Otwiera się w nowej karcie

Polityk, celebryta, twórca - dlaczego osoby publiczne muszą znosić więcej krytyki?

Polityk słyszy ostre słowa o swojej decyzji. Aktorka czyta kpiny z nowej roli. Twórca internetowy dostaje pod filmem setki złośliwych komentarzy. Każde z nich może zapytać, dlaczego prawo każe im znosić więcej niż sąsiadowi z klatki.

ZespółŁukasz WudykaPrawo

Polityk słyszy ostre słowa o swojej decyzji. Aktorka czyta kpiny z nowej roli. Twórca internetowy dostaje pod filmem setki złośliwych komentarzy. Każde z nich może zapytać, dlaczego prawo każe im znosić więcej niż sąsiadowi z klatki.

Odpowiedź przyszła ze Strasburga już w 1986 roku: kto świadomie wchodzi w życie publiczne, wystawia swoje słowa i czyny na ocenę i musi wykazać więcej tolerancji. Ta zasada ma jednak wyraźne granice. Życie intymne, rodzina i bezpieczeństwo pozostają chronione zawsze, bez względu na liczbę obserwujących.

W skrócie

  • Zasada „grubszej skóry” pochodzi z wyroku Lingens przeciwko Austrii z 8 lipca 1986 r.: granice dopuszczalnej krytyki są szersze wobec polityka niż wobec osoby prywatnej.
  • Zakres zależy od roli. Najwięcej musi znieść rząd, potem politycy, mniej urzędnicy, a osoby znane spoza polityki tylko w tym, co dotyczy ich publicznej działalności.
  • Szersze granice dotyczą krytyki działań publicznych. Nie obejmują życia intymnego, rodziny, dzieci, adresu ani gróźb.
  • Ocena, nawet ostra, jest chroniona mocniej niż twierdzenie o faktach. Fakt trzeba umieć wykazać, a ocena musi mieć jakieś oparcie w faktach.
  • Policja wszczęła w 2023 r. 983 postępowania o zniesławienie i 18 481 postępowań o groźbę karalną (statystyka Policji). Dane nie rozróżniają, czy pokrzywdzony był osobą publiczną.

Skąd wzięła się zasada „grubszej skóry”?

Zasada nie jest zapisana wprost w żadnym przepisie. Wynika z orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który stosuje Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Polskie sądy biorą te orzeczenia pod uwagę, gdy rozstrzygają spory o dobre imię.

Dwa prawa, które trzeba wyważyć

Artykuł 10 Konwencji chroni wolność wyrażania opinii. Artykuł 8 chroni życie prywatne i rodzinne. W polskiej Konstytucji odpowiadają im art. 54 (wolność wyrażania poglądów) i art. 47 (ochrona życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia).

Żadne z tych praw nie jest ważniejsze z góry. Sąd za każdym razem waży je na nowo: z jednej strony stoi interes debaty publicznej, z drugiej godność i prywatność konkretnego człowieka.

Handyside z 1976 r.: wolność słowa obejmuje także to, co razi

W wyroku Handyside przeciwko Wielkiej Brytanii z 7 grudnia 1976 r. Trybunał stwierdził, że wolność wypowiedzi chroni nie tylko informacje i idee przyjmowane życzliwie albo obojętnie. Chroni także te, które obrażają, szokują lub niepokoją państwo albo część społeczeństwa. Bez tego, jak napisał Trybunał, nie ma pluralizmu, tolerancji i otwartości, czyli nie ma społeczeństwa demokratycznego.

Lingens z 1986 r.: polityk musi wykazać więcej tolerancji

Austriacki dziennikarz Peter Lingens napisał w 1975 r. dwa artykuły o ówczesnym kanclerzu Brunonie Kreiskym. Użył określeń „najgorszy oportunizm”, „niemoralne” i „niegodne”. Sąd w Austrii skazał go za zniesławienie na grzywnę 20 000 szylingów.

Trybunał uznał 8 lipca 1986 r., że Austria naruszyła art. 10 Konwencji. W uzasadnieniu padły zdania powtarzane do dziś. Granice dopuszczalnej krytyki są szersze wobec polityka działającego w tej roli niż wobec osoby prywatnej. Polityk nieuchronnie i świadomie wystawia każde swoje słowo i czyn na ścisłą kontrolę dziennikarzy i ogółu obywateli, dlatego musi wykazać większy stopień tolerancji.

W tym samym miejscu Trybunał dodał rzecz równie ważną: ochrona dobrego imienia obejmuje także polityków, nawet gdy nie występują prywatnie. Trzeba ją tylko wyważyć z interesem otwartej dyskusji o sprawach politycznych. Szersze granice nie oznaczają więc braku granic.

Fakty i oceny to dwie różne rzeczy

Drugi wniosek z tej sprawy dotyczy sposobu oceniania wypowiedzi. Istnienie faktów można wykazać. Prawdziwości ocen udowodnić się nie da. Żądanie od autora dowodu na to, że czyjeś zachowanie było „niemoralne”, jest żądaniem niemożliwym do spełnienia i samo narusza wolność opinii.

Przykład twierdzenia o fakcie.
„Radny wziął pieniądze za głosowanie”. To zdanie można sprawdzić. Kto je pisze, powinien mieć na nie dowody.

Przykład oceny.
„Ta uchwała to kompromitacja, radny zawiódł wyborców”. To opinia. Może być ostra, o ile odnosi się do rzeczywistych zdarzeń, a nie jest wyzwiskiem oderwanym od sprawy.

Granice krytyki osób publicznych w wyrokach ETPC: Handyside, Lingens, Castells i Von Hannover na osi czasu.

Kto musi znieść najwięcej? Zakres zależy od roli

Trybunał nie dzieli ludzi na dwie grupy: publicznych i prywatnych. Rysuje raczej skalę. Im więcej władzy i im bardziej świadome wejście w życie publiczne, tym szersze pole krytyki.

Rząd i władza jako całość

W wyroku Castells przeciwko Hiszpanii z 23 kwietnia 1992 r. Trybunał stwierdził, że granice dopuszczalnej krytyki są szersze wobec rządu niż wobec zwykłego obywatela, a nawet polityka. Działania i zaniechania rządu podlegają ścisłej kontroli prasy i opinii publicznej. Władza, która ma przewagę nad obywatelem, powinna powściągliwie sięgać po prawo karne.

Politycy

Posłowie, senatorowie, ministrowie, prezydenci miast, radni, kandydaci w wyborach. To do nich odnosi się wprost zasada z wyroku Lingens. Krytyka ich decyzji, głosowań, obietnic i publicznych wypowiedzi może być ostra, przesadna i nieprzyjemna. O lokalnym wymiarze tej zasady piszemy we wpisie o granicach krytyki radnego, wójta i urzędnika.

Urzędnicy i funkcjonariusze

Tu Trybunał postawił wyraźną różnicę. W sprawie Janowski przeciwko Polsce z 21 stycznia 1999 r. chodziło o mężczyznę, który na ulicy nazwał strażników miejskich „ćwokami” i „głupkami”. Trybunał stosunkiem głosów 12 do 5 uznał, że skazanie go nie naruszyło art. 10.

W uzasadnieniu czytamy, że granice krytyki wobec urzędników wykonujących swoje uprawnienia mogą być w pewnych okolicznościach szersze niż wobec osób prywatnych. Urzędnicy nie wystawiają jednak świadomie każdego słowa i czynu na ocenę w takim stopniu jak politycy. Żeby mogli wykonywać zadania, muszą korzystać z zaufania publicznego, więc ochrona przed obraźliwymi atakami słownymi na służbie bywa potrzebna.

W polskim prawie odpowiada temu osobny przepis o znieważeniu funkcjonariusza. Szerzej opisujemy go we wpisie o art. 226 Kodeksu karnego.

Osoby znane spoza polityki: aktorzy, sportowcy, celebryci

Dla tej grupy najważniejsze są dwa wyroki Wielkiej Izby z 7 lutego 2012 r.: Von Hannover przeciwko Niemcom (nr 2) oraz Axel Springer AG przeciwko Niemcom. Trybunał zebrał w nich kryteria, według których waży się wolność słowa i prywatność.

  1. Czy publikacja wnosi coś do debaty o sprawach ważnych dla ogółu.
  2. Jak bardzo znana jest osoba i jaką pełni rolę oraz czego dotyczy publikacja.
  3. Jak ta osoba zachowywała się wcześniej wobec mediów.
  4. Jak zdobyto informację i czy jest prawdziwa.
  5. Jaka jest treść, forma i skutki publikacji, w tym zasięg.
  6. Jak surowa jest sankcja nałożona na autora.

Z tych kryteriów wynika prosta reguła praktyczna. Aktora wolno ostro ocenić za rolę, sportowca za mecz, piosenkarkę za płytę i koncert. Sama rozpoznawalność nie otwiera natomiast drzwi do ich życia prywatnego.

Twórcy internetowi

Nie każdy, kto publikuje w sieci, staje się osobą publiczną. Kryteria strasburskie pozwalają jednak ocenić taką sytuację: liczy się, jak bardzo ktoś jest znany, czy sam i świadomie zabiega o uwagę odbiorców oraz czego dotyczy krytyka. Twórca, który zarabia na publikowaniu i ma dużą widownię, powinien liczyć się z ostrą oceną swoich filmów, poglądów i współprac reklamowych.

Ta sama logika chroni go w pozostałym zakresie. Wyśmiewanie ciała, ataki na partnera lub rodziców, ujawnianie adresu nie są recenzją twórczości. O skali zjawiska piszemy we wpisie o hejcie wobec twórców internetowych w badaniach, a o filmach nastawionych na atak we wpisie o kanałach z „dramami”.

Zakres krytyki według roli

RolaCo podlega ostrej krytycePodstawa
Rząd, władzaWszystkie działania i zaniechaniaCastells, 1992
PolitykDecyzje, wypowiedzi, postawa w życiu publicznymLingens, 1986
Urzędnik, funkcjonariuszSposób wykonywania obowiązków, bez zniewag na służbieJanowski, 1999
Osoba znana spoza politykiDziałalność zawodowa i publicznaVon Hannover (nr 2) i Axel Springer, 2012
Osoba prywatnaTylko to, z czym sama weszła do debaty publicznejVon Hannover (nr 2), 2012

Źródło: opracowanie własne na podstawie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dostępnych w bazie HUDOC.

Granice krytyki osób publicznych według roli: rząd, politycy, urzędnicy i osoby znane spoza polityki.

Co pozostaje chronione zawsze?

Zasada „grubszej skóry” dotyczy krytyki działalności publicznej. Poza nią osoba znana ma takie same prawa jak każdy.

Życie prywatne i intymne

W pierwszym wyroku Von Hannover przeciwko Niemcom z 24 czerwca 2004 r. Trybunał zajął się zdjęciami księżniczki Karoliny z Monako robionymi podczas zakupów, na nartach i na wakacjach. Uznał, że trzeba zasadniczo odróżnić dwie sytuacje: relacjonowanie faktów, które wnoszą coś do debaty w społeczeństwie demokratycznym, na przykład o politykach wykonujących swoje funkcje, oraz opisywanie szczegółów życia prywatnego.

Publikacje, których jedynym celem jest zaspokojenie ciekawości czytelników co do czyjegoś życia prywatnego, nie wnoszą nic do debaty publicznej, nawet gdy bohater jest powszechnie znany. Trybunał dopuścił wyjątki: w szczególnych okolicznościach prawo do informacji może objąć także sferę prywatną osób publicznych, zwłaszcza polityków. Chodzi o sytuacje, w których prywatne zachowanie ma związek z pełnioną funkcją.

Polskie przepisy mówią to samo krótszymi słowami. Zgodnie z art. 14 ust. 6 Prawa prasowego nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji i danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.

Zarzuty dotyczące życia prywatnego i rodzinnego

Art. 213 Kodeksu karnego stanowi, że nie popełnia zniesławienia, kto publicznie podnosi prawdziwy zarzut dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną albo służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. To polski odpowiednik szerszych granic krytyki.

Ten sam przepis od razu je zawęża. Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy można przeprowadzić tylko wtedy, gdy zarzut ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo demoralizacji małoletniego. Prawdziwość plotki o czyimś małżeństwie zwykle więc autora nie obroni.

Rodzina i dzieci

Małżonek, rodzice i dzieci osoby publicznej nie kandydowali w wyborach i nie podpisywali kontraktów reklamowych. Są osobami prywatnymi i korzystają z pełnej ochrony. Krytyka ministra nie uzasadnia komentarzy o jego córce, a spór z twórcą nie uzasadnia pisania do jego matki.

Wyjątek jest wąski: bliski, który sam pełni funkcję publiczną albo którego dotyczy sprawa publiczna, na przykład zatrudnienie w urzędzie kierowanym przez krewnego. Wtedy wolno pisać o tej sprawie, a nie o całym życiu tej osoby.

Wizerunek poza rolą publiczną

Zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody. Zgody nie wymaga wizerunek osoby powszechnie znanej, jeżeli wykonano go w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych.

Zdjęcie posła na mównicy można więc publikować. Zdjęcie tego samego posła zrobione ukradkiem na plaży z dziećmi już pod ten wyjątek nie podpada. O tym, jakie kwoty zasądzają sądy w takich sprawach, piszemy we wpisie o publikacji wizerunku bez zgody.

Groźby, nękanie i ujawnianie danych

Groźba nie jest krytyką. Art. 190 Kodeksu karnego przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3 dla tego, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza uzasadnioną obawę spełnienia. Przepis nie zna wyjątku dla osób publicznych. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

To samo dotyczy uporczywego nękania i publikowania prywatnego adresu lub numeru telefonu. Jeśli ktoś ujawnił Wasze dane, zajrzyjcie do wpisu o doxingu i usuwaniu danych.

Zniewaga bez związku ze sprawą

Art. 214 Kodeksu karnego przypomina, że nawet prawdziwy zarzut nie wyłącza odpowiedzialności za zniewagę ze względu na formę. Można mieć rację co do faktów i odpowiadać za sposób, w jaki się je podało. Różnicę między tymi dwoma czynami wyjaśniamy we wpisie o zniesławieniu i zniewadze w internecie.

Wyzwiska dotyczące wyglądu, pochodzenia, zdrowia czy orientacji nie stają się recenzją tylko dlatego, że ich adresat jest znany.

Granice krytyki osób publicznych: co wolno oceniać ostro, a co pozostaje chronione zawsze, jak rodzina.

Jak to wygląda w polskim prawie?

Polskie przepisy zawierają pewną niekonsekwencję, o której warto wiedzieć. Z jednej strony dają krytykom osób publicznych dodatkową obronę. Z drugiej strony część osób pełniących funkcje chronią mocniej niż zwykłych obywateli.

Przepisy, które poszerzają pole krytyki

Art. 213 § 2 Kodeksu karnego.
Prawdziwy zarzut dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną nie jest zniesławieniem, także gdy pada publicznie.

Art. 14 ust. 6 Prawa prasowego.
O sferze prywatnej wolno pisać bez zgody, gdy wiąże się ona bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.

Art. 81 ust. 2 prawa autorskiego.
Wizerunek osoby powszechnie znanej, wykonany w związku z pełnieniem funkcji publicznych, można rozpowszechniać bez jej zgody.

Przepisy, które chronią osoby pełniące funkcje mocniej

Art. 226 § 1 Kodeksu karnego.
Znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych jest zagrożone grzywną, ograniczeniem wolności albo pozbawieniem wolności do roku. Funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu kodeksu jest między innymi poseł, senator i radny.

Art. 226 § 3 Kodeksu karnego.
Publiczne znieważenie lub poniżenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej jest zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności.

Art. 135 § 2 Kodeksu karnego.
Publiczne znieważenie Prezydenta Rzeczypospolitej jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3.

Te przepisy dotyczą zniewagi, czyli formy wypowiedzi, a nie krytyki co do treści. Ostra ocena ustawy, decyzji czy stylu sprawowania urzędu zniewagą nie jest. Przy ich stosowaniu sądy powinny uwzględniać standard strasburski, a o tym, czy takie przepisy powinny w ogóle istnieć, od lat toczy się dyskusja.

Droga cywilna

Osoba publiczna może też skorzystać z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, które chronią dobra osobiste, w tym cześć, wizerunek i nazwisko. Może żądać zaniechania naruszeń, usunięcia ich skutków, na przykład przeprosin, oraz zadośćuczynienia. Sąd cywilny także zapyta, czy wypowiedź dotyczyła działalności publicznej i czy mieściła się w szerszych granicach krytyki.

Ile takich spraw trafia do organów ścigania?

Nie istnieją wiarygodne dane o tym, ile spraw o zniesławienie lub zniewagę dotyczy osób publicznych. Statystyki nie zawierają takiego podziału. Można pokazać jedynie tło, czyli ogólną liczbę spraw.

Przepis Kodeksu karnegoPostępowania wszczęte w 2023 r.Przestępstwa stwierdzone w 2023 r.
Art. 212 (zniesławienie)983738
Art. 216 (zniewaga)213955
Art. 190 (groźba karalna)18 48115 565

Źródło: Komenda Główna Policji, statystyki dla art. 212, art. 216 i art. 190, dane za 2023 r.

W 1999 r. policja wszczęła 45 postępowań o zniesławienie, a w 2023 r. było ich 983. Wzrost zbiega się w czasie z upowszechnieniem internetu, choć same statystyki nie mówią nic o przyczynach.

Te liczby trzeba czytać ostrożnie. Zniesławienie i zniewaga są ścigane z oskarżenia prywatnego, więc pokrzywdzony zwykle sam wnosi akt oskarżenia do sądu i większość spraw w ogóle nie przechodzi przez policję. Dane policyjne pokazują tylko wycinek. Nie obejmują też spraw cywilnych o ochronę dóbr osobistych, a to tę drogę osoby publiczne wybierają często.

Jak odróżnić dozwoloną krytykę od naruszenia? Sześć pytań

Poniższe pytania wynikają z opisanych wyroków i przepisów. Przydadzą się zarówno temu, kto chce coś napisać, jak i temu, o kim napisano.

  1. Czego dotyczy wypowiedź? Działalności publicznej czy życia prywatnego, ciała, zdrowia, rodziny.
  2. Czy to fakt, czy ocena? Fakt trzeba umieć wykazać. Ocena powinna odnosić się do rzeczywistych zdarzeń.
  3. Czy wypowiedź wnosi coś do sprawy ważnej dla innych? Jeśli służy tylko zaspokojeniu ciekawości albo poniżeniu, ochrona jest słabsza.
  4. Jaka jest forma? Ostre słowo o decyzji to nie to samo co wyzwisko pod adresem człowieka.
  5. Kogo dotyczy? Osoby, która sama weszła w życie publiczne, czy jej bliskich.
  6. Czy zawiera groźbę albo wezwanie do nękania? Jeśli tak, to nie jest już krytyka, bez względu na resztę treści.

Przykłady z dwóch stron granicy

Mieści się w krytyceWychodzi poza krytykę
„Poseł głosował wbrew temu, co obiecywał. To nieuczciwe wobec wyborców.”Komentarze o żonie i dzieciach posła, z nazwą szkoły.
„Ten film jest słaby, a reklama w nim nieoznaczona.”Wyśmiewanie wagi twórcy i wysyłanie mu obelg w wiadomościach.
„Burmistrz źle zarządza budżetem, powinien odejść.”„Wiemy, gdzie mieszkasz” z adresem burmistrza.
Satyra i mem o wypowiedzi z konferencji prasowej.Przerobione zdjęcie o treści intymnej.

Źródło: przykłady własne, ułożone według kryteriów z wyroku Axel Springer AG przeciwko Niemcom z 2012 r.

Co zrobić, gdy jesteście osobą publiczną i granica została przekroczona?

Nie musicie reagować na każdą ostrą opinię i zwykle nie warto. Warto natomiast reagować szybko, gdy atak dotyczy rodziny, życia prywatnego, zawiera groźby albo nieprawdziwe twierdzenia o faktach.

  1. Rozdzielcie treści na dwie grupy. Osobno krytyka Waszej działalności, osobno wszystko, co dotyczy prywatności, bliskich i bezpieczeństwa. Zajmujcie się drugą grupą.
  2. Zabezpieczcie materiał. Zrzuty ekranu z nazwą konta, datą i adresem wpisu, zanim cokolwiek zniknie.
  3. Zgłoście treść w serwisie. Wybierzcie kategorię nękania, gróźb albo naruszenia prywatności, a nie ogólną.
  4. Groźby zgłoście policji. Przy zagrożeniu życia dzwońcie pod 112. Pamiętajcie o wniosku o ściganie.
  5. Przy nieprawdziwych faktach rozważcie sprostowanie lub wezwanie. Krótkie, rzeczowe, ze wskazaniem konkretnego zdania i dowodu, że jest nieprawdziwe.
  6. Nie odpowiadajcie zniewagą. Zgodnie z art. 216 § 3 Kodeksu karnego przy zniewadze wzajemnej sąd może odstąpić od wymierzenia kary, co osłabia Waszą pozycję.

Wzór wiadomości do autora wpisu o rodzinie

„Dzień dobry. Przyjmuję krytykę mojej działalności publicznej i nie proszę o usunięcie Pani/Pana oceny w tej sprawie. Proszę natomiast o usunięcie fragmentu dotyczącego mojej rodziny, opublikowanego dnia [data] pod adresem [link]. Moi bliscy nie pełnią funkcji publicznych, a informacje o ich życiu prywatnym nie mają związku z moją działalnością. Proszę o usunięcie tego fragmentu do dnia [data]. Z poważaniem, [imię i nazwisko]”.

Taka wiadomość pokazuje, że odróżniacie krytykę od naruszenia. To pomaga także później, jeśli sprawa trafi do serwisu albo do sądu.

Co zrobić, gdy chcecie skrytykować osobę publiczną?

Prawo stoi po stronie krytyki. Kilka nawyków sprawia, że pozostaje ona bezpieczna także dla Was.

Piszcie o działaniach, nie o człowieku.
„Ta decyzja jest szkodliwa” zamiast epitetu pod adresem osoby.

Oddzielajcie fakty od ocen.
Przy faktach podajcie źródło: protokół, nagranie, dokument. Przy ocenach zaznaczcie, że to Wasze zdanie.

Nie ruszajcie rodziny, zdrowia, wyglądu i adresu.
Te tematy nie wzmacniają argumentu, a przenoszą wypowiedź poza granicę krytyki.

Nie groźcie i nie wzywajcie innych do nękania.
Zdanie w rodzaju „usuń to, bo pożałujesz” może być oceniane jako przestępstwo. Piszemy o tym we wpisie o zmuszaniu do określonego zachowania.

Ten tekst opisuje ogólne zasady i nie zastępuje porady prawnika. Każdą sprawę sąd ocenia osobno, biorąc pod uwagę jej okoliczności.

Podsumowanie: więcej krytyki, ale nie mniej godności

Osoby publiczne muszą znosić więcej krytyki, bo same weszły w rolę, którą inni mają prawo oceniać. Najwięcej dotyczy to władzy i polityków, mniej urzędników, a osób znanych spoza polityki tylko w zakresie ich publicznej działalności.

Ta zasada nigdy nie obejmowała życia intymnego, rodziny, gróźb ani zniewag oderwanych od sprawy. Jeśli jesteście po stronie krytykowanych, nie musicie znosić wszystkiego. Jeśli jesteście po stronie krytykujących, macie szerokie pole do oceny i nie potrzebujecie do niej ani wyzwisk, ani cudzej prywatności.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu.
Pomagamy przygotować zgłoszenia do serwisów i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał, kierujemy do prawnika lub psychologa. Nie ustalamy tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępujemy prawnika. Telefon: 222 900 142, e-mail: biuro@usuwaniehejtu.pl.

Policja i prokuratura.
Przy groźbach i nękaniu. W razie zagrożenia życia dzwońcie pod 112.

Adwokat lub radca prawny.
Przy pozwie o ochronę dóbr osobistych albo prywatnym akcie oskarżenia o zniesławienie lub zniewagę.

Telefony wsparcia.
116 123 dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, 116 111 dla dzieci i młodzieży, 800 100 100 dla rodziców i nauczycieli. Jeśli atak objął Wasze dziecko, działajcie razem z nim i nie zostawiajcie go z tym samego.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy osobę publiczną można obrażać bezkarnie?
Nie. Szersze granice dotyczą krytyki działalności publicznej, a nie zniewag. Wyzwisko oderwane od sprawy może być zniewagą także wtedy, gdy jego adresatem jest polityk lub celebryta.

2. Kto jest osobą publiczną w rozumieniu prawa?
Polskie przepisy nie zawierają jednej definicji. Sądy patrzą na pełnioną funkcję, stopień rozpoznawalności i na to, czy dana osoba sama i świadomie weszła w życie publiczne. Ta sama osoba może być publiczna w jednej sprawie i prywatna w innej.

3. Czy twórca internetowy z małym kontem też musi znosić więcej?
Im mniejsza widownia i im mniej świadomego zabiegania o uwagę, tym bliżej do ochrony osoby prywatnej. Ocenie zawsze podlega to, co twórca sam opublikował, natomiast nie jego życie poza kanałem.

4. Czy prawdziwa informacja o życiu prywatnym polityka jest dozwolona?
Nie zawsze. Kodeks karny ogranicza dowód prawdy przy zarzutach dotyczących życia prywatnego lub rodzinnego, a Prawo prasowe pozwala pisać o sferze prywatnej tylko wtedy, gdy wiąże się ona bezpośrednio z działalnością publiczną.

5. Czy wolno publikować zdjęcia osób znanych bez ich zgody?
Wolno, jeżeli zdjęcie wykonano w związku z pełnieniem funkcji publicznych, na przykład na konferencji, scenie lub boisku. Zdjęcia z życia prywatnego wymagają zgody tak samo jak u każdego innego człowieka.

6. Czy satyra i memy o politykach są chronione?
Satyra odnosząca się do publicznych słów i działań korzysta z szerokiej ochrony, bo z natury posługuje się przesadą. Ochrona słabnie, gdy przeróbka dotyczy sfery intymnej, rodziny albo przypisuje komuś nieprawdziwe fakty.

7. Czy rodzina polityka też jest osobą publiczną?
Co do zasady nie. Bliscy są osobami prywatnymi, chyba że sami pełnią funkcje publiczne albo sprawa publiczna dotyczy ich bezpośrednio, na przykład zatrudnienia w podległej instytucji.

8. Czy były polityk nadal musi znosić ostrzejszą krytykę?
W odniesieniu do tego, co robił, pełniąc funkcję, tak, bo ocena dawnych decyzji pozostaje sprawą publiczną. Jego obecne życie prywatne korzysta jednak z coraz pełniejszej ochrony, im dłużej pozostaje poza życiem publicznym.

9. Czym różni się krytyka urzędnika od krytyki polityka?
Trybunał w Strasburgu uznał, że urzędnicy nie wystawiają się na ocenę w takim stopniu jak politycy. Można krytykować ich decyzje i sposób pracy, ale ochrona przed obraźliwymi atakami na służbie jest u nich silniejsza.

10. Czy osoba publiczna może pozwać za opinię?
Może, ale sąd zbada, czy wypowiedź była oceną dotyczącą działalności publicznej. Jeśli tak i miała oparcie w faktach, zwykle mieści się w dozwolonej krytyce, nawet gdy jest nieprzyjemna.

11. Co grozi za groźby wobec polityka lub twórcy?
To samo co za groźby wobec każdej innej osoby. Kodeks karny przewiduje za groźbę karalną karę do 3 lat pozbawienia wolności, a ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

12. Czy wyroki ze Strasburga obowiązują polskie sądy?
Polska jest stroną Konwencji o ochronie praw człowieka, więc sądy powinny stosować prawo w zgodzie z nią i z orzecznictwem Trybunału. W sprawach o dobre imię sądy regularnie odwołują się do zasady szerszych granic krytyki.

Źródła

A gdzie Wy stawiacie tę granicę? Napiszcie w komentarzu

Czy zdarzyło się Wam zrezygnować z ostrej opinii o polityku lub twórcy, bo nie byliście pewni, czy wolno ją opublikować? A jeśli sami działacie publicznie: który rodzaj komentarzy uznajecie za cenę tej roli, a przy którym reagujecie od razu? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat