Jedno zdanie o Waszym ciele potrafi zostać w głowie na wiele dni. Wraca przed lustrem, przy wyborze ubrania, przed lekcją wychowania fizycznego. Im dłużej wraca, tym bardziej brzmi jak prawda.
Prawdą nie jest. To zdanie mówi o osobie, która je napisała, a nie o Was. Poniżej wyjaśniamy, dlaczego hejt o wyglądzie boli mocniej niż inne zaczepki, jak opowiedzieć o nim komuś zaufanemu i jak uporządkować obserwowane konta, żeby telefon przestał dokładać Wam zmartwień. Nie znajdziecie tu ani jednej rady o tym, jak macie wyglądać.
W skrócie
- Komentarze o wyglądzie to najczęstsza forma przemocy rówieśniczej. W badaniu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę „Rówieśnicy 2026” (ankiety od listopada 2025 r. do lutego 2026 r.) wyśmiewania i krytykowania wyglądu doświadczyło w ciągu roku 58% uczniów w wieku 10-17 lat.
- W badaniu NASK „Nastolatki” z jesieni 2024 r. wygląd był najczęściej wskazywanym powodem ataków w internecie: podało go 13% uczniów.
- Skoro spotyka to tak wiele osób o bardzo różnych ciałach, powodem nie jest ciało. Powodem jest to, że taka zaczepka jest łatwa i zawsze znajdzie widownię.
- Milczenie jest częste, ale nie pomaga. W tym samym badaniu NASK 47% nastolatków, które doświadczyły przemocy w internecie, nic nie zrobiło i nikomu nie powiedziało.
- Rozmowę z zaufaną osobą możecie zacząć od jednego zdania: „Ktoś napisał coś o moim wyglądzie i nie umiem przestać o tym myśleć”.
- Obserwowane konta da się uporządkować w jeden wieczór: wyciszyć, przestać obserwować, oznaczyć treści jako nieinteresujące i odfiltrować słowa w komentarzach.
Jak często nastolatki słyszą komentarze o swoim wyglądzie?
Bardzo często. Wiemy to z trzech dużych polskich badań, które pytały uczniów wprost.
Ponad połowa uczniów w ciągu roku.
W badaniu „Rówieśnicy 2026” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wyśmiewanie i krytykowanie wyglądu wskazało 58% uczniów. Była to najczęstsza z dziewięciu badanych form przemocy rówieśniczej. Co piąty uczeń (21%) spotkał się z nią cztery razy lub częściej.
Najczęstszy powód ataków w sieci.
W badaniu NASK z jesieni 2024 r. uczniowie odpowiadali, z jakiego powodu byli celem ataków w internecie. Wygląd fizyczny wskazało 13% z nich, zainteresowania 10%, a styl ubierania się 9%. Dziewczęta częściej niż chłopcy wymieniały wygląd i ubiór.
Większość widziała to u innych.
We wcześniejszej edycji tego badania, NASK „Nastolatki 3.0” z 2022 r., 51,2% nastolatków odpowiedziało, że spotkało się z obrażaniem innych osób w internecie z powodu wyglądu. Żaden inny powód nie był wskazywany częściej.
| Co zmierzono | Wynik | Badanie i rok |
|---|---|---|
| Uczniowie, których wygląd wyśmiewano lub krytykowano w ciągu roku | 58% | FDDS, Rówieśnicy 2026 (ankiety 2025-2026) |
| Uczniowie, których spotkało to cztery razy lub częściej | 21% | FDDS, Rówieśnicy 2026 (ankiety 2025-2026) |
| Nastolatki widzące w sieci obrażanie innych z powodu wyglądu | 51,2% | NASK, Nastolatki 3.0 (2022) |
| Nastolatki atakowane w sieci z powodu wyglądu | 15,5% | NASK, Nastolatki 3.0 (2022) |
| Nastolatki atakowane w sieci z powodu wyglądu | 13% | NASK, Nastolatki (2024) |
| Rodzice deklarujący, że ich dziecko było tak atakowane | 6% | NASK, Nastolatki (2024) |
Źródło: Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, „Rówieśnicy. Raport o przemocy rówieśniczej 2026”, NASK, „Nastolatki. Raport badawczy” oraz NASK, „Nastolatki 3.0”.
Z tych liczb płynie ważny wniosek. Jeśli coś spotyka ponad połowę uczniów, to nie może wynikać z tego, jak wygląda jedna konkretna osoba. Komentarze o ciele dostają osoby wysokie i niskie, szczupłe i tęższe, w okularach i bez. Wspólny jest tylko mechanizm.
Te badania mają też ograniczenia. Opierają się na ankietach, czyli na tym, co uczniowie sami zadeklarowali. Badanie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę objęło bardzo dużą grupę (141 911 uczniów), ale tylko ze szkół, które zgłosiły się do programu, więc próba nie była losowa. Pytało też łącznie o szkołę i internet. Badania NASK pytały wyłącznie o internet, dlatego ich wyniki są niższe i nie należy ich wprost porównywać z wynikiem 58%.

Dlaczego komentarze o ciele bolą bardziej niż inne?
To, że jeden komentarz potrafi zepsuć cały tydzień, nie świadczy o słabości. Wynika z tego, czym jest ciało i w jakim momencie życia jesteście.
Ciała nie da się zostawić w domu
Złą ocenę można poprawić. Nieudany film można usunąć. Ciało jest z Wami na każdej lekcji, w autobusie i na każdym zdjęciu. Dlatego uwaga o wyglądzie nie dotyczy czegoś, co zrobiliście, tylko tego, kim jesteście. Trudno się od niej odsunąć.
Wasze ciało właśnie się zmienia
W wieku nastoletnim ciało zmienia się szybko i u każdego w innym tempie. Wy sami dopiero się do tych zmian przyzwyczajacie. Komentarz trafia więc w miejsce, w którym nie macie jeszcze pewności. Dorosły, który zna swoje ciało od lat, odbiera podobne słowa spokojniej.
W tym wieku zdanie rówieśników waży najwięcej
W okresie dorastania opinia grupy staje się ważniejsza niż wcześniej. To naturalny etap rozwoju, a nie próżność. W badaniu NASK „Nastolatki 3.0” z 2022 r. 46,2% nastolatków uzyskało wysoki lub ponadprzeciętny wynik na skali pokazującej, jak ważne jest dla nich to, jak wyglądają w mediach społecznościowych. Wiek, płeć ani miejsce zamieszkania nie miały tu znaczenia.
Komentarz ma widownię i nie znika
Przykre słowo na korytarzu słyszy kilka osób i po chwili przemija. Komentarz pod zdjęciem widzi cała klasa, można do niego wrócić i przeczytać go dziesiąty raz. Do tego dochodzą reakcje innych. Każda z nich wygląda jak głos „za”, choć zwykle oznacza tylko, że ktoś kliknął bez zastanowienia.
Brzmi jak fakt, choć jest opinią
Zdanie „jesteś głupi” od razu rozpoznajecie jako obelgę. Zdanie o nosie, wadze czy cerze udaje opis. Autor pisze je tak, jakby tylko stwierdzał to, co widać. Dlatego łatwo w nie uwierzyć. To nadal jest ocena jednej osoby, napisana po to, żeby zabolało.
Co taki komentarz naprawdę mówi?
Komentarz o cudzym ciele niesie informację, ale nie tę, którą widać na pierwszy rzut oka.
Mówi, że autor szukał łatwego celu.
Wygląd widać od razu. Nie trzeba nikogo znać ani niczego wiedzieć, żeby z niego zażartować. Dlatego sięgają po niego osoby, które chcą szybko zwrócić na siebie uwagę grupy.
Mówi, że autor liczył na widownię.
Takie komentarze prawie nigdy nie trafiają do Was w prywatnej wiadomości napisanej z troski. Pojawiają się tam, gdzie zobaczą je inni. Ich celem jest śmiech publiczności, a nie informacja dla Was.
Nie mówi nic o Waszej wartości.
Nikt nie zyskuje prawa do oceniania Waszego ciała dlatego, że ma konto i klawiaturę. Obca osoba albo kolega z klasy nie wie, jak się czujecie, co potraficie i jacy jesteście dla bliskich.
Pomaga proste ćwiczenie. Przepiszcie komentarz na kartce i pod spodem napiszcie, co wiecie na pewno: kto to napisał, gdzie, przy kim i po co. Zwykle okazuje się, że z całego zdania pewne jest tylko jedno: ktoś chciał Wam dokuczyć.

Jak nie uwierzyć w to, co napisano o Waszym ciele?
Nie da się nakazać sobie, żeby nie bolało. Można natomiast nie dokładać sobie bólu i nie pozwolić, żeby cudze zdanie zamieniło się w Wasze własne.
Przestańcie czytać to w kółko.
Każde kolejne przeczytanie utrwala zdanie w pamięci. Zróbcie zrzut ekranu, na którym widać nazwę konta i datę, zapiszcie go w osobnym folderze i zamknijcie aplikację. Dowód macie, nie musicie do niego wracać.
Nie sprawdzajcie, czy autor miał rację.
Po takim komentarzu wiele osób godzinami ogląda swoje zdjęcia i porównuje się z innymi. To pułapka. Szukacie wtedy potwierdzenia obelgi i w złym nastroju zawsze je znajdziecie. Zdjęcia odłóżcie na inny dzień.
Zapytajcie siebie, co powiedzielibyście przyjacielowi.
Gdyby ktoś napisał to samo o bliskiej Wam osobie, nie uznalibyście, że autor ma rację. Powiedzielibyście, że to podłe i nieprawdziwe. Wam należy się dokładnie to samo zdanie.
Nazwijcie to po imieniu.
To nie była „szczera opinia” ani „żart”. To było wyśmiewanie wyglądu, czyli forma przemocy rówieśniczej, którą badania liczą razem z wykluczaniem i groźbami. Macie prawo tak to nazwać także wtedy, gdy autor mówi, że przesadzacie.
Nie zmieniajcie niczego pod dyktando komentarza.
Nie usuwajcie w pośpiechu wszystkich zdjęć i nie rezygnujcie z zajęć, które lubicie. Takie decyzje podejmujcie spokojnie, po rozmowie z kimś bliskim. Inaczej osoba, która Was obraziła, zaczyna decydować o Waszym życiu.
Jeśli zastanawiacie się, czy i co odpisać, osobno opisaliśmy, co odpisać, gdy ktoś wyśmiewa Wasz wygląd w komentarzach, a czego lepiej nie pisać. Poczucie winy i zażenowania po ataku wyjaśniamy w tekście o wstydzie po hejcie.
Jak rozmawiać o komentarzach o wyglądzie z kimś zaufanym?
O komentarzach dotyczących ciała mówi się trudniej niż o innych. Żeby o nich opowiedzieć, trzeba je powtórzyć na głos, a to jest krępujące. Wiele osób boi się też, że usłyszy „nie przejmuj się” albo, co gorsza, radę, jak coś w sobie zmienić.
Z danych wynika, że milczenie jest częste. W badaniu NASK z 2024 r. 47% nastolatków, które doświadczyły przemocy w internecie, nic nie zrobiło i nikomu o tym nie powiedziało. U przyjaciół i znajomych pomocy szukało 19%, a u rodziny 15%. Rodzice często nie wiedzą o sprawie: atak na swoje dziecko z powodu wyglądu wskazało 6% z nich, podczas gdy doświadczyło go 13% nastolatków.
Kogo wybrać?
W badaniu „Rówieśnicy 2026” uczniowie wskazywali, komu w pierwszej kolejności powiedzieliby o przykrej sytuacji. Najczęściej byli to rodzice (41%) i przyjaciele (37%). Jednocześnie 6% uczniów odpowiedziało, że nie ma z kim o tym porozmawiać.
Dobra osoba do tej rozmowy to ktoś, kto Was wysłucha i nie zacznie oceniać. Może to być mama, tata, starsze rodzeństwo, babcia, trener, wychowawca albo pedagog szkolny. Przyjaciel lub przyjaciółka dadzą Wam wsparcie, ale w poważniejszych sprawach potrzebny jest też dorosły. To dorosły może zgłosić sprawę w szkole i pomóc przy zgłoszeniu w serwisie.
Od jakiego zdania zacząć?
Nie musicie od razu cytować komentarza. Wystarczy jedno zdanie, które otwiera rozmowę:
- „Ktoś napisał coś o moim wyglądzie i nie umiem przestać o tym myśleć”.
- „Chcę Ci coś pokazać. Jest mi z tym źle i nie chcę zostać z tym sama”.
- „Nie wiem, jak to powiedzieć, więc dam Ci po prostu przeczytać”.
Jeśli mówienie jest za trudne, pokażcie zrzut ekranu albo napiszcie wiadomość. Rozmowa na piśmie też jest rozmową. Wiele osób łatwiej zaczyna w samochodzie albo na spacerze, kiedy nie trzeba patrzeć sobie w oczy.
Powiedzcie, czego potrzebujecie
Dorośli często chcą od razu naprawiać. Dlatego warto powiedzieć im wprost, o co prosicie:
- „Nie potrzebuję rad o wyglądzie. Potrzebuję, żebyś mnie wysłuchała”.
- „Nie chcę, żebyś pisał do tej osoby. Chcę się zastanowić razem z Tobą, co zrobić”.
- „Pomóż mi to zgłosić i ustawić konto tak, żebym tego nie widział”.
Co zrobić, gdy usłyszycie „nie przejmuj się”?
To zdanie zwykle wynika z bezradności, a nie z lekceważenia. Dorosły chce, żeby przestało Was boleć, i nie wie, jak to powiedzieć. Możecie odpowiedzieć: „Próbuję, ale mi nie wychodzi. Dlatego Ci o tym mówię”.
Jeśli usłyszycie radę dotyczącą wyglądu, macie prawo ją zatrzymać: „To mi nie pomaga. Problemem jest to, co ta osoba napisała, a nie to, jak wyglądam”. A jeśli rozmowa się nie uda, spróbujcie z inną osobą. Jedna nieudana próba nie oznacza, że nikt Was nie zrozumie.
Obawę przed zakazami i przygotowanie do rozmowy w domu opisaliśmy w tekście jak powiedzieć rodzicom o hejcie, gdy boicie się, że zabiorą Wam telefon. Rozmowę w szkole ułatwi tekst jak zgłosić hejt wychowawcy lub pedagogowi.
Gdy nie macie z kim porozmawiać
Zadzwońcie pod 116 111. To telefon zaufania dla dzieci i młodzieży prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Jak podaje serwis 116111.pl, działa przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, rozmowy są anonimowe i poufne, a zamiast dzwonić można napisać wiadomość lub skorzystać z czatu. O tym, jak wygląda taka rozmowa, piszemy w tekście o telefonie 116 111.
Jak uporządkować obserwowane konta?
Komentarz napisała jedna osoba. To, co oglądacie codziennie, może jednak sprawić, że będziecie go sobie przypominać przy każdym przewinięciu ekranu. Serwisy pokazują więcej tego, przy czym się zatrzymujecie. Jeśli po przykrym komentarzu oglądacie treści o wyglądzie, dostaniecie ich jeszcze więcej.
TikTok sam to przyznaje. W komunikacie o rekomendacjach z grudnia 2021 r. napisał, że niektóre treści są w porządku jako pojedynczy film, ale mogą szkodzić, gdy ogląda się je seriami. Jako przykład podał filmy o skrajnych dietach i ćwiczeniach. Porządki na koncie mają więc sens i nie są ucieczką.
Zarezerwujcie na to jeden wieczór. Najlepiej zrobić to z kimś zaufanym.
- Przejrzyjcie listę obserwowanych kont. Przy każdym zadajcie sobie jedno pytanie: jak się czuję po obejrzeniu tych treści? Nie chodzi o to, czy konto jest popularne ani czy obserwują je znajomi.
- Przestańcie obserwować konta, po których czujecie się gorzej. Dotyczy to zwłaszcza kont, które oceniają i porównują ciała, pokazują przeróbki „przed i po” albo wyśmiewają wygląd innych ludzi.
- Wyciszcie konta znajomych, których nie chcecie urazić. Na Instagramie wyciszenie ukrywa posty danej osoby bez przerywania obserwowania. Jak podaje Instagram, wyciszona osoba nie dostaje o tym informacji, a wyciszenie można w każdej chwili cofnąć.
- Oznaczajcie treści, których nie chcecie. Na TikToku przy każdym filmie można wybrać opcję „Nie interesuje mnie”. Według komunikatu TikToka serwis pomija potem kolejne filmy tego samego twórcy lub z tym samym dźwiękiem.
- Odfiltrujcie słowa w komentarzach. W ustawieniach prywatności TikToka, w części dotyczącej komentarzy, można wpisać słowa kluczowe. Jak opisuje centrum pomocy TikToka, komentarze z tymi słowami zostaną ukryte do czasu, aż sami je zatwierdzicie. Tam też wybierzecie, kto w ogóle może komentować Wasze filmy. Na Instagramie podobnie działają ukryte słowa.
- Zablokujcie autora komentarza. Najpierw zróbcie zrzut ekranu, potem zgłoście komentarz i zablokujcie konto. Blokada nie jest przyznaniem się do słabości. To zwykłe zamknięcie drzwi przed kimś, kto zachował się źle.
- Dodajcie konta związane z tym, co lubicie robić. Muzyka, sport, rysunek, gry, zwierzęta, nauka. Im więcej takich treści oglądacie, tym mniej miejsca zostaje na ocenianie wyglądu.
Nazwy opcji w aplikacjach zmieniają się wraz z aktualizacjami. Jeśli nie możecie czegoś znaleźć, zajrzyjcie do centrum pomocy serwisu albo poproście o pomoc dorosłego.
Po dwóch tygodniach wróćcie do listy. Jeśli jakieś konto nadal psuje Wam nastrój, pożegnajcie się z nim bez żalu. To Wasz telefon i Wasz czas.

Kiedy komentarze o wyglądzie trzeba zgłosić?
Każdy obraźliwy komentarz możecie zgłosić w serwisie, w którym się pojawił. Regulaminy dużych platform zakazują nękania. Jak zrobić to krok po kroku, opisaliśmy w tekście o zgłaszaniu hejtu na TikToku i Instagramie.
Dorosłego trzeba włączyć od razu, gdy:
- komentarze się powtarzają albo pisze je kilka osób jednocześnie,
- autorami są osoby z klasy lub szkoły,
- ktoś przerabia Wasze zdjęcia, robi z nich memy albo rozsyła je bez zgody,
- pojawiają się groźby albo namawianie, żebyście zrobili sobie krzywdę.
Gdy autorami są uczniowie tej samej szkoły, sprawą powinna zająć się szkoła, także wtedy, gdy komentarze pisano po lekcjach. Zgłoszenie do wychowawcy lub pedagoga składa się najlepiej razem z rodzicem. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika. Jeśli sprawa jest poważna, dorosły może skonsultować ją ze specjalistą.
Kiedy poprosić o wsparcie psychologa?
Smutek i złość po takim komentarzu są zwyczajną reakcją i zwykle słabną po kilku dniach. Powiedzcie dorosłemu i poproście o rozmowę z psychologiem, jeśli po dwóch tygodniach myśli o komentarzu nadal wracają codziennie, unikacie szkoły, zajęć lub spotkań, gorzej śpicie albo zmienił się Wasz sposób jedzenia. Psycholog szkolny to dobry pierwszy adres. Jak wygląda takie spotkanie, opisaliśmy w tekście o pierwszej wizycie u psychologa po hejcie.
Jeśli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, nie czekajcie. Powiedzcie o tym dorosłemu jeszcze dziś albo zadzwońcie pod 116 111. Gdy zagrożone jest życie, dzwońcie pod 112.
Podsumowanie: komentarz o ciele to opinia, a nie opis
Hejt o wyglądzie jest najczęstszą formą przemocy rówieśniczej wśród polskich uczniów. Boli mocno, bo dotyczy czegoś, czego nie da się odłożyć, trafia w czas szybkich zmian i ma widownię. Nic z tego nie czyni go prawdziwym.
Macie trzy rzeczy do zrobienia. Nie czytać komentarza w kółko i nie szukać dla niego potwierdzenia. Powiedzieć o nim jednej zaufanej osobie i poprosić ją o wysłuchanie, a nie o rady. Uporządkować konto tak, żeby pokazywało to, co lubicie, a nie to, co Was rani. Żadna z tych rzeczy nie wymaga zmieniania czegokolwiek w Waszym wyglądzie.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu.
Pomagamy przygotować zgłoszenia do serwisów i prowadzimy je do końca, pomagamy zabezpieczyć materiał oraz kierujemy do prawnika lub psychologa. Nie ustalamy tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępujemy prawnika. Telefon: 222 900 142, e-mail: biuro@usuwaniehejtu.pl. Osoby niepełnoletnie prosimy o kontakt razem z rodzicem lub opiekunem. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
116 111.
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, czynny całą dobę. Można też napisać przez stronę 116111.pl.
800 100 100.
Telefon dla rodziców i nauczycieli, którzy chcą wiedzieć, jak pomóc dziecku.
Wychowawca, pedagog lub psycholog szkolny.
Gdy komentarze piszą osoby ze szkoły albo gdy potrzebujecie rozmowy na miejscu.
112.
Gdy zagrożone jest życie lub zdrowie.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy hejt o wyglądzie to przemoc?
Tak. Wyśmiewanie i krytykowanie wyglądu badacze zaliczają do przemocy rówieśniczej, obok wykluczania i gróźb. Nie zmienia tego fakt, że autor nazywa swoje słowa żartem albo opinią.
2. Dlaczego wciąż myślę o jednym komentarzu, skoro dostałam też dużo miłych?
Ludzka pamięć mocniej zatrzymuje to, co zabolało, niż to, co było przyjemne. Do tego komentarz o ciele dotyczy czegoś, co macie ze sobą cały czas. To zwyczajna reakcja, która z czasem słabnie, zwłaszcza gdy przestaniecie wracać do tego wpisu.
3. A jeśli w tym komentarzu jest trochę prawdy?
Nawet jeśli komentarz odnosi się do cechy, którą rzeczywiście macie, nadal jest oceną, a nie opisem. Każde ciało ma jakieś cechy i żadna z nich nie daje nikomu prawa do publicznego wyśmiewania. Problemem jest zachowanie autora, a nie Wasz wygląd.
4. Czy chłopcy też dostają komentarze o wyglądzie?
Tak. W badaniu NASK z 2024 r. dziewczęta wskazywały wygląd jako powód ataków częściej, ale wynik 58% z badania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę dotyczy ogółu uczniów, a nie samych dziewcząt. Chłopcom bywa trudniej o tym mówić, dlatego tym bardziej warto wybrać jedną zaufaną osobę.
5. Czy powinnam usunąć zdjęcie, pod którym pojawił się komentarz?
Nie musicie. Najpierw zróbcie zrzut ekranu, zgłoście komentarz i usuńcie go spod swojego posta. Decyzję o zdjęciu podejmijcie spokojnie, najlepiej następnego dnia i po rozmowie z kimś bliskim.
6. Czy osoba, którą wyciszę na Instagramie, dowie się o tym?
Nie. Instagram podaje, że wyciszone konto nie dostaje żadnej informacji. Nadal się obserwujecie, a wyciszenie można w każdej chwili cofnąć.
7. Co zrobić, gdy komentarz o wyglądzie napisał ktoś z rodziny albo dorosły?
Słowa dorosłego potrafią boleć tak samo albo mocniej. Możecie powiedzieć wprost, że takie uwagi sprawiają Wam przykrość i prosicie, żeby się nie powtarzały. Jeśli to nie pomaga, porozmawiajcie z innym dorosłym, któremu ufacie, albo zadzwońcie pod 116 111.
8. Przyjaciółka dostała komentarz o wyglądzie. Jak mogę jej pomóc?
Napiszcie do niej prywatnie, że to, co się stało, jest nie w porządku i że jesteście po jej stronie. Nie oceniajcie jej wyglądu, nawet pozytywnie, tylko zapytajcie, czego potrzebuje. Zgłoście komentarz w serwisie i zachęćcie ją do rozmowy z dorosłym.
9. Czy odpisywać autorowi komentarza?
Zwykle lepiej nie odpisywać w emocjach, bo dyskusja daje autorowi widownię, na której mu zależy. Bezpieczniejsza kolejność to zrzut ekranu, zgłoszenie i blokada. Jeśli chcecie odpowiedzieć, zróbcie to krótko i spokojnie, po rozmowie z kimś zaufanym.
10. Co jeśli rodzice powiedzą, że mam po prostu nie czytać komentarzy?
Powiedzcie, że próbowaliście i że samo nieczytanie nie wystarcza, bo komentarz widzą też inni. Poproście o konkretną pomoc: wspólne zgłoszenie wpisu i ustawienie filtrów na koncie. Jeśli rozmowa się nie uda, spróbujcie z wychowawcą, pedagogiem albo pod numerem 116 111.
11. Czy filtry upiększające i aplikacje do poprawiania zdjęć pomogą uniknąć hejtu?
Nie ma danych, które by to potwierdzały. Autorzy takich komentarzy szukają okazji, a nie konkretnej cechy, więc znajdą inny pretekst. Skuteczniej działają ustawienia komentarzy, zgłoszenia i wsparcie bliskich.
12. Ile trwa, zanim aplikacja przestanie pokazywać treści o wyglądzie?
Serwisy nie podają takiego terminu. Zmiana następuje stopniowo, w miarę jak przestajecie zatrzymywać się przy takich treściach i oznaczacie je jako nieinteresujące. Dlatego warto wrócić do porządków po około dwóch tygodniach.
Źródła
- Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, 2026: Rówieśnicy. Raport o przemocy rówieśniczej 2026 (badanie od listopada 2025 r. do lutego 2026 r.)
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2025: Nastolatki. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców (badanie z 2024 r.)
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2023: Nastolatki 3.0. Raport z ogólnopolskiego badania uczniów i rodziców (badanie z 2022 r.)
- Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (116111.pl), 2026: O 116 111
- TikTok, 2021: An update on our work to safeguard and diversify recommendations
- TikTok, 2026: Comments - centrum pomocy TikToka
- Instagram, 2018: Introducing Mute
A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu
Jakie zdanie od bliskiej osoby pomogło Wam najbardziej po przykrym komentarzu o wyglądzie, a jakie tylko pogorszyło sprawę? Czy po uporządkowaniu obserwowanych kont zauważyliście różnicę w tym, co pokazuje Wam aplikacja? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk, nazw kont ani innych danych osób trzecich.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat