Dla firm · Pozycjonowanie · SEO branżowe
SEO dla sieci franczyzowych – widoczność marki i jej lokalnych placówek
Struktura, w której widoczność psuje się nie z braku pracy, lecz z nadmiaru osób ją wykonujących. Centrala buduje markę, każdy franczyzobiorca robi coś po swojemu — i kończy się tym, że placówki jednej sieci odbierają sobie nawzajem miejsca w wynikach.
Przy każdym zagadnieniu podajemy, co zalecamy i jak to wykonać. Świadomie nie podajemy tu cen, opłat ani brzmienia umów — te zmieniają się stale, a zasady pracy nad widocznością pozostają te same.
Najkrócej
Trzy rzeczy, które w sieciach rozstrzygają
Jeżeli mają Państwo przeczytać z tej strony wyłącznie jeden fragment, niech to będzie ten.
Dobry punkt wyjścia: proszę sprawdzić, ile placówek sieci ma własną stronę poza serwisem centrali i ile wizytówek nie jest kontrolowanych przez centralę. Same te dwie liczby zwykle wyjaśniają, dlaczego marka stoi gorzej, niż powinna.
Punkt wyjścia
Rodzaje sieci i to, co je różni
Franczyza wygląda inaczej przy każdej z tych struktur. Poniżej, co zmienia się w pracy nad widocznością.
Gastronomia
Decyzja natychmiastowa i ściśle lokalna. Rozstrzygają wizytówki, godziny i to, czy widać menu oraz sposób zamówienia.
Usługi osobiste
Fryzjerstwo, kosmetyka, zajęcia ruchowe. Klient wybiera konkretne miejsce i konkretną osobę, więc placówka potrzebuje własnej treści.
Handel detaliczny
Marka walczy o zapytania o produkty, placówka o dostępność na miejscu. Dwa różne zadania pod jednym szyldem.
Usługi dla domu i motoryzacja
Serwisy, warsztaty, montaż, naprawy. Zapytania opisują problem, nie markę — i to placówka musi na nie odpowiadać.
Edukacja i zajęcia dla dzieci
Decyzję podejmuje rodzic, często na podstawie opinii o jednej konkretnej placówce i o prowadzących.
Placówki medyczne i okołomedyczne
Dodatkowe ograniczenia w tym, co wolno publikować, i osobne zasady przy danych pacjentów.
Biura i pośrednictwo
Finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, obsługa firm. Klient wybiera człowieka, więc kluczowe są podstrony osób.
Punkty odbioru i logistyka
Ogromna liczba lokalizacji, minimalna treść na każdą. Cała praca to dane, adresy i godziny.
Sieci przedstawicielskie
Partnerzy bez własnego lokalu, działający na terenie. Wymagają zupełnie innego rozwiązania niż placówki stacjonarne.
Pierwsza różnica dotyczy tego, czy klient wybiera markę, czy miejsce. Przy gastronomii i punktach odbioru decyduje odległość i szyld. Przy usługach osobistych, edukacji i pośrednictwie klient wybiera konkretną placówkę i konkretnych ludzi — a wtedy wspólna treść dla całej sieci nie wystarcza.
Druga dotyczy liczby lokalizacji. Sieć z dwudziestoma placówkami prowadzi się inaczej niż sieć z ośmiuset punktami. Przy pierwszej każda podstrona może mieć własną treść, przy drugiej trzeba zbudować system, w którym dane są poprawne, a treść powstaje tylko tam, gdzie ma to sens.
Trzecia to samodzielność franczyzobiorcy. W jednych sieciach partner nie może zrobić nic bez zgody centrali, w innych robi wszystko sam. Obie skrajności szkodzą: pierwsza powoduje, że placówki są niewidoczne lokalnie, druga — że sieć konkuruje sama ze sobą.
Czwarta to rotacja. Placówki się otwierają, zmieniają właściciela i zamykają. Sieć, która nie ma na to przygotowanej procedury, gubi przy każdej takiej zmianie adresy, wizytówki i zgromadzone opinie.
Piąta to źródło przychodu centrali. Jeżeli centrala zarabia na opłatach od obrotu placówek, jej celem jest widoczność lokalna wszystkich punktów. Jeżeli głównym celem jest rozwój sieci — potrzebna jest osobna, zupełnie inna praca nad pozyskiwaniem partnerów.
Jeśli chcą Państwo zamówić przegląd widoczności Państwa sieci i jej placówek, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Oś główna
Dwa poziomy widoczności i podział zadań
Sieć franczyzowa walczy jednocześnie na dwóch frontach, które wymagają zupełnie innej pracy. Większość problemów bierze się stąd, że nikt tych dwóch poziomów nie rozdzielił.
Poziom marki. Zapytania o nazwę sieci, o rodzaj usługi w skali kraju, o porównania z innymi markami, o franczyzę. Tym zajmuje się wyłącznie centrala.
Poziom placówki. Zapytania z nazwą miasta, dzielnicy i okolicy oraz wszystko, co dotyczy jednego konkretnego punktu. Tu placówka musi mieć własną treść i własną wizytówkę.
Zapytania ogólne należą do centrali. Pojedyncza placówka nie zdobędzie frazy opisującej usługę w skali kraju i nie warto, żeby próbowała.
Zapytania lokalne należą do placówki. Centrala nie wygra ich za nią, bo wyniki lokalne opierają się na wizytówce, adresie i treści dotyczącej konkretnego miejsca.
Największy błąd to zostawienie poziomu lokalnego bez opieki. Centrala buduje markę, franczyzobiorcy nie wiedzą, co robić, i albo nie robią nic, albo robią coś na własną rękę.
Drugi błąd to centralizacja absolutna. Identyczna treść dla wszystkich placówek nie obsłuży żadnego zapytania lokalnego, bo niczym się od siebie nie różni.
Rozwiązaniem jest podział z zapisanymi zasadami. Co robi centrala, co placówka, czego placówce nie wolno i czym centrala ją wyposaża.
Ten podział trzeba spisać. Jedna strona dokumentu przekazywana każdemu nowemu partnerowi rozwiązuje więcej problemów niż rok późniejszego porządkowania.
- Poziom marki – zapytania ogólne i o nazwę.
- Poziom placówki – wszystko lokalne.
- Ogólne do centrali – placówka ich nie zdobędzie.
- Lokalne do placówki – centrala nie wygra za nią.
- Brak opieki nad lokalnym – najczęstszy błąd.
- Centralizacja absolutna – drugi błąd.
- Podział z zasadami – i wyposażenie partnera.
- Spisać na jednej stronie – dla każdego nowego.
Problem wyłącznie franczyzowy
Kanibalizacja: placówki jednej sieci walczą ze sobą
Zjawisko, którego nie ma w żadnej innej strukturze. Poniżej, skąd się bierze i jak je usunąć.
Dwie placówki w jednym mieście
Obie celują w tę samą frazę z nazwą miasta. Wyszukiwarka nie wie, którą pokazać, i osłabia obie.
Placówka kontra centrala
Serwis marki i strona franczyzobiorcy odpowiadają na to samo zapytanie. Efekt identyczny.
Identyczne opisy usług
Ta sama treść na kilkudziesięciu podstronach. Żadna nie ma powodu, żeby pojawić się przed innymi.
Nakładające się obszary działania
Placówki deklarujące obsługę tych samych dzielnic. Konflikt widoczny w wynikach i odczuwalny w relacjach.
Przypisać jedno miejsce do jednego adresu
Każda dzielnica, miejscowość i obszar obsługiwany przez jedną placówkę — jeden adres w serwisie.
Rozdzielić poziomy
Centrala celuje w zapytania bez lokalizacji, placówki wyłącznie w te z lokalizacją.
Zróżnicować treść placówek
Różne opisy, różne zdjęcia, różne informacje praktyczne. To jedyny sposób, żeby podstrony przestały być zamienne.
Sprawdzać cyklicznie
Raz na kwartał: czy przy zapytaniach lokalnych pojawia się właściwa placówka, czy pojawiają się dwie naraz.
Kanibalizacja jest w sieciach franczyzowych zjawiskiem stałym, nie wypadkiem. Wynika ze struktury: kilkadziesiąt podmiotów pod jednym szyldem odpowiada na podobne zapytania, często tą samą treścią otrzymaną od centrali. Bez świadomego rozdzielenia to się nie ułoży samo.
Najostrzejsza postać występuje w dużych miastach. Trzy placówki tej samej sieci w jednym mieście celują we frazę z nazwą tego miasta. Rozwiązaniem nie jest wybranie jednej zwycięskiej, tylko zejście na poziom dzielnicy i okolicy — tam zapytań jest mniej, ale nikt ich nie obstawia.
Drugą postacią jest konflikt placówki z centralą. Serwis marki ma podstronę o usłudze w danym mieście, a franczyzobiorca własną stronę o tym samym. Jest to sytuacja, w której sieć płaci dwa razy za to, żeby sama sobie przeszkadzać.
Identyczne opisy są najczęstszą przyczyną i najłatwiejszą do usunięcia. Jeżeli czterdzieści podstron placówek ma ten sam tekst z podmienioną nazwą miasta, żadna z nich nie ma przewagi nad pozostałymi. Zróżnicowanie treści rozwiązuje to bez żadnych zmian technicznych.
Nakładające się obszary warto rozstrzygnąć na mapie, a nie w wynikach. Przypisanie dzielnic i miejscowości do konkretnych placówek — najlepiej zapisane i uzgodnione z partnerami — usuwa jednocześnie problem widoczności i źródło konfliktów wewnątrz sieci.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie, czy placówki Państwa sieci nie konkurują ze sobą w wynikach, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Rozstrzygnięcie pierwsze
Jedna domena czy osobne strony placówek
Najważniejsza decyzja w całej sieci i zwykle ta, przy której popełniono błąd wiele lat wcześniej. Rozproszenie na osobne strony rozbija siłę marki na kawałki, z których żaden nie wystarcza.
Jedna domena z podstronami placówek. Rozwiązanie zalecane w zdecydowanej większości sieci. Cała siła marki pracuje na każdą placówkę.
Osobne strony franczyzobiorców. Każda zaczyna od zera, każda wymaga osobnej pracy, a wszystkie razem konkurują z serwisem marki.
Podstrony zamiast adresów podrzędnych. Rozwiązanie prostsze w utrzymaniu i skuteczniejsze niż wydzielone adresy dla każdego miasta.
Wyjątek: rynki zagraniczne. Tam osobne adresy bywają uzasadnione, ale to inna sytuacja niż placówki w jednym kraju.
Wyjątek: sieci o bardzo dużej samodzielności partnerów. Gdy placówki mają odrębne marki i odrębną ofertę — wtedy warto rozważyć inaczej.
Scalanie jest wykonalne. Istniejące strony partnerów da się przenieść pod jedną domenę wraz z przekierowaniami, które zachowują dotychczasową widoczność.
Decyzja wymaga zgody partnerów. Strona, którą franczyzobiorca zbudował sam, bywa dla niego wartością. Warto pokazać mu liczby, a nie wydać polecenie.
Zapisać to w umowie na przyszłość. Żeby kolejni partnerzy nie tworzyli własnych stron i nie odtwarzali problemu od nowa.
- Jedna domena – zalecane przy większości sieci.
- Osobne strony – każda zaczyna od zera.
- Podstrony – prostsze niż adresy podrzędne.
- Rynki zagraniczne – inna sytuacja.
- Duża samodzielność – wtedy rozważyć inaczej.
- Scalanie wykonalne – z przekierowaniami.
- Zgoda partnerów – liczby, nie polecenie.
- Zapis w umowie – żeby się nie powtórzyło.
Instrukcja
Podstrony placówek
Podstawowy budulec serwisu sieci i miejsce, w którym najczęściej powtarza się ten sam błąd: ta sama treść z podmienioną nazwą miasta.
Jedna placówka, jeden adres
Trwały, zawierający nazwę miejscowości albo dzielnicy. Bez numerów placówek i bez identyfikatorów systemowych.
Dane kontaktowe tej placówki
Adres, telefon bezpośredni, godziny. Nie numer do centrali — klient chce zadzwonić tam, gdzie pójdzie.
Opis napisany dla tego miejsca
Co jest w okolicy, jak trafić, czym ta placówka się wyróżnia. To jedyna rzecz, która odróżnia ją od pozostałych.
Dojazd i parking
Którędy, gdzie zaparkować, jak dojechać komunikacją, na którym piętrze. Konkretnie, nie ogólnie.
Zespół tej placówki
Przy usługach osobistych, edukacji i pośrednictwie — z imionami i zdjęciami. Klient wybiera człowieka.
Zdjęcia tego lokalu
Nie wspólne zdjęcia sieci. Klient chce zobaczyć miejsce, do którego pójdzie.
Zakres dostępny na miejscu
Jeżeli placówki różnią się ofertą — wprost. Nic nie psuje opinii tak jak przyjazd po coś, czego tam nie ma.
Opinie o tej placówce
Nie średnia całej sieci. Klient ocenia miejsce, nie markę.
Dzielnice i okolice w treści
Nazwy osiedli i sąsiednich miejscowości obsługiwanych przez tę placówkę. Konkurencja przy nich jest znikoma.
Sposób umówienia albo zamówienia
Dla tej placówki, nie wspólny formularz trafiający do centrali.
Podstrona placówki złożona z mapy, adresu i wspólnego tekstu nie jest podstroną placówki. Jest kopią, która nie ma żadnego powodu, żeby pojawić się przed kopiami z innych miast. Różnicuje ją wyłącznie treść napisana o tym konkretnym miejscu.
Najtańszym sposobem zróżnicowania jest lokalny konkret. Co jest w sąsiedztwie, przy jakiej ulicy, gdzie zaparkować, jak trafić od przystanku, co bywa mylące przy pierwszej wizycie. Franczyzobiorca zna te rzeczy i podanie ich zajmuje mu kwadrans.
Telefon bezpośredni do placówki jest rzeczą podstawową. Numer do centrali na podstronie lokalnej zniechęca klienta i psuje wyniki lokalne, bo dane przestają się zgadzać z wizytówką.
Różnice w ofercie trzeba pokazać. Jeżeli jedna placówka ma usługę, której nie ma druga, wspólny opis prowadzi do rozczarowanych klientów i do niekorzystnych opinii, których źródłem jest serwis, a nie obsługa.
Nazwy dzielnic i okolic są najtańszym źródłem zapytań. Klient wpisuje nazwę swojego osiedla, nie gminy. Wymienienie kilku takich nazw w treści podstrony obsługuje zapytania, o które nikt się nie stara.
Uporządkujemy architekturę sieci i podstrony placówek
Sprawdzamy, czy placówki nie konkurują ze sobą i z serwisem marki, a następnie porządkujemy strukturę: jeden adres na placówkę, dane kontaktowe tej placówki, treść napisana o tym konkretnym miejscu. Jeżeli partnerzy mają własne strony, przygotowujemy scalenie wraz z przekierowaniami, które zachowują dotychczasową widoczność.
Zasób najcenniejszy
Wizytówki placówek
Przy sieciach usługowych i handlowych to wizytówki przyprowadzają większość klientów. Jednocześnie są najczęściej porzuconym zasobem, bo nikt nie ustalił, kto nimi zarządza.
Ustalić właściciela konta. Centrala z dostępem nadrzędnym, franczyzobiorca z dostępem do bieżącej obsługi. Odwrotny układ kończy się utratą wizytówki przy zmianie partnera.
Ujednolicić nazwę. Ta sama postać nazwy marki we wszystkich placówkach, z rozróżnieniem lokalizacji tam, gdzie jest to dopuszczalne.
Ujednolicić kategorie. Ta sama kategoria główna w całej sieci. Rozbieżności powodują, że część placówek nie pojawia się przy tych samych zapytaniach co reszta.
Pilnować godzin. Łącznie z godzinami szczególnymi i dniami wolnymi. To najczęstsza przyczyna niekorzystnych ocen w sieciach.
Zdjęcia z każdej placówki. Nie wspólny zestaw sieciowy. Klient chce zobaczyć to konkretne miejsce.
Odpowiadać na opinie przy każdej wizytówce. Ustalić, kto to robi, i dać wzory odpowiedzi. Bez tego część placówek nie odpowiada wcale.
Pytania w wizytówkach. Odpowiedzi może dodać każdy, również osoba postronna. Nieaktualna odpowiedź bywa widoczna latami.
Prowadzić wykaz wszystkich wizytówek. Jedno zestawienie: która placówka, kto ma dostęp, kiedy ostatnio sprawdzana. Podstawowy dokument w sieci.
- Właściciel konta – centrala nadrzędnie.
- Jedna postać nazwy – w całej sieci.
- Te same kategorie – inaczej część wypada.
- Godziny szczególne – główna przyczyna ocen.
- Zdjęcia z placówki – nie wspólne.
- Odpowiedzi na opinie – ustalić, kto.
- Pytania w wizytówkach – odpowiada każdy.
- Wykaz wizytówek – podstawowy dokument.
Problem stały
Powielona treść w sieci
Największa przyczyna tego, że podstrony placówek nie pojawiają się w wynikach lokalnych. Poniżej, jak to rozwiązać bez pisania czterdziestu różnych tekstów od zera.
Wspólna część i część własna
Opis usługi może być wspólny. Opis miejsca, dojazdu, zespołu i okolicy musi być własny.
Lokalny konkret jako różnicownik
Sąsiedztwo, dojazd, parking, punkty orientacyjne. Najtańszy sposób odróżnienia podstron od siebie.
Pytania zbierane w placówce
Każda placówka dostaje inne pytania od klientów. To gotowy materiał, którego nie da się powielić.
Krótki kwestionariusz dla partnera
Kilkanaście pytań, na które odpowiada w kwadrans. Z tego powstaje treść własna placówki.
Nie generować tekstów automatycznie
Czterdzieści wariantów tego samego tekstu z podmienionymi nazwami miast wygląda dokładnie na to, czym jest.
Opisy usług raz, u centrali
Szczegółowe podstrony usług na poziomie marki, a placówki odsyłają do nich i dodają, co u nich.
Zdjęcia jako element różnicujący
Własne zdjęcia lokalu i zespołu odróżniają placówkę skuteczniej niż akapit tekstu.
Przegląd raz w roku
Sprawdzenie, które podstrony nadal są identyczne. Przy rosnącej sieci powtarza się to samo.
Powielona treść w sieci nie jest karą, tylko brakiem powodu. Jeżeli czterdzieści podstron mówi dokładnie to samo, wyszukiwarka nie ma podstawy, żeby którąś z nich pokazać przed innymi — i pokazuje zwykle jedną, zawsze tę samą. Pozostałe trzydzieści dziewięć jest wtedy wyłącznie kosztem.
Nie trzeba pisać czterdziestu różnych tekstów o usłudze. Opis usługi może być wspólny i powinien mieszkać na poziomie marki. Różnicować trzeba to, co i tak jest różne: miejsce, dojazd, ludzi, okolicę i sposób obsługi.
Kwestionariusz dla partnera jest najskuteczniejszym narzędziem. Kilkanaście konkretnych pytań — co jest obok, gdzie parkują klienci, co bywa mylące przy pierwszej wizycie, o co pytają najczęściej, co wyróżnia ten lokal — daje materiał, którego nie da się powielić. Franczyzobiorca odpowiada na to w kwadrans.
Generowanie wariantów tekstu jest pracą pozorną. Czterdzieści podstron z przestawionymi zdaniami i podmienionymi nazwami miast nie różni się dla nikogo — ani dla czytelnika, ani dla wyszukiwarki. Lepiej mieć pięć porządnych podstron i trzydzieści pięć krótkich z rzetelnymi danymi.
Przy rosnącej sieci ten problem wraca. Każda nowa placówka dostaje wzór i go nie uzupełnia. Dlatego zbieranie treści lokalnej warto włączyć do procedury otwarcia, a nie robić raz na kilka lat przy dużym porządkowaniu.
Jeśli chcą Państwo zamówić uporządkowanie wizytówek i treści lokalnej we wszystkich placówkach, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Od czego zacząć
Prace, które dają efekt najszybciej
Lista tego, co działa najprędzej. Żadna z tych prac nie wymaga przebudowy serwisu ani zgody wszystkich partnerów.
Zrobić wykaz wszystkich zasobów
Placówki, wizytówki, strony partnerów, profile w mediach społecznościowych, kto ma do czego dostęp. Zwykle pierwsza niespodzianka.
Przejąć dostęp nadrzędny do wizytówek
Zanim któryś partner odejdzie i zabierze wizytówkę ze sobą wraz z opiniami.
Ujednolicić nazwy i kategorie
Ta sama postać nazwy i ta sama kategoria główna wszędzie. Rzecz do zrobienia w jeden dzień.
Sprawdzić godziny wszystkich placówek
Łącznie z dniami wolnymi. Najczęstsza przyczyna niekorzystnych ocen w sieciach.
Dodać telefony bezpośrednie
Na podstronach placówek zamiast numeru do centrali. Zwiększa liczbę zgłoszeń natychmiast.
Rozesłać kwestionariusz lokalny
Kilkanaście pytań do każdego partnera. Z odpowiedzi powstaje treść, która odróżnia podstrony.
Sprawdzić kanibalizację
Czy przy zapytaniach lokalnych pojawia się jedna właściwa placówka, czy kilka naraz.
Ustalić, kto odpowiada na opinie
Przy każdej wizytówce, ze wzorami odpowiedzi. Bez tego część placówek nie odpowiada wcale.
Wspólną cechą tych prac jest to, że nie wymagają przebudowy ani zgody wszystkich partnerów. Wystarczy osoba w centrali z dostępem do zasobów sieci i kilka dni pracy. Przy większości sieci samo to przesuwa widoczność wyraźnie, bo wcześniej te rzeczy nie miały właściciela.
Pierwsza pozycja bywa najbardziej pouczająca. Wykaz zasobów niemal zawsze ujawnia wizytówki, o których centrala nie wiedziała, strony partnerów konkurujące z serwisem marki i profile prowadzone przez osoby, które dawno odeszły z sieci.
Druga pozycja jest pilna z powodu, który widać dopiero później. Wizytówka założona przez franczyzobiorcę na jego prywatne konto odchodzi razem z nim — wraz z całą historią opinii zbieranych przez lata. Odzyskanie jej bywa możliwe, ale bywa też długie.
Telefony bezpośrednie działają natychmiast. Klient szukający placówki w swojej okolicy chce zadzwonić tam, gdzie pójdzie. Numer do centrali zniechęca go i dodatkowo psuje spójność danych z wizytówką.
Jeżeli mają Państwo zrobić tylko jedną rzecz z tej strony — niech to będzie wykaz zasobów wraz z przejęciem dostępu nadrzędnego do wizytówek. Kilka dni pracy, żadnych kosztów i zabezpieczenie majątku, który sieć już ma.
Warsztat
Wyniki przy nazwie marki i placówek
Przy sieciach to zapytanie ma dwie postacie: sama nazwa marki i nazwa marki z miejscowością. Obie trzeba sprawdzać osobno, bo rozstrzygają o czym innym.
Nazwa marki bez lokalizacji. Tu rozstrzyga się wizerunek sieci i to, co widzi kandydat na franczyzobiorcę oraz dziennikarz.
Nazwa marki z miejscowością. Tu rozstrzyga się, czy klient trafi do właściwej placówki, czy do konkurencyjnej.
Nazwa marki ze słowem „opinie”. Zapytanie wpisywane przed pierwszą wizytą i przed decyzją o przystąpieniu do sieci.
Nazwa marki ze słowem „franczyza”. Zupełnie inny odbiorca i zupełnie inna stawka. Piszemy o tym osobno.
Spisać, co zajmuje pierwsze dziesięć pozycji. Przy każdym wariancie osobno, z zaznaczeniem, które miejsca Państwo kontrolują.
Policzyć udział własnych zasobów. Serwis marki, podstrony placówek, wizytówki, profile, materiały prasowe.
Rozstrzygnąć, co z wynikami niekorzystnymi. Rzeczy prawdziwe i niewygodne, nieaktualne oraz nieprawdziwe. Przy każdej grupie postępowanie jest inne.
Sprawdzać cyklicznie. Raz na kwartał, według tej samej listy. Przy sieciach wyniki zmieniają się także wtedy, gdy centrala nic nie robi.
- Sama nazwa marki – wizerunek sieci.
- Nazwa z miejscowością – właściwa placówka.
- Nazwa z „opinie” – przed decyzją.
- Nazwa z „franczyza” – inny odbiorca.
- Pierwsza dziesiątka – przy każdym wariancie.
- Udział własnych zasobów – podstawowa miara.
- Trzy grupy wyników – trzy różne drogi.
- Przegląd co kwartał – zmienia się bez Państwa.
Zrobimy wykaz zasobów sieci i przegląd wyników przy nazwie
Spisujemy wszystkie placówki, wizytówki, strony partnerów i profile wraz z informacją, kto ma do czego dostęp — bo przy sieciach to zestawienie zwykle ujawnia zasoby, o których centrala nie wiedziała. Sprawdzamy też, co pojawia się przy nazwie marki samej i z nazwami miejscowości.
Warsztat
Mapa zapytań
Przy sieciach ten dokument ma dwie warstwy: jedną dla marki i jedną powielaną na wszystkie lokalizacje.
Rozdzielić zapytania ogólne od lokalnych
Rozstrzygnięcie pierwsze. Pierwsze należą do centrali, drugie do placówek.
Wzór lokalny powielany na miasta
Jeden zestaw zapytań z wstawianą nazwą miejscowości. Przy dużych sieciach jedyny wykonalny sposób.
Zejście na poziom dzielnic
W dużych miastach, gdzie kilka placówek rywalizuje o tę samą frazę miejską.
Zapytania o samą markę
Nazwa, nazwa z opiniami, nazwa z miejscowością, porównania z innymi sieciami.
Zapytania o franczyzę
Osobna warstwa, osobny odbiorca i bardzo wysoka wartość jednego zgłoszenia.
Zapytania rekrutacyjne
Praca w danej sieci i w danym mieście. Liczne, lokalne i prawie nieobstawione.
Przypisać zapytania do adresów
Jedna grupa bliskoznacznych zapytań — jeden adres i jedna placówka. Zabezpieczenie przed kanibalizacją.
Uszeregować według możliwości
Nie według liczby wyszukań, tylko według tego, gdzie sieć ma realną przewagę.
Mapa zapytań przy sieci różni się od zwykłej jednym: nie jest listą, tylko wzorem powielanym na lokalizacje. Jeden zestaw fraz opisujących usługę z wstawianą nazwą miejscowości, plus osobna warstwa dla marki. Bez takiego układu przy kilkudziesięciu placówkach dokument staje się nieczytelny.
Przypisanie zapytań do konkretnych placówek jest sednem. Która placówka odpowiada za które miejscowości i dzielnice. To jednocześnie usuwa kanibalizację i rozstrzyga wewnętrzne spory o obszary działania, zanim staną się konfliktem.
W dużych miastach trzeba zejść niżej niż nazwa miasta. Trzy placówki nie zmieszczą się na jednej frazie miejskiej. Poziom dzielnicy i osiedla daje mniej zapytań, ale każdej placówce daje jej własne — i tam konkurencja jest znikoma.
Warstwa franczyzowa jest zupełnie osobna. Odbiorcą jest osoba rozważająca prowadzenie własnej działalności, a nie klient. Wymaga innych materiałów, innego języka i innego miejsca w serwisie. Piszemy o tym dalej.
Warto sprawdzić, jaki rodzaj wyniku wygrywa przy zapytaniach lokalnych. Jeżeli pierwsze pozycje zajmują wyniki z mapy, kluczem są wizytówki, a nie treść. Jeżeli zwykłe wyniki — podstrony placówek. Ta obserwacja przesądza, gdzie kierować pracę.
Podział zadań
Co robi centrala
Zadania, których franczyzobiorca nie wykona i nie powinien. Wszystkie sprowadzają się do budowania czegoś raz i udostępniania wszystkim.
Serwis marki i jego architektura. Podstrony usług, opisy oferty, struktura lokalizacji, warstwa techniczna.
Zapytania ogólnokrajowe. Nazwa marki, rodzaj usługi bez lokalizacji, porównania, materiały budujące pozycję marki.
Wzorce podstron placówek. Gotowy układ, w który partner wstawia własne informacje. Nie gotowy tekst do skopiowania.
Nadrzędny dostęp do wizytówek. Wraz z ujednoliceniem nazw, kategorii i sposobu opisu.
Zasady i granice. Czego partner nie może robić samodzielnie i dlaczego. Spisane, nie przekazywane ustnie.
Materiały i szkolenie. Krótkie, praktyczne, z gotowymi wzorami. Partner ma prowadzić placówkę, nie uczyć się zawodu od nowa.
Pomiar w rozbiciu na placówki. Centrala musi widzieć, która placówka jak stoi i gdzie są luki.
Pozyskiwanie nowych partnerów. Osobna praca, osobna część serwisu i osobne miary.
- Serwis i architektura – tylko centrala.
- Zapytania ogólnokrajowe – placówka ich nie zdobędzie.
- Wzorce podstron – układ, nie gotowy tekst.
- Dostęp do wizytówek – nadrzędny.
- Zasady spisane – nie ustnie.
- Materiały i szkolenie – krótkie i praktyczne.
- Pomiar per placówka – gdzie są luki.
- Pozyskiwanie partnerów – osobna praca.
Podział zadań
Co robi placówka
Rzeczy, których centrala nie zrobi za partnera, bo wymagają obecności na miejscu. Wszystkie mieszczą się w kilku godzinach miesięcznie.
Bieżąca obsługa wizytówki
Godziny, godziny szczególne, zdjęcia, aktualne informacje. Partner widzi to codziennie, centrala nie.
Odpowiadanie na opinie
Według wzorów przekazanych przez centralę, ale własnymi słowami i szybko.
Zbieranie opinii
Systematycznie, przy obsłudze. Żadne działanie centrali tego nie zastąpi.
Treść lokalna
Odpowiedzi na kwestionariusz: co w okolicy, jak trafić, o co pytają klienci, co wyróżnia ten lokal.
Zdjęcia lokalu i zespołu
Robione telefonem, aktualizowane po zmianach. Odróżniają placówkę skuteczniej niż tekst.
Zgłaszanie zmian do centrali
Zmiana godzin, numeru, zakresu usług, składu zespołu. Jedno zgłoszenie zamiast samodzielnych poprawek.
Odbieranie telefonu
Brzmi banalnie, a przy sieciach usługowych bywa największym niewidocznym źródłem strat.
Czego nie robić samodzielnie
Własna strona, własny profil pod nazwą marki, własne opisy usług. Szkodzą całej sieci, łącznie z tą placówką.
Franczyzobiorca zwykle chce pomóc, ale nie wie jak. Nie dostał listy zadań ani narzędzi, więc albo nie robi nic, albo robi rzeczy, które szkodzą — zakłada własną stronę, własny profil pod nazwą marki i publikuje własne opisy usług. Winą nie jest zła wola, tylko brak instrukcji.
Lista zadań dla placówki powinna być krótka i wykonalna. Pięć albo sześć rzeczy mieszczących się w kilku godzinach miesięcznie. Rozbudowany zakres obowiązków nie zostanie wykonany przez nikogo, kto prowadzi lokal i ma na głowie sto innych spraw.
Odpowiadanie na opinie warto przekazać placówce. Partner zna sytuację, zna klienta i odpowie szybciej niż centrala. Potrzebuje wyłącznie wzorów i wyraźnej granicy: czego w odpowiedziach nie wolno pisać.
Zbieranie opinii jest zadaniem wyłącznie placówki. Nikt w centrali nie poprosi klienta o ocenę przy odbiorze usługi. Sieć, która nie ustaliła tego z partnerami, ma placówki oceniane wyłącznie przez osoby niezadowolone.
Warto pokazać partnerowi, co z tego ma. Nie polecenie z centrali, tylko wyjaśnienie, że wizytówka i opinie przekładają się na ruch w jego lokalu. Partner, który to rozumie, wykonuje te zadania bez przypominania.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie podziału zadań między centralą a placówkami, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Zabezpieczenie
Co warto zapisać w umowie
Większość problemów widoczności w sieciach da się usunąć zawczasu jednym akapitem w umowie. Później ich naprawianie kosztuje rok pracy i bywa niemożliwe bez zgody partnera.
Zakaz zakładania własnych stron pod marką. Wraz z wyjaśnieniem, że placówka otrzymuje własną podstronę w serwisie sieci.
Wizytówka zakładana przez centralę. Partner otrzymuje dostęp do bieżącej obsługi, właścicielem konta pozostaje sieć.
Zakaz zakładania profili pod nazwą marki. W mediach społecznościowych i w katalogach, bez uzgodnienia z centralą.
Obowiązek przekazania dostępów przy zakończeniu współpracy. Wraz z listą zasobów, których to dotyczy.
Obowiązek zgłaszania zmian danych. Godziny, numer, adres, zakres usług. Z terminem i ze wskazaniem, do kogo.
Przypisany obszar działania. Konkretne miejscowości i dzielnice. Rozstrzyga spory i zapobiega kanibalizacji.
Zasady odpowiadania na opinie. Kto odpowiada, w jakim czasie i czego w odpowiedziach nie wolno pisać.
Zobowiązania centrali. Co partner dostaje: podstronę, wizytówkę, materiały, wsparcie. Umowa działa w obie strony.
- Bez własnych stron – placówka ma podstronę.
- Wizytówka od centrali – partner obsługuje.
- Bez profili pod marką – bez uzgodnienia.
- Dostępy przy zakończeniu – z listą zasobów.
- Zgłaszanie zmian – z terminem.
- Przypisany obszar – rozstrzyga spory.
- Zasady przy opiniach – kto i w jakim czasie.
- Zobowiązania centrali – w obie strony.
Równowaga
Spójność marki a lokalne zróżnicowanie
Dwa wymagania, które wyglądają na sprzeczne, a sprzeczne nie są. Poniżej, jak je pogodzić.
Spójne: nazwa, oznaczenia, oferta
To, po czym klient rozpoznaje markę i czego oczekuje w każdej placówce. Bez wyjątków.
Zróżnicowane: miejsce, ludzie, okolica
To, czym placówki naprawdę się różnią. Ujednolicanie tego nie buduje marki, tylko odbiera widoczność.
Wzorzec zamiast gotowego tekstu
Centrala daje układ i przykłady, partner wypełnia treścią. Nie odwrotnie.
Zakres dopuszczalnych zmian
Co partner może zmienić, a czego nie. Spisane wprost, żeby nie pytał za każdym razem.
Weryfikacja przed publikacją
Krótka i szybka. Tygodniowe oczekiwanie na zgodę zniechęca partnerów skuteczniej niż zakaz.
Jeden głos w sprawach marki
Komunikaty dotyczące całej sieci wychodzą wyłącznie z centrali. Przy sytuacjach trudnych to rozstrzyga.
Swoboda w sprawach lokalnych
Wydarzenia w okolicy, lokalna społeczność, sąsiedzkie współprace. Tu partner powinien mieć wolną rękę.
Przykłady zamiast zakazów
Pokazanie dobrze zrobionej podstrony działa lepiej niż lista rzeczy zabronionych.
Spójność marki i zróżnicowanie lokalne nie wykluczają się, bo dotyczą innych rzeczy. Spójne mają być: nazwa, oznaczenia, zakres oferty i sposób obsługi. Zróżnicowane: opis miejsca, zdjęcia lokalu, zespół, dojazd i okolica. Konflikt pojawia się dopiero wtedy, gdy centrala ujednolica także tę drugą warstwę.
Ujednolicenie opisów lokalizacji jest najkosztowniejszym rodzajem porządku. Wygląda spójnie w dokumencie, a w wynikach oznacza czterdzieści zamiennych podstron, z których pokazuje się jedna. Marka nie zyskuje przy tym nic, bo klient i tak nie porównuje opisów między miastami.
Wzorzec działa lepiej niż gotowy tekst. Układ podstrony z zaznaczeniem, co gdzie wstawić, i z dwoma przykładami dobrze wypełnionymi — to partner zrobi. Gotowy tekst do skopiowania zostanie skopiowany bez zmian, bo po co zmieniać.
Weryfikacja musi być szybka. Partner, który czeka tydzień na zgodę na zdjęcie, przestaje cokolwiek przysyłać. Lepiej mieć jasny zakres swobody i weryfikację wyrywkową niż zgodę na każdy drobiazg.
Przy sprawach trudnych obowiązuje jeden głos. Komunikat dotyczący całej sieci wychodzi wyłącznie z centrali — to jedyny obszar, w którym swoboda partnera powinna być zerowa i w którym warto to napisać wprost.
Przygotujemy zasady współpracy z partnerami i wzorce podstron
Spisujemy podział zadań między centralą a placówkami, przygotowujemy wzorce podstron lokalizacji wraz z kwestionariuszem, który partner wypełnia w kwadrans, oraz zestaw zapisów do umowy franczyzowej — bo większość problemów widoczności w sieciach da się usunąć zawczasu jednym akapitem, a później ich naprawa kosztuje rok pracy.
Procedura
Uruchomienie widoczności nowej placówki
Lista rzeczy do wykonania przy każdym otwarciu. Wykonana raz jako procedura, działa potem przy każdej kolejnej placówce bez udziału nikogo z zewnątrz.
Założyć wizytówkę z konta centrali
Przed otwarciem, z datą uruchomienia. Partner dostaje dostęp do bieżącej obsługi.
Utworzyć podstronę placówki
Pod adresem z nazwą miejscowości albo dzielnicy. Od razu, nie po kilku miesiącach.
Zebrać treść lokalną
Kwestionariusz wypełniony przez partnera przed otwarciem. Najlepszy moment, bo ma wtedy czas.
Zrobić zdjęcia lokalu
Po wykończeniu, przed otwarciem. Wnętrze, witryna, wejście, dojazd, zespół.
Przypisać obszar działania
Miejscowości i dzielnice tej placówki. Uzgodnione z sąsiednimi partnerami.
Uzupełnić katalogi i wykazy
Te, w których figuruje reszta sieci. Spójne dane wszędzie.
Dodać placówkę do wykazu lokalizacji
Wraz z odnośnikami wewnętrznymi z sąsiednich podstron i z materiałów ogólnych.
Przekazać materiały i szkolenie
Krótkie, praktyczne, ze wzorami odpowiedzi na opinie i z listą zadań na miesiąc.
Ustalić zbieranie opinii od pierwszego dnia
Nowa placówka bez opinii wygląda gorzej niż konkurencja działająca od lat.
Zapisać stan wyjściowy
Żeby po kwartale dało się ocenić, czy uruchomienie zadziałało.
Widoczność nowej placówki buduje się miesiącami, więc uruchomienie warto zacząć przed otwarciem. Wizytówka założona z wyprzedzeniem i podstrona istniejąca od pierwszego dnia dają placówce start, którego nie nadrobi się później żadnym nakładem.
Moment przed otwarciem jest najlepszy na zebranie treści. Partner ma wtedy czas, jest zaangażowany i chętnie opowiada o swoim lokalu. Po otwarciu nie odpowie już na żaden kwestionariusz, bo będzie prowadził działalność.
Brak opinii jest przy nowej placówce największym problemem. Klient porównuje ją z konkurencją mającą kilkaset ocen i wybiera tę drugą. Ustalenie zbierania opinii od pierwszego dnia — i dopilnowanie tego przez pierwsze tygodnie — nadrabia to szybciej niż cokolwiek innego.
Procedurę warto spisać raz. Dziesięć punktów z zaznaczeniem, kto za co odpowiada i w jakim terminie. Przy kolejnych otwarciach nikt nie musi już o tym myśleć, a żadna placówka nie startuje z pustym miejscem w serwisie.
Zapisanie stanu wyjściowego jest częścią procedury. Bez tego po kwartale nie da się ocenić, czy uruchomienie zadziałało, ani porównać nowych placówek między sobą.
Procedura
Zamknięcie placówki i zmiana partnera
Moment, w którym sieci tracą najwięcej i zwykle nie wiedzą, że tracą. Adres, wizytówka i opinie zbierane latami potrafią zniknąć w jeden dzień.
Odzyskać dostępy przed rozstaniem. Wizytówka, profile, wszystko, co partner prowadził. Po zakończeniu współpracy bywa to znacznie trudniejsze.
Nie kasować podstrony bez przekierowania. Adres, który zbierał widoczność latami, powinien prowadzić do najbliższej placówki albo do wykazu lokalizacji.
Wizytówkę zamkniętej placówki oznaczyć, nie usuwać. Usunięcie kasuje również opinie. Oznaczenie zachowuje historię i kieruje klientów dalej.
Przy zmianie partnera wizytówka zostaje. Ten sam adres, ta sama marka, ta sama historia opinii. Zakładanie nowej to strata bez powodu.
Zaktualizować dane wszędzie. Serwis, wizytówka, katalogi, wykazy. Nieaktualny adres placówki krąży po sieci latami.
Uprzedzić klientów. Krótka informacja, dokąd się zwrócić. Zapobiega niekorzystnym ocenom od osób, które przyjechały pod zamknięte drzwi.
Przy przeprowadzce zachować ciągłość. Zmiana adresu w istniejącej wizytówce zamiast zakładania nowej. Historia zostaje.
Spisać to jako procedurę. Tak samo jak procedurę otwarcia. Przy sieciach obie są używane regularnie.
- Dostępy przed rozstaniem – potem trudniej.
- Przekierowanie podstrony – nie kasowanie.
- Wizytówkę oznaczyć – usunięcie kasuje opinie.
- Zmiana partnera – wizytówka zostaje.
- Dane wszędzie – nieaktualne krążą latami.
- Uprzedzić klientów – mniej złych ocen.
- Przeprowadzka – zmiana adresu, nie nowa.
- Spisać procedurę – używana regularnie.
Instrukcja
Oferta i akcje: ogólnokrajowe a lokalne
Przy sieciach nawet zwykła akcja promocyjna wymaga rozstrzygnięcia, gdzie mieszka i kogo dotyczy.
Stały adres dla powtarzalnych akcji
Aktualizowany przy każdej kolejnej edycji zamiast tworzenia nowej podstrony. Adres utrzymywany przez lata wchodzi w okres z gotową pozycją.
Wyraźne wskazanie, których placówek dotyczy
Jeżeli nie wszystkich. Klient, który przyjechał na próżno, zostawia ocenę, której nie da się odwołać.
Bez dat w adresach
Adres z oznaczeniem okresu umiera po kilku tygodniach i zostawia po sobie martwe miejsce.
Różnice cenowe między placówkami
Jeżeli występują — opisane wprost. Wspólny cennik przy zróżnicowanych cenach rodzi spory.
Akcje lokalne po stronie placówki
Wydarzenie w okolicy, współpraca z sąsiadem, lokalna inicjatywa. Tu partner powinien mieć swobodę.
Zamawianie i rezerwacja
Ścieżka prowadząca do właściwej placówki, nie do wspólnego formularza trafiającego do centrali.
Zakres dostępny w danej placówce
Wprost na jej podstronie. Najczęstsza przyczyna rozczarowań w sieciach o zróżnicowanej ofercie.
Archiwum zamiast kasowania
Zakończona akcja z oznaczeniem stanu i odesłaniem do aktualnej. Adres pracuje dalej.
Najczęstszym błędem jest tworzenie nowej podstrony przy każdej akcji. Po kilku latach serwis sieci ma kilkadziesiąt adresów o podobnej treści, z których wszystkie zaczynały od zera i wszystkie konkurują ze sobą, a najstarsze — wciąż widoczne — pokazują warunki sprzed lat.
Wskazanie, których placówek dotyczy akcja, jest rzeczą podstawową. W sieciach franczyzowych udział w akcjach bywa dobrowolny, a klient, który przyjechał do placówki nieuczestniczącej, obwinia całą markę. Jedno zdanie na podstronie usuwa cały ten problem.
Różnice cenowe między placówkami warto opisać uczciwie. Jeżeli partnerzy ustalają ceny samodzielnie, wspólny cennik na stronie marki prowadzi do sporów, których źródłem jest serwis, a nie obsługa.
Ścieżka zamówienia musi prowadzić do konkretnej placówki. Wspólny formularz trafiający do centrali wydłuża obsługę, gubi zgłoszenia i zniechęca klienta, który chciał załatwić sprawę w miejscu obok.
Swobodę przy akcjach lokalnych warto zostawić partnerowi. Współpraca z sąsiednią firmą, udział w wydarzeniu na osiedlu, lokalna inicjatywa — to buduje widoczność placówki i nie wymaga niczyjej zgody, o ile nie narusza oznaczeń marki.
Jeśli chcą Państwo zamówić przygotowanie procedur otwarcia i zamknięcia placówki, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Instrukcja
Widoczność lokalna w skali sieci
To, co przy jednej firmie jest prostym zadaniem, przy czterdziestu placówkach staje się systemem. Klucz leży w tym, żeby robić raz i powielać, a nie czterdzieści razy osobno.
Jeden wzór opisu wizytówki. Z miejscami na dane lokalne. Ujednolica przekaz i skraca pracę przy każdej nowej placówce.
Ta sama kategoria główna wszędzie. Rozbieżności powodują, że część placówek wypada z zapytań, przy których reszta się pojawia.
Godziny sprawdzane systemowo. Cykliczny przegląd wszystkich placówek naraz, nie reagowanie na skargi.
Dzielnice i okolice przypisane placówkom. Z wykazem w treści każdej podstrony. Konkurencja przy tych zapytaniach jest znikoma.
Spójność danych we wszystkich wykazach. Nazwa, adres i telefon w tej samej postaci — w serwisie, w wizytówkach, w katalogach i w mapach.
Katalogi branżowe uzupełniane hurtem. Raz dla całej sieci, z jednego zestawienia danych.
Dostępność lokalu. Piętro, winda, podjazd, parking. Przy części sieci warunek wizyty, nie szczegół.
Wykaz lokalizacji z wyszukiwarką. Prosty, szybki, z odnośnikami do podstron placówek. Częste wejście do serwisu.
- Jeden wzór opisu – z miejscami na dane.
- Ta sama kategoria – inaczej część wypada.
- Godziny systemowo – nie po skargach.
- Dzielnice przypisane – konkurencja znikoma.
- Spójne dane – wszędzie tak samo.
- Katalogi hurtem – raz dla sieci.
- Dostępność lokalu – warunek wizyty.
- Wykaz lokalizacji – częste wejście.
Instrukcja
Zdjęcia w sieci
Obszar, w którym najczęściej wygrywa wygoda: jeden zestaw zdjęć dla wszystkich placówek. Poniżej, dlaczego to kosztuje więcej, niż oszczędza.
Zdjęcia z każdej placówki osobno
Wnętrze, witryna, wejście, zespół. Klient chce zobaczyć miejsce, do którego pójdzie.
Wspólny zestaw tylko jako uzupełnienie
Zdjęcia produktowe i wizerunkowe mogą być wspólne. Zdjęcia lokalu nie.
Zdjęcie wejścia i dojazdu
Bardzo praktyczne i rzadko robione. Pomaga trafić i zmniejsza liczbę telefonów z pytaniem o dojście.
Zespół z imionami
Przy sieciach usługowych i edukacyjnych rozstrzyga, bo klient wybiera ludzi.
Aktualizacja po zmianach
Po remoncie, po zmianie wystroju, po zmianie zespołu. Nieaktualne zdjęcia rodzą rozczarowanie.
Prosta instrukcja dla partnera
Co sfotografować, z którego miejsca, w jakim świetle. Pół strony wystarczy.
Bez zdjęć z banków obrazów
Te same wnętrza i te same uśmiechnięte postacie ma setka innych sieci.
Przygotowanie do publikacji
Właściwa wielkość i format. Przy kilkudziesięciu podstronach z galeriami to główna przyczyna wolnego wczytywania.
Wspólny zestaw zdjęć dla wszystkich placówek jest oszczędnością pozorną. Klient porównujący dwie placówki widzi identyczne wnętrze i nie dowiaduje się niczego, a przy przyjeździe zastaje coś innego. Zdjęcia z konkretnego lokalu odróżniają podstrony skuteczniej niż jakikolwiek tekst.
Zdjęcie wejścia jest najbardziej niedocenianym ujęciem. Przy lokalach w galeriach, w kamienicach i na piętrach klient nie wie, gdzie wejść. Jedno zdjęcie drzwi z widoczną numeracją oszczędza telefony i zapobiega ocenom od osób, które nie trafiły.
Partner zrobi te zdjęcia telefonem, jeżeli będzie wiedział, co i jak. Pół strony instrukcji — jakie ujęcia, z którego miejsca, o jakiej porze dnia — wystarcza w zupełności. Bez instrukcji dostają Państwo cztery zdjęcia lady z bliska.
Aktualizacja po zmianach jest częścią zadań placówki. Remont, zmiana wystroju, zmiana zespołu. Zdjęcia sprzed lat rodzą rozczarowanie, które kończy się niekorzystną oceną, choć obsługa była w porządku.
Przy kilkudziesięciu podstronach z galeriami przygotowanie zdjęć ma wymiar techniczny. Fotografie prosto z telefonu spowalniają serwis, a przy sieci mnoży się to przez liczbę placówek. Jest to jedna z najprostszych i najskuteczniejszych poprawek.
Uporządkujemy widoczność lokalną wszystkich placówek
Przy sieci robimy to systemowo: jeden wzór opisu wizytówki, te same kategorie wszędzie, cykliczny przegląd godzin, przypisanie dzielnic do placówek i uzupełnienie katalogów hurtem z jednego zestawienia danych. Przygotowujemy też krótką instrukcję fotograficzną dla partnerów, żeby zdjęcia lokali powstawały bez udziału centrali.
Reputacja
Opinie w sieci
Przy sieciach opinie działają na dwóch poziomach naraz: oceniają placówkę i budują obraz marki. Poniżej, jak to prowadzić.
Zbieranie po stronie placówki
Nikt w centrali nie poprosi klienta o ocenę przy obsłudze. To zadanie wyłącznie partnera.
Odpowiadanie też po stronie placówki
Partner zna sytuację i odpowie szybciej. Potrzebuje wzorów i wyraźnej granicy.
Wzory odpowiedzi od centrali
Kilka wariantów: podziękowanie, reakcja na krytykę, sytuacja trudna. Bez tego część placówek nie odpowiada wcale.
Czego w odpowiedziach nie wolno
Wdawania się w spór, obiecywania rekompensat w imieniu marki, ujawniania szczegółów sprawy.
Przegląd wszystkich placówek naraz
Cykliczny, z centrali. Pokazuje, które placówki nie odpowiadają i gdzie oceny spadają.
Placówki odstające
Jedna placówka z wyraźnie niższymi ocenami wymaga rozmowy o obsłudze, nie o opiniach.
Systematyczność zamiast zrywów
Kilka opinii miesięcznie w każdej placówce. Nagły przyrost wygląda nienaturalnie.
Rozdzielić krytykę od nieprawdy
Relacja z obsługi jest oceną. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, i wpisy pojawiające się seriami to sprawa innego rodzaju.
W sieciach opinie mają skutek, którego nie ma przy pojedynczej firmie: jedna placówka wpływa na obraz całej marki. Klient, który trafił na złą obsługę w jednym mieście, ocenia w wynikach markę, a nie konkretnego partnera. Dlatego przegląd opinii musi być prowadzony z centrali, nawet jeżeli odpowiadają placówki.
Zbieranie opinii jest zadaniem wyłącznie placówki i trzeba to powiedzieć wprost. Sieć, która tego nie ustaliła, ma część placówek z setkami ocen i część z kilkoma — a te drugie przegrywają w wynikach lokalnych mimo identycznej oferty.
Wzory odpowiedzi rozwiązują największy problem praktyczny. Partner nie odpowiada nie dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że nie wie, co napisać przy trudnej ocenie. Kilka gotowych wariantów z zaznaczeniem, czego nie wolno, zmienia to natychmiast.
Placówka odstająca to sygnał o obsłudze, nie o opiniach. Jeżeli jedna placówka ma wyraźnie niższe oceny niż reszta sieci przy tej samej ofercie i tych samych procedurach, problem leży w lokalu, a nie w wynikach. Widoczność tego nie naprawi.
Warto rozdzielić trzy rodzaje wpisów. Krytyka uzasadniona wskazuje, co poprawić w konkretnej placówce. Krytyka nieuzasadniona wymaga spokojnej odpowiedzi. Twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, wpisy pochodzące od konkurencji i oceny pojawiające się seriami to sytuacja innego rodzaju — i wtedy istnieją środki.
Sytuacja trudna
Gdy jedna placówka szkodzi całej marce
Sytuacja charakterystyczna dla sieci: zdarzenie w jednym lokalu, a wyniki psują się przy nazwie marki w całym kraju. Warto mieć na to gotowy tryb postępowania, zanim się wydarzy.
Rozdzielić poziomy od pierwszej chwili. To, co dotyczy jednej placówki, nie powinno być komunikowane jako sprawa całej sieci.
Jeden głos. Komunikat wychodzi wyłącznie z centrali. Partnerzy nie wypowiadają się w sprawie, która dotyczy marki.
Wskazać, czego dotyczy. Konkretna placówka i konkretna sytuacja. Ogólny komunikat rozciąga problem na całą sieć.
Nie ujawniać szczegółów osób. Pracowników, klientów ani stron sprawy. Dotyczy to również odpowiedzi na opinie.
Sprawdzić wyniki przy nazwie marki. Codziennie w trakcie i przez kilka tygodni po. To tam widać realny zasięg.
Uzupełnić własne zasoby. Materiał wyjaśniający pod kontrolowanym adresem działa lepiej niż milczenie i lepiej niż polemika.
Wpisy nieprawdziwe rozdzielić od krytyki. Przy twierdzeniach o zdarzeniach, które nie miały miejsca, i przy wpisach pojawiających się seriami istnieją środki.
Przygotować tryb zawczasu. Kto decyduje, kto pisze, kto kontaktuje się z partnerami. Jedna strona dokumentu.
- Rozdzielić poziomy – placówka to nie sieć.
- Jeden głos – wyłącznie centrala.
- Wskazać, czego dotyczy – konkretnie.
- Bez szczegółów osób – też przy opiniach.
- Sprawdzać wyniki – codziennie w trakcie.
- Własne zasoby – lepsze niż milczenie.
- Nieprawda a krytyka – inne postępowanie.
- Tryb zawczasu – jedna strona.
Zajmiemy się opiniami w całej sieci i tym, co widać przy nazwie marki
Prowadzimy przegląd opinii wszystkich placówek naraz, przygotowujemy wzory odpowiedzi dla partnerów wraz z granicami tego, czego w nich nie wolno pisać, i wskazujemy placówki odstające. Przy wpisach zawierających twierdzenia nieprawdziwe, przy podszywaniu się pod markę i przy ocenach pojawiających się seriami rozstrzygamy, czy przysługują środki, i chętnie poprowadzimy sprawę dalej.
Drugi rynek
Pozyskiwanie franczyzobiorców
Zupełnie osobna praca, osobny odbiorca i osobna część serwisu. Przy wartości jednego pozyskanego partnera zapytań nie musi być wiele.
Osobna część serwisu
Nie zakładka w stopce. Odbiorcą jest osoba rozważająca własną działalność, nie klient.
Zapytania o franczyzę w branży
Bez nazwy marki. Osoba szuka pomysłu na działalność i porównuje możliwości.
Zapytania o samą markę z franczyzą
Nazwa sieci ze słowem opisującym współpracę. Wysoka gotowość i konkurencja wyłącznie z portalami.
Ile trzeba mieć na start
Najczęstsze pytanie i najczęściej pomijane. Mechanizm i składniki, bez kwot, które się zmieniają.
Jak wygląda cała droga
Od zgłoszenia, przez rozmowy i wybór lokalu, po otwarcie. Krok po kroku, z orientacyjnym czasem.
Co dostaje partner
Szkolenie, wsparcie, materiały, widoczność, zaopatrzenie. Konkretnie, nie hasłami.
Czego sieć oczekuje
Doświadczenie, zaangażowanie, obecność w lokalu, wkład własny. Uczciwe odsianie oszczędza rozmowy bez efektu.
Głosy obecnych partnerów
Najmocniejszy argument w tym segmencie. Konkretne osoby, konkretne miasta, konkretna droga.
To jest w sieciach segment o najwyższej wartości pojedynczego zgłoszenia i najczęściej pomijany w serwisie. Zakładka „franczyza” w stopce, z formularzem i dwoma akapitami ogólników, nie odpowiada na żadne z pytań, które zadaje osoba rozważająca taką decyzję.
Odbiorca jest zupełnie inny niż klient sieci. To osoba porównująca możliwości prowadzenia własnej działalności, często przez wiele miesięcy, i szukająca przede wszystkim liczb oraz konkretów. Materiał napisany językiem reklamy skierowanej do klienta mija się z nią całkowicie.
Pytanie o wymagane środki jest najczęstsze i najczęściej pomijane. Milczenie w tej sprawie nie chroni — powoduje wyłącznie, że zgłaszają się osoby bez możliwości, a te z możliwościami idą dalej. Wyjaśnienie, z czego składa się wkład i od czego zależy jego wysokość, odsiewa jedne i przyciąga drugie.
Opisanie całej drogi zdejmuje główną barierę. Ile trwa od zgłoszenia do otwarcia, co się dzieje po kolei, kto szuka lokalu, jak wygląda szkolenie. Osoba rozważająca taką decyzję boi się nieznanego procesu bardziej niż samego ryzyka.
Głosy obecnych partnerów działają mocniej niż cokolwiek innego. Konkretna osoba, konkretne miasto, konkretna droga i uczciwie opisane trudności. Materiał tego rodzaju jest jednocześnie treścią, której nie ma żadna konkurencyjna sieć.
Obszar pomijany
Rekrutacja do placówek
Przy sieciach usługowych i gastronomicznych obsada bywa większym ograniczeniem niż liczba klientów. Zapytania o pracę w danej marce i w danym mieście są liczne i praktycznie nieobstawione.
Podstrona pracy dla każdego miasta. Nazwa marki ze słowem opisującym pracę i z nazwą miejscowości. Zapytanie wpisywane stale.
Ogłoszenia przy podstronach placówek. Kandydat szuka pracy blisko domu, więc trafia przez podstronę lokalizacji.
Warunki podane wprost. Przedział wynagrodzenia, forma zatrudnienia, wymiar godzin, praca w dni wolne. Ogłoszenia bez tego są pomijane.
Jak wygląda praca. Zmiany, obsada, tempo, co się robi w ciągu dnia. Konkret zamiast opisu obowiązków.
Dla osób bez doświadczenia. Czy sieć przyjmuje, ile trwa wdrożenie, kto uczy. Osobna i bardzo liczna grupa.
Ścieżka rozwoju w sieci. Możliwość awansu, przejścia do innej placówki, docelowo prowadzenia własnej. Argument, którego nie ma pojedyncza firma.
Utrzymywać stale. Adres istniejący od dłuższego czasu działa od razu, gdy potrzeba pojawia się nagle.
Wzorzec dla partnerów. Gotowy układ ogłoszenia, który partner wypełnia danymi swojej placówki.
- Podstrona pracy na miasto – wpisywane stale.
- Ogłoszenia przy placówkach – kandydat szuka blisko.
- Warunki wprost – inaczej pomijane.
- Jak wygląda praca – konkret, nie obowiązki.
- Bez doświadczenia – bardzo liczna grupa.
- Ścieżka w sieci – przewaga nad pojedynczą firmą.
- Utrzymywać stale – potrzeba przychodzi nagle.
- Wzorzec dla partnerów – wypełniają danymi.
Praktyka
Wyposażenie partnerów
Zbiór narzędzi, dzięki którym franczyzobiorca robi właściwe rzeczy bez pytania centrali o każdą z nich.
Jedna strona z listą zadań
Pięć albo sześć rzeczy do wykonania w miesiącu. Rozbudowany zakres nie zostanie wykonany przez nikogo.
Kwestionariusz lokalny
Kilkanaście pytań, z których powstaje treść podstrony placówki. Do wypełnienia w kwadrans.
Wzory odpowiedzi na opinie
Kilka wariantów wraz z granicami. Bez tego część placówek nie odpowiada wcale.
Instrukcja fotograficzna
Pół strony: jakie ujęcia, skąd, o jakiej porze. Zdjęcia powstają wtedy bez udziału centrali.
Wzorzec ogłoszenia o pracę
Gotowy układ do wypełnienia danymi placówki.
Lista rzeczy zabronionych
Krótka i uzasadniona. Partner, który rozumie powód, przestrzega jej bez przypominania.
Osoba do kontaktu w centrali
Konkretna, z numerem. Partner nie będzie pisał na ogólny adres.
Krótkie szkolenie przy otwarciu
Praktyczne, nie teoretyczne. Godzina wystarczy, jeżeli jest o konkretnych czynnościach.
Franczyzobiorca nie jest specjalistą od widoczności i nie musi być. Potrzebuje krótkiej listy czynności, gotowych wzorów i jednej osoby, do której może zadzwonić. Wszystko, co wykracza poza to, nie zostanie wykonane — nie ze złej woli, tylko z braku czasu.
Najskuteczniejszym narzędziem jest lista zadań na jedną stronę. Pięć albo sześć rzeczy: sprawdź godziny, dodaj zdjęcia, odpowiedz na opinie, poproś klientów o oceny, zgłoś zmiany. Wykonalne w kilka godzin miesięcznie i wystarczające, żeby placówka nie zostawała w tyle.
Lista rzeczy zabronionych musi mieć uzasadnienie. Zakaz zakładania własnej strony bez wyjaśnienia brzmi jak ograniczanie samodzielności. Ten sam zakaz z pokazaniem, że własna strona odbiera ruch podstronie tej samej placówki, jest przyjmowany bez oporu.
Jedna osoba do kontaktu robi ogromną różnicę. Partner, który ma nazwisko i numer, zadzwoni i zapyta. Partner, który ma ogólny adres poczty, zrobi coś po swojemu albo nie zrobi nic.
Warto pokazać partnerowi wynik. Zestawienie pokazujące, jak jego placówka stoi na tle innych w sieci, działa lepiej niż każde przypomnienie. Nikt nie chce być na końcu takiego zestawienia.
Przygotujemy część franczyzową i wyposażenie dla partnerów
Budujemy osobną część serwisu dla osób rozważających przystąpienie do sieci — z opisem całej drogi, składników wkładu, tego, co partner dostaje, i głosami obecnych franczyzobiorców. Równolegle przygotowujemy wyposażenie dla placówek: listę zadań na jedną stronę, kwestionariusz lokalny, wzory odpowiedzi na opinie i instrukcję fotograficzną.
Warsztat
Linkowanie wewnętrzne w sieci
Przy kilkudziesięciu podstronach placówek powiązania przestają być drobiazgiem i stają się konstrukcją. To one decydują, czy siła marki dociera do najmniejszych lokalizacji.
Wykaz lokalizacji jako węzeł. Jedna podstrona odsyłająca do wszystkich placówek i linkowana z całego serwisu.
Podział według regionów. Przy dużych sieciach — pośredni poziom, żeby żadna placówka nie była oddalona o wiele przejść od strony głównej.
Placówki sąsiednie powiązane ze sobą. Odesłanie do najbliższych lokalizacji. Pomaga klientowi i rozprowadza siłę po sieci.
Usługi odsyłają do lokalizacji. Podstrona usługi z wykazem placówek, w których jest dostępna.
Lokalizacje odsyłają do usług. Podstrona placówki z odesłaniem do szczegółowych opisów na poziomie marki.
Odnośnik opisujący cel. Nazwa placówki albo usługi zamiast „sprawdź” i „zobacz więcej”.
Nowe placówki wplecione w istniejące. Po otwarciu warto dodać odnośniki z sąsiednich podstron. Pięć minut, pomijane niemal zawsze.
Wykaz powiązań jako dokument. Przy rosnącej sieci bez niego struktura rozjeżdża się po dwóch latach.
- Wykaz lokalizacji – węzeł całej struktury.
- Podział na regiony – przy dużych sieciach.
- Sąsiednie placówki – rozprowadza siłę.
- Usługi do lokalizacji – gdzie dostępne.
- Lokalizacje do usług – w drugą stronę.
- Odnośnik opisujący cel – nie „zobacz”.
- Nowe w istniejące – pięć minut po otwarciu.
- Wykaz powiązań – inaczej się rozjedzie.
Warstwa techniczna
Indeksacja, szybkość i rzeczy do sprawdzenia
Przy sieciach każdy problem techniczny mnoży się przez liczbę placówek. To jednocześnie oznacza, że każda poprawka działa wielokrotnie.
Identyczne podstrony lokalizacji
Największy problem w sieciach. Bez zróżnicowania treści część z nich nie trafi do wyników w ogóle.
Nadmiar adresów z kombinacji
Usługa razy lokalizacja razy parametr. Przy kilkudziesięciu placówkach powstają tysiące niemal identycznych podstron.
Wyszukiwarka placówek bez adresów
Lokalizacje dostępne wyłącznie przez skrypt, bez własnych adresów. Dla wyszukiwarki nie istnieją.
Zamknięte placówki bez przekierowań
Przy rotacji w sieci narastają szybko i są stratą, której nikt nie liczy.
Rozbieżne dane w serwisie i wizytówkach
Inne godziny, inne telefony, inny adres. Osłabia wyniki lokalne wszystkich placówek naraz.
Stare strony partnerów
Działające mimo scalenia i konkurujące z serwisem marki. Warto sprawdzić, czy wszystkie zostały przekierowane.
Szybkość przy galeriach
Nieprzygotowane zdjęcia z kilkudziesięciu lokali. Prosta poprawka o dużym zasięgu.
Zmiana systemu bez mapy przekierowań
Przy sieci oznacza utratę kilkudziesięciu adresów naraz wraz z całą widocznością lokalną.
Największy problem techniczny w sieciach nie jest techniczny. Identyczne podstrony lokalizacji wyglądają poprawnie z każdej strony: są zaindeksowane, mają dane, ładują się szybko. Po prostu nie mają powodu, żeby się pojawić — i dlatego większość z nich nie pojawia się nigdzie.
Wyszukiwarka placówek bez własnych adresów to strata całego poziomu lokalnego. Jeżeli lokalizacje wyświetlają się wyłącznie po wpisaniu miasta w wyszukiwarkę na stronie, a nie mają osobnych adresów, dla wyszukiwarki nie istnieją. Sprawdzenie tego zajmuje minutę.
Rozbieżne dane osłabiają całą sieć naraz. Inne godziny w serwisie i w wizytówce, inny telefon w katalogu, stary adres po przeprowadzce. Przy jednej firmie to drobiazg, przy czterdziestu placówkach to systemowe pogorszenie wyników lokalnych.
Stare strony partnerów potrafią żyć latami po scaleniu. Warto sprawdzić, czy wszystkie zostały przekierowane, czy któraś nie działa nadal i czy nie utrzymuje jej były franczyzobiorca. Zdarza się to częściej, niż centrale przypuszczają.
Przy każdej zmianie systemu zalecamy pełną mapę przekierowań. Przy sieci oznacza to kilkadziesiąt albo kilkaset adresów, więc przygotowanie jej przed uruchomieniem jest jedynym momentem, w którym da się uratować widoczność budowaną latami.
Jeśli chcą Państwo zamówić sprawdzenie warstwy technicznej i struktury lokalizacji, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Warstwa techniczna
Dane uporządkowane
Przy sieciach ten element ma znaczenie większe niż zwykle, bo porządkuje relację między marką a jej lokalizacjami.
Dane marki. Nazwa, oznaczenia, adres centrali, profile. Raz, na poziomie serwisu.
Dane każdej placówki. Osobno, z adresem, telefonem, godzinami i powiązaniem z marką nadrzędną.
Spójność z wizytówkami. Te same dane w oznaczeniach i w wizytówce. Rozbieżności bywają podstawą do zignorowania oznaczeń.
Dane usług. Na poziomie marki, z informacją o dostępności w poszczególnych placówkach, jeżeli się różni.
Pytania i odpowiedzi. Przy podstronach usług i przy części franczyzowej. Bywają pokazywane wprost w wynikach.
Okruszki nawigacyjne. Marka, region, placówka. Pokazują strukturę i bywają widoczne w wyniku.
Oferty pracy. Przy podstronach rekrutacyjnych, z lokalizacją i warunkami.
Przegląd raz w roku. Przy sieci rosnącej przez lata oznaczenia rozjeżdżają się szczególnie łatwo.
- Dane marki – raz, na poziomie serwisu.
- Dane placówek – osobno, z powiązaniem.
- Spójność z wizytówkami – te same dane.
- Dane usług – z dostępnością.
- Pytania i odpowiedzi – widoczne w wynikach.
- Okruszki – marka, region, placówka.
- Oferty pracy – z lokalizacją.
- Przegląd raz w roku – łatwo się rozjeżdża.
Warsztat
Skąd biorą się odnośniki w sieci
Sieć ma tu przewagę, której nie ma pojedyncza firma: kilkadziesiąt lokalnych obecności naraz.
Lokalna obecność każdej placówki
Media lokalne, portale miejskie, wydarzenia w okolicy. Pomnożone przez liczbę placówek.
Otwarcia nowych placówek
Naturalny powód do wzmianki w mediach lokalnych. Powtarzalny przy każdym otwarciu.
Katalogi branżowe i sieciowe
Wykazy marek franczyzowych i katalogi branżowe. Uzupełniane raz dla całej sieci.
Portale o franczyzie
Osobny obszar, obsługujący jednocześnie pozyskiwanie partnerów.
Współprace lokalne partnerów
Sąsiednie firmy, kluby, szkoły, wydarzenia osiedlowe. Partner robi to sam, jeżeli wie, że warto.
Materiały prasowe centrali
Dane o sieci, rozwoju, liczbie placówek. Powtarzalne i chętnie wykorzystywane.
Wykazy pracodawców
Przy sieciach zatrudniających w wielu miastach. Naturalne i pomijane.
Warunkiem jest trwałość adresów
Odnośnik do zamkniętej placówki prowadzący w pustkę to strata bezpowrotna.
Sieć ma w tej dziedzinie przewagę strukturalną i rzadko z niej korzysta. Czterdzieści placówek to czterdzieści lokalnych obecności, czterdzieści okazji do wzmianki w mediach miejskich i czterdziestu partnerów, którzy znają swoje otoczenie. Centrala nie musi tego robić — musi wyłącznie powiedzieć partnerom, że warto, i pokazać jak.
Otwarcie nowej placówki jest powtarzalnym powodem do wzmianki. Media lokalne piszą o nowych miejscach w okolicy, a przy sieci dzieje się to kilka razy w roku. Krótki materiał prasowy przygotowany raz i uzupełniany danymi lokalnymi wystarcza w zupełności.
Portale poświęcone franczyzie obsługują dwa cele naraz. Budują widoczność marki i docierają do osób rozważających przystąpienie do sieci. Warto sprawdzić, czy sieć figuruje w nich z aktualnymi danymi.
Współprace lokalne są najtańszym źródłem i wymagają wyłącznie zgody. Partner, który wie, że może współpracować z sąsiednią firmą albo wesprzeć wydarzenie na osiedlu, robi to sam i zostawia po sobie wzmianki, o które centrala nigdy by się nie postarała.
Warunkiem jest trwałość adresów. Przy rotacji placówek odnośniki prowadzące do zamkniętych lokalizacji szybko narastają. Przekierowanie ich do najbliższej placówki albo do wykazu lokalizacji zachowuje wartość, która inaczej przepada.
Sprawdzimy warstwę techniczną i strukturę całej sieci
Sprawdzamy, czy podstrony lokalizacji nie są identyczne, czy wszystkie mają własne adresy, czy dane w serwisie zgadzają się z wizytówkami i czy stare strony partnerów zostały przekierowane. Przy sieci każdy z tych problemów mnoży się przez liczbę placówek, więc każda poprawka działa wielokrotnie.
Nowy kanał
Pytania zadawane systemom opartym na modelach
Przy sieciach pytają o dwie rzeczy: gdzie jest najbliższa placówka i czy dana franczyza się opłaca. Odpowiedź powstaje z materiałów dostępnych publicznie.
Pytania lokalne. Gdzie najbliższy punkt, czy jest w danym mieście, do której godziny otwarty. Odpowiedź opiera się na danych, nie na treści.
Zgodność danych jest tu warunkiem. Rozbieżności między serwisem, wizytówkami i katalogami prowadzą wprost do odpowiedzi nieprawdziwych.
Pytania o markę. Czym się wyróżnia, jak wypada na tle innych sieci, co mówią klienci.
Pytania o franczyzę. Ile trzeba mieć, jak wygląda współpraca, czy to się opłaca. Odbiorca o bardzo wysokiej wartości.
Wykaz lokalizacji dostępny dla robotów. Jeżeli placówki są wyłącznie w wyszukiwarce opartej na skryptach, systemy ich nie zobaczą.
Materiały konkretne. Liczby, zakres, procedura. Ogólniki nie zostaną wykorzystane w żadnej odpowiedzi.
Sprawdzić, co te systemy mówią. O placówkach w kilku miastach i o franczyzie. Zapisać odpowiedzi ze źródłami.
Dostęp dla robotów. Część serwisów blokuje je przypadkiem. Sprawdzenie pliku reguł zajmuje minutę.
- Pytania lokalne – opierają się na danych.
- Zgodność danych – warunek podstawowy.
- Pytania o markę – czym się wyróżnia.
- Pytania o franczyzę – wysoka wartość.
- Wykaz dostępny – nie tylko przez skrypt.
- Konkret – ogólniki się nie przydadzą.
- Sprawdzić odpowiedzi – w kilku miastach.
- Dostęp dla robotów – minuta sprawdzenia.
Sprawdzalność
Co mierzyć w sieci
Przy sieci suma nie mówi nic. Wszystko, co ma znaczenie, widać dopiero w rozbiciu na placówki.
Wszystko w rozbiciu na placówki
Zasada podstawowa. Łączna liczba odwiedzin serwisu nie mówi, która placówka ma problem.
Dane z wizytówek per placówka
Wyświetlenia, kliknięcia w numer, prośby o dojazd. Przy sieciach usługowych najważniejsze źródło.
Zestawienie porównawcze
Wszystkie placówki obok siebie. Pokazuje odstające i działa na partnerów lepiej niż przypomnienia.
Widoczność przy zapytaniach lokalnych
Czy przy danym mieście pojawia się właściwa placówka i czy w ogóle któraś.
Oceny i ich liczba per placówka
Wraz z tempem przyrostu. Pokazuje, kto zbiera opinie, a kto nie.
Zgłoszenia franczyzowe
Osobna miara i osobny cel. Wartość jednego zgłoszenia jest tu nieporównywalna z pozostałymi.
Zgłoszenia rekrutacyjne
W podziale na miasta. Pokazuje, gdzie obsada będzie problemem.
Placówki bez treści lokalnej
Prosta miara stanu: ile podstron nadal jest kopiami. Powinna maleć.
Najważniejsza zasada przy sieci brzmi: nie patrzeć na sumę. Łączna liczba odwiedzin serwisu rośnie, a jednocześnie połowa placówek może być niewidoczna w swoich miastach. Dopiero rozbicie na lokalizacje pokazuje, gdzie jest problem i gdzie warto pracować.
Zestawienie porównawcze jest najskuteczniejszym narzędziem zarządczym. Wszystkie placówki obok siebie, z liczbą ocen, widocznością i danymi z wizytówek. Partner, który widzi, że jego placówka jest na końcu listy, robi coś z tym bez żadnego przypominania.
Dane z wizytówek bywają ważniejsze niż dane z serwisu. Przy sieciach usługowych i gastronomicznych znaczna część klientów w ogóle nie wchodzi na stronę — dzwoni albo wyznacza trasę prosto z mapy. Pomijanie tych danych oznacza pomijanie większości ruchu.
Zgłoszenia franczyzowe warto liczyć osobno od wszystkiego. Jedno takie zgłoszenie bywa warte więcej niż roczny ruch kilku placówek, więc mieszanie tego z pozostałymi miarami zaciera obraz.
Liczba placówek bez treści lokalnej jest najprostszą miarą postępu. Na początku wynosi zwykle tyle, ile jest placówek. Jej spadek pokazuje, że praca z partnerami działa — i jest to jedna z niewielu miar, które rozumieją wszyscy w sieci.
Ustawimy pomiar w rozbiciu na placówki
Zapisujemy stan wyjściowy dla każdej lokalizacji osobno: widoczność przy zapytaniach lokalnych, dane z wizytówki, liczbę i tempo przyrostu ocen oraz to, czy podstrona ma własną treść. Wynikiem jest zestawienie porównawcze wszystkich placówek — dokument, który przy sieciach działa na partnerów skuteczniej niż jakiekolwiek przypomnienia.
Plan
Pierwszy rok: co po kolei
Gdyby mieli Państwo uporządkować widoczność sieci od podstaw, zalecamy taką kolejność. Każdy etap daje efekt niezależnie od tego, czy przejdą Państwo do następnego.
Miesiąc pierwszy: wykaz zasobów
Placówki, wizytówki, strony partnerów, profile, dostępy. Zwykle pierwsza niespodzianka.
Miesiąc drugi: przejęcie i ujednolicenie wizytówek
Dostęp nadrzędny, jedna postać nazwy, te same kategorie, sprawdzone godziny.
Miesiąc trzeci: rozstrzygnięcie architektury
Jedna domena czy wiele, plan scalenia stron partnerów, mapa przekierowań.
Miesiąc czwarty: mapa zapytań i przypisanie obszarów
Podział na poziom marki i poziom placówek, przypisanie miejscowości i dzielnic.
Miesiąc piąty: wzorce i kwestionariusz
Układ podstrony placówki, kwestionariusz lokalny, instrukcja fotograficzna, wzory odpowiedzi.
Miesiące szósty i siódmy: treść lokalna
Zebranie odpowiedzi od partnerów i uzupełnienie podstron. Najpierw największe placówki.
Miesiąc ósmy: opinie w całej sieci
Ustalenie, kto odpowiada, przekazanie wzorów, uruchomienie systematycznego zbierania.
Miesiąc dziewiąty: część franczyzowa
Osobna część serwisu dla osób rozważających przystąpienie do sieci.
Miesiąc dziesiąty: rekrutacja i procedury
Podstrony pracy w miastach oraz spisane procedury otwarcia i zamknięcia placówki.
Miesiące jedenasty i dwunasty: linkowanie, technika, pomiar
Powiązania wewnętrzne, przegląd techniczny, zestawienie porównawcze placówek, rozpiska roczna.
Plan zaczyna się od zabezpieczenia tego, co sieć już ma. Wykaz zasobów i przejęcie dostępu do wizytówek to prace, które nie budują niczego nowego, ale zapobiegają utracie majątku zbieranego latami. Dopiero na tym warto budować resztę.
Rozstrzygnięcie architektury jest w tym planie punktem zwrotnym. Dopóki placówki mają własne strony konkurujące z serwisem marki, każda dalsza praca jest dzielona na kawałki. Scalenie bywa trudne politycznie, ale zwykle daje więcej niż wszystko, co po nim następuje.
Treść lokalną warto zbierać od największych placówek. Efekt widać wtedy najszybciej, a partnerzy z mniejszych lokalizacji chętniej włączają się, gdy zobaczą, że to działa u kogoś, kogo znają.
Część franczyzowa może być wcześniej, jeżeli rozwój sieci jest celem nadrzędnym. Kolejność w tym planie zakłada, że najpierw porządkujemy to, co jest. Jeżeli priorytetem jest pozyskiwanie partnerów, ten etap przesuwa się na początek.
Każdy etap ma sens samodzielnie. Jeżeli po pół roku uznają Państwo, że to wystarczy, dotychczasowa praca nie przepada — uporządkowane wizytówki, przypisane obszary i pierwsze podstrony z własną treścią pracują dalej bez żadnej obsługi.
Jeśli chcą Państwo zamówić przejście tego planu razem z Państwa centralą, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl
Rytm pracy
Co robić w jakim rytmie
Rozpiska podzielona na to, co robi centrala, i na to, co robi placówka. Po stronie partnera mieści się w kilku godzinach miesięcznie.
Placówka co tydzień: opinie. Przegląd nowych wpisów i odpowiedzi według wzorów.
Placówka co miesiąc: prośby o oceny i zdjęcia. Kilka próśb systematycznie oraz aktualizacja zdjęć po zmianach.
Placówka na bieżąco: zgłaszanie zmian. Godziny, numer, zakres, zespół. Jedno zgłoszenie zamiast samodzielnych poprawek.
Centrala co miesiąc: przegląd wizytówek. Wszystkich naraz, ze szczególną uwagą na godziny.
Centrala co kwartał: zestawienie porównawcze. Widoczność, oceny, dane z wizytówek. Rozsyłane partnerom.
Centrala co kwartał: kanibalizacja i wyniki przy nazwie. Czy placówki nie konkurują ze sobą i co widać przy marce.
Przy każdym otwarciu i zamknięciu: procedura. Spisana raz, wykonywana bez zastanawiania.
Raz w roku: przegląd techniczny i treści lokalnej. Ile podstron nadal jest kopiami i co się przez rok rozjechało.
- Placówka co tydzień – opinie.
- Placówka co miesiąc – prośby i zdjęcia.
- Placówka na bieżąco – zgłaszanie zmian.
- Centrala co miesiąc – przegląd wizytówek.
- Centrala co kwartał – zestawienie i kanibalizacja.
- Przy otwarciu i zamknięciu – procedura.
- Raz w roku – technika i treść lokalna.
Na co uważać
Najczęstsze braki w sieciach franczyzowych
Zebrane z sieci, które trafiały do nas do przeglądu. Uporządkowane od tych, których naprawienie daje najwięcej.
Osobne strony franczyzobiorców
Siła marki rozbita na kawałki, z których żaden nie wystarcza, a wszystkie konkurują z serwisem centrali.
Identyczne podstrony placówek
Ten sam tekst z podmienioną nazwą miasta. Żadna nie ma powodu, żeby się pojawić.
Wizytówki na prywatnych kontach partnerów
Odchodzą razem z partnerem wraz z całą historią opinii.
Kanibalizacja w dużych miastach
Kilka placówek celujących w tę samą frazę miejską. Wszystkie osłabione.
Numer do centrali na podstronach placówek
Zniechęca klienta i psuje spójność danych z wizytówką.
Brak przypisanych obszarów
Nakładające się deklaracje obsługi. Konflikt w wynikach i w relacjach z partnerami.
Nieaktualne godziny w części placówek
Główna przyczyna niekorzystnych ocen w sieciach. Rozwiązywalna systemowo.
Brak zasad przekazanych partnerom
Partner nie wie, co ma robić, więc robi coś po swojemu albo nie robi nic.
Zamknięte placówki bez przekierowań
Martwe adresy narastające przy każdej zmianie w sieci.
Franczyza jako zakładka w stopce
Segment o najwyższej wartości zgłoszenia sprowadzony do formularza i dwóch akapitów.
Wspólny formularz trafiający do centrali
Zgłoszenia lokalne wędrujące okrężną drogą. Część ginie po drodze.
Wspólne zdjęcia dla wszystkich placówek
Klient nie widzi miejsca, do którego idzie, i zastaje coś innego.
Opinie zbierane tylko przez część placówek
Te bez ocen przegrywają lokalnie mimo identycznej oferty.
Wyszukiwarka placówek bez adresów
Lokalizacje, które dla wyszukiwarki nie istnieją.
Brak pomiaru per placówka
Suma rośnie, a połowa sieci jest niewidoczna. Nikt tego nie widzi.
Brak procedur otwarcia i zamknięcia
Przy każdej zmianie sieć gubi to samo od nowa.
Przejrzymy Państwa sieć pod kątem tej listy
Przechodzimy przez wszystkie pozycje i sprawdzamy, które występują u Państwa. Wynikiem jest zestawienie uporządkowane według wpływu na widoczność, z rozdzieleniem na rzeczy do poprawienia od razu w centrali, rzeczy wymagające współpracy partnerów oraz te, które warto zapisać w umowie na przyszłość.
Dlaczego u nas
Jak pracujemy z sieciami
Przy sieci nie chodzi o to, żeby zrobić więcej, tylko żeby przestać sobie przeszkadzać. Większość straconej widoczności nie jest nieosiągnięta — jest rozbita między podmioty, które nie uzgodniły, kto co robi.
Zaczynamy od wykazu zasobów. Placówki, wizytówki, strony partnerów, profile, dostępy. To zestawienie niemal zawsze ujawnia rzeczy, o których centrala nie wiedziała — i pokazuje, gdzie sieć traci bez żadnego powodu.
Rozstrzygamy architekturę, zanim cokolwiek napiszemy. Dopóki placówki mają własne strony konkurujące z serwisem marki, każda dalsza praca jest dzielona na kawałki. Scalenie bywa trudne politycznie i pomagamy je przeprowadzić także po stronie rozmów z partnerami.
Nie zmuszamy partnerów, tylko ich wyposażamy. Lista zadań na jedną stronę, kwestionariusz do wypełnienia w kwadrans, wzory odpowiedzi i instrukcja fotograficzna. Franczyzobiorca zwykle chce pomóc — brakuje mu wyłącznie instrukcji.
Pilnujemy, żeby placówki nie konkurowały ze sobą. Przypisanie miejscowości i dzielnic, rozdzielenie poziomów, zróżnicowanie treści. Jest to problem, którego nie ma żadna inna struktura, i który nie ułoży się sam.
Pokazujemy wynik w rozbiciu na placówki. Zestawienie porównawcze, które jednocześnie mierzy postęp i motywuje partnerów skuteczniej niż jakiekolwiek przypomnienia z centrali.
Opinie prowadzimy razem z widocznością. Usuwaniem treści naruszających prawa zajmujemy się na co dzień — również nieodpłatnie, wobec osób, których na pomoc nie stać. Przy wpisach nieprawdziwych, przy podszywaniu się pod markę i przy ocenach pojawiających się seriami wiemy, która droga ma szanse. Prawników mamy pod ręką.
Nie obiecujemy pozycji ani liczby zgłoszeń. Zależą one również od liczby placówek, od konkurencji w poszczególnych miastach i od tego, na ile partnerzy włączą się w swoje zadania. Zobowiązujemy się do rzetelnej pracy i do pokazania wyniku w sposób, który da się sprawdzić.
Fundacja prowadzi działalność odpłatną, a wypracowana nadwyżka w całości zasila jej działalność. Osoby prowadzące projekty otrzymują wynagrodzenie niezależne od wartości sprzedaży, więc proponujemy zakres wynikający z potrzeby — a gdy wystarczy praca, którą wykonają Państwo sami, mówimy to wprost.
- Wykaz zasobów – pierwsza niespodzianka.
- Architektura najpierw – potem treść.
- Wyposażyć partnerów – nie zmuszać.
- Bez kanibalizacji – sama się nie ułoży.
- Wynik per placówka – mierzy i motywuje.
- Opinie razem z widocznością – prawnicy pod ręką.
- Zakres z potrzeby – nie z wartości sprzedaży.
Pojęcia
Słowniczek
Określenia, które padają przy rozmowach o widoczności sieci, wyjaśnione tak, żeby dało się z nimi pracować.
Dwa poziomy widoczności
Podział pracy na poziom marki i poziom placówki. Pierwszy obejmuje zapytania o nazwę sieci i o usługę bez lokalizacji i należy wyłącznie do centrali. Drugi obejmuje wszystko, co zawiera nazwę miejscowości albo dzielnicy, i wymaga własnej treści oraz własnej wizytówki każdej placówki. Większość problemów w sieciach bierze się stąd, że tych dwóch poziomów nikt nie rozdzielił.
Kanibalizacja w sieci
Sytuacja, w której kilka podmiotów pod jednym szyldem odpowiada na to samo zapytanie: dwie placówki w jednym mieście, placówka i serwis centrali, albo kilkadziesiąt identycznych podstron lokalizacji. Wyszukiwarka nie ma podstawy, żeby wybrać jedną, więc osłabia wszystkie. Zjawisko charakterystyczne wyłącznie dla struktur wielooddziałowych i niemożliwe do usunięcia bez świadomego przypisania obszarów.
Podstrona placówki
Adres poświęcony jednej lokalizacji, z jej danymi kontaktowymi, godzinami, zdjęciami tego lokalu, zespołem i opisem okolicy. Podstrona złożona z mapy, adresu i wspólnego tekstu sieci nie jest podstroną placówki, tylko kopią, która nie ma powodu, żeby pojawić się przed kopiami z innych miast. Różnicuje ją wyłącznie treść napisana o tym konkretnym miejscu.
Kwestionariusz lokalny
Zestaw kilkunastu konkretnych pytań, na które franczyzobiorca odpowiada w kwadrans: co jest w sąsiedztwie, gdzie parkują klienci, co bywa mylące przy pierwszej wizycie, o co pytają najczęściej, co wyróżnia ten lokal. Z odpowiedzi powstaje treść, której nie da się powielić na inne placówki — najtańszy sposób usunięcia problemu identycznych podstron.
Dostęp nadrzędny do wizytówek
Układ, w którym właścicielem konta z wizytówkami wszystkich placówek pozostaje centrala, a franczyzobiorca otrzymuje uprawnienia do bieżącej obsługi swojej lokalizacji. Odwrotny układ — wizytówka założona na prywatne konto partnera — powoduje, że przy zakończeniu współpracy sieć traci lokalizację wraz z całą historią opinii zbieranych przez lata.
Przypisany obszar działania
Wykaz miejscowości i dzielnic obsługiwanych przez konkretną placówkę, uzgodniony z sąsiednimi partnerami i zapisany. Rozwiązuje jednocześnie dwa problemy: usuwa kanibalizację w wynikach i rozstrzyga wewnętrzne spory o klientów, zanim staną się konfliktem. Przy dużych miastach oznacza zejście z poziomu nazwy miasta na poziom dzielnic i osiedli.
Procedura otwarcia
Spisany zestaw czynności wykonywanych przy uruchamianiu każdej nowej placówki: założenie wizytówki z konta centrali, utworzenie podstrony, zebranie treści lokalnej, zdjęcia lokalu, przypisanie obszaru, uzupełnienie katalogów, przekazanie materiałów i uruchomienie zbierania opinii. Wykonana raz jako dokument, działa potem przy każdym kolejnym otwarciu bez udziału nikogo z zewnątrz.
Procedura zamknięcia
Odpowiednik procedury otwarcia, obejmujący odzyskanie dostępów przed rozstaniem z partnerem, przekierowanie podstrony do najbliższej placówki, oznaczenie wizytówki zamiast jej usuwania oraz aktualizację danych we wszystkich wykazach. Przy zmianie partnera wizytówka zostaje — ten sam adres, ta sama marka i ta sama historia opinii; zakładanie nowej jest stratą bez powodu.
Wyposażenie partnera
Zbiór narzędzi przekazywanych franczyzobiorcy, dzięki którym wykonuje właściwe czynności bez pytania centrali o każdą z nich: lista zadań na jedną stronę, kwestionariusz lokalny, wzory odpowiedzi na opinie, instrukcja fotograficzna i nazwisko osoby do kontaktu. Partner zwykle chce pomóc — brakuje mu instrukcji, a nie chęci.
Warstwa franczyzowa
Osobna część serwisu adresowana do osób rozważających przystąpienie do sieci, z opisem całej drogi od zgłoszenia do otwarcia, składników wymaganego wkładu, tego, co partner otrzymuje, i głosami obecnych franczyzobiorców. Odbiorca jest zupełnie inny niż klient sieci, a wartość pojedynczego zgłoszenia bywa wyższa niż roczny ruch kilku placówek.
Zestawienie porównawcze placówek
Dokument pokazujący wszystkie lokalizacje obok siebie: widoczność przy zapytaniach lokalnych, liczbę i tempo przyrostu ocen, dane z wizytówek oraz to, czy podstrona ma własną treść. Przy sieciach pełni podwójną rolę — mierzy postęp i motywuje partnerów, ponieważ nikt nie chce być na końcu takiej listy.
Udział własnych zasobów
Liczba pozycji w pierwszej dziesiątce wyników przy nazwie marki, które sieć kontroluje: serwis, podstrony placówek, wizytówki, profile, materiały prasowe. Przy sieciach sprawdza się to osobno dla samej nazwy marki i dla nazwy z miejscowością, ponieważ pierwsza rozstrzyga o wizerunku, a druga o tym, czy klient trafi do właściwej placówki.
Krótko
Pytania, które zadają centrale sieci
Od czego zacząć, jeżeli nic dotąd nie robiliśmy?
Od wykazu zasobów i od wizytówek. Spisanie wszystkich placówek, wizytówek, stron partnerów i profili wraz z informacją, kto ma do czego dostęp, niemal zawsze ujawnia rzeczy, o których centrala nie wiedziała. Zaraz potem warto przejąć dostęp nadrzędny do wizytówek — zanim któryś partner odejdzie i zabierze lokalizację razem z całą historią opinii.
Nasi franczyzobiorcy mają własne strony. Czy to problem?
Zwykle największy, jaki sieć ma. Każda taka strona zaczyna od zera, wymaga osobnej pracy i konkuruje z serwisem marki o te same zapytania — czyli sieć płaci dwa razy za to, żeby sama sobie przeszkadzać. Rozwiązaniem jest scalenie pod jedną domenę wraz z przekierowaniami, które zachowują dotychczasową widoczność. Bywa to trudne w rozmowach z partnerami, więc warto pokazać im liczby, a nie wydać polecenie.
Mamy trzy placówki w jednym mieście i wszystkie chcą tej samej frazy. Co robić?
Nie wybierać zwycięskiej, tylko zejść niżej. Trzy placówki nie zmieszczą się na jednej frazie z nazwą miasta, natomiast na poziomie dzielnic i osiedli każda dostaje własne zapytania, przy których konkurencja jest znikoma. Warto przy tym przypisać obszary formalnie i uzgodnić je z partnerami — to rozstrzyga jednocześnie widoczność i wewnętrzne spory o klientów.
Wszystkie podstrony placówek mamy identyczne. Czy trzeba napisać czterdzieści różnych tekstów?
Nie. Opis usługi może być wspólny i powinien mieszkać na poziomie marki. Różnicować trzeba to, co i tak jest różne: miejsce, dojazd, parking, zespół, okolicę i to, o co pytają tamtejsi klienci. Najskuteczniejszym narzędziem jest kwestionariusz — kilkanaście konkretnych pytań, na które partner odpowiada w kwadrans. Z tego powstaje treść, której nie da się powielić.
Franczyzobiorcy nic nie robią. Jak ich zaangażować?
Zwykle nie chodzi o niechęć, tylko o brak instrukcji. Partner prowadzi lokal i nie wie, co konkretnie ma robić w sprawie widoczności. Pomaga lista pięciu albo sześciu zadań na jedną stronę, gotowe wzory odpowiedzi na opinie, krótka instrukcja fotograficzna i nazwisko osoby w centrali, do której może zadzwonić. Bardzo dobrze działa też zestawienie porównawcze wszystkich placówek — nikt nie chce być na jego końcu.
Czy placówka może mieć własny profil w mediach społecznościowych?
Zalecamy, żeby nie zakładała go samodzielnie pod nazwą marki. Profile powstające bez uzgodnienia rozpraszają odbiorców, bywają porzucane i przy zmianie partnera zostają bez opieki, a często pod jego prywatnym kontem. Jeżeli obecność lokalna ma sens, warto ustalić zasady w centrali i założyć profil w sposób, który przetrwa zmianę osoby prowadzącej placówkę.
Zamykamy placówkę. Co zrobić z jej podstroną i wizytówką?
Podstrony nie kasować — przekierować do najbliższej placówki albo do wykazu lokalizacji, bo ten adres zbierał widoczność latami. Wizytówki nie usuwać, tylko oznaczyć jako zamkniętą; usunięcie kasuje również wszystkie opinie. Przy zmianie partnera sytuacja jest prostsza: ten sam adres i ta sama marka, więc wizytówka zostaje i zachowuje całą historię. Przed rozstaniem trzeba odzyskać wszystkie dostępy.
Ile czasu trzeba czekać na efekty?
Przy wizytówkach i przy uporządkowaniu danych pierwsze zmiany bywają widoczne w kilka tygodni, bo działa się na tym, co już istnieje. Przy treści lokalnej podstron — zwykle od dwóch do trzech kwartałów. Przy scaleniu stron partnerów efekt bywa widoczny szybciej, ale w pierwszych tygodniach po przeniesieniu wyniki potrafią się zachwiać, zanim się ułożą — to normalne i wymaga poprawnych przekierowań.
Zależy nam przede wszystkim na pozyskiwaniu nowych partnerów. Czy to inna praca?
Zupełnie inna i warto ją prowadzić osobno. Odbiorcą jest osoba rozważająca własną działalność, porównująca możliwości przez wiele miesięcy i szukająca konkretów: ile trzeba mieć, z czego składa się wkład, jak wygląda cała droga od zgłoszenia do otwarcia, co dostaje partner i czego sieć oczekuje. Najmocniej działają głosy obecnych franczyzobiorców — konkretne osoby, konkretne miasta, uczciwie opisane trudności.
Jedna z naszych placówek ma bardzo słabe oceny i psuje obraz marki. Co z tym zrobić?
Najpierw rozstrzygnąć, czy to sprawa opinii, czy obsługi. Jeżeli jedna placówka odstaje od reszty sieci przy tej samej ofercie i tych samych procedurach, problem leży w lokalu i żadna praca nad widocznością tego nie naprawi. Jeżeli natomiast wpisy zawierają twierdzenia o zdarzeniach, które nie miały miejsca, pojawiają się seriami albo pochodzą od konkurencji, to sytuacja innego rodzaju i wtedy istnieją środki.
Czy da się to robić samodzielnie w centrali?
Znaczną część tak i do tego zachęcamy. Wykaz zasobów, ujednolicenie wizytówek, sprawdzenie godzin, przypisanie obszarów, przygotowanie kwestionariusza i listy zadań dla partnerów — wszystko to jest w zasięgu jednej osoby w centrali. Trudniejsze bywają rozstrzygnięcia architektoniczne, scalanie stron partnerów wraz z przekierowaniami, sprawdzenia techniczne przy dużej liczbie lokalizacji oraz sprawy związane z wpisami naruszającymi prawa.
Mamy kilkaset punktów. Czy przy takiej skali też trzeba pisać treść lokalną?
Nie przy wszystkich. Przy bardzo dużej liczbie lokalizacji podstawą są poprawne i spójne dane — adresy, godziny, telefony, kategorie — bo to one obsługują większość zapytań. Treść lokalną warto budować tam, gdzie decyzja klienta jest dłuższa i gdzie konkurencja jest realna: w największych miastach i przy placówkach o szerszym zakresie usług. Reszta potrzebuje przede wszystkim rzetelnych danych i własnego adresu.
Napiszą Państwo, jak wygląda sieć — powiemy, gdzie leży rezerwa
Prosimy o adres serwisu, nazwę marki i liczbę placówek. Sprawdzimy, czy lokalizacje mają własne adresy i własną treść, czy nie konkurują ze sobą w wynikach, w jakim stanie są wizytówki i czy partnerzy nie prowadzą własnych stron pod marką. Odpowiedź przekazujemy w postaci listy konkretnych prac — z rozdzieleniem na to, co zrobią Państwo w centrali, co wymaga współpracy partnerów i co warto zapisać w umowie.
Na koniec
W sieci najwięcej odzyskuje się nie pracą, tylko uzgodnieniem
Placówki konkurujące ze sobą, czterdzieści identycznych podstron, wizytówki na prywatnych kontach partnerów i strony franczyzobiorców odbierające ruch serwisowi marki — to nie są rzeczy, których sieć nie zdążyła zrobić. To rzeczy, które zrobiono kilka razy naraz i bez uzgodnienia. Dlatego pierwszy krok nigdy nie polega na napisaniu czegokolwiek, tylko na spisaniu, co sieć już ma i kto to kontroluje. To zestawienie zwykle wyjaśnia więcej niż cała późniejsza praca.
Jeśli chcą Państwo powierzyć nam przegląd, prowadzenie widoczności albo sprawy dotyczące opinii, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 900 142 lub mailowo: biuro@usuwaniehejtu.pl