Otwiera się w nowej karcie

Młodzież · Fundacja Usuwanie Hejtu

Monitoring wizerunku

Usługa, którą rodzice zamawiają wtedy, gdy boją się o dziecko. Powiedzmy od razu to, co Cię pewnie interesuje najbardziej: to nie jest podglądanie Ciebie. Nie czytamy Twoich wiadomości, nie wchodzimy na Twoje konta i nie instalujemy niczego na Twoim telefonie. Sprawdzamy, co inni piszą o Tobie publicznie.

Nie prowadzimy monitoringu bez wiedzy dziecka. Nigdy, nawet gdy rodzic o to prosi.

0
Twoich wiadomości, które czytamy
0
aplikacji instalowanych na Twoim telefonie
wycena
indywidualna, płaci rodzic
222 900 142
nasza infolinia

Niezależnie od monitoringu

Numery, pod które możesz zadzwonić zawsze

Monitoring to usługa dla rodziców i nie jest pomocą doraźną. Jeśli dzieje się coś teraz, nie czekaj na niczyj raport - zadzwoń. Pierwszy kontakt z każdym z nich nic nie kosztuje.

Możesz zadzwonić do nas samodzielnie, nawet jeśli rodzice nic nie zamawiali. Zgłoszenie sprawy nic nie kosztuje i nie ma nic wspólnego z tym, czy ktoś wykupił monitoring.

To nie jest podglądanie Ciebie

Zaczynamy od tego, bo jeśli trafiasz tu z menu, prawdopodobnie właśnie to Cię niepokoi. Rozumiemy i odpowiadamy wprost.

Nie czytamy Twoich wiadomości. Ani na komunikatorach, ani w rozmowach prywatnych, ani nigdzie indziej. Nie mamy do nich dostępu i nie chcemy go mieć.

Nie wchodzimy na Twoje konta. Nie prosimy o hasła, nie logujemy się nigdzie w Twoim imieniu i nie potrzebujemy dostępu do żadnego z Twoich profili.

Nie instalujemy niczego na Twoim telefonie. Żadnej aplikacji, żadnego programu, niczego, co śledzi lokalizację albo pokazuje, co robisz. To nie jest ten rodzaj usługi i nigdy nie będzie.

Sprawdzamy wyłącznie to, co każdy obcy człowiek mógłby znaleźć o Tobie sam, gdyby wpisał Twoje imię i nazwisko w wyszukiwarkę albo w wyszukiwarkę serwisu. Różnica polega tylko na tym, że my robimy to codziennie i systematycznie, a nie raz na pół roku.

Innymi słowy: nie patrzymy na Ciebie. Patrzymy na to, co internet mówi o Tobie - i to jest zupełnie inna rzecz.

Zakres

Co dokładnie sprawdzamy

Osiem obszarów, wszystkie publicznie dostępne. Nic z tego nie wymaga dostępu do Twoich kont.

Wyszukiwarka

Co wychodzi na Twoje imię i nazwisko. Pierwsza rzecz, którą sprawdza każdy, kto Cię szuka.

Twoje zdjęcia

Czy nie pojawiają się bez Twojej wiedzy w innych miejscach i czy nie zostały przerobione.

Publiczne posty

Treści z Twoim imieniem albo Twoim wizerunkiem, widoczne bez logowania.

Konta podszywające się

Profile zakładane na Twoje dane i zdjęcia. Jedna z częstszych rzeczy, jakie znajdujemy.

Grupy i konta lokalne

Publiczne miejsca związane z Twoją szkołą albo miastem, gdzie wrzuca się treści o uczniach.

Fora i wątki

Publiczne dyskusje, w których pojawia się Twoje imię, ksywka albo opis wskazujący na Ciebie.

Twoje dane

Czy gdzieś nie wyciekły: adres, szkoła, klasa, numer telefonu.

Powroty starych treści

Czy coś, co kiedyś zostało usunięte, nie pojawiło się ponownie w innym miejscu.

✦Wszystko, co sprawdzamy, jest publicznie dostępne. Nie zaglądamy do niczego, co jest zamknięte, prywatne albo wymaga logowania. Jeśli treść jest widoczna tylko dla Twoich znajomych, my jej nie widzimy - i nie próbujemy zobaczyć.

Uczciwie

Po co to w ogóle komu

Możesz uważać, że to przesada, i czasem faktycznie jest. Ale jest jeden powód, dla którego rodzice po to sięgają, i warto go znać.

Z naszych spraw wynika rzecz, która za każdym razem robi wrażenie na dorosłych: rodzice dowiadują się ostatni. Zwykle po kilku tygodniach, gdy sprawa jest już duża, a dziecko wyczerpane. Nie dlatego, że są nieuważni, tylko dlatego, że dzieci o tym nie mówią - bo wstyd jest silniejszy niż strach.

Monitoring skraca ten czas. Jeśli coś pojawia się publicznie, wiadomo o tym w ciągu doby, a nie po miesiącu. A im wcześniej ktokolwiek zareaguje, tym mniejsza sprawa do posprzątania.

To nie znaczy, że to musi Ci się podobać. Znaczy tylko, że powód nie jest wymyślony i nie chodzi o kontrolę nad Tobą. Jeśli uważasz, że tego nie potrzebujesz, powiedz to rodzicom - i powiedz nam. Traktujemy to poważnie.

  • 01
    Rodzice dowiadują się ostatni. Zwykle po kilku tygodniach.
  • 02
    Wstyd jest silniejszy niż strach. Dlatego dzieci nie mówią.
  • 03
    Doba zamiast miesiąca. Tyle skraca się czas reakcji.
  • 04
    Wcześniej znaczy mniej. Mniejsza sprawa i mniej sprzątania.
  • 05
    Twoje zdanie się liczy. Powiedz nam, jeśli tego nie chcesz.

Reakcja

Co się dzieje, gdy coś znajdziemy

Nie wysyłamy suchego powiadomienia i nie zostawiamy nikogo z linkiem oraz pytaniem „co teraz". Znalezienie czegoś jest początkiem, a nie końcem naszej pracy.

Zabezpieczamy materiał od razu. Zanim zdąży zniknąć albo zostać zmieniony. Robimy to my, żeby nikt z Was nie musiał tego oglądać po raz drugi.

Oceniamy, co to właściwie jest. Różnica między niewybrednym komentarzem a treścią, która narusza prawo, jest ogromna, a rodzic zwykle nie ma jak jej ocenić. Piszemy wprost, z czym mamy do czynienia.

Mówimy, co robimy dalej. Część rzeczy zdejmujemy od ręki w ramach monitoringu. Przy poważniejszych sprawach proponujemy konkretne kroki i mówimy, co będą oznaczać.

Ty też się dowiadujesz. Przy sprawach, które dotyczą Ciebie bezpośrednio, nie prowadzimy niczego wyłącznie z rodzicem za Twoimi plecami. To Twoja sprawa i masz o niej wiedzieć.

  • Alert o nowej treści wysyłamy jeszcze tego samego dnia.
    Nie czekamy z informacją do końca tygodnia ani kolejnego raportu.
  • Materiał zabezpieczamy, zanim zostanie usunięty lub zmieniony.
    Pozwala to zachować treść, datę i kontekst potrzebny do dalszych działań.
  • Każde zdarzenie oceniamy pod kątem jego rzeczywistej powagi.
    Rozróżniamy zwykły komentarz od treści mogącej naruszać prawo.
  • Część szkodliwych treści można zgłosić i zdjąć od razu.
    W prostszych sprawach działanie może zakończyć się tego samego dnia.
  • Przy poważniejszych zdarzeniach wskazujemy dalsze możliwe kroki.
    Zakres reakcji dobieramy do rodzaju treści i skali zagrożenia.
  • Informację o zdarzeniu otrzymuje także osoba objęta monitoringiem.
    Nie ograniczamy komunikacji wyłącznie do rodzica lub opiekuna.
  • Co miesiąc przygotowujemy podsumowanie prowadzonego monitoringu.
    Raport trafia także wtedy, gdy w danym okresie nic się nie wydarzyło.
  • Sprawdzamy również, czy wcześniej usunięte treści nie wracają.
    Kontrola obejmuje ponowne publikacje i kopie pojawiające się później.

Masz prawo o tym wiedzieć

To jest zasada, od której nie odstępujemy, nawet gdy rodzic prosi o coś innego.

Nie prowadzimy monitoringu bez wiedzy dziecka. Jeśli rodzic chce, żeby dziecko o niczym nie wiedziało, odmawiamy i tłumaczymy dlaczego. Usługa oparta na tym, że nastolatek się nie dowie, kończy się jednym: dowiaduje się i traci zaufanie do wszystkich naraz - do rodziców i do nas.

Przy uruchomieniu prosimy więc, żeby rodzic powiedział o tym dziecku, i pomagamy tę rozmowę przeprowadzić. Zwykle wystarczy wyjaśnić dokładnie to, co jest wyżej na tej stronie - że nikt nie będzie czytał wiadomości ani zaglądał na konta.

Jeśli masz mniej niż 18 lat i wiesz o monitoringu z innego źródła niż od rodziców - zadzwoń do nas. Powiemy Ci dokładnie, co sprawdzamy, a czego nie, i porozmawiamy o tym z Twoimi rodzicami.

A jeśli po prostu nie chcesz, żeby to działało, też nam powiedz. Nie jesteśmy stroną w Waszym domowym sporze, ale nie będziemy prowadzić czegoś, co dziecko odbiera jako inwigilację.

Dla rodzica

Informacje dla osoby, która to zamawia

Ta część jest dla dorosłego, więc konkretnie. Monitoring to usługa płatna i jedna z niewielu, których nie prowadzimy w ramach działań nieodpłatnych.

Powód jest prosty i mówimy o nim wprost: to praca ciągła, prowadzona codziennie przez cały okres umowy, a nie jednorazowa interwencja. Środki na pomoc nieodpłatną przeznaczamy na sprawy, w których coś już się dzieje - na dzieci po szantażu, z rozsyłanymi zdjęciami, w trakcie zmasowanego ataku.

Sprawdzanie trwa codziennie. Alert wysyłamy tego samego dnia, w którym coś znajdziemy, wraz z oceną powagi i propozycją działania. Raz w miesiącu dostajecie podsumowanie - także wtedy, gdy nic się nie wydarzyło, bo informacja, że jest spokojnie, też ma wartość.

Jedno zastrzeżenie stawiamy na wstępie i nie negocjujemy go: dziecko musi wiedzieć, że monitoring działa. Nie prowadzimy tej usługi w tajemnicy przed nastolatkiem i tłumaczymy, dlaczego to się nie opłaca nikomu.

  • Publiczne treści sprawdzamy codziennie, a nie raz w tygodniu.
    Pozwala to zauważyć nowe zdarzenia możliwie szybko po publikacji.
  • Alert wysyłamy tego samego dnia wraz z oceną sytuacji.
    Od razu wskazujemy, czy sprawa wymaga dalszej uwagi lub reakcji.
  • Każdego miesiąca przekazujemy raport z przebiegu monitoringu.
    Podsumowanie przygotowujemy również wtedy, gdy okres był spokojny.
  • Część prostszych reakcji na treści mieści się w cenie usługi.
    W określonych przypadkach zgłoszenie możemy wykonać od razu.
  • Nie potrzebujemy dostępu do prywatnych kont ani wiadomości dziecka.
    Monitoring obejmuje wyłącznie materiały dostępne publicznie.
  • Nie instalujemy żadnych aplikacji na telefonie ani komputerze.
    Usługa nie wymaga dodatkowego oprogramowania na urządzeniu dziecka.
  • Dziecko musi wiedzieć, że jego publiczna aktywność jest monitorowana.
    Świadome poinformowanie go o usłudze jest warunkiem jej prowadzenia.
  • Z usługi można zrezygnować w dowolnym wybranym momencie.
    Nie obowiązuje dodatkowy okres wypowiedzenia ani oczekiwania.

Cennik

Wycena indywidualna po rozmowie

Jedna kwota za pełny zakres opisany wyżej: codzienne sprawdzanie ośmiu obszarów, alerty tego samego dnia, raport miesięczny i reakcja na to, co znajdziemy.

Każde kolejne dziecko w rodzinie uwzględniamy w tej samej wycenie. Sprawdzanie prowadzimy osobno dla każdego, ale część pracy jest wspólna i nie ma powodu, żeby liczyć ją dwa razy.

Można też rozliczyć rok z góry. Nie ma tu żadnego zobowiązania na dłużej - z monitoringu można zrezygnować w każdej chwili, a niewykorzystany okres rozliczamy.

Ceny podajemy brutto. Sprawy, w których coś już się dzieje, to zupełnie inna rozmowa - wtedy nie zaczynamy od monitoringu i nie proponujemy go, dopóki bieżąca sprawa nie zostanie zamknięta.

Zadzwoń: 222 900 142

W cenie

Bez opłat dodatkowych i bez rozliczania alertów osobno.

codzienne sprawdzanieosiem obszarówalerty tego samego dniaocena powagi sprawyraport miesięcznyzabezpieczanie materiałuzdejmowanie prostych treścikontrola powrotów

Rezygnacja w każdej chwili, bez okresu wypowiedzenia. Przy rocznym rozliczeniu zwracamy niewykorzystaną część.

FAQ

To, o co pytacie najczęściej

Osobno od nastolatków i osobno od rodziców.

Nie. Nie mamy dostępu do Twoich wiadomości, nie prosimy o hasła i nie logujemy się na żadne Twoje konto. Sprawdzamy wyłącznie treści publiczne - takie, które każdy obcy człowiek mógłby znaleźć sam. Jeśli coś jest widoczne tylko dla Twoich znajomych, my tego nie widzimy.

Nie i nigdy tego nie robimy. Żadnej aplikacji, żadnego programu, niczego, co śledzi lokalizację albo pokazuje, co robisz. To nie jest ten rodzaj usługi. Cała nasza praca dzieje się po stronie internetu, nie po stronie Twojego urządzenia.

Nie, bo my tego nie wiemy i nie sprawdzamy. Rodzic dostaje informację wtedy, gdy publicznie pojawi się coś dotyczącego Ciebie - na przykład ktoś wrzuci Twoje zdjęcie albo założy konto na Twoje dane. Nie dostaje raportu z tego, co przeglądasz ani z kim rozmawiasz.

Powiedz to rodzicom i powiedz nam. Nie prowadzimy monitoringu bez wiedzy dziecka i nie chcemy prowadzić czegoś, co nastolatek odbiera jako inwigilację. Nie jesteśmy stroną w domowym sporze, ale Twoje zdanie jest dla nas istotne i przekażemy je rodzicom razem z wyjaśnieniem, co ta usługa naprawdę obejmuje.

Tak. Przy sprawach dotyczących Ciebie bezpośrednio nie prowadzimy niczego wyłącznie z rodzicem za Twoimi plecami. To Twoja sprawa i masz o niej wiedzieć - zarówno o tym, co znaleźliśmy, jak i o tym, co zamierzamy z tym zrobić.

Cenę ustalamy indywidualnie po rozmowie z rodzicem i podajemy ją brutto. Płaci rodzic, nigdy dziecko. Z monitoringu można zrezygnować w każdej chwili, bez okresu wypowiedzenia, a przy rozliczeniu rocznym zwracamy niewykorzystaną część.

Bo to praca ciągła, prowadzona codziennie przez cały okres umowy, a nie jednorazowa interwencja. Środki na pomoc nieodpłatną przeznaczamy na sprawy, w których coś już się dzieje: na dzieci po szantażu, z rozsyłanymi zdjęciami, w trakcie zmasowanego ataku. Gdybyśmy finansowali z nich monitoring prewencyjny, tamtych spraw poprowadzilibyśmy mniej.

Nie i nie obiecujemy tego. Monitoring nie powstrzymuje ludzi przed pisaniem - skraca czas, po którym ktokolwiek się o tym dowie. Z naszych spraw wynika, że rodzice orientują się zwykle po kilku tygodniach, gdy sprawa jest już duża. Doba zamiast miesiąca to cała różnica w tym, ile potem trzeba sprzątać.

To najlepszy możliwy wynik i tak go traktujemy. Raport miesięczny wysyłamy również wtedy, gdy nic się nie wydarzyło, bo informacja, że jest spokojnie, też ma wartość dla kogoś, kto się martwi.

Nie. Gdy coś już się dzieje, zadzwoń pod 222 900 142 i zgłoś sprawę - to zupełnie osobna ścieżka, zgłoszenie jest bez opłat, a sprawy dzieci prowadzimy nieodpłatnie w miarę środków. Monitoringu nie proponujemy nikomu, dopóki bieżąca sprawa nie zostanie zamknięta.

Zobacz też

Inne rzeczy, które mogą Ci się przydać

Napisane tak samo, bez straszenia i bez kazań.

Konsultacje ze specjalistą

Pierwsza rozmowa bez opłat, gdy nie wiesz, od czego zacząć.

Zobacz

Zabezpieczanie dowodów

Co zrobić w pięć minut, zanim treść zniknie.

Zobacz

Interwencja kryzysowa

Gdy dzieje się teraz i liczą się godziny.

Zobacz

Monitoring dla rodziców

Ta sama usługa opisana od strony rodzica.

Zobacz

Na koniec

Nie patrzymy na Ciebie. Patrzymy na to, co internet mówi o Tobie

To dwie zupełnie różne rzeczy i na tej różnicy stoi cała ta usługa. Jeśli masz co do niej wątpliwości, zadzwoń i zapytaj wprost.