dopasowany do miejsca wyświetlania. Zdjęcie o szerokości czterech tysięcy pikseli wyświetlane w polu o szerokości ośmiuset to marnowanie transferu odbiorcy. Skalowanie przed wgraniem albo automatyczne generowanie wersji jest podstawą.
Format. Nowoczesne formaty dają przy tej samej jakości pliki wyraźnie mniejsze. Konwersja całej biblioteki obrazów bywa możliwa jednym narzędziem i przy serwisach z dużą liczbą zdjęć daje efekt natychmiastowy.
Kompresja. Zdjęcia zapisane w jakości maksymalnej ważą wielokrotnie więcej niż zapisane w jakości, której różnicy nie widać. Warto porównać obie wersje na ekranie, zanim Państwo uznają, że kompresja jest niedopuszczalna.
Wczytywanie z opóźnieniem. Obrazy znajdujące się poza widocznym obszarem nie muszą być pobierane od razu. Przy stronach z długą treścią i wieloma zdjęciami jest to zmiana odczuwalna natychmiast.
Rezerwowanie miejsca. Podanie wymiarów obrazu sprawia, że przeglądarka rezerwuje na niego miejsce i treść nie przesuwa się po wczytaniu. Drobiazg, który wpływa na ocenę stabilności strony i na odczucia odbiorcy.
Nazwy plików. Zrozumiałe słowa zamiast ciągów znaków z aparatu. Ma to znaczenie dla wyników graficznych, które przy części branż dają więcej ruchu niż wyniki tekstowe.
Opisy alternatywne. Krótki opis tego, co przedstawia obraz, podany rzeczowo. Służy osobom korzystającym z czytników ekranu, pomaga wyszukiwarce i jest wymagany przez przepisy o dostępności cyfrowej. Nie jest natomiast miejscem na upychanie słów kluczowych.
Jak to sprawdzić. Narzędzia deweloperskie w zakładce sieciowej pokazują wagę każdego pobranego pliku. Posortowanie listy według rozmiaru ujawnia w kilka sekund, co obciąża stronę najbardziej — i zwykle są to dwa albo trzy obrazy.
- Rozmiar do miejsca – nie cztery tysiące pikseli w polu ośmiuset.
- Nowoczesny format – mniejsze pliki przy tej samej jakości.
- Kompresja – różnicy zwykle nie widać.
- Wczytywanie z opóźnieniem – dla obrazów poza ekranem.
- Podane wymiary – treść nie przesuwa się po wczytaniu.
- Nazwy plików – słowa zamiast ciągów z aparatu.
- Opisy alternatywne – rzeczowe, nie upychanie fraz.
Instrukcja
Dane uporządkowane: oznaczenia, które zmieniają wygląd wyniku
Fragment kodu mówiący wyszukiwarce wprost, co jest ceną, oceną, autorem albo datą. Wykonuje się raz, a działa stale — i wpływa na liczbę kliknięć niezależnie od pozycji.
Produkt
Nazwa, cena, waluta, dostępność, marka, identyfikator. Przy sklepach najważniejsze oznaczenie, ponieważ cena i dostępność pojawiają się wprost w wyniku wyszukiwania.
Oceny i opinie
Pozwalają na pokazanie gwiazdek przy wyniku. Warunkiem jest, żeby opinie faktycznie istniały i pochodziły od klientów — oznaczanie ocen, których nie ma, kończy się utratą tej możliwości.
Okruszki nawigacyjne
Pokazują ścieżkę do podstrony zamiast surowego adresu. Przy serwisach o rozbudowanej strukturze zauważalna różnica w czytelności wyniku.
Pytania i odpowiedzi
Sekcja z rzeczywistymi pytaniami, oznaczona prawidłowo. Bywa wykorzystywana w wynikach rozszerzonych i chętnie cytowana przez systemy budujące odpowiedzi.
Artykuł
Tytuł, autor, data publikacji i aktualizacji, wydawca. Przy serwisach treściowych element podstawowy, wpływający również na ocenę wiarygodności.
Dane firmy
Nazwa, adres, numer, godziny pracy, profile. Wpływa na rozpoznawalność podmiotu w wynikach lokalnych i w odpowiedziach generowanych przez modele.
Wydarzenie
Nazwa, termin, miejsce, sposób uczestnictwa. Przy serwisach organizujących wydarzenia pozwala na wyświetlenie ich wprost w wynikach.
Przepis, film, kurs i inne
Istnieje kilkadziesiąt typów oznaczeń. Warto sprawdzić, czy dla Państwa rodzaju treści istnieje właściwy — bywa, że tak, a nikt o tym nie wiedział.
Zasada najważniejsza: oznaczenie musi odpowiadać temu, co widać na stronie. Cena w oznaczeniu inna niż cena wyświetlana, oceny, których na stronie nie ma, dane firmy niezgodne ze stopką — wszystko to prowadzi do utraty wyniku rozszerzonego, a przy rażących rozbieżnościach do konsekwencji poważniejszych.
Jak sprawdzić. Narzędzie do testowania oznaczeń przyjmuje adres albo wklejony kod i pokazuje, co odczytało oraz jakie znalazło błędy i ostrzeżenia. Błędy trzeba naprawić, ostrzeżenia oznaczają pola zalecane, których brak nie przekreśla całości. Dla całego serwisu raport w narzędziach dla webmasterów pokazuje to samo zbiorczo.
Najczęstsze błędy. Oznaczenia umieszczone na kategorii zamiast na karcie produktu, dostępność nieaktualizowana po wyprzedaniu, oceny wygenerowane sztucznie, oznaczenie artykułu na podstronie ofertowej. Każdy z nich jest wykrywalny narzędziem w kilkanaście sekund.
Po każdej aktualizacji systemu warto sprawdzić kilka podstron. Aktualizacje potrafią zmienić sposób generowania oznaczeń albo je wyłączyć, a nikt tego nie zauważa, dopóki nie zniknie wynik rozszerzony. Jest to czynność na pięć minut, warta wpisania na listę rzeczy do sprawdzenia po każdym wdrożeniu.
Czego oznaczenia nie robią: nie podnoszą pozycji. Wpływają na wygląd wyniku, a więc na to, czy ktoś w niego kliknie — co ma znaczenie, ale jest czymś innym. Oczekiwanie wzrostu pozycji po wdrożeniu oznaczeń kończy się rozczarowaniem.
Wdrożymy dane uporządkowane albo sprawdzimy te, które już Państwo mają
Przechodzimy przez wszystkie typy podstron, sprawdzamy poprawność oznaczeń i ich zgodność z tym, co widać na stronie, oraz wskazujemy typy, których Państwo nie wykorzystują, a które w Państwa przypadku mają zastosowanie.
Instrukcja
Tytuły, opisy i struktura nagłówków
Elementy, które da się poprawić bez programisty, a które przy wielu serwisach są zaniedbane w sposób mechaniczny: te same tytuły na dziesiątkach podstron, brakujące opisy, nagłówki użyte do formatowania zamiast do struktury.
Tytuł podstrony to najważniejszy pojedynczy element w tym zestawie. Pojawia się w wyniku wyszukiwania i w zakładce przeglądarki. Powinien być unikalny dla każdej podstrony, opisywać jej zawartość i mieścić się w długości, która nie zostanie ucięta — zwykle około sześćdziesięciu znaków.
Opis podstrony nie wpływa na pozycje, wpływa na to, czy ktoś kliknie. Bywa wyświetlany w wyniku, choć wyszukiwarka zastrzega sobie prawo do pokazania fragmentu treści zamiast niego. Warto go napisać, warto żeby był unikalny i warto, żeby zawierał powód, dla którego ktoś miałby wejść.
Nagłówek główny powinien być jeden na podstronie i opisywać, czego ona dotyczy. Sytuacja, w której nagłówkiem głównym jest nazwa firmy na każdej podstronie, marnuje ten element całkowicie.
Nagłówki niższych poziomów budują strukturę treści. Powinny odzwierciedlać hierarchię, a nie wielkość liter: element użyty dlatego, że ładnie wygląda, zaburza odczyt struktury przez wyszukiwarkę i przez czytniki ekranu.
Jak sprawdzić zbiorczo. Narzędzie przechodzące serwis zwraca dla każdego adresu tytuł, opis i nagłówki. Posortowanie listy według tytułu ujawnia powtórzenia natychmiast — i przy większości serwisów jest ich sporo, zwłaszcza przy stronicowaniu i przy podstronach generowanych.
Czego unikać. Upychania słów kluczowych, powtarzania nazwy firmy w każdym tytule, tytułów złożonych z samych fraz bez sensu zdaniowego oraz opisów generowanych z pierwszych zdań treści. Wszystko to jest rozpoznawalne i nie przynosi korzyści.
Od czego zacząć przy dużym serwisie. Od podstron przynoszących najwięcej wyświetleń przy najniższym odsetku kliknięć — to one mają największą rezerwę. Dane do tego znajdują się w narzędziach dla webmasterów i wystarczy posortować zestawienie po dwóch kolumnach.
- Tytuł unikalny – dla każdej podstrony osobno.
- Opis pisany dla człowieka – powód, żeby kliknąć.
- Jeden nagłówek główny – opisujący zawartość, nie nazwę firmy.
- Hierarchia, nie wygląd – nagłówki budują strukturę.
- Sprawdzenie zbiorcze – sortowanie ujawnia powtórzenia.
- Start od największej rezerwy – dużo wyświetleń, mało kliknięć.
Instrukcja
Linkowanie wewnętrzne i podstrony odcięte
Najtańsze narzędzie, jakie serwis ma do dyspozycji, i jednocześnie jedno z najrzadziej używanych świadomie. Decyduje o tym, które podstrony wyszukiwarka uzna za ważne.
Przejść serwis narzędziem
Narzędzie indeksujące zapisuje wszystkie odnośniki wewnętrzne wraz z adresem źródłowym, docelowym i tekstem odnośnika. Jest to podstawa wszystkich dalszych sprawdzeń.
Znaleźć podstrony osierocone
Zestawić adresy z mapy witryny albo z panelu serwisu z adresami osiągalnymi przez odnośniki. Różnica to podstrony, do których nie prowadzi żadna droga wewnętrzna.
Zmierzyć głębokość
Ile kliknięć dzieli stronę główną od każdej podstrony. Obszary oddalone o więcej niż trzy albo cztery kliknięcia są odwiedzane rzadziej — a jeżeli mają znaczenie biznesowe, wymaga to korekty nawigacji.
Zestawić z wartością
Nałożyć dane o liczbie odnośników przychodzących na dane o przychodzie albo o zapytaniach. Ujawnia podstrony ważne biznesowo i słabo wspierane wewnętrznie.
Przejrzeć teksty odnośników
Jaka część opisuje stronę docelową, a jaka to „zobacz” albo „tutaj”. Poprawa bywa wykonalna zmianą w szablonie i obejmuje wtedy setki wystąpień naraz.
Znaleźć odnośniki do adresów przekierowanych
Po przebudowach bywa ich znaczna część. Naprawa polega na aktualizacji adresów w treści i w szablonach, co w części systemów da się wykonać zbiorczo.
Sprawdzić przeciążenia
Podstrony otrzymujące odnośnik z każdej strony serwisu przez menu i stopkę. Jeżeli należą do nich rzeczy bez znaczenia, warto ograniczyć ich obecność w elementach wspólnych.
Wprowadzić poprawki i obserwować
Korekta nawigacji, dodanie powiązań w treści, uzupełnienie sekcji materiałów pokrewnych. Skutek widać w częstotliwości odwiedzin robotów, zwykle w ciągu kilku tygodni.
Podstrony osierocone są najczęstszym znaleziskiem i zwykle jest ich więcej, niż firma zakłada. Powstają przy zmianach nawigacji, przy wycofywaniu sekcji i przy publikowaniu materiałów przeznaczonych pierwotnie do kampanii płatnych. Część z nich ma wartość merytoryczną i wystarczy włączyć je z powrotem w strukturę serwisu.
Drugim znaleziskiem jest nierównowaga. Podstrony o największym znaczeniu bywają dostępne wyłącznie przez rozwijane menu na trzecim poziomie, podczas gdy regulamin i polityka prywatności dostają odnośnik z każdej strony serwisu. Korekta polega tu na zmianie elementów wspólnych, więc jedną zmianą obejmuje całość.
Trzecim jest opis odnośników. Tekst odnośnika mówi wyszukiwarce, czego dotyczy strona docelowa. Przy setkach wystąpień słowa „zobacz” jest to zasób zmarnowany, a jego odzyskanie bywa kwestią jednej poprawki w szablonie.
Zasada ogólna jest prosta: to, co ma być ważne, musi być łatwo dostępne. Liczba odnośników prowadzących do podstrony, ich umiejscowienie i opis to sygnały całkowicie w Państwa rękach, niewymagające żadnego budżetu ani zgody kogokolwiek z zewnątrz.
Jeśli chcą Państwo zamówić analizę linkowania wewnętrznego wraz z wykazem podstron odciętych od struktury serwisu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Stronicowanie, filtry i parametry
Obszar, w którym serwisy generują najwięcej adresów bez wartości. Przy serwisie z rozbudowanym filtrowaniem liczba możliwych adresów przekracza zawartość merytoryczną o kilka rzędów wielkości — i wszystkie zostaną pobrane, jeżeli się na to pozwoli.
Stronicowanie. Kolejne strony listy powinny być dostępne dla wyszukiwarki, ponieważ przez nie prowadzi droga do dalszych pozycji. Blokowanie ich odcina część serwisu od indeksacji. Każda strona listy wskazuje samą siebie jako podstawową — wskazywanie pierwszej strony jako podstawowej dla wszystkich sprawia, że pozostałe pozycje stają się nieosiągalne.
Filtry odpowiadające zapytaniom. Kolor, rozmiar, marka, przeznaczenie — o ile mają pod sobą dość pozycji i o ile ludzie faktycznie tak szukają. Warto je dopuścić do indeksu, ponieważ każde takie połączenie to potencjalne wejście.
Filtry pomocnicze. Sortowanie, liczba pozycji na stronie, sposób wyświetlania, przedziały cenowe, kombinacje wielu filtrów naraz. Te nie powinny trafiać do indeksu — najlepiej, żeby w ogóle nie tworzyły nowych adresów.
Parametry śledzące kampanie. Doklejane do adresów przez systemy reklamowe i przez narzędzia analityczne. Tworzą warianty tej samej podstrony; rozwiązaniem jest wskazanie adresu podstawowego bez parametru.
Jak rozpoznać skalę problemu. Porównać liczbę podstron merytorycznych z liczbą adresów pobieranych przez wyszukiwarkę. Jeżeli druga wielokrotnie przewyższa pierwszą, czas przeznaczony na Państwa serwis zużywany jest na adresy bez wartości — a nowe treści trafiają do indeksu z opóźnieniem liczonym w tygodniach.
Jak to naprawić. Dla każdego wzorca adresu osobno: wskazanie adresu podstawowego, oznaczenie wykluczające z indeksu, zablokowanie pobierania albo zaprzestanie generowania adresu w ogóle. Najczęstszy błąd polega na blokowaniu pobierania adresów już zaindeksowanych — wyszukiwarka nie odwiedza ich wtedy ponownie, więc nie odczytuje oznaczenia nakazującego usunięcie.
Po każdej zmianie w serwisie warto sprawdzić ponownie. Aktualizacje i nowe rozszerzenia potrafią przywrócić generowanie adresów, które wcześniej zablokowano. Jest to sprawdzenie na kilkanaście minut, warte wykonania raz na kwartał.
Kolor, rozmiar, marka — z dość pozycjami.
Przez nie prowadzi droga do dalszych pozycji.
Nie tworzą wartości, tworzą adresy.
Liczba rośnie wykładniczo.
Adres podstawowy bez parametru.
Blokada przed wykluczeniem zostawia w indeksie.
Instrukcja
Wersje językowe: siedem sprawdzeń
Jeżeli serwis ma tylko jedną wersję językową, ten dział można pominąć. Jeżeli ma więcej, poniższe błędy występują niemal na pewno — są bardzo powszechne.
Wzajemność
Jeżeli wersja wskazuje na inną, ta druga musi wskazywać z powrotem. Wskazania jednostronne są ignorowane. Powstają, gdy nowa wersja zostaje dodana bez aktualizacji pozostałych.
Samoodniesienie
Każda wersja wskazuje również samą siebie. Pomijane przy automatycznym generowaniu listy wyłącznie dla wersji pozostałych, a jego brak unieważnia całą grupę.
Poprawne kody
Kod języka i, jeżeli występuje, kod regionu ze standardu. Typowe pomyłki to wpisanie kraju w miejscu języka i mieszanie konwencji między wersjami.
Adresy bez przekierowań
Wskazanie prowadzące do adresu przekierowanego albo zwracającego błąd jest nieskuteczne. Przy serwisach po migracjach wymaga przejścia całej listy.
Zgodność z adresem podstawowym
Wersja wskazana jako alternatywna nie może wskazywać innej jako podstawowej. Połączenie sprzeczne, unieważniające całą grupę.
Wersja domyślna
Wskazanie dla odbiorców spoza krajów objętych osobnymi wersjami. Element pomijany najczęściej.
Brak kolizji z przekierowaniem po lokalizacji
Mechanizm kierujący odbiorcę do wersji krajowej potrafi odciąć robotowi dostęp do pozostałych. Najczęstsza przyczyna sytuacji, w której oznaczenia są poprawne, a nie działają.
Ostatni punkt zasługuje na osobne wyjaśnienie, bo jest najbardziej podstępny. Serwis rozpoznaje lokalizację odwiedzającego i przenosi go do wersji przypisanej do tego miejsca. Robot wyszukiwarki odwiedzający serwis z jednej lokalizacji zostaje skierowany do jednej wersji i pozostałych nigdy nie zobaczy. Serwis działa przy tym prawidłowo dla odbiorców, więc problem bywa niewidoczny przez miesiące.
Rozwiązaniem nie jest rezygnacja z kierowania, lecz zastąpienie automatycznego przekierowania propozycją: komunikatem sugerującym przejście do wersji właściwej, z możliwością pozostania na obecnej i z zapamiętaniem wyboru. Każda wersja musi przy tym pozostać osiągalna pod własnym adresem, bez warunków.
Jak sprawdzić. Otworzyć adresy poszczególnych wersji bezpośrednio i zobaczyć, czy zwracają właściwą treść, czy przekierowują. Potwierdzenie daje przegląd dzienników serwera: jeżeli wszystkie żądania robotów kończą się przekierowaniem do jednej wersji, problem jest pewny.
Oznaczenia warto sprawdzać cyklicznie, a nie raz po wdrożeniu. Poprawne przy uruchomieniu, po roku rozjeżdżają się: dochodzą podstrony bez odpowiedników w pozostałych wersjach, część adresów zmienia się przy przebudowach, pojawiają się wersje wygaszone. Narzędzia przechodzące serwis sprawdzają to zbiorczo.
Sprawdzimy filtry, parametry i wersje językowe w Państwa serwisie
Ustalamy, ile adresów generuje serwis i na co wyszukiwarka zużywa czas przeznaczony na jego pobieranie, oraz przechodzimy przez wszystkie oznaczenia wersji językowych. Wynikiem jest lista wzorców do zablokowania, tych, które warto dopuścić, oraz wykaz błędów w oznaczeniach.
Instrukcja
Dzienniki serwera: jedyne miejsce, które mówi prawdę
Zapis wszystkich żądań trafiających do serwera, w tym pochodzących od robotów. Jedyne źródło pokazujące, co wyszukiwarka faktycznie pobiera — w odróżnieniu od tego, co Państwo zakładają, że pobiera.
Skąd je wziąć. Z panelu hostingu, z serwera albo od firmy obsługującej infrastrukturę. Przy części usług hostingowych są dostępne do pobrania jednym kliknięciem, przy innych trzeba o nie poprosić. Wystarczy wyciąg obejmujący cztery tygodnie.
Jakie dane są potrzebne. Znacznik czasu, adres żądania, kod odpowiedzi, identyfikator klienta, rozmiar odpowiedzi i czas jej obsługi. Sześć kolumn, z których da się wyczytać niemal wszystko.
Pierwszy krok: weryfikacja robotów. Identyfikator klienta jest łatwy do podrobienia, więc żądania podające się za roboty warto zweryfikować przez sprawdzenie, czy adres, z którego pochodzą, należy do danego dostawcy. Bez tego analiza obejmuje również narzędzia analityczne i automaty, co zniekształca obraz.
Drugi: podział adresów na typy. Strona główna, kategorie, karty produktów, materiały, adresy z parametrami, zasoby pomocnicze. Dopiero po takim podziale widać, jak rozkłada się uwaga wyszukiwarki — i zwykle okazuje się, że większość idzie na rzeczy, o których nikt nie myślał.
Trzeci: rozkład kodów odpowiedzi. Ile odpowiedzi poprawnych, ile przekierowań, ile błędów. Rosnący udział przekierowań wskazuje na nieaktualne linkowanie wewnętrzne albo na łańcuchy po kolejnych przebudowach.
Czwarty: adresy pobierane mimo blokady. Porównanie tego, co miało być wyłączone, z tym, co faktycznie jest odwiedzane. Rozbieżność wskazuje zwykle na odnośniki wewnętrzne prowadzące do zablokowanych zasobów.
Piąty: adresy nieodwiedzane wcale. Zestawienie mapy witryny z zawartością dzienników ujawnia podstrony, których wyszukiwarka nie pobrała ani razu. Przy nowych sekcjach jest to sygnał problemu z linkowaniem.
Szósty: odpowiedzi odmowne dla robotów. Żądania odrzucone przez mechanizmy ochronne przed nadmiernym ruchem. Serwis działa wtedy prawidłowo dla odbiorców, a zawartość pozostaje niedostępna dla wyszukiwarki — problem niewidoczny bez tej analizy i regularnie występujący.
Identyfikator łatwo podrobić.
Dopiero wtedy dane coś mówią.
Udział przekierowań i błędów.
Zwykle odnośniki wewnętrzne.
Problem z linkowaniem.
Mechanizmy ochronne, niewidoczne inaczej.
Instrukcja
Certyfikat, bezpieczeństwo i higiena serwisu
Obszar, w którym zaniedbanie kończy sprzedaż natychmiast, niezależnie od wszystkiego innego. Kilka sprawdzeń, które warto wykonać i powtarzać.
Certyfikat i jego ważność
Wygasły certyfikat powoduje ostrzeżenie w przeglądarce, które kończy wizytę. Warto ustawić powiadomienie przed terminem albo odnawianie automatyczne.
Wszystkie wersje adresu
Wersja bez szyfrowania powinna przekierowywać do zaszyfrowanej. Sytuacja, w której obie działają równolegle, tworzy duplikację całego serwisu.
Zasoby mieszane
Strona zaszyfrowana pobierająca obrazy albo skrypty bez szyfrowania. Przeglądarka blokuje je albo ostrzega, a część zawartości przestaje działać.
Aktualność oprogramowania
System zarządzania treścią i rozszerzenia. Nieaktualne wersje są najczęstszą drogą do naruszenia integralności serwisu, którego skutki bywają widoczne w wynikach.
Przegląd rozszerzeń
Które są używane, które porzucone przez autorów, które dublują funkcje. Usunięcie nieużywanych poprawia bezpieczeństwo i wydajność jednocześnie.
Kopie zapasowe
Wykonywane automatycznie, przechowywane poza serwerem i sprawdzone pod kątem możliwości odtworzenia. Kopia, której nikt nigdy nie próbował przywrócić, jest założeniem, nie zabezpieczeniem.
Ostrzeżenia w narzędziach
Narzędzia dla webmasterów informują o wykrytych problemach bezpieczeństwa. Warto sprawdzać tę sekcję, ponieważ powiadomienia trafiają czasem na adres, którego nikt nie czyta.
Dostępy
Kto ma konta w panelu, w hostingu, w rejestratorze domeny i w narzędziach. Po latach bywają wśród nich osoby, które dawno nie współpracują z firmą.
Najczęstszym zaniedbaniem jest domena. Wygaśnięcie rejestracji oznacza wyłączenie serwisu, a przy dłuższym opóźnieniu utratę adresu na rzecz kogoś innego. Warto sprawdzić datę wygaśnięcia, włączyć odnawianie automatyczne i upewnić się, że dane kontaktowe abonenta są aktualne — powiadomienia trafiają czasem na skrzynkę osoby, która odeszła z firmy.
Drugim jest brak przeglądu dostępów. W serwisach prowadzonych latami bywają konta poprzednich wykonawców, byłych pracowników i osób, których nikt nie potrafi zidentyfikować. Przegląd raz do roku zajmuje pół godziny i bywa jedynym momentem, w którym ktokolwiek o tym pomyśli.
Trzecim jest zaufanie do kopii zapasowej, której nigdy nie sprawdzono. Kopia wykonywana automatycznie od trzech lat i ani razu nieodtworzona bywa niekompletna albo uszkodzona. Próba odtworzenia na środowisku roboczym zajmuje godzinę i jest jedynym sposobem, żeby wiedzieć, czy zabezpieczenie działa.
Warto również sprawdzić, co widać po wpisaniu nazwy firmy w wyszukiwarkę. Ostrzeżenia, treści nieprawdziwe, wpisy dotyczące innego podmiotu o podobnej nazwie. Jest to pierwsza czynność ostrożnego klienta przed zakupem, a firmy sprawdzają to rzadko — zwykle dopiero po spadku sprzedaży, którego przyczyny szukają gdzie indziej.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd dzienników serwera oraz sprawdzenie stanu bezpieczeństwa i dostępów, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Urządzenia przenośne
Większość ruchu pochodzi z telefonów, a wyszukiwarka ocenia serwis przede wszystkim w tej wersji. Sprawdzenie zajmuje kwadrans i wykrywa rzeczy, których nie widać na komputerze.
Przejść całą ścieżkę na telefonie osobiście. Od wejścia przez wyszukiwarkę, przez nawigację, po wypełnienie formularza albo złożenie zamówienia. Nie w trybie podglądu w przeglądarce na komputerze — na rzeczywistym urządzeniu, na połączeniu komórkowym.
Sprawdzić, czy treść jest ta sama. Serwis pokazujący na telefonie mniej treści niż na komputerze traci tę część w ocenie. Dotyczy to również elementów ukrytych za rozwijaniem — te są zwykle odczytywane, ale warto sprawdzić, czy faktycznie znajdują się w dokumencie.
Elementy dotykowe. Odnośniki i przyciski zbyt małe albo zbyt blisko siebie, żeby dało się je trafić palcem. Częsty problem w menu i w listach, wykrywany natychmiast przy próbie użycia.
Wyskakujące elementy. Komunikaty zasłaniające treść natychmiast po wejściu są na telefonach szczególnie uciążliwe i bywają oceniane jako utrudnienie dostępu. Dotyczy to zwłaszcza tych, których nie da się łatwo zamknąć.
Przewijanie poziome. Strona, którą da się przesuwać na boki, oznacza, że jakiś element wystaje poza szerokość ekranu. Zwykle jest to tabela, blok kodu albo obraz bez ograniczenia szerokości.
Formularze. Czy pola wywołują właściwą klawiaturę, czy da się je wypełnić bez przybliżania i czy komunikaty o błędach są widoczne. Przy formularzach kontaktowych rozstrzyga to o liczbie zapytań.
Wydajność na łączu komórkowym. Pomiar wykonany na łączu biurowym pokazuje obraz zbyt optymistyczny. Warto sprawdzić przy ograniczonej przepustowości — narzędzia deweloperskie pozwalają ją symulować.
- Cała ścieżka na telefonie – na rzeczywistym urządzeniu.
- Ta sama treść – nie okrojona wersja.
- Elementy do trafienia palcem – rozmiar i odstępy.
- Bez zasłaniania treści – zwłaszcza tuż po wejściu.
- Bez przewijania na boki – coś wystaje poza ekran.
- Formularze – klawiatura, zoom, komunikaty.
- Pomiar przy słabym łączu – nie w biurze.
Instrukcja
Dostępność cyfrowa
Obszar traktowany jako obowiązek, a w znacznej części pokrywający się z tym, co i tak służy widoczności. Przy części podmiotów wymagany przepisami, przy wszystkich wpływający na to, ilu odbiorców dokończy zakup.
Obsługa z klawiatury
Cała nawigacja dostępna bez myszy, z widocznym oznaczeniem aktywnego elementu. Sprawdzenie zajmuje minutę: przejść stronę klawiszem przechodzenia między elementami.
Kontrast
Tekst czytelny na tle, również przy jasnym świetle i na słabszym ekranie. Jasnoszary tekst na białym tle jest częstym wyborem projektowym i częstym błędem.
Opisy alternatywne obrazów
Rzeczowy opis tego, co przedstawia obraz. Obrazy czysto ozdobne powinny mieć opis pusty, żeby czytnik ich nie odczytywał.
Struktura nagłówków
Hierarchia odzwierciedlająca zawartość, bez przeskakiwania poziomów. Czytniki ekranu używają jej do nawigacji, a wyszukiwarka do odczytania struktury.
Etykiety pól formularza
Powiązane z polami, nie zastąpione samym tekstem w środku pola. Bez nich formularz bywa niemożliwy do wypełnienia przy użyciu czytnika.
Odnośniki opisowe
Tekst odnośnika mówiący, dokąd prowadzi. „Zobacz więcej” odczytane poza kontekstem nie znaczy nic — i dotyczy to zarówno czytników, jak i wyszukiwarki.
Powiększanie tekstu
Strona powinna pozostać używalna po powiększeniu do dwustu procent. Blokowanie powiększania jest utrudnieniem, które dotyka wielu odbiorców.
Materiały wideo
Napisy, a przy materiałach informacyjnych również transkrypcja. Przy okazji zamienia treść mówioną w tekst możliwy do odnalezienia w wyszukiwarce.
Zbieżność z widocznością jest tu większa, niż się zakłada. Poprawna struktura nagłówków, opisowe teksty odnośników, opisy alternatywne obrazów i czytelna nawigacja są wymaganiami dostępności i jednocześnie dobrymi praktykami technicznymi. Wdrożenie ich poprawia odbiór przez ludzi i przez systemy automatyczne naraz.
Najprostsze sprawdzenie zajmuje dwie minuty. Odłożyć mysz i spróbować przejść przez serwis wyłącznie klawiaturą: do menu, do formularza, do przycisku wysyłania. Jeżeli w którymś momencie nie widać, gdzie się jest, albo nie da się czegoś kliknąć — problem jest potwierdzony.
Drugie sprawdzenie dotyczy kontrastu. Narzędzia deweloperskie w przeglądarce pokazują współczynnik kontrastu dla zaznaczonego tekstu wraz z oceną, czy spełnia wymagania. Sprawdzenie kilku typowych elementów — treści, odnośników, tekstu na przyciskach — wystarcza, żeby wyłapać najczęstsze problemy.
Istnieją narzędzia automatyczne sprawdzające serwis pod kątem dostępności i warto z nich skorzystać, pamiętając o ograniczeniu: wykrywają część problemów, głównie technicznych. Rzeczy takie jak sensowność opisu alternatywnego albo logiczność kolejności nawigacji wymagają sprawdzenia przez człowieka.
Przy podmiotach objętych wymaganiami prawnymi zakres jest szerszy i obejmuje również deklarację dostępności oraz określone terminy. Fundacja współpracuje z prawnikami, więc przy wątpliwościach co do tego, czy obowiązek Państwa dotyczy, można zapytać — jest to rozstrzygnięcie na jedną rozmowę.
Sprawdzimy serwis na urządzeniach przenośnych i pod kątem dostępności
Przechodzimy całą ścieżkę na rzeczywistym urządzeniu przy ograniczonym łączu, sprawdzamy obsługę z klawiatury, kontrast, strukturę nagłówków, etykiety formularzy i opisy obrazów. Wynik przekazujemy z podziałem na to, co da się poprawić w panelu, i to, co wymaga programisty.
Instrukcja
Migracja: lista kontrolna do odhaczenia
Najczęstsza przyczyna gwałtownych spadków. Poniżej pełna lista czynności — przed wdrożeniem, w dniu wdrożenia i po nim. Warto ją wydrukować i odhaczać.
Zebrać wszystkie adresy
Z mapy witryny, z narzędzi dla webmasterów, z dzienników serwera i z systemu analitycznego. Każde z tych źródeł ujawnia adresy, których nie pokazują pozostałe — pominięcie jednego oznacza luki w mapie przekierowań.
Wskazać adresy przynoszące ruch
Posortować listę według liczby wejść i odnośników zewnętrznych. Te pozycje wymagają największej uwagi, bo ich utrata jest najbardziej odczuwalna.
Przygotować mapę przekierowań
Każdy stary adres do nowego odpowiednika. Przy braku odpowiednika — na poziom nadrzędny, nigdy na stronę główną. Najbardziej pracochłonny element i ten, na którym najczęściej się oszczędza.
Przenieść treść w całości
Opisy, materiały, opinie, komentarze, dane uporządkowane. Elementy pomijane w specyfikacjach, bo nie są funkcjonalnością, a budowane latami.
Odtworzyć ustawienia techniczne
Plik reguł dla robotów, oznaczenia adresu podstawowego, wersje językowe, mapa witryny. Nowy system generuje je po swojemu i zwykle inaczej.
Sprawdzić na środowisku roboczym
Przejść nowy serwis narzędziem indeksującym przed udostępnieniem. Wykrycie błędu teraz kosztuje godzinę, wykrycie po wdrożeniu — tygodnie.
Wybrać termin
Poza sezonem sprzedażowym, poza kampaniami, nie w piątek po południu. Serwis potrzebuje po zmianie kilku tygodni na ustabilizowanie stanu.
W dniu wdrożenia sprawdzić próbkę
Kilkadziesiąt starych adresów wybranych z listy: czy przekierowują, czy jednym przejściem i czy pod właściwy adres. Zanim ktokolwiek ogłosi zakończenie prac.
Zgłosić nową mapę witryny
W narzędziach dla webmasterów. Przy zmianie domeny dodatkowo skorzystać z narzędzia do zgłoszenia zmiany adresu.
Obserwować codziennie przez miesiąc
Kody odpowiedzi, stan indeksacji, ruch w podziale na sekcje. Spadek zauważony w drugim tygodniu da się naprawić; zauważony po kwartale zwykle nie.
Przejrzeć adresy z błędem
Po dwóch tygodniach raport pokaże adresy, dla których zabrakło przekierowania. Uzupełnienie ich jest ostatnim etapem migracji.
Zaktualizować odnośniki wewnętrzne
Żeby prowadziły wprost do nowych adresów, a nie przez przekierowania. Przekierowanie jest zabezpieczeniem dla ruchu z zewnątrz, nie sposobem na utrzymywanie starego linkowania.
Najczęstszym błędem przy migracji jest przekierowanie wszystkiego na stronę główną. Jest wygodne, zajmuje jedną regułę i oznacza utratę całej wypracowanej widoczności. Dla wyszukiwarki i dla odbiorcy jest informacją, że szukanej rzeczy nie ma.
Drugim jest nieprzeniesienie treści, które nie są funkcjonalnością. Opinie klientów, komentarze, materiały archiwalne. Nie pojawiają się w specyfikacji, bo nikt o nich nie pomyślał, a stanowią zasób budowany latami — i po migracji zwykle nie da się ich odzyskać.
Trzecim jest termin. Migracja przed sezonem sprzedażowym albo przed dużą kampanią jest ryzykiem, którego nie warto podejmować. Przy dużym serwisie ponowne pobranie wszystkich podstron trwa tygodniami, a w tym czasie wynik bywa gorszy niż przed zmianą.
Czwartym jest brak obserwacji po wdrożeniu. Migracja kończy się w dniu uruchomienia tylko formalnie. Przez pierwszy miesiąc warto codziennie sprawdzać kody odpowiedzi i stan indeksacji — to jest moment, w którym większość problemów da się jeszcze naprawić niskim kosztem.
Jeżeli migracja już się odbyła i wynik spadł, pierwszą czynnością jest sprawdzenie, czy stare adresy przekierowują i dokąd. Przy większości nieudanych migracji przyczyną są luki w mapie przekierowań, a ich uzupełnienie odwraca sytuację w ciągu kilku tygodni — o ile zostanie zrobione szybko.
Instrukcja
Co sprawdzać cyklicznie
Stan techniczny nie jest czymś, co się ustawia raz. Każda aktualizacja, nowe rozszerzenie i każda zmiana w serwisie potrafi cofnąć to, co zostało poprawione — a nikt tego nie zauważa, dopóki nie spadnie ruch.
Co tydzień: przegląd powiadomień w narzędziach dla webmasterów oraz sprawdzenie, czy serwis odpowiada prawidłowo. Pięć minut, a wyłapuje rzeczy, które inaczej zostają niezauważone przez miesiąc.
Co miesiąc: raport indeksacji z podziałem na kategorie wykluczeń, liczba podstron w indeksie porównana z poprzednim miesiącem, ruch w podziale na typy podstron oraz zestawienie zapytań z największą liczbą wyświetleń i najniższym odsetkiem kliknięć.
Co kwartał: przejście serwisu narzędziem indeksującym, przegląd adresów zwracających błąd, sprawdzenie łańcuchów przekierowań, weryfikacja danych uporządkowanych, przegląd profilu odnośników oraz pomiar wydajności na telefonie.
Raz do roku: przegląd dostępów do wszystkich systemów, sprawdzenie daty wygaśnięcia domeny, próba odtworzenia kopii zapasowej, przegląd rozszerzeń pod kątem nieużywanych oraz pełny przegląd treści z decyzją, co zaktualizować, co połączyć i co wycofać.
Po każdym wdrożeniu: sprawdzenie kilku podstron pod kątem danych uporządkowanych i oznaczeń, weryfikacja, czy plik reguł nie został nadpisany, oraz przejrzenie, czy nie pojawiły się nowe wzorce adresów. Aktualizacje potrafią zmienić więcej, niż wynika z opisu zmian.
Warto to zapisać. Lista czynności z zaznaczeniem, kto je wykonuje i w jakim rytmie, przetrwa zmianę osób w firmie. Bez takiego dokumentu monitorowanie kończy się zwykle wraz z odejściem osoby, która o tym pamiętała.
Pięć minut.
Z podziałem na typy podstron.
Błędy, łańcuchy, oznaczenia, wydajność.
I pełny przegląd treści.
Aktualizacje zmieniają więcej, niż piszą.
Jeśli chcą Państwo zamówić prowadzenie cyklicznego nadzoru technicznego nad Państwa serwisem, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Podział pracy
Co zrobią Państwo sami, a kiedy potrzebny jest programista
Rozdzielenie, które warto zrobić po przeglądzie. Znaczna część rzeczy opisanych wyżej jest do wykonania z poziomu panelu, bez żadnej wiedzy programistycznej.
Do zrobienia samodzielnie
Tytuły i opisy podstron, opisy alternatywne obrazów, struktura nagłówków, treść, linkowanie wewnętrzne w treści, zgłoszenie mapy witryny, przegląd rozszerzeń, skalowanie obrazów przed wgraniem.
Zwykle jedno ustawienie
Włączenie buforowania, wyłączenie blokady indeksacji, generowanie mapy witryny, wczytywanie obrazów z opóźnieniem, konwersja formatów. W większości systemów rozwiązywane rozszerzeniem.
Potrzebny dostęp do serwera
Reguły przekierowań, plik reguł dla robotów, nagłówki odpowiedzi, konfiguracja certyfikatu, pobranie dzienników. Czynności proste dla kogoś, kto ma dostęp, niewykonalne bez niego.
Potrzebny programista
Sposób generowania adresów, renderowanie treści po stronie serwera, obsługa kodów odpowiedzi w aplikacji, sterowanie indeksacją filtrów, optymalizacja zapytań do bazy.
Potrzebna decyzja, nie praca
Struktura kategorii, które filtry dopuścić do indeksu, co zrobić z treściami nieaktualnymi, czy zmieniać platformę. Rozstrzygnięcia, których nie podejmie za Państwa nikt z zewnątrz.
Warte zlecenia
Przejście serwisu narzędziem indeksującym, analiza dzienników, przygotowanie mapy przekierowań przy migracji. Czynności wymagające narzędzi i doświadczenia, wykonywane rzadko.
Przy typowym serwisie proporcja wygląda mniej więcej tak: połowa rzeczy do zrobienia samodzielnie, jedna trzecia jednym ustawieniem albo rozszerzeniem, reszta wymaga programisty. Oznacza to, że po przeczytaniu tego materiału i wykonaniu przeglądu są Państwo w stanie poprawić większość tego, co znaleźli — i warto zacząć właśnie od tego.
Zlecanie ma sens tam, gdzie brakuje narzędzi albo doświadczenia. Przejście dużego serwisu narzędziem indeksującym, analiza dzienników serwera i przygotowanie mapy przekierowań przy migracji to czynności, które wykonuje się rzadko, a które wymagają wprawy. Reszta jest zwykle w zasięgu.
Jeżeli nie mają Państwo programisty ani firmy obsługującej serwis technicznie, warto rozstrzygnąć to przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac. Najlepsza lista zaleceń nie zmieni niczego, jeżeli nie ma jej kto wdrożyć — i jest to najczęstszy powód, dla którego przeglądy techniczne leżą niewykorzystane.
Wykonujemy również same wdrożenia, jeżeli okaże się to potrzebne. Wolimy jednak, żeby najpierw spróbowali Państwo samodzielnie tego, co da się zrobić z panelu — przy większości serwisów wystarcza to, żeby zdjąć główne przeszkody, a pozostałe prace okazują się wtedy węższe i tańsze.
Przy wątpliwościach proszę zadzwonić. Rozstrzygnięcie pojedynczej kwestii przez telefon zajmuje kilka minut i nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem. Zdarza się, że kończy się to zdaniem „proszę zmienić to ustawienie i powinno zadziałać” — i uważamy to za właściwe zakończenie takiej rozmowy.
Ostrzeżenie
Najczęstsze błędy techniczne
Zebrane z serwisów, które trafiały do nas z pytaniem, dlaczego praca nad widocznością nie przynosi efektu. Uporządkowane od najczęstszych.
Blokada indeksacji po wdrożeniu
Ustawienie z środowiska roboczego, którego nikt nie wyłączył po uruchomieniu. Serwis znika z wyników w kilka tygodni. Sprawdzenie zajmuje minutę.
Adresy nieistniejące z odpowiedzią poprawną
Serwis zwraca stronę komunikatu przy odpowiedzi oznaczającej, że zasób istnieje. Generuje nieskończoną liczbę podstron do zaindeksowania.
Adres podstawowy wskazujący stronę główną
Ze wszystkich podstron. Serwis prosi wtedy o zaindeksowanie wyłącznie strony głównej i tak też się dzieje.
Treść wyłącznie w przeglądarce
Dokument zwracany przez serwer jest pusty, a treść powstaje po wykonaniu skryptów. Przy części robotów oznacza to niewidoczność.
Łańcuchy przekierowań
Narastające warstwami przy kolejnych przebudowach. Po kilku przejściach wyszukiwarka przerywa, a wartość nie dociera do celu.
Przekierowanie wszystkiego na stronę główną
Przy migracji. Oznacza utratę całej wypracowanej widoczności i jest informacją, że szukanej rzeczy nie ma.
Filtry generujące adresy bez kontroli
Setki tysięcy podstron bez wartości pochłaniają czas, którego nie dostają podstrony istotne. Nowe treści trafiają do indeksu z opóźnieniem.
Powtarzające się tytuły
Ten sam tytuł na dziesiątkach podstron, zwykle przy stronicowaniu i przy podstronach generowanych. Marnuje najważniejszy pojedynczy element.
Mapa witryny z adresami przekierowanymi
Albo zwracającymi błąd, albo oznaczonymi jako wykluczone. Sygnał sprzeczny osłabiający wiarygodność całego pliku.
Zablokowane style i skrypty
Uniemożliwia wyszukiwarce zobaczenie strony tak, jak widzi ją odbiorca. Pozostałość po starszych konfiguracjach.
Mechanizmy ochronne blokujące roboty
Serwis działa dla odbiorców, a roboty dostają odmowę. Problem niewidoczny bez analizy dzienników i występujący regularnie.
Obrazy prosto z aparatu
Nieprzeskalowane zdjęcia odpowiadające za większość wagi strony. Najprostsza do usunięcia przeszkoda i najczęściej pomijana.
Brak przeglądu po aktualizacji
Aktualizacja potrafi nadpisać plik reguł, wyłączyć oznaczenia albo przywrócić generowanie zablokowanych adresów. Nikt tego nie zauważa do spadku ruchu.
Odnośniki wewnętrzne do adresów przekierowanych
Po przebudowach bywa ich znaczna część. Każde przejście to zużycie zasobów bez potrzeby.
Podstrony osierocone
Bez żadnego odnośnika wewnętrznego prowadzącego do nich. Wyszukiwarka wie o nich z mapy, ale nie ma powodu ich odwiedzać.
Usuwanie starych treści przy porządkach
Bez sprawdzenia, które przyjmowały ruch i miały odnośniki zewnętrzne. Strata nieodwracalna, wykonana w dobrej wierze.
Przejrzymy Państwa serwis pod kątem wszystkich tych błędów
Przechodzimy przez każdą pozycję z powyższej listy i sprawdzamy, które występują. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu, z rozdzieleniem tego, co da się poprawić samodzielnie z poziomu panelu, od tego, co wymaga dostępu do serwera albo programisty.
Instrukcja
Hosting i infrastruktura: co sprawdzić przed wyborem i po nim
Warstwa, o której nikt nie myśli, dopóki coś nie przestanie działać. Przy części serwisów jest jednocześnie głównym ograniczeniem wydajności — i żadna optymalizacja po stronie strony tego nie obejdzie.
Czas odpowiedzi serwera. Ile trwa, zanim serwer zacznie odsyłać cokolwiek. Widać go w narzędziach deweloperskich w zakładce sieciowej, przy pierwszym żądaniu. Wartości rzędu sekundy oznaczają, że problem leży w infrastrukturze albo w zapytaniach do bazy, a nie w obrazach i skryptach.
Zachowanie przy obciążeniu. Serwis działający sprawnie przy dziesięciu odwiedzających bywa nieużywalny przy pięciuset. Przy sklepach i serwisach o zmiennym ruchu warto to sprawdzić przed sezonem, a nie w jego trakcie.
Lokalizacja serwera a odbiorcy. Przy sprzedaży zagranicznej odległość geograficzna przekłada się na czas odpowiedzi. Rozwiązaniem jest sieć rozprowadzająca treść po serwerach w różnych regionach, nie przenoszenie serwera.
Dostęp do dzienników. Czy da się je pobrać samodzielnie, czy trzeba o nie prosić, czy nie ma ich wcale. Przy większych serwisach jest to kryterium warte uwzględnienia przy wyborze usługi — bez dzienników znaczna część diagnostyki staje się niemożliwa.
Możliwość ustawienia przekierowań. Czy istnieje panel do zarządzania nimi, czy wymaga to edycji plików konfiguracyjnych. Przy migracjach i przy porządkowaniu starych adresów rozstrzyga o tym, ile pracy zajmie każda zmiana.
Mechanizmy ochronne. Systemy przeciwdziałające nadmiernemu ruchowi bywają skonfigurowane tak, że ograniczają dostęp robotom. Serwis działa wtedy prawidłowo dla odbiorców, a zawartość pozostaje niedostępna dla wyszukiwarki — i jest to problem, którego nie da się wykryć z poziomu przeglądarki.
Kopie zapasowe i możliwość odtworzenia. Czy są wykonywane, gdzie przechowywane i czy ktokolwiek próbował je kiedyś przywrócić. Kopia nieprzetestowana jest założeniem, a nie zabezpieczeniem.
Warto wiedzieć, na czym serwis stoi. Przy zmianie wykonawcy albo przy awarii pytanie „u kogo mamy hosting i kto ma do niego dostęp” bywa zaskakująco trudne. Spisanie tego raz zajmuje kwadrans i oszczędza dzień w sytuacji kryzysowej.
- Czas odpowiedzi – sekunda oznacza problem infrastruktury.
- Zachowanie przy obciążeniu – sprawdzić przed sezonem.
- Odległość od odbiorców – rozwiązaniem sieć, nie przeprowadzka.
- Dostęp do dzienników – kryterium przy wyborze usługi.
- Panel przekierowań – przesądza o kosztach migracji.
- Mechanizmy ochronne – bywają odmową dla robotów.
- Kopie sprawdzone – nieprzetestowana to założenie.
Instrukcja
Środowiska testowe, subdomeny i wersje zapomniane
Regularne znalezisko przy przeglądach: kopie serwisu dostępne publicznie, zaindeksowane i konkurujące z wersją produkcyjną. Sprawdzenie zajmuje kilkanaście minut.
Jak je znaleźć
Wyszukanie w wyszukiwarce z ograniczeniem do domeny wraz z subdomenami. Warto również przejrzeć certyfikaty wystawione dla domeny — ujawniają adresy, o których nikt nie pamięta.
Typowe nazwy
Środowiska robocze noszą zwykle nazwy wskazujące na przeznaczenie: testowe, rozwojowe, kopia, stara wersja, wersja z datą. Warto sprawdzić kilkanaście typowych wariantów.
Dlaczego to problem
Kopia serwisu z tą samą treścią konkuruje z wersją właściwą, bywa zaindeksowana zamiast niej i ujawnia materiały nieprzeznaczone do publikacji.
Jak zabezpieczyć
Ochrona hasłem na poziomie serwera. Samo oznaczenie wykluczające albo blokada w pliku reguł nie wystarczają, bo nie chronią przed odnośnikami prowadzącymi wprost do środowiska.
Usuwanie z indeksu
Jeżeli kopia trafiła do indeksu: najpierw oznaczenie wykluczające przy zachowanym dostępie dla robota, dopiero po jego odczytaniu zabezpieczenie hasłem.
Subdomeny zapomniane
Serwisy kampanijne, panele, stare wersje, poddomeny utworzone na potrzeby jednorazowe. Każda jest osobnym serwisem z własnym stanem technicznym i własnym ryzykiem.
Środowiska robocze dostępne publicznie są jednym z najczęstszych znalezisk przy przeglądach. Powstają przy wdrożeniach i przebudowach, a po zakończeniu prac nikt ich nie wyłącza. Zawierają zwykle tę samą treść co serwis właściwy, czasem w wersji nieaktualnej, a bywa że również materiały robocze, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.
Najpoważniejszym skutkiem jest konkurowanie o te same zapytania. Zdarza się, że w wynikach pojawia się kopia zamiast wersji właściwej, zwłaszcza jeżeli powstała wcześniej albo jest lepiej połączona odnośnikami. Sytuacja wygląda wtedy niezrozumiale: serwis jest, a w wynikach widać inny adres z tą samą treścią.
Zabezpieczenie hasłem na poziomie serwera jest rozwiązaniem właściwym. Blokada w pliku reguł nie wystarcza, bo nie chroni przed odnośnikami, a oznaczenie wykluczające wymaga, żeby robot miał dostęp. Ochrona hasłem rozwiązuje oba problemy naraz i jest ustawieniem na kilka minut po stronie hostingu.
Subdomeny warto inwentaryzować osobno. Każda jest w istocie odrębnym serwisem: ma własny stan techniczny, własne oprogramowanie, własne aktualizacje i własne ryzyko. Panel administracyjny wystawiony publicznie na zapomnianej subdomenie bywa najsłabszym punktem całej infrastruktury.
Przegląd raz do roku wystarcza. Wyszukanie wszystkich subdomen, sprawdzenie, co odpowiada, ustalenie, czy nadal jest potrzebne, i wyłączenie tego, co nie jest. Kwadrans pracy, a wyłapuje rzeczy, których nie wykryje żadne narzędzie skierowane wyłącznie na główny serwis.
Jeśli chcą Państwo zamówić inwentaryzację subdomen i środowisk oraz sprawdzenie, co z nich jest dostępne publicznie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Wyszukiwarka wewnętrzna serwisu
Element pomijany w przeglądach technicznych, a wpływający na dwie rzeczy naraz: na liczbę adresów, które serwis generuje, i na to, czy odbiorca znajdzie to, po co przyszedł. Przy okazji jest najtańszym źródłem wiedzy o tym, czego ludziom brakuje.
Podstrony z wynikami poza indeksem. Adresy generowane przez wyszukiwanie wewnętrzne nie powinny trafiać do wyszukiwarki zewnętrznej. Tworzą nieograniczoną liczbę wariantów i bywają wykorzystywane do umieszczania w cudzych serwisach niechcianych treści.
Zapisywanie zapytań. Lista tego, czego ludzie szukali w serwisie, wraz z liczbą wyników. Dostępna w większości systemów po włączeniu jednego ustawienia albo po podpięciu narzędzia analitycznego.
Zapytania bez wyników. Gotowa lista braków: albo czegoś nie ma, albo jest nazwane inaczej, albo wyszukiwarka nie radzi sobie z odmianą. Każda z tych możliwości ma inne rozwiązanie i wszystkie są tanie.
Odporność na literówki i odmianę. Mechanizm, który przy błędzie w jednej literze zwraca pustkę, traci odbiorcę gotowego do działania. Przy języku polskim obsługa odmiany jest tu ważniejsza niż jakiekolwiek udoskonalenia wyglądu.
Nazwy potoczne. Ludzie wpisują to, jak nazywają rzeczy w mowie, a nie jak nazywa je katalog. Dodanie powiązań między określeniami potocznymi a nazwami stosowanymi w serwisie rozwiązuje znaczną część pustych wyników.
Wyniki w sensownej kolejności. Pozycje dostępne przed niedostępnymi, dokładne dopasowania przed przybliżonymi. Ustawienia domyślne rzadko to zapewniają, a poprawa bywa kwestią konfiguracji.
Wnioski do wykorzystania poza serwisem. Zapytania wewnętrzne pokazują, jakimi słowami odbiorcy opisują to, czego szukają — i jest to materiał przydatny przy nazewnictwie kategorii oraz przy planowaniu treści.
- Wyniki poza indeksem – nieograniczona liczba wariantów.
- Zapisywanie zapytań – zwykle jedno ustawienie.
- Zapytania bez wyników – gotowa lista braków.
- Literówki i odmiana – przy polskim szczególnie istotne.
- Nazwy potoczne – powiązane z katalogowymi.
- Kolejność wyników – dostępne i dokładne najpierw.
- Materiał na treści – językiem odbiorców.
Instrukcja
Narzędzia i jak czytać ich raporty
Do wykonania wszystkiego, co opisaliśmy wyżej, wystarczy kilka narzędzi. Poniżej, do czego służy każde i na co w nim patrzeć — bo raporty bywają mylące, jeżeli czyta się je bez zrozumienia.
Narzędzia dla webmasterów
Podstawa. Pokazują stan indeksacji, zapytania, wyświetlenia i kliknięcia, błędy, dane uporządkowane i problemy z wydajnością. Dane pochodzą wprost od wyszukiwarki, więc są wiarygodniejsze od jakichkolwiek szacunków.
System analityczny
Pokazuje, co odbiorcy robią po wejściu. Niezbędny do oceny, czy praca nad widocznością przekłada się na cokolwiek poza ruchem.
Narzędzie indeksujące serwis
Przechodzi serwis jak robot i zapisuje wszystko: kody odpowiedzi, tytuły, nagłówki, przekierowania, odnośniki wewnętrzne. Jedno uruchomienie zastępuje setki sprawdzeń ręcznych.
Narzędzia deweloperskie przeglądarki
Wbudowane w każdą przeglądarkę. Pokazują kody odpowiedzi, wagę pobranych plików, czas odpowiedzi serwera, kontrast tekstu i strukturę dokumentu.
Narzędzie do pomiaru wydajności
Ocenia szybkość i wskazuje przyczyny. Warto czytać sekcję z zaleceniami, nie samą ocenę liczbową — to w niej znajduje się informacja, co konkretnie poprawić.
Narzędzie do sprawdzania oznaczeń
Przyjmuje adres albo wklejony kod i pokazuje, jakie dane uporządkowane odczytało oraz jakie znalazło błędy. Rozstrzyga sprawę w kilkanaście sekund.
Narzędzia do analizy dzienników
Przetwarzają zapisy z serwera. Przy małych serwisach wystarcza arkusz kalkulacyjny, przy dużych konieczne jest narzędzie przystosowane do milionów wierszy.
Narzędzia do profilu odnośników
Pokazują, skąd prowadzą odsyłacze do serwisu. Dane są przybliżone, ponieważ pochodzą z własnych indeksów tych narzędzi, a nie od wyszukiwarki — warto o tym pamiętać przy interpretacji.
Pierwsza rzecz, którą warto zrozumieć przy raportach: każde narzędzie pokazuje coś innego i rozbieżności są normalne. Liczba podstron w indeksie według narzędzi dla webmasterów, według zapytania w wyszukiwarce i według narzędzia indeksującego będzie się różnić — bo każda z tych liczb mierzy co innego. Wnioski wyciąga się z kierunku zmian i z rzędu wielkości, nie z porównywania liczb między narzędziami.
Druga: dane o zapytaniach są zawsze niepełne. Narzędzia dla webmasterów pokazują część zapytań, pomijając te o bardzo małej liczbie wystąpień. Suma wyświetleń z zestawienia zapytań nie zgodzi się z sumą ogólną i nie jest to błąd.
Trzecia: pozycja średnia bywa myląca. Wartość uśredniona z pozycji w różnych lokalizacjach, na różnych urządzeniach i przy różnych wyglądach wyników. Przydatna do obserwowania kierunku, bezużyteczna jako informacja o tym, gdzie serwis faktycznie jest.
Czwarta: ocena liczbowa w narzędziu do pomiaru wydajności nie jest celem. Służy do porównania stanu przed zmianą i po niej oraz do wskazania, co poprawić. Doprowadzanie jej do wartości maksymalnej bywa kosztowne i nie przekłada się na odczucia odbiorców ani na sprzedaż.
Piąta: dane o odnośnikach są przybliżone. Narzędzia budują własne indeksy sieci i żadne nie zna wszystkich odsyłaczy. Różnice między nimi bywają znaczne i nie oznaczają, że któreś się myli — po prostu widziały co innego.
Zestaw minimalny, który wystarcza przy większości serwisów: narzędzia dla webmasterów, system analityczny, narzędzie indeksujące serwis i narzędzia deweloperskie w przeglądarce. Cztery pozycje, z których trzy nie wymagają opłat, a czwarta ma wersję wystarczającą do serwisów niewielkich.
Instrukcja
Kanały danych i integracje
Przy sklepach i serwisach ofertowych dane wychodzą z serwisu również inaczej niż przez strony: plikami przekazywanymi do porównywarek, kanałów zakupowych i partnerów. Błędy w tej warstwie bywają niewidoczne miesiącami, a potrafią wyłączyć znaczną część oferty.
Zgodność z tym, co na stronie. Cena, dostępność i koszt dostawy w pliku muszą odpowiadać temu, co widzi odbiorca. Rozbieżność bywa powodem ograniczeń obejmujących całe konto, a nie pojedynczą pozycję.
Częstotliwość odświeżania. Plik aktualizowany raz na dobę przy szybko zmieniającym się asortymencie oznacza oferty prowadzące do pozycji niedostępnych. Kosztuje to zaufanie odbiorcy i pozycję w danym kanale.
Przegląd odrzuceń. Panele kanałów zakupowych pokazują pozycje odrzucone wraz z przyczyną. Sklepy zaglądają tam rzadko, a bywa, że przez miesiące wyłączona jest znaczna część katalogu z powodu brakującego pola.
Identyfikatory. Kody producenta i numery katalogowe pozwalają powiązać ofertę z tym samym produktem u innych sprzedawców. Ich brak wyklucza część możliwości prezentacji.
Warianty przekazywane poprawnie. Rozmiary i kolory jako pozycje powiązane, nie jako niezależne produkty. Inaczej ten sam towar konkuruje sam ze sobą w obrębie jednego kanału.
Adresy docelowe. Odsyłacze w pliku muszą prowadzić do stron istniejących i niezmienionych. Po każdej przebudowie serwisu warto sprawdzić próbkę — przekierowania działają, ale część kanałów traktuje je gorzej niż adres właściwy.
Wydzielone parametry śledzące. Adresy w pliku zawierają zwykle parametry identyfikujące kanał. Warto upewnić się, że nie tworzą one wariantów podstron w indeksie — służy do tego wskazanie adresu podstawowego bez parametru.
- Zgodność z witryną – rozbieżność dotyka całego konta.
- Częstotliwość odświeżania – dopasowana do rotacji.
- Przegląd odrzuceń – bywa wyłączona część katalogu.
- Identyfikatory – kody producenta i numery katalogowe.
- Warianty powiązane – nie jako osobne produkty.
- Adresy po przebudowie – sprawdzić próbkę.
- Parametry śledzące – bez tworzenia wariantów w indeksie.
Sprawdzimy kanały danych i integracje Państwa serwisu
Porównujemy zawartość plików przekazywanych do kanałów zewnętrznych z tym, co widać na stronie, przeglądamy odrzucenia w panelach, sprawdzamy poprawność adresów docelowych po ostatnich zmianach i weryfikujemy, czy parametry śledzące nie tworzą wariantów podstron w indeksie.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają w rozmowach o tej dziedzinie, wraz z wyjaśnieniem, co za nimi stoi w praktyce.
Indeksacja
Umieszczenie podstrony w zbiorze, z którego wyszukiwarka układa wyniki. Podstrona niezaindeksowana nie pojawi się w wynikach niezależnie od jakości. Warto odróżniać ją od pobierania: wyszukiwarka może podstronę odwiedzić i mimo to nie umieścić jej w indeksie, jeżeli uzna ją za niewartą zapamiętania.
Pobieranie
Odwiedzenie podstrony przez robota wyszukiwarki i pobranie jej zawartości. Odbywa się w ramach ograniczonych zasobów przeznaczonych na dany serwis, co przy dużych witrynach przesądza o tym, jak szybko zmiany trafiają do wyników.
Plik reguł dla robotów
Plik tekstowy w głównym katalogu serwisu, sterujący tym, co roboty mogą pobierać. Nie służy do usuwania podstron z indeksu ani do ukrywania czegokolwiek — jest publiczny i każdy może go przeczytać.
Mapa witryny
Plik z wykazem adresów, które serwis chce mieć w indeksie. Jest informacją, nie poleceniem: umieszczenie adresu zwiększa szansę na odwiedziny, ale o zaindeksowaniu przesądza to, co wyszukiwarka na podstronie znajdzie.
Kod odpowiedzi
Liczba zwracana przez serwer przy każdym żądaniu, informująca, co się stało: czy zasób istnieje, czy przeniósł się gdzie indziej, czy go nie ma, czy wystąpił błąd. Odbiorca jej nie widzi, wyszukiwarka opiera na niej rozstrzygnięcia.
Przekierowanie trwałe
Odpowiedź serwera informująca, że zasób przeniósł się na stałe pod inny adres. Wartość wypracowana przez stary adres przechodzi wtedy na nowy. Właściwa odpowiedź przy każdej zmianie adresu, w odróżnieniu od przekierowania tymczasowego.
Łańcuch przekierowań
Sytuacja, w której adres prowadzi do drugiego, ten do trzeciego i tak dalej. Powstaje warstwami przy kolejnych przebudowach. Po kilku przejściach wyszukiwarka przerywa, a wartość nie dociera do celu.
Adres podstawowy
Oznaczenie w kodzie strony wskazujące, którą wersję traktować jako główną, gdy ta sama treść dostępna jest pod kilkoma adresami. Jest wskazówką, nie rozkazem — przy sygnałach sprzecznych wyszukiwarka rozstrzyga samodzielnie.
Oznaczenie wykluczające
Zapis w kodzie strony nakazujący pominięcie jej w indeksie. Żeby zadziałał, wyszukiwarka musi podstronę pobrać — dlatego jednoczesne zablokowanie pobierania uniemożliwia jego odczytanie i zostawia podstronę w indeksie.
Renderowanie
Proces powstawania widocznej strony z kodu. Kluczowe rozróżnienie dotyczy tego, czy treść znajduje się w dokumencie zwróconym przez serwer, czy powstaje dopiero w przeglądarce po wykonaniu skryptów — od tego zależy, czy wyszukiwarka ją zobaczy.
Dane uporządkowane
Oznaczenia w kodzie mówiące wyszukiwarce wprost, co jest ceną, oceną, autorem albo datą. Wpływają na wygląd wyniku, a więc na liczbę kliknięć — nie podnoszą natomiast pozycji, co bywa źródłem rozczarowań.
Wynik rozszerzony
Wynik wyszukiwania pokazujący dodatkowe informacje: cenę, dostępność, oceny, ścieżkę nawigacyjną. Zbiera wyraźnie więcej kliknięć od wyniku zwykłego. Warunkiem są poprawne dane uporządkowane zgodne z tym, co widać na stronie.
Podstrona osierocona
Podstrona, do której nie prowadzi żaden odnośnik wewnętrzny. Wyszukiwarka może o niej wiedzieć z mapy witryny, ale nie ma powodu jej odwiedzać. Najczęstsze znalezisko przy analizie linkowania wewnętrznego.
Dzienniki serwera
Zapis wszystkich żądań trafiających do serwera, w tym pochodzących od robotów. Jedyne źródło pokazujące, co wyszukiwarka faktycznie pobiera i jakimi odpowiedziami serwer reaguje — czego nie widać z poziomu przeglądarki.
Zasoby blokujące wyświetlenie
Style i skrypty wstrzymujące pokazanie treści do momentu ich pobrania i wykonania. Jedna z częstszych przyczyn wolnego wyświetlania pierwszej zawartości, naprawiana przez zmianę kolejności wczytywania.
Czas odpowiedzi serwera
Okres od wysłania żądania do momentu, w którym serwer zaczyna odsyłać zawartość. Widoczny w narzędziach deweloperskich przy pierwszym żądaniu. Wartości rzędu sekundy oznaczają problem w infrastrukturze albo w zapytaniach do bazy — i wtedy optymalizacja obrazów czy skryptów niczego nie zmieni.
Środowisko testowe
Kopia serwisu służąca do prac rozwojowych. Pozostawiona dostępna publicznie konkuruje z wersją właściwą o te same zapytania i ujawnia materiały robocze. Właściwym zabezpieczeniem jest ochrona hasłem na poziomie serwera, ponieważ blokada w pliku reguł nie chroni przed odnośnikami.
Sieć dostarczania treści
Rozwiązanie rozprowadzające zasoby serwisu po serwerach w różnych regionach, dzięki czemu odbiorca pobiera je z miejsca położonego blisko. Przy odbiorcach oddalonych geograficznie różnica bywa rzędu kilku sekund.
Pozycja średnia
Wartość uśredniona z pozycji zajmowanych w różnych lokalizacjach, na różnych urządzeniach i przy różnych wyglądach wyników. Przydatna do obserwowania kierunku zmian, bezużyteczna jako informacja o tym, gdzie serwis faktycznie się znajduje.
Kanał danych
Plik zawierający dane oferty, przekazywany porównywarkom, kanałom zakupowym i partnerom. Błędy w nim bywają niewidoczne miesiącami, a rozbieżność wobec zawartości strony potrafi skutkować ograniczeniami obejmującymi całe konto.
Krótko
Pytania, które zadają najczęściej
Od czego zacząć, jeżeli nigdy się tym nie zajmowaliśmy?
Od dodania serwisu do narzędzi dla webmasterów i od porównania trzech liczb: ile serwis ma podstron, ile adresów jest w mapie witryny i ile podstron znajduje się w indeksie. Następnie od przejścia listy dwunastu sprawdzeń opisanych na początku tego materiału — zajmuje to jeden dzień i przy większości serwisów wykrywa wszystko, co istotne.
Serwis nie pojawia się w wynikach w ogóle. Co sprawdzić najpierw?
Czy nie jest zablokowana indeksacja. Najczęstszą przyczyną jest ustawienie pozostałe po pracach wdrożeniowych, którego nikt nie wyłączył po uruchomieniu. Sprawdzenie zajmuje minutę: otworzyć kod źródłowy strony głównej i poszukać oznaczenia zakazującego indeksowania. Drugą przyczyną bywa reguła blokująca cały serwis w pliku reguł dla robotów.
Czy potrzebujemy programisty, żeby cokolwiek poprawić?
Przy typowym serwisie mniej więcej połowę rzeczy da się zrobić samodzielnie z poziomu panelu: tytuły, opisy, nagłówki, opisy obrazów, linkowanie w treści, przegląd rozszerzeń. Około jedna trzecia to jedno ustawienie albo jedno rozszerzenie. Programista jest potrzebny przy sposobie generowania adresów, renderowaniu po stronie serwera, obsłudze kodów odpowiedzi i sterowaniu indeksacją filtrów.
Co zrobić z podstronami, które nie są indeksowane?
Najpierw ustalić, do której kategorii należą w raporcie indeksacji. Podstrony pobrane i niezaindeksowane oznaczają, że wyszukiwarka je odwiedziła i uznała za niewarte zapamiętania — rozwiązaniem jest zmiana samej podstrony, nie ponowne zgłaszanie. Podstrony wykryte bez pobrania wskazują zwykle na brak odnośników wewnętrznych prowadzących do nich.
Jak usunąć podstronę z wyników wyszukiwania?
Umieścić na niej oznaczenie wykluczające i pozostawić ją dostępną dla robota, żeby mógł je odczytać. Zablokowanie pobierania w pliku reguł działa odwrotnie do intencji: wyszukiwarka nie zajrzy na stronę, więc nie odczyta oznaczenia, a adres może pozostać w indeksie na podstawie samych odnośników. Przy pilnych sprawach istnieje dodatkowo narzędzie do czasowego usuwania adresu.
Czy warto się przejmować adresami zwracającymi błąd?
Sam kod oznaczający brak zasobu nie jest błędem ani sygnałem negatywnym — jest poprawną odpowiedzią dla adresów, które nie istnieją. Przejmować się warto wtedy, gdy taki kod zwracają podstrony, które przyjmowały ruch albo mają odnośniki zewnętrzne. Przegląd raz na kwartał wyłapuje właśnie takie przypadki.
Nasz serwis jest wolny. Od czego zacząć?
Od obrazów — przy większości serwisów odpowiadają za największą część wagi strony, a poprawa nie wymaga programisty. Następnie od przeglądu rozszerzeń i skryptów zewnętrznych pod kątem nieużywanych. Potem od włączenia buforowania. Te trzy kroki zwykle wystarczają; dopiero po nich warto sięgać po prace wymagające ingerencji w kod.
Jak sprawdzić, czy wyszukiwarka widzi treść naszego serwisu?
Otworzyć kod źródłowy podstrony i poszukać w nim fragmentu tekstu widocznego na ekranie. Jeżeli go tam nie ma, treść powstaje dopiero w przeglądarce. Sprawdzenie rozstrzygające daje narzędzie w panelu dla webmasterów, które pokazuje, jak wyszukiwarka widzi konkretny adres, wraz ze zrzutem ekranu.
Zmieniamy serwis. Co zrobić, żeby nie stracić widoczności?
Zebrać wszystkie adresy z czterech źródeł, przygotować mapę przekierowań z każdego starego adresu do odpowiednika, przenieść całą treść wraz z opiniami, odtworzyć ustawienia techniczne, sprawdzić nowy serwis na środowisku roboczym przed udostępnieniem i obserwować codziennie przez pierwszy miesiąc. Pełna lista znajduje się w dziale o migracji.
Po migracji ruch spadł. Czy da się to naprawić?
Zwykle tak, jeżeli zostanie to zrobione szybko. Pierwszą czynnością jest sprawdzenie, czy stare adresy przekierowują i dokąd — przy większości nieudanych migracji przyczyną są luki w mapie przekierowań. Ich uzupełnienie odwraca sytuację w ciągu kilku tygodni. Problem zauważony po kwartale jest trudniejszy, bo część widoczności zdążyła przejąć konkurencja.
Jak często sprawdzać stan techniczny?
Powiadomienia i dostępność co tydzień, indeksację i ruch co miesiąc, pełne przejście serwisu narzędziem co kwartał, dostępy i kopie zapasowe raz do roku. Dodatkowo sprawdzenie kontrolne po każdym wdrożeniu — aktualizacje potrafią nadpisać plik reguł albo wyłączyć oznaczenia, a nikt tego nie zauważa do spadku ruchu.
Czy mogą Państwo to za nas wykonać?
Tak, choć zachęcamy, żeby najpierw spróbowali Państwo samodzielnie tego, co da się zrobić z panelu — przy większości serwisów wystarcza to, żeby zdjąć główne przeszkody, a pozostałe prace okazują się wtedy węższe i tańsze. Wykonujemy przeglądy, analizy dzienników, przygotowanie map przekierowań przy migracjach oraz same wdrożenia. Przy pojedynczej wątpliwości wystarczy telefon i zwykle rozstrzygamy sprawę w kilka minut.
Nasz serwis jest wolny mimo optymalizacji obrazów. Co dalej?
Sprawdzić czas odpowiedzi serwera w narzędziach deweloperskich, przy pierwszym żądaniu. Jeżeli wynosi rząd sekundy, problem leży w infrastrukturze albo w zapytaniach do bazy, a nie w warstwie widocznej — i wtedy żadna praca nad obrazami, skryptami czy stylami tego nie obejdzie. Drugą typową przyczyną jest brak warstwy buforującej.
Znaleźliśmy w wynikach kopię naszego serwisu pod inną subdomeną. Co robić?
Jest to zwykle środowisko robocze pozostawione po wdrożeniu. Kolejność naprawy: najpierw umieścić na nim oznaczenie wykluczające, zachowując dostęp dla robota, żeby mógł je odczytać, a dopiero po usunięciu z indeksu zabezpieczyć całość hasłem na poziomie serwera. Odwrotna kolejność zostawia kopię w wynikach na długo.
Czy warto blokować wyniki wyszukiwania wewnętrznego przed indeksacją?
Tak. Adresy generowane przez wyszukiwanie wewnętrzne tworzą nieograniczoną liczbę wariantów, zużywają zasoby przeznaczone na pobieranie serwisu i bywają wykorzystywane do umieszczania w cudzych witrynach niechcianych treści. Same zapytania warto natomiast zapisywać — są najtańszym źródłem wiedzy o tym, czego odbiorcom brakuje.
Dlaczego liczby w różnych narzędziach się nie zgadzają?
Bo każde mierzy co innego. Liczba podstron w indeksie według narzędzi dla webmasterów, według zapytania w wyszukiwarce i według narzędzia indeksującego będzie się różnić — i jest to normalne. Wnioski wyciąga się z kierunku zmian i z rzędu wielkości, nie z porównywania liczb między narzędziami. Podobnie dane o odnośnikach są przybliżone, ponieważ każde narzędzie buduje własny indeks sieci.
Jakie narzędzia są nam potrzebne na start?
Cztery: narzędzia dla webmasterów udostępniane przez wyszukiwarkę, system analityczny, narzędzie indeksujące serwis oraz narzędzia deweloperskie wbudowane w przeglądarkę. Trzy z nich nie wymagają opłat, a czwarte ma wersję wystarczającą do serwisów niewielkich. Przy większych serwisach dochodzi narzędzie do analizy dzienników.
Sprzedajemy przez porównywarki. Co sprawdzać w plikach z ofertą?
Zgodność ceny, dostępności i kosztu dostawy z tym, co widać na stronie, częstotliwość odświeżania dopasowaną do rotacji asortymentu oraz przegląd odrzuceń w panelu danego kanału — bywa, że przez miesiące wyłączona jest znaczna część katalogu z powodu jednego brakującego pola. Po każdej przebudowie serwisu warto dodatkowo sprawdzić próbkę adresów docelowych.
Napiszą Państwo, co znaleźli — pomożemy to uporządkować
Jeżeli przeszli Państwo przez ten materiał i mają listę znalezisk, prosimy ją przesłać razem z adresem serwisu. Odpowiemy, co zrobić najpierw, co da się rozwiązać samodzielnie i przy czym warto skorzystać z pomocy. Odpowiedź na takie zapytanie nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem.
Na koniec
Większość problemów technicznych to kilka powtarzalnych rzeczy
Zablokowana indeksacja, adresy nieistniejące zwracające odpowiedź poprawną, łańcuchy przekierowań, treść powstająca wyłącznie w przeglądarce, obrazy prosto z aparatu i filtry generujące adresy bez kontroli. Sześć rzeczy, które odpowiadają za znaczną część problemów w serwisach, wykrywalnych w jedno popołudnie i w większości naprawialnych bez programisty. Jeżeli ten materiał pomógł Państwu wykryć choć jedną z nich, spełnił swoje zadanie.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd albo wdrożenie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl