Otwiera się w nowej karcie

Po hejcie odsunęli się znajomi - jak poradzić sobie z samotnością

Najpierw była fala komentarzy. Potem zaczęła się cisza, ale nie ta w internecie. Znajomi przestali odpisywać, ktoś nie odebrał telefonu, ktoś nie zaprosił na urodziny, ktoś przeszedł na drugą stronę ulicy. Wiele osób po hejcie mówi, że bolało ich to…

ZespółŁukasz WudykaDorośli

Najpierw była fala komentarzy. Potem zaczęła się cisza, ale nie ta w internecie. Znajomi przestali odpisywać, ktoś nie odebrał telefonu, ktoś nie zaprosił na urodziny, ktoś przeszedł na drugą stronę ulicy. Wiele osób po hejcie mówi, że bolało ich to bardziej niż same obraźliwe słowa.

Ta cisza ma zwykle powody, które nie dotyczą Was. Często wynikają ze strachu, niezręczności albo zwykłego braku pomysłu, co powiedzieć. Da się z tym coś zrobić: odróżnić tych, którzy wrócą, od tych, którzy nie wrócą, i zadbać o to, żeby nie zostać z tym w czterech ścianach.

W skrócie

  • Znajomi najczęściej milkną ze strachu przed niewłaściwym słowem, przed łatką albo przed tym, że sami zostaną celem. Rzadko dlatego, że wierzą w zarzuty.
  • Drugą szansę warto dać tym, którzy się odezwali choćby krótko, nie dołączyli do hejtu i nie rozpowiadają Waszej sprawy. Pierwszy krok może zrobić każda ze stron.
  • Według komunikatu CBOS z listopada 2024 roku bardzo często lub zawsze czuje się samotnych 8% dorosłych Polaków, a w 2017 roku było to 4%.
  • Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia z czerwca 2025 roku samotność dotyczy co szóstej osoby na świecie.
  • Nowe kontakty zaczynają się od małych, regularnych spotkań: zajęcia, wolontariat, sąsiedzi, grupa wsparcia. Nie od wielkiego powrotu do życia towarzyskiego.
  • Gdy samotność zamienia się w beznadzieję, zadzwońcie pod numer 116 123, a przy zagrożeniu życia pod 112.

Dlaczego znajomi milkną po hejcie?

Zanim ocenicie, kto Was zawiódł, warto zrozumieć, co dzieje się po drugiej stronie. Większość ludzi nie ma pojęcia, jak zachować się wobec osoby, którą ktoś publicznie atakuje. Nikt ich tego nie uczył.

Strach przed niewłaściwym słowem

Boją się, że powiedzą coś nie tak.
Nie wiedzą, czy pytać, czy udawać, że nic się nie stało. Zwlekają z odpowiedzią dzień, potem tydzień, a każdy kolejny dzień milczenia sprawia, że odezwanie się jest trudniejsze. Tak powstaje cisza, która z zewnątrz wygląda jak odrzucenie.

Strach przed łatką

Nie chcą, żeby ich nazwisko pojawiło się obok Waszego.
Jeśli hejt dotyczy sprawy publicznej, część osób obawia się komentarzy w swoim otoczeniu, w pracy albo w grupie rodziców. Nie jest to postawa godna podziwu, ale jest bardzo ludzka.

Strach przed hejtem

Widzą, że ktoś atakuje także tych, którzy się odezwali.
Pod postami osób broniących pokrzywdzonego często pojawiają się kolejne ataki. Niektórzy wybierają wtedy milczenie, bo nie czują się na siłach, żeby ściągnąć na siebie to samo.

Wątpliwość podsycana przez internet

Nie znają całej historii i nie wiedzą, komu wierzyć.
Obraźliwy wpis powtarzany w wielu miejscach zaczyna wyglądać jak fakt. Zdarza się, że nawet życzliwa osoba przez chwilę się waha, a potem wstydzi się tego wahania i przestaje się odzywać. Więcej o tym, jak liczba obserwatorów zmniejsza gotowość do reakcji, piszemy w artykule Efekt widza w sieci: ile osób widzi hejt, a ile reaguje.

Zmęczenie cudzym kryzysem

Sprawa trwa dłużej, niż ktoś jest w stanie wytrzymać.
Pierwszego dnia wsparcia jest dużo. Po miesiącu wiele osób wraca do swoich spraw, bo nie umie długo trwać przy kimś, komu trudno pomóc. To zwykle nie jest brak uczuć, tylko ograniczona wytrzymałość.

Wasze własne wycofanie

Czasem to Wy przestajecie odpisywać pierwsi.
Wstyd, zmęczenie albo przekonanie, że nikt nie chce rozmawiać, sprawiają, że sami się odsuwacie. Znajomi biorą to za sygnał, że wolicie spokój. Dlatego cisza bywa obustronna i nikt nie wie, kto ją zaczął. Skutki takiego wycofania opisujemy w artykule Autocenzura po hejcie - ile osób przestaje zabierać głos.

Nic z tego nie oznacza, że macie coś z sobą nie tak. Hejt działa tak, że oddziela człowieka od ludzi. To jeden z jego skutków, a nie wina osoby, którą spotkał.

Komu warto dać drugą szansę, a od kogo się odsunąć?

Nie każde milczenie znaczy to samo. Po kilku tygodniach można zwykle rozpoznać, z którą sytuacją macie do czynienia. Warto patrzeć na zachowanie, a nie na to, co sobie o kimś wyobrażacie w nocy.

Sygnały, że ktoś wróci

Odezwał się choćby krótko.
Jedno zdanie w rodzaju „myślę o Tobie” znaczy więcej, niż się wydaje. Taka osoba najczęściej nie wie, co dalej powiedzieć, ale nie chce zniknąć.

Nie podaje dalej Waszej sprawy.
Nie komentuje jej publicznie, nie przesyła zrzutów, nie opowiada o niej innym. Dyskrecja to jedna z najważniejszych oznak lojalności.

Reaguje na Waszą inicjatywę.
Jeśli napiszecie pierwsi, a odpowiedź jest ciepła, nawet spóźniona, to dobry znak. Spóźnienie często wynika z poczucia winy, a nie z niechęci.

Sygnały, że warto zachować dystans

Dołączył do ataków albo je polubił.
Komentarz z kpiną albo polubienie obraźliwego wpisu to wybór. Nie musicie od razu zrywać kontaktu, ale zaufanie trzeba będzie odbudowywać.

Rozpowiada, co od Was usłyszał w zaufaniu.
Jeśli informacje z prywatnych rozmów trafiają do innych osób, ograniczcie to, co mu mówicie. Do czasu, aż sytuacja się wyjaśni.

Oskarża Was zamiast zapytać.
Jedno pytanie „co się stało?” to rozmowa. Seria zarzutów bez pytania to osąd. Z kimś, kto osądza, rozmowa i tak nie pomoże.

Ocena nie musi być ostateczna. Ludzie się mylą i bywa, że wracają po kilku miesiącach, mówiąc wprost, że nie wiedzieli, jak się zachować. Jeśli taka osoba jest szczera, rozmowa często odbudowuje to, co zepsuła cisza.

Porównanie zachowań znajomych po hejcie: kto wróci po ciszy, a przed kim zachować dystans przy samotności po hejcie

Jak napisać do znajomego, który się odsunął?

Pierwsze zdanie bywa najtrudniejsze. Poniżej trzy wzory na różne sytuacje. Zmieńcie je tak, żeby brzmiały jak Wy. Krótko i bez wyrzutów działa najlepiej.

Gdy chcecie po prostu odnowić kontakt

„Cześć, dawno się nie słyszeliśmy. Ostatnie tygodnie były u mnie trudne, ale już trochę lepiej. Chętnie spotkam się z Tobą na kawie, jeśli masz ochotę. Bez żadnych tematów, po prostu pogadać.”

Gdy chcecie zapytać, co się stało

„Widzę, że ostatnio się nie odzywamy. Nie mam do Ciebie żalu, ale zależy mi na Tobie i wolę zapytać wprost. Czy coś się wydarzyło, czy po prostu trudno było Ci napisać? Jeśli tak, to rozumiem.”

Gdy ktoś Was zranił i potrzebujecie to powiedzieć

„Było mi przykro, że w trudnym momencie nie było od Ciebie żadnej wiadomości. Nie chcę się kłócić, ale chcę Ci powiedzieć, że to bolało. Jeśli masz ochotę porozmawiać, chętnie Cię wysłucham.”

Wiadomość lepiej wysłać prywatnie niż na grupie, i najlepiej w porze, w której adresat ma czas odpowiedzieć. Jeśli odpowiedź nie przychodzi, zostawcie sprawę na kilka tygodni. Jedna wiadomość to uczciwy krok, kolejne pięć zaczyna przypominać nacisk.

Gdy trudno Wam się zebrać do pisania, poproście o pomoc kogoś zaufanego. Sam fakt, że ktoś przeczyta szkic, często wystarcza, żeby zrobić pierwszy krok. Przyjaciele, którzy zostali, mają duże znaczenie. O tym, co mówią badania o roli bliskich, piszemy w artykule Wsparcie bliskich jako ochrona przed skutkami hejtu - co potwierdzają badania.

Co zrobić, gdy ktoś uwierzył w hejt?

Zdarza się, że znajomy, krewny albo współpracownik uznaje cudze zarzuty za prawdę. To jedna z najboleśniejszych sytuacji, bo trudno wtedy wyjaśniać, nie brzmiąc jak ktoś, kto się broni.

Powiedzcie raz i spokojnie.
Jedno krótkie wyjaśnienie, najlepiej w rozmowie, a nie w komentarzu. Bez wyliczania krzywd i bez atakowania autora hejtu. Wystarczy: „Wiem, co zobaczyłeś. Ta wersja nie jest prawdziwa. Mogę powiedzieć, jak było, jeśli chcesz”.

Nie przekonujcie na siłę.
Jeśli rozmówca nie chce słuchać, nie wracajcie do tematu co tydzień. Zostawcie mu czas. Część osób zmienia zdanie, gdy sprawa przycichnie albo gdy zobaczy, jak się zachowujecie na co dzień.

Dbajcie o dowody, jeśli zarzuty są fałszywe.
Zrzuty ekranu, daty i linki pomogą, gdy sprawa trafi do prawnika albo na drogę zgłoszeń. Jak je zabezpieczyć, opisujemy w artykule Jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie, żeby przydały się na policji i w sądzie. Jeśli hejter pisze do Waszej rodziny, pracodawcy lub klientów, przeczytajcie też Hejter pisze do Waszego pracodawcy, rodziny albo klientów. Co robić?.

Pogodźcie się z tym, że część relacji się zmieni.
Niektórzy ludzie nie wrócą, nawet jeśli wszystko się wyjaśni. To bolesne, ale nie oznacza, że jesteście osobą, z którą nie da się być. Oznacza, że ta konkretna więź nie przetrwała próby.

Co mówią dane o samotności?

Poczucie samotności po hejcie nie jest Waszym wymysłem ani słabością. Samotność jest zjawiskiem mierzonym i badanym, także w Polsce. Poniżej kilka liczb, które pomagają spojrzeć na własne odczucia z większej perspektywy.

Polska

Centrum Badania Opinii Społecznej zapytało w sierpniu 2024 roku reprezentatywną próbę 939 dorosłych mieszkańców Polski, czy zdarza im się czuć osamotnionymi, mimo że wokół są ludzie. Według komunikatu CBOS nr 115/2024 odpowiedzi „zawsze” lub „bardzo często” wskazało 8% badanych. W 2017 roku, w poprzednim pomiarze, było to 4%. Odsetek osób, które w ogóle nie czują się osamotnione, wyniósł w 2024 roku 52%, wobec 58% w 2017 roku.

CBOS zwraca uwagę, że bardzo często lub zawsze samotność deklarują najczęściej osoby w wieku 18-34 lata (12-13%), a także osoby mieszkające samotnie (18%). Z tych danych wynika coś ważnego: samotność dotyka ludzi w różnym wieku i w różnych sytuacjach, a nie tylko tych, którzy mają za sobą trudne doświadczenia.

Świat

Komisja Światowej Organizacji Zdrowia do spraw więzi społecznych podała w raporcie z 30 czerwca 2025 roku, że samotność dotyczy około jednej na sześć osób na świecie. Według oszacowań WHO z samotnością wiąże się ponad 871 tysięcy zgonów rocznie, czyli około 100 na godzinę. Organizacja podaje także, że 17-21% osób w wieku 13-29 lat deklaruje samotność, a wśród młodych odsetek jest najwyższy. Źródłem tych danych jest komunikat WHO o więziach społecznych i zdrowiu.

Dlaczego więzi chronią

W przeglądzie 148 badań z udziałem 308 849 osób, opublikowanym w 2010 roku w czasopiśmie „PLoS Medicine”, Julianne Holt-Lunstad i współautorzy wykazali, że osoby z silniejszymi więziami społecznymi miały o około 50% większą szansę przeżycia w okresie obserwacji (iloraz szans 1,50). Szczegóły znajdziecie w artykule Social Relationships and Mortality Risk: A Meta-analytic Review.

Czego te dane nie mówią

Ograniczenia warto znać. Sonda CBOS objęła niecałe tysiąc osób i pyta o odczucia, a nie o przyczyny. Nie wiadomo więc, ilu respondentów doświadczyło hejtu. Dane WHO to oszacowania, a nie pomiar każdego przypadku. Z kolei metaanaliza z 2010 roku pokazuje związek między więziami a przeżyciem, a nie dowód, że samo zwiększenie liczby znajomych zmienia długość życia. Żadne z tych badań nie opisuje wprost samotności po hejcie. Pokazują one raczej, dlaczego więzi są ważne i jak powszechne jest poczucie osamotnienia.

Dane o samotności: CBOS 2024, WHO 2025 i przegląd badań z 2010 roku pokazują skalę samotności po hejcie i poza nim

Jak nie zamknąć się w domu?

Po ataku w sieci naturalną reakcją jest wycofanie. Zamykacie profile, unikacie spotkań, odwołujecie plany. Krótki odpoczynek jest w porządku. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy wycofanie trwa tygodniami i staje się nawykiem.

Zacznijcie od małych rzeczy

Jedno wyjście dziennie.
Spacer, zakupy, kawa w pobliskim lokalu. Chodzi o to, żeby codziennie być wśród ludzi, choćby nikt do Was nie mówił. To zmniejsza poczucie, że świat się przed Wami zamknął.

Jedna rozmowa w tygodniu, na której nie mówicie o hejcie.
Z kimś, kto zna Was dłużej niż ta sprawa. Taka rozmowa przypomina, że jesteście kimś więcej niż bohaterem jednej afery.

Stałe pory.
Zajęcia o tej samej godzinie, spotkanie w ten sam dzień tygodnia. Rytm pomaga wtedy, gdy brakuje energii na decyzje.

Ograniczcie sieć, ale nie całkiem

Nie musicie usuwać kont ani znikać na zawsze. Wystarczy wyłączyć powiadomienia, ukryć komentarze i ustalić godziny przeglądania. Wiele osób sprawdza, co piszą inni, kilkanaście razy dziennie. To męczy i utrzymuje poczucie zagrożenia. Znajomego, który dobrze Wam życzy, poproście o zrobienie zrzutów ekranu za Was.

Powiedzcie komuś, że jest Wam ciężko

Nie czekajcie na moment, w którym będzie bardzo źle. Zdanie „przechodzę trudny czas i brakuje mi rozmowy” jest wystarczające. Ludzie zwykle chętnie pomagają, kiedy wiedzą, czego potrzebujecie.

Gdzie szukać nowych kontaktów?

Stare relacje mogą się odbudować, ale nowe też są cenne. Dobrze, gdy kontakty pochodzą z kilku różnych miejsc, żeby jedna trudna sytuacja nie odcięła Was od wszystkich naraz.

Zajęcia z regularnymi spotkaniami.
Kurs, warsztaty, sekcja sportowa, chór, klub książki. Spotkania powtarzają się w tym samym gronie, więc znajomość rozwija się bez nacisku. Nie trzeba rozmawiać o sobie. Wspólna aktywność daje temat.

Wolontariat.
Pomaganie innym często poprawia samopoczucie, a ludzie, których tam poznacie, zwykle chcą dobrze. Wybierzcie coś, co Was interesuje, i zacznijcie od jednego krótkiego zadania, a nie od stałego zobowiązania.

Sąsiedzi i okolica.
Rada osiedla, wspólnota mieszkaniowa, biblioteka, dom kultury, lokalne wydarzenia. Znajomości z sąsiedztwa są stałe, bo ludzie widują się na co dzień.

Grupy wsparcia.
Rozmowa z osobami, które przeszły coś podobnego, daje poczucie, że nie jesteście sami. Grupy prowadzą poradnie, ośrodki zdrowia psychicznego i organizacje pozarządowe. Zapytajcie w poradni psychologicznej lub u lekarza rodzinnego o grupy w Waszej okolicy.

Dawne kontakty.
Koleżanka ze szkoły, osoba z poprzedniej pracy, dalszy krewny. Niektóre z tych osób ucieszą się z krótkiej wiadomości. Hejt rzadko dociera do wszystkich Waszych kręgów.

Na początku nie oczekujcie głębokich przyjaźni. Wystarczy, że ktoś Was rozpozna, przywita się i zapyta, jak minął tydzień. Z takich drobnych spotkań z czasem powstaje zaufanie.

Jak czuć się bezpiecznie wśród nowych ludzi?

Po ataku w sieci łatwo obawiać się, że nowi znajomi wpiszą Wasze nazwisko w wyszukiwarkę i zobaczą, co o Was pisano. Ten strach jest zrozumiały, ale nie musi Was powstrzymywać.

Nie musicie od razu opowiadać całej historii.
Powiedzcie o niej wtedy, gdy zbudujecie zaufanie i poczujecie, że rozmówca nie wykorzysta tej wiedzy przeciwko Wam.

Przygotujcie krótką odpowiedź.
Na przykład: „Tak, zdarzyła mi się nieprzyjemna sprawa w internecie, ale to już za mną i wolę o tym nie rozmawiać”. Gotowe zdanie zmniejsza stres, bo nie musicie improwizować.

Dbajcie o własne granice.
Jeśli ktoś zadaje pytania, na które nie chcecie odpowiadać, możecie powiedzieć: „wolę nie rozmawiać o tym teraz”. Osoba, która szanuje Was, zrozumie.

Zadbajcie o prywatność.
Ustawcie profile jako prywatne i ograniczcie dostęp do zdjęć. Fundacja Usuwanie Hejtu może pomóc przygotować takie zgłoszenia i poprowadzić je do końca.

Sześć małych kroków, które pomagają nie zamknąć się w domu i pokonać samotność po hejcie

Kiedy samotność to coś więcej niż trudny okres?

Smutek i tęsknota po utracie znajomych są normalne. Są jednak sygnały, że warto zwrócić się o pomoc specjalisty:

  • trudno Wam zasnąć albo budzicie się bardzo wcześnie od wielu tygodni,
  • nie macie siły wstać z łóżka ani wykonywać codziennych czynności,
  • unikacie wszystkich ludzi, także tych, którzy się odzywają,
  • pojawiają się myśli, że nic się nie zmieni albo że nikt Was nie potrzebuje,
  • zaczynacie używać alkoholu lub leków, żeby przetrwać wieczory.

Takie objawy to nie słabość, tylko sygnał, że obciążenie jest za duże. Lekarz rodzinny, psycholog lub psychoterapeuta pomogą się z tym zmierzyć. Wizytę można zacząć od rozmowy z lekarzem rodzinnym, który wskaże dalszą drogę. Skutki hejtu, które utrzymują się latami, opisujemy w artykule Skutki cyberprzemocy po latach - co pokazują badania.

Gdy czujecie się bardzo źle, zadzwońcie pod numer 116 123. To telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Więcej o nim przeczytacie w artykule Telefon 116 123 dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo życie jest zagrożone, dzwońcie pod numer 112.

Jak pomóc osobie, którą dotknął hejt, jeśli jesteście jej znajomymi?

Jeśli ten tekst czytacie jako przyjaciel lub bliski kogoś, kto został zaatakowany, oto kilka rzeczy, które naprawdę pomagają.

Odezwijcie się szybko.
Jedno zdanie wystarczy: „Jestem, nie musisz nic tłumaczyć”. Nie czekajcie na idealne słowa.

Pytajcie, czego potrzebuje.
Czasem rozmowy, czasem ciszy, czasem pomocy w zrzutach ekranu albo w zgłoszeniach. Nie zgadujcie.

Nie powtarzajcie, co piszą inni.
Osoba pokrzywdzona nie potrzebuje streszczenia komentarzy. Jeśli ktoś o to nie prosi, nie przekazujcie mu cudzych opinii.

Zostańcie dłużej niż pierwsze dni.
Najgorszy czas często zaczyna się po tygodniu lub dwóch, gdy wszyscy wracają do swoich spraw. Krótka wiadomość po miesiącu bywa cenniejsza niż pierwsza fala wsparcia.

Podsumowanie: samotność po hejcie mija, jeśli zrobicie pierwszy krok

Znajomi odsuwają się po hejcie najczęściej ze strachu, niezręczności lub zmęczenia, a nie dlatego, że wierzą w zarzuty. Cisza z ich strony nie jest wyrokiem na Was. Część relacji wróci, część się zmieni, a część się skończy, i to jest naturalna kolej rzeczy.

Drugą szansę warto dać tym, którzy się odezwali, są dyskretni i reagują na Waszą inicjatywę. Napiszcie krótko, bez wyrzutów, i dajcie czas. Równolegle zadbajcie o nowe kontakty: zajęcia, wolontariat, sąsiedzi, grupy wsparcia. Małe, regularne kroki działają lepiej niż wielki powrót do życia towarzyskiego.

Jeśli samotność przechodzi w beznadzieję, nie czekajcie. Rozmowa z lekarzem lub psychologiem jest zwykłym krokiem, a w kryzysie można zadzwonić pod numer 116 123. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady psychologa ani lekarza.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu
tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja pomaga zabezpieczyć materiał, przygotować zgłoszenia do serwisów i poprowadzić je do końca oraz wskazuje, kiedy warto zwrócić się do prawnika lub psychologa. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym
116 123

Zagrożenie życia lub zdrowia
112

Policja i prokuratura
w sprawach gróźb, uporczywego nękania i innych przestępstw. Zawiadomienie można złożyć w najbliższej jednostce policji lub w prokuraturze.

Najczęściej zadawane pytania

1. Dlaczego znajomi odsuwają się po hejcie?
Najczęściej ze strachu przed niewłaściwym słowem, przed łatką albo przed tym, że sami zostaną atakowani. Czasem też z niepewności, komu wierzyć, lub ze zmęczenia długą sprawą. Rzadko oznacza to, że wierzą w zarzuty.

2. Czy warto napisać pierwszym do znajomego, który się odsunął?
Warto, jeśli zależy Wam na tej relacji. Wystarczy krótka, życzliwa wiadomość bez wyrzutów. Jeśli odpowiedź nie przyjdzie, dajcie sprawie kilka tygodni zamiast wysyłać kolejne wiadomości.

3. Skąd wiedzieć, komu dać drugą szansę?
Patrzcie na zachowanie. Dobrze rokują osoby, które się odezwały, nie podają dalej Waszej sprawy i ciepło reagują na Waszą inicjatywę. Ostrożność jest wskazana wobec tych, którzy dołączyli do ataków albo rozpowiadają to, co usłyszeli w zaufaniu.

4. Co zrobić, gdy bliska osoba uwierzyła w hejt?
Wyjaśnijcie raz i spokojnie, najlepiej w rozmowie, a nie w komentarzu. Nie przekonujcie na siłę i dajcie czas. Część osób zmienia zdanie, gdy sprawa przycichnie.

5. Czy samotność po hejcie jest normalna?
Tak. Hejt często oddziela człowieka od ludzi, a wstyd i zmęczenie nasilają wycofanie. Według CBOS w 2024 roku bardzo często lub zawsze samotnie czuło się 8% dorosłych Polaków, więc to doświadczenie nie jest rzadkie.

6. Jak poznać nowych ludzi po trudnym okresie w sieci?
Najłatwiej przez regularne spotkania w tym samym gronie: kursy, sekcje, kluby, wolontariat, życie osiedla. Znajomość rozwija się wtedy bez nacisku, a wspólna aktywność daje temat do rozmowy.

7. Czy muszę opowiadać nowym znajomym o hejcie?
Nie. Powiecie o tym wtedy, gdy zbudujecie zaufanie i będziecie chcieli. Pomaga gotowe, krótkie zdanie, którym można zamknąć temat, jeśli ktoś o niego zapyta.

8. Czy trzeba usunąć konta w mediach społecznościowych?
Nie musicie. Wystarczy wyłączyć powiadomienia, ukryć komentarze i ustalić godziny przeglądania. Zrzuty ekranu może zrobić za Was zaufana osoba, żebyście nie musieli czytać wszystkiego sami.

9. Kiedy samotność wymaga pomocy specjalisty?
Gdy od wielu tygodni macie kłopoty ze snem, brakuje sił na codzienne sprawy, unikacie wszystkich ludzi albo pojawiają się myśli, że nic się nie zmieni. Wtedy warto porozmawiać z lekarzem rodzinnym lub psychologiem.

10. Gdzie zadzwonić, gdy jest bardzo źle?
Pod numer 116 123, czyli telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Przy zagrożeniu życia dzwońcie pod 112. Pomoc można też zdobyć u lekarza rodzinnego.

11. Jak pomóc przyjacielowi lub przyjaciółce, którzy zostali zaatakowani w sieci?
Odezwijcie się szybko, nawet jednym zdaniem, i zapytajcie, czego potrzebuje. Nie przekazujcie mu cudzych opinii z komentarzy. Najważniejsze jest, żeby zostać dłużej niż pierwsze dni.

12. Czy Fundacja Usuwanie Hejtu może pomóc w takiej sytuacji?
Fundacja pomaga zabezpieczyć materiał, przygotować zgłoszenia do serwisów i poprowadzić je do końca. Wskazuje też, kiedy warto zwrócić się do prawnika lub psychologa. Kontakt: 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl.

Źródła

A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu

Chętnie dowiemy się, co Wam pomogło, a czego zabrakło w tym tekście. Który gest znajomego okazał się dla Was najcenniejszy po trudnym okresie w sieci? Oraz: co pomogło Wam odnowić kontakt albo poznać nowych ludzi, gdy po hejcie zrobiło się cicho? Prosimy, żeby w komentarzach nie podawać nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat