Otwiera się w nowej karcie

Były pracownik wystawił firmie jedną gwiazdkę w Google. Czy taka opinia może zostać?

Były pracownik odchodzi z firmy, a kilka dni później w wizytówce Google pojawia się jedna gwiazdka. Czasem bez słowa, czasem z opisem szefa, grafiku i wypłat. Ocena spada, a klienci czytają o sprawach, które nie mają nic wspólnego z obsługą.

ZespółŁukasz WudykaFirmy

Były pracownik odchodzi z firmy, a kilka dni później w wizytówce Google pojawia się jedna gwiazdka. Czasem bez słowa, czasem z opisem szefa, grafiku i wypłat. Ocena spada, a klienci czytają o sprawach, które nie mają nic wspólnego z obsługą.

Zasady Map Google mówią o takich wpisach wprost: ocena od obecnego lub byłego pracownika to konflikt interesów. Taką opinię można zgłosić do usunięcia. Trzeba to jednak zrobić tak, żeby nie ujawnić danych z akt osobowych i nie pogorszyć sprawy publiczną odpowiedzią.

W skrócie

  • Zasady Map Google zaliczają opinie od aktualnych i byłych pracowników do treści opartych na konflikcie interesów. Takie treści są niedozwolone, niezależnie od tego, czy są negatywne, czy pozytywne (zasady Google dotyczące treści publikowanych przez użytkowników Map).
  • Opinia nie znika sama. Trzeba ją zgłosić, a po odmowie można złożyć jedno odwołanie, w którym da się wskazać do 10 opinii naraz (Pomoc Profilu Firmy w Google).
  • W zgłoszeniu wystarczy opisać związek autora z firmą i wskazać zdania z samej opinii. Umowy, świadectwa pracy i numeru PESEL nie wysyłajcie.
  • W publicznej odpowiedzi nie potwierdzajcie, że autor u Was pracował. Google zaleca wprost, żeby nigdy nie udostępniać prywatnych informacji o recenzencie.
  • Skala moderacji jest duża: Google podał, że w 2024 r. zablokował lub usunął ponad 240 milionów opinii naruszających zasady (blog Google). Firma nie podaje jednak, ile z nich dotyczyło pracowników.

Czy były pracownik może wystawić firmie opinię w Google?

Technicznie może. Każdy, kto ma konto Google, może ocenić dowolną wizytówkę. Zasady serwisu mówią jednak, że taka ocena nie powinna się tam znaleźć.

Co dokładnie mówią zasady Map Google

Google wymaga, żeby opinie i oceny odzwierciedlały rzeczywiste doświadczenia związane z firmą oraz były prawdziwe i bezstronne. W części o manipulowaniu ocenami serwis wymienia treści bazujące na konflikcie interesów. Według tych zasad konflikt interesów może dotyczyć aktualnych lub byłych pracowników, relacji kontraktowych lub doradczych albo innych powiązań zawodowych lub osobistych, na przykład konkurencji w branży lub relacji rodzinnych.

Ten sam zapis wraca w części o wprowadzaniu użytkowników w błąd. Tam Google pisze, że konflikt interesów może obejmować bieżące lub poprzednie zatrudnienie. Pełną treść znajdziecie w zasadach dotyczących treści zabronionych i podlegających ograniczeniom.

Liczy się związek z firmą, a nie liczba gwiazdek.
Zasada działa w obie strony. Jedna gwiazdka od zwolnionego pracownika i pięć gwiazdek od osoby z Waszego zespołu naruszają ten sam zapis. Wizytówka ma pokazywać doświadczenia klientów, a nie relacje wewnątrz firmy.

Krytyka sama w sobie jest dozwolona.
Google dopuszcza treści opisujące negatywne wrażenia z zachowaniem poszanowania innych osób. Opinia nie zostanie usunięta dlatego, że jest niemiła. Może zostać usunięta dlatego, że napisała ją osoba powiązana z firmą.

Dlaczego opinia mimo to wisi

Google nie wie, kto u Was pracował. System widzi tylko konto, treść i ocenę. Dlatego serwis zaznacza, że można zgłosić każdą opinię, ale usuwane są tylko te, które naruszają zasady. Dodaje też, że nie angażuje się w konflikty między firmami a klientami.

To Wy musicie pokazać, że autor nie jest klientem, tylko byłym członkiem zespołu. Od jakości tego zgłoszenia zależy wynik.

SytuacjaCo wynika z zasad Map GoogleCo zrobić
Były pracownik opisuje szefa, wypłaty lub grafikKonflikt interesów: poprzednie zatrudnienieZgłosić opinię i wskazać zdania o pracy
Były pracownik wystawia samą gwiazdkę, bez tekstuTen sam zapis, ale trudniej go wykazaćZgłosić i opisać związek autora z firmą
Obecny pracownik wystawia pięć gwiazdekKonflikt interesów: bieżące zatrudnieniePoprosić o usunięcie wpisu, nie zachęcać do kolejnych
W opinii pada nazwisko osoby z zespołuDane osobowe opublikowane bez zgodyZgłosić z powodu prywatności
W opinii jest zarzut przestępstwa bez podstawObraźliwe treści: bezpodstawne zarzutyZgłosić, a przy poważnym zarzucie rozważyć drogę prawną

Źródło: opracowanie własne na podstawie zasad Google dotyczących treści publikowanych przez użytkowników Map (stan na 2026 r.).

Opinia byłego pracownika w Google a opinia klienta: porównanie tego, co dopuszczają zasady Map Google

Jak zgłosić opinię byłego pracownika w Google?

Zanim cokolwiek zgłosicie, zabezpieczcie wpis. Zróbcie zrzut ekranu z nazwą profilu, datą, oceną i treścią. Zapiszcie też link do opinii. Jak zrobić to porządnie, opisaliśmy w tekście o tym, jak zabezpieczyć dowody z internetu.

Zgłoszenie krok po kroku

Poniższa ścieżka pochodzi z oficjalnej Pomocy Profilu Firmy w Google. Nazwy pozycji w menu mogą się z czasem zmieniać.

  1. Otwórzcie profil swojej firmy i przejdźcie do opinii.
  2. Przy wybranej opinii wybierzcie zgłoszenie.
  3. Wskażcie powód. Szukajcie pozycji najbliższej konfliktowi interesów. Jeśli w opinii jest nazwisko pracownika, właściwy będzie powód związany z prywatnością.
  4. Wyślijcie zgłoszenie i zapiszcie datę.
  5. Stan zgłoszenia sprawdzajcie w narzędziu do zarządzania opiniami. Google podaje, że ocena opinii zwykle zajmuje kilka dni.

W narzędziu zobaczycie jeden z trzech stanów: oczekiwanie na decyzję, zgłoszenie sprawdzone bez stwierdzenia naruszenia albo zgłoszenie przekazane dalej po odwołaniu.

Odwołanie: jedna szansa na opisanie sprawy

Jeśli Google uzna, że opinia nie narusza zasad, przysługuje Wam jednorazowe odwołanie. Składa się je w tym samym narzędziu. W jednym odwołaniu można wskazać maksymalnie 10 opinii, a decyzja przychodzi mailem.

To w odwołaniu jest miejsce na opis sprawy własnymi słowami. Przygotujcie go wcześniej, bo drugiego odwołania w tej samej sprawie nie będzie. Wzór znajdziecie niżej.

Gdy treść narusza prawo, a nie tylko zasady serwisu

Jeśli w opinii są nieprawdziwe zarzuty, które naruszają dobre imię firmy lub konkretnej osoby, macie drugą drogę. To formularz Google do zgłaszania treści z przyczyn prawnych. Google zastrzega, że kopie takich zgłoszeń może przekazać do publicznej bazy Lumen, więc nie wpisujcie tam niczego, czego nie chcielibyście zobaczyć w sieci.

W Unii Europejskiej zgłoszenia nielegalnych treści reguluje akt o usługach cyfrowych, czyli DSA. Art. 16 wymaga od serwisów łatwo dostępnego mechanizmu zgłoszeń. Art. 20 daje prawo do skargi w wewnętrznym systemie platformy przez co najmniej sześć miesięcy od decyzji. Tekst znajdziecie w rozporządzeniu (UE) 2022/2065. Jak napisać takie zgłoszenie, pokazujemy w tekście o zgłoszeniu zgodnym z art. 16 DSA.

Jak wykazać stosunek pracy bez ujawniania danych?

To najtrudniejsza część. Macie w aktach wszystko, co potwierdza zatrudnienie. Prawie niczego z tych akt nie powinniście jednak wysyłać.

Zacznijcie od samej opinii

Najlepszy dowód często napisał sam autor. Zdania takie jak „pracowałem tam pół roku”, „szef nie płaci za nadgodziny” albo „atmosfera w zespole jest fatalna” pokazują, że wpis dotyczy zatrudnienia, a nie zakupu czy usługi. W zgłoszeniu zacytujcie te fragmenty dosłownie.

Sprawdźcie też publiczny profil autora w Mapach. Jeśli sam podaje w nim imię i nazwisko, możecie się do tego odnieść. Nie dodajecie wtedy żadnej informacji, której autor nie ujawnił.

Co napisać w zgłoszeniu i odwołaniu

Wystarczy krótki, rzeczowy opis. Bez emocji, bez oceny autora i bez historii konfliktu.

Wzór opisu do odwołania.
„Autor opinii był zatrudniony w naszej firmie do [miesiąc i rok]. Opinia nie opisuje doświadczenia klienta, tylko warunki zatrudnienia. Wskazują na to zdania: [cytat 1], [cytat 2]. Zgodnie z zasadami Map Google treści oparte na konflikcie interesów, w tym pochodzące od byłych pracowników, są niedozwolone. Prosimy o ponowną ocenę opinii pod tym kątem.”

Gdy opinia nie ma tekstu.
„Ocena pochodzi z konta osoby, która była zatrudniona w naszej firmie do [miesiąc i rok]. Osoba ta nie korzystała z naszych usług jako klient. Ocena wynika z konfliktu interesów opisanego w zasadach Map Google.”

Czego nie wysyłać

Nie załączajcie umowy o pracę, świadectwa pracy, wypowiedzenia ani listy płac. Nie podawajcie numeru PESEL, adresu, wysokości wynagrodzenia, przyczyny rozstania ani informacji o zdrowiu i zwolnieniach lekarskich. Te dane nie są potrzebne do oceny, czy opinia narusza zasady.

RODO wymaga, żeby dane były ograniczone do tego, co niezbędne do celu przetwarzania. To zasada minimalizacji danych z art. 5 ust. 1 lit. c. Samo przekazanie informacji, że ktoś u Was pracował, można oprzeć na prawnie uzasadnionym interesie firmy z art. 6 ust. 1 lit. f, ale tylko w wąskim zakresie. Treść przepisów jest w rozporządzeniu (UE) 2016/679.

Jeśli serwis poprosi o potwierdzenie.
Przygotujcie jedno pismo podpisane przez osobę uprawnioną: imię i nazwisko widoczne w profilu autora, nazwa firmy i okres zatrudnienia podany z dokładnością do miesiąca. Nic więcej. Jeśli macie inspektora ochrony danych, pokażcie mu to pismo przed wysłaniem.

Kto w firmie zagląda do akt.
Sprawdzenie, czy nazwa profilu pasuje do byłego pracownika, powinien wykonać dział kadr, a nie cały zespół. Kodeks pracy w art. 94 pkt 9b nakazuje przechowywać dokumentację pracowniczą w sposób gwarantujący poufność, także przez 10 lat po ustaniu zatrudnienia (Kodeks pracy, tekst jednolity z 2026 r.).

Gdy autor pisze pod pseudonimem

Nie zgadujcie. Podobny styl, data wpisu zaraz po czyimś odejściu albo charakterystyczny zwrot to tylko poszlaki. Wskazanie niewłaściwej osoby krzywdzi ją i osłabia Wasze zgłoszenie.

W takiej sytuacji opierajcie się wyłącznie na treści. Jeśli autor sam pisze, że u Was pracował, to wystarczy. Jeśli nie pisze, a nie ma go w bazie klientów, przyda się ścieżka z tekstu o opinii od osoby, która nigdy nie była klientem.

Opinia byłego pracownika w Google: lista zasad, jak wykazać zatrudnienie autora bez ujawniania danych osobowych

Jak odpowiedzieć publicznie na opinię byłego pracownika?

Odpowiedź czytają przede wszystkim przyszli klienci i kandydaci do pracy. Autor opinii jest na końcu tej listy. Piszcie więc dla nich.

Trzy zasady odpowiedzi

Nie potwierdzajcie zatrudnienia.
Zdanie „ten pan pracował u nas trzy miesiące i został zwolniony” ujawnia dane z akt osobowych całemu internetowi. Google w wskazówkach dotyczących odpowiedzi na opinie pisze, żeby nigdy nie udostępniać prywatnych informacji o recenzencie i nie atakować go osobiście.

Nie prowadźcie sporu pod wizytówką.
Każda wymiana zdań wydłuża wątek i ściąga do niego uwagę. Jedna spokojna odpowiedź wystarczy. Autor dostaje powiadomienie o Waszej odpowiedzi i może zmienić opinię, także na dłuższą.

Pokażcie, że sprawy pracownicze mają swoje miejsce.
Podajcie kontakt, pod którym można taką sprawę wyjaśnić. To sygnał dla czytelnika, że firma nie ucieka od rozmowy.

Google sprawdza odpowiedzi firm tak samo jak opinie. Według Pomocy Profilu Firmy zwykle trwa to do 10 minut, ale czasami nawet 30 dni. Odpowiedź z danymi osobowymi może nie zostać opublikowana.

Wzory odpowiedzi

Opinia bez tekstu, sama gwiazdka.
„Dziękujemy za ocenę. Nie znaleźliśmy w naszych zapisach wizyty ani zamówienia, do którego moglibyśmy ją przypisać. Jeśli coś w naszej obsłudze poszło nie tak, prosimy o kontakt: [adres e-mail]. Chętnie to wyjaśnimy.”

Opinia opisuje warunki pracy.
„Dziękujemy za wpis. W tym miejscu klienci dzielą się doświadczeniami z naszych usług. Spraw dotyczących zatrudnienia nie omawiamy publicznie, niezależnie od tego, kogo dotyczą. Każdą taką sprawę wyjaśniamy bezpośrednio: [adres e-mail działu kadr].”

Opinia zawiera nieprawdziwy zarzut.
„Nie zgadzamy się z tym opisem. Rozliczamy się z każdą osobą, z którą współpracujemy, zgodnie z umową i przepisami. Szczegółów pojedynczych spraw nie podajemy publicznie ze względu na poufność. Zapraszamy do kontaktu: [adres e-mail].”

Więcej przykładów i rozróżnienie między krytyką a atakiem znajdziecie w tekście o tym, jak odpowiadać na negatywne opinie.

Odpowiedzieć od razu czy poczekać na decyzję Google?

Najpierw zgłoście opinię. Z odpowiedzią możecie poczekać kilka dni, czyli tyle, ile zwykle trwa ocena zgłoszenia. Jeśli opinia zniknie, odpowiedź nie będzie potrzebna.

Jeśli opinia zostaje albo ma długi tekst z zarzutami, odpowiedzcie krótko. Brak reakcji pod poważnym zarzutem wygląda gorzej niż dwa spokojne zdania. Zgłoszenie i odpowiedź nie wykluczają się.

Czego nie robić, nawet jeśli opinia jest niesprawiedliwa?

Nie proście zespołu o pięć gwiazdek „dla równowagi”.
Oceny od obecnych pracowników to ten sam konflikt interesów. Do tego polska ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym w art. 7 pkt 26 zalicza do nieuczciwych praktyk zamieszczanie lub zlecanie zamieszczania nieprawdziwych opinii konsumentów w celu promowania produktów (tekst ustawy).

Nie oferujcie niczego za usunięcie wpisu.
Zasady Map Google zakazują oferowania pieniędzy, rabatów i innych korzyści w zamian za zmianę lub usunięcie negatywnej opinii. Możecie rozmawiać z byłym pracownikiem o samym sporze, na przykład o zaległym rozliczeniu. Nie łączcie tego z warunkiem dotyczącym opinii.

Nie straszcie sądem w komentarzu.
Publiczna groźba pozwu rzadko skłania kogokolwiek do usunięcia wpisu. Często za to trafia na zrzuty ekranu i krąży dalej. Jeśli sprawa jest poważna, właściwą formą jest pismo, a nie komentarz.

Nie szukajcie winnego wśród obecnych pracowników.
Wypytywanie zespołu, kto „doniósł” albo kto utrzymuje kontakt z autorem, psuje atmosferę i niczego nie usuwa.

Nie zakładajcie nowej wizytówki i nie próbujcie wyłączać ocen.
Takie ruchy nie rozwiązują sprawy i odbierają firmie opinie zadowolonych klientów. Skuteczniejsze są zgłoszenie i jedna rzeczowa odpowiedź.

Opinia byłego pracownika w Google: cztery błędy pracodawcy po otrzymaniu jednej gwiazdki w wizytówce

Co zrobić, gdy Google odmówi usunięcia opinii?

Odmowa nie kończy sprawy. Zostają trzy drogi i spokojna praca nad wizytówką.

Rozmowa z autorem

Za jedną gwiazdką często stoi konkretna, niezałatwiona sprawa: spóźnione świadectwo pracy, sporne rozliczenie, przykre pożegnanie. Jeśli znacie autora, rozmowa albo krótki, uprzejmy list bywa skuteczniejszy niż kolejne formularze. Autor może w każdej chwili sam zmienić lub usunąć swoją opinię.

Nie obiecujcie niczego w zamian za usunięcie. Wyjaśnijcie sprawę, a o opinii wspomnijcie najwyżej jednym zdaniem: że dotyczy pracy, a wizytówka służy klientom.

Droga prawna przy nieprawdziwych zarzutach

Prawdziwa, choć przykra relacja o pracy to nie to samo co pomówienie. Prawo chroni jednak także dobre imię firmy. Art. 43 Kodeksu cywilnego każe stosować przepisy o dobrach osobistych odpowiednio do osób prawnych, a art. 24 pozwala żądać zaniechania naruszeń i usunięcia ich skutków (Kodeks cywilny, tekst jednolity z 2026 r.).

Art. 212 Kodeksu karnego dotyczy pomówienia osoby, instytucji lub osoby prawnej o postępowanie, które może narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do danej działalności. Gdy dzieje się to za pomocą środków masowego komunikowania, przepis przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego (Kodeks karny, tekst jednolity z 2025 r.).

Zwykle pierwszym krokiem jest pisemne wezwanie. Jego budowę opisujemy w tekście o wezwaniu do usunięcia opinii naruszającej dobre imię firmy. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika. Przed wysłaniem pisma warto pokazać sprawę radcy prawnemu lub adwokatowi.

Uczciwe opinie klientów

Jedna gwiazdka waży dużo, gdy opinii jest kilkanaście. Przy kilkuset prawie nie zmienia średniej. Google sam podpowiada, że obecność opinii pozytywnych i negatywnych często zwiększa wiarygodność w oczach klientów. Proście więc klientów o oceny regularnie, bez nagród i bez podpowiadania treści.

Ile opinii usuwa Google i czego te dane nie pokazują?

Google publikuje dane o moderacji Map raz w roku, we wpisach na firmowym blogu. Według wpisu z 2024 r. w 2023 r. użytkownicy dodawali do Map i wyszukiwarki około 20 milionów treści dziennie, a firma zablokowała lub usunęła ponad 170 milionów opinii naruszających zasady. Według wpisu z 2025 r. w 2024 r. było to już ponad 240 milionów opinii oraz ponad 12 milionów fałszywych profili firm.

Problem wiarygodności opinii potwierdzają też urzędy. Komisja Europejska i krajowe organy ochrony konsumentów sprawdziły 223 duże serwisy z opiniami. W 144 z nich nie udało się potwierdzić, że przedsiębiorca robi wystarczająco dużo, by opinie były autentyczne. Organy uznały, że co najmniej 55% sprawdzonych stron mogło naruszać unijne przepisy (komunikat Komisji Europejskiej z 2022 r.).

Ograniczenia tych danych.
Liczby Google pochodzą od samej firmy, dotyczą całego świata i nie są rozbite na kraje ani powody usunięcia. Nie wiadomo więc, ile opinii usunięto z powodu konfliktu interesów ani jak często zgłoszenia pracodawców kończą się powodzeniem. Nie znaleźliśmy też wiarygodnych polskich badań o tym, jak często byli pracownicy oceniają firmy w Mapach. Przegląd Komisji dotyczył serwisów, a nie pojedynczych opinii. Szerszy obraz dajemy w zestawieniu danych z raportów przejrzystości serwisów z opiniami.

Jak zmniejszyć ryzyko takich opinii w przyszłości?

Ocena od byłego pracownika zwykle wiąże się z tym, jak przebiegło rozstanie. Na ten etap macie realny wpływ.

Zadbajcie o porządne pożegnanie.
Świadectwo pracy wydajcie w terminie, czyli co do zasady w dniu ustania stosunku pracy, jak wymaga art. 97 Kodeksu pracy. Rozliczcie urlop i wynagrodzenie bez przypominania. Wiele ostrych opinii zaczyna się od zdania „do dziś czekam na dokumenty”.

Dajcie miejsce na krytykę wewnątrz firmy.
Krótka rozmowa na zakończenie współpracy albo anonimowa ankieta pozwalają powiedzieć to, co inaczej trafiłoby do internetu.

Uporządkujcie dostępy.
Były pracownik nie powinien mieć uprawnień menedżera wizytówki ani haseł do profili. Listę kontrolną znajdziecie w tekście o firmowym profilu po odejściu pracownika.

Nie wpisujcie do umów zakazu wystawiania opinii.
Taki zapis nie powstrzyma wpisu, a ujawniony publicznie zaszkodzi firmie bardziej niż sama gwiazdka. Lepiej działa jasna zasada, że osoby z zespołu nie oceniają własnej firmy w Mapach, ani dobrze, ani źle.

Opinie o pracodawcy mają swoje miejsce w serwisach z ocenami miejsc pracy. O tym, co firma może zrobić z wpisem w takim serwisie, piszemy w tekście o opiniach o pracodawcy w internecie.

Podsumowanie: opinia byłego pracownika w Google nie musi zostać

Zasady Map Google stoją po Waszej stronie: ocena od obecnego lub byłego pracownika to konflikt interesów. Serwis nie usunie jej jednak sam. Potrzebne jest zgłoszenie, a po odmowie jedno dobrze przygotowane odwołanie.

W zgłoszeniu opierajcie się na treści opinii i na krótkim opisie związku autora z firmą. Akta osobowe zostają w szafie. W publicznej odpowiedzi nie potwierdzajcie zatrudnienia i nie wchodźcie w spór. Jedna spokojna odpowiedź mówi klientom o firmie więcej niż sama gwiazdka.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przygotować zgłoszenie i odwołanie, prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał oraz kieruje do prawnika lub psychologa. Nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika. Kontakt: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl.

  • Pomoc Profilu Firmy w Google: zgłoszenia opinii, odwołania i kontakt z zespołem wsparcia.
  • Radca prawny lub adwokat: gdy opinia zawiera nieprawdziwe zarzuty i rozważacie wezwanie albo pozew.
  • Inspektor ochrony danych w firmie albo Urząd Ochrony Danych Osobowych: gdy nie macie pewności, jakie dane wolno przekazać.
  • Państwowa Inspekcja Pracy: gdy za opinią stoi spór o prawa pracownicze, który warto wyjaśnić u źródła.
  • Telefon 116 123: wsparcie dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, także dla właścicieli firm i osób z zespołu, które źle znoszą ataki w sieci.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy Google usuwa opinie byłych pracowników?
Może je usunąć, bo zasady Map Google zaliczają wpisy od aktualnych i byłych pracowników do treści opartych na konflikcie interesów. Nie dzieje się to automatycznie. Firma musi zgłosić opinię i pokazać, że autor był z nią związany zawodowo.

2. Ile trwa rozpatrzenie zgłoszenia opinii w Google?
Google podaje, że ocena zgłoszonej opinii zwykle zajmuje kilka dni. Stan zgłoszenia można sprawdzać w narzędziu do zarządzania opiniami. Po odwołaniu decyzja przychodzi mailem.

3. Czy można odwołać się więcej niż raz?
Nie. Google przewiduje jednorazowe odwołanie od decyzji, że opinia nie narusza zasad. Dlatego warto od razu dobrze opisać sprawę i zacytować fragmenty opinii, które mówią o pracy.

4. Czy mogę wysłać Google umowę o pracę jako dowód?
Lepiej tego nie robić. Umowa zawiera dużo więcej danych, niż potrzeba do oceny opinii, a RODO wymaga ograniczenia danych do niezbędnego minimum. Wystarcza opis związku autora z firmą i okres zatrudnienia.

5. Czy mogę napisać w odpowiedzi, że autor został zwolniony?
Nie. To informacja z akt osobowych, a jej publikacja narusza prywatność autora i może obrócić się przeciwko firmie. Google zaleca, żeby nigdy nie udostępniać prywatnych informacji o recenzencie.

6. Co zrobić, gdy opinia to sama gwiazdka bez tekstu?
Zgłosić ją tak samo i opisać w odwołaniu, że konto należy do osoby, która była u Was zatrudniona i nie była klientem. Taką ocenę trudniej zakwestionować, bo nie ma treści, na którą można wskazać. Publicznie wystarczy krótka, neutralna odpowiedź z zaproszeniem do kontaktu.

7. Czy obecni pracownicy mogą oceniać firmę w Google?
Nie powinni. Zasady Map Google obejmują konfliktem interesów także bieżące zatrudnienie, więc pozytywna ocena od osoby z zespołu również narusza zasady. Zachęcanie do takich ocen może dodatkowo narazić firmę na zarzut nieuczciwej praktyki rynkowej.

8. Czy rodzina byłego pracownika może wystawić firmie ocenę?
Jeśli członek rodziny rzeczywiście był klientem, może opisać swoje doświadczenie. Jeśli ocena jest tylko dalszym ciągiem sporu o pracę, zasady Map mówią o powiązaniach osobistych, w tym rodzinnych, jako o możliwym konflikcie interesów. W zgłoszeniu warto to opisać, ale bez podawania danych tej osoby.

9. Czy prawdziwa opinia o złych warunkach pracy to zniesławienie?
Prawdziwa relacja z własnych doświadczeń co do zasady nie jest pomówieniem. Granicę przekraczają nieprawdziwe zarzuty i wyzwiska. Ocenę konkretnego wpisu najlepiej zlecić prawnikowi.

10. Czy mogę zaproponować byłemu pracownikowi pieniądze za usunięcie opinii?
Nie. Zasady Map Google zakazują oferowania korzyści w zamian za zmianę lub usunięcie negatywnej opinii. Można natomiast wyjaśnić samą sprawę sporną, bez łączenia jej z warunkiem dotyczącym wpisu.

11. Czy warto odpowiadać na opinię, którą już zgłosiłem?
Tak, jeśli opinia zawiera tekst z zarzutami albo po kilku dniach nadal jest widoczna. Zgłoszenie i odpowiedź nie wykluczają się. Odpowiedź powinna być krótka i nie może zawierać danych autora.

12. Co zrobić, gdy nie wiem, kto napisał opinię?
Nie wskazujcie nikogo na podstawie domysłów. Oprzyjcie zgłoszenie na treści wpisu, a jeśli autor nie pisze o pracy, sprawdźcie, czy w ogóle był klientem. Tożsamość autora anonimowego konta można ustalić wyłącznie drogą prawną.

13. Czy były pracownik może sam usunąć swoją opinię?
Tak, autor może w każdej chwili zmienić lub usunąć swój wpis. Dlatego spokojna rozmowa o przyczynie sporu bywa skuteczniejsza niż formularze. Nie wolno tylko obiecywać niczego w zamian.

14. Czy jedna gwiazdka mocno obniża średnią ocen firmy?
To zależy od liczby opinii. Przy kilkunastu ocenach jedna gwiazdka jest wyraźnie widoczna, przy kilkuset prawie nie zmienia średniej. Regularne proszenie klientów o uczciwe opinie zmniejsza wagę pojedynczego wpisu.

Źródła

A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu

Czy udało się Wam usunąć z wizytówki ocenę od byłego pracownika, a jeśli tak, to po zwykłym zgłoszeniu czy dopiero po odwołaniu? Jakiej odpowiedzi publicznej użyliście i jak zareagowali na nią klienci? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat