Otwiera się w nowej karcie

Jak powiedzieć rodzicom o hejcie, gdy boicie się, że zabiorą Wam telefon?

Ktoś Was obraża w sieci, a Wy od kilku dni zastanawiacie się, czy powiedzieć o tym w domu. Najczęściej nie powstrzymuje Was wstyd, tylko jedna myśl: rodzice się przestraszą i zabiorą telefon. Ta obawa jest zrozumiała i da się na nią przygotować.

ZespółŁukasz WudykaMłodzież

Ktoś Was obraża w sieci, a Wy od kilku dni zastanawiacie się, czy powiedzieć o tym w domu. Najczęściej nie powstrzymuje Was wstyd, tylko jedna myśl: rodzice się przestraszą i zabiorą telefon.

Ta obawa jest zrozumiała i da się na nią przygotować. Poniżej znajdziecie plan rozmowy: kiedy zacząć, jakie zdanie powiedzieć jako pierwsze, co pokazać i jak wprost poprosić o to, czego potrzebujecie, w tym o pozostawienie telefonu.

W skrócie

  • Nie jesteście jedyni, którym trudno o tym mówić. W badaniu NASK „Nastolatki 3.0” z 2022 r. 38,5% uczniów pytanych o reakcję na przemoc w internecie odpowiedziało, że nic nie zrobiło i nikomu nie powiedziało.
  • W tym samym badaniu pomocy u rodziny szukało 21,2% uczniów, a u przyjaciół 20,3%.
  • Powiedzcie o telefonie na samym początku: „Boję się, że zabierzecie mi telefon, dlatego długo nic nie mówiłam. Potrzebuję pomocy, a nie kary”.
  • Przygotujcie zrzuty ekranu i krótką listę: co się stało, od kiedy, kto, gdzie i czego potrzebujecie od rodziców.
  • Zaproponujcie rozwiązanie zamiast zakazu: wspólne zgłoszenie treści, blokada kont, zmiana ustawień prywatności i wspólne sprawdzenie sytuacji po tygodniu.
  • Jeśli rozmowa w domu nie jest możliwa albo się nie uda, zostają inni dorośli: wychowawca, pedagog, ktoś z rodziny oraz telefon 116 111.

Dlaczego tak trudno powiedzieć rodzicom o hejcie?

Powody są zwykle trzy: wstyd, obawa przed oceną i obawa przed utratą dostępu do telefonu. Żaden z nich nie świadczy o Was źle. Tak reaguje większość osób w Waszym wieku.

Co mówią badania

W badaniu NASK „Nastolatki 3.0”, przeprowadzonym jesienią 2022 r. wśród 4984 uczniów, najczęstszą odpowiedzią na pytanie o reakcję na przemoc w internecie było: nic nie zrobiłem, nikomu nie powiedziałem. Wybrało ją 38,5% badanych. Dwa lata wcześniej, w 2020 r., było to 32,4%.

Nauczycielom problem zgłosiło 5,5% uczniów, a psychologowi lub pedagogowi szkolnemu 4,5%. Z telefonu zaufania skorzystało 3,7%.

Jeszcze trudniej mówi się o sprawach intymnych. W raporcie NASK „Agresja i przemoc seksualna w internecie” (badanie z roku szkolnego 2023/2024, 3937 uczniów w wieku 14-18 lat) 70,7% osób, które doświadczyły przemocy seksualnej w sieci, zachowało to dla siebie. Wśród tych, którzy komuś powiedzieli, 49,1% wybrało przyjaciela lub kolegę, a 23,4% rodzica lub opiekuna.

Polska na tle Europy

Badanie EU Kids Online 2020 objęło dzieci w wieku 9-16 lat z 19 krajów, a dane zbierano od jesieni 2017 r. do lata 2019 r. Pytano w nim, z kim dzieci rozmawiały, gdy ostatnio coś w internecie je zmartwiło.

Z kim rozmawiały dzieciPolskaŚrednia z badanych krajów
Z mamą lub tatą34%40%
Z rówieśnikiem71%50%
Z nauczycielem13%5%
Z nikim9%19%

Źródło: EU Kids Online 2020: Survey results from 19 countries, tabela 5. Można było wskazać więcej niż jedną osobę.

Wniosek jest prosty. Polskie nastolatki chętnie mówią rówieśnikom, a rodzicom rzadziej niż ich koledzy w wielu krajach Europy. Rozmowa z przyjaciółką pomaga, ale przyjaciółka nie zgłosi sprawy w szkole ani na policji. To może zrobić dopiero dorosły.

Skąd bierze się obawa o telefon

We wstępie do raportu NASK z 2025 r. napisano wprost, że niechęć młodych ludzi do rozmowy z dorosłymi wynika z obawy przed krytyką, ocenianiem, bagatelizowaniem problemu albo ograniczeniem dostępu do internetu. Takie ograniczenie bywa próbą ochrony, a bywa karą.

Nie znaleźliśmy polskiego badania, które podaje, ilu nastolatków milczy właśnie z obawy o telefon. Instytucje opisują tę obawę, ale jej nie liczą. Dlatego w tym tekście nie podajemy takiej liczby.

Warto pamiętać o ograniczeniach tych danych. To ankiety, czyli deklaracje uczniów. Pochodzą z różnych lat, dotyczą różnych grup wieku i pytają o różne sytuacje, więc nie należy ich porównywać wprost. W badaniu NASK z 2022 r. część odpowiedzi „inne” obejmuje osoby, które przemocy nie doświadczyły.

Jak powiedzieć rodzicom o hejcie: według NASK z 2022 r. 38,5% nastolatków po przemocy w sieci nie mówi nikomu

Czy rodzice naprawdę zabiorą Wam telefon?

Część rodziców w pierwszym odruchu rzeczywiście chce to zrobić. Zwykle nie chodzi im o karę. Chcą odciąć Was od tego, co Was krzywdzi, i nie znają innego sposobu.

Dla rodzica telefon bywa źródłem problemu. Dla Was to także kontakt z przyjaciółmi, plan lekcji, muzyka i dowody w sprawie. Rodzice często tego nie widzą, dopóki im tego nie powiecie.

Zabranie telefonu nie zatrzymuje hejtu.
Wpisy, komentarze i przeróbki zostają w sieci i dalej krążą po klasie. Wy tylko przestajecie widzieć, co się dzieje, i tracicie kontakt z osobami, które Was wspierają.

Macie mocny argument.
UNICEF w materiale o cyberprzemocy pisze, że przerwa od aplikacji może dać chwilę oddechu, ale odejście z internetu nie jest rozwiązaniem na dłuższy czas. Możecie to rodzicom pokazać.

Możecie zaproponować coś w zamian.
Rodzicom łatwiej zrezygnować z zakazu, gdy widzą plan. Kilka gotowych propozycji znajdziecie niżej, w części o tym, jak poprosić o pomoc.

Jedno trzeba powiedzieć uczciwie. Nie mamy wpływu na to, jak zareagują Wasi rodzice. Mamy wpływ na to, jak dobrze się przygotujecie, a to znacznie zwiększa szansę na spokojną rozmowę.

Jak przygotować się do rozmowy z rodzicami?

Przygotowanie zajmuje około pół godziny. Dzięki niemu nie zapomnicie najważniejszych rzeczy, nawet gdy pojawią się emocje.

Zbierzcie to, co chcecie pokazać

  1. Zróbcie zrzuty ekranu najważniejszych wiadomości, komentarzy lub wpisów. Na zrzucie powinna być nazwa konta i data.
  2. Zapiszcie linki do wpisów i profili.
  3. Wybierzcie 3-5 zrzutów, które najlepiej pokazują, co się dzieje. Rodzice nie muszą od razu czytać wszystkiego.
  4. Niczego nie usuwajcie, także własnych odpowiedzi.

Więcej o tym, jak robić to poprawnie, piszemy w tekście o tym, jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie. Warto też zadbać o kopię zapasową telefonu i zdjęć, żeby materiał nie przepadł.

Zapiszcie pięć odpowiedzi

Rodzice zadadzą podobne pytania. Dobrze mieć odpowiedzi na kartce albo w notatkach.

  • Co się dzieje, w jednym lub dwóch zdaniach.
  • Od kiedy to trwa.
  • Kto to robi, jeśli wiecie, albo że nie wiecie.
  • Gdzie to się dzieje: w jakiej aplikacji, grupie, grze.
  • Czego potrzebujecie od rodziców.

Wybierzcie moment i osobę

Moment.
UNICEF radzi wybrać chwilę, w której rodzice mogą poświęcić Wam pełną uwagę. Dobrze sprawdza się spokojny wieczór, spacer albo jazda samochodem. Źle sprawdza się poranek przed wyjściem, kłótnia o coś innego i późna noc.

Osoba.
Nie musicie zaczynać od obojga rodziców naraz. Wybierzcie to z nich, z którym rozmawia się Wam łatwiej, i poproście, żeby pomogło powiedzieć drugiemu.

Zapowiedź.
Możecie uprzedzić rozmowę jednym zdaniem: „Chcę z Wami dziś o czymś porozmawiać. To dla mnie ważne. Znajdziecie pół godziny po kolacji?”. Rodzice będą wiedzieli, że sprawa jest poważna, i odłożą inne zajęcia.

Jak powiedzieć rodzicom o hejcie: sześć rzeczy do przygotowania przed rozmową, od zrzutów ekranu po pierwsze zdanie

Jak zacząć rozmowę o hejcie? Pierwsze zdanie

Pierwsze zdanie jest najtrudniejsze. Potem rozmowa zwykle toczy się sama. Wybierzcie wersję, która brzmi jak Wy, i powiedzcie ją własnymi słowami.

Gdy najbardziej boicie się o telefon.
„Mam problem w internecie i potrzebuję Waszej pomocy. Długo nic nie mówiłem, bo boję się, że zabierzecie mi telefon. Czy możemy najpierw porozmawiać, a dopiero potem ustalić, co robimy?”

Gdy jest Wam wstyd.
„Trudno mi o tym mówić i jest mi wstyd. Ktoś mnie obraża w sieci i sama sobie z tym nie radzę”.

Gdy sami też coś napisaliście.
„Chcę Wam o czymś powiedzieć. Nie wszystko zrobiłem dobrze, ale to, co dzieje się teraz, mnie przerasta. Proszę, wysłuchajcie mnie do końca”.

Gdy nie umiecie tego powiedzieć na głos.
Napiszcie wiadomość albo list. To pełnoprawny sposób. Na przykład: „Mamo, tato, od kilku tygodni ktoś mnie wyśmiewa w internecie. Nie umiem o tym mówić, dlatego piszę. Boję się, że zabierzecie mi telefon, a ja potrzebuję pomocy. Możemy porozmawiać dziś wieczorem?”.

Gdy wolicie zacząć ostrożnie.
Możecie zacząć od pytania: „Co byście zrobili, gdyby ktoś mnie obrażał w sieci?”. Odpowiedź pokaże Wam nastawienie rodziców. Nie zatrzymujcie się jednak na tym pytaniu. Dodajcie: „Pytam, bo to się dzieje naprawdę”.

Co pokazać rodzicom i jak o tym opowiedzieć?

Rodzice mogą nie znać aplikacji, w której to się dzieje. UNICEF zwraca uwagę, że dorośli bywają mniej obeznani z technologią i trzeba im pomóc zrozumieć sytuację. Wyjaśnijcie spokojnie, czym jest grupa, relacja albo serwer, na którym pojawiają się wpisy.

Kolejność, która pomaga

  1. Powiedzcie własnymi słowami, co się dzieje i od kiedy.
  2. Powiedzcie, jak się z tym czujecie: że nie możecie spać, że boicie się iść do szkoły, że sprawdzacie telefon co kilka minut.
  3. Pokażcie wybrane zrzuty ekranu.
  4. Powiedzcie, czego już próbowaliście: blokowania, zgłoszeń, rozmowy z autorem.
  5. Powiedzcie, czego potrzebujecie.

Punkt drugi jest ważniejszy, niż się wydaje. Dorosły, który przeczyta pojedynczy komentarz, może uznać go za głupi żart. Gdy usłyszy, że od dwóch tygodni nie śpicie, zrozumie wagę sprawy.

Gdy w rozmowach jest coś, czego nie chcecie pokazywać

Nie musicie oddawać całego telefonu do przejrzenia. Możecie powiedzieć: „Pokażę Wam to, co dotyczy tej sprawy. Resztę rozmów z przyjaciółmi chcę zachować dla siebie”. To uczciwa granica i większość rodziców ją przyjmie, jeśli zobaczy, że niczego w tej sprawie nie ukrywacie.

Jeśli sprawa dotyczy Waszych intymnych zdjęć albo nagrań, powiedzcie o tym słowami i nie pokazujcie samych materiałów. Wystarczy zdanie: „Ktoś ma moje zdjęcie, którego nie powinien mieć, i mnie nim straszy”. W takiej sytuacji pomoc dorosłego jest potrzebna pilnie, a wina leży po stronie osoby, która szantażuje lub rozsyła. O podobnych sytuacjach piszemy też w tekście o plotkach o życiu intymnym w szkole.

Jak powiedzieć, czego potrzebujecie, i obronić telefon?

Rodzice chcą działać. Jeśli nie powiecie, jakiej pomocy oczekujecie, wybiorą to, co przyjdzie im do głowy jako pierwsze. Często będzie to zakaz albo natychmiastowy telefon do rodziców autora.

Powiedzcie wprost, o co prosicie

  • „Potrzebuję, żebyście mnie wysłuchali i mi uwierzyli”.
  • „Potrzebuję pomocy przy zgłoszeniu tych wpisów w aplikacji”.
  • „Chcę, żebyście poszli ze mną do wychowawcy, ale najpierw ustalmy, co powiemy”.
  • „Proszę, nie dzwońcie do jego rodziców, zanim tego razem nie omówimy”.
  • „Proszę, nie piszcie nic na grupie klasowej rodziców”.

Zaproponujcie plan zamiast zakazu

Poniższe propozycje pokazują rodzicom, że myślicie o bezpieczeństwie, a nie tylko o telefonie.

  1. Wspólnie zgłaszamy wpisy i blokujemy konta, z których przychodzą.
  2. Wspólnie zmieniamy ustawienia prywatności: kto może do mnie pisać, komentować i oznaczać mnie na zdjęciach.
  3. Wyciszam albo opuszczam grupę, w której to się dzieje. Pomocny będzie tekst o tym, jak bezpiecznie opuścić grupę lub rozmowę.
  4. Na noc odkładam telefon poza pokój, żeby się wyspać.
  5. Przez najbliższy tydzień mówię Wam od razu, gdy pojawi się coś nowego.
  6. Za tydzień siadamy razem i sprawdzamy, czy jest lepiej.

Zdanie, które warto mieć gotowe.
„Jeśli zabierzecie mi telefon, hejt nie zniknie. Stracę tylko kontakt z osobami, które mi pomagają, i następnym razem będę się bała Wam powiedzieć. Wolę ustalić zasady razem z Wami”.

Gdy rodzice mimo to chcą ograniczyć telefon

Zachowajcie spokój i negocjujcie konkretne warunki. Zapytajcie, na jak długo i czego dokładnie dotyczy ograniczenie. Zaproponujcie przerwę od jednej aplikacji zamiast odebrania całego urządzenia. Poproście o zachowanie kontaktu z dwiema lub trzema bliskimi osobami.

Przypomnijcie też, że w telefonie są dowody. Jeśli urządzenie trafi do szuflady, poproście, żeby wcześniej wspólnie zapisać zrzuty i linki. Krótka przerwa od aplikacji, na którą sami się zgodzicie, może przynieść ulgę i nie jest porażką.

Jak powiedzieć rodzicom o hejcie w czterech etapach: początek, opowieść, prośba o pomoc i ustalenia po rozmowie

Co zrobić, gdy rozmowa pójdzie źle?

Pierwsza reakcja rodziców to często strach, a strach wygląda jak złość. Zdarza się podniesiony głos, pytanie „dlaczego nie powiedziałaś wcześniej” albo rada „po prostu to ignoruj”. To nie znaczy, że rozmowa się nie udała.

Gdy rodzice się denerwują.
Powiedzcie: „Widzę, że się martwicie. Ja też się boję. Wróćmy do tego za godzinę, dobrze?”. Przerwa jest lepsza niż kłótnia.

Gdy bagatelizują.
Wróćcie do tego, jak się czujecie: „Dla Was to mogą być głupie komentarze. Ja przez nie nie śpię i nie chcę chodzić do szkoły”.

Gdy szukają Waszej winy.
Możecie odpowiedzieć: „Być może coś zrobiłem nie tak i możemy o tym porozmawiać. Ale nikt nie ma prawa mnie poniżać”.

Gdy chcą od razu pisać do autora lub jego rodziców.
Poproście o jedną noc do namysłu i wspólny plan. Pochopna wiadomość potrafi zaostrzyć konflikt. Spokojne zgłoszenie w szkole zwykle działa lepiej. Rodzicom możecie podsunąć tekst o tym, jak rozmawiać z dzieckiem o tym, co dzieje się w sieci.

Jeśli pierwsza rozmowa się nie udała, spróbujcie drugi raz, z drugim rodzicem albo na piśmie. Wielu dorosłych potrzebuje jednego dnia, żeby ochłonąć, i dopiero potem potrafi pomóc.

A jeśli nie możecie powiedzieć rodzicom?

Bywają domy, w których taka rozmowa nie jest bezpieczna albo po prostu nie jest możliwa. Wtedy nie zostajecie sami. Potrzebny jest inny dorosły, któremu ufacie.

  • Babcia, dziadek, ciocia, wujek albo dorosłe rodzeństwo. Mogą pomóc porozmawiać z rodzicami lub zrobić to razem z Wami.
  • Wychowawca, pedagog lub psycholog szkolny. Podpowiadamy, jak zgłosić hejt wychowawcy lub pedagogowi.
  • Trener, katecheta, instruktor albo rodzic przyjaciela.
  • Telefon 116 111. Jak podaje serwis 116111.pl, działa codziennie przez całą dobę, rozmowy i korespondencja są poufne, a oprócz rozmowy można napisać wiadomość lub skorzystać z czatu. Konsultant pomoże też przećwiczyć rozmowę z rodzicami. Więcej w tekście o tym, czy rodzice dowiedzą się, że dzwoniliście na 116 111.

Jeśli ktoś grozi Wam przemocą albo macie myśli o zrobieniu sobie krzywdy, nie czekajcie na dobry moment. Powiedzcie o tym najbliższemu dorosłemu od razu albo zadzwońcie pod 112.

W wielu sprawach formalnych, takich jak zawiadomienie policji czy pismo do szkoły, osobę niepełnoletnią reprezentują rodzice lub opiekunowie. Dlatego nawet jeśli zaczniecie od innego dorosłego, warto z jego pomocą wrócić do rozmowy w domu. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika.

Co dzieje się po rozmowie?

Dobra rozmowa kończy się ustaleniem, kto co robi. Zwykle wygląda to tak.

  1. Razem z rodzicami zapisujecie zrzuty i linki w drugim miejscu, na przykład na komputerze rodzica.
  2. Zgłaszacie treści w aplikacji i blokujecie konta.
  3. Jeśli sprawa dotyczy osób ze szkoły, rodzice umawiają się z wychowawcą lub pedagogiem. Ustalcie wcześniej, czy chcecie być przy tej rozmowie.
  4. Jeśli pojawiły się groźby, szantaż albo intymne materiały, rodzice zgłaszają sprawę na policję.
  5. Po tygodniu wracacie do rozmowy i sprawdzacie, co się zmieniło.

Macie prawo wiedzieć, co rodzice zamierzają zrobić, zanim to zrobią. Poproście o to wprost: „Chcę wiedzieć o każdym kroku, zanim go zrobicie”. Dzięki temu nic Was nie zaskoczy w szkole.

Jeśli hejt dotyczy także Waszych znajomych, pomocny będzie tekst o tym, jak pomóc osobie hejtowanej w klasie.

Podsumowanie: rozmowa z rodzicami to prośba o pomoc, a nie przyznanie się do winy

Milczenie jest częste. W badaniu NASK z 2022 r. wybrało je 38,5% uczniów. Częste nie znaczy jednak dobre, bo hejt rzadko kończy się sam, a dorosły ma możliwości, których Wy nie macie.

Przygotujcie zrzuty i pięć odpowiedzi. Wybierzcie spokojny moment. Powiedzcie o obawie o telefon w pierwszym zdaniu. Poproście o konkretną pomoc i zaproponujcie plan zamiast zakazu. Jeśli w domu się nie uda, zwróćcie się do innego dorosłego.

To, że ktoś Was obraża, nie jest Waszą winą. To, że o tym mówicie, jest oznaką odwagi i rozsądku.

Gdzie szukać pomocy?

  • Fundacja Usuwanie Hejtu: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Pomagamy przygotować zgłoszenia i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał, kierujemy do prawnika lub psychologa. Sprawy osób niepełnoletnich prowadzimy zawsze z udziałem rodzica lub opiekuna, dlatego napiszcie do nas razem z dorosłym.
  • 116 111: telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, czynny całą dobę.
  • 800 100 100: telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawach bezpieczeństwa dzieci. Możecie podać ten numer rodzicom.
  • 116 123: telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, także dla rodziców, którzy sami potrzebują wsparcia.
  • 112: gdy zagrożone jest życie lub zdrowie.
  • Szkoła: wychowawca, pedagog, psycholog szkolny.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy muszę powiedzieć rodzicom o hejcie?
Nikt Was do tego nie zmusi, ale bez dorosłego trudno zgłosić sprawę w szkole lub na policji. Jeśli rozmowa z rodzicami nie jest możliwa, wybierzcie innego dorosłego, któremu ufacie, albo zadzwońcie pod 116 111.

2. Co powiedzieć, żeby rodzice nie zabrali mi telefonu?
Powiedzcie o tej obawie na samym początku i wyjaśnijcie, że zabranie telefonu nie usuwa wpisów z sieci. Zaproponujcie plan: wspólne zgłoszenia, blokady, zmianę ustawień prywatności i rozmowę kontrolną po tygodniu.

3. Kiedy najlepiej zacząć taką rozmowę?
Wtedy, gdy rodzice mają czas i spokój, na przykład wieczorem, na spacerze lub w samochodzie. Unikajcie poranków przed wyjściem i chwil, w których trwa kłótnia o coś innego.

4. Czy mogę napisać do rodziców zamiast mówić?
Tak. Wiadomość albo list to dobry sposób, gdy słowa nie chcą przejść przez gardło. Napiszcie krótko, co się dzieje, czego się obawiacie i kiedy chcecie porozmawiać.

5. Czy muszę pokazać rodzicom cały telefon?
Nie. Wystarczy pokazać to, co dotyczy sprawy: wybrane zrzuty ekranu i linki. Możecie spokojnie powiedzieć, że pozostałe rozmowy z przyjaciółmi chcecie zachować dla siebie.

6. Co zrobić, jeśli sam też kogoś obraziłem?
Powiedzcie o tym od razu, zanim rodzice zobaczą to na zrzutach. Własny błąd nie odbiera Wam prawa do pomocy, a szczerość buduje zaufanie na dalszą część rozmowy.

7. Co zrobić, gdy rodzice mówią, żeby to ignorować?
Opiszcie, jak sytuacja wpływa na Wasz sen, naukę i chęć chodzenia do szkoły. Jeśli to nie pomoże, poproście o wsparcie innego dorosłego, na przykład pedagoga szkolnego, który porozmawia z rodzicami.

8. Czy rodzice mogą pójść do szkoły bez mojej zgody?
Rodzice odpowiadają za Wasze bezpieczeństwo i mogą zgłosić sprawę w szkole. Możecie jednak poprosić, żeby wcześniej ustalili z Wami, co powiedzą i komu, oraz czy będziecie przy tej rozmowie.

9. Co, jeśli hejtuje mnie ktoś, kogo rodzice znają?
Tym bardziej poproście, aby nie kontaktowali się z tą osobą ani jej rodziną bez wspólnego planu. Najpierw zabezpieczcie materiał, a rozmowę z drugą stroną najlepiej poprowadzić przez szkołę.

10. Czy lepiej powiedzieć mamie, czy tacie?
Temu z rodziców, z którym rozmawia się Wam łatwiej. Możecie poprosić tę osobę, żeby pomogła przekazać sprawę drugiemu rodzicowi.

11. Co zrobić, gdy rodzice mimo wszystko zabiorą telefon?
Zapytajcie spokojnie, na jak długo i dlaczego, oraz poproście o wcześniejsze zapisanie dowodów. Zaproponujcie łagodniejsze rozwiązanie, na przykład przerwę od jednej aplikacji, i wróćcie do rozmowy po dniu lub dwóch.

12. Czy na 116 111 pomogą mi przygotować się do rozmowy z rodzicami?
Tak, możecie tam omówić swoje obawy i przećwiczyć, co powiecie w domu. Telefon działa całą dobę, a rozmowy są poufne.

13. Czy hejt minie sam, jeśli nikomu nie powiem?
Czasem tak, ale nie da się tego przewidzieć, a czekanie zwykle wiele kosztuje. Dorosły może zgłosić sprawę tam, gdzie Wy nie możecie, dlatego warto powiedzieć wcześniej niż później.

Źródła

A jak było u Was? Napiszcie w komentarzu

Jakie pierwsze zdanie pomogło Wam zacząć rozmowę z rodzicami o hejcie? Co zaproponowaliście w zamian, gdy rodzice chcieli ograniczyć telefon, i czy to zadziałało? Wasze doświadczenia mogą pomóc osobom, które dopiero zbierają się na odwagę. Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat