O szkoleniu
Po co jest to szkolenie
Wywiad prasowy wydaje się najbezpieczniejszą formą kontaktu z mediami. Rozmowa trwa godzinę, nikt nie ustawia świateł, dziennikarz notuje albo nagrywa na telefon, a rozmówca ma czas, żeby się zastanowić. Właśnie ten margines bywa pułapką. Z godzinnej rozmowy do tekstu trafiają zwykle trzy albo cztery zdania, a o tym, które to będą, w jakiej kolejności i obok czego staną, decyduje redakcja. Tytuł często powstaje ze zdania, które padło mimochodem, pod koniec, gdy obie strony uznały, że część oficjalna już się skończyła.
Na tym szkoleniu pracujemy nad precyzją sformułowań. Uczymy mówić tak, żeby każde zdanie wyjęte z rozmowy znaczyło to samo, co w rozmowie. Ćwiczymy pracę z liczbami, które w druku tracą intonację i zastrzeżenia, ze słowami „nigdy”, „wszyscy” i „na pewno”, z porównaniami do konkurencji oraz z żartem, który na papierze brzmi jak lekceważenie. Dużo czasu poświęcamy pytaniom z gotową tezą, bo odpowiedź „to nie jest żaden skandal” daje dziennikarzowi tytuł ze słowem „skandal” i nazwiskiem rozmówcy obok.
Dzień opiera się na dwóch rundach nagrań. Rozmowę prowadzi osoba z doświadczeniem redakcyjnym, a drugi prowadzący w tym samym czasie robi to, co po rozmowie robi redakcja: wybiera cytaty, układa lead i proponuje tytuł. Po każdej rundzie uczestnicy oglądają nagranie swojej rozmowy i czytają obok niego to, co mogłoby się ukazać. Rozbieżność między tym, co ktoś chciał powiedzieć, a tym, co da się z jego słów zapisać, jest najcenniejszym materiałem całego dnia.
Pytania przygotowujemy na podstawie Państwa realnej sytuacji: tematów, o które redakcje już pytały, spraw, które mogą wrócić, i opinii krążących o firmie w internecie. Ćwiczymy też formy, o których rzadko myśli się przy wywiadzie prasowym: telefon z redakcji z prośbą o jedno zdanie do tekstu zamykanego za godzinę, pytania przesłane mailem oraz autoryzację, w której liczy się każde słowo i każda godzina.
Dla kogo
Program jest przeznaczony dla osób, których nazwisko pojawia się albo ma się pojawić w prasie: członków zarządu udzielających wywiadów dziennikom i tygodnikom gospodarczym, rzeczników i pracowników działu komunikacji, ekspertów, do których dziennikarze dzwonią po komentarz, oraz kierowników zakładów i oddziałów, z którymi rozmawia prasa lokalna. Największy sens ma przed zaplanowanym dłuższym wywiadem, przed ogłoszeniem wyników lub zmian w firmie albo wtedy, gdy wcześniejszy tekst ukazał się z cytatem, którego nikt w firmie nie chciał przeczytać. Grupa liczy najwyżej osiem osób, więc każda dwa razy rozmawia z dziennikarzem przed kamerą.
Plan szkolenia
Plan szkolenia 8 h
- 9:00-9:2525 min
Otwarcie i pytania, które zada prasa
Pierwsze minuty dnia dotyczą spraw firmy, a nie ogólnych zasad. Pokazujemy listę pytań przygotowaną na podstawie informacji zebranych przed szkoleniem i ustalamy, z jakimi redakcjami uczestnicy mają do czynienia: dziennikiem regionalnym, tygodnikiem, portalem branżowym. Każdy wskazuje jedno pytanie, którego najbardziej nie chciałby usłyszeć.
- 9:25-10:0035 min
Godzina rozmowy, cztery cytaty
Na zanonimizowanym przykładzie z prawdziwej sprawy zestawiamy zapis pięćdziesięciominutowej rozmowy z tekstem, który się ukazał. Uczestnicy szukają w zapisie zdań, które trafiły do druku, i zastanawiają się, dlaczego właśnie tych. Omawiamy różnicę między wywiadem w formie rozmowy a artykułem z kilkoma cytatami.
- 10:00-11:1575 min
Pierwsza runda nagrań: wywiad przy stole
Każdy uczestnik odbywa około ośmiominutową rozmowę z dziennikarzem, który ma na stole dyktafon, a kamera nagrywa całość z boku. Rozmowa dotyczy realnego tematu firmy, zaczyna się od łatwych pytań, a trudne pytanie pada dopiero wtedy, gdy rozmówca się rozluźni. W tym czasie drugi prowadzący wybiera cytaty i układa tytuł do każdej rozmowy.
- 11:15-11:4530 min
Co by się ukazało
Rozdajemy wydruki: tytuł, lead i trzy cytaty złożone wyłącznie z dosłownych słów uczestnika. Każdy czyta swój tekst najpierw w ciszy, a potem mówi przy grupie, czy podpisałby się pod takim obrazem rozmowy. Zapisujemy zdania, które zaskoczyły najbardziej.
- 11:45-12:1530 min
Przerwa
Przerwa obiadowa. Prowadzący przygotowują w tym czasie fragmenty nagrań do wspólnego odtworzenia.
- 12:15-13:1560 min
Odtworzenie nagrań przy grupie
Oglądamy fragmenty, z których pochodzą wybrane cytaty, i sprawdzamy, co działo się tuż przed nimi: jakie padło pytanie, czy rozmówca powtórzył słowo dziennikarza, czy uśmiech albo ton zmieniały sens zdania, którego druk już nie odda. Uwagi odnoszą się do konkretnych minut nagrania, nie do ogólnego wrażenia.
- 13:15-14:1560 min
Precyzja sformułowań na własnych zdaniach
Każdy uczestnik przepisuje dwa swoje zdania z pierwszej rundy tak, żeby żaden tytuł zbudowany na nich nie był nieprawdziwy. Pracujemy na liczbach z podaniem okresu i źródła, na słowach bezwzględnych, na porównaniach i na odpowiedziach na pytania z gotową tezą. Grupa sprawdza każdą nową wersję, próbując wyjąć z niej najgorszy możliwy cytat.
- 14:15-15:0045 min
Autoryzacja i pytania na piśmie
Omawiamy art. 14a Prawa prasowego: dziennikarz informuje o prawie do autoryzacji przed rozmową, żądanie zgłasza się niezwłocznie, a autoryzacji dokonuje się w ciągu sześciu godzin przy dzienniku i dwudziestu czterech przy czasopiśmie, chyba że strony umówią się inaczej. Uczestnicy autoryzują przygotowany tekst ze swoimi cytatami i uczą się odróżniać poprawkę od nowej wypowiedzi, która autoryzacją nie jest. Ćwiczymy też odpowiedzi na pytania przesłane mailem.
- 15:00-16:0060 min
Druga runda nagrań: rozmowa i telefon z redakcji
Uczestnicy wracają przed kamerę z innym dziennikarzem i tym samym tematem, tym razem w krótszej, sześciominutowej rozmowie z powracającym trudnym pytaniem. Chwilę po jej zakończeniu dzwoni telefon: dziennikarz zamyka tekst i prosi o jedno zdanie komentarza do nowej informacji. Ta krótka rozmowa również jest nagrywana.
- 16:00-16:3030 min
Odtworzenie drugiej rundy i porównanie tekstów
Zestawiamy wydruki z obu rund dla każdego uczestnika i odtwarzamy wybrane fragmenty drugiej rozmowy. Grupa sprawdza, które sformułowania przetrwały próbę wyjęcia z kontekstu i gdzie zostało jeszcze słowo, które redakcja mogłaby wykorzystać inaczej, niż zamierzał rozmówca.
- 16:30-17:0030 min
Indywidualne wnioski na piśmie
Każdy uczestnik dostaje pisemne wnioski: co robi dobrze, które nawyki językowe powtórzyły się w obu rundach i na co zwrócić uwagę przed najbliższym wywiadem. Wnioski odnoszą się do konkretnych zdań z nagrań, a na koniec jest czas na pytania do prowadzących.
Godziny są przykładowe. Kolejność bloków i proporcje dopasowujemy do wieku uczestników, planu lekcji i sytuacji w placówce, zachowując pełny czas szkolenia.
Ćwiczenia
Co uczestnicy robią na zajęciach
Cztery zdania z pięćdziesięciu minut
Uczestnicy dostają zanonimizowany zapis długiej rozmowy członka zarządu z dziennikarzem dziennika gospodarczego i mają dwadzieścia minut, żeby zaznaczyć zdania, które ich zdaniem trafiły do tekstu. Potem pokazujemy opublikowany artykuł. Zwykle pokrywa się niewiele, a tytuł pochodzi z fragmentu, którego nikt nie zaznaczył. Z ćwiczenia zostaje lista cech zdań, które redakcje wybierają najczęściej.
Najostrzejszy uczciwy tytuł
Uczestnik czyta na głos jedno swoje zdanie z pierwszej rundy, a pozostali w dwie minuty piszą do niego najostrzejszy tytuł, jaki da się zbudować bez przekręcania słów. Potem uczestnik przepisuje zdanie tak, żeby nawet taki tytuł pozostał zgodny z tym, co chciał przekazać. Powtarzamy to, aż w zdaniu nie zostanie słowo, które można wykorzystać przeciwko niemu. Każdy wychodzi z kilkoma zdaniami przepisanymi na własnym przykładzie.
Autoryzacja z zegarem
Uczestnik dostaje tekst ze swoimi cytatami, w którym celowo umieściliśmy różne rzeczy: uczciwe skróty, przestawioną liczbę, cytat sklejony z dwóch odległych wypowiedzi i tytuł, który mu się nie podoba. Ma czterdzieści minut na odpowiedź do dziennikarza, bo w praktyce tekst często przychodzi tuż przed zamknięciem wydania. Sprawdzamy, co jest poprawką w granicach autoryzacji, czego autoryzacja nie obejmuje i jak napisać wiadomość, żeby poprawki zostały przyjęte bez sporu. Zostaje wzór krótkiej odpowiedzi autoryzacyjnej.
Pięć pytań mailem do końca dnia
Dziennikarz portalu branżowego przesyła pięć pytań o negatywne opinie o firmie, które krążą w internecie, i prosi o odpowiedź jeszcze dziś. Uczestnicy piszą odpowiedzi w dwadzieścia pięć minut, a potem czytamy je na głos. Sprawdzamy, czy brzmią jak wypowiedź człowieka, a nie jak komunikat działu prawnego, i czy każdy akapit da się zacytować osobno bez zmiany sensu. Najlepsze odpowiedzi zostają w firmie jako wzór.
Efekty
Co uczestnicy potrafią po szkoleniu
Przewiduje, co trafi do tekstu
Rozpoznaje w trakcie rozmowy zdania, które mają szansę stać się cytatem albo tytułem, i formułuje je świadomie.
Nie powtarza tezy z pytania
Odpowiada na pytania z gotowym słowem lub założeniem, nie przenosząc tego słowa do własnej wypowiedzi.
Podaje liczby, które przetrwają druk
Mówi o liczbach z okresem, źródłem i punktem odniesienia, tak żeby po wyjęciu z rozmowy nie zmieniały znaczenia.
Przeprowadza autoryzację w granicach prawa
Zgłasza żądanie autoryzacji we właściwym momencie, mieści się w terminie i odróżnia poprawkę od nowej wypowiedzi.
Odpowiada na pytania przesłane mailem
Pisze odpowiedzi, które brzmią jak rozmowa, a każdy ich fragment da się zacytować osobno.
Udziela komentarza przez telefon
W krótkiej rozmowie z dziennikarzem zamykającym tekst podaje jedno przemyślane zdanie zamiast kilku przypadkowych.
Kończy rozmowę bez dopowiedzeń
Pamięta, że rozmowa trwa do wyjścia dziennikarza, i nie dodaje uwag na marginesie po wyłączeniu dyktafonu.
Co zostaje po szkoleniu
Po szkoleniu w firmie zostają nagrania obu rund rozmów każdego uczestnika razem z wydrukami tekstów, które przygotowaliśmy na ich podstawie, dzięki czemu widać różnicę między pierwszą a drugą próbą. Każdy uczestnik dostaje indywidualne wnioski na piśmie z listą swoich ryzykownych sformułowań i ich bezpieczniejszymi wersjami. Firma otrzymuje listę pytań prasowych z uzgodnionymi odpowiedziami, krótką instrukcję autoryzacji z terminami z prawa prasowego, wzór odpowiedzi autoryzacyjnej do dziennikarza oraz odpowiedzi na pytania przesłane mailem, gotowe do wykorzystania przy kolejnych zapytaniach.
Ceny
Ile kosztuje i kto może zamówić
Każdy program to pełny dzień pracy przed kamerą. Ceny są takie same dla wszystkich 30 programów.
Firma
Zarząd, rzecznik, eksperci, kierownicy oddziałów.
| Dzień u klienta, 8 h, do 8 osób, sprzęt do nagrań i dojazd w cenie | 24 000 zł |
| Dzień online, 8 h, do 6 osób | 16 000 zł |
| Tryb kameralny dla zarządu, do 4 osób | 36 000 zł |
| Program roczny: 4 dni szkoleniowe, 2 symulacje bez zapowiedzi, gotowość telefoniczna | 96 000 zł |
Ceny netto, do każdej dolicza się podatek VAT. Pełny cennik: Cennik dla firm.
Instytucja
Urzędy, spółki komunalne, uczelnie, placówki publiczne.
| Ten sam program i te same formaty | jak dla firm |
| Program dla kilku jednostek lub grupy kapitałowej | wycena indywidualna |
Tryb zamówienia i warunki ustalamy z instytucją przed terminem.
Organizacja
Przygotowanie i warunki
Przed szkoleniem prosimy o informacje o sprawach, o które redakcje pytały w ostatnich miesiącach, o planowanych wywiadach oraz o tekstach, które ukazały się o firmie, także tych, z których firma nie była zadowolona. Przydadzą się nazwy tytułów, z którymi uczestnicy rozmawiają najczęściej. Na miejscu potrzebujemy sali z dużym stołem i drugiego, mniejszego pomieszczenia do rozmów przed kamerą, przez które nikt nie będzie przechodził. Uczestnicy powinni mieć przy sobie telefony służbowe, bo jedno z ćwiczeń zaczyna się od połączenia z redakcji.
Płatność
Zaliczka 50% przy zleceniu, reszta po szkoleniu. Kwotę końcową z zakresem i terminem podajemy na piśmie.
Dojazd i sprzęt
W formacie u klienta dojazd na terenie kraju i sprzęt do nagrań są w cenie. Nagrania z symulacji zostają u Państwa.
Wielkość grupy
Do 8 osób w dniu u klienta, do 6 osób online, do 4 osób w trybie kameralnym. Każdy uczestnik staje przed kamerą.
Poufność
Nie omawiamy publicznie przebiegu szkoleń ani nagrań. Indywidualne wnioski trafiają tylko do osób, które Państwo wskażą.
Uczciwie
Czego to szkolenie nie daje
To szkolenie nie daje wpływu na to, jaki tekst ostatecznie się ukaże. Kształt artykułu, tytuł, kolejność cytatów i to, co znajdzie się obok wypowiedzi, pozostają decyzją redakcji, a autoryzacja obejmuje wyłącznie dosłownie cytowaną wypowiedź. Nie uczymy też omijania pytań ani mówienia nieprawdy w ładnej formie, bo w prasie takie odpowiedzi wychodzą na jaw najszybciej. Szkolenie podnosi kwalifikacje i pozwala szybciej rozpoznać zdanie, które może zostać odczytane inaczej, niż zamierzał rozmówca, ale każda redakcja i każdy dziennikarz pracują po swojemu, a każdy wywiad przynosi sytuację, której nie było na zajęciach. Precyzji w mówieniu uczy się przez cały czas, przy każdej kolejnej rozmowie.
Pytania
Pytania przed zamówieniem
Czy możemy zażądać od dziennikarza pokazania całego tekstu przed publikacją?
Nie. Art. 14a Prawa prasowego daje osobie udzielającej informacji prawo do autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, która nie była wcześniej publikowana ani wygłoszona publicznie, a nie całego artykułu. Tytuł, lead, kolejność cytatów i komentarz dziennikarza są decyzją redakcji. Można poprosić o wgląd w szerszy fragment i część redakcji się na to zgadza, ale to dobra wola, nie obowiązek. Dlatego na szkoleniu skupiamy się na tym, na co rozmówca ma wpływ, czyli na własnych zdaniach.
Kto w symulacji gra dziennikarza?
Rozmowy prowadzi osoba z doświadczeniem pracy w redakcji, a nie trener odgrywający rolę. Ma to znaczenie, bo dziennikarz prasowy pyta inaczej niż ktoś, kto zna tylko zasady: wraca do tematu po kwadransie, dopytuje o szczegół, który rozmówca chciał pominąć, i zapamiętuje słowa rzucone mimochodem. Drugi prowadzący w tym czasie pracuje nad tekstem tak, jak robi to redakcja po rozmowie.
Czy ćwiczycie także rozmowy telefoniczne i odpowiedzi mailowe?
Tak, bo w wielu firmach to najczęstsza forma kontaktu z prasą. Telefon z prośbą o krótki komentarz pojawia się w drugiej rundzie nagrań, a odpowiedzi na pytania przesłane mailem uczestnicy piszą w osobnym ćwiczeniu. Odpowiedź pisemna kusi długością i językiem urzędowym, a dziennikarz i tak wybierze z niej jedno zdanie, więc uczymy pisać tak, żeby każde mogło stanąć samodzielnie.
U nas z prasą rozmawia tylko prezes. Czy reszta zespołu powinna uczestniczyć?
Warto, bo dziennikarze rzadko poprzestają na jednym rozmówcy. Dzwonią do ekspertów, którzy znają szczegóły, do kierowników oddziałów, z którymi rozmawia prasa lokalna, a przy dłuższych tekstach szukają kilku głosów z firmy. Osoby, które nie mają wypowiadać się wcale, ćwiczą na szkoleniu uprzejme przekierowanie dziennikarza do właściwej osoby. Skład grupy ustalamy razem przed terminem.
Na jakich tematach pracujemy i czy pozostają one poufne?
Pracujemy na Państwa realnych sprawach: tematach, o które pytają redakcje, planowanych zmianach i opiniach krążących w internecie. Informacje zebrane przed szkoleniem służą wyłącznie do przygotowania pytań. Nagrania i wydruki tekstów zostają w firmie, nie wykorzystujemy ich w żaden inny sposób i nie pokazujemy nikomu spoza sali. Jeśli części spraw nie można omawiać przy całej grupie, lepszy będzie tryb kameralny dla zarządu.
Co zrobić, gdy tekst ukazał się z przekręconym cytatem?
Najpierw dokładnie porównać tekst z nagraniem lub notatkami, bo część pozornych przekręceń to skróty, których prawo nie zabrania. Jeśli dosłowny cytat opublikowano bez umożliwienia autoryzacji, art. 49b Prawa prasowego przewiduje za to grzywnę, chyba że wypowiedź jest identyczna z udzieloną. Wiadomość nieprawdziwą lub nieścisłą można sprostować na podstawie art. 31a. Na szkoleniu omawiamy to w podstawowym zakresie, a przy poważnej sprawie pomagamy w ramach osobnej usługi.