Otwiera się w nowej karcie

Jak zgłosić hejt wychowawcy lub pedagogowi i nie zostać uznanym za donosiciela?

Wiele osób w Waszym wieku zna to uczucie. Ktoś w klasie jest wyśmiewany w grupie, ktoś rozsyła memy albo przerobione zdjęcia, ktoś pisze do Was na komunikatorze rzeczy, które bolą. Pierwsza myśl brzmi często: powiedzieć dorosłemu czy nie, bo przecież…

ZespółŁukasz WudykaMłodzież

Wiele osób w Waszym wieku zna to uczucie. Ktoś w klasie jest wyśmiewany w grupie, ktoś rozsyła memy albo przerobione zdjęcia, ktoś pisze do Was na komunikatorze rzeczy, które bolą. Pierwsza myśl brzmi często: powiedzieć dorosłemu czy nie, bo przecież nikt nie chce być uznany za donosiciela.

Ten tekst pokazuje, że prosić o pomoc to nie to samo co skarżyć. Wyjaśniamy, do kogo w szkole pójść, co powiedzieć, jak poprosić o poufność i czego szkoła nie może Wam obiecać. W sprawach, które Was przerastają, zawsze warto mieć obok zaufanego dorosłego, na przykład rodzica lub opiekuna.

W skrócie

  • Skarżenie ma zwykle sprawić, że ktoś dostanie karę. Prośba o pomoc ma sprawić, że krzywda się skończy. To dwa różne cele i dorośli w szkole potrafią to odróżnić.
  • Zgłosić można wychowawcy, pedagogowi, psychologowi szkolnemu, dyrektorowi albo innemu nauczycielowi, któremu ufacie. Nie musicie wybierać tej osoby, której boicie się najbardziej.
  • O poufność wolno poprosić na początku rozmowy. Szkoła powinna ograniczyć krąg osób, które znają sprawę, i nie podawać Waszego imienia w rozmowach z uczniem, którego dotyczy zgłoszenie.
  • Szkoła nie może obiecać całkowitej tajemnicy w każdej sytuacji. Gdy zagrożone jest życie, zdrowie albo doszło do przestępstwa, dorośli mają obowiązek działać dalej.
  • Według badania Nastolatki 3.0 (NASK, jesień 2022) nauczycielom zgłosiło problem z przemocą online 5,5% uczniów, a pedagogowi lub psychologowi szkolnemu 4,5%. Nic nie zrobiło i nikomu nie powiedziało 38,5%.

Czym różni się skarżenie od proszenia o pomoc?

Skarżenie kojarzy się z podwórkiem i z lekcją, na której ktoś mówi: proszę pani, a on mnie dotknął. Chodzi tam zwykle o drobny spór i o to, żeby druga osoba została ukarana. Proszenie o pomoc dotyczy sytuacji, w której ktoś jest krzywdzony i nie umie tego zatrzymać sam.

Hejt, czyli złośliwe, poniżające treści w sieci, jest właśnie taką sytuacją. Skutki bywają poważne: wstyd, lęk przed pójściem do szkoły, spadek nastroju. Zgłoszenie takiej sprawy dorosłym nie jest donosem. Jest tym samym, co powiedzieć o pożarze, a nie o tym, że kolega zapomniał zadania.

Dobre pytanie kontrolne.
Zapytajcie siebie, po co to mówicie. Jeśli po to, żeby ktoś przestał kogoś ranić, to prosicie o pomoc. Jeśli głównie po to, żeby ktoś dostał karę za drobiazg, to bliżej Wam do skarżenia.

Poniższa tabela pokazuje różnicę na kilku przykładach z codziennych sytuacji.

SytuacjaSkarżenieProśba o pomoc
Kolega pożyczył Waszą gumkę bez pytaniaTak, to drobiazg do załatwienia między WamiNie
Ktoś rozsyła w grupie klasowej Wasze zdjęcie z obraźliwym podpisemNieTak, trzeba to zgłosić dorosłym
Anonimowe konto codziennie pisze, że jesteście nic niewarciNieTak, to nękanie
Ktoś z klasy jest wykluczany z grupy i wyśmiewany w komentarzachNieTak, także gdy to nie Wy jesteście celem
Ktoś Wam grozi albo żąda pieniędzy lub zdjęćNieTak, od razu i z dorosłym

Jeśli nękanie dotyczy wykluczenia z klasowej grupy, więcej o tym, czy to przemoc i co robi wtedy szkoła, znajdziecie w tekście Wykluczenie ucznia z grupy klasowej w komunikatorze.

Różnica między skarżeniem a prośbą o pomoc, gdy chcecie zgłosić hejt w szkole wychowawcy lub pedagogowi

Dlaczego tak trudno powiedzieć dorosłemu?

Jeśli się wahacie, nie jesteście w tym sami. Z badań wynika, że bardzo wielu nastolatków nie zgłasza dorosłym tego, co dzieje się w sieci.

W badaniu Nastolatki 3.0, przeprowadzonym przez NASK od października do listopada 2022 roku wśród 4984 uczniów klas 7-8 szkół podstawowych oraz klas 1-2 szkół ponadpodstawowych, zapytano o reakcję na przemoc internetową. Pomocy w rodzinie szukało 21,2% badanych, a u przyjaciół i znajomych 20,3%. Problem zgłosiło nauczycielom 5,5%, a psychologowi lub pedagogowi szkolnemu 4,5%. Odpowiedź, że nic nie zrobili i nikomu nic nie powiedzieli, wskazało 38,5%.

Podobny obraz daje raport NASK Agresja i przemoc seksualna w internecie z 2025 roku, oparty na badaniu z roku szkolnego 2023/2024 wśród 3937 uczniów w wieku 14-18 lat. To badanie dotyczy cyfrowej przemocy o charakterze seksualnym, a więc węższego zjawiska niż zwykły hejt, ale pokazuje ten sam mechanizm milczenia. We wstępie do raportu napisano, że trzy czwarte młodych osób, które jej doświadczyły, nie opowiedziało o tym nikomu. Wśród tych, które się komuś zwierzyły, 49,1% rozmawiało z przyjacielem lub koleżanką, 23,4% z rodzicem lub opiekunem, 5,9% z pedagogiem lub psychologiem szkolnym, a 5,6% z nauczycielem.

Autorzy raportu wskazują, skąd bierze się to milczenie. Młodzi ludzie boją się krytyki, oceniania i bagatelizowania problemu. Boją się też, że w ramach ochrony albo kary dorośli ograniczą im dostęp do internetu. To bardzo ludzkie obawy. Dlatego warto wiedzieć, jak rozmowę przygotować, żeby tych rzeczy uniknąć.

Ważne ograniczenie danych.
Wyniki z Nastolatków 3.0 pochodzą z ankiety wypełnianej przez uczniów, więc pokazują ich deklaracje, a nie to, co szkoły faktycznie zrobiły. Wykres reakcji obejmuje też odpowiedź "inne", w której mieszczą się osoby, które przemocy nie doświadczyły, dlatego procentów nie wolno czytać jako dokładnej części samych pokrzywdzonych. Badanie z 2025 roku dotyczy młodzieży w wieku 14-18 lat i przemocy seksualnej online. Liczby z obu badań pokazują skalę zjawiska, ale nie zastępują danych o Waszej klasie czy szkole.

Jak często uczniowie zgłaszają hejt nauczycielom i pedagogom: dane z badania Nastolatki 3.0 z 2022 roku

Wiele osób waha się z jeszcze jednego powodu: nie umie nazwać, co się dzieje. Jeśli to Wasz przypadek, pomoże tekst Cyberprzemoc wśród nastolatków - jak rozpoznać, że dziecko jest ofiarą.

Do kogo w szkole można pójść z hejtem?

Nie ma jednej właściwej osoby. Najlepsza jest ta, której ufacie i która potrafi słuchać. Poniżej opisujemy, co może każda z nich.

Wychowawca

Wychowawca zna klasę, zna relacje między uczniami i zwykle może szybko zareagować. Jest też osobą, do której rodzice i dyrekcja mają łatwy dostęp. Jeśli macie z nim dobry kontakt, to naturalny pierwszy wybór.

Pedagog i psycholog szkolny

To osoby, których zadaniem jest pomaganie uczniom w trudnych sprawach. Przywykły do rozmów, w których ktoś mówi: nie wiem, jak to opowiedzieć. Mogą też pomóc, jeśli hejt odbija się na Waszym samopoczuciu, śnie czy nauce.

Dyrektor lub wicedyrektor

Do dyrekcji warto iść, gdy sprawa jest poważna, trwa długo albo wcześniejsze zgłoszenia nic nie zmieniły. Dyrektor odpowiada za bezpieczeństwo w szkole i ma uprawnienia, by wyciągnąć konsekwencje.

Inny nauczyciel, któremu ufacie

Czasem łatwiej zacząć od nauczyciela, z którym macie dobre relacje, niż od wychowawcy. Taka osoba może pójść z Wami do pedagoga albo pomóc ułożyć pierwsze zdania. Możecie ją o to wprost poprosić.

Jeżeli do tej pory nie mówiliście o sprawie w domu, warto, żeby dowiedział się o niej także rodzic lub opiekun. W tekście Dziecko nie chce mówić o tym, co dzieje się w sieci jest opisane, jak dorosły może Wam ułatwić rozmowę. Warto go o to poprosić, jeśli sami nie wiecie, od czego zacząć.

Jak przygotować się do rozmowy z wychowawcą lub pedagogiem?

Dobre przygotowanie sprawia, że rozmowa jest krótsza, spokojniejsza i skuteczniejsza. Nie musicie mówić perfekcyjnie. Wystarczy kilka prostych kroków.

  1. Zabezpieczcie dowody, zanim cokolwiek zniknie. Zróbcie zrzuty ekranu z nazwą konta, datą i treścią wiadomości lub komentarza oraz zapiszcie adres strony. Jak to zrobić dobrze, opisujemy w tekście Jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie.
  2. Zapiszcie krótko, co się wydarzyło. Wystarczy kilka zdań: kiedy to się zaczęło, gdzie, jak często i jak się z tym czujecie.
  3. Zdecydujcie, kogo prosicie o rozmowę. Wybierzcie osobę, do której macie największe zaufanie.
  4. Poproście o spokojną rozmowę w cztery oczy. Nie na przerwie, nie przy innych uczniach. Można ją umówić osobiście, przez dziennik elektroniczny albo przez rodzica.
  5. Na początku powiedzcie, że sprawa jest dla Was trudna i że prosicie o dyskrecję. Dopiero potem opowiedzcie, co się stało.
  6. Na koniec ustalcie, co będzie dalej. Zapytajcie, kto zajmie się sprawą, kiedy się znowu spotkacie i do kogo możecie napisać, jeśli coś się zmieni.
Lista kroków przed zgłoszeniem hejtu wychowawcy lub pedagogowi w szkole: dowody, opis i prośba o dyskrecję

Nie usuwajcie niczego z własnego telefonu, zanim sprawa nie zostanie dobrze udokumentowana. Nie odpisujcie też sprawcom w złości, bo takie wiadomości mogą potem zostać użyte przeciwko Wam.

Gotowa wiadomość do wychowawcy lub pedagoga

Jeśli łatwiej Wam zacząć od wiadomości niż od rozmowy, możecie wysłać coś takiego:

Wzór wiadomości.
Dzień dobry. Chciałabym / chciałbym porozmawiać o sprawie, która dotyczy mnie i klasy. Od kilku tygodni w grupie klasowej pojawiają się wiadomości, które mnie ranią. Mam zrzuty ekranu. Bardzo proszę o rozmowę w cztery oczy i o dyskrecję. Czy możemy się umówić w tym tygodniu?

Jeśli chodzi o kogoś innego z klasy, wiadomość może brzmieć tak:

Wzór wiadomości o koledze lub koleżance.
Dzień dobry. Martwi mnie sytuacja w klasie. Ktoś z naszej klasy jest wyśmiewany w sieci i bardzo to przeżywa. Mam zrzuty ekranu. Nie chcę, żeby ktokolwiek miał przeze mnie kłopoty, ale uważam, że trzeba mu pomóc. Proszę, by moje imię nie było podawane innym uczniom.

Obie wiadomości są krótkie, spokojne i zawierają prośbę o poufność. Takie właśnie powinny być.

Czy zgłoszenie hejtu do szkoły może być poufne?

Tak, możecie o to poprosić i szkoła powinna potraktować Waszą prośbę poważnie. Nie istnieje jednak jedna ogólna zasada, która gwarantowałaby anonimowość w każdej sytuacji. To, co szkoła może zrobić, zależy od sprawy i od tego, jakie ma wewnętrzne zasady.

Od 15 lutego 2024 roku, zgodnie z informacją Ministerstwa Sprawiedliwości o tzw. ustawie Kamilka, szkoły i inne placówki, do których uczęszczają małoletni, mają obowiązek wprowadzić standardy ochrony małoletnich, z terminem na dostosowanie się do 15 sierpnia 2024 roku. Według materiału prasowego tego ministerstwa standardy te obejmują między innymi zasady bezpiecznych relacji z dziećmi oraz procedury interwencji w przypadku podejrzenia krzywdzenia dziecka. Warto więc zapytać w szkole o te dokumenty.

O co poprosić szkołę, żeby nie ujawniła Waszych danych?

Rozmowa w cztery oczy.
Poproście, by rozmowa odbyła się bez udziału innych uczniów i bez uprzedzania klasy, że ktoś zgłosił sprawę.

Niepodawanie Waszego imienia.
Poproście, by szkoła nie mówiła osobie, której dotyczy zgłoszenie, ani jej rodzicom, kto sprawę zgłosił. Zgłoszenie powinno brzmieć: do szkoły dotarła informacja o takiej sytuacji.

Ograniczony krąg osób.
Zapytajcie, kto jeszcze dowie się o sprawie. Dobrze, jeśli jest to wąska grupa: wychowawca, pedagog, dyrekcja.

Rozmowy z całą klasą bez wskazywania źródła.
Poproście, by nauczyciel, jeśli porusza temat na lekcji, mówił o zasadach w klasie ogólnie i nie sugerował, skąd ma informację.

Plan działania na piśmie lub w notatce.
Zapytajcie, co szkoła zamierza zrobić i w jakim terminie. Notatkę w swoim telefonie zróbcie sami, z datą rozmowy i imieniem osoby, z którą rozmawialiście.

Kontakt w razie problemów.
Ustalcie, do kogo macie napisać, jeśli po zgłoszeniu ktoś zacznie Was wypytywać lub zastraszać.

Czego szkoła nie może Wam obiecać?

Uczciwie trzeba powiedzieć, że są sytuacje, w których dorośli muszą działać dalej, nawet jeśli o to nie prosicie. Dotyczy to na przykład groźby dla czyjegoś życia lub zdrowia, szantażu, prób wyłudzenia zdjęć o charakterze intymnym albo przestępstw. W takich sprawach szkoła może zawiadomić rodziców, policję lub sąd rodzinny, a po stronie dorosłych ciąży obowiązek ochrony dzieci.

Także w zwykłej sprawie szkoła może nie być w stanie utrzymać całkowitej tajemnicy. Osoba, której dotyczy zgłoszenie, może się domyślić, kto za nim stoi, na przykład po tym, że wiedzieliście o wiadomościach w zamkniętej grupie. W postępowaniu prowadzonym przez policję lub sąd strony mogą też mieć wgląd w część dokumentów. Dlatego zapytajcie o to wprost na początku rozmowy, a szkoła powinna uczciwie wyjaśnić, na co może się zobowiązać.

Ten tekst nie zastępuje porady prawnika. Jeśli sprawa ma trafić na policję lub do sądu, warto skonsultować ją z prawnikiem razem z rodzicem lub opiekunem.

Co zrobić, gdy ktoś się domyśli, że to Wy zgłosiliście?

To jedna z najczęstszych obaw i warto o niej powiedzieć dorosłym od razu, a nie czekać na moment, gdy pojawi się problem. Jeśli ktoś zacznie Was nazywać donosicielem, odgrażać się albo pisać obraźliwe wiadomości, to jest to ciąg dalszy tej samej sprawy i trzeba o tym znów powiedzieć.

Nie tłumaczcie się publicznie.
Nie musicie ani potwierdzać, ani zaprzeczać. Możecie odpowiedzieć krótko: nie będę o tym rozmawiać. Najlepiej w ogóle nie wchodzić w dyskusję w grupie.

Zachowajcie nowe wiadomości.
Zróbcie zrzuty ekranu i pokażcie je dorosłemu, któremu zgłosiliście sprawę. Zemsta za zgłoszenie jest nową sytuacją, w której szkoła może zareagować ostrzej niż przy pierwszym zgłoszeniu.

Ograniczcie kontakt w sieci.
Jak wyciszyć grupę lub bezpiecznie z niej wyjść, opisujemy w tekście Jak bezpiecznie opuścić grupę lub rozmowę, w której dochodzi do cyberprzemocy.

Nie szukajcie zemsty na własną rękę.
Odpłacanie tym samym zwykle pogarsza sytuację i może sprawić, że to Wy zostaniecie uznani za osoby naruszające zasady.

A jeśli hejt nie jest podpisany albo dzieje się poza szkołą?

Szkoła powinna reagować także na to, co uczniowie robią w sieci po lekcjach, jeśli dotyczy to relacji w klasie. Hejt często zaczyna się w prywatnej grupie wieczorem, a skutki widać na lekcji następnego dnia. Szerzej piszemy o tym w tekście Hejt na grupie klasowej po lekcjach.

Gdy konto jest anonimowe, nie próbujcie same ustalać, kto za nim stoi. Łatwo wtedy oskarżyć niewłaściwą osobę. Zgłoście szkole to, co widzicie, i pozostawcie ustalenia dorosłym. Więcej o takiej sytuacji znajdziecie w tekście Anonimowe konto nęka Was od miesięcy. Tożsamość autora anonimowego konta może ustalić policja lub sąd.

Co zrobić, gdy szkoła nie reaguje albo bagatelizuje sprawę?

Zdarza się, że pierwsza rozmowa kończy się słowami: nie przesadzajcie, to tylko żarty. Nie oznacza to, że sprawa jest błaha. Oznacza tylko, że ta osoba nie zrozumiała jej wagi.

  1. Wróćcie z rodzicem lub opiekunem i pokażcie zebrane dowody. Prośba dorosłego bywa traktowana poważniej.
  2. Napiszcie wiadomość do dyrektora i poproście o odpowiedź na piśmie lub mailem, z terminem.
  3. Zadzwońcie na 116 111, jeśli potrzebujecie wsparcia, albo do Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka pod numer 800 12 12 12, podany na stronie Rzecznika Praw Dziecka.
  4. Jeśli szkoła nadal nie podejmuje działań, rodzic może zwrócić się do organu prowadzącego szkołę lub do kuratorium oświaty. Zrobi to wspólnie z Wami, jeśli będzie trzeba.
  5. Gdy hejt zawiera groźby, szantaż albo materiały intymne, rodzic lub opiekun powinien zgłosić sprawę policji.

Fundacja Usuwanie Hejtu może pomóc przygotować zgłoszenia na platformach i poprowadzić je do końca. Pomaga też zabezpieczyć materiał i skierować do prawnika lub psychologa. Nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika.

Co zrobić, gdy to nie Wy jesteście ofiarą, tylko świadkiem?

Świadkowie hejtu mają większy wpływ, niż im się wydaje. Często właśnie jedno zdanie, że ktoś to zauważył i nie zgadza się na takie traktowanie, zmienia atmosferę w klasie.

Nie udostępniajcie i nie komentujcie.
Każde kliknięcie pomaga treści dotrzeć do kolejnych osób. Jeśli chcecie pomóc, zróbcie zrzut ekranu i zgłoście sprawę.

Napiszcie do osoby, która jest wyśmiewana.
Wystarczy krótka, prywatna wiadomość: widziałam to, nie zgadzam się na takie traktowanie, jestem po Twojej stronie. Dla wielu osób to ogromna ulga.

Powiedzcie dorosłemu.
Możecie zrobić to razem z kimś zaufanym z klasy. Wspólne zgłoszenie jest silniejsze i trudniej wskazać jedną osobę jako źródło.

Nie rozmawiajcie z agresorem w złości.
Konfrontacja w sieci rzadko kończy się dobrze. Lepiej zostawić to dorosłym.

Jeśli Waszą klasę interesuje szersze spojrzenie na to, jak szkoły badają takie sprawy, zajrzyjcie do tekstu Ankieta o hejcie i cyberprzemocy w szkole.

Podsumowanie: proszenie o pomoc to odwaga, nie donos

Zgłoszenie hejtu dorosłym nie jest skarżeniem, jeśli jego celem jest zatrzymanie krzywdy. Wybierzcie osobę, której ufacie, zabezpieczcie dowody, poproście o rozmowę w cztery oczy i na początku powiedzcie, że zależy Wam na dyskrecji. Zapytajcie, kto dowie się o sprawie i co szkoła zamierza zrobić.

Pamiętajcie, że szkoła nie zawsze będzie mogła zachować pełną tajemnicę, zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo. Jeśli ktoś będzie Was przez to krytykował, wróćcie do dorosłego, któremu zaufaliście. Nie musicie radzić sobie sami, a w sprawach poważnych nie powinniście.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przygotować zgłoszenia, prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał i kieruje do prawnika lub psychologa. Kontakt: 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Sprawy dzieci prowadzimy zawsze z udziałem dorosłego. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży,
  • 800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka,
  • 800 100 100 - telefon dla rodziców i nauczycieli,
  • 116 123 - telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym,
  • 112 - gdy ktoś jest w bezpośrednim niebezpieczeństwie.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy zgłoszenie hejtu wychowawcy to donosicielstwo?
Nie, jeśli celem jest zatrzymanie krzywdy, a nie ukaranie kogoś za drobiazg. Hejt i nękanie to sytuacje, w których pokrzywdzona osoba często nie umie sobie poradzić sama.

2. Do kogo w szkole zgłosić hejt?
Do wychowawcy, pedagoga, psychologa szkolnego, dyrektora albo innego nauczyciela, któremu ufacie. Wybierzcie osobę, z którą rozmawia się Wam najłatwiej, i poproście o rozmowę w cztery oczy.

3. Czy mogę zgłosić hejt w szkole poufnie?
Możecie o to poprosić i szkoła powinna potraktować prośbę poważnie. Trzeba jednak wiedzieć, że w sprawach groźnych dla życia, zdrowia albo przy przestępstwach dorośli muszą działać dalej.

4. Czy szkoła powie sprawcy, kto zgłosił hejt?
Nie powinna. Poproście wprost, by Wasze imię nie było podawane uczniowi, którego dotyczy zgłoszenie, ani jego rodzicom. Zapytajcie też, kto jeszcze dowie się o sprawie.

5. Co powiedzieć wychowawcy, gdy chcę zgłosić hejt?
Zacznijcie od tego, że sprawa jest trudna i prosicie o dyskrecję. Potem opiszcie krótko, co się dzieje, od kiedy i gdzie, i pokażcie zrzuty ekranu.

6. Czy mogę zgłosić hejt, który dotyczy kolegi z klasy?
Tak. Świadkowie hejtu mogą zgłosić sprawę, a wspólne zgłoszenie kilku osób jest dodatkowo trudniejsze do przypisania jednej osobie. Napiszcie też do osoby wyśmiewanej, że jesteście po jej stronie.

7. Jakie dowody zabezpieczyć przed zgłoszeniem?
Zrzuty ekranu z nazwą konta, datą, treścią i adresem strony. Nie usuwajcie niczego z telefonu, zanim sprawa nie zostanie udokumentowana.

8. Czy rodzice muszą wiedzieć o zgłoszeniu hejtu do szkoły?
Nie zawsze na samym początku, ale w sprawach poważnych warto, żeby rodzic lub opiekun był obok. W sprawach dzieci zawsze działamy z dorosłym.

9. Co zrobić, gdy ktoś nazwie mnie donosicielem?
Nie tłumaczcie się publicznie i nie wchodźcie w kłótnię. Zachowajcie wiadomości jako zrzuty ekranu i pokażcie je dorosłemu, bo to kolejna część tej samej sprawy.

10. Co zrobić, gdy szkoła zbagatelizuje zgłoszenie hejtu?
Wróćcie z rodzicem lub opiekunem i dowodami, napiszcie do dyrektora i poproście o odpowiedź na piśmie. Możecie też zadzwonić na 116 111 albo do Dziecięcego Telefonu Zaufania RPD pod 800 12 12 12.

11. Czy szkoła musi reagować na hejt, który dzieje się po lekcjach?
Szkoła powinna reagować, jeśli hejt dotyczy relacji w klasie i wpływa na uczniów w szkole. Hejt często zaczyna się wieczorem w prywatnej grupie, a skutki widać następnego dnia na lekcji.

12. Czy mogę zgłosić hejt anonimowo?
Szkoła może przyjąć informację, ale łatwiej jej pomóc, gdy może porozmawiać z Wami. Dlatego lepsza od pełnej anonimowości jest prośba o poufność: ograniczony krąg osób i niepodawanie Waszego imienia.

13. Czy hejt zgłoszony do szkoły trzeba zgłosić też na policję?
Nie w każdej sprawie. Gdy są groźby, szantaż, wyłudzanie zdjęć albo inne przestępstwa, rodzic lub opiekun powinien zgłosić sprawę policji.

Źródła

A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu

Chętnie dowiemy się, jak wyglądało u Was zgłoszenie sprawy w szkole. Jaka jedna rzecz sprawiła, że poczuliście się wystarczająco bezpiecznie, by powiedzieć dorosłemu? Jakiego zdania w rozmowie z wychowawcą lub pedagogiem zabrakło Wam w tym tekście? Prosimy, by w komentarzach nie podawać nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat