Otwiera się w nowej karcie

Dlaczego większość pokrzywdzonych hejtem nie idzie na policję? Ciemna liczba w badaniach

Większość osób, które doświadczają nękania i obraźliwych treści, nigdy nie składa zawiadomienia. Widać to w każdym dużym badaniu ankietowym, w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Statystyki policyjne pokazują więc tylko niewielki wycinek zjawiska. Różnicę między tym, co ludzie przeżyli, a tym, co trafiło do rejestrów, kryminolodzy nazywają ciemną liczbą.

ZespółŁukasz WudykaPrawo

Większość osób, które doświadczają nękania i obraźliwych treści, nigdy nie składa zawiadomienia. Widać to w każdym dużym badaniu ankietowym, w Polsce i w całej Unii Europejskiej. Statystyki policyjne pokazują więc tylko niewielki wycinek zjawiska.

Różnicę między tym, co ludzie przeżyli, a tym, co trafiło do rejestrów, kryminolodzy nazywają ciemną liczbą. Poniżej zestawiamy badania, które pozwalają ją oszacować, oraz powody, które podają sami pokrzywdzeni. Pokazujemy też, co z tych danych wynika dla redakcji, organizacji i urzędów.

W skrócie

  • W badaniu Agencji Praw Podstawowych UE (FRA) z 2019 roku policji zgłoszono 11% ostatnich przypadków nękania. W 81% przypadków nikt niczego nie zgłosił, ani policji, ani innej instytucji.
  • W Polsce w tym samym badaniu FRA bez żadnego zgłoszenia pozostało także 81% przypadków nękania.
  • Wśród polskich nastolatków, którzy doświadczyli przemocy w internecie, organy ścigania powiadomiło 3%, a 47% nie zrobiło nic i nikomu nie powiedziało (NASK, badanie „Nastolatki” z 2024 roku).
  • Najczęstszy powód rezygnacji to ocena, że zdarzenie było zbyt mało poważne (54% w badaniu FRA z 2019 roku). Co piąta osoba uznała, że policja i tak nic nie zrobi.
  • Według badania Rzecznika Praw Obywatelskich i ODIHR/OBWE za lata 2016-2017 policja dowiadywała się tylko o 5% przestępstw z nienawiści wobec trzech badanych grup migrantów.
  • Mała liczba spraw w statystykach nie oznacza małej skali hejtu. Oznacza przede wszystkim, że ludzie nie zgłaszają.

Co to jest ciemna liczba i skąd wiadomo, jak jest duża?

Ciemna liczba to zdarzenia, które miały miejsce, ale nie zostały zarejestrowane przez policję ani prokuraturę. Nie da się jej policzyć wprost, bo z definicji nie ma jej w rejestrach. Szacuje się ją przez porównanie dwóch rodzajów danych.

Statystyki urzędowe.
Pokazują, ile postępowań wszczęto i ile przestępstw stwierdzono. Mierzą pracę organów ścigania, a nie doświadczenia ludzi.

Badania wiktymizacyjne.
To ankiety, w których losowo dobrane osoby odpowiadają, co je spotkało w ostatnim roku albo w ostatnich pięciu latach i czy komuś to zgłosiły. Dzięki nim widać także zdarzenia, o których nie dowiedział się żaden urząd.

Agencja Praw Podstawowych UE pisze o tym wprost: statystyki policji i sądów obejmują tylko te zdarzenia, które do nich dotarły, dlatego trzeba je czytać razem z wynikami ankiet. Więcej o tym, dlaczego liczby z różnych opracowań tak bardzo się różnią, znajdziecie w tekście jak czytać badania o hejcie.

Ile osób zgłasza nękanie i hejt? Dane z badań

Unia Europejska: badanie FRA z 2019 roku

Największym źródłem danych jest badanie praw podstawowych FRA, opublikowane w 2021 roku jako raport o przestępczości, bezpieczeństwie i prawach ofiar. Wywiady przeprowadzono od stycznia do października 2019 roku z 34 948 osobami w krajach Unii, Macedonii Północnej i Wielkiej Brytanii.

W ciągu pięciu lat przed badaniem nękania doświadczyło 41% mieszkańców UE. Nękania w internecie, czyli obraźliwych lub grożących wiadomości, e-maili i komentarzy, doświadczyło 14% badanych. W grupie wiekowej od 16 do 29 lat było to 27%.

Badanych pytano o ostatnie takie zdarzenie. Policji zgłoszono 11% przypadków, a łącznie policji lub innej instytucji 19%. W 81% przypadków nie złożono żadnego zgłoszenia ani skargi. Dla porównania: przemoc fizyczną zgłoszono policji w 30% przypadków.

W Polsce wynik był bardzo zbliżony do średniej. 9% przypadków nękania zgłoszono tylko policji, 3% tylko innej organizacji, 4% w obu miejscach, a 81% nigdzie. Między krajami różnice są duże: łączny odsetek zgłoszeń wynosił od 5% w Portugalii do 31% na Cyprze.

Polska młodzież: badanie NASK z 2024 roku

W badaniu „Nastolatki” prowadzonym przez NASK jesienią 2024 roku wzięło udział 3665 uczniów klas siódmych i ósmych oraz szkół ponadpodstawowych. Przemocy w internecie doświadczyło 1439 z nich i to tę grupę zapytano o reakcję.

47% odpowiedziało, że nic nie zrobiło i nikomu nic nie powiedziało. Pomocy u przyjaciół szukało 19%, u rodziny 15%. Zgłoszenie w serwisie, w którym doszło do zdarzenia, złożyło 11%. Organy ścigania, czyli policję lub prokuraturę, powiadomiło 3%.

W przeliczeniu oznacza to, że na stu nastolatków po takim doświadczeniu policja dowiedziała się o trzech sprawach. Rodzice oceniają to inaczej: 66% opiekunów było przekonanych, że dziecko zwróciło się do rodziny, podczas gdy sami uczniowie wskazali rodzinę w 15% odpowiedzi.

Grupy szczególnie narażone

W badaniu Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i ODIHR/OBWE zapytano ponad 600 osób z trzech społeczności: Ukraińców w województwie małopolskim oraz muzułmanów i osoby z Afryki Subsaharyjskiej w województwie mazowieckim. Badanie dotyczyło lat 2016-2017. Policji zgłoszono 5% przestępstw motywowanych nienawiścią.

Autorzy oszacowali, że wobec Ukraińców w Małopolsce mogło dojść w tym czasie do ponad 44 tysięcy takich przestępstw. Organy ścigania zarejestrowały w tym okresie 18 postępowań. To zestawienie dobrze pokazuje, jak mało mówi sama statystyka urzędowa.

Podobny obraz dają badania unijne. W trzecim badaniu FRA wśród osób LGBTIQ z 2023 roku (100 577 uczestników) nękanie motywowane uprzedzeniami zgłosiło policji lub jakiejkolwiek organizacji 8% osób, a napaść fizyczną lub seksualną 18%. O sytuacji młodych piszemy osobno w tekście o badaniach dotyczących młodych osób LGBT+.

Z kolei w unijnym badaniu przemocy ze względu na płeć, prowadzonym przez Eurostat, FRA i EIGE w latach 2020-2024 wśród 114 023 kobiet, policję zawiadomiło 13,9% kobiet pytanych o to, co zrobiły po doświadczeniu przemocy. Bliskiej osobie powiedziało o tym 63,7%.

Zestawienie wyników

Badanie i rokKogo i o co pytanoZgłoszono policjiBez żadnego zgłoszenia
FRA, 2019, UE-27Dorośli, ostatni przypadek nękania11%81%
FRA, 2019, PolskaDorośli, ostatni przypadek nękania9% (oraz 4% policji i innej organizacji)81%
FRA, 2019, UE-27Dorośli, ostatni przypadek przemocy fizycznej30%brak danych w tej postaci
NASK, 2024, PolskaNastolatki po przemocy w internecie3%47% nic nie zrobiło i nikomu nie powiedziało
RPO i ODIHR, 2016-2017, PolskaTrzy społeczności migranckie, przestępstwa z nienawiści5%brak danych w tej postaci
FRA, 2023, UE-27Osoby LGBTIQ, nękanie z uprzedzeń8% (policja lub dowolna organizacja)brak danych w tej postaci

Źródło: opracowanie własne na podstawie raportów FRA (badanie z 2019 r.), NASK (badanie z 2024 r.), RPO i ODIHR (lata 2016-2017) oraz FRA (badanie z 2023 r.). Badania różnią się metodą i definicjami, dlatego wierszy nie należy porównywać co do punktu procentowego.

Zgłaszalność hejtu w badaniach: policji zgłoszono 11% przypadków nękania w UE i 3% wśród polskich nastolatków

Co widać w statystykach policji?

Policja publikuje dane o postępowaniach wszczętych i przestępstwach stwierdzonych z poszczególnych artykułów Kodeksu karnego. Poniżej dane za 2023 rok dla czterech przepisów, które najczęściej wchodzą w grę przy hejcie.

PrzepisPostępowania wszczęte w 2023 r.Przestępstwa stwierdzone w 2023 r.
Groźba karalna (art. 190)18 48115 565
Uporczywe nękanie i kradzież tożsamości (art. 190a)7 1074 491
Zniesławienie (art. 212)983738
Zniewaga (art. 216)213955

Źródło: statystyka.policja.pl, zestawienia dla art. 190, art. 190a, art. 212 i art. 216 (pliki z danymi do 2023 r.).

Tych liczb nie wolno czytać jako skali hejtu w internecie. Są ku temu trzy powody.

Dane nie rozdzielają sieci i świata poza siecią.
Groźba wypowiedziana na klatce schodowej i groźba wysłana w wiadomości trafiają do tej samej rubryki. Z samych zestawień nie da się ustalić, jaka część spraw dotyczy internetu.

Zniesławienie i zniewaga są ścigane z oskarżenia prywatnego.
Tak stanowi Kodeks karny w art. 212 § 4 i art. 216 § 5. Pokrzywdzony sam wnosi akt oskarżenia do sądu, więc duża część takich spraw w ogóle nie przechodzi przez policję. Kilkaset postępowań rocznie to w dużej mierze skutek konstrukcji przepisów, a nie dowód, że problemu nie ma.

Groźba i nękanie wymagają wniosku pokrzywdzonego.
Zgodnie z art. 190 § 2 i art. 190a § 4 Kodeksu karnego ściganie następuje na wniosek. Jeśli pokrzywdzony go nie złoży, postępowanie się nie toczy i sprawa nie pojawi się w statystyce.

Osobną kategorią są przestępstwa z nienawiści. Według danych przekazanych przez Polskę do ODIHR/OBWE policja wszczęła w 2023 roku 893 postępowania tego rodzaju, a w 2024 roku 664. ODIHR zaznacza, że spadek wynika częściowo ze zmiany metody: z danych za 2024 rok wyłączono 337 spraw dotyczących karalnych wypowiedzi. Sam ten przykład pokazuje, jak mocno wynik zależy od sposobu liczenia.

Zgłoszenie nie kończy też drogi. Część zawiadomień kończy się odmową wszczęcia albo umorzeniem, o czym piszemy w tekście o odmowach i umorzeniach w sprawach o hejt.

Dlaczego pokrzywdzeni nie zgłaszają hejtu?

Badania nie zostawiają tu wiele miejsca na domysły, bo pytają o to wprost. W badaniu FRA z 2019 roku osoby, które nie zgłosiły policji ostatniego przypadku nękania, mogły wskazać kilka powodów naraz.

Powód niezgłoszenia policjiNękaniePrzemoc fizyczna
Zdarzenie nie było dość poważne54%40%
Poradziłem(am) sobie samodzielnie21%28%
Policja i tak nic nie zrobi20%18%
Zbyt kłopotliwe, za dużo zachodu14%11%
Obawa przed odwetem6%11%
Brak zaufania do policji4%9%

Źródło: FRA, badanie praw podstawowych z 2019 roku (raport z 2021 r.), UE-27. Można było wskazać więcej niż jeden powód, dlatego wartości nie sumują się do 100%.

Zgłaszalność hejtu w badaniach FRA: powody niezgłaszania nękania policji, od oceny wagi sprawy po brak zaufania

„To nie było dość poważne”

To najczęstsza odpowiedź i zarazem najtrudniejsza do oceny. Część zdarzeń rzeczywiście jest jednorazowa i drobna. Część jednak wydaje się drobna tylko dlatego, że pokrzywdzony przywykł do takich treści albo porównuje się z osobami, które spotkało coś gorszego.

FRA zwraca uwagę na ważną różnicę. Wśród osób należących do mniejszości etnicznych ten powód wskazało 40% badanych, a wśród pozostałych 55%. Osoby, które doświadczają nękania częściej i z powodu tego, kim są, rzadziej uznają je za błahe.

„Policja i tak nic nie zrobi”

Co piąta osoba nie wierzy w skuteczność zgłoszenia. W grupach szczególnie narażonych ten powód wysuwa się na pierwsze miejsce. W badaniu FRA wśród osób LGBTIQ z 2023 roku 44% osób, które nie zgłosiły napaści, odpowiedziało, że zgłoszenie niczego by nie zmieniło. 34% nie ufało policji, a 33% obawiało się niechętnej reakcji funkcjonariuszy.

Dane o tych, którzy jednak zgłosili, są bardziej zachęcające, niż się zwykle zakłada. W badaniu FRA z 2019 roku 62% osób, które zgłosiły nękanie policji, było zadowolonych ze sposobu zajęcia się sprawą. Niższy wynik, 42%, dotyczył osób bez obywatelstwa kraju, w którym mieszkają. W badaniu wśród osób LGBTIQ z 2023 roku większość zgłaszających nękanie (65%) była niezadowolona. Doświadczenie na komisariacie zależy więc także od tego, kto zgłasza.

Wstyd, strach i brak sił

W badaniu FRA z 2023 roku 20% osób, które nie zgłosiły napaści, podało, że czuły wstyd i nie chciały, by ktokolwiek się dowiedział. Obawa przed odwetem pojawia się w badaniu z 2019 roku u 6% osób nękanych i 11% osób po przemocy fizycznej.

Wśród nastolatków dominuje milczenie. NASK zauważa, że bierność po przemocy w sieci deklaruje niemal tyle samo dziewcząt (46%) co chłopców (47%), i wiąże ją z brakiem zaufania, niską wiedzą o możliwościach wsparcia i poczuciem bezradności.

Ignorowanie jako sposób radzenia sobie

Wielu ludzi po prostu próbuje nie reagować. W badaniu Pew Research Center z 2017 roku 61% dorosłych Amerykanów, którzy doświadczyli nękania w sieci, zignorowało ostatnie takie zdarzenie, a 39% podjęło jakiekolwiek działanie. Nowsze badanie Pew z września 2020 roku pokazało, że nękania w internecie w którejś z sześciu badanych form doświadczyło 41% dorosłych w USA.

Ignorowanie nie jest błędem pokrzywdzonego. Bywa rozsądnym wyborem przy jednorazowej zaczepce. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś milczy, bo nie wie, że ma inne możliwości.

Powody, których ankiety nie mierzą wprost

W polskich warunkach dochodzą powody wynikające z samej procedury. Ankiety o nie nie pytają, ale znamy je z codziennej pracy ze zgłoszeniami.

  • Przy zniesławieniu i zniewadze pokrzywdzony słyszy, że sprawa jest prywatnoskargowa, i nie wie, co to oznacza w praktyce.
  • Autor działa anonimowo, więc pokrzywdzony zakłada, że nie da się go ustalić.
  • Treść zniknęła, a pokrzywdzony nie zdążył jej utrwalić.
  • Pokrzywdzony zgłosił treść w serwisie i uznał sprawę za zakończoną, także wtedy, gdy zgłoszenie odrzucono.

Dla tych powodów nie znaleźliśmy wiarygodnych danych liczbowych z badań na próbie ogólnopolskiej i dlatego nie podajemy przy nich żadnych odsetków.

Czy brak zgłoszenia na policję oznacza, że nikt nie wie?

Nie. Zgłoszenie policji to tylko jedna z dróg i dla wielu osób wcale nie pierwsza. Z badania NASK z 2024 roku wynika, że nastolatki prawie cztery razy częściej zgłaszają treść w serwisie (11%) niż organom ścigania (3%). Z badania FRA z 2019 roku wynika, że tylko 2% przypadków nękania zgłoszono jednocześnie policji i innej organizacji.

FRA wyciąga z tego wniosek ważny dla każdego, kto pracuje z danymi: statystyki policji i statystyki innych organizacji prawie się nie pokrywają, więc uzupełniają się wzajemnie. Kto opiera się tylko na jednym źródle, widzi inny fragment zjawiska.

W praktyce pokrzywdzony ma kilka dróg i może iść nimi równolegle.

Zgłoszenie w serwisie.
Służy usunięciu treści. Nie ustala autora i nie prowadzi do odpowiedzialności. Jak je napisać, żeby platforma potraktowała je poważnie, wyjaśniamy w tekście o zgłoszeniu nielegalnej treści zgodnym z art. 16 DSA.

Zawiadomienie policji lub prokuratury.
Właściwe przy groźbach, uporczywym nękaniu, podszywaniu się i przestępstwach z nienawiści. Przy przestępstwach ściganych z urzędu każdy, kto się o nich dowiedział, ma społeczny obowiązek zawiadomić prokuratora lub policję. Wynika to z art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego.

Prywatny akt oskarżenia.
Właściwy przy zniesławieniu i zniewadze. Mało kto wie, że także tu można zacząć od komisariatu: według art. 488 § 1 Kodeksu postępowania karnego policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną skargę, w razie potrzeby zabezpiecza dowody i przesyła skargę do sądu. Różnice między oboma przestępstwami opisujemy w tekście zniesławienie a zniewaga w internecie.

Droga cywilna.
Pozew o ochronę dóbr osobistych, niezależny od postępowania karnego.

Niezależnie od wybranej drogi punkt wyjścia jest ten sam: utrwalony materiał. Zasady opisujemy w tekście jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnika.

Zgłaszalność hejtu w badaniach a statystyki policji: porównanie tego, co mierzą oba rodzaje danych o hejcie

Ograniczenia danych, o których trzeba pamiętać

Przytoczone liczby pochodzą z rzetelnych badań, ale każda ma swoje granice. Warto je znać, zanim trafią do artykułu, prezentacji albo uzasadnienia projektu.

Różne definicje.
FRA w 2019 roku pytała o nękanie w ogóle, w sieci i poza nią, i nie podała odsetka zgłoszeń osobno dla zdarzeń internetowych. NASK pytał o przemoc internetową wśród uczniów. RPO i ODIHR badali przestępstwa z nienawiści wobec trzech społeczności w dwóch województwach. To nie są pomiary tego samego zjawiska.

Różne lata.
Najszersze badanie unijne ma dane z 2019 roku, czyli sprzed pandemii i sprzed pełnego stosowania unijnego aktu o usługach cyfrowych. Badanie RPO dotyczy lat 2016-2017. Nie wiemy, czy dziś wyniki byłyby takie same.

Deklaracje, nie dokumenty.
Ankieta zapisuje to, co badany pamięta i chce powiedzieć. Część osób nie pamięta dawnych zdarzeń, część nie nazywa swojego doświadczenia nękaniem.

Dobór próby.
Badanie FRA wśród osób LGBTIQ prowadzono w internecie wśród osób, które same się zgłosiły, a wyniki ważono. Szacunek liczby przestępstw w badaniu RPO i ODIHR to ekstrapolacja z ponad 600 wywiadów, a nie policzone zdarzenia.

Statystyki policji liczą co innego.
Postępowanie wszczęte nie jest tym samym co zgłoszenie, a jedno postępowanie może obejmować wiele czynów. Dlatego nie dzielimy liczby postępowań przez liczbę pokrzywdzonych z ankiet i nie podajemy jednego „wskaźnika ciemnej liczby dla Polski”. Takiej liczby w źródłach nie ma.

Brak polskiego badania dorosłych.
Nie znaleźliśmy aktualnego, ogólnopolskiego badania dorosłych, które pytałoby osobno o zgłaszanie policji hejtu doznanego w internecie. To realna luka w danych.

Co z tych danych wynika dla mediów, organizacji i urzędów?

Dla redakcji.
Nie piszcie, że hejtu jest mało albo że maleje, tylko dlatego, że spadła liczba postępowań. Podawajcie obok siebie dane urzędowe i wynik badania ankietowego, zawsze z rokiem i grupą badaną. Przy danych policji dodajcie zdanie, że zniesławienie i zniewaga są ścigane z oskarżenia prywatnego.

Dla szkół i organizacji.
Skoro niemal połowa nastolatków nikomu nic nie mówi, sam brak zgłoszeń w szkole nie świadczy o braku problemu. Pomaga jasna, powtarzana informacja, do kogo można przyjść, oraz reagowanie świadków, o którym piszemy w tekście świadkowie hejtu w liczbach.

Dla instytucji.
W raporcie z 2021 roku FRA zaleca, by działania zachęcające do zgłoszeń uwzględniały podawane przez ludzi powody rezygnacji, i wskazuje na potrzebę innych dróg zgłaszania niż sama policja. W raporcie z 2024 roku wymienia konkretne narzędzia: zgłoszenia przez internet, zgłoszenia za pośrednictwem organizacji, do których pokrzywdzeni mają zaufanie, oraz szkolenie funkcjonariuszy.

Dla pokrzywdzonych.
Jeśli do tej pory niczego nie zgłosiliście, jesteście w większości i nie ma w tym Waszej winy. Możecie zacząć od jednego kroku: zapisać dowody i porozmawiać z kimś, kto zna procedury. Decyzję o zawiadomieniu można podjąć później, trzeba tylko pamiętać, że przy części przestępstw biegną terminy, o które warto zapytać prawnika.

Podsumowanie: statystyki pokazują zgłoszenia, a nie skalę hejtu

We wszystkich przytoczonych badaniach obraz jest ten sam. Policja dowiaduje się o kilku, najwyżej kilkunastu procentach przypadków nękania. Wśród nastolatków i w grupach narażonych na uprzedzenia jest to kilka procent.

Ludzie rezygnują najczęściej dlatego, że uznają sprawę za zbyt drobną, nie wierzą w skutek albo nie chcą przechodzić przez kłopotliwą procedurę. Każdy z tych powodów da się osłabić: rzetelną informacją, prostszym zgłoszeniem i dobrym potraktowaniem osoby, która przychodzi po pomoc.

Dopóki tak się nie stanie, dane urzędowe o hejcie trzeba czytać ostrożnie i zawsze obok badań ankietowych.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu.
Pomagamy przygotować zgłoszenia i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał i kierujemy do prawnika lub psychologa. Nie ustalamy tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępujemy prawnika. Telefon: 222 900 142, e-mail: biuro@usuwaniehejtu.pl.

Policja i prokuratura.
Zawiadomienie można złożyć ustnie lub pisemnie w dowolnej jednostce. Jeśli sprawa została umorzona, bo nie wykryto sprawcy, przeczytajcie tekst umorzenie z powodu niewykrycia sprawcy - co dalej.

Telefony pomocowe.
116 111 dla dzieci i młodzieży, 116 123 dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, 800 100 100 dla rodziców i nauczycieli. Przy zagrożeniu życia dzwońcie pod 112. Sprawy dzieci zawsze prowadźcie razem z zaufanym dorosłym.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Co to jest ciemna liczba przestępstw?
To zdarzenia, które faktycznie miały miejsce, ale nie trafiły do rejestrów policji ani prokuratury. Szacuje się ją przez porównanie statystyk urzędowych z badaniami, w których ludzie sami opowiadają, co ich spotkało.

2. Jaki procent osób zgłasza nękanie policji?
W badaniu Agencji Praw Podstawowych UE z 2019 roku policji zgłoszono 11% ostatnich przypadków nękania. Łącznie policji lub innej instytucji zgłoszono 19%, a 81% nie zgłoszono nigdzie.

3. Czy są dane o zgłaszalności dla Polski?
Tak, ale ograniczone. W badaniu FRA z 2019 roku w Polsce bez zgłoszenia pozostało 81% przypadków nękania, a w badaniu NASK z 2024 roku organy ścigania powiadomiło 3% nastolatków po przemocy w sieci. Brakuje aktualnego badania dorosłych, które pytałoby osobno o hejt w internecie.

4. Dlaczego ludzie nie zgłaszają hejtu?
Najczęściej uznają, że sprawa nie jest dość poważna. Kolejne powody to przekonanie, że policja nic nie zrobi, chęć poradzenia sobie samodzielnie i uciążliwość procedury, a w grupach narażonych na uprzedzenia także brak zaufania do policji.

5. Czy statystyki policji pokazują skalę hejtu w internecie?
Nie. Pokazują liczbę postępowań i stwierdzonych przestępstw z danego artykułu, bez podziału na sieć i świat poza nią. Zniesławienie i zniewaga są ponadto ścigane z oskarżenia prywatnego, więc większość takich spraw omija policję.

6. Czy spadek liczby postępowań oznacza, że hejtu jest mniej?
Niekoniecznie. Liczba postępowań zależy od tego, ile osób zgłasza, od przepisów i od sposobu liczenia. Bez badania ankietowego z tego samego okresu nie da się stwierdzić, czy zmieniła się skala zjawiska.

7. Czy osoby, które zgłosiły nękanie policji, są zadowolone?
W badaniu FRA z 2019 roku zadowolonych było 62% zgłaszających nękanie. Wśród osób bez obywatelstwa kraju zamieszkania było to 42%, a w badaniu osób LGBTIQ z 2023 roku większość zgłaszających oceniła kontakt z policją źle.

8. Czy zgłoszenie treści w serwisie zastępuje zawiadomienie policji?
Nie. Zgłoszenie w serwisie może doprowadzić do usunięcia treści, ale nie ustala autora i nie prowadzi do odpowiedzialności karnej. Obie drogi można stosować równolegle.

9. Czy ze zniesławieniem lub zniewagą można pójść na policję?
Tak. Są to przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, ale policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje skargę, w razie potrzeby zabezpiecza dowody i przesyła ją do sądu. W konkretnej sprawie warto poradzić się prawnika.

10. Co to jest badanie wiktymizacyjne?
To ankieta prowadzona na próbie mieszkańców, w której pyta się o doświadczenie różnych zdarzeń w określonym czasie oraz o to, czy zostały zgłoszone. Pozwala zobaczyć także sprawy, o których nie wie żaden urząd.

11. Czy nastolatki mówią dorosłym o przemocy w sieci?
Rzadko. W badaniu NASK z 2024 roku rodzinę wskazało 15% nastolatków, nauczycieli 4%, a 47% nie powiedziało nikomu. Rodzice wyraźnie przeceniają to, jak często dzieci zwracają się do nich po pomoc.

12. Jak uczciwie cytować dane o zgłaszalności hejtu?
Zawsze podawajcie instytucję, rok badania, grupę badaną i to, o jakie zdarzenia pytano. Nie łączcie w jednym zdaniu wyników badań o różnych definicjach bez zaznaczenia tej różnicy.

13. Czy warto zgłaszać, skoro tak mało osób to robi?
Tak, jeśli macie na to siłę. Zgłoszenie daje szansę na przerwanie nękania i zostawia ślad, który liczy się przy kolejnych zdarzeniach. Zacznijcie od zabezpieczenia dowodów, a decyzję o dalszych krokach podejmijcie po rozmowie z kimś, kto zna procedury.

Źródła

A jak było u Was? Napiszcie w komentarzu

Jeśli doświadczyliście hejtu i nie złożyliście zawiadomienia, co o tym zdecydowało: ocena, że sprawa jest zbyt drobna, brak wiary w skutek czy coś, czego badania nie uwzględniają? A jeśli zgłosiliście sprawę policji, co w tej rozmowie pomogło, a co utrudniło Wam dalsze kroki? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat