Social media PR · Fundacja Usuwanie Hejtu
Działania prawne przy atakach w social mediach
Zgłoszenie do platformy zostało odrzucone. Autor kasuje i zakłada nowe konto. Wątek żyje trzeci tydzień. To jest moment, w którym kończy się moderacja, a zaczyna prawo - i w którym przestajemy prosić, a zaczynamy egzekwować. Prowadzimy to razem z kancelariami.
Nie prowadzimy spraw przeciwko rzetelnej krytyce. Odmawiamy takich zleceń i mówimy to przed podpisaniem, nie po.
Definicja
Czym są działania prawne przy atakach w sieci
Przejściem z pozycji zgłaszającego, który prosi platformę o reakcję, do pozycji strony, która egzekwuje obowiązki - wobec serwisu, wobec autora i przed sądem.
Różnica jest zasadnicza i warto ją rozumieć od początku. Zgłoszenie w formularzu rozpatruje zwykle automat, który nie zna kontekstu, nie widzi, że to dwudziesty wpis tej samej osoby, i nie ma pojęcia, że opisana sytuacja nigdy nie miała miejsca. Może je odrzucić bez podania sensownego powodu.
Pismo z podstawą prawną trafia gdzie indziej. Wniosek o zabezpieczenie roszczenia trafia do sądu. Zawiadomienie o przestępstwie uruchamia organy, które mają narzędzia niedostępne dla nikogo innego. To już nie jest prośba, którą można zignorować bez konsekwencji.
Ta usługa zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończy się skuteczność zwykłych zgłoszeń. Nie zastępuje ich - wchodzi wtedy, gdy przestały wystarczać.
- 01Formularz to prośba. Pismo z podstawą to co innego.
- 02Automat nie zna kontekstu. Sąd i prokuratura owszem.
- 03Odmowa to etap. Nie koniec sprawy.
- 04Autor przestaje być anonimowy. Gdy sprawa wchodzi na drogę formalną.
- 05Koszty ponosi przegrywający. To zmienia rachunek po drugiej stronie.
Kwalifikacja
Kiedy wchodzimy, a kiedy odradzamy
Pierwsza rozmowa służy ustaleniu, po której stronie tej linii jest Wasza sprawa. Mówimy to wprost.
Gdy przekroczono granicę prawa
Nieprawdziwe fakty podawane jako pewnik, wyzwiska pod adresem konkretnych osób, groźby, cudze dane, konta podszywające się, zorganizowane kampanie i ataki od konkurencji działającej w interesie gospodarczym.
Wtedy nie negocjujemy zakresu. Idziemy wszystkimi dostępnymi torami naraz.
Gdy to uzasadniona krytyka
Ostra opinia klienta, niewygodny materiał prasowy, relacja byłego pracownika zgodna z prawdą, porównanie z konkurencją, ostrzeżenie kontrahenta o niezapłaconej fakturze.
Takich spraw nie przyjmujemy. Także dobrze płatnych i także wtedy, gdy formalnie dałoby się je poprowadzić.
Zasada
Tempo jest tu ważniejsze niż argumenty
Większość spraw przegrywa się w pierwszej dobie, zanim ktokolwiek pomyśli o prawniku. Nie dlatego, że brakuje podstaw, tylko dlatego, że przepada materiał i traci się przewagę, której później nie da się odzyskać.
Treść skasowana przez autora znika razem z dowodem. Konto usunięte po tygodniu zabiera historię, która przesądzała o kwalifikacji czynu. Kopie rozchodzą się w tempie, którego po miesiącu nie da się już odtworzyć.
Dlatego pierwsze godziny wyglądają u nas inaczej niż w klasycznej obsłudze prawnej. Zanim ktokolwiek zacznie pisać pozew, materiał jest zabezpieczony, kwalifikacja postawiona, a pierwsze pisma gotowe do wysłania.
Druga rzecz, którą daje tempo: efekt psychologiczny. Autor, który spodziewa się miesięcy ciszy, a dostaje pismo w kilka dni, zachowuje się zupełnie inaczej niż ten, do którego nikt się nie odezwał przez kwartał.
Zrzuty, adresy, profile, kopie. Zanim cokolwiek zgłosimy i zanim autor zdąży skasować.
Które przepisy, które tory i w jakiej kolejności. To przesądza o całej reszcie.
Do platformy z podstawą prawną, do autora, gdy jest znany, do hostingu przy stronach.
Gdy treść wyrządza szkodę na bieżąco i nie ma sensu czekać do wyroku.
Przez organy albo sąd, gdy serwis odmówił wydania danych.
Karne, cywilne albo oba równolegle, aż do wykonania orzeczenia.
Metoda
Trzy tory prowadzone równolegle
Nie po kolei. Naraz - bo każdy działa w innym tempie i uderza w co innego.
Platforma
Zawiadomienie o bezprawnym charakterze treści z podstawą prawną, odwołanie od odmowy, ścieżka pozasądowego rozstrzygania sporów. Serwis przestaje być adresatem prośby, a staje się podmiotem z obowiązkami.
Autor
Wezwanie do zaprzestania i usunięcia treści, żądanie przeprosin oraz zapłaty. Znaczna część spraw kończy się tutaj, bo dopiero na tym etapie autor rozumie, w czym uczestniczy.
Sąd i organy
Wniosek o zabezpieczenie, pozew o ochronę dóbr osobistych, prywatny akt oskarżenia albo zawiadomienie o przestępstwie. Tu zapadają decyzje wiążące dla wszystkich.
Najostrzejsze narzędzie
Zabezpieczenie roszczenia
To jest narzędzie, o którym większość poszkodowanych nie wie, że istnieje - i jednocześnie jedyne, które potrafi usunąć treść, zanim sprawa się zakończy.
Mechanizm jest prosty. Proces o ochronę dóbr osobistych trwa miesiącami, a czasem dłużej. Przez cały ten czas szkodliwa publikacja wisi w sieci i wyrządza szkodę codziennie. Sąd może temu zapobiec, wydając postanowienie jeszcze przed rozstrzygnięciem sprawy.
W praktyce oznacza to zakaz dalszego rozpowszechniania określonej treści albo nakaz jej usunięcia na czas trwania postępowania. Dla pozwanego jest to sygnał, że sprawa jest realna. Dla Was - zatrzymanie szkody w tygodniach zamiast w latach.
Trzeba jednak powiedzieć uczciwie: wniosek wymaga uprawdopodobnienia roszczenia i interesu prawnego, a sąd nie udziela zabezpieczenia automatycznie. Im lepszy materiał, tym większa szansa - i tu znów wraca kwestia pierwszych godzin.
To informacja ogólna, a nie porada prawna. Zasadność wniosku w konkretnej sprawie ocenia kancelaria prowadząca.
- Działa przed wyrokiem - nie trzeba czekać na koniec procesu.
- Zakaz rozpowszechniania - albo nakaz usunięcia treści.
- Zatrzymuje szkodę bieżącą - to jego główny sens.
- Wymaga uprawdopodobnienia - materiał musi być mocny.
- Rozpoznawany szybko - w porównaniu z całym procesem.
- Sygnał dla drugiej strony - że sprawa nie jest blefem.
- Nie jest automatyczny - sąd może odmówić.
- Wymaga dobrych dowodów - czyli pracy z pierwszej doby.
Przewaga, z której mało kto korzysta
Ścieżka DSA wobec platform
Akt o usługach cyfrowych zmienił pozycję platform w sposób, którego rynek jeszcze nie wykorzystał. Serwis nie jest już podmiotem, który może dowolnie zignorować zgłoszenie - ma obowiązki, a Wy macie środki, żeby ich dochodzić.
Prawidłowo złożone zawiadomienie o bezprawnej treści rodzi po stronie serwisu obowiązek rozpatrzenia go i przedstawienia uzasadnienia decyzji. Odmowa bez uzasadnienia przestaje być dopuszczalna, a samo uzasadnienie staje się materiałem, na którym pracuje się dalej.
Do tego dochodzi wewnętrzny tryb odwoławczy oraz możliwość skierowania sporu do pozasądowego rozstrzygnięcia. To ścieżka szybsza i tańsza od sądu, a wielu poszkodowanych w ogóle o niej nie wie.
Praktyczny wniosek jest taki: odrzucone zgłoszenie to nie koniec sprawy, tylko początek ścieżki formalnej. Większość ludzi zatrzymuje się dokładnie w tym miejscu, w którym zaczyna się realne działanie.
- Zawiadomienie z podstawą - inna kategoria niż formularz.
- Obowiązek rozpatrzenia - po stronie serwisu.
- Uzasadnienie decyzji - które da się podważyć.
- Wewnętrzne odwołanie - etap pomijany przez większość.
- Rozstrzyganie pozasądowe - szybsze i tańsze od procesu.
- Zgłoszenia priorytetowe - przy współpracy z podmiotami uprawnionymi.
- Obowiązki wobec małoletnich - zaostrzone i egzekwowalne.
- Ślad dokumentacyjny - przydatny w dalszym postępowaniu.
Sedno wielu spraw
Anonimowi autorzy
Najczęstsze pytanie brzmi, czy da się ustalić, kto stoi za kontem bez nazwiska. Odpowiedź uczciwa: często tak, choć nie zawsze - i prawie nigdy nie na pierwszym kroku.
Standardowy przebieg wygląda tak. Wniosek o udostępnienie danych kierowany do serwisu zwykle spotyka się z odmową. To normalny etap i nie oznacza końca drogi, choć w tym miejscu zatrzymuje się większość poszkodowanych.
Dalej sprawa idzie przez organy ścigania albo przez sąd, a te dysponują narzędziami, których strona prywatna nie ma. Wtedy ustalanie tożsamości przestaje zależeć od dobrej woli platformy.
Warto też wiedzieć, że wiele spraw kończy się przed identyfikacją. Sama informacja o wszczęciu postępowania potrafi skłonić autora do usunięcia treści i kontaktu - bo pierwszy raz zaczyna traktować sprawę poważnie.
- Odmowa serwisu to etap - nie rozstrzygnięcie.
- Organy mają narzędzia - niedostępne dla strony prywatnej.
- Nowe konto nie czyści historii - powiązania da się wykazać.
- Powrót zmienia kwalifikację - z wpisu na uporczywe nękanie.
- Konta firmowe - zwykle łatwiejsze do powiązania.
- Czas działa przeciwko - dane bywają nadpisywane.
- Nie zawsze się udaje - mówimy to zamiast obiecywać.
- Część spraw kończy się wcześniej - na wiadomości o postępowaniu.
Sytuacja szczególna
Gdy to kampania, a nie pojedynczy wpis
Zorganizowany atak wymaga zupełnie innego podejścia niż jeden nieprzyjemny post. Zgłaszanie takich rzeczy pojedynczo jest najkosztowniejszym błędem, jaki można popełnić.
Powód jest prosty: każdy wpis osobno wygląda jak zwykła negatywna opinia i tak jest oceniany - przez platformę i przez sąd. Zestawione razem opowiadają zupełnie inną historię, której nie da się wytłumaczyć zbiegiem okoliczności.
Dlatego przy kampaniach zaczynamy od zbudowania obrazu całości: chronologii publikacji, powiązań między kontami, powtarzalnych sformułowań i tego, co działo się bezpośrednio przed falą. Ten materiał zmienia kwalifikację sprawy.
Jeśli za kampanią stoi podmiot z branży działający w interesie gospodarczym, wchodzi dodatkowa podstawa - czyn nieuczciwej konkurencji. To osobna, mocniejsza ścieżka, z własnym katalogiem roszczeń.
- Nigdy pojedynczo - cała fala jako jedna sprawa.
- Chronologia publikacji - z dokładnością do godzin.
- Powiązania między kontami - wiek, historia, wzorce.
- Powtarzalne sformułowania - ślad wspólnego źródła.
- Kontekst zdarzeń - co działo się tuż przed falą.
- Interes gospodarczy - otwiera ścieżkę o nieuczciwą konkurencję.
- Wielu sprawców - odpowiedzialność jest indywidualna.
- Udostępnienie też się liczy - nie tylko autorstwo oryginału.
Arsenał
Narzędzia, po które sięgamy
Dobór zależy od treści, od tego, kto ją opublikował, i od tego, co chcecie osiągnąć.
Powyższe ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Kwalifikację w konkretnej sprawie ustala kancelaria prowadząca.
Granice
Czego nie robimy
Prawo jest narzędziem, które wyjątkowo łatwo obrócić w coś, z czym ta fundacja walczy.
Nie pozywamy krytyków
Niezadowolony klient, były pracownik mówiący prawdę i dziennikarz wykonujący swoją pracę nie są celem. Odmawiamy takich zleceń niezależnie od stawki.
Nie prowadzimy spraw na wyczerpanie
Pozew wnoszony po to, żeby kosztami procesu uciszyć słabszą stronę, jest nadużyciem prawa. Nie bierzemy w tym udziału.
Nie grozimy bez podstawy
Pismo z paragrafami wysłane dla efektu, gdy sprawy nie da się poprowadzić, wraca jako materiał przeciwko zlecającemu.
Nie ujawniamy danych publicznie
Ustalona tożsamość trafia do akt i do pełnomocnika, nigdy do internetu. Publiczny lincz jest tym, co zwalczamy.
Nie ścigamy karnie dzieci
Przy sprawcach nieletnich celem jest zatrzymanie zachowania i kontakt z dorosłymi, a nie postępowanie.
Nie obiecujemy wyniku
Rozstrzyga sąd. Gwarantujemy przygotowanie sprawy i to, że nie zatrzymamy się na pierwszej odmowie.
Jak to działa
Współpraca z kancelariami
Fundacja nie świadczy pomocy prawnej. Robią to kancelarie, z którymi współpracujemy - a my odpowiadamy za część, której kancelarie zwykle nie mają jak wykonać.
Ten podział ma praktyczny sens. Zabezpieczenie materiału z platform, analiza wzorców publikacji, zgłoszenia w kilkunastu serwisach naraz, monitoring kopii i kontakt z administracjami to praca wymagająca innych narzędzi niż prowadzenie procesu.
Dzięki temu kancelaria dostaje sprawę przygotowaną, a nie surową. Materiał jest zabezpieczony, chronologia opisana, powiązania między kontami wykazane, a zgłoszenia i odmowy udokumentowane. To skraca postępowanie i realnie obniża jego koszt.
Przy sprawach osób prywatnych szukamy rozwiązań pozwalających poprowadzić je bez obciążania poszkodowanego - w miarę środków, którymi w danym momencie dysponujemy.
- Fundacja - dokumentacja, zgłoszenia, analiza, monitoring.
- Kancelaria - pisma procesowe i reprezentacja.
- Wspólna kwalifikacja - zanim cokolwiek ruszy.
- Sprawa przygotowana - zamiast surowego zgłoszenia.
- Krótszy czas - i niższy koszt postępowania.
- Jeden punkt kontaktu - po Waszej stronie.
- Jawny podział ról - wiecie, kto co robi.
- Osoby prywatne - szukamy rozwiązań bez obciążania ich kosztami.
Czego unikać
Błędy, które kosztują sprawę
Pierwsze cztery odpowiadają za większość spraw, których nie dało się poprowadzić.
- Zgłoszenie przed zabezpieczeniem materiału - treść znika razem z dowodem
- Zwłoka - terminy biegną, a dane u usługodawców bywają nadpisywane
- Zgłaszanie fali pojedynczo - każdy wpis osobno wygląda niegroźnie
- Rezygnacja po odmowie platformy - to standardowy etap, nie wyrok
- Wejście w dyskusję z autorem - podbija zasięg i osłabia pozycję
- Groźby wysłane w emocjach - zamieniają pokrzywdzonego w obwinionego
- Publiczne wskazanie domniemanego autora - przy pomyłce to osobna sprawa
- Pismo z paragrafami bez pokrycia - wraca jako materiał prasowy
- Ściganie osoby, która ma rację - przegrana plus kryzys wizerunkowy
- Prowadzenie torów po kolei - zamiast równolegle
- Pominięcie kopii - oryginał znika, powielenia zostają
- Porzucenie po wyroku - bez pilnowania wykonania zostaje kartka papieru
Efekty
Co obejmuje prowadzenie sprawy
Od pierwszej doby po wykonanie orzeczenia. Trzy tory naraz, z jednym punktem kontaktu po Waszej stronie.
Zgłoś sprawę- Zabezpieczenie materiału - w pierwszych godzinach.
- Kwalifikacja prawna - wspólnie z kancelarią.
- Analiza powtarzalności - i powiązań między kontami.
- Zawiadomienia do platform - z podstawą, nie w formularzu.
- Odwołania i ścieżka DSA - po odmowie serwisu.
- Wezwania do autorów - gdy są znani albo ustaleni.
- Wniosek o zabezpieczenie - gdy szkoda trwa na bieżąco.
- Postępowanie - karne, cywilne albo równolegle.
- Monitoring kopii - przez cały czas trwania sprawy.
- Pilnowanie wykonania - bo bez tego wyrok nic nie zmienia.
Porównanie
Zgłoszenie i działanie prawne
Ta sama treść, dwie różne pozycje wobec platformy i autora.
Zakres współpracy
Działania prawne - warianty
Od oceny sprawy po prowadzenie postępowania do wykonania orzeczenia.
Ocena i dokumentacja
Zabezpieczenie materiału, kwalifikacja prawna, analiza powtarzalności oraz uczciwa ocena szans - łącznie z odradzeniem sprawy, jeśli nie ma podstaw.
Nacisk formalny
Zawiadomienia z podstawą prawną, odwołania i ścieżka DSA, wezwania do autorów oraz ustalanie tożsamości. Znaczna część spraw kończy się na tym etapie.
Postępowanie
Wniosek o zabezpieczenie, pozew albo akt oskarżenia prowadzone przez kancelarię, wraz z monitoringiem kopii i pilnowaniem wykonania orzeczenia.
Osobom prywatnym atakowanym w sieci szukamy rozwiązań bez obciążania ich kosztami, w miarę posiadanych środków. Firmy wyceniamy indywidualnie.
Zgłoszenie
Zgłoszenie odrzucone? To dopiero początek
Napisz, co się dzieje, gdzie i od kiedy. Ocenimy sprawę uczciwie: powiemy, czy da się ją poprowadzić, i wskażemy, co zabezpieczyć jeszcze dziś.
FAQ
Monitoring wizerunku - najczęstsze pytania
To, o co pytają firmy i osoby, u których zwykłe zgłoszenia przestały działać.
Platforma odrzuciła zgłoszenie. Czy to koniec?
Nie, to standardowy etap i dokładnie w tym miejscu zatrzymuje się większość poszkodowanych. Dalej idzie odwołanie, zawiadomienie z podstawą prawną i ścieżka pozasądowego rozstrzygania sporów. Serwis ma obowiązek rozpatrzyć prawidłowo złożone zawiadomienie i uzasadnić decyzję.
Czy da się usunąć treść przed końcem procesu?
Tak, temu służy wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Sąd może zakazać dalszego rozpowszechniania albo nakazać usunięcie treści na czas postępowania. To najostrzejsze narzędzie w takich sprawach, ale wymaga uprawdopodobnienia roszczenia – czyli mocnego materiału z pierwszych godzin.
Czy ustalicie, kto stoi za anonimowym kontem?
Często tak, choć nie zawsze i prawie nigdy na pierwszym kroku. Serwis zwykle odmawia wydania danych i to normalne. Dalej sprawa idzie przez organy albo sąd, które mają narzędzia niedostępne dla strony prywatnej. Uczciwie mówimy, że w części spraw ślad się urywa.
Co zrobić najpierw?
Zabezpieczyć materiał, zanim cokolwiek zgłosicie i zanim autor zdąży skasować. Zrzuty z widoczną nazwą konta i datą, adresy, profile, kopie w innych miejscach. To jedyny element sprawy, którego nie da się nadrobić później, a bez niego nie ma ani zabezpieczenia, ani procesu.
Ile to trwa?
Pierwsze pisma wychodzą w dni. Wniosek o zabezpieczenie to zwykle tygodnie. Ustalanie autora od tygodni do kilku miesięcy. Postępowanie sądowe miesiące, czasem dłużej. Dlatego prowadzimy tory równolegle, zamiast czekać na zakończenie jednego przed rozpoczęciem następnego.
Czy będziecie ścigać byłego pracownika za opinię o nas?
Nie, jeśli napisał prawdę. Odmawiamy takich zleceń niezależnie od stawki i mówimy to przed podpisaniem. Sprawa dotyczy nas dopiero wtedy, gdy pojawiają się nieprawdziwe fakty podawane jako pewnik, wyzwiska albo dane osobowe.
Czy sprawa karna i cywilna wykluczają się?
Nie, biegną niezależnie i często prowadzimy je równolegle, bo dają co innego. Karna kończy się odpowiedzialnością sprawcy i wpisem do rejestru. Cywilna – usunięciem treści, przeprosinami, zadośćuczynieniem i pokryciem kosztów.
Autor kasuje wpisy i zakłada nowe konta. Co wtedy?
To działa na Waszą korzyść, o ile jest udokumentowane. Powrót nie zeruje historii – zmienia kwalifikację z jednorazowego wpisu na uporczywe nękanie, zagrożone znacznie surowszą karą. Dlatego dokumentujemy każdy nawrót osobno.
Mamy do czynienia z całą falą wpisów. Zgłaszać pojedynczo?
Nigdy. Każdy wpis osobno wygląda jak zwykła negatywna opinia i tak jest oceniany. Zestawione razem, z chronologią i powiązaniami między kontami, tworzą obraz, którego nie da się wytłumaczyć przypadkiem – i dopiero to zmienia kwalifikację sprawy.
Co, jeśli atak pochodzi od konkurencji?
Wchodzi wtedy dodatkowa i mocniejsza podstawa: czyn nieuczciwej konkurencji. Kluczowe jest udokumentowanie interesu gospodarczego oraz chronologii – wpis opublikowany tuż przed rozstrzygnięciem przetargu mówi bardzo dużo. To osobna ścieżka z własnym katalogiem roszczeń.
Ile to kosztuje?
Zależy od zakresu i od tego, czy sprawa kończy się na wezwaniu, czy idzie do sądu. Sama ocena z dokumentacją to najmniejszy wariant. Warto pamiętać, że koszty postępowania obciążają stronę przegrywającą. Osobom prywatnym szukamy rozwiązań bez obciążania ich kosztami, w miarę posiadanych środków.
Czy fundacja świadczy pomoc prawną?
Nie, robią to kancelarie, z którymi współpracujemy. My odpowiadamy za dokumentację, zgłoszenia do platform, analizę wzorców i monitoring – czyli za tę część, której kancelarie zwykle nie mają jak wykonać. Kancelaria dostaje sprawę przygotowaną, co skraca postępowanie i obniża jego koszt.
Czy sprawa pozostanie poufna?
Zawsze. Nie komentujemy prowadzonych spraw, nie ujawniamy, kogo reprezentujemy, i nie wykorzystujemy przypadków jako materiału promocyjnego bez wyraźnej zgody.
Słownik
Działania prawne - słownik pojęć
Terminy, które pojawią się w Waszej sprawie.
Zabezpieczenie roszczenia
Postanowienie sądu wydane przed wyrokiem, zatrzymujące szkodę na czas procesu.
Zawiadomienie o bezprawności
Zgłoszenie z podstawą prawną, rodzące po stronie serwisu obowiązek rozpatrzenia.
Wezwanie przedprocesowe
Pismo do autora przed skierowaniem sprawy do sądu. Tu kończy się wiele spraw.
Prywatny akt oskarżenia
Pismo wnoszone przez pokrzywdzonego bez udziału prokuratury.
Zawiadomienie o przestępstwie
Zgłoszenie do organów przy nękaniu, groźbach i podszywaniu się.
Dobra osobiste
Cześć, dobre imię i wizerunek. Chronione niezależnie od sprawy karnej.
Uprawdopodobnienie
Wykazanie, że roszczenie jest prawdopodobne. Warunek zabezpieczenia.
Uporczywość
Powtarzalność zachowania. Zmienia pojedyncze wpisy w nękanie.
Czyn nieuczciwej konkurencji
Działanie szkodzące przedsiębiorcy, sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami.
Rozstrzyganie pozasądowe
Tryb sporu z platformą poza sądem. Szybszy i tańszy od procesu.
Nadużycie prawa
Sięganie po środki prawne w celu innym niż ochrona własnego interesu.
Wykonanie orzeczenia
Doprowadzenie do realizacji wyroku. Bez tego pozostaje kartką papieru.
Powiązane usługi
Z czym łączą się działania prawne
Droga prawna rzadko występuje sama.
Czas działać
Autor liczy na to, że zatrzymacie się na odrzuconym zgłoszeniu
Zwykle ma rację, bo tak robi większość. Sprawdźmy, co da się poprowadzić w Waszej sprawie i co trzeba zabezpieczyć jeszcze dziś.