Wyzwania internetowe to krótkie filmy, w których ktoś wykonuje zadanie i zachęca innych, żeby zrobili to samo. Większość jest niegroźna: taniec, zagadka, zbiórka na dobry cel. Część jednak kończy się urazem, a rodzic dowiaduje się o niej zwykle z nagłówka w mediach.
Wtedy pojawia się kłopot. Chcecie ostrzec dziecko, ale nie chcecie podsuwać mu pomysłu, o którym mogło jeszcze nie słyszeć. Da się to pogodzić. Wystarczy rozmawiać o presji, odmawianiu i zgłaszaniu, a nie o tym, na czym dane wyzwanie polega.
W skrócie
- W badaniu NASK „Nastolatki 3.0” z 2022 roku 70,1% uczniów odpowiedziało, że w ciągu roku nie brało udziału w żadnym wyzwaniu internetowym. Tak samo o swoich dzieciach myślało 89,2% rodziców.
- W tym samym badaniu 31,1% nastolatków przyznało, że choć raz w roku wzięło udział w wyzwaniu, które mogło narażać życie albo zdrowie fizyczne lub psychiczne.
- W badaniu zleconym przez TikToka w 2021 roku 0,3% nastolatków podało, że wzięło udział w wyzwaniu, które samo oceniło jako bardzo niebezpieczne.
- Nie opisujcie dziecku przebiegu wyzwania i nie pokazujcie nagrań. Pytajcie o to, co ono widzi w sieci, kto namawia i jak można odmówić.
- Film z groźnym wyzwaniem zgłaszajcie w serwisie, w którym go widzicie, a szkodliwe treści także do zespołu Dyżurnet.pl. Nie przesyłajcie go dalej, nawet jako ostrzeżenia.
Ile nastolatków naprawdę bierze udział w wyzwaniach?
Zanim zaczniecie rozmowę, warto znać skalę. Nagłówki sugerują, że groźne wyzwania robi cała klasa. Dane pokazują spokojniejszy obraz, choć nie pozwalają tematu zlekceważyć.
Dane z Polski
NASK zapytał w 2022 roku 4984 uczniów klas siódmych i ósmych oraz pierwszych i drugich klas szkół ponadpodstawowych, ile razy w ciągu roku brali udział w wyzwaniach internetowych. 70,1% odpowiedziało, że ani razu. Co dwudziesty uczeń, czyli 5,2%, wziął udział w co najmniej ośmiu wyzwaniach.
W osobnym pytaniu badacze zapytali o rodzaje wyzwań. 31,1% nastolatków wskazało, że przynajmniej raz w roku uczestniczyło w takim, które mogło narażać życie albo zdrowie fizyczne lub psychiczne ich samych lub innych osób. Jednocześnie 38,8% brało udział w wyzwaniach, które promowały ważną sprawę społeczną, pomoc innym albo dobre zachowania.
Uczniowie szkół podstawowych brali udział w wyzwaniach częściej niż licealiści. Średnia dla siódmoklasistów wyniosła 1,88 wyzwania w roku, a dla całej badanej grupy 1,67.
Co wiedzą rodzice?
W tym samym badaniu odpowiadało 1255 rodziców. 89,2% z nich uznało, że ich dziecko nie brało udziału w żadnym wyzwaniu. Średnia liczba wyzwań według rodziców wyniosła 0,36, a według samych nastolatków 1,67. Autorzy raportu piszą wprost, że wiedza rodziców w tej sprawie jest niewielka.
| Udział w wyzwaniach w ciągu roku | Odpowiedzi nastolatków | Odpowiedzi rodziców o dzieciach |
|---|---|---|
| Ani razu | 70,1% | 89,2% |
| 1 raz | 8,5% | 5,5% |
| 2-3 razy | 10,1% | 3,4% |
| 4-5 razy | 4,6% | 1% |
| 6-7 razy | 1,6% | 0,1% |
| 8 razy i więcej | 5,2% | 0,8% |
Źródło: NASK, „Nastolatki 3.0. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców”, badanie z 2022 roku.
Dane z innych krajów
W 2021 roku TikTok zlecił badanie, w którym wzięło udział ponad 10 tysięcy nastolatków, rodziców i nauczycieli z 10 krajów. Polski wśród nich nie było. Nastolatków poproszono o ocenę wyzwania, które niedawno widzieli. 48% uznało je za bezpieczne, 32% za trochę ryzykowne, ale nadal bezpieczne, 14% za ryzykowne i niebezpieczne, a 3% za bardzo niebezpieczne. Wyniki opisuje komunikat TikToka.
Udział w wyzwaniu, które sami ocenili jako bardzo niebezpieczne, zadeklarowało 0,3% nastolatków. To mało, ale przy milionach użytkowników oznacza realne dzieci i realne wypadki.
Czego te dane nie mówią?
Obie liczby opierają się na deklaracjach, a nie na obserwacji. Nastolatek sam ocenia, czy wyzwanie było groźne. W badaniu NASK pytanie o ryzyko łączy zdrowie fizyczne i psychiczne oraz szkodę własną i cudzą, więc 31,1% obejmuje bardzo różne sytuacje. Odsetek ten jest też nieco wyższy niż odsetek uczniów, którzy w pierwszym pytaniu w ogóle przyznali się do udziału w wyzwaniach. Pytania były zadane inaczej i nie należy ich wprost zestawiać.
Badanie międzynarodowe zleciła platforma, której dotyczy problem, i nie obejmuje ono Polski. Oba badania mają kilka lat, a wyzwania zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Nie znaleźliśmy wiarygodnych polskich danych o liczbie urazów spowodowanych wyzwaniami, dlatego takich liczb tu nie podajemy.

Dlaczego dzieci podejmują ryzykowne wyzwania?
Rzadko chodzi o samo zadanie. Chodzi o to, co dziecko dostaje w zamian.
Przynależność.
Wyzwanie jest biletem wstępu do grupy. Kto je wykonał, ten jest „swój”. Kto odmówił, ten boi się, że zostanie z boku.
Widoczność.
Film z wyzwaniem zbiera reakcje szybciej niż zwykłe nagranie. Dla nastolatka liczba wyświetleń bywa miarą pozycji w klasie.
Presja chwili.
Ktoś trzyma telefon, reszta patrzy i dopinguje. W takiej sytuacji trudno o spokojną ocenę ryzyka, także dorosłym.
Złudzenie bezpieczeństwa.
Dziecko widzi dziesiątki nagrań, na których nic złego się nie stało. Nie widzi tych, które skończyły się w szpitalu, bo tych nikt nie publikuje.
Mózg nastolatka dojrzewa nierówno. Potrzeba nagrody i uznania rówieśników jest bardzo silna, a ocena skutków przychodzi wolniej. To etap rozwoju, a nie wada charakteru ani błąd wychowawczy. Dlatego rozmowa o wyzwaniach powinna dotyczyć grupy i presji, a nie tego, czy dziecko jest rozsądne.
Dlaczego nie warto opisywać wyzwań ze szczegółami?
Intuicja podpowiada, żeby usiąść z dzieckiem i powiedzieć: jest takie wyzwanie, polega na tym i na tym, nigdy tego nie rób. Taka rozmowa ma trzy słabe strony.
Podaje instrukcję.
Dziecko, które o wyzwaniu nie słyszało, właśnie się o nim dowiedziało. Zna nazwę, którą można wpisać w wyszukiwarkę, i wie, na czym rzecz polega.
Budzi ciekawość.
Zakaz bez zrozumienia działa na nastolatków jak zaproszenie. Im bardziej dramatyczny opis, tym większa pokusa, żeby sprawdzić samemu.
Starzeje się w tydzień.
Za miesiąc pojawi się inne wyzwanie pod inną nazwą. Ostrzeżenie przed jednym konkretnym nie przygotuje dziecka na następne.
Ten kłopot dostrzegają sami rodzice. W badaniu zleconym przez TikToka w 2021 roku 37% rodziców uznało, że o fałszywych alarmach dotyczących samookaleczeń trudno rozmawiać bez wzbudzania nimi zainteresowania. 56% nie poruszyłoby tego tematu, dopóki dziecko samo o nim nie wspomni.
Milczenie też nie jest rozwiązaniem. W tym samym badaniu 46% nastolatków odpowiedziało, że chce dobrych informacji o ryzyku i o tym, gdzie leży granica. Młodzi ludzie chcą więc rozmawiać. Potrzebują tylko innej rozmowy niż wykład o jednym filmie.
A fałszywe alarmy?
Część głośnych „wyzwań” w ogóle nie istnieje albo istnieje głównie w ostrzeżeniach przekazywanych między dorosłymi. Taki łańcuszek też szkodzi. W badaniu z 2021 roku 31% nastolatków, którzy zetknęli się z fałszywym alarmem dotyczącym samobójstwa lub samookaleczenia, odczuło jego negatywny wpływ. Wśród nich 63% wskazało, że ucierpiało ich zdrowie psychiczne.
Dlatego nie przekazujcie dalej ostrzeżeń z komunikatora klasowego, dopóki nie sprawdzicie ich w wiarygodnym źródle. Jeśli alarm dotyczy Waszej szkoły, zapytajcie wychowawcę, zanim napiszecie na grupie rodziców.
Jak rozmawiać o wyzwaniach, nie podsuwając pomysłów?
Zasada jest prosta: mówcie o mechanizmie, a nie o treści. Dziecko ma umieć rozpoznać każde ryzykowne wyzwanie, także to, którego jeszcze nikt nie wymyślił.
Zacznijcie od pytań, a nie od ostrzeżeń
Najlepsza rozmowa zaczyna się od ciekawości. Wybierzcie spokojny moment: jazdę samochodem, spacer, wspólne gotowanie. Nie zaczynajcie od wiadomości, którą przeczytaliście rano.
- Jakie wyzwania są teraz popularne u Was w klasie? Które są zabawne?
- Widzieliście kiedyś takie, przy którym pomyśleliście, że to już przesada?
- Co się dzieje, gdy ktoś nie chce wziąć udziału?
- Kto zwykle namawia, a kto nagrywa?
- Co byście zrobili, gdyby kolega chciał zrobić coś naprawdę groźnego?
Słuchajcie dłużej, niż mówicie. Jeśli dziecko wymieni wyzwanie, które Was niepokoi, nie przerywajcie i nie podnoście głosu. Podziękujcie, że o nim mówi. Więcej otwierających pytań znajdziecie w tekście o tym, co robić, gdy dziecko nie chce mówić o tym, co dzieje się w sieci.
Dajcie dziecku prosty test
Zamiast listy zakazanych wyzwań dajcie cztery pytania, które pasują do każdego z nich. Możecie je razem zapisać i powiesić na lodówce.
- Czy ktoś może przez to stracić oddech, przytomność albo równowagę?
- Czy trzeba coś połknąć, wdychać albo przyłożyć do ciała?
- Czy ktoś inny może zostać skrzywdzony, przestraszony albo ośmieszony?
- Czy zrobilibyście to samo, gdyby nikt nie nagrywał?
Jedna odpowiedź „tak” na pierwsze trzy pytania albo „nie” na czwarte oznacza, że warto się zatrzymać. Dobrze działa też reguła trzech kroków: zatrzymaj się, pomyśl, zapytaj dorosłego. Dziecko nie musi samo oceniać wszystkiego. Ma wiedzieć, że może zapytać i nie usłyszy kazania.

Czego unikać w rozmowie?
Nazw i opisów.
Nie wymieniajcie nazwy wyzwania, jeśli dziecko samo jej nie użyło. Nie tłumaczcie, jak się je wykonuje.
Pokazywania nagrań.
Film „ku przestrodze” jest nadal instrukcją. Wystarczy powiedzieć, że są nagrania, po których ludzie trafiali do szpitala.
Straszenia śmiercią.
Nastolatek, który widział sto nagrań bez wypadku, uzna, że przesadzacie. Mówcie o konkretnych, wiarygodnych skutkach: utracie przytomności, oparzeniu, złamaniu.
Ośmieszania.
Zdanie „tylko głupi robi takie rzeczy” zamyka rozmowę. Jeśli dziecko już w czymś uczestniczyło, nie przyzna się nigdy.
Kary za szczerość.
Jeśli po wyznaniu dziecko traci telefon na miesiąc, następnym razem nic nie powie. Konsekwencje mogą być potrzebne, ale nie za to, że powiedziało prawdę.
Rozmowa dopasowana do wieku
Dzieci w wieku 7-10 lat.
Krótko i bez przykładów z sieci: „Jeśli zobaczysz film, na którym ktoś robi coś, co może boleć, pokaż mi go. Nie będę zły ani zła”. W tym wieku ważniejsze od rozmowy są ustawienia telefonu. Opisaliśmy je w tekście o tym, co ustawić w pierwszym telefonie dziecka.
Dzieci w wieku 11-13 lat.
W tym wieku zdanie rówieśników zaczyna liczyć się bardzo mocno. W badaniu NASK z 2022 roku to uczniowie siódmych klas brali udział w wyzwaniach najczęściej, więc warto zacząć wcześniej. Rozmawiajcie o presji grupy i ćwiczcie odmawianie. Ustalcie hasło ratunkowe.
Nastolatki w wieku 14-17 lat.
Rozmawiajcie jak z partnerem. Pytajcie o opinię: dlaczego ludzie to robią, kto na tym zarabia, co dzieje się z nagraniem po roku. Nastolatek, którego zdanie się liczy, chętniej bierze odpowiedzialność także za młodsze rodzeństwo i kolegów.
Jak nauczyć dziecko odmawiać?
Wiedza o ryzyku nie wystarcza. W chwili, gdy pięć osób patrzy i ktoś trzyma telefon, dziecko potrzebuje gotowego zdania. Takie zdanie trzeba wcześniej przećwiczyć na głos, najlepiej kilka razy.
Gotowe zdania
- „Nie, dzięki. To nie dla mnie.”
- „Mnie to nie bawi. Zróbmy coś innego.”
- „Nie chcę być na tym filmie.”
- „Muszę już iść, rodzice czekają.”
- „Nie robię tego i Tobie też nie radzę.”
Powiedzcie dziecku, że nie musi się tłumaczyć ani wygrywać dyskusji. Wystarczy odmówić i odejść. Może też zaproponować inne wyzwanie, które jest zabawne i nikomu nie zagraża. Takich jest większość.
Wyjście awaryjne
Ustalcie hasło. Może to być jedno słowo albo znak wysłany wiadomością. Gdy dziecko je wyśle, dzwonicie i mówicie, że musi natychmiast wracać do domu. Dziecko wychodzi z sytuacji bez utraty twarzy, bo „to rodzice kazali”.
Umówcie się też na jedną zasadę: gdy dziecko prosi o odebranie z dowolnego miejsca, przyjeżdżacie bez pytań. Rozmowa o tym, co się stało, odbywa się następnego dnia.
Gdy namowy przychodzą przez komunikator
Presja często działa w grupie klasowej: ktoś wrzuca film i oznacza kolejne osoby. Dziecko może wyciszyć rozmowę, nie odpowiadać na oznaczenie albo opuścić grupę. Jak zrobić to bez rozgłosu, opisujemy w tekście o tym, jak bezpiecznie opuścić grupę lub rozmowę.
Jeśli za odmowę dziecko jest wyśmiewane albo ktoś nagrał je wbrew woli, to już nie zabawa, tylko przemoc rówieśnicza. Wtedy pomoże tekst o tym, co zrobić, gdy nagranie dziecka bez zgody krąży po klasie.
Jak zgłosić film z niebezpiecznym wyzwaniem?
Zgłaszanie to umiejętność, której warto nauczyć dziecko tak samo jak odmawiania. Daje mu trzecią drogę między udziałem a biernym patrzeniem. Zróbcie pierwsze zgłoszenie razem.
Co mówią zasady serwisów?
Duże platformy zakazują filmów z groźnymi wyzwaniami. Zasady YouTube dotyczące szkodliwych lub niebezpiecznych treści nie dopuszczają wyzwań, które stwarzają bezpośrednie ryzyko obrażeń, ani treści, w których w takich wyzwaniach biorą udział osoby niepełnoletnie. Część nagrań nie jest usuwana, tylko dostaje ograniczenie wiekowe. Sam dopisek „nie próbujcie tego w domu” nie wystarcza, żeby film został uznany za dopuszczalny.
Zgłoszenie ma więc podstawę w regulaminie. Nie jest donosem ani przesadą.
Zgłoszenie krok po kroku
Na YouTube, zgodnie z instrukcją w centrum pomocy, robi się to tak:
- Otwórzcie film, który chcecie zgłosić.
- Pod filmem wybierzcie „Więcej”, a potem „Zgłoś”. W filmach Short opcja „Więcej” znajduje się w prawym górnym rogu.
- Wskażcie powód, który najlepiej opisuje naruszenie.
- Potwierdźcie zgłoszenie.
YouTube podaje, że zgłoszenia są anonimowe. Autor filmu nie dowie się, kto je wysłał. To ważna informacja dla dziecka, które boi się reakcji kolegów. Platforma zaznacza też, że o usunięciu decyduje treść filmu, a nie liczba zgłoszeń, więc nie trzeba prosić znajomych o masowe zgłaszanie.
Inne serwisy mają podobną opcję w menu przy filmie. Zgłaszanie na dwóch najpopularniejszych wśród nastolatków opisujemy w tekście o zgłaszaniu szkodliwych treści na TikToku i Instagramie.
Zgłoszenie poza platformą
Treści, które mogą zagrażać dzieciom i młodzieży, przyjmuje także zespół Dyżurnet.pl, działający w NASK. Na stronie znajduje się formularz zgłoszeniowy. To dobra droga, gdy film krąży w kilku miejscach albo platforma nie reaguje.
Czego nie robić z takim filmem?
Nie przesyłajcie go na grupę rodziców, nawet z dopiskiem „uważajcie”. Każde przesłanie zwiększa zasięg i podsuwa pomysł kolejnym dzieciom. Jeśli chcecie ostrzec innych, napiszcie ogólnie, że w klasie krąży niebezpieczne wyzwanie, i poproście wychowawcę o rozmowę z uczniami. Nazwa i opis nie są do tego potrzebne.
Nie komentujcie też filmu pod nim samym. Komentarze, także krytyczne, pomagają mu dotrzeć do większej liczby osób.
Co zrobić, gdy dziecko już wzięło udział w groźnym wyzwaniu?
Najpierw zdrowie, potem rozmowa, na końcu ustalenia. Kolejność ma znaczenie.
- Sprawdźcie, czy dziecku nic nie jest. Jeśli coś połknęło, straciło przytomność, ma trudności z oddychaniem albo poważny uraz, dzwońcie pod 112.
- Zachowajcie spokój. Pierwsze zdanie powinno brzmieć: „Dobrze, że mi mówisz” albo „Cieszę się, że nic Ci nie jest”.
- Zapytajcie, jak do tego doszło. Kto zaproponował, kto patrzył, czy ktoś nagrywał. Nie chodzi o szukanie winnego, tylko o zrozumienie, jak działała presja.
- Ustalcie, czy istnieje nagranie i gdzie trafiło. Jeśli zostało opublikowane, poproście o usunięcie i zgłoście je w serwisie.
- Jeśli w wyzwaniu uczestniczyły inne dzieci ze szkoły, powiadomcie wychowawcę lub pedagoga. Inne dzieci mogą być nadal zagrożone.
- Wróćcie do rozmowy po kilku dniach. Zapytajcie, co dziecko zrobiłoby teraz inaczej, i przećwiczcie odmowę.
Jeśli dziecko samo opublikowało film z wyzwaniem, pomóżcie mu go usunąć. Wyjaśnijcie, że nagranie mogą naśladować młodsi. Nie każcie mu publicznie przepraszać w sieci, bo to tylko przedłuża zainteresowanie filmem.
Zwróćcie uwagę na sygnały, które wykraczają poza jedną nieprzemyślaną decyzję: ślady na ciele, wycofanie, rozmowy o tym, że nic nie ma sensu, udział w wyzwaniach związanych z samookaleczeniem. Wtedy nie czekajcie. Umówcie wizytę u psychologa i zadzwońcie na telefon 800 100 100 dla rodziców i nauczycieli. O sygnałach, które powinny zaniepokoić, piszemy w tekście o tym, jak przemoc w sieci wpływa na psychikę dziecka.

Co mogą ustawić rodzice i co może zrobić szkoła?
Ustawienia nie zastąpią rozmowy, ale zmniejszają liczbę ryzykownych filmów, które dziecko zobaczy.
Konto zgodne z wiekiem.
Sprawdźcie, czy dziecko podało w serwisie prawdziwą datę urodzenia. Od niej zależy, jakie filtry treści działają.
Połączenie kont.
Część serwisów pozwala rodzicowi połączyć swoje konto z kontem dziecka i ograniczyć część treści. Jak to działa w najpopularniejszej aplikacji, opisujemy w tekście o tym, co rodzic może ustawić w parowaniu rodzinnym na TikToku.
Sygnał dla aplikacji.
Wiele serwisów pozwala oznaczyć film jako nieinteresujący. Sprawdźcie razem z dzieckiem w centrum pomocy danej aplikacji, gdzie znajduje się ta opcja, i pokażcie, że może z niej korzystać.
Wspólne oglądanie.
Raz na jakiś czas poproście, żeby dziecko pokazało Wam, co lubi. Bez oceniania. Zobaczycie, co naprawdę podsuwa mu aplikacja.
Szkoła
Gdy w klasie pojawia się groźne wyzwanie, szkoła powinna zareagować spokojnie i bez rozgłosu. Sprawdzają się rozmowy w klasach o presji grupy i odmawianiu, a nie apel z nazwą wyzwania i pokazem filmu. Wiadomość do rodziców powinna być krótka: jest problem, szkoła o nim wie, prosimy o rozmowę z dziećmi i zgłaszanie nagrań. Bez opisu, na czym wyzwanie polega.
Jeśli jako rodzice dowiedzieliście się o wyzwaniu pierwsi, napiszcie do wychowawcy prywatnie, a nie na grupie klasowej.
Podsumowanie: rozmawiajcie o presji, a nie o instrukcji
Większość wyzwań internetowych jest niegroźna, a większość nastolatków w tych groźnych nie uczestniczy. Jednocześnie rodzice wiedzą o udziale dzieci znacznie mniej, niż im się wydaje. Tę lukę zamyka rozmowa, a nie kontrola.
Nie musicie znać nazw wyzwań ani nadążać za każdą modą. Wystarczy, że dziecko potrafi trzy rzeczy: rozpoznać ryzyko po prostych pytaniach, odmówić jednym zdaniem i zgłosić film. I że wie jedno: z każdą sprawą może do Was przyjść, a pierwszą reakcją będzie pomoc, a nie kara.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli film z udziałem Waszego dziecka krąży w sieci i nie możecie doprowadzić do jego usunięcia, napiszcie lub zadzwońcie do Fundacji Usuwanie Hejtu: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja pomaga zabezpieczyć materiał, przygotować zgłoszenia do serwisów i prowadzi je do końca, a gdy trzeba, kieruje do prawnika lub psychologa. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
- 112 - gdy zagrożone jest życie lub zdrowie.
- 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Dziecko może zadzwonić samo.
- 800 100 100 - telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawach bezpieczeństwa dzieci.
- 116 123 - telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym.
- Dyżurnet.pl - zespół NASK przyjmujący zgłoszenia treści zagrażających dzieciom i młodzieży.
- Wychowawca, pedagog lub psycholog szkolny - gdy wyzwanie krąży w klasie.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czym są wyzwania internetowe?
To filmy, w których ktoś wykonuje zadanie i zachęca innych do powtórzenia go i opublikowania własnego nagrania. Większość jest niegroźna, ale część może prowadzić do urazów albo krzywdy innych osób.
2. Czy wszystkie wyzwania internetowe są niebezpieczne?
Nie. W badaniu NASK z 2022 roku 38,8% nastolatków brało udział w wyzwaniach promujących sprawę społeczną, pomoc innym albo dobre zachowania. Problemem są te, które zagrażają zdrowiu, prywatności lub godności.
3. W jakim wieku dzieci najczęściej biorą udział w wyzwaniach?
W badaniu NASK z 2022 roku najwyższą średnią mieli uczniowie siódmych klas szkoły podstawowej: 1,88 wyzwania w roku. Badanie nie obejmowało młodszych dzieci, więc o nich nie mamy porównywalnych danych.
4. Czy powinnam lub powinienem powiedzieć dziecku o konkretnym wyzwaniu, o którym piszą media?
Lepiej zapytać ogólnie, czy dziecko widziało ostatnio w sieci coś niepokojącego. Jeśli samo wymieni nazwę, rozmawiajcie o nim otwarcie. Jeśli nie, nie podawajcie nazwy ani opisu.
5. Dziecko mówi, że wszyscy to robią. Co odpowiedzieć?
Możecie spokojnie powiedzieć, że badania tego nie potwierdzają: w badaniu NASK z 2022 roku 70,1% nastolatków nie brało udziału w żadnym wyzwaniu. Potem zapytajcie, kto konkretnie namawia i co się dzieje, gdy ktoś odmawia.
6. Czy zabranie telefonu rozwiąże problem?
Zwykle nie. Wyzwania krążą także na telefonach kolegów i na przerwach w szkole. Kara za szczerość sprawia, że dziecko przestaje mówić o tym, co widzi.
7. Czy zgłoszenie filmu jest anonimowe?
YouTube podaje w centrum pomocy, że zgłoszenia są anonimowe i autor nie dowie się, kto zgłosił film. W innych serwisach sprawdźcie to w ich centrum pomocy przed pierwszym zgłoszeniem.
8. Co zrobić, gdy serwis nie usunął zgłoszonego filmu?
Zgłoście film ponownie, wybierając najdokładniejszą kategorię, i przekażcie sprawę zespołowi Dyżurnet.pl. Możecie też skontaktować się z Fundacją Usuwanie Hejtu, która pomaga przygotować zgłoszenia i prowadzi je do końca.
9. Czy ostrzegać innych rodziców na grupie klasowej?
Tak, ale bez nazwy, opisu i linku do filmu. Wystarczy informacja, że w klasie krąży ryzykowne wyzwanie, oraz prośba o rozmowę z dziećmi. Wcześniej warto powiadomić wychowawcę.
10. Jak sprawdzić, czy głośne wyzwanie w ogóle istnieje?
Poszukajcie informacji w wiarygodnych źródłach, na przykład w komunikatach NASK lub szkoły, a nie w łańcuszkach z komunikatorów. Część alarmów jest fałszywa, a ich przekazywanie także niepokoi dzieci.
11. Dziecko nagrało kolegę podczas wyzwania. Czy to problem?
Tak, bo nagrywanie i publikowanie zwiększa presję i może skrzywdzić osobę z filmu. Poproście dziecko o usunięcie nagrania i porozmawiajcie o tym, że osoba, która nagrywa, też współtworzy sytuację.
12. Kiedy potrzebna jest pomoc psychologa?
Gdy dziecko wraca do ryzykownych zachowań mimo rozmów, gdy wyzwania wiążą się z samookaleczeniem albo gdy widzicie wycofanie i przygnębienie. W takiej sytuacji możecie też zadzwonić pod numer 800 100 100.
Źródła
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2023: Nastolatki 3.0. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców (badanie z 2022 roku)
- TikTok, 2021: Helping our community stay safe while having fun on TikTok (wyniki badania o niebezpiecznych wyzwaniach z 2021 roku)
- YouTube - Pomoc, 2026: Zasady dotyczące szkodliwych lub niebezpiecznych treści
- YouTube - Pomoc, 2026: Zgłaszanie nieodpowiednich filmów, kanałów i innych treści w YouTube
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2026: Dyżurnet.pl - zespół reagujący na szkodliwe i nielegalne treści w internecie
A jak to wygląda u Was? Napiszcie w komentarzu
Które zdanie albo pytanie pomogło Wam zacząć z dzieckiem rozmowę o wyzwaniach bez wzbudzania jego ciekawości? Jak zareagowała szkoła Waszego dziecka, gdy w klasie pojawiło się ryzykowne wyzwanie, i czego w tej reakcji zabrakło? Prosimy, żebyście w komentarzach nie podawali nazw wyzwań, nazwisk ani danych innych osób.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat