Dla firm · Pozycjonowanie · SEO branżowe
Solar SEO – poradnik: widoczność firm fotowoltaicznych i instalatorów OZE
Branża, w której klient zaczyna od pytania „czy to się w ogóle opłaca”, a kończy na sprawdzaniu, czy firma nie zniknie za dwa lata. Między jednym a drugim mieści się cała praca nad widocznością — i jest to praca oparta na wyjaśnianiu, nie na przekonywaniu.
Materiał napisaliśmy jako poradnik: przy każdym zagadnieniu podajemy, co zalecamy i jak to wykonać. Świadomie nie podajemy tu nazw programów, stawek ani zasad rozliczeń — te zmieniają się kilka razy w roku, a zasady pracy nad widocznością pozostają te same.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które w tej branży rozstrzygają
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Dobry punkt wyjścia: proszę wpisać w wyszukiwarkę nazwę swojej firmy i przejrzeć dwie pierwsze strony wyników. W tej branży to jest dokładnie ta czynność, którą wykonuje klient przed podjęciem decyzji — i przy części firm wystarczy, żeby zrozumieć, dlaczego zapytań jest mniej, niż powinno.
Punkt wyjścia
Co odróżnia tę branżę od innych
Zasady ogólne obowiązują i tutaj. Dochodzi jednak kilka właściwości, które zmieniają kolejność prac i to, na czym warto skupić uwagę.
Klient zaczyna od wątpliwości
Nie od wyboru firmy, tylko od pytania, czy inwestycja ma sens. Kto odpowie mu na to rzetelnie, ten jest naturalnym miejscem, do którego wróci przy decyzji.
Nieufność jest realna
Po latach nierównych doświadczeń część klientów podchodzi do branży ostrożnie. Sprawdzają firmę dokładniej niż przy jakiejkolwiek innej usłudze — i to sprawdzanie rozstrzyga.
Wysoka wartość pojedynczego zlecenia
Jedno zapytanie bywa warte tyle, co setki zamówień w handlu. Uzasadnia to nakłady, które gdzie indziej byłyby nie do obrony.
Decyzja zapada tygodniami
Klient liczy, porównuje oferty, pyta znajomych, czeka na decyzję o wsparciu, wraca po miesiącu. Serwis musi obsłużyć każdy z tych momentów osobno.
Zasady się zmieniają
Warunki wsparcia, sposób rozliczeń i wymagania techniczne bywają zmieniane wielokrotnie. Materiały wymagają prowadzenia, nie jednorazowego napisania.
Zasięg jest ograniczony obszarem
Firma dojeżdża w określonym promieniu. Widoczność ogólnokrajowa nie ma tu wartości, a zapytania łączące usługę z powiatem albo gminą rozstrzygają o wszystkim.
Po instalacji zaczyna się druga relacja
Serwis, przeglądy, rozbudowa, naprawy. Obszar, w którym leży obecnie znaczna część zapytań — i który większość firm pomija.
Brakuje rąk do pracy
Przy części firm ograniczeniem nie jest liczba zapytań, tylko liczba ekip. Serwis może w tym realnie pomóc.
Pierwszy wniosek praktyczny: w tej branży wygrywa się wyjaśnianiem, nie przekonywaniem. Klient rozważający instalację szuka odpowiedzi na pytania, których sam sobie jeszcze dobrze nie postawił: ile to kosztuje, po jakim czasie się zwróci, co jeśli zasady się zmienią, co z serwisem za dziesięć lat. Firma, która odpowiada na te pytania uczciwie — łącznie z tym, kiedy inwestycja się nie opłaci — buduje zaufanie, którego nie da się kupić.
Drugi: rozstrzyga to, co widać po wpisaniu nazwy firmy. Klient, który znalazł Państwa w wynikach, nie dzwoni od razu — najpierw sprawdza, czy firma istnieje naprawdę, od kiedy działa, co piszą o niej inni i czy nie ma wokół niej niewygodnych historii. Przy branży, w której klient powierza oszczędności i wiąże się na lata, jest to etap rozstrzygający.
Trzeci: narzędzia działają lepiej niż teksty ofertowe. Kalkulator opłacalności, dobór mocy instalacji, przelicznik autokonsumpcji. Powstają raz, pracują latami, są przekazywane dalej przez samych klientów i odsiewają osoby o zupełnie innych oczekiwaniach jeszcze przed telefonem.
Czwarty: zmienność zasad jest problemem, ale i szansą. Zapytania o warunki wsparcia i o sposób rozliczeń należą do najliczniejszych w branży, a większość firm traktuje te materiały jednorazowo — pisze przy zmianie i zapomina. Materiał prowadzony pod stałym adresem, aktualizowany przy każdej zmianie, zbiera widoczność przez lata i jest przewagą trudną do nadrobienia.
Piąty: po instalacji zaczyna się drugi rynek. Serwis, przeglądy, naprawy, rozbudowa, przejmowanie opieki nad instalacjami wykonanymi przez firmy, które już nie działają. Jest to obecnie jeden z najbardziej zaniedbanych obszarów w całej branży — i jeden z najłatwiejszych do zajęcia.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd widoczności Państwa firmy i tego, co widać przy jej nazwie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Odbiorca
Jak szuka klient
Sześć etapów, z których każdy oznacza inne zapytania i inny materiał. Większość firm obsługuje wyłącznie dwa ostatnie — czyli te, przy których konkurencja jest największa, a klient ma już ułożoną krótką listę.
Etap pierwszy: czy to ma sens. Czy się opłaca, po jakim czasie się zwróci, co jeśli zasady się zmienią. Klient nie wybiera jeszcze firmy — szuka podstawy do decyzji. Materiał, który mu ją da, trafia do niego, zanim pojawi się jakakolwiek konkurencja handlowa.
Etap drugi: ile to kosztuje. Rząd wielkości dla domu, dla firmy, dla gospodarstwa. Zapytania bardzo liczne i najczęściej obsługiwane przez serwisy ogólnopolskie, a nie przez wykonawców.
Etap trzeci: jak to dobrać. Jaka moc, co z magazynem, co z dachem, co przy większym zużyciu. Klient chce zrozumieć, zanim zacznie porównywać oferty.
Etap czwarty: co z formalnościami. Zgłoszenia, przyłączenie, warunki wsparcia, dokumenty. Obszar, w którym klient czuje się najbardziej zagubiony — i najbardziej docenia pomoc.
Etap piąty: kto to wykona. Nazwa usługi z miejscowością albo powiatem. Etap najbardziej obstawiony, na którym rywalizuje się ze wszystkimi w okolicy naraz.
Etap szósty: sprawdzanie konkretnych firm. Klient ma trzy nazwy i sprawdza każdą: opinie, realizacje, dane rejestrowe, historię. Tu rozstrzyga się wszystko i tu większość firm nie ma czym się bronić.
Największa rezerwa leży w etapach od pierwszego do czwartego. Są liczniejsze niż zapytania o wykonawcę, nieporównanie mniej obstawione i trafiają do klienta, który jeszcze się zastanawia. Ten, kto mu wyjaśnił, jest naturalnym miejscem, do którego wróci.
Etap szósty wymaga osobnej pracy. Nie polega na tworzeniu treści, tylko na uporządkowaniu tego, co o firmie już widać. Piszemy o tym w kolejnym dziale.
Szuka podstawy do decyzji.
Bardzo liczne, rzadko obsłużone.
Chce zrozumieć przed ofertami.
Tu czuje się najbardziej zagubiony.
Najbardziej obstawiony etap.
Tu rozstrzyga się wszystko.
Od czego zacząć
Prace, które dają efekt najszybciej
Zanim przejdziemy do rzeczy większych — oto lista tego, co działa najprędzej. Żadna z tych prac nie wymaga budżetu ani przebudowy serwisu.
Sprawdzić, co widać przy nazwie firmy
Dwie strony wyników, w trybie prywatnym. To jest czynność, którą wykonuje klient przed decyzją — i pierwsza rzecz, którą warto wiedzieć o własnej firmie.
Uporządkować wizytówkę
Kategoria, godziny, obszar działania, zdjęcia realizacji, wykaz usług. Przy zapytaniach o wykonawcę w okolicy rozstrzyga częściej niż serwis.
Dodać dane rejestrowe i historię firmy
Pełna nazwa, numery, adres, od kiedy firma działa, ilu ma pracowników. W branży dotkniętej nieufnością to podstawowy dowód istnienia.
Opublikować widełki cenowe
Choćby szerokie, z wyjaśnieniem, co przesuwa koszt. Klient, który nie znajduje żadnej liczby, idzie sprawdzić kolejną firmę.
Opisać pięć realizacji
Ze zdjęciami, zakresem i przebiegiem. Najskuteczniejszy rodzaj materiału w tej branży, a większość firm ma je wyłącznie w telefonach.
Rozdzielić stronę usług
Jedną podstronę z wykazem zastąpić osobnymi materiałami dla najważniejszych usług. Pierwsze trzy to jedno popołudnie.
Opisać serwis i gwarancję
Na co, na jak długo, jak zgłosić usterkę, co po zakończeniu gwarancji. Pytanie zadawane przy każdej rozmowie i prawie nigdy opisane.
Podać obszar działania uczciwie
Miejscowości, do których firma faktycznie dojeżdża. Zawężenie do realnego promienia zwykle poprawia widoczność, a nie pogarsza.
Wspólną cechą tych prac jest to, że nie wymagają niczyjej zgody ani wydatku. Wystarczy osoba z dostępem do serwisu i kilka popołudni. Przy większości firm samo to przesuwa widoczność wyraźnie, bo wcześniej te rzeczy po prostu nie były zrobione.
Pierwsza pozycja jest najważniejsza i zwykle najbardziej zaskakująca. Wpisanie nazwy własnej firmy i przejrzenie wyników zajmuje kwadrans, a pokazuje dokładnie to, co widzi klient przed decyzją o telefonie. Przy części firm okazuje się, że największą przeszkodą nie jest brak widoczności, tylko to, co klient znajduje, kiedy już ją znajdzie.
Dane rejestrowe i historia firmy to rzecz drobna o dużym znaczeniu. Pełna nazwa, numery, adres siedziby, informacja o tym, od kiedy firma działa i ile instalacji wykonała. W branży, w której część klientów obawia się, że wykonawca zniknie, jest to najprostszy możliwy dowód — a znaczna część serwisów go nie zawiera.
Opis serwisu i gwarancji bywa pojedynczą zmianą o największym wpływie na decyzję. Klient wybierający wykonawcę pyta o to zawsze, bo wie, że instalacja ma pracować przez lata. Firma, która odpowiada na to wprost i szczegółowo, wyróżnia się natychmiast.
Jeżeli mają Państwo zrobić tylko jedną rzecz z tej strony — niech to będzie sprawdzenie, co widać przy nazwie firmy, i uporządkowanie wizytówki. Godzina pracy, żadnych kosztów i wiedza, od czego zacząć resztę.
Wykonamy te prace za Państwa albo przygotujemy listę do wykonania samodzielnie
Prosimy o adres serwisu i nazwę firmy. Sprawdzimy, co widać przy nazwie i przy nazwiskach osób prowadzących, w jakim stanie jest wizytówka oraz czego brakuje w serwisie. Odpowiedź przekazujemy w postaci listy konkretnych prac uszeregowanych według tego, co da najwięcej — bez prezentacji i bez zobowiązań.
Warsztat
Wyniki przy nazwie firmy: osobny obszar pracy
Zapytanie o nazwę własnej firmy jest w tej branży jednym z najczęściej wpisywanych. Poniżej, jak je przeanalizować i co da się w tych wynikach ustawić.
Zebrać warianty zapytania
Sama nazwa, nazwa z miastem, nazwa ze słowem „opinie”, nazwa z nazwiskiem właściciela, nazwa z błędem w pisowni. Każdy z tych wariantów daje inny zestaw wyników.
Spisać, co zajmuje pierwsze dziesięć pozycji
Własny serwis, wizytówka, serwisy z opiniami, wykazy firm, fora, media, profile w mediach społecznościowych. Z zaznaczeniem, które z nich Państwo kontrolują.
Sprawdzić wyniki graficzne i wideo
Przy nazwie firmy pojawiają się często zdjęcia i nagrania z zupełnie przypadkowych źródeł. Warto wiedzieć, co to jest.
Policzyć udział własnych zasobów
Ile z pierwszej dziesiątki to adresy, którymi Państwo dysponują. Ta jedna liczba mówi o stanie tych wyników więcej niż cokolwiek innego.
Uzupełnić brakujące własne zasoby
Podstrona „o firmie” z danymi rejestrowymi, profile w serwisach branżowych, wizytówka, wpisy w wykazach, kanał z nagraniami. Każdy z nich może zająć miejsce w tych wynikach.
Zadbać o właściwy opis w wyniku
Tytuł i opis strony głównej powinny zawierać pełną nazwę firmy, obszar działania i zakres usług. To jest pierwsze zdanie, które klient o Państwu przeczyta.
Rozstrzygnąć, co z wynikami niekorzystnymi
Rzeczy prawdziwe i niewygodne, nieaktualne oraz nieprawdziwe. Przy każdej grupie postępowanie jest inne, a mylenie ich prowadzi donikąd.
Sprawdzać cyklicznie
Raz na kwartał, według tej samej listy. Wyniki przy nazwie zmieniają się bez Państwa udziału i warto wiedzieć o tym wcześniej niż po roku.
Zapytanie o nazwę firmy ma w tej branży wysoką liczbę wyszukań i najwyższą wartość ze wszystkich. Wpisuje je klient, który już Państwa znalazł, dostał ofertę albo usłyszał polecenie — czyli osoba w kroku poprzedzającym decyzję. Jeżeli w tych wynikach dominują cudze materiały, praca nad pozostałymi zapytaniami przyprowadza ludzi do miejsca, które ich zniechęci.
Udział własnych zasobów w pierwszej dziesiątce jest tu podstawową miarą. Przy firmie z uporządkowaną obecnością bywa to sześć albo siedem pozycji: serwis, wizytówka, dwa profile branżowe, kanał z nagraniami, wpis w wykazie. Przy firmie, która o to nie zadbała — zwykle jedna albo dwie, a resztę wypełniają serwisy z opiniami i przypadkowe wykazy.
Uzupełnianie własnych zasobów jest zwykłą pracą nad widocznością. Profil w serwisie branżowym, wpis w wykazie wykonawców, kanał z nagraniami z realizacji, podstrona z danymi firmy — każdy z tych adresów może zająć miejsce przy zapytaniu o nazwę. Jest to praca jednorazowa o trwałym skutku.
Rozdzielenie wyników niekorzystnych na trzy grupy przesądza o dalszych krokach. Przy rzeczach prawdziwych i niewygodnych walka jest zwykle bezcelowa — sensowniejsze jest zbudowanie tego, co ma być widoczne obok. Przy nieaktualnych bywa, że wystarczy poprosić o uzupełnienie. Przy nieprawdziwych istnieją środki prawne, z których warto skorzystać.
Tytuł i opis strony głównej są przy tym zapytaniu elementem najbardziej niedocenianym. To one pojawiają się jako pierwszy wynik i to one klient czyta, zanim gdziekolwiek kliknie. Pełna nazwa firmy, obszar działania i zakres usług w jednym zdaniu robią tu więcej niż rozbudowana strona główna.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd wyników przy nazwie Państwa firmy i uzupełnienie własnych zasobów, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warsztat
Mapa zapytań: od czego zaczyna się cała praca
Dokument, z którego wynika wszystko dalsze: co powstaje, w jakiej kolejności i pod jakim adresem. Poniżej sposób, w jaki zalecamy go przygotować.
Zebrać zapytania z kilku źródeł
Narzędzie dla webmasterów, narzędzia do analizy fraz, podpowiedzi wyszukiwarki, pytania klientów z telefonów oraz zapisy własnej wyszukiwarki wewnętrznej. Każde źródło pokazuje co innego.
Rozdzielić według intencji
Pytania o sens inwestycji, o koszt, o dobór, o formalności, o wykonawcę, o serwis i o samą firmę. Intencja przesądza o tym, jaki materiał ma powstać.
Rozdzielić według rodzaju odbiorcy
Dom jednorodzinny, firma, gospodarstwo rolne, wspólnota, obiekt przemysłowy. Te same słowa oznaczają przy każdym z nich co innego.
Wydzielić zapytania lokalne
Usługa z miastem, z powiatem, z gminą, z nazwą dzielnicy. Osobna grupa, obsługiwana osobnymi podstronami.
Przypisać zapytania do adresów
Jedna grupa bliskoznacznych zapytań — jeden adres. To jest sedno całego dokumentu i zabezpieczenie przed konkurowaniem własnych podstron ze sobą.
Zaznaczyć, co już istnieje
Które zapytania są obsłużone przez istniejące podstrony, a które nie mają żadnego adresu. Przy większości firm druga grupa okazuje się zaskakująco duża.
Sprawdzić, co jest w wynikach
Przy każdej ważniejszej grupie — jaki rodzaj materiału zajmuje pierwsze miejsca. Poradnik, porównanie, narzędzie czy strona usługi. To wskazuje, co trzeba przygotować.
Uszeregować według możliwości
Nie według liczby wyszukań, tylko według stosunku wartości do trudności. Zapytanie o niewielkiej liczbie, przy którym nie stoi nikt, bywa cenniejsze niż popularne i obstawione przez wszystkich.
Zalecamy potraktować mapę zapytań jako dokument roboczy, nie jako zestawienie do zamknięcia w szufladzie. Ma odpowiadać na trzy pytania: jakie adresy istnieją, jakich brakuje i w jakiej kolejności je tworzyć. Wszystko, co dalej robi się w serwisie, powinno z niego wynikać.
Najważniejszą czynnością jest przypisanie jednej grupy zapytań do jednego adresu. Jeżeli dwie podstrony odpowiadają na to samo pytanie, wyszukiwarka nie wie, którą pokazać, i osłabia obie. W tej branży zdarza się to często: osobna podstrona o kosztach, osobna o opłacalności i jeszcze wpis w dziale porad — a wszystkie trzy mówią to samo.
Zapytania o niewielkiej liczbie bywają tu najcenniejsze. Fraza opisująca konkretną sytuację — dach o określonym pokryciu, instalacja przy określonym rodzaju ogrzewania, zapytanie z nazwą powiatu — jest wpisywana kilkanaście razy miesięcznie i przy nikim nie stoi. Przy wartości pojedynczego zlecenia w tej branży kilka takich zapytań zwraca całą pracę.
Warto sprawdzić, jaki rodzaj materiału wygrywa przy danym zapytaniu. Jeżeli pierwsze pozycje zajmują poradniki, strona usługi tam nie wejdzie — i odwrotnie. Ta jedna obserwacja oszczędza miesiące pracy nad materiałem nieodpowiadającym temu, czego ludzie szukają.
Najtrafniejsze źródło zapytań jest w firmie. Pytania padające w rozmowach telefonicznych i przy wycenach są sformułowane dokładnie tak, jak ludzie je wpisują. Spis prowadzony przez dwa tygodnie bywa lepszy niż jakiekolwiek narzędzie — i nic nie kosztuje.
Architektura
Struktura serwisu i grupy tematyczne
Układ wynikający z mapy zapytań, nie z oferty handlowej. Przy tej branży dobrze sprawdza się podział na grupy tematyczne: materiał główny dla szerokiego zagadnienia i materiały szczegółowe powiązane z nim odnośnikami.
Materiał główny dla każdego dużego tematu. Opłacalność, dobór instalacji, formalności, magazyny energii, pompy ciepła, serwis. Obszerny, odpowiadający na zapytanie szerokie i odsyłający do materiałów szczegółowych.
Materiały szczegółowe wokół niego. Pojedyncze pytania, przypadki szczególne, rodzaje dachów, rodzaje budynków. Każdy pod własnym adresem i każdy odsyłający z powrotem do materiału głównego.
Podstrony usług osobno od poradników. Materiał doradczy odpowiada na pytanie, strona usługi opisuje, co firma robi i jak zamówić. Mieszanie tego w jednym miejscu osłabia oba zastosowania.
Podstrony obszaru działania jako osobna grupa. Z własną treścią i własnymi powiązaniami. Piszemy o nich osobno, bo to obszar łatwy do zepsucia.
Realizacje jako grupa wiążąca całość. Odsyłają do usług, do obszaru i do materiałów doradczych, a jednocześnie stanowią dowód.
Struktura płytka. Im mniej kliknięć dzieli stronę główną od dowolnego materiału, tym lepiej. Przy niewielkich serwisach dwa poziomy zwykle wystarczają.
Adresy czytelne i trwałe. Zrozumiałe dla człowieka, bez dat i bez numerów edycji. Adres zawierający rok trzeba potem porzucić albo utrzymywać wbrew sensowi.
Okruszki nawigacyjne. Pokazują umiejscowienie materiału i wzmacniają powiązania w obrębie grupy tematycznej. Element prosty i często pomijany.
- Materiał główny – dla każdego dużego tematu.
- Materiały szczegółowe – powiązane w obie strony.
- Usługi osobno od poradników – dwa różne zastosowania.
- Obszar działania – osobna grupa z własną treścią.
- Realizacje – wiążą całość i stanowią dowód.
- Struktura płytka – dwa poziomy zwykle wystarczą.
- Adresy bez dat – inaczej trzeba je porzucić.
- Okruszki – proste i często pomijane.
Przygotujemy mapę zapytań i układ serwisu pod Państwa firmę
Zbieramy zapytania z narzędzi, z podpowiedzi wyszukiwarki i z pytań padających w rozmowach z klientami, rozdzielamy je według intencji i rodzaju odbiorcy, a następnie przypisujemy do konkretnych adresów. Wynikiem jest wykaz materiałów do utworzenia wraz z kolejnością i z zaznaczeniem, które zapytania obsługują już istniejące podstrony.
Warsztat
Linkowanie wewnętrzne
Najtańsze narzędzie, jakie mają Państwo do dyspozycji, i zwykle najbardziej zaniedbane. Poniżej zasady, które zalecamy stosować w całym serwisie.
Odnośnik opisujący cel
Nazwa materiału, do którego prowadzi, zamiast „więcej”, „tutaj” albo „czytaj dalej”. Pomaga czytelnikowi i przekazuje znaczenie.
Powiązania w obie strony
Materiał główny odsyła do szczegółowych, a każdy szczegółowy wraca do głównego. Bez tego grupa tematyczna nie działa jako całość.
Odnośniki w treści, nie tylko w menu
Wplecione w zdania, w miejscach, w których czytelnik może chcieć doczytać. Ważą wyraźnie więcej niż te w stopce i w bocznych blokach.
Poradnik prowadzi do usługi
Materiał odpowiadający na pytanie powinien odsyłać do strony usługi i do realizacji. Bez tego przyciąga ruch, który donikąd nie prowadzi.
Usługa prowadzi do poradnika
Klient na stronie usługi bywa jeszcze niezdecydowany. Odesłanie do materiału wyjaśniającego zatrzymuje go w serwisie.
Realizacje jako spoiwo
Każdy opis realizacji odsyła do wykonanej usługi, do obszaru, w którym powstała, i do materiału doradczego z nią związanego.
Nowe materiały wplecione w stare
Po opublikowaniu nowego tekstu warto dodać odnośniki do niego z materiałów już istniejących. Czynność na pięć minut, pomijana niemal zawsze.
Bez przesady
Kilka odnośników w akapicie utrudnia czytanie i rozprasza znaczenie. Zalecamy tyle, ile wynika z sensu tekstu.
Linkowanie wewnętrzne jest w tej branży niedoceniane, bo nie widać go w żadnym zestawieniu. Tymczasem to ono decyduje, które materiały są traktowane jako najważniejsze i jak długo czytelnik zostaje w serwisie. Firma z dwudziestoma dobrymi materiałami, między którymi nie ma żadnych powiązań, ma dwadzieścia osobnych stron; ta sama firma po uporządkowaniu powiązań ma spójny zasób.
Najczęstszy błąd polega na tym, że poradniki nie prowadzą nigdzie. Materiał o opłacalności przyciąga ruch i kończy się niczym, bo nie ma w nim odnośnika do usługi ani do realizacji. Czytelnik dowiaduje się, czego chciał, i wychodzi. Dodanie dwóch odnośników zmienia ten materiał w narzędzie sprzedaży.
Drugi najczęstszy: materiały publikuje się i zapomina. Nowy tekst nie zostaje wpleciony w starsze, więc żyje w oderwaniu od reszty serwisu. Pięć minut po publikacji, poświęcone na dopisanie odnośników w dwóch albo trzech istniejących materiałach, robi realną różnicę.
Nazwy odnośników mają znaczenie. „Więcej” i „kliknij tutaj” nie mówią nic ani czytelnikowi, ani wyszukiwarce. Nazwa opisująca, co znajduje się pod odnośnikiem, pomaga obu — i jest to zmiana, którą da się wprowadzić w istniejących tekstach w jedno popołudnie.
Warto sporządzić prosty wykaz powiązań. Który materiał główny obsługuje który temat i co powinno do niego odsyłać. Dokument na jedną stronę, dzięki któremu przy każdym nowym tekście od razu wiadomo, gdzie go wpleść.
Instrukcja
Podstrony usług
Osobny adres dla każdej usługi, przypisany do jednej grupy zapytań. Jedna wspólna strona z wykazem nie pojawi się przy żadnym zapytaniu szczegółowym — a to przy nich klient szuka.
Jedna usługa, jeden adres. Instalacje dla domów, dla firm, dla gospodarstw, magazyny energii, pompy ciepła, serwis, audyty. Każda z tych rzeczy ma własne zapytania i zasługuje na własny materiał.
Tytuł odpowiadający zapytaniu. Nazwa usługi w postaci, w jakiej wpisują ją klienci, uzupełniona o obszar, jeżeli materiał ma pracować lokalnie. Tytuł jest pierwszym, co widać w wynikach.
Pierwsze zdania o rzeczy, nie o firmie. Czego dotyczy usługa, dla kogo jest i co klient dzięki niej rozwiąże. Historia firmy może być niżej.
Nagłówki odzwierciedlające pytania. Ile to kosztuje, ile trwa, jak przebiega, co z formalnościami, co z gwarancją. Układ wynikający z tego, czego ludzie szukają, a nie z wewnętrznego podziału prac.
Widełki cenowe i zakres. Z wyjaśnieniem, co przesuwa koszt. Jedna z najczęściej wyszukiwanych informacji i rzadko podawana przez wykonawców.
Przebieg krok po kroku. Od pierwszego kontaktu, przez wycenę i formalności, po uruchomienie i przekazanie dokumentacji. Klient pierwszy raz w życiu zamawiający taką usługę nie wie nic z tych rzeczy.
Odnośniki do realizacji i do poradników. Do wykonanych prac tego rodzaju oraz do materiałów wyjaśniających. Wiążą podstronę z resztą serwisu.
Zakończenie konkretem. Numer telefonu, godziny, informacja o tym, jak wygląda pierwszy kontakt i czy wycena wymaga dojazdu.
- Jedna usługa, jeden adres – bez wspólnych wykazów.
- Tytuł jak zapytanie – to on trafia do wyników.
- Najpierw rzecz, potem firma – historia niżej.
- Nagłówki jak pytania – układ z wyszukiwań.
- Widełki i zakres – rzadko podawane.
- Przebieg krok po kroku – klient nie wie nic.
- Powiązania – realizacje i poradniki.
- Konkret na końcu – bez ogólnych zaproszeń.
Instrukcja
Podstrony obszaru działania
Obszar, w którym leży znaczna rezerwa i w którym najłatwiej zepsuć serwis. Różnica polega na tym, czy podstrona ma rzeczywistą treść, czy powstała przez podmienienie nazwy miejscowości.
Wybrać miejscowości, w których firma pracuje
Nie wszystkie gminy w promieniu stu kilometrów. Podstrona dla miejsca, w którym firma nigdy nie była, nie ma czym się bronić.
Sprawdzić, czy zapytania istnieją
Usługa z nazwą miasta, powiatu albo gminy. Przy mniejszych miejscowościach zapytań bywa niewiele, ale też nie stoi przy nich nikt.
Przypisać jeden adres do jednego obszaru
Bez tworzenia osobnych podstron dla miasta i dla powiatu o tej samej nazwie — konkurowałyby ze sobą.
Oprzeć treść na realizacjach
Jeżeli firma wykonała w danym miejscu trzy instalacje, podstrona pisze się sama: opis okolicy, zdjęcia, przebieg, czas dojazdu.
Dodać uwarunkowania miejscowe
Rodzaj zabudowy, typowe pokrycia dachów, nasłonecznienie, wymagania konserwatorskie w części miejscowości. Treść, której nie da się wygenerować.
Podać warunki dojazdu
Czy firma tam dojeżdża, czy dolicza koszt, od jakiej wielkości zlecenia. Odsiewa zapytania niemożliwe do obsłużenia.
Uwzględnić nazwy potoczne
Dzielnice, osiedla, sołectwa. Klient wpisuje nazwę swojej okolicy, a nie gminy — i są to zapytania, których nikt nie obstawia.
Powiązać z usługami i wizytówką
Podstrona obszaru odsyła do usług i do realizacji z okolicy, a wizytówka prowadzi do niej, jeżeli firma ma tam punkt.
Budować stopniowo
Pięć podstron napisanych rzetelnie działa lepiej niż pięćdziesiąt powierzchownych. Dokładać w miarę przybywania realizacji.
Sprawdzić po kwartale
Które podstrony faktycznie przyprowadzają zapytania. Te, które nie pracują, zwykle wymagają uzupełnienia treścią, a nie powielenia w kolejnych miejscowościach.
Zalecana zasada jest prosta: podstrona obszaru powstaje wtedy, gdy jest o czym pisać. Realizacje wykonane w okolicy, znajomość lokalnej zabudowy, rzeczywisty czas dojazdu. Bez tego powstaje tekst, który różni się od pozostałych wyłącznie nazwą miejscowości — a takie podstrony są rozpoznawalne, nie wchodzą do wyników i obciążają cały serwis.
Najczęstszy błąd w tej branży polega na wygenerowaniu kilkudziesięciu takich podstron naraz. Kusi to, bo praca wydaje się tania, a efekt jest odwrotny od zamierzonego: serwis zapełnia się materiałami bez wartości, a te, które byłyby dobre, toną w ich masie.
Drugi błąd to tworzenie osobnych podstron dla miasta i dla powiatu o tej samej nazwie. Obie odpowiadają na to samo zapytanie i konkurują ze sobą. Lepiej mieć jeden adres obejmujący obszar, z wymienieniem miejscowości w treści.
Nazwy potoczne są tu niewykorzystaną rezerwą. Klienci wpisują nazwy osiedli, sołectw i dzielnic, których nie ma w żadnym wykazie administracyjnym. Wystarczy wymienić je w treści podstrony obszaru — a przy zapytaniach tego rodzaju konkurencja jest praktycznie żadna.
Warto sprawdzać, które podstrony pracują. Po kwartale widać, które przyprowadzają zapytania, a które nie. Te drugie zwykle potrzebują treści — realizacji, zdjęć, konkretów o okolicy — a nie zastąpienia kolejnymi kopiami w następnych miejscowościach.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie podstron usług i obszaru działania z rzeczywistą treścią, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warsztat
Treści, które się zmieniają: jak je prowadzić
Warunki wsparcia, zasady rozliczeń i wymagania techniczne bywają zmieniane wielokrotnie. Zapytania o nie są jednymi z najliczniejszych w branży, więc sposób prowadzenia tych materiałów jest osobną umiejętnością — i realną przewagą.
Jeden stały adres na temat. Materiał o warunkach wsparcia aktualizowany przy każdej zmianie, a nie tworzony od nowa. Adres utrzymywany przez lata zbiera widoczność; nowy zaczyna za każdym razem od zera.
Adres bez daty i bez numeru edycji. Adres zawierający rok albo oznaczenie naboru trzeba potem porzucić. Adres opisujący temat służy dowolnie długo.
Widoczna data ostatniej aktualizacji. Przy materiałach o zmieniających się zasadach jest to informacja, której czytelnik szuka w pierwszej kolejności — i która odróżnia materiał prowadzony od porzuconego.
Wyraźne rozdzielenie stanu obecnego od historii. Na górze to, co obowiązuje, niżej — co się zmieniło i kiedy. Czytelnik dostaje odpowiedź od razu, a materiał zyskuje treść, której nie ma nikt inny.
Stare wersje przekierowane, nie usunięte. Jeżeli powstały osobne podstrony dla poprzednich zasad, warto skierować je na materiał aktualny zamiast kasować.
Ustalony tryb aktualizacji. Kto śledzi zmiany, kto poprawia materiał i w jakim czasie. Bez tego materiał przestaje być aktualizowany po trzeciej zmianie.
Ostrożność w formułowaniu. Warto opisywać mechanizmy, a nie wyłącznie konkretne stawki. Wyjaśnienie, jak działa dana zasada, zachowuje wartość dłużej niż tabela liczb.
Zastrzeżenie dla czytelnika. Informacja, że zasady bywają zmieniane i warto sprawdzić stan bieżący u źródła. Rzetelne wobec klienta i zabezpieczające firmę.
- Jeden stały adres – aktualizowany, nie tworzony od nowa.
- Adres bez daty – inaczej trzeba go porzucić.
- Widoczna data aktualizacji – czytelnik szuka jej pierwszej.
- Stan obecny nad historią – odpowiedź od razu.
- Stare wersje przekierowane – nie kasowane.
- Ustalony tryb – kto śledzi i kto poprawia.
- Mechanizmy ponad stawki – wartość trwa dłużej.
- Zastrzeżenie – rzetelne i zabezpieczające.
Najlepszy zwrot z pracy
Narzędzia i przeliczniki
Forma o najlepszym stosunku nakładu do efektu w całej branży. Przygotowana raz, pracuje latami: przyciąga zapytania, zbiera odnośniki i odsiewa osoby o niedopasowanych oczekiwaniach.
Dobór mocy instalacji
Na podstawie zużycia, powierzchni dachu i jego ustawienia. Najczęściej wyszukiwane narzędzie w branży i przy większości firm nieistniejące.
Przelicznik opłacalności
Po jakim czasie inwestycja się zwraca przy danych założeniach. Z widocznym opisem, co przyjęto — bo to buduje wiarygodność wyniku.
Szacowanie zużycia
Dla domu, dla firmy, dla gospodarstwa. Punkt wyjścia do wszystkich pozostałych obliczeń i częsty powód pierwszej wizyty w serwisie.
Dobór magazynu energii
Jaka pojemność przy danym zużyciu i danym profilu poboru. Temat rosnący, a materiałów jest niewiele.
Powierzchnia i rozmieszczenie
Ile paneli zmieści się na dachu o danych wymiarach i ustawieniu. Pytanie zadawane bardzo często i łatwe do obsłużenia.
Lista kontrolna do oferty
Co powinna zawierać oferta, o co zapytać wykonawcę, na co zwrócić uwagę w umowie. Dokument pobierany i przesyłany dalej.
Warunek: dostępność bez warunków
Narzędzie wymagające podania numeru telefonu przed pokazaniem wyniku nie będzie polecane i nie zbierze odnośników. Kontakt warto zaproponować po, jako możliwość.
Warunek: przejrzystość założeń
Widoczne, co przyjęto do obliczeń i skąd pochodzą przyjęte wartości. Bez tego wynik jest dla klienta niewiarygodny, a dla firmy ryzykowny.
Narzędzia są w tej branży najskuteczniejszym rodzajem materiału z kilku powodów naraz. Odpowiadają na zapytania z pierwszych etapów decyzji, przy których konkurencja jest najmniejsza. Są używane wielokrotnie przez tę samą osobę. Są przekazywane dalej — przez klientów, przez fora i przez serwisy branżowe, co daje odnośniki, o które przy zwykłych tekstach trzeba zabiegać.
Zalecamy przygotować je jako osobne podstrony, nie jako element strony głównej. Każde narzędzie odpowiada na inne zapytanie i zasługuje na własny adres, własny tytuł i własny opis. Kalkulator umieszczony w bocznym bloku na stronie głównej nie pojawi się w wynikach przy żadnym z tych zapytań.
Przejrzystość założeń jest tu kwestią zarówno wiarygodności, jak i bezpieczeństwa. Wynik podany bez wyjaśnienia, co przyjęto, budzi nieufność klienta, a przy późniejszym sporze bywa traktowany jako obietnica. Widoczny opis przyjętych wartości i zastrzeżenie, że są to szacunki, rozwiązuje oba problemy.
Warto obudować narzędzie treścią. Krótkie wyjaśnienie, jak czytać wynik, co go przesuwa i co zrobić dalej. Sama aplikacja bez tekstu rzadko wchodzi wysoko, bo wyszukiwarka nie ma czego odczytać.
Narzędzie wymaga utrzymania. Przyjęte wartości starzeją się razem z rynkiem, a wynik oparty na nieaktualnych założeniach szkodzi zamiast pomagać. Przegląd raz w roku, a przy gwałtownych zmianach częściej, warto wpisać w rytm pracy od razu.
Przygotujemy narzędzia i materiały dla pierwszych etapów decyzji
Budujemy przeliczniki doboru mocy, szacowania zużycia i opłacalności jako osobne podstrony z własnymi adresami, obudowane treścią wyjaśniającą, jak czytać wynik. Przy materiałach o zmieniających się zasadach ustawiamy stałe adresy i tryb aktualizacji, żeby zbierały widoczność przez lata zamiast zaczynać od zera przy każdej zmianie.
Warsztat
Treści odpowiadające na pytanie „czy to się opłaca”
Największa grupa zapytań w branży i ta, przy której konkurencja handlowa jest najmniejsza. Wygrywa tu materiał, który liczy uczciwie — łącznie z przypadkami, w których odpowiedź brzmi „raczej nie”.
Jeden materiał główny na to pytanie. Obszerny, odpowiadający na zapytanie szerokie, z odesłaniami do materiałów szczegółowych. Nie trzy osobne teksty konkurujące ze sobą.
Rozdzielenie według sytuacji. Dom z określonym ogrzewaniem, dom z pompą ciepła, firma o określonym profilu poboru, gospodarstwo. Każda z tych sytuacji to osobne zapytanie i osobna odpowiedź.
Pokazanie sposobu liczenia, nie samego wyniku. Co się bierze pod uwagę, jak się to zestawia, co najbardziej wpływa na rezultat. Czytelnik może wtedy podstawić własne dane — i właśnie po to przyszedł.
Uczciwe przypadki niekorzystne. Kiedy inwestycja zwraca się wolno albo nie ma sensu: przy niskim zużyciu, przy niekorzystnym dachu, przy planowanej przeprowadzce. Materiał, który to podaje, wyróżnia się natychmiast.
Wyjaśnienie mechanizmów, nie stawek. Jak działa rozliczenie i od czego zależy wynik, zamiast tabeli liczb, która zdezaktualizuje się przy najbliższej zmianie.
Odesłanie do narzędzia. Materiał wyjaśnia, a przelicznik pozwala policzyć. Razem tworzą całość, do której czytelnik wraca.
Odesłanie do usługi i do realizacji. Żeby materiał nie kończył się niczym. To jest najczęstszy błąd przy tekstach doradczych w tej branży.
Podpis i data przeglądu. Kto przygotował materiał i kiedy był ostatnio sprawdzany. Przy treściach o pieniądzach i o zmieniających się zasadach ma to znaczenie dla wiarygodności.
- Jeden materiał główny – nie trzy konkurujące.
- Podział według sytuacji – osobne zapytania.
- Sposób liczenia – czytelnik podstawi swoje dane.
- Przypadki niekorzystne – wyróżniają natychmiast.
- Mechanizmy ponad stawki – dłuższa trwałość.
- Odesłanie do narzędzia – wyjaśnienie plus obliczenie.
- Odesłanie do usługi – żeby nie kończyło się niczym.
- Podpis i data – przy treściach o pieniądzach.
Warsztat
Gdy własne podstrony konkurują ze sobą
Częsty i trudny do zauważenia problem w tej branży. Poniżej, jak go rozpoznać i co zalecamy zrobić.
Sprawdzić, które adresy pojawiają się przy tym samym zapytaniu
W narzędziu dla webmasterów widać, która podstrona trafia do wyników przy danej frazie. Zmieniające się adresy przy tym samym zapytaniu są wyraźnym sygnałem.
Wyszukać w serwisie powielone tematy
Materiał o kosztach, wpis o cenach, sekcja w opisie usługi. Trzy miejsca odpowiadające na to samo pytanie.
Sprawdzić podstrony obszaru
Miasto i powiat o tej samej nazwie, sąsiadujące gminy z niemal identyczną treścią. Najczęstsze źródło problemu w tej branży.
Rozstrzygnąć, który adres ma być główny
Zwykle ten, który już przyprowadza więcej wejść albo jest lepiej powiązany z resztą serwisu.
Połączyć treść w jednym miejscu
Przenieść to, co wartościowe, do adresu głównego, zamiast zostawiać kilka niepełnych materiałów.
Przekierować pozostałe
Trwałym przekierowaniem na adres główny. Nie usuwać bez śladu — odnośniki i widoczność przepadają wtedy bezpowrotnie.
Poprawić linkowanie wewnętrzne
Odnośniki z całego serwisu powinny prowadzić do adresu głównego, a nie do wersji, które właśnie zostały scalone.
Sprawdzić po kilku tygodniach
Czy przy danym zapytaniu pojawia się jeden, stabilny adres i czy jego pozycja się poprawiła.
Konkurowanie własnych podstron jest w tej branży częstsze, niż się wydaje. Firmy piszą przy okazji każdej zmiany zasad, dodają wpisy o kosztach, tworzą podstrony obszaru dla sąsiadujących gmin — i po dwóch latach mają kilkanaście adresów odpowiadających na te same pytania. Wyszukiwarka nie wie, który pokazać, więc żaden nie osiąga pozycji, na którą zasługiwałby samodzielnie.
Objaw jest charakterystyczny: pozycja przy danym zapytaniu skacze. Raz pojawia się jeden adres, raz inny, a żaden nie utrzymuje się wysoko. Widać to w narzędziu dla webmasterów w kolumnie pokazującej, która strona trafiła do wyników.
Scalanie działa lepiej niż usuwanie. Przeniesienie wartościowej treści do jednego adresu i przekierowanie pozostałych zachowuje wszystko, co te podstrony zdążyły zbudować. Skasowanie ich bez przekierowania oznacza utratę zarówno widoczności, jak i odnośników z zewnątrz.
Zapobieganie jest prostsze niż naprawianie. Mapa zapytań, w której jedna grupa zapytań ma przypisany jeden adres, rozwiązuje ten problem na wejściu. Wystarczy przed napisaniem nowego materiału sprawdzić, czy nie ma już podstrony odpowiadającej na to samo pytanie.
Przy podstronach obszaru zalecamy szczególną ostrożność. Sąsiadujące gminy o podobnej charakterystyce łatwo opisać niemal identycznie, a wtedy podstrony konkurują ze sobą i nie wygrywa żadna. Lepiej mieć jeden materiał obejmujący obszar, z wymienieniem miejscowości w treści.
Warstwa techniczna
Dane uporządkowane
Element techniczny o widocznym skutku: wpływa na to, jak wygląda wynik wyszukiwania. Przy firmach usługowych to jedna z niewielu rzeczy technicznych, których efekt widać gołym okiem.
Dane firmy. Nazwa, adres, telefon, godziny, obszar działania, rodzaj działalności. Spójne z tym, co widnieje w wizytówce i w wykazach.
Dane usług. Opis zakresu, obszar świadczenia, sposób kontaktu. Przy firmach dojeżdżających do klienta warto opisać obszar zamiast adresu punktu.
Pytania i odpowiedzi. Sekcja pytań przy materiałach doradczych i przy usługach, oznaczona odpowiednio. Bywa wyświetlana bezpośrednio w wynikach.
Okruszki nawigacyjne. Pokazują umiejscowienie materiału w strukturze i bywają widoczne w wyniku zamiast pełnego adresu.
Artykuły i autorzy. Przy materiałach doradczych — oznaczenie autora i daty przeglądu. Wzmacnia wiarygodność treści o pieniądzach i o przepisach.
Opinie, jeżeli są zbierane we własnym serwisie. Z zachowaniem zgodności między tym, co oznaczone, a tym, co widoczne na stronie.
Zgodność ze stanem faktycznym. Dane oznaczone muszą odpowiadać temu, co widzi człowiek. Rozbieżności bywają podstawą do zignorowania oznaczeń.
Generowanie zamiast uzupełniania ręcznego. Przy serwisie, który się rozrasta, dane powinny powstawać z tego samego źródła co treść.
- Dane firmy – spójne z wizytówką i wykazami.
- Dane usług – obszar zamiast adresu punktu.
- Pytania i odpowiedzi – bywają w wynikach.
- Okruszki – widoczne zamiast adresu.
- Autor i data – przy treściach o pieniądzach.
- Zgodność ze stanem – inaczej oznaczenia są ignorowane.
- Generować, nie uzupełniać – przy rosnącym serwisie.
Warstwa techniczna
Indeksacja, wydajność i rzeczy, które warto sprawdzić
Przy serwisach firm instalacyjnych problemy techniczne bywają nieliczne, ale potrafią unieważnić całą pracę nad treścią. Poniżej, co zalecamy sprawdzić w pierwszej kolejności.
Czy treść jest w kodzie źródłowym
Serwisy budowane na nowoczesnych kreatorach bywają zwracają robotowi pustą stronę. Sprawdzenie zajmuje minutę i warto je wykonać przed czymkolwiek innym.
Ile podstron jest odnalezionych
Porównanie liczby adresów w mapie witryny z liczbą faktycznie odnalezionych. Różnica wskazuje wprost, gdzie leży problem.
Mapa witryny
Aktualna, obejmująca wszystkie materiały, bez adresów przekierowanych i błędnych. Przy serwisach rozbudowywanych latami wymaga przeglądu.
Plik reguł dla robotów
Sprawdzenie, czy nie blokuje czegoś przypadkiem — zdarza się to przy wdrożeniach i przy przenosinach ze środowiska testowego.
Szybkość na telefonie
Mierzona na rzeczywistym urządzeniu i przy zwykłym łączu, na podstronie usługi, a nie wyłącznie na stronie głównej.
Zdjęcia przygotowane do publikacji
Przy galeriach realizacji to zwykle główna przyczyna wolnego wczytywania. Właściwa wielkość, nowoczesny format, wczytywanie w miarę przewijania.
Połączenie szyfrowane i jedna wersja adresu
Bez wyjątków, z przekierowaniem pozostałych wariantów na jeden wybrany. Podstawowa rzecz, wciąż spotykana jako usterka.
Obsługa błędów
Strona błędu prowadząca do usług i do wyszukiwarki zamiast pustego komunikatu. Przy serwisach przebudowywanych klienci trafiają na nią regularnie.
Zalecamy zacząć od sprawdzenia, czy treść w ogóle jest widoczna dla robotów. Wystarczy obejrzeć kod źródłowy podstrony usługi i poszukać w nim fragmentu tekstu, który widać na ekranie. Jeżeli go tam nie ma, serwis może wyglądać poprawnie i jednocześnie nie istnieć w wynikach przy niczym poza nazwą firmy.
Druga rzecz to porównanie liczby adresów. Ile podstron zgłoszono w mapie witryny i ile z nich zostało faktycznie odnalezionych. Różnica wskazuje, czy problem leży w dostępności, w jakości materiałów czy w powielonych adresach — i to jest zwykle najszybsza droga do znalezienia przyczyny.
Trzecia to zdjęcia. Galerie realizacji złożone z fotografii prosto z telefonu potrafią ważyć kilkadziesiąt razy więcej, niż potrzeba, i sprawiają, że podstrona wczytuje się kilkanaście sekund. Przygotowanie ich do publikacji jest pracą jednorazową albo — lepiej — ustawieniem, które robi to automatycznie przy wgrywaniu.
Warto sprawdzić serwis na telefonie, przy zwykłym łączu. To są warunki, w jakich znajduje się znaczna część klientów: na działce, w niewykończonym domu, w drodze. Pomiar wykonany na szybkim łączu w biurze pokazuje obraz nieprawdziwy.
Przy przebudowie serwisu obowiązują zasady migracji. Materiały doradcze i narzędzia bywają linkowane przez fora i przez samych klientów, a utrata tych adresów oznacza stratę dorobku, którego nie da się odtworzyć inaczej niż przez zdobycie odesłań ponownie. Pełna mapa przekierowań jest przy każdej zmianie struktury rzeczą pierwszą.
Sprawdzimy warstwę techniczną Państwa serwisu
Weryfikujemy, czy treść jest widoczna dla robotów, ile podstron zostało faktycznie odnalezionych i dlaczego pozostałe nie, czy mapa witryny i plik reguł są w porządku oraz jak serwis zachowuje się na telefonie przy zwykłym łączu. Wynikiem jest lista usterek uszeregowana według wpływu, z zaznaczeniem, które da się poprawić bez udziału programisty.
Instrukcja
Realizacje jako materiał, nie galeria
Najskuteczniejszy rodzaj treści w tej branży i największy niewykorzystany zasób. Firmy mają setki zdjęć w telefonach, a w serwisie jedną galerię bez opisów — która nie pojawia się przy żadnym zapytaniu.
Osobny adres dla każdej ważniejszej realizacji. Z własnym tytułem, opisem i zdjęciami. Zdjęcie w zbiorczej galerii nie wchodzi do wyników; podstrona z treścią — tak.
Tytuł zawierający konkret. Rodzaj instalacji, wielkość, rodzaj obiektu i miejscowość. Taki tytuł odpowiada zapytaniom, które ludzie faktycznie wpisują.
Sytuacja wyjściowa. Czego klient oczekiwał, jakie miał zużycie, jaki dach, jakie ograniczenia. Odbiorca rozpoznaje w tym opisie własną sytuację i to jest cała wartość materiału.
Przebieg i trudności. Co okazało się na miejscu, jak rozwiązano problem, ile trwały formalności. Ta część przekonuje najbardziej, bo pokazuje, jak firma radzi sobie z niespodziankami.
Zakres i parametry. Moc, liczba modułów, rodzaj konstrukcji, obecność magazynu. Dane, które pozwalają odbiorcy porównać z własnym przypadkiem.
Zdjęcia przed, w trakcie i po. Te środkowe bywają najcenniejsze: pokazują sposób pracy, prowadzenie tras i to, co potem zostaje zakryte.
Powiązania z resztą serwisu. Odesłanie do usługi, do podstrony obszaru i do materiału doradczego dotyczącego tego rodzaju instalacji.
Zgoda inwestora. Na publikację zdjęć i na podanie lokalizacji. Przy obiektach prywatnych warto uzgodnić to przy podpisywaniu umowy, a nie po fakcie.
- Osobny adres – galeria nie wchodzi do wyników.
- Tytuł z konkretem – rodzaj, wielkość, miejscowość.
- Sytuacja wyjściowa – odbiorca rozpoznaje swoją.
- Przebieg i trudności – ta część przekonuje.
- Parametry – żeby dało się porównać.
- Zdjęcia w trakcie – pokazują sposób pracy.
- Powiązania – usługa, obszar, poradnik.
- Zgoda inwestora – uzgodniona przy umowie.
Nisza
Serwis i opieka nad istniejącymi instalacjami
Obszar, w którym leży obecnie znaczna część zapytań, a materiałów prawie nie ma. Poniżej, co zalecamy przygotować.
Przeglądy i konserwacja
Co obejmuje przegląd, jak często warto go wykonywać, ile kosztuje, co się sprawdza. Zapytania powtarzalne, wpisywane przez cały rok.
Usterki i objawy
Spadek produkcji, komunikaty błędów, brak łączności, wyłączenia. Klient wpisuje objaw, nie nazwę usterki — i to od strony objawu warto pisać.
Instalacje po firmach, które nie działają
Ogromna grupa zapytań o to, kto przejmie opiekę. Osobna podstrona wyjaśniająca, na jakich zasadach firma to robi, bywa jednym z najskuteczniejszych materiałów w serwisie.
Rozbudowa istniejącej instalacji
Dołożenie modułów, dodanie magazynu, zmiana falownika. Zapytania rosnące, przy niewielkiej konkurencji.
Czyszczenie i naprawy
Kiedy ma sens, jak często, ile kosztuje. Temat wyszukiwany często i rzadko opisany rzetelnie.
Monitorowanie pracy
Jak czytać dane z falownika, kiedy spadek produkcji jest normalny, a kiedy oznacza problem. Materiał przyciągający również cudzych klientów.
Gwarancje i reklamacje
Co obejmuje gwarancja urządzeń, co gwarancja wykonania, jak zgłosić usterkę, co po zakończeniu okresu gwarancyjnego.
Przejęcie dokumentacji
Co zrobić, gdy brakuje dokumentów po wykonawcy. Praktyczna informacja, której klienci szukają i nie znajdują.
Serwis jest obecnie jedną z najbardziej zaniedbanych grup zapytań w całej branży. Instalacji przybyło przez lata bardzo dużo, część wykonawców już nie działa, a właściciele szukają kogoś, kto zajmie się przeglądem, usterką albo rozbudową. Zapytania te są liczne, konkretne i prawie nikt ich nie obsługuje materiałem — bo firmy skupiają się na sprzedaży nowych instalacji.
Największą pojedynczą rezerwą jest podstrona o przejmowaniu opieki nad instalacjami wykonanymi przez kogoś innego. Klient w takiej sytuacji jest zdezorientowany i szuka konkretnej odpowiedzi: czy ktoś się tym zajmie, na jakich zasadach, co z gwarancją, co przy braku dokumentacji. Firma, która to opisze, wchodzi w zapytania, przy których nie stoi nikt.
Materiały o usterkach warto pisać od strony objawu. Klient nie wpisuje nazwy awarii — wpisuje, że produkcja spadła, że falownik pokazuje komunikat, że aplikacja nie łączy się z instalacją. Materiał ujęty tak, jak on to opisuje, trafia do niego, a przy okazji odpowiada na zapytania o dużej liczbie.
Serwis jest też naturalnym wejściem do relacji. Klient, któremu firma pomogła przy usterce, wraca przy rozbudowie, przy magazynie energii i przy kolejnym obiekcie. Przy branży, w której nowa sprzedaż bywa trudniejsza niż kiedyś, jest to obszar wart osobnej uwagi.
Warto opisać zasady wprost. Czy firma przyjmuje zgłoszenia dotyczące cudzych instalacji, w jakim promieniu, ile kosztuje dojazd i diagnostyka, co jeśli usterka wymaga części niedostępnych. Konkret odsiewa zgłoszenia niemożliwe do obsłużenia i przyciąga te właściwe.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie materiałów serwisowych i podstron dla zapytań o usterki, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Ceny i wyceny
Zapytania o koszt są w tej branży jednymi z najczęstszych, a firmy konsekwentnie odmawiają podania czegokolwiek. Traci na tym klient, który nie może się zorientować, i sama firma, wypadająca z porównania na etapie, na którym nikt do niej nie dzwoni.
Widełki zamiast jednej kwoty. Przedział dla typowych wielkości instalacji, z wyjaśnieniem, co przesuwa koszt: rodzaj dachu, konstrukcja, odległość, dobór urządzeń, zakres prac elektrycznych.
Cena w przeliczeniu na jednostkę. Pozwala klientowi oszacować samodzielnie i jest informacją, nie ofertą wiążącą.
Przykłady wykonanych wycen. Ten obiekt, ten zakres, taki przedział. Konkret zrozumiały lepiej niż jakakolwiek tabela.
Co obejmuje cena. Projekt, montaż, konstrukcja, zgłoszenia, uruchomienie, dokumentacja. Oraz co jest poza nią — to właśnie tam powstają nieporozumienia.
Zasady wyceny. Czy oględziny są odpłatne, ile trwa przygotowanie oferty, jak długo jest ważna, co przy zmianie zakresu w trakcie.
Bez ceny nierealnej. Podanie stawki najniższej z możliwych, żeby przyciągnąć zapytania, kończy się rozmowami bez efektu i uwagami o wprowadzaniu w błąd.
Ostrożność z obietnicami oszczędności. Wyliczenia przedstawiane jako pewny wynik bywają traktowane jak zapewnienie. Bezpieczniej opisać sposób liczenia i zastrzec, że są to szacunki.
Aktualność. Widełki oparte na nieaktualnych realiach szkodzą zamiast pomagać. Przegląd raz na jakiś czas warto wpisać w rytm pracy.
- Widełki z wyjaśnieniem – co przesuwa koszt.
- Cena za jednostkę – klient oszacuje sam.
- Przykłady wycen – konkret ponad tabelę.
- Co obejmuje i co nie – tam powstają spory.
- Zasady wyceny – oględziny, termin, ważność.
- Bez ceny nierealnej – rozmowy bez efektu.
- Szacunki, nie obietnice – opisać sposób liczenia.
- Przegląd widełek – w rytmie pracy.
Reputacja
Opinie i wyniki, których Państwo nie kontrolują
W branży dotkniętej nieufnością opinie ważą wyjątkowo dużo. Poniżej, jak je zbierać i co robić z tym, co już jest.
Prosić po uruchomieniu instalacji
Gdy klient widzi, że wszystko działa. Prośba wysłana pół roku później trafia na osobę, która pamięta głównie formalności.
Prosić systematycznie, po kilka miesięcznie
Obraz budowany stopniowo wygląda wiarygodnie. Trzydzieści opinii w jednym tygodniu wygląda podejrzanie i bywa usuwane.
Prosić o opis, nie o ocenę
Jaki zakres prac, jak przebiegało, ile trwało. Opinia opisowa przekonuje kolejnych klientów wielokrotnie mocniej.
Odpowiadać na wszystkie
Krótko przy pozytywnych, rzeczowo przy krytycznych. Odpowiedzi czytają kolejni klienci, nie autorzy.
Nie wdawać się w spór
Publiczna wymiana zdań z niezadowolonym klientem wygląda źle niezależnie od tego, kto ma rację.
Rozdzielić krytykę od nieprawdy
Relacja z przebiegu prac jest oceną. Twierdzenie o zdarzeniu, które nie miało miejsca, uruchamia inną drogę.
Sprawdzić wzorzec
Wpisy pojawiające się seriami, z kont bez historii, o zbliżonej treści. W tej branży zdarza się to regularnie.
Nigdy nie zamawiać
Rozpoznawalne po przyroście i po treści, a przy branży już obciążonej nieufnością szczególnie kosztowne przy wykryciu.
Opinie są w tej branży częścią widoczności, nie osobnym tematem. Ocena firmy pojawia się w wynikach razem z jej nazwą, a przy zapytaniach o wykonawcę w okolicy — obok wykazu firm na mapie. Wpływa więc na decyzję klienta, zanim ten w ogóle wejdzie na Państwa stronę.
Największą różnicę robi moment prośby. Klient odbierający uruchomioną instalację, który właśnie zobaczył pierwsze wyniki produkcji, wystawia opinię chętnie. Ten sam klient zapytany po pół roku pamięta głównie czekanie na formalności.
Odpowiadanie na opinie krytyczne jest pracą dla kolejnych klientów. Autor zwykle nie zmieni zdania, ale osoby czytające oceniają firmę po tym, jak zareagowała. Odpowiedź rzeczowa, bez podważania relacji i z propozycją rozwiązania sprawy, bywa lepszą rekomendacją niż dziesięć opinii pozytywnych.
Przy wpisach pojawiających się seriami warto się przyjrzeć. Kilka opinii w krótkim czasie, z kont bez historii, o zbliżonej treści — to zjawisko innego rodzaju niż niezadowolenie klientów. Wzorzec jest rozpoznawalny, a przy jego stwierdzeniu dostępne są środki niedostępne przy zwykłej krytyce.
Te sprawy prowadzimy na co dzień. Rozstrzygnięcie, czy dana wypowiedź mieści się w granicach krytyki, czy zawiera twierdzenia nieprawdziwe, zajmuje zwykle jedną rozmowę — a przy treściach naruszających prawa korzystamy ze wsparcia prawników współpracujących z Fundacją.
Zajmiemy się opiniami i tym, co widać przy nazwie firmy
Układamy sposób zbierania opinii, przygotowujemy schematy odpowiedzi i prowadzimy przegląd wyników przy nazwie firmy. Przy wpisach zawierających twierdzenia nieprawdziwe, przy podszywaniu się oraz przy opiniach pojawiających się seriami rozstrzygamy, czy przysługują środki, i prowadzimy sprawę dalej — również na drodze prawnej.
Drugi rynek
Klienci firmowi, rolnicy i wspólnoty
Zupełnie inny odbiorca, inne zapytania i inna wartość zlecenia. Zapytań jest mniej, ale pojedyncze bywa warte tyle, co kilkanaście domowych — a konkurencja przy nich jest znacznie mniejsza.
Inne słownictwo. Odbiorca zawodowy posługuje się nazwami technicznymi, wielkościami mocy i pojęciami związanymi z rozliczeniem działalności. Materiały pisane dla klienta indywidualnego go nie zatrzymają.
Osobne podstrony dla rodzajów obiektów. Hala, gospodarstwo, obiekt handlowy, wspólnota, obiekt przemysłowy. Każdy z nich to osobne zapytanie i osobny zestaw wątpliwości.
Kwestie, które go interesują. Czas zwrotu przy danym profilu poboru, rozliczenie w działalności, wpływ na moc przyłączeniową, praca instalacji przy dużym zużyciu własnym.
Referencje i skala. Wykonane obiekty tego rodzaju, wielkości instalacji, terminy realizacji. Przy zleceniach większej wartości sprawdzane w pierwszej kolejności.
Potencjał wykonawczy. Ile ekip, jaki sprzęt, jakie moce przerobowe, w jakim terminie firma jest w stanie wejść. Pytanie zadawane na początku rozmowy.
Dokumenty formalne. Uprawnienia, ubezpieczenie, certyfikaty, zaświadczenia. Zestawienie przygotowane raz skraca każde postępowanie.
Osoba do kontaktu. Z imieniem, nazwiskiem i numerem bezpośrednim. Odbiorca zawodowy nie będzie wypełniał ogólnego formularza.
Materiały do pobrania. Karty techniczne, przykładowe zestawienia, wzory zapytań ofertowych. Wyszukiwane bezpośrednio i rzadko udostępniane.
- Inne słownictwo – materiały dla domów go nie zatrzymają.
- Podstrony rodzajów obiektów – osobne zapytania.
- Zwrot przy profilu poboru – to go interesuje.
- Referencje i skala – sprawdzane pierwsze.
- Moce przerobowe – pytanie na początku rozmowy.
- Dokumenty formalne – skracają postępowanie.
- Osoba do kontaktu – nie ogólny formularz.
- Materiały do pobrania – wyszukiwane bezpośrednio.
Warsztat
Skąd biorą się odnośniki w tej branży
Obszar, w którym firmy instalacyjne mają kilka naturalnych źródeł i rzadko z nich korzystają. Poniżej te, które zalecamy wykorzystać w pierwszej kolejności.
Narzędzia i przeliczniki
Przekazywane dalej przez klientów, przez fora i przez serwisy branżowe. Najskuteczniejsze źródło odesłań w całej branży i jedyne, które działa samo.
Materiały wyjaśniające zasady
Rzetelny opis mechanizmu bywa przytaczany w dyskusjach jako odpowiedź na powtarzające się pytanie.
Wykazy producentów i dostawców
Listy autoryzowanych wykonawców, punktów serwisowych i firm przeszkolonych w danym systemie. Warto sprawdzić, czy Państwa firma tam figuruje i czy dane są aktualne.
Wykazy lokalne i branżowe
Serwisy miejskie, katalogi wykonawców, zestawienia firm z okolicy. Godzina pracy, zwykle pomijana.
Współpraca z innymi wykonawcami
Dekarze, elektrycy, firmy budowlane, instalatorzy ogrzewania. Drogi klientów się przecinają, a odsyłanie działa w obie strony.
Media lokalne i branżowe
Komentarz przy zmianach zasad, informacja o większej realizacji, dane z własnej praktyki. Redakcje szukają wykonawców gotowych się wypowiedzieć.
Własne zestawienia i dane
Statystyki z wykonanych instalacji, obserwacje o produkcji w danym regionie, porównania rozwiązań. Rzeczy, których nie ma gdzie indziej.
Materiały do wykorzystania
Zdjęcia realizacji i schematy udostępnione na jasnych warunkach z prośbą o wskazanie źródła. Każde użycie bywa wzmianką o firmie.
W tej branży najlepiej działają narzędzia i materiały wyjaśniające. Przelicznik doboru mocy albo rzetelny opis tego, jak działa rozliczenie, bywa wklejany w odpowiedzi na forach i w grupach przez ludzi, którzy nie mają z Państwem nic wspólnego. Jest to najtańszy sposób zdobywania odesłań, bo cała praca ogranicza się do przygotowania rzeczy, która komuś się przyda.
Wykazy producentów to drugie najbardziej zaniedbane źródło. Większość marek prowadzi listy przeszkolonych wykonawców i punktów serwisowych. Sprawdzenie, czy Państwa firma tam figuruje i czy dane są aktualne, zajmuje godzinę — a bywa całkowicie pominięte.
Własne dane bywają cenniejsze niż się wydaje. Zestawienie z wykonanych instalacji, obserwacje o rzeczywistej produkcji w danym regionie, porównanie rozwiązań na podstawie własnej praktyki. Media i portale branżowe sięgają po takie materiały chętnie, bo nie ma ich nigdzie indziej.
Współpraca z wykonawcami z sąsiednich branż działa w obie strony. Dekarz remontujący dach, elektryk przy modernizacji instalacji, firma stawiająca dom. Klienci tych firm są Państwa klientami i odwrotnie — a odesłania między serwisami powstają przy okazji.
Warunkiem przy wszystkich tych źródłach jest trwałość adresów. Odnośnik prowadzący w pustkę po przebudowie serwisu jest stratą, której nie da się odzyskać inaczej niż przez zdobycie go ponownie. Przy każdej zmianie struktury zalecamy pełną mapę przekierowań.
Jeśli chcą Państwo zamówić zbudowanie narzędzi i materiałów, które zbierają odnośniki bez zabiegania o nie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Planowanie
Rytm roczny zapytań
W tej branży zapytania rosną i opadają w powtarzalnych okresach, a materiał potrzebuje tygodni na zdobycie widoczności. Przygotowany w szczycie spóźnia się o cały sezon.
Sprawdzić własną sezonowość. W narzędziu dla webmasterów, w danych o zapytaniach i po prostu w rejestrze zleceń z poprzednich lat. Każda specjalność ma własny rytm i warto znać ten swój.
Materiały przygotowywać z wyprzedzeniem. Od sześciu do dziesięciu tygodni przed okresem, w którym zapytania rosną. Wtedy zdążą zdobyć pozycję.
Okres poza szczytem na prace odkładane. Opisy realizacji, narzędzia, uporządkowanie serwisu, przegląd tego, co widać przy nazwie firmy. Rzeczy odkładane przez cały rok, bo nie ma na nie czasu.
Zapytania nagłe po zjawiskach pogodowych. Uszkodzenia, awarie, sprawdzenie stanu instalacji. Pojawiają się gwałtownie, a materiał przygotowany wcześniej pracuje dokładnie wtedy.
Okresy związane ze zmianami zasad. Przy każdej zapowiadanej zmianie warunków rośnie liczba zapytań. Materiał prowadzony pod stałym adresem jest wtedy gotowy.
Nie wyłączać działań poza sezonem. Widoczność buduje się miesiącami, więc przerwa oznacza wejście w kolejny szczyt z gorszej pozycji.
Wykorzystać spokojniejszy okres na zbieranie treści. Rozmowy z ekipami, zdjęcia z realizacji, spis pytań od klientów. Materiał zbiera się wtedy, gdy jest czas, a publikuje, gdy jest potrzebny.
Rozpiska na jedną stronę. Temat, miesiąc wzrostu zapytań, miesiąc przygotowania materiału, osoba odpowiedzialna. Dokument, z którego korzysta się latami.
- Własny rytm – nie ogólny.
- Sześć do dziesięciu tygodni – wyprzedzenia.
- Poza szczytem – prace odkładane cały rok.
- Zapytania po zjawiskach pogodowych – nagłe i liczne.
- Zmiany zasad – materiał gotowy wcześniej.
- Bez przerw – widoczność buduje się miesiącami.
- Zbierać, gdy jest czas – publikować, gdy trzeba.
Sprawdzalność
Co mierzyć
Przy zleceniach o wysokiej wartości i niewielkiej liczbie liczba odwiedzin jest miarą najmniej użyteczną. Poniżej wielkości, które zalecamy obserwować.
Liczba i jakość zapytań
Ile przyszło, ile dotyczyło prac wykonywanych przez firmę, w obsługiwanym obszarze i przy realnym budżecie. Ocena wymaga udziału osoby przyjmującej zgłoszenia.
Widoczność w podziale na grupy
Osobno dla zapytań o opłacalność, o koszty, o dobór, o formalności, o wykonawcę, o serwis i o nazwę firmy. Suma nie mówi, która grupa pracuje.
Które materiały przyprowadzają zapytania
Nie które mają najwięcej wejść, tylko po których ludzie dzwonią. Bywa to zupełnie inna lista.
Zapytania z narzędzi
Ile osób skorzystało z przelicznika i ilu z nich przeszło dalej. Miara skuteczności najważniejszego rodzaju materiału w branży.
Dane z wizytówki
Wyświetlenia, kliknięcia w numer, wyznaczenia trasy. Przy firmach z punktem stacjonarnym istotne źródło kontaktów.
Udział własnych zasobów przy nazwie firmy
Ile z pierwszej dziesiątki wyników Państwo kontrolują. Miara stanu tego, co klient widzi przed decyzją.
Liczba odnalezionych podstron
Porównanie z liczbą zgłoszonych. Różnica wskazuje, gdzie leży problem techniczny albo jakościowy.
Zapytania zamienione w zlecenia
Miara opóźniona o cały cykl decyzyjny, więc wymagająca cierpliwości — ale jedyna, która mówi o wyniku.
Najbardziej wymowną miarą przy tej branży jest jakość zapytań, nie ich liczba. Dziesięć zgłoszeń od osób z Państwa obszaru, o realnym budżecie i o zakresie, który Państwo wykonują, jest warte więcej niż sto przypadkowych — bo każde przypadkowe kosztuje czas na rozmowę, dojazd i wycenę.
Warto sprawdzać, po których materiałach ludzie dzwonią. Nie zawsze są to te, które mają najwięcej wejść. Bywa, że poradnik o opłacalności przyprowadza tysiące odwiedzin i żadnego telefonu, a krótka podstrona o serwisie — kilkanaście zapytań miesięcznie. To jest informacja, która zmienia plan pracy.
Udział własnych zasobów przy nazwie firmy zalecamy mierzyć osobno. Ile z pierwszej dziesiątki wyników to adresy, którymi Państwo dysponują. Ta jedna liczba, sprawdzana raz na kwartał, mówi o stanie reputacji w wynikach więcej niż jakiekolwiek zestawienie.
Porównanie liczby podstron zgłoszonych i odnalezionych to najszybsza diagnostyka. Jeżeli z dwustu adresów odnaleziono czterdzieści, problem leży w technice albo w jakości materiałów — i warto zająć się tym, zanim powstanie kolejnych dwadzieścia podstron.
Zalecamy zapisać stan wyjściowy. Widoczność w podziale na grupy, liczba zapytań, udział własnych zasobów przy nazwie firmy, liczba odnalezionych podstron. Godzina pracy, której nie da się wykonać później — a bez niej po roku nie sposób pokazać, co się zmieniło.
Ustawimy pomiar i pokażemy stan wyjściowy
Sprawdzamy widoczność w podziale na grupy zapytań, udział własnych zasobów w wynikach przy nazwie firmy, liczbę odnalezionych podstron oraz to, po których materiałach klienci faktycznie dzwonią. Zapisujemy to jako stan wyjściowy, żeby po kwartale dało się rzetelnie pokazać, co się zmieniło.
Nowy kanał
Odpowiedzi budowane przez systemy oparte na modelach
Pytania o opłacalność, o dobór i o zasady należą do częstych zastosowań narzędzi opartych na modelach językowych. Odpowiedź powstaje z materiałów dostępnych publicznie, więc firma z rzetelnymi treściami ma tu naturalną przewagę.
Pytania są dokładnie takie, jak w wyszukiwarce. Czy się opłaca, jaką moc dobrać, co z magazynem, jakie formalności. Te same materiały obsługują oba kanały.
Materiały wyjaśniające mechanizmy mają przewagę. Tekst tłumaczący, jak działa dana zasada, jest wygodniejszy do wykorzystania niż tabela stawek — i dłużej pozostaje aktualny.
Podpis i data przeglądu mają znaczenie. Treść z autorem i z widoczną datą aktualizacji jest chętniej wykorzystywana niż materiał anonimowy.
Dane firmy muszą się zgadzać. Nazwa, adres, obszar działania, telefon — w serwisie, w wizytówce i w wykazach. Rozbieżności prowadzą do odpowiedzi nieprawdziwych.
Treść musi być możliwa do odczytania. Informacja dostępna wyłącznie w pliku do pobrania albo na grafice nie zostanie wykorzystana. Ten sam problem dotyczy wyszukiwarki.
Warto sprawdzić, co te systemy mówią. Zadać kilkanaście pytań o Państwa firmę, o usługi i o okolicę. Zapisać odpowiedzi wraz ze źródłami — bywa, że źródłem okazuje się wpis sprzed lat.
Dostęp dla robotów. Część serwisów blokuje roboty obsługujące te systemy, czasem przypadkiem przy wdrożeniu. Sprawdzenie pliku reguł zajmuje minutę.
Nie trzeba niczego robić osobno. Materiał rzetelny, podpisany i możliwy do odczytania działa we wszystkich kanałach naraz.
- Te same pytania – co w wyszukiwarce.
- Mechanizmy ponad stawki – dłużej aktualne.
- Podpis i data – chętniej wykorzystywane.
- Zgodne dane firmy – inaczej błędne odpowiedzi.
- Nie w pliku ani na grafice – nie zostanie odczytane.
- Sprawdzić, co mówią – wraz ze źródłami.
- Dostęp dla robotów – sprawdzenie to minuta.
Instrukcja
Zdjęcia i nagrania z realizacji
Największy niewykorzystany zasób tej branży. Poniżej, jak go zebrać i przygotować, żeby pracował w serwisie.
Ustalić, kto i kiedy robi zdjęcia
Przed rozpoczęciem, w trakcie kluczowych etapów, po zakończeniu. Wpisane w rutynę jako element pracy, nie jako rzecz do zrobienia, jeżeli ktoś pamięta.
Robić zdjęcia w trakcie
Prowadzenie tras, mocowania, podłączenia, rozdzielnica. Pokazują sposób pracy i to, co potem zostaje zakryte — a przekonują najbardziej.
Uporządkować od razu
Przypisane do konkretnej realizacji, z datą, w jednym miejscu. Po roku nikt nie ustali, z której instalacji pochodzi zdjęcie w telefonie montera.
Dbać o jakość podstawową
Światło, kadr bez przypadkowych elementów, ostrość. Nie potrzeba sprzętu — potrzeba chwili uwagi.
Nadać sensowne nazwy plików
Zawierające rodzaj instalacji i miejscowość zamiast ciągu cyfr z aparatu. Drobiazg, który przy setkach zdjęć się sumuje.
Dodać opisy alternatywne
Krótkie, opisujące, co widać. Pomagają osobom korzystającym z czytników i wyszukiwarce grafik.
Przygotować do publikacji
Właściwa wielkość i format. Przy galeriach realizacji to główna przyczyna wolnego wczytywania — najlepiej ustawić to automatycznie przy wgrywaniu.
Uzyskać zgody
Na publikację obiektu i na podanie lokalizacji. Przy obiektach prywatnych uzgodnione przy umowie, a nie po fakcie.
Sprawdzić, co widać w tle
Tablice informacyjne, numery rejestracyjne, dokumenty, sąsiednie posesje. Najczęstsze źródło przypadkowych problemów.
Dorzucić krótkie nagrania
Pokazujące jeden etap albo jedno rozwiązanie. Osadzone przy realizacji, z opisem i zapisem tekstowym, pracują na widoczność podstrony.
Zdjęcia z realizacji są w tej branży materiałem o największej wartości dowodowej. Klient obawiający się, że trafi na przypadkowego wykonawcę, ogląda je, żeby ocenić sposób pracy. Zdjęcia w trakcie montażu — pokazujące prowadzenie tras, mocowania i porządek na budowie — przekonują go bardziej niż gotowa instalacja na tle nieba.
Największą przeszkodą nie jest brak zdjęć, tylko brak porządku. Firmy mają ich setki, rozrzuconych po telefonach ekip, bez przypisania do realizacji. Ustalenie, kto robi zdjęcia i gdzie je odkłada, jest zmianą organizacyjną bez kosztu, a odblokowuje materiał na kilkadziesiąt podstron.
Przygotowanie zdjęć do publikacji warto zautomatyzować. Ustawienie tworzące właściwe wielkości i formaty przy wgrywaniu rozwiązuje problem raz na zawsze. Przy galeriach liczących setki fotografii ręczne przygotowywanie nie wchodzi w rachubę.
Nazwy plików i opisy alternatywne sumują się. Przy pojedynczym zdjęciu nie mają znaczenia, przy kilkuset — zaczynają mieć. Jest to praca żmudna, ale jednorazowa, a przy nowych zdjęciach staje się nawykiem.
Warto sprawdzać, co widać w tle. Tablice z danymi, numery rejestracyjne, dokumenty leżące na masce, wnętrza sąsiednich posesji. Uniknięcie tego wymaga wyłącznie chwili uwagi przy naciśnięciu przycisku.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie materiałów z Państwa realizacji i przygotowanie ich do publikacji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warto wiedzieć
Materiały a obowiązki wobec klientów
Kilka zasad, które w tej branży warto mieć z tyłu głowy przy przygotowywaniu treści. Nie jest to przeszkoda w pracy nad widocznością — raczej lista rzeczy, które lepiej rozstrzygnąć wcześniej niż przy sporze.
Wyliczenia przedstawiane jako pewny wynik. Szacunek oszczędności albo czasu zwrotu podany bez zastrzeżenia bywa traktowany jak zapewnienie. Bezpieczniej opisać sposób liczenia i przyjęte założenia.
Umowa podpisana u klienta w domu. Jest umową zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa, a konsumentowi przysługuje przy niej prawo odstąpienia w określonym terminie. Przedsiębiorca ma obowiązek poinformować go o tym prawie.
Rozpoczęcie prac przed upływem tego terminu. Wymaga wyraźnego żądania konsumenta, złożonego we właściwej formie. Warto mieć to uporządkowane we wzorze umowy.
Informacje o cenie. Sposób ich prezentowania podlega przepisom o informowaniu o cenie i o nieuczciwych praktykach rynkowych. Kwota nierealnie niska albo pominięcie istotnych składników bywa oceniane jako wprowadzanie w błąd.
Gwarancja a rękojmia. Dwie różne podstawy odpowiedzialności o różnych zasadach. Warto opisać w serwisie, co firma daje ponad to, co wynika z przepisów.
Uprawnienia i ubezpieczenie. Informacja o ich posiadaniu jest przy tej branży sprawdzana przez klientów i warto podać ją wprost, wraz z możliwością weryfikacji.
Ochrona danych z formularzy. Dane kontaktowe, dane o zużyciu energii, zdjęcia obiektu. Warto rozstrzygnąć, gdzie trafiają i jak długo są przechowywane.
Zastrzeżenie. Opisujemy zasady, żeby dało się nad nimi pracować. Nie jest to opinia prawna, a ocena konkretnej umowy albo materiału zależy od okoliczności.
- Szacunki, nie zapewnienia – opisać założenia.
- Umowa u klienta w domu – prawo odstąpienia.
- Obowiązek poinformowania – uporządkować we wzorze.
- Prace przed terminem – wymagają żądania konsumenta.
- Prezentacja cen – bez pomijania składników.
- Gwarancja a rękojmia – dwie różne rzeczy.
- Uprawnienia i ubezpieczenie – podać wprost.
- Dane z formularzy – rozstrzygnąć drogę.
Zastosowanie pomijane
Serwis jako narzędzie rekrutacji
Przy części firm ograniczeniem nie jest liczba zapytań, tylko liczba ekip. Zapytania o pracę w tych zawodach są liczne, lokalne i praktycznie nieobstawione.
Osobna podstrona dla każdego stanowiska
Monter, elektryk, kierownik prac, handlowiec, serwisant. Nazwa zawodu z nazwą miasta to zapytanie wpisywane stale, a w wynikach dominują serwisy ogłoszeniowe.
Stawka albo przedział
Bez tej informacji ogłoszenia w tej branży są pomijane. Podanie jej odsiewa zgłoszenia, które i tak skończyłyby się rozbieżnością.
Warunki opisane konkretnie
Forma zatrudnienia, wymiar, dojazdy, samochód, narzędzia, odzież, rozliczenie za nadgodziny.
Zakres wyjazdów
Czy praca jest w promieniu, czy z noclegami, jak daleko. Przy tej branży rozstrzyga to często bardziej niż stawka.
Zdjęcia z pracy
Ekipy, sprzęt, porządek na budowie. Kandydat ocenia, czy firma wygląda na uporządkowaną — widzi to po zdjęciach.
Szkolenia i uprawnienia
Czy firma kieruje na kursy i finansuje uprawnienia. Przy zawodach wymagających certyfikatów bywa argumentem rozstrzygającym.
Prosta droga zgłoszenia
Numer telefonu i możliwość napisania wiadomości. Bez formularzy na dwadzieścia pól.
Utrzymywać między naborami
Z informacją o bieżącym stanie i możliwością zostawienia kontaktu. Adres istniejący od roku działa od razu, gdy pojawi się potrzeba.
Zapytania o pracę w zawodach instalacyjnych są liczne i niemal nieobstawione. Nazwa zawodu w połączeniu z miastem jest wpisywana regularnie, a w wynikach dominują duże serwisy ogłoszeniowe, w których pojedyncze ogłoszenie żyje kilka dni. Podstrona w serwisie firmy, utrzymywana na stałe, pracuje przez cały czas.
Największą różnicę robi podanie warunków wprost. Osoby z doświadczeniem w zawodach deficytowych mają wybór i nie tracą czasu na ogłoszenia, przy których trzeba dzwonić, żeby dowiedzieć się podstawowych rzeczy. Stawka albo przedział oraz informacja o zakresie wyjazdów są tu najważniejsze.
Te same zdjęcia pracują dwa razy. Materiały pokazujące ekipy przy pracy i porządek na budowie przekonują zarówno klientów, jak i kandydatów. Wystarczy wykorzystać je w obu miejscach.
Informacja o szkoleniach bywa argumentem rozstrzygającym. Przy zawodach wymagających uprawnień i certyfikatów możliwość ich zdobycia na koszt firmy przyciąga osoby, które chcą się rozwijać — a to zwykle ci sami ludzie, których Państwo chcą zatrudnić.
Utrzymywanie podstrony między naborami ma sens. Widoczność buduje się miesiącami, więc adres istniejący od roku pojawia się w wynikach od razu, gdy stanowisko się zwolni. Tworzony doraźnie potrzebuje czasu, którego wtedy nie ma.
Przygotujemy podstrony rekrutacyjne i materiały o pracy w firmie
Budujemy osobne materiały dla poszczególnych stanowisk, z warunkami podanymi wprost, z zakresem wyjazdów i ze zdjęciami pokazującymi sposób pracy. Utrzymujemy je również między naborami, żeby pracowały od razu, gdy pojawi się potrzeba.
Plan
Pierwszy rok: co po kolei
Gdyby mieli Państwo zacząć od zera i rozłożyć pracę na dwanaście miesięcy, zalecamy taką kolejność. Każdy etap daje efekt niezależnie od tego, czy przejdą Państwo do następnego.
Miesiąc pierwszy: rozpoznanie i porządki. Sprawdzenie, co widać przy nazwie firmy, uporządkowanie wizytówki, uzupełnienie danych rejestrowych i historii firmy, sprawdzenie warstwy technicznej.
Miesiąc drugi: mapa zapytań. Zebranie fraz, rozdzielenie według intencji, przypisanie do adresów, zaznaczenie braków. Dokument, z którego wynika cała dalsza praca.
Miesiąc trzeci: podstrony usług i widełki cenowe. Rozdzielenie wspólnej strony oferty i dodanie informacji o kosztach. Dwie rzeczy o największym wpływie na zapytania.
Miesiące czwarty i piąty: materiał główny o opłacalności i pierwszy przelicznik. Największa grupa zapytań w branży i najskuteczniejszy rodzaj materiału.
Miesiąc szósty: realizacje. Pięć osobnych podstron z opisem i zdjęciami, powiązanych z usługami i z obszarem.
Miesiące siódmy i ósmy: materiały o zasadach i o formalnościach. Pod stałymi adresami, z ustalonym trybem aktualizacji i z widoczną datą przeglądu.
Miesiące dziewiąty i dziesiąty: serwis i obszar działania. Podstrony dla zapytań o usterki i przejmowanie opieki oraz pierwsze materiały lokalne oparte na realizacjach.
Miesiące jedenasty i dwunasty: linkowanie, opinie i rytm. Uporządkowanie powiązań wewnętrznych, ułożenie zbierania opinii, rozpiska sezonowa i ustalenie osób odpowiedzialnych.
Nazwa firmy, wizytówka, technika.
Z niej wynika reszta pracy.
Największy wpływ na zapytania.
Największa grupa zapytań.
Dowód i spoiwo serwisu.
Stałe adresy, tryb aktualizacji.
Nisza i materiały lokalne.
Praca staje się rutyną.
Jeśli chcą Państwo zamówić przejście tego planu razem z nami albo przygotowanie go pod Państwa firmę, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Rytm pracy
Co robić w jakim rytmie
Rozpiska do przyjęcia jako stały element pracy firmy. Mieści się w kilku godzinach miesięcznie i nie wymaga niczyjego stałego zaangażowania.
Co tydzień: zdjęcia z realizacji
Zebrane od ekip i przypisane do konkretnych instalacji. Kwadrans, a buduje zasób, którego nie da się nadrobić później.
Co tydzień: opinie
Przegląd nowych wpisów i odpowiedzi. Przy tej branży zaniedbanie kosztuje szybko.
Co miesiąc: jeden materiał
Z tematu wynikającego z mapy zapytań albo z pytań padających w rozmowach. Rytm ważniejszy od objętości.
Co miesiąc: jedna realizacja opisana
Osobna podstrona z przebiegiem i zdjęciami. Dwanaście rocznie zmienia serwis nie do poznania.
Co miesiąc: linkowanie nowych materiałów
Wplecenie świeżych tekstów w istniejące. Pięć minut po każdej publikacji.
Co kwartał: wyniki przy nazwie firmy
Co się tam pojawia i jaki jest udział własnych zasobów. Zmienia się bez Państwa udziału.
Co kwartał: materiały o zasadach
Sprawdzenie, czy nic się nie zmieniło, i aktualizacja daty przeglądu.
Dwa razy w roku: przegląd techniczny
Indeksacja, szybkość, powielone adresy, mapa witryny, widełki cenowe. Przed sezonem, a nie w jego trakcie.
Cała ta rozpiska zajmuje kilka godzin miesięcznie i przy konsekwentnym prowadzeniu daje po dwóch latach serwis, którego nie da się zbudować kwartałem intensywnej pracy. Największą przeszkodą nie jest nakład, tylko to, że w firmie nikt nie ma tego wpisanego w obowiązki.
Najważniejszą pozycją jest cotygodniowe zbieranie zdjęć. Materiał z realizacji powstaje wyłącznie wtedy, gdy ekipa jest na miejscu — później nikt go nie odtworzy. Kwadrans tygodniowo buduje zasób, na którym opiera się potem cały serwis.
Druga w kolejności jest aktualizacja materiałów o zasadach. Przy branży, w której warunki bywają zmieniane wielokrotnie, materiał porzucony po pierwszej zmianie szkodzi zamiast pomagać — a prowadzony konsekwentnie staje się przewagą trudną do nadrobienia.
Zalecamy zapisać, kto co robi. Lista czynności z przypisaniem osób i rytmu przetrwa zmianę ludzi. Bez takiego dokumentu praca kończy się wraz z odejściem osoby, która o niej pamiętała.
Jeżeli mają Państwo wybrać jedną rzecz z całego materiału — niech to będzie comiesięczne opisanie jednej realizacji. Godzina pracy, materiał, którego nie ma nikt inny, i po roku dwanaście podstron stanowiących dowód, na który klient czeka.
Na co uważać
Najczęstsze braki w serwisach firm instalacyjnych
Zebrane z serwisów, które trafiały do nas do przeglądu. Uporządkowane od tych, których naprawienie daje najwięcej.
Brak materiałów dla pierwszych etapów
Serwis obsługuje wyłącznie zapytania o wykonawcę, czyli te najbardziej obstawione. Rezygnacja z największej i najtańszej grupy zapytań.
Galeria zamiast opisów realizacji
Sto zdjęć bez tytułów i bez treści, niewidocznych przy żadnym zapytaniu.
Milczenie o cenach
Klient wypada z procesu na etapie, na którym nikt do firmy nie dzwoni.
Materiały o zasadach porzucone po jednej zmianie
Tekst opisujący stan sprzed kilku zmian szkodzi bardziej, niż pomaga.
Nowa podstrona przy każdej zmianie zasad
Zamiast aktualizowania jednego adresu. Każda wersja zaczyna od zera i konkuruje z poprzednimi.
Podstrony miejscowości z podmienioną nazwą
Kilkadziesiąt identycznych tekstów. Rozpoznawalne, nieskuteczne i obciążające cały serwis.
Poradniki prowadzące donikąd
Materiał przyciąga ruch i kończy się bez odesłania do usługi ani do realizacji.
Brak informacji o serwisie i gwarancji
Pytanie zadawane przy każdej rozmowie i prawie nigdy opisane w serwisie.
Niesprawdzenie, co widać przy nazwie firmy
Przy branży dotkniętej nieufnością to etap, na którym zapada decyzja.
Brak danych rejestrowych i historii firmy
Najprostszy możliwy dowód istnienia, pomijany w znacznej części serwisów.
Ciężkie zdjęcia w galeriach
Podstrona wczytująca się kilkanaście sekund. Najczęstsza przyczyna wolnego serwisu w tej branży.
Treść niewidoczna dla robotów
Serwis wyglądający poprawnie i zwracający robotowi pustą stronę. Zdarza się częściej, niż można przypuszczać.
Własne podstrony konkurujące ze sobą
Kilka adresów odpowiadających na to samo pytanie. Żaden nie osiąga pozycji, na którą zasługiwałby sam.
Obietnice oszczędności bez zastrzeżeń
Wyliczenie przedstawione jako pewny wynik bywa traktowane jak zapewnienie.
Opinie zbierane akcyjnie
Kilkadziesiąt w tydzień, potem cisza. Wygląda podejrzanie i bywa usuwane.
Ocena po liczbie odwiedzin
Przy zleceniach o wysokiej wartości liczy się liczba i jakość zapytań, nie liczba wejść.
Przejrzymy Państwa serwis pod kątem tej listy
Przechodzimy przez wszystkie pozycje i sprawdzamy, które występują u Państwa. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu na liczbę zapytań, z rozdzieleniem na rzeczy do poprawienia od razu i bez kosztów oraz te wymagające większej pracy.
Dlaczego u nas
Jak pracujemy z firmami instalacyjnymi
Przy tej branży widoczność i to, co widać przy nazwie firmy, są jedną sprawą. Prowadzimy oba te obszary, bo od drugiego zaczynaliśmy — i dlatego wiemy, kiedy przy niekorzystnym wpisie coś da się zrobić, a kiedy lepiej zbudować to, co ma być widoczne obok.
Zaczynamy od rozpoznania, nie od propozycji. Sprawdzamy, co widać przy nazwie firmy, jaki jest udział własnych zasobów w tych wynikach, ile podstron zostało odnalezionych i przy jakich grupach zapytań serwis w ogóle się pojawia. Dopiero z tego wynika, co warto robić.
Pracujemy na mapie zapytań, nie na wyczuciu. Każdy materiał powstaje pod przypisaną grupę zapytań i pod konkretny adres. Dzięki temu podstrony nie konkurują ze sobą, a po roku widać, która grupa faktycznie pracuje.
Materiały o zmieniających się zasadach prowadzimy, a nie piszemy. Stały adres, ustalony tryb aktualizacji, widoczna data przeglądu. W branży, w której warunki bywają zmieniane wielokrotnie, jest to przewaga, której konkurencja zwykle nie utrzymuje.
Nie zabieramy czasu ekipom. Treść merytoryczną zbieramy w krótkiej rozmowie, którą nagrywamy, a materiał powstaje z zapisu i wraca wyłącznie do sprawdzenia. Po Państwa stronie zostaje wiedza i zdjęcia z realizacji.
Opinie i wyniki przy nazwie firmy prowadzimy razem z widocznością. Usuwaniem treści naruszających prawa zajmujemy się na co dzień — również nieodpłatnie, wobec osób, których na pomoc nie stać — więc przy wpisach nieprawdziwych, przy podszywaniu się i przy opiniach pojawiających się seriami wiemy, która droga ma szanse.
Mamy pod ręką prawników. Przy treściach naruszających dobre imię, przy sporach z klientami, które wyszły do sieci, i przy wątpliwościach dotyczących materiałów jedna rozmowa wystarcza, żeby wiedzieć, co dalej.
Nie obiecujemy pozycji ani liczby zapytań. Zależą one również od obszaru, od konkurencji i od tego, ilu ludzi w okolicy w danym momencie tego szuka. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy i do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić.
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc proponujemy zakres wynikający z potrzeby — a gdy wystarczy praca, którą wykonają Państwo sami, mówimy to wprost.
- Najpierw rozpoznanie – potem propozycja.
- Mapa zapytań – zamiast pracy na wyczucie.
- Treści o zasadach prowadzone – nie pisane raz.
- Bez zabierania czasu ekipom – nagrana rozmowa.
- Opinie razem z widocznością – te same wyniki.
- Prawnicy pod ręką – jedna rozmowa wystarcza.
- Bez obietnic liczbowych – wynik do sprawdzenia.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o widoczności firm instalacyjnych, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Mapa zapytań
Dokument roboczy przypisujący grupy bliskoznacznych zapytań do konkretnych adresów w serwisie. Odpowiada na trzy pytania: jakie adresy istnieją, jakich brakuje i w jakiej kolejności je tworzyć. Zabezpiecza przed sytuacją, w której kilka własnych podstron odpowiada na to samo pytanie i konkuruje ze sobą — a w tej branży zdarza się to szczególnie często.
Intencja zapytania
To, po co ktoś wpisuje daną frazę: żeby zrozumieć, żeby policzyć, żeby porównać czy żeby zamówić. Przesądza o rodzaju materiału, który ma powstać. Strona usługi nie wejdzie do wyników przy zapytaniu, przy którym pierwsze miejsca zajmują poradniki — i odwrotnie. Sprawdzenie, co obecnie wygrywa przy danym zapytaniu, oszczędza miesiące pracy.
Grupa tematyczna
Układ złożony z obszernego materiału głównego dla szerokiego zagadnienia oraz materiałów szczegółowych powiązanych z nim odnośnikami w obie strony. Pozwala obsłużyć zarówno zapytania ogólne, jak i szczegółowe, bez tworzenia podstron, które rywalizowałyby o to samo miejsce w wynikach.
Konkurowanie własnych podstron
Sytuacja, w której kilka adresów w tym samym serwisie odpowiada na to samo pytanie. Wyszukiwarka nie wie, który pokazać, więc żaden nie osiąga pozycji, na jaką zasługiwałby samodzielnie. Objawia się skakaniem pozycji i zmiennym adresem trafiającym do wyników. Naprawia się scalaniem treści i przekierowaniem pozostałych adresów.
Stały adres tematu
Jeden adres prowadzony przez lata i aktualizowany przy każdej zmianie zasad, zamiast tworzenia nowej podstrony przy każdej edycji programu albo zmianie przepisów. Zbiera widoczność przez cały ten czas, podczas gdy podstrona tworzona od nowa zaczyna za każdym razem od zera. Warunkiem jest adres bez daty i bez numeru edycji.
Linkowanie wewnętrzne
Odnośniki między materiałami w obrębie własnego serwisu, umieszczane w treści, a nie wyłącznie w menu. Decydują o tym, które podstrony są traktowane jako najważniejsze, i utrzymują czytelnika w serwisie. Najczęstszy błąd w tej branży polega na tym, że materiały doradcze nie prowadzą do usług ani do realizacji — przyciągają ruch, który kończy się niczym.
Opis realizacji
Osobna podstrona poświęcona jednej wykonanej instalacji: sytuacja wyjściowa, przebieg, trudności, parametry, zdjęcia przed, w trakcie i po. Najskuteczniejszy rodzaj materiału w tej branży, ponieważ stanowi dowód, którego nie zastąpi żaden opis oferty. Zdjęcie w zbiorczej galerii nie pełni tej roli — nie ma własnego adresu ani treści.
Przelicznik
Proste narzędzie odpowiadające na pytanie o dobór albo o ilość: jaką moc przy danym zużyciu, ile paneli na dachu o danych wymiarach, po jakim czasie inwestycja się zwróci. Przygotowane jako osobna podstrona z własnym adresem, obudowane treścią wyjaśniającą, jak czytać wynik. W tej branży najskuteczniejsze źródło naturalnych odesłań.
Wyniki przy nazwie firmy
Wszystko, co pojawia się po wpisaniu nazwy przedsiębiorstwa: własny serwis, wizytówka, serwisy z opiniami, wykazy, fora, media. Zapytanie o najwyższej wartości w całej branży, bo wpisuje je osoba w kroku poprzedzającym decyzję. Podstawową miarą jest tu udział adresów, którymi firma dysponuje, w pierwszej dziesiątce wyników.
Udział własnych zasobów
Liczba pozycji w pierwszej dziesiątce wyników przy nazwie firmy, które należą do adresów kontrolowanych przez przedsiębiorstwo: serwisu, wizytówki, profili branżowych, kanału z nagraniami, wpisów w wykazach. Przy firmie z uporządkowaną obecnością bywa to sześć albo siedem pozycji, przy zaniedbanej — jedna albo dwie.
Materiał prowadzony
Tekst na temat zmieniających się zasad, aktualizowany przy każdej zmianie, z wyraźnym rozdzieleniem stanu obecnego od historii i z widoczną datą ostatniego przeglądu. Wymaga ustalenia, kto śledzi zmiany i kto poprawia treść — bez tego przestaje być aktualizowany po trzeciej zmianie i zaczyna szkodzić zamiast pomagać.
Podstrona obszaru
Materiał przygotowany dla miejscowości albo powiatu, w którym firma faktycznie pracuje, oparty na realizacjach z okolicy, znajomości lokalnej zabudowy i rzeczywistym czasie dojazdu. Przeciwieństwo podstrony powstałej przez podmienienie nazwy miejscowości, która jest rozpoznawalna, nie wchodzi do wyników i obciąża cały serwis.
Krótko
Pytania, które zadają firmy instalacyjne
Od czego zacząć, jeżeli nic dotąd nie robiliśmy?
Od dwóch rzeczy. Pierwsza to wpisanie nazwy własnej firmy w wyszukiwarkę i przejrzenie dwóch stron wyników — w tej branży to jest dokładnie ta czynność, którą wykonuje klient przed decyzją, i przy części firm okazuje się, że największą przeszkodą nie jest brak widoczności, tylko to, co klient tam znajduje. Druga to uporządkowanie wizytówki oraz uzupełnienie danych rejestrowych i historii firmy — najprostszy możliwy dowód, że przedsiębiorstwo istnieje i działa.
Jak pisać o dofinansowaniach i zasadach, skoro ciągle się zmieniają?
Prowadzić jeden materiał pod stałym adresem zamiast tworzyć nowy przy każdej zmianie. Adres nie powinien zawierać daty ani numeru edycji, bo taki trzeba potem porzucić. W materiale warto rozdzielić stan obecny od historii zmian, podać widoczną datę ostatniego przeglądu i opisywać przede wszystkim mechanizmy, a nie same stawki — wyjaśnienie, jak działa dana zasada, zachowuje wartość znacznie dłużej niż tabela liczb.
Czy warto podawać ceny?
Tak, w postaci widełek z wyjaśnieniem, co przesuwa koszt. Zapytania o koszt należą w tej branży do najczęstszych, a firma, która nie podaje niczego, wypada z porównania na etapie, na którym nikt do niej nie dzwoni. Warto przy tym opisać, co obejmuje cena, a co jest poza nią — to właśnie tam powstaje większość nieporozumień. Przy szacunkach oszczędności zalecamy opisać sposób liczenia i przyjęte założenia zamiast podawać wynik jako pewny.
Mamy setki zdjęć z realizacji i nic z nimi nie robimy. Co zalecacie?
Zacząć od pięciu osobnych podstron dla najciekawszych instalacji: sytuacja wyjściowa, przebieg, trudności, parametry, zdjęcia przed, w trakcie i po. Zdjęcia w zbiorczej galerii nie pojawiają się w wynikach, bo nie mają własnego adresu ani treści. Równolegle warto ustalić, kto i kiedy robi zdjęcia na budowie oraz gdzie je odkłada — to jest zmiana organizacyjna bez kosztu, która odblokowuje materiał na kilkadziesiąt podstron.
Które zapytania są najbardziej opłacalne?
Te z pierwszych etapów decyzji: o sens inwestycji, o koszt, o dobór i o formalności. Są liczniejsze niż zapytania o wykonawcę, nieporównanie mniej obstawione i trafiają do klienta, zanim ułoży sobie krótką listę firm. Osobną, mocno zaniedbaną grupą są zapytania serwisowe — o usterki, przeglądy, rozbudowę i przejmowanie opieki nad instalacjami wykonanymi przez firmy, które już nie działają.
Nasze podstrony miast nie przynoszą zapytań. Dlaczego?
Najczęstsza przyczyna to brak rzeczywistej treści. Podstrony różniące się wyłącznie nazwą miejscowości są rozpoznawalne, nie wchodzą do wyników i obciążają cały serwis. Druga przyczyna to konkurowanie ze sobą — osobne adresy dla miasta i dla powiatu o tej samej nazwie albo dla sąsiadujących gmin o niemal identycznej treści. Rozwiązaniem jest oparcie takich podstron na realizacjach z okolicy i ograniczenie ich liczby do miejsc, w których firma faktycznie pracuje.
Ile czasu trzeba czekać na efekty?
Przy uporządkowaniu wizytówki i wyników przy nazwie firmy pierwsze zmiany bywają widoczne w kilka tygodni, bo działa się na tym, co już istnieje. Przy materiałach doradczych, przelicznikach i podstronach usług — zwykle od dwóch do trzech kwartałów. Warto pamiętać o sezonowości: materiał przygotowany w miesiącu, w którym zapytania już rosną, spóźnia się o cały sezon, więc zalecamy wyprzedzenie od sześciu do dziesięciu tygodni.
Skąd brać tematy na materiały?
Z trzech źródeł naraz. Z narzędzi i z podpowiedzi wyszukiwarki, z zapisów własnej wyszukiwarki wewnętrznej, jeżeli serwis ją ma, oraz — przede wszystkim — z pytań padających w rozmowach telefonicznych i przy wycenach. To ostatnie źródło jest najtrafniejsze, bo pytania są sformułowane dokładnie tak, jak ludzie je wpisują. Spis prowadzony przez dwa tygodnie wystarcza zwykle na kilka miesięcy pracy.
Czy da się to robić samodzielnie?
Znaczną część tak i do tego zachęcamy. Sprawdzenie wyników przy nazwie firmy, uporządkowanie wizytówki, opisanie realizacji, dodanie widełek cenowych, spisanie pytań od klientów, wplecenie odnośników między materiałami — wszystko to jest w zasięgu bez wiedzy technicznej. Trudniejsze bywają sprawdzenia techniczne, rozstrzygnięcia dotyczące konkurujących podstron, przygotowanie przeliczników oraz sprawy związane z wpisami naruszającymi prawo.
Zapytań przybywa, ale zleceń nie. Co może być przyczyną?
Zwykle jedna z trzech rzeczy. Zapytania są nietrafione — od osób spoza obszaru, o innym zakresie albo o zupełnie innym budżecie; pomaga wtedy podanie widełek i wprost opisanego zakresu. Albo przyczyna leży poza widocznością: nikt nie odbiera telefonu w godzinach pracy, wycena przychodzi po tygodniu, oferta jest nieczytelna. Albo klient trafia na coś zniechęcającego przy sprawdzaniu nazwy firmy. Zalecamy sprawdzić te trzy rzeczy, zanim rozpoczną Państwo jakiekolwiek dalsze prace.
Mamy niewielką firmę i jedną osobę od wszystkiego. Ma to sens?
Ma, o ile praca zostanie rozłożona. Kilka godzin miesięcznie prowadzonych konsekwentnie daje po dwóch latach wynik nieosiągalny dla kwartału intensywnej pracy. Najważniejsze są dwie rzeczy: cotygodniowe zbieranie zdjęć z realizacji, bo tego materiału nie da się odtworzyć później, oraz comiesięczne opisanie jednej instalacji. Reszta może poczekać, a i tak po roku serwis będzie wyglądał zupełnie inaczej.
Ktoś publikuje nieprawdziwe wpisy o naszej firmie. Co można zrobić?
Najpierw rozstrzygnąć, czy to krytyka, czy twierdzenie o zdarzeniu, które nie miało miejsca — przy ocenach, choćby ostrych i niesprawiedliwych, środki zwykle nie przysługują. Przy twierdzeniach nieprawdziwych, przy podszywaniu się pod firmę oraz przy wpisach pojawiających się seriami z kont bez historii sytuacja jest inna i droga istnieje: od zgłoszenia do serwisu po kroki prawne. Warto od razu zabezpieczyć dowody, bo wpisy bywają zmieniane i usuwane. Prowadzimy takie sprawy na co dzień.
Napiszą Państwo, czym się zajmują — powiemy, gdzie leży rezerwa
Prosimy o adres serwisu, nazwę firmy i informację o obszarze, w którym Państwo pracują. Sprawdzimy, co widać przy nazwie, jaki jest udział własnych zasobów w tych wynikach, ile podstron zostało odnalezionych i przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia. Odpowiedź przekazujemy w postaci listy konkretnych prac — bez prezentacji i bez zobowiązań.
Na koniec
Wygrywa się tu wyjaśnianiem, nie przekonywaniem
Klient zaczyna od pytania, czy inwestycja ma sens, a kończy na sprawdzaniu, czy firmie można zaufać. Między jednym a drugim mieści się kilkanaście grup zapytań, przy których w tej branży prawie nikt nie stoi: o opłacalność, o dobór, o formalności, o serwis, o usterki, o przejęcie opieki nad instalacją po kimś innym. Materiał, który na nie odpowiada — wraz z przelicznikiem, opisem realizacji i uczciwym wskazaniem, kiedy inwestycja się nie opłaca — pracuje latami i przyprowadza klientów, którzy przychodzą już przekonani. Większość tej treści mają Państwo w głowach i w telefonach ekip.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd, prowadzenie widoczności albo sprawy dotyczące wpisów naruszających prawa, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl