Otwiera się w nowej karcie

Hejt na grupie klasowej po lekcjach. Co może i co musi zrobić szkoła?

Rodzic przynosi do szkoły zrzuty ekranu. Na grupie klasowej na Messengerze albo WhatsAppie od kilku tygodni wyśmiewany jest jeden uczeń. Są przezwiska, przerobione zdjęcia, ankiety i wiadomości pisane późnym wieczorem. Ktoś mówi, że to nie sprawa szkoły, bo dzieje się…

ZespółŁukasz WudykaSzkoły

Rodzic przynosi do szkoły zrzuty ekranu. Na grupie klasowej na Messengerze albo WhatsAppie od kilku tygodni wyśmiewany jest jeden uczeń. Są przezwiska, przerobione zdjęcia, ankiety i wiadomości pisane późnym wieczorem. Ktoś mówi, że to nie sprawa szkoły, bo dzieje się po lekcjach.

To sprawa szkoły, bo dotyczy Waszych uczniów i wraca do klasy każdego ranka. W pierwszej dobie zadbajcie o ucznia, przyjmijcie materiał, wyznaczcie jedną osobę do prowadzenia sprawy i zaplanujcie rozmowy. Poniżej opisujemy po kolei, co możecie zrobić, co musicie zrobić i czego lepiej unikać.

Czy szkoła odpowiada za to, co dzieje się na grupie klasowej po lekcjach?

Szkoła nie zakłada grup uczniów i nie czyta ich prywatnych rozmów. Nikt tego od Was nie oczekuje. Od chwili, w której wiecie o krzywdzie ucznia, sytuacja wygląda jednak inaczej. Wtedy pytanie brzmi już nie „gdzie to się stało”, tylko „co szkoła zrobiła, gdy się dowiedziała”.

Skutki widać w klasie, nie w telefonie

Grupa klasowa to ci sami uczniowie, którzy rano siadają w jednej sali. Wiadomość napisana o dwudziestej drugiej ma ciąg dalszy na pierwszej lekcji: spojrzenia, śmiech, puste miejsce w ławce, odsunięcie przy pracy w parach.

Uczeń, którego to dotyczy, nie rozdziela życia na szkolne i pozaszkolne. Dla niego to jedna klasa i jedna grupa ludzi. Często przestaje się zgłaszać, unika przerw, skarży się na ból brzucha albo przestaje przychodzić na wybrane lekcje.

Miejsce nie zmienia tego, kogo sprawa dotyczy.
Wyśmiewanie w komunikatorze to nadal przemoc rówieśnicza między uczniami Waszej szkoły. Zmieniło się tylko narzędzie. Dlatego reagujecie tak, jak przy każdym innym krzywdzeniu w klasie.

Co wynika z przepisów?

Prawo oświatowe nakłada na szkołę zadania wychowawcze i opiekuńcze oraz obowiązek zapewnienia uczniom bezpieczeństwa. Szkoła realizuje też program wychowawczo-profilaktyczny. Praca nad relacjami w klasie mieści się w tych zadaniach bez względu na to, przez jaką aplikację uczniowie ze sobą rozmawiają.

Szkoły mają również obowiązek posiadania i stosowania standardów ochrony małoletnich. Standardy obejmują zasady bezpiecznego korzystania z internetu oraz procedury reagowania na krzywdzenie, także rówieśnicze. Sprawdźcie, co zapisano w Waszym dokumencie. Zwykle jest tam wskazane, kto przyjmuje zgłoszenie, kto prowadzi sprawę i jak się ją dokumentuje.

Zdanie, które warto mieć gotowe.
Gdy ktoś powie, że to poza szkołą, możecie odpowiedzieć spokojnie: „Nie odpowiadamy za prywatne telefony uczniów. Odpowiadamy za to, żeby każdy uczeń mógł bezpiecznie przychodzić do klasy. Dlatego się tym zajmujemy”.

Jak szkoła dowiaduje się o sprawie i co zrobić w pierwszej dobie?

Najczęściej przychodzi rodzic ze zrzutami ekranu. Czasem mówi o tym sam uczeń, zwykle po dłuższym czasie i z dużym trudem. Bywa też, że zgłasza się kolega lub koleżanka z klasy albo nauczyciel zauważa zmianę w zachowaniu dziecka i zaczyna dopytywać.

Każda z tych dróg jest równie ważna. Zgłoszenie od innego ucznia traktujcie poważnie i chrońcie osobę, która je przekazała. Jeśli uczniowie zobaczą, że zgłaszający miał z tego powodu kłopoty, następnym razem nikt nie przyjdzie.

Podziękujcie i zapiszcie.
Powiedzcie rodzicowi albo uczniowi, że dobrze zrobił, przychodząc. Zapiszcie datę, godzinę, kto zgłosił i co przekazał. Ta krótka notatka jest początkiem całej dokumentacji.

Zadbajcie o ucznia jeszcze tego samego dnia.
Zanim zaczniecie ustalać, kto co napisał, sprawdźcie, jak czuje się dziecko. Krótka, spokojna rozmowa z osobą, której ufa, jest ważniejsza niż szybkie ustalenie winnych.

Powiadomcie dyrektora.
Dyrektor powinien wiedzieć o sprawie od pierwszego dnia. To on odpowiada za bezpieczeństwo w szkole i to on podejmuje decyzje o zawiadomieniu innych instytucji.

Nie zaczynajcie od rozmowy z całą klasą.
Pytanie zadane przy wszystkich, kto pisał na grupie, daje autorom czas na usunięcie wiadomości i wskazuje klasie, kto się poskarżył. Najpierw materiał i rozmowy indywidualne, potem praca z zespołem.

Jedna osoba prowadzi sprawę

Wyznaczcie jedną osobę, która koordynuje działania. Najczęściej jest to pedagog albo wychowawca. Koordynator zbiera informacje, pilnuje terminów, prowadzi notatki i jest osobą do kontaktu dla rodziców. Dzięki temu rodzina nie opowiada tej samej historii pięć razy.

Wychowawca.
Zna klasę i układ sił w grupie. Rozmawia z uczniami, obserwuje przerwy i lekcje, prowadzi późniejszą pracę z całym zespołem.

Pedagog i psycholog.
Pedagog zwykle prowadzi rozmowy z uczniami, którzy pisali, oraz z rodzicami. Psycholog obejmuje opieką ucznia pokrzywdzonego i podpowiada, jak z nim rozmawiać. Jeśli w szkole jest jedna taka osoba, podzielcie zadania z wychowawcą.

Dyrektor.
Zatwierdza plan działania, decyduje o konsekwencjach statutowych i o zawiadomieniu sądu rodzinnego lub policji. Dba też, żeby o szczegółach wiedziały tylko te osoby, które muszą je znać.

Jak zabezpieczyć wiadomości z grupy?

Szkoła nie przegląda telefonów uczniów na siłę. Nauczyciel nie odbiera telefonu po to, żeby czytać prywatne rozmowy, i nie żąda podania hasła. Takie działanie narusza prywatność ucznia i niszczy zaufanie, na którym opiera się cała dalsza praca.

Przyjmujecie to, co uczeń albo rodzic przekazuje dobrowolnie. Poproście o zrzuty ekranu, na których widać nazwę grupy, nazwy lub imiona piszących, datę i godzinę wiadomości. Dobrze, gdy zrzuty obejmują kilka wiadomości pod rząd, a nie pojedyncze zdania wycięte z rozmowy.

Jak przyjąć materiał.
Poproście o przesłanie plików na służbowy adres szkoły albo o wydruk. Nie przechowujcie zrzutów na prywatnym telefonie nauczyciela i nie przesyłajcie ich dalej innym pracownikom bez potrzeby.

Notatka do materiału.
Zapiszcie, kto przekazał zrzuty, kiedy, ile ich jest i jakiego okresu dotyczą. Dodajcie krótki opis treści własnymi słowami. Notatkę podpisuje osoba, która przyjęła materiał.

Poproście rodziców, żeby na razie nie usuwali rozmowy z telefonu dziecka i nie pisali niczego na grupie w jego imieniu. Jeśli wśród wiadomości są intymne zdjęcia osoby małoletniej, nie kopiujcie ich i nie przesyłajcie. Opiszcie w notatce, czego dotyczą, i od razu zawiadomcie policję.

Plan działania szkoły przy hejcie na grupie klasowej: pierwsza doba, pierwsze dni, pierwszy tydzień i kolejne tygodnie

Jak rozmawiać z uczniem, którego wyśmiewano na grupie?

Rozmowę prowadzi jedna osoba dorosła, najlepiej ta, którą uczeń sam wskaże albo którą zna najlepiej. Wybierzcie spokojne miejsce: gabinet pedagoga, pustą salę, bibliotekę po godzinach. Nie rozmawiajcie na korytarzu ani przy otwartych drzwiach pokoju nauczycielskiego.

Zadbajcie też o to, jak uczeń trafi na rozmowę. Wywołanie z lekcji przy całej klasie zwraca uwagę. Lepiej umówić się na przerwie albo poprosić go o pomoc w drobnej sprawie.

Zdania, które pomagają

Uczeń najczęściej boi się dwóch rzeczy: że dorośli mu nie uwierzą i że po ich reakcji będzie gorzej. Pierwsze zdania powinny odpowiadać na oba lęki.

„Dobrze, że o tym wiemy.”
To zdanie zdejmuje z ucznia poczucie, że sprawił kłopot. Możecie dodać: „To, co pisano na grupie, nie jest w porządku i nie jest Twoją winą”.

„Opowiedz tyle, ile chcesz.”
Nie prowadźcie przesłuchania. Uczeń nie musi pamiętać dat ani podawać wszystkich nazwisk. Szczegóły są na zrzutach ekranu. Ważniejsze jest to, jak się czuje i czego potrzebuje.

„Powiemy Ci, co zrobimy, zanim to zrobimy.”
Uczeń powinien wiedzieć, z kim szkoła będzie rozmawiać i w jakiej kolejności. Zapytajcie, czego się obawia. Czasem drobna zmiana planu, na przykład rozmowy rozłożone na dwa dni, bardzo zmniejsza jego lęk.

Nie pytajcie, co zrobił, że inni tak się zachowują. Nie radźcie, żeby się nie przejmował albo wyłączył telefon. Takie zdania uczeń słyszy jako informację, że problem leży w nim.

Czego nie obiecywać

Nie obiecujcie pełnej tajemnicy. Jeśli uczeń prosi, żeby nikomu nie mówić, odpowiedzcie uczciwie: „Nie mogę obiecać, że nikt się nie dowie, bo muszę zadbać o Twoje bezpieczeństwo. Obiecuję, że dowiedzą się tylko te osoby, które mogą pomóc, i że powiem Ci wcześniej, kto to będzie”.

Nie obiecujcie też, że wszystko skończy się od jutra ani że autorzy zostaną surowo ukarani. Obiecajcie to, na co macie wpływ: że szkoła zareaguje, że uczeń ma jedną osobę, do której może przyjść w każdej chwili, i że będziecie sprawdzać, czy sytuacja się poprawia.

Jeśli w rozmowie padają słowa o tym, że uczeń nie chce żyć albo myśli o zrobieniu sobie krzywdy, nie zostawiajcie go samego. Od razu włączcie psychologa i rodziców. W razie bezpośredniego zagrożenia życia dzwońcie pod 112.

Jak rozmawiać z uczniami, którzy pisali na grupie?

Rozmawiacie z każdym uczniem osobno, nie przy klasie i nie w grupie kilku autorów naraz. W grupie uczniowie wzajemnie się wspierają i pomniejszają sprawę. Jeśli to możliwe, przeprowadźcie rozmowy jednego dnia, jedna po drugiej, żeby uczniowie nie zdążyli ustalić wspólnej wersji.

Mówcie o zachowaniu, nie o człowieku.
Zamiast „jesteś okrutny” powiedzcie: „Na grupie pojawiły się wiadomości, które krzywdzą kolegę. Wiemy, że część jest Twoja. Chcemy usłyszeć, jak to wyglądało z Twojej strony”. Uczeń, który nie musi bronić siebie jako osoby, łatwiej przyznaje, co zrobił.

Opierajcie się na materiale.
Nie musicie pokazywać wszystkich zrzutów ani zdradzać, kto je przekazał. Wystarczy, że uczeń wie, iż szkoła zna treść wiadomości. Nie wchodźcie w dyskusję o tym, kto doniósł.

Zapytajcie o skutki.
Dobrze działa pytanie: „Jak myślisz, jak czuł się kolega, gdy to czytał?”. Wielu uczniów odpowiada, że to był żart. Nie musicie się o to spierać. Wystarczy powiedzieć, że żart kończy się tam, gdzie jedna osoba przestaje się śmiać.

Ustalcie, co uczeń zrobi.
Rozmowa kończy się konkretem: usunięcie własnych wiadomości i przeróbek, zakończenie pisania o koledze, a jeśli pokrzywdzony tego chce, przeprosiny w uzgodnionej formie. Powiedzcie też jasno, że szkoła porozmawia z rodzicami i że będzie sprawdzać, czy sytuacja się nie powtarza.

Unikajcie publicznego piętnowania. Wyczytanie nazwisk na apelu albo przy klasie rzadko zmienia zachowanie. Częściej budzi złość, którą uczniowie kierują potem na osobę pokrzywdzoną. Pamiętajcie też, że wśród piszących bywają uczniowie, którzy sami wcześniej byli wyśmiewani i dołączyli ze strachu.

Milcząca większość, czyli ci, którzy czytali i nie reagowali

W grupie klasowej wiadomości pisze zwykle kilka osób. Reszta czyta, czasem dodaje reakcję ze śmiechem, najczęściej milczy. Większość z nich czuje, że to nie jest w porządku, ale boi się, że będzie następna.

Nie karzcie tych uczniów za milczenie. Pokażcie im, co mogą zrobić bezpiecznie: nie dodawać reakcji, napisać do wyśmiewanej osoby prywatnie, usiąść z nią na przerwie, powiedzieć o sprawie dorosłemu. Więcej o tym, jak rozmawiać z klasą o takiej roli, piszemy we wpisie o tym, jak pomóc osobie hejtowanej, gdy jest się świadkiem.

Praca z klasą bez nazwisk.
Na lekcji wychowawczej nie omawiajcie konkretnej sprawy i nie wskazujcie nikogo. Rozmawiajcie o tym, jak wygląda grupa, w której każdy czuje się bezpiecznie, i co robi klasa, gdy żarty zaczynają dotyczyć ciągle tej samej osoby. Uczniowie i tak wiedzą, o czym mowa.

Reakcja szkoły na hejt w grupie klasowej: rozmowy osobno i naprawa pomagają, konfrontacja i zbiorowa kara szkodzą

Jak rozmawiać z rodzicami obu stron?

Z rodzicami rozmawiacie osobno. Nie organizujcie wspólnego spotkania rodziny ucznia pokrzywdzonego z rodzinami autorów, zwłaszcza na początku. Takie spotkania szybko zmieniają się w spór dorosłych, a dzieci schodzą na dalszy plan.

Rodzice ucznia pokrzywdzonego.
Powiedzcie, co szkoła już zrobiła i co zrobi w najbliższych dniach. Podajcie imię i nazwisko koordynatora oraz termin następnego kontaktu. Poproście, żeby nie pisali sami do rodziców innych uczniów ani na grupie klasowej, bo to zwykle zaostrza sytuację.

Rodzice uczniów, którzy pisali.
Zacznijcie od faktów: co zostało napisane, w jakim okresie, jak zareagowała szkoła. Nie oceniajcie dziecka ani wychowania. Powiedzcie, czego oczekujecie: rozmowy w domu, dopilnowania usunięcia treści, współpracy przy działaniach naprawczych.

Część rodziców zareaguje obroną: że inni też pisali, że to żarty, że szkoła przesadza. Wracajcie spokojnie do treści wiadomości i do tego, jak wpłynęły one na drugiego ucznia.

Notatka z każdej rozmowy.
Zapiszcie datę, uczestników, przekazane informacje i ustalenia. Dobrze, gdy rodzic potwierdzi podpisem, że zapoznał się z ustaleniami. Nie przekazujcie rodzicom jednej strony danych ani zrzutów dotyczących innych dzieci ponad to, co jest konieczne.

Grupy rodziców to osobna sprawa

Zdarza się, że sprawa przenosi się na grupę rodziców i tam dorośli zaczynają oceniać dzieci oraz siebie nawzajem. Szkoła nie zarządza taką grupą, ale może jasno poprosić, żeby o konkretnych uczniach nie pisać na forum klasy.

Na zebraniu warto zaproponować rodzicom proste ustalenia: grupa służy sprawom organizacyjnym, o trudnych sytuacjach rozmawia się z wychowawcą, nie publikuje się zrzutów z rozmów dzieci. Jeśli na grupie rodziców pojawiają się obraźliwe wpisy o uczniu lub nauczycielu, traktujcie to jako odrębną sprawę między dorosłymi.

Co zrobić z samą grupą klasową?

Szkoła nie jest administratorem grupy i nie może jej sama zamknąć ani wyczyścić. Może natomiast poprosić o usunięcie treści i pomóc uczniom zrobić to w uporządkowany sposób. Pamiętajcie o kolejności: najpierw zabezpieczony materiał, potem usuwanie.

Autorzy usuwają swoje wiadomości.
Komunikatory pozwalają cofnąć lub usunąć własną wiadomość. To pierwszy i najprostszy krok. Uczeń robi to po rozmowie, najlepiej jeszcze tego samego dnia.

Uczniowie-administratorzy mają większe możliwości.
Administrator grupy może usunąć z niej osobę, a w części aplikacji także cudzą wiadomość. Poproście administratorów o pomoc w uporządkowaniu grupy. To dobra okazja, żeby porozmawiać z nimi o tym, że ta rola oznacza także odpowiedzialność za to, co się w grupie dzieje.

Zgłoszenie w aplikacji.
Wiadomość, zdjęcie albo całą grupę można zgłosić w samej aplikacji jako nękanie. Zgłoszenie składa uczeń, rodzic albo inna osoba z grupy. Warto to zrobić zwłaszcza wtedy, gdy autorzy odmawiają usunięcia treści albo gdy pojawiły się przerobione zdjęcia.

Często obok oficjalnej grupy istnieje druga, założona bez wyśmiewanej osoby. Zapytajcie o to w rozmowach indywidualnych. Jeśli uczeń pokrzywdzony zastanawia się, czy zostać w grupie, to jego decyzja i warto ją omówić razem z rodzicami. Pomocny będzie nasz wpis o tym, jak bezpiecznie opuścić grupę, w której dochodzi do cyberprzemocy.

Zasady grupy klasowej ustalone razem z uczniami

Zasady narzucone przez dorosłych uczniowie omijają, zakładając kolejną grupę. Zasady, które sami wymyślili i podpisali, mają znacznie większą szansę zadziałać. Poświęćcie na to jedną lekcję wychowawczą. Przykładowa lista może wyglądać tak:

  • Na grupie są wszyscy z klasy. Nikogo nie usuwamy za karę ani dla żartu.
  • Nie wysyłamy zdjęć i nagrań innych osób bez ich zgody. Nie robimy z nich przeróbek ani memów.
  • Nie używamy przezwisk, których ktoś nie lubi. Jeśli ktoś pisze „przestań”, przestajemy.
  • Nie tworzymy ankiet i rankingów o osobach z klasy.
  • Nie piszemy po ustalonej godzinie wieczorem, chyba że sprawa jest pilna.
  • Nie zakładamy drugiej grupy po to, żeby rozmawiać o kimś za jego plecami.
  • Gdy komuś dzieje się krzywda, każdy może napisać „stop” i powiedzieć o tym wychowawcy. To nie jest donoszenie.

Ustalcie też, kto jest administratorem i jak często ta rola się zmienia. Zasady zapiszcie, powieście w sali i wróćcie do nich po miesiącu. W młodszych klasach pamiętajcie, że regulaminy komunikatorów określają minimalny wiek użytkownika, i porozmawiajcie o tym z rodzicami na zebraniu.

Kiedy szkoła zawiadamia sąd rodzinny lub policję?

Większość spraw z grup klasowych szkoła rozwiązuje działaniami wychowawczymi. Są jednak sytuacje, w których same rozmowy nie wystarczą.

Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich mówi, że każdy, kto stwierdzi okoliczności świadczące o demoralizacji nieletniego, ma społeczny obowiązek temu przeciwdziałać. W szczególności zawiadamia rodziców, szkołę, sąd rodzinny lub policję. Nieletni, który ukończył 13 lat, odpowiada przed sądem rodzinnym za czyny karalne.

Sprawy, które zgłaszacie na policję niezależnie od działań szkoły.
Należą do nich groźby, uporczywe nękanie oraz rozpowszechnianie intymnych zdjęć. Tak samo postępujecie, gdy ktoś namawia ucznia do zrobienia sobie krzywdy albo gdy w sprawę zaangażowane są osoby dorosłe. Zawiadomienie składa dyrektor, a rodzice ucznia pokrzywdzonego mogą zrobić to także sami.

Sprawy, w których warto rozważyć sąd rodzinny.
Chodzi o sytuacje, gdy wyśmiewanie trwa mimo rozmów, gdy rodzice ucznia odmawiają współpracy albo gdy zachowanie jest częścią szerszego problemu. Sąd rodzinny nie jest karą. Jest instytucją, która może uruchomić pomoc niedostępną dla szkoły.

Zawiadomienie nie kończy pracy szkoły. Uczeń pokrzywdzony nadal potrzebuje opieki, a klasa nadal potrzebuje rozmowy.

Konsekwencje statutowe a działania naprawcze

Statut szkoły przewiduje konsekwencje: uwagę, obniżenie oceny zachowania, naganę. Stosujcie je zgodnie z procedurą i wobec konkretnych uczniów, a nie wobec całej klasy. Sama kara niewiele jednak naprawia. Uczeń pokrzywdzony nie czuje się bezpieczniej tylko dlatego, że ktoś dostał naganę.

Dlatego łączcie konsekwencje z naprawą. Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich pozwala dyrektorowi, za zgodą rodziców i samego ucznia, zastosować środek oddziaływania wychowawczego. Może to być pouczenie, ostrzeżenie, przeproszenie pokrzywdzonego albo prace porządkowe na rzecz szkoły. Dyrektor sięga po to rozwiązanie zamiast zawiadamiania sądu, jeśli uzna je za wystarczające. Nie dotyczy to poważniejszych czynów. Przepis dotyczy zachowań na terenie szkoły lub związanych z realizacją obowiązku szkolnego, dlatego przy wiadomościach pisanych po lekcjach warto omówić jego zastosowanie z prawnikiem szkoły albo organem prowadzącym.

Przeprosiny tylko za zgodą pokrzywdzonego.
Zapytajcie ucznia, czy chce przeprosin i w jakiej formie: na piśmie, w rozmowie w obecności pedagoga, czy wcale. Przeprosiny wymuszone i wygłoszone przy klasie bywają kolejnym upokorzeniem.

Naprawa to konkretne czynności.
Usunięcie treści, napisanie do osób, którym przesłano przeróbki, z prośbą o ich usunięcie, przygotowanie z pedagogiem materiału o zasadach rozmowy w grupie. Takie zadania uczą więcej niż sam wpis w dzienniku.

Jak zadbać o ucznia pokrzywdzonego w kolejnych tygodniach?

Po rozmowach i usunięciu wiadomości dorośli często uznają sprawę za zamkniętą. Dla ucznia to dopiero początek. Musi wrócić do klasy, w której wszyscy czytali to, co o nim pisano.

Plan wsparcia.
Spiszcie krótko, kto jest osobą zaufania ucznia, jak często się z nim spotyka i co robi uczeń, gdy sytuacja wraca. Plan omówcie z uczniem i rodzicami. Powinien być prosty i zrozumiały także dla dziecka.

Krótkie, regularne rozmowy.
W pierwszych tygodniach wystarczy kilka minut raz lub dwa razy w tygodniu. Pytajcie konkretnie: jak było na przerwach, czy ktoś coś napisał, z kim siedzi na lekcjach. Pytanie „wszystko dobrze?” prawie zawsze kończy się odpowiedzią „tak”.

Miejsce w klasie i przerwy.
Jeśli trzeba zmienić układ ławek, przesadzacie uczniów, którzy pisali, a nie ucznia pokrzywdzonego. Zwróćcie uwagę na przerwy, szatnię, stołówkę i drogę na lekcje wychowania fizycznego. Poproście nauczycieli dyżurujących o baczniejszą obserwację, bez podawania im szczegółów sprawy.

Praca w parach i grupach.
Przez pewien czas sami dobierajcie składy. Wybieranie się uczniów w zespoły to moment, w którym odrzucenie widać najmocniej.

Sprawdzajcie też, czy wyśmiewanie nie wróciło w innej formie: na nowej grupie, w innej aplikacji, w półsłówkach na korytarzu. Jeśli uczeń unika szkoły, źle śpi albo wycofuje się z kontaktów, zaproponujcie rodzicom konsultację w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Uczniowi podajcie numer 116 111, pod którym dzieci i młodzież mogą porozmawiać o tym, co je spotyka.

Dokumentowanie działań

Prowadźcie jedną teczkę sprawy. Powinny się w niej znaleźć: notatka ze zgłoszenia, przyjęty materiał z opisem, notatki z rozmów z uczniami i rodzicami, ustalenia, zastosowane konsekwencje, plan wsparcia oraz daty kolejnych sprawdzeń.

Notatki piszcie rzeczowo: kto, kiedy, co powiedział, co ustalono. Bez ocen i domysłów. Dokumentacja chroni ucznia, bo pozwala wrócić do ustaleń, gdy sytuacja się powtórzy. Chroni też szkołę, gdy rodzice albo organ nadzoru zapytają, jak zareagowała.

Dostęp do teczki mają tylko osoby prowadzące sprawę i dyrektor. Zrzuty ekranu zawierają dane wielu dzieci, więc przechowujcie je tak jak inne dokumenty wymagające ochrony.

Profilaktyka: co zrobić, zanim grupa stanie się problemem?

Najłatwiej rozmawia się o zasadach wtedy, gdy nikt nie jest jeszcze stroną sporu. Dlatego temat grup klasowych warto podjąć na początku roku, a w klasach pierwszych i czwartych w pierwszych tygodniach nauki.

Lekcje wychowawcze.
Rozmawiajcie na przykładach bliskich uczniom: przeróbka zdjęcia z wycieczki, ankieta o tym, kto jest najgorszy, usunięcie kogoś z grupy. Pytajcie, w którym momencie żart przestaje być żartem. O innym częstym zjawisku, czyli anonimowych kontach publikujących zdjęcia uczniów, piszemy we wpisie o profilach spotted w szkole.

Umowa klasowa.
Zasady rozmowy w sieci dopiszcie do kontraktu klasy. Niech będą krótkie, napisane językiem uczniów i podpisane przez wszystkich. Wracajcie do nich po każdym semestrze.

Osoba zaufania.
Uczniowie powinni wiedzieć z imienia i nazwiska, do kogo mogą przyjść. Sama informacja, że jest pedagog, to za mało. Przedstawcie tę osobę w klasie i powiedzcie, gdzie i kiedy można ją znaleźć.

Skrzynka sygnałów.
Może to być zwykła skrzynka przy gabinecie pedagoga albo formularz na stronie szkoły. Uczeń zostawia w niej informację, także bez podpisu. Skrzynka działa tylko wtedy, gdy ktoś regularnie ją sprawdza i gdy uczniowie widzą, że po sygnale coś się dzieje.

Na zebraniu z rodzicami powiedzcie, jak szkoła reaguje na takie sprawy i do kogo je zgłaszać. Rodzic, który zna drogę, przyjdzie wcześniej, zanim wyśmiewanie potrwa całe miesiące.

Profilaktyka hejtu w grupie klasowej: lekcje wychowawcze, umowa klasowa, osoba zaufania i skrzynka sygnałów w szkole

Czego szkoła nie powinna robić?

Część reakcji wynika z dobrych intencji, a mimo to pogarsza sytuację ucznia. Warto je znać, bo w pośpiechu łatwo po nie sięgnąć.

Konfrontacja „żeby się pogodzili”.
Posadzenie ucznia pokrzywdzonego naprzeciw autorów zakłada, że to spór dwóch równych stron. Tak nie jest: jedna osoba stoi naprzeciw grupy. Uczeń zwykle powie, że wszystko jest w porządku, żeby jak najszybciej wyjść z sali.

Czytanie wiadomości na głos przy klasie.
To powtórzenie krzywdy przed tą samą publicznością. Uczeń drugi raz słyszy to samo, tym razem głosem nauczyciela.

Zbiorowa kara.
Odwołana wycieczka albo uwaga dla całej klasy uderza także w tych, którzy nie pisali. Złość klasy kieruje się wtedy na ucznia, „przez którego” do tego doszło.

Bagatelizowanie.
Zdania „dzieci tak mają”, „sami to wyjaśnijcie”, „to tylko internet” uczą wszystkich, że dorośli nie zareagują. Uczeń pokrzywdzony przestaje mówić, a autorzy idą krok dalej.

Przeglądanie telefonów i zakaz grup.
Odbieranie telefonów w celu czytania rozmów oraz próby zakazania grup klasowych nie działają. Rozmowa przenosi się w miejsce, o którym nie wiecie, a zaufanie uczniów znika.

Przeniesienie pokrzywdzonego jako pierwsze rozwiązanie.
Zmiana klasy bywa potrzebna, gdy chce jej uczeń i rodzina. Proponowana przez szkołę na początku oznacza jednak, że konsekwencje ponosi osoba, której wyrządzono krzywdę.

Podsumowanie: co szkoła może, a co musi

  • Musicie zareagować, gdy wiecie o krzywdzie ucznia, także wtedy, gdy doszło do niej w komunikatorze po lekcjach.
  • W pierwszej dobie rozmawiacie z uczniem, przyjmujecie zrzuty ekranu, sporządzacie notatkę, powiadamiacie dyrektora i wyznaczacie koordynatora.
  • Z uczniami, którzy pisali, i z rodzicami obu stron rozmawiacie osobno, bez publicznego piętnowania.
  • Nie przeglądacie telefonów. Prosicie o usunięcie treści, o pomoc administratorów grupy i o zgłoszenie w aplikacji.
  • Groźby, uporczywe nękanie i intymne zdjęcia zgłaszacie na policję.
  • Przez kolejne tygodnie sprawdzacie, jak czuje się uczeń, i dokumentujecie każdy krok.

Dobrze poprowadzona sprawa często zmienia całą klasę. Uczniowie widzą, że dorośli reagują spokojnie i skutecznie, a to najlepsza zachęta, żeby następnym razem przyjść wcześniej.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga szkołom, rodzicom i uczniom uporządkować takie sprawy. Podpowiemy, jak zabezpieczyć materiał, przygotujemy zgłoszenie treści do platformy i wskażemy, kiedy potrzebny jest prawnik albo psycholog. Zadzwońcie na infolinię 222 900 142 albo napiszcie na adres biuro@usuwaniehejtu.pl.

W sprawach bezpieczeństwa dzieci rodzice i nauczyciele mogą zadzwonić pod numer 800 100 100. Dzieci i młodzież mają do dyspozycji telefon zaufania 116 111. W razie zagrożenia życia dzwońcie pod 112.

Wsparcie dla szkoły zapewniają też poradnia psychologiczno-pedagogiczna, organ prowadzący i kuratorium oświaty. Groźby, uporczywe nękanie i rozpowszechnianie intymnych zdjęć zgłaszajcie na policję. W sprawach nieletnich właściwy jest sąd rodzinny.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy szkoła musi reagować na hejt na grupie klasowej, skoro dzieje się to po lekcjach?
Tak. Gdy szkoła wie o krzywdzie ucznia, ma zadania wychowawcze i opiekuńcze oraz obowiązek dbania o jego bezpieczeństwo. Skutki wyśmiewania widać w klasie, więc sprawa dotyczy szkoły bez względu na godzinę wysłania wiadomości.

2. Czy nauczyciel może sprawdzić telefon ucznia, żeby zobaczyć rozmowę na grupie?
Nie powinien tego robić. Szkoła nie przegląda telefonów na siłę i nie żąda haseł. Przyjmuje zrzuty ekranu, które uczeń albo rodzic przekazuje dobrowolnie, i sporządza z tego notatkę.

3. Jakie zrzuty ekranu są najbardziej przydatne dla szkoły?
Takie, na których widać nazwę grupy, nazwy piszących, datę i godzinę oraz kilka wiadomości pod rząd. Pojedyncze zdania wycięte z rozmowy trudniej ocenić. Do zrzutów dołączcie notatkę, kto i kiedy je przekazał.

4. Kto w szkole powinien prowadzić taką sprawę?
Jedna wyznaczona osoba, najczęściej pedagog albo wychowawca. Koordynator zbiera informacje, prowadzi notatki i kontaktuje się z rodzicami. Dyrektor zatwierdza plan i podejmuje decyzje o konsekwencjach oraz zawiadomieniach.

5. Czy szkoła może zamknąć grupę klasową na Messengerze lub WhatsAppie?
Nie, bo nie jest jej administratorem. Może poprosić autorów o usunięcie wiadomości, a uczniów-administratorów o uporządkowanie grupy. Treści można też zgłosić w samej aplikacji.

6. Czy warto zakazać uczniom zakładania grup klasowych?
Taki zakaz nie zadziała, bo szkoła nie ma nad nim kontroli. Uczniowie założą grupę w innym miejscu, o którym dorośli nie będą wiedzieć. Lepiej ustalić z klasą zasady korzystania z grupy.

7. Co powiedzieć uczniowi, który prosi, żeby nikomu nie mówić?
Nie obiecujcie pełnej tajemnicy. Powiedzcie, że o sprawie dowiedzą się tylko osoby, które mogą pomóc, i że uprzedzicie go, kto to będzie. Uczciwa odpowiedź buduje więcej zaufania niż obietnica, której nie da się dotrzymać.

8. Czy uczeń pokrzywdzony powinien spotkać się z autorami wiadomości, żeby się pogodzić?
Nie organizujcie takiej konfrontacji. To nie jest spór równych stron, tylko jedna osoba naprzeciw grupy. Spotkanie ma sens wyłącznie wtedy, gdy uczeń sam tego chce, po wcześniejszych rozmowach indywidualnych i w obecności pedagoga lub psychologa.

9. Jak rozmawiać z uczniem, który twierdzi, że to były tylko żarty?
Nie spierajcie się o intencje. Pokażcie skutek: kolega przestał się odzywać, unika klasy, boi się przerw. Powiedzcie, że żart kończy się tam, gdzie jedna osoba przestaje się śmiać, i ustalcie, co uczeń zrobi, żeby naprawić sytuację.

10. Czy można ukarać całą klasę za wiadomości na grupie?
Zbiorowa kara jest złym rozwiązaniem. Uderza w uczniów, którzy nie pisali, i kieruje złość klasy na osobę pokrzywdzoną. Konsekwencje statutowe stosujcie wobec konkretnych uczniów, zgodnie z procedurą.

11. Co zrobić z uczniami, którzy tylko czytali i nie reagowali?
Nie karzcie ich za milczenie. Porozmawiajcie z klasą o tym, co można zrobić bezpiecznie: nie dodawać reakcji, napisać do wyśmiewanej osoby prywatnie, powiedzieć dorosłemu. Większość tych uczniów chce pomóc, ale nie wie jak.

12. Czy rodzice obu stron powinni spotkać się razem w szkole?
Na początku nie. Rozmawiajcie z każdą rodziną osobno i z każdej rozmowy sporządzajcie notatkę. Wspólne spotkania często zmieniają się w spór dorosłych i nie pomagają dzieciom.

13. Kiedy szkoła powinna zawiadomić policję?
Gdy w wiadomościach są groźby, gdy nękanie jest uporczywe albo gdy rozpowszechniane są intymne zdjęcia. Takie sprawy zgłasza się niezależnie od działań wychowawczych szkoły. Zawiadomienie składa dyrektor, mogą to zrobić także rodzice.

14. Kiedy sprawa trafia do sądu rodzinnego?
Gdy wyśmiewanie trwa mimo działań szkoły, gdy rodzice ucznia nie współpracują albo gdy zachowanie wskazuje na poważniejszy problem. Sąd rodzinny zajmuje się sprawami nieletnich, a za czyny karalne odpowiada przed nim nieletni, który ukończył 13 lat.

15. Co dyrektor może zrobić zamiast zawiadamiania sądu rodzinnego?
Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich pozwala dyrektorowi, za zgodą rodziców i ucznia, zastosować środek oddziaływania wychowawczego. Może to być pouczenie, ostrzeżenie, przeproszenie pokrzywdzonego albo prace porządkowe na rzecz szkoły. Nie dotyczy to poważniejszych czynów. Przepis dotyczy zachowań na terenie szkoły lub związanych z obowiązkiem szkolnym, więc przy wiadomościach pisanych po lekcjach warto skonsultować jego użycie z prawnikiem.

16. Co zrobić, gdy na grupie pojawiło się intymne zdjęcie uczennicy lub ucznia?
Nie kopiujcie zdjęcia i nie przesyłajcie go dalej, także w dobrej wierze. Opiszcie w notatce, czego dotyczy i kto je zgłosił, powiadomcie rodziców i od razu zawiadomcie policję. Uczniowi zapewnijcie opiekę psychologa.

17. Jak długo szkoła powinna obserwować sytuację po zakończeniu rozmów?
Co najmniej kilka tygodni, a najlepiej do końca semestru. Wyśmiewanie często wraca w innej formie, na przykład na nowej grupie. Regularne krótkie rozmowy z uczniem pozwalają zauważyć to wcześnie.

18. Czy wychowawca powinien należeć do grupy klasowej uczniów?
Lepiej, żeby uczniowie mieli własną grupę, a sprawy organizacyjne szkoła przekazywała przez dziennik elektroniczny. Obecność nauczyciela nie zapobiega wyśmiewaniu, bo uczniowie zakładają wtedy drugą grupę. Skuteczniejsze są wspólnie ustalone zasady i osoba zaufania.

19. Co zrobić, gdy rodzice zaczynają kłócić się o sprawę na grupie rodziców?
Poproście, żeby o konkretnych uczniach nie pisać na forum klasy, i zaproście zainteresowanych na osobne rozmowy. Szkoła nie zarządza grupą rodziców, ale może zaproponować zasady na zebraniu. Obraźliwe wpisy dorosłych to odrębna sprawa.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat