Hejt w klasie rzadko dzieje się w ukryciu. Przerobione zdjęcia i złośliwe komentarze w grupie klasowej widzi zwykle cała klasa, a od reakcji świadków zależy, czy hejt się rozkręci, czy ucichnie.
Świadek nie musi nikogo bronić przy wszystkich. Wystarczy nie dokładać reakcji, nie przesyłać treści dalej, napisać prywatnie do osoby hejtowanej i powiedzieć o sprawie dorosłemu, któremu ufacie. Takie działania pomagają i nie robią z Was kolejnego celu.
Dlaczego świadek cyberprzemocy ma znaczenie?
Hejt w klasie prawie nigdy nie dzieje się w cztery oczy. Potrzebuje publiczności. Osoba, która wrzuca przerobione zdjęcie, liczy na reakcje: śmiech, serduszka, komentarze. Bez nich cała akcja traci sens.
Dlatego świadek cyberprzemocy ma więcej wpływu, niż się wydaje. Każda emotka ze śmiechem to dla autora sygnał, że może iść dalej. Każda osoba, która się nie dokłada, ten sygnał osłabia.
Osoba hejtowana widzi też, kto się śmieje, a kto nie. Dla niej jest ogromna różnica między sytuacją, w której przeciwko niej jest cała klasa, a taką, w której śmieją się trzy osoby, a reszta jest po cichu po jej stronie. Jedna wiadomość wsparcia potrafi zmienić to, jak ktoś przejdzie przez najgorszy tydzień w szkole.
Nie odpowiadacie za to, co zrobił ktoś inny. Nie musicie też rozwiązać problemu w pojedynkę. Możecie za to zrobić kilka rzeczy, które naprawdę pomagają i nie wystawiają Was na strzał.
Czego nie robić, gdy widzicie hejt w grupie klasowej?
Zacznijmy od najprostszego. Nie dokładajcie się. To już bardzo dużo.
Nie lajkujcie i nie dodawajcie reakcji.
Nawet odruchowo, nawet żeby nie wyjść na sztywniaka. Dla osoby hejtowanej każda reakcja wygląda tak samo: jeszcze ktoś się śmieje. Jeśli dodaliście już reakcję, usuńcie ją. Zwykle nikt tego nie zauważy.
Nie przesyłajcie dalej.
Ani do innej grupy, ani znajomym z innej szkoły, ani przyjacielowi z dopiskiem, że to przesada. Każde przesłanie to kolejne osoby, które widzą przeróbkę. Kopii nie da się potem wyłapać. Jedyny wyjątek to zrzuty ekranu dla dorosłego, który pomaga. Piszemy o tym niżej.
Nie dopisujcie komentarzy.
Ani żartów, ani komentarzy w stylu hahaha, ani pytań, kto to zrobił. Każdy nowy wpis wypycha przeróbkę z powrotem na górę rozmowy i przedłuża całą sytuację.
Nie odpowiadajcie atakiem.
Obrażanie autora w grupie, robienie przeróbek z nim albo nagonka na niego to też hejt. Konflikt się rozkręca, a osoba hejtowana zostaje w samym środku. Wy możecie stać się celem, a do tego ryzykujecie kłopoty w szkole.
Nie róbcie z tego tematu na przerwie.
Opowiadanie innym, co się wczoraj działo w grupie, sprawia, że sprawa żyje dłużej. Nawet jeśli mówicie o tym z oburzeniem.
To wszystko nie wymaga odwagi. Wymaga tylko tego, żeby nie iść za tłumem. Jeśli dziś nie dacie rady zrobić nic więcej, samo to, że się nie dokładacie, już coś zmienia.

Jak pomóc osobie hejtowanej?
Najwięcej daje coś, czego nikt poza nią nie zobaczy: prywatna wiadomość.
Napiszcie prywatnie
Nie w grupie, tylko osobno. Wiadomość nie musi być długa ani mądra. Wystarczy, że będzie w niej kilka rzeczy:
- że widzicie, co się dzieje w grupie,
- że to nie jest w porządku i wcale nie jest śmieszne,
- że nie zgadzacie się z tym, co ktoś napisał albo przerobił,
- że można do Was napisać albo pogadać w szkole.
Napiszcie to swoimi słowami, tak jak zwykle piszecie do znajomych. Nie wklejajcie gotowych formułek z internetu, bo od razu to widać. Nawet krótkie zdanie, że jesteście po jej stronie, ma dla osoby hejtowanej dużą wagę.
Czego unikać w wiadomości wsparcia?
Nie wypytujcie o szczegóły. Nie radźcie, żeby to olać albo się nie przejmować. Dla kogoś w środku hejtu brzmi to tak, jakby problem był w nim, a nie w autorze przeróbki. Nie piszcie też, co zrobicie sprawcy. Wsparcie to nie plan zemsty.
Nie oczekujcie szybkiej odpowiedzi. Osoba hejtowana może nie odpisać przez kilka dni. Może się wstydzić albo nie wiedzieć, komu teraz ufać. To nie znaczy, że wiadomość nic nie dała.
Pokażcie wsparcie w szkole
Hejt z grupy przenosi się na korytarz. Tu też możecie coś zrobić bez wielkich deklaracji. Przywitajcie się normalnie. Usiądźcie obok na przerwie. Zaproście do wspólnego wyjścia do sklepiku albo do pary na WF. Dla kogoś, z kogo właśnie śmieje się pół klasy, zwykłe traktowanie jest bardzo ważne.
Nie róbcie z tego akcji. Nie mówcie przy innych, że współczujecie. Zachowujcie się tak, jak wobec każdej innej osoby z klasy.
Nie obiecujcie tajemnicy za wszelką cenę
Osoba hejtowana może poprosić, żebyście nikomu nic nie mówili. Szanujcie to, jeśli sprawa szybko się kończy. Jeśli hejt trwa, pojawiają się groźby albo ta osoba pisze, że już nie daje rady, powiedzcie dorosłemu. Uprzedźcie ją, że to robicie, i wyjaśnijcie dlaczego. Lepiej, żeby była przez chwilę zła na Was, niż żeby została z tym sama.

Jak zgłosić hejt anonimowo w serwisie?
Przerobione zdjęcie albo obraźliwy komentarz można zgłosić bezpośrednio w aplikacji. Na Instagramie czy TikToku zgłoszona osoba nie dostaje informacji o tym, kto ją zgłosił. Zgłoszenie jest więc bezpiecznym sposobem działania, nawet gdy boicie się reakcji grupy.
Jak to zrobić?
W większości aplikacji wygląda to podobnie:
- przytrzymajcie palec na wpisie, komentarzu albo wiadomości albo kliknijcie trzy kropki,
- wybierzcie opcję zgłoszenia,
- wskażcie kategorię związaną z nękaniem albo zastraszaniem,
- jeśli serwis pyta, kogo to dotyczy, zaznaczcie, że innej osoby.
Przerobione zdjęcie zgłoście osobno.
Jeśli ktoś wrzucił przeróbkę na publiczny profil albo w relacji, zgłoście sam obrazek, a nie tylko komentarze pod nim. Serwisy mają też osobne kategorie dla fałszywych kont, które podszywają się pod kogoś z klasy.
Grupy prywatne to inna sytuacja.
Grupy klasowe na Messengerze, WhatsAppie czy Discordzie to rozmowy zamknięte. Wiadomość da się zgłosić, ale moderacja serwisu ma tam mniejsze pole do działania. W takich grupach bardziej liczy się reakcja szkoły, bo to ona może porozmawiać z całą klasą naraz.
W Unii Europejskiej obowiązują przepisy o usługach cyfrowych, w skrócie DSA. Platformy muszą mieć prosty sposób zgłaszania treści i muszą na zgłoszenia reagować. Czasem jednak serwis odpisuje, że wpis nie narusza zasad. Wtedy tym bardziej powiedzcie o sprawie dorosłemu. Szkoła, rodzice albo fundacja mają inne sposoby, żeby się tym zająć.
Czy powiedzenie dorosłemu to donosicielstwo?
To pytanie zatrzymuje wiele osób. Nikt nie chce wyjść na kapusia. Warto więc rozróżnić dwie rzeczy.
Donosicielstwo to mówienie o kimś po to, żeby miał kłopoty. Często o drobiazgach, które nikogo nie ranią. Zgłoszenie hejtu to coś innego. Mówicie o tym, bo ktoś jest krzywdzony, a sami nie macie narzędzi, żeby to zatrzymać. Dorośli te narzędzia mają. Szkoła może porozmawiać z klasą, wezwać rodziców, zablokować obieg zdjęcia. Wy nie możecie.
Komu powiedzieć?
Komuś, komu ufacie i kto nie zrobi z tego afery przy całej klasie. To może być:
- wychowawca albo inny nauczyciel,
- pedagog lub psycholog szkolny,
- rodzic albo opiekun,
- trener, starsze rodzeństwo, ciocia, ktoś dorosły, komu ufacie.
Jak to zrobić, żeby nie wyszło na Was?
Poproście wprost, żeby dorosły nie mówił nikomu, od kogo ma informację. Możecie też napisać wiadomość przez dziennik elektroniczny albo przyjść do pedagoga razem z kimś z klasy. Szkoła nie musi ujawniać, kto zgłosił sprawę, i zwykle tego nie robi.
Każda szkoła ma obowiązek mieć spisane standardy ochrony małoletnich. To zasady, które mówią, jak reagować, gdy uczniowi dzieje się krzywda, także w internecie. Zgłaszając hejt, uruchamiacie właśnie ten mechanizm.

Jak zabezpieczyć zrzuty ekranu dla dorosłych?
Przeróbka może zniknąć z grupy w każdej chwili. Autor usunie ją, gdy zrobi się gorąco. Dorosłym łatwiej działać, gdy mają dowody. Zrzuty ekranu to jedyna sytuacja, w której zapisywanie takich treści pomaga, a nie szkodzi.
Co powinno być widać na zrzucie?
Treść wiadomości albo zdjęcie, nazwę osoby, która je wysłała, datę i godzinę oraz nazwę grupy. Nie przycinajcie zrzutów. Jeśli rozmowa jest długa, zróbcie kilka zrzutów po kolei, razem z komentarzami i reakcjami innych osób. Jeśli coś jest na publicznym profilu, zapiszcie też link.
Gdzie je trzymać?
W osobnym folderze albo albumie na telefonie. Nie wysyłajcie ich nikomu poza dorosłym, który pomaga. Nie wrzucajcie ich do innej grupy ani na relację z komentarzem, co ten ktoś wyprawia. To też byłoby przesyłanie hejtu dalej. Gdy dorosły ma już zrzuty, możecie je u siebie usunąć.
Wyjątek: zdjęcia intymne.
Jeśli w grupie krążą rozbierane zdjęcia albo przeróbki kogoś z klasy, nie róbcie zrzutów i niczego nie zapisujcie. Dotyczy to także zdjęć przerobionych lub wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Nie przesyłajcie ich nawet dorosłemu jako dowodu. Zapamiętajcie, gdzie i kiedy je widzicie, i od razu powiedzcie o tym dorosłemu. Takie treści z udziałem niepełnoletnich zgłasza się do Dyżurnet.pl. Sama osoba ze zdjęcia może też skorzystać z narzędzia Take It Down, które pomaga blokować takie zdjęcia na dużych platformach.

Co robić, gdy boicie się reakcji grupy?
Strach jest normalny. Hejt często pokazuje wszystkim, co grupa robi z tymi, którzy się wychylą. Dobra wiadomość jest taka, że prawie wszystko, co opisujemy wyżej, da się zrobić po cichu. Brak lajka, prywatna wiadomość, zgłoszenie w serwisie i rozmowa z dorosłym na osobności nie są widoczne dla grupy.
Wyciszcie grupę, zamiast z niej wychodzić.
Na Messengerze i WhatsAppie wyjście z grupy wyświetla się wszystkim jako komunikat. Może to ściągnąć uwagę na Was. Wyciszenie powiadomień działa po cichu i daje spokój.
Znajdźcie drugą osobę.
Bardzo często inni w klasie myślą to samo co Wy, tylko nikt tego nie mówi. Napiszcie prywatnie do kogoś, komu ufacie. Razem łatwiej pójść do pedagoga albo napisać do osoby hejtowanej.
Jeśli chcecie zareagować w grupie, zróbcie to spokojnie.
Nie trzeba nikogo atakować. Wystarczy krótka wiadomość, że to już nie jest śmieszne. Albo zmiana tematu, na przykład pytanie o zadanie na jutro. Róbcie to tylko wtedy, gdy czujecie się bezpiecznie. To nie jest obowiązek.
Gdy ktoś zaczyna Was zaczepiać, to też zgłoście.
Jeśli po takiej reakcji ktoś z grupy zaczyna Was obgadywać albo wyśmiewać, nie zostawajcie z tym sami. Powiedzcie dorosłemu. To ten sam hejt, tylko skierowany w inną stronę.
Nie musicie być bohaterami. Pomoc osobie hejtowanej nie polega na publicznym starciu z całą klasą. Polega na małych rzeczach, które razem robią dużą różnicę.
Co zrobić, gdy znajomy jest sprawcą hejtu?
To najtrudniejsza wersja tej sytuacji. Przeróbkę zrobił ktoś, kogo lubicie. Może nawet przyjaciel albo przyjaciółka. Pojawia się pytanie o lojalność.
Porozmawiajcie w cztery oczy.
Nie przy grupie i nie w grupie. Bez wykładu. Powiedzcie krótko, że to przegięcie i że ta osoba naprawdę to przeżywa. Zaproponujcie, żeby usunąć przeróbkę. Często sprawca nie widzi, jak to wygląda z drugiej strony, bo na ekranie nie widać czyjejś twarzy.
Nie śmiejcie się, gdy Wam to pokazuje.
Brak śmiechu to też sygnał. Dla znajomego ważne jest, co myślicie Wy, a nie obcy ludzie w internecie.
Oddzielcie zachowanie od osoby.
Znajomy zrobił coś złego. To nie znaczy, że jest złym człowiekiem. Często dołącza się do hejtu, bo inni zaczęli, i boi się, że jak nie dołączy, sam stanie się celem. To go nie usprawiedliwia, ale może pomóc spokojnie z nim porozmawiać.
Jeśli nie przestaje, powiedzcie dorosłemu.
Przyjaźń nie oznacza krycia krzywdy. Dla samego znajomego lepiej, żeby sprawa skończyła się rozmową w szkole teraz niż poważniejszymi konsekwencjami później. Nieletni sprawca hejtu nie jest bezkarny. Więcej piszemy o tym w artykule Nic mu nie zrobią, bo jest nieletni. Mit, który chroni sprawców hejtu.
Czy przerobione zdjęcie kolegi to tylko żart?
Dla autora często tak. Dla osoby na zdjęciu zwykle nie. A prawo też nie traktuje tego jak żartu.
Wizerunek każdego człowieka jest chroniony. Rozpowszechnianie czyjegoś zdjęcia bez zgody, zwłaszcza przerobionego tak, żeby kogoś ośmieszyć, może naruszać prawo do wizerunku i dobra osobiste. Obraźliwe podpisy mogą być znieważeniem. Długie i powtarzające się wyśmiewanie może być uporczywym nękaniem, które jest przestępstwem.
Szczególnie poważne są rozbierane zdjęcia i przeróbki, także te zrobione przez sztuczną inteligencję. Rozpowszechnianie takich materiałów bez zgody jest przestępstwem, a gdy dotyczą niepełnoletnich, sprawa jest jeszcze poważniejsza.
Sprawami nieletnich zajmuje się sąd rodzinny. Nie znaczy to, że każda przeróbka kończy się w sądzie. Ocenę konkretnej sprawy zostawcie dorosłym i prawnikom. Wy możecie po prostu wiedzieć, że to nie jest niewinna zabawa, i nie brać w niej udziału.
Kiedy trzeba działać od razu?
Większość spraw można zgłosić dorosłemu następnego dnia w szkole. W czterech sytuacjach nie czekajcie.
Groźby.
Ktoś pisze, że kogoś pobije, że czeka na niego po szkole, albo grozi w inny sposób. Nawet jeśli brzmi to jak żart. Powiedzcie dorosłemu tego samego dnia.
Zdjęcia intymne.
W grupie krążą rozbierane zdjęcia albo przeróbki kogoś z klasy. Nie zapisujcie ich i nie przesyłajcie. Od razu powiedzcie rodzicowi albo innemu dorosłemu.
Dane osobowe.
Ktoś publikuje adres, numer telefonu albo inne informacje, po których można tę osobę znaleźć. Im szybciej dorośli o tym wiedzą, tym szybciej da się to usunąć.
Sygnały, że osoba hejtowana nie daje rady.
Pisze, że nie chce żyć, że wszystko nie ma sensu, żegna się z kimś albo rozdaje swoje rzeczy. Nie zostawiajcie tego do rana. Obudźcie rodzica, zadzwońcie do kogoś dorosłego. Jeśli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, dzwońcie pod 112. Możecie też sami zadzwonić pod 116 111 i zapytać, co robić.
Podsumowanie: jak pomóc osobie hejtowanej w klasie?
Gdy widzicie hejt w klasie, nie musicie od razu stawać do walki z całą grupą. Zacznijcie od tego, żeby się nie dokładać: bez lajków, bez przesyłania dalej, bez komentarzy. Potem napiszcie prywatnie do osoby hejtowanej, że jesteście po jej stronie, i traktujcie ją w szkole normalnie.
Przeróbki i komentarze zgłoście w serwisie. To anonimowe. Zróbcie zrzuty ekranu i przekażcie je zaufanemu dorosłemu. To nie jest donosicielstwo, tylko szukanie pomocy dla kogoś, kto jej potrzebuje. Wyjątkiem są zdjęcia intymne: tych nie zapisujcie wcale, tylko od razu powiedzcie dorosłemu.
Jeśli boicie się reakcji grupy, działajcie po cichu i w parze z kimś zaufanym. Jeśli sprawcą jest ktoś znajomy, porozmawiajcie z nim w cztery oczy, a gdy to nie pomaga, powiedzcie dorosłemu. Świadek cyberprzemocy ma więcej wpływu, niż mu się wydaje. Czasem wystarczy jedna osoba, która się nie śmieje.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu
tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, całą dobę
116 111
Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
800 12 12 12
Zgłaszanie treści z udziałem dzieci, w tym intymnych zdjęć
Dyżurnet.pl
Numer alarmowy, gdy zagrożone jest czyjeś życie lub zdrowie
112
Najczęściej zadawane pytania
1. Co zrobić najpierw, gdy w grupie klasowej pojawia się hejt?
Nie dokładać się: nie lajkować, nie komentować i nie przesyłać dalej. Potem można napisać prywatnie do osoby hejtowanej i zrobić zrzuty ekranu dla dorosłego. Te kroki da się wykonać tak, że grupa o nich nie wie.
2. Czy samo milczenie w grupie to już pomoc?
Niedokładanie się to ważny pierwszy krok, bo hejt żyje z reakcji publiczności. Osoba hejtowana nie wie jednak, co myśli ktoś, kto milczy. Dlatego dobrze uzupełnić milczenie prywatną wiadomością wsparcia.
3. Czy dodanie reakcji pod przeróbką to też hejt?
Dla osoby hejtowanej każda reakcja ze śmiechem oznacza, że kolejna osoba się z niej śmieje. Reakcje zachęcają też autora do dalszych wpisów. Jeśli reakcja już jest, najlepiej ją usunąć.
4. Czy przesłanie przeróbki znajomemu to problem, jeśli robi się to z oburzeniem?
Tak, bo każde przesłanie zwiększa liczbę osób, które widzą zdjęcie. Intencja nie ma tu znaczenia dla osoby na zdjęciu. Jedyny wyjątek to zrzuty przekazane dorosłemu, który pomaga.
5. Co napisać do osoby hejtowanej?
Wystarczy kilka zdań własnymi słowami: że widać, co się dzieje, że to nie jest w porządku i że można pogadać. Lepiej nie wypytywać o szczegóły i nie radzić, żeby się nie przejmować. Nie trzeba też czekać na odpowiedź.
6. Co zrobić, gdy osoba hejtowana nie odpisuje?
Nic na siłę. Może się wstydzić albo potrzebować czasu. Warto zachowywać się wobec niej normalnie w szkole i dać znać, że rozmowa jest możliwa, kiedy będzie gotowa.
7. Czy zgłoszenie w aplikacji jest naprawdę anonimowe?
W serwisach takich jak Instagram czy TikTok zgłoszona osoba nie dostaje informacji o tym, kto ją zgłosił. Zgłoszenie trafia do moderacji serwisu. Dzięki temu to jeden z najbezpieczniejszych sposobów działania dla świadka.
8. Co zrobić, gdy serwis odrzuci zgłoszenie?
To się zdarza i nie oznacza, że hejt jest w porządku. Wtedy tym bardziej warto powiedzieć o sprawie dorosłemu. Szkoła, rodzice albo fundacja mogą działać innymi drogami.
9. Czy da się zgłosić hejt z prywatnej grupy na Messengerze albo WhatsAppie?
Pojedyncze wiadomości można zgłosić w aplikacji, ale w zamkniętych grupach moderacja ma mniejsze pole działania. Dlatego przy grupach klasowych bardzo ważna jest reakcja szkoły. Wychowawca może porozmawiać z całą klasą naraz.
10. Czy powiedzenie nauczycielowi o hejcie to donosicielstwo?
Nie. Donosicielstwo to mówienie o kimś po to, żeby miał kłopoty. Zgłoszenie hejtu służy temu, żeby ktoś przestał być krzywdzony, a dorośli mają narzędzia, których uczniowie nie mają.
11. Komu w szkole najlepiej powiedzieć o hejcie?
Osobie, której się ufa: wychowawcy, pedagogowi, psychologowi szkolnemu albo innemu nauczycielowi. Można też zacząć od rodzica lub opiekuna. Ważne, żeby był to ktoś, kto wysłucha i nie zrobi z tego afery przy klasie.
12. Czy szkoła musi ujawnić, kto zgłosił hejt?
Nie musi i zwykle tego nie robi. Warto wprost poprosić, żeby nie mówić nikomu, od kogo pochodzi informacja. Można też przyjść do pedagoga razem z inną osobą z klasy.
13. Jak zrobić dobry zrzut ekranu hejtu?
Na zrzucie powinna być treść, nazwa nadawcy, data i godzina oraz nazwa grupy. Nie trzeba go przycinać, a przy długiej rozmowie lepiej zrobić kilka zrzutów po kolei. Zrzuty przekazuje się tylko dorosłemu, który pomaga.
14. Co zrobić, gdy w grupie krążą intymne zdjęcia kogoś z klasy?
Nie zapisywać ich, nie robić zrzutów i nie przesyłać, nawet dorosłemu jako dowodu. Trzeba zapamiętać, gdzie i kiedy się pojawiły, i od razu powiedzieć dorosłemu. Takie treści z udziałem niepełnoletnich zgłasza się do Dyżurnet.pl.
15. Czy przerabianie cudzych zdjęć jest legalne?
Rozpowszechnianie czyjegoś zdjęcia bez zgody, zwłaszcza przerobionego tak, żeby ośmieszyć, może naruszać prawo do wizerunku i dobra osobiste. Powtarzające się wyśmiewanie może być uporczywym nękaniem. Ocena konkretnej sprawy należy do prawnika.
16. Jak pomóc, nie stając się samemu celem hejtu?
Większość form pomocy jest niewidoczna dla grupy: brak reakcji, prywatna wiadomość, anonimowe zgłoszenie, rozmowa z dorosłym na osobności. Zamiast wychodzić z grupy, lepiej ją wyciszyć. Łatwiej też działać razem z drugą zaufaną osobą.
17. Co zrobić, gdy po reakcji na hejt grupa zaczyna atakować świadka?
Powiedzieć o tym dorosłemu tak samo jak o pierwszym hejcie. To ta sama przemoc, tylko skierowana na inną osobę. Warto zabezpieczyć zrzuty i nie odpowiadać atakiem.
18. Co zrobić, gdy sprawcą hejtu jest przyjaciel?
Porozmawiać z nim w cztery oczy, krótko i bez wykładu. Powiedzieć, że to przegięcie, i zaproponować usunięcie treści. Jeśli hejt trwa dalej, trzeba powiedzieć dorosłemu, bo przyjaźń nie oznacza krycia krzywdy.
19. Kiedy trzeba działać natychmiast, nawet w nocy?
Gdy osoba hejtowana pisze, że nie chce żyć, żegna się albo w inny sposób pokazuje, że nie daje rady. Wtedy od razu trzeba powiedzieć rodzicowi lub innemu dorosłemu, a przy bezpośrednim zagrożeniu dzwonić pod 112. Pilne są też groźby, intymne zdjęcia i publikowanie danych osobowych.
20. Gdzie świadek hejtu może zadzwonić po radę?
Pod numer 116 111, czynny całą dobę, albo do Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka pod 800 12 12 12. W sprawie usuwania hejtu z internetu można skontaktować się z Fundacją Usuwanie Hejtu. Można tam zadzwonić także wtedy, gdy sprawa dotyczy kogoś z klasy, a nie samego dzwoniącego.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat