Dla firm · Pozycjonowanie · SEO branżowe
SEO dla branży nieruchomości – widoczność agencji, deweloperów i zarządców
Branża, w której zapytania o oferty należą do portali ogłoszeniowych i nic tego nie zmieni. Cała realna przestrzeń leży gdzie indziej: przy pytaniach, które ludzie zadają na kilka miesięcy przed tym, zanim w ogóle otworzą jakiekolwiek ogłoszenie.
Przy każdym zagadnieniu podajemy, co zalecamy i jak to wykonać. Świadomie nie podajemy tu cen, stawek ani brzmienia przepisów — te zmieniają się stale, a zasady pracy nad widocznością pozostają te same.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które w tej branży rozstrzygają
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Dobry punkt wyjścia: proszę spisać pytania, które klienci zadają na pierwszym spotkaniu — zanim jeszcze zdecydują, czy w ogóle sprzedawać albo kupować. Dwa tygodnie takiego spisu dają listę tematów na cały rok, sformułowaną dokładnie tak, jak ludzie wpisują to w wyszukiwarkę.
Punkt wyjścia
Dziewięć różnych rynków pod jednym słowem
Nieruchomości to nie jedna branża. Poniżej, czym te segmenty różnią się od siebie — kolejność prac przy każdym z nich jest inna.
Agencje i biura pośrednictwa
Obsługują obie strony transakcji, ale towarem deficytowym są oferty. Największą rezerwą są zapytania osób rozważających sprzedaż.
Agenci indywidualni
Klient wybiera człowieka, nie szyld. Podstrona osoby bywa tu materiałem ważniejszym niż cała reszta serwisu.
Deweloperzy
Zapytania o nazwę inwestycji i o lokalizację. Największym problemem są adresy umierające wraz z zakończeniem sprzedaży.
Najem i obsługa właścicieli
Odbiorcą jest właściciel mieszkania, nie najemca. Zupełnie inne zapytania i znacznie mniejsza konkurencja.
Zarządzanie i administracja
Wspólnoty i spółdzielnie. Odbiorca zawodowy, zapytań niewiele, wartość umowy bardzo wysoka i rozłożona na lata.
Nieruchomości komercyjne
Lokale, biura, magazyny, powierzchnie produkcyjne. Odbiorca firmowy, inne słownictwo i inny sposób szukania.
Grunty i działki
Plan miejscowy, warunki zabudowy, przyłącza, dojazd. Zapytania bardzo konkretne i słabo obsłużone.
Doradztwo i wyceny
Rzeczoznawcy, doradcy, obsługa spraw spadkowych i podziałów. Zapytania nieliczne, ale bardzo precyzyjne.
Skup i obrót na własny rachunek
Odbiorcą jest osoba w trudnej sytuacji, potrzebująca szybkiej decyzji. Osobny język i osobna odpowiedzialność.
Pierwsza różnica dotyczy tego, po której stronie transakcji stoi odbiorca. Kupujący szuka ofert i znajdzie je na portalach. Sprzedający szuka kogoś, komu powierzy sprzedaż, i nie ma gdzie tego szukać. Właściciel mieszkania na wynajem szuka kogoś, kto zdejmie mu to z głowy. Zarząd wspólnoty szuka administratora. To są cztery zupełnie różne prace.
Druga dotyczy relacji z portalami. Przy zapytaniach o konkretne oferty wyniki należą do dużych serwisów ogłoszeniowych i pojedyncza agencja nie ma tam czego szukać. Przy pytaniach o procedurę, o okolicę i o to, czy warto sprzedawać, takiej dominacji nie ma — pole stoi w znacznej części puste.
Trzecia to częstotliwość decyzji. Mieszkanie kupuje się raz na kilkanaście lat, więc klient nie ma doświadczenia, boi się i szuka wyjaśnień. Jest to jednocześnie powód, dla którego opinii jest w tej branży mało, a każda waży bardzo dużo.
Czwarta to wartość pojedynczego zlecenia. Fraza wpisywana kilkanaście razy miesięcznie wygląda na nieistotną, a przy prowizji z jednej transakcji zwraca całą pracę wielokrotnie. Ocena zapytań według liczby wyszukań prowadzi w tej branży do porzucenia najlepszych fraz.
Piąta to nieufność. Znaczna część właścicieli uważa, że pośrednik jest zbędnym kosztem, a część kupujących — że działa wyłącznie w interesie drugiej strony. Materiały wyjaśniające, za co dokładnie odpowiada pośrednik i co robi, gdy transakcja się komplikuje, odróżniają natychmiast.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd widoczności Państwa biura i tego, co widać przy jego nazwie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Odbiorca
Jak szuka klient
Siedem momentów, z których każdy oznacza inne zapytania i inny materiał. Większość agencji obsługuje wyłącznie ten, w którym klient przegląda już oferty — czyli ten jedyny, który należy do portali.
Moment pierwszy: zastanawiam się, czy w ogóle. Czy sprzedawać teraz, czy wynajmować zamiast sprzedawać, czy kupować własne zamiast wynajmować. Pytania zadawane miesiącami przed decyzją.
Moment drugi: ile to jest warte. Ile można dostać za mieszkanie, od czego zależy cena, czy da się sprawdzić samodzielnie. Zapytania bardzo liczne i o wysokiej gotowości.
Moment trzeci: gdzie się przeprowadzić. Która dzielnica, jak tam jest, czy to dobre miejsce dla rodziny, jak daleko do szkoły. Największa rezerwa w całej branży.
Moment czwarty: jak to się robi. Co sprawdzić przed zakupem, co znaczą zapisy w księdze wieczystej, jak wygląda umowa, co z podatkiem. Setki zapytań, obsługiwanych przez serwisy ogólne.
Moment piąty: przeglądanie ofert. Ten jeden etap należy do portali ogłoszeniowych. Walka o niego nie ma sensu.
Moment szósty: wybór osoby lub biura. Nazwa agencji, imię i nazwisko agenta, opinie. Tu zapada decyzja o współpracy.
Moment siódmy: po transakcji. Formalności, przekazanie, sprawy urzędowe, wykończenie. Obszar prawie nietknięty, a wiążący klienta na lata.
Największa rezerwa leży w momentach od pierwszego do czwartego. Łącznie jest ich wielokrotnie więcej niż zapytań o biuro, są znacznie mniej obstawione i trafiają do klienta, zanim ten otworzy jakiekolwiek ogłoszenie.
Miesiące przed decyzją.
Bardzo liczne zapytania.
Największa rezerwa.
Setki zapytań o procedurę.
To należy do portali.
Tu zapada decyzja.
Obszar prawie nietknięty.
Rozstrzygnięcie pierwsze
Gdzie nie ma sensu walczyć
Najważniejsza decyzja w tej branży jest decyzją o rezygnacji. Poniżej obszary, w których praca nie przyniesie efektu niezależnie od nakładów.
Mieszkania na sprzedaż w mieście
Wyniki należą do portali ogłoszeniowych. Mają zasoby, aktualizowane bazy i skalę, z którą pojedyncza agencja nie konkuruje.
Domy, działki i lokale na sprzedaż
Ta sama sytuacja. Zapytania wyglądają kusząco, a stoi za nimi mur nie do przejścia.
Mieszkania do wynajęcia
Również portale, a dodatkowo serwisy krótkoterminowe i grupy w mediach społecznościowych.
Ogólne zapytania o kredyt
Należą do porównywarek i do banków. Sensowne bywa wyłącznie wyjaśnienie mechanizmu, nie konkurowanie o samo zapytanie.
Zapytania o ceny w skali kraju
Raporty, portale analityczne i media. Materiał agencji nie wejdzie tam nawet przy dużym nakładzie.
Nazwy dużych inwestycji cudzych
Wyniki należą do dewelopera i do portali. Wyjątkiem są materiały o okolicy, w której inwestycja stoi.
Porównania z portalami
Konkurowanie treścią tego samego rodzaju co serwis ogłoszeniowy jest pracą bez perspektywy.
Wszystko, co wymaga stale aktualizowanej bazy
Jeżeli materiał, żeby być wartościowy, musi zawierać setki aktualnych pozycji, to nie jest to pole dla pojedynczego biura.
Uznanie tego wprost oszczędza lata pracy w złym kierunku. Agencje wydają znaczne pieniądze na walkę o frazy opisujące oferty, bo wyglądają one na najważniejsze w branży. Są najważniejsze — dla portali, które zbudowały na nich cały model działania. Pojedyncze biuro nie ma tam czego szukać i wcześniejsze przyjęcie tego do wiadomości jest oszczędnością, nie porażką.
Wynika z tego bardzo konkretny wniosek: klientów kupujących dostarczą portale, a klientów sprzedających nie dostarczy nikt. Oferty są w tej branży towarem deficytowym, a zapytania osób rozważających sprzedaż są znacznie mniej obstawione niż zapytania kupujących. To jest właściwy cel pracy nad widocznością.
Drugi wniosek dotyczy okolic. Portale mają oferty, ale nie mają wiedzy o tym, jak się mieszka w konkretnej dzielnicy, co się tam zmieniło i czego się spodziewać. Miejscowy pośrednik ma to z pierwszej ręki i jest to jedyne pole, na którym wyprzedza serwisy ogólnopolskie.
Trzeci dotyczy procedury. Pytania o księgę wieczystą, o zadatek, o umowę przedwstępną i o to, co sprawdzić przed zakupem, są wpisywane masowo, a odpowiadają na nie serwisy ogólne i fora. Pośrednik, który robi to zawodowo, ma tam przewagę merytoryczną, której nikt nie wykorzystuje.
Rezygnacja z jednego pola zwalnia środki na trzy pozostałe. Nakład, który przy ofertach nie dałby nic, przy okolicach, procedurach i zapytaniach sprzedających daje efekt mierzalny — i trwały, bo te materiały pracują latami.
Jeśli chcą Państwo zamówić rozpoznanie, przy których grupach zapytań warto pracować, a przy których nie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Oś główna
Sprzedający i kupujący to dwa różne serwisy
Agencje piszą do kupujących, bo to oni dzwonią najczęściej. Tymczasem to oferty są towarem deficytowym, a zapytania osób rozważających sprzedaż niemal nikt nie obsługuje.
Czy warto sprzedawać samodzielnie. Uczciwe wyjaśnienie, co robi pośrednik i kiedy jego udział rzeczywiście się opłaca. Zapytanie wpisywane bardzo często i zwykle zbywane reklamą.
Ile trwa sprzedaż. Od czego zależy, co ją wydłuża, co przyspiesza. Pierwsze praktyczne pytanie właściciela.
Jak przygotować nieruchomość. Co zrobić przed zdjęciami, czego nie warto remontować, co odstrasza oglądających. Materiał przydatny i chętnie czytany.
Jak ustalić cenę. Co wpływa na wartość, dlaczego cena z ogłoszenia sąsiada nie jest miarą, co się dzieje przy cenie zawyżonej.
Umowa z biurem. Czym różnią się rodzaje umów, co oznacza wyłączność, za co odpowiada pośrednik. Obszar budzący największą nieufność.
Prowizja wyjaśniona wprost. Za co dokładnie, kto płaci, co się dzieje, gdy transakcja nie dojdzie do skutku. Milczenie w tej sprawie szkodzi bardziej niż podanie widełek.
Sytuacje szczególne. Sprzedaż mieszkania po spadku, przy współwłasności, z lokatorem, z obciążeniem hipotecznym. Zapytania nieliczne, bardzo precyzyjne i praktycznie nieobstawione.
Osobna część serwisu, nie akapit. Właściciel rozważający sprzedaż powinien mieć swoją ścieżkę przez serwis, a nie trafiać do wyszukiwarki ofert.
- Czy sprzedawać samemu – uczciwie, nie reklamą.
- Ile trwa sprzedaż – pierwsze pytanie.
- Przygotowanie – co odstrasza oglądających.
- Ustalenie ceny – dlaczego nie jak u sąsiada.
- Umowa z biurem – największa nieufność.
- Prowizja – milczenie szkodzi bardziej.
- Sytuacje szczególne – pole prawie puste.
- Osobna część serwisu – własna ścieżka.
Największa rezerwa
Dzielnice i okolice: jedyne pole z realną przewagą
Portale mają oferty, ale nie mają wiedzy o tym, jak się mieszka w konkretnym miejscu. Miejscowy pośrednik ma ją z pierwszej ręki.
Materiał o każdej dzielnicy
Jak tam jest, kto tam mieszka, co się zmieniło, czego się spodziewać. Osobny adres dla każdej okolicy, w której Państwo działają.
Gdzie zamieszkać przy danej potrzebie
Z małymi dziećmi, bez samochodu, przy pracy zdalnej, na emeryturze, z psem. Zapytania bardzo konkretne i słabo obsłużone.
Dojazdy i komunikacja
Ile zajmuje dotarcie do centrum, jak jest z komunikacją publiczną, gdzie stoi się w korkach. Jedna z głównych obaw kupujących.
Szkoły, przedszkola, opieka
Bez ocen i rankingów, ale z informacją, co jest w okolicy i jak wygląda dostępność. Rozstrzyga przy rodzinach z dziećmi.
Czego się spodziewać
Co się buduje w sąsiedztwie, co planowano, jakie są uciążliwości. Informacja, której nie poda żadne ogłoszenie.
Porównanie dwóch okolic
Czym się różnią, dla kogo która jest lepsza. Zapytanie wpisywane wprost i prawie nieobsłużone.
Mniejsze jednostki
Nazwy osiedli, przysiółków, ulic i miejscowości podmiejskich. Konkurencja przy nich jest znikoma.
Materiał trwały, bez ofert
Opis okolicy nie może zależeć od tego, czy akurat mają Państwo tam mieszkanie w sprzedaży. Wtedy pracuje latami.
To jest w nieruchomościach obszar o najlepszym stosunku nakładu do efektu. Człowiek, który rozważa przeprowadzkę, zaczyna od pytania, gdzie zamieszkać — czyli na długo przed otwarciem pierwszego ogłoszenia. Odpowiadają mu wtedy fora, grupy w mediach społecznościowych i serwisy ogólnopolskie, które o danej dzielnicy wiedzą tyle co nic.
Wiedza potrzebna do napisania tych materiałów jest już u Państwa. Pośrednik pracujący w okolicy wie, gdzie jest głośno, gdzie trudno zaparkować, gdzie mieszkania schodzą w tydzień, a gdzie stoją miesiącami i dlaczego. Jest to wiedza, której nikt inny nie ma, a której prawie nikt nie spisuje.
Materiał musi być uczciwy, żeby działał. Opis dzielnicy, w którym wszystko jest wspaniałe, czyta się jak ogłoszenie i nie przekonuje nikogo. Wskazanie wad — hałasu, zabudowy, odległości, uciążliwości — jest tym, co odróżnia taki materiał od reklamy i co powoduje, że ludzie przekazują go sobie dalej.
Zapytania o mniejsze jednostki są nieobstawione. Nazwy osiedli, ulic i miejscowości podmiejskich mają niewielką liczbę wyszukań, ale przy wartości jednej transakcji kilka zapytań miesięcznie w zupełności wystarcza. Dużych graczy tam nie ma, bo im się to nie opłaca.
Ten materiał nie może zależeć od stanu oferty. Opis okolicy napisany raz i utrzymywany pracuje przez lata, niezależnie od tego, czy akurat mają Państwo tam coś w sprzedaży. Jest to zarazem najtrwalszy zasób, jaki agencja może zbudować.
Przygotujemy materiały o okolicach i część dla sprzedających
Wiedza o dzielnicach jest po Państwa stronie i tego nie zastąpimy — zbieramy ją w krótkiej rozmowie, którą nagrywamy, a materiał powstaje z zapisu i wraca wyłącznie do sprawdzenia. Równolegle budujemy osobną ścieżkę dla właścicieli rozważających sprzedaż, bo to oni są w tej branży odbiorcą deficytowym.
Druga rezerwa
Pytania o procedurę: setki zapytań, żadnej konkurencji z branży
Mieszkanie kupuje się raz na kilkanaście lat, więc klient nie wie nic i pyta o wszystko. Odpowiadają mu serwisy ogólne, nie ludzie, którzy robią to zawodowo.
Co sprawdzić przed zakupem
Stan prawny, zapisy w księdze, zadłużenie, stan techniczny, plan dla okolicy. Jedno z najczęściej wpisywanych pytań w całej branży.
Księga wieczysta wyjaśniona po ludzku
Co oznaczają poszczególne działy, co powinno zaniepokoić, gdzie to sprawdzić. Materiał trwały i wyszukiwany stale.
Rodzaje umów
Przedwstępna, rezerwacyjna, deweloperska, ostateczna. Czym się różnią i co z nich wynika dla stron.
Zadatek a zaliczka
Różnica, która ma realne skutki i której prawie nikt nie rozumie. Zapytanie wpisywane bardzo często.
Jak przebiega podpisanie
Co się dzieje u notariusza, jakie dokumenty są potrzebne, ile to trwa, kto za co płaci.
Koszty okołotransakcyjne
Co poza ceną: opłaty, podatki, wpisy, honoraria. Bez podawania stawek, które się zmieniają — z wyjaśnieniem, co się na to składa.
Sytuacje nietypowe
Spadek, współwłasność, rozwód, zameldowany lokator, obciążona hipoteka. Zapytania precyzyjne i praktycznie nieobstawione.
Odbiór i przekazanie
Protokół, liczniki, przepisanie mediów, co zrobić w urzędach. Obszar prawie nietknięty, a wiążący klienta z biurem.
Przewaga merytoryczna jest tu po Państwa stronie i nikt jej nie wykorzystuje. Pytania o zadatek, o księgę wieczystą i o to, co sprawdzić przed zakupem, są wpisywane masowo, a odpowiadają na nie serwisy ogólne i fora, na których ktoś opisuje własne doświadczenie sprzed lat. Pośrednik przechodzi przez te sytuacje kilkadziesiąt razy w roku.
Materiał trzeba pisać mechanizmami, nie stanem prawnym. Konkretne stawki, terminy i brzmienie przepisów zmieniają się i po roku czynią tekst szkodliwym. Wyjaśnienie, czym jeden instrument różni się od drugiego i jakie ma skutki, zostaje aktualne przez lata — a przy zapisie odsyłającym do sprawdzenia stanu obowiązującego jest jednocześnie uczciwe.
Sytuacje nietypowe są najlepiej rokującą częścią tej grupy. Sprzedaż mieszkania po spadku, przy współwłasności, z lokatorem albo z obciążeniem hipotecznym to zapytania nieliczne, bardzo precyzyjne i wpisywane przez osoby, które naprawdę potrzebują pomocy. Konkurencja przy nich praktycznie nie istnieje.
Warto wskazać granicę własnych kompetencji. Przy sprawach spadkowych, podatkowych i sądowych rzetelny materiał wyjaśnia mechanizm i mówi wprost, kiedy potrzebny jest prawnik albo doradca podatkowy. Jest to uczciwe wobec czytelnika i zabezpiecza biuro.
Ten materiał wiąże klienta wcześniej niż jakakolwiek oferta. Człowiek, który znalazł u Państwa odpowiedź na pytanie zadane trzy miesiące przed zakupem, wraca — bo już Państwa zna i już Państwu zaufał.
Od czego zacząć
Prace, które dają efekt najszybciej
Lista tego, co działa najprędzej. Żadna z tych prac nie wymaga budżetu ani przebudowy serwisu.
Uporządkować wizytówkę
Kategoria, godziny, zdjęcia biura i zespołu, zakres usług, obszar działania. Przy zapytaniach o biuro w okolicy rozstrzyga pierwsza.
Zbudować podstrony agentów
Imię, nazwisko, zdjęcie, obszar, specjalizacja, kontakt bezpośredni. Klient wybiera człowieka, nie szyld.
Wydzielić część dla sprzedających
Osobna ścieżka dla właściciela rozważającego sprzedaż, a nie odesłanie do wyszukiwarki ofert.
Napisać pierwsze trzy opisy dzielnic
Tych, w których działają Państwo najczęściej. Największa rezerwa w branży.
Wyjaśnić prowizję i umowę
Za co dokładnie, kto płaci, co oznacza wyłączność. Milczenie w tej sprawie kosztuje więcej, niż się wydaje.
Sprawdzić adresy sprzedanych ofert
Czy prowadzą w pustkę. Przy agencjach to najczęstszy i najbardziej kosztowny błąd techniczny.
Dodać zdjęcia biura i ludzi
Zamiast fotografii z banków obrazów. Przy transakcji o tej wartości klient chce wiedzieć, komu ufa.
Zacząć zbierać opinie
Po każdej zamkniętej transakcji. W branży, w której klient decyduje raz na kilkanaście lat, każda opinia waży ogromnie.
Wspólną cechą tych prac jest to, że nie wymagają niczyjej zgody ani wydatku. Wystarczy osoba z dostępem do serwisu i kilka popołudni. Przy większości biur samo to przesuwa widoczność wyraźnie, bo wcześniej te rzeczy po prostu nie były zrobione.
Podstrony agentów bywają najszybszą zmianą. Przy zapytaniach zawierających imię i nazwisko konkurencja jest zerowa, a klient z polecenia wpisuje właśnie to. Bez takiej podstrony trafia na profile w portalach ogłoszeniowych albo w mediach społecznościowych, których Państwo nie kontrolują.
Szósta pozycja bywa najbardziej zaskakująca. Serwisy agencji tracą setki adresów przy każdej sprzedanej ofercie, a wraz z nimi całą zgromadzoną widoczność. Jest to problem techniczny, który rozwiązuje się raz i który potem działa samoczynnie.
Wyjaśnienie prowizji działa lepiej niż jej ukrywanie. Właściciel, który nigdzie nie znajduje informacji, ile to kosztuje i za co, zakłada najgorsze i dzwoni gdzie indziej albo próbuje sprzedawać sam. Widełki wraz z wyjaśnieniem zakresu pracy zdejmują tę barierę.
Jeżeli mają Państwo zrobić tylko jedną rzecz z tej strony — niech to będą podstrony agentów wraz z uporządkowaną wizytówką. Kilka godzin pracy, żadnych kosztów i efekt widoczny w kilka tygodni.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie wizytówki i podstron osób w Państwa biurze, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warsztat
Wyniki przy nazwie biura i agenta
Przy transakcji o takiej wartości klient sprawdza, komu powierza sprawę. Wpisuje nazwę biura albo imię i nazwisko agenta — i to, co wtedy zobaczy, rozstrzyga o telefonie.
Zebrać warianty zapytania. Nazwa biura, nazwa z miejscowością, nazwa ze słowem „opinie”, imiona i nazwiska agentów, nazwa potoczna.
Spisać, co zajmuje pierwsze dziesięć pozycji. Własna strona, wizytówka, portale ogłoszeniowe, serwisy z opiniami, media społecznościowe, katalogi. Z zaznaczeniem, które Państwo kontrolują.
Policzyć udział własnych zasobów. Ta jedna liczba mówi o stanie tych wyników więcej niż cokolwiek innego.
Uzupełnić brakujące własne zasoby. Podstrona o biurze, podstrony wszystkich agentów, profile w katalogach branżowych, materiały eksperckie.
Zadbać o opis w wyniku. Tytuł i opis z pełną nazwą, rodzajem działalności i obszarem. To pierwsze zdanie, które klient przeczyta.
Sprawdzić profile agentów w portalach. Zwykle stoją wysoko przy nazwiskach i bywają nieaktualne albo niekompletne.
Rozstrzygnąć, co z wynikami niekorzystnymi. Rzeczy prawdziwe i niewygodne, nieaktualne oraz nieprawdziwe. Przy każdej grupie postępowanie jest inne.
Sprawdzać cyklicznie. Raz na kwartał, według tej samej listy. Wyniki przy nazwie zmieniają się bez Państwa udziału.
- Warianty zapytania – również nazwiska agentów.
- Pierwsza dziesiątka – co Państwo kontrolują.
- Udział własnych zasobów – podstawowa miara.
- Uzupełnić własne – podstrony i profile.
- Opis w wyniku – pierwsze zdanie o Państwu.
- Profile w portalach – stoją wysoko przy nazwiskach.
- Trzy grupy wyników – trzy różne drogi.
- Przegląd co kwartał – zmienia się bez Państwa.
Warsztat
Mapa zapytań
Dokument, z którego wynika wszystko dalsze: co powstaje, w jakiej kolejności i pod jakim adresem.
Zebrać zapytania z kilku źródeł
Narzędzie dla webmasterów, narzędzia do analizy fraz, podpowiedzi wyszukiwarki oraz — przede wszystkim — pytania zadawane na pierwszych spotkaniach.
Odsiać to, co należy do portali
Zapytania o oferty odkładamy na bok od razu. Rozstrzygnięcie pierwsze i najważniejsze.
Rozdzielić według strony transakcji
Sprzedający, kupujący, wynajmujący, właściciel szukający obsługi, zarząd wspólnoty. Zupełnie różne zapytania.
Wydzielić zapytania o okolice
Dzielnice, osiedla, miejscowości podmiejskie, porównania. Największa rezerwa, warta osobnego zestawienia.
Wydzielić zapytania proceduralne
Formalności, dokumenty, umowy, koszty okołotransakcyjne, sytuacje nietypowe.
Wydzielić zapytania o wartość
Ile warte jest mieszkanie, od czego zależy cena, jak ustalić kwotę. Bardzo liczne i o wysokiej gotowości.
Przypisać zapytania do adresów
Jedna grupa bliskoznacznych zapytań — jeden adres. Zabezpieczenie przed konkurowaniem własnych podstron ze sobą.
Uszeregować według możliwości
Nie według liczby wyszukań, tylko według stosunku wartości do trudności.
Odsianie zapytań ofertowych jest w tej branży rozstrzygnięciem pierwszym. Bez niego cała mapa wypełnia się frazami, przy których wyniki należą do portali, a praca nad nimi jest z góry przegrana. Po odsianiu zostaje zestawienie znacznie mniejsze, ale złożone wyłącznie z pozycji, przy których Państwo mogą coś ugrać.
Najtańsze źródło zapytań jest na pierwszych spotkaniach z klientami. Pytania, które padają, zanim ktokolwiek obejrzy nieruchomość, to dokładnie te frazy, które ci sami ludzie wpisywali wcześniej w wyszukiwarkę. Notes prowadzony przez dwa tygodnie daje listę tematów lepszą niż jakiekolwiek płatne narzędzie.
Podział według strony transakcji porządkuje resztę pracy. Sprzedający, kupujący, właściciel mieszkania na wynajem i zarząd wspólnoty szukają zupełnie innych rzeczy i posługują się innym słownictwem. Serwis, który tego nie rozdziela, mówi do wszystkich naraz i nie trafia do nikogo.
Przypisanie jednej grupy zapytań do jednego adresu jest sednem dokumentu. Przy agencjach zdarza się, że o tym samym pisze się w opisie usługi, we wpisie na blogu i na podstronie dzielnicy. Wyszukiwarka nie wie, który pokazać, i osłabia wszystkie trzy.
Warto sprawdzić, jaki rodzaj materiału wygrywa przy danym zapytaniu. Jeżeli pierwsze pozycje zajmują serwisy ogłoszeniowe, strona agencji tam nie wejdzie. Jeżeli zajmują je materiały wyjaśniające, trzeba przygotować materiał tego samego rodzaju, tylko rzetelniejszy. Ta obserwacja oszczędza miesiące pracy w złym kierunku.
Przygotujemy mapę zapytań z odsianiem tego, co należy do portali
Zaczynamy od rozstrzygnięcia, przy których grupach zapytań w ogóle warto pracować — bo w tej branży połowa pozornie atrakcyjnych fraz jest nie do zdobycia. Zostaje zestawienie mniejsze, ale złożone z pozycji, przy których Państwa biuro ma realną przewagę: okolic, procedur i zapytań osób rozważających sprzedaż.
Segment
Agencje i biura pośrednictwa
Segment najliczniejszy i ten, w którym najczęściej powtarza się ten sam błąd: cały serwis jest wyszukiwarką ofert. Czyli narzędziem, które portale mają lepsze, a które przy tym nie odpowiada na żadne pytanie zadawane przed decyzją.
Osobna część dla sprzedających. Własna ścieżka przez serwis dla właściciela, który dopiero się zastanawia. To on jest odbiorcą deficytowym.
Materiały o okolicach. Jedyne pole, na którym wyprzedzają Państwo portale. Osobny adres dla każdej dzielnicy, w której Państwo działają.
Materiały proceduralne. Formalności, dokumenty, umowy, sytuacje nietypowe. Przewaga merytoryczna po Państwa stronie.
Podstrony agentów. Klient wybiera człowieka. Przy nazwiskach konkurencja jest zerowa.
Wyjaśnienie prowizji i umowy. Obszar największej nieufności. Milczenie szkodzi bardziej niż podanie widełek.
Zakres pracy opisany konkretnie. Co dokładnie robią Państwo między podpisaniem umowy a aktem. Właściciel zwykle nie ma o tym pojęcia.
Trwałe adresy sprzedanych ofert. Rozwiązanie problemu, który cicho niszczy widoczność większości agencji.
Opinie zbierane po każdej transakcji. Przy decyzji podejmowanej raz na kilkanaście lat każda waży ogromnie.
- Część dla sprzedających – odbiorca deficytowy.
- Okolice – jedyna przewaga nad portalami.
- Procedury – przewaga merytoryczna.
- Podstrony agentów – konkurencja zerowa.
- Prowizja – milczenie szkodzi bardziej.
- Zakres pracy – właściciel tego nie wie.
- Trwałe adresy – cichy zabójca widoczności.
- Opinie – każda waży ogromnie.
Segment
Agenci indywidualni
Przy powierzaniu sprzedaży majątku życia klient wybiera człowieka, a nie szyld. Podstrona osoby bywa tu materiałem ważniejszym niż cała reszta serwisu.
Podstrona z imieniem i nazwiskiem
Pod adresem zawierającym nazwisko. Przy zapytaniach o konkretną osobę konkurencja praktycznie nie istnieje.
Obszar działania
Konkretne dzielnice i miejscowości, nie całe województwo. Klient chce agenta, który zna jego okolicę.
Specjalizacja
Mieszkania, domy, grunty, lokale, sprawy spadkowe. Agent od wszystkiego nie przekonuje nikogo.
Od jak dawna i skąd
Doświadczenie, droga zawodowa, liczba przeprowadzonych transakcji. Bez konkretów to pusty opis.
Zdjęcie prawdziwe
Nie z banku obrazów i nie sprzed dziesięciu lat. Klient ma spotkać tę osobę.
Kontakt bezpośredni
Numer do agenta, nie do centrali. Przy tej wartości sprawy klient nie chce rozmawiać z recepcją.
Własne materiały
Opisy okolic, wyjaśnienia procedur, komentarze o rynku — podpisane nazwiskiem. Budują pozycję eksperta.
Profile zewnętrzne pod kontrolą
Portale ogłoszeniowe i media społecznościowe stoją wysoko przy nazwiskach. Warto, żeby były aktualne.
Nazwisko agenta jest w tej branży osobną frazą i prawie nikt jej nie obsługuje. Klient z polecenia dostaje imię i nazwisko, wpisuje je i trafia na profil w portalu ogłoszeniowym, do którego Państwo nie mają dostępu, albo na nieaktualne konto w mediach społecznościowych. Podstrona pod własnym adresem rozwiązuje to w jedno popołudnie.
Ogólnikowy opis szkodzi bardziej niż jego brak. Zdanie o pasji, zaangażowaniu i indywidualnym podejściu ma na swojej podstronie każdy agent w kraju. Konkretna informacja — ile transakcji, w których dzielnicach, jakiego rodzaju nieruchomości, od ilu lat — działa dokładnie odwrotnie.
Materiały podpisane nazwiskiem budują dwie rzeczy naraz. Widoczność przy zapytaniach merytorycznych i pozycję przy zapytaniach o osobę. Opis dzielnicy sygnowany przez konkretnego agenta jest jednocześnie dowodem, że ta osoba rzeczywiście tam pracuje.
Warto zadbać o profile zewnętrzne. Przy nazwisku agenta wysoko stoją zwykle profile w portalach i w mediach społecznościowych. Są one częścią tego, co klient zobaczy, więc warto, żeby były aktualne, kompletne i zgodne z tym, co jest w serwisie.
Przy odejściu agenta trzeba mieć plan. Podstrona osoby, która już nie pracuje, bywa widoczna latami i kieruje klientów donikąd. Rozwiązaniem jest przekierowanie na osobę przejmującą obszar wraz z krótką informacją, nie usunięcie adresu bez śladu.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie podstron agentów i materiałów podpisanych nazwiskiem, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Deweloperzy
Zapytania skupiają się wokół nazwy inwestycji i wokół lokalizacji. Największym problemem jest to, że wraz z zakończeniem sprzedaży cała zbudowana widoczność zwykle umiera razem z adresem.
Osobny adres dla każdej inwestycji. Trwały, bez dat i numerów etapów w adresie. Ma przetrwać zakończenie sprzedaży.
Materiał o lokalizacji, nie tylko o budynku. Co jest w okolicy, jak się tam dojeżdża, co się buduje obok. To przyciąga na etapie, na którym nikt nie zna jeszcze nazwy inwestycji.
Nazwa inwestycji z miejscowością. Zapytanie, przy którym konkurują z Państwem wyłącznie portale — a te mają tylko ogłoszenia.
Etapy bez tworzenia nowych adresów. Kolejne etapy w ramach istniejącego adresu inwestycji, nie osobne podstrony zaczynające od zera.
Życie adresu po sprzedaży. Zakończona inwestycja staje się materiałem o osiedlu: jak tam jest, kto tam mieszka, co powstało w okolicy. Adres pracuje dalej.
Pytania kupujących od dewelopera. Umowa deweloperska, odbiór lokalu, rachunek powierniczy, usterki. Zapytania liczne i obsługiwane przez serwisy ogólne.
Materiały o wykończeniu i odbiorze. Co sprawdzić przy odbiorze, jak zgłaszać usterki, na co zwrócić uwagę. Wiąże klienta i buduje wiarygodność.
Wizualizacje opisane uczciwie. Oznaczenie, co jest wizualizacją, a co stanem faktycznym. Różnica bywa potem źródłem sporów i niekorzystnych opinii.
- Adres na inwestycję – bez dat i etapów.
- Lokalizacja – przyciąga przed nazwą.
- Nazwa z miejscowością – konkurują tylko portale.
- Etapy w jednym adresie – nie od zera.
- Życie po sprzedaży – materiał o osiedlu.
- Pytania kupujących – obsługują serwisy ogólne.
- Odbiór i usterki – wiąże klienta.
- Wizualizacje oznaczone – inaczej wracają jako spór.
Segment
Najem i obsługa właścicieli
Odbiorcą jest właściciel mieszkania, nie najemca. Zupełnie inne zapytania, znacznie mniejsza konkurencja i przychód powtarzalny zamiast jednorazowej prowizji.
Obsługa najmu jako usługa
Co dokładnie Państwo robią: znalezienie najemcy, umowa, rozliczenia, przeglądy, reagowanie na usterki. Właściciel zwykle nie wie, że to się zleca.
Czy warto zlecać
Uczciwe porównanie: ile czasu zajmuje samodzielna obsługa, co idzie nie tak najczęściej. Zapytanie wpisywane wprost.
Jak wybrać najemcę
Co sprawdzić, o co zapytać, czego nie wolno wymagać. Największa obawa właścicieli.
Umowa najmu
Rodzaje, zabezpieczenia, kaucja, protokół zdawczy. Mechanizmy wyjaśnione bez brzmienia przepisów.
Problemy z najemcą
Zaległości, zniszczenia, odmowa wyprowadzki. Zapytania nieliczne, precyzyjne i wpisywane przez osoby w kłopocie.
Rozliczenia i obowiązki
Media, opłaty, rozliczenie roczne, obowiązki wobec wspólnoty. Mechanizmy, bez stawek.
Przygotowanie mieszkania
Co się wynajmuje szybciej, w co warto zainwestować, czego nie robić. Materiał praktyczny i chętnie czytany.
Najem krótkoterminowy osobno
Inny odbiorca, inne obowiązki, inna obsługa. Nie mieszać tego z najmem długoterminowym.
To jest segment o najlepszym stosunku nakładu do efektu w całej branży nieruchomości. Zapytań jest mniej niż przy sprzedaży, ale konkurencja jest znacznie mniejsza, portale ogłoszeniowe nie obsługują tego odbiorcy, a przychód jest powtarzalny — raz pozyskany właściciel zostaje na lata, czasem z kilkoma lokalami.
Największą barierą jest niewiedza, że taka usługa istnieje. Właściciel jednego mieszkania na wynajem zwykle nie przyszło mu do głowy, że obsługę można komuś zlecić. Materiał wyjaśniający, na czym to polega i ile czasu realnie zajmuje samodzielne prowadzenie, tworzy popyt tam, gdzie go wcześniej nie było.
Materiały o problemach z najemcą trafiają w moment realnej potrzeby. Zaległości, zniszczenia, odmowa wyprowadzki — te zapytania wpisują osoby w kłopocie, gotowe zapłacić za pomoc natychmiast. Konkurencja przy nich jest znikoma, bo mało kto chce o tym pisać.
Warto rozdzielić najem długoterminowy od krótkoterminowego. To dwa różne rynki, dwa różne zestawy obowiązków i dwie różne grupy właścicieli. Wspólna podstrona nie trafia dobrze do żadnej z nich.
Ten segment dobrze łączy się ze sprzedażą. Właściciel obsługiwany przez lata w końcu sprzedaje — i wtedy nie szuka pośrednika, bo już go ma. Jest to jedno z nielicznych miejsc w tej branży, gdzie relacja buduje się przez lata, a nie przy jednej transakcji.
Przygotujemy materiały dopasowane do Państwa segmentu
Pracujemy inaczej przy biurze pośrednictwa, przy deweloperze, przy obsłudze najmu i przy zarządzaniu nieruchomościami — bo każdy z tych przypadków ma innego odbiorcę, inny sposób szukania i inne ograniczenia. Zaczynamy od rozpoznania, przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia, a przy jakich mógłby.
Segment
Zarządzanie nieruchomościami i administracja
Odbiorcą jest zarząd wspólnoty albo rada, czyli kilka osób podejmujących decyzję wspólnie. Zapytań niewiele, ale jedna umowa trwa latami i obejmuje cały budynek.
Osobna część serwisu. Nie akapit w ofercie pośrednictwa. Odbiorca jest zawodowy i szuka czegoś zupełnie innego.
Zakres obowiązków opisany szczegółowo. Co robią Państwo co miesiąc, co raz w roku, co przy awarii. Zarząd porównuje właśnie to.
Jak wygląda zmiana zarządcy. Krok po kroku: uchwała, wypowiedzenie, przekazanie dokumentacji, rozliczenie. Zapytanie wpisywane wprost przez niezadowolone wspólnoty.
Sprawozdawczość i dostęp do dokumentów. Czy jest system przez sieć, jak często są rozliczenia, czy właściciel widzi swoje saldo. Coraz częstsze kryterium wyboru.
Obsługa techniczna i awarie. Kto reaguje, w jakim czasie, kto odbiera zgłoszenia poza godzinami. Rozstrzyga w praktyce.
Remonty i fundusz. Jak Państwo prowadzą inwestycje, jak pozyskują finansowanie, jak rozliczają wykonawców.
Materiały dla zarządów wspólnot. Jak zwołać zebranie, jak przygotować uchwałę, co należy do zarządu. Zapytania precyzyjne i słabo obsłużone.
Wielkość obsługiwanych obiektów. Czy przyjmują Państwo małe wspólnoty, czy tylko duże. Podstawowe pytanie przy pierwszym kontakcie.
- Osobna część – odbiorca zawodowy.
- Zakres obowiązków – to porównuje zarząd.
- Zmiana zarządcy – wpisywane wprost.
- Dostęp do dokumentów – coraz ważniejsze.
- Awarie – rozstrzyga w praktyce.
- Remonty i fundusz – jak Państwo prowadzą.
- Materiały dla zarządów – pole prawie puste.
- Wielkość obiektów – pierwsze pytanie.
Segment
Nieruchomości komercyjne
Odbiorca firmowy, inne słownictwo i inny sposób szukania. Zapytań niewiele, a wartość pojedynczej transakcji bywa wielokrotnie wyższa.
Podział według przeznaczenia
Lokale usługowe, biura, magazyny, powierzchnie produkcyjne, obiekty handlowe. Każde to inny odbiorca i inne zapytania.
Parametry zamiast opisów
Powierzchnia, wysokość, nośność posadzki, moc przyłącza, dostęp dla pojazdów. Odbiorca zawodowy szuka liczb.
Lokalizacja w kategoriach biznesowych
Dojazd dla dostaw, parkingi, komunikacja dla pracowników, sąsiedztwo. Nie to samo co przy mieszkaniach.
Materiały dla najemców komercyjnych
Jak wybrać lokal pod daną działalność, na co zwrócić uwagę w umowie, co oznaczają zapisy o waloryzacji.
Przeznaczenie i zmiana sposobu użytkowania
Czy w lokalu można prowadzić daną działalność, co trzeba załatwić. Zapytania bardzo konkretne.
Inwestycje i stopa zwrotu
Jak liczyć opłacalność, co wpływa na wartość obiektu, jakie ryzyka. Mechanizmy, bez konkretnych wskaźników.
Odbiorca zawodowy i osoba kontaktowa
Imię, nazwisko, numer bezpośredni. Firma nie będzie wypełniać ogólnego formularza.
Dłuższy czas decyzji
Proces trwa miesiącami i angażuje kilka osób. Materiał musi wytrzymać wielokrotne wracanie.
Przy nieruchomościach komercyjnych liczba zapytań jest myląca. Fraza opisująca halę o określonych parametrach w danym rejonie bywa wpisywana kilka razy w miesiącu — a przy jednej transakcji zwraca całą roczną pracę nad widocznością. Ocena według liczby wyszukań prowadzi tu do porzucenia najlepszych fraz.
Odbiorca szuka parametrów, nie przymiotników. Opis mówiący o nowoczesnej i funkcjonalnej powierzchni nie mówi nic. Wysokość, nośność, moc przyłącza, możliwość wjazdu i przeznaczenie w planie — to są rzeczy, według których firma odsiewa obiekty w pierwszej minucie.
Materiały o doborze lokalu pod działalność są słabo obsłużone. Co jest potrzebne pod gastronomię, pod gabinet, pod warsztat, pod handel. Zapytania konkretne, wpisywane przez osoby zakładające działalność, a odpowiadają na nie serwisy ogólne.
Proces decyzyjny trwa miesiącami i angażuje kilka osób. Materiał musi wytrzymać wielokrotne wracanie i przesyłanie dalej wewnątrz firmy, więc wszystkie istotne informacje powinny być na jednej podstronie, a nie rozproszone.
Osoba kontaktowa robi tu największą różnicę. Odbiorca firmowy chce rozmawiać z kimś, kto zna temat i może odpowiedzieć na pytania techniczne. Imię, nazwisko i numer bezpośredni działają lepiej niż cała reszta podstrony.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie części dla klientów firmowych i wspólnot, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Segment
Grunty i działki
Segment, w którym kupujący wie najmniej i boi się najbardziej. Zapytania są bardzo konkretne, dotyczą rzeczy sprawdzalnych i są w znacznej części nieobsłużone.
Co sprawdzić przed zakupem działki. Przeznaczenie, dostęp do drogi, media, granice, obciążenia. Najczęstsze zapytanie w tym segmencie.
Przeznaczenie w planie. Co oznacza, gdzie sprawdzić, co zrobić, gdy planu nie ma. Wyjaśnione mechanizmem, nie brzmieniem przepisu.
Warunki zabudowy. Czym są, kiedy potrzebne, ile trwa uzyskanie, co bywa przeszkodą.
Przyłącza i media. Co jest, czego brakuje, ile kosztuje doprowadzenie, od czego zależy. Częsta przyczyna rozczarowań po zakupie.
Dostęp do drogi. Droga publiczna, służebność, droga wewnętrzna. Kwestia, która potrafi przekreślić całą inwestycję.
Podziały i scalenia. Jak to przebiega, ile trwa, co jest potrzebne. Zapytania nieliczne i bardzo precyzyjne.
Grunty rolne i leśne. Ograniczenia w obrocie, możliwości zabudowy, co można, a czego nie. Obszar budzący najwięcej wątpliwości.
Działki w konkretnych miejscowościach. Nazwy mniejszych miejscowości i obrębów. Konkurencja praktycznie żadna.
- Co sprawdzić – najczęstsze zapytanie.
- Przeznaczenie w planie – mechanizm, nie przepis.
- Warunki zabudowy – ile trwa, co przeszkadza.
- Przyłącza – częste rozczarowanie po zakupie.
- Dostęp do drogi – potrafi przekreślić wszystko.
- Podziały – nieliczne i precyzyjne.
- Grunty rolne – najwięcej wątpliwości.
- Mniejsze miejscowości – konkurencja żadna.
Architektura
Struktura serwisu
Układ wynikający z mapy zapytań, nie z wyszukiwarki ofert postawionej na stronie głównej. Poniżej grupy podstron, które zalecamy przygotować.
Część dla sprzedających
Własna ścieżka: czy warto, ile trwa, jak przygotować, jak ustalić cenę, jak wygląda umowa z biurem.
Część dla kupujących
Nie wyszukiwarka ofert, tylko to, czego portale nie mają: procedury, okolice, co sprawdzić.
Materiały o okolicach
Osobny adres dla każdej dzielnicy i miejscowości. Największa i najtrwalsza grupa w serwisie.
Materiały proceduralne
Dokumenty, umowy, formalności, sytuacje nietypowe. Pogrupowane według etapu transakcji.
Podstrony usług
Pośrednictwo w sprzedaży, obsługa najmu, zarządzanie, doradztwo, wycena. Każda osobno.
Podstrony agentów
Pod adresami z nazwiskami, powiązane z obszarami i specjalizacjami.
Oferty jako część, nie całość
Z rozwiązanym problemem adresów po sprzedaży. Piszemy o tym w następnym dziale.
Struktura płytka i adresy trwałe
Bez dat, bez numerów etapów i bez identyfikatorów ofert w adresach materiałów.
Najczęstszym błędem jest serwis będący w całości wyszukiwarką ofert. Strona główna z filtrami, lista wyników, karty nieruchomości i formularz kontaktowy. Taki układ konkuruje z portalami narzędziem, które one mają lepsze, i nie odpowiada na żadne pytanie zadawane przed decyzją.
Materiały o okolicach powinny stanowić największą i najtrwalszą grupę. Nie zakładkę z ciekawostkami, tylko rozbudowaną część z osobnym adresem dla każdej dzielnicy i miejscowości, powiązaną z usługami i z podstronami agentów. To ona pracuje wtedy, gdy wyszukiwarka ofert jest pusta.
Dwie ścieżki warto rozdzielić od samego początku. Sprzedający i kupujący szukają innych rzeczy, boją się innych rzeczy i posługują się innym słownictwem. Serwis, który mówi do obu naraz z jednej podstrony, nie trafia dobrze do żadnego z nich.
Adresy materiałów muszą być niezależne od stanu oferty. Opis dzielnicy, wyjaśnienie procedury i podstrona agenta nie mogą znikać ani zmieniać adresu wraz ze zmianą bazy ofert. Jest to podstawowy warunek, żeby cokolwiek się zbudowało.
Kontakt musi być dostępny z każdego miejsca. Czytelnik materiału o dzielnicy albo o formalnościach powinien mieć telefon i osobę pod ręką niezależnie od tego, gdzie w serwisie się znajduje.
Uporządkujemy strukturę serwisu i rozdzielimy ścieżki
Budujemy osobną ścieżkę dla właścicieli rozważających sprzedaż i osobną dla kupujących, a materiały o okolicach i procedurach ustawiamy pod trwałymi adresami niezależnymi od bazy ofert. Przy okazji sprawdzamy, czy adresy sprzedanych ofert nie prowadzą w pustkę — przy agencjach to najczęstszy i najbardziej kosztowny błąd.
Problem osobny
Oferty, które znikają, i adresy, które umierają razem z nimi
Najbardziej kosztowny błąd techniczny w tej branży i jednocześnie najrzadziej zauważany. Poniżej, co zalecamy.
Sprawdzić, co dzieje się po sprzedaży
Czy adres oferty znika, czy zwraca komunikat o błędzie, czy przekierowuje na listę. Podstawowe rozpoznanie.
Policzyć skalę
Ile ofert przechodzi przez serwis w roku i ile adresów przez to umiera. Liczba bywa zaskakująca.
Zostawić adres przy życiu
Sprzedana oferta z wyraźnym oznaczeniem stanu, zamiast zniknięcia. Adres zachowuje wartość.
Odesłać do okolicy
Ze sprzedanej oferty do materiału o dzielnicy i do podobnych nieruchomości. Czytelnik nie trafia w pustkę.
Nie kasować bez przekierowania
Jeżeli adres musi zniknąć, przekierowanie na dzielnicę albo na kategorię. Nigdy na stronę główną hurtem.
Odróżnić oferty od materiałów
Materiały o okolicach i procedurach w osobnej części serwisu, niezależnej od bazy ofert.
Uporządkować listy i filtry
Setki adresów tworzonych przez kombinacje filtrów potrafią zająć cały budżet indeksowania.
Sprawdzić martwe odnośniki
Raz na kwartał. Przy serwisach z ofertami narastają szybciej niż gdziekolwiek indziej.
To jest problem, który cicho niszczy widoczność większości agencji. Oferta stoi w serwisie kilka miesięcy, zbiera odsłony i odnośniki, po czym znika razem ze swoim adresem. Przy kilkuset ofertach rocznie oznacza to kilkaset umierających adresów — i cały serwis stale zaczyna od nowa.
Rozwiązanie jest proste i jednorazowe. Sprzedana oferta zostaje pod swoim adresem z wyraźnym oznaczeniem, że nieruchomość została sprzedana, i z odesłaniem do materiału o okolicy oraz do podobnych nieruchomości. Adres pracuje dalej, a czytelnik dostaje coś zamiast komunikatu o błędzie.
Drugim źródłem problemów są listy i filtry. Wyszukiwarka ofert potrafi tworzyć tysiące adresów przez kombinacje parametrów, z których każdy pokazuje niemal to samo. Wyszukiwarka traci na nie czas zamiast odwiedzać materiały, na których Państwu zależy.
Materiały trzeba trzymać z dala od bazy ofert. Opis dzielnicy umieszczony wewnątrz systemu ogłoszeń dzieli jego los: zmienia adres przy każdej przebudowie i znika przy zmianie oprogramowania. Osobna część serwisu jest jedynym sposobem, żeby ten zasób przetrwał.
Przy zmianie systemu to jest rzecz pierwsza. Agencje zmieniają oprogramowanie co kilka lat i przy każdej takiej zmianie tracą całą dotychczasową widoczność, bo adresy wyglądają inaczej. Pełna mapa przekierowań przygotowana przed uruchomieniem nowego serwisu ratuje dorobek kilku lat.
Instrukcja
Wyceny i pytania o wartość
Jedna z najliczniejszych grup zapytań w branży i jednocześnie najlepsze wejście w rozmowę z właścicielem. Człowiek, który pyta, ile warte jest jego mieszkanie, rozważa sprzedaż.
Materiał o tym, od czego zależy wartość. Lokalizacja, piętro, stan, układ, otoczenie, stan prawny. Wyjaśnione mechanizmem, bez podawania kwot.
Dlaczego cena z ogłoszenia sąsiada nie jest miarą. Różnica między ceną ofertową a transakcyjną. Nieporozumienie, które powoduje najwięcej rozczarowań.
Co się dzieje przy cenie zawyżonej. Nieruchomość stoi, traci zainteresowanie i ostatecznie schodzi niżej. Uczciwe wyjaśnienie tego buduje zaufanie.
Jak sprawdzić samodzielnie. Z czego korzystać, na co uważać, gdzie są pułapki. Uczciwość przy tym pytaniu przekonuje mocniej niż zachęta do kontaktu.
Różnica między wyceną a operatem. Kiedy wystarczy szacunek pośrednika, a kiedy potrzebny jest rzeczoznawca. Zapytanie wpisywane wprost.
Kiedy wycena jest wymagana. Przy kredycie, przy podziale majątku, przy spadku, przy sprawach sądowych. Osobne zapytania i osobni odbiorcy.
Wycena jako pierwszy kontakt. Naturalne wejście w rozmowę bez nacisku na sprzedaż. Największa liczba zgłoszeń przychodzi właśnie tą drogą.
Bez podawania konkretnych kwot. Ceny zmieniają się stale, a materiał z liczbami po roku szkodzi. Mechanizmy zostają aktualne.
- Od czego zależy wartość – mechanizmem.
- Cena ofertowa a transakcyjna – główne nieporozumienie.
- Cena zawyżona – uczciwe wyjaśnienie.
- Jak sprawdzić samemu – uczciwość przekonuje.
- Wycena a operat – wpisywane wprost.
- Kiedy wymagana – osobni odbiorcy.
- Pierwszy kontakt – bez nacisku.
- Bez kwot – po roku szkodzą.
Instrukcja
Widoczność lokalna
Przy zapytaniach o biuro w okolicy wyniki zaczynają się od mapy. Poniżej, co zalecamy uporządkować.
Uporządkowana wizytówka
Kategoria zgodna z tym, czym się Państwo zajmują, godziny, zdjęcia biura i zespołu, zakres usług, obszar działania.
Godziny rzetelne
Z uwzględnieniem dni wolnych i pracy w terenie. Klient pod zamkniętymi drzwiami zostawia ocenę, której nie da się odwołać.
Dzielnice i osiedla w treści
Klient wpisuje nazwę swojej okolicy, nie gminy. Konkurencja przy tych zapytaniach jest znikoma.
Obszar działania wprost
Konkretne dzielnice i miejscowości. Deklaracja o obsłudze całego województwa nie przekonuje nikogo.
Dojazd i parking
Gdzie zaparkować, jak trafić, na którym piętrze. Przy biurach w kamienicach to realny problem.
Spójność danych wszędzie
Nazwa, adres i telefon w tej samej postaci w serwisie, w wizytówce, w portalach i w katalogach.
Katalogi branżowe
Wykazy biur, stowarzyszenia, katalogi lokalne. Warto sprawdzić, czy dane są aktualne.
Wizytówka rozstrzyga przy tej branży częściej, niż się wydaje. Przy zapytaniach o biuro nieruchomości w danym mieście wyniki zaczynają się od mapy, a klient porównuje ocenę, liczbę opinii, godziny i zdjęcia. Cała ta decyzja odbywa się bez wejścia na jakąkolwiek stronę.
Zdjęcia biura i ludzi działają lepiej niż wnętrza z banków obrazów. Klient, który ma powierzyć komuś sprzedaż mieszkania, chce zobaczyć, gdzie przyjdzie i z kim będzie rozmawiał. Kilkanaście prawdziwych zdjęć odpowiada na to bez słowa.
Nazwy dzielnic i osiedli są w treści serwisu niedoceniane. Klient nie wpisuje nazwy gminy ani powiatu — wpisuje nazwę swojego osiedla albo ulicy. Materiały o okolicach obsługują to naturalnie, a przy okazji wzmacniają całą widoczność lokalną.
Deklaracja obsługi całego regionu osłabia przekaz. Klient szuka kogoś, kto zna jego okolicę, a nie kogoś, kto jeździ wszędzie. Wskazanie konkretnych dzielnic i miejscowości działa wyraźnie lepiej, nawet jeżeli w praktyce obsługują Państwo szerszy obszar.
Przy kilku biurach każde potrzebuje własnej wizytówki. Ze swoim adresem, numerem, godzinami i zdjęciami. Wspólna wizytówka dla całej sieci nie pojawi się przy zapytaniach o konkretną dzielnicę.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie widoczności lokalnej i stanu adresów w Państwa serwisie, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Zdjęcia i prezentacja nieruchomości
Przy tej branży zdjęcia rozstrzygają o tym, czy ktokolwiek zadzwoni. Poniżej, co zalecamy.
Przygotować wnętrze przed zdjęciami
Uprzątnięte, bez rzeczy osobistych, z odsłoniętymi oknami. Największa różnica przy najmniejszym nakładzie.
Pokazać układ, nie detale
Całe pomieszczenia z rogu, z widocznymi oknami i wyjściami. Zbliżenia na dodatki nie mówią nic o mieszkaniu.
Nie poprawiać rzeczywistości
Rozciągnięte perspektywy i podrasowane barwy kończą się rozczarowaniem przy oglądaniu i niekorzystną opinią.
Pokazać też rzeczy trudne
Widok z okna, klatkę schodową, otoczenie budynku. Uprzedzenie rozczarowania oszczędza wizyty bez efektu.
Dodać rzut i wymiary
Układ pomieszczeń bywa dla kupującego ważniejszy niż zdjęcia. Prawie nikt tego nie daje.
Zdjęcia okolicy osobno
Do materiałów o dzielnicy, niezależnie od ofert. Pracują latami, gdy zdjęcia mieszkań znikają.
Zdjęcia biura i zespołu
Prawdziwe, zamiast fotografii z banków obrazów. Klient chce wiedzieć, komu powierza sprawę.
Nazwy plików i opisy
Opisujące, co widać. Pomagają wyszukiwarce grafik i osobom korzystającym z czytników ekranu.
Przygotowanie do publikacji
Właściwa wielkość i format. Przy galeriach z kilkudziesięcioma zdjęciami to główna przyczyna wolnego wczytywania.
Sprawdzić, co widać w tle
Zdjęcia rodzinne, dokumenty, korespondencja, ekrany. Najczęstsze źródło problemów przy zdjęciach wnętrz.
Zdjęcia okolicy są zasobem trwałym, a zdjęcia mieszkań nie. Fotografie wnętrza znikają razem ze sprzedaną ofertą, natomiast zdjęcia ulic, parków, komunikacji i widoków z dzielnicy pracują w materiałach o okolicy przez lata. Warto robić je przy okazji i gromadzić osobno.
Poprawianie rzeczywistości zwraca się przeciwko Państwu. Rozciągnięta perspektywa powiększa pokój na zdjęciu, ale przy oglądaniu klient widzi różnicę i czuje się wprowadzony w błąd. Przy transakcji opartej na zaufaniu jest to strata większa niż kilka dodatkowych telefonów.
Pokazanie rzeczy trudnych oszczędza czas obu stronom. Widok z okna, wąska klatka, ruchliwa ulica pod budynkiem. Klient, który to wie wcześniej, albo nie przyjeżdża, albo przyjeżdża pogodzony — a nie rozczarowany po piętnastu minutach.
Rzut i wymiary bywają ważniejsze niż zdjęcia. Kupujący planuje, gdzie stanie łóżko i czy zmieści się szafa, a tego nie da się ocenić z fotografii. Prosty rysunek układu jest informacją, której prawie nikt nie podaje.
Warto sprawdzać, co widać w tle. Zdjęcia rodzinne na ścianach, dokumenty na biurku, korespondencja na blacie, ekran komputera. Są to dane osób, które powierzyły Państwu mieszkanie — a ich publikacja jest najczęstszym źródłem problemów przy zdjęciach wnętrz.
Odpowiedzialność
Prywatność klientów i granice tego, co można pokazać
Sprzedaż nieruchomości bywa związana z rozwodem, spadkiem, długami albo wyjazdem. Klient nie zawsze chce, żeby ktokolwiek wiedział, że sprzedaje.
Nie ujawniać powodu sprzedaży. Rozwód, spadek, kłopoty finansowe, przeprowadzka do placówki opiekuńczej. Nigdy w opisie oferty ani w materiale.
Ostrożnie z dokładnym adresem. Przy mieszkaniach zamieszkanych publikacja numeru budynku bywa problemem dla właściciela.
Sprawdzać, co widać na zdjęciach. Zdjęcia rodzinne, korespondencja, dokumenty, przedmioty wartościowe. Oczywiste dopiero wtedy, gdy ktoś to wykorzysta.
Nie opisywać, kto tam mieszka. Informacja, że mieszkanie sprzedaje starsza osoba mieszkająca samotnie, jest wskazówką dla niewłaściwych osób.
Nie publikować historii klientów. Opisy przypadków bez zgody i bez pełnej anonimizacji. Nawet zmienione szczegóły bywają rozpoznawalne w małej miejscowości.
Dyskrecja przy odpowiadaniu na opinie. Odpowiedź nie powinna ujawniać, czego dotyczyła sprawa ani jakie decyzje podejmował klient.
Zapisać to jako zasadę. Krótka lista dla osób prowadzących serwis i publikujących oferty. Przetrwa zmianę pracowników.
Zapytać, gdy są wątpliwości. Jedna rozmowa z właścicielem rozstrzyga więcej niż domysły i chroni obie strony.
- Powód sprzedaży – nigdy w opisie.
- Dokładny adres – ostrożnie przy zamieszkanych.
- Tło zdjęć – dokumenty i fotografie.
- Kto mieszka – nie opisywać.
- Historie klientów – bez zgody nie.
- Odpowiedzi na opinie – z dyskrecją.
- Zasada na piśmie – przetrwa zmianę ludzi.
- Zapytać – gdy są wątpliwości.
Planowanie
Rytm rynku
Część zapytań wraca w powtarzalnym układzie. Materiał przygotowany w szczycie spóźnia się o cały okres, a przygotowany raz pod stałym adresem pracuje przy każdej kolejnej fali.
Sprawdzić własną sezonowość
Kiedy rosną zapytania o sprzedaż, o najem, o wyceny. Własne dane pokazują to dokładniej niż zestawienia ogólne.
Okresy wzmożonych przeprowadzek
Powtarzają się co roku i pociągają za sobą zarówno sprzedaż, jak i najem.
Najem przed rokiem akademickim
Bardzo silny i bardzo krótki szczyt w miastach z uczelniami. Materiał musi być gotowy z dużym wyprzedzeniem.
Okresy rozliczeń i formalności
Wracające pytania o podatki, rozliczenia i obowiązki właścicieli. Stały adres wystarcza.
Fale spowodowane zmianami rynkowymi
Nieprzewidywalne, ale powtarzalne co do rodzaju. Warto mieć materiały wyjaśniające mechanizmy, nie stan chwilowy.
Stałe adresy zamiast nowych podstron
Aktualizowane, a nie tworzone od nowa przy każdej fali. Adres utrzymywany przez lata wchodzi w szczyt z gotową pozycją.
Prace odkładane poza szczytem
Opisy dzielnic, materiały proceduralne, zdjęcia okolic, uporządkowanie serwisu.
Notatka po każdym szczycie
Skąd przyszli klienci, o co pytali, czego zabrakło. Piętnaście minut, z których korzysta się przy kolejnej fali.
Najgorszym rozwiązaniem jest tworzenie nowej podstrony przy każdej fali. Po kilku latach serwis ma kilkanaście adresów o tym samym, z których każdy zaczynał od zera, wszystkie konkurują ze sobą, a najstarsze — wciąż widoczne — opisują stan rynku sprzed lat. Jeden prowadzony adres rozwiązuje wszystkie trzy problemy naraz.
Okres decyzji jest dłuższy niż okres transakcji. Człowiek, który kupuje mieszkanie wiosną, zaczyna się nad tym zastanawiać kilka miesięcy wcześniej. Materiał, który ma go zastać, musi więc istnieć na długo przed tym, jak wzrosną zapytania o oferty.
Najem studencki jest najkrótszym i najostrzejszym szczytem w tej branży. Trwa kilka tygodni i kończy się gwałtownie. Materiały muszą być gotowe z wyprzedzeniem, a informacja o dostępności — widoczna od razu, bez przechodzenia przez ofertę.
Materiały o mechanizmach przetrwają każdą falę. Wyjaśnienie, od czego zależą ceny i co się dzieje przy zmianie warunków, zostaje aktualne, podczas gdy tekst opisujący stan rynku traci ważność po kilku miesiącach i zaczyna szkodzić.
Prace nad serwisem warto planować na okresy spokojniejsze. Opisy dzielnic, materiały proceduralne i uporządkowanie struktury wymagają czasu, którego w szczycie nie ma — a pracują właśnie wtedy, gdy przychodzi kolejny.
Przygotujemy materiały o okolicach i ustawimy stałe adresy
Zdjęcia okolic i wiedzę o dzielnicach zbieramy przy okazji Państwa pracy w terenie, a materiał powstaje z krótkiej nagranej rozmowy i wraca wyłącznie do sprawdzenia. Przy usługach o wyraźnym rytmie ustawiamy stałe adresy aktualizowane przed każdą falą, żeby nie zaczynały za każdym razem od zera.
Warsztat
Linkowanie wewnętrzne
Najtańsze narzędzie, jakie mają Państwo do dyspozycji, i przy tej branży szczególnie ważne — bo to ono zamienia czytelnika materiału o dzielnicy w klienta.
Materiał o okolicy prowadzi do ofert i do agenta. Opis dzielnicy odsyła do nieruchomości w tym rejonie i do osoby, która się nim zajmuje.
Oferta prowadzi do materiału o okolicy. Karta nieruchomości odsyła do opisu dzielnicy. Działa też wtedy, gdy oferta zostanie sprzedana.
Materiały proceduralne prowadzą do usług. Tekst o tym, co sprawdzić przed zakupem, odsyła do pośrednictwa i do kontaktu z agentem.
Podstrony agentów spięte z obszarami. Agent odsyła do swoich dzielnic, dzielnica do agenta. Spójna całość.
Część dla sprzedających spięta z wyceną. Materiał o tym, ile warte jest mieszkanie, prowadzi wprost do rozmowy.
Odnośnik opisujący cel. Nazwa materiału, do którego prowadzi, zamiast „więcej” albo „czytaj dalej”.
Nowe materiały wplecione w stare. Po publikacji warto dodać odnośniki z tekstów istniejących. Pięć minut, pomijane niemal zawsze.
Wykaz powiązań na jedną stronę. Który materiał obsługuje który temat i co powinno do niego odsyłać.
- Okolica do ofert – i do agenta.
- Oferta do okolicy – działa też po sprzedaży.
- Procedury do usług – zamienia ruch w rozmowy.
- Agenci i obszary – w obie strony.
- Sprzedający i wycena – naturalne wejście.
- Odnośnik opisujący cel – nie „więcej”.
- Nowe w stare – pięć minut po publikacji.
- Wykaz powiązań – jedna strona.
Warstwa techniczna
Indeksacja, szybkość i rzeczy do sprawdzenia
Przy serwisach z bazą ofert problemy techniczne bywają poważniejsze niż gdziekolwiek indziej i potrafią unieważnić całą pracę nad treścią.
Adresy sprzedanych ofert
Znikające bez przekierowania. Najczęstszy i najbardziej kosztowny błąd w tej branży.
Nadmiar adresów z filtrów
Kombinacje parametrów tworzą tysiące niemal identycznych podstron i zajmują cały budżet indeksowania.
Treść wczytywana skryptami
Wyszukiwarki ofert bywają budowane tak, że robot widzi pustą stronę. Sprawdzenie zajmuje minutę.
Szybkość przy galeriach
Kilkadziesiąt nieprzygotowanych zdjęć na jednej karcie potrafi spowolnić serwis kilkukrotnie.
Materiały wewnątrz systemu ogłoszeń
Dzielą los bazy: zmieniają adresy przy każdej przebudowie i znikają przy zmianie oprogramowania.
Zmiana systemu bez mapy przekierowań
Agencje zmieniają oprogramowanie co kilka lat i za każdym razem tracą cały dorobek.
Własne podstrony konkurujące ze sobą
Ta sama dzielnica opisana w materiale, w kategorii ofert i we wpisie na blogu.
Treść pobierana z portali
Opisy przepisane z serwisów ogłoszeniowych są na kilkudziesięciu stronach naraz i nie budują niczego.
Największym problemem technicznym w tej branży jest gospodarka adresami. Oferty pojawiają się i znikają, filtry tworzą tysiące kombinacji, a systemy zmieniane co kilka lat przenoszą wszystko pod nowe ścieżki. Rozwiązanie tych trzech rzeczy daje zwykle więcej niż kilkanaście nowych materiałów.
Warto sprawdzić, co widzi robot. Wyszukiwarki ofert bywają budowane tak, że treść pojawia się dopiero po uruchomieniu skryptów. Strona wygląda dla człowieka poprawnie, a dla wyszukiwarki jest pusta — i cała baza pozostaje niewidoczna.
Szybkość ma tu wymiar praktyczny. Karta nieruchomości z kilkudziesięcioma zdjęciami wczytująca się kilkanaście sekund zostaje zamknięta, zanim się pokaże. Przygotowanie zdjęć do właściwej wielkości jest przy agencjach najprostszą i najskuteczniejszą poprawką techniczną.
Materiały warto trzymać poza systemem ogłoszeń. Opisy dzielnic i wyjaśnienia procedur umieszczone wewnątrz bazy ofert znikają przy każdej zmianie oprogramowania. Osobna część serwisu jest jedynym sposobem, żeby ten zasób przetrwał kolejne przebudowy.
Przy każdej zmianie systemu zalecamy pełną mapę przekierowań. Przygotowaną przed uruchomieniem nowego serwisu, nie po. Jest to jedyny moment, w którym da się uratować widoczność zbudowaną przez lata.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie warstwy technicznej i gospodarki adresami, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warstwa techniczna
Dane uporządkowane
Element techniczny o widocznym skutku: wpływa na to, jak wygląda wynik wyszukiwania i co pokazuje się w wizytówce.
Dane biura. Nazwa, adres, telefon, godziny, obszar działania, zakres usług. Spójne z wizytówką i z katalogami.
Dane osób. Agenci z imieniem, nazwiskiem, stanowiskiem i kontaktem. Wzmacnia wyniki przy nazwiskach.
Dane nieruchomości. Przy ofertach — z parametrami zgodnymi z tym, co widzi człowiek.
Pytania i odpowiedzi. Sekcja pytań przy usługach i przy materiałach proceduralnych. Bywa pokazywana wprost w wynikach.
Okruszki nawigacyjne. Pokazują umiejscowienie materiału i bywają widoczne w wyniku zamiast pełnego adresu.
Oceny, jeżeli są zbierane we własnym serwisie. Z zachowaniem zgodności między tym, co oznaczone, a tym, co widoczne.
Zgodność ze stanem faktycznym. Dane oznaczone muszą odpowiadać temu, co widzi człowiek. Rozbieżności bywają podstawą do zignorowania oznaczeń.
Przegląd raz w roku. Przy serwisach budowanych latami zdarzają się oznaczenia nieaktualne albo dodane przez wtyczkę bez nadzoru.
- Dane biura – spójne z wizytówką.
- Dane osób – wzmacnia przy nazwiskach.
- Dane nieruchomości – zgodne z widocznym.
- Pytania i odpowiedzi – widoczne w wynikach.
- Okruszki – zamiast pełnego adresu.
- Oceny – zgodne z tym, co na stronie.
- Zgodność – inaczej oznaczenia zignorowane.
- Przegląd raz w roku – wystarcza.
Reputacja
Opinie: mało ich, a każda waży ogromnie
Klient podejmuje tę decyzję raz na kilkanaście lat, więc opinii jest niewiele. Przy transakcji o takiej wartości sprawdza je jednak każdy.
Prosić po każdej transakcji
Przy odbiorze kluczy albo po podpisaniu, gdy klient jest zadowolony. Później już o tym nie pomyśli.
Systematycznie, nie zrywem
Stały dopływ działa lepiej. Kilkanaście opinii w jednym tygodniu wygląda nienaturalnie.
Prosić o opis, nie o ocenę
Jaka sprawa, co było trudne, jak zostało rozwiązane. Opinia opisowa przekonuje wielokrotnie mocniej.
Opinie przy agentach, nie tylko przy biurze
Klient wybiera człowieka. Opinia wskazująca konkretną osobę działa mocniej niż ogólna ocena firmy.
Odpowiadać na wszystkie
Krótko przy pozytywnych, rzeczowo przy krytycznych. Odpowiedzi czytają kolejni klienci, nie autorzy.
Dyskrecja co do szczegółów
Odpowiedź nie powinna ujawniać, czego dotyczyła sprawa ani jaka była sytuacja klienta.
Uprzedzać najczęstsze nieporozumienia
Zakres pracy, prowizja, czas trwania sprzedaży. Opisane wcześniej nie stają się pretensją.
Rozdzielić krytykę od nieprawdy
Relacja z obsługi jest oceną. Twierdzenie o zdarzeniu, które nie miało miejsca, oraz wpisy pojawiające się seriami to zjawiska innego rodzaju.
Rzadkość transakcji działa tu w obie strony. Opinii jest mało, więc każda pojedyncza waży nieproporcjonalnie dużo — jedna krytyczna przy pięciu wpisach wygląda zupełnie inaczej niż przy siedemdziesięciu. Systematyczne zbieranie jest więc nie tyle sposobem na chwalenie się, co zabezpieczeniem.
Największe niezadowolenie rodzi się z nieporozumień co do zakresu pracy. Klient sądził, że pośrednik zajmie się czymś, czym się nie zajął. Nie wiedział, ile potrwa sprzedaż. Nie rozumiał, za co płaci prowizję. Opisanie tych rzeczy wprost w serwisie usuwa większość przyszłych sporów.
Warto zbierać opinie przy konkretnych agentach. Klient wybiera człowieka, a nie szyld, więc opinia wskazująca imię i nazwisko działa mocniej niż ogólna ocena biura. Przy okazji wzmacnia wyniki przy zapytaniach o tę osobę.
Odpowiadając publicznie, warto zachować dyskrecję. Sprzedaż bywa związana z rozwodem, spadkiem albo kłopotami finansowymi. Nawet gdy klient sam wspomniał o szczegółach, powtarzanie ich w odpowiedzi jest niewłaściwe — bezpieczniejsze jest krótkie zaproszenie do kontaktu bezpośredniego.
Warto rozdzielić trzy rodzaje wpisów. Krytyka uzasadniona wskazuje, co poprawić. Krytyka nieuzasadniona wymaga spokojnej odpowiedzi dla kolejnych czytających. Wpisy zawierające twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, wpisy pochodzące od konkurencji oraz oceny pojawiające się seriami to sytuacja innego rodzaju — i wtedy istnieją środki.
Zajmiemy się opiniami i tym, co widać przy nazwie biura i agentów
Układamy sposób zbierania opinii przy konkretnych osobach, przygotowujemy wzory odpowiedzi zachowujące dyskrecję wobec spraw klientów i prowadzimy przegląd tego, co pojawia się przy nazwie biura oraz przy nazwiskach agentów. Przy wpisach zawierających twierdzenia nieprawdziwe, przy podszywaniu się i przy ocenach pojawiających się seriami rozstrzygamy, czy przysługują środki, i chętnie poprowadzimy sprawę dalej.
Warsztat
Skąd biorą się odnośniki w nieruchomościach
Branża, w której odesłania przychodzą przede wszystkim od miejscowych — pod warunkiem, że jest do czego odsyłać.
Materiały o dzielnicach. Rzetelny opis okolicy bywa wklejany w grupach sąsiedzkich i na forach jako odpowiedź na pytanie, gdzie zamieszkać.
Materiały proceduralne. Wyjaśnienie, co sprawdzić przed zakupem albo czym różni się zadatek od zaliczki, jest przekazywane dalej stale.
Komentarze dla mediów lokalnych. Redakcje szukają kogoś, kto wyjaśni sytuację na miejscowym rynku. Warto być tą osobą.
Współpraca z firmami sąsiednimi. Notariusze, doradcy kredytowi, firmy remontowe, przeprowadzkowe, geodeci. Wzajemne odsyłanie jest naturalne.
Katalogi branżowe i stowarzyszenia. Warto sprawdzić, czy Państwo tam figurują i czy dane są aktualne.
Materiały o inwestycjach i okolicach dla deweloperów. Opisy osiedli bywają przywoływane przez mieszkańców i grupy sąsiedzkie.
Udział w wydarzeniach miejscowych. Spotkania, dni otwarte, wydarzenia dzielnicowe. Naturalne źródło wzmianek.
Warunkiem jest trwałość adresów. Odnośnik prowadzący w pustkę po zmianie systemu to strata bezpowrotna — a przy agencjach zdarza się to regularnie.
- Materiały o dzielnicach – wklejane w grupach.
- Procedury – przekazywane stale.
- Media lokalne – szukają komentarza.
- Firmy sąsiednie – wzajemne odsyłanie.
- Katalogi i stowarzyszenia – sprawdzić dane.
- Opisy osiedli – przywoływane przez mieszkańców.
- Wydarzenia miejscowe – naturalne wzmianki.
- Trwałe adresy – warunek przy wszystkim.
Nowy kanał
Pytania zadawane systemom opartym na modelach
Przy nieruchomościach pytają o procedury, o dzielnice i o to, czy dana decyzja ma sens. Odpowiedź powstaje z materiałów dostępnych publicznie.
Pytania są takie jak w wyszukiwarce
Co sprawdzić przed zakupem, która dzielnica jest lepsza, czy warto z pośrednikiem. Te same materiały obsługują oba kanały.
Wiedza miejscowa jest przewagą
Opisy okolic oparte na rzeczywistej praktyce są chętniej wykorzystywane niż teksty przepisane z serwisów ogólnopolskich.
Konkret zamiast ogólników
Materiał wskazujący, co konkretnie sprawdzić i gdzie, jest przydatniejszy niż ogólny opis procedury.
Dane biura muszą się zgadzać
Nazwa, adres, godziny, obszar działania, zakres usług — w serwisie, w wizytówce, w portalach i w katalogach.
Sprawdzić, co te systemy mówią
Zadać kilkanaście pytań o okolice i o procedury oraz o Państwa biuro. Zapisać odpowiedzi wraz ze wskazanymi źródłami.
Dostęp dla robotów
Część serwisów blokuje roboty obsługujące te systemy, czasem przypadkiem. Sprawdzenie pliku reguł zajmuje minutę.
Materiały podpisane
Treść z informacją, kto ją przygotował i od jak dawna pracuje w danym rejonie, jest chętniej wykorzystywana.
Zastrzeżenie o stanie prawnym
Wskazanie, że przepisy i stawki się zmieniają i wymagają sprawdzenia, jest uczciwe i nie osłabia materiału.
Pytania o procedurę zakupu należą do najczęstszych zastosowań tych narzędzi. Człowiek kupujący mieszkanie pierwszy raz pyta o wszystko, a odpowiedź powstaje z materiałów dostępnych publicznie. Biuro, które opisało to rzetelnie, ma szansę zostać przywołane wraz ze wskazaniem źródła.
Nie wymaga to osobnej pracy. Materiał proceduralny albo opis dzielnicy przygotowany porządnie — konkretnie, z wyjaśnieniem mechanizmu i z zastrzeżeniem o konieczności sprawdzenia stanu obowiązującego — działa we wszystkich kanałach naraz.
Wiedza miejscowa jest tu przewagą trudną do podrobienia. Systemy te dysponują ogromną ilością treści ogólnej i bardzo małą ilością wiedzy o tym, jak się mieszka w konkretnej dzielnicy konkretnego miasta. Materiał od kogoś, kto tam pracuje, wypełnia realną lukę.
Zgodność danych ma znaczenie praktyczne. Jeżeli w serwisie są jedne godziny, w wizytówce inne, a w portalu ogłoszeniowym trzecie, odpowiedź będzie oparta na którejś z tych wersji — niekoniecznie prawdziwej.
Zastrzeżenie o zmienności warto zachować. Przepisy, stawki i warunki rynkowe zmieniają się stale. Materiał, który wyjaśnia mechanizm i jednocześnie mówi, że stan obowiązujący trzeba sprawdzić, jest rzetelny wobec czytelnika i chroni biuro.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie, co systemy oparte na modelach mówią o Państwa biurze, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Sprawdzalność
Co mierzyć
W tej branży liczba odwiedzin serwisu mówi o skuteczności bardzo niewiele. Liczy się, ilu właścicieli zgłosiło się z nieruchomością do sprzedaży albo do obsługi.
Liczba zgłoszeń od sprzedających. Podstawowa miara w tej branży. Oferty są towarem deficytowym, więc to one są wynikiem.
Liczba zgłoszeń od właścicieli szukających obsługi najmu. Drugi przychód powtarzalny, warto liczyć osobno.
Zapytania o wycenę. Najczęstsze wejście w rozmowę z właścicielem. Dobra miara wczesna.
Ruch z materiałów o okolicach. Wydzielony, wraz z informacją, ilu z tych czytelników przeszło dalej.
Widoczność w podziale na grupy. Osobno dla okolic, procedur, usług, zapytań sprzedających i nazwy biura.
Udział własnych zasobów przy nazwie biura i agentów. Ile pozycji w pierwszej dziesiątce Państwo kontrolują.
Liczba martwych adresów. Przy serwisach z ofertami miara, która mówi o stanie technicznym więcej niż cokolwiek innego.
Okres porównywany rok do roku. Jedyny sensowny sposób oceny przy rynku o wyraźnym rytmie.
- Zgłoszenia od sprzedających – podstawowa miara.
- Właściciele szukający obsługi – osobno.
- Zapytania o wycenę – dobra miara wczesna.
- Ruch z okolic – i przejścia dalej.
- Podział na grupy – suma nic nie mówi.
- Udział przy nazwie – biura i agentów.
- Martwe adresy – stan techniczny.
- Rok do roku – przy rynku sezonowym.
Zastosowanie pomijane
Rekrutacja agentów
Przy biurach pośrednictwa liczba agentów bywa ograniczeniem większym niż liczba ofert. Zapytania o pracę w tym zawodzie są liczne i słabo obsłużone.
Osobna podstrona dla stanowiska
Agent, asystent, osoba do obsługi najmu, zarządca. Nazwa stanowiska z miejscowością to zapytanie wpisywane stale.
Zasady wynagradzania wprost
Czy jest podstawa, jak wygląda udział w prowizji, po jakim czasie. Ogłoszenia bez tego są pomijane.
Jak wygląda początek
Ile trwa, zanim pojawią się pierwsze transakcje, z czego się żyje w tym czasie. Największa obawa kandydatów.
Co daje biuro
Bazy, narzędzia, szkolenia, obsługa prawna, wsparcie przy trudnych sprawach. To odróżnia jedno biuro od drugiego.
Dla osób bez doświadczenia
Czy przyjmują Państwo, czy jest kto poprowadzi, jak wygląda nauka. Osobna i liczna grupa kandydatów.
Dla osób z branży
Zupełnie inny materiał: warunki, samodzielność, obszary, zasady przejęcia klientów.
Zdjęcia biura i ludzi
Kandydat ocenia, gdzie będzie pracował i z kim. Prawdziwe zdjęcia działają lepiej niż opis.
Utrzymywać przez cały rok
Adres istniejący od dłuższego czasu działa od razu, gdy pojawia się potrzeba.
Rekrutacja w tej branży bywa trudniejsza niż pozyskiwanie klientów. Zawód ma opinię niepewnego, początek jest finansowo trudny, a rotacja wysoka. Zapytania o pracę w pośrednictwie są przy tym liczne i obsługiwane głównie przez portale ogłoszeniowe, nie przez same biura.
Ogłoszenie bez informacji o zasadach wynagradzania jest zwykle pomijane. Kandydat wie, że model prowizyjny oznacza ryzyko, i chce wiedzieć, jak wygląda początek. Uczciwe opisanie tego — łącznie z tym, ile realnie trwa, zanim pojawią się pierwsze transakcje — przyciąga osoby, które zostaną, zamiast tych, które odejdą po kwartale.
Warto rozdzielić dwie grupy kandydatów. Osoba bez doświadczenia szuka nauki i bezpieczeństwa. Agent z branży szuka lepszych warunków, większej samodzielności i porządnego zaplecza. To dwa różne materiały i wspólna podstrona nie trafia dobrze do żadnej z nich.
Opisanie, co daje biuro, jest obszarem niedocenianym. Dostęp do baz, narzędzia, obsługa prawna, szkolenia, pomoc przy trudnych sprawach. Kandydat porównuje właśnie to, a większość ogłoszeń mówi wyłącznie o atrakcyjnym wynagrodzeniu.
Materiały rekrutacyjne warto utrzymywać stale. Adres istniejący od dłuższego czasu ma widoczność wtedy, gdy potrzeba pojawia się nagle — a przy rotacji w tej branży zwykle właśnie tak się dzieje.
Ustawimy pomiar i przygotujemy część rekrutacyjną
Zapisujemy stan wyjściowy: liczbę zgłoszeń od sprzedających i od właścicieli szukających obsługi, zapytania o wyceny, widoczność w podziale na grupy zapytań oraz udział własnych zasobów przy nazwie biura i przy nazwiskach agentów. Przygotowujemy też osobne podstrony dla stanowisk, które Państwo obsadzają.
Plan
Pierwszy rok: co po kolei
Gdyby mieli Państwo zacząć od zera i rozłożyć pracę na dwanaście miesięcy, zalecamy taką kolejność. Każdy etap daje efekt niezależnie od tego, czy przejdą Państwo do następnego.
Miesiąc pierwszy: wizytówka i agenci
Uporządkowanie wizytówki, zdjęcia biura i zespołu, podstrony agentów pod adresami z nazwiskami.
Miesiąc drugi: adresy ofert
Sprawdzenie, co dzieje się po sprzedaży, ustawienie trwałych adresów i przekierowań. Rzecz jednorazowa, działająca potem sama.
Miesiąc trzeci: mapa zapytań
Zebranie fraz, odsianie tego, co należy do portali, podział na okolice, procedury, wyceny i zapytania sprzedających.
Miesiąc czwarty: część dla sprzedających
Osobna ścieżka: czy warto, ile trwa, jak przygotować, jak ustalić cenę, jak wygląda umowa i prowizja.
Miesiące piąty i szósty: pierwsze opisy dzielnic
Trzy albo cztery okolice, w których działają Państwo najczęściej. Największa rezerwa w branży.
Miesiąc siódmy: materiały o wycenie
Od czego zależy wartość, dlaczego cena z ogłoszenia sąsiada nie jest miarą, co się dzieje przy cenie zawyżonej.
Miesiące ósmy i dziewiąty: procedury
Co sprawdzić przed zakupem, księga wieczysta, rodzaje umów, sytuacje nietypowe.
Miesiąc dziesiąty: kolejne dzielnice i opinie
Rozszerzenie części o okolicach oraz ułożenie systematycznego zbierania opinii przy konkretnych agentach.
Miesiąc jedenasty: linkowanie i drugi segment
Uporządkowanie powiązań między okolicami, ofertami i agentami. Osobna część dla najmu albo dla zarządzania.
Miesiąc dwunasty: technika i rytm
Przegląd techniczny, sprawdzenie martwych adresów, rozpiska roczna i ustalenie, kto co robi.
Plan jest tak ułożony, żeby najpierw usunąć straty, a potem budować. Podstrony agentów i uporządkowanie adresów ofert to prace, które zatrzymują ubytek — dopiero na tym warto stawiać materiały o okolicach i procedurach, bo inaczej nowa praca ginie tak samo jak dotychczasowa.
Materiały o okolicach są w tym planie najważniejsze i najwolniejsze. Zaczynają pracować po kilku miesiącach, ale potem nie przestają — i są jedynym zasobem, którego portale nie mogą Państwu odebrać.
Udział agentów ogranicza się do rozmów. Wiedza o dzielnicach jest po Państwa stronie i tego nie zastąpimy, ale zbiera się ją w kwadrans nagranej rozmowy, nie w godzinach pisania. Zdjęcia okolic powstają przy okazji pracy w terenie.
Rytm jest ważniejszy niż tempo. Jeden porządny opis dzielnicy miesięcznie przez dwa lata daje wyraźnie więcej niż dwadzieścia w jednym kwartale i cisza. Materiały te pracują latami i sumują się.
Każdy etap ma sens samodzielnie. Jeżeli po pół roku uznają Państwo, że to wystarczy, dotychczasowa praca nie przepada — podstrony agentów, uporządkowane adresy i pierwsze materiały pracują dalej bez żadnej obsługi.
Przejdziemy ten plan razem z Państwem
Zaczynamy od rozpoznania: co widać przy nazwie biura i przy nazwiskach agentów, w jakim stanie są adresy ofert i przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia. Kolejność dopasowujemy do Państwa segmentu i do rytmu rynku. Wiedzę o okolicach zbieramy w krótkich rozmowach, które nagrywamy — materiał powstaje z zapisu i wraca wyłącznie do sprawdzenia.
Rytm pracy
Co robić w jakim rytmie
Rozpiska do przyjęcia jako stały element pracy biura. Mieści się w kilku godzinach miesięcznie, a największą jej częścią jest zapisywanie tego, co i tak Państwo wiedzą.
Na bieżąco: zdjęcia okolic. Przy okazji pracy w terenie. Po kwartale powstaje zasób, z którego da się budować materiały o dzielnicach.
Co tydzień: pytania z pierwszych spotkań. Co klienci pytali, zanim cokolwiek obejrzeli. Najtańsze źródło tematów.
Co tydzień: opinie. Przegląd nowych wpisów i odpowiedzi. Przy małej liczbie opinii zaniedbanie kosztuje szybko.
Co miesiąc: jeden materiał. Opis dzielnicy albo wyjaśnienie procedury. Rytm ważniejszy od objętości.
Co miesiąc: prośby o opinie. Po każdej zamkniętej transakcji, przy konkretnym agencie.
Co kwartał: wyniki przy nazwie. Biura i wszystkich agentów. Kto stoi przed Państwa stroną i ile pozycji Państwo kontrolują.
Co kwartał: martwe adresy. Przy serwisach z ofertami narastają szybciej niż gdziekolwiek indziej.
Raz w roku: przegląd techniczny. Szybkość, indeksacja, dane, nadmiar adresów z filtrów, aktualność materiałów.
- Na bieżąco – zdjęcia okolic.
- Co tydzień – pytania klientów i opinie.
- Co miesiąc – jeden materiał i prośby o opinie.
- Co kwartał – wyniki przy nazwie i martwe adresy.
- Raz w roku – przegląd techniczny.
- Zapisać, kto co robi – przetrwa zmianę ludzi.
Na co uważać
Najczęstsze braki w serwisach z branży nieruchomości
Zebrane z serwisów, które trafiały do nas do przeglądu. Uporządkowane od tych, których naprawienie daje najwięcej.
Cały serwis jest wyszukiwarką ofert
Konkurowanie z portalami narzędziem, które one mają lepsze, przy jednoczesnym pominięciu wszystkiego, co dzieje się przed decyzją.
Znikające adresy sprzedanych ofert
Setki umierających adresów rocznie i widoczność, która stale zaczyna od zera.
Brak materiałów o okolicach
Rezygnacja z jedynego pola, na którym biuro wyprzedza portale i serwisy ogólnopolskie.
Brak części dla sprzedających
Serwis mówi wyłącznie do kupujących, choć to oferty są towarem deficytowym.
Brak podstron agentów
Przy nazwiskach konkurencja jest zerowa, a klient z polecenia wpisuje właśnie nazwisko.
Milczenie o prowizji i zakresie pracy
Właściciel zakłada najgorsze i próbuje sprzedawać sam albo dzwoni gdzie indziej.
Opisy przepisane z portali
Ta sama treść na kilkudziesięciu stronach naraz. Nie buduje niczego.
Materiały wewnątrz systemu ogłoszeń
Znikają przy każdej zmianie oprogramowania razem z całą zbudowaną widocznością.
Zdjęcia z banków obrazów
Te same wnętrza i te same uśmiechnięte postacie ma setka innych biur.
Zdjęcia poprawione ponad miarę
Rozciągnięte perspektywy kończą się rozczarowaniem przy oglądaniu i niekorzystną opinią.
Dane klientów widoczne na zdjęciach
Fotografie rodzinne, dokumenty, korespondencja. Najczęstsze źródło problemów przy zdjęciach wnętrz.
Walka o frazy ofertowe
Lata pracy i znaczne nakłady włożone w pole, którego portale nie oddadzą.
Deklaracja obsługi całego regionu
Klient szuka kogoś, kto zna jego okolicę, a nie kogoś, kto jeździ wszędzie.
Materiały z konkretnymi kwotami
Po roku wprowadzają w błąd i szkodzą wiarygodności. Mechanizmy zostają aktualne.
Zmiana systemu bez mapy przekierowań
Jednorazowa utrata dorobku kilku lat. Przy agencjach zdarza się regularnie.
Ocena po liczbie odwiedzin
Liczy się liczba zgłoszeń od sprzedających i od właścicieli, nie liczba wejść.
Przejrzymy Państwa serwis pod kątem tej listy
Przechodzimy przez wszystkie pozycje i sprawdzamy, które występują u Państwa. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu na liczbę zgłoszeń, z rozdzieleniem na rzeczy do poprawienia od razu i bez kosztów oraz te wymagające większej pracy.
Dlaczego u nas
Jak pracujemy z branżą nieruchomości
Wiedza o rynku i o okolicach jest po Państwa stronie i tego nie zastąpimy. Naszą częścią jest przełożenie jej na materiały, których ludzie szukają na kilka miesięcy przed tym, zanim otworzą jakiekolwiek ogłoszenie.
Zaczynamy od rozstrzygnięcia, gdzie nie walczyć. Zapytania o oferty należą do portali i praca nad nimi nie przyniesie efektu niezależnie od nakładów. Mówimy to od razu, bo to oszczędza Państwu lata w złym kierunku — i zwalnia środki na pola, na których da się wygrać.
Nie zabieramy czasu agentom. Wiedzę o dzielnicach i o typowych sprawach zbieramy w krótkiej rozmowie, którą nagrywamy. Materiał powstaje z zapisu i wraca wyłącznie do sprawdzenia — nikt nie siada do pisania.
Zajmujemy się adresami, zanim zajmiemy się treścią. Przy agencjach setki adresów umiera co roku razem ze sprzedanymi ofertami. Dopóki to trwa, każda nowa praca ginie tak samo jak dotychczasowa.
Budujemy dwie ścieżki, nie jedną. Osobno dla właścicieli rozważających sprzedaż i osobno dla kupujących. Bez tego rozdzielenia serwis mówi do wszystkich naraz i nie trafia do nikogo.
Piszemy mechanizmami, nie stanem chwilowym. Bez kwot, stawek i brzmienia przepisów, które zmieniają się stale i po roku czynią materiał szkodliwym. Wyjaśnienie, jak coś działa i od czego zależy, zostaje aktualne przez lata.
Opinie prowadzimy razem z widocznością. Usuwaniem treści naruszających prawa zajmujemy się na co dzień — również nieodpłatnie, wobec osób, których na pomoc nie stać. Przy wpisach nieprawdziwych, przy podszywaniu się pod biuro i przy ocenach pojawiających się seriami wiemy, która droga ma szanse. Prawników mamy pod ręką.
Nie obiecujemy pozycji ani liczby zgłoszeń. Zależą one również od rynku, od konkurencji w okolicy i od tego, jak wygląda obsługa telefonu. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy i do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić.
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc proponujemy zakres wynikający z potrzeby — a gdy wystarczy praca, którą wykonają Państwo sami, mówimy to wprost.
- Gdzie nie walczyć – mówimy od razu.
- Bez zabierania czasu – rozmowa, nie pisanie.
- Najpierw adresy – potem treść.
- Dwie ścieżki – sprzedający i kupujący.
- Mechanizmy – bez kwot i przepisów.
- Opinie razem z widocznością – prawnicy pod ręką.
- Zakres z potrzeby – nie z wartości sprzedaży.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o widoczności w nieruchomościach, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Odsianie zapytań ofertowych
Rozstrzygnięcie wykonywane jako pierwsze przy budowie mapy zapytań: odłożenie na bok wszystkich fraz opisujących oferty, ponieważ wyniki przy nich należą do portali ogłoszeniowych i pojedyncza agencja ich nie zdobędzie. Po odsianiu zostaje zestawienie znacznie mniejsze, ale złożone wyłącznie z pozycji, przy których biuro ma realną szansę — okolic, procedur, wycen i zapytań osób rozważających sprzedaż.
Odbiorca deficytowy
Strona transakcji, której w danym momencie brakuje na rynku. W pośrednictwie są to zwykle sprzedający, ponieważ kupujących dostarczają portale, a ofert nie dostarcza nikt. Skierowanie widoczności do właścicieli rozważających sprzedaż zamiast do kupujących jest w tej branży rozstrzygnięciem, które przekłada się bezpośrednio na wynik biura.
Umierający adres oferty
Adres karty nieruchomości, który znika wraz ze sprzedażą, zabierając ze sobą zgromadzone odsłony i odnośniki. Przy kilkuset ofertach rocznie oznacza to kilkaset adresów traconych co roku i serwis, który stale zaczyna od zera. Rozwiązaniem jest pozostawienie adresu z oznaczeniem stanu oraz odesłaniem do materiału o okolicy i do podobnych nieruchomości.
Nadmiar adresów z filtrów
Sytuacja, w której wyszukiwarka ofert tworzy tysiące adresów przez kombinacje parametrów — dzielnica, liczba pokoi, przedział cenowy, piętro — z których każdy pokazuje niemal to samo. Wyszukiwarka traci czas na ich odwiedzanie zamiast docierać do materiałów, na których biuru zależy. Porządkuje się to raz, przy przeglądzie technicznym.
Cena ofertowa a transakcyjna
Różnica między kwotą widniejącą w ogłoszeniu a kwotą, za którą nieruchomość rzeczywiście się sprzedaje. Nieporozumienie odpowiadające za największą liczbę rozczarowań właścicieli, którzy ustalają cenę na podstawie ogłoszeń sąsiadów. Wyjaśnienie tego mechanizmu jest jednym z najskuteczniejszych materiałów kierowanych do sprzedających.
Zapytanie proceduralne
Fraza dotycząca formalności: co sprawdzić przed zakupem, co oznaczają zapisy w księdze wieczystej, czym różni się zadatek od zaliczki, jak przebiega podpisanie. Grupa bardzo liczna, ponieważ mieszkanie kupuje się raz na kilkanaście lat i klient nie wie nic. Odpowiadają na nią serwisy ogólne i fora, mimo że przewaga merytoryczna leży po stronie osób pracujących w branży.
Materiał pisany mechanizmem
Tekst wyjaśniający, jak coś działa i od czego zależy, zamiast podawania kwot, stawek i brzmienia przepisów. W nieruchomościach ma to znaczenie szczególne, ponieważ ceny i warunki zmieniają się stale, a materiał z konkretnymi liczbami po roku wprowadza czytelnika w błąd i szkodzi wiarygodności biura.
Podstrona agenta
Adres zawierający imię i nazwisko konkretnej osoby, z jej zdjęciem, obszarem działania, specjalizacją i kontaktem bezpośrednim. Przy powierzaniu sprzedaży majątku życia klient wybiera człowieka, nie szyld, a przy zapytaniach o nazwisko konkurencja praktycznie nie istnieje. Bez takiej podstrony klient z polecenia trafia na profile w portalach, których biuro nie kontroluje.
Dwie ścieżki przez serwis
Rozdzielenie treści na osobne części dla sprzedających i dla kupujących, ponieważ szukają oni innych rzeczy, boją się innych rzeczy i posługują się innym słownictwem. Serwis mówiący do obu naraz z jednej podstrony nie trafia dobrze do żadnego z nich. Rozdzielenie robi się raz, przy porządkowaniu struktury, i porządkuje całą późniejszą pracę.
Udział własnych zasobów
Liczba pozycji w pierwszej dziesiątce wyników przy nazwie biura albo agenta, które Państwo kontrolują: strona, wizytówka, podstrony osób, profile w katalogach, materiały eksperckie. Jedna liczba mówiąca o stanie tych wyników więcej niż cokolwiek innego, ponieważ każde kontrolowane miejsce to jedno miejsce mniej dla treści przypadkowej.
Mapa przekierowań
Zestawienie przypisujące każdemu dotychczasowemu adresowi jego odpowiednik w nowym serwisie, przygotowywane przed uruchomieniem zmiany, nie po niej. W nieruchomościach ma znaczenie szczególne, ponieważ agencje zmieniają oprogramowanie co kilka lat i przy każdej takiej zmianie tracą całą widoczność zbudowaną wcześniej.
Krótko
Pytania, które zadają biura i deweloperzy
Od czego zacząć, jeżeli nic dotąd nie robiliśmy?
Od dwóch rzeczy. Po pierwsze podstrony agentów pod adresami z nazwiskami wraz z uporządkowaną wizytówką — przy zapytaniach o konkretną osobę konkurencja jest zerowa, a klient z polecenia wpisuje właśnie nazwisko. Po drugie sprawdzenie, co dzieje się z adresem oferty po sprzedaży. Jeżeli znika bez przekierowania, tracą Państwo setki adresów rocznie i każda dalsza praca ginie razem z nimi.
Czy da się wejść na frazy typu „mieszkania na sprzedaż w mieście”?
Nie i zalecamy przyjąć to od razu. Wyniki przy tych zapytaniach należą do portali ogłoszeniowych, które mają aktualizowane bazy, zasoby i skalę, z którą pojedyncze biuro nie konkuruje. Jest to dobra wiadomość, bo oszczędza lata pracy i znaczne nakłady. Środki, które tam nie dałyby nic, przy okolicach, procedurach i zapytaniach sprzedających dają efekt mierzalny i trwały.
Które materiały dają najwięcej?
Opisy dzielnic i okolic — bezkonkurencyjnie. Człowiek, który rozważa przeprowadzkę, zaczyna od pytania, gdzie zamieszkać, czyli na długo przed otwarciem pierwszego ogłoszenia. Odpowiadają mu wtedy fora i serwisy ogólnopolskie, które o danej dzielnicy wiedzą tyle co nic. Drugie w kolejności są materiały proceduralne: co sprawdzić przed zakupem, co oznaczają zapisy w księdze wieczystej.
Skąd brać treść do opisów dzielnic?
Z własnej głowy. Pośrednik pracujący w okolicy wie, gdzie jest głośno, gdzie trudno zaparkować, gdzie mieszkania schodzą w tydzień, a gdzie stoją miesiącami i dlaczego. Jest to wiedza, której nikt inny nie ma, a której prawie nikt nie spisuje. Warunkiem skuteczności jest uczciwość — opis, w którym wszystko jest wspaniałe, czyta się jak ogłoszenie i nie przekonuje nikogo.
Czy pisać o prowizji?
Zalecamy wyjaśnić, za co dokładnie, kto płaci i co się dzieje, gdy transakcja nie dojdzie do skutku. Właściciel, który nigdzie nie znajduje tej informacji, zakłada najgorsze i albo dzwoni gdzie indziej, albo próbuje sprzedawać sam. Milczenie w tej sprawie szkodzi bardziej niż podanie widełek, a przy okazji to właśnie nieporozumienia co do zakresu pracy i wynagrodzenia rodzą później najwięcej krytycznych opinii.
Nasze oferty znikają po sprzedaży. Czy to problem?
Bardzo poważny i najczęściej niezauważany. Oferta stoi w serwisie kilka miesięcy, zbiera odsłony i odnośniki, po czym znika razem ze swoim adresem. Przy kilkuset ofertach rocznie oznacza to kilkaset umierających adresów. Rozwiązanie jest jednorazowe: adres zostaje, z wyraźnym oznaczeniem, że nieruchomość została sprzedana, i z odesłaniem do materiału o okolicy oraz do podobnych nieruchomości.
Ile czasu trzeba czekać na efekty?
Przy wizytówce, podstronach agentów i uporządkowaniu adresów pierwsze zmiany bywają widoczne w kilka tygodni, bo działa się na tym, co już istnieje. Przy materiałach o okolicach i procedurach — zwykle od dwóch do trzech kwartałów. Warto przy tym pamiętać, że przy rynku o wyraźnym rytmie ocenia się wyłącznie rok do roku: porównywanie szczytu ze spokojnym miesiącem nie mówi nic o skuteczności pracy.
Jesteśmy deweloperem. Co zrobić z adresem po zakończeniu sprzedaży?
Nie kasować. Zakończona inwestycja powinna stać się materiałem o osiedlu: jak tam jest, co powstało w okolicy, jak wygląda dojazd, kto tam mieszka. Adres, który przez dwa lata zbierał widoczność przy nazwie inwestycji, pracuje wtedy dalej — a przy kolejnych inwestycjach w tym samym rejonie stanowi zaplecze, którego konkurencja nie ma. Zalecamy też nie umieszczać dat ani numerów etapów w samym adresie.
Prowadzimy obsługę najmu. Czy to w ogóle warto pozycjonować?
To jeden z najlepiej rokujących segmentów w całej branży. Zapytań jest mniej niż przy sprzedaży, ale konkurencja jest znacznie mniejsza, portale nie obsługują tego odbiorcy, a przychód jest powtarzalny — raz pozyskany właściciel zostaje na lata, czasem z kilkoma lokalami. Największą barierą jest to, że właściciele zwykle nie wiedzą, że taką obsługę można komuś zlecić.
Czy da się to robić samodzielnie?
Znaczną część tak i do tego zachęcamy. Uporządkowanie wizytówki, podstrony agentów, opisanie prowizji i zakresu pracy, napisanie pierwszych opisów dzielnic, zbieranie opinii — wszystko to jest w zasięgu bez wiedzy technicznej. Trudniejsze bywają mapa zapytań, gospodarka adresami ofert, sprawdzenia techniczne oraz sprawy związane z wpisami naruszającymi prawa. Przy tych chętnie pomożemy.
Klient napisał krytyczną opinię. Co robić?
Odpowiedzieć spokojnie i rzeczowo, bez wdawania się w spór — odpowiedzi czytają kolejni klienci, nie autor. Szczególnie ważna jest tu dyskrecja: sprzedaż bywa związana z rozwodem, spadkiem albo kłopotami finansowymi, więc nawet gdy klient sam wspomniał o szczegółach, powtarzanie ich w odpowiedzi jest niewłaściwe. Przy twierdzeniach o zdarzeniach, które nie miały miejsca, oraz przy ocenach pojawiających się seriami sytuacja jest inna i wtedy istnieją środki.
Zmieniamy system na nowy. Na co uważać?
To najniebezpieczniejszy moment w całej pracy nad widocznością serwisu nieruchomości. Nowe oprogramowanie zwykle buduje adresy inaczej, więc bez przygotowanej wcześniej mapy przekierowań tracą Państwo cały dorobek z dnia na dzień. Zalecamy przygotować ją przed uruchomieniem, nie po, oraz przy okazji wyprowadzić materiały o okolicach i procedurach poza system ogłoszeń, żeby przy kolejnej zmianie już nie były zagrożone.
Napiszą Państwo, czym się zajmujecie — powiemy, gdzie leży rezerwa
Prosimy o adres serwisu i nazwę biura. Sprawdzimy, co widać przy nazwie i przy nazwiskach agentów, w jakim stanie są adresy ofert, przy jakich grupach zapytań serwis się pojawia oraz czego brakuje najbardziej. Odpowiedź przekazujemy w postaci listy konkretnych prac — z zaznaczeniem, które wykonają Państwo sami, a przy których chętnie pomożemy.
Na koniec
Oferty należą do portali, okolice należą do Państwa
Zapytań o mieszkania na sprzedaż nie zdobędą Państwo nigdy i nie warto na nie wydawać ani złotówki. Zapytań o to, gdzie zamieszkać, jak wygląda dana dzielnica i co sprawdzić przed zakupem, nie obsługuje prawie nikt. Wiedza potrzebna do napisania tych materiałów jest już u Państwa — w głowach agentów, którzy pracują w tych okolicach na co dzień. Człowiek, który znalazł u Państwa odpowiedź na pytanie zadane trzy miesiące przed decyzją, wraca, bo już Państwa zna.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd, prowadzenie widoczności albo sprawy dotyczące opinii, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl