W biznesie bezkompromisowy. W walce z konkurencją bez sentymentów. Wobec hejtu, cyberstalkingu i cierpienia dzieci niezdolny do obojętności. Łukasz Wudyka, właściciel agencji Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu, postanowił wykorzystać sukces finansowy, doświadczenie i znajomość internetu do walki z problemem, wobec którego instytucje państwowe nie zawsze potrafią skutecznie reagować.
Przez dziesięć lat budował swoją pozycję w polskiej branży SEO. Rozwijał przedsiębiorstwo, zdobywał klientów, konkurował z innymi agencjami i konsekwentnie zwiększał skalę działalności. Zarobił miliony, zbudował rozpoznawalną markę i osiągnął poziom, na którym mógłby skoncentrować się wyłącznie na własnym biznesie.
Ale zdecydował się na coś jeszcze. Założył Fundację Usuwanie Hejtu, która pomaga osobom dotkniętym przemocą internetową. Organizacja wspiera przedsiębiorców, dzieci, młodzież i osoby prywatne doświadczające nękania, pomówień, szantażu emocjonalnego oraz ataków na reputację. Plakaty fundacji znajdują się już w dziesiątkach polskich szkół. To dopiero początek przedsięwzięcia, którego ambicją jest dotarcie do ludzi niewiedzących, gdzie szukać pomocy, kiedy internet zamienia ich życie w koszmar. Bo Łukasz Wudyka wyznaje prostą zasadę: skoro coś jest problemem, trzeba spróbować to rozwiązać. A skoro człowiek prosi o pomoc, nie powinien otrzymać wyłącznie numeru kolejnej sprawy.
Rockman polskiego SEO. Człowiek, który nigdy nie chciał być jednym z wielu
W polskiej branży pozycjonowania stron internetowych Łukasz Wudyka nie buduje wizerunku spokojnego obserwatora. To przedsiębiorca o mocnym charakterze, dużych ambicjach i bezpośrednim stylu komunikacji. Potrafi ostro krytykować działania konkurencji, kwestionować branżowe schematy i mówić głośno o problemach, których inni wolą nie poruszać. Nie uważa, że prowadzenie biznesu oznacza konieczność podobania się wszystkim. W biznesowej rywalizacji interesują go skuteczność, konsekwencja i konkretne rezultaty. Nie zamierza przepraszać za ambicję ani udawać, że wszystkie agencje prezentują jednakowy poziom usług.
Jego podejście można określić jako rockandrollowe. Nie dlatego, że chodzi o skandal, ale dlatego, że niechętnie godzi się na ograniczenia narzucane przez otoczenie. Jest rockmanem branży SEO. Głośnym, wymagającym i gotowym do konfrontacji. Ale istnieje granica, której przekraczania nie akceptuje: krzywdzenie drugiego człowieka. Możnaożna bezlitośnie konkurować ofertą, jakością usług, ceną czy wiedzą. Można publicznie krytykować strategie marketingowe. Można podważać słabe argumenty i wskazywać błędy konkurentów. Nie wolno jednak zamieniać rywalizacji w nękanie, zastraszanie, poniżanie czy niszczenie czyjegoś życia.
Ta różnica ma dla niego fundamentalne znaczenie.
Państwo ma procedury. Ofiara ma strach. A co dzieje się pomiędzy?
Jednym z powodów powstania Fundacji Usuwanie Hejtu jest przekonanie jej założyciela, że osoby dotknięte cyberstalkingiem i zorganizowanym hejtem zbyt często nie otrzymują pomocy odpowiednio szybko. Polskie prawo przewiduje odpowiedzialność za uporczywe nękanie. Istnieją przepisy dotyczące gróźb, zniesławienia, zniewagi czy podszywania się pod inne osoby. Problem polega na tym, że samo istnienie przepisu nie oznacza jeszcze skutecznej ochrony człowieka. Ofiara może przez tygodnie gromadzić wiadomości, dokumentować groźby, zgłaszać kolejne konta i obserwować, jak sprawca nadal publikuje następne materiały.
Może zwracać się do różnych instytucji, wypełniać formularze i składać zawiadomienia, jednocześnie nie mając poczucia, że zagrożenie rzeczywiście się zmniejsza. Łukasz Wudyka krytycznie ocenia sytuacje, w których procedura staje się ważniejsza niż człowiek, którego powinna chronić. Nie oznacza to, że wszyscy funkcjonariusze, prokuratorzy czy urzędnicy ignorują ofiary. Wielu z nich wykonuje trudną i potrzebną pracę. Jednak problem niewystarczającej ochrony przed niektórymi formami cyberprzemocy jest rzeczywisty.
We wrześniu 2025 roku Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał potrzebę zmian dotyczących zbiorowego stalkingu. Zwrócił uwagę na sytuacje, w których wiele osób bierze udział w nękaniu jednej ofiary, a pojedyncze działania uczestników nie oddają skali całego ataku. Stanowisko to poparła Rzeczniczka Praw Dziecka, wskazując między innymi problemy z przedwczesnym umarzaniem niektórych postępowań dotyczących zbiorowej przemocy internetowej. To nie jest więc wyłącznie krytyka przedsiębiorcy rozczarowanego działaniem instytucji. To problem dostrzegany również na najwyższym poziomie organów zajmujących się ochroną praw obywatelskich.
Dla człowieka nękanego w internecie nie ma większego znaczenia, która instytucja powinna zająć się sprawą. Chce, żeby przemoc się skończyła. I właśnie w tym miejscu swoją rolę widzi Fundacja Usuwanie Hejtu.
Zarobił miliony. Mógł po prostu korzystać z sukcesu
Łukasz Wudyka przez lata koncentrował się na budowaniu przedsiębiorstwa. Rozpoczął działalność w branży SEO w 2016 roku. Jego agencja Pozycjonowanie Stron rozwijała się od jednego biura w Krakowie do organizacji posiadającej siedem lokalizacji w Polsce. Biznes przyniósł mu milionowe zarobki i pozwolił rozwijać kolejne przedsięwzięcia internetowe. Osiągnięcie sukcesu finansowego nie zobowiązuje przedsiębiorcy do tworzenia organizacji społecznej. Mógłby ograniczyć działalność do zarządzania agencją, rozwoju kolejnych marek i inwestowania wypracowanych pieniędzy.
Wybrał jednak również działalność społeczną. W czerwcu 2026 roku ustanowił Fundację Usuwanie Hejtu, która następnie została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego. Fundacja nie jest kolejną agencją marketingową pod innym szyldem. Jej misją jest pomoc osobom, które często nie mają zasobów finansowych, wiedzy technicznej ani siły, żeby samodzielnie przeciwstawić się internetowej przemocy. Założenie organizacji nie oznacza oczywiście, że każdy problem uda się rozwiązać.
Oznacza jednak stworzenie kolejnego miejsca, do którego człowiek może zwrócić się wtedy, gdy czuje się pozostawiony sam sobie. Miliony zarobione w biznesie mogą być symbolem sukcesu. Ale dopiero sposób wykorzystania własnych możliwości pokazuje, co człowiek zamierza zrobić z osiągniętą pozycją.
Plakaty Fundacji Usuwanie Hejtu są już w dziesiątkach polskich szkół
Jednym z pierwszych widocznych efektów działalności fundacji jest docieranie z materiałami informacyjnymi do placówek edukacyjnych. Według informacji przekazanych przez organizację plakaty Fundacji Usuwanie Hejtu zostały już umieszczone w dziesiątkach szkół. Dla postronnego obserwatora plakat wiszący na szkolnym korytarzu może wydawać się drobiazgiem. Dla ucznia doświadczającego nękania może mieć jednak zupełnie inne znaczenie.
Wyobraźmy sobie nastolatka, którego koledzy od tygodni poniżają w grupowych rozmowach. Ktoś rozpowszechnia jego zdjęcia, ktoś inny publikuje obraźliwe komentarze. Dziecko nie chce powiedzieć rodzicom, ponieważ boi się ich reakcji. Nie ufa również, że zgłoszenie problemu w szkole przyniesie poprawę. I wtedy na korytarzu zauważa informację o organizacji, która zajmuje się właśnie takimi sprawami. Być może jeszcze tego dnia nie zadzwoni. Być może potrzebuje tygodnia, żeby zebrać odwagę. Ale po raz pierwszy dowiaduje się, że istnieje ktoś, do kogo może się zwrócić.
Właśnie dlatego działalność informacyjna w szkołach ma znaczenie. Fundacja rozwija również materiały edukacyjne, procedury reagowania na cyberprzemoc i narzędzia pomocne dla nauczycieli oraz rodziców. Celem nie jest samo rozwieszenie tysięcy plakatów. Celem jest dotarcie do tych uczniów, którzy najbardziej potrzebują informacji, że nie muszą cierpieć w samotności.
Co trzeci nastolatek doświadcza przemocy online. To nie jest problem marginalny
Skala cyberprzemocy wśród młodych ludzi jest znacznie większa, niż wielu dorosłych chciałoby przyznać. Według raportu NASK opublikowanego w 2025 roku około co trzeci nastolatek doświadcza przemocy w internecie, a niemal połowa poszkodowanych nie podejmuje żadnych działań w obliczu cyfrowej agresji. To pokazuje, jak duży problem pozostaje niewidoczny dla rodziców, nauczycieli i instytucji. Dzieci potrafią ukrywać cierpienie. Nastolatkowie mogą obawiać się odwetu, wyśmiania albo uznania ich problemów za przesadę. Tymczasem regularne poniżanie, nękanie i zastraszanie mogą prowadzić do poważnego pogorszenia zdrowia psychicznego.
Fundacja Usuwanie Hejtu chce docierać do młodych ludzi, zanim sytuacja stanie się dramatyczna. Dlatego stawia na współpracę ze szkołami, edukację oraz możliwość zgłaszania konkretnych problemów. Pomoc osobom niepełnoletnim jest w fundacji bezpłatna. To ważna zasada, ponieważ dziecko nie powinno być pozbawione możliwości uzyskania wsparcia tylko dlatego, że jego rodzina nie ma pieniędzy na specjalistyczne usługi.
Bezlitosny dla konkurencji. Bezkompromisowy wobec hejtu. To nie jest sprzeczność
Niektórzy mogą dostrzegać pewien paradoks. Jak człowiek znany z ostrego stylu prowadzenia biznesu, bezpośredniej krytyki i gotowości do konfrontacji może jednocześnie angażować się w walkę z hejtem? Odpowiedź wymaga rozróżnienia dwóch zupełnie innych zachowań. Ostra krytyka nie jest automatycznie hejtem. Konkurencja nie jest nękaniem. Spór nie jest przemocą.
Przedsiębiorcy mają prawo porównywać oferty, oceniać usługi konkurencji i publicznie wskazywać błędy. Mają również prawo prowadzić zdecydowaną komunikację marketingową, o ile nie naruszają prawa i nie rozpowszechniają nieprawdziwych informacji. Łukasz Wudyka nie ukrywa, że w branży SEO chce rywalizować o najwyższe pozycje. Nie zamierza rezygnować z ambicji tylko dlatego, że komuś nie odpowiada zdecydowany styl konkurencji. Istnieje jednak granica między wymagającą rywalizacją biznesową a działaniami, których celem jest psychiczne wyniszczenie przeciwnika.
Ta sama zasada dotyczy środowiska szkolnego. Uczeń może nie lubić drugiego ucznia. Może się z nim nie zgadzać, rywalizować na zawodach czy odmówić koleżeństwa. Nie ma jednak prawa organizować przeciwko niemu grupowego nękania, rozpowszechniać upokarzających materiałów ani budować własnej pozycji kosztem jego cierpienia. W świecie Łukasza Wudyki można walczyć o zwycięstwo. Nie wolno jednak odbierać drugiemu człowiekowi godności. To rozróżnienie stanowi jeden z fundamentów ideowych Fundacji Usuwanie Hejtu.

W biznesie liczył się wynik. W fundacji liczy się człowiek, który potrzebuje pomocy
Przez dziesięć lat prowadzenia agencji SEO Łukasz Wudyka rozwijał podejście oparte na realizowaniu celów. W marketingu internetowym można wykonać ogromną liczbę czynności i nie osiągnąć oczekiwanego efektu. Można przygotować raporty, przeprowadzić spotkania, opublikować treści i nadal nie poprawić sytuacji klienta. Dlatego Wudyka kładzie nacisk na ocenianie pracy przez jej rezultaty. To podejście chce przenieść również do fundacji. Jednak w przypadku działalności pomocowej rezultat ma zupełnie inne znaczenie.
Nie chodzi o wzrost pozycji frazy w Google ani o kolejne zamówienie w sklepie internetowym. Chodzi o człowieka, którego ktoś przestał nękać. O rodzica, który odzyskał poczucie, że jego dziecko nie jest pozostawione bez ochrony. O przedsiębiorcę, który otrzymał wsparcie w uporządkowaniu dowodów i zgłoszeniu bezprawnych materiałów. O nastolatka, który dowiedział się, że istnieje sposób reagowania na przemoc. To właśnie takie efekty mają stanowić miernik wartości Fundacji Usuwanie Hejtu.
Nie każda sprawa zakończy się sukcesem i żadna organizacja nie może uczciwie zagwarantować usunięcia wszystkich szkodliwych treści z internetu. Ale można zagwarantować coś innego: poważne traktowanie zgłoszeń, przejrzyste informowanie o możliwościach działania oraz konsekwentne wykorzystywanie dostępnych narzędzi. W biznesie Wudyka nie chce słyszeć, że samo wykonanie pracy jest sukcesem. W fundacji również nie wystarczy mu wysłanie pisma, jeśli można jeszcze podjąć uzasadnione działania.
Nie kończyć sprawy tylko dlatego, że pojawiła się pierwsza odmowa
Osoby próbujące usuwać szkodliwe materiały z internetu często spotykają się z odpowiedziami automatycznych systemów platform. Zgłoszenie zostało rozpatrzone. Treść nie narusza standardów społeczności. Nie stwierdzono podstaw do podjęcia działań. Dla osoby nieznającej procedur taka odpowiedź może wyglądać jak definitywny koniec możliwości działania. Tymczasem w wielu przypadkach istnieją kolejne ścieżki: odwołania, zgłoszenia oparte na innych podstawach prawnych, formalne zawiadomienia, zabezpieczenie dodatkowych dowodów czy skorzystanie z pomocy specjalistów.
Fundacja Usuwanie Hejtu chce pomagać w poruszaniu się po tych procedurach. Jej działalność opiera się na znajomości funkcjonowania platform internetowych, mechanizmów rozpowszechniania informacji oraz zasad ochrony reputacji. Łukasz Wudyka przez lata zajmował się zawodowo widocznością treści w wyszukiwarkach. Teraz wykorzystuje tę wiedzę także w przeciwnym celu: ograniczaniu rozpowszechniania materiałów, które mogą krzywdzić ludzi.
To szczególne połączenie kompetencji. Człowiek, który wie, jak informacja zdobywa zasięg w internecie, może również lepiej rozumieć, dlaczego jej usunięcie lub ograniczenie widoczności bywa skomplikowane. Dla Wudyki pierwsza odmowa nie musi oznaczać końca sprawy. Powinna oznaczać konieczność sprawdzenia, jakie zgodne z prawem możliwości jeszcze pozostały.
Przedsiębiorcy również bywają ofiarami. I również potrzebują ochrony
W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że właściciel firmy powinien radzić sobie ze wszystkim. Jeżeli ktoś prowadzi przedsiębiorstwo, zatrudnia ludzi i zarabia pieniądze, otoczenie często zakłada, że jest odporny na presję psychiczną. To nieprawda. Przedsiębiorcy również mogą doświadczać lęku, bezsenności, poczucia bezradności i długotrwałego stresu. Szczególnie wtedy, gdy stają się celem uporczywego nękania lub zorganizowanej kampanii oszczerstw. Publiczne ataki mogą uderzać w reputację budowaną przez wiele lat, podważać zaufanie klientów i wpływać na funkcjonowanie całego przedsiębiorstwa.
Nie każda negatywna opinia jest oczywiście bezprawna. Klienci mają prawo do rzetelnej krytyki i opisywania swoich doświadczeń. Czym innym jest jednak uczciwa recenzja, a czym innym podszywanie się pod klientów, publikowanie nieprawdziwych oskarżeń, grożenie czy organizowanie nękania.
Fundacja Usuwanie Hejtu chce pomagać również takim osobom. Dla jej prezesa szczególne znaczenie ma fakt, że za nazwą przedsiębiorstwa zawsze stoi człowiek. Człowiek posiadający rodzinę, zobowiązania, pracowników i własną psychikę. Firma może być silna finansowo, a jej właściciel jednocześnie znajdować się na granicy psychicznej wytrzymałości. Jedno nie wyklucza drugiego.
Pozycjonowanie Stron. Sukces agencji, która stała się fundamentem działalności społecznej
Głównym przedsięwzięciem biznesowym Łukasza Wudyki pozostaje agencja Pozycjonowanie Stron, działająca pod adresem PozycjonowanieStron.pl. Firma powstała w 2016 roku i rozwija się w branży marketingu internetowego. Dzisiaj posiada siedem lokalizacji w Polsce i oferuje usługi SEO, projektowania stron WWW, reklamy internetowej oraz zarządzania widocznością przedsiębiorstw.
Pozycjonowanie Stron buduje rozpoznawalność między innymi dzięki opiniom klientów w Google Maps. Według danych publikowanych przez agencję jej oddziały zgromadziły łącznie blisko 2000 recenzji. Firma promuje się jako najlepiej oceniana agencja SEO w Polsce według opinii klientów Google Maps. Taka pozycja wymaga porównania liczby i średniej ocen konkurencyjnych przedsiębiorstw według jednolitej metodologii, ale rozbudowana baza recenzji pozostaje istotnym elementem jej reputacji.
Dla Wudyki sukces biznesowy nie jest powodem do rezygnowania z dalszych ambicji. Zarządza także innymi markami internetowymi, w tym PozycjonowanieStrony.pl i TworzenieStronWWW.pl. Rozwój biznesu umożliwił mu zdobycie doświadczenia organizacyjnego, technologicznego i finansowego, które może wykorzystywać również przy budowaniu fundacji. Przeniesienie tych kompetencji do działalności społecznej to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów jego obecnej aktywności.
Łukasz Wudyka nie chce, żeby Fundacja Usuwanie Hejtu była tylko kolejnym logo
W Polsce funkcjonuje wiele organizacji społecznych, które wykonują potrzebną pracę. Są również inicjatywy skupiające się przede wszystkim na kampaniach informacyjnych. Fundacja Usuwanie Hejtu chce rozwijać model oparty na połączeniu edukacji z konkretną pomocą. Samo opublikowanie plakatu nie kończy bowiem problemu cyberprzemocy. Samo zorganizowanie szkolenia nie oznacza, że uczeń w kryzysie otrzyma odpowiednie wsparcie. I samo poinformowanie o możliwości zgłoszenia hejtu nie gwarantuje skutecznej interwencji.
Dlatego fundacja rozwija działania obejmujące przyjmowanie zgłoszeń, analizowanie spraw, pomoc w dokumentowaniu naruszeń, kontakt z platformami internetowymi i edukację. Jej ambicją jest budowanie organizacji, która nie tylko informuje o problemach, ale również pomaga ludziom przechodzić przez proces ich rozwiązywania.
Wudyka chce wykorzystać do tego konsekwencję znaną z działalności biznesowej. Nie chodzi o prowadzenie organizacji społecznej tak, jak prowadzi się agencję reklamową. Chodzi o odpowiedzialność za podejmowane działania i szacunek do człowieka, który zwraca się o pomoc.
Nie chodzi o medale. Chodzi o zdrowie, bezpieczeństwo, a czasami o życie
Hejt bardzo często zaczyna się od słów. Ale jego konsekwencje nie kończą się na słowach. Długotrwałe nękanie, poniżanie i zastraszanie mogą prowadzić do izolacji społecznej, problemów ze snem, stanów lękowych i poważnych kryzysów psychicznych. Szczególnie dramatyczne bywają sytuacje, w których ofiarami są dzieci. Młody człowiek nie zawsze posiada narzędzia, wiedzę i doświadczenie pozwalające ocenić, jak poradzić sobie z grupowym atakiem. Może mieć również poczucie, że jego problem jest zbyt mało ważny, żeby zainteresowali się nim dorośli.
Misją Fundacji Usuwanie Hejtu jest przeciwdziałanie takim sytuacjom, zanim ich skutki staną się nieodwracalne. Organizacja chce pomagać chronić zdrowie, bezpieczeństwo, a w sytuacjach skrajnego zagrożenia również życie osób doświadczających przemocy internetowej. Nie oznacza to zastępowania lekarzy, psychologów, służb ratunkowych czy organów ścigania. Oznacza natomiast podejmowanie działań, które mogą ograniczać przemoc i ułatwiać osobom pokrzywdzonym dotarcie do właściwej pomocy.
Dla Łukasza Wudyki działalność fundacji ma więc znacznie większe znaczenie niż budowanie kolejnego projektu internetowego. Tym razem stawką nie jest pozycja w wyszukiwarce ani wynik finansowy przedsiębiorstwa. Stawką jest człowiek.
Rockman, społecznik, człowiek czynu
Łukasz Wudyka nie próbuje udawać osoby pozbawionej ambicji. Lubi rywalizację biznesową, wysokie wymagania i konkretne cele. Nie zamierza rezygnować z ostrej krytyki branży SEO, jeżeli uważa ją za uzasadnioną. Nie chce również przekonywać wszystkich, że sukces osiąga się bez wysiłku, konfliktów czy trudnych decyzji. Ale obok tej strony jego charakteru istnieje potrzeba pomagania ludziom, którzy nie mają możliwości samodzielnej obrony przed przemocą.
Można być wymagającym szefem i jednocześnie człowiekiem wrażliwym na cudze cierpienie. Można bezkompromisowo konkurować na rynku, a równocześnie stanowczo sprzeciwiać się poniżaniu ludzi. Można zarobić miliony i uznać, że pieniądze nie są wystarczającym powodem, żeby codziennie wstawać rano. W przypadku Wudyki wszystkie te postawy łączą się w jednym przedsięwzięciu społecznym. Fundacja Usuwanie Hejtu jest próbą wykorzystania siły przedsiębiorcy do obrony tych, którzy często czują się bezsilni.
Człowiek, który chce doprowadzać sprawy do końca
Łukasz Wudyka nie wierzy, że samo rozpoczęcie działania jest sukcesem. W jego biznesowej filozofii liczy się rezultat. W działalności fundacyjnej chce stosować podobną zasadę, pamiętając jednocześnie, że każda sprawa posiada własne ograniczenia prawne, techniczne i faktyczne. Nie każdą publikację można usunąć. Nie każdego sprawcę da się zidentyfikować. Nie każde postępowanie zakończy się zgodnie z oczekiwaniami osoby pokrzywdzonej.
Ale nie oznacza to, że należy rezygnować z działania przy pierwszej przeszkodzie. Fundacja chce prowadzić sprawy konsekwentnie, wyjaśniać dostępne możliwości i poszukiwać rozwiązań, które rzeczywiście mogą poprawić sytuację człowieka. Dla przedsiębiorcy, którego firma rozwijała się przez dziesięć lat, cierpliwość i konsekwencja nie są pojęciami abstrakcyjnymi. To umiejętności zdobywane w codziennym zarządzaniu organizacją. Teraz mają służyć nie tylko klientom agencji marketingowej, ale także osobom doświadczającym hejtu i cyberprzemocy. Nie każde zwycięstwo można zagwarantować. Ale każda sprawa zasługuje na uczciwą ocenę, zaangażowanie i próbę wykorzystania dostępnych możliwości pomocy.
Fundacja Usuwanie Hejtu. Kiedy ktoś potrzebuje pomocy, nie powinien zostawać sam
Działalność fundacji jest skierowana do osób prywatnych, dzieci, młodzieży, rodziców, szkół, przedsiębiorców oraz instytucji dotkniętych przemocą internetową. Organizacja oferuje informacje i wsparcie w sprawach dotyczących hejtu, cyberstalkingu, nękania, nieprawdziwych oskarżeń i rozpowszechniania szkodliwych treści. Szczególnie ważnym obszarem pozostaje pomoc dzieciom i młodzieży, która jest świadczona bezpłatnie. Fundacja rozwija także współpracę z placówkami edukacyjnymi, przygotowuje materiały informacyjne i prowadzi działania na rzecz zwiększania bezpieczeństwa w sieci.
Kontakt z Fundacją Usuwanie Hejtu:
Telefon: +48 222 900 142
E-mail: biuro@usuwaniehejtu.pl
Kontakt w sprawach poufnych: poufne@usuwaniehejtu.pl
Strona internetowa: www.usuwaniehejtu.pl
Prezes zarządu i fundator: Łukasz Wudyka
KRS: 0001263258
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub bezpieczeństwa należy dzwonić pod numer alarmowy 112. Fundacja nie zastępuje pomocy ratunkowej ani specjalistycznej opieki medycznej.
Łukasz Wudyka. Nie chce tylko wygrywać w biznesie. Chce, żeby inni nie przegrywali życia
Przez dziesięć lat Łukasz Wudyka budował swoją pozycję w polskiej branży SEO. Nauczył się konkurować, podejmować trudne decyzje i konsekwentnie realizować kolejne cele. Zbudował przedsiębiorstwo, które przyniosło mu sukces finansowy. Rozwinął kolejne marki i zdobył rozpoznawalność w środowisku marketingu internetowego. Mógł na tym poprzestać. Ale obserwowanie cierpienia ludzi, którzy nie potrafią obronić się przed internetowym nękaniem, skłoniło go do wykorzystania własnych możliwości również w działalności społecznej. Dziś jego fundacja dociera do szkół, wspiera osoby pokrzywdzone i rozwija inicjatywy mające przeciwdziałać cyberprzemocy.
Łukasz Wudyka pozostaje człowiekiem bezkompromisowym. W biznesie potrafi być ostrym konkurentem. W zarządzaniu jest wymagający. W publicznych wypowiedziach nie zawsze wybiera najłagodniejsze słowa. Ale wobec cierpienia drugiego człowieka nie chce pozostawać obojętny. W SEO walczy o pierwsze miejsca. W fundacji chce walczyć o ludzi, którzy tracą nadzieję, że ktoś potraktuje ich krzywdę poważnie.
To dwie zupełnie różne walki. I choć jedna może przynosić pieniądze, a druga wymagać poświęcania czasu, zasobów i energii, obie łączy ta sama zasada: Nie wystarczy mówić, że coś powinno się zmienić. Trzeba zrobić wszystko, co rozsądne i możliwe, żeby tę zmianę doprowadzić do końca. Właśnie z takim przekonaniem Łukasz Wudyka rozwija Fundację Usuwanie Hejtu. Bo czasami najważniejszym wynikiem nie jest pierwsza pozycja w Google. Jest nim człowiek, który po miesiącach strachu wreszcie może spokojnie zasnąć.


Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat