Dla firm · Pozycjonowanie
SaaS SEO – pozycjonowanie oprogramowania w modelu abonamentowym
Branża, w której odbiorca nie kupuje raz, tylko zostaje na lata — i w której jedna rejestracja bywa warta tyle, co kilkaset zamówień w sklepie. Zmienia to wszystko: dobór zapytań, budowę serwisu, sposób liczenia opłacalności i to, co w ogóle warto mierzyć.
Materiał napisaliśmy jako poradnik — z instrukcjami, listami do odhaczenia i rozstrzygnięciami, które warto podjąć świadomie. Znaczną część opisanej pracy wykonają Państwo samodzielnie. Jeżeli okaże się, że wolą Państwo powierzyć to komuś, wykonamy.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które odróżniają tę branżę
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Zanim przejdą Państwo dalej: proszę zapytać systemu opartego na modelu językowym o najlepsze narzędzia w Państwa kategorii i zobaczyć, czy produkt zostanie wymieniony oraz na jakiej podstawie. Dwie minuty, które wyznaczają punkt wyjścia dla jednego z ważniejszych wątków tego materiału.
Punkt wyjścia
Dlaczego ta branża rządzi się innymi prawami
Zasady ogólne obowiązują i tutaj. Dochodzi jednak kilka czynników, które przesuwają punkt ciężkości i zmieniają kolejność prac.
Klient zostaje na lata
Przychód z jednej rejestracji rozkłada się na miesiące albo lata. Uzasadnia to nakłady, które w handlu byłyby nie do obrony — i zmienia rachunek opłacalności każdej podstrony.
Decyzja zapada tygodniami
Odbiorca czyta, porównuje, zakłada konto próbne, wraca. Ścieżka obejmuje kilkanaście punktów styku, a serwis musi obsłużyć każdy z nich osobno.
Decyduje więcej niż jedna osoba
Przy zakupach firmowych opinię ma użytkownik, przełożony, dział techniczny i osoba pilnująca kosztów. Każda z nich szuka czego innego i potrzebuje innego materiału.
Rynek jest międzynarodowy od początku
Produkt działa wszędzie, więc konkurencja też jest wszędzie. Wchodzą tu wszystkie zagadnienia znane z serwisów wielojęzycznych, zwykle od pierwszego dnia.
Konkurencja bywa dobrze finansowana
Część podmiotów w tej branży dysponuje budżetami nieporównanie większymi. Konkurowanie wprost przy najszerszych zapytaniach rzadko ma sens i wymaga zawężania.
Produkt jest treścią
Dokumentacja, opisy funkcji, poradniki wdrożeniowe — wszystko to jest jednocześnie materiałem produktowym i treścią przyciągającą ruch. Jest to przewaga, której nie ma większość branż.
Systemy AI jako kanał wyboru
Pytania o najlepsze narzędzie do określonego zadania należą do najczęstszych zastosowań modeli językowych. Obraz produktu powstaje wtedy w znacznej części poza Państwa serwisem.
Miarą nie jest ruch
Rejestracje, aktywacje, przejścia na plan płatny i utrzymanie klienta. Wzrost ruchu przy niezmienionej liczbie rejestracji jest informacją, nie sukcesem.
Najważniejszym wnioskiem praktycznym jest zmiana rachunku. W sklepie ocenia się pracę przez pryzmat marży z jednego zamówienia; przy oprogramowaniu abonamentowym trzeba liczyć przychód z całego okresu, w którym klient zostaje. Podstrona przyciągająca kilkunastu odbiorców miesięcznie bywa wtedy warta więcej niż taka, która przyciąga tysiąc przypadkowych wejść.
Drugim jest konieczność obsłużenia całej ścieżki, a nie jej końca. Odbiorca zaczyna od opisu problemu, potem szuka sposobów jego rozwiązania, potem porównuje narzędzia, a dopiero na końcu wpisuje nazwy konkretnych produktów. Serwis obecny wyłącznie na tym ostatnim etapie ominie większość rynku — i jest to najczęstszy błąd w tej branży.
Trzecim jest przewaga wynikająca z samego produktu. Dokumentacja, opisy funkcji, instrukcje wdrożeniowe i materiały pomocowe powstają i tak, bo są potrzebne klientom. Przy odrobinie staranności stają się jednocześnie treścią przyciągającą ruch — i jest to zasób, którego większość branż po prostu nie ma.
Czwartym jest konieczność zawężania. Przy najszerszych zapytaniach w każdej kategorii oprogramowania rywalizują podmioty o budżetach nieporównanie większych. Sensowną drogą jest wejście przez zapytania węższe: konkretne zastosowanie, konkretna branża, konkretna integracja, konkretny problem. Jest ich wiele i przy każdym konkurencja jest znacznie mniejsza.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd serwisu i plan widoczności dopasowany do Państwa produktu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Rachunek
Ile warta jest jedna rejestracja
Bez tej liczby nie da się ocenić żadnego działania. Jest to jednocześnie najczęściej brakujący element w rozmowach o widoczności przy oprogramowaniu abonamentowym — firma zna przychód miesięczny, a nie zna wartości pojedynczego klienta.
Pierwszy element: średni przychód miesięczny na klienta. Liczony osobno dla planów, bo różnice bywają wielokrotne. Jeżeli plany różnią się zasadniczo, dalsze wyliczenia warto prowadzić dla każdego osobno.
Drugi: jak długo klient zostaje. Średni czas, po którym rezygnuje, liczony z danych, a nie z przypuszczeń. Przy młodych produktach danych bywa mało — wtedy warto podać przedział zamiast jednej liczby.
Trzeci: iloczyn tych dwóch. Przychód, jaki przynosi jeden klient przez cały okres współpracy. Jest to liczba, wobec której ocenia się wszystkie nakłady na pozyskanie.
Czwarty: odsetek rejestracji, które kończą się płatnością. Nie każdy, kto założy konto próbne, zostanie klientem. Bez tej proporcji nie da się przeliczyć ruchu na przychód.
Piąty: odsetek odwiedzin, które kończą się rejestracją. Osobno dla różnych źródeł ruchu, bo różnice bywają zasadnicze. Odbiorca przychodzący z poradnika zachowuje się inaczej niż ten, który trafił na stronę porównawczą.
Z tych pięciu liczb wynika wartość jednego wejścia na serwis — i dopiero wobec niej da się ocenić, czy praca nad daną podstroną ma sens. Przy części produktów okazuje się, że podstrona przyciągająca dwadzieścia wejść miesięcznie jest warta więcej niż taka, która przyciąga tysiąc.
Warto liczyć to osobno dla grup odbiorców. Klient z branży, w której produkt sprawdza się najlepiej, zostaje dłużej i płaci więcej niż przypadkowy. Podstrona kierowana do tej grupy jest wtedy warta wielokrotnie więcej od takiej o podobnym ruchu, ale ogólnej.
Jeżeli tych danych nie ma, zebranie ich jest pierwszą rzeczą do zrobienia — przed jakąkolwiek pracą nad widocznością. Bez nich każda rozmowa o opłacalności opiera się na wrażeniach, a decyzje o tym, gdzie skierować wysiłek, zapadają przypadkowo.
- Przychód miesięczny na klienta – osobno dla planów.
- Czas, przez jaki zostaje – z danych, nie z przypuszczeń.
- Iloczyn – wartość klienta w całym okresie.
- Odsetek rejestracji z płatnością – nie każdy zostaje.
- Odsetek wejść z rejestracją – osobno dla źródeł.
- Osobno dla grup – klient z właściwej branży wart więcej.
- Brak danych = pierwsze zadanie – przed pracą nad widocznością.
Struktura popytu
Rodzaje zapytań i co z nich wynika
Odbiorca przechodzi przez kilka etapów, zanim wpisze nazwę kategorii. Każdy z nich wymaga innego materiału, a większość firm obsługuje wyłącznie ostatni.
Opis problemu
Ktoś wpisuje, z czym sobie nie radzi, nie wiedząc jeszcze, że istnieje na to narzędzie. Etap najszerszy, najmniej obstawiony i najczęściej pomijany.
Sposób rozwiązania
Jak coś zrobić, jak usprawnić, jak zautomatyzować. Odbiorca wie już, czego szuka, ale nie wie, czym. Materiał wyjaśniający sposób jest tu naturalnym miejscem na wskazanie narzędzia.
Kategoria narzędzi
Nazwa rodzaju oprogramowania. Zapytania najbardziej konkurencyjne, obstawione przez podmioty o dużych budżetach i przez zestawienia zewnętrzne.
Porównania i alternatywy
Nazwa konkurenta z dopiskiem o alternatywie albo dwie nazwy zestawione ze sobą. Odbiorca jest blisko decyzji, a intencja jednoznaczna.
Integracje
Nazwa narzędzia, którego odbiorca już używa, w połączeniu z potrzebą. Grupa liczna, mało konkurencyjna i wskazująca odbiorcę o określonym środowisku pracy.
Zastosowania branżowe
Narzędzie dla określonego rodzaju działalności. Zapytania węższe, za to przyciągające odbiorców, którzy zostają dłużej i płacą więcej.
Zapytania o cenę
Ile kosztuje, jakie są plany, czy istnieje wersja dla małych zespołów. Blisko decyzji i wymagające jawnego cennika — o czym piszemy dalej.
Nazwa produktu
Własna i konkurentów. Grupa najważniejsza dla ochrony tego, co już zbudowane, i wymagająca stałej obserwacji.
Największą niewykorzystaną rezerwą są zapytania z dwóch pierwszych grup. Odbiorca opisujący problem nie wie jeszcze, że istnieje kategoria narzędzi, która go rozwiązuje. Materiał, który mu to wyjaśni, buduje rozpoznawalność na etapie, na którym nie ma jeszcze żadnej konkurencji handlowej — a odbiorca, który dowiedział się o rozwiązaniu od Państwa, wraca do Państwa przy wyborze narzędzia.
Zapytania o integracje bywają najbardziej opłacalne. Osoba szukająca połączenia Państwa kategorii z narzędziem, którego już używa, ma określone środowisko pracy, konkretną potrzebę i jest blisko decyzji. Zapytań tego rodzaju bywa setki, a konkurencja przy każdym z nich niewielka.
Zapytania branżowe przyciągają lepszych klientów. Odbiorca szukający narzędzia dla swojego rodzaju działalności trafia na materiał opisujący dokładnie jego sytuację. Zostaje dłużej, bo produkt faktycznie pasuje, i płaci więcej, bo widzi dopasowanie. Przy rachunku uwzględniającym czas współpracy jest to zwykle najlepsza grupa.
Zapytania o kategorię warto traktować ostrożnie. Są najbardziej pożądane i najbardziej obstawione — czołówkę zajmują zwykle zestawienia zewnętrzne i podmioty o dużych budżetach. Budowanie widoczności zaczyna się od grup węższych, a przy kategorii pojawia się jako skutek, nie jako punkt wyjścia.
Przygotujemy analizę zapytań dla Państwa produktu
Budujemy zestawienie w podziale na wszystkie etapy ścieżki: od opisu problemu, przez sposoby rozwiązania i integracje, po porównania i nazwy produktów. Wynikiem jest plan treści z uszeregowaniem według wartości, liczonej przy uwzględnieniu tego, jak długo zostaje klient z danej grupy.
Architektura
Struktura serwisu: co powinno istnieć
Układ, który sprawdza się przy większości produktów abonamentowych. Każda z wymienionych grup obsługuje inny etap ścieżki i inne zapytania.
Strona główna
Odpowiada na pytanie, czym jest produkt i dla kogo, w pierwszym ekranie. Zwykle obstawia zapytania o nazwę i o kategorię, ale nie jest w stanie obsłużyć niczego więcej.
Strony funkcji
Osobna podstrona dla każdej istotnej możliwości produktu. Obsługują zapytania o konkretne rozwiązania i pozwalają odbiorcy sprawdzić, czy narzędzie robi to, czego potrzebuje.
Strony zastosowań
Opis tego, co da się dzięki produktowi osiągnąć, ujęty od strony potrzeby, nie funkcji. Ta sama rzecz opisana dwoma językami trafia do dwóch różnych grup odbiorców.
Strony branżowe
Produkt w kontekście określonego rodzaju działalności, z przykładami i terminologią właściwą dla tej branży. Przyciągają odbiorców, którzy zostają dłużej.
Strony dla ról
Materiał kierowany do konkretnego stanowiska: osoby, która będzie narzędzia używać, i osoby, która podejmuje decyzję o zakupie. Szukają czego innego i potrzebują innych argumentów.
Porównania i alternatywy
Zestawienia z konkurencyjnymi rozwiązaniami, przygotowane uczciwie. Obsługują zapytania z etapu tuż przed decyzją.
Strony integracji
Po jednej dla każdego narzędzia, z którym produkt się łączy. Grupa liczna, mało konkurencyjna i wskazująca odbiorcę o określonym środowisku pracy.
Cennik
Jawny, indeksowany, z jasnym opisem planów. Jedna z najczęściej odwiedzanych podstron w serwisach tej branży.
Dokumentacja
Materiały pomocowe i techniczne. Jednocześnie narzędzie obsługi klienta i źródło ruchu z zapytań o konkretne czynności.
Materiały edukacyjne
Poradniki, wyjaśnienia, opisy metod. Obsługują dwa pierwsze etapy ścieżki, na których konkurencja handlowa jest najmniejsza.
Opisy wdrożeń
Jak produkt sprawdził się u konkretnego klienta, z liczbami i z opisem sytuacji wyjściowej. Materiał używany na etapie decyzji, również przez osoby, które muszą ją uzasadnić przełożonym.
Zapis zmian w produkcie
Wykaz nowości i poprawek. Pokazuje, że produkt jest rozwijany — co przy oprogramowaniu abonamentowym bywa argumentem rozstrzygającym.
Najczęstszym brakiem są strony zastosowań i branżowe. Serwis ma stronę główną, opis funkcji i cennik, czyli obsługuje wyłącznie odbiorcę, który już wie, czego szuka. Rozbudowanie o materiały ujęte od strony potrzeby i od strony konkretnej branży bywa pojedynczą zmianą o największym wpływie w całym serwisie.
Drugim jest brak rozdzielenia funkcji od zastosowań. Ta sama możliwość produktu opisana jako funkcja i jako rozwiązanie problemu trafia do dwóch różnych grup odbiorców, przy dwóch różnych zestawach zapytań. Są to dwie podstrony, nie jedna — i nie jest to duplikacja, o ile faktycznie napisane są inaczej.
Trzecim jest ukrycie cennika. Formularz zamiast cen jest w tej branży rozwiązaniem kosztownym: odbiorca porównujący rozwiązania pominie produkt, którego kosztu nie da się sprawdzić, a zapytania o cenę należą do najczęstszych. Przy sprzedaży wymagającej negocjacji można podać przedziały i wskazać, od czego zależy wycena.
Czwartym jest umieszczenie dokumentacji poza zasięgiem. Materiały pomocowe zamknięte za logowaniem albo umieszczone tak, że wyszukiwarka do nich nie dociera, oznaczają rezygnację z ruchu z zapytań o konkretne czynności — a są to zapytania od osób, które produktem już się interesują.
Warto również zadbać o powiązania między tymi grupami. Materiał edukacyjny odsyła do strony zastosowania, ta do funkcji, funkcja do dokumentacji i do cennika. Bez takich powiązań każda z podstron pracuje osobno, a przy dobrze ułożonym linkowaniu jedna publikacja podnosi kilkanaście innych.
Instrukcja
Strony funkcji: jak je budować
Podstawowy budulec serwisu przy oprogramowaniu abonamentowym. Najczęstszy błąd polega na opisaniu, co funkcja robi, zamiast tego, co dzięki niej da się osiągnąć.
Jedna funkcja, jedna podstrona. Zbiorcza strona opisująca wszystkie możliwości nie wchodzi do wyników przy żadnym zapytaniu szczegółowym. Rozdzielenie jej jest zwykle pracą na kilka dni i daje efekt wyraźniejszy niż jakiekolwiek zabiegi techniczne.
Zacząć od problemu, nie od opisu. Pierwszy akapit ma mówić, co odbiorca dzięki tej funkcji przestanie robić ręcznie albo czego uniknie. Opis mechanizmu przychodzi później, dla tych, którzy chcą wiedzieć jak.
Pokazać, jak to wygląda. Zrzuty ekranu, krótkie nagranie, przykład z rzeczywistymi danymi. Odbiorca chce zobaczyć, zanim założy konto — a strona opisująca funkcję wyłącznie słowami przegrywa z taką, która ją pokazuje.
Podać ograniczenia. Czego funkcja nie robi, w jakich planach jest dostępna, jakie ma limity. Buduje to zaufanie i zmniejsza liczbę rejestracji kończących się rozczarowaniem — a przy oprogramowaniu abonamentowym klient, który zrezygnował po tygodniu, jest kosztem, nie przychodem.
Powiązać z resztą serwisu. Odnośniki do dokumentacji tej funkcji, do zastosowań, w których ma znaczenie, do cennika i do materiałów edukacyjnych z tego obszaru. Dzięki temu odbiorca ma dokąd pójść, a siła rozkłada się po serwisie.
Umieścić wezwanie właściwe dla etapu. Osoba czytająca o funkcji nie jest jeszcze gotowa na rozmowę handlową. Sensowniejsze bywa zaproszenie do wypróbowania albo do obejrzenia, jak to działa, niż formularz kontaktowy.
Aktualizować przy zmianach w produkcie. Opis funkcji niezgodny z tym, co produkt faktycznie robi, jest gorszy od jego braku. Przegląd raz na kwartał wystarcza przy większości produktów.
- Jedna funkcja, jedna podstrona – zbiorcza nie wchodzi nigdzie.
- Od problemu, nie od opisu – mechanizm później.
- Pokazać, nie opisać – zrzuty, nagranie, przykład.
- Podać ograniczenia – mniej rozczarowanych rejestracji.
- Powiązać z resztą – dokumentacja, zastosowania, cennik.
- Wezwanie do etapu – wypróbowanie, nie rozmowa handlowa.
- Przegląd co kwartał – opis musi być zgodny z produktem.
Jeśli chcą Państwo zamówić rozbudowę struktury serwisu o strony funkcji, zastosowań i branż, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Zastosowania, branże i role
Trzy sposoby opisania tego samego produktu, trafiające do trzech różnych grup odbiorców przy trzech różnych zestawach zapytań. Przy większości serwisów brakuje wszystkich trzech.
Wypisać, do czego klienci używają produktu
Nie z założeń, tylko z rozmów z obsługą i z danych o tym, które funkcje są używane najczęściej. Bywa, że najczęstsze zastosowanie nie jest tym, pod które produkt budowano.
Sprawdzić, jak ludzie o tym mówią
Jakimi słowami opisują potrzebę w zgłoszeniach, w rozmowach handlowych i w dyskusjach branżowych. Nazewnictwo odbiorców różni się zwykle od nazewnictwa produktowego.
Zbudować podstronę dla każdego zastosowania
Opisaną od strony potrzeby: co odbiorca chce osiągnąć, na czym polega trudność, jak produkt to rozwiązuje, ile to zajmuje. Funkcje pojawiają się w tle, nie na pierwszym planie.
Wskazać branże, w których produkt się sprawdza
Te, w których klienci zostają najdłużej i płacą najwięcej — to wynika z danych, nie z ambicji. Trzy albo cztery branże obsłużone porządnie dają więcej niż dwanaście opisanych powierzchownie.
Napisać materiał branżowy językiem branży
Z terminologią, przykładami i odwołaniem do realiów tej działalności. Podstrona powstała przez podmienienie nazwy branży w ogólnym tekście jest rozpoznawalna i nie działa.
Rozdzielić materiały według ról
Osoba, która będzie narzędzia używać, szuka wygody i możliwości. Osoba decydująca o zakupie szuka kosztu, bezpieczeństwa i tego, jak uzasadni decyzję. Dwa różne teksty.
Dodać materiały ułatwiające decyzję
Zestawienie kosztów, opis wdrożenia krok po kroku, informacje o zabezpieczeniach i o zgodności z wymaganiami. Przy zakupach firmowych są to rzeczy, o które pyta się i tak.
Powiązać wszystko odnośnikami
Zastosowanie odsyła do funkcji, funkcja do dokumentacji, materiał branżowy do opisu wdrożenia w tej branży. Bez tego każda podstrona pracuje osobno.
Najczęstszym błędem przy materiałach branżowych jest ich powielanie. Jeden tekst z podmienioną nazwą branży na dwunastu podstronach jest rozpoznawalny, nie wchodzi do wyników i przy większej skali obciąża cały serwis. Lepiej mieć trzy materiały napisane naprawdę niż dwanaście wygenerowanych.
Wybór branż powinien wynikać z danych. Które grupy klientów zostają najdłużej, które płacą najwięcej, przy których obsługa kosztuje najmniej. Bywa, że odpowiedź zaskakuje — i że branża, pod którą produkt budowano, nie jest tą, w której się sprawdza.
Rozdzielenie według ról bywa najbardziej niedocenianym zabiegiem. Przy zakupach firmowych decyzja zapada w kilku głowach, a każda z nich potrzebuje czego innego. Materiał dla osoby podejmującej decyzję — z kosztami, z opisem wdrożenia, z informacjami o bezpieczeństwie — bywa tym, którego brakuje najczęściej.
Zastosowania warto sprawdzić w danych, a nie zakładać. Analiza tego, które funkcje są faktycznie używane i jak klienci opisują swoje potrzeby w zgłoszeniach, daje listę zastosowań rzeczywistych. Bywa ona krótsza od wyobrażonej i zawiera pozycje, o których nikt w firmie nie myślał.
Instrukcja
Porównania i strony alternatyw
Zapytania z etapu tuż przed decyzją, o jednoznacznej intencji i wysokiej wartości. Jednocześnie obszar, w którym najłatwiej stracić wiarygodność jednym nieuczciwym zdaniem.
Zestawienie z konkurentem musi być rzetelne. Odbiorca czytający porównanie zna zwykle oba narzędzia albo sprawdzi to, co Państwo napisali. Materiał przedstawiający konkurenta niesprawiedliwie zostaje rozpoznany i działa przeciwko Państwu — a przy okazji bywa podstawą roszczeń.
Wskazać, dla kogo lepszy jest konkurent. Brzmi to jak działanie na własną szkodę, a jest przeciwnie: buduje wiarygodność całego materiału i zmniejsza liczbę rejestracji od osób, dla których produkt nie pasuje. Klient, który zrezygnował po dwóch tygodniach, jest kosztem.
Porównywać rzeczy porównywalne. Cena planu podstawowego jednego produktu wobec ceny planu rozbudowanego drugiego jest zestawieniem, które odbiorca rozpozna. Tabele porównawcze warto budować na tych samych poziomach.
Aktualizować. Konkurenci zmieniają ceny i funkcje. Porównanie sprzed dwóch lat przedstawiające nieaktualny stan jest nierzetelne, nawet jeżeli w chwili pisania było prawdziwe. Warto podać datę ostatniej weryfikacji i przeglądać materiał co kwartał.
Strony alternatyw pisać osobno dla każdego konkurenta. Zbiorcza podstrona o alternatywach nie wchodzi do wyników przy żadnym zapytaniu z konkretną nazwą. Przy trzech najważniejszych konkurentach są to trzy materiały, nie jeden.
Uwaga na prawo i na zasady systemów reklamowych. Używanie cudzych znaków towarowych w materiałach porównawczych podlega ograniczeniom, a reklama porównawcza ma własne wymogi. Fundacja współpracuje z prawnikami, więc przy wątpliwościach da się to rozstrzygnąć przed publikacją.
Warto przygotować się na to samo z drugiej strony. Konkurenci również piszą porównania. Obserwowanie, co się w nich pojawia, pozwala reagować na twierdzenia nieprawdziwe — a przy nich istnieje droga postępowania inna niż przy zwykłej krytyce.
- Rzetelność – odbiorca zna oba narzędzia albo sprawdzi.
- Wskazać, gdzie lepszy konkurent – buduje wiarygodność.
- Porównywać porównywalne – te same poziomy planów.
- Aktualizować co kwartał – z podaną datą weryfikacji.
- Osobno dla każdego konkurenta – zbiorcza nie wchodzi nigdzie.
- Znaki towarowe – ograniczenia warto sprawdzić przed.
- Obserwować cudze porównania – i reagować na nieprawdę.
Instrukcja
Strony integracji
Grupa licząca zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset podstron, przy niewielkiej konkurencji i odbiorcach o określonym środowisku pracy. Jednocześnie obszar, w którym najłatwiej wygenerować masę treści bez wartości.
Po jednej dla każdego połączenia
Z nazwą narzędzia w tytule i w adresie. Zbiorcza strona o integracjach nie wchodzi do wyników przy zapytaniu o konkretne połączenie — a właśnie takie zapytania padają.
Opis, co daje połączenie
Nie sam fakt istnienia integracji, tylko co dzięki niej da się zrobić i czego przestaje się robić ręcznie. To jest treść, której odbiorca szuka.
Instrukcja uruchomienia
Krok po kroku, ze zrzutami ekranu. Podstrona odpowiada wtedy również na zapytania osób, które już są klientami i szukają, jak to włączyć.
Ograniczenia wprost
Co integracja przenosi, a czego nie, jak często się synchronizuje, w jakich planach jest dostępna. Brak tych informacji generuje zgłoszenia do obsługi i rozczarowania.
Bez generowania z szablonu
Dwieście podstron różniących się wyłącznie podmienioną nazwą narzędzia jest rozpoznawalne i obciąża cały serwis. Lepiej mieć trzydzieści napisanych porządnie.
Wzajemność, gdy się da
Część dostawców prowadzi wykazy integracji ze swoim narzędziem. Zgłoszenie się do takiego wykazu daje odnośnik trwały i wiarygodny — a zwykle wystarczy poprosić.
Zasada rozstrzygająca brzmi: liczba podstron ma wynikać z liczby zapytań, a nie z liczby możliwych połączeń. Jeżeli produkt łączy się z dwustoma narzędziami, ale realne zapytania dotyczą czterdziestu, warto zbudować czterdzieści porządnych podstron, a resztę wymienić na jednej stronie zbiorczej. Generowanie dwustu z szablonu daje masę treści bez wartości i obciąża ocenę całego serwisu.
Największą wartość niesie instrukcja uruchomienia. Odpowiada jednocześnie na zapytania osób szukających narzędzia i tych, które już są klientami. Przy okazji zmniejsza liczbę zgłoszeń do obsługi — co przy oprogramowaniu abonamentowym ma wymierną wartość.
Wykazy integracji u partnerów są niedoceniane. Większość dostawców oprogramowania prowadzi listę narzędzi, z którymi ich produkt współpracuje, i przyjmuje zgłoszenia. Przegląd wszystkich partnerów zajmuje popołudnie i daje zwykle kilkanaście trwałych odnośników z miejsc o wysokiej wiarygodności.
Warto zacząć od integracji najczęściej używanych. Dane o tym, które połączenia klienci faktycznie włączają, są w produkcie. Lista uszeregowana według rzeczywistego użycia pokazuje, gdzie zacząć — i bywa inna od tej, którą wskazałby dział handlowy.
Przygotujemy strony zastosowań, porównań i integracji
Ustalamy z danych, do czego klienci faktycznie używają produktu i które integracje włączają najczęściej, a następnie budujemy materiały: dla zastosowań, dla branż, dla ról oraz osobne podstrony porównawcze i integracyjne. Bez generowania z szablonu — przy tej branży jest to rozpoznawalne i szkodliwe.
Rozstrzygnięcie
Cennik: jawny czy za formularzem
Jedna z częściej odwiedzanych podstron w serwisach tej branży i jedno z rozstrzygnięć o największym wpływie. Ukrycie ceny za formularzem kosztuje więcej, niż wynika z intuicji.
Zapytania o cenę należą do najczęstszych. Odbiorca porównujący rozwiązania sprawdza koszt na wczesnym etapie, żeby odsiać to, na co go nie stać albo co jest zbyt tanie na jego potrzeby. Produkt bez podanej ceny wypada z tego porównania — nie dlatego, że jest drogi, tylko dlatego, że nie wiadomo.
Formularz zamiast ceny odsiewa niewłaściwych. Osoby gotowe wypełnić formularz, żeby poznać cenę, to zwykle duże organizacje z procesem zakupowym. Pozostali idą dalej. Bywa to świadomy wybór przy sprzedaży wyłącznie do dużych podmiotów — ale wtedy warto wiedzieć, że jest to wybór, a nie domyślne ustawienie.
Rozwiązanie pośrednie: przedziały i mechanizm. Podanie, od czego zależy cena, jakie są rzędy wielkości i co wchodzi w skład planów, wystarcza odbiorcy do odsiania i nie wymaga publikowania stawek. Działa lepiej niż samo zaproszenie do kontaktu.
Cennik ma być dostępny dla wyszukiwarki. Strona z cenami generowana skryptem, ładowana po wczytaniu albo umieszczona za logowaniem nie zostanie odczytana. Sprawdzenie zajmuje minutę: otworzyć kod źródłowy i poszukać w nim kwot.
Warto opisać, co obejmuje każdy plan. Limity, funkcje, liczba użytkowników, wsparcie. Odbiorca porównujący rozwiązania potrzebuje tego do zestawienia, a jeżeli nie znajdzie — porówna to, co znajdzie u konkurencji.
Podać, co się dzieje przy przekroczeniu limitów i przy rezygnacji. Informacje niewygodne, o które odbiorca i tak zapyta. Podanie ich wprost buduje zaufanie i zmniejsza liczbę rezygnacji wynikających z zaskoczenia.
Uwaga na wymogi formalne. Sposób prezentowania cen, informowanie o podatku i o okresie rozliczeniowym podlegają przepisom o ochronie konsumentów, zwłaszcza przy sprzedaży do osób fizycznych. Warto sprawdzić to przed publikacją, a nie po zgłoszeniu.
- Zapytania o cenę są liczne – brak ceny to wypadnięcie z porównań.
- Formularz odsiewa – świadomie albo przypadkiem.
- Przedziały i mechanizm – rozwiązanie pośrednie, działa.
- Dostępny dla wyszukiwarki – kwoty w kodzie źródłowym.
- Co obejmuje plan – limity, funkcje, wsparcie.
- Limity i rezygnacja – informacje niewygodne, warto podać.
- Wymogi formalne – sprawdzić przed publikacją.
Zasób szczególny
Dokumentacja jako źródło ruchu
Materiały, które powstają i tak, bo są potrzebne klientom. Przy odrobinie staranności stają się jednocześnie jednym z największych źródeł widoczności — a przy zaniedbaniu nie dają nic.
Dostępna bez logowania
Dokumentacja zamknięta za kontem nie przyciągnie nikogo spoza grona klientów. Przy większości produktów nie ma powodu, żeby ją ukrywać — a otwarcie jej bywa jedną z najprostszych zmian o dużym skutku.
Osobna podstrona dla każdego zagadnienia
Nie jeden długi dokument z zakładkami. Każde zagadnienie osobno, z własnym adresem i tytułem odpowiadającym temu, jak ludzie o tym pytają.
Tytuły językiem pytań
Jak zrobić coś, a nie nazwa modułu. Odbiorca wpisuje opis czynności, nie nazwę własną funkcji — i to jego język powinien znaleźć się w tytule.
Treść w kodzie źródłowym
Systemy dokumentacji budowane na nowoczesnych rozwiązaniach bywają generują zawartość w przeglądarce. Sprawdzenie, czy tekst jest w dokumencie z serwera, jest tu czynnością pierwszą.
Powiązana z resztą serwisu
Odnośniki do stron funkcji, do cennika, do materiałów edukacyjnych. Dokumentacja odcięta od serwisu marketingowego nie przekazuje niczego dalej.
Utrzymywana w aktualności
Opis niezgodny z działaniem produktu generuje zgłoszenia do obsługi i podważa zaufanie. Przegląd przy każdej większej zmianie w produkcie.
Największym pytaniem architektonicznym jest, gdzie dokumentację umieścić. Na osobnej domenie, na subdomenie czy w podkatalogu głównego serwisu. Rozwiązanie w podkatalogu sprawia, że wypracowana widoczność wzmacnia całą domenę — subdomena i osobna domena budują pozycję osobno, co przy dużej dokumentacji oznacza rozproszenie wysiłku.
Za subdomeną przemawiają zwykle względy techniczne. Dokumentacja bywa prowadzona w osobnym narzędziu, przez zespół techniczny, z własnym procesem publikacji. Połączenie tego z głównym serwisem wymaga pracy — bywa, że po stronie serwera brzegowego, przez przepisanie ścieżek.
Warto tę pracę wykonać. Przy produktach z rozbudowaną dokumentacją bywa ona większą częścią serwisu niż wszystko inne razem wzięte. Umieszczenie jej w podkatalogu jest zwykle jednorazowym przedsięwzięciem technicznym o trwałym skutku — przy czym wymaga pełnej mapy przekierowań, dokładnie tak jak każda inna migracja.
Dokumentacja jest też materiałem dla systemów opartych na modelach. Odpowiadając na pytania o konkretne czynności, sięgają po materiały, które te czynności opisują. Dokumentacja dostępna, uporządkowana i napisana jasno bywa z tego powodu cytowana — co wiąże nazwę produktu z rozwiązywaniem określonych problemów.
Warto sprawdzić, czego szukają obecni klienci. Zapytania kierujące do dokumentacji pokazują, co w produkcie jest niejasne. Jest to informacja o produkcie, nie tylko o treści — i bywa najbardziej użyteczną rzeczą, jaka wychodzi z całej tej analizy.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie dokumentacji i cennika pod kątem widoczności, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Co działa
Treści edukacyjne: wejście przez problem
Etap ścieżki, na którym konkurencja handlowa jest najmniejsza, a odbiorca najbardziej otwarty. Osoba, która dowiedziała się od Państwa, że jej problem da się rozwiązać, wraca do Państwa przy wyborze narzędzia.
Pisać o problemie, nie o produkcie. Materiał odpowiadający na pytanie, jak coś zrobić, przyciąga odbiorców, którzy jeszcze nie szukają narzędzia. Wzmianka o produkcie pojawia się w nim naturalnie, jako jedna z możliwych dróg — a nie jako cel całego tekstu.
Opisywać również sposoby bez produktu. Jak rozwiązać to ręcznie, arkuszem kalkulacyjnym, innym narzędziem. Buduje wiarygodność, a przy okazji pokazuje, gdzie te sposoby przestają wystarczać — co jest argumentem mocniejszym od jakiegokolwiek opisu funkcji.
Wybierać tematy z rzeczywistych pytań. Zgłoszenia do obsługi, pytania z rozmów handlowych, zapytania wewnętrzne w serwisie, dyskusje w społecznościach branżowych. Lista z tych źródeł jest dopasowana do realnych potrzeb, a nie do tego, co podpowiada narzędzie.
Utrzymywać materiały w aktualności. Poradnik opisujący nieaktualny stan rzeczy szkodzi zamiast pomagać. Przy materiałach przyciągających najwięcej ruchu warto przeglądać je raz na pół roku i odnotowywać datę weryfikacji.
Powiązać z resztą serwisu. Odnośnik do strony zastosowania, do funkcji, do dokumentacji. Materiał edukacyjny odcięty od reszty zbiera ruch i zatrzymuje go u siebie, zamiast prowadzić dalej.
Nie mierzyć tego ruchem. Materiał edukacyjny rzadko prowadzi do rejestracji tego samego dnia. Jego wartość ujawnia się w tym, że odbiorca wraca — co widać dopiero przy obserwacji dłuższej niż jedna wizyta.
Rytm ponad objętość. Jeden porządny materiał miesięcznie przez dwa lata daje więcej niż dwadzieścia w pierwszym kwartale i cisza. Przy tej branży liczy się kumulacja.
- O problemie, nie o produkcie – wzmianka naturalnie.
- Sposoby bez produktu też – buduje wiarygodność.
- Tematy z rzeczywistych pytań – zgłoszenia, rozmowy, społeczności.
- Aktualizacja co pół roku – z datą weryfikacji.
- Powiązanie z resztą – inaczej ruch zatrzymuje się.
- Nie mierzyć ruchem – wartość ujawnia się przy powrocie.
- Rytm ponad objętość – liczy się kumulacja.
Co działa
Narzędzia otwarte dla każdego
Forma o najlepszym stosunku nakładu do efektu przy oprogramowaniu abonamentowym. Wymaga przygotowania raz, a potem pracuje latami — przyciągając ruch i zbierając odnośniki bez proszenia kogokolwiek.
Kalkulatory
Przeliczniki rozwiązujące rachunek, który w danej dziedzinie wykonuje się często. Odsyłają do nich poradniki, fora i materiały redakcyjne, bo są wygodniejsze od tłumaczenia wzoru.
Generatory i walidatory
Narzędzia tworzące albo sprawdzające coś, co odbiorca musiałby zrobić ręcznie. Trafiają do zakładek i do materiałów pomocniczych w firmach.
Wzory i szablony
Dokumenty, zestawienia, arkusze gotowe do pobrania. Wymagają rzetelności, a w zamian zbierają odnośniki z miejsc trudno dostępnych.
Uproszczona wersja produktu
Jedna funkcja udostępniona osobno, bez zakładania konta. Pokazuje jakość rozwiązania i prowadzi naturalnie do pełnej wersji.
Dane branżowe
Zestawienia i obserwacje z prowadzonej działalności, opisane metodą zbierania. Cytowane przez lata i przez wiele źródeł naraz.
Warunek: dostępność bez warunków
Narzędzie wymagające podania adresu poczty przed skorzystaniem nie będzie polecane, a odnośniki do niego się nie pojawią. Dane kontaktowe warto pozyskiwać po, jako możliwość.
Wspólną cechą tych rozwiązań jest to, że rozwiązują problem, a nie opisują ofertę. Ktoś szuka sposobu, znajduje go, korzysta i przy okazji odnotowuje, skąd pochodzi. Przy części z nich odnośniki i ruch pojawiają się latami bez żadnych dalszych działań — jest to jedyna forma o takiej właściwości.
Wybór tematu wynika z obserwacji, nie z narzędzi analitycznych. Warto zapytać osoby z obsługi klienta, czego użytkownicy nie potrafią policzyć, jakich dokumentów szukają i co muszą robić ręcznie za każdym razem. Lista z takiej rozmowy zawiera zwykle kilka pozycji, z których każda nadaje się na materiał tego rodzaju.
Udostępnienie jednej funkcji osobno bywa najskuteczniejsze. Odbiorca sprawdza jakość rozwiązania, nie zakładając konta i nie podejmując żadnego zobowiązania. Jeżeli działa dobrze, przejście do pełnej wersji jest naturalne — a przy okazji narzędzie przyciąga ruch z zapytań, których nie obsłużyłaby żadna podstrona ofertowa.
Warunkiem skuteczności jest utrzymanie. Kalkulator oparty na nieaktualnych stawkach albo wzór niezgodny z obowiązującymi przepisami szkodzi zamiast pomagać i przestaje być polecany. Przegląd raz w roku, a przy zmianach przepisów niezwłocznie.
Adres takiego narzędzia warto oznaczyć jako nienaruszalny. Zasób zbierający odnośniki przez cztery lata bywa przy przebudowie serwisu przenoszony albo usuwany razem ze starymi materiałami. Warto wpisać go na listę adresów, których nie wolno ruszać bez przekierowania.
Nowy kanał
Widoczność w systemach opartych na modelach
Pytanie o najlepsze narzędzie do określonego zadania należy do najczęstszych zastosowań modeli językowych. Przy oprogramowaniu abonamentowym jest to obecnie jeden z ważniejszych kanałów wyboru dostawcy — i powstaje w znacznej części poza Państwa serwisem.
Modele sięgają po źródła zewnętrzne. Zestawienia, katalogi oprogramowania, recenzje, dyskusje użytkowników, publikacje branżowe. Obraz produktu buduje się z tego, co napisali inni — a Państwa serwis jest jednym z wielu źródeł, nie źródłem głównym.
Materiał porównawczy jest chętnie wykorzystywany. Zestawienia rozwiązań w danej kategorii, przygotowane rzetelnie i uwzględniające również konkurentów, bywają przytaczane jako podstawa odpowiedzi. Jest to argument za uczciwym pisaniem porównań, niezależny od wszystkich pozostałych.
Dokumentacja bywa cytowana przy pytaniach o czynności. Odpowiadając, jak coś zrobić, systemy sięgają po materiały opisujące te czynności. Dokumentacja dostępna bez logowania, uporządkowana i napisana jasno wiąże nazwę produktu z rozwiązywaniem określonych problemów.
Katalogi oprogramowania mają tu wagę szczególną. Serwisy zbierające opinie o narzędziach są jednym z częściej wykorzystywanych źródeł przy pytaniach o wybór. Obecność w nich, z aktualnym opisem i z opiniami klientów, wpływa na to, co systemy mówią o produkcie.
Sprawdzenie zajmuje kilka minut. Zadać kilkanaście pytań: o najlepsze narzędzia w kategorii, o alternatywy dla konkurentów, o rozwiązanie konkretnego problemu, o Państwa produkt z nazwy. Zapisać odpowiedzi i wskazane źródła. Bez zapisu stanu wyjściowego nie da się później wykazać zmiany.
Sprawdzić dostęp dla robotów obsługujących modele. Część serwisów blokuje je w pliku reguł, czasem nieświadomie, wraz z innymi ograniczeniami. Przy tej branży jest to blokada szczególnie kosztowna.
Czego nie da się zrobić: zmusić systemu, żeby wymieniał produkt. Można natomiast zadbać o to, żeby było na czym oprzeć odpowiedź — przez obecność w źródłach, po które modele sięgają, i przez treści, które da się zweryfikować.
Katalogi, recenzje, dyskusje, zestawienia.
Argument za uczciwym pisaniem.
Dostępna bez logowania.
Aktualny opis i opinie klientów.
Zapisać stan wyjściowy.
Bywa zablokowany nieświadomie.
Sprawdzimy, co systemy oparte na modelach mówią o Państwa produkcie
Zadajemy kilkanaście pytań o Państwa kategorię, o alternatywy dla konkurentów i o Państwa produkt z nazwy, zapisując odpowiedzi wraz ze wskazanymi źródłami. Sprawdzamy też dostęp dla robotów obsługujących modele oraz obecność produktu w katalogach, po które te systemy sięgają najczęściej.
Obecność zewnętrzna
Katalogi oprogramowania i serwisy z opiniami
Przy oprogramowaniu abonamentowym pełnią rolę porównywalną z wizytówką przy firmach lokalnych: bywają pierwszym punktem styku i jednym z głównych źródeł, po które sięgają systemy budujące odpowiedzi.
Obecność w najważniejszych
Serwisy zbierające opinie o oprogramowaniu, zestawienia kategorii, katalogi narzędzi. Warto sprawdzić, które z nich pojawiają się w wynikach przy zapytaniach o Państwa kategorię — to one mają znaczenie.
Aktualny opis i zrzuty
Wpis sprzed trzech lat opisuje produkt, którego już nie ma. Przegląd raz na pół roku wystarcza, a zaniedbanie oznacza, że odbiorcy i systemy czerpią nieaktualny obraz.
Opinie od klientów
Ich liczba i świeżość rozstrzygają o pozycji w zestawieniach tych serwisów. Zbieranie warto ułożyć jako proces, a nie akcję przed ważnym zestawieniem.
Odpowiadanie na opinie
Również na krytyczne, rzeczowo. Odpowiedzi widzą kolejni czytelnicy, a nie autor — i to dla nich się je pisze.
Kategorie i oznaczenia
W jakiej kategorii produkt figuruje i jakie ma przypisane cechy. Niewłaściwa kategoria oznacza nieobecność w zestawieniach, w których powinien być.
Czego nie robić
Nie zamawiać opinii i nie prosić wyłącznie zadowolonych. Rozpoznawalne po wzorcu przyrostu i po treści, a przy wykryciu kosztowne dla wiarygodności.
Znaczenie tych serwisów wzrosło wraz z rozwojem systemów opartych na modelach. Przy pytaniu o najlepsze narzędzie w danej kategorii sięgają one po zestawienia i opinie z takich miejsc, ponieważ są to źródła porównawcze obejmujące cały rynek. Produkt nieobecny w nich albo obecny z nieaktualnym opisem po prostu wypada z odpowiedzi.
Pierwszym krokiem jest ustalenie, które serwisy mają znaczenie. Wystarczy wpisać kilka zapytań o Państwa kategorię i zobaczyć, które zestawienia pojawiają się w czołówce. Zwykle jest ich kilka, a reszta katalogów nie ma żadnego wpływu — i nie warto poświęcać im czasu.
Drugim jest uporządkowanie tego, co już jest. Przy produktach obecnych na rynku od kilku lat wpisy bywają założone dawno i opisują stan sprzed kilku wersji. Poprawienie opisu, zrzutów i informacji o cenach zajmuje popołudnie i bywa skuteczniejsze niż dopisywanie się do kolejnych miejsc.
Trzecim jest ułożenie zbierania opinii. Moment po udanym wdrożeniu, po pozytywnym zamknięciu zgłoszenia albo przy odnowieniu abonamentu. Prośba skierowana do wszystkich, nie tylko do zadowolonych — wybiórcze proszenie jest praktyką kwestionowaną i daje obraz, który odbiorcy rozpoznają.
Warto pamiętać o oznaczaniu. Część serwisów prowadzi płatne wyróżnienia i pozycje promowane. Jest to dopuszczalne przy właściwym oznaczeniu, natomiast nie zastępuje obecności organicznej — i bywa, że systemy budujące odpowiedzi pomijają pozycje oznaczone jako reklamowe.
Odnośniki
Pozyskiwanie odnośników przy oprogramowaniu
Branża, w której produkt sam dostarcza powodów do odsyłania. Przy odrobinie staranności większość odnośników pojawia się bez proszenia kogokolwiek.
Narzędzia otwarte dla każdego. Kalkulatory, generatory, uproszczone wersje produktu. Najskuteczniejsze źródło w tej branży, bo ludzie odsyłają do nich, rozwiązując czyjś problem w dyskusji albo w poradniku.
Wykazy integracji u partnerów. Każdy dostawca, z którego narzędziem produkt się łączy, prowadzi zwykle listę integracji. Przegląd wszystkich partnerów zajmuje popołudnie i daje kilkanaście trwałych odnośników z miejsc o wysokiej wiarygodności.
Dane z produktu. Obserwacje o tym, jak ludzie pracują, jak zmieniają się zwyczaje w danej dziedzinie, co się sprawdza. Uporządkowane, opisane metodą zbierania i pozbawione informacji pozwalających zidentyfikować klientów — cytowane przez lata.
Opisy wdrożeń u klientów. Przygotowane wspólnie z klientem, publikowane u obu stron. Naturalne, uzasadnione treścią i przy okazji budujące relację handlową.
Materiały techniczne. Opisy rozwiązań architektonicznych, biblioteki, materiały dla programistów. Trafiają do miejsc o wysokiej wiarygodności i przyciągają odbiorców o kompetencjach technicznych.
Udział w społecznościach branżowych. Odpowiadanie na pytania techniczne, z ujawnieniem powiązania. Wartość bywa pośrednia: ktoś inny wspomina produkt w kolejnej dyskusji, a takie wzmianki znaczą więcej niż wypowiedzi własne.
Czego unikać. Pakietów odnośników, publikacji w serwisach bez czytelników, wymian z innymi podmiotami z branży. Przy oprogramowaniu abonamentowym jest to szczególnie bezcelowe, bo ruch z takich miejsc nie przyniesie rejestracji — a ryzyko obejmuje całą domenę.
- Narzędzia otwarte – najskuteczniejsze w tej branży.
- Wykazy integracji – popołudnie pracy, kilkanaście odnośników.
- Dane z produktu – cytowane przez lata.
- Opisy wdrożeń – publikowane u obu stron.
- Materiały techniczne – wysoka wiarygodność miejsc.
- Społeczności – wartość bywa pośrednia.
- Bez pakietów – ruch bez rejestracji, ryzyko dla domeny.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie obecności w katalogach oprogramowania i plan pozyskiwania odnośników, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warstwa techniczna
Zagadnienia techniczne właściwe dla tej branży
Większość wymagań jest taka sama jak wszędzie. Dochodzi jednak kilka rozstrzygnięć wynikających z tego, że serwis marketingowy, dokumentacja i sama aplikacja to zwykle trzy różne rzeczy.
Rozdzielenie aplikacji od serwisu
Aplikacja działająca po zalogowaniu nie powinna być indeksowana. Serwis marketingowy i dokumentacja — tak. Rozdzielenie tego jest pierwszym rozstrzygnięciem architektonicznym.
Podkatalog czy subdomena
Dla dokumentacji i materiałów edukacyjnych. Podkatalog wzmacnia całą domenę, subdomena buduje pozycję osobno. Przy dużej dokumentacji różnica bywa zasadnicza.
Renderowanie
Serwisy tej branży budowane są często jako aplikacje generujące treść w przeglądarce. Sprawdzenie, czy zawartość jest w dokumencie zwracanym przez serwer, jest tu czynnością pierwszą.
Treść za logowaniem
Materiały pomocowe, poradniki i zasoby zamknięte za kontem nie przyciągną nikogo spoza grona klientów. Warto rozstrzygnąć, co faktycznie musi być zamknięte.
Wersje próbne i adresy
Konta próbne generowane pod adresami w domenie głównej potrafią tworzyć tysiące podstron. Powinny być wyłączone z indeksacji na poziomie konfiguracji.
Wydajność
Serwisy budowane na nowoczesnych rozwiązaniach bywają ciężkie. Odbiorca porównujący narzędzia ocenia przy okazji, jak działa strona — i wyciąga z tego wnioski o produkcie.
Dane uporządkowane
Oznaczenia opisujące aplikację, cennik, oceny i materiały poradnikowe. Wpływają na wygląd wyniku i na to, co systemy budujące odpowiedzi odczytają jako fakty o produkcie.
Wersje językowe
Przy produkcie działającym na wielu rynkach obowiązują wszystkie zagadnienia znane z serwisów wielojęzycznych — zwykle od pierwszego dnia istnienia firmy.
Rozstrzygnięcie o podkatalogu albo subdomenie jest najważniejsze z całej listy. Przy produktach z rozbudowaną dokumentacją i dużą liczbą materiałów edukacyjnych stanowią one zwykle większą część serwisu niż wszystko inne razem wzięte. Umieszczenie ich w podkatalogu sprawia, że cała wypracowana widoczność wzmacnia jedną domenę, zamiast budować dwie osobno.
Za subdomeną przemawiają zwykle względy techniczne — dokumentacja bywa prowadzona w osobnym narzędziu, przez zespół techniczny, z własnym procesem publikacji. Połączenie tego z głównym serwisem wymaga pracy po stronie serwera brzegowego, przez przepisanie ścieżek. Bywa to jednorazowe przedsięwzięcie o trwałym skutku i zwykle warte wykonania.
Zmiana układu wymaga pełnej mapy przekierowań. Przeniesienie dokumentacji z subdomeny do podkatalogu jest migracją i podlega wszystkim jej zasadom: zbieraniu adresów, priorytetyzacji, testom i obserwacji po wdrożeniu. Wykonane pobieżnie oznacza utratę tego, co miało zostać wzmocnione.
Renderowanie bywa problemem częstszym niż w innych branżach. Serwis zbudowany jako aplikacja wygląda bez zarzutu i jednocześnie zwraca robotowi pustą stronę. Sprawdzenie zajmuje minutę: otworzyć kod źródłowy i poszukać w nim fragmentu tekstu widocznego na ekranie.
Adresy kont próbnych warto uporządkować na początku. Przy części rozwiązań każde konto otrzymuje własny adres w domenie, co po roku oznacza tysiące podstron bez wartości pochłaniających zasoby przeznaczone na pobieranie serwisu. Wyłączenie ich z indeksacji jest zwykle jedną zmianą w konfiguracji.
Sprawdzimy warstwę techniczną Państwa serwisu
Weryfikujemy rozdzielenie aplikacji od serwisu, układ dokumentacji i materiałów edukacyjnych, renderowanie treści, adresy generowane przez konta próbne, dane uporządkowane oraz oznaczenia wersji językowych. Wynik przekazujemy w postaci, którą da się przekazać wprost zespołowi technicznemu.
Wielorynkowość
Rynki i języki
Produkt działa wszędzie, więc pokusa obsłużenia wszystkich rynków naraz jest silna. Przy ograniczonych zasobach kończy się to powierzchowną obecnością wszędzie i brakiem widoczności gdziekolwiek.
Zasada jednego rynku naraz obowiązuje szczególnie mocno. Jeden rynek doprowadzony do sensownego stanu — z pełnym zestawem materiałów, obecnością w lokalnych katalogach i odnośnikami z tamtejszych źródeł — daje więcej niż pięć obsłużonych po łebkach.
Wybór rynku wynika z danych, nie z wielkości. Skąd pochodzą obecni klienci, gdzie zostają najdłużej, gdzie koszt obsługi jest najniższy. Bywa, że rynek największy nie jest tym, na którym produkt się sprawdza.
Analiza zapytań od zera dla każdego rynku. Nie przez tłumaczenie listy z rynku macierzystego. Nazewnictwo kategorii narzędzi różni się między krajami, a część pojęć ma lokalne określenia potoczne, których tłumaczenie nie odda.
Adaptacja, nie tłumaczenie. Przykłady, waluty, odwołania do przepisów, nazwy narzędzi popularnych na danym rynku. Materiał przetłumaczony dosłownie jest rozpoznawalny i wypada gorzej od napisanego od nowa.
Odnośniki kierować na wersję krajową. Publikacja w mediach danego rynku ma prowadzić do wersji przeznaczonej dla tego rynku, nie do strony głównej ani do wersji macierzystej. Błąd wydaje się drobny, a oznacza, że praca wykonana dla jednego rynku wzmacnia inny.
Obecność w lokalnych katalogach oprogramowania. Część rynków ma własne serwisy zbierające opinie o narzędziach, odwiedzane częściej niż międzynarodowe. Warto sprawdzić, które to są, zanim zacznie się cokolwiek innego.
Wymogi formalne różnią się między jurysdykcjami. Sposób prezentowania cen, obowiązki informacyjne, zasady ochrony danych, wymagania dotyczące przetwarzania. Przy sprzedaży do firm bywa to element rozstrzygający o zakupie — i warto go opisać wprost.
- Jeden rynek naraz – reszta czeka.
- Wybór z danych – nie z wielkości rynku.
- Zapytania od zera – nie przez tłumaczenie listy.
- Adaptacja, nie tłumaczenie – przykłady, waluty, przepisy.
- Odnośniki na wersję krajową – nie na macierzystą.
- Lokalne katalogi – bywają ważniejsze od międzynarodowych.
- Wymogi formalne – przy sprzedaży do firm rozstrzygają.
Sprawdzalność
Co mierzyć przy oprogramowaniu abonamentowym
Ruch jest tu miarą najmniej użyteczną, a najczęściej pokazywaną w sprawozdaniach. Poniżej wielkości, które faktycznie mówią, czy praca przekłada się na przychód.
Rejestracje z wyszukiwarki
Liczba założonych kont, wydzielona od pozostałych źródeł ruchu. Podstawowa miara i punkt wyjścia dla wszystkich dalszych.
Aktywacje
Ile z tych kont faktycznie zaczęło korzystać z produktu. Rejestracja bez uruchomienia niczego nie warta, a różnice między źródłami bywają zasadnicze.
Przejścia na plan płatny
Ile kont zamieniło się w klientów płacących. Miara opóźniona o okres próbny, więc wymagająca cierpliwości w ocenie.
Utrzymanie klientów z danego źródła
Jak długo zostają odbiorcy pozyskani z wyszukiwarki w porównaniu z innymi kanałami. Bywa to informacja najbardziej odkrywcza z całego zestawienia.
Rejestracje w podziale na podstrony
Które materiały prowadzą do założenia konta, a które przyciągają ruch bez żadnego skutku. Podstawa decyzji o tym, czego tworzyć więcej.
Widoczność przy zapytaniach istotnych
Wydzielona dla grup: zastosowania, integracje, porównania, branże. Suma wszystkich zapytań nie mówi nic o tym, która grupa działa.
Obecność w odpowiedziach modeli
Zestaw pytań testowych zadawanych regularnie w niezmienionym brzmieniu. Przy tej branży miara o rosnącym znaczeniu.
Opinie w katalogach
Liczba, świeżość i rozkład ocen w serwisach, po które sięgają odbiorcy i systemy budujące odpowiedzi. Zmienia się powoli, więc obserwowana kwartalnie.
Najbardziej odkrywczą miarą bywa utrzymanie klientów w podziale na źródła. Odbiorcy pozyskani z materiałów edukacyjnych zostają zwykle dłużej niż ci, którzy trafili ze stron porównawczych, bo lepiej rozumieją, do czego produkt służy. Jest to informacja, która potrafi zmienić cały plan pracy — i której nikt nie sprawdza, bo wymaga połączenia danych o ruchu z danymi o klientach.
Drugą jest rozkład rejestracji między podstronami. Zwykle okazuje się, że kilkanaście materiałów odpowiada za większość założonych kont, a dziesiątki innych przyciągają ruch bez żadnego skutku. Wniosek jest praktyczny: tworzyć więcej tego, co działa, zamiast więcej wszystkiego.
Trzecią jest różnica między rejestracją a aktywacją. Źródło przyprowadzające dużo kont, z których nikt nie uruchamia produktu, nie jest źródłem dobrym. Bywa, że wskazuje na materiał obiecujący coś, czego produkt nie robi — a to jest informacja o treści, nie o widoczności.
Cierpliwość musi być tu większa niż gdzie indziej. Od pierwszego wejścia do przejścia na plan płatny mija zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy. Ocena pracy po kwartale bywa przedwczesna, a po miesiącu nie mówi nic poza liczbą wejść.
Stan wyjściowy warto zapisać przed rozpoczęciem. Rejestracje z wyszukiwarki w podziale na podstrony, widoczność dla grup zapytań, odpowiedzi systemów opartych na modelach, liczba i rozkład opinii w katalogach. Godzina pracy, której nie da się wykonać później.
Ustawimy pomiar od rejestracji do utrzymania klienta
Łączymy dane o ruchu z danymi o kontach: rejestracje w podziale na podstrony, aktywacje, przejścia na plan płatny oraz utrzymanie klientów z poszczególnych źródeł. Zapisujemy też stan wyjściowy dla widoczności i dla odpowiedzi systemów opartych na modelach — bez tego po pół roku nie da się wykazać zmiany.
Ostrzeżenie
Najczęstsze błędy
Zebrane z produktów, które trafiały do nas z pytaniem, dlaczego praca nad widocznością nie przekłada się na rejestracje. Uporządkowane od najczęstszych.
Obsługa wyłącznie końca ścieżki
Serwis obecny przy zapytaniach o kategorię i o nazwę produktu, nieobecny przy opisie problemu i przy sposobach rozwiązania. Omija większość rynku.
Jedna zbiorcza strona funkcji
Opisująca wszystkie możliwości naraz i niewchodząca do wyników przy żadnym zapytaniu szczegółowym.
Brak stron zastosowań i branżowych
Produkt opisany wyłącznie od strony funkcji, bez ujęcia od strony potrzeby i bez materiałów dla konkretnych rodzajów działalności.
Cennik za formularzem
Odbiorca porównujący rozwiązania pomija produkt, którego kosztu nie da się sprawdzić. Bywa świadomym wyborem, częściej jest przypadkiem.
Dokumentacja za logowaniem
Materiały, które mogłyby przyciągać ruch z zapytań o konkretne czynności, dostępne wyłącznie dla klientów.
Dokumentacja na subdomenie
Bez świadomej decyzji. Wypracowana widoczność buduje wtedy pozycję osobno, zamiast wzmacniać główną domenę.
Treść generowana w przeglądarce
Serwis zbudowany jako aplikacja, zwracający robotowi pustą stronę. Wygląda bez zarzutu i nie istnieje w wynikach.
Strony integracji z szablonu
Dwieście podstron różniących się podmienioną nazwą narzędzia. Rozpoznawalne i obciążające cały serwis.
Materiały branżowe z podmienioną nazwą
Ten sam tekst dla dwunastu branż. Ten sam błąd w innej postaci i z tymi samymi skutkami.
Nieuczciwe porównania
Konkurent przedstawiony niesprawiedliwie. Odbiorca to rozpozna, a materiał zadziała przeciwko Państwu — przy okazji bywa podstawą roszczeń.
Nieaktualne wpisy w katalogach
Opis produktu sprzed kilku wersji w serwisach, po które sięgają odbiorcy i systemy budujące odpowiedzi.
Mierzenie ruchem
Wzrost wejść przy niezmienionej liczbie rejestracji traktowany jako sukces. Jest to informacja, i to niepokojąca.
Brak danych o wartości klienta
Bez niej nie da się ocenić opłacalności żadnego działania, a decyzje o kierunku prac zapadają przypadkowo.
Pięć rynków naraz
Powierzchowna obecność wszędzie zamiast jednego rynku doprowadzonego do sensownego stanu.
Tłumaczenie zamiast adaptacji
Materiały przełożone dosłownie, z przykładami i odwołaniami z rynku macierzystego. Rozpoznawalne i nieskuteczne.
Ocena po miesiącu
Od pierwszego wejścia do przejścia na plan płatny mija zwykle kilka tygodni albo miesięcy. Ocena po miesiącu nie mówi nic.
Po drugiej stronie
Ścieżka rejestracji: tam, gdzie przepada praca nad widocznością
Formalnie poza zakresem pozycjonowania, a przy oprogramowaniu abonamentowym rozstrzygające. Ruch, który dociera do formularza rejestracji i tam się kończy, jest kosztem bez przychodu.
Liczba pól w formularzu. Każde dodatkowe odsiewa część osób. Przy wersji próbnej wystarcza zwykle adres poczty i hasło, a reszta danych da się zebrać później, gdy odbiorca zobaczy już wartość produktu.
Wymóg podania danych karty przed wypróbowaniem. Odsiewa znaczną część zainteresowanych, za to podnosi odsetek osób, które zostają. Jest to rozstrzygnięcie handlowe, nie techniczne — warto je podjąć świadomie i zmierzyć obie wersje.
Zgodność obietnicy z tym, co odbiorca zastaje. Materiał opisujący konkretne zastosowanie powinien prowadzić do miejsca, w którym da się je uruchomić. Odbiorca, który trafił z poradnika o określonym problemie i wylądował na pustym pulpicie bez wskazówek, zamyka kartę.
Pierwsze minuty po zalogowaniu. Czy odbiorca wie, co zrobić dalej. Przy produktach wymagających konfiguracji bywa to moment, w którym przepada większość rejestracji — i jest to problem produktowy, nie marketingowy.
Długość okresu próbnego. Zbyt krótki nie pozwala poznać produktu, zbyt długi odsuwa decyzję w nieskończoność. Przy produktach wdrażanych w zespole warto uwzględnić, że pierwszy tydzień zwykle mija na czekaniu na współpracowników.
Ścieżka bez rejestracji. Możliwość obejrzenia, jak produkt wygląda w działaniu, bez zakładania konta: nagranie, wersja pokazowa, uproszczone narzędzie. Część odbiorców nie założy konta, dopóki nie zobaczy — a materiał, który im to pokaże, przyciąga również ruch z wyszukiwarki.
Mówimy o tym, choć formalnie nie jest to nasz zakres. Zdarza się, że po uporządkowaniu widoczności ruch rośnie, a liczba klientów nie — i wtedy przyczyna leży właśnie tutaj. Wolimy to powiedzieć, niż proponować dalsze prace nad ruchem, które niczego nie zmienią.
- Liczba pól – każde dodatkowe odsiewa.
- Karta przed wypróbowaniem – rozstrzygnięcie handlowe, nie techniczne.
- Obietnica a rzeczywistość – z poradnika na pusty pulpit.
- Pierwsze minuty – tu przepada większość rejestracji.
- Długość okresu próbnego – pierwszy tydzień mija na czekaniu.
- Ścieżka bez rejestracji – i przy okazji ruch z wyszukiwarki.
Przypadek szczególny
Produkty kierowane do programistów
Odbiorca o innych nawykach, innych źródłach informacji i wyraźnie niższej tolerancji dla materiałów handlowych. Wymaga innego podejścia niż reszta tej branży.
Dokumentacja jest stroną główną
Programista trafia najpierw do niej, nie do materiałów marketingowych. Jakość dokumentacji jest przy tych produktach głównym argumentem sprzedażowym i głównym źródłem ruchu.
Materiały handlowe są pomijane
Strony pełne haseł o przyspieszaniu pracy są odczytywane jako brak konkretu. Działa opis tego, co narzędzie robi, w jakim czasie i jakim kosztem.
Przykłady kodu zamiast opisów
Gotowy fragment do skopiowania mówi więcej niż akapit wyjaśnienia. Przy okazji przyciąga ruch z zapytań o konkretne czynności.
Możliwość sprawdzenia bez konta
Środowisko pokazowe, wersja do uruchomienia lokalnie, otwarte narzędzie. Programista chce sprawdzić, zanim poda komukolwiek adres poczty.
Społeczności techniczne
Miejsca, w których ta grupa szuka rozwiązań. Obecność wymaga udziału merytorycznego, a nie publikowania — i ujawnienia powiązania od pierwszego zdania.
Materiały o architekturze
Opisy rozwiązań technicznych, ograniczeń, kompromisów. Trafiają do miejsc o wysokiej wiarygodności i przyciągają odbiorców o kompetencjach.
Przy tych produktach dokumentacja jest ważniejsza od serwisu marketingowego i to ona powinna dostać większość uwagi. Programista szukający rozwiązania trafia na fragment dokumentacji odpowiadający na jego pytanie, ocenia jakość na jego podstawie i dopiero potem sprawdza, kto za tym stoi. Dokumentacja zamknięta za logowaniem albo generowana w przeglądarce oznacza przy tej grupie odbiorców nieobecność.
Materiały pisane językiem handlowym działają przeciwko. Strona obiecująca przyspieszenie pracy bez podania, o ile i w czym, jest odczytywana jako brak konkretu. Ta sama informacja podana jako liczba, wraz z opisem warunków pomiaru, buduje wiarygodność — a przy okazji bywa cytowana.
Otwarte narzędzia mają tu wagę szczególną. Możliwość sprawdzenia rozwiązania bez zakładania konta, uruchomienia przykładu lokalnie albo obejrzenia kodu jest przy tej grupie odbiorców warunkiem, a nie udogodnieniem. Przy okazji przyciąga ruch i zbiera odnośniki z miejsc, do których inaczej nie da się trafić.
Obecność w społecznościach technicznych wymaga udziału. Odpowiadanie na pytania merytoryczne, z ujawnieniem, kim się jest. Konto, którego historia to odsyłacze do jednej domeny, zostaje zablokowane, a przy powtórzeniu blokadzie podlega domena — trwale. Wartość bywa przy tym pośrednia: ktoś inny wspomina narzędzie w kolejnej dyskusji.
Warto również pisać o tym, czego produkt nie robi. Ograniczenia, sytuacje, w których lepiej użyć czegoś innego, kompromisy przyjęte w projekcie. Przy tej grupie odbiorców jest to jeden z mocniejszych sygnałów wiarygodności — i jednocześnie treść, której prawie nikt nie publikuje.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie dokumentacji i materiałów dla odbiorców technicznych, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Przypadek szczególny
Sprzedaż do dużych organizacji
Inny odbiorca, inny proces i inne materiały. Decyzja zapada tu miesiącami, przechodzi przez kilka działów, a wyszukiwarka obsługuje głównie jego początek — rozpoznanie i zawężenie listy dostawców.
Materiały dla osób, które nie będą używać produktu. Dział zakupów, dział techniczny, osoba odpowiadająca za zgodność. Każda z nich sprawdza co innego i żadna nie przeczyta opisu funkcji.
Informacje o bezpieczeństwie i zgodności. Gdzie przechowywane są dane, jakie certyfikaty posiada dostawca, jak wygląda przetwarzanie danych osobowych, czy istnieje możliwość zawarcia właściwej umowy. Są to pytania zadawane i tak — podanie odpowiedzi wprost skraca proces o tygodnie.
Dokumentacja wdrożeniowa. Jak wygląda uruchomienie, ile trwa, czego wymaga po stronie klienta, jak przebiega przeniesienie danych z dotychczasowego rozwiązania. Osoba przygotowująca uzasadnienie zakupu potrzebuje tego, żeby je napisać.
Opisy wdrożeń u podobnych podmiotów. Z liczbami, z opisem sytuacji wyjściowej i z tym, co się zmieniło. Przy zakupach firmowych materiał używany wprost do uzasadnienia decyzji przed przełożonymi.
Zestawienia kosztów w dłuższym okresie. Nie sama cena abonamentu, ale całkowity koszt wraz z wdrożeniem, szkoleniem i utrzymaniem. Jest to język, którym posługują się osoby podejmujące te decyzje.
Odpowiedzi na pytania z postępowań zakupowych. Duże organizacje wysyłają zwykle ten sam zestaw pytań. Przygotowanie ich raz, w postaci dostępnej w serwisie, skraca każde kolejne postępowanie i przyciąga ruch z zapytań o te zagadnienia.
Warto pamiętać o wymogach różnych jurysdykcji. Przy sprzedaży międzynarodowej pytania o przetwarzanie danych i o zgodność różnią się między rynkami. Fundacja współpracuje z prawnikami, więc przy wątpliwościach da się to rozstrzygnąć, zamiast odsyłać klienta z niepełną odpowiedzią.
- Materiały dla nieużytkowników – zakupy, technika, zgodność.
- Bezpieczeństwo i zgodność – odpowiedzi skracają proces o tygodnie.
- Dokumentacja wdrożeniowa – potrzebna do uzasadnienia zakupu.
- Opisy wdrożeń – używane wprost przed przełożonymi.
- Koszt w dłuższym okresie – nie sama cena abonamentu.
- Pytania z postępowań – przygotować raz, działa zawsze.
- Różnice między rynkami – przy sprzedaży międzynarodowej.
Przypadek szczególny
Produkt, którego kategoria jeszcze nie istnieje
Sytuacja, w której nikt nie szuka narzędzia takiego jak Państwa, bo nie wie, że coś takiego jest możliwe. Pozornie beznadziejna z punktu widzenia widoczności, w praktyce wykonalna — tylko inną drogą.
Ustalić, czym ludzie radzą sobie dzisiaj
Arkuszem kalkulacyjnym, ręcznie, innym narzędziem użytym nietypowo, zlecając to komuś. To są zapytania, które faktycznie padają — i przy nich warto być obecnym.
Opisać problem, nie rozwiązanie
Materiały odpowiadające na pytanie, jak sobie z czymś poradzić. Odbiorca szuka wyjścia z sytuacji, nie kategorii narzędzi, o której nie wie.
Wejść przez sąsiednie kategorie
Zapytania o narzędzia, które robią część tego, co Państwa produkt. Odbiorca szukający ich jest najbliższy Państwa grupie i najłatwiej go przekonać, że istnieje coś lepszego.
Nazwać kategorię i używać tej nazwy konsekwentnie
Jeżeli kategoria ma powstać, ktoś musi ją nazwać. Konsekwencja jest tu ważniejsza od trafności — nazwa używana przez dwa lata w każdym materiale zaczyna być wyszukiwana.
Doprowadzić do wzmianek u innych
Kategoria istnieje wtedy, gdy mówią o niej osoby spoza firmy. Publikacje, dyskusje, zestawienia, opracowania branżowe — to one przesądzają, czy nazwa się przyjmie.
Zgłosić się do katalogów oprogramowania
Część z nich tworzy nowe kategorie na wniosek. Obecność w zestawieniu, choćby niewielkim, jest potwierdzeniem, że kategoria istnieje — również dla systemów budujących odpowiedzi.
Obserwować, czy zapytania się pojawiają
Liczba wyszukiwań nazwy kategorii, wzmianek i zapytań zawierających ją w połączeniu z innymi słowami. Rośnie powoli i jest to proces liczony w latach, nie w kwartałach.
Nie porzucać nazwy w połowie drogi
Zmiana nazewnictwa po roku oznacza rozpoczęcie od zera. Przy budowaniu kategorii konsekwencja jest ważniejsza niż przy czymkolwiek innym.
Najczęstszym błędem przy nowych kategoriach jest budowanie widoczności wokół nazwy, której nikt nie zna. Serwis opisuje produkt terminem wymyślonym w firmie, optymalizuje pod niego wszystkie podstrony i czeka na ruch, który nie przychodzi, bo nikt tego określenia nie wpisuje. Droga prowadzi przez zapytania o problem — i dopiero stamtąd do nazwy.
Zapytania o obecne sposoby radzenia sobie są najcenniejsze. Ktoś szukający, jak zrobić coś w arkuszu kalkulacyjnym, ma dokładnie ten problem, który Państwa produkt rozwiązuje — tylko nie wie, że istnieje inne wyjście. Materiał, który mu to pokaże, przy okazji odpowiadając rzetelnie na pierwotne pytanie, działa lepiej niż jakikolwiek opis produktu.
Wejście przez sąsiednie kategorie bywa najszybszą drogą. Odbiorca szukający narzędzia, które robi część tego, co Państwa produkt, jest już przekonany, że problem wart jest narzędzia. Porównanie pokazujące, czym te rozwiązania się różnią, trafia dokładnie do niego.
Nazwanie kategorii ma sens przy jednym warunku: konsekwencji. Nazwa używana w każdym materiale, w każdej publikacji i w każdej rozmowie przez dwa lata zaczyna pojawiać się w zapytaniach. Nazwa zmieniana co pół roku nie zdąży się przyjąć nigdy.
Warto uczciwie ocenić, czy to się opłaca. Budowanie kategorii jest przedsięwzięciem liczonym w latach i wymagającym nakładów, na które nie każda firma może sobie pozwolić. Przy ograniczonych zasobach sensowniejsze bywa wejście przez kategorię istniejącą, choćby niedokładnie pasującą — i mówimy to wprost, choć jest to odpowiedź mniej ambitna.
Sytuacja szczególna
Zmiana nazwy produktu albo firmy
Przy oprogramowaniu abonamentowym zdarza się często: po zmianie właściciela, po zmianie kierunku produktu albo po sporze o znak towarowy. Wykonalne bez strat, pod warunkiem potraktowania tego jak migracji, którą to jest.
Zmiana domeny to migracja. Obowiązują wszystkie zasady: pełna mapa przekierowań, przekierowania jeden do jednego, utrzymywanie starej domeny bezterminowo, zgłoszenie zmiany adresu w narzędziach dla webmasterów. Pominięcie któregokolwiek z tych punktów kosztuje dorobek lat.
Nazwa stara nie znika z zapytań od razu. Klienci i osoby, które o produkcie słyszały, szukają pod nią jeszcze latami. Warto utrzymać podstronę wyjaśniającą zmianę i pojawiać się przy zapytaniach o starą nazwę.
Aktualizacja wszystkich wystąpień. Katalogi oprogramowania, wykazy integracji u partnerów, profile w serwisach z opiniami, dokumentacja innych narzędzi wymieniająca Państwa produkt. Przy produktach obecnych na rynku od lat bywa tego kilkadziesiąt miejsc.
Opinie i wypracowana wiarygodność są przypisane do nazwy. Przy zmianie nazwy w katalogach zwykle da się zachować historię, o ile zgłosi się to jako zmianę, a nie zakłada nowy wpis. Założenie nowego oznacza start od zera.
Odsyłacze prowadzące do starych adresów. Warto poprosić o aktualizację przy kilkunastu najcenniejszych publikacjach. Przekierowanie działa, ale odsyłacz wskazujący wprost jest lepszy i nie zależy od utrzymania reguły.
Rozdzielić zmiany, jeżeli się da. Zmiana nazwy, zmiana domeny i przebudowa serwisu wykonane jednocześnie sprawiają, że przy spadku nie da się ustalić przyczyny. Najpierw jedno, po miesiącu obserwacji następne.
Przy sporze o znak towarowy bywa, że terminy narzuca ktoś inny i rozdzielenie nie wchodzi w grę. Warto wtedy przynajmniej przygotować wszystko wcześniej, żeby sama zmiana była jednym, dobrze przećwiczonym wdrożeniem.
- Zmiana domeny = migracja – wszystkie jej zasady.
- Stara nazwa żyje latami – warto być przy niej obecnym.
- Kilkadziesiąt miejsc do poprawienia – katalogi, wykazy, profile.
- Zmiana, nie nowy wpis – inaczej opinie przepadają.
- Prośby o aktualizację – przy najcenniejszych odsyłaczach.
- Rozdzielić zmiany – inaczej nie da się ustalić przyczyny.
Pomożemy przy zmianie nazwy produktu albo domeny
Przygotowujemy mapę przekierowań, wykaz wszystkich miejsc wymagających aktualizacji — katalogów, wykazów integracji i profili — oraz rozpisujemy kolejność zmian. Obsługujemy też zgłoszenie zmiany adresu w narzędziach dla webmasterów i prośby o aktualizację najcenniejszych odsyłaczy.
Organizacja
Kto to pisze i w jakim rytmie
Przy oprogramowaniu abonamentowym materiały wymagają wiedzy o produkcie, której nie ma nikt z zewnątrz. Rozstrzygnięcie o podziale pracy przesądza o tym, czy cokolwiek powstanie.
Wiedza jest wewnątrz
Jak działa produkt, do czego klienci go używają, co zgłaszają najczęściej, gdzie się gubią. Wykonawca zewnętrzny bez dostępu do tego przygotuje materiały ogólne, których nie da się nigdzie umieścić.
Obsługa klienta jako źródło
Zgłoszenia i pytania są gotową listą tematów, sformułowaną językiem odbiorców. Najtańsze i najbardziej trafne źródło, jakie firma ma do dyspozycji.
Rozmowy handlowe jako źródło
O co pytają przed decyzją, co budzi wątpliwości, z czym porównują. Materiał odpowiadający na te pytania działa jednocześnie na widoczność i na sprzedaż.
Osoby techniczne przy dokumentacji
Materiały techniczne pisane przez kogoś, kto produktu nie rozumie, są rozpoznawalne w pierwszym akapicie. Przy produktach dla programistów jest to warunek, nie preferencja.
Na zewnątrz: analiza i redakcja
Analiza zapytań, plan treści, struktura serwisu, poprawa tekstów napisanych wewnętrznie. Czynności wymagające narzędzi i wprawy, a niewymagające znajomości produktu.
Układ mieszany
Wiedza od Państwa, przygotowanie i uporządkowanie z zewnątrz. Przy większości firm daje niższy koszt i lepszy wynik niż powierzenie całości którejkolwiek ze stron.
Rytm jest ważniejszy od objętości. Jeden porządny materiał miesięcznie, jedna nowa strona zastosowania na kwartał, przegląd dokumentacji przy każdej większej zmianie w produkcie. Prowadzone przez dwa lata daje serwis, którego nie da się nadrobić kwartałem intensywnej pracy.
Warto wyznaczyć osobę odpowiedzialną. Bez tego materiały powstają zrywami, a przy natłoku prac produktowych przestają powstawać w ogóle. Jedna osoba z wyznaczonym czasem — choćby kilkoma godzinami tygodniowo — daje więcej niż deklaracja, że wszyscy będą pisać.
Zgłoszenia do obsługi warto przeglądać systematycznie. Raz w miesiącu, pod kątem powtarzających się pytań. Każde z nich jest pytaniem, na które serwis nie odpowiedział — a odpowiedź umieszczona w materiałach zmniejsza jednocześnie liczbę zgłoszeń i przyciąga nowych odbiorców.
Przy każdej zmianie w produkcie warto sprawdzić materiały. Opis funkcji niezgodny z tym, co produkt robi, jest gorszy od jego braku: generuje rejestracje kończące się rozczarowaniem, a przy oprogramowaniu abonamentowym klient, który zrezygnował po tygodniu, jest kosztem, nie przychodem.
Rozpiska na cały rok mieści się na jednej stronie. Co miesiąc materiał i przegląd zgłoszeń, co kwartał nowa strona zastosowania i sprawdzenie odpowiedzi systemów opartych na modelach, co pół roku przegląd wpisów w katalogach i aktualizacja porównań, raz w roku pełny przegląd treści z decyzją, co zaktualizować i co wycofać.
Jeśli chcą Państwo zamówić ustalenie podziału pracy i rozpiski materiałów na najbliższy rok, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Sposób pracy
Jak pracujemy
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc nie ma powodu proponować szerszego zakresu, niż wynika z potrzeby.
Zaczynamy od liczb, nie od treści. Wartość klienta, odsetek rejestracji kończących się płatnością, utrzymanie w podziale na źródła. Bez tych danych każda rozmowa o opłacalności opiera się na wrażeniach — i bywa, że pierwszym zadaniem jest ich zebranie, a nie pisanie czegokolwiek.
Mówimy, gdy problem leży poza widocznością. Zdarza się, że ruch rośnie, a rejestracje nie — i przyczyna leży w produkcie, w sposobie zakładania konta albo w tym, że materiały obiecują coś, czego narzędzie nie robi. Wskazujemy to wprost, choć formalnie nie jest to nasz zakres.
Nie tworzymy podstron generowanych z szablonu. Ani dla integracji, ani dla branż, ani dla żadnej innej grupy. Przy tej branży jest to rozpoznawalne, nie działa i obciąża cały serwis — a bywa proponowane jako sposób na szybkie zwiększenie liczby podstron.
Nie kupujemy odnośników i nie pośredniczymy w takich zakupach. Przy oprogramowaniu abonamentowym jest to szczególnie bezcelowe, bo ruch z serwisów bez czytelników nie przyniesie rejestracji, a ryzyko obejmuje całą domenę.
Fundacja współpracuje z prawnikami, co przy tej branży przydaje się częściej, niż mogłoby się wydawać: przy materiałach porównawczych i używaniu cudzych znaków towarowych, przy sposobie prezentowania cen, przy obowiązkach informacyjnych na różnych rynkach oraz przy treściach nieprawdziwych publikowanych o produkcie.
Na koniec rzecz, której nie obiecujemy. Nie gwarantujemy pozycji ani liczby rejestracji — zależą one również od produktu, od konkurencji i od rzeczy pozostających poza zasięgiem kogokolwiek. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy, do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić, i do powiedzenia wprost, kiedy przyczyna leży gdzie indziej.
- Najpierw liczby – wartość klienta i utrzymanie.
- Mówimy, gdy przyczyna gdzie indziej – również poza naszym zakresem.
- Bez podstron z szablonu – rozpoznawalne i szkodliwe.
- Bez kupowania odnośników – ruch bez rejestracji, ryzyko dla domeny.
- Prawnicy pod ręką – porównania, ceny, rynki, nieprawda o produkcie.
- Bez gwarancji liczb – rozstrzyga również produkt.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o migracjach, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Wartość klienta w całym okresie
Przychód, jaki przynosi jeden klient przez czas, w którym korzysta z produktu. Iloczyn średniego przychodu miesięcznego i średniej długości współpracy. Liczba, wobec której ocenia się wszystkie nakłady na pozyskanie — i bez której rozmowa o opłacalności widoczności opiera się na wrażeniach.
Etapy ścieżki
Kolejne stany, w jakich znajduje się odbiorca: opis problemu, szukanie sposobu rozwiązania, poznawanie kategorii narzędzi, porównywanie konkretnych produktów, decyzja. Każdy wymaga innego materiału, a większość serwisów obsługuje wyłącznie ostatnie dwa.
Strona zastosowania
Podstrona opisująca produkt od strony potrzeby odbiorcy, nie od strony funkcji. Ta sama możliwość opisana jako funkcja i jako rozwiązanie problemu trafia do dwóch różnych grup przy dwóch różnych zestawach zapytań — są to dwie podstrony, nie jedna.
Strona alternatywy
Materiał porównujący produkt z konkretnym konkurentem, przygotowany osobno dla każdego z nich. Obsługuje zapytania z etapu tuż przed decyzją. Wymaga rzetelności, bo odbiorca zna zwykle oba narzędzia — i wskazania, dla kogo lepszy jest konkurent.
Strona integracji
Podstrona opisująca połączenie produktu z konkretnym innym narzędziem, wraz z tym, co daje, jak je uruchomić i jakie ma ograniczenia. Grupa licząca zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset pozycji, przy niewielkiej konkurencji i odbiorcach o określonym środowisku pracy.
Katalog oprogramowania
Serwis zbierający opinie o narzędziach i budujący zestawienia kategorii. Przy oprogramowaniu abonamentowym pełni rolę porównywalną z wizytówką przy firmach lokalnych — bywa pierwszym punktem styku i jednym z głównych źródeł, po które sięgają systemy budujące odpowiedzi.
Aktywacja
Moment, w którym odbiorca po założeniu konta faktycznie zaczyna korzystać z produktu. Miara pośrednia między rejestracją a płatnością. Źródło ruchu przyprowadzające dużo kont bez aktywacji wskazuje zwykle na materiał obiecujący coś, czego produkt nie robi.
Podkatalog a subdomena
Rozstrzygnięcie o umieszczeniu dokumentacji i materiałów edukacyjnych. Podkatalog sprawia, że wypracowana widoczność wzmacnia całą domenę; subdomena buduje pozycję osobno. Przy dużej dokumentacji różnica bywa zasadnicza, a zmiana układu jest migracją podlegającą wszystkim jej zasadom.
Narzędzie otwarte dla każdego
Kalkulator, generator albo uproszczona wersja produktu dostępna bez zakładania konta. Przy oprogramowaniu abonamentowym forma o najlepszym stosunku nakładu do efektu: przyciąga ruch, zbiera odnośniki i pokazuje jakość rozwiązania. Warunkiem jest dostępność bez podawania danych kontaktowych.
Zapis zmian w produkcie
Publikowany wykaz nowości i poprawek. Pokazuje, że produkt jest rozwijany — co przy oprogramowaniu opłacanym co miesiąc bywa argumentem rozstrzygającym, zwłaszcza dla odbiorcy porównującego rozwiązania o podobnych możliwościach.
Adres nienaruszalny
Oznaczenie stosowane wewnętrznie wobec podstron przyjmujących odnośniki zewnętrzne — narzędzi, zestawień, materiałów edukacyjnych. Chroni je przed usunięciem przy porządkach i zapewnia pierwsze miejsce w mapie przekierowań przy każdej przebudowie serwisu.
Pytania testowe
Ustalony zestaw kilkunastu pytań zadawanych regularnie systemom opartym na modelach: o najlepsze narzędzia w kategorii, o alternatywy dla konkurentów, o produkt z nazwy. Zapisywany razem ze wskazanymi źródłami. Bez zapisu stanu wyjściowego nie da się później wykazać zmiany.
Okres próbny
Czas, przez który odbiorca korzysta z produktu przed podjęciem decyzji o płatności. Zbyt krótki nie pozwala poznać narzędzia, zbyt długi odsuwa decyzję w nieskończoność. Przy produktach wdrażanych w zespole warto uwzględnić, że pierwszy tydzień zwykle mija na czekaniu na współpracowników.
Zgodność obietnicy
Wymóg, by materiał opisujący konkretne zastosowanie prowadził do miejsca, w którym da się je uruchomić. Odbiorca, który trafił z poradnika o określonym problemie i wylądował na pustym pulpicie bez wskazówek, zamyka kartę — a rejestracja bez aktywacji niczego nie jest warta.
Materiały dla nieużytkowników
Treści kierowane do osób, które produktu nigdy nie uruchomią, a rozstrzygają o zakupie: działu zakupów, działu technicznego i osoby odpowiadającej za zgodność. Przy sprzedaży do dużych organizacji najczęściej brakujący element serwisu.
Budowanie kategorii
Sytuacja, w której produkt rozwiązuje problem w sposób, dla którego nie ma jeszcze utrwalonej nazwy, więc nikt go nie wyszukuje. Droga prowadzi przez zapytania o obecne sposoby radzenia sobie z problemem i przez kategorie sąsiednie, a nazwanie kategorii ma sens wyłącznie przy konsekwencji liczonej w latach.
Kategoria sąsiednia
Rodzaj narzędzi robiących część tego, co Państwa produkt. Odbiorca ich szukający jest już przekonany, że problem wart jest narzędzia, więc najłatwiej wykazać mu, że istnieje rozwiązanie lepiej dopasowane. Przy nowych kategoriach najszybsza droga wejścia.
Krótko
Pytania, które zadają firmy
Od czego zacząć, jeżeli nic dotąd nie robiliśmy?
Od policzenia, ile warta jest jedna rejestracja: średni przychód miesięczny na klienta, średni czas, przez jaki zostaje, odsetek rejestracji kończących się płatnością. Bez tych liczb nie da się ocenić opłacalności żadnego działania. Następnie od rozbudowy serwisu o strony zastosowań i materiały odpowiadające na opis problemu — przy większości produktów jest to pojedyncza zmiana o największym wpływie.
Mamy ruch, ale nie przekłada się na rejestracje. Dlaczego?
Zwykle z jednego z trzech powodów. Materiały przyciągają odbiorców, dla których produkt nie jest rozwiązaniem — wtedy warto sprawdzić, jakimi zapytaniami przychodzą. Albo obiecują coś, czego narzędzie nie robi — wtedy rośnie liczba rejestracji bez aktywacji. Albo problem leży poza widocznością: w sposobie zakładania konta, w cenniku albo w samym produkcie. Warto sprawdzić, która to sytuacja, zanim zwiększy się nakłady na ruch.
Czy podawać ceny na stronie?
Przy sprzedaży do małych i średnich firm — tak. Odbiorca porównujący rozwiązania sprawdza koszt na wczesnym etapie i pomija produkt, którego ceny nie da się ustalić. Formularz zamiast ceny odsiewa wszystkich poza dużymi organizacjami z procesem zakupowym; bywa to świadomy wybór, ale warto wiedzieć, że jest to wybór. Rozwiązaniem pośrednim jest podanie przedziałów i tego, od czego zależy wycena.
Dokumentacja na subdomenie czy w podkatalogu?
W podkatalogu, jeżeli tylko da się to zrobić. Wtedy cała wypracowana widoczność wzmacnia główną domenę, zamiast budować dwie osobno — a przy produktach z rozbudowaną dokumentacją stanowi ona zwykle większą część serwisu niż wszystko inne. Za subdomeną przemawiają względy techniczne, do rozwiązania przez przepisanie ścieżek po stronie serwera brzegowego. Zmiana układu jest migracją i wymaga pełnej mapy przekierowań.
Czy warto pisać porównania z konkurentami?
Tak — są to zapytania z etapu tuż przed decyzją, o jednoznacznej intencji. Warunkiem jest rzetelność: odbiorca zna zwykle oba narzędzia albo sprawdzi, co Państwo napisali. Warto wskazać, dla kogo lepszy jest konkurent, bo buduje to wiarygodność całego materiału i zmniejsza liczbę rejestracji od osób, dla których produkt nie pasuje. Osobna podstrona dla każdego konkurenta, nie jedna zbiorcza.
Ile stron integracji budować?
Tyle, ile jest realnych zapytań, a nie tyle, z iloma narzędziami produkt się łączy. Jeżeli integracji jest dwieście, a zapytania dotyczą czterdziestu, warto zbudować czterdzieści porządnych podstron, a resztę wymienić na jednej stronie zbiorczej. Generowanie dwustu z szablonu z podmienioną nazwą jest rozpoznawalne i obciąża cały serwis.
Jak sprawdzić, co systemy AI mówią o naszym produkcie?
Zadać kilkanaście pytań: o najlepsze narzędzia w Państwa kategorii, o alternatywy dla konkurentów, o rozwiązanie konkretnego problemu oraz o produkt z nazwy. Zapisać odpowiedzi wraz ze wskazanymi źródłami. Bywa, że źródłem okazuje się katalog oprogramowania z opisem sprzed kilku wersji — i to jest wtedy pierwsza rzecz do poprawienia.
Ile rynków obsługiwać naraz?
Jeden. Doprowadzony do sensownego stanu — z pełnym zestawem materiałów, obecnością w lokalnych katalogach i odnośnikami z tamtejszych źródeł — daje więcej niż pięć obsłużonych powierzchownie. Wybór rynku powinien wynikać z danych: skąd pochodzą obecni klienci, gdzie zostają najdłużej, gdzie koszt obsługi jest najniższy.
Jak długo trwa, zanim praca przyniesie efekt?
Od pierwszego wejścia do przejścia na plan płatny mija zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy, zależnie od długości okresu próbnego i od procesu zakupowego po stronie klienta. Doliczając czas potrzebny materiałom na zdobycie widoczności, pierwsze wymierne skutki pojawiają się po dwóch albo trzech kwartałach. Ocena po miesiącu nie mówi nic poza liczbą wejść.
Co mierzyć, skoro ruch niewiele mówi?
Rejestracje z wyszukiwarki w podziale na podstrony, aktywacje, przejścia na plan płatny oraz utrzymanie klientów pozyskanych z tego źródła w porównaniu z innymi kanałami. Ostatnia miara bywa najbardziej odkrywcza: odbiorcy z materiałów edukacyjnych zostają zwykle dłużej niż ci ze stron porównawczych, bo lepiej rozumieją, do czego produkt służy.
Czy strony branżowe naprawdę działają?
Tak, pod warunkiem że są napisane naprawdę — językiem branży, z jej terminologią i przykładami. Trzy materiały branżowe napisane porządnie dają więcej niż dwanaście powstałych przez podmienienie nazwy w ogólnym tekście. Wybór branż powinien wynikać z danych o tym, gdzie klienci zostają najdłużej i płacą najwięcej, a nie z ambicji handlowych.
Czy da się to robić samodzielnie?
Znaczną część tak. Analiza zapytań, budowa stron zastosowań i integracji, uporządkowanie wpisów w katalogach oprogramowania i zbieranie opinii są w zasięgu bez wiedzy technicznej. Trudniejsze bywają rozstrzygnięcia architektoniczne — układ dokumentacji, renderowanie, rozdzielenie aplikacji od serwisu — oraz połączenie danych o ruchu z danymi o klientach. Przy wątpliwościach wyjaśnienie przez telefon zajmuje kilka minut i nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem.
Ruch i rejestracje rosną, ale klientów nie przybywa. Gdzie szukać przyczyny?
Zwykle w ścieżce między rejestracją a pierwszym realnym użyciem produktu. Warto sprawdzić, ile kont zostaje faktycznie uruchomionych — jeżeli odsetek jest niski, przyczyną bywa niezgodność między tym, co obiecują materiały, a tym, co odbiorca zastaje po zalogowaniu, albo brak wskazówek w pierwszych minutach. Jest to problem produktowy, nie marketingowy, i dalsze zwiększanie ruchu go nie rozwiąże.
Sprzedajemy narzędzie dla programistów. Czy to coś zmienia?
Zasadniczo. Dokumentacja jest wtedy ważniejsza od serwisu marketingowego i to ona powinna dostać większość uwagi — programista trafia najpierw do niej i na jej podstawie ocenia jakość rozwiązania. Materiały pisane językiem handlowym działają przeciwko, a możliwość sprawdzenia produktu bez zakładania konta jest warunkiem, nie udogodnieniem. Warto też pisać o tym, czego produkt nie robi — przy tej grupie to jeden z mocniejszych sygnałów wiarygodności.
Sprzedajemy do dużych organizacji. Czy pozycjonowanie ma sens?
Ma, choć obsługuje głównie początek procesu: rozpoznanie i zawężenie listy dostawców. Kluczowe są materiały dla osób, które produktu nigdy nie uruchomią — działu zakupów, działu technicznego i osoby odpowiadającej za zgodność. Informacje o bezpieczeństwie, przetwarzaniu danych i przebiegu wdrożenia, podane wprost w serwisie, skracają każde postępowanie o tygodnie.
Nasz produkt nie ma jeszcze swojej kategorii. Co robić?
Nie budować widoczności wokół nazwy, której nikt nie zna. Droga prowadzi przez zapytania o to, czym ludzie radzą sobie dzisiaj — arkuszem kalkulacyjnym, ręcznie, innym narzędziem użytym nietypowo — oraz przez kategorie sąsiednie. Nazwanie kategorii ma sens przy jednym warunku: konsekwencji liczonej w latach. Nazwa zmieniana co pół roku nie zdąży się przyjąć nigdy.
Zmieniamy nazwę produktu. Jak nie stracić dorobku?
Potraktować to jak migrację, którą to jest: pełna mapa przekierowań, przekierowania jeden do jednego, utrzymywanie starej domeny bezterminowo, zgłoszenie zmiany adresu w narzędziach dla webmasterów. Osobno zaktualizować wszystkie wystąpienia — katalogi, wykazy integracji u partnerów, profile — zgłaszając zmianę nazwy, a nie zakładając nowe wpisy, bo wtedy opinie przepadają. Stara nazwa będzie wyszukiwana jeszcze latami, więc warto przy niej pozostać obecnym.
Kto powinien pisać te materiały?
Wiedza o produkcie jest wewnątrz firmy i nie zastąpi jej żaden wykonawca zewnętrzny — materiały powstałe bez niej są ogólne i nie da się ich nigdzie umieścić. Sensowny układ polega na tym, że treść merytoryczna pochodzi od Państwa, a analiza zapytań, plan materiałów, struktura serwisu i redakcja z zewnątrz. Warto wyznaczyć jedną osobę z realnie zarezerwowanym czasem — deklaracja, że wszyscy będą pisać, kończy się tym, że nie pisze nikt.
Napiszą Państwo, co znaleźli — pomożemy to uporządkować
Prosimy o adres serwisu, wskazanie kategorii produktu i informację o tym, czy mają Państwo dane o wartości klienta i o utrzymaniu. Odpowiemy, które grupy materiałów warto zbudować najpierw, co da się wykonać samodzielnie i co widzimy jako największą rezerwę. Odpowiedź nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem.
Na koniec
Przy oprogramowaniu abonamentowym produkt sam jest treścią
Dokumentacja, opisy funkcji, instrukcje wdrożeniowe i materiały pomocowe powstają i tak, bo są potrzebne klientom. Przy odrobinie staranności stają się jednocześnie jednym z największych źródeł widoczności — a to jest zasób, którego większość branż po prostu nie ma. Do tego dochodzi drugi: dane o tym, jak ludzie pracują, zbierane przez produkt każdego dnia. Wykorzystanie obu jest zwykle tańsze i skuteczniejsze niż cokolwiek, co da się kupić.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam migrację albo sprawdzenie planu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl