Otwiera się w nowej karcie

Stalking w internecie: kiedy natrętne wiadomości stają się przestępstwem i jak to przerwać?

Kilkadziesiąt wiadomości dziennie. Nowe konto godzinę po zablokowaniu poprzedniego. Komentarz pod każdym zdjęciem, telefon do Waszej mamy, pizza zamówiona na Wasz adres. Każda z tych rzeczy osobno wygląda na drobiazg, a razem odbierają spokój i poczucie bezpieczeństwa. To zjawisko ma…

ZespółŁukasz WudykaDorośli

Kilkadziesiąt wiadomości dziennie. Nowe konto godzinę po zablokowaniu poprzedniego. Komentarz pod każdym zdjęciem, telefon do Waszej mamy, pizza zamówiona na Wasz adres. Każda z tych rzeczy osobno wygląda na drobiazg, a razem odbierają spokój i poczucie bezpieczeństwa.

To zjawisko ma nazwę: uporczywe nękanie, czyli stalking. W Polsce jest przestępstwem, także wtedy, gdy sprawca działa wyłącznie przez internet. Da się je przerwać. Potrzebna jest jedna jasna wiadomość, porządne dowody, zabezpieczone konta, zgłoszenia do platform i zawiadomienie na policji z wnioskiem o ściganie.

Jak wygląda stalking w internecie w praktyce?

Nękanie w sieci rzadko zaczyna się od groźby. Częściej od wiadomości, na które nie chcecie odpowiadać, a które mimo to przychodzą dalej. Z czasem jest ich coraz więcej i pojawiają się w kolejnych miejscach.

Zalew wiadomości.
Dziesiątki albo setki wiadomości na komunikatorze, w mailu, w SMS-ach. Raz są to wyznania, raz pretensje, raz obelgi. Często przychodzą nocą albo falami, po kilkanaście z rzędu. Treść bywa różna, ale wspólne jest jedno: nie chcecie tego kontaktu, a on trwa.

Nowe konta po zablokowaniu.
Blokujecie profil, a następnego dnia pisze ktoś o innej nazwie, tym samym stylem i o tych samych sprawach. Potem kolejny. Zakładanie nowych kont po to, żeby obejść blokadę, jest jednym z najbardziej typowych znaków nękania.

Komentowanie wszystkiego.
Sprawca reaguje na każdy Wasz wpis, zdjęcie i relację. Pisze pod postami Waszych znajomych, w grupach, do których należycie, pod ogłoszeniami Waszej firmy. Chce, żebyście wiedzieli, że patrzy.

Kontakt z bliskimi.
Wiadomości trafiają do partnera, rodziców, rodzeństwa, przyjaciół, a czasem do przełożonego. Sprawca wypytuje o Was, opowiada nieprawdziwe historie albo prosi, żeby przekazali Wam wiadomość. To sposób na dotarcie do Was mimo blokady.

Śledzenie aktywności.
Sprawca wie, gdzie byliście w weekend, z kim jedliście obiad i o której skończyliście trening. Czerpie to z Waszych relacji, oznaczeń na zdjęciach, aplikacji sportowych i list znajomych. Potem daje Wam do zrozumienia, że wie.

Zamawianie usług na cudzy adres.
Pod Wasze drzwi przyjeżdża jedzenie, którego nikt nie zamawiał, kurier z paczką za pobraniem albo fachowiec umówiony na wycenę. Ktoś podał Wasze dane, żeby utrudnić Wam życie i pokazać, że zna adres.

Fałszywe ogłoszenia i profile.
W sieci pojawia się ogłoszenie z Waszym numerem telefonu albo profil z Waszym zdjęciem i imieniem. Zaczynają dzwonić obce osoby. To już nie tylko nękanie, lecz także podszywanie się, o którym piszemy niżej.

Jeśli rozpoznajecie tu swoją sytuację, to nie przesadzacie i nie jesteście przewrażliwieni. Nie Wy to zaczęliście i nie Wy za to odpowiadacie. Odpowiada osoba, która nie przyjmuje do wiadomości słowa „nie”.

Stalking w internecie w praktyce: zalew wiadomości, nowe konta po blokadzie, kontakt z bliskimi i podszywanie się

Kiedy hejt i natrętne wiadomości stają się przestępstwem?

Nie każda przykra wiadomość jest przestępstwem. Prawo chroni jednak przed sytuacją, w której ktoś uparcie i długo wchodzi w Wasze życie wbrew Waszej woli.

Co mówi art. 190a Kodeksu karnego?

Zgodnie z art. 190a § 1 Kodeksu karnego przestępstwem jest uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej, które wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza jej prywatność. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Przepis nie wymienia narzędzi. Nie ma znaczenia, czy sprawca stoi pod domem, czy pisze z telefonu z innego miasta. Wiadomości, komentarze, maile i telefony liczą się tak samo jak chodzenie za kimś po ulicy.

Ważne jest też to, że przepis mówi o osobie najbliższej. Jeśli ktoś nęka Was, pisząc bez przerwy do Waszej żony, męża albo rodziców, to nadal może być to samo przestępstwo.

Czym stalking różni się od jednorazowej kłótni?

Ostra wymiana zdań pod wpisem, jeden obraźliwy komentarz albo kilka przykrych wiadomości po rozstaniu to jeszcze nie stalking. O nękaniu decydują trzy rzeczy naraz.

Uporczywość.
Sprawca powtarza swoje zachowanie, chociaż wie, że sobie tego nie życzycie. Nie zraża go brak odpowiedzi, prośba ani blokada. Szuka kolejnych dróg dotarcia.

Czas.
Nękanie trwa. Nie ma w przepisie sztywnej granicy liczonej w dniach, ale chodzi o zachowanie rozciągnięte w czasie: tygodnie, miesiące, czasem lata. Dlatego tak ważne są daty w Waszych notatkach.

Skutek dla Was.
Boicie się, czujecie się poniżeni albo udręczeni, albo Wasza prywatność została poważnie naruszona. Zmieniacie drogę do pracy, przestajecie publikować, wyciszacie telefon, źle śpicie. Sąd ocenia, czy takie odczucia są w danych okolicznościach uzasadnione, a nie czy sprawca „chciał dobrze”.

Zdarza się, że pojedyncze wiadomości są uprzejme, a nawet czułe. Kwiaty, komplementy i zapewnienia o uczuciu też mogą być nękaniem, jeśli przychodzą uporczywie mimo wyraźnej odmowy. Liczy się całość zachowania, a nie ton jednego zdania.

Podszywanie się i groźby

Art. 190a § 2 Kodeksu karnego dotyczy podszywania się. Tak samo jak za nękanie odpowiada ten, kto podszywa się pod inną osobę i wykorzystuje jej wizerunek lub dane, żeby wyrządzić jej szkodę majątkową lub osobistą. Fałszywy profil z Waszym zdjęciem, ogłoszenie z Waszym numerem czy zamówienia składane na Wasze nazwisko mogą wypełniać ten przepis.

Osobnym przestępstwem jest groźba karalna z art. 190 Kodeksu karnego. Jeśli wśród wiadomości są zapowiedzi zrobienia krzywdy Wam albo Waszym bliskim, wskażcie je w zawiadomieniu wyraźnie. To przestępstwo również ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego.

Jeżeli następstwem nękania jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, kara jest znacznie surowsza, a ściganie następuje z urzędu. Piszemy o tym, bo pokazuje to, jak poważnie prawo traktuje stalking. To nie jest „zwykłe pisanie w internecie”.

Kto najczęściej nęka w sieci?

Nie ma jednego typu sprawcy. Nęka kobieta i mężczyzna, osoba młoda i starsza, ktoś bliski i ktoś zupełnie obcy. Stereotyp obcego człowieka w kapturze bardziej przeszkadza, niż pomaga, bo przez niego wiele osób długo nie nazywa swojej sytuacji po imieniu.

Były partner albo była partnerka.
Po rozstaniu jedna strona nie przyjmuje decyzji drugiej. Pisze, dzwoni, obserwuje profile, kontaktuje się z rodziną i nowym partnerem. Zna Wasze hasła, zwyczaje i adres, dlatego w tej sytuacji zabezpieczenie kont jest szczególnie pilne.

Znajomy z pracy lub z otoczenia.
Kolega, który źle przyjął odmowę. Sąsiadka po sporze o miedzę. Dawna przyjaciółka po zerwanej znajomości. Te osoby widują Was na co dzień, więc nękanie w sieci łączy się z niezręcznymi spotkaniami poza nią.

Klient, pacjent, kursant.
Osoby pracujące z ludźmi bywają nękane przez kogoś, komu świadczyły usługę. Niezadowolony klient, który pisze codziennie, albo ktoś, kto pomylił zawodową życzliwość z zaproszeniem do bliższej relacji.

Osoba obca.
Ktoś, kto zobaczył Wasz profil, film albo wypowiedź i uznał, że ma prawo do Waszej uwagi. Dotyka to twórców internetowych, ale też zwykłych użytkowników, którzy niczym szczególnym się nie wyróżniają.

Nie musicie wiedzieć, kto za tym stoi, żeby szukać pomocy. Jeśli sprawca ukrywa się za kontem bez nazwiska, zajrzyjcie do wpisu o anonimowym koncie, które nęka od miesięcy. Tam opisujemy, co robić z podejrzeniami i dlaczego nie warto prowadzić śledztwa na własną rękę.

Jedna jasna wiadomość: proszę o zaprzestanie kontaktu

Jeśli sprawca jest Wam znany i nie obawiacie się, że taka wiadomość pogorszy sytuację, napiszcie do niego raz. Jeden raz, krótko i bez emocji. Ta wiadomość ma dwa zadania: daje sprawcy jasny sygnał i staje się dowodem, że wiedział o Waszym sprzeciwie.

Wiadomość może brzmieć tak: „Nie życzę sobie żadnego kontaktu z Twojej strony. Proszę, nie pisz i nie dzwoń do mnie ani do moich bliskich. Jeśli kontakt będzie trwał, zgłoszę sprawę policji”. Nic więcej nie trzeba.

Nie tłumaczcie się, nie przepraszajcie i nie podawajcie powodów. Każde wyjaśnienie sprawca potraktuje jak zaproszenie do dyskusji. Nie piszcie też „na razie” ani „daj mi czas”, bo takie słowa zostawiają furtkę.

Wyślijcie wiadomość kanałem, który zostawia ślad, czyli mailem, SMS-em albo na komunikatorze. Zróbcie zrzut ekranu z datą i godziną. Jeśli boicie się reakcji sprawcy albo wcześniej padały groźby, pomińcie ten krok i od razu idźcie na policję. Wiadomość nie jest warunkiem złożenia zawiadomienia.

Dlaczego potem nie odpowiadać?

Po tej jednej wiadomości nie odpisujcie już na nic. Ani na przeprosiny, ani na prowokacje, ani na pytanie „dlaczego mi to robisz”. To trudne, zwłaszcza gdy sprawca pisze nieprawdę albo grozi, że zrobi sobie krzywdę.

Dla osoby, która nęka, każda odpowiedź jest nagrodą. Nawet gniewna. Jeśli odpiszecie po pięćdziesiątej wiadomości, sprawca uczy się, że trzeba napisać pięćdziesiąt razy. Milczenie odbiera mu to, po co pisze.

Jest też powód dowodowy. Rozmowa, w której odpowiadacie, kłócicie się albo żartujecie, wygląda inaczej niż ciąg wiadomości bez odzewu. Jednostronny kontakt po wyraźnej prośbie o jego zakończenie jasno pokazuje uporczywość.

Gdy sprawca pisze, że odbierze sobie życie, nie musicie brać tego na siebie. Możecie zadzwonić pod numer 112 i przekazać, co wiecie. To jest właściwa reakcja, a nie powrót do rozmowy.

Jak prowadzić dziennik zdarzeń i zbierać dowody?

W sprawach o nękanie pojedyncza wiadomość znaczy niewiele. Znaczenie ma obraz całości: ile było zdarzeń, jak długo to trwa i co się zmieniało. Ten obraz daje dziennik zdarzeń.

Załóżcie jeden plik albo zeszyt i zapisujcie w nim każde zdarzenie w dniu, w którym do niego doszło. Przy każdym wpisie zanotujcie:

  • datę i godzinę,
  • miejsce, czyli serwis, komunikator, numer telefonu albo adres mailowy,
  • nazwę konta lub numer, z którego przyszedł kontakt,
  • krótki opis: co się stało i ile było wiadomości,
  • kto jeszcze to widział albo otrzymał,
  • jak to na Was wpłynęło, na przykład nieprzespana noc, wyjście z pracy, wizyta u lekarza.

Ostatni punkt jest ważny. Przepis mówi o poczuciu zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, więc Wasze przeżycia i zmiany w codziennym życiu są częścią sprawy. Zapisujcie je zwyczajnymi słowami.

Zrzuty ekranu.
Róbcie je tak, żeby było widać nazwę konta, treść, datę i godzinę. Przy długich rozmowach zróbcie zrzuty po kolei, bez przerw. Zapiszcie też adres profilu, bo nazwę wyświetlaną sprawca zmieni w kilka sekund.

Oryginały.
Nie usuwajcie wiadomości, maili, SMS-ów ani nagrań z poczty głosowej, nawet jeśli nie możecie na nie patrzeć. Możecie przenieść je do osobnego folderu albo zarchiwizować rozmowę. Oryginał w telefonie jest mocniejszym dowodem niż sam zrzut.

Dowody spoza sieci.
Paragony i potwierdzenia zamówień, których nie składaliście. Listy, kartki, prezenty. Wykaz połączeń od operatora. Zapiski bliskich, do których sprawca pisał, wraz z ich zrzutami ekranu.

Kopia w bezpiecznym miejscu.
Trzymajcie materiał w dwóch miejscach, na przykład w telefonie i na nośniku u zaufanej osoby. Jeśli sprawca mógł znać hasło do Waszej chmury, najpierw je zmieńcie.

Jeżeli czytanie tych treści jest dla Was zbyt trudne, poproście bliską osobę, żeby robiła zrzuty za Was. Nie musicie czytać każdej wiadomości, żeby sprawa była dobrze udokumentowana.

Dziennik zdarzeń przy uporczywym nękaniu w sieci: sześć informacji, które warto zapisać przy każdym zdarzeniu

Jak zabezpieczyć konta i prywatność, gdy ktoś Was nęka?

Sprawca wie o Was tyle, ile sam zobaczy albo ile ktoś mu pokaże. Część tych źródeł możecie zamknąć w jeden wieczór. Zacznijcie od poczty, bo przez nią odzyskuje się hasła do wszystkiego innego.

Hasła i weryfikacja dwuetapowa

Zmieńcie hasła do poczty, mediów społecznościowych, komunikatorów, banku, chmury ze zdjęciami i konta u operatora. Każde hasło powinno być inne i długie. Nie używajcie imion, dat urodzenia ani niczego, co zna były partner lub dawny znajomy.

Włączcie weryfikację dwuetapową wszędzie, gdzie jest dostępna. Po jej włączeniu do zalogowania potrzebne jest hasło oraz kod z aplikacji lub SMS-a. Nawet jeśli sprawca pozna hasło, nie wejdzie na konto bez Waszego telefonu.

Sprawdźcie też pytania pomocnicze oraz zapasowy adres mailowy i numer telefonu do odzyskiwania konta. Zdarza się, że widnieje tam stary wspólny adres albo numer byłego partnera.

Zalogowane urządzenia i udostępnianie lokalizacji

W ustawieniach konta Google, Apple, Facebooka, Instagrama i komunikatorów jest lista urządzeń, na których jesteście zalogowani. Przejrzyjcie ją i wylogujcie wszystko, czego nie rozpoznajecie. Zróbcie wcześniej zrzut ekranu tej listy, bo obce urządzenie to także dowód.

Sprawdźcie, komu udostępniacie lokalizację. Dotyczy to map, aplikacji do odnajdywania telefonu, wspólnych kont rodzinnych, aplikacji sportowych i samochodowych. Po rozstaniu takie udostępnienia często zostają włączone przez zapomnienie.

Przejrzyjcie aplikacje w telefonie i usuńcie te, których nie znacie. Jeśli sprawca miał kiedyś Wasz telefon w rękach i wie rzeczy, których nie mógł wyczytać z profili, powiedzcie o tym policji. W razie wątpliwości poproście o pomoc serwis albo zaufaną osobę, która zna się na telefonach.

Ustawienia prywatności w mediach społecznościowych

Ustawcie profile jako prywatne i przejrzyjcie listę znajomych. Usuńcie konta, których nie kojarzycie, bo sprawcy często obserwują ofiarę z fałszywego profilu dodanego dawno temu. Ukryjcie listę znajomych, numer telefonu, adres mailowy i miejsce pracy.

Wyłączcie oznaczanie Was bez zgody oraz automatyczne dodawanie lokalizacji do zdjęć. Relacje z wyjazdu publikujcie po powrocie, a nie w trakcie. Poproście bliskich, żeby przez jakiś czas nie oznaczali Was na zdjęciach i nie pisali publicznie, gdzie jesteście.

To nie jest przyznanie racji sprawcy ani chowanie się. To czasowe ograniczenie tego, co widzi osoba, która nadużywa Waszej otwartości. Do dawnych ustawień wrócicie, gdy sprawa się uspokoi.

Zgłoszenia do platform

Każde konto, z którego przychodzi nękanie, zgłoście w serwisie. Wybierzcie kategorię nękania albo prześladowania, a przy fałszywym profilu kategorię podszywania się. W opisie napiszcie krótko, że to kolejne konto tej samej osoby zakładane po zablokowaniu, i podajcie nazwy poprzednich.

Zgłaszajcie konto, a nie tylko pojedynczy komentarz. Serwis, który widzi serię zgłoszeń dotyczących jednej osoby, łatwiej uzna, że chodzi o obchodzenie blokady. Zachowajcie potwierdzenia zgłoszeń i odpowiedzi serwisu. Od odmowy możecie się odwołać w samym serwisie.

Fałszywe ogłoszenie z Waszym numerem zgłoście administratorowi portalu ogłoszeniowego. Najpierw zróbcie zrzut ekranu i zapiszcie adres ogłoszenia. Zgłoszenie do platformy nie zastępuje zawiadomienia na policji, tylko je uzupełnia. Fundacja Usuwanie Hejtu może pomóc przygotować zgłoszenia i poprowadzić je do końca.

Jak złożyć zawiadomienie o stalkingu na policji?

Nie musicie czekać, aż będzie „wystarczająco źle”. Jeśli nękanie trwa mimo Waszego sprzeciwu i odbiera Wam spokój, macie prawo to zgłosić. Z dziennikiem zdarzeń i zrzutami ekranu przychodzicie przygotowani.

Gdzie i w jakiej formie?

Zawiadomienie można złożyć w dowolnej jednostce policji lub w prokuraturze, ustnie do protokołu albo pisemnie. Nie musi to być komisariat w miejscu zamieszkania sprawcy. Jeśli nie znacie jego danych, zgłaszacie sprawę przeciwko nieustalonej osobie, a jej ustaleniem zajmuje się policja.

Zawiadomienie pisemne pozwala spokojnie ułożyć fakty w domu. Możecie je zanieść osobiście i poprosić o potwierdzenie przyjęcia na kopii albo wysłać listem poleconym. Policja i tak wezwie Was później na przesłuchanie w charakterze świadka.

Na komisariat lub do prokuratury zabierzcie:

  • dokument tożsamości,
  • dziennik zdarzeń, najlepiej wydrukowany,
  • wydruki najważniejszych zrzutów ekranu oraz całość materiału na nośniku,
  • telefon z oryginalnymi wiadomościami,
  • adresy profili, numery telefonów i adresy mailowe sprawcy,
  • dane osób, które też otrzymywały wiadomości albo widziały zdarzenia.

Opowiadajcie po kolei: kiedy się zaczęło, co się działo, jak często, kiedy poprosiliście o zaprzestanie kontaktu i co było potem. Powiedzcie wprost, jak to na Was wpływa. Zdania takie jak „boję się wracać sama do domu” albo „od miesiąca nie śpię” powinny znaleźć się w protokole.

Przed podpisaniem przeczytajcie protokół w całości. Jeśli czegoś brakuje albo coś zapisano inaczej, niż powiedzieliście, poproście o poprawkę. Macie do tego prawo. Na przesłuchanie możecie przyjść z bliską osobą, która poczeka na korytarzu.

Wniosek o ściganie

Nękanie z art. 190a § 1 i podszywanie się z § 2 ścigane są na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że samo opowiedzenie o sprawie nie wystarczy. Musicie wyraźnie oświadczyć, że żądacie ścigania sprawcy.

Wniosek składa się razem z zawiadomieniem. W zawiadomieniu pisemnym wystarczy zdanie: „Wnoszę o ściganie i ukaranie sprawcy”. Przy zawiadomieniu ustnym policjant zwykle o to pyta, ale sprawdźcie, czy takie zdanie znalazło się w protokole. To samo dotyczy gróźb z art. 190.

Co może prokurator i sąd?

Pokrzywdzeni najczęściej pytają o jedno: czy ktoś może zakazać sprawcy kontaktu. Tak. Sąd może orzec zakaz kontaktowania się i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego.

Na wyrok nie zawsze trzeba czekać. W toku postępowania prokurator może zastosować dozór policji z zakazem kontaktu. Jeśli nękanie trwa także po złożeniu zawiadomienia, piszcie o tym do prowadzącego sprawę i dosyłajcie nowe dowody. Możecie we wniosku poprosić o zastosowanie takiego środka.

Każdy kontakt sprawcy po zakazie zapisujcie w dzienniku i zgłaszajcie od razu. Złamanie zakazu ma dla niego własne skutki prawne. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika, dlatego przy ocenie konkretnej sprawy warto skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego.

Co zrobić, gdy policja odmawia wszczęcia postępowania?

Zdarza się, że pokrzywdzony słyszy: „to tylko wiadomości” albo „proszę zablokować”. Zdarza się też, że po kilku tygodniach przychodzi pismo o odmowie wszczęcia postępowania albo o jego umorzeniu. To nie musi być koniec sprawy.

Zażalenie.
Na odmowę wszczęcia postępowania lub jego umorzenie pokrzywdzonemu przysługuje zażalenie. Termin i sposób jego wniesienia są podane w pouczeniu dołączonym do postanowienia. Przeczytajcie pouczenie uważnie i nie odkładajcie tego na później, bo termin jest krótki.

Co napisać.
Wskażcie, czego w sprawie nie zrobiono. Na przykład nie przesłuchano bliskich, do których sprawca pisał, nie zwrócono się do serwisu o dane konta albo pominięto część zdarzeń. Opiszcie, że zachowanie było uporczywe, trwało długo i jak na Was wpłynęło. Dołączcie dziennik.

Nowe zdarzenia.
Jeśli po odmowie nękanie trwa dalej, zbierajcie dowody i złóżcie kolejne zawiadomienie. Dłuższy czas i większa liczba zdarzeń zmieniają ocenę sprawy. To, co na początku wyglądało na kilka niechcianych wiadomości, po trzech miesiącach jest czytelnym ciągiem.

Gdy policjant na miejscu nie chce przyjąć zawiadomienia, złóżcie je pisemnie, w tej samej jednostce albo w prokuraturze. Pismo musi zostać zarejestrowane i rozpatrzone. Przy pisaniu zażalenia pomoże prawnik, także w punkcie nieodpłatnej pomocy prawnej, który działa w każdym powiecie.

Jak przerwać stalking w internecie krok po kroku: prośba o koniec kontaktu, dowody, konta, zawiadomienie

Jak zadbać o bezpieczeństwo poza siecią, gdy sprawca zna Wasz adres?

Nękanie prowadzone przez internet najczęściej nie wychodzi poza internet. Jeśli jednak sprawca zna Wasz adres, miejsce pracy albo plan dnia, warto przygotować się spokojnie na to, że pojawi się osobiście. Przygotowanie nie oznacza, że tak się stanie. Oznacza, że nie będziecie zaskoczeni.

Powiedzcie zaufanym osobom.
Sąsiad, dozorca, ochrona budynku i recepcja w pracy powinni wiedzieć, że ktoś Was nęka, i jak wygląda ta osoba. Poproście, żeby nie wpuszczali jej do budynku, nie potwierdzali, czy jesteście w domu, i dali Wam znać, gdy się pojawi.

Zmieniajcie stałe pory.
Jeśli to możliwe, wychodźcie i wracajcie o różnych godzinach i różnymi drogami. Wieczorem umawiajcie się z kimś na wspólny powrót albo rozmawiajcie przez telefon z bliską osobą do chwili zamknięcia drzwi.

Nie przyjmujcie niezamówionych rzeczy.
Paczki za pobraniem i jedzenia, którego nie zamawialiście, możecie nie odebrać. Poproście dostawcę o potwierdzenie zamówienia z numerem telefonu lub adresem zamawiającego i dołączcie je do dziennika.

Miejcie plan na nagłą sytuację.
Naładowany telefon, numer 112 pod ręką, umówione hasło z bliską osobą, która po jego usłyszeniu wie, że ma zadzwonić po pomoc. Jeśli sprawca stoi pod drzwiami, nie otwierajcie i nie rozmawiajcie przez drzwi. Zadzwońcie pod 112.

Każde pojawienie się sprawcy pod domem lub pracą zapiszcie w dzienniku i zgłoście prowadzącemu sprawę. Nagranie z domofonu, kamery sąsiada albo monitoringu budynku bywa przechowywane krótko, więc poproście o jego zabezpieczenie od razu.

Skąd wziąć siłę? Wsparcie psychiczne, bliscy i pracodawca

Stalking męczy inaczej niż pojedynczy atak. Nie ma chwili, w której można odetchnąć, bo telefon może zawibrować w każdej minucie. Napięcie, kłopoty ze snem, drażliwość, lęk przed otwarciem skrzynki i poczucie winy to częste reakcje. Nie świadczą o słabości. Świadczą o tym, że od dawna jesteście pod presją.

Powiedzcie bliskim.
Wiele osób ukrywa nękanie ze wstydu albo po to, żeby nikogo nie martwić. Tymczasem bliscy i tak mogą dostać wiadomość od sprawcy. Lepiej, żeby usłyszeli o sprawie od Was. Poproście ich o trzy rzeczy: żeby nie odpowiadali, robili zrzuty ekranu i przekazywali je Wam.

Porozmawiajcie z pracodawcą.
Jeśli sprawca zna Wasze miejsce pracy, krótka rozmowa z przełożonym lub działem kadr chroni Was przed niespodzianką. Wystarczy kilka zdań: ktoś mnie nęka, sprawa jest zgłoszona, proszę nie udzielać tej osobie informacji o mnie i przekazywać mi każdą próbę kontaktu. O tym, jak się zachować, gdy wiadomości już dotarły do firmy, piszemy we wpisie o hejterze, który pisze do pracodawcy, rodziny albo klientów.

Skorzystajcie z pomocy psychologa.
Rozmowa ze specjalistą pomaga uporządkować lęk i odzyskać poczucie wpływu. Zaświadczenie lub opinia psychologa albo lekarza mogą też pokazać w postępowaniu, jak nękanie odbiło się na Waszym zdrowiu. W kryzysie emocjonalnym dorośli mogą zadzwonić pod numer 116 123.

Oddzielcie się od telefonu.
Wyciszcie powiadomienia z nieznanych numerów i kont. Ustalcie jedną porę w ciągu dnia na sprawdzenie i zapisanie nowych zdarzeń, najlepiej nie przed snem. Resztę dnia macie prawo przeżyć bez sprawcy w głowie.

Czego nie robić, gdy ktoś Was nęka?

Są trzy odruchy, które wydają się naturalne, a zwykle pogarszają sprawę. Jeśli macie je już za sobą, nie obwiniajcie się. Od dziś po prostu postępujcie inaczej.

Spotkanie w cztery oczy.
Myśl, że wystarczy raz spokojnie porozmawiać, jest zrozumiała. Dla sprawcy spotkanie jest jednak dokładnie tym, o co zabiega: dowodem, że nacisk działa. Bywa też po prostu niebezpieczne. Nie umawiajcie się, nie jedźcie „wyjaśnić sprawy” i nie wysyłajcie w swoim imieniu brata ani kolegi.

Odwet.
Obelgi w odpowiedzi, groźby, pisanie do rodziny sprawcy, zamawianie mu czegoś na adres. To wszystko osłabia Waszą pozycję. Sprawca pokaże te wiadomości policji i powie, że to wzajemny konflikt. W skrajnym razie sami narazicie się na odpowiedzialność.

Publiczne piętnowanie.
Wpis z nazwiskiem i zdjęciem sprawcy daje chwilę ulgi, ale niesie poważne ryzyko. Możecie naruszyć jego dobra osobiste, a jeśli się pomyliliście co do tożsamości, skrzywdzić niewinną osobę. Sprawca dostaje też to, czego chce, czyli Waszą uwagę i publiczność.

Nie usuwajcie także swoich kont w panice. Stracicie dowody i kontakt z ludźmi, którzy Was wspierają, a sprawca i tak może szukać innej drogi. Lepiej zabezpieczyć konto, ograniczyć widoczność i zrobić przerwę od publikowania.

Podsumowanie: jak przerwać stalking w internecie

Uporczywe nękanie jest przestępstwem z art. 190a Kodeksu karnego, również wtedy, gdy sprawca działa tylko przez internet. Od zwykłej kłótni odróżniają je uporczywość, czas trwania i to, co robi z Waszym poczuciem bezpieczeństwa i prywatnością.

  • Napiszcie jedną jasną wiadomość z prośbą o zaprzestanie kontaktu i potem nie odpowiadajcie.
  • Prowadźcie dziennik zdarzeń i zachowujcie oryginały wiadomości.
  • Zmieńcie hasła, włączcie weryfikację dwuetapową, sprawdźcie zalogowane urządzenia i lokalizację.
  • Zgłaszajcie każde konto sprawcy w serwisie i zachowujcie potwierdzenia.
  • Złóżcie zawiadomienie na policji lub w prokuraturze razem z wnioskiem o ściganie.
  • Przy odmowie wszczęcia postępowania wnieście zażalenie.
  • Powiedzcie o sprawie bliskim i zadbajcie o siebie.

Nie spotykajcie się ze sprawcą, nie odpowiadajcie tym samym i nie opisujcie go publicznie. Spokojne, konsekwentne działanie zwykle przynosi więcej niż najbardziej sprawiedliwy wybuch złości.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu
tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl
Pomagamy uporządkować materiał, przygotować zgłoszenia do platform i poprowadzić je do końca. Wskażemy też drogę do prawnika lub psychologa. Fundacja nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika.

Policja i prokuratura
Zawiadomienie o nękaniu przyjmie dowolna jednostka policji albo prokuratura. W nagłym zagrożeniu życia lub zdrowia dzwońcie pod numer 112.

Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym
116 123

Punkty nieodpłatnej pomocy prawnej
Działają w każdym powiecie. Zapisy prowadzi starostwo powiatowe lub urząd miasta.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Co to jest stalking w internecie?
To uporczywe nękanie prowadzone przez wiadomości, komentarze, maile, telefony i fałszywe konta. Sprawca kontaktuje się z Wami albo z Waszymi bliskimi wbrew Waszej woli i robi to długo. Prawo traktuje je tak samo jak nękanie poza siecią.

2. Czy stalking w internecie jest przestępstwem?
Tak. Zgodnie z art. 190a § 1 Kodeksu karnego uporczywe nękanie, które wzbudza uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza prywatność, jest przestępstwem. Grozi za nie kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

3. Ile wiadomości musi przyjść, żeby to był stalking?
Przepis nie podaje liczby wiadomości ani liczby dni. Liczy się to, że zachowanie jest uporczywe, trwa w czasie i wywołuje u Was poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo poważnie narusza prywatność. Dlatego tak ważny jest dziennik zdarzeń z datami.

4. Czym stalking różni się od zwykłej kłótni w sieci?
Kłótnia jest jednorazowa albo krótka i zwykle obustronna. Nękanie powtarza się mimo Waszego sprzeciwu, trwa tygodniami lub miesiącami i zmienia Wasze codzienne życie. O ocenie decyduje całość zachowania, a nie jedna wiadomość.

5. Czy miłe wiadomości też mogą być nękaniem?
Tak. Komplementy, wyznania i prezenty wysyłane uporczywie po wyraźnej odmowie również mogą wypełniać znamiona nękania. Ważne jest to, że nie chcecie kontaktu, a sprawca o tym wie i mimo to nie przestaje.

6. Czy muszę najpierw poprosić sprawcę, żeby przestał?
Nie jest to warunek zgłoszenia sprawy. Jedna krótka wiadomość z prośbą o zaprzestanie kontaktu pomaga jednak wykazać, że sprawca znał Wasz sprzeciw. Jeśli boicie się jego reakcji, pomińcie ten krok i idźcie od razu na policję.

7. Dlaczego nie warto odpowiadać stalkerowi?
Każda odpowiedź, także gniewna, jest dla sprawcy zachętą do dalszego pisania. Wymiana wiadomości utrudnia też pokazanie, że kontakt jest jednostronny i niechciany. Po jednej jasnej prośbie najlepiej już nie odpisywać.

8. Czy zablokować osobę, która mnie nęka?
Możecie, ale najpierw zróbcie zrzuty ekranu i zapiszcie adres profilu. Jeśli po blokadzie pojawiają się nowe konta, zapisujcie każde z nich w dzienniku i zgłaszajcie w serwisie. Obchodzenie blokady dobrze pokazuje uporczywość sprawcy.

9. Jakie dowody zbierać przy nękaniu w sieci?
Zrzuty ekranu z nazwą konta, datą i godziną, adresy profili, oryginalne wiadomości, maile i SMS-y oraz wykaz połączeń. Do tego potwierdzenia niezamówionych dostaw i zrzuty od bliskich, do których sprawca pisał. Całość warto ułożyć w dziennik zdarzeń.

10. Co zrobić, gdy ktoś założył fałszywy profil z moim zdjęciem?
Zróbcie zrzuty ekranu, zapiszcie adres profilu i zgłoście go w serwisie jako podszywanie się. Art. 190a § 2 Kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność za podszywanie się pod inną osobę i wykorzystanie jej wizerunku lub danych w celu wyrządzenia szkody. Możecie złożyć zawiadomienie na policji.

11. Gdzie zgłosić stalking?
W dowolnej jednostce policji albo w prokuraturze. Zawiadomienie można złożyć ustnie do protokołu albo pisemnie. Nie musicie znać danych sprawcy, bo jego ustaleniem zajmuje się policja.

12. Co to jest wniosek o ściganie i czy muszę go złożyć?
Nękanie ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego, więc musicie wyraźnie oświadczyć, że żądacie ścigania sprawcy. Wniosek składa się razem z zawiadomieniem. Sprawdźcie, czy takie zdanie znalazło się w protokole.

13. Czy sąd może zakazać sprawcy kontaktu ze mną?
Tak. Sąd może orzec zakaz kontaktowania się i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego. Jeszcze w toku postępowania prokurator może zastosować dozór policji z zakazem kontaktu.

14. Co zrobić, gdy policja odmówi wszczęcia postępowania?
Pokrzywdzonemu przysługuje zażalenie na odmowę wszczęcia postępowania i na jego umorzenie. Termin i sposób wniesienia zażalenia są podane w pouczeniu dołączonym do postanowienia. Jeśli nękanie trwa, zbierajcie dalej dowody i złóżcie kolejne zawiadomienie.

15. Czy sprawca odpowiada, jeśli pisze do mojej rodziny, a nie do mnie?
Może odpowiadać. Art. 190a § 1 Kodeksu karnego mówi o nękaniu innej osoby lub osoby jej najbliższej. Poproście bliskich o zrzuty ekranu i wpiszcie te zdarzenia do dziennika.

16. Co zrobić, gdy ktoś zamawia jedzenie lub paczki na mój adres?
Nie musicie odbierać ani płacić za rzeczy, których nie zamawialiście. Poproście dostawcę o potwierdzenie zamówienia z danymi kontaktowymi zamawiającego i dołączcie je do dowodów. Takie działanie może być częścią nękania albo podszywaniem się.

17. Jak zabezpieczyć konta przed byłym partnerem lub partnerką?
Zmieńcie hasła, zaczynając od poczty, i włączcie weryfikację dwuetapową. Sprawdźcie listę zalogowanych urządzeń, dane do odzyskiwania konta i udostępnianie lokalizacji. Wylogujcie wszystko, czego nie rozpoznajecie.

18. Czy mogę opisać stalkera publicznie w mediach społecznościowych?
Odradzamy to. Publiczne wskazanie osoby z nazwiska może naruszyć jej dobra osobiste, a przy pomyłce skrzywdzić niewinnego człowieka. Sprawca dostaje też uwagę, o którą zabiega, a Wasza sytuacja w postępowaniu się komplikuje.

19. Co zrobić, gdy sprawca pojawia się pod moim domem?
Nie otwierajcie drzwi i nie rozmawiajcie z nim. W razie zagrożenia dzwońcie pod numer 112. Zdarzenie zapiszcie w dzienniku, poproście o zabezpieczenie nagrania z monitoringu i przekażcie informację prowadzącemu sprawę.

20. Gdzie szukać wsparcia, gdy nękanie odbiera mi siły?
Powiedzcie o sprawie zaufanym osobom i rozważcie rozmowę z psychologiem. W kryzysie emocjonalnym dorośli mogą zadzwonić pod numer 116 123. Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przy zgłoszeniach i wskazuje drogę do prawnika lub psychologa: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat