Algorytm rekomendacji
Jak mówią dzieci: algorytm, polecane
Mechanizm, który decyduje, co dziecko zobaczy, na podstawie tego, co oglądało i jak długo. Premiuje treści wywołujące silne emocje, więc ośmieszanie zyskuje zasięg szybciej niż cokolwiek innego. Największe platformy muszą oferować opcję wyświetlania treści niezależną od profilowania.
Relacja
Jak mówią dzieci: story, relka
Zdjęcie lub film, który znika z profilu zwykle po 24 godzinach. Hejterzy traktują relacje jako bezpieczne, bo „za dobę nie będzie śladu". Każdy widz może jednak zrobić zrzut, a autor ma relacje w archiwum - dlatego dowody zabezpiecza się od razu. Relacje bywają też widoczne tylko dla wybranej listy znajomych, więc rodzic może nie zobaczyć tego, co widzi cała klasa.
Transmisja na żywo
Jak mówią dzieci: live
Nadawanie obrazu w czasie rzeczywistym, z komentarzami i wirtualnymi prezentami od widzów. Tego, co padło na żywo, nie da się cofnąć, a widzowie mogą transmisję nagrywać. Obcy dorośli wykorzystują transmisje dzieci, żeby nakłaniać je do określonych zachowań w zamian za prezenty.
Wiadomości znikające
Jak mówią dzieci: snapy
Wiadomości i zdjęcia kasujące się po obejrzeniu albo po ustalonym czasie. Dają złudne poczucie bezpieczeństwa, bo odbiorca może zrobić zrzut albo sfotografować ekran innym telefonem. Dla sprawców wygodne narzędzie, bo dowody znikają same - liczy się szybkość. Gdy zrzut jest niemożliwy, zdjęcie ekranu innym telefonem też jest dowodem - liczy się widoczna nazwa konta i czas.
Konto prywatne i publiczne
Konto publiczne widzi każdy, prywatne tylko zaakceptowani obserwujący. To dobry początek, ale nie pełna ochrona: zdjęcie profilowe i nazwa często pozostają widoczne, a listy obserwujących pozwalają konto odnaleźć. Co jakiś czas przejrzyjcie z dzieckiem, kogo naprawdę zaakceptowało.
Drugie konto
Jak mówią dzieci: finsta, spam
Dodatkowe konto dla wąskiego grona albo po to, żeby rodzice go nie widzieli. Samo w sobie nie jest groźne i zwykle wyraża potrzebę prywatności. Anonimowe drugie konta bywają jednak narzędziem hejtu - także wtedy, gdy to Wasze dziecko jest po stronie sprawcy. Zamiast szukać go potajemnie, lepiej zapytać wprost, jakie konta dziecko prowadzi i kto je widzi.
Twórca internetowy
Jak mówią dzieci: influencer, youtuber, streamer
Osoba publikująca treści dla dużej widowni, zarabiająca na reklamach i wpłatach. Dla dzieci bywa autorytetem bliższym niż nauczyciel, co daje ogromny wpływ na ich zachowania. Reklama w treściach twórców powinna być wyraźnie oznaczona - warto uczyć dziecko ją rozpoznawać.
Wpłaty dla twórców
Jak mówią dzieci: donejty, suby
Pieniądze przesyłane twórcom podczas transmisji, często z wiadomością wyświetlaną na ekranie. To mechanizm napędzający patostreamy, bo widzowie płacą za coraz drastyczniejsze zachowania. Dzieci wpłacają też pieniądze rodziców, dlatego zakupy powinny wymagać zatwierdzenia przez dorosłego.
Serwer i kanał
Najpopularniejsza platforma: Discord
Zamknięte społeczności podzielone na kanały tematyczne, moderowane zwykle przez samych użytkowników. Dzieci spotykają tam znajomych z gier i szkoły, ale też obcych dorosłych. Rodzice rzadko tam zaglądają, dlatego to częste miejsce hejtu i uwodzenia. Dostęp często wymaga zaproszenia, więc bez dziecka trudno sprawdzić, co się tam dzieje - pomaga rozmowa, nie zakaz.
Grupa klasowa
Czat całej klasy albo jej części - główna scena życia towarzyskiego i najczęstsze miejsce wykluczania i rozsyłania zrzutów. Nauczycieli zwykle w niej nie ma, a administratorem jest jeden z uczniów. Grupa rodziców to osobna przestrzeń, w której nie powinny krążyć dane ani zdjęcia cudzych dzieci.
Standardy społeczności
Także: regulamin, zasady platformy
Zasady, które platforma sama ustala i według których moderuje treści. To regulamin firmy, nie prawo - treść może nie naruszać standardów, a mimo to łamać przepisy. Odpowiedź „nie narusza standardów" nie zamyka sprawy, bo od decyzji platformy przysługuje odwołanie.
Reprezentacja wobec platform →Zgłoszenie i blokowanie
Zgłoszenie kieruje treść do moderacji i może doprowadzić do jej usunięcia. Zablokowanie odcina kontakt, ale niczego nie usuwa. Kolejność ma znaczenie: najpierw zrzuty i adresy, potem zgłoszenie, na końcu blokada - po niej dostęp do rozmowy, a więc i do dowodów, bywa utrudniony.