Dla firm · Pozycjonowanie · SEO branżowe
SEO dla branży marketingowej – widoczność agencji, studiów i specjalistów
Jedyna branża, w której własna widoczność jest jednocześnie dowodem kompetencji. Klient, który szuka pomocy w promocji, ocenia najpierw, jak z promocją radzi sobie ten, kto mu ją proponuje.
Przy każdym zagadnieniu podajemy, co zalecamy i jak to wykonać. Świadomie nie podajemy tu cen, nazw narzędzi ani serwisów — te zmieniają się stale, a zasady pracy nad widocznością pozostają te same.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które w tej branży rozstrzygają
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Dobry punkt wyjścia: proszę spisać, z czym przychodzą klienci, którzy zmieniają wykonawcę — czego im brakowało, co ich rozczarowało, czego nie rozumieli. Dwa tygodnie takiego spisu dają listę tematów na cały rok.
Punkt wyjścia
Kim Państwo są: kilkanaście różnych rynków pod jednym słowem
Określenie „branża marketingowa” obejmuje firmy, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego. Poniżej grupy, dla których ta strona jest napisana.
Agencje zajmujące się widocznością w wyszukiwarkach
Rynek najbardziej nasycony i najbardziej obciążony nieufnością. Wygrywa się w nim specjalizacją i przejrzystością, nie zasięgiem.
Prowadzenie kampanii płatnych
Rozliczenie mierzalne, więc klient porównuje wyniki i szybko zmienia wykonawcę. Przewagą jest dostęp do danych i sposób raportowania.
Agencje mediów społecznościowych
Duża rotacja klientów i duża konkurencja ze strony osób samodzielnych. Klucz leży w zawężeniu do branż.
Public relations i komunikacja
Odbiorca zawodowy, decyzja długa, wartość współpracy wysoka. Zapytania nieliczne, ale bardzo precyzyjne.
Treść i copywriting
Rynek, w którym najtrudniej odróżnić się ofertą, a najłatwiej własną treścią.
Branding i projektowanie
Klient wybiera portfolio, nie opis usługi. Realizacje są całym argumentem.
Produkcja wideo i zdjęciowa
Decyzja wizualna, zamówienie projektowe, silne zróżnicowanie cenowe.
Agencje wydarzeń
Wysoka wartość pojedynczego zlecenia, długi proces, duża rola referencji.
Automatyzacja i pozyskiwanie klientów
Odbiorca zawodowy, argumentacja liczbami, rynek młodszy i mniej obstawiony.
Agencje pełnego zakresu
Najtrudniejszy przypadek: szeroka oferta powoduje, że serwis nie pojawia się przy niczym konkretnym.
Materiały reklamowe i poligrafia
Zapytania bardzo konkretne i często lokalne. Konkurencja cenowa duża, ale nisze otwarte.
Reklama zewnętrzna
Nośniki, oznakowanie, oklejanie. Rynek lokalny i słabo obsłużony w wynikach.
Badania i analiza rynku
Odbiorca wąski, wartość wysoka, zapytania nieliczne i bardzo precyzyjne.
Szkolenia i doradztwo
Dla firm i dla osób prywatnych. Dwa rynki i dwa różne języki.
Specjaliści samodzielni
Jednoosobowe działalności konkurujące z agencjami. Inny odbiorca i inne argumenty.
Praca dla innych agencji
Podwykonawstwo i wsparcie zespołów. Osobny rynek, osobny język, prawie nieobstawiony.
Pierwsza różnica dotyczy mierzalności. Przy kampaniach płatnych i przy widoczności w wyszukiwarkach efekt da się policzyć, więc klient porównuje liczby i zmienia wykonawcę szybko. Przy brandingu, wydarzeniach i komunikacji ocena jest miękka, a współpraca trwa dłużej. To zupełnie inna praca nad widocznością.
Druga dotyczy nasycenia. Przy usługach związanych z wyszukiwarkami i mediami społecznościowymi konkurują ze sobą tysiące podmiotów, w tym osoby samodzielne o niskich kosztach. Przy badaniach, komunikacji i pracy dla innych agencji pole stoi w znacznej części puste.
Trzecia to poziom zaufania. Żadna inna branża nie jest tak obciążona złymi doświadczeniami klientów. To jest przeszkoda, ale też największa możliwa szansa — bo wykonawca, który mówi wprost, jak sprawdzić jego pracę, odróżnia się natychmiast.
Czwarta to rola dowodu. Klient nie oceni jakości z opisu usługi. Oceni z efektów, z realizacji i z tego, jak wygląda własna obecność wykonawcy — a te trzy rzeczy bywają objęte poufnością albo zaniedbane.
Piąta to paradoks wiarygodności. W żadnej innej branży klient nie sprawdza wykonawcy tą samą miarą, którą ten sprzedaje. Piszemy o tym od razu, bo to zmienia kolejność wszystkich dalszych prac.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd widoczności Państwa agencji i tego, co widać przy jej nazwie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Specyfika branży
Własna widoczność jako dowód
W żadnej innej branży klient nie sprawdza wykonawcy tą samą miarą, którą ten sprzedaje. Agencja, której nie widać, sprzedaje coś, czego sama nie ma.
Klient sprawdza to wprost. Wpisuje nazwę agencji i usługę z miejscowością. Jeżeli nie znajduje niczego, wyciąga wniosek — i ma do tego podstawy.
Własny serwis jest próbką pracy. Szybkość, struktura, treść, dostępność. Wszystko, co Państwo poprawiają u klientów, powinno działać u Państwa.
Zaniedbanie kosztuje podwójnie. Raz jako utracona widoczność, drugi raz jako argument merytoryczny przeciwko ofercie.
Częsty powód: brak czasu. Agencje pracują dla klientów i odkładają własne prace. Po dwóch latach różnica jest wyraźna.
Rozwiązanie: traktować siebie jak klienta. Stały budżet czasu, zaplanowane prace, ten sam rytm co przy zleceniach.
Przy usługach niemierzalnych działa to tak samo. Studio projektowe z brzydką stroną i agencja komunikacji z niejasnym przekazem tracą z tego samego powodu.
Warto pokazać własne wyniki. Choćby ostrożnie i bez przesady — to jedyna branża, w której własny przypadek jest argumentem sprzedażowym.
Nie chodzi o doskonałość. Chodzi o to, żeby nie było widocznych zaniedbań, które klient rozpozna w pół minuty.
- Klient sprawdza wprost – i wyciąga wnioski.
- Serwis jako próbka – ma działać u Państwa.
- Zaniedbanie kosztuje podwójnie – dwa razy.
- Brak czasu – najczęstszy powód.
- Traktować siebie jak klienta – stały budżet czasu.
- Usługi niemierzalne – działa tak samo.
- Własne wyniki – argument sprzedażowy.
- Bez widocznych zaniedbań – to wystarczy.
Odbiorca
Jak szuka klient
Siedem momentów, z których każdy oznacza inne zapytania i inny materiał. Większość agencji obsługuje wyłącznie ten ostatni.
Moment pierwszy: nie idzie tak, jak powinno. Mało zapytań, spadek sprzedaży, konkurencja widoczna wszędzie. Klient opisuje objaw, nie usługę.
Moment drugi: czy da się coś z tym zrobić. Co w ogóle działa, od czego zacząć, ile to trwa. Pytania zadawane bardzo wcześnie.
Moment trzeci: samodzielnie czy zlecić. Ile da się zrobić własnymi siłami i kiedy naprawdę potrzebny jest wykonawca.
Moment czwarty: ile to kosztuje. Rzędy wielkości, modele rozliczeń, co wchodzi w abonament. Prawie nigdy nieobsłużone.
Moment piąty: jak nie dać się oszukać. Jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, czego się wystrzegać, o co zapytać. Ogromna i nieobstawiona grupa.
Moment szósty: mam już wykonawcę i coś jest nie tak. Jak sprawdzić, czy ktoś pracuje, jak zmienić agencję, co odzyskać przy rozstaniu.
Moment siódmy: wybór wykonawcy. Nazwa agencji, zestawienia, opinie. Etap najbardziej obstawiony i najdroższy.
Największa rezerwa leży w momentach piątym i szóstym. To zapytania o bardzo wysokiej gotowości, wpisywane przez osoby, które mają budżet i doświadczenie — i praktycznie nikt na nie nie odpowiada.
Opisuje objaw, nie usługę.
Od czego zacząć.
Kiedy potrzebny wykonawca.
Prawie nigdy nieobsłużone.
Ogromna, pusta grupa.
Zmiana i sprawdzenie.
Najbardziej obstawiony.
Rozstrzygnięcie pierwsze
Gdzie nie ma sensu walczyć
Przy tej branży część pozornie oczywistych zapytań jest wyjątkowo trudna, bo konkurują o nie wyłącznie zawodowcy. Poniżej obszary, przy których nakład rzadko się zwraca.
Nazwa usługi z nazwą dużego miasta
Najtrudniejsze frazy w całym rynku. Konkurują o nie podmioty, dla których to jest podstawowa kompetencja, a dodatkowo stoją tam katalogi i zestawienia.
Zestawienia i rankingi agencji
Konkurowanie z portalem, który żyje z porównywania wykonawców, jest pracą bez perspektywy.
Zapytania o najtańszą obsługę
Przyciągają odbiorców, z którymi nie chcą Państwo pracować, a rozstrzyga przy nich wyłącznie cena.
Podstawy dla początkujących
Wielkie serwisy branżowe mają tam przewagę nie do odrobienia, a czytelnikami są przyszli konkurenci, nie klienci.
Nazwy dużych narzędzi i systemów
Wyniki należą do samych dostawców i do ich dokumentacji.
Zapytania o zmiany w algorytmach
Ruch duży, odbiorcą są osoby z branży, a materiał traci ważność w kilka tygodni.
Treści przepisane z serwisów branżowych
Ta sama wiedza w tysiącu miejsc. Nie buduje niczego i szkodzi wiarygodności.
Szerokie frazy przy pełnym zakresie usług
Agencja robiąca wszystko nie pojawia się przy niczym. Zawężenie jest jedyną drogą.
Ta branża ma cechę, której nie ma żadna inna: konkurują w niej wyłącznie zawodowcy od widoczności. Przy zapytaniu o usługę w dużym mieście nie stoją przypadkowe firmy, tylko podmioty, dla których praca nad wynikami jest podstawową kompetencją. To sprawia, że najbardziej oczywiste frazy są jednocześnie najdroższe w zdobyciu.
Wynika z tego wniosek: zawężenie nie jest opcją, tylko koniecznością. Branża klienta, rodzaj problemu, wielkość firmy, konkretna sytuacja. Im węższe zapytanie, tym mniej zawodowców o nie walczy i tym trafniejszy odbiorca po drugiej stronie.
Drugi wniosek dotyczy odbiorcy materiałów. Teksty o podstawach i o zmianach w algorytmach czytają osoby z branży, nie klienci. Przynoszą ruch, uznanie środowiska i zero zapytań — a kosztują tyle samo co materiały pisane do klienta.
Trzeci dotyczy zaufania. Największa nieobstawiona przestrzeń w tej branży leży tam, gdzie klient boi się oszustwa i szuka sposobu sprawdzenia wykonawcy. Piszemy o tym w następnych dwóch działach, bo to najważniejsza rezerwa.
Rezygnacja z jednego pola zwalnia środki na trzy pozostałe. Nakład, który przy frazach ogólnych ledwo starczyłby na wejście do pierwszej dziesiątki, przy zawężeniu i przy zapytaniach o zaufanie daje efekt szybko i trwale.
Jeśli chcą Państwo zamówić rozpoznanie, przy których grupach zapytań warto pracować, a przy których nie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Największa rezerwa
Sparzeni klienci: największa przestrzeń w tej branży
Znaczna część odbiorców miała już złe doświadczenie. Materiały odpowiadające na ich obawy trafiają w realny lęk, a prawie nikt ich nie pisze.
Jak rozpoznać ofertę bez pokrycia
Obietnice wyników, gwarancje pozycji, zapewnienia o krótkim terminie. Materiał wyszukiwany wprost przez osoby przed podpisaniem umowy.
O co zapytać przed podpisaniem
Konkretna lista pytań do wykonawcy. Rzecz przydatna, chętnie przekazywana dalej i budująca pozycję od razu.
Jak sprawdzić, czy ktoś pracuje
Co można zweryfikować samodzielnie, czego wymagać w raportach, na co patrzeć. Zapytanie o bardzo wysokiej gotowości.
Czego nie da się obiecać
Uczciwe wyjaśnienie, dlaczego rzetelny wykonawca nie zagwarantuje wyniku. Odróżnia natychmiast.
Zapisy w umowach, na które uważać
Okresy wypowiedzenia, kary, własność kont i treści. Klienci szukają tego wprost, zwykle po fakcie.
Ile to realnie trwa
Uczciwe rzędy wielkości zamiast zapewnień. Klient, który to wie, nie odchodzi po dwóch miesiącach.
Co powinno się dziać co miesiąc
Jak wygląda praca rzetelnego wykonawcy w praktyce. Daje klientowi punkt odniesienia.
Bez oczerniania konkurencji
Materiał budowany na krytyce innych firm szkodzi autorowi. Wystarczy opisać mechanizmy.
To jest w tej branży obszar o najlepszym stosunku nakładu do efektu i jednocześnie najtrudniejszy do napisania. Wymaga powiedzenia rzeczy, które branży nie służą: że wyniku nie da się zagwarantować, że efekty przychodzą wolno i że część ofert jest nie do zrealizowania. Wykonawca, który to mówi, odróżnia się od wszystkich pozostałych.
Odbiorcą tych materiałów jest klient z budżetem i z doświadczeniem. Ktoś, kto już raz zapłacił i nie dostał wyniku, szuka teraz sposobu, żeby nie powtórzyć błędu. Jest to najlepszy możliwy odbiorca: wie, czego chce, ma pieniądze i zostanie na dłużej, jeżeli mu się nie skłamie.
Lista pytań do zadania wykonawcy działa najmocniej. Konkretny zestaw, który klient może zadać każdemu, łącznie z Państwem. Materiał tego rodzaju jest przekazywany dalej, wraca w rozmowach i buduje pozycję eksperta bez jednego zdania o własnej ofercie.
Zalecamy pisać o mechanizmach, nie o firmach. Opis tego, jak wyglądają oferty bez pokrycia i dlaczego nie da się ich zrealizować, jest rzetelny. Wskazywanie konkretnych konkurentów jest ryzykowne i psuje wrażenie u czytelnika.
Uczciwe podanie czasu potrzebnego na efekty odsiewa klientów, którzy i tak by odeszli. Ktoś, kto oczekuje wyników w miesiąc, nie będzie dobrym klientem dla nikogo. Lepiej powiedzieć to przed umową niż tłumaczyć się po kwartale.
Druga rezerwa
Zmiana wykonawcy
Grupa zapytań o najwyższej gotowości w całej branży. Kto szuka, jak zmienić agencję, nie zastanawia się, czy zlecić — tylko komu.
Agencja nic nie robi. Tak brzmi to zapytanie w wyszukiwarce. Klient szuka potwierdzenia swoich podejrzeń i sposobu sprawdzenia.
Jak wypowiedzieć umowę. Okresy, zapisy, konsekwencje. Wyjaśnione mechanizmem, bez podawania brzmienia przepisów.
Co odzyskać przy rozstaniu. Konta, dostępy, dane, treści, materiały. Najważniejszy materiał w tej grupie.
Jak wygląda przejęcie od poprzednika. Co jest potrzebne, ile trwa, czego się spodziewać. Zdejmuje obawę przed kolejną zmianą.
Co zwykle zastajemy. Uczciwy opis typowych zaniedbań bez wskazywania konkretnych firm. Klient rozpoznaje własną sytuację.
Czy warto zaczynać od zera. Kiedy da się kontynuować, a kiedy trzeba budować od nowa. Pytanie zadawane wprost.
Pierwsze tygodnie po przejęciu. Co dzieje się na początku i dlaczego wyniki potrafią się chwilowo pogorszyć.
Bez krytykowania poprzedniego wykonawcy. Klient sam to zrobi. Wykonawca, który się do tego przyłącza, wygląda gorzej, niż mu się wydaje.
- „Agencja nic nie robi” – tak brzmi zapytanie.
- Jak wypowiedzieć – mechanizm, nie przepisy.
- Co odzyskać – najważniejszy materiał.
- Przejęcie od poprzednika – zdejmuje obawę.
- Co zastajemy – bez wskazywania firm.
- Od zera czy dalej – pytanie wprost.
- Pierwsze tygodnie – dlaczego bywa gorzej.
- Bez krytyki poprzednika – wygląda źle.
Trzecia rezerwa
Branża klienta jako zawężenie
Przy rynku, w którym konkurują wyłącznie zawodowcy, zawężenie do branż jest jedyną drogą dającą efekt bez ogromnych nakładów.
Usługa dla konkretnej branży
Promocja dla przychodni, dla producenta, dla kancelarii, dla warsztatu. Zapytanie precyzyjne i słabo obstawione.
Problemy typowe dla branży
Każda ma swoje: sezonowość, ograniczenia w reklamie, długi proces decyzyjny, specyficzny odbiorca.
Ograniczenia w promocji
Część branż nie może reklamować się swobodnie. Wiedza o tym jest sama w sobie przewagą.
Wielkość klienta
Jednoosobowa działalność, mała firma, średnia, duża organizacja. Zupełnie inne oczekiwania i inny język.
Materiały napisane jego słownictwem
Nie żargonem branży marketingowej, tylko słowami używanymi w tamtej branży na co dzień.
Opisy efektów z tej samej branży
Najmocniejszy dowód. Klient chce zobaczyć kogoś podobnego do siebie.
Dwie albo trzy branże, nie dwadzieścia
Wykaz sektorów w ofercie nie przekonuje nikogo i nie obsługuje żadnego zapytania.
Tam, gdzie mają Państwo doświadczenie
Materiał napisany bez znajomości realiów rozpoznaje się natychmiast.
Zawężenie do branż jest w tej branży nie opcją, lecz koniecznością. Przy zapytaniu o usługę w dużym mieście konkurują podmioty, dla których praca nad widocznością jest podstawową kompetencją. Przy zapytaniu o promocję konkretnego rodzaju działalności nie konkuruje prawie nikt.
Największą przewagą jest znajomość ograniczeń. Część branż nie może reklamować się swobodnie, część ma ściśle określone wymogi wobec przekazu. Wykonawca, który to rozumie i pisze o tym wprost, przekonuje odbiorcę z takiej branży w dwa akapity.
Słownictwo rozstrzyga o wszystkim. Odbiorca z innej branży nie posługuje się żargonem marketingowym i nie wpisze go w wyszukiwarkę. Materiał używający jego słów jest jednocześnie trafniejszy w wynikach i bardziej wiarygodny w lekturze.
Nie warto obejmować wszystkich branż naraz. Wykaz dwudziestu sektorów w ofercie nie przekonuje nikogo. Dwie albo trzy branże opisane naprawdę dobrze działają wyraźnie lepiej i szybciej.
Zawężenie zmienia także strukturę zapytań. Zamiast przypadkowych zgłoszeń od firm szukających najtańszej obsługi przychodzą odbiorcy z branż, które Państwo znają — a rozmowa z nimi zaczyna się od innego poziomu.
Przygotujemy materiały o zaufaniu i o zmianie wykonawcy
Budujemy część odpowiadającą na obawy klientów sparzonych wcześniejszą współpracą: jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, o co zapytać przed podpisaniem, jak sprawdzić, czy ktoś pracuje, i co odzyskać przy rozstaniu. To zapytania o najwyższej gotowości w całej branży, a odpowiada na nie prawie nikt.
Od czego zacząć
Prace, które dają efekt najszybciej
Lista tego, co działa najprędzej. Żadna z tych prac nie wymaga budżetu ani przebudowy serwisu.
Uporządkować własny serwis
Szybkość, struktura, aktualność, dostępność. W tej branży to jednocześnie widoczność i dowód kompetencji.
Rozdzielić usługi na osobne adresy
Zamiast jednej podstrony z pełnym zakresem. Agencja robiąca wszystko nie pojawia się przy niczym.
Opisać efekty, które Państwo osiągnęli
Choćby bez nazw klientów. Największy niewykorzystany zasób w tej branży.
Napisać materiał o rozpoznawaniu ofert bez pokrycia
Największa rezerwa i najszybsze wyróżnienie się.
Podać rzędy wielkości kosztów
Modele rozliczeń i przedziały. W branży, w której prawie nikt tego nie robi, wyróżnia natychmiast.
Opisać własność kont i danych
Co należy do klienta i co zostaje po rozstaniu. Usuwa największą obawę odbiorcy.
Wskazać branże, które Państwo znają
Dwie albo trzy. Zmienia strukturę zapytań w kilka miesięcy.
Wspólną cechą tych prac jest to, że nie wymagają niczyjej zgody ani wydatku. Wystarczy osoba z dostępem do serwisu i kilka popołudni. Przy większości agencji samo to przesuwa widoczność wyraźnie, bo własne prace odkładane były na rzecz prac dla klientów.
Pierwsza pozycja bywa najbardziej niewygodna. Agencje wiedzą, co trzeba zrobić, i nie robią tego u siebie — bo nie ma to nikogo, kto by za to zapłacił. Traktowanie własnego serwisu jak zlecenia, z zaplanowanym czasem i rytmem, rozwiązuje to całkowicie.
Opisanie osiągniętych efektów jest zasobem, który już Państwo mają. Nie wymaga nowej pracy, tylko spisania tego, co zostało zrobione — również bez nazw klientów, jeżeli obowiązuje poufność.
Podanie rzędów wielkości kosztów wyróżnia natychmiast. W tej branży cennik jest ukrywany niemal odruchowo, więc odbiorca porównujący wykonawców pisze do pięciu firm naraz wyłącznie po to, żeby się zorientować. Przedział wraz z wyjaśnieniem, co go przesuwa, zmienia to zasadniczo.
Jeżeli mają Państwo zrobić tylko jedną rzecz z tej strony — niech to będzie materiał o tym, jak rozpoznać ofertę bez pokrycia i o co zapytać wykonawcę. Jedno popołudnie, żadnych kosztów i wyróżnienie się w obszarze, w którym nie ma prawie nikogo.
Warsztat
Wyniki przy nazwie agencji
W tej branży sprawdza się wykonawcę wyjątkowo dokładnie, bo klient wie, że można wpłynąć na to, co widać. I właśnie dlatego patrzy uważniej.
Zebrać warianty zapytania. Nazwa agencji, nazwa z miejscowością, nazwa ze słowem „opinie”, nazwiska osób prowadzących, nazwa ze słowem o pracy.
Spisać, co zajmuje pierwsze dziesięć pozycji. Własna strona, zestawienia agencji, fora branżowe, portale z opiniami o pracodawcach, media społecznościowe, rejestry.
Policzyć udział własnych zasobów. Ta jedna liczba mówi o stanie tych wyników więcej niż cokolwiek innego.
Sprawdzić fora i grupy branżowe. W tej branży dyskusje o agencjach bywają widoczne przy nazwie i mają realny wpływ.
Sprawdzić portale z opiniami pracowników. Klient czyta je, żeby ocenić stabilność zespołu i rotację.
Uzupełnić brakujące własne zasoby. Podstrona o agencji, podstrony osób, materiały podpisane, profile w katalogach, część rekrutacyjna.
Rozstrzygnąć, co z wynikami niekorzystnymi. Rzeczy prawdziwe i niewygodne, nieaktualne oraz nieprawdziwe. Przy każdej grupie postępowanie jest inne.
Sprawdzać cyklicznie. Raz na kwartał, według tej samej listy. W tej branży wyniki przy nazwie zmieniają się szybciej niż gdzie indziej.
- Warianty zapytania – też nazwiska osób.
- Pierwsza dziesiątka – co Państwo kontrolują.
- Udział własnych zasobów – podstawowa miara.
- Fora branżowe – realny wpływ.
- Opinie pracowników – klient je czyta.
- Uzupełnić własne – również rekrutacja.
- Trzy grupy wyników – trzy różne drogi.
- Przegląd co kwartał – zmienia się szybko.
Warsztat
Mapa zapytań
Dokument, z którego wynika wszystko dalsze: co powstaje, w jakiej kolejności i pod jakim adresem.
Zebrać zapytania z kilku źródeł
Narzędzie dla webmasterów, narzędzia do analizy fraz, podpowiedzi wyszukiwarki oraz — przede wszystkim — słowa klientów z pierwszych rozmów.
Oddzielić klientów od branży
Część zapytań pochodzi od osób z rynku marketingowego, nie od klientów. Przynoszą ruch i zero zgłoszeń.
Odsiać frazy zajęte przez zawodowców
Nazwa usługi z dużym miastem. Nakład rzadko się tam zwraca.
Wydzielić zapytania o zaufanie
Jak nie dać się oszukać, o co zapytać, jak sprawdzić wykonawcę. Największa rezerwa.
Wydzielić zapytania o zmianę
Wypowiedzenie, przejęcie, odzyskanie kont. Najwyższa gotowość.
Wydzielić zapytania branżowe
Promocja dla konkretnych rodzajów działalności. Jedyna droga przy nasyconym rynku.
Wydzielić warstwę rekrutacyjną
Osobny odbiorca i osobny cel. W tej branży rotacja jest wysoka.
Przypisać zapytania do adresów
Jedna grupa bliskoznacznych zapytań — jeden adres.
Przy tej branży pierwszym zadaniem jest oddzielenie klientów od kolegów po fachu. Znaczna część zapytań, które wyglądają atrakcyjnie, pochodzi od osób z rynku marketingowego szukających wiedzy, a nie usługi. Materiał napisany pod nie przynosi ruch, uznanie środowiska i ani jednego zgłoszenia.
Najtańsze źródło zapytań jest przy pierwszych rozmowach handlowych. To, jak klient opisuje swoją sytuację i czego się obawia, jest dokładnie tym, co wpisał wcześniej w wyszukiwarkę. Szczególnie cenne są rozmowy z klientami zmieniającymi wykonawcę.
Zapytania o zaufanie i o zmianę warto zestawić osobno. Są to frazy o innym charakterze: wpisywane przez osoby z budżetem, z doświadczeniem i z konkretnym problemem. Wymieszane z frazami ofertowymi giną w zestawieniu i nigdy nie trafiają na początek kolejki prac.
Przypisanie jednej grupy zapytań do jednego adresu jest sednem dokumentu. Przy agencjach zdarza się, że o tym samym pisze się w opisie usługi, we wpisie na blogu i w opisie efektu. Wyszukiwarka nie wie, który adres pokazać, i osłabia wszystkie trzy.
Warto sprawdzić, jaki rodzaj materiału wygrywa przy danym zapytaniu. Jeżeli pierwsze pozycje zajmują zestawienia agencji, strona wykonawcy tam nie wejdzie. Jeżeli materiały wyjaśniające — trzeba przygotować tekst tego samego rodzaju, tylko rzetelniejszy.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie mapy zapytań i planu materiałów pod Państwa profil, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Agencje zajmujące się widocznością w wyszukiwarkach
Segment najbardziej nasycony i najbardziej obciążony nieufnością. Jednocześnie ten, w którym własny przykład jest najmocniejszym argumentem, jaki można mieć.
Własna widoczność przede wszystkim. Klient sprawdzi to w pierwszej minucie. Wszystko inne jest wtórne.
Bez obiecywania pozycji. Gwarancje wyniku są w tej branży znakiem rozpoznawczym ofert bez pokrycia i psują wiarygodność natychmiast.
Wyjaśnić, co się da, a czego nie. Uczciwe rozgraniczenie jest tu najlepszą możliwą treścią sprzedażową.
Zawężenie do branż. Przy zapytaniach ogólnych konkurują sami zawodowcy. Przy branżowych nie konkuruje prawie nikt.
Opisy efektów. Punkt wyjścia, praca, wynik, ile trwało. Również bez nazw klientów.
Własność treści i odnośników. Co zostaje klientowi po rozstaniu. Obawa, o której klienci myślą, a rzadko pytają wprost.
Uczciwie o czasie. Ile trwa, zanim pojawią się efekty, i dlaczego. Odsiewa klientów, którzy i tak by odeszli.
Materiały dla osób, które chcą zrobić coś same. Wbrew pozorom przyprowadzają zlecenia — od tych, którzy spróbowali i zrozumieli skalę pracy.
- Własna widoczność – sprawdzana w pierwszej minucie.
- Bez gwarancji pozycji – znak ofert bez pokrycia.
- Co się da, a czego nie – najlepsza treść.
- Zawężenie do branż – tam nie ma zawodowców.
- Opisy efektów – również bez nazw.
- Własność treści – cicha obawa klientów.
- Uczciwie o czasie – odsiewa niedopasowanych.
- Materiały dla samodzielnych – przyprowadzają zlecenia.
Segment
Prowadzenie kampanii płatnych
Efekt mierzalny, więc klient porównuje liczby i zmienia wykonawcę szybciej niż gdziekolwiek indziej. Przewagą jest przejrzystość.
Czyje jest konto reklamowe
Najważniejsza informacja w tym segmencie. Klient, który stracił historię kampanii przy rozstaniu, opowiada o tym latami.
Jak rozliczana jest praca
Stała kwota, udział w budżecie, rozliczenie mieszane. Czym się różnią i jakie rodzą pokusy.
Co wchodzi w obsługę
Ile zmian, jak często, kto przygotowuje materiały, kto odpowiada za treść reklam.
Minimalny budżet
Od jakiej wielkości praca ma sens. Informacja odsiewająca i oszczędzająca czas obu stronom.
Czego nie da się obiecać
Wyniki zależą od oferty, ceny i rynku. Uczciwe wskazanie tego buduje zaufanie.
Jak wygląda raport
Przykład zamiast opisu. Klient chce wiedzieć, co dostanie co miesiąc.
Kampanie dla konkretnych branż
Zawężenie działa tu tak samo dobrze jak przy widoczności w wyszukiwarkach.
Współpraca z resztą działań
Jak kampanie łączą się ze stroną, ofertą i obsługą zapytań. Klient rzadko to widzi.
Pytanie o własność konta reklamowego jest w tym segmencie najważniejsze i najczęściej przemilczane. Klient, który po rozstaniu traci całą historię kampanii i musi zaczynać od zera, ma poczucie, że został uzależniony. Napisanie wprost, że konto należy do niego, usuwa największą obawę w całym segmencie.
Model rozliczenia warto wyjaśnić razem z jego skutkami. Rozliczenie jako udział w budżecie tworzy pokusę zwiększania wydatków, stała kwota — pokusę ograniczania pracy. Wykonawca, który sam to nazywa i mówi, jak temu zapobiega, wygląda wiarygodnie.
Podanie minimalnego budżetu oszczędza czas obu stronom. Poniżej pewnej wielkości obsługa nie ma sensu ani dla klienta, ani dla agencji. Informacja o tym odsiewa zapytania, które i tak skończyłyby się odmową.
Przykładowy raport działa lepiej niż opis raportowania. Klient chce zobaczyć, co dokładnie dostanie i czy będzie to rozumiał. Jeden przykład, choćby na wymyślonych liczbach, zdejmuje tę niepewność.
Uczciwe wskazanie, od czego zależy wynik, jest tu koniecznością. Kampania nie naprawi złej oferty ani wygórowanej ceny. Wykonawca, który mówi to przed podpisaniem umowy, nie musi tego tłumaczyć po trzech miesiącach.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd materiałów dla Państwa segmentu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Prowadzenie mediów społecznościowych
Segment o dużej rotacji klientów i ogromnej konkurencji ze strony osób samodzielnych. Wygrywa się w nim wyłącznie zawężeniem i przejrzystością efektu.
Zawężenie do branż. Prowadzenie profili dla konkretnych rodzajów działalności. Jedyny sposób odróżnienia się.
Co wchodzi w obsługę. Ile materiałów, kto tworzy zdjęcia, kto odpowiada na wiadomości, kto moderuje.
Odpowiadanie na komentarze i wiadomości. Rzecz wymagająca największego nakładu i najczęściej pomijana w wycenach.
Sytuacje trudne. Fala krytyki, wpisy nieprawdziwe, podszywanie się pod markę. Klienci pytają o to coraz częściej.
Czyje są konta i materiały. Co zostaje klientowi po rozstaniu, łącznie ze zdjęciami i opisami.
Uczciwie o tym, co da się osiągnąć. Zasięgi nie są sprzedażą. Wykonawca, który to nazywa, wygląda poważniej.
Materiały dla klientów prowadzących profile samodzielnie. Przyprowadzają tych, którzy spróbowali i zrozumieli, ile to pracy.
Własne profile jako dowód. Podobnie jak przy widoczności — klient sprawdzi Państwa profil, zanim zapyta o ofertę.
- Zawężenie do branż – jedyny sposób.
- Co wchodzi w obsługę – konkretnie.
- Odpowiadanie – pomijane w wycenach.
- Sytuacje trudne – klienci pytają coraz częściej.
- Czyje konta – i materiały.
- Zasięgi to nie sprzedaż – uczciwie.
- Dla prowadzących samodzielnie – wracają.
- Własne profile – klient sprawdzi.
Segment
Public relations i komunikacja
Odbiorca zawodowy, decyzja długa, wartość współpracy wysoka. Zapytań niewiele, ale bardzo precyzyjnych.
Sytuacje trudne
Kryzys wizerunkowy, niekorzystna publikacja, fala krytyki. Zapytania wpisywane pod ogromną presją i o najwyższej gotowości.
Obecność w mediach
Budowanie relacji, komentarze eksperckie, materiały dla redakcji. Praca długofalowa i trudna do zmierzenia.
Komunikacja wewnętrzna
Osobny odbiorca i osobne zapytania. Rynek mniejszy i słabiej obsłużony.
Wizerunek osób
Zarządy, właściciele, osoby publiczne. Zapytania nieliczne i bardzo wartościowe.
Treści nieprawdziwe i naruszenia
Gdzie kończy się komunikacja, a zaczynają środki prawne. Klienci gubią się w tym całkowicie.
Przygotowanie na sytuacje trudne
Procedury przygotowane wcześniej. Najlepiej rokujący materiał w tym segmencie.
Dyskrecja jako zasada
Znaczna część pracy nie może być pokazana. Wymaga innego sposobu budowania dowodów.
Osoby, nie agencja
Przy komunikacji klient wybiera konkretnego doradcę. Podstrony osób są tu kluczowe.
Zapytania o sytuacje trudne mają w tym segmencie najwyższą gotowość i wymagają najkrótszej treści. Osoba, która właśnie zobaczyła niekorzystną publikację albo falę wpisów, nie czyta niczego dłuższego niż akapit. Potrzebuje informacji, co robić w pierwszej kolejności, czego nie robić i jak szybko można uzyskać pomoc.
Materiały o przygotowaniu na sytuacje trudne rokują najlepiej. Co przygotować, zanim coś się wydarzy, kto podejmuje decyzje, kto się wypowiada. Odbiorcą jest organizacja, która jeszcze nie ma problemu — a więc klient, który ma czas i budżet.
Rozgraniczenie komunikacji i środków prawnych jest obszarem, w którym klienci gubią się całkowicie. Krytyka jest oceną i pozostaje w sferze komunikacji. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, podszywanie się i wpisy pojawiające się seriami to sprawa innego rodzaju — i wtedy istnieją środki.
Dyskrecja utrudnia budowanie dowodów i wymaga innego podejścia. Skoro nie można pokazać spraw, warto pokazać sposób pracy: jak wygląda przygotowanie, jak przebiega reagowanie, w jakim czasie. To przekonuje odbiorcę zawodowego skuteczniej niż wykaz klientów.
Przy komunikacji klient wybiera człowieka. Podstrona konkretnego doradcy, z doświadczeniem i obszarami specjalizacji, działa mocniej niż opis agencji — i obsługuje zapytania o nazwisko, przy których konkurencja nie istnieje.
Przygotujemy materiały dopasowane do Państwa segmentu
Pracujemy inaczej przy agencji zajmującej się widocznością, przy prowadzeniu kampanii, przy mediach społecznościowych i przy komunikacji — bo każdy z tych przypadków ma innego odbiorcę, inną mierzalność i inne obawy po stronie klienta. Zaczynamy od rozpoznania, przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia, a przy jakich mógłby.
Segment
Treść i copywriting
Rynek, w którym najtrudniej odróżnić się ofertą i najłatwiej własną treścią. Nikt nie uwierzy w opis usługi napisany źle.
Własne teksty jako próbka. Jedyny segment, w którym każda podstrona serwisu jest jednocześnie portfolio.
Zawężenie do rodzajów treści. Treści sprzedażowe, techniczne, prawne, medyczne, dla odbiorcy zawodowego. Każdy to inny rynek.
Zawężenie do branż. Znajomość realiów branży klienta jest w tym segmencie warta więcej niż lekkie pióro.
Rozliczenie wyjaśnione. Za znak, za tekst, za projekt, abonament. Czym się różnią i kiedy który się sprawdza.
Co obejmuje praca. Ile poprawek, kto sprawdza fakty, kto odpowiada za zgodność z przepisami w branżach regulowanych.
Prawa do tekstów. Co dokładnie przechodzi na klienta i w jakim momencie. Pytanie zadawane zawsze.
Materiały generowane a pisane. Klienci pytają o to wprost. Uczciwa odpowiedź buduje pozycję.
Próbki i realizacje. Choćby bez wskazania klienta. W tym segmencie łatwiej niż gdzie indziej, bo tekst mówi sam za siebie.
- Własne teksty – każda podstrona to portfolio.
- Rodzaje treści – każdy to inny rynek.
- Branże – warte więcej niż lekkie pióro.
- Rozliczenie – kiedy który model.
- Co obejmuje praca – poprawki i sprawdzanie.
- Prawa do tekstów – pytanie zadawane zawsze.
- Generowane a pisane – pytają wprost.
- Próbki – tekst mówi sam za siebie.
Segment
Branding i projektowanie
Klient wybiera portfolio, nie opis usługi. Realizacje są tu całym argumentem, a serwis ma je wyłącznie dobrze pokazać.
Osobny adres dla każdej realizacji
Nie jedna galeria ze wszystkim. Każdy projekt to osobny materiał i osobne zapytania.
Opis, nie tylko obraz
Jaki był problem, jakie założenia, dlaczego takie rozwiązanie. To odróżnia projektanta od wykonawcy grafik.
Branża i skala klienta
Odbiorca szuka projektów dla firm podobnych do swojej.
Co dokładnie klient dostaje
Zakres opracowania, liczba propozycji, liczba poprawek, forma przekazania plików.
Prawa do projektu
Co przechodzi na klienta, kiedy i na jakich polach. Pytanie zadawane zawsze, opisane rzadko.
Rzędy wielkości kosztów
Rozpiętość jest w tym segmencie ogromna i klient nie ma żadnego punktu odniesienia.
Ile trwa projekt
Etapy i czas. Klient planuje wokół tego uruchomienie działalności albo kampanii.
Zdjęcia i prezentacja
Przygotowane do publikacji. Przy galeriach to główna przyczyna wolnego wczytywania.
Galeria bez opisów nie obsługuje żadnego zapytania. Dla wyszukiwarki to jedna podstrona, a dla odbiorcy ściana obrazów, w której nie znajdzie projektu dla firmy podobnej do swojej. Rozbicie tego na osobne materiały zamienia istniejący zasób w źródło zapytań.
Opis założeń odróżnia projektanta od wykonawcy grafik. Jaki był problem, co trzeba było pogodzić, dlaczego takie rozwiązanie. Klient, który to przeczyta, rozumie, za co płaci — i przestaje porównywać wyłącznie ceną.
Rozpiętość cenowa jest w tym segmencie największa w całej branży. Ten sam rodzaj opracowania bywa wyceniany w sposób nieporównywalny, a klient nie ma żadnego punktu odniesienia. Podanie przedziału wraz z wyjaśnieniem, co go przesuwa, wyróżnia natychmiast.
Pytanie o prawa do projektu pada zawsze. Co klient może robić z opracowaniem, czy może je zmieniać, czy może wykorzystać w innych materiałach. Milczenie w tej sprawie bywa odbierane jako zapowiedź kłopotów.
Warto pokazać, co dokładnie wchodzi w zakres. Liczba propozycji, liczba poprawek, forma przekazania. Są to rzeczy, o które klienci pytają w pierwszej wiadomości, a których opisanie odsiewa zapytania bez pokrycia.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie realizacji i portfolio, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Produkcja wideo i zdjęciowa
Decyzja wizualna i zamówienie projektowe. Klient ocenia po materiałach, ale pyta o rzeczy zupełnie praktyczne.
Rodzaje realizacji osobno. Materiały produktowe, wizerunkowe, relacje z wydarzeń, zdjęcia dla handlu, materiały szkoleniowe. Osobne zapytania.
Branża klienta. Zdjęcia dla producenta to nie to samo co dla gastronomii albo dla usług medycznych.
Co obejmuje realizacja. Przygotowanie, zdjęcia, obróbka, liczba ujęć, liczba poprawek, terminy.
Prawa do materiałów. Gdzie klient może ich używać, jak długo, czy obejmuje to osoby widoczne w kadrze.
Zgody osób i miejsc. Kto je zbiera i co się dzieje, gdy ktoś wycofa zgodę. Rzecz praktyczna i pomijana.
Rzędy wielkości kosztów. Rozpiętość ogromna, a klient bez punktu odniesienia pyta pięć firm naraz.
Warunki i ograniczenia. Czego potrzebują Państwo na miejscu, ile trwa przygotowanie, co przy trudnych warunkach.
Realizacje z opisem. Co było zadaniem, jakie były ograniczenia, jak wyglądała praca. Nie sama galeria.
- Rodzaje realizacji – osobne zapytania.
- Branża klienta – zupełnie inna praca.
- Co obejmuje – ujęcia, poprawki, terminy.
- Prawa do materiałów – gdzie i jak długo.
- Zgody osób – kto je zbiera.
- Rzędy wielkości – inaczej pyta pięć firm.
- Warunki na miejscu – czego Państwo potrzebują.
- Realizacje z opisem – nie sama galeria.
Segment
Organizacja wydarzeń
Wysoka wartość pojedynczego zlecenia, długi proces decyzyjny i ogromna rola referencji oraz zaufania.
Rodzaje wydarzeń osobno
Konferencje, spotkania firmowe, wydarzenia dla klientów, targi, jubileusze. Każdy to inny odbiorca.
Skala i liczba uczestników
Od ilu do ilu osób Państwo obsługują. Podstawowe pytanie przy pierwszym kontakcie.
Zakres obsługi
Koncepcja, miejsce, wykonawcy, obsługa na miejscu, rozliczenie. Co Państwo biorą na siebie, a co zostaje klientowi.
Jak wygląda wycena
Co składa się na koszt i dlaczego bez szczegółów nie da się podać kwoty.
Co przy sytuacjach nieprzewidzianych
Odwołanie, zmiana terminu, awaria, pogoda. Największa obawa zamawiającego.
Ubezpieczenia i odpowiedzialność
Kto za co odpowiada. Odbiorca zawodowy sprawdza to wcześnie.
Realizacje z konkretami
Ile osób, jaki charakter, jakie wyzwania. Referencje ważą w tym segmencie najwięcej.
Ile wcześniej trzeba zamówić
Informacja praktyczna, wokół której zamawiający planuje cały rok.
Przy wydarzeniach największą obawą zamawiającego jest to, co się stanie, gdy coś pójdzie nie tak. Odwołanie, zmiana terminu, awaria sprzętu, niedopisanie pogody. Opisanie wprost, jak Państwo postępują w takich sytuacjach, odróżnia od wykonawców, którzy udają, że problemy się nie zdarzają.
Skala jest informacją, bez której nie da się nawiązać rozmowy. Zamawiający nie wie, czy obsługują Państwo spotkania dla dwudziestu osób, czy wyłącznie duże konferencje. Podanie przedziału odsiewa zapytania, które i tak skończyłyby się odmową.
Wyjaśnienie sposobu wyceny zastępuje cennik. W tym segmencie podanie kwoty jest niemożliwe, ale opisanie, co składa się na koszt i od czego zależy, daje odbiorcy punkt odniesienia i skraca rozmowę.
Referencje ważą tu więcej niż w jakimkolwiek innym segmencie. Zamawiający powierza wykonawcy wydarzenie, przy którym nie ma drugiej szansy. Opisy realizacji z konkretami — skala, charakter, trudności — przekonują znacznie mocniej niż zdjęcia.
Informacja o wyprzedzeniu jest praktyczna i wyszukiwana wprost. Ile miesięcy wcześniej trzeba zacząć, kiedy rezerwuje się miejsca, co przy popularnych terminach. Odbiorca planuje wokół tego cały rok.
Uporządkujemy realizacje i informacje praktyczne
Rozbijamy galerię na osobne materiały z opisem zadania, ograniczeń i przebiegu pracy — bo to opis, a nie sam obraz, obsługuje zapytania. Dokładamy informacje, o które klienci pytają w pierwszej wiadomości: zakres, prawa do materiałów, rzędy wielkości kosztów i terminy.
Segment
Automatyzacja i pozyskiwanie klientów
Rynek młodszy i mniej obstawiony niż reszta branży. Odbiorca zawodowy, argumentacja liczbami i decyzja podejmowana na podstawie konkretów.
Problemy, nie narzędzia. Zgłoszenia giną, nikt nie oddzwania, handlowcy nie mają czasu na kontakt. Tak brzmi zapytanie.
Branża i model sprzedaży. Inaczej wygląda to przy sprzedaży do firm, inaczej przy usługach lokalnych, inaczej przy handlu.
Co da się zautomatyzować, a czego nie. Uczciwe rozgraniczenie. Klienci mają tu bardzo przesadzone oczekiwania.
Integracja z tym, co klient już ma. Najczęstsza przeszkoda i najczęstsze zapytanie.
Dane osobowe i zgody. Co wolno, czego nie, jak zbierać zgody. Odbiorca zawodowy sprawdza to wcześnie.
Efekty opisane miarą klienta. Nie liczbą wysłanych wiadomości, tylko liczbą rozmów i zamkniętych spraw.
Co zostaje po zakończeniu. Dane, konfiguracja, dostęp do systemu. Obawa przed uzależnieniem jest tu duża.
Bez obiecywania automatycznej sprzedaży. Materiały sugerujące, że system sprzeda sam, psują wiarygodność u poważnych odbiorców.
- Problemy, nie narzędzia – tak brzmi zapytanie.
- Branża i model sprzedaży – zupełnie inaczej.
- Co się da, a czego nie – oczekiwania przesadzone.
- Integracja – najczęstsza przeszkoda.
- Dane i zgody – sprawdzane wcześnie.
- Efekty miarą klienta – rozmowy, nie wysyłki.
- Co zostaje – obawa przed uzależnieniem.
- Bez obietnic – system nie sprzeda sam.
Segment
Materiały reklamowe i reklama zewnętrzna
Zapytania bardzo konkretne i często lokalne. Konkurencja cenowa duża, ale nisze stoją otwarte.
Rodzaje wyrobów osobno
Oznakowanie, nośniki, materiały drukowane, znakowanie odzieży, upominki. Każdy to inne zapytanie.
Zastosowania zamiast asortymentu
Oznakowanie sklepu, wyposażenie stoiska targowego, oznakowanie floty. Tak szuka klient.
Zapytania lokalne
Przy montażu i odbiorze osobistym odległość rozstrzyga. Nazwy miast i dzielnic w treści.
Wymagania techniczne plików
Materiał wyszukiwany masowo i obsługiwany przez nielicznych. Przyprowadza klientów bardzo wcześnie.
Nietypowe formaty i materiały
To, czego nie zrobią duże drukarnie działające przez sieć. Realna przewaga.
Terminy i możliwość przyspieszenia
Przy materiałach na wydarzenie rozstrzyga wyłącznie termin.
Formalności przy reklamie zewnętrznej
Co wolno umieścić i gdzie, jakie zgody bywają potrzebne. Wiedza sama w sobie jest przewagą.
Realizacje ze zdjęciami
Wykonane oznakowania, stoiska, nośniki. Klient chce zobaczyć efekt na miejscu, nie wizualizację.
Przy materiałach reklamowych klient szuka zastosowania, nie wyrobu. Nie wpisuje nazwy techniki druku — wpisuje, że chce oznakować sklep, przygotować stoisko na targi albo okleić samochody firmowe. Materiały ułożone według zastosowań trafiają w to dokładnie.
Wymagania techniczne plików to zaskakująco duża grupa zapytań. Jak przygotować materiał do druku, w jakim formacie, na co uważać. Odbiorcą jest osoba, która właśnie ma coś zamówić — czyli klient w najlepszym możliwym momencie.
Nietypowe formaty i materiały są jedynym pewnym polem przewagi. Duże drukarnie działające przez sieć obsługują wyłącznie powtarzalne zamówienia. Wszystko, co wymaga rozmowy, dopasowania albo montażu, zostaje dla wykonawców lokalnych.
Przy reklamie zewnętrznej wiedza o formalnościach jest przewagą. Klient nie wie, co wolno umieścić, gdzie i na jakich zasadach. Wykonawca, który to wyjaśnia, przejmuje sprawę razem z problemem.
Zdjęcia wykonanych realizacji przekonują bardziej niż wizualizacje. Klient chce zobaczyć oznakowanie na budynku, stoisko na targach i pojazd w ruchu. Takie zdjęcia powstają przy okazji pracy, którą i tak Państwo wykonują.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd zapytań i materiałów dla Państwa specjalności, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Specjaliści samodzielni
Jednoosobowe działalności konkurujące z agencjami. Inny odbiorca, inne argumenty i inne obawy po drugiej stronie.
Imię i nazwisko jako marka. Podstrona osoby, adres z nazwiskiem, materiały podpisane. Przy zapytaniach o osobę konkurencja nie istnieje.
Wąska specjalizacja. Jedyna przewaga nad agencją. Specjalista od wszystkiego przegrywa z każdym.
Obawa o dostępność. Co się stanie przy chorobie, urlopie, nadmiarze pracy. Największy lęk klienta i rzadko opisany.
Z kim Państwo współpracują. Sieć podwykonawców przy większych zleceniach. Zdejmuje obawę o skalę.
Ile projektów naraz. Uczciwa informacja o dostępności. Klienci to doceniają.
Rzędy wielkości i sposób rozliczenia. Przy pracy samodzielnej przejrzystość jest mocniejszym argumentem niż przy agencji.
Materiały pokazujące sposób myślenia. Przy jednej osobie to one zastępują portfolio zespołu.
Uczciwie o granicach. Czego Państwo nie robią i kiedy lepiej zwrócić się do agencji. Buduje zaufanie natychmiast.
- Nazwisko jako marka – konkurencja nie istnieje.
- Wąska specjalizacja – jedyna przewaga.
- Obawa o dostępność – największy lęk klienta.
- Sieć współpracowników – zdejmuje obawę o skalę.
- Ile projektów naraz – klienci doceniają.
- Przejrzystość – mocniejsza niż przy agencji.
- Sposób myślenia – zastępuje portfolio zespołu.
- Granice – buduje zaufanie natychmiast.
Rynek osobny
Praca dla innych agencji
Osobny rynek, osobny język i praktycznie nieobstawione zapytania. Odbiorcą jest agencja, nie klient końcowy.
Osobna część serwisu
Nie akapit w ofercie. Agencja szuka zupełnie innych informacji niż klient końcowy.
Zakres i moce przerobowe
Ile zleceń miesięcznie, w jakim czasie, przy jakiej skali. Odbiorca zawodowy szuka liczb.
Zasady poufności
Czy pojawią się Państwo przed klientem końcowym, czy praca pozostaje anonimowa.
Zakaz pozyskiwania klientów zlecającego
Największa obawa agencji zlecającej. Opisanie tego wprost usuwa ją natychmiast.
Materiały do przekazania dalej
Raporty i opracowania w formie, którą agencja może pokazać swojemu klientowi.
Rozliczenie i terminy
Przewidywalność jest tu ważniejsza niż cena, bo zlecający ma własne zobowiązania.
Sposób komunikacji
Kto z kim rozmawia, w jakim trybie, jak zgłasza się uwagi.
Uzupełnianie zespołu przy nadmiarze
Doraźne wsparcie przy spiętrzeniu pracy. Zapytanie wpisywane pod presją.
Ten rynek jest w branży marketingowej zaskakująco duży i praktycznie nieobsłużony w wynikach. Agencje stale szukają wykonawców do zadań, których nie robią same albo nie zdążą wykonać. Zapytania są nieliczne, ale wpisywane przez odbiorców z budżetem i z pilną potrzebą.
Największą obawą zlecającego jest utrata klienta. Agencja boi się, że podwykonawca przejmie kontakt i zacznie pracować bezpośrednio. Napisanie wprost, że Państwo tego nie robią i na jakich zasadach, usuwa główną barierę w tym segmencie.
Przewidywalność jest tu ważniejsza niż cena. Zlecający ma własne zobowiązania wobec klienta końcowego i nie może pozwolić sobie na opóźnienie. Jasne terminy i sposób informowania o postępie ważą więcej niż korzystniejsza stawka.
Materiały do przekazania dalej są konkretną przewagą. Raport przygotowany tak, że agencja może pokazać go swojemu klientowi bez przerabiania, oszczędza jej pracę — i jest argumentem, którego prawie nikt nie podnosi.
Ten segment dobrze łączy się z pracą dla klientów końcowych. Wymaga wyłącznie osobnej części serwisu napisanej innym językiem — do odbiorcy, który zna się na rzeczy i pyta o zupełnie inne rzeczy.
Przygotujemy część dla odbiorców zawodowych
Budujemy osobną część serwisu adresowaną do agencji szukających podwykonawcy: zakres, moce przerobowe, zasady poufności i wprost opisaną zasadę nieprzejmowania klientów zlecającego. To rynek nieobstawiony w wynikach, a odbiorcy mają budżet i pilną potrzebę.
Architektura
Struktura serwisu
Układ wynikający z mapy zapytań, nie z wykazu usług. Poniżej grupy podstron, które zalecamy przygotować.
Podstrony usług
Każda usługa z własnym adresem. Agencja robiąca wszystko pod jednym adresem nie pojawia się przy niczym.
Podstrony branżowe
Ta sama oferta opisana językiem konkretnych odbiorców. Jedyna droga przy nasyconym rynku.
Część o zaufaniu
Jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, o co zapytać, jak sprawdzić wykonawcę. Największa rezerwa.
Część o zmianie wykonawcy
Wypowiedzenie, przejęcie, odzyskanie kont i danych. Najwyższa gotowość.
Opisy efektów
Powiązane z usługami i branżami, nie jako oderwana lista logotypów.
Informacje o współpracy
Przebieg, rozliczenia, raportowanie, własność kont i treści.
Część rekrutacyjna
Osobna. Przy dużej rotacji w tej branży bywa równie ważna jak sprzedażowa.
Struktura płytka i adresy trwałe
Bez dat, z pełną mapą przekierowań przy każdej przebudowie.
Najczęstszym błędem jest serwis zbudowany wokół pełnego zakresu usług. Agencja chce pokazać, że robi wszystko, więc nie pojawia się przy niczym konkretnym. Rozdzielenie usług na osobne adresy i dodanie warstwy branżowej zmienia to bez pisania nowych treści.
Część o zaufaniu powinna być widoczna, nie ukryta w blogu. To nie są dodatkowe materiały, tylko sedno oferty w branży obciążonej złymi doświadczeniami. Warto, żeby dało się do nich dotrzeć z menu, a nie wyłącznie przez wyszukiwarkę.
Trzy grupy warto powiązać ze sobą. Materiał o zaufaniu prowadzi do usługi, usługa do opisu efektu, efekt z powrotem do branży. Powstaje wtedy całość, po której odbiorca porusza się naturalnie.
Część rekrutacyjna powinna być osobna od początku. Kandydat i klient szukają zupełnie innych rzeczy, a przy rotacji charakterystycznej dla tej branży jedno i drugie jest potrzebne stale.
Adresy powinny być trwałe. Materiały eksperckie bywają przywoływane latami — utrata tych adresów przy przebudowie to strata, której nie da się odzyskać inaczej niż przez zdobycie odesłań ponownie. Przy agencjach przebudowy zdarzają się często.
Instrukcja
Podstrony usług
Miejsce, w którym najczęściej powtarza się ten sam błąd: opisuje się to, co agencja robi, zamiast tego, co klient dostaje.
Jedna usługa, jeden adres. Wykaz pełnego zakresu na jednej podstronie nie pojawi się przy żadnym zapytaniu szczegółowym.
Zacząć od sytuacji klienta. Z jakim problemem ludzie przychodzą po tę usługę. Tą drogą tu trafiają.
Opisać, co klient dostaje. Konkretne rzeczy, nie nazwy etapów. Odbiorca kupuje wynik, nie metodykę.
Podać rzędy wielkości i czas. Choćby szeroki przedział. Bez tego odbiorca pisze do pięciu firm naraz.
Wskazać, dla kogo to nie jest. Przy jakiej skali i przy jakiej sytuacji lepsze będzie co innego. Odsiewa i buduje zaufanie.
Pokazać efekt. Odesłanie do opisu przypadku, w którym ta usługa została wykonana.
Odpowiedzieć na częste pytania. Trzy albo cztery, dotyczące właśnie tej usługi.
Zakończyć konkretem. Jak wygląda pierwszy kontakt i czego Państwo potrzebują do wstępnej odpowiedzi.
- Jedna usługa, jeden adres – bez wykazów.
- Od sytuacji klienta – tą drogą trafia.
- Co dostaje klient – rzeczy, nie etapy.
- Rzędy wielkości – inaczej pisze do pięciu firm.
- Dla kogo to nie jest – odsiewa i buduje zaufanie.
- Efekt – odesłanie do przypadku.
- Częste pytania – przy tej usłudze.
- Konkret na końcu – jak wygląda pierwszy kontakt.
Zasób najcenniejszy
Pokazywanie efektów, gdy obowiązuje poufność
Największy niewykorzystany zasób w tej branży. Poniżej, jak to zrobić rzetelnie i bez łamania ustaleń.
Zapytać o zgodę
Część klientów zgodzi się, jeżeli ktoś w ogóle zapyta. Najlepszy moment to zakończenie udanego etapu.
Opisać bez nazwy
Branża, skala, punkt wyjścia, praca, efekt. Działa niemal tak samo dobrze jak opis z nazwą.
Podać punkt wyjścia
Bez niego efekt nic nie znaczy. Odbiorca musi wiedzieć, od czego się zaczynało.
Podać czas
Ile trwało dojście do wyniku. Uczciwe podanie tego odsiewa klientów o nierealnych oczekiwaniach.
Opisać, co dokładnie zrobiono
Nie nazwy etapów, tylko konkretne prace. Ta część pokazuje kompetencję.
Opisać, co było trudne
Ograniczenia, przeszkody, rzeczy, które nie wyszły. Przekonuje najmocniej.
Nie przypisywać sobie wszystkiego
Jeżeli klient równolegle zmienił ofertę albo obniżył ceny, warto to napisać. Wiarygodność rośnie.
Unikać miar pozornych
Wzrosty bez odniesienia, procenty bez punktu wyjścia, liczby niemające związku ze sprzedażą.
Powiązać z usługą i branżą
Opis efektu odsyła do usługi i do podstrony branżowej, i odwrotnie.
Publikować systematycznie
Kilka opisów rocznie zamiast jednej aktualizacji raz na kilka lat.
Poufność nie jest przeszkodą w pokazywaniu efektów. Odbiorca nie szuka nazwy klienta — szuka przypadku podobnego do swojego. Opis mówiący, że firma z określonej branży i o określonej skali miała określony punkt wyjścia i co udało się osiągnąć w jakim czasie, przekonuje niemal tak samo dobrze.
Punkt wyjścia jest informacją, bez której efekt nic nie znaczy. Wzrost o określony procent może oznaczać cokolwiek. Podanie, od czego się zaczynało, zmienia opis z chwalenia się w informację, którą odbiorca może odnieść do swojej sytuacji.
Opisanie tego, co było trudne, przekonuje najmocniej. Ograniczenia po stronie klienta, rzeczy, które nie zadziałały, decyzje, które trzeba było zmienić. Ta część brzmi wiarygodnie, bo tak wygląda prawdziwa praca.
Nieprzypisywanie sobie wszystkiego buduje zaufanie. Jeżeli klient równolegle poprawił ofertę, zmienił ceny albo zatrudnił kogoś do obsługi zapytań, warto to napisać. Odbiorca, który czytał już dziesięć opisów sugerujących cudowne efekty, rozpozna uczciwość natychmiast.
Miary pozorne szkodzą bardziej, niż pomagają. Liczby bez odniesienia, procenty bez punktu wyjścia i wskaźniki niemające związku z wynikiem klienta są w tej branży rozpoznawane od razu — zwłaszcza przez odbiorcę, który już raz został wprowadzony w błąd.
Opiszemy Państwa efekty w sposób, który przekonuje
Przygotowujemy opisy przypadków również wtedy, gdy obowiązuje poufność — branża, skala, punkt wyjścia, wykonane prace, czas i to, co było trudne, działają niemal tak samo dobrze jak nazwa klienta. Pilnujemy przy tym, żeby nie pojawiły się miary pozorne, które w tej branży rozpoznaje się natychmiast.
Instrukcja
Ceny i modele rozliczeń
Branża, w której cennik ukrywa się niemal odruchowo. I właśnie dlatego podanie choćby przedziału wyróżnia natychmiast.
Rzędy wielkości przy każdej usłudze. Odbiorca potrzebuje wiedzieć, czy w ogóle rozmawiają Państwo o jego skali.
Modele rozliczeń wyjaśnione. Abonament, rozliczenie za czas, za projekt, za efekt. Czym się różnią i jakie rodzą pokusy.
Co wchodzi w abonament. Ile godzin, ile materiałów, ile zmian. Najczęstsze źródło nieporozumień w tej branży.
Co jest poza zakresem. Budżet reklamowy, licencje, materiały, praca innych wykonawców.
Minimalny okres i wypowiedzenie. Klienci pytają o to przed podpisaniem, a znajdują dopiero w umowie.
Rozliczenie za efekt wyjaśnione uczciwie. Kiedy ma sens, a kiedy jest wyłącznie chwytem. Odbiorcy szukają tego wprost.
Od czego zależy wycena. Skala, konkurencja, stan wyjściowy, oczekiwany czas. Klient, który to rozumie, nie porównuje wyłącznie kwot.
Bez kwoty nierealnej. Podanie najniższej możliwej stawki, żeby przyciągnąć zapytania, kończy się rozmowami bez efektu.
- Rzędy wielkości – czy to Państwa skala.
- Modele rozliczeń – i pokusy, które rodzą.
- Co wchodzi w abonament – główne nieporozumienie.
- Co poza zakresem – budżety i licencje.
- Okres i wypowiedzenie – pytają przed umową.
- Rozliczenie za efekt – kiedy ma sens.
- Od czego zależy wycena – żeby nie liczył kwot.
- Bez kwoty nierealnej – rozmowy bez efektu.
Rzecz rozstrzygająca
Umowa i własność tego, co powstaje
Największa cicha obawa klientów tej branży. Opisanie tego wprost usuwa barierę, o którą mało kto zapyta pierwszy.
Czyje są konta
Reklamowe, analityczne, narzędziowe. Zakładane na klienta, z dostępem dla wykonawcy — nie odwrotnie.
Czyje są dane
Historia kampanii, dane o odwiedzinach, bazy kontaktów. Co klient zabiera ze sobą.
Czyje są treści
Teksty, zdjęcia, materiały graficzne. Co zostaje po rozstaniu i na jakich zasadach.
Czyja jest domena i serwis
Przy wykonawcach udostępniających własne rozwiązania to bywa poważny problem przy zmianie.
Co dzieje się z odnośnikami
Przy pracy nad widocznością. Jedno z najbardziej spornych zagadnień w branży.
Okres wypowiedzenia
Ile trwa, od kiedy liczony, co w tym czasie Państwo wykonują.
Przekazanie przy zakończeniu
Co klient dostaje, w jakiej formie, w jakim czasie. Opisanie tego wprost bywa argumentem sprzedażowym.
Zakaz konkurencji i wyłączność
Czy obsługują Państwo firmy konkurencyjne wobec klienta. Pytanie zadawane coraz częściej.
To jest w tej branży najważniejszy materiał, jaki można napisać, i jednocześnie najrzadziej spotykany. Klient, który raz stracił konto reklamowe albo został bez treści po rozstaniu, pamięta to latami i opowiada innym. Wykonawca, który wprost pisze, że wszystko należy do klienta, usuwa największą obawę w całym procesie decyzyjnym.
Zasada jest prosta i warto ją zapisać: konta zakłada się na klienta. Dostęp dla wykonawcy jest zawsze możliwy, odwrotna kolejność tworzy uzależnienie, które prędzej czy później kończy się konfliktem i niekorzystną opinią.
Sprawa treści bywa mniej oczywista i tym bardziej warto ją opisać. Teksty, zdjęcia i materiały tworzone w trakcie współpracy — co z nimi po rozstaniu, czy klient może ich używać dalej, czy może je zmieniać. Milczenie w tej sprawie jest odbierane najgorzej z możliwych.
Przekazanie przy zakończeniu warto opisać jako element oferty. Lista rzeczy, które klient otrzymuje, i czas, w jakim to następuje. Wykonawca, który mówi o rozstaniu spokojnie, wygląda na pewnego swojej pracy — a to przekonuje mocniej niż zapewnienia o jakości.
Pytanie o obsługę firm konkurencyjnych pada coraz częściej. Warto mieć na nie odpowiedź wcześniej niż przy rozmowie, bo przy części branż i przy części klientów jest to warunek rozpoczęcia współpracy.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie informacji o rozliczeniach i o własności kont oraz treści, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Raportowanie
Sposób raportowania jest w tej branży częścią produktu. Klient ocenia pracę przez pryzmat tego, co dostaje co miesiąc.
Pokazać przykładowy raport. Zamiast opisywać raportowanie. Klient chce wiedzieć, co dokładnie dostanie.
Miary powiązane z wynikiem klienta. Zapytania, rozmowy, sprzedaż. Nie liczby, które nie przekładają się na nic.
Wyjaśnić, co dana miara znaczy. Klient nie musi znać branżowych pojęć. Raport, którego nie rozumie, jest bezwartościowy.
Pokazywać też to, co nie wyszło. Raport z samymi wzrostami budzi podejrzliwość u każdego doświadczonego odbiorcy.
Podsumowanie na początku. Trzy zdania dla osoby decyzyjnej, szczegóły dalej. Nikt nie czyta czterdziestu stron.
Co planujecie Państwo dalej. Raport bez części o kolejnym okresie jest wyłącznie rozliczeniem z przeszłości.
Częstotliwość i termin. Kiedy raport przychodzi i czy jest omawiany. Przewidywalność uspokaja.
Bez miar pozornych. Liczby bez odniesienia i wskaźniki bez związku z wynikiem są rozpoznawane natychmiast.
- Przykładowy raport – zamiast opisu.
- Miary wyniku klienta – nie liczby bez związku.
- Wyjaśnić pojęcia – inaczej raport bezwartościowy.
- Też to, co nie wyszło – same wzrosty budzą podejrzenia.
- Podsumowanie na początku – trzy zdania.
- Plan na dalej – nie tylko przeszłość.
- Termin – przewidywalność uspokaja.
- Bez miar pozornych – rozpoznawane natychmiast.
Instrukcja
Jak wygląda współpraca
Materiał, który w tej branży zwiększa liczbę zapytań bardziej niż jakikolwiek inny — bo odpowiada na obawy, których klient nie wypowie na głos.
Etapy od pierwszego kontaktu
Rozmowa, rozpoznanie, propozycja, umowa, praca. Krótko i konkretnie.
Kto prowadzi sprawę
Z kim klient będzie rozmawiał na co dzień. Nie zespół na zdjęciu, tylko konkretna osoba.
Czego Państwo potrzebują od klienta
Dostępy, decyzje, materiały, czas jego ludzi. Największe zaskoczenie przy współpracy.
Co dzieje się w pierwszym miesiącu
Okres, w którym klient jeszcze nie widzi efektów i najczęściej się niepokoi.
Jak wygląda kontakt
Jak często, w jakiej formie, kto zgłasza uwagi. Klient boi się ciszy bardziej niż złych wyników.
Kiedy spodziewać się efektów
Uczciwie i z wyjaśnieniem, od czego to zależy.
Co przy zmianie zakresu
Jak rozliczane są dodatkowe prace. Najczęstsze źródło sporów.
Jak wygląda zakończenie
Wypowiedzenie, przekazanie, co klient zabiera. Spokojne opisanie tego bywa argumentem sprzedażowym.
Klient zamawiający obsługę marketingową boi się trzech rzeczy i żadnej z nich nie wypowie wprost. Że zapłaci i nic się nie wydarzy. Że nie będzie wiedział, co się dzieje. Że przy rozstaniu zostanie z niczym. Materiał o przebiegu współpracy odpowiada na wszystkie trzy.
Pierwszy miesiąc jest najbardziej newralgiczny. Klient zapłacił, a efektów jeszcze nie ma i nie może ich mieć. Opisanie wprost, co się wtedy dzieje i dlaczego to konieczne, zapobiega większości wcześnie zrywanych współprac.
Cisza jest w tej branży gorsza niż złe wyniki. Klient, który nie dostaje informacji, zakłada, że nikt nic nie robi — nawet jeżeli praca trwa. Ustalony rytm kontaktu jest argumentem sprzedażowym równie mocnym jak kompetencje.
Zasady rozliczania dodatkowych prac trzeba opisać przed rozpoczęciem. Klient zgłasza coś w trakcie, uznaje za drobiazg, a dostaje dodatkową wycenę. Wyjaśnienie tego mechanizmu wcześniej usuwa najczęstsze źródło sporów w całej branży.
Spokojne opisanie zakończenia współpracy działa sprzedażowo. Wykonawca, który mówi, jak wygląda rozstanie i co klient zabiera ze sobą, wygląda na pewnego swojej pracy. Wykonawca, który tego unika, budzi dokładnie te obawy, których chciał uniknąć.
Opiszemy przebieg współpracy i sposób raportowania
Przygotowujemy materiał odpowiadający na obawy, których klient nie wypowie: co dzieje się w pierwszym miesiącu, jak wygląda kontakt, kiedy spodziewać się efektów, jak rozliczane są dodatkowe prace i co klient zabiera przy rozstaniu. Dokładamy przykładowy raport, bo klient ocenia pracę przez pryzmat tego, co dostaje co miesiąc.
Instrukcja
Widoczność lokalna
Przy części tej branży lokalność nie ma znaczenia, przy części rozstrzyga. Warto to rozstrzygnąć, zanim zacznie się cokolwiek robić.
Kiedy lokalność rozstrzyga. Materiały reklamowe, reklama zewnętrzna, produkcja zdjęciowa, wydarzenia, szkolenia na miejscu.
Kiedy ma mniejsze znaczenie. Widoczność w wyszukiwarkach, kampanie, treść, komunikacja. Klient nie pyta o adres.
Zapytania z nazwą miasta mimo wszystko. Część klientów woli wykonawcę, z którym można się spotkać. Warto to obsłużyć.
Wizytówka nawet przy pracy zdalnej. Pojawia się przy nazwie agencji i gromadzi opinie.
Bez sztucznych podstron miejskich. Kilkadziesiąt identycznych tekstów z podmienioną nazwą miasta nie działa, a w tej branży wygląda szczególnie źle.
Obszar działania wprost. Czy przyjeżdżają Państwo na spotkania i jak daleko. Informacja praktyczna.
Spójność danych wszędzie. Nazwa, adres i kontakt w tej samej postaci w serwisie, w wizytówce i w katalogach.
Katalogi i zestawienia agencji. Warto sprawdzić, czy Państwo tam figurują i czy dane są aktualne.
- Kiedy rozstrzyga – materiały, wydarzenia, zdjęcia.
- Kiedy mniej – widoczność, kampanie, treść.
- Miasto mimo wszystko – część klientów woli spotkanie.
- Wizytówka – gromadzi opinie.
- Bez podstron miejskich – wygląda źle.
- Obszar działania – czy Państwo przyjeżdżają.
- Spójne dane – wszędzie tak samo.
- Katalogi – sprawdzić aktualność.
Reputacja
Opinie i reputacja
Branża, w której reputacja budowana jest z trzech stron naraz: przez klientów, przez pracowników i przez środowisko.
Opinie klientów
Prosić przy zakończeniu udanego etapu, nie dopiero przy rozstaniu. Wtedy są najlepsze.
Referencje pisemne
Choćby bez nazwy firmy, z podaniem stanowiska i branży. Wzmacniają opisy efektów.
Opinie pracowników
Klient czyta je, żeby ocenić rotację i stabilność zespołu. W tej branży ma to duże znaczenie.
Dyskusje w środowisku
Fora i grupy branżowe bywają widoczne przy nazwie agencji i mają realny wpływ.
Odpowiadać rzeczowo
Krótko przy pozytywnych, spokojnie przy krytycznych. Odpowiedzi czytają kolejni, nie autorzy.
Dyskrecja wobec spraw klientów
Odpowiedź nie powinna ujawniać szczegółów współpracy, kwot ani wyników.
Uprzedzać najczęstsze nieporozumienia
Zakres, czas efektów, rozliczanie dodatkowych prac. Opisane wcześniej nie stają się pretensją.
Rozdzielić krytykę od nieprawdy
Relacja ze współpracy jest oceną. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, i wpisy pojawiające się seriami to sprawa innego rodzaju.
W tej branży reputacja bywa atakowana częściej niż gdziekolwiek indziej. Konkurencja jest ostra, środowisko małe, a spory bywają publiczne. Agencja, która nie wie, co pojawia się przy jej nazwie, dowiaduje się o tym zwykle od klienta w najgorszym możliwym momencie.
Największe niezadowolenie klientów rodzi się z oczekiwań, nie z jakości pracy. Klient spodziewał się efektów szybciej. Nie wiedział, że coś jest poza zakresem. Uznał, że drobna zmiana mieści się w abonamencie. Opisanie tych rzeczy wprost usuwa większość przyszłych sporów.
Opinie pracowników mają tu podwójną wagę. Czyta je kandydat i czyta je klient, który chce wiedzieć, czy zespół jest stabilny i czy osoba prowadząca jego sprawę nie odejdzie za miesiąc. Przy dużej rotacji w tej branży jest to realne pytanie.
Odpowiadając publicznie, warto zachować dyskrecję. Nawet gdy autor sam podał szczegóły, powtarzanie w odpowiedzi informacji o wynikach, kwotach czy przebiegu współpracy jest niewłaściwe i bywa ryzykowne.
Warto rozdzielić trzy rodzaje wpisów. Krytyka uzasadniona wskazuje, co poprawić. Krytyka nieuzasadniona wymaga spokojnej odpowiedzi dla kolejnych czytających. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, wpisy pochodzące od konkurencji, podszywanie się pod agencję oraz oceny pojawiające się seriami to sytuacja innego rodzaju — i wtedy istnieją środki.
Zajmiemy się tym, co widać przy nazwie Państwa agencji
Sprawdzamy trzy źródła naraz: opinie klientów, portale gromadzące oceny pracodawców i dyskusje w środowisku branżowym, bo w tej branży wszystkie trzy bywają widoczne przy nazwie. Przy wpisach zawierających twierdzenia nieprawdziwe, przy podszywaniu się pod agencję i przy ocenach pojawiających się seriami rozstrzygamy, czy przysługują środki, i chętnie poprowadzimy sprawę dalej — usuwaniem treści naruszających prawa zajmujemy się na co dzień.
Drugi rynek
Rekrutacja
Branża o wysokiej rotacji, w której klient bywa uzależniony od konkretnej osoby prowadzącej jego sprawę. Widoczność skierowana do kandydatów ma tu podwójną wartość.
Osobna część serwisu. Nie zakładka w stopce. Kandydat szuka innych informacji niż klient.
Podstrona dla każdej roli. Rodzaj pracy z nazwą miasta albo z dopiskiem o pracy zdalnej. Zapytanie wpisywane stale.
Widełki wprost. W tej branży ogłoszenie bez widełek bywa pomijane niemal automatycznie.
Ilu klientów na osobę. Najczęstszy powód odejść w tej branży i informacja, której nikt nie podaje.
Tryb pracy. Zdalnie, hybrydowo, z biura, w jakim wymiarze. Jedno z pierwszych kryteriów odsiewu.
Jak wygląda rekrutacja. Ile etapów, czy jest zadanie, czy jest płatne. Kandydaci rezygnują z procesów, których nie rozumieją.
Rozwój i nauka. Czy jest czas na rozwój przy obsłudze klientów. Realne pytanie w tej branży.
Materiały pokazujące, jak się tu pracuje. Teksty zespołu przyciągają kandydatów skuteczniej niż opisy atmosfery.
- Osobna część – nie zakładka.
- Podstrona na rolę – wpisywane stale.
- Widełki wprost – inaczej pomijane.
- Ilu klientów na osobę – nikt tego nie podaje.
- Tryb pracy – pierwsze kryterium.
- Przebieg rekrutacji – mniej rezygnacji.
- Rozwój – realne pytanie w tej branży.
- Materiały zespołu – skuteczniejsze niż opisy.
Warsztat
Linkowanie wewnętrzne
Najtańsze narzędzie, jakie mają Państwo do dyspozycji, i przy tej branży szczególnie ważne — bo to ono zamienia czytelnika materiału o zaufaniu w zapytanie.
Materiał o zaufaniu prowadzi do usługi
Tekst o rozpoznawaniu ofert bez pokrycia odsyła do własnych zasad współpracy i do kontaktu.
Materiał o zmianie prowadzi do przejęcia
Tekst o wypowiedzeniu umowy odsyła do opisu przejmowania obsługi od poprzednika.
Usługa prowadzi do efektu
Podstrona usługi odsyła do opisu przypadku, w którym została wykonana.
Efekt prowadzi do branży
W obie strony. Czytelnik, który rozpoznał swój przypadek, powinien wiedzieć, co dalej.
Podstrona branżowa jako węzeł
Zbiera usługi, efekty i materiały dotyczące danego rodzaju klienta.
Informacje o współpracy dostępne wszędzie
Rozliczenia, własność kont, raportowanie — z każdego miejsca w serwisie.
Odnośnik opisujący cel
Nazwa materiału, do którego prowadzi, zamiast „więcej” i „sprawdź”.
Wykaz powiązań na jedną stronę
Przy rosnącym serwisie bez tego struktura rozjeżdża się po dwóch latach.
Materiał o zaufaniu, który nie prowadzi nigdzie, jest pracą zmarnowaną. Czytelnik dowiaduje się, o co pytać wykonawcę, i zamyka stronę. Jedno odesłanie do własnych zasad współpracy — z odpowiedziami na te same pytania — zamienia ten materiał w źródło zapytań.
Powiązanie materiałów o zmianie z opisem przejęcia jest najskuteczniejsze. Osoba czytająca o wypowiedzeniu umowy jest dokładnie w momencie, w którym szuka następcy. Odesłanie do opisu tego, jak Państwo przejmują obsługę, trafia w to idealnie.
Podstrona branżowa powinna być węzłem. Zbiera usługi, opisy efektów i materiały dotyczące tego rodzaju klienta. Odbiorca z tej branży znajduje wtedy wszystko w jednym miejscu i nie musi przeszukiwać serwisu.
Informacje o współpracy warto trzymać w zasięgu z każdego miejsca. Klient, który właśnie się przekonał, powinien mieć pod ręką zasady rozliczeń i informację o własności kont — bez szukania w menu.
Wykaz powiązań na jednej stronie porządkuje pracę na lata. Który materiał obsługuje który temat, co do niego odsyła i czego brakuje. Bez tego serwis agencji rozrasta się bez ładu i zaczyna konkurować sam ze sobą.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie części rekrutacyjnej i powiązań wewnętrznych, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warstwa techniczna
Indeksacja, szybkość i rzeczy do sprawdzenia
Przy tej branży problemy techniczne kosztują podwójnie: raz jako utracona widoczność, drugi raz jako argument przeciwko kompetencjom.
Wolne wczytywanie
Serwisy agencji bywają najcięższe ze wszystkich, bo pełne animacji i grafik. Przy tej branży to wyjątkowo kosztowne.
Treść wczytywana skryptami
Efektowne rozwiązania potrafią zwrócić robotowi pustą stronę.
Portfolio bez osobnych adresów
Największy zasób sprowadzony do jednej podstrony.
Wykaz usług bez rozdzielenia
Pełny zakres pod jednym adresem nie obsłuży żadnego zapytania szczegółowego.
Przebudowy bez map przekierowań
Agencje przebudowują własne serwisy częściej niż ktokolwiek i częściej tracą przy tym dorobek.
Nieaktualne materiały
Wpisy sprzed lat opisujące stan, który się zmienił. W tej branży szczególnie źle widziane.
Sztuczne podstrony miejskie
Kilkadziesiąt identycznych tekstów. Widoczne dla każdego, kto zna się na rzeczy.
Dostępność cyfrowa
Coraz częściej element wymagań, a przy odbiorcach publicznych bywa warunkiem.
Serwisy agencji bywają najcięższe ze wszystkich. Animacje, duże grafiki, efektowne przejścia — wszystko to ma pokazać możliwości, a w praktyce spowalnia stronę do poziomu, który sam w sobie jest argumentem przeciwko wykonawcy. Jest to jednocześnie najprostsza rzecz do naprawienia.
Portfolio bez osobnych adresów marnuje największy zasób. Dla wyszukiwarki to jedna podstrona, a dla odbiorcy ściana obrazów. Te same materiały rozbite na osobne opisy obsługują kilkadziesiąt zapytań zamiast jednego.
Nieaktualne materiały szkodzą w tej branży bardziej niż gdzie indziej. Wpis sprzed lat opisujący stan, który dawno się zmienił, jest odczytywany jako dowód, że agencja nie nadąża. Lepiej mieć dziesięć aktualnych materiałów niż sto przestarzałych.
Sztuczne podstrony miejskie rozpozna każdy odbiorca z branży. A w tej branży odbiorcami bywają także osoby, które same się tym zajmują. Kilkadziesiąt identycznych tekstów z podmienioną nazwą miasta szkodzi wiarygodności wyraźniej niż ich brak.
Przy każdej przebudowie zalecamy pełną mapę przekierowań. Agencje zmieniają własne serwisy częściej niż ich klienci i za każdym razem ryzykują utratę dorobku. Jest to jedyny moment, w którym da się to uratować.
Warstwa techniczna
Dane uporządkowane
Element techniczny o widocznym skutku: wpływa na to, jak wygląda wynik wyszukiwania.
Dane agencji. Nazwa, adres, kontakt, obszar działania, zakres usług. Spójne z rejestrami i katalogami.
Dane usług. Każda jako osobna pozycja, z zakresem i przedziałem cenowym, jeżeli jest podawany.
Dane osób. Osoby prowadzące z imieniem, nazwiskiem i specjalizacją. Wzmacnia wyniki przy nazwiskach.
Oferty pracy. Przy podstronach rekrutacyjnych, z lokalizacją, trybem i warunkami.
Pytania i odpowiedzi. Przy usługach i przy materiałach o zaufaniu. Bywają pokazywane wprost w wynikach.
Autorstwo materiałów. Przy tekstach eksperckich wzmacnia wiarygodność i widoczność autora.
Okruszki nawigacyjne. Pokazują umiejscowienie materiału i bywają widoczne w wyniku.
Zgodność ze stanem faktycznym. Dane oznaczone muszą odpowiadać temu, co widzi człowiek.
- Dane agencji – spójne z rejestrami.
- Dane usług – każda osobno.
- Dane osób – wzmacnia przy nazwiskach.
- Oferty pracy – tryb i warunki.
- Pytania i odpowiedzi – widoczne w wynikach.
- Autorstwo – wiarygodność i widoczność.
- Okruszki – zamiast pełnego adresu.
- Zgodność – inaczej oznaczenia zignorowane.
Warsztat
Skąd biorą się odnośniki
Branża, w której odesłania przychodzą za merytorykę i za wystąpienia — pod warunkiem, że jest do czego odsyłać.
Materiały o zaufaniu
Listy pytań do wykonawcy i wyjaśnienia mechanizmów są przekazywane dalej stale, również poza branżą.
Opracowania i zestawienia własne
Własne obserwacje z rynku, oparte na danych, do których mają Państwo dostęp.
Wystąpienia i szkolenia
Konferencje, spotkania branżowe, zajęcia dla studentów. Zostawiają wzmianki na stałe.
Komentarze dla mediów
Redakcje szukają osób, które wyjaśnią zmiany na rynku reklamy i promocji.
Współpraca z wykonawcami uzupełniającymi
Firmy o innych kompetencjach, z którymi Państwo pracują. Wzajemne odsyłanie jest naturalne.
Katalogi i zestawienia agencji
Warto sprawdzić, czy Państwo tam figurują i czy dane są aktualne.
Organizacje branżowe
Członkostwa i inicjatywy. Naturalne źródło wzmianek i wiarygodności.
Warunkiem jest trwałość adresów
Odnośnik prowadzący w pustkę po przebudowie serwisu to strata bezpowrotna.
Materiały o zaufaniu są w tej branży najchętniej przekazywane dalej. Lista pytań, które warto zadać wykonawcy, trafia do osób spoza branży — do właścicieli firm, którzy dzielą się nią z innymi. Jest to jedyny rodzaj materiału, który krąży poza środowiskiem zawodowym.
Własne obserwacje z rynku działają lepiej niż komentowanie cudzych. Agencja ma dostęp do danych z prowadzonych projektów i może opisać zjawiska, o których nikt inny nie napisze. Wymaga to wyłącznie zgody na uogólnione, pozbawione szczegółów zestawienie.
Wystąpienia zostawiają wzmianki na stałe. Program konferencji, materiały ze spotkania, zapowiedzi. Są to odesłania, które nie znikają i które kosztują wyłącznie czas jednej osoby.
Współpraca z wykonawcami o innych kompetencjach jest naturalna i niedoceniana. Agencja zajmująca się jednym obszarem odsyła do specjalistów od innego, i odwrotnie. Przy tej branży jest to jednocześnie źródło zleceń i odesłań.
Warunkiem przy wszystkim jest trwałość adresów. Przy częstotliwości, z jaką agencje przebudowują własne serwisy, zdobyte odesłania bywają tracone szybciej, niż powstają nowe.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie warstwy technicznej Państwa serwisu, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Nowy kanał
Pytania zadawane systemom opartym na modelach
W tej branży ma to znaczenie podwójne: są Państwo jednocześnie doradcami w tej sprawie i przedmiotem zapytań.
Pytania są takie jak w wyszukiwarce. Jak wybrać wykonawcę, o co zapytać, ile to kosztuje, czy warto zlecać. Te same materiały obsługują oba kanały.
Materiały o zaufaniu są wykorzystywane chętnie. Konkretne listy pytań i wyjaśnienia mechanizmów trafiają do odpowiedzi częściej niż opisy ofert.
Konkret zamiast ogólników. Materiał opisujący rzeczywisty przypadek jest przydatniejszy niż opis usługi.
Materiały podpisane. Treść z informacją, kto ją przygotował i jakie ma doświadczenie, jest chętniej wykorzystywana.
Dane agencji muszą się zgadzać. Nazwa, zakres, obszar działania — w serwisie, w katalogach i w rejestrach.
Sprawdzić, co te systemy mówią. Zadać kilkanaście pytań o wybór wykonawcy i o Państwa specjalizację. Zapisać odpowiedzi ze źródłami.
Dostęp dla robotów. Część serwisów blokuje je przypadkiem. Sprawdzenie pliku reguł zajmuje minutę.
Bez przesady w deklaracjach. Materiały obiecujące rzeczy niemożliwe wracają w postaci zapytań bez pokrycia.
- Pytania jak w wyszukiwarce – te same materiały.
- Materiały o zaufaniu – wykorzystywane chętnie.
- Konkret – rzeczywisty przypadek.
- Podpisane – kto i z jakim doświadczeniem.
- Zgodność danych – wszędzie tak samo.
- Sprawdzić odpowiedzi – ze źródłami.
- Dostęp dla robotów – minuta sprawdzenia.
- Bez przesady – zapytania bez pokrycia.
Sprawdzalność
Co mierzyć
Przy własnej widoczności agencje mierzą zwykle to samo co u klientów — i popełniają ten sam błąd, przed którym ich ostrzegają.
Liczba zapytań ofertowych
Podstawowa miara. Warto zapisywać, skąd odbiorca trafił i czego dotyczyło zapytanie.
Struktura zapytań
Czy rosną te z branż i o usługi, na których Państwu zależy. Widoczność da się kierować.
Zapytania odrzucane
Ile zgłoszeń nie pasuje do profilu. Wysoki udział oznacza, że serwis przyciąga niewłaściwych odbiorców.
Ruch z materiałów o zaufaniu
Wydzielony. To najlepsza grupa odbiorców w tej branży.
Zapytania od klientów zmieniających wykonawcę
Osobno. Mają najwyższą gotowość i najkrótszy proces.
Widoczność w podziale na grupy
Osobno dla zaufania, zmiany, branż, usług i nazwy agencji.
Zgłoszenia rekrutacyjne
Osobna miara i osobny cel. Przy rotacji w tej branży istotna.
Bez miar pozornych u siebie
Ten sam błąd, przed którym ostrzegają Państwo klientów, bywa popełniany we własnych zestawieniach.
Agencje mierzą własną widoczność najczęściej tak samo jak u klientów — i tak samo jak klienci zatrzymują się na liczbie odwiedzin. Tymczasem przy własnym serwisie liczy się wyłącznie to, ile przyszło zapytań i czego dotyczyły. Reszta jest ciekawostką.
Struktura zapytań jest ważniejsza niż ich liczba. Dwadzieścia zgłoszeń od firm szukających najtańszej obsługi jest mniej warte niż trzy od odbiorców z branży, którą Państwo znają. Widoczność da się kierować i to właśnie mierzy się strukturą.
Zapytania od klientów zmieniających wykonawcę warto liczyć osobno. Mają najkrótszy proces decyzyjny, największą gotowość i najlepiej pokazują, czy materiały o zaufaniu i o zmianie działają.
Udział zapytań odrzucanych jest miarą jakości serwisu, nie pracy handlowej. Jeżeli połowa zgłoszeń nie pasuje do profilu, problem leży w tym, co i jak opisano — a nie w tym, kto odbiera telefon.
Warto stosować u siebie tę samą uczciwość co w raportach dla klientów. Miary pozorne we własnych zestawieniach nie oszukają nikogo poza Państwem — a przy tej branży bywa to szczególnie kosztowne, bo prowadzi do złych decyzji o własnym rozwoju.
Ustawimy pomiar własnej widoczności
Zapisujemy stan wyjściowy: liczbę i strukturę zapytań ofertowych, udział zgłoszeń odrzucanych, ruch z materiałów o zaufaniu oraz zapytania od klientów zmieniających wykonawcę. Osobno mierzymy widoczność przy nazwie agencji po stronie klientów i kandydatów, bo w tej branży jedno i drugie ma znaczenie sprzedażowe.
Plan
Pierwszy rok: co po kolei
Gdyby mieli Państwo zająć się własną widocznością od podstaw, zalecamy taką kolejność. Każdy etap daje efekt niezależnie od tego, czy przejdą Państwo do następnego.
Miesiąc pierwszy: własny serwis
Szybkość, indeksacja, aktualność, dostępność. W tej branży to jednocześnie widoczność i dowód kompetencji.
Miesiąc drugi: rozdzielenie usług
Każda usługa na osobny adres, z opisem zaczynającym się od sytuacji klienta.
Miesiąc trzeci: część o zaufaniu
Jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, o co zapytać, jak sprawdzić wykonawcę. Największa rezerwa.
Miesiąc czwarty: część o zmianie wykonawcy
Wypowiedzenie, przejęcie, odzyskanie kont i danych. Najwyższa gotowość.
Miesiąc piąty: informacje o współpracy
Rozliczenia, własność kont i treści, raportowanie, przebieg i zakończenie.
Miesiąc szósty: opisy efektów
Także bez nazw klientów, z punktem wyjścia i czasem. Zasób, który już Państwo mają.
Miesiące siódmy i ósmy: podstrony branżowe
Dwie albo trzy branże, które Państwo naprawdę znają.
Miesiąc dziewiąty: mapa zapytań i uzupełnienia
Odsianie fraz zajętych przez zawodowców, uzupełnienie luk w materiałach.
Miesiąc dziesiąty: część rekrutacyjna
Osobne podstrony ról, widełki, tryb pracy, przebieg rekrutacji.
Miesiące jedenasty i dwunasty: linkowanie, reputacja, rytm
Powiązania wewnętrzne, przegląd tego, co widać przy nazwie, rozpiska roczna.
Plan zaczyna się od własnego serwisu, bo w tej branży to nie jest praca techniczna, tylko element oferty. Klient sprawdzi to w pierwszej minucie i wyciągnie wnioski — a poprawa szybkości i usunięcie zaniedbań działa jednocześnie na widoczność i na wiarygodność.
Część o zaufaniu jest w tym planie wcześnie, bo daje efekt najszybciej. Trafia do odbiorców z budżetem i z doświadczeniem, a przy tym praktycznie nikt tam nie konkuruje. Wymaga wyłącznie odwagi, żeby napisać rzeczy, które branży nie służą.
Opisy efektów są zasobem, który już Państwo mają. Nie wymagają nowej pracy merytorycznej, tylko spisania tego, co zostało osiągnięte — również bez nazw klientów, jeżeli obowiązuje poufność.
Największą trudnością nie jest wiedza, tylko czas. Agencje wiedzą, co robić, i odkładają to na rzecz prac dla klientów. Jedynym rozwiązaniem jest potraktowanie siebie jak zlecenia: stały budżet czasu, wpisany w rytm pracy.
Każdy etap ma sens samodzielnie. Jeżeli po pół roku uznają Państwo, że to wystarczy, dotychczasowa praca nie przepada — uporządkowany serwis, podstrony usług i część o zaufaniu pracują dalej bez żadnej obsługi.
Przejdziemy ten plan razem z Państwem
Zaczynamy od rozpoznania: w jakim stanie jest własny serwis, co widać przy nazwie agencji po stronie klientów, kandydatów i środowiska oraz przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia. Największą trudnością w tej branży nie jest wiedza, tylko czas — dlatego bierzemy na siebie wykonanie, a Państwa udział ograniczamy do krótkich rozmów.
Rytm pracy
Co robić w jakim rytmie
Rozpiska do przyjęcia jako stały element pracy agencji. Najtrudniejsze jest tu nie wykonanie, tylko nieodkładanie tego na rzecz klientów.
Po każdym udanym etapie: prośba o opinię. Nie dopiero przy rozstaniu. Wtedy opinie są najlepsze.
Co miesiąc: jeden opis efektu albo jeden materiał. Rytm ważniejszy od objętości.
Co miesiąc: stały budżet czasu na własne prace. Wpisany w plan jak zlecenie klienta. Bez tego nie zostanie wykonany.
Co tydzień: słowa klientów. Czego się obawiali, co ich rozczarowało u poprzednika. Najtańsze źródło tematów.
Co kwartał: co widać przy nazwie. Klienci, kandydaci, środowisko. W tej branży zmienia się szybko.
Co kwartał: struktura zapytań. Czy rosną te, na których Państwu zależy, i ile trzeba odrzucać.
Co kwartał: aktualność materiałów. Wpisy opisujące stan, który się zmienił, szkodzą tu bardziej niż gdzie indziej.
Raz w roku: przegląd techniczny własnego serwisu. Szybkość, indeksacja, dostępność, martwe odnośniki.
- Po udanym etapie – prośba o opinię.
- Co miesiąc – jeden materiał i budżet czasu.
- Co tydzień – słowa klientów.
- Co kwartał – nazwa, struktura zapytań, aktualność.
- Raz w roku – przegląd techniczny.
- Zapisać, kto co robi – przetrwa zmianę ludzi.
Na co uważać
Najczęstsze braki w serwisach agencji
Zebrane z serwisów, które trafiały do nas do przeglądu. Uporządkowane od tych, których naprawienie daje najwięcej.
Własny serwis zaniedbany
Wolny, nieaktualny, z widocznymi brakami. W tej branży argument merytoryczny przeciwko wykonawcy.
Pełny zakres pod jednym adresem
Agencja robiąca wszystko nie pojawia się przy niczym konkretnym.
Brak części o zaufaniu
Rezygnacja z największej i najmniej obstawionej grupy zapytań w branży.
Brak informacji o własności kont i treści
Największa cicha obawa klientów, pozostawiona bez odpowiedzi.
Brak jakichkolwiek liczb
Ani ceny, ani rzędu wielkości, ani czasu. Odbiorca pisze do pięciu firm naraz.
Portfolio bez opisów
Największy zasób sprowadzony do galerii bez kontekstu.
Opisy efektów bez punktu wyjścia
Procenty bez odniesienia. Doświadczony odbiorca rozpoznaje to natychmiast.
Obiecywanie wyników
Gwarancje pozycji i zapewnienia o krótkim terminie. Znak rozpoznawczy ofert bez pokrycia.
Materiały pisane do branży, nie do klientów
Ruch, uznanie środowiska i zero zapytań.
Sztuczne podstrony miejskie
Rozpozna je każdy, kto zna się na rzeczy — a w tej branży wielu odbiorców się zna.
Nieaktualne wpisy
Opisujące stan, który dawno się zmienił. Odczytywane jako dowód, że agencja nie nadąża.
Rekrutacja jako zakładka w stopce
Przy rotacji charakterystycznej dla tej branży to strata na dwóch polach naraz.
Brak wiedzy, co widać przy nazwie
Agencja dowiaduje się o tym od klienta w najgorszym możliwym momencie.
Krytykowanie konkurencji
Wygląda gorzej, niż się wydaje, i zwykle wraca.
Odkładanie własnych prac
Najczęstsza przyczyna wszystkich powyższych. Rozwiązaniem jest stały budżet czasu.
Ocena po liczbie odwiedzin
Ten sam błąd, przed którym ostrzegają Państwo klientów.
Przejrzymy Państwa serwis pod kątem tej listy
Przechodzimy przez wszystkie pozycje i sprawdzamy, które występują u Państwa. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu na liczbę i jakość zapytań, z osobnym wskazaniem rzeczy, które w tej branży rzutują bezpośrednio na wiarygodność oferty.
Dlaczego u nas
Jak pracujemy z branżą marketingową
Wiedzy o Państwa rzemiośle nie musimy Państwu dostarczać. Dostarczamy to, czego agencjom brakuje najbardziej: czas i dystans do własnego serwisu.
Największą trudnością nie jest wiedza, tylko kolejność. Agencje wiedzą, co robić, i odkładają to na rzecz klientów. Bierzemy na siebie wykonanie, a Państwa udział ograniczamy do krótkich rozmów.
Zaczynamy od tego, co już jest. Opisy efektów, realizacje, materiały leżące nieopisane. Przy agencjach największy zasób zwykle jest, tylko nie pracuje.
Mówimy wprost, gdzie nie walczyć. Przy frazach ogólnych konkurują sami zawodowcy i nakład rzadko się zwraca. Porzucenie tego zwalnia środki na zawężenie, które działa.
Pomagamy napisać rzeczy niewygodne. Że wyniku nie da się zagwarantować, ile to realnie trwa, jak rozpoznać ofertę bez pokrycia. To jest największa rezerwa w tej branży, a najtrudniej napisać to o sobie.
Reputacją zajmujemy się na co dzień. Usuwaniem treści naruszających prawa — również nieodpłatnie, wobec osób, których na pomoc nie stać. Przy agencjach, atakowanych częściej niż inne branże, to bywa najpilniejsza część pracy.
Przy wpisach nieprawdziwych wiemy, która droga ma szanse. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, podszywanie się pod agencję, oceny pojawiające się seriami. Prawników mamy pod ręką.
Nie obiecujemy pozycji ani liczby zapytań. Zależą one również od specjalizacji, od nasycenia rynku i od tego, jak wygląda obsługa zgłoszeń. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy i do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić.
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc proponujemy zakres wynikający z potrzeby — a gdy wystarczy praca, którą wykonają Państwo sami, mówimy to wprost.
- Nie wiedza, tylko czas – bierzemy wykonanie.
- Najpierw to, co już jest – zasób nie pracuje.
- Gdzie nie walczyć – mówimy od razu.
- Rzeczy niewygodne – najtrudniej o sobie.
- Reputacja na co dzień – najpilniejsza część.
- Wpisy nieprawdziwe – prawnicy pod ręką.
- Zakres z potrzeby – nie z wartości sprzedaży.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o widoczności agencji, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Paradoks wiarygodności
Sytuacja właściwa wyłącznie tej branży: klient ocenia wykonawcę tą samą miarą, którą ten sprzedaje. Agencja, której nie widać w wynikach, sprzedaje coś, czego sama nie osiągnęła, a zaniedbany serwis studia projektowego jest argumentem przeciwko jego kompetencjom. Dlatego własne prace nad widocznością nie są tu zadaniem pobocznym, lecz częścią oferty — i dlatego ich odkładanie kosztuje podwójnie.
Zapytania o zaufanie
Grupa fraz dotyczących obaw przed nieuczciwym wykonawcą: jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, o co zapytać przed podpisaniem, jak sprawdzić, czy ktoś pracuje. Największa nieobstawiona rezerwa w branży, ponieważ odpowiedź na nie wymaga powiedzenia rzeczy, które branży nie służą. Odbiorcą jest klient z budżetem i z doświadczeniem — zwykle taki, który raz już zapłacił i nie dostał wyniku.
Zapytania o zmianę wykonawcy
Frazy wpisywane przez klientów, którzy mają już agencję i chcą ją zmienić: że wykonawca nic nie robi, jak wypowiedzieć umowę, jak sprawdzić efekty, co odzyskać przy rozstaniu. Najwyższa gotowość w całej branży, ponieważ decyzja o zleceniu została już podjęta — pozostało wyłącznie rozstrzygnięcie komu. Konkurencja przy tych zapytaniach jest znikoma.
Własność kont i treści
Ustalenie, do kogo należą konta reklamowe i analityczne, dane historyczne, teksty, zdjęcia oraz materiały powstałe w trakcie współpracy. Największa cicha obawa klientów tej branży: wielu z nich straciło przy rozstaniu dorobek kilku lat. Zasada jest prosta — konta zakłada się na klienta, z dostępem dla wykonawcy. Opisanie tego wprost usuwa barierę, o którą mało kto zapyta pierwszy.
Opis efektu bez nazwy klienta
Materiał przedstawiający osiągnięty wynik przez pryzmat branży, skali, punktu wyjścia, wykonanych prac i czasu, z pominięciem nazwy zamawiającego. Rozwiązuje najczęstszą przeszkodę w tej branży — poufność — i działa niemal tak samo dobrze, ponieważ odbiorca szuka przypadku podobnego do swojego, a nie konkretnej firmy. Bez podania punktu wyjścia opis efektu nie znaczy nic.
Miary pozorne
Liczby i wskaźniki podawane bez odniesienia albo bez związku z wynikiem klienta: wzrosty bez punktu wyjścia, procenty bez skali, wielkości niemające przełożenia na sprzedaż. W branży marketingowej rozpoznawane natychmiast, zwłaszcza przez odbiorcę, który został już raz wprowadzony w błąd. Szkodzą wiarygodności bardziej, niż pomagają w sprzedaży.
Zawężenie do branż
Opisanie oferty osobno dla konkretnych rodzajów działalności klientów, ich słownictwem i z uwzględnieniem ich ograniczeń. W branży, w której przy frazach ogólnych konkurują sami zawodowcy, jest to nie opcja, lecz jedyna droga dająca efekt bez ogromnych nakładów. Ma sens wyłącznie tam, gdzie agencja ma rzeczywiste doświadczenie — brak znajomości realiów rozpoznaje się w dwa akapity.
Materiały pisane do branży
Teksty o podstawach zawodu, o zmianach w algorytmach i o narzędziach, których odbiorcą są koledzy po fachu, a nie klienci. Przynoszą ruch, uznanie środowiska i zero zapytań, a kosztują tyle samo co materiały pisane do klienta. Ich udział warto świadomie ograniczać, a przy planowaniu odróżniać od materiałów sprzedażowych.
Praca dla innych agencji
Segment, w którym odbiorcą jest agencja szukająca podwykonawcy, nie klient końcowy. Rynek zaskakująco duży i praktycznie nieobsłużony w wynikach. Kluczową informacją jest tu zasada nieprzejmowania klientów zlecającego oraz przewidywalność terminów, ponieważ agencja zlecająca ma własne zobowiązania wobec swojego klienta.
Stały budżet czasu
Zaplanowana, powtarzalna liczba godzin przeznaczona na własne prace agencji, wpisana w harmonogram tak samo jak zlecenie klienta. Jedyne znane rozwiązanie najczęstszego problemu tej branży: odkładania własnej widoczności na rzecz prac, za które ktoś płaci. Bez takiego zapisu prace własne nie są wykonywane przez nikogo.
Udział własnych zasobów
Liczba pozycji w pierwszej dziesiątce wyników przy nazwie agencji, które Państwo kontrolują: serwis, podstrony osób, materiały podpisane, profile w katalogach, część rekrutacyjna. W tej branży sprawdza się to trójstronnie — po stronie klientów, kandydatów i środowiska — ponieważ przy nazwie agencji wysoko stoją także fora branżowe i portale z opiniami pracowników.
Struktura zapytań
Rozkład zgłoszeń według branży klienta, rodzaju usługi i skali, wraz z udziałem zapytań odrzucanych jako niepasujące do profilu. Miara ważniejsza niż sama ich liczba: dwadzieścia zgłoszeń od firm szukających najtańszej obsługi jest mniej warte niż trzy od odbiorców z branży, którą agencja zna. Wysoki udział odrzuceń jest sygnałem o serwisie, nie o pracy handlowej.
Krótko
Pytania, które zadają firmy
Od czego zacząć, jeżeli własną widocznością nikt się u nas nie zajmuje?
Od własnego serwisu i od stałego budżetu czasu. W tej branży strona jest jednocześnie wizytówką i dowodem kompetencji, więc poprawa szybkości, aktualności i struktury pracuje podwójnie. Równie ważne jest wpisanie własnych prac do harmonogramu tak samo jak zlecenia klienta — bo bez tego zostaną odłożone, tak jak dotychczas.
Czy da się wejść na frazy typu nazwa usługi z dużym miastem?
To najtrudniejsze frazy na całym rynku, bo konkurują o nie wyłącznie podmioty, dla których praca nad widocznością jest podstawową kompetencją. Nie twierdzimy, że to niemożliwe, ale nakład rzadko się tam zwraca. Znacznie szybciej daje efekt zawężenie: branża klienta, konkretny problem, zapytania o zaufanie i o zmianę wykonawcy.
Które materiały dają najwięcej?
Te o zaufaniu i o zmianie wykonawcy. Jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, o co zapytać przed podpisaniem, jak sprawdzić, czy ktoś pracuje, co odzyskać przy rozstaniu. Odbiorcą jest klient z budżetem i z doświadczeniem, decyzja o zleceniu jest już podjęta, a konkurencja przy tych zapytaniach praktycznie nie istnieje — bo wymagają napisania rzeczy, które branży nie służą.
Obowiązuje nas poufność. Czy da się pokazywać efekty?
Tak. Odbiorca nie szuka nazwy klienta, tylko przypadku podobnego do swojego. Opis mówiący, że firma z określonej branży i o określonej skali miała określony punkt wyjścia i co udało się osiągnąć w jakim czasie, działa niemal tak samo dobrze. Kluczowe jest podanie punktu wyjścia — bez niego wzrost o jakikolwiek procent nie znaczy nic.
Czy podawać ceny?
Zalecamy podawać rzędy wielkości i wyjaśniać modele rozliczeń. W tej branży cennik ukrywa się niemal odruchowo, więc odbiorca nie ma żadnego punktu odniesienia i pisze do pięciu firm naraz wyłącznie po to, żeby się zorientować. Przedział wraz z informacją, co wchodzi w abonament, a co jest poza zakresem, wyróżnia natychmiast i odsiewa zapytania bez pokrycia.
Klienci boją się, że zostaną z niczym po rozstaniu. Co z tym zrobić?
Opisać wprost, do kogo należą konta, dane i treści. Zasada jest prosta: konta zakłada się na klienta, z dostępem dla wykonawcy. Warto też opisać, co dokładnie klient otrzymuje przy zakończeniu współpracy i w jakim czasie. Wykonawca, który mówi o rozstaniu spokojnie, wygląda na pewnego swojej pracy — a to przekonuje mocniej niż zapewnienia o jakości.
Piszemy dużo materiałów, a zapytań z nich nie ma. Dlaczego?
Najczęściej dlatego, że odbiorcą są koledzy po fachu, nie klienci. Teksty o podstawach zawodu, o zmianach w algorytmach i o narzędziach przynoszą ruch i uznanie środowiska, ale ani jednego zgłoszenia. Druga przyczyna to brak powiązań: materiał, który nie odsyła do usługi ani do informacji o współpracy, kończy się zamknięciem strony.
Skąd brać tematy?
Z rozmów z klientami, którzy zmieniają wykonawcę. Czego im brakowało, co ich rozczarowało, czego nie rozumieli, o co bali się zapytać. Są to dokładnie te frazy, które wpisywali wcześniej w wyszukiwarkę — i jednocześnie najlepszy materiał na część o zaufaniu.
Ile czasu trzeba czekać na efekty?
Przy poprawkach własnego serwisu i przy rozdzieleniu usług pierwsze zmiany bywają widoczne w kilka tygodni. Przy materiałach o zaufaniu i przy podstronach branżowych — zwykle od dwóch do trzech kwartałów. Przy frazach ogólnych w dużych miastach trzeba liczyć znacznie dłużej i liczyć się z tym, że konkurują o nie firmy, które robią dokładnie to samo co Państwo.
Czy warto pisać o tym, że nie da się zagwarantować wyników?
Tak i jest to jeden z najskuteczniejszych materiałów w tej branży. Gwarancje pozycji są znakiem rozpoznawczym ofert bez pokrycia, więc wykonawca, który wyjaśnia, dlaczego rzetelnie nie da się ich składać, odróżnia się natychmiast. Odsiewa to przy okazji klientów o nierealnych oczekiwaniach, którzy i tak odeszliby po kwartale.
Pojawiły się niekorzystne wpisy o naszej agencji. Co robić?
Najpierw rozdzielić: krytyka uzasadniona wskazuje, co poprawić, i wymaga spokojnej odpowiedzi. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, wpisy pochodzące od konkurencji, podszywanie się pod agencję i oceny pojawiające się seriami to sytuacja innego rodzaju — i wtedy istnieją środki. W tej branży ataki na reputację zdarzają się częściej niż gdzie indziej, więc warto wiedzieć, co się pojawia przy nazwie, zanim dowiedzą się Państwo od klienta.
Czy da się to robić samodzielnie?
Znaczną część tak i przy Państwa kompetencjach nawet łatwiej niż w innych branżach. Problemem nie jest wiedza, tylko czas i dystans do własnego serwisu. Jeżeli mają Państwo wolne moce — wystarczy wpisać własne prace do harmonogramu jak zlecenie i trzymać się tego. Jeżeli nie — sensowniej jest powierzyć to komuś z zewnątrz niż odkładać kolejny kwartał.
Napiszą Państwo, co znaleźli — pomożemy to uporządkować
Prosimy o adres serwisu i krótką informację o profilu. Sprawdzimy, w jakim stanie jest własny serwis, co widać przy nazwie agencji po stronie klientów, kandydatów i środowiska oraz przy jakich grupach zapytań się pojawia. Odpowiedź przekazujemy w postaci listy konkretnych prac — z zaznaczeniem, które wykonają Państwo sami, a przy których chętnie pomożemy.
Na koniec
Największa rezerwa leży tam, gdzie branża boi się pisać
Jak rozpoznać ofertę bez pokrycia, dlaczego nie da się zagwarantować wyników, o co zapytać przed podpisaniem umowy, co odzyskać przy rozstaniu z poprzednim wykonawcą. To są zapytania o najwyższej gotowości w całej branży — wpisywane przez ludzi z budżetem, którzy raz już zapłacili i nie dostali wyniku. Odpowiada na nie prawie nikt, bo wymagają napisania rzeczy, które branży nie służą. I właśnie dlatego ten, kto je napisze, odróżnia się od wszystkich pozostałych.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd, prowadzenie widoczności albo sprawy dotyczące opinii i reputacji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl