Otwiera się w nowej karcie

Bliska osoba po hejcie mówi, że nie chce żyć - co zrobić i gdzie zadzwonić

Bliska osoba od tygodni czyta o sobie obraźliwe wpisy. Dziś powiedziała albo napisała, że nie chce już żyć. Macie prawo się bać. Nie musicie być psychologami, żeby dobrze zareagować. Wystarczy kilka rzeczy: potraktować te słowa poważnie, zostać przy tej osobie, zapytać wprost i doprowadzić ją do fachowej pomocy.

ZespółŁukasz WudykaDorośli

Bliska osoba od tygodni czyta o sobie obraźliwe wpisy. Dziś powiedziała albo napisała, że nie chce już żyć. Macie prawo się bać. Nie musicie być psychologami, żeby dobrze zareagować.

Wystarczy kilka rzeczy: potraktować te słowa poważnie, zostać przy tej osobie, zapytać wprost i doprowadzić ją do fachowej pomocy. Ten tekst pokazuje, jak to zrobić krok po kroku. Nie zastępuje lekarza, psychologa ani numeru alarmowego.

W skrócie

  • Gdy życie jest zagrożone teraz (jest plan, są przygotowane środki, doszło do próby), dzwońcie pod 112 i nie zostawiajcie tej osoby samej.
  • Gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia, zadzwońcie razem pod 116 123 albo 800 70 2222. Według wykazu telefonów pomocowych platformy 116sos.pl (stan na 2026 rok) oba numery działają całą dobę.
  • Pytanie wprost o myśli samobójcze nie podsuwa pomysłu. Światowa Organizacja Zdrowia (2026) podaje, że otwarta rozmowa może dać człowiekowi inne wyjścia albo czas na ponowne przemyślenie decyzji.
  • W 2025 roku policja odnotowała w Polsce 14 935 zamachów samobójczych, z czego 4 776 zakończyło się zgonem (statystyka Komendy Głównej Policji). Większość osób, które podjęły próbę, przeżyła.
  • Nie obiecujcie tajemnicy, nie oceniajcie i nie mówcie „to tylko internet”. Słuchajcie, a potem razem zróbcie jeden krok w stronę specjalisty.
  • Hejtem (usuwaniem treści, dowodami, zgłoszeniami) zajmijcie się Wy albo ktoś zaufany. Osoba w kryzysie nie musi teraz czytać tych wpisów.

Kiedy dzwonić pod 112, a kiedy na linię wsparcia?

To pierwsza decyzja i najważniejsza. Nie musicie mieć pewności. Jeśli się wahacie, wybierzcie 112.

Sytuacje, w których dzwonicie pod 112 od razu

  • Bliska osoba mówi, że zrobi to dziś albo w najbliższych dniach, i wie, w jaki sposób.
  • Ma przy sobie rzeczy, którymi może zrobić sobie krzywdę, albo już je przygotowała.
  • Właśnie podjęła próbę, zażyła leki lub inną substancję albo jest ranna.
  • Napisała wiadomość, która brzmi jak pożegnanie, i przestała odbierać telefon.
  • Jest pod wpływem alkoholu lub innych środków i mówi o śmierci.

Serwis pacjent.gov.pl (2026) wymienia w nagłej sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia: numer alarmowy 112, pogotowie ratunkowe 999, izbę przyjęć albo szpitalny oddział ratunkowy w szpitalu z oddziałem psychiatrycznym oraz telefon 800 70 2222.

Co powiedzieć operatorowi.
Podajcie adres, pod którym jest ta osoba. Powiedzcie, co się stało i co usłyszeliście. Dodajcie, czy jest sama, czy jest przytomna i czy ma dostęp do niebezpiecznych rzeczy. Nie rozłączajcie się, dopóki operator nie zakończy rozmowy.

Gdy jesteście daleko.
Możecie zadzwonić pod 112 także wtedy, gdy bliska osoba jest w innym mieście. Potrzebny jest jej adres albo miejsce, w którym może przebywać. Jeśli macie kontakt do kogoś, kto mieszka blisko, poproście go, żeby do niej poszedł.

Sytuacje, w których wystarczy linia wsparcia

Bliska osoba mówi, że nie ma siły, że wolałaby zniknąć, że nie widzi sensu. Nie ma planu ani terminu, rozmawia z Wami i zgadza się na pomoc. Wtedy dzwonicie na linię wsparcia, najlepiej razem, i umawiacie wizytę u specjalisty.

Na linię możecie zadzwonić także sami, żeby zapytać, jak rozmawiać. Na stronie telefonu 116 123 (2026) czytamy, że konsultanci doradzają, jak motywować kogoś bliskiego do kontaktu ze specjalistą, a w sytuacji realnego zagrożenia zdrowia lub życia sami kontaktują się ze służbami ratunkowymi.

Myśli samobójcze po hejcie co robić: numery 112, 116 123, 800 70 2222 i 116 111 czynne przez całą dobę

Jakie linie wsparcia działają całą dobę?

Poniżej numery, które sprawdziliśmy na stronach prowadzących je instytucji. Połączenie z nimi nic nie kosztuje.

NumerDla kogoKiedy działa
112Wszyscy, gdy zagrożone jest życie lub zdrowieCałą dobę
116 123Dorośli w kryzysie emocjonalnym i ich bliscyCałą dobę
800 70 2222Dorośli w kryzysie psychicznym (Centrum Wsparcia)Całą dobę
116 111Dzieci i młodzieżCałą dobę
800 12 12 12Dzieci i młodzież, dorośli w sprawach dzieciCałą dobę
800 100 100Rodzice i nauczyciele w sprawie bezpieczeństwa dzieciPoniedziałek-czwartek 10:00-14:00, piątek 12:00-15:00

Źródło: wykaz telefonów pomocowych 116sos.pl, Centrum Wsparcia, Rzecznik Praw Dziecka i 800100100.pl, stan na październik 2026 roku.

116 123.
To linia dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Rozmowa jest anonimowa. Więcej o tym, jak wygląda taka rozmowa, piszemy w tekście o telefonie 116 123.

800 70 2222.
Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym. Oprócz telefonu działa czat i adres e-mail, a na stronie Centrum jest grafik dyżurów specjalistów, między innymi psychiatry i prawnika.

116 111 i 800 12 12 12.
Gdy w kryzysie jest dziecko albo nastolatek, może zadzwonić samo. Rzecznik Praw Dziecka podaje, że pod 800 12 12 12 mogą dzwonić też dorośli, żeby zgłosić problemy dzieci, a telefon i czat są czynne całą dobę przez siedem dni w tygodniu. O tym, jak wygląda rozmowa pod 116 111, piszemy w osobnym tekście.

Szerszą listę numerów, także czynnych w wybranych godzinach, prowadzi serwis Życie warte jest rozmowy. Godziny pracy linii się zmieniają, dlatego przed telefonem warto zajrzeć na stronę danej linii.

Jak zareagować, gdy ktoś mówi, że nie chce żyć?

Nie ma jednego idealnego zdania. Liczy się to, że zostajecie i słuchacie. Poniższa kolejność pomaga nie zgubić się w emocjach.

  1. Potraktujcie to poważnie. Także wtedy, gdy słowa padły półżartem albo w złości. Także wtedy, gdy słyszycie je kolejny raz.
  2. Zostańcie przy tej osobie. Odłóżcie inne sprawy. Jeśli rozmawiacie przez telefon, nie kończcie rozmowy, dopóki nie wiecie, że jest bezpieczna albo że ktoś do niej jedzie.
  3. Zapytajcie wprost. „Czy myślisz o tym, żeby odebrać sobie życie?” To pytanie nie szkodzi. Pokazuje, że można o tym z Wami rozmawiać.
  4. Słuchajcie dłużej, niż mówicie. Nie przerywajcie i nie poprawiajcie. Cisza w takiej rozmowie jest w porządku.
  5. Zapytajcie o plan. „Czy myślałaś, jak miałoby to wyglądać? Czy masz coś przygotowanego?” Odpowiedź mówi Wam, czy dzwonić pod 112.
  6. Zadbajcie o otoczenie. Jeśli w domu są leki w dużej ilości albo inne niebezpieczne rzeczy, zabierzcie je lub oddajcie komuś na przechowanie. Zróbcie to spokojnie i powiedzcie, dlaczego.
  7. Zróbcie razem jeden krok. Telefon na linię wsparcia, wizyta w centrum zdrowia psychicznego, rozmowa z lekarzem. Jeden, nie pięć naraz.
  8. Umówcie się na kolejny kontakt. Konkretnie: „Zadzwonię jutro o dziewiątej” albo „Zostaję u ciebie na noc”. I dotrzymajcie słowa.

Czy pytanie wprost nie pogorszy sprawy?

To najczęstsza obawa bliskich. Światowa Organizacja Zdrowia (2026) odpowiada na nią jasno: otwarta rozmowa o samobójstwie może dać człowiekowi inne wyjścia albo czas na ponowne przemyślenie decyzji, a przez to zapobiec tragedii.

WHO podaje też, że osoby w kryzysie samobójczym często są rozdarte między chęcią życia i śmierci i szukają ulgi w cierpieniu. To ważne dla Was: rozmawiacie z kimś, kto wciąż się waha. Wasza obecność wzmacnia tę część, która chce żyć.

Zdania, które pomagają

  • „Dziękuję, że mi o tym mówisz.”
  • „Jestem przy tobie i nigdzie się nie wybieram.”
  • „Nie wiem, co powiedzieć, ale chcę cię wysłuchać.”
  • „To, co o tobie piszą, nie jest prawdą o tobie.”
  • „Nie musisz teraz niczego rozwiązywać. Zróbmy tylko jeden telefon, razem.”
  • „Sprawami w internecie zajmę się ja. Ty nie musisz tego czytać.”

Czego nie mówić i czego nie robić?

Większość tych zdań pada z dobrej woli. Osoba w kryzysie słyszy w nich jednak, że jej ból jest przesadą albo ciężarem.

„To tylko internet, wyłącz telefon.”
Hejt dzieje się w pracy, w szkole, wśród znajomych i w wynikach wyszukiwania. Po wyłączeniu telefonu wpisy zostają. Lepiej powiedzieć: „Widzę, jak bardzo to boli”.

„Inni mają gorzej” i „pomyśl o dzieciach”.
Porównania i odwołania do obowiązków dokładają poczucia winy. A wstydu i winy jest po hejcie i tak dużo, o czym piszemy w tekście o wstydzie po hejcie.

„Weź się w garść” i „będzie dobrze”.
Pierwsze zdanie jest oceną, drugie obietnicą bez pokrycia. Zamiast tego: „Nie wiem, jak będzie, ale przejdziemy przez to razem”.

„Nie mów tak” i „nie zrobisz tego”.
To zamyka rozmowę. Bliska osoba uczy się, że przy Was nie wolno o tym mówić.

Obietnica tajemnicy.
Nie obiecujcie, że nikomu nie powiecie. Powiedzcie uczciwie: „Nie rozpowiem tego znajomym, ale muszę zadbać o twoje bezpieczeństwo i poproszę o pomoc kogoś, kto się na tym zna”.

Kłótnia o powody.
Nie przekonujcie, że hejterzy nie mają racji, punkt po punkcie. Nie czytajcie razem komentarzy. Nie odpisujcie autorom wpisów w imieniu bliskiej osoby i nie zapowiadajcie zemsty.

Zostawienie samej.
Jeśli zagrożenie jest poważne, nie wychodźcie „na chwilę”. Gdy musicie wyjść, niech zastąpi Was ktoś zaufany.

Myśli samobójcze po hejcie co robić: zdania, które pomagają bliskiej osobie, oraz zdania, których lepiej unikać

Jakie sygnały powinny zaniepokoić, zanim padną takie słowa?

Nie każdy mówi wprost. Serwis Życie warte jest rozmowy (2026), prowadzony przez specjalistów zapobiegania samobójstwom, wymienia sygnały, które zwykle poprzedzają kryzys: przygnębienie i smutek, brak troski o wygląd, unikanie kontaktów, pilne porządkowanie własnych spraw, rozdawanie cennych przedmiotów.

Ten sam serwis podaje, powołując się na badania, że nawet 80% osób planujących samobójstwo mówi o tym wcześniej komuś z otoczenia. Dlatego zdanie „kto o tym mówi, ten tego nie zrobi” jest mitem. Słowa są sygnałem, a nie szantażem.

Po hejcie dochodzą sygnały związane z siecią:

  • nagłe usunięcie wszystkich kont albo wpis brzmiący jak pożegnanie,
  • zdania w rodzaju „wszystkim będzie lżej beze mnie” albo „niedługo będą mieli spokój”,
  • czytanie komentarzy o sobie nocami, bezsenność, rezygnacja z jedzenia,
  • wycofanie się z pracy, szkoły i spotkań po fali wpisów,
  • nagły spokój po długim okresie rozpaczy.

Ostatni punkt bywa mylący. Zwjr.pl zwraca uwagę, że pozorna poprawa nastroju może wiązać się z podjęciem decyzji, a nie z końcem kryzysu. Wtedy tym bardziej warto zapytać wprost.

U dzieci i nastolatków sygnały wyglądają trochę inaczej. Opisujemy je w tekście o wpływie hejtu na psychikę dziecka.

Co zrobić, gdy bliska osoba odmawia pomocy albo pisze z daleka?

Gdy mówi „nie chcę żadnego psychologa”

Nie naciskajcie od razu na terapię. Zaproponujcie coś mniejszego: jedną rozmowę telefoniczną, przy której będziecie obok. Możecie wybrać numer i podać słuchawkę. Możecie też najpierw zadzwonić sami i zapytać konsultanta, jak rozmawiać dalej.

Jeśli zagrożenie jest bezpośrednie, zgoda nie jest warunkiem wezwania pomocy. Dzwonicie pod 112. Ustawa o ochronie zdrowia psychicznego (tekst jednolity z 2024 roku) pozwala lekarzowi zbadać osobę, która z powodu zaburzeń psychicznych może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu, także bez jej zgody. O dalszym postępowaniu decyduje lekarz, nie rodzina. To zdanie ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnika.

Gdy wiadomość przyszła w nocy na komunikatorze

  1. Zadzwońcie. Głos działa lepiej niż tekst.
  2. Gdy nie odbiera, napiszcie krótko: „Martwię się o ciebie. Odezwij się, proszę. Dzwonię po pomoc, bo zależy mi na tobie”.
  3. Ustalcie, gdzie może być. Zadzwońcie do domownika, sąsiada albo kogoś, kto mieszka blisko.
  4. Jeśli wiadomość brzmi jak pożegnanie i nie ma kontaktu, dzwońcie pod 112 i podajcie adres.
  5. Zachowajcie wiadomość. Służby mogą o nią zapytać.

Gdy chodzi o dziecko albo nastolatka

Dziecko nie powinno zostać z tym samo ani z rówieśnikiem, któremu się zwierzyło. Sprawę zawsze przejmuje dorosły: rodzic, opiekun, pedagog, lekarz. Rodzice i nauczyciele mogą skonsultować się pod 800 100 100, a w nagłej sytuacji obowiązuje ta sama zasada co u dorosłych, czyli 112.

Jak zdjąć z bliskiej osoby ciężar hejtu?

Kryzysu nie wywołuje jedna przyczyna. WHO podkreśla, że zachowania samobójcze nigdy nie wynikają z pojedynczego czynnika lub wydarzenia. Hejt może być jednak tym, co przelało miarę, a jego ograniczenie daje realną ulgę.

Przejmijcie ekran.
Zaproponujcie, że to Wy będziecie sprawdzać powiadomienia i wiadomości przez najbliższe dni. Wyciszcie wzmianki, ograniczcie komentarze, ustawcie filtry słów. O powrocie do telefonu małymi krokami piszemy w tekście o lęku przed otwarciem telefonu.

Zabezpieczcie materiał bez udziału pokrzywdzonej osoby.
Zrzuty ekranu, adresy wpisów i daty zbierzcie sami albo poproście o to kogoś zaufanego. Jak zrobić to poprawnie, opisujemy w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu. Groźby i nawoływanie do zrobienia sobie krzywdy zgłoście policji.

Zgłoście treści.
Wpisy zgłasza się w serwisie, w którym się pojawiły. Jeśli nie macie na to siły albo zgłoszenia są odrzucane, Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga je przygotować i prowadzi do końca.

Nie odpowiadajcie hejterom.
Publiczna obrona często przyciąga nową falę komentarzy. Bliskiej osobie bardziej pomoże kilka życzliwych wiadomości od ludzi, na których jej zależy.

Ile jest takich sytuacji? Co mówią dane

Liczby nie służą tu do straszenia. Pokazują dwie rzeczy: że kryzys samobójczy zdarza się często i że większość osób go przeżywa.

Według statystyk Komendy Głównej Policji w 2025 roku w Polsce odnotowano 14 935 zamachów samobójczych (próby i zgony łącznie), z czego 4 776 zakończyło się śmiercią. Rok wcześniej było to 14 980 zamachów i 4 845 zgonów, a w 2023 roku 15 133 zamachy i 5 233 zgony.

Światowa Organizacja Zdrowia podaje (karta informacyjna z 2026 roku), że na świecie z powodu samobójstwa umiera co roku ponad 720 tysięcy osób. Szacuje też, że na jeden zgon przypada prawdopodobnie ponad 20 prób.

Ograniczenia tych danych.
Policja liczy tylko zdarzenia, o których się dowiedziała, więc prób jest w rzeczywistości więcej. Statystyki nie mówią, ile zdarzeń miało związek z hejtem w sieci. Nie znaleźliśmy wiarygodnych polskich danych, które by to mierzyły, dlatego takiej liczby nie podajemy. Szacunek WHO dotyczy całego świata i różni się między krajami.

Myśli samobójcze po hejcie co robić: sześć kroków dla bliskich, od poważnego potraktowania słów do wizyty

Co po pierwszej rozmowie?

Jedna rozmowa rzadko kończy kryzys. Zwjr.pl przypomina, że brak opieki i wsparcia po próbie samobójczej jest najpoważniejszym czynnikiem ryzyka kolejnej. Kolejne dni są więc równie ważne jak pierwsza noc.

Doprowadźcie do wizyty.
Dorosły może zgłosić się do centrum zdrowia psychicznego. Według pacjent.gov.pl (2026) pomoc w takim centrum jest dostępna bez skierowania i bez wcześniejszego umawiania wizyty. Można też iść do poradni zdrowia psychicznego albo do lekarza rodzinnego. Jak wygląda pierwsze spotkanie, opisujemy w tekście o pierwszej wizycie u psychologa po hejcie.

Zaproponujcie towarzystwo.
„Pojadę z tobą i poczekam na korytarzu” często przesądza o tym, czy wizyta się odbędzie.

Ustalcie plan na gorszą chwilę.
Spiszcie razem na kartce: do kogo dzwonię najpierw, jaki numer wybieram w nocy, co mi zwykle pomaga. Serwis zwjr.pl udostępnia formularz takiego planu bezpieczeństwa.

Bądźcie regularnie.
Krótka wiadomość każdego dnia znaczy więcej niż jedna długa rozmowa w miesiącu. O tym, dlaczego obecność bliskich ma takie znaczenie, piszemy w tekście o wsparciu bliskich jako ochronie przed skutkami hejtu.

Zadbajcie też o siebie

Usłyszeć takie słowa od kogoś, kogo się kocha, to duże obciążenie. Macie prawo się bać, złościć i nie wiedzieć, co dalej. Nie jesteście odpowiedzialni za czyjeś decyzje. Odpowiadacie za to, że zareagowaliście i wezwaliście pomoc.

Nie dźwigajcie tego w pojedynkę. Wciągnijcie drugą zaufaną osobę i podzielcie się dyżurami. Linia 116 123 jest także dla Was.

Podsumowanie: nie musicie znać idealnych słów

Wystarczy, że potraktujecie te słowa poważnie, zostaniecie, zapytacie wprost i wysłuchacie. Przy bezpośrednim zagrożeniu dzwonicie pod 112. W pozostałych sytuacjach wybieracie razem 116 123 albo 800 70 2222 i prowadzicie bliską osobę do specjalisty.

Hejt można ograniczać, zgłaszać i usuwać, i ktoś może to zrobić za osobę pokrzywdzoną. Kryzys mija. Wasza obecność zwiększa szansę, że bliska osoba doczeka chwili, w której znów poczuje się lepiej.

Gdzie szukać pomocy?

  • 112 - gdy zagrożone jest życie lub zdrowie.
  • 116 123 - dorośli w kryzysie emocjonalnym i ich bliscy, całą dobę.
  • 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym, całą dobę.
  • 116 111 - dzieci i młodzież, całą dobę.
  • 800 100 100 - rodzice i nauczyciele w sprawie bezpieczeństwa dzieci.
  • Centrum zdrowia psychicznego albo izba przyjęć szpitala z oddziałem psychiatrycznym - pomoc na miejscu.
  • Fundacja Usuwanie Hejtu - tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Pomagamy przygotować zgłoszenia i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał, kierujemy do prawnika lub psychologa. Nie jesteśmy linią kryzysową i nie zastępujemy lekarza, psychologa ani prawnika.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy pytanie o myśli samobójcze może komuś podsunąć taki pomysł?
Nie. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że otwarta rozmowa może dać osobie w kryzysie inne wyjścia albo czas na przemyślenie decyzji. Pytanie zadane spokojnie pokazuje, że przy Was wolno o tym mówić.

2. Kiedy dzwonić pod 112, a kiedy pod 116 123?
Pod 112 dzwoni się, gdy życie jest zagrożone teraz: jest plan, przygotowane środki, doszło do próby albo po pożegnalnej wiadomości urwał się kontakt. Linia 116 123 służy rozmowie i wsparciu, gdy takiego bezpośredniego zagrożenia nie ma. W razie wątpliwości lepiej wybrać 112.

3. Czy mogę zadzwonić na linię wsparcia w sprawie kogoś innego?
Tak. Konsultanci 116 123 doradzają także, jak rozmawiać z bliską osobą i jak zachęcić ją do kontaktu ze specjalistą. Możecie zadzwonić sami albo razem z osobą, o którą się martwicie.

4. Bliska osoba prosi, żebym nikomu nie mówił. Czy mam dotrzymać tajemnicy?
Nie obiecujcie pełnej tajemnicy. Możecie zapewnić, że nie powiecie o tym znajomym ani rodzinie bez potrzeby, ale bezpieczeństwo jest ważniejsze niż dyskrecja. Powiedzcie to wprost, żeby nie stracić zaufania.

5. Co zrobić, gdy bliska osoba mieszka w innym mieście?
Spróbujcie do niej zadzwonić i ustalić, gdzie jest. Poproście kogoś, kto mieszka blisko, żeby do niej poszedł. Gdy nie ma kontaktu, a wiadomość była niepokojąca, zadzwońcie pod 112 i podajcie jej adres.

6. Czy można wezwać pomoc wbrew woli dorosłej osoby?
Przy bezpośrednim zagrożeniu życia tak, dzwoni się pod 112 bez pytania o zgodę. O tym, co będzie dalej, decydują ratownicy i lekarz. Przepisy o ochronie zdrowia psychicznego przewidują w takich sytuacjach badanie także bez zgody.

7. Ona mówi o tym od dawna i nic się nie dzieje. Czy to nie jest sposób na zwrócenie uwagi?
Powtarzane słowa o śmierci to nadal sygnał cierpienia. Specjaliści z serwisu Życie warte jest rozmowy opisują je jako wołanie o pomoc, a nie manipulację. Za każdym razem warto zapytać wprost i zaproponować kontakt ze specjalistą.

8. Czy powinienem pokazać bliskiej osobie, co o niej piszą, żeby wiedziała, że to bzdury?
Nie teraz. Wspólne czytanie komentarzy zwykle pogłębia ból. Materiał zabezpieczcie sami, a rozmowę skupcie na tym, jak ta osoba się czuje i czego potrzebuje.

9. Czy usunięcie kont w mediach społecznościowych rozwiąże problem?
Przerwa od sieci może przynieść ulgę, ale decyzja powinna należeć do osoby pokrzywdzonej. Przed usunięciem kont trzeba zachować wpisy i wiadomości, bo mogą być potrzebne przy zgłoszeniach. Samo zniknięcie z sieci nie zastępuje pomocy specjalisty.

10. Co jeśli powiem coś nie tak?
Jedno niezręczne zdanie nie przekreśla rozmowy. Możecie powiedzieć: przepraszam, źle to ująłem, chcę cię zrozumieć. Ważniejsze od doboru słów jest to, że zostajecie i słuchacie.

11. Gdzie zgłosić się z bliską osobą bez skierowania?
Dorosły może przyjść do centrum zdrowia psychicznego, gdzie według pacjent.gov.pl pomoc jest udzielana bez skierowania i bez wcześniejszego umawiania wizyty. W nagłej sytuacji można jechać na izbę przyjęć lub oddział ratunkowy szpitala z oddziałem psychiatrycznym.

12. Nastolatek napisał mi, że kolega nie chce żyć. Co ma zrobić?
Powinien od razu powiedzieć o tym dorosłemu: rodzicowi, wychowawcy albo pedagogowi. Może też zadzwonić pod 116 111. To nie jest zdrada zaufania, tylko troska o kolegę.

13. Czy Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga w kryzysie samobójczym?
Fundacja nie jest linią kryzysową. Pomaga w tym, co dotyczy hejtu: zabezpiecza materiał, przygotowuje i prowadzi zgłoszenia, kieruje do psychologa lub prawnika. W kryzysie najpierw dzwoni się pod 112 albo 116 123.

14. Jak długo trzeba czuwać przy osobie po takich słowach?
Nie ma jednej odpowiedzi, dlatego warto zapytać o to konsultanta linii wsparcia albo lekarza. Specjaliści przypominają, że poprawa nastroju nie zawsze oznacza koniec kryzysu. Regularny kontakt przez kolejne tygodnie jest ważny.

Źródła

A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu

Jakie zdanie albo jaki gest pomogły Wam najbardziej, gdy to Wy byliście w kryzysie albo wspieraliście kogoś bliskiego? Jakiej informacji o liniach wsparcia lub o rozmowie z bliską osobą zabrakło Wam w tym tekście? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób i nie opisujcie szczegółów prób. Jeśli sami potrzebujecie teraz pomocy, zadzwońcie pod 116 123, a przy zagrożeniu życia pod 112.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat