O szkoleniu
Po co jest to szkolenie
Fałszywa informacja o firmie rozchodzi się szybciej niż jej sprostowanie, bo jest prostsza, bardziej poruszająca i nie musi trzymać się faktów. Plotka o rzekomej upadłości, spreparowany zrzut „wewnętrznego maila” o zwolnieniach, nagranie sprzed lat przedstawiane jako dzisiejsze albo wpis o szkodliwym składniku produktu potrafią w kilka godzin dotrzeć do klientów, kontrahentów i pracowników. Sprostowanie opublikowane następnego dnia czyta zwykle tylko niewielka część osób, które widziały fałsz.
Najtrudniejsza decyzja nie dotyczy treści sprostowania, tylko tego, czy w ogóle prostować. Głośna reakcja na nieprawdę, którą widziało kilkaset osób, potrafi pokazać ją dziesiątkom tysięcy. Z kolei milczenie przy fałszu, który dotarł już do mediów i do partnerów biznesowych, bywa odczytywane jako potwierdzenie. Uczymy oceniać zasięg, tempo i odbiorców fałszywej treści oraz dobierać odpowiedź do skali: od wyjaśnienia udzielanego tylko osobom, które pytają, przez stronę z faktami i list do kontrahentów, po publiczne wystąpienie i żądanie sprostowania w prasie.
Dużo czasu poświęcamy sposobowi mówienia. Dziennikarz, który pyta o plotkę, najczęściej powtarza ją w pytaniu, a rozmówca odruchowo powtarza ją w zaprzeczeniu. Zdanie „nie dodajemy do wody żadnych szkodliwych substancji” w materiale telewizyjnym utrwala w pamięci widza połączenie wody ze szkodliwymi substancjami. Ćwiczymy odpowiedzi, które zaczynają się od tego, co jest prawdą, podają dowód możliwy do sprawdzenia i zostawiają w pamięci fakt, a nie fałsz.
Pracujemy w grupie najwyżej ośmiu osób, na zanonimizowanych przypadkach z prawdziwych spraw i na scenariuszu przygotowanym pod Państwa branżę. W pierwszej rundzie nagrań reporter telewizji pokazuje uczestnikowi fałszywy materiał o firmie i prosi o komentarz. W drugiej uczestnik występuje w audycji radiowej, nagrywanej także kamerą, do której dzwonią słuchacze z kolejnymi wersjami tej samej plotki, także takimi, których firma wcześniej nie znała.
Dla kogo
Program jest przeznaczony dla członków zarządu, rzeczników, ekspertów od produktu i technologii oraz kierowników zakładów, których lokalne media pytają o krążące plotki. Szczególną rolę mają eksperci, bo to ich wyjaśnienia stają się dowodem, pod warunkiem że potrafią mówić prosto i krótko. Najwięcej zyskują firmy, wokół których łatwo zbudować poruszającą nieprawdę: producenci żywności i kosmetyków, energetyka, firmy budujące w pobliżu domów, sieci handlowe, przewoźnicy, biura podróży i firmy finansowe. Szkolenie ma największy sens, gdy o firmie krążą powracające plotki, albo przed decyzją, która może stać się dla nich pożywką.
Plan szkolenia
Plan szkolenia 8 h
- 9:00-9:2020 min
Plotki, które już krążą
Zaczynamy od nieprawdziwych informacji o firmie zebranych przed szkoleniem i od tych, które w ostatnich latach dotyczyły innych firm z branży. Każdy uczestnik wskazuje tę, która najbardziej zaszkodziłaby w ciągu najbliższego miesiąca, i uzasadnia swój wybór. Lista staje się materiałem do pytań w obu rundach nagrań.
- 9:20-10:1050 min
Jak fałsz wyprzedza sprostowanie
Na zanonimizowanym przykładzie spreparowanego zrzutu rzekomego maila o zwolnieniach w zakładzie produkcyjnym pokazujemy drogę fałszu: grupa mieszkańców, konto z regionalnymi wiadomościami, lokalny portal, pytania pracowników przy wejściu na zmianę. Zestawiamy zasięg fałszu i sprostowania w kolejnych godzinach. Uczestnicy szukają momentu, w którym sprostowanie miałoby największą szansę zadziałać.
- 10:10-11:0050 min
Pierwsza runda nagrań: „Czy to prawda, że…”
Reporter telewizji pokazuje uczestnikowi na tablecie fałszywy materiał dotyczący firmy i prosi o komentarz przed kamerą. Pytanie powtarza nieprawdę, czasem dwukrotnie, a uczestnik ma tylko kilka minut na przygotowanie. Każda rozmowa trwa około czterech minut i jest nagrywana od chwili, w której reporter podaje tablet.
- 11:00-11:4545 min
Odtworzenie pierwszej rundy: ile razy padł fałsz
Oglądamy nagrania i liczymy, ile razy w odpowiedzi padły słowa z plotki, a ile razy fakt, który ją obala. Sprawdzamy, które fragmenty nadałyby się do materiału telewizyjnego i czy po ich wycięciu w pamięci widza zostaje prawda, czy zaprzeczenie. Uwagi odnoszą się do konkretnych zdań i sekund nagrania.
- 11:45-12:1530 min
Przerwa
Przerwa obiadowa. Prowadzący przygotowują w tym czasie zestawienie słów z plotek, które uczestnicy powtarzali najczęściej.
- 12:15-13:0550 min
Prostować czy nie: zasięg, tempo, odbiorcy
Pracujemy na kilku przypadkach o różnej skali: fałszywy wpis z kilkudziesięcioma udostępnieniami, nagranie z setkami tysięcy wyświetleń, pytanie dziennikarza przygotowującego tekst, zaniepokojony list od kontrahenta. Dla każdego uczestnicy dobierają odpowiedź: brak publicznej reakcji, wyjaśnienie dla pytających, strona z faktami, publiczne wystąpienie albo żądanie sprostowania. Ustalamy pytania, które pozwalają podjąć tę decyzję w kilka minut.
- 13:05-13:5045 min
Fakt zamiast zaprzeczenia
Warsztat na zdaniach z pierwszej rundy: przepisujemy zaprzeczenia na zdania, które zaczynają się od prawdy i podają dowód możliwy do sprawdzenia, na przykład wynik badania, dokument z kontroli albo zaproszenie dziennikarzy do zakładu. Ćwiczymy też mówienie o tym, czego firma jeszcze nie wie, tak żeby niepewność nie stała się paliwem dla kolejnej wersji plotki.
- 13:50-14:2030 min
Prawo i formalne sprostowanie
Omawiamy sprostowanie z art. 31a Prawa prasowego, dotyczące wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej w materiale prasowym, i wniosek, który przesyła się redaktorowi naczelnemu w terminie 21 dni od publikacji. Pokazujemy, jak zgłaszać fałszywe treści w serwisach, które na podstawie aktu o usługach cyfrowych muszą uzasadnić decyzję i rozpatrzyć odwołanie, oraz kiedy sprawa ma podstawę w art. 212 Kodeksu karnego, art. 43 Kodeksu cywilnego lub art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Mówimy też, dlaczego zapowiedź pozwu w wywiadzie zwykle szkodzi.
- 14:20-15:2060 min
Druga runda nagrań: audycja z telefonami słuchaczy
Uczestnik rozmawia z prowadzącym audycję w formacie radiowym, nagrywaną także kamerą, a w trakcie rozmowy dzwonią słuchacze z kolejnymi wersjami plotki, w tym z taką, której firma nie znała. Ostatnie pytanie dotyczy tego, dlaczego firma milczała przez pierwszą dobę. Każda rozmowa trwa około sześciu minut.
- 15:20-16:2060 min
Odtworzenie drugiej rundy i porównanie z pierwszą
Zestawiamy oba nagrania każdego uczestnika i ponownie liczymy słowa z plotki. Grupa sprawdza, czy uczestnik zaczynał od faktu, czy podał dowód, który słuchacz może sprawdzić, i czy przy nowej wersji plotki nie dał się wciągnąć w zgadywanie. Zapisujemy sformułowania, które sprawdziły się najlepiej.
- 16:20-17:0040 min
Indywidualne wnioski na piśmie
Każdy uczestnik dostaje pisemne wnioski z odniesieniem do konkretnych momentów obu nagrań: co robi dobrze, które nawyki związane z zaprzeczaniem powtarzały się w obu rundach i na co uważać przy najbliższym pytaniu o plotkę. Na koniec ustalamy, kto w firmie decyduje, czy prostować, i odpowiadamy na pytania.
Godziny są przykładowe. Kolejność bloków i proporcje dopasowujemy do wieku uczestników, planu lekcji i sytuacji w placówce, zachowując pełny czas szkolenia.
Ćwiczenia
Co uczestnicy robią na zajęciach
Zasięg fałszu, zasięg odpowiedzi
Grupy dostają karty czterech zanonimizowanych spraw z danymi, które firma miała w chwili decyzji: liczbą udostępnień, nazwami kont, które przekazały fałsz dalej, i informacją, czy pytały już media. Każda grupa decyduje, czy i jak prostować, a potem pokazujemy, co firma zrobiła naprawdę i jak zmienił się zasięg po jej reakcji. Zostaje zestaw pytań, które pomagają ocenić, czy sprostowanie pomoże, czy nagłośni nieprawdę.
Bez słów z plotki
Uczestnik odpowiada na pytanie, w którym plotka pada w całości, i ma za zadanie ani razu nie powtórzyć jej słów. Grupa liczy na głos każde powtórzenie, a uczestnik próbuje ponownie, aż odpowiedź zacznie się od faktu. Ćwiczenie jest krótkie, ale zmienia nawyk, który w nagraniach pierwszej rundy pojawia się prawie u wszystkich.
Strona z faktami w czterdzieści minut
Zespół przygotowuje krótkie wyjaśnienie do opublikowania na stronie firmy i do wysłania kontrahentom: co jest prawdą, jaki jest dowód i gdzie można zadać pytanie. Tekst musi dać się przeczytać w minutę. Następnie jeden z prowadzących czyta go jako nieufny odbiorca i wskazuje każde zdanie, które brzmi jak unik. Poprawiona wersja zostaje w firmie jako wzór.
Słuchacz z nową wersją
W drugiej rundzie dzwoniący słuchacze przynoszą odmiany plotki, w tym jedną zupełnie nową i jedną zawierającą ziarno prawdy. Uczestnik ćwiczy oddzielanie tego, co prawdziwe, od tego, co zostało dopisane, bez zgadywania i bez obiecywania sprawdzenia rzeczy, których firma nie zdoła sprawdzić. Po odtworzeniu grupa ocenia, czy słuchacz po takiej rozmowie wiedziałby, czemu wierzyć.
Efekty
Co uczestnicy potrafią po szkoleniu
Ocenia, czy prostować
Na podstawie zasięgu, tempa i odbiorców fałszu decyduje, czy publiczne sprostowanie pomoże, czy tylko nagłośni nieprawdę.
Zaczyna od faktu
Odpowiada na pytanie o plotkę zdaniem, które mówi, co jest prawdą, zamiast powtarzać fałsz w zaprzeczeniu.
Podaje dowód możliwy do sprawdzenia
Wskazuje dokument, wynik lub miejsce, które odbiorca może sam zweryfikować, zamiast prosić o wiarę na słowo.
Nie komentuje materiału w ciemno
Prosi o źródło i pełną wersję materiału, zanim odniesie się do zrzutu lub nagrania, którego nie widział w całości.
Dobiera kanał i odbiorców
Wie, kiedy wystarczy wyjaśnienie dla osób, które pytają, kiedy list do kontrahentów, a kiedy wystąpienie publiczne.
Korzysta z dróg formalnych
Wie, kiedy żądać sprostowania na podstawie art. 31a Prawa prasowego i jak zgłosić fałszywą treść w serwisie.
Mówi o niepewności bez pustych miejsc
Przyznaje, czego firma jeszcze nie wie, i podaje, kiedy przekaże więcej, nie zostawiając miejsca na domysły.
Co zostaje po szkoleniu
Po szkoleniu w firmie zostają nagrania obu rund dla każdego uczestnika, z zaznaczeniem miejsc, w których padły słowa z plotki, oraz indywidualne wnioski na piśmie. Firma otrzymuje zestaw pytań pomagających zdecydować, czy prostować, wzór strony z faktami i listu do kontrahentów, wzór wniosku o sprostowanie prasowe z terminem i wymaganiami formalnymi, listę powracających plotek z uzgodnionymi odpowiedziami oraz spis dowodów, które firma może szybko pokazać: dokumentów, wyników badań i nazwisk ekspertów gotowych do rozmowy z mediami.
Ceny
Ile kosztuje i kto może zamówić
Każdy program to pełny dzień pracy przed kamerą. Ceny są takie same dla wszystkich 30 programów.
Firma
Zarząd, rzecznik, eksperci, kierownicy oddziałów.
| Dzień u klienta, 8 h, do 8 osób, sprzęt do nagrań i dojazd w cenie | 24 000 zł |
| Dzień online, 8 h, do 6 osób | 16 000 zł |
| Tryb kameralny dla zarządu, do 4 osób | 36 000 zł |
| Program roczny: 4 dni szkoleniowe, 2 symulacje bez zapowiedzi, gotowość telefoniczna | 96 000 zł |
Ceny netto, do każdej dolicza się podatek VAT. Pełny cennik: Cennik dla firm.
Instytucja
Urzędy, spółki komunalne, uczelnie, placówki publiczne.
| Ten sam program i te same formaty | jak dla firm |
| Program dla kilku jednostek lub grupy kapitałowej | wycena indywidualna |
Tryb zamówienia i warunki ustalamy z instytucją przed terminem.
Organizacja
Przygotowanie i warunki
Przed szkoleniem prosimy o listę nieprawdziwych informacji, które pojawiały się o firmie lub o branży, nawet jeśli wydawały się drobne, oraz o informację, jak firma wtedy zareagowała. Przydadzą się przykłady dokumentów, które firma mogłaby pokazać jako dowód, na przykład wyniki kontroli czy certyfikaty, bo na nich budujemy realistyczne odpowiedzi. Prosimy też o wskazanie, kto w firmie zatwierdza publiczne wyjaśnienia. Na miejscu potrzebujemy sali z ekranem i cichego pomieszczenia do nagrań w formacie radiowym.
Płatność
Zaliczka 50% przy zleceniu, reszta po szkoleniu. Kwotę końcową z zakresem i terminem podajemy na piśmie.
Dojazd i sprzęt
W formacie u klienta dojazd na terenie kraju i sprzęt do nagrań są w cenie. Nagrania z symulacji zostają u Państwa.
Wielkość grupy
Do 8 osób w dniu u klienta, do 6 osób online, do 4 osób w trybie kameralnym. Każdy uczestnik staje przed kamerą.
Poufność
Nie omawiamy publicznie przebiegu szkoleń ani nagrań. Indywidualne wnioski trafiają tylko do osób, które Państwo wskażą.
Uczciwie
Czego to szkolenie nie daje
Szkolenie nie usunie nieprawdy z sieci i nie sprawi, że wszyscy, którzy ją widzieli, przeczytają sprostowanie, bo o usunięciu treści decydują serwisy, redakcje i sądy. Nie uczymy prowadzenia kampanii z fałszywych kont, odpowiadania półprawdą ani zasypywania sieci własną wersją, bo takie działania same stają się materiałem dla autorów dezinformacji. Szkolenie nie obejmuje też ustalania, kto stoi za fałszywą treścią, bo to osobna usługa. Zajęcia podnoszą kwalifikacje i ułatwiają rozpoznanie, czy sprostowanie pomoże, ale każda plotka rozchodzi się po swojemu, a sposoby fabrykowania treści stale się zmieniają. Tej oceny uczy się przy każdej kolejnej sprawie.
Pytania
Pytania przed zamówieniem
Czy jeśli nie sprostujemy plotki, nie przyznamy jej racji?
Nie zawsze. Jeśli fałsz widziało kilkaset osób i nie dotarł do mediów ani do kontrahentów, głośne sprostowanie częściej go rozpowszechnia, niż obala. Wystarcza wtedy przygotowana odpowiedź dla osób, które zapytają, i obserwowanie, czy sprawa rośnie. Gdy plotka dotarła do redakcji, do partnerów albo do pracowników, milczenie zaczyna być odczytywane jako potwierdzenie i wtedy trzeba mówić. Rozpoznawanie tej granicy ćwiczymy na przypadkach o różnej skali.
Jak odróżnić dezinformację od zwykłej krytyki?
Krytyka jest oceną, nawet bardzo ostrą, i można się z nią nie zgadzać. Dezinformacja to twierdzenie o faktach, które da się sprawdzić i które jest nieprawdziwe, na przykład o upadłości, o składzie produktu albo o decyzji, której firma nie podjęła. To rozróżnienie decyduje o odpowiedzi: z oceną się rozmawia, fakt prostuje się dowodem. Ma też znaczenie prawne, bo sprostowanie prasowe dotyczy wiadomości nieprawdziwych lub nieścisłych, a nie opinii.
Czy możemy żądać sprostowania od autora wpisu w mediach społecznościowych?
Sprostowanie z Prawa prasowego dotyczy prasy, w tym portali działających jak prasa, a nie prywatnych kont. Wobec autora wpisu można skierować wezwanie do usunięcia treści, zgłosić ją w serwisie, a w poważniejszych sprawach dochodzić ochrony dóbr osobistych firmy, w tym złożenia oświadczenia odpowiedniej treści, na podstawie art. 24 w związku z art. 43 Kodeksu cywilnego. Która z tych dróg ma sens, zależy od zasięgu wpisu i od tego, kim jest autor.
Co, jeśli nieprawdę rozpowszechnia konkurent?
Rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o innym przedsiębiorcy w celu wyrządzenia mu szkody jest czynem nieuczciwej konkurencji z art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Publicznie nie należy jednak wskazywać konkurenta bez dowodów, bo takie oskarżenie samo staje się tematem i przenosi uwagę z faktów na spór firm. Najpierw zabezpiecza się materiał i ustala źródło, a w mediach mówi się o tym, co jest prawdą.
Czy warto współpracować z redakcjami, które sprawdzają fakty?
Tak, jeśli firma ma dowody i jest gotowa je pokazać. Redakcje zajmujące się sprawdzaniem faktów pracują niezależnie i ich wniosek bywa bardziej przekonujący niż wyjaśnienie samej firmy, ale nie napiszą tego, czego firma by chciała, tylko to, co ustalą. Ćwiczymy przygotowanie dla nich krótkiego zestawu dokumentów i odpowiadanie na ich pytania, które są zwykle bardziej szczegółowe niż pytania reportera.
Czy program obejmuje nagrania wygenerowane przez sztuczną inteligencję?
W zakresie fałszywych materiałów o samej firmie tak, na przykład przerobionych nagrań z zakładu czy podrobionych dokumentów i zrzutów. Jeśli głównym problemem są fałszywe konta i nagrania z wizerunkiem członków zarządu, lepiej dopasowany jest program o podszywaniu się pod zarząd. Oba tematy często występują razem, dlatego przy wyborze programu pytamy, co już się w firmie wydarzyło.