Social media PR · Fundacja Usuwanie Hejtu
Depozycjonowanie treści w mediach społecznościowych
Nie każdą treść da się usunąć. Prawie każdej da się natomiast odebrać zasięg - tak, żeby przestała pojawiać się w polecanych, w wyszukiwarce platformy i na hasztagach, i żeby po tygodniu docierała do garstki zamiast do dziesiątek tysięcy osób. Infolinia: 222 900 142.
To nie jest SEO. Pracujemy wewnątrz Facebooka, Instagrama, X, TikToka i YouTube'a, na mechanizmach tych serwisów.
Podstawa
Usunięcie to jedna ścieżka. Ograniczenie zasięgu to druga
Serwisy społecznościowe nie mają wyłącznie przycisku „usuń". Mają też cały zestaw decyzji pośrednich, o których większość firm nie wie - i dlatego kończy pracę w momencie, w którym zgłoszenie zostaje odrzucone.
Treść, która nie przekracza progu usunięcia, wciąż może zostać wycięta z polecanych, pozbawiona możliwości udostępniania, ukryta za ostrzeżeniem, wyłączona z wyników wyszukiwania w serwisie albo pozbawiona widoczności na hasztagach.
Z perspektywy firmy różnica bywa niewielka. Wpis, który dociera do trzystu osób zamiast do sześćdziesięciu tysięcy, przestaje być sprawą, nawet jeśli technicznie nadal istnieje.
Dlatego obie ścieżki prowadzimy równolegle. Odrzucone zgłoszenie o usunięcie nie jest końcem sprawy, tylko sygnałem, że pora na inne argumenty i inne narzędzia.
- 01Usunięcie - treść znika. Najwyższy próg.
- 02Ograniczenie zasięgu - treść zostaje, przestaje docierać.
- 03Wycięcie z polecanych - najskuteczniejszy pojedynczy efekt.
- 04Blokada udostępnień - zatrzymuje rozchodzenie się.
- 05Odrzucone zgłoszenie - początek drugiej ścieżki, nie koniec.
Najsilniejszym wzmacniaczem hejtu jest zwykle sama firma
Mówimy o tym na początku, bo w połowie spraw, które do nas trafiają, największą pojedynczą przyczyną zasięgu jest reakcja marki - a nie sam wpis.
Algorytmy tych serwisów mierzą zaangażowanie i nie odróżniają zaangażowania pozytywnego od negatywnego. Komentarz prostujący, sprostowanie w cytacie, reakcja emocjonalna, odpowiedź działu obsługi, a nawet post pracowników broniących firmy - wszystko to jest paliwem. Wpis, który sam wygasłby w dobę, po odpowiedzi marki dostaje drugie życie i nową publiczność.
Najczęstszy scenariusz wygląda tak: wpis zbiera trzy tysiące wyświetleń, firma odpowiada, odpowiedź zostaje przechwycona i zacytowana, a łączny zasięg rośnie kilkudziesięciokrotnie. Formalnie marka „odniosła się do sprawy". Praktycznie sama ją rozniosła.
Dlatego pierwsza rekomendacja bywa najtrudniejsza do przyjęcia i brzmi: nie odpowiadajcie. Nie zawsze i nie w każdej sprawie, ale znacznie częściej, niż podpowiada odruch.
Narzędzia
Dwanaście mechanizmów obniżania zasięgu
Dobieramy je do platformy i do rodzaju treści. Przy jednej sprawie zwykle działa kilka naraz, a nie jeden.
01 · Zgłoszenie o ograniczenie
Osobny tryb od zgłoszenia o usunięcie, z inną argumentacją i niższym progiem. Stosowany, gdy usunięcie jest nierealne.
02 · Wycięcie z polecanych
Treść przestaje trafiać do osób, które nie obserwują autora. Pojedynczo najsilniejszy efekt, jaki da się osiągnąć.
03 · Zgłoszenie do weryfikacji faktów
Przy treściach nieprawdziwych. Oznaczenie drastycznie obcina dystrybucję, niezależnie od tego, że wpis zostaje.
04 · Blokada udostępniania
Zatrzymuje rozchodzenie się poza pierwotną publiczność. Skuteczne przy materiałach wideo.
05 · Ekran ostrzegawczy
Treść wymaga kliknięcia, żeby ją zobaczyć. Odsiewa większość przypadkowych odbiorców.
06 · Wyłączenie z wyszukiwania
Wpis przestaje pojawiać się przy wyszukiwaniu nazwy marki albo nazwiska wewnątrz serwisu.
07 · Odcięcie od hasztagów
Treść znika z kanałów tematycznych, przez które trafia do osób spoza kręgu autora.
08 · Zgłoszenie konta, nie wpisu
Konta z historią naruszeń mają obniżoną dystrybucję wszystkich publikacji, także tych nowych.
09 · Zgłoszenie działań skoordynowanych
Gdy tę samą treść powiela sieć kont. Osobny tryb, który obejmuje całą grupę naraz.
10 · Roszczenia do materiału
Gdy wykorzystano Wasze zdjęcia, nagrania albo oznaczenia. Odrębna i szybka ścieżka.
11 · Ograniczenie terytorialne
Zablokowanie treści w konkretnym kraju na podstawie przepisów tam obowiązujących.
12 · Wygaszenie zaangażowania
Odcięcie źródeł, które podtrzymują zasięg. Najczęściej najskuteczniejsze i najtańsze.
Metoda
Jak prowadzimy ścieżkę ograniczenia
Zgłoszenie o ograniczenie zasięgu wymaga zupełnie innej argumentacji niż zgłoszenie o usunięcie - i to jest powód, dla którego firmy robiące to samodzielnie zwykle nic nie uzyskują.
Przy usunięciu trzeba wykazać naruszenie konkretnego zapisu. Przy ograniczeniu argumentem jest szkodliwość treści przy jednoczesnym braku pełnego naruszenia: wprowadzanie w błąd, żerowanie na emocjach, brak kontekstu, powielanie przez sieć kont, ryzyko dla osób wskazanych we wpisie.
Zgłoszenia składamy z pełną dokumentacją: zabezpieczonym materiałem, opisem rozchodzenia się, wskazaniem kont powielających i wykazaniem realnej szkody. Zgłoszenie bez tego jest jednym kliknięciem wśród milionów innych.
Gdy pierwsza decyzja jest odmowna, korzystamy z trybów odwoławczych i z kanałów przewidzianych dla podmiotów zgłaszających regularnie. Znaczna część spraw rozstrzyga się dopiero na drugim albo trzecim podejściu, a firmy działające samodzielnie kończą po pierwszym.
Materiał, zasięg, konta powielające, tempo rozchodzenia się.
Najczęściej: nie odpowiadać. Wygaszenie zamiast wzmacniania.
Usunięcie i ograniczenie jednocześnie, z pełną dokumentacją.
Po odmowach, z uzupełnioną argumentacją i nowymi dowodami.
Praca nad tym, co widać przy nazwie marki wewnątrz serwisów.
Czy treść nie wraca w innej formie i na innych kontach.
Drugi front
Wyszukiwanie wewnątrz platform
Ludzie coraz rzadziej sprawdzają markę w wyszukiwarce internetowej, a coraz częściej wpisują jej nazwę bezpośrednio w Instagramie, TikToku albo na Facebooku. To jest osobny zestaw wyników i osobne pole pracy.
Nawet gdy wpis utrzyma się w serwisie, można doprowadzić do tego, że przestanie być pierwszą rzeczą widoczną przy nazwie marki. Decyduje o tym świeżość, zaangażowanie i to, ile innych treści konkuruje o tę samą frazę.
Dlatego równolegle do zgłoszeń pracujemy nad tym, co ma się pojawiać zamiast: publikacjami na Waszych profilach, materiałami partnerów, treściami tworzonymi wokół tej samej frazy i tego samego hasztagu.
To jest ta część, która działa wolniej, ale trwale. Zgłoszenie rozstrzyga się w kilka dni, a porządek w wynikach wewnątrz serwisu buduje się tygodniami - i utrzymuje długo po zakończeniu sprawy.
- Wyniki na nazwę marki - wewnątrz każdego serwisu osobno.
- Wyniki na nazwiska kadry - często pomijane, a sprawdzane.
- Hasztagi branżowe - i te powstałe wokół sprawy.
- Podpowiedzi wyszukiwania - co serwis sam sugeruje.
- Sekcje polecanych - co widzi osoba, która Was nie obserwuje.
- Publikacje wypierające - świeże, na tę samą frazę.
- Optymalizacja profili - żeby to one były pierwsze.
- Treści partnerów - bez ukrywania powiązań.
Wasz teren
Komentarze pod Waszymi profilami
Część hejtu nie znajduje się w cudzych wpisach, tylko pod Waszymi własnymi publikacjami - i tu macie narzędzia, których większość firm nie używa albo używa błędnie.
Ukrycie komentarza działa inaczej niż usunięcie: pozostaje widoczny dla autora i jego znajomych, więc nie wywołuje awantury o cenzurę, a jednocześnie znika dla wszystkich pozostałych. Przy pojedynczych wpisach to najskuteczniejsze rozwiązanie.
Do tego dochodzą filtry słów uruchamiające ukrywanie automatycznie, ograniczenia tego, kto może komentować i odpowiadać, oraz wyłączanie komentarzy pod konkretnymi publikacjami w trakcie fali.
Ustalamy też, czego nie ukrywać. Krytyka, reklamacja i negatywna opinia zostają - ich usuwanie jest zauważane szybciej, niż się firmom wydaje, i generuje sprawę większą niż pierwotny komentarz.
- Ukrywanie zamiast usuwania - bez awantury o cenzurę.
- Filtry słów - automatyczne, ustawiane pod Waszą branżę.
- Ograniczenie komentujących - w trakcie fali.
- Wyłączenie komentarzy - punktowo, nie na całym profilu.
- Blokowanie kont powtarzających - po udokumentowaniu.
- Zasady dla obsługi - co odpowiadać, a czego nie ruszać.
- Krytyka zostaje - reklamacje i opinie bez ingerencji.
- Rejestr decyzji - co ukryto i na jakiej podstawie.
Czas
Zasięg ma swój cykl i to działa na Waszą korzyść
Wpis w mediach społecznościowych nie utrzymuje zasięgu w nieskończoność. Zdecydowana większość dociera do swojej publiczności w ciągu pierwszej doby, a po trzech dniach praktycznie przestaje istnieć - o ile nikt go nie karmi.
Ten warunek jest kluczowy i to on decyduje o wyniku. Wpis dostaje drugie życie na dwa sposoby: przez reakcję marki albo przez powielenie w innym miejscu. Pierwsze zależy od Was, drugie od tego, jak szybko zadziałają zgłoszenia.
Dlatego pierwsze godziny są nieproporcjonalnie ważne. Nie dlatego, że wtedy da się coś usunąć - zwykle nie da się - tylko dlatego, że wtedy zapada decyzja, czy sprawa wygaśnie w dwa dni, czy będzie się ciągnąć dwa tygodnie.
Celem tej usługi nie jest doprowadzenie do zera. Celem jest sprawić, żeby wpis przeszedł swoją krzywą i nie dostał drugiego życia - i to jest cel realny, w odróżnieniu od obietnicy usunięcia wszystkiego.
- Doba pierwsza - większość zasięgu powstaje wtedy.
- 48-72 godziny - naturalne wygaśnięcie bez karmienia.
- Drugie życie przez reakcję - najczęstsza przyczyna nawrotu.
- Drugie życie przez powielenie - konta przenoszące treść.
- Przechwycenie przez media - ryzyko rosnące z zasięgiem.
- Pierwsze godziny decydują - o długości całej sprawy.
- Cel: przejście krzywej - nie doprowadzenie do zera.
- Kontrola nawrotów - przez sześć tygodni po sprawie.
Rozliczenie
Jak mierzymy skuteczność
Depozycjonowanie łatwo sprzedać i trudno rozliczyć, bo efektem jest nieobecność. Dlatego raportujemy rzeczy policzalne, a nie wrażenia.
Podstawą jest pomiar wykonany na starcie: zasięg wpisu, tempo przyrostu, liczba kont powielających i to, co pojawia się przy nazwie marki w wyszukiwaniu każdej platformy. Bez tego punktu odniesienia nie da się później niczego wykazać.
Potem mierzymy to samo cyklicznie. W raporcie widzicie, które zgłoszenia zostały uwzględnione, które odrzucone i z jakim uzasadnieniem, jak zmienił się przyrost zasięgu oraz co zniknęło z wyników wewnątrz serwisów.
Podajemy też sprawy przegrane. Treści, których nie udało się ani usunąć, ani ograniczyć, wykazujemy osobno wraz z powodem - bo raport pokazujący same sukcesy jest w tej dziedzinie sygnałem, że czegoś w nim brakuje.
- Pomiar wyjściowy - zasięg i tempo przed działaniami.
- Przyrost zasięgu - zmiana tempa po zgłoszeniach.
- Zgłoszenia uwzględnione - z rodzajem decyzji.
- Zgłoszenia odrzucone - z uzasadnieniem platformy.
- Wyniki w wyszukiwaniu - osobno dla każdego serwisu.
- Konta powielające - ile zostało ograniczonych.
- Nawroty - czy treść wróciła i gdzie.
- Sprawy przegrane - wykazane wprost.
Cennik
Ile to kosztuje
Trzy warianty, zależnie od tego, czy chodzi o pojedynczą treść, o trwającą falę, czy o stałą ochronę marki w serwisach społecznościowych.
Pojedyncza sprawa - od 9 000 zł netto. Jedna treść albo jedno źródło: zabezpieczenie, zgłoszenia obiema ścieżkami, odwołania i kontrola nawrotów przez sześć tygodni.
Fala w trybie pilnym - od 25 000 zł netto. Gdy tę samą treść powiela wiele kont naraz. Uruchomienie w ciągu kilku godzin, praca równoległa na wszystkich platformach, kontakt całodobowy przez czas trwania sprawy.
Stała ochrona - od 14 000 zł netto miesięcznie. Monitoring, reagowanie na bieżąco bez wyceniania każdej sprawy osobno, praca nad wynikami wyszukiwania wewnątrz serwisów i zarządzanie komentarzami pod Waszymi profilami.
Zadzwoń: 222 900 142- Pojedyncza sprawa - od 9 000 zł netto.
- Fala w trybie pilnym - od 25 000 zł netto.
- Stała ochrona - od 14 000 zł netto miesięcznie.
- Wycena przed pracą - zawsze na piśmie.
Granice
Czego nie robimy
W tej dziedzinie istnieją metody skuteczne krótkoterminowo i katastrofalne w skutkach. Nie stosujemy żadnej z nich.
Nie organizujemy masowych zgłoszeń
Zgłaszanie treści przez setki kont w celu wymuszenia decyzji jest wykrywalne, kosztuje wiarygodność zgłaszającego i bywa podstawą do ograniczeń wobec Waszych profili.
Nie używamy fałszywych kont
Żadnych profili zgłaszających, komentujących ani budujących przekaz. Wykrycie takiej siatki jest sprawą większą niż treść, którą mieliście ograniczyć.
Nie zgłaszamy nieprawdziwych naruszeń
Zgłoszenie praw autorskich do cudzego materiału albo naruszenia, którego nie ma, to droga do utraty wiarygodności we wszystkich przyszłych sprawach.
Nie tłumimy krytyki
Negatywna opinia, reklamacja i rzetelny materiał krytyczny nie są przedmiotem tej usługi, niezależnie od tego, jak bardzo przeszkadzają.
Nie atakujemy autorów
Nie działamy przeciwko osobom publikującym: żadnych zgłoszeń ich prywatnych kont, żadnego ustalania danych, żadnych nacisków.
Nie obchodzimy zabezpieczeń
Żadnych metod technicznych poza mechanizmami przewidzianymi przez same serwisy.
Czego nie obiecujemy
Ta usługa jest sprzedawana na rynku z obietnicami, których nie da się dotrzymać, więc mówimy wprost, gdzie leży granica.
Nie obiecujemy usunięcia. Decyzję podejmuje platforma i część treści zostanie mimo wszystkich argumentów. Obiecujemy przeprowadzenie obu ścieżek do końca, łącznie z odwołaniami, i pokazanie, co zostało odrzucone i dlaczego.
Nie obiecujemy zera. Treść ograniczona nadal istnieje i osoba, która zna adres, ją znajdzie. Celem jest odcięcie jej od przypadkowej publiczności, a nie zniknięcie z internetu.
Nie naprawimy problemu, który leży gdzie indziej. Jeśli treść jest prawdziwa, a przyczyną jest produkt, obsługa albo decyzja firmy, ograniczenie zasięgu kupi Wam czas i nic poza tym. Powiemy to na pierwszej rozmowie, zamiast brać pieniądze za odsuwanie skutku.
Zgłoszenie
Opiszcie sprawę
Napiszcie, gdzie znajduje się treść i od kiedy. Jeśli sprawa dzieje się teraz, dzwońcie zamiast pisać - w pierwszych godzinach liczy się każda z nich.
Do czasu naszej odpowiedzi nie odpowiadajcie publicznie na sporną treść i nie proście pracowników o reagowanie w komentarzach - to najczęstsza przyczyna wzrostu zasięgu.
FAQ
Najczęstsze pytania
To, o co pytają firmy przed rozpoczęciem sprawy.
Czym to się różni od usuwania hejtu?
Usuwanie prowadzi do zniknięcia treści i wymaga wykazania naruszenia konkretnego zapisu regulaminu. Depozycjonowanie stosujemy tam, gdzie ten próg nie zostaje osiągnięty: treść zostaje, ale traci dystrybucję w polecanych, w wyszukiwaniu serwisu i na hasztagach. Obie ścieżki prowadzimy równolegle, bo odrzucone zgłoszenie o usunięcie nie kończy sprawy.
Czy to jest pozycjonowanie w Google?
Nie, to zupełnie inny obszar. Pracujemy wewnątrz Facebooka, Instagrama, X, TikToka i YouTube’a, na ich własnych mechanizmach dystrybucji. Sprawami w wynikach wyszukiwarek internetowych zajmujemy się osobno, w ramach innych usług.
Ile to kosztuje?
Pojedyncza sprawa od 9 000 zł netto, fala w trybie pilnym od 25 000 zł netto, stała ochrona od 14 000 zł netto miesięcznie. W każdym wariancie mieszczą się obie ścieżki zgłoszeń, odwołania bez limitu, wszystkie platformy oraz kontrola nawrotów przez sześć tygodni.
Naprawdę mamy nie odpowiadać?
W większości przypadków tak i jest to najtrudniejsza do przyjęcia rekomendacja. Algorytmy mierzą zaangażowanie i nie odróżniają pozytywnego od negatywnego, więc komentarz prostujący, reakcja obsługi czy posty pracowników broniących firmy są paliwem. Wpis, który wygasłby w dobę, po odpowiedzi marki dostaje nową publiczność.
Jak szybko widać efekt?
Decyzje o ograniczeniu zasięgu zapadają zwykle w ciągu kilku dni, a przy trybie pilnym szybciej. Naturalne wygaszenie wpisu, którego nikt nie karmi, następuje w 48 do 72 godzin. Porządkowanie wyników wyszukiwania wewnątrz serwisów trwa tygodniami, ale utrzymuje się długo po zakończeniu sprawy.
Co, jeśli platforma odrzuci zgłoszenie?
To normalny etap, a nie koniec. Korzystamy z trybów odwoławczych, uzupełniamy argumentację i zmieniamy podstawę zgłoszenia. Znaczna część spraw rozstrzyga się dopiero na drugim albo trzecim podejściu – firmy działające samodzielnie kończą po pierwszej odmowie i dlatego zwykle nic nie uzyskują.
Czy usuniecie negatywne opinie o nas?
Nie i nie jest to przedmiotem tej usługi. Negatywna opinia, reklamacja i rzetelny materiał krytyczny zostają, niezależnie od tego, jak bardzo przeszkadzają. Pracujemy nad treściami, które wprowadzają w błąd, naruszają dobra osobiste albo są powielane przez sieci kont.
Czy zgłaszacie masowo, przez wiele kont?
Nie. Masowe zgłaszanie jest wykrywalne, kosztuje wiarygodność zgłaszającego przy wszystkich przyszłych sprawach i bywa podstawą do ograniczeń wobec Waszych własnych profili. Nie używamy też fałszywych kont ani nie zgłaszamy naruszeń, których nie ma.
Co możemy zrobić sami w pierwszych godzinach?
Trzy rzeczy: zabezpieczyć materiał zrzutami ekranu z widoczną datą i adresem, nie odpowiadać publicznie i nie prosić pracowników o reagowanie w komentarzach. Ta ostatnia jest najczęstszą przyczyną wzrostu zasięgu, a wygląda na naturalną obronę firmy.
Czy treść może wrócić?
Tak i dlatego kontrolujemy nawroty przez sześć tygodni po zamknięciu sprawy. Najczęstszy scenariusz to przeniesienie tej samej treści na inne konto albo do innego serwisu. Wtedy uruchamiamy zgłoszenia od nowa, w ramach pierwotnej wyceny.
Czy pomożecie z komentarzami pod naszymi profilami?
Tak i to jest obszar, w którym macie najwięcej narzędzi. Ukrycie komentarza działa inaczej niż usunięcie: zostaje widoczny dla autora, więc nie wywołuje awantury o cenzurę, a znika dla pozostałych. Do tego filtry słów, ograniczenia komentujących i punktowe wyłączanie komentarzy w trakcie fali.
Treść o nas jest prawdziwa. Pomożecie?
Powiemy wprost, że ograniczenie zasięgu kupi Wam czas i nic poza tym. Jeśli przyczyną jest produkt, obsługa albo decyzja firmy, problem wróci w innej formie i przez inne konta. Wtedy sensowniejsza jest praca nad przyczyną, a my mówimy o tym na pierwszej rozmowie zamiast brać pieniądze za odsuwanie skutku.
Zobacz też
Powiązane usługi
Depozycjonowanie działa razem z poniższymi, a czasem zamiast nich.
Czas działać
Wpis, którego nikt nie karmi, umiera w dwie doby
Pierwsze godziny decydują, czy sprawa wygaśnie w dwa dni, czy będzie się ciągnąć dwa tygodnie. Zadzwońcie na 222 900 142.
Zostań stałym wsparciem
Wybierz swój poziom w walce z hejtem.
Comiesięczne wsparcie daje nam to, czego hejt nie ma - stabilność. Dzięki stałym darczyńcom działamy bez przerwy. Wybierz poziom i dołącz.
Wolisz własną kwotę?
Wpisz dowolną sumę — każda złotówka to realne działania. Jednorazowo, co miesiąc albo co rok, jak Ci wygodnie.
Jednorazowa zrzutka
Nie chcesz subskrypcji? Wpłać jednorazowo na publiczną zbiórkę - też trafia na Ścianę Chwały.
Wpłać na zrzutkęPrzelew na konto
Dla większych darowizn i wsparcia firmowego. Wystaw przelew bezpośrednio na konto fundacji.
nr konta: 42 1600 1462 1783 5776 0000 0002