Otwiera się w nowej karcie

Mężczyźni hejtowani w sieci: co pokazują dane, a czego nie widać w statystykach

O hejcie wobec mężczyzn mówi się rzadko, choć w badaniach widać go wyraźnie. Mężczyźni są w sieci wyzywani i straszeni co najmniej tak często jak kobiety. Rzadziej nazywają to jednak krzywdą i rzadziej komukolwiek o tym mówią. Zebraliśmy dane z…

ZespółŁukasz WudykaDorośli

O hejcie wobec mężczyzn mówi się rzadko, choć w badaniach widać go wyraźnie. Mężczyźni są w sieci wyzywani i straszeni co najmniej tak często jak kobiety. Rzadziej nazywają to jednak krzywdą i rzadziej komukolwiek o tym mówią.

Zebraliśmy dane z Polski, Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Pokazujemy, co z nich wynika, a czego wyczytać się nie da. Jeśli sami jesteście atakowani, znajdziecie tu także konkretne kroki i gotowe zdania, od których można zacząć rozmowę.

W skrócie

  • W Stanach Zjednoczonych nękania w sieci doświadczyło 43% mężczyzn i 38% kobiet. To wynik badania Pew Research Center „The State of Online Harassment” z września 2020 r.
  • W Unii Europejskiej cybernękania w ciągu pięciu lat doświadczyło 15% mężczyzn i 13% kobiet. Tak wynika z badania Agencji Praw Podstawowych UE (FRA) z 2019 r.
  • Wobec mężczyzn dominują wyzwiska, groźby i ataki za poglądy. W Polsce za poglądy krytykowano w sieci 71% krytykowanych mężczyzn i 50% krytykowanych kobiet (raport Uniwersytetu SWPS, badanie z listopada 2024 r.).
  • Zgłoszeń jest mało u wszystkich. Według FRA na policję trafiło tylko 11% przypadków nękania, a wskaźnik ten nie różnił się wyraźnie między kobietami i mężczyznami.
  • Różnicę widać w szukaniu wsparcia u bliskich. W badaniu NASK „Nastolatki” z jesieni 2024 r. do przyjaciół zwróciło się 11% chłopców i 28% dziewcząt, które doświadczyły przemocy w internecie.
  • Statystyki policji nie pokazują płci osób pokrzywdzonych ani tego, czy czyn popełniono w sieci. Dlatego o hejcie wobec mężczyzn wiemy prawie wyłącznie z ankiet.

Ilu mężczyzn doświadcza hejtu w sieci?

Żadne badanie nie mierzy „hejtu” w jeden uzgodniony sposób. Jedne pytają o nękanie, inne o publiczną krytykę, jeszcze inne o przemoc w internecie. Dlatego pokazujemy kilka źródeł obok siebie i przy każdym piszemy, o co dokładnie pytano.

Stany Zjednoczone: mężczyźni częściej niż kobiety

Najczęściej cytowane dane pochodzą z Pew Research Center. We wrześniu 2020 r. ośrodek przebadał 10 093 dorosłych Amerykanów. Co najmniej jednej formy nękania w sieci doświadczyło 43% mężczyzn i 38% kobiet. Wyniki opisuje raport „The State of Online Harassment”.

To nie był jednorazowy wynik. We wcześniejszym badaniu tego samego ośrodka, opublikowanym w 2017 r., było to 44% mężczyzn i 37% kobiet (Pew Research Center, „Online Harassment 2017”). Przewaga mężczyzn w ogólnym wskaźniku powtarza się więc w dwóch pomiarach.

Unia Europejska: wyniki zbliżone dla obu płci

Agencja Praw Podstawowych UE przeprowadziła w 2019 r. badanie na próbie 34 948 osób w krajach Unii, Wielkiej Brytanii i Macedonii Północnej. Pytała o nękanie w ciągu pięciu lat przed badaniem: obraźliwe lub grożące komentarze, gesty, wiadomości i wpisy w internecie.

Jakiejkolwiek formy nękania doświadczyło 42% mężczyzn i 39% kobiet. Samego cybernękania, czyli obraźliwych lub grożących wiadomości oraz wpisów na swój temat w sieci, doświadczyło 15% mężczyzn i 13% kobiet. Autorzy raportu „Crime, safety and victims’ rights” oceniają, że różnica między płciami nie jest tu znacząca.

Polska: ponad co czwarty internauta był publicznie krytykowany

Polskie badania dorosłych rzadko podają wyniki osobno dla mężczyzn. Wyjątkiem jest raport Uniwersytetu SWPS „Polscy internauci na temat hejtu 2019-2024”. Opiera się na dwóch pomiarach: z marca 2019 r. i z listopada 2024 r., każdy na próbie 815 internautów w wieku od 15 lat.

W 2024 r. 28% badanych odpowiedziało, że było publicznie krytykowanych, na przykład w sieci. Z samym hejtem zetknęło się osobiście 45% internautów. Raport nie podaje, ilu mężczyzn, a ile kobiet było krytykowanych. Podaje za to, za co krytykowano jednych i drugich, i do tych liczb wracamy niżej.

Badanie i rokO co pytanoMężczyźniKobiety
Pew Research Center, USA, 2020jakakolwiek forma nękania w sieci, kiedykolwiek43%38%
Pew Research Center, USA, 2017jakakolwiek forma nękania w sieci, kiedykolwiek44%37%
FRA, UE, 2019nękanie ogółem, ostatnie 5 lat42%39%
FRA, UE, 2019cybernękanie, ostatnie 5 lat15%13%
WHO, 44 kraje, 2022 (wiek 11, 13 i 15 lat)bycie celem cyberprzemocy15%16%
NASK, Polska, 2024 (uczniowie)wyzywanie w internecie, kiedykolwiek28%30%

Źródło: Pew Research Center 2021, Pew Research Center 2017, FRA 2021, WHO, Biuro Regionalne dla Europy 2024, NASK, badanie „Nastolatki” 2024. Badania mają różne definicje i okresy, więc wierszy nie należy porównywać ze sobą.

Wniosek z tabeli jest prosty. W żadnym z tych badań mężczyźni nie wypadają wyraźnie lepiej niż kobiety. Tam, gdzie różnica jest, wynosi kilka punktów procentowych.

Hejt wobec mężczyzn w liczbach: odsetki nękanych w sieci w USA i UE, krytyka za poglądy oraz milczenie chłopców

Jakie formy hejtu dominują wobec mężczyzn?

Ogólny wskaźnik mówi niewiele. Dużo więcej widać, gdy rozbije się go na formy. Mężczyźni i kobiety są atakowani w sieci podobnie często, ale inaczej.

Wyzwiska i groźby

W badaniu Pew Research Center z 2020 r. obraźliwych wyzwisk doświadczyło 35% mężczyzn i 26% kobiet. Groźby fizyczne otrzymało 16% mężczyzn i 11% kobiet. To dwie formy, w których mężczyźni wyraźnie przeważają.

Odwrotnie jest przy nękaniu o charakterze seksualnym: 5% mężczyzn i 16% kobiet. Uporczywego śledzenia w sieci, nazywanego stalkingiem, doświadczyło 9% mężczyzn i 13% kobiet. W najcięższych formach liczonych łącznie ośrodek nie stwierdził różnicy między płciami.

Forma nękania w sieciMężczyźniKobiety
Obraźliwe wyzwiska35%26%
Groźby fizyczne16%11%
Uporczywe śledzenie (stalking)9%13%
Nękanie o charakterze seksualnym5%16%
Jakakolwiek forma43%38%

Źródło: Pew Research Center, „Personal experiences with online harassment”, badanie z września 2020 r., dorośli mieszkańcy USA.

Podobny obraz daje badanie europejskie. Według FRA najnowszy przypadek nękania miał charakter seksualny u 6% mężczyzn i u 18% kobiet. Mężczyzn dotyczy więc głównie agresja słowna i straszenie, a nie ataki na tle seksualnym.

Hejt wobec mężczyzn według form: wyzwiska 35%, groźby fizyczne 16%, stalking 9%, nękanie seksualne 5% w badaniu Pew

Ataki za poglądy częściej niż za wygląd

Raport SWPS pokazuje, za co krytykuje się w polskim internecie. W 2024 r. wśród osób publicznie krytykowanych za poglądy krytykowano 71% mężczyzn i 50% kobiet. Za wygląd: 17% mężczyzn i 37% kobiet. Za to, co zrobili: 31% mężczyzn i 43% kobiet.

To samo widać w Stanach Zjednoczonych. W badaniu Pew z 2020 r. 57% nękanych mężczyzn i 42% nękanych kobiet uznało, że powodem były ich poglądy polityczne. Płeć jako powód wskazało 18% nękanych mężczyzn i blisko połowa nękanych kobiet.

Co z tego wynika.
Typowy atak na mężczyznę zaczyna się od sporu: o politykę, sport, pracę, opinię o produkcie. Z zewnątrz wygląda jak ostra dyskusja. Dlatego łatwo go przeoczyć, także wtedy, gdy dawno przestał być dyskusją i stał się serią wyzwisk albo gróźb.

Chłopcy: te same formy co u dziewcząt, inne powody

NASK przebadał jesienią 2024 r. ponad 3,6 tys. uczniów klas 7 i 8 oraz klas 1 i 2 szkół ponadpodstawowych. Wyzywania w internecie doświadczyło 28% chłopców, ośmieszania 19%, poniżania 18%, straszenia 13%, a szantażu 10%. U dziewcząt wyniki są niemal takie same. Żadnej formy przemocy w internecie nie doświadczyło po 44% chłopców i dziewcząt.

Różnią się powody. Chłopcy częściej niż dziewczęta byli atakowani ze względu na narodowość (8% wobec 4%), poglądy polityczne (8% wobec 4%) i kolor skóry (8% wobec 3%). Dziewczęta częściej za wygląd (16% wobec 10%). Dane podaje raport NASK „Nastolatki. Suplement”.

W skali międzynarodowej potwierdza to Światowa Organizacja Zdrowia. W badaniu HBSC z 2022 r., obejmującym ponad 279 tys. uczniów w wieku 11, 13 i 15 lat z 44 krajów i regionów, celem cyberprzemocy było 15% chłopców i 16% dziewcząt. W 2018 r. było to 12% chłopców. Liczby podaje komunikat Biura Regionalnego WHO dla Europy. O tym, jak wygląda agresja w grach, piszemy w tekście o hejcie w grach online i na Discordzie.

Jak rzadko mężczyźni zgłaszają hejt?

Uczciwa odpowiedź składa się z dwóch części. Zgłoszenia do policji i instytucji są rzadkie u wszystkich, nie tylko u mężczyzn. Wyraźna różnica między płciami pojawia się wcześniej: przy pytaniu, czy w ogóle powiedzieliście o tym komuś bliskiemu.

Policja i instytucje: zgłasza co dziesiąta osoba

W badaniu FRA z 2019 r. tylko 11% osób, które doświadczyły nękania, zgłosiło ostatni taki przypadek na policję. Jeśli doliczyć inne organizacje, zgłoszenie złożyło 19%. Autorzy piszą wprost, że wskaźnik zgłoszeń nie różni się wyraźnie ze względu na płeć i wiek.

Najczęstsze powody milczenia też są wspólne. 54% niezgłaszających uznało, że sprawa nie była dość poważna. 21% odpowiedziało, że poradziło sobie samodzielnie. 20% uważało, że policja i tak nic nie zrobi.

Nie można więc napisać, że dorośli mężczyźni zgłaszają hejt na policję rzadziej niż kobiety. Tego dane nie pokazują. Pokazują, że prawie nikt nie zgłasza.

Bliscy: tu różnica jest ponad dwukrotna

Najlepsze polskie dane o reakcjach z podziałem na płeć dotyczą nastolatków. NASK zapytał uczniów, którzy doświadczyli przemocy w internecie (732 chłopców i 707 dziewcząt), co wtedy zrobili.

Reakcja na przemoc w internecieChłopcyDziewczęta
Nic nie zrobiłem(am), nikomu nie powiedziałem(am)47%46%
Szukałem(am) pomocy u przyjaciół i znajomych11%28%
Szukałem(am) pomocy u rodziny lub opiekunów11%18%
Zgłosiłem(am) problem w serwisie11%10%
Powiadomiłem(am) policję lub prokuraturę3%2%
Inne20%8%

Źródło: NASK, „Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców. Suplement”, badanie z jesieni 2024 r. Pytanie wielokrotnego wyboru, więc odsetki nie sumują się do 100.

Prawie połowa chłopców i dziewcząt nie zrobiła nic. Zgłoszenia w serwisie i na policję są równie rzadkie u obu płci. Różnica dotyczy ludzi: do przyjaciół zwróciło się 11% chłopców i 28% dziewcząt, do rodziny 11% chłopców i 18% dziewcząt.

Chłopcy dużo częściej wybierali też odpowiedź „inne” (20% wobec 8%). Raport nie wyjaśnia, co się pod nią kryje. Autorzy przypuszczają, że chodzi o własne, nieformalne sposoby radzenia sobie. Jeśli jesteście rodzicami nastolatka, pomocny może być nasz tekst o pytaniach, które otwierają rozmowę z dzieckiem.

Specjaliści: mężczyźni są mniej otwarci na pomoc

O dorosłych mówi badanie Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk na próbie 1104 osób, opisane w raporcie z 2025 r. Z pomocy psychologa, psychiatry lub psychoterapeuty kiedykolwiek skorzystało 8% badanych, a wśród kobiet 11%. Mężczyźni mieli też mniej przychylne nastawienie do szukania takiej pomocy. Pisze o tym raport „Korzystanie z pomocy psychologicznej. Co zachęca, a co powstrzymuje?”.

To badanie nie dotyczy hejtu. Pokazuje jednak tło: w Polsce po profesjonalne wsparcie sięga się rzadko, a mężczyźni robią to rzadziej niż kobiety.

Dlaczego statystyki zaniżają hejt wobec mężczyzn?

Liczby o mężczyznach są zaniżone z kilku powodów naraz. Część leży po stronie samych badanych, część po stronie sposobu liczenia.

Mężczyźni rzadziej nazywają atak krzywdą

W badaniu Pew z 2020 r. ostatni przypadek nękania jako bardzo lub skrajnie przykry oceniło 14% nękanych mężczyzn i 34% nękanych kobiet. Brytyjski regulator Ofcom w badaniu z listopada i grudnia 2021 r. na próbie 6619 internautów ustalił, że potencjalnie szkodliwe treści w ciągu czterech tygodni widziało lub odebrało 64% mężczyzn i 60% kobiet. Trolling, czyli celowe prowokowanie i obrażanie innych, niepokoił jednak 25% mężczyzn i 60% kobiet (komunikat Ofcom o wynikach Online Experiences Tracker).

W Polsce jest podobnie. Według raportu SWPS w 2024 r. ze zdaniem, że hejt to poważny problem społeczny, zdecydowanie zgodziło się 46% mężczyzn i 74% kobiet. W 2019 r. było to 55% mężczyzn. Mężczyźni stykają się więc z agresją często, ale rzadziej uznają ją za coś, o czym warto mówić.

Skutek dla statystyk.
Ankieta, która pyta „czy byłeś ofiarą hejtu”, policzy mniej mężczyzn niż ankieta, która pyta „czy ktoś Cię wyzywał w sieci”. Pierwsza wymaga, by badany sam nazwał się ofiarą. Druga pyta tylko o fakt.

„To nic poważnego” i „poradzę sobie sam”

Dwa najczęstsze powody niezgłaszania z badania FRA dobrze opisują typową męską reakcję, choć dotyczą obu płci. Sprawa wydaje się za mała, żeby angażować w nią inne osoby. A jeśli nie jest mała, to trzeba ją rozwiązać samodzielnie.

Raport Instytutu Psychologii PAN nazywa to kulturowym wymaganiem samodzielności. Badani obawiali się, że szukanie pomocy zostanie odebrane jako słabość. Autorzy zaznaczają, że ten mechanizm może być szczególnie silny u mężczyzn i osób starszych.

Atak wygląda jak spór

Skoro mężczyzn atakuje się głównie za poglądy, wiele ataków ginie w kategorii „kłótnia w internecie”. Świadkowie nie reagują, bo widzą dwie strony sporu. Sam zaatakowany odpowiada, zamiast zgłaszać, i po kilku dniach trudno już oddzielić polemikę od nękania. O tym, jak ataki uciszają ludzi, piszemy w tekście o autocenzurze po hejcie.

Statystyki urzędowe nie widzą płci ani internetu

Policja publikuje co roku liczbę przestępstw stwierdzonych z poszczególnych artykułów Kodeksu karnego. W 2023 r. było to 955 zniewag, 15 565 gróźb karalnych oraz 4491 czynów z artykułu o uporczywym nękaniu i kradzieży tożsamości. Dane pochodzą z serwisu statystycznego Komendy Głównej Policji: zniewaga, groźba karalna, uporczywe nękanie.

Te zestawienia zawierają dwie kolumny: postępowania wszczęte i przestępstwa stwierdzone. Nie ma w nich płci pokrzywdzonych. Nie ma też informacji, czy czyn popełniono w internecie. Z publicznych danych policji nie da się więc wyczytać, ilu mężczyzn zgłosiło hejt.

Jest jeszcze jeden powód niskich liczb. Zniewaga i zniesławienie są ścigane z oskarżenia prywatnego, co wynika z art. 212 § 4 i art. 216 § 5 Kodeksu karnego (tekst jednolity z 2025 r.). Pokrzywdzony zwykle sam wnosi sprawę do sądu, więc duża część takich spraw nie przechodzi przez statystykę policyjną. Różnice między tymi przepisami wyjaśniamy w tekście o zniesławieniu i zniewadze w internecie.

Badania częściej pytają o kobiety i dzieci

Wiele dużych projektów badawczych dotyczy przemocy wobec kobiet albo bezpieczeństwa dzieci. To ważne i potrzebne badania. Skutek uboczny jest taki, że o dorosłych mężczyznach jako osobach atakowanych mamy mało danych, zwłaszcza polskich. Nie znaleźliśmy ogólnopolskiego badania dorosłych, które podawałoby osobno dla mężczyzn i kobiet, ile osób doświadczyło hejtu i ile go zgłosiło.

Hejt wobec mężczyzn w statystykach: zestawienie tego, co pokazują badania, z tym, czego nie widać w danych urzędowych

Jakie są ograniczenia tych danych?

Każda liczba w tym tekście ma swoje granice. Podajemy je, żeby nikt nie cytował ich ponad to, co naprawdę mówią.

Różne definicje.
Pew pyta o sześć konkretnych zachowań, FRA o nękanie w ciągu pięciu lat, SWPS o publiczną krytykę i o zetknięcie się z hejtem, NASK o przemoc w internecie kiedykolwiek. Wyników nie da się zsumować ani ustawić w jeden szereg.

Różne kraje i lata.
Dane Pew dotyczą dorosłych w USA i pochodzą z 2020 r. Dane FRA zebrano w 2019 r., a Ofcom w 2021 r. w Wielkiej Brytanii. Od tego czasu zmieniły się serwisy, ich zasady i przepisy unijne. Polskie dane z podziałem na płeć są nowsze (2024 r.), ale węższe.

Deklaracje, nie pomiary.
Wszystkie te badania opierają się na tym, co ludzie sami powiedzieli. Jeśli mężczyźni rzadziej uznają atak za wart wspomnienia, to wyniki dla nich mogą być zaniżone także w ankietach. Tego efektu nie umiemy policzyć.

Małe podgrupy.
W badaniu SWPS odsetki „za co krytykowano” liczone są od 228 osób krytykowanych w 2024 r., a po podziale na płeć od jeszcze mniejszych grup. Raport nie podaje ich liczebności. Traktujcie te wyniki jako kierunek, a nie dokładny pomiar.

Dane o nastolatkach to nie dane o dorosłych.
Różnica w szukaniu wsparcia u bliskich pochodzi z badania uczniów. Jest prawdopodobne, że u dorosłych wygląda podobnie, ale polskiego badania, które by to potwierdzało, nie znamy.

Porównanie to nie licytacja.
Z tych danych nie wynika, że mężczyźni mają w sieci gorzej niż kobiety. Kobiety częściej doświadczają nękania seksualnego i częściej mocno je przeżywają. Wynika tylko tyle, że hejt wobec mężczyzn jest częsty, ma inną postać i słabo go widać.

Co zrobić, gdy sami jesteście atakowani?

Nie musicie najpierw rozstrzygać, czy to „już hejt”. Wystarczy, że treści się powtarzają, obrażają Was albo budzą obawę. Poniższe kroki zajmują niewiele czasu i nie zamykają żadnej drogi.

  1. Zabezpieczcie materiał. Zróbcie zrzuty ekranu z datą, nazwą konta i adresem strony. Szczegóły znajdziecie w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu.
  2. Przestańcie odpowiadać. Każda odpowiedź przedłuża wątek i utrudnia potem pokazanie, kto kogo atakował.
  3. Zgłoście treści w serwisie. Zachowajcie potwierdzenie zgłoszenia i decyzję serwisu.
  4. Powiedzcie jednej osobie. Nie po to, żeby się skarżyć. Po to, żeby ktoś jeszcze wiedział, co się dzieje, i mógł spojrzeć na sprawę z boku.
  5. Oceńcie, czy to sprawa dla policji. Groźby i uporczywe nękanie to przestępstwa opisane w art. 190 i art. 190a Kodeksu karnego. Groźba karalna jest ścigana na wniosek pokrzywdzonego. Więcej w tekście o stalkingu w internecie.
  6. Zadbajcie o pracę i rodzinę. Jeśli autor ataków pisze do Waszego szefa lub klientów, przeczytajcie tekst o hejterze, który pisze do pracodawcy i rodziny.

Ten tekst nie zastępuje porady prawnika. Jeśli rozważacie zawiadomienie albo pozew, pokażcie zebrany materiał adwokatowi lub radcy prawnemu.

Zdania, od których można zacząć

Wielu mężczyzn nie mówi o atakach, bo nie wie, jak zacząć bez wrażenia, że się żali. Pomaga język faktów. Oto trzy gotowe wiadomości.

Do bliskiej osoby.
„Od dwóch tygodni ktoś publikuje w sieci obraźliwe wpisy na mój temat. Na razie zbieram zrzuty ekranu. Chcę, żebyś o tym wiedział, i chętnie usłyszę, jak to wygląda z boku.”

Do przełożonego.
„Informuję, że jestem celem obraźliwych wpisów w internecie. Możliwe, że ich autor napisze także do firmy. Mam zabezpieczony materiał i zgłosiłem treści w serwisie. Proszę o przekazywanie mi takich wiadomości bez odpowiadania na nie.”

Do Fundacji albo prawnika.
„Proszę o pomoc w sprawie obraźliwych wpisów na mój temat. Wpisy pojawiają się od (data) w serwisie (nazwa). Mam zrzuty ekranu i adresy. Dotąd zgłosiłem (co i gdzie). Chcę doprowadzić do usunięcia treści.”

Jeśli atakowany jest ktoś z Waszych bliskich

Mąż, brat, ojciec czy kolega często sam nie zacznie tej rozmowy. Możecie zrobić to za niego, bez nacisku.

Pytajcie o fakty, nie o uczucia.
Zamiast „jak się z tym czujesz” lepiej działa „co dokładnie piszą i od kiedy”. Do uczuć dojdziecie później.

Nie mówcie „nie przejmuj się”.
To zdanie potwierdza, że nie ma o czym mówić. Lepiej powiedzieć: „To nie jest normalna dyskusja. Masz prawo to zgłosić”.

Zaproponujcie jedną konkretną rzecz.
Na przykład wspólne zrobienie zrzutów ekranu albo wysłanie zgłoszenia. Konkretne zadanie łatwiej przyjąć niż ogólną ofertę pomocy.

Zwróćcie uwagę na sygnały przeciążenia.
Kłopoty ze snem, wycofanie z kontaktów, rozdrażnienie, ciągłe sprawdzanie telefonu. Jeśli trwają dłużej, warto namówić bliskiego na rozmowę z psychologiem albo na telefon pod numer 116 123.

Jak pisać i mówić o tych danych?

Dla dziennikarzy, nauczycieli i studentów mamy kilka zasad, które chronią przed najczęstszymi błędami.

  • Podawajcie kraj, rok i pytanie. „43% mężczyzn” bez dopisku „w USA, w 2020 r., jakakolwiek forma nękania kiedykolwiek” wprowadza w błąd.
  • Nie przenoście amerykańskich odsetków na Polskę. Dla Polski podawajcie dane SWPS i NASK z ich zastrzeżeniami.
  • Oddzielajcie częstość od ciężaru. Mężczyźni częściej doświadczają wyzwisk, kobiety częściej nękania seksualnego i silniejszego stresu.
  • Nie piszcie, że mężczyźni „nie zgłaszają na policję”. Dane FRA pokazują, że rzadko zgłaszają wszyscy. Udokumentowana różnica dotyczy mówienia bliskim, i to u nastolatków.
  • Przy danych policji dodawajcie, że nie zawierają płci pokrzywdzonych ani informacji o internecie.

Podsumowanie: hejt wobec mężczyzn jest częsty i słabo widoczny

Dane z kilku krajów zgadzają się w jednym: mężczyźni są w sieci atakowani mniej więcej tak często jak kobiety. Wobec nich dominują wyzwiska, groźby i ataki za poglądy. Rzadziej są to ataki na tle seksualnym i za wygląd.

Zgłoszeń na policję i do instytucji jest bardzo mało u obu płci. Mężczyźni i chłopcy rzadziej za to mówią o atakach bliskim i rzadziej uznają je za poważny problem. Do tego statystyki urzędowe nie pokazują płci pokrzywdzonych. Stąd bierze się wrażenie, że ten problem mężczyzn nie dotyczy.

Dobra wiadomość jest taka, że pierwszy krok jest mały. Zrzuty ekranu, zgłoszenie w serwisie i jedna rozmowa wystarczą, żeby sprawa przestała być wyłącznie Waszym kłopotem. Szerzej opisujemy to w tekście o tym, jak reagować na hejt w internecie krok po kroku.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu
tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl
Pomagamy przygotować zgłoszenia i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał, kierujemy do prawnika lub psychologa. Nie ustalamy tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępujemy prawnika.

Telefon wsparcia dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym
116 123

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
116 111. Sprawy dzieci i nastolatków zawsze prowadźcie razem z dorosłym.

Telefon dla rodziców i nauczycieli
800 100 100

Policja i numer alarmowy
Przy groźbach i uporczywym nękaniu złóżcie zawiadomienie w najbliższej jednostce policji. Gdy zagrożone jest życie lub zdrowie, dzwońcie pod 112.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy mężczyźni doświadczają hejtu w internecie równie często jak kobiety?
Dostępne badania pokazują zbliżone wyniki. W USA nękania w sieci doświadczyło 43% mężczyzn i 38% kobiet (Pew Research Center, 2020 r.), a w UE cybernękania 15% mężczyzn i 13% kobiet (FRA, 2019 r.). Różnice dotyczą głównie form ataków, a nie ich częstości.

2. Jaki rodzaj hejtu najczęściej dotyka mężczyzn?
Najczęściej są to obraźliwe wyzwiska i groźby. W badaniu Pew z 2020 r. wyzwisk doświadczyło 35% mężczyzn, a gróźb fizycznych 16%. Nękanie o charakterze seksualnym dotyczyło 5% mężczyzn.

3. Za co mężczyźni są atakowani w sieci?
Przede wszystkim za poglądy. W polskim badaniu SWPS z 2024 r. za poglądy krytykowano 71% publicznie krytykowanych mężczyzn, a za wygląd 17%. U kobiet proporcje były inne: 50% i 37%.

4. Czy mężczyźni rzadziej zgłaszają hejt na policję?
Dane tego nie potwierdzają. Według badania FRA z 2019 r. na policję trafiło 11% przypadków nękania i wskaźnik ten nie różnił się wyraźnie między płciami. Zgłoszeń jest po prostu bardzo mało u wszystkich.

5. Skąd więc wiadomo, że mężczyźni częściej milczą?
Z danych o szukaniu wsparcia. W badaniu NASK z 2024 r. do przyjaciół zwróciło się 11% chłopców i 28% dziewcząt po przemocy w internecie. Badania pokazują też, że mężczyźni rzadziej oceniają atak jako poważny i są mniej otwarci na pomoc specjalistów.

6. Dlaczego policyjne statystyki nie pokazują hejtu wobec mężczyzn?
Publiczne zestawienia policji podają tylko liczbę postępowań wszczętych i przestępstw stwierdzonych z danego artykułu. Nie zawierają płci pokrzywdzonych ani informacji, czy czyn popełniono w internecie. Zniewaga i zniesławienie są w dodatku ścigane z oskarżenia prywatnego.

7. Czy są polskie dane o dorosłych mężczyznach hejtowanych w sieci?
Jest ich niewiele. Raport SWPS podaje, za co krytykowano mężczyzn i kobiety oraz jak oceniają hejt, ale nie podaje, ilu mężczyzn było atakowanych. Dokładniejsze dane z podziałem na płeć dotyczą uczniów i pochodzą z badania NASK.

8. Czy hejt mniej szkodzi mężczyznom, skoro rzadziej się nim przejmują?
Tego z badań nie da się wywnioskować. Ankiety mierzą deklaracje, a mężczyźni mogą rzadziej przyznawać, że coś ich dotknęło. Długotrwałe ataki obciążają każdego, niezależnie od płci.

9. Czy chłopcy są celem cyberprzemocy rzadziej niż dziewczęta?
Nie. W badaniu WHO z 2022 r. celem cyberprzemocy było 15% chłopców i 16% dziewcząt. W polskim badaniu NASK z 2024 r. wyzywania w internecie doświadczyło 28% chłopców i 30% dziewcząt.

10. Co zrobić, gdy atak zaczął się od zwykłej kłótni w komentarzach?
Przestańcie odpowiadać i zabezpieczcie cały wątek zrzutami ekranu. Spór o poglądy nie daje nikomu prawa do wyzwisk ani gróźb. Powtarzające się obraźliwe treści można zgłosić w serwisie także wtedy, gdy wcześniej braliście udział w dyskusji.

11. Kiedy hejt wobec mężczyzny jest sprawą dla policji?
Gdy pojawiają się groźby budzące uzasadnioną obawę albo uporczywe nękanie, czyli czyny opisane w art. 190 i art. 190a Kodeksu karnego. Zabierzcie ze sobą zabezpieczony materiał. W sprawie oceny konkretnej sytuacji warto zapytać prawnika.

12. Jak rozmawiać z mężczyzną, który jest atakowany w sieci i nie chce o tym mówić?
Zacznijcie od pytań o fakty: co się pojawia, gdzie i od kiedy. Unikajcie rad w rodzaju „nie przejmuj się”. Zaproponujcie jedną konkretną rzecz, na przykład wspólne zrobienie zrzutów ekranu.

13. Jak cytować dane o hejcie wobec mężczyzn w pracy lub artykule?
Zawsze z krajem, rokiem badania i treścią pytania. Nie przenoście wyników z USA na Polskę i nie porównujcie ze sobą badań o różnych definicjach. Przy danych policji dodajcie, że nie zawierają płci pokrzywdzonych.

Źródła

A jak to wygląda u Was? Napiszcie w komentarzu

Jeśli byliście atakowani w sieci, napiszcie, komu powiedzieliście o tym jako pierwszej osobie i co sprawiło, że się na to zdecydowaliście. Ciekawi nas też, jakich danych o mężczyznach i hejcie brakuje Wam w tym zestawieniu, zwłaszcza polskich. Prosimy, by w komentarzach nie podawać nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat