Otwiera się w nowej karcie

Mieszkacie w Polsce i jesteście atakowani w sieci za akcent lub narodowość? Gdzie zgłaszać

Komentarz o akcencie, wpis o tym, że "wracajcie do siebie", wyzwiska pod zdjęciem z pracy. Osoby mieszkające w Polsce bez polskiego obywatelstwa spotykają się z takimi treściami częściej, niż się o tym mówi. Wiele z nich nie zgłasza sprawy, bo…

ZespółŁukasz WudykaDorośli

Komentarz o akcencie, wpis o tym, że „wracajcie do siebie”, wyzwiska pod zdjęciem z pracy. Osoby mieszkające w Polsce bez polskiego obywatelstwa spotykają się z takimi treściami częściej, niż się o tym mówi. Wiele z nich nie zgłasza sprawy, bo nie wie, gdzie iść, obawia się języka urzędowego albo myśli, że „i tak nic z tego nie będzie”.

Ten tekst pokazuje całą drogę po kolei: jak zabezpieczyć dowody, jak zgłosić sprawę w serwisie i na policji z pomocą tłumacza, które organizacje pomagają cudzoziemcom i jak może wesprzeć Was pracodawca. Zdania są krótkie, żeby tekst dobrze tłumaczył się w przeglądarce, jeśli wolicie czytać go w innym języku.

W skrócie

  • Publiczne znieważanie osoby z powodu jej narodowości, pochodzenia etnicznego, rasy lub wyznania jest w Polsce przestępstwem (art. 257 Kodeksu karnego, kara do 3 lat pozbawienia wolności). Przepis mówi o każdej osobie, nie tylko o obywatelach.
  • Zawiadomienie można złożyć ustnie na policji lub w prokuraturze. Jeśli nie władacie dobrze językiem polskim, organ ma obowiązek wezwać tłumacza na przesłuchanie (art. 204 Kodeksu postępowania karnego).
  • Policja wszczęła według danych przekazanych OBWE/ODIHR 1 180 postępowań o przestępstwa z nienawiści w 2022 roku, 893 w 2023 i 664 w 2024. Spadek w 2024 roku wynika częściowo ze zmiany sposobu liczenia (wyłączono 337 spraw o mowę nienawiści).
  • Całodobowa Linia Pomocy Pokrzywdzonym 116 006 ma menu głosowe po polsku, angielsku, rosyjsku i ukraińsku oraz dyżurujących tłumaczy (Ministerstwo Sprawiedliwości, komunikat z października 2026).
  • Pomoc prawną i językową oferują organizacje takie jak Stowarzyszenie Interwencji Prawnej oraz Fundacja Ocalenie, która od 2004 roku prowadzi w Warszawie Centrum Pomocy Cudzoziemcom.
  • Pierwszy krok jest zawsze ten sam: nie odpowiadajcie agresorowi i zabezpieczcie dowody.

Czy atak za akcent lub narodowość jest przestępstwem?

Zależy od tego, co dokładnie napisano. Polskie prawo nie karze każdej niegrzecznej uwagi, ale chroni przed najpoważniejszymi formami nienawiści. Poniżej najważniejsze przepisy Kodeksu karnego w brzmieniu tekstu jednolitego udostępnionego przez Sejm.

Publiczna zniewaga z powodu narodowości, rasy lub wyznania

Artykuł 257.
Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Sprawy tego rodzaju ściga się z urzędu, czyli to prokuratura prowadzi postępowanie, a Wy nie musicie same pisać aktu oskarżenia.

Wpis na otwartym profilu, w publicznej grupie albo pod filmem jest „publiczny”. Wiadomość prywatna wysłana tylko do Was zwykle nie spełnia tego warunku, ale może być oceniona jako zniewaga albo nękanie.

Nawoływanie do nienawiści

Artykuł 256.
Kto publicznie nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych lub wyznaniowych, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Dotyczy to na przykład wpisów, które wzywają, by „wyrzucić” wszystkich z danej grupy. Więcej przykładów znajdziecie w tekście o mowie nienawiści i artykułach 256 i 257 Kodeksu karnego.

Przemoc i groźby

Artykuł 119.
Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej lub wyznaniowej albo z powodu bezwyznaniowości, podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli ktoś pisze, że Was pobije, znajdzie albo „załatwi”, zgłoście to od razu. W razie bezpośredniego zagrożenia dzwońcie pod numer 112.

Uporczywe nękanie

Artykuł 190a.
Kto przez uporczywe nękanie wzbudza w drugiej osobie uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza jej prywatność, podlega karze od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Ściganie następuje na Wasz wniosek, dlatego w zawiadomieniu warto wprost napisać, że wnosicie o ściganie. O tej drodze piszemy więcej w tekście o stalkingu w internecie.

Zwykła zniewaga i pomówienie

Wyzwiska, które nie spełniają znamion artykułu 257, mogą być zniewagą z artykułu 216. Za zniewagę w internecie grozi grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku, ale taką sprawę ściga się z oskarżenia prywatnego. To oznacza, że to Wy musicie wnieść oskarżenie do sądu. Różnice opisujemy w tekście o zniesławieniu i zniewadze w internecie.

Jest jeszcze jedna ważna zasada. Zgodnie z artykułem 53 Kodeksu karnego sąd przy wymierzaniu kary traktuje jako okoliczność obciążającą to, że przestępstwo było motywowane nienawiścią z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej. Motyw ma więc znaczenie, także gdy dotyczy innego czynu, na przykład pobicia.

Ten tekst opisuje ogólne zasady i nie zastępuje porady prawnika. Przy konkretnej sprawie warto skonsultować się z adwokatem, radcą prawnym lub organizacją udzielającą pomocy prawnej.

Ile takich spraw trafia do policji i do sądu?

Dokładnej liczby ataków w sieci na cudzoziemców nie zna nikt, bo wiele osób nie zgłasza spraw. Najbliżej prawdy są dane o postępowaniach, które policja wszczęła jako przestępstwa z nienawiści. Polska przekazuje je co roku do Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR), a organizacja publikuje je na stronie hatecrime.osce.org.

RokPostępowania wszczęte przez policjęSkierowane do sądu przez prokuraturęOsoby skazane w pierwszej instancji
20221 180440312
2023893386296
2024664211246

Źródło: OBWE/ODIHR, Hate Crime Reporting: Poland, dane oficjalne przekazane przez Polskę za lata 2022-2024.

Jak czytać te liczby?
Pierwsza kolumna oznacza liczbę postępowań wszczętych przez policję, także takich, które później umorzono z braku dowodów. Druga obejmuje akty oskarżenia i wnioski o skazanie bez rozprawy. Trzecia dotyczy osób skazanych przez sądy pierwszej instancji w danym roku.

Dane mają kilka ograniczeń. W 2024 roku ODIHR zmieniło metodę i wyłączyło z danych policji 337 spraw o mowę nienawiści, a z danych prokuratury 150 spraw, które według definicji OBWE nie są przestępstwami z nienawiści. Dlatego spadek między 2023 a 2024 rokiem nie oznacza, że nienawiści jest o ponad jedną czwartą mniej. Liczby o skazaniach obejmują też sprawy o dyskryminację i mowę nienawiści, których nie dało się wyodrębnić. Statystyki nie pokazują ponadto, ilu pokrzywdzonych było cudzoziemcami, ani ile ataków odbyło się w internecie. Mierzą tylko to, co zostało zgłoszone.

Z tych samych danych wynika też coś pozytywnego. Według ODIHR w prokuraturze pracuje ponad 100 wyspecjalizowanych prokuratorów do spraw przestępstw z nienawiści, a w policji od 2014 roku działa sieć koordynatorów do tych spraw. Zgłoszenie trafia więc do instytucji, które mają przeszkolone osoby.

Hejt wobec cudzoziemców w Polsce w liczbach: postępowania policji o przestępstwa z nienawiści w latach 2022-2024

Jest też drugi powód, dla którego warto zgłaszać. Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”, które od lat dokumentuje przejawy rasizmu i ksenofobii, opublikowało 1 września 2026 roku raport o wrogości wobec dzieci i młodzieży. Według organizacji w 2026 roku odnotowano takich zdarzeń znacznie więcej niż w latach poprzednich. To ocena autorów raportu, a nie dane urzędowe, ale pokazuje, że o zjawisku trzeba mówić głośno. W polskim systemie edukacji uczy się według tego komunikatu, który powołuje się na dane Centrum Edukacji Obywatelskiej, 353 tys. osób z 148 krajów, czyli 5,3 procent wszystkich uczniów i słuchaczy (Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”, 2026). Cudzoziemców w Polsce jest wielu i mają prawo czuć się tu bezpiecznie.

Co zrobić w pierwszej godzinie po zobaczeniu wpisu?

Pierwsza reakcja bywa emocjonalna: chcecie odpowiedzieć, wyjaśnić, obronić się. Zwykle lepiej tego nie robić. Kłótnia pod wpisem podbija jego zasięg, a Wasze nerwowe odpowiedzi mogą być później wykorzystane przeciwko Wam.

Nie odpowiadajcie i nie usuwajcie nic.
Nie piszcie komentarza i nie usuwajcie własnych wiadomości w tej rozmowie. Mogą być potrzebne jako dowód.

Zróbcie zrzuty ekranu.
Na zrzucie powinny być widoczne: treść wpisu, nazwa konta autora, data i godzina oraz liczba reakcji. Zapiszcie też adres strony (link) i datę, w której go znaleźliście. Szczegółową instrukcję znajdziecie w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu.

Zapiszcie link do profilu autora.
Nazwa konta może się zmienić, a adres profilu zwykle zostaje. Zapisanie go bardzo pomaga policji.

Powiedzcie komuś zaufanemu.
Przyjaciel, współpracownik, sąsiad albo ktoś z Waszej społeczności może pomóc przeglądać komentarze zamiast Was. Nie musicie czytać wszystkiego sami.

Gdy ktoś Wam grozi.
Zadzwońcie na numer alarmowy 112. Jeśli nie macie pewności, czy to już zagrożenie, zadzwońcie na całodobową Linię Pomocy Pokrzywdzonym 116 006.

Jak zgłosić treść w serwisie społecznościowym?

Zgłoszenie w serwisie nie zastępuje zawiadomienia na policji, ale często jest najszybszą drogą do usunięcia wpisu. Wybierajcie kategorię dotyczącą mowy nienawiści albo nękania. W opisie napiszcie krótko, że wpis atakuje Was z powodu narodowości, pochodzenia lub akcentu.

Szczegółowe instrukcje dla poszczególnych serwisów opisaliśmy w tekstach o zgłaszaniu hejtu na Facebooku i Messengerze oraz o zgłaszaniu treści na TikToku i Instagramie.

Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” prowadzi kampanię R@cism-Delete i prosi o przysyłanie informacji o rasistowskich i ksenofobicznych treściach w internecie, najlepiej w postaci linków i zrzutów ekranu (strona kampanii). Organizacja zaznacza jednocześnie, że serwisy reagują na zgłoszenia różnie, ale mimo to warto próbować.

Jak złożyć zawiadomienie na policji, gdy słabo mówicie po polsku?

To pytanie zatrzymuje najwięcej osób. Dobra wiadomość jest taka, że przepisy przewidują pomoc tłumacza, a samo zawiadomienie nie wymaga napisania pisma w urzędowym języku.

  1. Przygotujcie materiały. Wydrukujcie zrzuty ekranu albo zapiszcie je w telefonie razem z linkami. Zabierzcie dokument tożsamości i kartę pobytu, jeśli ją macie.
  2. Wybierzcie miejsce. Zawiadomienie można złożyć w dowolnej jednostce policji albo w prokuraturze. Według art. 304 Kodeksu postępowania karnego każdy, kto dowie się o przestępstwie ściganym z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję, a pokrzywdzony ma do tego pełne prawo.
  3. Zgłoście ustnie lub na piśmie. Możecie opowiedzieć o sprawie funkcjonariuszowi, który spisze protokół. Zgodnie z art. 304a tego kodeksu sporządza się wspólny protokół z przyjęcia ustnego zawiadomienia i przesłuchania zawiadamiającego jako świadka. W protokole można zamieścić wniosek o ściganie, co jest ważne przy nękaniu.
  4. Poproście o tłumacza. Według art. 204 tego kodeksu należy wezwać tłumacza, jeżeli zachodzi potrzeba przesłuchania osoby niewładającej językiem polskim. Tłumacz jest też potrzebny, gdy trzeba przełożyć pismo z języka obcego na polski albo zapoznać stronę z treścią przeprowadzanego dowodu. Jeśli na komisariacie nikogo takiego nie ma, zapytajcie, kiedy można wrócić na przesłuchanie z tłumaczem.
  5. Poproście o potwierdzenie. Na Wasz wniosek pokrzywdzony składający zawiadomienie otrzymuje potwierdzenie z datą, miejscem przyjęcia, sygnaturą sprawy i krótkim opisem czynu (art. 304b). O tym prawie funkcjonariusz powinien Was pouczyć, ale przypomnijcie o nim sami.
  6. Zapiszcie numer sprawy i dane kontaktowe. Dzięki nim łatwo zapytacie o postępy.

Pokrzywdzony może też ustanowić pełnomocnika, czyli prawnika, który będzie go reprezentował (art. 87 Kodeksu postępowania karnego). Jeśli nie stać Was na prawnika, przeczytajcie tekst o zwolnieniu od kosztów sądowych i pełnomocniku z urzędu.

Poniżej szkielet zgłoszenia, który można przetłumaczyć na polski i wydrukować. Zdania są proste, żeby ktoś zaufany mógł je łatwo sprawdzić.

  • Kim jestem: imię, nazwisko, adres w Polsce, numer telefonu, ewentualnie adres e-mail.
  • Co się stało: „W dniu … na stronie … osoba używająca nazwy konta … opublikowała wpis o treści: …”.
  • Dlaczego uważam, że to przestępstwo: „Wpis obraża mnie z powodu mojej narodowości (pochodzenia, akcentu)”.
  • Dowody: lista zrzutów ekranu z numerami stron oraz linki.
  • Czego chcę: „Wnoszę o wszczęcie postępowania i ściganie sprawcy. Proszę o zapewnienie tłumacza języka … i o wydanie potwierdzenia złożenia zawiadomienia”.
Plan zgłaszania hejtu wobec cudzoziemców w Polsce: od zabezpieczenia dowodów do zawiadomienia na policji z tłumaczem

Co dzieje się po złożeniu zawiadomienia?

Organ prowadzący sprawę ma obowiązek niezwłocznie wydać postanowienie o wszczęciu albo o odmowie wszczęcia śledztwa (art. 305 Kodeksu postępowania karnego). O decyzji zawiadamia się osobę, która złożyła zawiadomienie, oraz pokrzywdzonego. Powinniście otrzymać pouczenie o tym, co możecie zrobić dalej.

Gdy postępowania odmówiono.
Pokrzywdzonemu przysługuje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (art. 306). Zażalenie składa się w ustawowym terminie, który jest podany w pouczeniu na piśmie, dlatego nie odkładajcie przeczytania decyzji. Poproście o przetłumaczenie jej treści, a w razie wątpliwości pokażcie ją prawnikowi albo organizacji pomagającej cudzoziemcom.

Gdy nikt się nie odzywa.
Jeżeli osoba, która złożyła zawiadomienie, nie zostanie powiadomiona o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa w ciągu 6 tygodni, może wnieść zażalenie do prokuratora nadrzędnego albo powołanego do nadzoru nad organem, któremu złożono zawiadomienie (art. 306 § 3). Po 6 tygodniach warto więc zapytać o sprawę, powołując się na numer z potwierdzenia.

Gdy autor jest nieznany.
Wiele wpisów publikują anonimowe konta. Policja i prokuratura mogą występować do serwisów o dane. Nie próbujcie sami ustalać, kto za tym stoi, i nie piszcie publicznie domysłów, bo możecie narazić na zarzuty niewinną osobę. Więcej o tym w tekście o anonimowym koncie, które nęka.

Gdy autor usunął wpis.
Sprawa nie przepada, jeśli macie zrzuty ekranu. Co jeszcze można zrobić, opisujemy w tekście o tym, jak odzyskać dowód po usunięciu wpisu lub konta.

Gdzie szukać pomocy, jeśli jesteście cudzoziemcem?

Nie musicie przechodzić całej drogi samodzielnie. W Polsce działa kilka organizacji, które znają zarówno prawo, jak i sytuację osób z doświadczeniem migracji.

Linia Pomocy Pokrzywdzonym 116 006.
Według Ministerstwa Sprawiedliwości numer działa całą dobę, przez 7 dni w tygodniu, i zapewnia anonimowość. Można uzyskać wsparcie psychologiczne, informacje o prawach pokrzywdzonych oraz o najbliższych ośrodkach pomocy. System ma menu głosowe po polsku, angielsku, rosyjsku i ukraińsku oraz dyżurujących tłumaczy. Jest też poradnia e-mailowa pod adresem info@numersos.pl (komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości).

Stowarzyszenie Interwencji Prawnej.
Organizacja działa na rzecz osób dyskryminowanych lub zagrożonych wykluczeniem. W ramach wspólnego projektu „Wyjść z cienia” z organizacjami Homo Faber i Nomada oferowała nieodpłatną pomoc prawną, proceduralną i językową osobom pokrzywdzonym przestępstwami motywowanymi uprzedzeniami na tle etnicznym, religijnym, narodowościowym lub z powodu koloru skóry. Projekt był finansowany z grantu, dlatego aktualną ofertę sprawdźcie na stronie projektu i w zakładce kontakt.

Fundacja Ocalenie.
Centrum Pomocy Cudzoziemcom w Warszawie działa od 2004 roku. Według opisu na stronie fundacji pracują tam osoby mówiące w 10 językach, a oferta obejmuje pomoc w kontaktach z urzędami, obecność osoby tłumaczącej, konsultacje prawne, także z zakresu prawa karnego, oraz wsparcie psychologiczne (strona Centrum Pomocy Cudzoziemcom).

Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”.
Organizacja zbiera informacje o rasistowskich i ksenofobicznych treściach w internecie i od lat dokumentuje takie zdarzenia w „Brunatnej Księdze”. Informacje o akcji R@cism-Delete znajdziecie na jej stronie internetowej.

Ponieważ oferty organizacji zmieniają się w zależności od finansowania, zadzwońcie lub napiszcie przed wizytą i zapytajcie o język obsługi oraz o to, czy sprawa mieści się w ich zakresie. Warto też sprawdzić na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich, jak zgłosić sprawę dyskryminacji.

Co może zrobić pracodawca, gdy atak dotyczy pracownika z zagranicy?

Jeśli ktoś pisze o Waszym pracowniku, że „zabiera Polakom pracę”, albo wysyła takie komentarze pod ogłoszeniami Waszej firmy, sprawa dotyczy też pracodawcy. Kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek szanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika (art. 11¹) oraz zakazuje dyskryminacji w zatrudnieniu ze względu na rasę, narodowość lub pochodzenie etniczne (art. 11³). Przepisy te opisuje tekst jednolity Kodeksu pracy. Nie oznaczają one, że pracodawca odpowiada za cudze wpisy, ale dobra postawa firmy bardzo pomaga.

Powiedzcie pracownikowi, że nie jest sam.
Krótka rozmowa, w której słyszy, że firma reaguje i go wspiera, zmniejsza poczucie wstydu. Zapytajcie, czego potrzebuje, zanim cokolwiek zgłosicie.

Pomóżcie w formalnościach.
Pozwólcie wyjść na komisariat w godzinach pracy, wskażcie osobę, która poda tłumacza lub pomoże przeczytać pismo, i nie wymagajcie, by pracownik sam szukał prawnika.

Reagujcie na komentarze pod profilem firmy.
Ukryjcie lub usuńcie obraźliwe komentarze, zrobiwszy wcześniej zrzut ekranu, i zgłoście je w serwisie.

Uważajcie na kontakt z szefem lub rodziną.
Czasem hejter pisze do przełożonych albo klientów pracownika. Jak reagować, opisaliśmy w tekście o sytuacji, gdy hejter pisze do pracodawcy, rodziny albo klientów.

Lista rzeczy do zabrania na policję, gdy cudzoziemiec w Polsce zgłasza hejt za akcent lub narodowość

Czego lepiej unikać?

Kilka reakcji, które wydają się naturalne, zwykle szkodzi.

Odpowiadanie tym samym.
Wzajemne wyzwiska mogą osłabić Waszą sprawę, a w przypadku zniewagi sąd może nawet odstąpić od wymierzenia kary, gdy pokrzywdzony odpowiedział zniewagą wzajemną (art. 216 § 3 Kodeksu karnego).

Publikowanie danych domniemanego sprawcy.
Może to być naruszenie jego praw, a wskazana osoba bywa niewinna.

Rezygnowanie z konta lub wyjazd „żeby było spokojniej”.
To zrozumiałe, ale najpierw zabezpieczcie dowody. Potem zdecydujcie, co jest dla Was najlepsze.

Czekanie, aż problem sam zniknie.
Wpisy bywają kopiowane i udostępniane dalej, więc im wcześniej zgłosicie, tym łatwiej je usunąć.

Jak zadbać o siebie po takim ataku?

Hejt z powodu pochodzenia boli inaczej niż zwykła krytyka, bo uderza w to, kim jesteście. Możecie czuć złość, wstyd, lęk albo zmęczenie. To normalne reakcje, a nie Wasza wina.

Porozmawiajcie z kimś bliskim albo z osobą, która mówi w Waszym języku. Jeśli czujecie, że sytuacja Was przytłacza, zadzwońcie na 116 123, czyli telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, albo na 116 006, gdzie można uzyskać wsparcie psychologiczne. W sprawach dzieci i młodzieży działa telefon 116 111, a rodzice i nauczyciele mogą dzwonić pod 800 100 100.

Jeśli chodzi o dziecko, które doświadcza ataków w szkole lub w sieci, sprawę zawsze prowadzi się razem z dorosłym opiekunem i szkołą.

Podsumowanie: od czego zacząć, jeśli mieszkacie w Polsce i spotkał Was atak za narodowość lub akcent

Nie jesteście bezbronni. Publiczna zniewaga z powodu narodowości, nawoływanie do nienawiści i groźby są w Polsce przestępstwami, a prawo do tłumacza przy przesłuchaniu wynika z Kodeksu postępowania karnego. Zabezpieczcie dowody, zgłoście treść w serwisie, a potem złóżcie zawiadomienie na policji, jeśli wpis spełnia opisane wyżej warunki. Poproście o potwierdzenie złożenia zawiadomienia i zapiszcie numer sprawy.

Nie musicie robić tego samodzielnie. Pomagają organizacje pozarządowe, linia 116 006 i, w wielu przypadkach, Wasz pracodawca. Liczby z danych OBWE/ODIHR pokazują, że takie sprawy są zgłaszane i że część z nich kończy się skazaniem.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu pomoże Wam przygotować zgłoszenia do serwisów i na policję, zabezpieczyć materiał, poprowadzi sprawę do końca, a w razie potrzeby skieruje do prawnika lub psychologa. Fundacja nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika. Kontakt: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Jeśli to potrzebne, do pierwszej rozmowy możecie poprosić zaufaną osobę o pomoc w tłumaczeniu.

  • 112 - gdy zagrożone jest życie lub zdrowie,
  • 116 006 - całodobowa Linia Pomocy Pokrzywdzonym,
  • 116 123 - telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym,
  • 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży,
  • 800 100 100 - telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci.

Zawiadomienie o przestępstwie składa się na policji lub w prokuraturze. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czy cudzoziemiec może zgłosić hejt na policji w Polsce?
Tak. Zawiadomienie może złożyć każda osoba pokrzywdzona przestępstwem, niezależnie od obywatelstwa. Wystarczy zgłosić się do dowolnej jednostki policji lub prokuratury z dokumentem tożsamości i zrzutami ekranu.

2. Czy na policji dostanę tłumacza?
Kodeks postępowania karnego mówi, że należy wezwać tłumacza, jeśli trzeba przesłuchać osobę niewładającą językiem polskim. Poproście o to wprost i zapytajcie, kiedy można wrócić na przesłuchanie z tłumaczem, jeśli nie ma go na miejscu.

3. Czy muszę napisać zawiadomienie po polsku?
Nie musicie pisać go sami. Zawiadomienie można złożyć ustnie, a funkcjonariusz spisze protokół. Jeśli wolicie przynieść pismo, poproście o pomoc zaufaną osobę albo organizację pomagającą cudzoziemcom.

4. Czy komentarz o moim akcencie to przestępstwo?
Sama uwaga o akcencie zwykle nim nie jest. Przestępstwem może być publiczna zniewaga z powodu narodowości lub pochodzenia, nawoływanie do nienawiści albo groźby. Ocena zależy od treści i kontekstu, więc warto zgłosić wątpliwe wpisy.

5. Jaka kara grozi za publiczne znieważenie z powodu narodowości?
Według art. 257 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Sprawy tego rodzaju ściga się z urzędu, więc Wy nie musicie sami wnosić aktu oskarżenia.

6. Co zrobić, gdy ktoś grozi mi pobiciem lub deportacją?
Zabezpieczcie wiadomość i zgłoście sprawę od razu. W razie bezpośredniego zagrożenia dzwońcie pod numer 112. Groźby z powodu narodowości mogą być przestępstwem z art. 119 Kodeksu karnego.

7. Czy zgłoszenie hejtu może mi zaszkodzić w sprawach pobytowych?
Pokrzywdzony przestępstwem składa zawiadomienie jako osoba poszkodowana. Jeśli macie wątpliwości co do swojej sytuacji pobytowej, przed wizytą porozmawiajcie z prawnikiem lub organizacją pomagającą cudzoziemcom, na przykład Stowarzyszeniem Interwencji Prawnej.

8. Czy muszę znać autora wpisu, żeby zgłosić sprawę?
Nie. Wystarczą zrzuty ekranu i linki do wpisu oraz do profilu. Ustalaniem, kto stoi za kontem, zajmują się policja i prokuratura. Sami nie próbujcie nikogo wskazywać publicznie.

9. Ile trzeba czekać na decyzję o wszczęciu postępowania?
Organ powinien niezwłocznie wydać postanowienie o wszczęciu albo odmowie wszczęcia śledztwa. Jeśli po 6 tygodniach nie dostaniecie żadnej informacji, możecie wnieść zażalenie do prokuratora nadrzędnego (art. 306 § 3 Kodeksu postępowania karnego).

10. Co zrobić, gdy policja odmówi wszczęcia postępowania?
Pokrzywdzonemu przysługuje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Poproście o przetłumaczenie decyzji i pokażcie ją prawnikowi, żeby dotrzymać terminu podanego w pouczeniu.

11. Gdzie cudzoziemiec może uzyskać pomoc prawną po ataku w sieci?
Można zadzwonić na całodobową Linię Pomocy Pokrzywdzonym 116 006 albo skontaktować się z organizacjami, takimi jak Stowarzyszenie Interwencji Prawnej czy Fundacja Ocalenie. Pomoc w przygotowaniu zgłoszeń oferuje także Fundacja Usuwanie Hejtu.

12. Czy pracodawca może mi pomóc w takiej sprawie?
Tak. Pracodawca ma obowiązek szanować godność pracownika i nie dyskryminować go ze względu na narodowość. Może pozwolić na wyjście na policję w godzinach pracy, wskazać osobę do pomocy z językiem i pomóc zgłosić komentarze pod profilem firmy.

13. Czy mogę zgłosić treść w serwisie, jeśli nie piszę po polsku?
Tak, formularze zgłoszeń w większych serwisach działają w wielu językach. Opiszcie krótko, że wpis atakuje Was z powodu narodowości lub pochodzenia, i załączcie link do treści.

Źródła

A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu

Czy składaliście kiedyś zawiadomienie na policji w Polsce i co sprawiło, że było łatwiej lub trudniej, na przykład obecność tłumacza albo przetłumaczony formularz? A jeśli jeszcze nie zgłosiliście sprawy: czego najbardziej brakuje Wam w tym tekście, żeby zrobić pierwszy krok? Prosimy, żeby w komentarzach nie podawać nazwisk ani innych danych osób trzecich.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat