Otwiera się w nowej karcie

Platforma z siedzibą w Irlandii lub USA: jak polskie organy zdobywają dane hejtera?

Autor obraźliwych wpisów pisze z anonimowego konta na Facebooku, Instagramie albo YouTube. Zgłaszacie sprawę na policję i słyszycie, że serwis ma siedzibę w Irlandii albo w Stanach Zjednoczonych. To nie zamyka drogi do ustalenia, kto stoi za kontem. Polskie organy mają kilka sposobów, by uzyskać dane użytkownika od zagranicznej platformy.

ZespółŁukasz WudykaPrawo

Autor obraźliwych wpisów pisze z anonimowego konta na Facebooku, Instagramie albo YouTube. Zgłaszacie sprawę na policję i słyszycie, że serwis ma siedzibę w Irlandii albo w Stanach Zjednoczonych. To nie zamyka drogi do ustalenia, kto stoi za kontem.

Polskie organy mają kilka sposobów, by uzyskać dane użytkownika od zagranicznej platformy. Różnią się podstawą prawną, zakresem danych i przede wszystkim czasem. Pokazujemy, jak działa każdy z nich, ile realnie trwa i co możecie zrobić, żeby sprawa nie utknęła.

W skrócie

  • Danych autora nie dostaniecie od platformy sami. Wniosek składa prokurator, sąd albo policja, a Wasza rola to szybkie zawiadomienie i dokładne wskazanie konta.
  • Najczęściej używana droga to bezpośredni wniosek organu do platformy. W drugiej połowie 2025 r. polskie organy skierowały do Google 9183 takie wnioski, a firma ujawniła jakieś dane w 75% przypadków (Raport przejrzystości Google).
  • Europejski nakaz dochodzeniowy ma termin do 120 dni, a pomoc prawna trwa średnio 10 miesięcy. Tak podaje Komisja Europejska.
  • Od 18 sierpnia 2026 r. stosuje się unijne rozporządzenie o dowodach elektronicznych. Platforma ma odpowiedzieć na europejski nakaz wydania w 10 dni, a w nagłych przypadkach w 8 godzin.
  • Według wykazu Komisji Europejskiej z 29 września 2026 r. pełną gotowość do nowych nakazów zgłosiło 6 państw. Polski na tej liście nie było.
  • Logi i dane kont nie są przechowywane bez końca. Im szybciej złożycie zawiadomienie z wnioskiem o zabezpieczenie danych, tym większa szansa na wynik.

Dlaczego siedziba platformy ma znaczenie?

Polski prokurator może zażądać danych od polskiej firmy postanowieniem. Wobec spółki z Dublina albo z Kalifornii takie postanowienie samo nie wystarcza. Potrzebna jest droga, którą uznaje państwo siedziby albo sama platforma.

Kto jest dostawcą usługi dla użytkownika z Polski.
Meta podaje w wytycznych dla organów ścigania, że dla użytkowników z regionu europejskiego dostawcą usługi i administratorem danych jest Meta Platforms Ireland Limited z siedzibą w Dublinie. Google wyjaśnia w zasadach rozpatrywania wniosków urzędowych, że za większość usług w Europejskim Obszarze Gospodarczym odpowiada Google Ireland Limited, a poza nim amerykańska spółka Google LLC.

Co z tego wynika.
Sprawa dotycząca Facebooka, Instagrama czy YouTube trafia zwykle do Irlandii. Część serwisów działa jednak wyłącznie z USA i wtedy stosuje się prawo amerykańskie oraz umowy międzynarodowe. O tym, do kogo skierować wniosek, decyduje organ prowadzący sprawę, a nie pokrzywdzony.

Jakich danych szukają organy?

W sprawach o hejt najważniejsze są dane pozwalające ustalić osobę. To dane podane przy rejestracji, czyli imię i nazwisko, adres poczty elektronicznej i numer telefonu, oraz adresy IP wraz z datą i godziną logowania. Z adresem IP organ zwraca się potem do polskiego operatora sieci, który wskazuje abonenta.

Potwierdza to raport SIRIUS z 2024 r., przygotowany przez Europol, Eurojust i Europejską Sieć Sądową na podstawie danych za 2023 r. Funkcjonariusze wskazali w nim jako najważniejsze logi połączeń, dane osobowe użytkownika i adres IP z chwili rejestracji. Treść prywatnych wiadomości znalazła się wśród trzech najważniejszych rodzajów danych tylko u 14% ankietowanych.

To dobra wiadomość dla pokrzywdzonych. Dane identyfikujące konto platformy wydają znacznie chętniej i szybciej niż treść korespondencji. Publiczne wpisy możecie zabezpieczyć sami, o czym piszemy w tekście jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie.

Cztery drogi do danych użytkownika z zagranicznej platformy

Organy nie muszą wybierać jednej drogi. Często zaczynają od najszybszej, a formalną uruchamiają dopiero wtedy, gdy platforma odmówi albo gdy potrzebna jest treść wiadomości.

1. Bezpośredni wniosek do platformy

Duże serwisy prowadzą specjalne portale dla organów ścigania. Policjant albo prokurator loguje się na służbowe konto, wskazuje profil, podstawę prawną i zakres danych. Platforma ocenia wniosek według własnych zasad i prawa państwa siedziby.

Dobrowolna współpraca.
W unijnej terminologii ten kanał nazywa się współpracą dobrowolną, bo polskie postanowienie nie jest dla zagranicznej spółki wprost wiążące. Platforma może więc odmówić albo wydać tylko część danych. Google zastrzega, że ujawnia dane organom spoza Irlandii, gdy wniosek jest zgodny z prawem irlandzkim, prawem Unii, prawem państwa wnioskującego, normami międzynarodowymi i zasadami firmy.

Jak często to działa.
Według raportu SIRIUS w 2023 r. platformy uwzględniły średnio 74% wniosków o dane złożonych przez organy z państw Unii. To najwyższy wynik od pierwszej edycji raportu, w której dla 2018 r. podano 58%. Liczba wniosków z Unii wzrosła między 2022 a 2023 r. o 22%.

Czego zwykle nie da się tak uzyskać.
Treści prywatnych wiadomości. Meta wskazuje, że do wymuszenia ujawnienia zawartości konta może być potrzebny wniosek o pomoc prawną. Dodaje też, że przy rozmowach szyfrowanych na całej drodze od nadawcy do odbiorcy nie jest w stanie przekazać czytelnej treści, a jedynie rejestry wiadomości i połączeń oraz dane o adresach IP.

2. Wniosek w trybie nagłym

Gdy zagrożone jest życie lub zdrowie, organy korzystają z trybu nagłego. Meta opisuje go jako przeznaczony dla spraw, w których dziecku grozi bezpośrednia krzywda albo istnieje ryzyko śmierci lub poważnego uszczerbku na zdrowiu. Wniosek składa wyłącznie funkcjonariusz. Platforma nie rozpatruje takich zgłoszeń od osób prywatnych.

Z raportu SIRIUS wynika, że w 2023 r. organy z państw Unii złożyły do ośmiu dużych dostawców 21 746 wniosków w trybie nagłym, o 17% więcej niż rok wcześniej. Jeśli ktoś grozi Wam śmiercią albo zapowiada, że zrobi sobie krzywdę, dzwońcie pod 112 i powiedzcie wprost, że chodzi o zagrożenie życia. To uruchamia najszybszą ścieżkę.

3. Europejski nakaz dochodzeniowy

Europejski nakaz dochodzeniowy, w skrócie END, to decyzja organu jednego państwa Unii, którą wykonuje organ innego państwa. W Polsce reguluje go Kodeks postępowania karnego w rozdziale zaczynającym się od art. 589w. Nakaz wydaje sąd albo prokurator, z urzędu lub na wniosek strony albo pełnomocnika. Policja prowadząca dochodzenie także może go wydać, ale potrzebuje zatwierdzenia prokuratora.

Terminy.
Dyrektywa 2014/41/UE daje organowi wykonującemu 30 dni na decyzję o uznaniu nakazu i kolejne 90 dni na przeprowadzenie czynności. Termin na decyzję można przedłużyć o najwyżej 30 dni. Komisja Europejska podsumowuje to jako czas do 120 dni.

Ważne ograniczenie.
Dyrektywa nie wiąże Irlandii ani Danii. Eurojust podaje wprost, że END nie ma zastosowania w tych dwóch państwach. Wobec platform z siedzibą w Dublinie polski prokurator nie może więc użyć END i sięga po klasyczną pomoc prawną albo, od niedawna, po nowe unijne nakazy opisane niżej.

4. Wniosek o pomoc prawną

Pomoc prawna to prośba jednego państwa do drugiego o wykonanie czynności w sprawie karnej. W dokumentach międzynarodowych występuje pod angielskim skrótem MLA. Wniosek przechodzi przez organy centralne obu państw, a dane od platformy odbiera organ państwa siedziby i odsyła je tą samą drogą.

To droga najbardziej formalna i najwolniejsza. Komisja Europejska podaje, że procedura pomocy prawnej trwa średnio 10 miesięcy. Stosuje się ją wobec Stanów Zjednoczonych i wobec Irlandii, a także wtedy, gdy platforma odmówiła współpracy dobrowolnej.

Stany Zjednoczone i wolność słowa.
W badaniu SIRIUS 11% przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości z Unii wskazało jako problem to, że strona amerykańska ocenia wniosek przez pryzmat pierwszej poprawki do konstytucji USA, która chroni swobodę wypowiedzi. W praktyce łatwiej o pomoc w sprawach o groźby i nękanie niż w sprawach o samo zniesławienie. Różnice między tymi czynami opisujemy w tekście zniesławienie a zniewaga w internecie.

Unijne przepisy o dowodach elektronicznych: co zmieniają od sierpnia 2026 r.?

Rozporządzenie (UE) 2023/1543 wprowadza dwa nowe narzędzia: europejski nakaz wydania i europejski nakaz zabezpieczenia dowodów elektronicznych. Stosuje się je od 18 sierpnia 2026 r. Organ z jednego państwa Unii kieruje nakaz bezpośrednio do platformy albo jej przedstawiciela w innym państwie Unii, bez pośrednictwa tamtejszego sądu.

Termin 10 dni i 8 godzin.
Platforma ma przekazać dane w ciągu 10 dni od otrzymania nakazu. W nagłych przypadkach termin wynosi 8 godzin. Wyjaśnienia Komisji Europejskiej z sierpnia 2026 r. precyzują, że do 10 dni wlicza się soboty, niedziele i święta, a dnia otrzymania nakazu się nie liczy.

Dane identyfikujące przy każdym przestępstwie.
Nakaz dotyczący danych o abonencie i danych służących wyłącznie identyfikacji użytkownika można wydać w sprawie o każde przestępstwo. Wydaje go sędzia, sąd albo prokurator. Nakaz dotyczący danych o ruchu i treści wymaga sędziego lub sądu i jest dopuszczalny przy przestępstwach zagrożonych karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 3 lata.

Zabezpieczenie na 60 dni.
Europejski nakaz zabezpieczenia zobowiązuje platformę do zachowania wskazanych danych. Obowiązek wygasa po 60 dniach, chyba że organ potwierdzi, że wystąpił o ich wydanie. Okres ten można przedłużyć o 30 dni.

Przedstawiciel w Unii i kary.
Dostawca spoza Unii, który oferuje tu usługi, musi wyznaczyć w Unii zakład albo przedstawiciela prawnego do odbioru nakazów. Za niewykonanie nakazu państwa mają przewidzieć kary pieniężne sięgające 2% całkowitego rocznego światowego obrotu dostawcy. Do tej pory, jak pisze Komisja, organy często zależały od dobrej woli platform.

Czy Polska już z tego korzysta?

Rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio, ale każde państwo musi przygotować przepisy wykonawcze i podłączyć się do wspólnego systemu informatycznego. Komisja Europejska prowadzi wykaz państw gotowych do wydawania lub odbierania nakazów.

W wersji z 29 września 2026 r. znalazło się w nim 6 państw: Finlandia, Niemcy, Irlandia, Włochy, Słowacja i Szwecja. Irlandia zgłosiła gotowość prawną i techniczną po stronie odbioru nakazów, co jest istotne, bo tam mają siedzibę największe platformy. Polski w wykazie nie było.

Oznacza to, że w chwili przygotowania tego tekstu nie da się uczciwie powiedzieć, że polski prokurator uzyska dane z Dublina w 10 dni. Narzędzie istnieje, a wykaz jest aktualizowany. Do czasu pełnego wdrożenia podstawą pozostają wnioski bezpośrednie i pomoc prawna.

Ile to trwa naprawdę? Terminy z przepisów i dane z praktyki

Terminy zapisane w przepisach to jedno, a praktyka to drugie. Poniżej zestawiamy oba poziomy tam, gdzie istnieją potwierdzone dane.

DrogaTermin w przepisachCo wiadomo o praktycePlatformy w Irlandii
Bezpośredni wniosek do platformyBrak terminu ustawowego74% wniosków z Unii uwzględnionych w 2023 r. (SIRIUS)Tak
Wniosek w trybie nagłymBrak terminu ustawowego21 746 wniosków z Unii w 2023 r. (SIRIUS)Tak
Europejski nakaz dochodzeniowy30 dni na decyzję i 90 dni na wykonanie46% praktyków: terminy nie zawsze są dotrzymywane (SIRIUS, 2023)Nie, Irlandia nie jest związana dyrektywą
Pomoc prawnaBrak sztywnego terminuŚrednio 10 miesięcy (Komisja Europejska)Tak
Europejski nakaz wydania10 dni, w nagłych przypadkach 8 godzinStosowany od 18 sierpnia 2026 r., brak danych z praktykiTak, po wdrożeniu przez Polskę

Źródło: Komisja Europejska, dyrektywa 2014/41/UE, rozporządzenie (UE) 2023/1543 oraz raport SIRIUS 2024.

Co mówią sami prokuratorzy i sędziowie.
W badaniu SIRIUS za 2023 r. 46% ankietowanych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości z Unii odpowiedziało, że terminy uznania i wykonania END nie zawsze są dotrzymywane. Przy pomocy prawnej kierowanej poza Unię 67% wskazało długość procedury jako główny problem, a 57% brak szybkiej odpowiedzi w pilnych sprawach.

Czego nie wiemy.
Żadne z tych źródeł nie podaje średniego czasu odpowiedzi platformy na bezpośredni wniosek polskiej policji. Platformy publikują liczbę wniosków i odsetek uwzględnionych, ale nie czas rozpatrzenia. Nie znaleźliśmy też publicznej polskiej statystyki, która pokazywałaby, ile trwa uzyskanie danych w sprawach o hejt.

Terminy uzyskania danych użytkownika od Facebooka i Google dla policji: 10 dni, 120 dni i 10 miesięcy zależnie od drogi

Ile wniosków o dane użytkowników składają polskie organy?

Najdokładniejsze publiczne dane pochodzą z raportów przejrzystości samych platform. Google publikuje je co pół roku z podziałem na państwa i rodzaje wniosków.

OkresWnioski w zwykłym trybieOdsetek z ujawnieniem danychWnioski nagłeWnioski o zabezpieczenie
I połowa 2024 r.781281%28526
II połowa 2024 r.798981%30411
I połowa 2025 r.892476%35664
II połowa 2025 r.918375%285105

Źródło: Raport przejrzystości Google, wnioski organów państwowych z Polski. Odsetek oznacza wnioski, po których firma ujawniła przynajmniej część danych.

Wniosków przybywa.
W całym 2021 r. polskie organy złożyły do Google 8932 wnioski w zwykłym trybie. W 2025 r. było ich 18 107, czyli ponad dwa razy więcej. Wnioski z drugiej połowy 2025 r. dotyczyły 14 775 kont.

Droga formalna to margines.
Google osobno liczy wnioski, które rozpoznaje jako złożone drogą dyplomatyczną, na przykład w ramach pomocy prawnej. W drugiej połowie 2025 r. z Polski pochodziło 26 takich wniosków obsłużonych przez Irlandię i 10 obsłużonych przez Stany Zjednoczone. To 36 wniosków wobec 9183 złożonych bezpośrednio.

Trzy na cztery, ale nie wszystkie.
Odsetek 75% oznacza też, że co czwarty wniosek kończy się bez ujawnienia danych. Powody bywają różne: zbyt ogólne wskazanie konta, brak danych po stronie platformy, wniosek uznany za zbyt szeroki. Raport nie rozbija odmów na przyczyny ani na rodzaje przestępstw.

Liczba wniosków polskich organów o dane użytkownika dla policji skierowanych do Google w latach 2021-2025 rośnie co roku

Ograniczenia tych danych

Liczby Google dotyczą wszystkich spraw karnych, od oszustw po przestępstwa wobec dzieci. Nie da się z nich wyczytać, ile wniosków dotyczyło hejtu. Pokazują jedną firmę, a każda platforma liczy wnioski według własnej metody. Danych Meta dla Polski nie udało się nam potwierdzić bezpośrednio w źródle, dlatego ich tu nie podajemy.

Raport SIRIUS opiera się na ankietach wśród funkcjonariuszy i przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości oraz na raportach kilku największych dostawców za 2023 r. Odsetki z ankiet opisują opinie praktyków, a nie pomiar czasu trwania spraw. Średnia 10 miesięcy dla pomocy prawnej pochodzi z materiałów Komisji Europejskiej przygotowanych przy okazji prac nad rozporządzeniem i jest wartością uśrednioną dla całej Unii. Przepisy o dowodach elektronicznych stosuje się dopiero od sierpnia 2026 r., więc danych o ich działaniu jeszcze nie ma.

Co możecie zrobić, żeby organ zdążył po dane?

Pokrzywdzony nie składa wniosku do platformy. Ma za to duży wpływ na to, czy organ zrobi to szybko i trafnie.

Zawiadomcie szybko i precyzyjnie

  1. Zabezpieczcie wpisy: zrzuty ekranu z datą, pełne adresy internetowe wpisów i profilu.
  2. Zapiszcie adres profilu i jego identyfikator, a nie tylko wyświetlaną nazwę. Nazwę można zmienić w kilka sekund.
  3. Zanotujcie daty i godziny publikacji. Platforma szuka logów dla konkretnego czasu.
  4. Złóżcie zawiadomienie na policji lub w prokuraturze i dołączcie te dane na piśmie.
  5. Poproście wprost o zabezpieczenie danych u dostawcy usługi.
  6. Nie blokujcie i nie zgłaszajcie konta do usunięcia przed zabezpieczeniem dowodów, jeśli nie wymaga tego Wasze bezpieczeństwo.

Jeśli autor zdążył już usunąć wpis albo konto, sprawa nie jest przegrana. Piszemy o tym w tekście hejter usunął wpis albo konto.

Wniosek o zabezpieczenie danych

Polski Kodeks postępowania karnego w art. 218a pozwala sądowi lub prokuratorowi zażądać od podmiotu świadczącego usługi drogą elektroniczną zabezpieczenia danych na czas określony, nie dłuższy niż 90 dni. Meta deklaruje z kolei, że na wniosek organu zabezpiecza dane konta na 90 dni w oczekiwaniu na formalny wniosek. Zabezpieczenie nie daje jeszcze danych, ale zatrzymuje ich usunięcie.

Do zawiadomienia możecie dołączyć krótki wniosek. Przykładowa treść:

Wzór fragmentu pisma.
„Wnoszę o niezwłoczne wystąpienie do dostawcy usługi [nazwa serwisu] o zabezpieczenie danych konta dostępnego pod adresem [pełny adres profilu], w szczególności danych rejestracyjnych oraz adresów IP z datami i godzinami logowań w okresie od [data] do [data], a następnie o uzyskanie tych danych w celu ustalenia użytkownika. Wpisy, których dotyczy zawiadomienie, opublikowano w dniach [daty] pod adresami [adresy wpisów]. Wnoszę o rozważenie wszystkich dostępnych dróg uzyskania danych, w tym wniosku bezpośredniego do dostawcy, a w razie potrzeby wniosku o pomoc prawną.”

W postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzony jest stroną, dlatego może składać wnioski dowodowe. Przepis o END wprost przewiduje wydanie nakazu także na wniosek strony.

Sprawy z oskarżenia prywatnego

Zniesławienie i zniewaga są ścigane z oskarżenia prywatnego. Nie oznacza to, że zostajecie bez wsparcia organów. Zgodnie z art. 488 Kodeksu postępowania karnego policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje skargę, w razie potrzeby zabezpiecza dowody i przesyła skargę do sądu. Na polecenie sądu wykonuje też wskazane czynności dowodowe.

W praktyce to właśnie w tych sprawach ustalenie autora zajmuje najwięcej czasu. Jeśli policja odmawia przyjęcia skargi z powodu nieznanego sprawcy, warto powołać się na ten przepis. Dane o tym, jak często sprawy kończą się bez aktu oskarżenia, zebraliśmy w tekście odmowy i umorzenia w sprawach o hejt.

Pytajcie o stan sprawy

Po kilku tygodniach możecie zapytać prowadzącego, czy wystąpiono do platformy, jaką drogą i czy dane zabezpieczono. To zwykłe pytanie strony postępowania. Jeśli sprawa zostanie umorzona z powodu niewykrycia sprawcy, sprawdźcie w aktach, czy wniosek do platformy w ogóle został złożony. Brak takiej czynności to mocny argument w zażaleniu.

Lista danych, które warto podać w zawiadomieniu, aby organ uzyskał dane użytkownika od Facebooka dla policji na czas

Czego organy nie uzyskają i dlaczego czasem się nie udaje?

Nawet sprawnie złożony wniosek nie zawsze kończy się ustaleniem osoby. Warto znać najczęstsze przyczyny, żeby realnie oceniać szanse.

Dane już nie istnieją.
Platformy i operatorzy nie przechowują logów bez końca. W badaniu SIRIUS 41% przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości wskazało brak unijnych zasad przechowywania danych jako jeden z trzech głównych problemów we współpracy wewnątrz Unii. Dlatego liczą się tygodnie, a nie lata.

Konto założono na fałszywe dane.
Platforma przekaże to, co ma: adres poczty elektronicznej, numer telefonu, adresy IP. Jeśli autor korzystał z sieci VPN, czyli usługi ukrywającej prawdziwy adres IP, ustalenie bywa trudniejsze, choć nie zawsze niemożliwe. Dostawcy VPN znaleźli się w raporcie SIRIUS wśród pięciu najważniejszych dla śledztw rodzajów usługodawców.

Platforma uznaje wniosek za zbyt szeroki.
Wniosek o wszystkie dane konta z kilku lat ma mniejsze szanse niż wniosek o dane rejestracyjne i logowania z konkretnych dni. Stąd znaczenie dat i adresów w Waszym zawiadomieniu.

Czyn nie jest przestępstwem w państwie siedziby.
Dotyczy to głównie Stanów Zjednoczonych i spraw o zniesławienie. Wtedy pozostaje droga cywilna oraz działania wobec samej treści.

A droga cywilna?

Sąd cywilny w sprawie o ochronę dóbr osobistych nie ma narzędzi, którymi dysponuje prokurator wobec zagranicznej platformy. Platformy co do zasady nie wydają danych użytkowników osobom prywatnym ani ich pełnomocnikom. Stan prawny dotyczący polskich serwisów opisujemy w tekście czy administrator portalu musi podać Wam dane autora komentarza.

Niezależnie od ustalania autora możecie żądać usunięcia treści. Akt o usługach cyfrowych obowiązuje platformy bez względu na to, czy autor jest znany. Jak przygotować skuteczne zgłoszenie, wyjaśniamy w tekście o zgłoszeniu nielegalnej treści zgodnym z art. 16 DSA. Gdy podejrzewacie konkretną osobę, przeczytajcie też, co robić, gdy anonimowe konto nęka Was od miesięcy.

Ten tekst opisuje ogólne zasady i nie zastępuje porady prawnika, który oceni Waszą konkretną sprawę.

Podsumowanie: siedziba za granicą wydłuża drogę, ale jej nie zamyka

Polskie organy codziennie uzyskują dane od zagranicznych platform. Tylko do Google trafia z Polski kilkanaście tysięcy wniosków rocznie, a w trzech przypadkach na cztery firma ujawnia jakieś dane. Najszybciej działa wniosek bezpośredni, najwolniej pomoc prawna, która trwa średnio 10 miesięcy.

Nowe unijne nakazy z terminem 10 dni mają to zmienić, ale ich wdrażanie dopiero trwa. Na wynik najmocniej wpływa to, co zależy od Was: szybkie zawiadomienie, dokładne adresy i daty oraz wniosek o zabezpieczenie danych.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga zabezpieczyć materiał, przygotować zgłoszenia do platform i prowadzi je do końca. W razie potrzeby kieruje do prawnika lub psychologa. Nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika. Kontakt: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl.

  • Policja i prokuratura - przyjmują zawiadomienia i jako jedyne mogą wystąpić do platformy o dane użytkownika.
  • 112 - gdy ktoś grozi Wam lub bliskim albo zagrożone jest życie.
  • 116 123 - telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym.
  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Sprawę dziecka zawsze prowadzi dorosły.
  • 800 100 100 - telefon dla rodziców i nauczycieli.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy mogę sam poprosić Facebooka lub Google o dane osoby, która mnie obraża?
Nie. Platformy co do zasady nie wydają danych użytkowników osobom prywatnym ani ich pełnomocnikom. Wniosek może złożyć organ prowadzący postępowanie, dlatego pierwszym krokiem jest zawiadomienie na policji lub w prokuraturze.

2. Ile trwa uzyskanie danych z Facebooka przez policję?
Nie ma publicznej statystyki dla Polski. Wniosek bezpośredni jest najszybszy, ale platformy nie podają czasu rozpatrzenia. Dla dróg formalnych Komisja Europejska podaje do 120 dni przy europejskim nakazie dochodzeniowym i średnio 10 miesięcy przy pomocy prawnej.

3. Czy europejski nakaz dochodzeniowy działa wobec platform z Irlandii?
Nie. Irlandia i Dania nie są związane dyrektywą o europejskim nakazie dochodzeniowym. Wobec spółek z Dublina polskie organy używają wniosków bezpośrednich, pomocy prawnej albo nowych unijnych nakazów dotyczących dowodów elektronicznych.

4. Co to jest europejski nakaz wydania dowodów elektronicznych?
To narzędzie z rozporządzenia (UE) 2023/1543, stosowanego od 18 sierpnia 2026 r. Organ z jednego państwa Unii kieruje nakaz wprost do platformy w innym państwie Unii, a ta ma 10 dni na przekazanie danych, w nagłych przypadkach 8 godzin.

5. Czy Polska może już wydawać europejskie nakazy wydania?
W wykazie Komisji Europejskiej z 29 września 2026 r. Polski nie było wśród państw, które zgłosiły gotowość prawną i techniczną. Wykaz jest aktualizowany, więc warto sprawdzić jego bieżącą wersję na stronie Komisji.

6. Czy policja zajmie się ustaleniem autora przy zniesławieniu?
Zniesławienie ściga się z oskarżenia prywatnego, ale policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje skargę i w razie potrzeby zabezpiecza dowody. Na polecenie sądu wykonuje też wskazane czynności dowodowe, w tym zmierzające do ustalenia autora.

7. Jakie dane platforma przekazuje organom?
Najczęściej dane podane przy rejestracji konta oraz adresy IP z datami logowań. Treść prywatnych wiadomości wymaga zwykle drogi formalnej, a przy rozmowach szyfrowanych platforma nie dysponuje czytelną treścią.

8. Czy sprawca dowie się, że organ pyta o jego dane?
To zależy od platformy i od rodzaju sprawy. Google deklaruje, że co do zasady powiadamia użytkownika o wniosku, chyba że zabrania tego prawo albo sytuacja jest nagła. Unijne rozporządzenie pozwala organowi odroczyć poinformowanie osoby, której dane dotyczą, gdy wymaga tego dobro postępowania.

9. Co jeśli autor używał sieci VPN albo fałszywych danych?
Ustalenie bywa wtedy trudniejsze, ale platforma nadal przekazuje to, co ma, na przykład adres poczty elektronicznej, numer telefonu i historię logowań. Czasem wystarcza jedno logowanie bez ukrytego adresu IP.

10. Czy usunięcie konta przez hejtera niszczy dane?
Nie od razu, ale czas działa na niekorzyść sprawy. Dlatego w zawiadomieniu warto wnieść o zabezpieczenie danych u dostawcy. Polski kodeks pozwala zażądać zabezpieczenia na czas do 90 dni.

11. Co zrobić, gdy sprawę umorzono z powodu niewykrycia sprawcy?
Przejrzyjcie akta i sprawdźcie, czy organ w ogóle wystąpił do platformy o dane. Jeśli nie, wskażcie to w zażaleniu i opiszcie, jakie czynności były możliwe. Pomoc prawnika jest na tym etapie bardzo przydatna.

12. Czy przy groźbach karalnych dane uzyskuje się szybciej?
Tak, gdy istnieje zagrożenie życia lub zdrowia. Platformy mają osobny tryb nagły dla organów ścigania, a unijne rozporządzenie przewiduje w nagłych przypadkach termin 8 godzin. W takiej sytuacji dzwońcie pod 112.

Źródła

A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu

Ile czasu minęło w Waszej sprawie od zawiadomienia do informacji, że organ wystąpił do platformy o dane? Czy prowadzący powiedział Wam, jaką drogę wybrał i dlaczego? Wasze doświadczenia pomogą innym ocenić, czego się spodziewać. Prosimy, by w komentarzach nie podawać nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat