Otwiera się w nowej karcie

EU Kids Online: polskie dzieci w sieci na tle rówieśników z innych krajów Europy

Czy polskie dzieci widzą w sieci więcej złego niż rówieśnicy z innych krajów? Czy częściej zostają z tym same? Odpowiedzi szuka EU Kids Online, międzynarodowa sieć badaczy, która od prawie dwudziestu lat pyta dzieci wprost o to, co robią w…

ZespółŁukasz WudykaRodzice

Czy polskie dzieci widzą w sieci więcej złego niż rówieśnicy z innych krajów? Czy częściej zostają z tym same? Odpowiedzi szuka EU Kids Online, międzynarodowa sieć badaczy, która od prawie dwudziestu lat pyta dzieci wprost o to, co robią w internecie, co je w nim cieszy, a co niepokoi.

Najnowsze wyniki ukazały się w 2026 roku. Obejmują polską edycję badania, którą przeprowadzono w 2025 roku, oraz porównanie 19 krajów. W tym wpisie zbieramy najważniejsze liczby, pokazujemy, w czym Polska wyróżnia się na tle Europy, i uczciwie piszemy, czego te dane nie mówią. Na końcu znajdziecie konkretne pytania i kroki, które możecie wykorzystać w domu oraz w szkole.

W skrócie

  • Według polskiego raportu EU Kids Online 2026 (badanie z 2025 roku, 1502 uczniów w wieku 10-16 lat) 95% dzieci łączy się z internetem przez smartfon codziennie lub kilka razy dziennie.
  • W porównaniu 19 krajów (28 465 dzieci, badanie z lat 2025-2026) tylko 31% dzieci w Polsce mówi, że czuje się w sieci bezpiecznie. Średnia wynosi 48%. Co najmniej raz w miesiącu coś w sieci zdenerwowało lub zmartwiło 37% polskich dzieci, przy średniej 23%.
  • Według polskiego raportu 62,4% dzieci widziało w ciągu roku mowę nienawiści, a ponad 30% widzi ją co najmniej raz w miesiącu. Około 9 na 10 dzieci twierdzi, że ostatnio niebezpieczne treści zobaczyło przypadkiem, a nie ich szukało.
  • Po przykrym zdarzeniu w sieci 38,5% dzieci rozmawiało z rówieśnikiem, 30,9% z mamą, tatą lub opiekunem, 18,2% z nikim, a 3,3% z nauczycielem.
  • Przemoc rówieśnicza częściej dotyczy relacji twarzą w twarz (27,3% dzieci doświadczyło jej w ciągu roku) niż sieci (15,4%). Spośród dzieci, które jej doświadczyły, 49,9% wskazuje uczniów z własnej szkoły.
  • Rodzice częściej rozmawiają z dziećmi o sieci niż w 2018 roku (54,3% wobec 45,0%), ale częściej też korzystają z narzędzi technicznych, na przykład z lokalizacji (40,4% wobec 16,2%).

Czym jest EU Kids Online i skąd pochodzą te liczby?

Sieć badawcza, która pyta samych dzieci

EU Kids Online to niezależna sieć zespołów badawczych z wielu krajów Europy. Jej pierwsze badanie odbyło się w 2010 roku, a każde kolejne używa podobnych pytań, dzięki czemu można porównywać kraje i lata. Najważniejsze jest to, że o doświadczenia pytamy dzieci, a nie tylko dorosłych. Rodzice bardzo często nie wiedzą, z czym dziecko mierzy się w sieci, więc ich opinie dają obraz niepełny.

Polskę reprezentuje zespół z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego, a koordynatorem jest prof. Jacek Pyżalski. W Polsce badanie przeprowadzono już po raz trzeci: w latach 2010, 2018 i 2025. Sieć skróciła przerwę między badaniami z 10 do 5 lat, bo technologie zmieniają się coraz szybciej.

Jak zebrano dane w Polsce

Według polskiego raportu dane zebrano od drugiego do czwartego kwartału 2025 roku w 80 wylosowanych szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Ankieterzy przychodzili do jednej klasy w każdej szkole i przez jedną lekcję towarzyszyli uczniom w wypełnianiu papierowej ankiety. Po oczyszczeniu danych do analiz przyjęto 1502 uczniów w wieku 10-16 lat. Próba jest reprezentatywna, czyli odwzorowuje strukturę polskich uczniów.

Jak powstało porównanie z innymi krajami

Raport międzynarodowy, który opracowali Elisabeth Staksrud i współautorzy, opiera się na badaniu 28 465 dzieci w wieku 10-16 lat w 19 krajach Europy, które trwało od kwietnia 2025 do kwietnia 2026 roku. Polskie dane są jego częścią. Starsze porównanie opisuje raport z 2020 roku, w którym zebrano wyniki dzieci w wieku 9-16 lat z badań z lat 2017-2019. W Polsce badanie do tego raportu przeprowadzono w maju i czerwcu 2018 roku.

Jak często polskie dzieci są online i co tam robią?

Smartfon jest głównym oknem na świat

W polskim raporcie ponad 80% dzieci mówi, że ma dostęp do internetu cały czas albo prawie cały czas, gdy go potrzebuje. Smartfon jest zdecydowanie najczęstszym urządzeniem: 95% badanych łączy się przez niego codziennie lub kilka razy dziennie, a z komputera w ten sposób korzysta niewiele ponad jedna trzecia. Dla wielu dzieci telefon jest więc jedynym lub głównym sposobem bycia w sieci.

To zgadza się z danymi z całej Europy. W porównaniu 19 krajów średnio 87% dzieci korzysta ze smartfona codziennie. Polska jest w czołówce z wynikiem 95%, razem z Serbią. Najwyższy wynik ma Belgia (99%), a najniższe Szwajcaria i Hiszpania (po 68%).

Sztuczna inteligencja jest już w szkolnych plecakach

Według polskiego raportu prawie 8 na 10 uczniów korzystało w ostatnim miesiącu z generatywnej sztucznej inteligencji, czyli programów, które na polecenie tworzą teksty lub obrazy. Najczęściej używają jej do nauki: 26,2% do streszczania lub wyjaśniania dłuższych tekstów, a 22,6% do pisania tekstów szkolnych. Do tworzenia deepfake’ów, czyli fałszywych, sztucznie wygenerowanych obrazów lub nagrań, przyznało się 4,2% badanych. Aż 65% dzieci mówi, że nie wie, jak sztuczna inteligencja wpłynie na ich przyszłe życie.

Jeśli interesuje Was, jak rozmawiać z dzieckiem o przerabianiu zdjęć kolegów, przeczytajcie wpis o tym, co się dzieje, gdy dziecko przerobiło zdjęcie kolegi w generatorze obrazów.

Pewność siebie jest większa niż wiedza

Dzieci oceniają swoje umiejętności wysoko. Na przykład 57,0% uważa, że na pewno potrafi zabezpieczyć swoje urządzenie. Jednak test wiedzy o tym, jak działa internet, wypadł słabo. Według autorów raportu 62,9% uczniów zdobyło tylko od 0 do 2 punktów na 6 możliwych, w tym 12,5% nie zdobyło ani jednego. Co najmniej 4 punkty uzyskało 14,5% dzieci, a wszystkie 6 jedynie 1,3%.

Wniosek jest prosty: częste korzystanie z sieci nie uczy samo z siebie, jak ona działa. Dzieci potrzebują wyjaśnień, na przykład tego, że pierwszy wynik wyszukiwania nie musi być najlepszy, a algorytm pokazuje różnym osobom różne treści. W szkole bywa z tym różnie. Uczniowie odpowiadają, że nauczyciele często lub bardzo często podpowiadają im, jak bezpiecznie korzystać z internetu (23,8% i 17,0%), ale 41,0% mówi, że szkoła nigdy nie ograniczała czasu spędzanego online.

Co dzieci widzą i przeżywają w sieci?

Trudne chwile zdarzają się często, ale zwykle rzadko się powtarzają

W polskim raporcie 74,4% dzieci wskazało, że w ciągu roku przynajmniej raz coś w sieci wywołało u nich zmartwienie, smutek, strach lub chęć, by tego nie widzieć. Najliczniejsza grupa (39,2%) odpowiedziała jednak, że zdarza się to prawie nigdy. Autorzy podkreślają, że takie doświadczenia są powszechne, ale dla większości dzieci nie są codziennością, jak często pokazują media.

W porównaniu europejskim obraz dla Polski jest mniej łagodny. Według raportu z 2026 roku co najmniej raz w miesiącu coś w sieci zdenerwowało lub zmartwiło 37% polskich dzieci. To najwyższy wynik w badaniu. Dla porównania w Rumunii było to 36%, w Irlandii 7%, a średnia wyniosła 23%. W 2020 roku średnia europejska wynosiła 7%, więc według autorów raportu odsetek wzrósł ponad trzykrotnie.

Mowa nienawiści: widzi ją większość dzieci

Mowa nienawiści to nienawistne lub poniżające komentarze skierowane przeciw całym grupom ludzi, na przykład kobietom, migrantom czy osobom z niepełnosprawnościami. W polskim raporcie 62,4% dzieci zetknęło się z nią co najmniej raz w ciągu roku. Co najmniej raz w miesiącu widzi ją ponad 30%: 10,0% dokładnie raz w miesiącu, 9,5% co tydzień, 6,6% codziennie lub prawie codziennie i 4,3% kilka razy dziennie. Z wiekiem odsetek rośnie: wśród dzieci w wieku 10-11 lat nie widziało jej 45,2%, a w grupie 15-16 lat 28,2%.

W porównaniu 19 krajów 30% dzieci widzi nienawistne wiadomości co najmniej raz w miesiącu, przy czym wynik waha się od 15% w Irlandii do 40% w Serbii. Odsetek dzieci, które widziały takie treści choć raz, jest w Polsce taki sam u chłopców i u dziewcząt (po 62%). Ważne zastrzeżenie: te liczby opisują oglądanie takich komentarzy, a nie bycie ich celem. Nie mówią też, czy dziecko poczuło się zranione.

Treści o samookaleczaniu i skrajnej szczupłości

Polski raport pokazuje także rzeczy trudne dla rodziców. Treści o sposobach wyrządzania sobie krzywdy widziało choć raz w ciągu roku 40,5% dzieci, a 15,9% widzi je co najmniej raz w miesiącu. Treści o sposobach odebrania sobie życia widziało ponad 30% dzieci, a 11,4% widzi je co najmniej raz w miesiącu. Autorzy zwracają uwagę, że algorytmy mogą częściej pokazywać takie materiały osobom, które już wcześniej się nimi interesowały, co może pogłębiać problem.

Najmocniej wyróżnia się Polska w jednej kategorii. W porównaniu europejskim treści o sposobach, by być bardzo szczupłym, czyli o skrajnych dietach i zaburzeniach odżywiania, widziało 55% polskich dzieci przy średniej 39%. To najwyższy wynik ze wszystkich krajów. Według polskiego raportu dziewczęta widują je znacznie częściej niż chłopcy.

Jeśli dziecko widziało takie treści, nie znaczy to jeszcze, że ich szukało. Około 9 na 10 badanych dzieci mówi, że ostatni raz niebezpieczne treści znalazło po prostu w internecie. Dlatego sama zasada „nie szukaj” nie wystarcza. Pomaga rozmowa o tym, co zrobić, gdy coś takiego pojawi się samo.

Jeśli dziecko chce porozmawiać z kimś spoza domu, może zadzwonić pod numer 116 111, a o tym, z czym młodzi dzwonią na ten telefon, piszemy w osobnym wpisie.

Wiadomości o charakterze seksualnym

Wśród dzieci w wieku 12-16 lat 26,1% otrzymało w ciągu ostatnich 12 miesięcy wiadomości o charakterze seksualnym. Najczęściej zdarzało się to kilka razy w roku (16,4%), a co najmniej raz w miesiącu 9,7%. Takie wiadomości mogą być chciane albo nie. Jeśli obcy dorosły pisze do Waszego dziecka w ten sposób, jest to sygnał ostrzegawczy. Zobaczcie wpis o tym, jak rozpoznać uwodzenie i jak zareagować.

Przemoc rówieśnicza: bliżej szkoły niż anonimowej sieci

Z polskiego raportu wynika rzecz, którą łatwo przeoczyć: przemoc rówieśnicza dotyczy częściej relacji twarzą w twarz niż sieci. W ciągu roku przed badaniem doświadczyło jej bezpośrednio 27,3% dzieci, a w internecie, na przykład w grze online lub w mediach społecznościowych, 15,4%. Przyznało się do niej co miesiąc lub częściej 15,1% dzieci w kontaktach bezpośrednich i 19,1% w internecie.

Kto krzywdzi? Wśród dzieci, które doświadczyły przemocy, 49,9% wskazało uczniów ze swojej szkoły, 32,1% znajomych i przyjaciół, a tylko 11,6% osoby, które znają wyłącznie z sieci. Partnera lub partnerkę wskazało 5,4%. Zwykle więc cyberprzemoc jest przedłużeniem tego, co dzieje się w klasie lub w grupie znajomych. Przeczytajcie też, jak rozpoznać, że nastolatek jest ofiarą cyberprzemocy.

Obraz uzupełnia badanie Światowej Organizacji Zdrowia. W raporcie WHO Europa z 2024 roku (badanie HBSC, 44 krajów i regionów) cyberprzemocy doświadczyło około 15% nastolatków, w 2018 roku było to 12% chłopców i 13% dziewcząt, a w 2022 roku 15% chłopców i 16% dziewcząt. HBSC skupia się na przemocy rówieśniczej, a EU Kids Online opisuje całą aktywność dzieci w sieci, więc oba badania się uzupełniają.

EU Kids Online Polska: 37% dzieci denerwuje się w sieci co miesiąc, a 18,2% po przykrym zdarzeniu nikomu o nim nie mówi

Jak Polska wypada na tle 19 krajów Europy?

Poniższa tabela zestawia kilka wskaźników z raportu porównawczego z 2026 roku. Dotyczą dzieci w wieku 10-16 lat, a dane zebrano w latach 2025-2026.

WskaźnikPolskaŚrednia 19 krajówNajniższy i najwyższy wynik
Codzienne korzystanie ze smartfona95%87%68% (Szwajcaria, Hiszpania) i 99% (Belgia)
Dziecko czuje się w sieci bezpiecznie31%48%19% (Włochy) i 73% (Irlandia)
Coś w sieci zdenerwowało lub zmartwiło co najmniej raz w miesiącu37%23%7% (Irlandia) i 37% (Polska)
Ktoś potraktował dziecko w przykry lub okrutny sposób w ciągu roku (w sieci lub poza nią)46%39%22% (Finlandia) i 51% (Włochy, Malta)
Dziecko widziało treści o skrajnej szczupłości55%39%24% (Szwajcaria) i 55% (Polska)
Brak jakiegokolwiek objawu nadmiernego korzystania z sieci (wiek 12-16)73%61%50% (Łotwa) i 74% (Szwajcaria)

Źródło: Staksrud i in., The EU Kids Online 2026 comparative study, University of Oslo i London School of Economics, 2026.

Ostatni wiersz tabeli to dobra wiadomość. Objawy nadmiernego korzystania z sieci, takie jak rezygnowanie z jedzenia czy snu albo zaniedbywanie szkoły i bliskich, nie dotyczą większości dzieci w żadnym kraju. W Polsce aż 73% dzieci nie ma żadnego z nich. Polskie dzieci korzystają więc z sieci intensywnie i bez objawów uzależnienia, a jednocześnie w większym stopniu niż rówieśnicy odczuwają, że nie zawsze jest ona bezpieczna.

Wynik dotyczący poczucia bezpieczeństwa jest jednym z najbardziej uderzających. Tylko 31% polskich dzieci mówi, że czuje się w sieci bezpiecznie. Jeszcze niżej, bo 19%, wypadły Włochy, a najwyżej Irlandia z wynikiem 73%. Autorzy raportu zauważają, że na takie odpowiedzi może wpływać kontekst kraju, a nie tylko sam internet.

Odsetek dzieci zdenerwowanych w sieci co miesiąc według EU Kids Online: od 7% w Irlandii do 37% w Polsce, średnia 23%

Co było w 2018 roku i dlaczego nie wolno tego po prostu porównać

W raporcie z 2020 roku Polska także wyróżniała się wysokimi wynikami. Według tego raportu co najmniej raz w miesiącu nienawistne wiadomości widziało 48% polskich dzieci w wieku 12-16 lat. W Niemczech było to 4%, na Słowacji 8%, w Czechach 25%, a średnia wyniosła 17%. W tym samym raporcie 40% polskich dzieci w wieku 9-16 lat odpowiedziało, że w ostatnim roku ktoś potraktował je w przykry lub okrutny sposób, przy średniej 23% i najniższym wyniku 7% na Słowacji.

Nie należy z tego wyciągać wniosku, że dziś jest lepiej lub gorzej. Autorzy raportu z 2026 roku piszą wprost, że dane z obu edycji nie są bezpośrednio porównywalne, bo zmieniła się skala odpowiedzi, kraje i próby. Pokazują one raczej, że różnice między krajami istniały zawsze i że Polska w obu edycjach należała do krajów, w których dzieci częściej zgłaszają niepokojące doświadczenia.

Kolejna tabela dotyczy dzieci, które w 2018 roku miały w sieci przykre doświadczenie, i pokazuje, jak na nie zareagowały.

Co zrobiły dzieci po przykrym zdarzeniu w sieci (2018)PolskaZakres w Europie
Zignorowały problem56%od 4% (Francja) do 56% (Polska)
Zamknęły okno lub aplikację60%od 20% (Francja) do 60% (Polska)
Zablokowały osobę58%od 18% (Włochy, Rumunia) do 58% (Polska)
Zgłosiły problem w serwisie35%od 3% (Włochy) do 35% (Polska)
Porozmawiały z kimś z przyjaciół71%od 38% (Estonia) do 71% (Polska); średnia 49%

Źródło: Smahel i in., EU Kids Online 2020, London School of Economics, dane z lat 2017-2019, w Polsce z 2018 roku.

Ta tabela pokazuje coś pozytywnego. Polskie dzieci miały w 2018 roku najwyższe w Europie odsetki aktywnych kroków: blokowania osób, zgłaszania problemu i zamykania aplikacji. Jednocześnie najczęściej w Europie ignorowały problem i rozmawiały głównie z przyjaciółmi, a nie z dorosłymi.

Z kim dziecko rozmawia po trudnym zdarzeniu w sieci?

Najważniejsza lekcja dla rodziców z polskiego badania z 2025 roku dotyczy milczenia. Dzieci, które w ostatnim roku doświadczyły w sieci czegoś przykrego, odpowiadały na pytanie, z kim rozmawiały ostatnim razem.

Z kim dziecko rozmawiałoOdsetek dzieci
Z kolegą lub koleżanką w podobnym wieku38,5%
Z mamą, tatą lub opiekunem30,9%
Z nikim18,2%
Z rodzeństwem12,6%
Z osobą poznaną w internecie6,5%
Z innym zaufanym dorosłym5,1%
Z nauczycielem lub nauczycielką3,3%
Z kimś, kto zawodowo pomaga dzieciom2,8%

Źródło: Pyżalski, Plichta, Tomczyk, Polskie badanie EU Kids Online 2026, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2026. Podstawa: 963 dzieci, które doświadczyły czegoś niepokojącego. Dzieci mogły wskazać więcej niż jedną osobę.

Warto zapamiętać trzy rzeczy. Po pierwsze, najczęstszą osobą zaufania jest rówieśnik, więc rozmowy z kolegami trzeba traktować jako zwykły etap, a nie jako zagrożenie. Po drugie, prawie co piąte dziecko (18,2%) zostaje z problemem samo. Po trzecie, nauczyciel i specjalista są wymieniani rzadko (3,3% i 2,8%), co autorzy wiążą między innymi z obawą, że sprawa zostanie nagłośniona, oraz z brakiem wiary w skuteczność pomocy. Tych przyczyn badanie jednak nie sprawdzało.

Dobra wiadomość jest taka, że rozmowa z dorosłymi w domu nie jest dla większości dzieci trudna. Według polskiego raportu 75,4% dzieci uważa, że rozmowy z rodzicami o kłopotach są łatwe (35,6% bardzo łatwe, 39,8% dość łatwe), a 24,6% że trudne. Gdy dziecko milczy, warto więc zapytać wprost, bez oskarżeń. Podpowiadamy, jakie pytania otwierają rozmowę.

Co robią rodzice i czy to działa?

Więcej rozmów, więcej narzędzi

W polskim raporcie rośnie zarówno liczba rozmów, jak i liczba narzędzi technicznych. Dzieci oceniają, jak często rodzice mówią i robią różne rzeczy związane z siecią (odpowiedzi „często” lub „zawsze”). Wzrost w porównaniu z 2018 rokiem wynosi w niektórych wskaźnikach niemal 20 punktów procentowych.

Zachowanie rodzica20182025
Rozmawia ze mną o tym, co robię w internecie45,0%54,3%
Pomaga mi, gdy coś mnie niepokoi w internecie50,3%62,1%
Wyjaśnia, dlaczego niektóre treści są dobre lub złe44,7%62,8%
Zachęca mnie do korzystania z internetu do nauki44,3%62,3%
Używa lokalizacji GPS16,2%40,4%
Filtruje lub blokuje treści16,0%31,7%
Śledzi treści i aplikacje12,5%31,0%
Ogranicza czas w sieci narzędziem15,2%27,4%

Źródło: Pyżalski, Plichta, Tomczyk, Polskie badanie EU Kids Online 2026, Wydawnictwo Naukowe UAM, 2026. Autorzy przeliczyli odpowiedzi z 2018 roku, aby były porównywalne z obecnymi.

Autorzy raportu oceniają wzrost aktywnych form mediacji jako bardzo pozytywny. Przypominają też, że narzędzia techniczne są rozwiązaniem przejściowym i nie zastępują wychowania. Radzą, by informować dziecko, jakie ustawienia są włączone i po co, a z czasem stopniowo wycofywać kontrolę.

W międzynarodowym badaniu widać ten sam trend. W komunikacie LSE o wynikach z 2026 roku autorzy piszą, że połowa dzieci w Europie mówi, że rodzice rozmawiają z nimi o tym, co robią w sieci, a w 2020 roku mówiło tak 66%. Rodzice w większym stopniu polegają na kontroli rodzicielskiej. Warto sprawdzić własny dom: co ustawiliście na urządzeniu, a o czym porozmawialiście z dzieckiem?

Rodzice a sieć: częściej rozmawiają z dziećmi i częściej używają lokalizacji, porównanie danych z lat 2018 i 2025

Na co rodzice zgadzają się najczęściej, a na co najrzadziej

Według polskiego raportu dzieci w większości przypadków mają pełne pozwolenie na korzystanie z sieci: 82,7% może zawsze prowadzić rozmowy wideo, 82,6% korzystać z generatywnej sztucznej inteligencji, a 80,6% z mediów społecznościowych. Najbardziej ograniczane są transmisje na żywo (zawsze dozwolone 54,2%) i udostępnianie lokalizacji (zawsze dozwolone 44,5%). Pozwolenie nie oznacza jednak dobrego przygotowania. Zobaczcie, jak może wyglądać ustawianie kontroli rodzicielskiej w telefonie dziecka.

Warto też zadbać o własne zachowanie. Dzieci wskazały, że w 2025 roku 11,5% rodziców umieściło w sieci informacje o nich bez pytania o zgodę (w 2018 roku 10,2%). Warto pytać dziecko o zgodę, zanim opublikujecie jego zdjęcie lub opowiecie o nim w sieci.

Dzieci z potrzebami edukacyjnymi

Polski raport przyjrzał się też dzieciom ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Są one w sieci aktywniejsze: 34,0% takich dzieci szuka nowych znajomości co najmniej raz w tygodniu, wobec 19,0% pozostałych, a 40,4% kupuje lub sprzedaje coś co tydzień, wobec 14,8% pozostałych. Częściej też mówią, że czują się w sieci bezpiecznie (36,5% wobec 29,5%) i że łatwiej jest im być sobą (31,0% wobec 20,7%). Dla dorosłych to sygnał, że takie dzieci mają w sieci zarówno większe szanse, jak i większe ryzyko, więc potrzebują rozmów i wsparcia dopasowanych do ich sytuacji.

Jak czytać te liczby? Ograniczenia danych

Zanim ktoś zacytuje jedną liczbę z tego wpisu, powinien znać kilka zastrzeżeń. Dla dziennikarzy, nauczycieli i badaczy to najważniejsza część.

To deklaracje dzieci.
Wszystkie odsetki pochodzą z ankiet, w których dzieci opisują własne doświadczenia. Mogą coś przeceniać lub pomijać. Badanie nie mierzy, ile naprawdę czasu dziecko spędza w sieci, bo w polskiej edycji 2025 zrezygnowano z pytań o czas korzystania z internetu.

Różne próby i lata.
Polska próba 2025 obejmuje dzieci w wieku 10-16 lat, a w 2018 roku w badaniu uczestniczyły także dzieci starsze i młodsze. Autorzy polskiego raportu sami ostrzegają, że porównania z 2018 rokiem trzeba traktować ostrożnie. Dotyczy to na przykład treści seksualnych, gdzie w 2018 roku pytano również 17-latków.

Raport krajowy i międzynarodowy mogą się różnić.
Wyniki polskie i europejskie liczono według ujednoliconych zasad, więc ta sama liczba może mieć nieco inną wartość w obu dokumentach. W pytaniach o to, jak dzieci czuły się po zobaczeniu nienawistnych treści, raport międzynarodowy nie ma danych dla Polski i Serbii.

Ekspozycja nie jest szkodą.
Fakt, że dziecko zobaczyło nienawistny komentarz, nie oznacza, że poczuło się skrzywdzone. Autorzy badania podkreślają, że kontakt z ryzykiem może też budować odporność, a samo patrzenie na ryzyka bez szans daje obraz niepełny.

Dane nie obejmują najmłodszych.
Badanie dotyczy dzieci od 10. roku życia. Nie mówi nic o siedmio- czy ośmiolatkach, które coraz częściej mają własne telefony. Dla nich trzeba sięgać do innych badań.

Co z tego wynika dla rodziców i nauczycieli?

Pięć kroków dla domu

  1. Zacznijcie od pytania, a nie od zakazu. Na przykład: „Czy ostatnio coś w sieci Cię zdenerwowało lub zaniepokoiło? Opowiesz mi, co to było?”. Dziecko, które boi się utraty telefonu, może zamilknąć.
  2. Powiedzcie dziecku, że może do Was przyjść, gdy zobaczy coś niepokojącego, nawet jeśli samo to znalazło. Przypomnijcie, że 9 na 10 dzieci znajduje niebezpieczne treści przypadkiem.
  3. Pokażcie, co zrobić od razu: zamknąć aplikację, zablokować osobę, zrobić zrzut ekranu i zgłosić treść w serwisie. Zachowajcie zrzut, bo może być potrzebny później.
  4. Wyjaśnijcie, jak działa sieć. Porozmawiajcie o tym, że algorytm pokazuje to, co dziecko już oglądało, i że pierwszy wynik wyszukiwania nie zawsze jest najlepszy.
  5. Jeśli używacie lokalizacji lub filtrów, powiedzcie dziecku, po co je włączyliście. Co jakiś czas wracajcie do tej rozmowy i sprawdzajcie, czy dziecko nie potrzebuje już mniej kontroli.

Przykładowe zdania do rozmowy

Gdy dziecko jest zdenerwowane.
„Widzę, że coś Cię martwi. Nie musisz mi wszystkiego mówić od razu. Chcę, żebyś wiedział lub wiedziała, że nie będę się złościć i że razem coś wymyślimy.”

Gdy dziecko zobaczyło brutalne lub nienawistne treści.
„To, co zobaczyłeś lub zobaczyłaś, jest przykre. Dobrze, że mi o tym mówisz. Możemy to razem zgłosić i ustawić, żeby takich filmów pokazywało się mniej.”

Gdy sprawcą może być ktoś ze szkoły.
„Czy to ktoś z Twojej klasy? Zanim cokolwiek zrobimy, chcę wiedzieć, co Ty o tym myślisz i czego potrzebujesz.”

Wskazówki dla szkół

Polski raport pokazuje, że nauczyciele są rzadko wybierani na powierników (3,3%), a przemoc częściej niż w anonimowej sieci rozgrywa się między uczniami tej samej szkoły. Szkoła może więc dużo zrobić, jeśli zadba o to, aby zgłoszenie sprawy nie kojarzyło się z karą ani z publicznym wywoływaniem do odpowiedzi. Pomaga jasna procedura, anonimowa możliwość zgłoszenia i wsparcie rówieśnicze. O różnicach w doświadczeniach dziewcząt i chłopców piszemy w tekście Dziewczęta i chłopcy a przemoc w sieci, a o danych ze świata w tekście UNESCO o przemocy w szkole i w sieci.

Podsumowanie: dane pokazują, że rozmowa jest ważniejsza niż zakaz

EU Kids Online pokazuje, że polskie dzieci są w sieci cały czas, przez smartfon, i że radzą sobie lepiej, niż wynika z ich wiedzy. Wypadają przy tym gorzej niż rówieśnicy z wielu krajów, jeśli chodzi o poczucie bezpieczeństwa i częstość trudnych doświadczeń. Przemoc rówieśnicza w dużej mierze dotyczy znajomych ze szkoły. A część dzieci, prawie co piąte, po trudnym zdarzeniu nie mówi nikomu.

Dobra wiadomość jest taka, że rodzice rozmawiają z dziećmi coraz częściej i że większość dzieci uważa rozmowę z nimi za łatwą. Najlepszym wnioskiem z danych jest więc nie nowy zakaz, ale regularna, spokojna rozmowa i wspólne ustalenie, co robić, gdy w sieci zdarzy się coś złego. Pamiętajcie, że żaden z tych wyników nie opisuje Waszego dziecka, a jedynie pomaga zrozumieć, o co warto je zapytać.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli Wasze dziecko jest hejtowane, ktoś rozsyła jego zdjęcia lub nagrania albo nie wiecie, jak zgłosić treść w serwisie, zadzwońcie do Fundacji Usuwanie Hejtu pod numer 222 900 142 lub napiszcie na biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja pomaga przygotować zgłoszenia i prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał oraz kieruje do prawnika lub psychologa. Nie zastępuje prawnika i nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną. Sprawy dzieci prowadzimy zawsze razem z dorosłym opiekunem.

Pomoc znajdziecie także w innych miejscach:

  • 116 111, telefon zaufania dla dzieci i młodzieży,
  • 800 100 100, telefon dla rodziców i nauczycieli,
  • 116 123, telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym,
  • 112, gdy ktoś jest w bezpośrednim niebezpieczeństwie.

Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady psychologa ani prawnika.

Najczęściej zadawane pytania

1. Czym jest EU Kids Online?
To niezależna międzynarodowa sieć zespołów badawczych, która od 2010 roku pyta dzieci i młodzież o korzystanie z internetu: o szanse, ryzyka, umiejętności i wsparcie dorosłych. Dzięki zbliżonym pytaniom można porównywać kraje i kolejne lata.

2. Kto prowadzi polską część badania?
Polską edycję 2026 przygotował zespół prof. Jacka Pyżalskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wraz z prof. Piotrem Plichtą z Uniwersytetu Wrocławskiego i prof. Łukaszem Tomczykiem z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Terenową część badania wsparła Fundacja Orange.

3. Ile dzieci zbadano w Polsce i w jakim wieku?
W polskiej edycji, w której dane zebrano w 2025 roku w 80 szkołach, do analiz przyjęto 1502 uczniów w wieku 10-16 lat. Próba jest reprezentatywna dla polskich uczniów w tym przedziale wieku.

4. Ile krajów objęło porównanie i ile dzieci w nim wzięło udział?
Raport porównawczy z 2026 roku obejmuje 19 krajów Europy i 28 465 dzieci w wieku 10-16 lat. Dane zbierano od kwietnia 2025 do kwietnia 2026 roku.

5. Czy Polska wypada gorzej niż inne kraje?
W części wskaźników tak. Tylko 31% polskich dzieci czuje się w sieci bezpiecznie przy średniej 48%, a 37% bywa zdenerwowanych co miesiąc przy średniej 23%. Jednocześnie 73% polskich dzieci nie ma żadnego objawu nadmiernego korzystania z sieci, a średnia wynosi 61%.

6. Ile polskich dzieci widziało mowę nienawiści?
Według polskiego raportu 62,4% dzieci w wieku 10-16 lat widziało ją choć raz w ciągu roku, a ponad 30% co najmniej raz w miesiącu. Odsetek rośnie z wiekiem, ale te liczby opisują oglądanie takich treści, a nie bycie ich celem.

7. Czy cyberprzemoc jest częstsza niż przemoc w szkole?
Nie według polskiego badania. Przemocy twarzą w twarz doświadczyło w ciągu roku 27,3% dzieci, a w sieci 15,4%. Wśród dzieci, które doświadczyły przemocy, 49,9% wskazało uczniów z własnej szkoły.

8. Z kim dzieci rozmawiają po przykrym zdarzeniu w sieci?
Najczęściej z rówieśnikiem (38,5%), potem z rodzicem lub opiekunem (30,9%). Aż 18,2% dzieci nie rozmawia z nikim, a z nauczycielem rozmawia 3,3%.

9. Czy rodzice powinni śledzić lokalizację dziecka?
Autorzy polskiego raportu przypominają, że narzędzia techniczne są rozwiązaniem przejściowym i nie zastępują wychowania. Radzą powiedzieć dziecku, co jest włączone i po co, oraz z czasem ograniczać kontrolę do wybranych obszarów ryzyka.

10. Czy wyniki z 2018 i z 2025 roku można po prostu porównać?
Nie bez zastrzeżeń. Zmieniły się skale odpowiedzi, przedziały wieku (w 2018 roku w badaniu były też starsze dzieci) i skład krajów. Autorzy raportów podkreślają, że porównania należy traktować ostrożnie i nie wyciągać z nich prostych wniosków o trendzie.

11. Czy badanie dotyczy dzieci poniżej 10 lat?
Nie. Polska edycja 2025 obejmuje dzieci w wieku 10-16 lat, więc nie opisuje, jak w sieci radzą sobie siedmio- czy ośmiolatki. Dla nich trzeba sięgać do innych badań.

12. Jak dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi korzystają z sieci?
Według polskiego raportu są aktywniejsze: 34,0% szuka nowych znajomości co najmniej raz w tygodniu, wobec 19,0% pozostałych dzieci. Częściej też mówią, że czują się w sieci bezpiecznie (36,5% wobec 29,5%).

13. Gdzie można pobrać polski raport EU Kids Online 2026?
Raport jest dostępny w otwartym dostępie na stronie Fundacji Orange oraz pod adresem DOI 10.14746/amup.9788323245308. Porównanie 19 krajów udostępnia London School of Economics.

14. Dokąd zadzwonić, gdy dziecko jest w kryzysie?
Dziecko może zadzwonić pod numer 116 111, rodzice i nauczyciele pod numer 800 100 100, a dorosła osoba w kryzysie emocjonalnym pod numer 116 123. W zagrożeniu życia dzwonimy na 112. Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga w sprawach hejtu: 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl.

Źródła

A jak to wygląda u Was? Napiszcie w komentarzu

Czy Wasze dziecko albo uczniowie powiedzieli Wam kiedyś o czymś, co zobaczyli w sieci, i co pomogło, aby rozmowa się udała? Które z liczb w tym wpisie najbardziej Was zaskoczyły, a czego w nim zabrakło? Napiszcie o tym w komentarzu, ale prosimy, nie podawajcie nazwisk ani danych innych osób, w tym dzieci i nauczycieli.

Udostępnij wpis
Zespół
Łukasz Wudyka

Właściciel firmy Pozycjonowanie Stron i prezes Fundacji Usuwanie Hejtu. Zajmuje się PR, SEO i ochroną reputacji w sieci.

Komentarze

Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat