Otwiera się w nowej karcie

Ile hejtu dostają twórcy internetowi? Dane z badań o influencerach i streamerach

Twórcy internetowi często słyszą, że hejt jest wpisany w ich zawód. Badania pokazują, że ataki rzeczywiście dotykają prawie wszystkich, ale też że mają konkretną cenę: część twórców zaczyna się cenzurować, a część odchodzi z platform.

ZespółŁukasz WudykaDorośli

Twórcy internetowi często słyszą, że hejt jest wpisany w ich zawód. Badania pokazują, że ataki rzeczywiście dotykają prawie wszystkich, ale też że mają konkretną cenę: część twórców zaczyna się cenzurować, a część odchodzi z platform.

Zebraliśmy dane o tym, jak często twórcy są nękani, czym różnią się doświadczenia kobiet i mężczyzn, co wiadomo o poszczególnych platformach i ilu twórców rezygnuje. Przy każdej liczbie podajemy źródło, rok i ograniczenia badania.

W skrócie

  • W ankiecie 135 twórców z USA (zespół badaczy Google, 2021) 95% pamiętało co najmniej jeden atak, a 72% doświadczało któregoś z rodzajów ataków przynajmniej czasami.
  • W tym samym badaniu 44% twórców opuściło jakąś platformę lub społeczność przynajmniej na pewien czas, 19% na stałe, a 22% nie czuło się swobodnie, publikując to, na czym im zależy.
  • Wśród ogółu dorosłych Amerykanów nękania w sieci doświadczyło 41% (Pew Research Center, 2020). Twórcy są więc narażeni wyraźnie bardziej niż przeciętny użytkownik.
  • Kobiety i mężczyźni są atakowani podobnie często, ale inaczej. Kobiety częściej doświadczają molestowania seksualnego i śledzenia, mężczyźni wyzwisk i gróźb fizycznych.
  • Twórcy najlepiej oceniają narzędzia moderacji (82% uznaje je za skuteczne), a najgorzej zgłaszanie do platformy (55%).
  • Nie znaleźliśmy reprezentatywnego polskiego badania poświęconego wyłącznie twórcom. Większość danych pochodzi z USA i z badań międzynarodowych.

Ilu twórców internetowych doświadcza hejtu?

Najdokładniejszym źródłem, do którego dotarliśmy, jest badanie zespołu Google opublikowane w 2022 roku na konferencji naukowej CHI: „It’s common and a part of being a content creator”. Badacze przepytali 135 twórców z USA między 24 czerwca a 14 sierpnia 2021 roku. Prawie wszyscy (99%) publikowali na YouTube, 84% na Instagramie, 49% na TikToku, a 28% na Twitchu.

Niemal każdy pamięta atak.
95% badanych doświadczyło jakiejś formy nienawiści lub nękania przynajmniej raz w trakcie kariery. 72% doświadczało co najmniej jednego rodzaju ataku „czasami” lub częściej, a 30% „często” lub „zawsze”.

Ataki rzadko przychodzą pojedynczo.
51% twórców wskazało co najmniej dwa różne rodzaje ataków, a 37% co najmniej trzy. U 64% ataki pojawiały się na 2-3 platformach jednocześnie, a u 8% na czterech lub więcej.

Większość kontaktów z widzami jest dobra.
71% twórców oceniło swoje relacje z odbiorcami jako raczej lub bardzo pozytywne. To ważne tło: hejt jest częsty, ale nie jest całością doświadczenia twórcy.

Jakie ataki zdarzają się najczęściej?

Badacze pytali osobno o ataki w treści komentarzy i wiadomości oraz o ataki, które wykraczają poza komentarze, na przykład podszywanie się albo przejęcie konta.

Rodzaj atakuOdsetek twórcówJak mierzono
Zastraszanie, trolling, obraźliwe komentarze66%co najmniej „czasami”
Molestowanie seksualne, niechciane treści seksualne35%co najmniej „czasami”
Ataki na tożsamość, mowa nienawiści31%co najmniej „czasami”
Zalew negatywnych ocen lub recenzji30%co najmniej „czasami”
Groźby przemocy17%co najmniej „czasami”
Plotki i teorie spiskowe o twórcy14%co najmniej „czasami”
Podszywanie się pod twórcę lub jego widzów54%co najmniej raz w karierze
Przejęcie konta32%co najmniej raz w karierze
Śledzenie i inwigilowanie31%co najmniej raz w karierze
Fałszywe zgłoszenia treści twórcy31%co najmniej raz w karierze
Wyciek rozmów, zdjęć lub danych osobowych26%co najmniej raz w karierze
Rozpowszechnianie sfałszowanych materiałów24%co najmniej raz w karierze

Źródło: Thomas i in., Google, CHI 2022, ankieta 135 twórców z USA przeprowadzona w 2021 roku.

Tylko 10% badanych nigdy nie doświadczyło zastraszania ani obraźliwych komentarzy. Jednocześnie mniej więcej co trzeci twórca zetknął się z każdym z ataków, na które moderacja komentarzy nie pomaga: fałszywymi zgłoszeniami, przejęciem konta i śledzeniem.

Kto atakuje twórców?

80% twórców wskazało przypadkowych użytkowników platformy. 42% było atakowanych przez własnych widzów, 23% przez innych twórców, 20% przez osoby, które wracały wielokrotnie, a 17% przez zorganizowane grupy. Jeśli atak wychodzi od innego twórcy, przeczytajcie też nasz tekst o kanałach, które żyją z atakowania innych twórców.

Ataki obejmują także otoczenie. 20% badanych pamiętało ataki wymierzone równocześnie w innych twórców, 15% w ich widzów, a 7% w rodzinę lub przyjaciół.

Hejt wobec influencerów w badaniach: obraźliwe komentarze dotykają 66% twórców, a groźby przemocy 17% z nich

Czy twórcy są nękani częściej niż inni użytkownicy internetu?

Tak wynika z porównania z badaniami ogółu dorosłych, choć takie porównanie wymaga ostrożności. Badania różnią się pytaniami, okresem i doborem osób.

GrupaOdsetek osób, które doświadczyły nękaniaBadanie i rok
Twórcy internetowi w USA95% (w trakcie kariery)Google, 2021, 135 osób
Dorośli gracze w grach wieloosobowych w USA76%ADL, 2023
Dziennikarki z wielu krajów73%ICFJ i UNESCO, 2020, 714 kobiet
Dziewczęta i młode kobiety 15-25 lat w 22 krajach58%Plan International, 2020
Dorośli w USA (kiedykolwiek w życiu)52%ADL, 2023
Dorośli w USA41%Pew Research Center, 2020, 10 093 osoby
Kobiety 18-55 lat w 8 krajach, w tym w Polsce23%Amnesty International, 2017, 4000 kobiet

Źródła: Google, ADL (gry), ICFJ i UNESCO, Plan International, ADL (dorośli), Pew Research Center, Amnesty International.

Wzór jest czytelny. Im bardziej publiczna rola w sieci, tym wyższe odsetki: twórcy, dziennikarki i gracze na otwartych czatach wypadają znacznie gorzej niż przeciętny dorosły. Sami autorzy badania Google piszą, że wyniki pokazują podwyższone ryzyko twórców w porównaniu z ogółem populacji.

Nie traktujcie jednak tej tabeli jak rankingu. Dlaczego liczby z różnych raportów tak trudno zestawiać, wyjaśniamy w tekście o tym, jak czytać badania o hejcie.

A dane z Polski?

Nie znaleźliśmy reprezentatywnego polskiego badania, które mierzyłoby nękanie właśnie wśród twórców. Najbliższy punkt odniesienia to sondaż Ipsos MORI dla Amnesty International z 2017 roku. W Polsce 86 z 501 badanych kobiet w wieku 18-55 lat, czyli około 17%, powiedziało, że doświadczyło nękania lub przemocy w sieci. To dane o ogóle kobiet, nie o twórczyniach, i mają już kilka lat.

Czy większy kanał oznacza więcej hejtu?

W badaniu Google wielkość widowni wiązała się z wyższym ryzykiem. Twórcy z ponad milionem obserwujących mieli wielokrotnie wyższe szanse stać się celem plotek, gróźb przemocy, wycieku danych i przejęcia konta niż twórcy z widownią poniżej 10 tysięcy. Podwyższone ryzyko widać było także przy widowniach od 50 do 500 tysięcy.

Zapytani wprost, jak zmienił się hejt wraz ze wzrostem widowni, twórcy odpowiadali różnie. 33% uznało, że problem stał się większy, 44% nie widziało zmiany, a 22% oceniło, że sytuacja się poprawiła.

Uwaga dla agencji i sieci twórców: próba liczyła 135 osób, więc dokładne wartości tych zależności są bardzo niepewne. Bezpieczny wniosek brzmi: rosnący kanał warto przygotować na ataki wcześniej, a nie dopiero po pierwszym kryzysie.

Kobiety i mężczyźni: kto dostaje więcej hejtu?

Dane nie potwierdzają prostego zdania, że jedna płeć jest atakowana częściej. Pokazują, że jest atakowana inaczej.

Twórczynie i twórcy

W badaniu Google kobiety i mężczyźni podobnie często doświadczali obraźliwych komentarzy, ataków na tożsamość i gróźb. Różnice dotyczyły czterech rodzajów ataków. Twórczynie miały wyższe szanse doświadczyć molestowania seksualnego, plotek i teorii spiskowych, zalewu negatywnych ocen oraz śledzenia.

Autorzy nie znaleźli istotnych różnic między twórcami LGBTQ+ a pozostałymi. Sami zastrzegają, że może to wynikać z małej liczby takich osób w próbie, a nie z braku zjawiska.

Ogół dorosłych

Podobny obraz daje duże, reprezentatywne badanie Pew Research Center „The State of Online Harassment”, przeprowadzone we wrześniu 2020 roku wśród 10 093 dorosłych Amerykanów.

DoświadczenieMężczyźniKobiety
Jakakolwiek forma nękania w sieci43%38%
Obraźliwe wyzwiska35%26%
Groźby fizyczne16%11%
Molestowanie seksualne5%16%
Uporczywe śledzenie (stalking)9%13%
Ostatnie zdarzenie było bardzo lub skrajnie przykre (wśród nękanych)14%34%

Źródło: Pew Research Center, 2021, badanie z września 2020 roku, dorośli w USA.

Wśród kobiet poniżej 35 lat molestowania seksualnego w sieci doświadczyło 33%, a wśród mężczyzn w tym wieku 11%. Z kolei 47% nękanych kobiet uważało, że powodem była ich płeć, a wśród nękanych mężczyzn 18%. Mężczyźni częściej wskazywali poglądy polityczne (57% wobec 42%).

W praktyce oznacza to dwie rzeczy. Twórczynie częściej potrzebują ochrony przed treściami seksualnymi i śledzeniem, także w wiadomościach prywatnych. Twórcy częściej słyszą, że „facet powinien to znieść”, przez co rzadziej proszą o pomoc. Więcej o tym piszemy w tekście o mężczyznach hejtowanych w sieci.

Hejt wobec influencerów i innych dorosłych w badaniach Pew: kobiety i mężczyźni doświadczają innych form nękania

Czy są platformy, na których twórcy dostają więcej hejtu?

To pytanie pada najczęściej i ma najsłabsze dane. Badanie Google celowo usunęło nazwy platform z odpowiedzi twórców, żeby chronić ich anonimowość. Nie da się więc na jego podstawie powiedzieć, czy gorzej jest na YouTube, Instagramie, TikToku czy Twitchu.

Co wiadomo o ogóle użytkowników

Media społecznościowe dominują.
W badaniu Pew Research Center z 2020 roku 75% nękanych osób powiedziało, że ostatnie zdarzenie miało miejsce w mediach społecznościowych. Fora i serwisy dyskusyjne wskazało 25%, a komunikatory 24%.

Najczęściej wymieniany jest Facebook.
W badaniu ADL z 2023 roku 54% nękanych dorosłych Amerykanów wskazało Facebooka, 27% Twittera, a 15% Reddita. Rok później, w raporcie ADL z 2024 roku, Facebooka wskazało 61% nękanych, WhatsAppa 25%, a Telegram 13%.

Podobnie odpowiadają młode kobiety.
W badaniu Plan International „State of the World’s Girls 2020”, obejmującym ponad 14 tysięcy dziewcząt i młodych kobiet, 39% wskazało nękanie na Facebooku, 23% na Instagramie, a 14% na WhatsAppie.

Te odsetki w dużej mierze odzwierciedlają popularność serwisów. Platforma, z której korzysta najwięcej osób, niemal zawsze wypadnie w takim zestawieniu najgorzej. Nie mówią one, gdzie pojedynczy twórca jest najbardziej narażony.

Wiadomości prywatne na Instagramie

Organizacja Center for Countering Digital Hate przeanalizowała w 2022 roku wiadomości prywatne wysyłane do kobiet z dużymi zasięgami na Instagramie. W raporcie „Hidden Hate” podała, że Instagram nie zareagował na 90% zgłoszonych obraźliwych wiadomości. To studium kilku kont prowadzone przez organizację rzeczniczą, a nie badanie reprezentatywne. Pokazuje jednak, że część hejtu wobec twórczyń jest niewidoczna dla widzów i dla statystyk komentarzy.

Jeśli to Wasz problem, zacznijcie od filtrów, które opisujemy w tekście o funkcji „Ukryte słowa” na Instagramie.

Co badania mówią o streamerach?

Transmisja na żywo ma jedną cechę, której nie ma film ani post: atakujący widzi reakcję od razu. Twórcy z badania Google mówili o tym wprost. Jeden z nich opisał, że nękanie na żywo jest dla trolli atrakcyjniejsze, bo dostają natychmiastową reakcję i widzą, ilu widzów patrzy. Inna osoba przyznała, że właśnie z tego powodu nie planuje transmisji na żywo.

Najazdy nienawiści na Twitchu

Najlepiej zbadanym zjawiskiem są tak zwane najazdy nienawiści (ang. hate raids), czyli zalewanie czatu obraźliwymi wiadomościami, zwykle przez automatyczne konta. Badacze ze Stanfordu przeanalizowali je w pracy „Hate Raids on Twitch”, opublikowanej w 2023 roku.

  • Zebrali ponad 244 miliony wiadomości z czatów 9664 kanałów w dniach 2-16 września 2021 roku.
  • 98% wiadomości wysyłanych podczas najazdów było atakami na tożsamość, najczęściej rasistowskimi wobec osób czarnoskórych i antysemickimi.
  • W typowym najeździe brały udział 32 automatyczne konta (mediana).
  • Część najazdów trafiała w kanały bez wyraźnego klucza, ale badacze znaleźli też dowody, że atakujący wyszukiwali streamerów po tagach opisujących tożsamość.

Badanie objęło tylko kanały ze średnią co najmniej 100 widzów, więc nie pokazuje sytuacji najmniejszych streamerów. Nie podaje też, jaki odsetek wszystkich streamerów został zaatakowany. Jak przygotować kanał, opisujemy w tekstach o najazdach nienawiści na Twitchu i o hejcie na streamera na żywo.

Środowisko graczy

Wielu streamerów nadaje z gier wieloosobowych, a tam poziom nękania jest wysoki niezależnie od transmisji. W badaniu ADL „Hate is No Game” z 2023 roku 76% dorosłych graczy w USA doświadczyło nękania w grach sieciowych. Rok wcześniej było to 86%. 48% kobiet grających w gry było nękanych z powodu płci.

Nie znaleźliśmy wiarygodnego badania ilościowego, które podawałoby odsetek nękanych streamerów osobno dla kobiet i mężczyzn. Liczby krążące w sieci na ten temat zwykle nie mają podanego źródła i nie używamy ich.

Ilu twórców rezygnuje z tworzenia z powodu hejtu?

Na to pytanie badania odpowiadają tylko częściowo. Najwięcej wiadomo o wycofywaniu się i autocenzurze, najmniej o całkowitym odejściu z zawodu.

Odejście z platformy.
W badaniu Google 44% twórców opuściło jakąś społeczność lub platformę z powodu hejtu przynajmniej na pewien czas. 19% zrobiło to na stałe.

Autocenzura.
22% twórców nie zgodziło się ze zdaniem, że mogą publikować treści, na których im najbardziej zależy, bez obawy przed negatywną reakcją. Część opisywała, że przestała wspominać o swojej religii, poglądach lub pochodzeniu.

Stawka finansowa.
Dla 34% badanych twórczość była głównym źródłem dochodu, a dla kolejnych 42% jego częścią. Odejście z platformy oznacza więc realną stratę, nie tylko zmianę nawyków.

Obciążenie emocjonalne.
25% twórców było bardzo lub skrajnie poruszonych atakami, a 68% umiarkowanie, lekko lub wcale. Badani podkreślali jednak, że drobne, powtarzające się złośliwości z czasem ważą więcej niż pojedynczy poważny incydent.

Dlaczego prawdziwa skala rezygnacji jest nieznana

Autorzy badania Google sami wskazują najważniejszą lukę: pytali tylko osoby, które nadal tworzą. Ci, którzy zniknęli z sieci z powodu hejtu, nie mogli wziąć udziału w ankiecie. Wyniki mogą więc pokazywać obraz łagodniejszy niż rzeczywisty.

Podobny mechanizm wycofywania się widać w badaniach szerszych grup.

  • W sondażu Amnesty International z 2017 roku 76% kobiet nękanych w mediach społecznościowych zmieniło sposób korzystania z nich, a 32% przestało publikować opinie na niektóre tematy.
  • W badaniu Plan International z 2020 roku wśród dziewcząt nękanych bardzo często 19% ograniczyło korzystanie z danej platformy, a 12% przestało jej używać.
  • W ankiecie ICFJ i UNESCO z 2020 roku 20% dziennikarek doświadczyło ataku poza siecią powiązanego z przemocą w internecie, a 12% szukało pomocy medycznej lub psychologicznej.

Hejt nie musi więc zamknąć kanału, żeby zmienić to, co twórca publikuje. Najczęstszym skutkiem jest ciche zawężanie tematów.

Hejt wobec influencerów w badaniach: 44% twórców opuściło platformę na pewien czas, a 19% odeszło z niej na stałe

Co według twórców naprawdę pomaga?

Badanie Google pytało także o skuteczność narzędzi i o to, do kogo twórcy zwracają się po wsparcie. Te odpowiedzi są praktyczną wskazówką dla twórców, menedżerów i agencji.

Narzędzia platform

Moderacja wypada najlepiej.
82% twórców uznało narzędzia moderacji, takie jak listy blokowanych słów i kolejki komentarzy do przejrzenia, za co najmniej dość skuteczne. Tylko 7% oceniło je jako nieskuteczne.

Zgłaszanie wypada najsłabiej.
Zgłaszanie do platformy za skuteczne uznało 55% badanych, a 26% za nieskuteczne. 41% twórców zgłasza ataki często lub zawsze, a 36% rzadko lub nigdy. Powodem jest brak informacji zwrotnej i poczucie, że zgłoszenie nic nie zmienia.

Dane platform częściowo tłumaczą to zniechęcenie. Pokazujemy je w tekście o tym, ile zgłoszeń nękania naprawdę usuwa Facebook. Mimo to zgłoszenie zostawia ślad, który przydaje się przy dalszych krokach, także prawnych.

Ludzie

Zapytani, do kogo zwróciliby się po pomoc, twórcy najczęściej wskazywali przyjaciół i rodzinę (70%), następnie innych twórców (44%), własną widownię (33%) i platformę (27%). Specjalistę zdrowia psychicznego wskazało 16%, menedżera lub partnerów biznesowych 12%, a policję 12%. 13% nie zwróciłoby się do nikogo.

Dla agencji i sieci twórców to wyraźny sygnał: menedżera jako osobę, do której idzie się z hejtem, wskazało tylko 12% twórców.

Co z tych danych wynika w praktyce?

  1. Ustawcie filtry słów i moderację, zanim kanał urośnie. To narzędzie twórcy oceniają najlepiej.
  2. Zabezpieczcie konta silnym hasłem i logowaniem dwuetapowym. Co trzeci twórca doświadczył przejęcia konta.
  3. Sprawdźcie, czy w sieci nie ma Waszego adresu i numeru telefonu. Co czwarty twórca doświadczył wycieku prywatnych materiałów lub danych.
  4. Przygotujcie krótki plan na wypadek ataku: kto moderuje, kto robi zrzuty ekranu, kto zgłasza, kiedy przerywacie transmisję.
  5. Zapisujcie dowody na bieżąco: zrzuty z datą, nazwą konta i adresem strony.
  6. Ustalcie, z kim rozmawiacie po trudnym dniu. Może to być bliska osoba, inny twórca albo psycholog.

Agencje i sieci mogą dodać do tego trzy elementy: osobę kontaktową do spraw bezpieczeństwa, pomoc w moderacji przy większych premierach i transmisjach oraz jasną zasadę, że twórca może zgłosić hejt bez obawy o ocenę jego „odporności”.

Groźby, uporczywe nękanie i podszywanie się pod inną osobę mogą być przestępstwami. W takich sytuacjach warto porozmawiać z prawnikiem. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika.

Jakie są ograniczenia tych danych?

Każdy, kto chce cytować te liczby, powinien znać ich słabe strony.

Mała i szczególna próba twórców.
Badanie Google objęło 135 osób z USA, zapisanych do programu, w którym twórcy sami zgłaszają chęć udziału w badaniach. Autorzy podają margines błędu 8,43 punktu procentowego. Nie jest to próba reprezentatywna dla wszystkich twórców, a tym bardziej dla twórców w Polsce.

Tylko czynni twórcy.
Osoby, które odeszły z powodu hejtu, nie zostały zbadane. Odsetek rezygnacji jest więc raczej zaniżony.

Dane mają kilka lat.
Ankieta twórców pochodzi z 2021 roku, badanie Pew z 2020 roku, a sondaż Amnesty z 2017 roku. Od tego czasu zmieniły się platformy, ich zasady i narzędzia.

Różne definicje.
Jedne badania pytają o całe życie, inne o ostatnie 12 miesięcy. Jedne liczą każde obraźliwe słowo, inne tylko poważniejsze formy. Dlatego 95% twórców i 41% dorosłych to nie są liczby mierzone tą samą miarą.

Deklaracje, nie pomiar.
Prawie wszystkie dane to odpowiedzi w ankietach. Wyjątkiem jest analiza czatów Twitcha, ale ona dotyczy dwóch tygodni i tylko większych kanałów.

Brak danych o platformach.
Żadne z przywołanych badań nie pozwala rzetelnie porównać ryzyka twórcy na YouTube, TikToku, Instagramie i Twitchu.

Podsumowanie: hejt wobec twórców jest częsty, ale nie jest „częścią zawodu”

Najlepsze dostępne dane mówią, że z atakami styka się niemal każdy twórca, a prawie co trzeci doświadcza ich często. Kobiety i mężczyźni są atakowani w różny sposób. Większa widownia oznacza większe ryzyko gróźb, plotek i wycieków.

Skutkiem nie jest tylko gorszy nastrój. Prawie połowa twórców przynajmniej na pewien czas opuściła jakąś platformę, a co piąty na stałe. To, że zjawisko jest powszechne, nie znaczy, że trzeba je znosić w samotności. Dane pokazują też, co działa: moderacja ustawiona z wyprzedzeniem, zabezpieczone konta, dokumentowanie i wsparcie innych ludzi.

Gdzie szukać pomocy?

Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przygotować zgłoszenia i prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał oraz kieruje do prawnika lub psychologa. Kontakt: tel. 222 900 142, e-mail biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika.

Groźby i uporczywe nękanie można zgłosić na policji lub w prokuraturze. O tym, dlaczego wiele osób tego nie robi i co warto wiedzieć przed zgłoszeniem, piszemy w tekście o ciemnej liczbie hejtu. Treści na platformach zgłaszajcie w ich formularzach zgłoszeń.

Jeśli ataki odbierają Wam sen albo chęć do pracy, zadzwońcie pod 116 123, czyli telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Młodzi twórcy poniżej 18 lat mogą zadzwonić pod 116 111 i powinni działać razem z zaufanym dorosłym. W razie zagrożenia życia dzwońcie pod 112.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.

Najczęściej zadawane pytania

1. Jaki procent influencerów doświadcza hejtu?
W ankiecie 135 twórców z USA, przeprowadzonej przez badaczy Google w 2021 roku, 95% pamiętało co najmniej jeden atak. 30% doświadczało któregoś rodzaju ataku często lub zawsze. To najlepsze dane, do jakich dotarliśmy, ale próba była mała i nie obejmowała Polski.

2. Czy istnieją polskie badania o hejcie wobec twórców internetowych?
Nie znaleźliśmy reprezentatywnego polskiego badania poświęconego twórcom. Dostępne polskie dane dotyczą ogółu użytkowników, na przykład kobiet w sondażu Amnesty International z 2017 roku. Przy cytowaniu liczb z USA warto to zaznaczać.

3. Czy kobiety tworzące w internecie dostają więcej hejtu niż mężczyźni?
Badania pokazują raczej inny rodzaj ataków niż inną częstość. Twórczynie częściej doświadczają molestowania seksualnego, śledzenia i plotek, a obraźliwe komentarze i groźby dotykają obie płcie podobnie. Kobiety częściej też oceniają takie zdarzenia jako bardzo przykre.

4. Na której platformie twórcy dostają najwięcej hejtu?
Tego rzetelnie nie wiadomo. Badanie twórców nie podaje wyników dla poszczególnych serwisów, a dane o ogóle użytkowników odzwierciedlają głównie popularność platform. Najczęściej wymieniany w ankietach jest Facebook.

5. Czy streamerzy są bardziej narażeni niż twórcy filmów?
Nie ma badania, które porównałoby to liczbowo. Twórcy wskazują jednak, że transmisja na żywo przyciąga atakujących, bo daje natychmiastową reakcję i publiczność. Analiza czatów Twitcha z 2021 roku udokumentowała zautomatyzowane najazdy z udziałem dziesiątek kont.

6. Czym jest najazd nienawiści na Twitchu?
To zalanie czatu streamera obraźliwymi wiadomościami w krótkim czasie, zwykle przez automatyczne konta. W badaniu ze Stanfordu 98% takich wiadomości stanowiły ataki na tożsamość, a w typowym najeździe uczestniczyły 32 konta.

7. Ilu twórców odchodzi z internetu przez hejt?
Dokładnej liczby nikt nie zna, bo badania obejmują osoby, które nadal tworzą. Wśród nich 44% opuściło jakąś platformę lub społeczność na pewien czas, a 19% na stałe. Rzeczywista skala odejść jest prawdopodobnie wyższa.

8. Czy większa liczba obserwujących oznacza więcej hejtu?
W badaniu Google twórcy z największą widownią mieli wyraźnie wyższe ryzyko gróźb, plotek, wycieku danych i przejęcia konta. Jednocześnie 44% badanych nie zauważyło zmiany po wzroście kanału, a 22% oceniło, że jest lepiej. Ryzyko rośnie, ale nie u każdego.

9. Czy zgłaszanie hejtu platformie ma sens, skoro twórcy oceniają je słabo?
Tak, choć warto mieć realistyczne oczekiwania. 55% twórców uznało zgłaszanie za skuteczne, czyli wyraźnie mniej niż w przypadku moderacji. Zgłoszenie zostawia jednak ślad, który bywa potrzebny przy odwołaniu, skardze lub sprawie prawnej.

10. Jakie narzędzia twórcy uważają za najskuteczniejsze?
Najlepiej oceniane są narzędzia moderacji: listy blokowanych słów, filtry i kolejki komentarzy do zatwierdzenia. Za skuteczne uznało je 82% badanych. Ich słabością jest to, że zablokowana osoba może założyć nowe konto.

11. Kto najczęściej atakuje twórców?
Najczęściej są to przypadkowi użytkownicy platformy, których wskazało 80% badanych. 42% twórców było atakowanych przez własnych widzów, 23% przez innych twórców, a 17% przez zorganizowane grupy.

12. Czy hejt wobec twórców dotyczy też ich rodzin i widzów?
Tak. W badaniu Google 15% twórców pamiętało ataki skierowane na ich widzów, a 7% na rodzinę lub przyjaciół. Dlatego warto chronić także dane bliskich i uprzedzić ich, jak reagować.

13. Czy można porównywać 95% twórców z 41% dorosłych?
Tylko orientacyjnie. Oba badania pochodzą z USA, ale używają innych pytań i innych prób: jedno jest małą ankietą wśród twórców, drugie dużym badaniem reprezentatywnym. Różnica jest na tyle duża, że kierunek jest wiarygodny, ale nie jej dokładna wielkość.

14. Co agencja lub sieć twórców może zrobić na podstawie tych danych?
Wyznaczyć osobę kontaktową do spraw bezpieczeństwa, pomagać w moderacji przy dużych premierach i transmisjach oraz przygotować z twórcą plan na wypadek ataku. Dane pokazują, że mało który twórca zwraca się z hejtem do menedżera, więc warto powiedzieć wprost, że może.

15. Do kogo twórcy zwracają się po wsparcie?
Najczęściej do przyjaciół i rodziny, a w dalszej kolejności do innych twórców i własnej widowni. Specjalistę zdrowia psychicznego wskazało 16% badanych, a policję 12%. 13% nie zwróciłoby się do nikogo.

Źródła

A jak to wygląda u Was? Napiszcie w komentarzu

Czy zdarzyło się Wam zrezygnować z tematu, formatu albo całej platformy z powodu hejtu i co o tym przesądziło? Które narzędzie lub czyje wsparcie pomogło Wam najbardziej, a jakich danych zabrakło w tym zestawieniu? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat