Dla firm · Pozycjonowanie · SEO branżowe
SEO dla branży IT – widoczność firm informatycznych i dostawców technologii
Branża, w której odbiorca rzadko wpisuje nazwę usługi. Wpisuje problem swojej firmy: że dane trzeba przepisywać ręcznie, że system nie rozmawia z magazynem, że nikt nie wie, kto ma dostęp do czego — i tam właśnie rozstrzyga się, do kogo trafi zapytanie.
Przy każdym zagadnieniu podajemy, co zalecamy i jak to wykonać. Świadomie nie podajemy tu cen, nazw narzędzi ani wersji technologii — te zmieniają się stale, a zasady pracy nad widocznością pozostają te same.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które w tej branży rozstrzygają
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Dobry punkt wyjścia: proszę spisać, jakimi słowami klienci opisują swoją sytuację przy pierwszej rozmowie — zanim padnie nazwa jakiejkolwiek technologii. Dwa tygodnie takiego spisu dają listę tematów na cały rok.
Punkt wyjścia
Kim Państwo są: kilkanaście różnych rynków pod jednym słowem
Określenie „branża technologiczna” obejmuje firmy, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego. Poniżej grupy, dla których ta strona jest napisana.
Wytwarzanie oprogramowania na zamówienie
Projekty realizowane dla klientów. Długi proces decyzyjny, kilka osób po stronie zamawiającego, wysoka wartość zlecenia.
Własny produkt w abonamencie
Sprzedaż dostępu do systemu. Odbiorca porównuje rozwiązania, czyta zestawienia i szuka odpowiedzi na bardzo konkretne pytania.
Strony, sklepy i wdrożenia na gotowych silnikach
Rynek najbardziej obstawiony i najbardziej nasycony. Wygrywa się w nim specjalizacją, nie zasięgiem.
Wdrożenia systemów firmowych
Systemy do zarządzania firmą, magazynem, produkcją, relacjami z klientami. Odbiorca zawodowy i bardzo konkretne wymagania.
Obsługa informatyczna firm
Stała opieka, wsparcie użytkowników, administracja. Zasięg często lokalny, przychód powtarzalny.
Cyberbezpieczeństwo
Audyty, testy, wdrożenia zabezpieczeń, reagowanie na zdarzenia. Odbiorca przychodzi z lęku albo z obowiązku.
Infrastruktura, serwery i chmura
Utrzymanie, migracje, hosting, kopie zapasowe. Decyzja techniczna, ale podejmowana pod presją ryzyka.
Sprzęt i integracja
Dostawa, konfiguracja, sieci, rozwiązania dla biur i obiektów. Sprzedaż łączona z usługą.
Automatyzacja i integracje
Łączenie systemów, przenoszenie danych, usuwanie pracy ręcznej. Zapytania bardzo precyzyjne.
Analiza danych i uczenie maszynowe
Raportowanie, prognozowanie, rozwiązania oparte na modelach. Rynek młody i słabo obstawiony.
Aplikacje mobilne
Projekty na zamówienie i produkty własne. Osobne zapytania i osobne kryteria wyboru wykonawcy.
Serwis sprzętu i odzyskiwanie danych
Jedyny segment w tej branży, w którym klient jest osobą prywatną, a zapytanie bywa pilne i lokalne.
Szkolenia i podnoszenie kwalifikacji
Dla firm i dla osób prywatnych. Dwa różne rynki, dwa różne języki.
Udostępnianie zespołów i rekrutacja
Wynajem specjalistów, budowa zespołów, pośrednictwo. Odbiorca zawodowy i bardzo konkretny.
Sprzedaż licencji i odsprzedaż rozwiązań
Konkurencja cenowa jest tu największa, a przewagą bywa wyłącznie doradztwo i wsparcie.
Rozwiązania dla przemysłu
Automatyka, systemy sterowania, rozwiązania dla zakładów. Odbiorca wąski i bardzo wymagający.
Pierwsza różnica dotyczy tego, kto podejmuje decyzję. Przy serwisie sprzętu decyduje jedna osoba w kilka minut. Przy wdrożeniu systemu dla średniej firmy decyduje kilka osób przez kilka miesięcy, a materiał musi wytrzymać przesyłanie dalej wewnątrz organizacji. To są dwie zupełnie różne prace.
Druga dotyczy nasycenia rynku. Przy tworzeniu stron i sklepów konkurencja jest ogromna i wygrywa się wyłącznie specjalizacją. Przy rozwiązaniach dla wąskich branż pole stoi w znacznej części puste, bo nikomu nie opłacało się go zajmować.
Trzecia to zasięg. Obsługa informatyczna i serwis sprzętu są lokalne. Wytwarzanie oprogramowania, produkty abonamentowe i analiza danych mają zasięg krajowy albo szerszy. Każdy z tych przypadków wymaga innej struktury serwisu.
Czwarta to rola ludzi. W znacznej części tej branży ograniczeniem nie są zlecenia, lecz osoby zdolne je wykonać. Wtedy widoczność skierowana do kandydatów bywa warta więcej niż widoczność skierowana do klientów.
Piąta to ograniczenia w tym, co wolno opowiedzieć. Najciekawsze projekty bywają objęte zakazem ujawniania, a szczegóły infrastruktury klienta nie powinny trafiać do publicznych opisów. Jest to realna przeszkoda, którą da się obejść, i piszemy o tym osobno.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd widoczności Państwa firmy i tego, co widać przy jej nazwie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Odbiorca
Jak szuka odbiorca
Siedem momentów, z których każdy oznacza inne zapytania i inny materiał. Większość firm technologicznych obsługuje wyłącznie ten ostatni — czyli ten, przy którym zamawiający ma już listę wykonawców.
Moment pierwszy: coś w firmie nie działa. Dane przepisywane ręcznie, dwa programy, które się nie widzą, arkusz, który urósł ponad miarę. Odbiorca opisuje objaw.
Moment drugi: czy da się to rozwiązać. Czy istnieje gotowe rozwiązanie, czy trzeba zrobić na zamówienie, czy da się połączyć to, co już jest.
Moment trzeci: jakie są możliwości. Rodzaje rozwiązań, różnice między nimi, co się sprawdza przy takiej wielkości firmy.
Moment czwarty: ile to kosztuje i trwa. Rzędy wielkości, modele rozliczeń, czas wdrożenia. Pytania zadawane bardzo wcześnie i prawie nigdy nieobsłużone.
Moment piąty: kto już to zrobił. Przykłady wdrożeń, najlepiej w podobnej branży i przy podobnej skali.
Moment szósty: jak wygląda współpraca. Kto po Państwa stronie, jak przebiega projekt, co się dzieje po wdrożeniu, kto odpowiada za utrzymanie.
Moment siódmy: wybór wykonawcy. Nazwa firmy, opinie, zestawienia, rekomendacje. Etap najbardziej obstawiony.
Największa rezerwa leży w momentach od pierwszego do czwartego. Łącznie jest ich wielokrotnie więcej niż zapytań o wykonawcę, są znacznie mniej obstawione i trafiają do odbiorcy, zanim ten zacznie kogokolwiek szukać.
Opisuje objaw, nie rozwiązanie.
Gotowe czy na zamówienie.
Różnice między rozwiązaniami.
Prawie nigdy nieobsłużone.
Podobna branża i skala.
Kto, jak długo, co potem.
Etap najbardziej obstawiony.
Rozstrzygnięcie pierwsze
Gdzie nie ma sensu walczyć
Przy tej branży część pozornie oczywistych zapytań jest nie do zdobycia. Poniżej obszary, w których praca nie przyniesie efektu niezależnie od nakładów.
Ogólne nazwy usług
Wytwarzanie oprogramowania, tworzenie stron, obsługa informatyczna bez doprecyzowania. Wyniki należą do katalogów, zestawień i portali z rankingami.
Zapytania o najtańsze wykonanie
Przyciągają odbiorców, z którymi nie chcą Państwo pracować, a rozstrzyga przy nich wyłącznie cena.
Nazwy dużych dostawców
Wyniki należą do samych producentów i do ich dokumentacji. Wyjątkiem bywa wdrożenie i wsparcie przy konkretnym rozwiązaniu.
Ogólne zapytania edukacyjne o technologie
Wielkie serwisy dla programistów mają tam przewagę nie do odrobienia. Warto pisać o zastosowaniu, nie o podstawach.
Zestawienia i rankingi firm
Konkurowanie z portalem, który żyje z porównywania wykonawców, jest pracą bez perspektywy.
Zapytania o gotowe narzędzia do pobrania
Przyprowadzają ruch, który nigdy nie zamieni się w zapytanie o usługę.
Treści przepisane z dokumentacji
Opisy technologii skopiowane od producenta stoją na setkach stron naraz i nie budują niczego.
Wszystko, co wymaga stałej aktualizacji wersji
Materiał zbudowany wokół numerów wydań traci ważność szybciej, niż zdąży się pojawić w wynikach.
Uznanie tego wprost oszczędza lata pracy w złym kierunku. Firmy technologiczne walczą o frazy opisujące własne usługi, bo wyglądają na najważniejsze. Są najważniejsze — dla katalogów, zestawień i portali z rankingami, które zbudowały na nich cały model działania i mają zaplecze, z którym pojedynczy wykonawca nie konkuruje.
Wynika z tego bardzo konkretny wniosek: przewaga leży w zawężeniu. Branża odbiorcy, rodzaj problemu, wielkość organizacji, konkretna integracja. Im węższe zapytanie, tym mniejsza konkurencja i tym trafniejszy odbiorca — a przy wartości takiego zlecenia kilka zapytań miesięcznie w zupełności wystarcza.
Drugi wniosek dotyczy języka. Odbiorca biznesowy nie zna nazw kategorii rozwiązań i nie wpisze ich w wyszukiwarkę. Wpisze opis swojego problemu — a materiał napisany słownictwem branżowym nie trafi do niego w ogóle.
Trzeci dotyczy trwałości. Materiał zbudowany wokół konkretnych wersji i nazw narzędzi traci wartość w ciągu kilku miesięcy. Ten sam materiał opisujący mechanizm, zastosowanie i skutki działa latami i nie wymaga przepisywania.
Rezygnacja z jednego pola zwalnia środki na trzy pozostałe. Nakład, który przy frazach ogólnych nie dałby nic, przy zapytaniach branżowych, problemowych i dotyczących integracji daje efekt mierzalny — i trwały.
Jeśli chcą Państwo zamówić rozpoznanie, przy których grupach zapytań warto pracować, a przy których nie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Największa rezerwa
Zapytania o problem, nie o rozwiązanie
Odbiorca biznesowy nie zna nazw kategorii systemów. Opisuje to, co go boli — i tam właśnie nie ma prawie żadnej konkurencji.
Praca ręczna, którą trzeba powtarzać. Przepisywanie danych między programami, ręczne zestawienia, kopiowanie z poczty do arkusza.
Programy, które się nie widzą. Sprzedaż osobno, magazyn osobno, księgowość osobno. Klasyczny opis sytuacji w rosnącej firmie.
Arkusz, który urósł ponad miarę. Jeden plik, na którym stoi cała firma, i nikt nie wie, co się stanie, gdy zniknie.
Brak wiedzy, kto ma dostęp do czego. Konta byłych pracowników, hasła w obiegu, brak kontroli nad uprawnieniami.
Wolne działanie i awarie. System, który zatrzymuje pracę, i brak pewności, kto ma go naprawić.
Brak danych do decyzji. Informacje są, ale rozproszone, i nikt nie potrafi ich zestawić.
Rosnąca firma, która przestaje się mieścić w dotychczasowych narzędziach. Bardzo częsty moment zgłoszenia.
Obowiązki, których trzeba dopełnić. Wymogi wobec danych, bezpieczeństwa i rozliczeń. Odbiorca szuka wtedy pod presją.
- Praca ręczna – przepisywanie danych.
- Programy, które się nie widzą – rosnąca firma.
- Arkusz ponad miarę – cała firma na jednym pliku.
- Dostępy – konta po pracownikach.
- Awarie – kto to naprawi.
- Brak danych do decyzji – rozproszone informacje.
- Firma przerasta narzędzia – częsty moment zgłoszenia.
- Obowiązki – odbiorca pod presją.
Druga rezerwa
Branża odbiorcy jako oś
Najskuteczniejszy sposób zawężenia w całej branży technologicznej. Zapytań mniej, konkurencji prawie żadnej, a odbiorca trafia dokładnie ten, którego Państwo chcą.
Rozwiązanie dla konkretnej branży
System dla warsztatu, dla przychodni, dla transportu, dla producenta, dla biura rachunkowego. Zapytanie precyzyjne i praktycznie nieobstawione.
Problem typowy dla danej branży
Każda ma swoje: planowanie zleceń, obieg dokumentów, rozliczanie czasu, ewidencja, kontrola jakości.
Wielkość organizacji
Rozwiązania dla małej firmy, dla średniej, dla wielooddziałowej. Zupełnie inne oczekiwania i inny język.
Obowiązki właściwe branży
Wymogi dotyczące dokumentacji, przechowywania danych, śledzenia pochodzenia. Odbiorca szuka pod presją.
Materiały napisane jego słownictwem
Nie nazwami kategorii systemów, tylko słowami używanymi w tej branży na co dzień.
Opisy wdrożeń z tej samej branży
Najmocniejszy dowód. Odbiorca chce zobaczyć kogoś podobnego do siebie.
Budować stopniowo
Dwie albo trzy branże, które Państwo naprawdę znają, zamiast wykazu dwudziestu.
Wybrać te, w których mają Państwo doświadczenie
Materiał napisany bez znajomości realiów branży rozpoznaje się natychmiast i odstrasza.
To jest w branży technologicznej najskuteczniejsze zawężenie i najrzadziej stosowane. Firmy opisują swoje usługi ogólnie, żeby nie odciąć się od żadnego rynku — i w efekcie nie pojawiają się przy żadnym zapytaniu. Materiał napisany dla jednej konkretnej branży trafia do bardzo małej grupy, ale trafia w nią całkowicie.
Liczba zapytań jest tu myląca. Fraza opisująca system dla wąskiej branży bywa wpisywana kilkanaście razy miesięcznie — a przy wartości takiego wdrożenia jedno zapytanie na kwartał zwraca całą pracę wielokrotnie. Ocena według liczby wyszukań prowadzi do porzucenia najlepszych fraz.
Słownictwo rozstrzyga o wszystkim. Każda branża ma własne określenia na te same czynności, a odbiorca wpisuje swoje, nie Państwa. Materiał używający słów z jego świata jest jednocześnie trafniejszy w wynikach i bardziej wiarygodny w lekturze.
Nie warto obejmować wszystkich branż naraz. Wykaz dwudziestu sektorów w ofercie nie przekonuje nikogo i nie obsługuje żadnego zapytania. Dwie albo trzy branże opisane naprawdę dobrze działają wyraźnie lepiej.
Doświadczenie widać w tekście. Odbiorca z danej branży rozpozna po dwóch akapitach, czy autor rozumie jego realia. Dlatego zawężenie ma sens wyłącznie tam, gdzie mają Państwo rzeczywiste wdrożenia i wiedzę.
Przygotujemy materiały branżowe i problemowe
Zbieramy tematy ze słów, którymi klienci opisują swoją sytuację przy pierwszej rozmowie, i budujemy osobne adresy dla problemów oraz dla branż, w których mają Państwo rzeczywiste doświadczenie. Merytorykę pozyskujemy w krótkiej rozmowie z osobą prowadzącą projekty, którą nagrywamy — materiał powstaje z zapisu i wraca wyłącznie do sprawdzenia.
Trzecia rezerwa
Integracje i połączenia systemów
Grupa zapytań o najwyższej gotowości w całej branży. Kto wpisuje pytanie o połączenie dwóch konkretnych systemów, ma realny problem i budżet na jego rozwiązanie.
Połączenie dwóch konkretnych rozwiązań. Sklep z magazynem, system sprzedaży z księgowością, ewidencja z rozliczeniami. Zapytanie bardzo precyzyjne.
Przeniesienie danych między systemami. Migracja przy zmianie dostawcy albo przy łączeniu firm. Odbiorca pod presją czasu.
Usunięcie pracy ręcznej. Automatyczne przekazywanie danych zamiast przepisywania. Opisane efektem, nie technologią.
Wymiana danych z kontrahentami. Zamówienia, dokumenty, rozliczenia. Częsty wymóg narzucony przez większego partnera.
Łączenie z urządzeniami. Kasy, wagi, czytniki, maszyny. Bardzo konkretne i słabo obsłużone.
Osobny adres dla każdej pary. Nie jeden tekst o integracjach, tylko osobny materiał dla każdego połączenia, które Państwo wykonali.
Opisać ograniczenia. Czego się nie da, gdzie są pułapki, co wymaga dodatkowej pracy. Odbiorca docenia to najbardziej.
Podać, ile to zwykle trwa. Rząd wielkości wystarczy. Pytanie zadawane w pierwszej wiadomości.
- Dwa konkretne systemy – bardzo precyzyjne.
- Migracja danych – odbiorca pod presją.
- Usunięcie pracy ręcznej – efekt, nie technologia.
- Wymiana z kontrahentami – wymóg partnera.
- Łączenie z urządzeniami – słabo obsłużone.
- Adres na każdą parę – nie jeden tekst.
- Ograniczenia – najbardziej doceniane.
- Ile trwa – pytanie z pierwszej wiadomości.
Segment osobny
Serwis sprzętu, wsparcie i pomoc lokalna
Jedyna część tej branży, w której klientem bywa osoba prywatna, zapytanie jest pilne, a rozstrzyga odległość.
Zapytania objawowe
Nie włącza się, gaśnie, głośno pracuje, nie widzi dysku, zalany sprzęt. Klient opisuje objaw własnymi słowami.
Odzyskiwanie danych
Sytuacja nagła i emocjonalna. Zapytania precyzyjne, wysoka gotowość, klient gotów przyjechać z daleka.
Konkretne modele i rodzaje sprzętu
Typowe usterki danej grupy urządzeń. Zapytania liczne i obsługiwane przez fora.
Czy warto naprawiać
Kiedy koszt naprawy przekracza wartość sprzętu. Uczciwy materiał buduje zaufanie mocniej niż cokolwiek.
Czas naprawy i koszt diagnozy
Czy odpłatna, czy odliczana, ile trwa. Najczęstsze pytanie telefoniczne.
Bezpieczeństwo danych klienta
Co dzieje się z danymi w trakcie naprawy. Realna obawa, prawie nigdy nieopisana.
Obsługa firm w okolicy
Ten sam serwis obsługujący biura. Osobne zapytania, wyższa wartość, przychód powtarzalny.
Wizytówka i godziny
Przy zapytaniach lokalnych rozstrzygają bardziej niż treść serwisu.
Ten segment rządzi się prawami zupełnie innymi niż reszta branży technologicznej. Klient jest osobą prywatną albo małą firmą, sprawa jest pilna, a decyzja zapada w kilka minut na podstawie mapy i godzin otwarcia. Materiał merytoryczny ma tu mniejsze znaczenie niż wizytówka i odbierany telefon.
Zapytania objawowe są największą rezerwą. Klient nie wie, co się zepsuło — opisuje, co widzi i słyszy. Serwis, który wyjaśni możliwe przyczyny i wskaże, kiedy sprzęt lepiej natychmiast wyłączyć, trafia do niego w momencie największego niepokoju.
Odzyskiwanie danych to zapytanie o najwyższej gotowości w całej branży. Klient stracił rzeczy, których nie da się odtworzyć, i jest gotów zapłacić oraz dojechać. Warto opisać, co da się zrobić, czego nie, i co pogarsza sytuację, jeżeli spróbuje samodzielnie.
Pytanie o bezpieczeństwo danych pada zawsze i prawie nigdy nie ma odpowiedzi na stronie. Kto ma dostęp do sprzętu, co dzieje się z zawartością, czy dane są kopiowane. Wyjaśnienie tego wprost odróżnia serwis natychmiast.
Obsługa firm w okolicy jest naturalnym rozszerzeniem. Ten sam zespół, wyższa wartość i przychód powtarzalny zamiast pojedynczych napraw. Wymaga wyłącznie osobnej części serwisu napisanej do innego odbiorcy.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie materiałów o integracjach i o problemach Państwa odbiorców, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Od czego zacząć
Prace, które dają efekt najszybciej
Lista tego, co działa najprędzej. Żadna z tych prac nie wymaga budżetu ani przebudowy serwisu.
Rozdzielić usługi na osobne adresy
Zamiast jednej podstrony z wykazem. Każda usługa to osobna grupa zapytań.
Opisać wdrożenia, które Państwo wykonali
Choćby bez nazw klientów. Największy zasób firmy technologicznej i najczęściej niewykorzystany.
Podać rzędy wielkości kosztów
Modele rozliczeń i przedziały. Odbiorca, który nie znajduje żadnej liczby, pisze do kogoś innego.
Opisać przebieg współpracy
Etapy, kto po Państwa stronie, co dzieje się po wdrożeniu. Zdejmuje główną obawę.
Wskazać branże i specjalizacje
Te, w których mają Państwo doświadczenie. Zmienia strukturę zapytań natychmiast.
Dodać materiały o integracjach
Po jednym na każde połączenie, które Państwo wykonali. Zapytania o najwyższej gotowości.
Uporządkować część rekrutacyjną
Osobne podstrony stanowisk z widełkami. W tej branży bywa ważniejsza niż sprzedaż.
Sprawdzić własną stronę pod kątem podstaw
Szybkość, zabezpieczenia, aktualność. Firma technologiczna oceniana jest po własnym serwisie.
Wspólną cechą tych prac jest to, że nie wymagają niczyjej zgody ani wydatku. Wystarczy osoba z dostępem do serwisu i kilka popołudni. Przy większości firm technologicznych samo to przesuwa widoczność wyraźnie, bo wcześniej te rzeczy po prostu nie były zrobione.
Druga pozycja bywa największym odkryciem. Firmy mają dziesiątki wykonanych projektów, o których nigdzie nie napisały — najczęściej dlatego, że nie było zgody na podanie nazwy klienta. Tymczasem opis problemu, rozwiązania i efektu bez nazwy działa niemal tak samo dobrze.
Podanie rzędów wielkości kosztów wyróżnia natychmiast. Prawie nikt w tej branży tego nie robi, więc odbiorca porównujący wykonawców nie ma żadnego punktu odniesienia i pisze do pięciu firm naraz. Przedziały i wyjaśnienie modeli rozliczeń zmieniają to zasadniczo.
Ostatnia pozycja jest specyficzna dla tej branży. Firma technologiczna jest oceniana po własnym serwisie: jeżeli działa wolno, wygląda na porzucony albo ma widoczne zaniedbania, odbiorca wyciąga wnioski o jakości jej pracy — i ma do tego podstawy.
Jeżeli mają Państwo zrobić tylko jedną rzecz z tej strony — niech to będzie opisanie wykonanych wdrożeń. Kilka popołudni, żadnych kosztów i wykorzystanie zasobu, który już Państwo mają.
Warsztat
Wyniki przy nazwie firmy
W tej branży sprawdza się wykonawcę wyjątkowo dokładnie — i to z dwóch stron naraz. Nazwę firmy wpisuje zarówno potencjalny klient, jak i kandydat do pracy.
Zebrać warianty zapytania. Nazwa firmy, nazwa z miejscowością, nazwa ze słowem „opinie”, nazwa ze słowem opisującym pracę, nazwiska osób kluczowych.
Spisać, co zajmuje pierwsze dziesięć pozycji. Własna strona, portale z opiniami o pracodawcach, serwisy z ogłoszeniami, katalogi wykonawców, media społecznościowe, rejestry.
Policzyć udział własnych zasobów. Ta jedna liczba mówi o stanie tych wyników więcej niż cokolwiek innego.
Sprawdzić portale z opiniami o pracodawcach. W tej branży stoją zwykle bardzo wysoko i bywają dla odbiorcy pierwszym źródłem wiedzy o firmie.
Uzupełnić brakujące własne zasoby. Podstrona o firmie, podstrony osób, profile zawodowe, materiały eksperckie, część rekrutacyjna.
Zadbać o opis w wyniku. Tytuł i opis z pełną nazwą, specjalizacją i obszarem działania.
Rozstrzygnąć, co z wynikami niekorzystnymi. Rzeczy prawdziwe i niewygodne, nieaktualne oraz nieprawdziwe. Przy każdej grupie postępowanie jest inne.
Sprawdzać cyklicznie. Raz na kwartał, według tej samej listy. Wyniki przy nazwie zmieniają się bez Państwa udziału.
- Warianty zapytania – też ze słowem o pracy.
- Pierwsza dziesiątka – co Państwo kontrolują.
- Udział własnych zasobów – podstawowa miara.
- Portale o pracodawcach – stoją bardzo wysoko.
- Uzupełnić własne – również część rekrutacyjna.
- Opis w wyniku – pierwsze zdanie o Państwu.
- Trzy grupy wyników – trzy różne drogi.
- Przegląd co kwartał – zmienia się bez Państwa.
Sprawdzimy, co widać przy nazwie Państwa firmy
Przy firmach technologicznych to zapytanie ma dwóch odbiorców naraz: klienta i kandydata do pracy. Sprawdzamy oba warianty, ze szczególną uwagą na portale gromadzące opinie o pracodawcach, które w tej branży stoją bardzo wysoko. Wynikiem jest lista tego, co Państwo kontrolują, i tego, co warto uzupełnić.
Warsztat
Mapa zapytań
Dokument, z którego wynika wszystko dalsze: co powstaje, w jakiej kolejności i pod jakim adresem.
Zebrać zapytania z kilku źródeł
Narzędzie dla webmasterów, narzędzia do analizy fraz, podpowiedzi wyszukiwarki oraz — przede wszystkim — słowa klientów z pierwszych rozmów.
Odsiać to, co należy do katalogów
Ogólne nazwy usług i zestawienia firm odkładamy na bok od razu.
Wydzielić zapytania problemowe
Opisy sytuacji w firmie odbiorcy. Największa rezerwa, warta osobnego zestawienia.
Wydzielić zapytania branżowe
Rozwiązanie dla konkretnego rodzaju działalności. Najskuteczniejsze zawężenie.
Wydzielić zapytania o integracje
Konkretne pary systemów. Najwyższa gotowość w całej branży.
Wydzielić zapytania o koszt i czas
Ile kosztuje, ile trwa, jak się rozlicza. Bardzo liczne i prawie nieobsłużone.
Wydzielić warstwę rekrutacyjną
Zupełnie osobny odbiorca i osobny cel. Przy tej branży często ważniejszy.
Przypisać zapytania do adresów
Jedna grupa bliskoznacznych zapytań — jeden adres. Zabezpieczenie przed konkurowaniem własnych podstron ze sobą.
Odsianie zapytań ogólnych jest w tej branży rozstrzygnięciem pierwszym. Bez niego cała mapa wypełnia się frazami, przy których wyniki należą do katalogów i zestawień firm. Po odsianiu zostaje dokument mniejszy, ale złożony wyłącznie z pozycji, przy których Państwo mogą coś ugrać.
Najtańsze źródło zapytań jest przy pierwszych rozmowach handlowych. To, jak klient opisuje swoją sytuację, zanim padnie nazwa jakiejkolwiek technologii, jest dokładnie tym, co wpisał wcześniej w wyszukiwarkę. Notes prowadzony przez dwa tygodnie daje listę tematów lepszą niż jakiekolwiek płatne narzędzie.
Warstwa rekrutacyjna zasługuje na osobne miejsce w dokumencie. Odbiorcą jest kandydat, nie klient, a zapytania, język i materiały są zupełnie inne. Wymieszana z zapytaniami sprzedażowymi ginie i nigdy nie trafia na początek kolejki prac.
Przypisanie jednej grupy zapytań do jednego adresu jest sednem dokumentu. Przy firmach technologicznych zdarza się, że o tym samym pisze się w opisie usługi, we wpisie technicznym i przy opisie wdrożenia. Wyszukiwarka nie wie, który adres pokazać, i osłabia wszystkie trzy.
Warto sprawdzić, jaki rodzaj materiału wygrywa przy danym zapytaniu. Jeżeli pierwsze pozycje zajmują zestawienia firm, strona wykonawcy tam nie wejdzie. Jeżeli materiały wyjaśniające — trzeba przygotować tekst tego samego rodzaju, tylko rzetelniejszy. Ta obserwacja oszczędza miesiące pracy w złym kierunku.
Segment
Wytwarzanie oprogramowania na zamówienie
Segment o najdłuższym procesie decyzyjnym i najwyższej wartości zlecenia. Materiał musi wytrzymać przesyłanie dalej wewnątrz organizacji zamawiającego.
Specjalizacja wskazana wprost. Branże, rodzaje systemów, skala projektów. Wykonawca od wszystkiego nie przekonuje nikogo.
Opisy wykonanych projektów. Problem, rozwiązanie, efekt. Nawet bez nazw klientów — piszemy o tym osobno.
Jak wygląda projekt. Etapy, kto po Państwa stronie, jak wygląda kontakt, co się dzieje po oddaniu.
Modele rozliczeń. Czym się różnią, kiedy który się sprawdza, na co uważać. Odbiorca zwykle tego nie rozumie.
Utrzymanie po wdrożeniu. Kto poprawia błędy, kto rozwija, co się dzieje przy końcu współpracy. Największa obawa zamawiającego.
Prawa do wykonanego rozwiązania. Co dostaje klient i na jakich zasadach. Pytanie zadawane zawsze, opisane rzadko.
Ludzie, którzy będą pracować. Nie zdjęcia grupowe, tylko informacja, kto prowadzi projekty i jakie ma doświadczenie.
Materiał do przesłania dalej. Podstrona, którą można wysłać przełożonemu bez tłumaczenia, czym się firma zajmuje.
- Specjalizacja wprost – od wszystkiego nie przekonuje.
- Opisy projektów – nawet bez nazw.
- Jak wygląda projekt – etapy i kontakt.
- Modele rozliczeń – odbiorca ich nie rozumie.
- Utrzymanie – największa obawa.
- Prawa do rozwiązania – pytanie zadawane zawsze.
- Ludzie – kto prowadzi projekty.
- Do przesłania dalej – bez tłumaczenia.
Segment
Własny produkt w abonamencie
Odbiorca porównuje rozwiązania, czyta zestawienia i szuka odpowiedzi na bardzo konkretne pytania. Wygrywa ten, kto na nie odpowiedział.
Zastosowania zamiast możliwości
Nie wykaz funkcji, tylko opis sytuacji, w których system rozwiązuje konkretny problem.
Podstrony dla branż
Ten sam produkt opisany językiem różnych odbiorców. Najskuteczniejsze zawężenie przy produktach.
Porównania z rozwiązaniami alternatywnymi
Uczciwe, ze wskazaniem, dla kogo lepsze jest inne rozwiązanie. Buduje zaufanie mocniej niż zachwalanie.
Zapytania o zamienniki
Odbiorca szukający zamiennika dla rozwiązania, z którego rezygnuje. Bardzo wysoka gotowość.
Przeniesienie danych
Jak przejść ze starego rozwiązania. Największa bariera przy zmianie dostawcy.
Cennik dostępny bez formularza
Ukrywanie cen za kontaktem odsiewa odbiorców, którzy porównują — czyli prawie wszystkich.
Materiały pomocy jako źródło ruchu
Baza wiedzy odpowiadająca na pytania użytkowników przyciąga także tych, którzy dopiero szukają.
Bez numerów wersji w materiałach
Materiał zbudowany wokół wydań traci ważność szybciej, niż zdąży się pojawić w wynikach.
Przy produktach abonamentowych największym błędem jest opisywanie możliwości zamiast zastosowań. Wykaz funkcji nie odpowiada na żadne pytanie wpisywane w wyszukiwarkę. Opis sytuacji — co robi firma, która ma dany problem, i jak system go rozwiązuje — trafia dokładnie w to, czego odbiorca szuka.
Zapytania o zamienniki są najbardziej wartościowe i najrzadziej obsługiwane. Odbiorca, który szuka czegoś zamiast rozwiązania używanego dotąd, ma realny problem, budżet i termin. Materiał wyjaśniający, czym się różnią i jak przenieść dane, trafia do niego w najlepszym możliwym momencie.
Porównania warto pisać uczciwie. Wskazanie, dla kogo lepsze będzie inne rozwiązanie, wygląda na stratę, a w praktyce odsiewa odbiorców, którzy i tak by odeszli, i buduje wiarygodność u tych, którzy zostaną.
Ukrywanie cennika za formularzem kosztuje więcej, niż daje. Odbiorca porównujący kilka rozwiązań pomija te, przy których musi najpierw rozmawiać z handlowcem. Nawet przedział albo wyjaśnienie modelu rozliczeń działa wyraźnie lepiej niż milczenie.
Baza wiedzy dla użytkowników pracuje podwójnie. Odpowiada na pytania obecnych klientów, odciążając wsparcie, i jednocześnie przyprowadza osoby, które dopiero szukają rozwiązania i trafiają na konkretną odpowiedź zamiast na materiał reklamowy.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie mapy zapytań i planu materiałów pod Państwa profil, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Strony, sklepy i wdrożenia na gotowych silnikach
Rynek najbardziej nasycony w całej branży. Przy zapytaniach ogólnych walka jest przegrana, a jedyną drogą jest zawężenie.
Branża odbiorcy. Strony dla konkretnego rodzaju działalności, z materiałami napisanymi jego językiem.
Rodzaj projektu. Sklep, serwis wielojęzyczny, system rezerwacji, portal z bazą. Osobne zapytania i osobni odbiorcy.
Problemy z istniejącym serwisem. Wolne działanie, przestarzała technologia, brak dostępności, utrata widoczności po przebudowie.
Migracje i przebudowy. Zapytania o wysokiej gotowości, wpisywane pod presją. Rzadko obsłużone.
Utrzymanie i opieka. Przychód powtarzalny i argument, którego nie mają wykonawcy jednorazowi.
Uczciwie o kosztach. Dlaczego ten sam projekt bywa wyceniany zupełnie różnie i co kryje się za bardzo niską ofertą.
Realizacje z opisem. Co było do rozwiązania, co zastosowano, co się zmieniło. Nie sama galeria ekranów.
Bez obiecywania pozycji. Obietnice dotyczące wyników wyszukiwania psują wiarygodność i prowadzą do sporów.
- Branża odbiorcy – jego językiem.
- Rodzaj projektu – osobni odbiorcy.
- Problemy z serwisem – wysoka gotowość.
- Migracje – wpisywane pod presją.
- Utrzymanie – przychód powtarzalny.
- Uczciwie o kosztach – skąd różnice wycen.
- Realizacje z opisem – nie galeria ekranów.
- Bez obietnic pozycji – prowadzą do sporów.
Segment
Wdrożenia systemów firmowych
Odbiorca zawodowy, decyzja miesiącami, kilka osób po stronie zamawiającego i bardzo konkretne wymagania.
Rodzaj systemu i obszar firmy
Zarządzanie firmą, magazyn, produkcja, relacje z klientami, obieg dokumentów, rozliczanie czasu. Osobno.
Branża i wielkość organizacji
Ten sam system inaczej wdraża się w małej firmie, inaczej w wielooddziałowej.
Kiedy warto wdrażać
Po czym poznać, że firma przerosła dotychczasowe narzędzia. Materiał trafiający bardzo wcześnie.
Gotowe czy na zamówienie
Uczciwe porównanie z kosztami i ograniczeniami obu dróg. Odbiorca szuka tego wprost.
Ile trwa wdrożenie
Etapy i rzędy wielkości. Zamawiający planuje wokół tego pracę całej firmy.
Co musi zrobić klient
Nakład po jego stronie: dane, decyzje, czas ludzi. Największe zaskoczenie przy wdrożeniach.
Szkolenie i wdrożenie użytkowników
Najczęstsza przyczyna nieudanych projektów i rzadko opisywana część oferty.
Co po wdrożeniu
Wsparcie, rozwój, aktualizacje. Odbiorca chce wiedzieć, na co się pisze na lata.
Największym zaskoczeniem przy wdrożeniach jest nakład po stronie klienta. Zamawiający zakłada, że kupuje gotowe rozwiązanie, a okazuje się, że musi uporządkować dane, podjąć dziesiątki decyzji i oddelegować ludzi. Opisanie tego wprost przed podpisaniem umowy odsiewa projekty skazane na niepowodzenie i buduje wiarygodność.
Materiał o tym, kiedy warto wdrażać, trafia najwcześniej. Po czym poznać, że firma przerosła arkusze i osobne programy. Odbiorca czyta to na długo przed tym, zanim zacznie szukać wykonawcy — i zapamiętuje, kto mu to wyjaśnił.
Uczciwe porównanie gotowego rozwiązania z wykonaniem na zamówienie jest najskuteczniejszym materiałem w tym segmencie. Odbiorca szuka tego wprost, a odpowiadają mu wyłącznie firmy sprzedające jedną z tych dróg. Wykonawca, który pokaże ograniczenia obu, wygrywa zaufanie.
Szkolenie użytkowników bywa pomijane w ofercie, a przesądza o powodzeniu. Najlepiej wdrożony system, z którego nikt nie umie korzystać, jest projektem nieudanym. Opisanie tej części pracy odróżnia wykonawcę od dostawcy licencji.
Odbiorca chce wiedzieć, co dzieje się po zakończeniu projektu. Kto poprawia, kto rozwija, ile to kosztuje i co się stanie, jeżeli zechce zmienić dostawcę. Milczenie w tych sprawach jest w tym segmencie największą barierą.
Przygotujemy materiały dopasowane do Państwa profilu
Pracujemy inaczej przy wytwarzaniu oprogramowania na zamówienie, przy własnym produkcie abonamentowym, przy wdrożeniach systemów i przy obsłudze informatycznej — bo każdy z tych przypadków ma innego odbiorcę, inny czas decyzji i inne kryteria wyboru. Zaczynamy od rozpoznania, przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia, a przy jakich mógłby.
Segment
Obsługa informatyczna firm
Zasięg często lokalny, przychód powtarzalny i decyzja podejmowana zwykle w jednym z dwóch momentów: przy rozroście firmy albo po awarii.
Zakres opisany konkretnie. Co dokładnie obejmuje opieka, ile zgłoszeń, w jakich godzinach, jaki czas reakcji.
Czas reakcji i dostępność. Najważniejsze kryterium wyboru i rzadko podawane wprost.
Modele współpracy. Abonament, rozliczenie godzinowe, wsparcie doraźne. Czym się różnią i kiedy który się opłaca.
Wielkość obsługiwanych firm. Od ilu do ilu stanowisk. Podstawowe pytanie przy pierwszym kontakcie.
Przejęcie obsługi od poprzedniego dostawcy. Jak przebiega, co jest potrzebne, jak odzyskać dostępy. Zapytanie o wysokiej gotowości.
Co przy awarii. Kto odbiera zgłoszenie, jak szybko, co przy zdarzeniach poza godzinami pracy.
Zapytania lokalne. Obsługa informatyczna z nazwą miasta i dzielnicy. Konkurencja przy nich bywa znikoma.
Materiały dla właścicieli, nie dla informatyków. Odbiorcą jest osoba zarządzająca firmą, nie specjalista.
- Zakres konkretnie – co obejmuje opieka.
- Czas reakcji – główne kryterium.
- Modele współpracy – kiedy który się opłaca.
- Wielkość firm – pierwsze pytanie.
- Przejęcie obsługi – wysoka gotowość.
- Co przy awarii – kto i jak szybko.
- Zapytania lokalne – konkurencja znikoma.
- Dla właścicieli – nie dla informatyków.
Segment
Cyberbezpieczeństwo
Odbiorca przychodzi z jednego z trzech powodów: z lęku, z obowiązku albo po zdarzeniu. Każdy z nich wymaga innego materiału.
Po zdarzeniu
Zaszyfrowane dane, przejęta poczta, wyciek, podejrzana aktywność. Zapytania pilne i o najwyższej gotowości.
Z obowiązku
Wymogi wobec danych i zabezpieczeń, oczekiwania kontrahentów, audyty. Odbiorca pod presją terminu.
Z ostrożności
Firma, która chce sprawdzić stan zabezpieczeń, zanim coś się wydarzy. Najtrudniejszy do pozyskania i najlepszy klient.
Rodzaje usług osobno
Audyt, testy, wdrożenie zabezpieczeń, szkolenie pracowników, stały nadzór. Każda to inne zapytanie.
Czynnik ludzki
Wyłudzenia, podszywanie się, nieostrożność pracowników. Najczęstsza droga wejścia i najlepiej rokujący temat.
Bez straszenia
Materiał budowany na lęku odstrasza odbiorców poważnych. Spokojny ton działa wyraźnie lepiej.
Bez szczegółów ułatwiających atak
Opisywanie konkretnych podatności i technik jest nieodpowiedzialne, również wtedy, gdy przyciąga ruch.
Własne zabezpieczenia jako dowód
Firma zajmująca się bezpieczeństwem oceniana jest przede wszystkim po własnym serwisie.
Ten segment ma najbardziej zróżnicowanych odbiorców w całej branży. Firma po zaszyfrowaniu danych szuka pomocy natychmiast i nie czyta niczego dłuższego niż akapit. Firma przygotowująca się do audytu czyta wszystko i porównuje wykonawców tygodniami. To są dwa zupełnie różne materiały.
Zapytania po zdarzeniu mają najwyższą gotowość i wymagają najkrótszej treści. Co robić w pierwszej kolejności, czego nie robić, kogo zawiadomić, jak szybko Państwo reagują. Wszystko inne może poczekać, a telefon musi być widoczny od razu.
Materiały o czynniku ludzkim rokują najlepiej. Wyłudzenia, podszywanie się pod przełożonych i kontrahentów, nieostrożność przy hasłach. Są to sprawy zrozumiałe dla osoby zarządzającej firmą, a jednocześnie najczęstsza droga wejścia.
Zalecamy pisać bez straszenia i bez szczegółów ułatwiających atak. Materiał oparty na lęku przyciąga ruch, ale odstrasza poważnych odbiorców, a opisywanie konkretnych technik bywa nieodpowiedzialne. Spokojne wyjaśnienie mechanizmów i skutków działa lepiej w obu wymiarach.
Własny serwis jest tu dowodem albo dowodem przeciwnym. Firma zajmująca się bezpieczeństwem, której strona ma widoczne zaniedbania, traci wiarygodność w jednej chwili — i słusznie. Piszemy o tym osobno.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd materiałów dla Państwa segmentu i sprawdzenie własnego serwisu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Infrastruktura, serwery i chmura
Decyzja formalnie techniczna, ale podejmowana pod presją ryzyka. Odbiorca szuka pewności, nie parametrów.
Migracje. Przeniesienie z własnych serwerów, zmiana dostawcy, łączenie środowisk. Zapytania precyzyjne i pilne.
Kopie zapasowe i odtwarzanie. Nie sam fakt tworzenia kopii, lecz to, czy da się z nich odtworzyć i jak szybko.
Ciągłość działania. Co się dzieje przy awarii, ile trwa przywrócenie, jakie są zabezpieczenia.
Koszty i ich przewidywalność. Największa obawa przy rozliczeniu zależnym od zużycia. Warto wyjaśnić mechanizm.
Utrzymanie i nadzór. Kto pilnuje, kto reaguje, w jakich godzinach. Odbiorca kupuje spokój.
Umiejscowienie danych. Gdzie fizycznie są dane i co z tego wynika. Pytanie zadawane coraz częściej.
Wyjście od dostawcy. Co się stanie, gdy klient zechce odejść. Opisanie tego wprost buduje zaufanie.
Bez podawania parametrów, które się zmieniają. Materiał opisujący mechanizmy zostaje aktualny, zestawienie parametrów nie.
- Migracje – precyzyjne i pilne.
- Kopie i odtwarzanie – czy da się odtworzyć.
- Ciągłość działania – ile trwa przywrócenie.
- Przewidywalność kosztów – największa obawa.
- Utrzymanie – odbiorca kupuje spokój.
- Umiejscowienie danych – pytanie coraz częstsze.
- Wyjście od dostawcy – buduje zaufanie.
- Bez parametrów – mechanizmy zostają.
Segment
Sprzęt, sieci i integracja
Sprzedaż łączona z usługą. Konkurencja cenowa jest ogromna, więc przewagą bywa wyłącznie doradztwo, montaż i wsparcie.
Nie konkurować ceną sprzętu
Przy zapytaniach o konkretny model i najniższą cenę wygrywają duże sklepy. Praca tam nie przyniesie efektu.
Dobór do zastosowania
Jaki sprzęt do danej pracy, do danej wielkości firmy, do danych warunków. Zapytania konkretne i częste.
Wyposażenie całego biura
Przeprowadzka, nowa siedziba, rozbudowa zespołu. Zlecenie łączone i o wysokiej wartości.
Sieci i okablowanie
Projekt, wykonanie, pomiary. Odbiorca zawodowy i bardzo konkretne wymagania.
Rozwiązania dla obiektów
Systemy dozoru, kontrola dostępu, sieci w budynkach. Osobny odbiorca i osobne zapytania.
Wsparcie po sprzedaży
Konfiguracja, serwis, wymiana. Przewaga nad sprzedażą wyłącznie przez sieć.
Rozwiązania dzierżawione
Sprzęt w abonamencie zamiast zakupu. Rosnące zainteresowanie i słabo obsłużone zapytania.
Utylizacja i wymiana
Co ze starym sprzętem, jak bezpiecznie usunąć dane. Praktyczne i rzadko opisywane.
Przy sprzedaży sprzętu obowiązuje ta sama zasada co w innych branżach z silnymi sieciami: przy zapytaniach o konkretny model i najniższą cenę walka jest przegrana. Duże sklepy mają asortyment i skalę. Sensowna praca zaczyna się tam, gdzie klient potrzebuje doradztwa, montażu albo wsparcia.
Zapytania o dobór do zastosowania są najlepiej rokujące. Jaki sprzęt do danej pracy, co wystarczy przy takiej wielkości firmy, na co uważać przy konkretnych warunkach. Odbiorca nie wie, czego potrzebuje, i szuka kogoś, kto mu powie.
Wyposażenie całego biura to zlecenie o zupełnie innej wartości. Przeprowadzka, nowa siedziba albo szybki wzrost zespołu oznaczają jednorazowo kilkadziesiąt stanowisk wraz z siecią i konfiguracją. Warto mieć na to osobną część serwisu.
Rozwiązania dzierżawione są obszarem rosnącym i słabo obsłużonym. Firmy coraz częściej wolą rozliczenie miesięczne niż zakup. Wyjaśnienie, jak to działa i kiedy się opłaca, przyciąga odbiorców, którzy dopiero rozważają tę drogę.
Bezpieczne usuwanie danych ze starego sprzętu jest tematem praktycznym i prawie nieobsłużonym. Firma wymieniająca komputery ma z tym realny problem, a rzadko kto oferuje to jako usługę i jeszcze rzadziej o tym pisze.
Sprawdzimy, przy jakich zapytaniach Państwa firma może wygrać
Przy segmentach nasyconych — sprzęcie, stronach, licencjach — rozstrzygamy najpierw, gdzie walka jest przegrana, a gdzie leży realna przestrzeń: doradztwo, integracje, obsługa całych organizacji i zapytania branżowe. Wynikiem jest lista grup zapytań z oceną, przy których nakład ma sens.
Segment
Szkolenia i podnoszenie kwalifikacji
Dwa zupełnie różne rynki pod jedną nazwą: szkolenia zamawiane przez firmy i kursy kupowane przez osoby prywatne. Wspólny materiał nie trafia dobrze do żadnego z nich.
Szkolenia zamawiane przez firmy. Odbiorcą jest osoba odpowiedzialna za zespół. Szuka zakresu, formy i dopasowania do poziomu uczestników.
Kursy dla osób prywatnych. Odbiorca szuka zmiany zawodowej albo awansu. Zupełnie inny język i inne obawy.
Zakres opisany efektem. Co uczestnik będzie umiał po szkoleniu, a nie wykaz zagadnień do omówienia.
Poziom wejściowy. Co trzeba umieć, żeby skorzystać. Najczęstsza obawa i najczęstsza przyczyna rezygnacji.
Forma i czas. Na miejscu, zdalnie, w jakim wymiarze, czy da się rozłożyć. Firmy planują wokół tego pracę zespołu.
Szkolenia dla ról nietechnicznych. Bezpieczeństwo, obsługa narzędzi, praca z danymi. Rynek duży i słabo obsłużony.
Materiały pokazujące kompetencje. Krótkie wyjaśnienia zagadnień działają jak próbka i przyprowadzają uczestników.
Bez nazw wersji w tytułach. Materiał zbudowany wokół wydania traci ważność razem z nim.
- Firmy a osoby prywatne – dwa rynki.
- Zakres efektem – co będzie umiał.
- Poziom wejściowy – główna obawa.
- Forma i czas – firmy planują pracę.
- Role nietechniczne – rynek słabo obsłużony.
- Materiały jako próbka – przyprowadzają uczestników.
- Bez nazw wersji – tracą ważność.
Rynek szerszy
Rynki zagraniczne
Usługi technologiczne sprzedają się poza krajem łatwiej niż większość innych. Poniżej, co to oznacza dla widoczności.
Wersja językowa tylko z obsługą
Jeżeli nie ma kto odpowiedzieć na zapytanie w danym języku, wersja szkodzi bardziej, niż pomaga.
Tłumaczenie to nie to samo co wersja
Przetłumaczony tekst rzadko odpowiada na zapytania wpisywane w tamtym języku. Potrzebna jest osobna praca.
Inne zapytania, nie te same przetłumaczone
Na każdym rynku odbiorcy szukają inaczej i innymi słowami. Mapę zapytań buduje się osobno.
Poprawne oznaczenie wersji
Żeby wyszukiwarka wiedziała, którą pokazać w którym kraju. Częsty błąd techniczny przy rozbudowie.
Dowody właściwe dla rynku
Wdrożenia dla odbiorców z danego regionu przekonują wyraźnie mocniej niż krajowe.
Oczekiwania formalne
Wymogi wobec danych i umów bywają różne. Odbiorca sprawdza to wcześnie.
Strefa czasowa i dostępność
W jakich godzinach Państwo pracują i jak wygląda kontakt. Podstawowa informacja przy współpracy zdalnej.
Zacząć od jednego rynku
Jedna wersja zrobiona porządnie działa lepiej niż pięć zrobionych automatycznie.
Najczęstszym błędem jest uruchomienie kilku wersji językowych naraz, bez obsługi. Zapytania przychodzą, nikt na nie nie odpowiada w rozsądnym czasie, a firma zyskuje wyłącznie ślad po niezałatwionych sprawach. Jedna wersja z realną obsługą działa nieporównanie lepiej.
Tłumaczenie istniejących materiałów rzadko wystarcza. Odbiorcy na innym rynku szukają innymi słowami, mają inne obawy i inne kryteria wyboru. Mapę zapytań trzeba zbudować osobno, a część materiałów napisać od nowa — nie przetłumaczyć.
Dowody muszą pasować do rynku. Odbiorca zagraniczny szuka wdrożeń dla firm z jego regionu albo przynajmniej z podobnego otoczenia. Wykaz krajowych klientów, choćby imponujący, przekonuje go znacznie słabiej.
Techniczne oznaczenie wersji bywa zrobione błędnie. Skutkiem jest pokazywanie niewłaściwej wersji albo konkurowanie wersji ze sobą. Jest to sprawdzenie na kilkanaście minut, a jego zaniedbanie potrafi unieważnić całą pracę nad rynkiem zagranicznym.
Informacje praktyczne rozstrzygają przy współpracy zdalnej. Godziny pracy, strefa czasowa, sposób kontaktu, język komunikacji w projekcie. Odbiorca z innego kraju sprawdza to, zanim napisze.
Jeśli chcą Państwo zamówić rozpoznanie możliwości na rynkach zagranicznych, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Architektura
Struktura serwisu
Układ wynikający z mapy zapytań, nie z wewnętrznego podziału na działy. Poniżej grupy podstron, które zalecamy przygotować.
Podstrony usług
Każda usługa z własnym adresem. Podstawowy budulec i najczęściej zaniedbany.
Podstrony branżowe
Ta sama oferta opisana językiem konkretnych odbiorców. Najskuteczniejsze zawężenie.
Materiały problemowe
Opisy sytuacji, z jakimi zgłaszają się klienci. Największa grupa i największa rezerwa.
Opisy wdrożeń
Powiązane z usługami i branżami, nie jako oderwana lista logotypów.
Materiały o integracjach
Po jednym adresie na połączenie. Zapytania o najwyższej gotowości.
Informacje o współpracy
Przebieg projektu, modele rozliczeń, utrzymanie, prawa do rozwiązania.
Część rekrutacyjna
Osobna, z własną ścieżką. W tej branży bywa równie ważna jak sprzedażowa.
Struktura płytka i adresy trwałe
Bez dat i numerów wersji, z pełną mapą przekierowań przy każdej przebudowie.
Najczęstszym błędem jest serwis zbudowany wokół tego, jak firma jest zorganizowana wewnętrznie. Podział na zespoły, technologie i działy nie odpowiada na żadne zapytanie, bo odbiorca nie szuka według Państwa struktury — szuka według swojego problemu.
Materiały problemowe powinny stanowić największą grupę. Nie zakładkę z artykułami, tylko rozbudowaną część ułożoną według sytuacji odbiorcy, powiązaną z usługami i z branżami. To ona przyprowadza klientów na etapie, na którym nikt ich jeszcze nie szuka.
Trzy grupy warto powiązać ze sobą. Materiał problemowy prowadzi do usługi, usługa do wdrożenia w tej branży, wdrożenie z powrotem do materiału o zastosowanym rozwiązaniu. Powstaje wtedy całość, po której odbiorca porusza się naturalnie.
Część rekrutacyjna powinna być osobna od samego początku. Kandydat i klient szukają zupełnie innych rzeczy, a wymieszanie tych dwóch przekazów osłabia oba. Piszemy o tym dalej.
Adresy powinny być trwałe. Materiały techniczne i opisy wdrożeń bywają przywoływane przez lata — utrata tych adresów przy przebudowie to strata, której nie da się odzyskać inaczej niż przez zdobycie odesłań ponownie.
Instrukcja
Podstrony usług
Miejsce, w którym najczęściej powtarza się ten sam błąd: opisuje się technologię zamiast odpowiadać na problem odbiorcy.
Jedna usługa, jeden adres. Wykaz kilkunastu usług na jednej podstronie nie pojawi się przy żadnym zapytaniu szczegółowym.
Zacząć od sytuacji odbiorcy. Z jakim problemem ludzie przychodzą po tę usługę. Tą drogą tu trafiają.
Opisać, co dostaje klient. Konkretny wynik, nie proces. Odbiorca kupuje efekt, nie metodykę.
Podać rząd wielkości kosztu i czasu. Choćby szeroki przedział. Bez tego odbiorca pisze do pięciu firm naraz.
Wskazać, dla kogo to nie jest. Ograniczenia i sytuacje, w których lepsze będzie inne rozwiązanie. Odsiewa i buduje zaufanie.
Pokazać przykład. Odesłanie do wdrożenia, w którym ta usługa została wykonana.
Odpowiedzieć na częste pytania. Trzy albo cztery, dotyczące właśnie tej usługi.
Zakończyć konkretem. Jak wygląda pierwszy kontakt, czego Państwo potrzebują do wstępnej odpowiedzi.
- Jedna usługa, jeden adres – bez wykazów.
- Od sytuacji odbiorcy – tą drogą trafia.
- Co dostaje klient – wynik, nie proces.
- Rząd wielkości – inaczej pisze do pięciu firm.
- Dla kogo to nie jest – odsiewa i buduje zaufanie.
- Przykład – odesłanie do wdrożenia.
- Częste pytania – przy tej usłudze.
- Konkret na końcu – jak wygląda pierwszy kontakt.
Uporządkujemy strukturę serwisu i podstrony usług
Rozdzielamy wspólny wykaz na osobne adresy i piszemy każdą podstronę od sytuacji odbiorcy, a nie od opisu technologii. Dokładamy podstrony branżowe i materiały o integracjach, bo to one przyprowadzają zapytania o najwyższej gotowości.
Zasób najcenniejszy
Opisy wdrożeń, gdy nie wolno podać nazwy klienta
Najczęstsza wymówka w tej branży i jednocześnie problem całkowicie rozwiązywalny. Poniżej, jak to zrobić.
Zapytać o zgodę
Część klientów zgodzi się, jeżeli ktoś w ogóle zapyta. Warto pytać przy zakończeniu projektu, gdy są zadowoleni.
Opisać bez nazwy
Branża, wielkość, problem, rozwiązanie, efekt. Działa niemal tak samo dobrze jak opis z nazwą.
Zacząć od problemu
Nie od technologii. Odbiorca rozpoznaje własną sytuację po opisie problemu, nie po nazwie narzędzia.
Podać skalę
Ile stanowisk, ile danych, ile lokalizacji. Bez tego czytelnik nie wie, czy to przypadek podobny do jego.
Opisać, co było trudne
Ograniczenia, nieoczekiwane przeszkody, kompromisy. Ta część przekonuje najmocniej.
Podać efekt w liczbach klienta
Skrócony czas, mniej pracy ręcznej, mniej błędów. Bez podawania danych, których nie wolno ujawnić.
Uważać na dane wrażliwe
Zrzuty ekranu z danymi, nazwy systemów wewnętrznych, szczegóły infrastruktury. Zawsze sprawdzać przed publikacją.
Powiązać z usługą i branżą
Wdrożenie odsyła do usługi i do podstrony branżowej, i odwrotnie.
Dodać wypowiedź klienta, gdy to możliwe
Choćby bez nazwy firmy, z podaniem stanowiska. Wzmacnia wiarygodność wyraźnie.
Publikować systematycznie
Kilka opisów rocznie zamiast jednej dużej aktualizacji raz na kilka lat.
Zakaz ujawniania nazw klientów nie jest przeszkodą w pisaniu o wdrożeniach. Odbiorca nie szuka nazwy — szuka przypadku podobnego do swojego. Opis mówiący, że firma produkcyjna o określonej wielkości miała określony problem i co z nim zrobiono, obsługuje zapytania i przekonuje niemal tak samo dobrze.
Najważniejszą częścią opisu jest to, co było trudne. Ograniczenia zastanego środowiska, dane w złym stanie, opór użytkowników, nieoczekiwane przeszkody. Ta część pokazuje kompetencję wyraźniej niż jakiekolwiek zapewnienia, a jednocześnie brzmi wiarygodnie.
Skala jest informacją, bez której opis nie działa. Odbiorca z firmy o dwudziestu stanowiskach nie rozpozna się w opisie wdrożenia dla tysiąca i odwrotnie. Podanie rzędu wielkości pozwala mu ocenić, czy to jego przypadek.
Warto pytać o zgodę, bo część klientów ją daje. Prośba skierowana przy zakończeniu udanego projektu, gdy zamawiający jest zadowolony, bywa przyjmowana znacznie częściej, niż firmy zakładają. Odmowa nie blokuje opisu bez nazwy.
Przed publikacją zawsze warto sprawdzić szczegóły. Zrzuty ekranu z rzeczywistymi danymi, nazwy systemów wewnętrznych, adresy, struktura sieci. Jest to najczęstsze źródło przypadkowych problemów przy opisach wdrożeń.
Instrukcja
Ceny i modele rozliczeń
Branża, w której prawie nikt nie podaje żadnej liczby — i właśnie dlatego podanie choćby rzędu wielkości wyróżnia natychmiast.
Rzędy wielkości przy usługach. Przedziały wystarczą. Odbiorca potrzebuje wiedzieć, czy w ogóle rozmawiają Państwo o jego skali.
Modele rozliczeń wyjaśnione. Stała cena, rozliczenie za czas, abonament, rozliczenie mieszane. Czym się różnią i kiedy który się sprawdza.
Od czego zależy wycena. Zakres, stan zastanego środowiska, liczba integracji, wymagania dotyczące dostępności.
Dlaczego wyceny bywają tak różne. Uczciwe wyjaśnienie, co kryje się za bardzo niską ofertą. Buduje zaufanie mocniej niż zapewnienia.
Koszt utrzymania po wdrożeniu. Rzecz pomijana w ofertach i będąca później źródłem największych rozczarowań.
Co jest po stronie klienta. Licencje, infrastruktura, czas jego ludzi. Część kosztu, której zamawiający nie przewiduje.
Bez cen zależnych od kursów i stawek zewnętrznych. Materiał z takimi liczbami traci ważność w kilka miesięcy. Mechanizm zostaje aktualny.
Bez kwoty nierealnej. Podanie najniższej możliwej ceny, żeby przyciągnąć zapytania, kończy się rozmowami bez efektu.
- Rzędy wielkości – czy to Państwa skala.
- Modele rozliczeń – kiedy który się sprawdza.
- Od czego zależy wycena – konkretnie.
- Skąd różnice – co kryje niska oferta.
- Utrzymanie – źródło rozczarowań.
- Po stronie klienta – nieprzewidziany koszt.
- Bez stawek zewnętrznych – mechanizm zostaje.
- Bez kwoty nierealnej – rozmowy bez efektu.
Instrukcja
Jak wygląda współpraca
Materiał, który w tej branży zwiększa liczbę zapytań bardziej niż jakikolwiek inny — bo odpowiada na obawy, których odbiorca nie wypowie na głos.
Etapy od pierwszego kontaktu
Rozmowa, rozpoznanie potrzeb, wycena, umowa, realizacja, oddanie. Krótko i konkretnie.
Kto po Państwa stronie
Z kim klient będzie rozmawiał na co dzień i kto odpowiada za projekt. Bez zdjęć grupowych.
Czego Państwo potrzebują od klienta
Dane, decyzje, czas ludzi, dostępy. Największe zaskoczenie przy projektach.
Jak wygląda kontakt w trakcie
Jak często, w jakiej formie, kto zgłasza uwagi. Odbiorca boi się ciszy.
Co przy zmianie zakresu
Jak rozliczane są zmiany zgłoszone w trakcie. Najczęstsze źródło sporów.
Odbiór i przekazanie
Co klient dostaje, w jakiej formie, jaka dokumentacja.
Co po zakończeniu
Wsparcie, poprawki, rozwój, warunki zakończenia współpracy.
Prawa do rozwiązania
Co należy do klienta, a co zostaje po Państwa stronie. Pytanie zadawane zawsze.
Odbiorca zamawiający projekt technologiczny boi się trzech rzeczy i żadnej z nich nie wypowie wprost. Że nie będzie wiedział, co się dzieje. Że koszt urośnie ponad ustalenia. Że po zakończeniu zostanie sam z czymś, czego nie rozumie. Materiał o przebiegu współpracy odpowiada na wszystkie trzy.
Najczęstszym zaskoczeniem jest nakład po stronie klienta. Zamawiający zakłada, że zleca pracę i czeka na wynik, a okazuje się, że musi dostarczyć dane, podjąć dziesiątki decyzji i oddelegować ludzi. Opisanie tego przed podpisaniem umowy odsiewa projekty, które i tak by się nie udały.
Zasady rozliczania zmian są najczęstszym źródłem sporów. Klient zgłasza coś w trakcie, uznaje to za drobiazg, a dostaje dodatkową wycenę. Wyjaśnienie tego mechanizmu wprost, przed rozpoczęciem pracy, usuwa problem, zanim powstanie.
Pytanie o prawa do rozwiązania pada zawsze. Co należy do klienta, czy dostanie kod, czy może zmienić wykonawcę. Milczenie w tej sprawie bywa odbierane jako zapowiedź uzależnienia i skutecznie odstrasza poważnych zamawiających.
Ten materiał jest jednocześnie narzędziem sprzedaży i zabezpieczeniem. Odpowiada na obawy przed pierwszą rozmową, skraca proces decyzyjny i staje się punktem odniesienia, gdy w trakcie projektu pojawia się nieporozumienie.
Opiszemy Państwa wdrożenia i przebieg współpracy
Przygotowujemy opisy wykonanych projektów również wtedy, gdy nie wolno podać nazwy klienta — branża, skala, problem, rozwiązanie i to, co było trudne, działają niemal tak samo dobrze. Dokładamy materiał o przebiegu współpracy, modelach rozliczeń i prawach do rozwiązania, bo to on odpowiada na obawy, których zamawiający nie wypowie na głos.
Warsztat
Treść pisana przez inżynierów
W tej branży materiał techniczny pracuje na trzech polach naraz: przyprowadza klientów, buduje odnośniki i przyciąga kandydatów. Pod warunkiem, że pisze go ktoś, kto rzeczywiście to robi.
Rozwiązania konkretnych problemów. To, co zajęło Państwa zespołowi trzy dni i o czym nikt nie pisze. Najchętniej przywoływany rodzaj materiału.
Opisy trudnych przypadków. Co poszło nie tak, dlaczego i jak zostało rozwiązane. Wiarygodność przy najmniejszym wysiłku.
Porównania podejść. Kiedy warto zrobić tak, a kiedy inaczej. Materiał przydatny i chętnie przekazywany dalej.
Nie podstawy. Przy materiałach wprowadzających konkurencja jest nie do pokonania. Warto pisać o zastosowaniu.
Pisane z rozmowy, nie przez inżyniera samodzielnie. Specjaliści nie mają czasu na pisanie. Mają kwadrans na opowiedzenie.
Podpisane nazwiskiem. Buduje pozycję autora, wiarygodność materiału i widoczność przy zapytaniach o osobę.
Bez numerów wersji w tytule. Materiał zbudowany wokół wydania traci ważność razem z nim.
Rytm ważniejszy niż objętość. Jeden porządny materiał miesięcznie przez dwa lata bije dwadzieścia w jednym kwartale.
- Konkretne rozwiązania – najchętniej przywoływane.
- Trudne przypadki – wiarygodność.
- Porównania podejść – przekazywane dalej.
- Nie podstawy – tam konkurencja nie do pokonania.
- Z rozmowy – inżynier nie ma czasu pisać.
- Podpisane nazwiskiem – trzy korzyści naraz.
- Bez numerów wersji – traci ważność.
- Rytm – ważniejszy od objętości.
Instrukcja
Widoczność lokalna
Przy części tej branży lokalność nie ma żadnego znaczenia, przy części rozstrzyga o wszystkim. Poniżej, jak to rozróżnić.
Kiedy lokalność rozstrzyga
Obsługa informatyczna, serwis sprzętu, sieci, wyposażenie biur, szkolenia na miejscu. Odbiorca szuka kogoś w pobliżu.
Kiedy nie ma znaczenia
Wytwarzanie oprogramowania, produkty abonamentowe, analiza danych. Odbiorca nie pyta o adres.
Wizytówka mimo wszystko
Nawet przy pracy zdalnej pojawia się przy nazwie firmy i gromadzi opinie. Warto ją prowadzić.
Miasta w treści przy usługach lokalnych
Nazwy miast i dzielnic, w których Państwo obsługują klientów. Konkurencja bywa znikoma.
Obszar dojazdu
Przy obsłudze wymagającej obecności na miejscu. Podstawowa informacja dla odbiorcy.
Spójność danych wszędzie
Nazwa, adres i telefon w tej samej postaci w serwisie, w wizytówce, w rejestrach i w katalogach.
Katalogi branżowe
Zestawienia firm technologicznych i katalogi wykonawców. Warto sprawdzić aktualność danych.
Bez sztucznych podstron miejskich
Kilkadziesiąt identycznych podstron z podmienioną nazwą miasta nie działa i wygląda dokładnie na to, czym jest.
Pierwszym rozstrzygnięciem jest to, czy lokalność w ogóle Państwa dotyczy. Przy wytwarzaniu oprogramowania i produktach abonamentowych odbiorca nie pyta o adres i nie wpisuje nazwy miasta. Przy obsłudze informatycznej, serwisie i sieciach dzieje się odwrotnie — i tam widoczność lokalna rozstrzyga o większości zgłoszeń.
Wizytówkę warto prowadzić nawet przy pracy zdalnej. Pojawia się przy zapytaniach o nazwę firmy, gromadzi opinie i bywa dla odbiorcy pierwszym źródłem wrażenia. Zaniedbana wygląda gorzej niż jej brak.
Tworzenie kilkudziesięciu podstron miejskich jest pracą pozorną. Identyczne teksty z podmienioną nazwą miasta nie budują widoczności, a wyglądają dokładnie na to, czym są. Lepiej opisać porządnie obszar, w którym Państwo rzeczywiście pracują.
Przy usługach wymagających obecności na miejscu obszar trzeba podać wprost. Odbiorca z mniejszej miejscowości nie napisze, jeżeli nie wie, czy Państwo tam dojeżdżają. Wymienienie konkretnych miejscowości obsługuje przy okazji zapytania, o które nikt się nie stara.
Spójność danych ma znaczenie techniczne i praktyczne. Rozbieżności między serwisem, wizytówką i rejestrami osłabiają wyniki lokalne i prowadzą do sytuacji, w której odbiorca trafia pod nieaktualny adres albo dzwoni pod nieczynny numer.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie planu materiałów technicznych i widoczności lokalnej, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Specyfika branży
Własna wiarygodność techniczna
Firma technologiczna jest oceniana po własnym serwisie. To jedyna branża, w której strona jest jednocześnie wizytówką i próbką pracy.
Szybkość działania. Wolno działający serwis firmy technologicznej jest argumentem przeciwko niej. Odbiorca wyciąga wnioski i ma do tego podstawy.
Widoczne zaniedbania. Błędy, nieaktualne informacje, porzucone podstrony. Przy tej branży kosztują więcej niż gdziekolwiek indziej.
Podstawowe zabezpieczenia. Aktualne oprogramowanie, poprawne połączenie, brak oczywistych luk. Rzecz sprawdzana przez część odbiorców wprost.
Dostępność cyfrowa. Coraz częściej element wymagań formalnych, a przy odbiorcach publicznych bywa warunkiem.
Formularze i dane. Co Państwo zbierają, gdzie to trafia, jak długo jest przechowywane. Odbiorca zawodowy zwraca na to uwagę.
Nie publikować szczegółów infrastruktury klientów. Nazwy systemów wewnętrznych, struktura sieci, użyte rozwiązania zabezpieczające.
Nie publikować danych zespołu ułatwiających podszycie. Pełne wykazy adresów i stanowisk bywają wykorzystywane przy wyłudzeniach.
Sprawdzać cyklicznie. Raz na kwartał, według tej samej listy. Zaniedbania narastają niezauważalnie.
- Szybkość – argument przeciwko Państwu.
- Zaniedbania – kosztują więcej niż gdzie indziej.
- Zabezpieczenia – sprawdzane wprost.
- Dostępność cyfrowa – bywa warunkiem.
- Formularze i dane – odbiorca zwraca uwagę.
- Bez infrastruktury klientów – nigdy.
- Bez pełnych wykazów zespołu – ryzyko podszycia.
- Przegląd co kwartał – zaniedbania narastają.
Odbiorca szczególny
Zamówienia publiczne i duzi odbiorcy
Osobny rodzaj klienta, osobny proces i osobne wymagania wobec tego, co musi być widoczne w serwisie.
Dane formalne łatwe do znalezienia
Pełna nazwa, numery rejestrowe, adres, reprezentacja. Osoba przygotowująca postępowanie szuka tego najpierw.
Doświadczenie opisane sprawdzalnie
Rodzaje zrealizowanych projektów i ich skala. Bez tego trudno o ocenę zdolności wykonawcy.
Potwierdzenia i uprawnienia
Jakie Państwo posiadają i czego dotyczą. Bez nazw, które się zmieniają.
Dostępność cyfrowa serwisu
Przy odbiorcach publicznych bywa wymogiem, a nie zaleceniem.
Osoba do kontaktu w sprawach formalnych
Z nazwiskiem i bezpośrednim kontaktem. Postępowania mają krótkie terminy.
Materiały dla dużych organizacji
Bezpieczeństwo, ciągłość działania, zasady przetwarzania danych, warunki zakończenia współpracy.
Gotowość do procedur
Czy pracują Państwo według wymagań zamawiającego i jak wygląda raportowanie.
Bez przesady w deklaracjach
Obietnice niepokryte możliwościami kończą się problemami przy realizacji.
Odbiorca publiczny i duża organizacja szukają w serwisie zupełnie czego innego niż klient prywatny. Nie inspiracji ani opisu korzyści, lecz danych formalnych, potwierdzeń doświadczenia i informacji o tym, czy wykonawca poradzi sobie z procedurami. Te informacje muszą być łatwe do znalezienia.
Doświadczenie trzeba opisać tak, żeby dało się je ocenić. Rodzaj projektów, skala, czas realizacji, rodzaj odbiorców. Ogólne stwierdzenia o wieloletnim doświadczeniu nie pozwalają nikomu podjąć decyzji.
Dostępność cyfrowa bywa przy tych odbiorcach wymogiem. Serwis, który jej nie spełnia, wypada z rozważań jeszcze przed rozmową — a jest to rzecz, którą da się sprawdzić i naprawić bez przebudowy.
Materiały o bezpieczeństwie i ciągłości działania są tu obowiązkowe. Duża organizacja pyta o to zawsze i woli znaleźć odpowiedź, zanim zapyta. Opisanie zasad przetwarzania danych i postępowania przy zdarzeniach skraca cały proces.
Warto uważać z deklaracjami. Obietnice dotyczące dostępności, czasów reakcji i możliwości, których nie da się dotrzymać, w tym segmencie wracają w postaci realnych zobowiązań i realnych konsekwencji.
Sprawdzimy własny serwis Państwa firmy pod kątem wiarygodności
Przy firmach technologicznych strona jest jednocześnie wizytówką i próbką pracy, więc sprawdzamy ją tak, jak zrobi to odbiorca: szybkość, aktualność, podstawowe zabezpieczenia, dostępność cyfrową i to, czy nie publikują Państwo szczegółów infrastruktury klientów. Przy odbiorcach publicznych i dużych organizacjach sprawdzamy też, czy dane formalne i opis doświadczenia da się w ogóle znaleźć.
Drugi rynek
Rekrutacja: w tej branży często ważniejsza niż sprzedaż
Ograniczeniem częściej są ludzie niż zlecenia. Zapytania kandydatów są liczne, konkretne i obsługiwane przez portale, nie przez pracodawców.
Osobna część serwisu
Nie zakładka w stopce. Kandydat szuka zupełnie innych informacji niż klient i nie chce czytać oferty handlowej.
Podstrona dla każdego stanowiska
Rodzaj pracy z nazwą miasta albo z dopiskiem o pracy zdalnej. Zapytanie wpisywane stale.
Widełki podane wprost
W tej branży ogłoszenie bez widełek jest po prostu pomijane. Przedział wystarcza.
Forma współpracy i tryb pracy
Zdalnie, hybrydowo, z biura, w jakim wymiarze. Jedno z pierwszych kryteriów odsiewu.
Nad czym kandydat będzie pracował
Konkretne projekty i konkretne zadania. Ogólny opis obowiązków nie przekonuje nikogo.
Jak wygląda zespół i praca
Wielkość zespołu, sposób organizacji pracy, kto podejmuje decyzje techniczne.
Jak wygląda rekrutacja
Ile etapów, co na każdym, ile to trwa. Kandydaci rezygnują z procesów, których nie rozumieją.
Rozwój i nauka
Czy jest czas na rozwój, czy firma finansuje szkolenia, czy da się zmienić obszar.
Dla osób zaczynających
Czy przyjmują Państwo bez doświadczenia, jak wygląda wdrożenie, kto prowadzi.
Materiały techniczne jako przyciąganie
Teksty pisane przez zespół pokazują kandydatowi, jakie problemy się tu rozwiązuje.
Opinie o pracodawcy
Portale gromadzące oceny stoją wysoko przy nazwie firmy. Warto wiedzieć, co tam jest.
Utrzymywać przez cały rok
Adres istniejący od dłuższego czasu działa od razu, gdy potrzeba pojawia się nagle.
W znacznej części tej branży widoczność skierowana do kandydatów jest warta więcej niż widoczność skierowana do klientów. Firma, która ma zlecenia i nie ma kogo do nich posadzić, traci pieniądze codziennie — a zapytania o pracę w konkretnych rolach są liczne i obsługiwane niemal wyłącznie przez portale ogłoszeniowe.
Ogłoszenie bez widełek jest w tej branży pomijane niemal automatycznie. Kandydat z doświadczeniem ma wybór i nie będzie pisał, żeby zapytać o stawkę. Przedział wystarcza i działa wyraźnie lepiej niż jego brak, nawet jeżeli jest szeroki.
Opisanie przebiegu rekrutacji zmniejsza liczbę rezygnacji. Kandydaci odpadają nie dlatego, że nie chcą, lecz dlatego, że proces ciągnie się bez wyjaśnienia. Informacja, ile jest etapów, co na każdym i ile to potrwa, jest argumentem samym w sobie.
Materiały techniczne przyciągają kandydatów skuteczniej niż ogłoszenia. Osoba szukająca pracy chce wiedzieć, jakie problemy rozwiązuje się w danej firmie. Tekst napisany przez zespół pokazuje to lepiej niż jakikolwiek opis atmosfery.
Warto wiedzieć, co piszą o Państwu portale gromadzące opinie pracowników. Przy nazwie firmy stoją zwykle wysoko i bywają dla kandydata pierwszym źródłem wiedzy. Przy wpisach nieprawdziwych sytuacja jest inna niż przy krytyce — i wtedy istnieją środki.
Warsztat
Linkowanie wewnętrzne
Najtańsze narzędzie, jakie mają Państwo do dyspozycji, i przy tej branży szczególnie ważne — bo to ono zamienia czytelnika materiału technicznego w zapytanie.
Materiał problemowy prowadzi do usługi. Tekst o ręcznym przepisywaniu danych odsyła do integracji i do kontaktu.
Usługa prowadzi do wdrożenia. Podstrona usługi odsyła do przykładu, w którym została wykonana.
Wdrożenie prowadzi do branży i do usługi. W obie strony. Czytelnik, który rozpoznał swój przypadek, powinien wiedzieć, co dalej.
Podstrona branżowa jako węzeł. Zbiera usługi, wdrożenia i materiały dotyczące danego rodzaju odbiorcy.
Materiały techniczne spięte z usługami. Tekst o rozwiązaniu problemu odsyła do usługi, w ramach której Państwo to robią.
Część rekrutacyjna spięta osobno. Materiały techniczne odsyłają do stanowisk, stanowiska do materiałów zespołu.
Odnośnik opisujący cel. Nazwa materiału, do którego prowadzi, zamiast „więcej” i „dowiedz się”.
Wykaz powiązań na jedną stronę. Przy rosnącym serwisie bez tego struktura rozjeżdża się po dwóch latach.
- Problem do usługi – zamienia ruch w zapytania.
- Usługa do wdrożenia – przykład wykonania.
- Wdrożenie do branży – w obie strony.
- Branża jako węzeł – zbiera wszystko.
- Materiały techniczne – spięte z usługami.
- Rekrutacja osobno – własna sieć powiązań.
- Odnośnik opisujący cel – nie „więcej”.
- Wykaz powiązań – inaczej się rozjedzie.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie części rekrutacyjnej i powiązań wewnętrznych, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warstwa techniczna
Indeksacja, szybkość i rzeczy do sprawdzenia
Paradoks tej branży: firmy technologiczne mają problemy techniczne równie często jak inne, a kosztują je one więcej.
Treść wczytywana skryptami
Serwisy budowane nowocześnie bywają zwracają robotowi pustą stronę. Najczęstszy problem w tej branży.
Wersje językowe oznaczone błędnie
Wyszukiwarka pokazuje niewłaściwą wersję albo wersje konkurują ze sobą.
Przebudowy bez map przekierowań
Firmy technologiczne przebudowują własne serwisy częściej niż inne i częściej tracą przy tym dorobek.
Środowiska testowe w wynikach
Kopie serwisu dostępne publicznie i zaindeksowane. Zdarza się częściej, niż się wydaje.
Wykaz usług bez osobnych adresów
Jedna podstrona z całą ofertą nie obsłuży żadnego zapytania szczegółowego.
Materiały techniczne bez struktury
Wpisy bez podziału, bez powiązań i bez odesłań do usług. Ruch jest, zapytań nie ma.
Szybkość mimo wszystko
Serwis firmy technologicznej działający wolno jest argumentem przeciwko niej.
Dostępność cyfrowa
Coraz częściej wymóg formalny, zwłaszcza przy odbiorcach publicznych.
Najczęstszym problemem technicznym w tej branży jest treść niewidoczna dla robota. Serwisy budowane na nowoczesnych rozwiązaniach potrafią wyglądać poprawnie dla człowieka i być puste dla wyszukiwarki. Sprawdzenie zajmuje minutę, a zaniedbanie unieważnia całą pracę nad treścią.
Środowiska testowe dostępne publicznie zdarzają się zaskakująco często. Kopia serwisu na innym adresie, zaindeksowana i konkurująca z wersją właściwą. Bywa też, że zawiera dane, których nie powinna zawierać.
Firmy technologiczne przebudowują własne serwisy częściej niż inne. Każda taka przebudowa bez przygotowanej wcześniej mapy przekierowań oznacza utratę widoczności budowanej latami — a materiały techniczne bywają przywoływane bardzo długo.
Materiały techniczne bez struktury przyprowadzają ruch, który do niczego nie prowadzi. Wpisy bez podziału tematycznego, bez powiązań i bez odesłań do usług dają odwiedziny i zero zapytań. Uporządkowanie ich i dodanie odesłań zmienia to bez pisania czegokolwiek nowego.
Dostępność cyfrowa przestaje być zaleceniem. Przy odbiorcach publicznych bywa wymogiem, a przy dużych organizacjach elementem oceny. Jest to jednocześnie rzecz, którą da się sprawdzić i poprawić bez przebudowy.
Warstwa techniczna
Dane uporządkowane
Element techniczny o widocznym skutku: wpływa na to, jak wygląda wynik wyszukiwania.
Dane firmy. Nazwa, adres, kontakt, obszar działania, zakres usług. Spójne z rejestrami i katalogami.
Dane usług. Każda jako osobna pozycja, z zakresem i przedziałem cenowym, jeżeli jest podawany.
Dane produktu. Przy rozwiązaniach abonamentowych — z modelem rozliczeń zgodnym z tym, co widzi człowiek.
Oferty pracy. Przy podstronach rekrutacyjnych, z lokalizacją, formą i warunkami.
Pytania i odpowiedzi. Przy usługach i przy materiałach problemowych. Bywają pokazywane wprost w wynikach.
Okruszki nawigacyjne. Pokazują umiejscowienie materiału i bywają widoczne w wyniku zamiast pełnego adresu.
Autorstwo materiałów. Przy tekstach technicznych wzmacnia wiarygodność i wyniki przy nazwiskach.
Zgodność ze stanem faktycznym. Dane oznaczone muszą odpowiadać temu, co widzi człowiek.
- Dane firmy – spójne z rejestrami.
- Dane usług – każda osobno.
- Dane produktu – model rozliczeń.
- Oferty pracy – lokalizacja i warunki.
- Pytania i odpowiedzi – widoczne w wynikach.
- Okruszki – zamiast pełnego adresu.
- Autorstwo – wzmacnia przy nazwiskach.
- Zgodność – inaczej oznaczenia zignorowane.
Reputacja
Opinie, referencje i to, co piszą pracownicy
W tej branży reputacja budowana jest z dwóch stron naraz: przez klientów i przez obecnych oraz byłych pracowników.
Referencje od klientów
Pisemne, choćby bez nazwy firmy, z podaniem stanowiska. Wzmacniają opisy wdrożeń wyraźnie.
Opinie w katalogach wykonawców
Przy części segmentów stoją wysoko i bywają pierwszym źródłem wrażenia.
Opinie o pracodawcy
Czyta je nie tylko kandydat, ale i klient sprawdzający, z kim ma do czynienia.
Prosić systematycznie
Przy zakończeniu udanego projektu. Później zamawiający już o tym nie pomyśli.
Odpowiadać rzeczowo
Krótko przy pozytywnych, spokojnie przy krytycznych. Odpowiedzi czytają kolejni, nie autorzy.
Dyskrecja wobec projektów
Odpowiedź nie powinna ujawniać szczegółów współpracy ani danych klienta.
Uprzedzać najczęstsze nieporozumienia
Zakres, rozliczanie zmian, utrzymanie po wdrożeniu. Opisane wcześniej nie stają się pretensją.
Rozdzielić krytykę od nieprawdy
Relacja ze współpracy jest oceną. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, oraz wpisy pojawiające się seriami to sprawa innego rodzaju.
W tej branży klient sprawdza także to, co piszą pracownicy. Zamawiający projekt o dużej wartości chce wiedzieć, czy zespół jest stabilny i czy firma nie rozpadnie się w połowie realizacji. Opinie z portali pracowniczych bywają dla niego równie istotne jak referencje.
Referencje bez nazwy firmy nadal działają. Wypowiedź osoby na konkretnym stanowisku, z podaniem branży i skali projektu, wzmacnia opis wdrożenia nawet wtedy, gdy nazwa klienta pozostaje nieujawniona.
Najwięcej niezadowolenia rodzi się z zakresu i z rozliczania zmian. Klient sądził, że coś było w cenie. Nie wiedział, że utrzymanie jest rozliczane osobno. Uznał drobną zmianę za oczywistą. Opisanie tych zasad wprost usuwa większość przyszłych sporów.
Odpowiadając publicznie, warto zachować dyskrecję. Nawet gdy autor sam podał szczegóły, powtarzanie w odpowiedzi informacji o projekcie, systemach czy danych klienta jest niewłaściwe i bywa niebezpieczne.
Warto rozdzielić trzy rodzaje wpisów. Krytyka uzasadniona wskazuje, co poprawić. Krytyka nieuzasadniona wymaga spokojnej odpowiedzi dla kolejnych czytających. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, wpisy pochodzące od konkurencji oraz oceny pojawiające się seriami to sytuacja innego rodzaju — i wtedy istnieją środki.
Zajmiemy się opiniami i tym, co widać przy nazwie firmy
Sprawdzamy oba źródła naraz: katalogi wykonawców i portale gromadzące opinie pracowników, bo w tej branży klient czyta jedne i drugie. Układamy sposób zbierania referencji, przygotowujemy wzory odpowiedzi zachowujące dyskrecję wobec projektów, a przy wpisach nieprawdziwych, przy podszywaniu się pod firmę i przy ocenach pojawiających się seriami rozstrzygamy, czy przysługują środki, i chętnie poprowadzimy sprawę dalej.
Warsztat
Skąd biorą się odnośniki
Branża, w której odesłania przychodzą przede wszystkim za merytorykę — pod warunkiem, że jest do czego odsyłać.
Materiały rozwiązujące konkretne problemy. Przywoływane w dyskusjach zawodowych i w odpowiedziach na pytania innych.
Narzędzia udostępnione publicznie. Kalkulatory, konfiguratory, proste rozwiązania do wykorzystania przez innych.
Wystąpienia i szkolenia. Konferencje, spotkania branżowe, materiały dla studentów. Zostawiają wzmianki na stałe.
Współpraca z sąsiednimi wykonawcami. Firmy o uzupełniających się kompetencjach. Wzajemne odsyłanie jest naturalne.
Katalogi i zestawienia wykonawców. Warto sprawdzić, czy Państwo tam figurują i czy dane są aktualne.
Materiały dla mediów branżowych. Komentarz o zmianach w branży, o wymaganiach, o zagrożeniach.
Uczestnictwo w środowisku. Organizacje branżowe, lokalne spotkania, inicjatywy edukacyjne.
Warunkiem jest trwałość adresów. Odnośnik prowadzący w pustkę po przebudowie serwisu to strata bezpowrotna.
- Konkretne rozwiązania – przywoływane w dyskusjach.
- Udostępnione narzędzia – działają latami.
- Wystąpienia – wzmianki na stałe.
- Sąsiedni wykonawcy – wzajemne odsyłanie.
- Katalogi – sprawdzić aktualność.
- Media branżowe – szukają komentarza.
- Środowisko – organizacje i spotkania.
- Trwałe adresy – warunek przy wszystkim.
Nowy kanał
Pytania zadawane systemom opartym na modelach
W tej branży ma to znaczenie podwójne: są Państwo jednocześnie dostawcami takich rozwiązań i przedmiotem zapytań o nie.
Pytania są takie jak w wyszukiwarce
Jak rozwiązać dany problem, czym różnią się rozwiązania, kogo wybrać. Te same materiały obsługują oba kanały.
Konkret zamiast ogólników
Materiał opisujący rzeczywisty przypadek i jego rozwiązanie jest chętniej wykorzystywany niż opis oferty.
Materiały podpisane
Treść z informacją, kto ją przygotował i jakie ma doświadczenie, jest chętniej wykorzystywana.
Dane firmy muszą się zgadzać
Nazwa, zakres, obszar działania — w serwisie, w katalogach i w rejestrach.
Sprawdzić, co te systemy mówią
Zadać kilkanaście pytań o typowe problemy i o wykonawców w Państwa specjalizacji. Zapisać odpowiedzi ze źródłami.
Dostęp dla robotów
Część serwisów blokuje je przypadkiem. Sprawdzenie pliku reguł zajmuje minutę.
Materiały pomocy i dokumentacja
Przy produktach abonamentowych bywają głównym źródłem, z którego powstają odpowiedzi.
Bez przesady w deklaracjach
Materiał opisujący rzeczy, których Państwo nie robią, wraca w postaci zapytań bez pokrycia.
Odbiorcy biznesowi coraz częściej zaczynają od pytania zadanego takiemu narzędziu. Opisują problem swojej firmy i pytają, jakie są możliwości i kto się tym zajmuje. Odpowiedź powstaje z materiałów dostępnych publicznie, więc firma, która opisała podobne przypadki rzetelnie, ma szansę zostać przywołana wraz ze wskazaniem źródła.
Nie wymaga to osobnej pracy. Materiał problemowy albo opis wdrożenia przygotowany porządnie — z konkretną sytuacją, rozwiązaniem i efektem — działa we wszystkich kanałach naraz.
Przy produktach abonamentowych dokumentacja bywa najważniejszym źródłem. Pytania użytkowników o możliwości i o sposób wykonania konkretnej rzeczy są bardzo liczne, a odpowiedzi powstają z tego, co Państwo opublikowali. Warto, żeby materiały pomocy były publiczne i uporządkowane.
Zgodność danych ma znaczenie praktyczne. Jeżeli w serwisie jest jeden zakres usług, w katalogu inny, a w rejestrze trzeci, odpowiedź będzie oparta na którejś z tych wersji — niekoniecznie prawdziwej.
Warto sprawdzić, co te systemy mówią o Państwa specjalizacji. Kilkanaście pytań, zapisane odpowiedzi i wskazane źródła. Jeżeli przywoływane są wyłącznie katalogi i zestawienia, wiadomo, gdzie jest luka.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie, co systemy oparte na modelach mówią o Państwa firmie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Sprawdzalność
Co mierzyć
Przy długim procesie decyzyjnym liczba odwiedzin mówi bardzo niewiele. Liczy się, ile zapytań dotyczy spraw, którymi Państwo chcą się zajmować.
Liczba zapytań ofertowych. Podstawowa miara. Warto zapisywać, skąd odbiorca trafił.
Struktura zapytań. Czy rosną te z branż i o usługi, na których Państwu zależy. Widoczność da się kierować.
Zapytania odrzucane. Ile zgłoszeń nie pasuje do profilu. Wysoki udział oznacza, że serwis przyciąga niewłaściwych odbiorców.
Ruch z materiałów problemowych. Wydzielony, wraz z informacją, ilu czytelników przeszło do usług lub kontaktu.
Widoczność w podziale na grupy. Osobno dla problemów, branż, integracji, usług i nazwy firmy.
Zgłoszenia rekrutacyjne. Osobna miara i osobny cel. W tej branży często równie ważny.
Udział własnych zasobów przy nazwie. Ile pozycji w pierwszej dziesiątce Państwo kontrolują.
Okres oceny dopasowany do cyklu. Przy projektach zamykanych po kilku miesiącach ocena po kwartale nie mówi nic.
- Zapytania ofertowe – podstawowa miara.
- Struktura zapytań – widoczność da się kierować.
- Zapytania odrzucane – sygnał o serwisie.
- Ruch z problemów – i przejścia dalej.
- Podział na grupy – suma nic nie mówi.
- Rekrutacja osobno – równie ważna.
- Udział przy nazwie – ile pozycji Państwo mają.
- Okres oceny – dopasowany do cyklu.
Plan
Pierwszy rok: co po kolei
Gdyby mieli Państwo zacząć od zera i rozłożyć pracę na dwanaście miesięcy, zalecamy taką kolejność. Każdy etap daje efekt niezależnie od tego, czy przejdą Państwo do następnego.
Miesiąc pierwszy: własny serwis
Szybkość, indeksacja, wersje językowe, środowiska testowe, dostępność. W tej branży to również kwestia wiarygodności.
Miesiąc drugi: rozdzielenie usług
Każda usługa na osobny adres, z opisem zaczynającym się od sytuacji odbiorcy.
Miesiąc trzeci: opisy wdrożeń
Także bez nazw klientów. Największy niewykorzystany zasób firmy technologicznej.
Miesiąc czwarty: informacje o współpracy
Przebieg projektu, modele rozliczeń, rzędy wielkości, utrzymanie, prawa do rozwiązania.
Miesiąc piąty: mapa zapytań
Odsianie tego, co należy do katalogów, podział na problemy, branże, integracje i rekrutację.
Miesiące szósty i siódmy: materiały problemowe
Sześć albo osiem tekstów opisujących sytuacje, z jakimi zgłaszają się klienci.
Miesiąc ósmy: podstrony branżowe
Dwie albo trzy branże, w których mają Państwo rzeczywiste doświadczenie.
Miesiąc dziewiąty: część rekrutacyjna
Osobne podstrony stanowisk, widełki, opis zespołu i przebiegu rekrutacji.
Miesiąc dziesiąty: integracje i materiały techniczne
Po jednym adresie na połączenie oraz pierwsze teksty pisane z rozmów z zespołem.
Miesiące jedenasty i dwunasty: linkowanie, referencje, rytm
Powiązania wewnętrzne, zbieranie referencji, przegląd wyników przy nazwie, rozpiska roczna.
Plan zaczyna się od własnego serwisu z powodu specyficznego dla tej branży. Firma technologiczna jest oceniana po tym, jak działa jej strona. Poprawa szybkości i usunięcie widocznych zaniedbań działa jednocześnie na widoczność i na wiarygodność.
Opisy wdrożeń są w tym planie wcześnie, bo to zasób, który już Państwo mają. Nie wymagają nowej pracy merytorycznej, tylko spisania tego, co zostało wykonane — również bez nazw klientów.
Udział zespołu ogranicza się do rozmów. Wiedza jest po Państwa stronie i tego nie zastąpimy, ale zbiera się ją w kwadrans nagranej rozmowy, nie w godzinach pisania. Materiał wraca wyłącznie do sprawdzenia merytorycznego.
Kolejność warto dopasować do tego, czego brakuje bardziej. Jeżeli ograniczeniem są ludzie, a nie zlecenia, część rekrutacyjna powinna powstać na początku, a nie w dziewiątym miesiącu planu.
Każdy etap ma sens samodzielnie. Jeżeli po pół roku uznają Państwo, że to wystarczy, dotychczasowa praca nie przepada — uporządkowany serwis, podstrony usług i opisy wdrożeń pracują dalej bez żadnej obsługi.
Przejdziemy ten plan razem z Państwem
Zaczynamy od rozpoznania: w jakim stanie jest własny serwis, co widać przy nazwie firmy po stronie klientów i po stronie kandydatów oraz przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia. Kolejność dopasowujemy do tego, czego brakuje bardziej — zleceń czy ludzi. Merytorykę zbieramy w krótkich rozmowach z zespołem, które nagrywamy.
Rytm pracy
Co robić w jakim rytmie
Rozpiska do przyjęcia jako stały element pracy firmy. Mieści się w kilku godzinach miesięcznie, a największą jej częścią jest zapisywanie tego, co i tak się dzieje.
Po każdym zakończonym projekcie: opis. Problem, rozwiązanie, efekt, co było trudne. Choćby bez nazwy klienta.
Po każdym zakończonym projekcie: prośba o referencję. Gdy zamawiający jest zadowolony, a sprawa świeża.
Co tydzień: słowa klientów. Jak opisują swoją sytuację przy pierwszej rozmowie. Najtańsze źródło tematów.
Co miesiąc: jeden materiał. Problemowy albo techniczny, z rozmowy z zespołem. Rytm ważniejszy od objętości.
Co miesiąc: przegląd ogłoszeń i części rekrutacyjnej. Aktualność stanowisk, widełek i opisu zespołu.
Co kwartał: wyniki przy nazwie. Po stronie klientów i po stronie kandydatów, łącznie z portalami pracowniczymi.
Co kwartał: struktura zapytań. Czy rosną te, na których Państwu zależy, i ile trzeba odrzucać.
Raz w roku: przegląd techniczny i bezpieczeństwa własnego serwisu. Szybkość, indeksacja, wersje, dostępność, aktualizacje.
- Po projekcie – opis i prośba o referencję.
- Co tydzień – słowa klientów.
- Co miesiąc – materiał i przegląd rekrutacji.
- Co kwartał – wyniki przy nazwie i struktura zapytań.
- Raz w roku – technika i bezpieczeństwo.
- Zapisać, kto co robi – przetrwa zmianę ludzi.
Na co uważać
Najczęstsze braki w serwisach firm technologicznych
Zebrane z serwisów, które trafiały do nas do przeglądu. Uporządkowane od tych, których naprawienie daje najwięcej.
Serwis opisujący technologie zamiast problemów
Odbiorca nie szuka nazw narzędzi. Szuka rozwiązania swojej sytuacji.
Brak opisów wdrożeń
Najczęściej z powodu zakazu podawania nazw — mimo że opis bez nazwy działa niemal tak samo dobrze.
Wszystkie usługi na jednej podstronie
Wykaz oferty bez osobnych adresów nie obsłuży żadnego zapytania szczegółowego.
Brak jakichkolwiek liczb
Ani ceny, ani rzędu wielkości, ani czasu realizacji. Odbiorca pisze do pięciu firm naraz.
Brak opisu przebiegu współpracy
Odbiorca nie wie, na co się pisze, i wybiera kogoś, kto mu to wyjaśnił.
Treść wczytywana skryptami
Serwis poprawny dla człowieka i pusty dla wyszukiwarki. Najczęstszy problem techniczny w tej branży.
Własna strona w złym stanie
Wolna, nieaktualna, z widocznymi zaniedbaniami. W tej branży argument przeciwko firmie.
Rekrutacja jako zakładka w stopce
Drugi rynek, często ważniejszy niż sprzedaż, sprowadzony do formularza.
Ogłoszenia bez widełek
W tej branży pomijane niemal automatycznie.
Materiały techniczne bez powiązań
Ruch jest, zapytań nie ma, bo nic nie prowadzi do usług.
Wersje językowe bez obsługi
Zapytania przychodzą i zostają bez odpowiedzi. Szkodzi bardziej, niż pomaga.
Materiały zbudowane wokół wersji
Tracą ważność szybciej, niż zdążą się pojawić w wynikach.
Środowiska testowe w wynikach
Publicznie dostępne kopie serwisu, czasem z danymi.
Publikowanie szczegółów infrastruktury klientów
Nazwy systemów wewnętrznych i struktura sieci w opisach wdrożeń.
Obiecywanie pozycji przy usługach dla klientów
Przy agencjach i wykonawcach stron. Psuje wiarygodność i prowadzi do sporów.
Ocena po liczbie odwiedzin
Liczy się liczba i struktura zapytań, nie liczba wejść.
Przejrzymy Państwa serwis pod kątem tej listy
Przechodzimy przez wszystkie pozycje i sprawdzamy, które występują u Państwa. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu na liczbę i jakość zapytań, z osobnym wskazaniem rzeczy, które w tej branży rzutują na wiarygodność techniczną firmy.
Dlaczego u nas
Jak pracujemy z firmami technologicznymi
Wiedza o tym, co Państwo robią i jakie problemy rozwiązują, jest po Państwa stronie i tego nie zastąpimy. Naszą częścią jest przełożenie jej na materiały, które trafiają do odbiorcy, zanim ten zacznie szukać wykonawcy.
Zaczynamy od tego, co już jest. Wykonane projekty, materiały zespołu, istniejące podstrony. Przy firmach technologicznych największy zasób zwykle leży nieopisany.
Mówimy wprost, gdzie nie walczyć. Przy ogólnych nazwach usług wyniki należą do katalogów i zestawień. Praca tam nie przyniesie efektu, a jej porzucenie zwalnia środki na zawężenie, które działa.
Piszemy językiem odbiorcy, nie Państwa. Klient biznesowy nie zna nazw kategorii systemów ani technologii. Opisuje swój problem — i tam trzeba do niego wyjść.
Nie zabieramy czasu zespołowi. Merytorykę zbieramy w krótkiej rozmowie, którą nagrywamy. Materiał powstaje z zapisu i wraca wyłącznie do sprawdzenia — nikt nie siada do pisania.
Radzimy sobie z zakazem ujawniania nazw. Opis wdrożenia bez nazwy klienta, z branżą, skalą, problemem i efektem, działa niemal tak samo dobrze — a jest w tej branży rzeczą najczęściej porzucaną z tego właśnie powodu.
Prowadzimy rekrutację razem ze sprzedażą. W tej branży widoczność skierowana do kandydatów bywa warta więcej niż ta skierowana do klientów, a prawie nikt nie traktuje jej poważnie.
Opinie prowadzimy razem z widocznością. Usuwaniem treści naruszających prawa zajmujemy się na co dzień — również nieodpłatnie, wobec osób, których na pomoc nie stać. Przy wpisach nieprawdziwych, przy podszywaniu się pod firmę i przy ocenach pojawiających się seriami wiemy, która droga ma szanse. Prawników mamy pod ręką.
Nie obiecujemy pozycji ani liczby zapytań. Zależą one również od specjalizacji, od nasycenia rynku i od tego, jak wygląda obsługa zgłoszeń. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy i do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić.
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc proponujemy zakres wynikający z potrzeby — a gdy wystarczy praca, którą wykonają Państwo sami, mówimy to wprost.
- Najpierw to, co już jest – zasób leży nieopisany.
- Gdzie nie walczyć – mówimy od razu.
- Językiem odbiorcy – nie Państwa.
- Bez zabierania czasu – rozmowa, nie pisanie.
- Bez nazw klientów – to nie przeszkoda.
- Rekrutacja razem ze sprzedażą – bywa ważniejsza.
- Zakres z potrzeby – nie z wartości sprzedaży.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o widoczności firm technologicznych, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Zapytanie problemowe
Fraza opisująca sytuację w firmie odbiorcy, a nie nazwę rozwiązania: dane przepisywane ręcznie, dwa programy, które się nie widzą, arkusz, na którym stoi cała firma, brak wiedzy o tym, kto ma dostęp do czego. W branży technologicznej największa rezerwa, ponieważ odbiorca biznesowy nie zna nazw kategorii systemów i nigdy ich nie wpisze. Konkurencja przy tych zapytaniach jest znikoma, bo wykonawcy piszą o technologiach.
Zawężenie branżowe
Opisanie tej samej oferty osobno dla konkretnych rodzajów działalności, słownictwem używanym w danej branży. Najskuteczniejszy sposób zdobycia widoczności w nasyconym rynku technologicznym: zapytań jest mniej, ale konkurencja praktycznie nie istnieje, a odbiorca trafia dokładnie ten, którego firma chce. Ma sens wyłącznie tam, gdzie wykonawca ma rzeczywiste wdrożenia — brak znajomości realiów rozpoznaje się natychmiast.
Zapytanie o integrację
Fraza dotycząca połączenia dwóch konkretnych systemów albo przeniesienia danych między nimi. Grupa o najwyższej gotowości w całej branży: kto wpisuje takie pytanie, ma realny problem, termin i budżet. Obsługuje się ją osobnym adresem dla każdej pary połączeń, z opisem ograniczeń i orientacyjnego czasu wykonania.
Opis wdrożenia bez nazwy klienta
Materiał przedstawiający zrealizowany projekt przez pryzmat branży, skali, problemu, rozwiązania i efektu, z pominięciem nazwy zamawiającego. Rozwiązuje najczęstszą przeszkodę w tej branży — zakaz ujawniania — i działa niemal tak samo dobrze jak opis z nazwą, ponieważ odbiorca szuka przypadku podobnego do swojego, a nie konkretnej firmy.
Materiał do przesłania dalej
Podstrona napisana tak, żeby osoba po stronie zamawiającego mogła wysłać ją przełożonemu bez dodatkowego tłumaczenia, czym firma się zajmuje i dlaczego warto z nią rozmawiać. Przy długim procesie decyzyjnym, w którym uczestniczy kilka osób, rozstrzyga o tym, czy sprawa przejdzie dalej, czy zatrzyma się na pierwszym kontakcie.
Rzędy wielkości
Przedziały kosztu i czasu podawane przy usługach zamiast konkretnych kwot, wraz z wyjaśnieniem, od czego zależą i dlaczego wyceny bywają tak różne. W branży, w której prawie nikt nie podaje żadnej liczby, samo ich podanie wyróżnia wykonawcę i skraca proces, ponieważ odbiorca przestaje pisać do pięciu firm naraz wyłącznie po to, żeby się zorientować.
Warstwa rekrutacyjna
Osobna część serwisu i osobna część mapy zapytań adresowana do kandydatów: podstrony stanowisk z widełkami, opis zespołu, trybu pracy i przebiegu rekrutacji. W branży technologicznej ograniczeniem częściej bywają ludzie niż zlecenia, więc ta warstwa bywa warta więcej niż sprzedażowa — a jest obsługiwana niemal wyłącznie przez portale ogłoszeniowe.
Wiarygodność techniczna
Wrażenie, jakie własny serwis firmy technologicznej wywiera na odbiorcy oceniającym jej kompetencje: szybkość działania, aktualność, podstawowe zabezpieczenia, dostępność cyfrowa, brak widocznych zaniedbań. Jedyna branża, w której strona jest jednocześnie wizytówką i próbką pracy, więc zaniedbania kosztują tu podwójnie.
Materiał pisany z rozmowy
Tekst techniczny powstający z nagranej rozmowy ze specjalistą, a nie napisany przez niego samodzielnie. Rozwiązuje stały problem tej branży: osoby mające wiedzę nie mają czasu na pisanie, a osoby mające czas nie mają wiedzy. Rozmowa trwa kwadrans, materiał wraca wyłącznie do sprawdzenia merytorycznego i jest podpisywany nazwiskiem autora.
Treść niewidoczna dla robota
Sytuacja, w której serwis zwraca wyszukiwarce pustą stronę, ponieważ treść pojawia się dopiero po uruchomieniu skryptów. Najczęstszy problem techniczny w branży technologicznej, wynikający z nowoczesnego sposobu budowy serwisów. Strona wygląda poprawnie dla człowieka, a dla wyszukiwarki nie istnieje; sprawdzenie zajmuje minutę.
Struktura zapytań
Rozkład zgłoszeń według branży, rodzaju usługi i skali projektu, wraz z udziałem zapytań odrzucanych jako niepasujące do profilu. Miara ważniejsza niż sama ich liczba, ponieważ widoczność da się kierować: materiały branżowe i problemowe przesuwają strukturę w stronę projektów, którymi firma chce się zajmować, zamiast zwiększać liczbę rozmów bez efektu.
Udział własnych zasobów
Liczba pozycji w pierwszej dziesiątce wyników przy nazwie firmy, które Państwo kontrolują: serwis, podstrony osób, materiały podpisane, profile w katalogach, część rekrutacyjna. W tej branży sprawdza się to dwustronnie — po stronie klientów i po stronie kandydatów — ponieważ przy nazwie firmy technologicznej wysoko stoją także portale gromadzące opinie pracowników.
Krótko
Pytania, które zadają firmy technologiczne
Od czego zacząć, jeżeli nic dotąd nie robiliśmy?
Od własnego serwisu i od opisania wykonanych projektów. Firma technologiczna jest oceniana po tym, jak działa jej strona, więc poprawa szybkości i usunięcie widocznych zaniedbań pracuje jednocześnie na widoczność i na wiarygodność. Zaraz potem warto spisać zrealizowane wdrożenia — to zasób, który już Państwo mają i który w tej branży najczęściej leży nieopisany.
Nie możemy podawać nazw klientów. Czy da się pisać o wdrożeniach?
Tak i zalecamy to robić. Odbiorca nie szuka nazwy, tylko przypadku podobnego do swojego. Opis mówiący, że firma z określonej branży i o określonej skali miała konkretny problem, co zostało zrobione, co było trudne i jaki był efekt, działa niemal tak samo dobrze. Warto przy tym zapytać klienta o zgodę — część firm ją daje, jeżeli ktoś w ogóle zapyta.
Czy da się wejść na frazy typu „tworzenie oprogramowania”?
Przy zapytaniach ogólnych nie i zalecamy przyjąć to od razu. Wyniki należą tam do katalogów, zestawień i portali z rankingami wykonawców, które żyją z porównywania firm i mają zaplecze nie do dogonienia. Da się natomiast wygrać przy zawężeniu: branża odbiorcy, konkretny problem, konkretna integracja, wielkość organizacji. Zapytań jest mniej, ale konkurencja praktycznie nie istnieje.
Które materiały dają najwięcej?
Problemowe i branżowe. Odbiorca biznesowy nie zna nazw kategorii systemów — opisuje, że dane przepisuje się ręcznie albo że dwa programy się nie widzą. Bardzo dobrze działają też materiały o integracjach: kto wpisuje pytanie o połączenie dwóch konkretnych systemów, ma realny problem, termin i budżet.
Czy podawać ceny?
Zalecamy podawać rzędy wielkości i wyjaśniać modele rozliczeń. W tej branży prawie nikt tego nie robi, więc odbiorca porównujący wykonawców nie ma żadnego punktu odniesienia i pisze do pięciu firm naraz. Przedział wraz z informacją, od czego zależy wycena i co kryje się za bardzo niską ofertą, wyróżnia natychmiast i skraca cały proces.
Skąd brać tematy na materiały?
Z pierwszych rozmów handlowych. To, jak klient opisuje swoją sytuację, zanim padnie nazwa jakiejkolwiek technologii, jest dokładnie tym, co wpisał wcześniej w wyszukiwarkę. Notes prowadzony przez dwa tygodnie daje listę tematów na cały rok i jest źródłem trafniejszym niż jakiekolwiek płatne narzędzie.
Nasi inżynierowie nie mają czasu pisać. Co z tym zrobić?
Nie prosić ich o pisanie. Materiał powstaje z nagranej rozmowy: kwadrans opowiadania o tym, jak rozwiązano konkretny problem, wystarcza na porządny tekst. Do specjalisty wraca on wyłącznie do sprawdzenia merytorycznego i jest podpisywany jego nazwiskiem — co buduje przy okazji jego pozycję i widoczność firmy przy zapytaniach o osoby.
Bardziej niż klientów potrzebujemy ludzi. Czy to też tym się załatwia?
W dużej części tak i jest to obszar zaskakująco zaniedbany. Zapytania o pracę w konkretnych rolach — z nazwą miasta albo z dopiskiem o pracy zdalnej — są liczne i obsługiwane niemal wyłącznie przez portale ogłoszeniowe. Osobna część serwisu z podstronami stanowisk, widełkami podanymi wprost, opisem zespołu i przebiegu rekrutacji zmienia to wyraźnie.
Ile czasu trzeba czekać na efekty?
Przy poprawkach własnego serwisu i przy rozdzieleniu usług pierwsze zmiany bywają widoczne w kilka tygodni. Przy materiałach problemowych i branżowych — zwykle od dwóch do trzech kwartałów. Warto przy tym pamiętać o długim cyklu decyzyjnym: zapytanie, które przyszło w tym kwartale, bywa rozstrzygane pół roku później, więc ocena po samym ruchu nie mówi nic.
Czy warto robić wersje obcojęzyczne?
Wyłącznie wtedy, gdy jest kto odpowie na zapytanie w danym języku i poprowadzi sprawę dalej. Wersja bez obsługi przyprowadza zgłoszenia, które zostają bez odpowiedzi, i szkodzi bardziej, niż pomaga. Warto też pamiętać, że tłumaczenie istniejących materiałów rzadko wystarcza — odbiorcy na innym rynku szukają innymi słowami i mają inne obawy, więc mapę zapytań buduje się osobno.
Czy da się to robić samodzielnie?
Znaczną część tak i do tego zachęcamy. Opisanie wdrożeń, rozdzielenie usług na osobne adresy, podanie rzędów wielkości, opisanie przebiegu współpracy i uporządkowanie części rekrutacyjnej są w zasięgu bez wsparcia z zewnątrz. Trudniejsze bywają mapa zapytań, sprawdzenia techniczne przy rozbudowanych serwisach, wersje językowe oraz sprawy związane z wpisami naruszającymi prawa.
Pojawiły się nieprawdziwe wpisy o nas na portalu z opiniami pracowników. Co robić?
To zapytanie ma w tej branży podwójną wagę, bo takie wpisy czyta zarówno kandydat, jak i klient sprawdzający stabilność zespołu. Odpowiedź publiczna powinna być krótka, spokojna i bez wdawania się w spór ani ujawniania szczegółów. Jeżeli natomiast wpisy zawierają twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, pojawiają się seriami albo pochodzą od konkurencji, sytuacja wykracza poza opinię i wtedy istnieją środki. Chętnie pomożemy to rozstrzygnąć.
Napiszą Państwo, co znaleźli — pomożemy to uporządkować
Jeżeli przeszli Państwo przez ten materiał i mają listę znalezisk albo ofertę do oceny, prosimy ją przesłać razem z adresem serwisu. Odpowiemy, co zrobić najpierw, co da się rozwiązać samodzielnie i co w przesłanej ofercie budzi wątpliwości. Odpowiedź nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem.
Na koniec
Odbiorca nie wpisze nazwy technologii, bo jej nie zna
Wpisze, że dane przepisuje się ręcznie, że sprzedaż nie widzi magazynu, że nikt nie wie, kto ma dostęp do czego, albo że firma przerosła arkusz, na którym wszystko stoi. Tych zapytań jest wielokrotnie więcej niż zapytań o wykonawcę — a odpowiadają na nie katalogi i zestawienia, nie ludzie, którzy to naprawdę rozwiązują. Cała wiedza potrzebna do napisania takich materiałów jest w Państwa firmie, w rozmowach, które zespół prowadzi co tydzień.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd, prowadzenie widoczności albo sprawy dotyczące opinii, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl