Film z wypadku trafia do sieci po kilku minutach. Jeszcze nie przyjechał lekarz, a pod nagraniem są już setki komentarzy: „sprawca”, „zabójca”, „taki rajdowiec”. Tak samo dzieje się z pieszym albo rowerzystą, któremu wytyka się, że „wlazł pod koła”. Osoba, o której piszą, często nie wie jeszcze, co dokładnie się stało.
Internet wydaje wyrok, zanim zbadają sprawę policja, prokuratura i biegli. Ten tekst pokazuje, co wtedy możecie zrobić: jak zabezpieczyć wpisy, jak rozmawiać z mediami, kiedy prosić o usunięcie treści, a kiedy sięgać po sąd. Piszemy go dla uczestników wypadków i dla ich rodzin.
W skrócie
- Według raportu Komendy Głównej Policji o wypadkach w 2025 roku do policji zgłoszono 20 925 wypadków i 391 811 kolizji drogowych. W wypadkach zginęło 1 660 osób, a rannych zostało 24 590. Za każdym z tych zdarzeń stoją ludzie, których może dotknąć nagonka.
- Konstytucja (art. 42 ust. 3) i Kodeks postępowania karnego (art. 5 § 1) mówią, że nikt nie jest winny, dopóki sąd nie stwierdzi tego prawomocnym wyrokiem. Wpis w internecie nie jest wyrokiem.
- Pierwsze kroki: zabezpieczcie zrzuty ekranu i adresy wpisów, nie odpowiadajcie hejterom, nie komentujcie sprawy publicznie bez rozmowy z prawnikiem i zgłoście treści w serwisie.
- Za pomówienie (art. 212 Kodeksu karnego) i zniewagę (art. 216) grozi odpowiedzialność karna, a naruszenie dóbr osobistych (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego) pozwala żądać przeprosin i usunięcia wpisu. Szczegóły zależą od treści konkretnego wpisu.
- Ochrona prawna nie zależy od tego, kto miał rację w wypadku. Nawet gdy kierowca albo pieszy faktycznie zawinił, nikt nie ma prawa go poniżać, grozić mu ani publikować jego adresu.
- Gdy w sieci pojawiają się groźby albo ktoś podaje Wasz adres, zadzwońcie na 112 lub zgłoście sprawę na policji. Wsparcie psychologiczne dla dorosłych: 116 123.
Dlaczego wypadek tak łatwo staje się powodem do nagonki?
Wypadek ma wszystko, co przyciąga uwagę w sieci: wyraźną krzywdę, prosty obraz i potrzebę wskazania winnego. Człowiek, który ogląda nagranie bez znajomości sprawy, ma wrażenie, że widzi całość. W rzeczywistości widzi kilkanaście sekund z jednej kamery.
Przebieg zdarzenia ustalają dopiero dowody: oględziny, ślady, opinie biegłych, zeznania świadków i dane z pojazdów. Nagranie z wideorejestratora może pokazywać tylko jeden kierunek, a komentarz „widać, że jechał za szybko” opiera się na wrażeniu, nie na pomiarze.
Co pokazują liczby, a czego nie pokazują?
Policja opisuje w swoich zestawieniach, kto spowodował wypadek. W 2025 roku w policyjnej bazie 19 195 wypadków (91,7%) przypisano winie kierujących pojazdami, a 803 wypadki (3,8%) winie pieszych. Pozostałe zdarzenia wynikały ze wspólnej winy, winy pasażerów, usterek pojazdów i innych przyczyn.
| Rok | Wypadki | Zabici | Ranni |
|---|---|---|---|
| 2023 | 20 936 | 1 893 | 24 125 |
| 2024 | 21 519 | 1 896 | 24 782 |
| 2025 | 20 925 | 1 660 | 24 590 |
Źródło: Komenda Główna Policji, Biuro Ruchu Drogowego, „Wypadki drogowe w Polsce w 2025 roku” (dane z bazy SEWIK według stanu na 15.02.2026). Zestawienie obejmuje wypadki zgłoszone policji, bez kolizji.
Te liczby pokazują skalę: to ponad 20 tysięcy wypadków w jednym roku, czyli średnio kilkadziesiąt dziennie. Nie pokazują natomiast, ilu uczestników zdarzeń padło ofiarą hejtu. Nie znaleźliśmy wiarygodnych badań, które mierzyłyby nagonkę internetową po wypadkach drogowych w Polsce. Dlatego nie podajemy takiego odsetka.
Warto też pamiętać, że rubryka „wina” w policyjnych zestawieniach opisuje ustalenia służb na potrzeby statystyki. To nie jest rozstrzygnięcie sądu i nie zastępuje postępowania karnego ani cywilnego. Ta różnica jest ważna, gdy ktoś w komentarzu powołuje się na „statystyki” jako dowód, że to Wy zawiniliście.

Co mówi prawo o domniemaniu niewinności?
Zasada jest prosta i wpisana do najważniejszych aktów prawnych. Konstytucja w art. 42 ust. 3 stanowi, że każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Kodeks postępowania karnego w art. 5 § 1 powtarza tę regułę dla oskarżonego, a w § 2 dodaje, że nieusuwalne wątpliwości rozstrzyga się na jego korzyść. Teksty przepisów znajdziecie w Kodeksie postępowania karnego w systemie ELI.
Ta zasada wiąże sądy i organy państwa. Nie nakłada wprost obowiązków na każdego komentującego w internecie. Daje jednak ważny punkt odniesienia: kto pisze „zabił” albo „sprawca”, zanim sąd rozstrzygnie sprawę, przypisuje komuś winę, której nikt jeszcze nie stwierdził. Jeśli robi to publicznie i bez podstaw, może naruszać cudze dobra osobiste.
Co oznacza to w praktyce dla Was?
Nie musicie się tłumaczyć.
Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności (art. 74 § 1 Kodeksu postępowania karnego) i może odmówić składania wyjaśnień (art. 175 § 1). Wpisy w internecie nie zmieniają tych praw.
Nie musicie odpowiadać tłumowi.
Wszystko, co napiszecie publicznie o przebiegu zdarzenia, może zostać odczytane jako Wasza wersja i trafić do osób prowadzących sprawę. Zanim opublikujecie jakiekolwiek oświadczenie, porozmawiajcie z obrońcą lub pełnomocnikiem.
Macie prawo do obrońcy.
Art. 6 Kodeksu postępowania karnego mówi, że oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, w tym do pomocy obrońcy. Warto z niego skorzystać także wtedy, gdy sprawa jeszcze się nie zaczęła, a jest już głośna w sieci.
Czy ktoś może publikować moje nazwisko, zdjęcie albo tablicę rejestracyjną?
To zależy od tego, kto publikuje, w jakim celu i co dokładnie. Inne zasady dotyczą redakcji, a inne osoby prywatnej, która wrzuciła nagranie na swój profil.
Media i prasa
Prawo prasowe w art. 13 ust. 2 zakazuje publikowania w prasie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, a także świadków, pokrzywdzonych i poszkodowanych, chyba że wyrażą na to zgodę. Ust. 3 pozwala prokuratorowi lub sądowi zezwolić na ujawnienie danych ze względu na ważny interes społeczny. Art. 14 ust. 6 chroni dodatkowo prywatną sferę życia, o ile nie wymaga tego obrona społecznie uzasadnionego interesu. Pełny tekst znajdziecie w Prawie prasowym.
W praktyce redakcje często podają tylko imię i pierwszą literę nazwiska albo wiek i miejscowość. Jeśli portal informacyjny opublikował Wasze pełne dane, zdjęcie lub nagranie, możecie napisać do redakcji z prośbą o usunięcie lub anonimizację. Tekst takiej prośby podajemy niżej.
Osoby prywatne i media społecznościowe
Wobec zwykłych użytkowników sieci przepisy prasowe zwykle nie mają zastosowania, ale pozostaje ochrona dóbr osobistych. Kodeks cywilny w art. 23 wymienia w tym katalogu między innymi cześć, wizerunek i nazwisko. Art. 24 pozwala żądać zaniechania naruszenia, a gdy już do niego doszło, dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków, na przykład przeprosin. Przepisy znajdziecie w Kodeksie cywilnym.
Prawo autorskie w art. 81 mówi, że rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby przedstawionej. Wyjątki dotyczą między innymi osób powszechnie znanych w związku z pełnieniem funkcji publicznych oraz osób stanowiących tylko szczegół większej całości, jak zgromadzenie czy krajobraz. Uczestnik wypadku najczęściej nie jest ani jednym, ani drugim, ale ocena zawsze zależy od konkretnego ujęcia. Treść przepisu znajdziecie w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Wiadomości ze śledztwa
Kodeks karny w art. 241 § 1 przewiduje odpowiedzialność za rozpowszechnianie publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, jeśli zrobiono to bez zezwolenia. Jeżeli ktoś wrzuca do sieci fragmenty akt, protokołów albo zeznań, warto zgłosić to prokuraturze prowadzącej sprawę. Tekst przepisu: Kodeks karny.
Jakie wpisy są przestępstwem, a jakie tylko niemiłe?
Nie każdy ostry komentarz jest przestępstwem. Granica przebiega między krytyką a pomówieniem, zniewagą lub groźbą. O tym, jak je rozróżniać, piszemy szerzej w tekście o zniesławieniu i zniewadze w internecie. Poniżej wersja dopasowana do spraw po wypadkach.
| Przykładowy wpis | Co to może być | Podstawa |
|---|---|---|
| „Ten kierowca był pijany i uciekł z miejsca zdarzenia” (nieprawda) | Pomówienie | Art. 212 Kodeksu karnego |
| Wulgarne wyzwiska pod Waszym nazwiskiem | Zniewaga | Art. 216 Kodeksu karnego |
| „Jak Cię znajdziemy, to zapłacisz” | Groźba karalna, jeśli budzi uzasadnioną obawę | Art. 190 Kodeksu karnego |
| Adres domu i zdjęcie bramy z podpisem „tu mieszka” | Naruszenie dóbr osobistych, możliwe też inne przepisy | Art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego |
| „Powinni poczekać na biegłych, wygląda to źle” | Zwykle opinia, bez znamion przestępstwa | Wolność wypowiedzi |
Źródło: Kodeks karny w systemie ELI oraz Kodeks cywilny.
Pomówienie i zniewaga
Art. 212 § 1 Kodeksu karnego dotyczy pomawiania o postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu. Jeśli sprawca działa przez środki masowego komunikowania, grozi surowsza kara (art. 212 § 2), a ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego (art. 212 § 4). Zniewaga z art. 216 jest również ścigana z oskarżenia prywatnego (art. 216 § 5). To oznacza, że sprawę wnosicie do sądu sami, najczęściej z pomocą pełnomocnika.
Art. 213 § 2 przewiduje, że nie popełnia przestępstwa pomówienia ten, kto publicznie podnosi prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Dlatego sąd bada, czy to, co napisano, było prawdą i po co to zrobiono.
Groźby
Groźby wobec kierowcy, rodziny kierowcy albo rodziny ofiary zdarzają się w takich sprawach częściej, niż można by sądzić. Art. 190 § 1 Kodeksu karnego dotyczy sytuacji, gdy groźba popełnienia przestępstwa budzi w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego (art. 190 § 2). Przy każdej groźbie z podaniem miejsca, w którym przebywacie, od razu zadzwońcie na 112 albo zgłoście sprawę na policji.
Co zrobić w pierwszej dobie, gdy wypadek stał się tematem w sieci?
W pierwszych godzinach macie dużo emocji i mało czasu. Pomaga prosty plan. Podzieliliśmy go na kroki, które możecie wykonać jeden po drugim, a część zlecić komuś bliskiemu.
- Najpierw zdrowie i sprawy formalne. Zadbajcie o opiekę medyczną, kontakt z policją i ubezpieczycielem. Hejt może poczekać kilka godzin, a Wasze zdrowie nie.
- Poproście kogoś zaufanego o przejęcie monitorowania sieci. Nie musicie sami czytać komentarzy. Wystarczy, że ktoś zrobi zrzuty ekranu i zapisze adresy.
- Zabezpieczcie dowody. Zrzut ekranu powinien pokazywać nazwę konta, datę, treść wpisu i adres strony. Jak to zrobić dokładnie, opisujemy w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu.
- Nie odpowiadajcie i nie komentujcie. Odpowiedź w emocjach często jest cytowana i podbija zasięg. Przekażcie komunikację prawnikowi.
- Zgłoście treści w serwisach. Wybierzcie kategorię nękania, mowy nienawiści albo naruszenia prywatności i dołączcie krótkie wyjaśnienie.
- Porozmawiajcie z prawnikiem. Zapytajcie zarówno o postępowanie w sprawie wypadku, jak i o wpisy w sieci. Te dwie sprawy toczą się osobno.

Jak zgłosić nagranie lub komentarze w serwisach?
Wszystkie duże serwisy mają własne zasady dotyczące nękania i prywatności. Warto powołać się na nie wprost.
Przykład: YouTube opisuje swoje zasady w centrum pomocy o nękaniu i cyberprzemocy, a procedurę skargi dotyczącej prywatności w osobnym artykule o skargach na naruszenie prywatności. Zgłoszenie z podaniem, że w treści jesteście jednoznacznie rozpoznawalni, ma większe szanse niż zdawkowe „proszę usunąć”. Według tej samej strony pomocy YouTube rozpatruje także prośby najbliższych członków rodziny osób zmarłych, po potwierdzeniu śmierci. Inne serwisy mają podobne formularze, tylko w innych miejscach menu.
Co napisać w zgłoszeniu?
Napiszcie krótko i rzeczowo. Podajcie adres wpisu, wskażcie, który fragment narusza zasady, i dodajcie jedno zdanie, że sprawa jest w toku, a przebieg zdarzenia nie został ustalony. Nie opisujcie całego wypadku.
Przykład zgłoszenia.
„Wpis pod adresem [adres] podaje moje imię i nazwisko oraz twierdzi, że jestem sprawcą wypadku, zanim ustalono jego przebieg. Zawiera też groźby i wulgaryzmy. Proszę o usunięcie treści jako nękania i naruszenia prywatności. Mogę przedstawić dokument potwierdzający tożsamość.”
Co zrobić, gdy napisał o Was portal informacyjny albo gazeta?
Redakcja ma inne obowiązki niż prywatny użytkownik. Pierwszy krok to spokojne pismo do redakcji. Dobrze sprawdzają się dwie prośby: o usunięcie lub ukrycie danych osobowych oraz o sprostowanie nieprawdziwych informacji.
Prawo prasowe w art. 31 daje możliwość żądania sprostowania wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej oraz odpowiedzi na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym. Art. 32 określa terminy publikacji, a według art. 39 ust. 2 roszczeń o sprostowanie nie można dochodzić po upływie roku od dnia opublikowania materiału prasowego. Art. 40 pozwala sądowi przyznać zadośćuczynienie przy umyślnym naruszeniu dóbr osobistych. To, czy dany serwis jest „dziennikiem” lub „czasopismem” w rozumieniu ustawy, bywa spornym zagadnieniem, więc przy portalach warto ustalić to z prawnikiem.
Wzór wiadomości do redakcji.
„W materiale z dnia [data] pod adresem [adres] podano moje pełne imię i nazwisko oraz zdjęcie w związku z wypadkiem z dnia [data]. Postępowanie w sprawie jest w toku i nie stwierdzono mojej winy. Na podstawie art. 13 ust. 2 Prawa prasowego proszę o usunięcie moich danych osobowych i wizerunku z publikacji. Proszę także o poprawienie fragmentu [cytat], który jest nieprawdziwy. Pozostaję do dyspozycji w sprawie dalszych wyjaśnień.”
Czy rozmawiać z dziennikarzami?
Możecie, ale nie musicie. Jeśli prowadzi sprawę obrońca lub pełnomocnik, najlepiej, żeby to on odpowiadał. Dziennikarz może poprosić o komentarz, ale nie może wymagać go od Was. Art. 14 ust. 2 Prawa prasowego pozwala osobie udzielającej informacji żądać autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była wcześniej publikowana, a ust. 4 mówi, że udzielania informacji nie można uzależniać od sposobu jej skomentowania. Jeśli decydujecie się na wypowiedź, trzymajcie się krótkich, faktycznych zdań, bez opisu przebiegu zdarzenia i bez oceny innych uczestników.
Co może zrobić rodzina uczestnika wypadku?
Hejt rzadko ogranicza się do jednej osoby. Pod wpisami o kierowcy pojawiają się pytania o jego dzieci, pracodawcę, rodziców. Pod wpisami o poszkodowanych pojawiają się komentarze, że „sami sobie winni”.
Jeśli to Wasz bliski jest w centrum nagonki, nie czekajcie, aż sprawa ucichnie sama. Zaproponujcie mu, że to Wy zajmiecie się komunikacją z serwisami i dokumentowaniem wpisów. Dla dzieci i młodzieży w takiej rodzinie ważne jest, by wiedziały, że nie muszą tłumaczyć się kolegom ani czytać komentarzy. O sytuacji rodzin osób związanych z głośnymi tragediami piszemy szerzej w tekście o hejcie wobec rodziny sprawcy albo ofiary, a o utracie kogoś bliskiego w tekście o hejcie wobec osoby w żałobie.
Gdy ktoś opublikował Wasz adres
Podanie adresu zamieszkania w kontekście wypadku jest szczególnie niebezpieczne, bo zachęca do odwiedzin i ataków. Zgłoście to od razu w serwisie jako ujawnienie danych osobowych i na policji. Szczegółowo opisujemy to w tekście o publikacji adresu lub telefonu.
Gdy wpis zniknął, a Wy go nie zabezpieczyliście
Zdarza się, że autor usuwa wpis po kilku godzinach. To nie zamyka sprawy. Jakie są możliwości odzyskania treści, opisujemy w tekście o usuniętych wpisach i kontach.
Kiedy warto iść do sądu i czego się spodziewać?
Droga sądowa ma sens wtedy, gdy wpis zawiera nieprawdziwy zarzut, groźby albo daje się przypisać konkretnej osobie. Przy hejcie anonimowym często najpierw trzeba ustalić autora, a to wymaga czasu i zwykle udziału organów ścigania.
W sprawach cywilnych możecie żądać zaniechania naruszeń, przeprosin i usunięcia skutków (art. 24 Kodeksu cywilnego), a przy umyślnym naruszeniu także zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża (art. 448). Jakie kwoty zasądzają sądy, omawiamy w tekście o zadośćuczynieniu za hejt. Warto też wiedzieć, jak często postępowania kończą się bez aktu oskarżenia: zebraliśmy to w tekście o odmowach i umorzeniach.
Nie zapominajcie o równoległym postępowaniu w sprawie samego wypadku. Art. 177 Kodeksu karnego dotyczy nieumyślnego spowodowania wypadku z obrażeniami lub śmiercią. Obrońca w tej sprawie powinien wiedzieć, że toczy się także nagonka w sieci, bo wpisy mogą wpływać na Wasz stan psychiczny, a czasem na przebieg postępowania.
Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady prawnika, który zna akta Waszej sprawy.
Jak zadbać o siebie, gdy cały internet pisze o Was?
Nagonka po wypadku często nakłada się na szok po samym zdarzeniu, a czasem na żałobę. To podwójne obciążenie. Nie musicie go nosić samodzielnie.
Ograniczcie czytanie komentarzy.
Wyłączcie powiadomienia, wylogujcie się z aplikacji na kilka dni, poproście bliskich o zrzuty ekranu. Komentarze nie zmienią biegu postępowania, a czytane w nocy bywają bardzo ciężkie.
Mówcie o tym, co czujecie.
Zwierzenie się komuś zaufanemu zmniejsza napięcie. Dorosłym w kryzysie emocjonalnym pomaga całodobowa linia 116 123. Rodzice i opiekunowie młodszych osób mogą zadzwonić na 800 100 100, a dzieci i młodzież pod 116 111. Przy zagrożeniu życia dzwońcie na 112.
Wróćcie do zwykłego rytmu.
Sen, posiłki, spacer i praca pomagają wrócić do równowagi. Jeśli czujecie, że sytuacja Was przerasta, poproście o pomoc psychologa.

Podsumowanie: sąd ustala fakty, nie komentarze
Wypadek jest zdarzeniem, które bada prawo. Internet go komentuje, ale nie ma ani wiedzy, ani uprawnień, by orzekać. Domniemanie niewinności chroni każdego uczestnika zdarzenia, dopóki sąd nie wyda prawomocnego wyroku, a dobra osobiste chronią go także wtedy, gdy rzeczywiście zawinił.
Zabezpieczcie dowody, nie odpowiadajcie tłumowi, zgłaszajcie treści w serwisach, rozmawiajcie z prawnikiem i dbajcie o siebie. W sprawach o pomówienie, zniewagę lub groźby macie realne narzędzia. Poświęćcie im tyle sił, ile możecie, a resztę zostawcie osobom, które zajmą się sprawą razem z Wami.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przygotować zgłoszenia do serwisów i prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał oraz kieruje do prawnika lub psychologa. Zadzwońcie pod numer 222 900 142 albo napiszcie na biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika.
Groźby, ujawnienie adresu i inne przestępstwa możecie zgłosić na policji lub w prokuraturze. Pomoc w kryzysie: 116 123 (dorośli), 116 111 (dzieci i młodzież), 800 100 100 (rodzice i nauczyciele), 112 (zagrożenie życia). Działania Fundacji możecie wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy internauci mogą nazywać mnie sprawcą wypadku, zanim sąd to ustali?
Wolno wyrażać opinię, ale nie wolno przedstawiać jako faktu zarzutu, który nie został potwierdzony. Jeśli wpis jest nieprawdziwy i narusza Waszą cześć, możecie żądać jego usunięcia i przeprosin (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego), a w niektórych sytuacjach także złożyć prywatny akt oskarżenia o pomówienie.
2. Czy ktoś może opublikować nagranie z wypadku, na którym jestem widoczny?
To zależy od ujęcia, celu publikacji i tego, kto ją zamieszcza. Prawo autorskie wymaga zezwolenia osoby przedstawionej na rozpowszechnianie jej wizerunku, z wyjątkami dla osób powszechnie znanych i dla osób będących tylko szczegółem większej całości. Przy konkretnym nagraniu warto zapytać prawnika.
3. Czy portal informacyjny może podać moje pełne nazwisko po wypadku?
Prawo prasowe w art. 13 ust. 2 zakazuje publikowania w prasie danych osobowych i wizerunku osób, wobec których toczy się postępowanie, bez ich zgody, z wyjątkiem zezwolenia prokuratora lub sądu. Jeśli redakcja to zrobiła, napiszcie do niej z prośbą o usunięcie danych.
4. Czy muszę odpowiadać dziennikarzom?
Nie. Możecie odmówić komentarza albo przekazać go obrońcy lub pełnomocnikowi. Jeśli udzielicie wypowiedzi, możecie żądać autoryzacji dosłownie cytowanych słów, o ile nie były wcześniej publikowane (art. 14 ust. 2 Prawa prasowego).
5. Czy powinienem opublikować oświadczenie w swojej sprawie?
Najpierw porozmawiajcie z prawnikiem. Publiczne wypowiedzi o przebiegu wypadku mogą zostać wykorzystane w postępowaniu, a oskarżony ma prawo odmówić składania wyjaśnień (art. 175 Kodeksu postępowania karnego). Jeśli oświadczenie jest potrzebne, powinno być krótkie i bez ocen innych osób.
6. Jak zabezpieczyć wpisy, żeby nadawały się na policję i do sądu?
Zróbcie zrzuty ekranu z nazwą konta, datą, treścią i adresem strony oraz zapiszcie linki. Dobrze, gdy zrobi to osoba trzecia, która może później potwierdzić, skąd pochodzą. Zrobicie to szybko, bo autor może usunąć wpis.
7. Czy mogę żądać usunięcia nagrania z wypadku z YouTube albo innego serwisu?
Tak, serwisy mają formularze zgłaszania nękania i naruszenia prywatności. YouTube opisuje to w swoim centrum pomocy. Najlepiej wskazać, że jesteście jednoznacznie rozpoznawalni w nagraniu, i podać adres materiału.
8. Co mogę zrobić, gdy ktoś opublikował mój adres albo groźby?
Zadzwońcie pod 112, jeśli czujecie się zagrożeni, i zgłoście sprawę na policji. Groźba karalna z art. 190 Kodeksu karnego jest ścigana na wniosek pokrzywdzonego. Równolegle zgłoście treść w serwisie jako ujawnienie danych osobowych.
9. Czy rodzina uczestnika wypadku też jest chroniona?
Tak. Dobra osobiste, takie jak cześć, wizerunek i prywatność, przysługują każdemu człowiekowi, także bliskim osobom uczestnika zdarzenia. Groźby i pomówienia pod adresem rodziny można zgłaszać tak samo jak te, które dotyczą Was.
10. Czy mogę dochodzić odszkodowania lub zadośćuczynienia za hejt po wypadku?
Tak, jeśli doszło do naruszenia dóbr osobistych i wpis nie był zgodną z prawem krytyką. Kodeks cywilny pozwala żądać przeprosin i usunięcia skutków, a przy umyślnym naruszeniu także zapłaty sumy pieniężnej na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża (art. 448). Przy pozwie z prawnikiem warto ocenić szanse w konkretnej sprawie.
11. Czy sprostowanie w gazecie lub portalu ma termin?
Tak. Prawo prasowe w art. 39 ust. 2 stanowi, że roszczeń o opublikowanie sprostowania lub odpowiedzi nie można dochodzić po upływie roku od dnia opublikowania materiału prasowego. Z samą prośbą do redakcji nie warto czekać.
12. Gdzie szukać pomocy psychologicznej po wypadku i hejcie?
Dorośli w kryzysie emocjonalnym mogą dzwonić pod 116 123. Dzieci i młodzież mają linię 116 111, a rodzice i nauczyciele mogą dzwonić pod 800 100 100. Przy zagrożeniu życia dzwońcie pod 112.
Źródła
- Komenda Główna Policji, Biuro Ruchu Drogowego, 2026: Wypadki drogowe w Polsce w 2025 roku
- Rządowe Centrum Legislacji, system ELI, 2026: Kodeks postępowania karnego (art. 5, 6, 74, 175)
- Rządowe Centrum Legislacji, system ELI, 2026: Kodeks karny (art. 177, 190, 212, 213, 216, 241)
- Rządowe Centrum Legislacji, system ELI, 2026: Kodeks cywilny (art. 23, 24, 448)
- Rządowe Centrum Legislacji, system ELI, 2026: Prawo prasowe (art. 13, 14, 31, 32, 39, 40)
- Rządowe Centrum Legislacji, system ELI, 2026: Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 81)
- Sejm RP, Dziennik Ustaw, 1997: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (art. 42 ust. 3)
- YouTube Help, Google, 2026: Harassment and cyberbullying policies
- YouTube Help, Google, 2026: Privacy Complaint Process
A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu
Napiszcie, co po wypadku lub po wpisach o nim okazało się najtrudniejsze: reakcja obcych ludzi, kontakt z redakcją czy sam brak informacji, do kogo się zwrócić? Dajcie też znać, czy w tym tekście zabrakło wzoru pisma albo wskazówki, która pomogłaby Wam w Waszej sytuacji. Prosimy, by w komentarzach nie podawać nazwisk, adresów ani innych danych osób związanych ze zdarzeniami.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat