Otwiera się w nowej karcie

Przyjaciółka prosi, żeby nikomu nie mówić o hejcie - kiedy trzeba powiedzieć dorosłemu?

Przyjaciółka pokazuje Wam wiadomości, od których robi się zimno. Zaraz potem dodaje: tylko nikomu nie mów. Chcecie być lojalni, a jednocześnie czujecie, że sami tego nie udźwigniecie. Ten tekst pomoże Wam odróżnić tajemnicę, której warto dochować, od takiej, która przestaje…

ZespółŁukasz WudykaMłodzież

Przyjaciółka pokazuje Wam wiadomości, od których robi się zimno. Zaraz potem dodaje: tylko nikomu nie mów. Chcecie być lojalni, a jednocześnie czujecie, że sami tego nie udźwigniecie.

Ten tekst pomoże Wam odróżnić tajemnicę, której warto dochować, od takiej, która przestaje chronić. Pokazujemy też, jak powiedzieć o sprawie dorosłemu tak, żeby przyjaciółka nie poczuła się zdradzona.

W skrócie

  • Większość tego, co mówi Wam hejtowana osoba, może zostać między Wami. Wyjątkiem jest zagrożenie zdrowia lub życia, groźby, szantaż, intymne zdjęcia, kontakt z dorosłym, który budzi niepokój, oraz hejt, który trwa i narasta.
  • Jesteście często pierwszymi, którzy wiedzą. W badaniu NASK „Nastolatki” z 2024 roku 19% uczniów po doświadczeniu przemocy w internecie szukało pomocy u przyjaciół i znajomych, a tylko 4% zgłosiło problem nauczycielom.
  • Według tego samego badania NASK z 2024 roku 47% nastolatków nie zrobiło nic i nikomu nie powiedziało. Prośba o tajemnicę jest więc bardzo częsta i nie świadczy o tym, że sprawa jest błaha.
  • Najlepsza kolejność: najpierw namawiacie przyjaciółkę, żeby powiedziała sama, potem proponujecie, że pójdziecie razem, a dopiero na końcu mówicie dorosłemu sami i uprzedzacie ją o tym.
  • Powiedzenie dorosłemu to nie donos. Nie chodzi o ukaranie kogoś, tylko o to, żeby krzywda się skończyła.
  • Gdy ktoś mówi o odebraniu sobie życia albo grozi mu bezpośrednie niebezpieczeństwo, nie czekacie na zgodę. Dzwonicie pod 112 i od razu mówicie dorosłemu.

Dlaczego hejtowana osoba prosi, żeby nikomu nie mówić?

Prośba o tajemnicę prawie nigdy nie oznacza, że nic się nie dzieje. Zwykle stoi za nią strach, a nie spokój.

Wstyd.
Osoba hejtowana często myśli, że sama jest sobie winna. Boi się, że dorośli zobaczą przerobione zdjęcie albo przeczytają obraźliwe wpisy na jej temat. To nie jej wina, ale wstyd jest prawdziwy.

Strach przed zemstą.
Wiele osób boi się, że po rozmowie z nauczycielem zostanie nazwanych donosicielami i hejt przybierze na sile. Ten lęk warto potraktować poważnie i powiedzieć o nim dorosłemu.

Obawa przed utratą telefonu.
Część nastolatków spodziewa się, że rodzice zabiorą telefon albo każą usunąć konto. Dla osoby, która i tak czuje się odcięta od klasy, to brzmi jak kolejna kara.

Brak wiary, że dorośli pomogą.
Jeśli ktoś raz usłyszał „nie przejmuj się” albo „wyłącz internet”, drugi raz nie próbuje.

Co mówią badania?

W badaniu NASK „Nastolatki”, prowadzonym od października do listopada 2024 roku, zapytano 1439 uczniów, którzy doświadczyli przemocy w internecie, jak zareagowali. Prawie połowa, czyli 47%, wybrała odpowiedź „nic nie zrobiłem, nikomu nic nie powiedziałem”.

Ci, którzy komuś powiedzieli, najczęściej wybierali rówieśników. Pomocy u przyjaciół i znajomych szukało 19% badanych, a u rodziny 15%. Dziewczęta zwracały się do przyjaciół wyraźnie częściej niż chłopcy: 28% wobec 11%.

Reakcja po doświadczeniu przemocy w internecieOdsetek uczniów
Nic nie zrobiłem(am), nikomu nic nie powiedziałem(am)47%
Pomoc u przyjaciół i znajomych19%
Pomoc u rodziny lub opiekunów15%
Zgłoszenie w serwisie, w którym doszło do zdarzenia11%
Zgłoszenie do psychologa lub pedagoga szkolnego5%
Zgłoszenie nauczycielom4%
Porada przez telefon zaufania3%

Źródło: NASK, badanie „Nastolatki”, październik-listopad 2024 roku. Uczniowie klas 7 i 8 oraz klas 1 i 2 szkół ponadpodstawowych, którzy doświadczyli przemocy internetowej. Można było zaznaczyć kilka odpowiedzi.

Z tych liczb wynika prosta rzecz. Dorośli w szkole dowiadują się o niewielkiej części spraw, a Wy, przyjaciele, o znacznie większej. To dlatego Wasza decyzja ma takie znaczenie.

Zjawisko nie jest też rzadkie. Według Biura Regionalnego WHO dla Europy w badaniu HBSC z lat 2021-2022, obejmującym ponad 279 tys. uczniów w wieku 11, 13 i 15 lat z 44 krajów i regionów, cyberprzemocy doświadczyło około 15% nastolatków, czyli mniej więcej co szósta osoba.

Trzeba uczciwie dodać, czego te dane nie mówią. Badania pytają o własne doświadczenia uczniów, a nie o to, jak często przyjaciele dochowują takiej tajemnicy i jak się to kończy. Nie znaleźliśmy wiarygodnych polskich danych, które mierzyłyby dokładnie tę sytuację.

Tajemnica o hejcie w liczbach NASK: 47% nastolatków nikomu nie mówi, 19% zwraca się do przyjaciół

Jak być przy hejtowanej osobie, zanim cokolwiek zrobicie?

Pierwsza rozmowa nie musi niczego rozwiązać. Ma sprawić, że przyjaciółka nie zostanie z tym sama.

Wysłuchajcie do końca.
Nie przerywajcie i nie oceniajcie. Nie pytajcie, co zrobiła, że tak ją traktują. Wystarczy: „Dobrze, że mi mówisz” i „To nie Twoja wina”.

Nie obiecujcie z góry pełnej tajemnicy.
Gdy ktoś zaczyna od słów „obiecaj, że nikomu nie powiesz”, możecie odpowiedzieć uczciwie: „Zostanie to między nami, chyba że będę się bać o Twoje bezpieczeństwo. Wtedy najpierw powiem Tobie, co chcę zrobić”. Taka odpowiedź nie zamyka rozmowy, a chroni Was przed obietnicą, której nie da się dotrzymać.

Nie odpisujcie hejterom.
Odwet w jej imieniu zwykle nakręca sprawę i może obrócić się przeciwko Wam obojgu. Więcej o bezpiecznych sposobach reagowania piszemy w tekście o pomaganiu osobie hejtowanej w klasie.

Pomóżcie zapisać materiał.
Zróbcie razem zrzuty ekranu z nazwą konta, datą i treścią. Nie rozsyłajcie ich nikomu. Jak to zrobić porządnie, opisujemy w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu. Uwaga: intymnych zdjęć nie zapisujcie i nie przesyłajcie, nawet po to, żeby je komuś pokazać.

Bądźcie obok na co dzień.
Usiądźcie razem na przerwie, napiszcie wieczorem, zaproście na wspólne wyjście. Osoba hejtowana często czuje, że cała klasa jest przeciwko niej. Jedna życzliwa osoba zmienia bardzo dużo, o czym piszemy przy okazji danych o samotności w klasie.

Jeżeli hejt dzieje się w grupie klasowej, w której sami jesteście, nie musicie w niej milczeć ani z niej uciekać bez planu. Pomocny będzie tekst o tym, jak bezpiecznie opuścić grupę, w której dochodzi do cyberprzemocy.

Kiedy dochowanie tajemnicy przestaje być pomocą?

Tajemnica jest dobra wtedy, gdy chroni osobę, która Wam zaufała. Przestaje być dobra, gdy chroni tylko sprawców albo gdy przez nią nikt nie może pomóc.

Sytuacje, w których mówicie dorosłemu od razu

W tych przypadkach nie czekacie na zgodę przyjaciółki, choć nadal warto ją uprzedzić:

  • mówi lub pisze, że nie chce żyć, że chce zniknąć albo że robi sobie krzywdę,
  • ktoś grozi jej pobiciem lub inną przemocą poza internetem,
  • ktoś ją szantażuje, na przykład żąda pieniędzy, zdjęć albo spotkania,
  • krążą jej intymne zdjęcia lub nagrania albo ktoś grozi ich publikacją,
  • pisze do niej dorosły lub nieznajomy, który prosi o zdjęcia, spotkanie albo zachowanie rozmowy w sekrecie,
  • ktoś opublikował jej adres, numer telefonu lub plan dnia.

Jeśli zagrożenie jest tu i teraz, na przykład przyjaciółka pisze, że właśnie chce zrobić sobie krzywdę, dzwońcie pod 112. Powiedzcie, co wiecie i gdzie ona może być. Potem natychmiast zawiadomcie dorosłego.

Sytuacje, w których dajecie sobie krótki czas

Są też sygnały, które nie wymagają działania w tej samej minucie, ale nie powinny czekać tygodniami:

  • hejt trwa od dawna, wraca albo dołączają do niego kolejne osoby,
  • przyjaciółka przestaje chodzić do szkoły, jeść, spać albo wycofuje się ze wszystkiego, co lubiła,
  • powstało fałszywe konto na jej nazwisko albo przerobione zdjęcia krążą po szkole,
  • próbowaliście pomóc sami i nic się nie zmienia,
  • Wy sami źle śpicie i ciągle o tym myślicie.

W takich sprawach umówcie się z przyjaciółką na konkretny termin, na przykład dwa lub trzy dni. Jeśli do tego czasu nie powie sama, idziecie razem albo mówicie Wy.

Kiedy tajemnicy można dochować

Jednorazowy przykry komentarz, kłótnia, która się skończyła, albo sprawa, którą przyjaciółka już zgłosiła i która ucichła, mogą zostać między Wami. Wasza rola to wtedy słuchać, być obok i co jakiś czas zapytać, czy nic się nie zmieniło.

Jeśli nie wiecie, do której grupy należy Wasza sytuacja, nie musicie zgadywać. Możecie zadzwonić pod 116 111 i opowiedzieć ją bez podawania nazwiska przyjaciółki.

Tajemnica o hejcie w dwóch kolumnach: co może zostać między przyjaciółmi, a o czym trzeba powiedzieć dorosłemu

Jak powiedzieć dorosłemu i nie stracić zaufania przyjaciółki?

Zaufanie niszczy nie to, że szukacie pomocy, tylko to, że robicie to za plecami. Dlatego najważniejsza jest kolejność.

  1. Namówcie ją, żeby powiedziała sama. Zapytajcie, komu ufa najbardziej: mamie, tacie, starszej siostrze, wychowawcy, pedagogowi. To ona wybiera osobę.
  2. Zaproponujcie, że pójdziecie razem. Możecie zacząć rozmowę za nią albo po prostu siedzieć obok. Dla wielu osób to wystarcza, żeby się odważyć.
  3. Dajcie wybór w szczegółach. Kiedy, komu, w jakiej formie, co pokazać, a czego nie. Im więcej decyzji należy do niej, tym mniej czuje się zdradzona.
  4. Jeśli odmawia, uprzedźcie ją. Powiedzcie wprost, że powiecie dorosłemu, komu i dlaczego. Nie róbcie tego po kryjomu.
  5. Powiedzcie tylko to, co potrzebne. Dorosły musi wiedzieć, co się dzieje i czego się boicie. Nie musi znać wszystkich jej zwierzeń z ostatnich miesięcy.
  6. Zostańcie przy niej po rozmowie. Napiszcie tego samego dnia. Może być zła. Nie tłumaczcie się godzinami, wystarczy: „Rozumiem, że jesteś zła. Zrobiłam to, bo się o Ciebie boję. Jestem”.

Co powiedzieć przyjaciółce: gotowe zdania

Gdy chcecie ją namówić.
„Widzę, że jest Ci coraz trudniej. Nie chcę, żebyś była z tym sama, a ja nie umiem tego zatrzymać. Komu z dorosłych ufasz najbardziej? Mogę pójść z Tobą”.

Gdy boi się zemsty.
„Powiedzmy o tym pedagogowi i od razu poprośmy, żeby nikt w klasie nie wiedział, że to od nas. Mają na to sposoby”.

Gdy odmawia, a Wy się boicie.
„Obiecałam, że nikomu nie powiem, i bardzo chciałabym tej obietnicy dotrzymać. Ale to, co napisałaś, mnie przestraszyło. Powiem o tym mojej mamie jeszcze dziś. Wolę, żebyś była na mnie zła, niż żeby coś Ci się stało”.

Komu powiedzieć?

Najlepiej dorosłemu, któremu ufacie i który może coś zrobić. Mogą to być Wasi rodzice, rodzice przyjaciółki, wychowawca, pedagog lub psycholog szkolny, trener, starsze rodzeństwo, które jest pełnoletnie.

Jeśli jedna osoba zlekceważy sprawę, idźcie do następnej. To, że ktoś odpowiedział „nie przesadzajcie”, nie znaczy, że przesadzacie. Wskazówki dla dorosłych, jak słuchać w takiej chwili, są w tekście o rozmowie z dzieckiem, które nie chce mówić o sieci. Możecie go rodzicom po prostu podesłać.

Jak zacząć rozmowę z dorosłym: wzór

Rozmowa.
„Muszę powiedzieć coś ważnego o mojej przyjaciółce. Prosiła, żebym nikomu nie mówiła, ale boję się o nią. Od kilku tygodni dostaje obraźliwe wiadomości i ktoś grozi, że opublikuje jej zdjęcia. Nie wiem, co robić. Proszę, żeby klasa się nie dowiedziała, że to ode mnie”.

Wiadomość do wychowawcy lub pedagoga.
„Dzień dobry, chciałabym porozmawiać w cztery oczy o sytuacji jednej osoby z naszej klasy. Sprawa dotyczy hejtu w internecie i jest dla mnie trudna. Czy mogę przyjść jutro na przerwie? Bardzo proszę o dyskrecję”.

W rozmowie warto podać cztery rzeczy: co się dzieje, od kiedy, gdzie (jaki serwis lub grupa) i czego najbardziej się boicie. Powiedzcie też, czy przyjaciółka wie, że rozmawiacie.

Sześć kroków, jak przekazać dorosłemu tajemnicę o hejcie przyjaciółki tak, żeby nie stracić jej zaufania

Czy powiedzenie dorosłemu to donos?

Nie. Różnica leży w celu. Donos ma komuś zaszkodzić albo dać komuś korzyść. Prośba o pomoc ma zatrzymać krzywdę.

Możecie zadać sobie jedno pytanie: po co to mówię? Jeśli odpowiedź brzmi „żeby jej było bezpieczniej”, to nie jest skarżenie. O tym, dlaczego tak wiele osób widzi hejt i nie reaguje, piszemy w tekście o efekcie widza w sieci.

Warto też pamiętać, że nie Wy stworzyliście ten problem. Odpowiedzialność za hejt ponoszą osoby, które hejtują, a nie ta, która o nim powiedziała, ani ta, która go doświadcza.

Co, jeśli przyjaciółka się obrazi?

Tak może się stać i to boli. Złość w pierwszych dniach jest częsta, bo ktoś stracił kontrolę nad swoją historią. Zwykle słabnie, gdy sytuacja zaczyna się poprawiać.

Nie wycofujcie się.
Piszcie krótko i bez nacisku: „Jestem, gdybyś chciała pogadać”. Nie żądajcie, żeby od razu Wam wybaczyła.

Nie opowiadajcie o sprawie innym.
Powiedzieliście dorosłemu, żeby pomóc. Jeśli potem opowiecie o tym w klasie, naprawdę złamiecie zaufanie.

Nie bierzcie na siebie całej winy.
Mogliście coś zrobić niezręcznie. Mimo to szukanie pomocy dla osoby w niebezpieczeństwie jest przejawem przyjaźni, a nie jej końcem.

A co z Wami? Wspierający też potrzebują wsparcia

Cudza tajemnica potrafi bardzo ciążyć. Jeśli boli Was brzuch przed szkołą, nie możecie zasnąć albo ciągle sprawdzacie telefon, to znak, że niesiecie za dużo.

Macie prawo porozmawiać o własnych emocjach z rodzicem, pedagogiem albo konsultantem telefonu zaufania. Nie musicie przy tym podawać nazwiska przyjaciółki. Nie jesteście jej terapeutą ani ochroną. Jesteście przyjacielem i to wystarczy.

Według serwisu 116111.pl telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 działa codziennie przez całą dobę, a rozmowy i korespondencja są poufne. Wyjątkiem jest zagrożenie życia lub zdrowia, kiedy konsultanci kontaktują się z osobami, które zadbają o bezpieczeństwo. Można tam zadzwonić, napisać wiadomość albo skorzystać z czatu.

Podsumowanie: lojalność to nie to samo co milczenie

Dobry przyjaciel słucha, nie ocenia i nie rozpowiada. Dobry przyjaciel potrafi też powiedzieć: to jest za duże dla nas dwojga, potrzebujemy dorosłego.

Zapamiętajcie kolejność: najpierw ona sama, potem razem, na końcu Wy, zawsze z uprzedzeniem. Przy zagrożeniu życia lub zdrowia nie czekacie wcale. A po wszystkim zostajecie obok, bo właśnie wtedy jesteście najbardziej potrzebni.

Gdzie szukać pomocy?

  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Możecie zapytać, co zrobić z tajemnicą przyjaciółki, i porozmawiać o tym, jak sami się czujecie.
  • 112 - gdy komuś grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo albo ktoś mówi, że chce odebrać sobie życie.
  • 800 100 100 - telefon dla rodziców i nauczycieli, którzy chcą pomóc dziecku. Możecie podać ten numer dorosłemu, któremu powiedzieliście o sprawie.
  • Pedagog lub psycholog szkolny oraz wychowawca - mogą zareagować w klasie bez wskazywania, kto zgłosił sprawę. O tym, co szkoła może i powinna zrobić, piszemy w tekście o hejcie na grupie klasowej.
  • Fundacja Usuwanie Hejtu - tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Pomagamy przygotować zgłoszenia do serwisów i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał i kierujemy do prawnika lub psychologa. Sprawy osób niepełnoletnich prowadzimy zawsze z udziałem dorosłego, więc napiszcie lub zadzwońcie razem z rodzicem albo opiekunem.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy zawsze muszę powiedzieć dorosłemu, gdy przyjaciółka opowiada mi o hejcie?
Nie. Jednorazowa przykra sytuacja, która się skończyła, może zostać między Wami. Dorosłego potrzebujecie wtedy, gdy hejt trwa lub narasta albo gdy pojawia się zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa.

2. Co zrobić, gdy przyjaciółka pisze, że nie chce żyć?
Potraktujcie to poważnie, nawet jeśli dodaje, że żartuje. Od razu powiedzcie o tym dorosłemu, a gdy zagrożenie jest bezpośrednie, zadzwońcie pod 112. W tej sytuacji nie czekacie na jej zgodę.

3. Obiecałam, że nikomu nie powiem. Czy mogę złamać obietnicę?
Obietnica dana w dobrej wierze nie zobowiązuje do patrzenia, jak komuś dzieje się krzywda. Powiedzcie przyjaciółce wprost, dlaczego zmieniacie zdanie i komu powiecie. To uczciwsze niż działanie po kryjomu.

4. Czy mogę poprosić o radę, zanim zdecyduję, i nie zdradzić, o kogo chodzi?
Tak. Pod numerem 116 111 możecie opisać sytuację bez podawania nazwiska przyjaciółki i zapytać, co robić. Taka rozmowa nie jest złamaniem tajemnicy, bo nikt nie dowiaduje się, o kogo chodzi.

5. Komu z dorosłych najlepiej powiedzieć?
Osobie, której ufacie i która może realnie pomóc: rodzicom, wychowawcy, pedagogowi albo psychologowi szkolnemu. Jeśli to możliwe, pozwólcie wybrać przyjaciółce. Gdy pierwsza osoba zlekceważy sprawę, idźcie do kolejnej.

6. Boję się, że klasa uzna mnie za donosiciela. Co wtedy?
Poproście dorosłego o dyskrecję i powiedzcie o swoim strachu. Szkoła może zareagować bez ujawniania, kto zgłosił sprawę, na przykład rozmawiając z całą klasą. Szukanie pomocy dla kogoś w kłopotach nie jest donosem.

7. Co jeśli dorosły powie, żeby się nie przejmować?
Spróbujcie jeszcze raz z inną osobą i pokażcie zapisany materiał, jeśli przyjaciółka się na to zgadza. Możecie też zadzwonić pod 116 111. Jedna nietrafiona reakcja nie oznacza, że sprawa jest nieważna.

8. Czy mogę sam zgłosić hejterskie wpisy w serwisie?
Tak, zgłoszenie treści w serwisie to dobry krok i możecie zrobić je razem. Samo zgłoszenie nie zastąpi jednak rozmowy z dorosłym, gdy sprawa jest poważna. Przy trudniejszych zgłoszeniach pomoże dorosły albo Fundacja.

9. Przyjaciółka przestała się do mnie odzywać po tym, jak powiedziałam. Co robić?
Dajcie jej czas i co jakiś czas wyślijcie krótką, spokojną wiadomość, że jesteście. Nie opowiadajcie o sprawie innym i nie naciskajcie na szybką zgodę. Złość często mija, gdy sytuacja zaczyna się poprawiać.

10. Czy powinnam pokazać dorosłemu zrzuty ekranu?
Najlepiej za zgodą przyjaciółki i tylko te, które pokazują, co się dzieje. Wyjątkiem są intymne zdjęcia: ich nie zapisujcie i nie przesyłajcie, wystarczy powiedzieć dorosłemu, że istnieją i gdzie krążą.

11. A jeśli hejtuje ktoś, kogo też lubię?
To trudne, ale nie zmienia tego, że krzywda powinna się skończyć. Możecie powiedzieć tej osobie, że nie podoba się Wam to, co robi, i nie brać w tym udziału. Dorosłemu mówicie o sytuacji, a nie po to, żeby kogoś ukarać.

12. Czy Fundacja Usuwanie Hejtu pomoże nastolatkowi?
Tak, ale sprawy osób niepełnoletnich prowadzimy zawsze z udziałem rodzica lub opiekuna. Możecie zadzwonić pod 222 900 142 albo napisać na biuro@usuwaniehejtu.pl razem z dorosłym.

Źródła

A jak to było u Was? Napiszcie w komentarzu

Czy zdarzyło się Wam powiedzieć dorosłemu o czymś, co miało zostać tajemnicą, i jak zareagowała potem druga osoba? Jakie zdanie pomogło Wam zacząć taką rozmowę albo jakiego zdania zabrakło Wam w tym tekście? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach imion, nazwisk, nazw szkół ani innych danych osób, o których piszecie.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat