Rozpowszechnianie intymnych zdjęć bez zgody jest w Polsce przestępstwem. Groźba publikacji zdjęć, zwykle ze strony byłego partnera lub partnerki, to szantaż, który można zgłosić na policję.
Osoba, której zdjęcia dotyczą, nie ponosi winy za to, że komuś zaufała. Nie trzeba płacić ani spełniać żądań. Groźby należy zabezpieczyć, zdjęcia zablokować przez StopNCII.org, zgłosić je w serwisach i w wyszukiwarce, a sprawę na policji. Równie ważne jest wsparcie psychiczne.
Czy to Wasza wina, że zdjęcia są w cudzych rękach?
Nie. Wysłanie zdjęcia osobie, której ufaliście, nie jest błędem ani przestępstwem. Zdjęcia zrobione razem w związku też nie. Tak wygląda bliskość wielu dorosłych ludzi.
Odpowiedzialność ponosi osoba, która łamie zaufanie. To ona grozi, szantażuje albo publikuje. Nie Wy.
Możecie usłyszeć od kogoś, że trzeba było nie wysyłać. Albo sami możecie tak o sobie myśleć. Takie myśli są częste, ale nie pomagają. Przerzucają winę na osobę, która została skrzywdzona. Lepiej skupić tę energię na tym, co da się zrobić teraz. A da się zrobić sporo.
Rozpowszechnianie intymnych zdjęć bez zgody jest w Polsce przestępstwem, a platformy mają narzędzia, żeby takie treści usuwać. Nie jesteście z tym sami.
Szantaż zdjęciami: co zrobić, gdy ktoś grozi publikacją?
Pierwszy odruch to zrobić cokolwiek, żeby groźba zniknęła. Zapłacić, spotkać się, wrócić, przeprosić. To zrozumiałe, gdy ktoś trzyma w ręku coś tak osobistego. Niestety takie ustępstwa rzadko kończą sprawę.
Nie płaćcie i nie spełniajcie żądań.
Osoba, która raz dostała to, czego chciała, często wraca z kolejnym żądaniem. Pieniądze, spotkanie czy powrót do związku nie dają żadnej gwarancji, że zdjęcia zostaną usunięte. Kopia może zostać na innym telefonie albo w chmurze.
Nie negocjujcie w emocjach.
Wiadomość pisana w strachu albo w złości zwykle eskaluje sprawę. Nie odpisujcie od razu. Jeśli czujecie, że musicie coś odpowiedzieć, zróbcie to po rozmowie z kimś zaufanym albo z fundacją. Wystarczy jedno krótkie, spokojne zdanie: nie zgadzacie się na publikację. Bez gróźb, bez obelg i bez tłumaczenia się.
Nie wysyłajcie nowych zdjęć.
Czasem szantażysta obiecuje, że usunie wszystko w zamian za jeszcze jedno zdjęcie albo film. Tak prawie nigdy się nie dzieje. Nowy materiał daje mu tylko więcej możliwości.
Nie blokujcie od razu.
Najpierw zabezpieczcie całą rozmowę. Zablokować zawsze zdążycie. Usuniętej rozmowy często nie da się odzyskać.
Powiedzcie komuś.
Szantaż opiera się na wstydzie i tajemnicy. Gdy wie o nim choć jedna zaufana osoba, groźba traci część swojej siły. Może to być przyjaciel, ktoś z rodziny albo konsultant na telefonie zaufania.
Jeśli oprócz groźby publikacji pojawiają się groźby wobec życia lub zdrowia, ktoś pojawia się pod domem albo pod pracą, dzwońcie na 112. W takiej sytuacji bezpieczeństwo jest ważniejsze niż cokolwiek innego.

Jak zabezpieczyć dowody gróźb i publikacji?
Dowody przydadzą się na policji, u prawnika i przy zgłoszeniach na platformach. Zbierzcie je, zanim cokolwiek zniknie.
Zróbcie zrzuty ekranu gróźb.
Na zrzucie powinna być widoczna treść wiadomości, nazwa konta lub numer telefonu nadawcy oraz data i godzina. Przewińcie całą rozmowę i zróbcie zrzuty także wcześniejszych wiadomości, jeśli pokazują, jak sytuacja narastała.
Zapiszcie linki.
Jeśli zdjęcia zostały już opublikowane, skopiujcie adres każdej strony, posta albo profilu. Zróbcie zrzut ekranu z widocznym adresem i datą. Samo zdjęcie możecie na zrzucie zasłonić. Adres i opis posta wystarczą, żeby platforma albo policja je znalazła.
Nie przesyłajcie zdjęć dalej.
Nawet w dobrej wierze, na przykład przyjaciółce, żeby zobaczyła, o co chodzi, albo prawnikowi mailem. Każda kolejna kopia to kolejne miejsce, z którego zdjęcie może wypłynąć. Na policji albo u prawnika pokażcie materiał na miejscu, na swoim urządzeniu.
Zapiszcie, kto się z Wami kontaktował.
Jeśli znajomi piszą, że dostali zdjęcie, poproście o zrzut ekranu wiadomości z widocznym nadawcą i datą. Bez samego zdjęcia. Poproście też, żeby po zrobieniu zrzutu usunęli zdjęcie ze swojego telefonu.
Prowadźcie notatki.
Krótko, z datami: kiedy przyszła groźba, gdzie pojawiły się zdjęcia, co zgłosiliście i kiedy, jaka była odpowiedź.
Trzymajcie wszystko w jednym folderze na komputerze albo w chmurze zabezpieczonej silnym hasłem. Nie na koncie, do którego była osoba partnerska może mieć dostęp.
Zabezpieczcie swoje konta
Po rozstaniu warto sprawdzić, czy były partner lub partnerka nie ma nadal dostępu do Waszych kont. W związku ludzie często znają nawzajem swoje hasła albo dzielą konto w chmurze.
Zmieńcie hasła do poczty, mediów społecznościowych i chmury ze zdjęciami. Włączcie weryfikację dwuetapową. Sprawdźcie listę urządzeń zalogowanych na kontach i wylogujcie te, których nie znacie. Sprawdźcie też, czy nie macie włączonego udostępniania lokalizacji albo wspólnego albumu.

Jak usunąć intymne zdjęcia z internetu?
Są trzy drogi, które możecie uruchomić równolegle, a obok nich zgłoszenie na policję. Żadna nie daje stuprocentowej gwarancji, ale razem znacznie ograniczają zasięg zdjęć.
StopNCII.org, czyli blokada zanim zdjęcia się pojawią
StopNCII.org to bezpłatne narzędzie dla dorosłych, których intymne zdjęcia zostały opublikowane albo mogą zostać opublikowane bez zgody. Działa także wtedy, gdy zdjęć jeszcze nigdzie nie ma, a jest tylko groźba.
Narzędzie działa na hashach. Hash to cyfrowy odcisk zdjęcia, ciąg znaków obliczany na tym samym urządzeniu, na którym jest zdjęcie. Samo zdjęcie nie opuszcza telefonu ani komputera. Nikt go nie ogląda i nigdzie go nie wysyłacie. Do serwisu trafia tylko odcisk.
Platformy współpracujące ze StopNCII, m.in. Facebook, Instagram, TikTok i Reddit, porównują ten odcisk z publikowanymi treściami. Jeśli ktoś spróbuje wrzucić to samo zdjęcie, może ono zostać zablokowane albo usunięte.
Żeby skorzystać z narzędzia, musicie mieć te zdjęcia na swoim urządzeniu. Po zgłoszeniu dostaniecie numer sprawy. Zapiszcie go, bo pozwala sprawdzić jej status.
Zgłoszenie na platformie
Jeśli zdjęcia już są w sieci, zgłoście każdą publikację osobno. Wszystkie duże serwisy mają w zgłoszeniach kategorię dotyczącą nagości albo intymnych zdjęć udostępnionych bez zgody. Wybierzcie właśnie ją, a nie ogólne nękanie. Takie zgłoszenia zwykle mają wyższy priorytet.
Zgłoście też konto, które publikuje. Jeśli ktoś podszywa się pod Was i wrzuca zdjęcia na fałszywym profilu, zgłoście go jako podszywanie się.
Platformy działające w Unii Europejskiej mają obowiązek przyjmować zgłoszenia nielegalnych treści i informować o swojej decyzji. Zapisujcie potwierdzenia zgłoszeń. Jeśli serwis odmówi, możecie się odwołać.
Na mniejszych stronach i forach szukajcie formularza kontaktowego albo adresu do zgłaszania nadużyć. Napiszcie krótko, że na stronie jest Wasze intymne zdjęcie opublikowane bez zgody, i podajcie link.
Wyszukiwarka
Usunięcie zdjęcia z wyników wyszukiwania nie kasuje go ze strony. Sprawia jednak, że znacznie trudniej je znaleźć, wpisując imię i nazwisko.
Google ma osobny formularz do zgłaszania intymnych zdjęć opublikowanych bez zgody. Znajdziecie go w pomocy Google, wpisując w wyszukiwarkę usuwanie intymnych zdjęć z Google. Microsoft, czyli wyszukiwarka Bing, również przyjmuje takie zgłoszenia.

Co mówi prawo o rozpowszechnianiu intymnych zdjęć bez zgody?
Prawo stoi po Waszej stronie. Szczegółową ocenę konkretnej sprawy zostawcie prawnikowi, ale warto znać podstawy.
Rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby bez zgody.
Artykuł 191a Kodeksu karnego przewiduje karę za rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody. Nie ma znaczenia, że zdjęcie zostało kiedyś wysłane dobrowolnie. Zgoda na wysłanie jednej osobie nie oznacza zgody na pokazywanie go innym.
Groźba karalna.
Groźba publikacji zdjęć może być groźbą karalną z art. 190 Kodeksu karnego, jeśli wzbudza uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. Żądanie pieniędzy albo innych rzeczy pod taką groźbą może być dodatkowo oceniane jako osobne przestępstwo.
Uporczywe nękanie.
Jeśli do gróźb dochodzą ciągłe wiadomości, telefony, pojawianie się w pobliżu domu lub pracy albo podszywanie się pod Was w sieci, może to być uporczywe nękanie z art. 190a Kodeksu karnego.
Dobra osobiste i wizerunek.
Niezależnie od sprawy karnej możecie dochodzić ochrony dóbr osobistych w sądzie cywilnym. Chodzi o prywatność, cześć i wizerunek. Taka droga może dać podstawę do żądania usunięcia treści, przeprosin albo zadośćuczynienia. Wizerunek chroni też prawo autorskie, które co do zasady wymaga zgody osoby na rozpowszechnianie jej zdjęcia.
W każdym powiecie działają punkty nieodpłatnej pomocy prawnej. Możecie tam zapytać, jakie kroki są możliwe w tej sytuacji. Zabierzcie notatki z datami i listę linków.
Jak zgłosić sprawę na policję?
Zawiadomienie możecie złożyć na dowolnym komisariacie albo w prokuraturze. Nie musicie znać kwalifikacji prawnej. Wystarczy opisać, co się stało.
Rozpowszechnianie intymnych zdjęć bez zgody i groźba karalna są ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej. To znaczy, że to Wy decydujecie o złożeniu wniosku o ściganie. Bez takiego wniosku sprawca nie będzie ścigany za te czyny.
Przed wizytą przygotujcie zrzuty gróźb, listę linków i notatki z datami. Jeśli zdjęcia są już w sieci, powiedzcie o tym od razu. Materiał pokażcie funkcjonariuszowi na miejscu. Nie przesyłajcie go mailem ani komunikatorem.
Możecie przyjść z osobą zaufaną. Macie prawo poprosić o kopię zawiadomienia albo potwierdzenie jego złożenia. Zapiszcie numer sprawy i nazwisko osoby, która ją prowadzi.
Rozmowa na komisariacie o intymnych zdjęciach bywa krępująca. Nie musicie się tłumaczyć z tego, że zdjęcia w ogóle powstały. Opisujcie fakty: kto, kiedy, co napisał, gdzie opublikował.
Sprawcą jest były partner albo była partnerka, więc zwykle wiecie, kim jest. Jeśli jednak zdjęcia publikuje anonimowe konto, nie próbujcie samodzielnie ustalać, kto za nim stoi. Tym zajmuje się policja.
Co powiedzieć bliskim albo pracodawcy?
Nie macie obowiązku nikomu się tłumaczyć. Czasem jednak lepiej powiedzieć coś pierwszym, zanim ktoś dowie się od sprawcy.
Kiedy warto uprzedzić bliskich?
Gdy szantażysta grozi, że wyśle zdjęcia rodzinie, albo gdy zna kontakty do bliskich. Wtedy krótka rozmowa z wyprzedzeniem odbiera groźbie dużą część siły.
Możecie powiedzieć prosto: była osoba partnerska grozi, że roześle moje prywatne zdjęcia. Zgłaszam to na policję. Jeśli coś od niej dostaniecie, nie otwierajcie, nie przesyłajcie dalej, zróbcie zrzut ekranu nadawcy i dajcie mi znać. Nie musicie opowiadać szczegółów.
Co z pracodawcą?
Jeśli sprawca grozi kontaktem z pracą albo zdjęcia już tam trafiły, rozważcie rozmowę z przełożonym albo z działem kadr. Wystarczy powiedzieć, że jesteście osobą pokrzywdzoną przestępstwem, sprawa jest zgłoszona, a ktoś może próbować przesłać do firmy prywatne materiały. Poproście, żeby w takiej sytuacji ich nie otwierać i nie przesyłać dalej, tylko dać znać. Nie musicie pokazywać zdjęć ani opowiadać o związku.
Czego unikać?
Nie róbcie publicznego wpisu o sprawcy na swoim profilu. Nie proście znajomych, żeby rozprawili się z byłym partnerem lub partnerką. Taki spór zwykle przyciąga uwagę do zdjęć, a może też zaszkodzić sprawie prawnej.
Jak zadbać o siebie, gdy intymne zdjęcia trafiły do sieci?
Ta sytuacja może mocno uderzyć w samopoczucie. Wstyd, bezsenność, lęk przed wyjściem z domu, sprawdzanie telefonu co kilka minut, poczucie, że wszyscy patrzą. To częste reakcje na bardzo trudne przeżycie. Nie świadczą o słabości.
Kilka rzeczy, które mogą pomóc:
- ograniczcie samodzielne przeszukiwanie internetu w poszukiwaniu zdjęć, poproście o to zaufaną osobę albo fundację,
- wyłączcie powiadomienia z kont, na których pojawiają się komentarze,
- ustalcie z bliską osobą, że możecie do niej zadzwonić o każdej porze,
- dajcie sobie prawo do gorszych dni, sprawa nie musi być załatwiona w tydzień.
Porozmawiajcie ze specjalistą. Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym 116 123 jest bezpłatny. Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego pod numerem 800 70 2222 odbiera całą dobę. Rozmowa jest anonimowa i nie musicie opowiadać wszystkiego od razu.
Jeśli macie myśli, że nie dacie rady, że nie chcecie żyć albo że chcecie sobie coś zrobić, nie czekajcie. Zadzwońcie na 800 70 2222 albo na 112. Z tego da się wyjść, a zdjęcia da się usuwać.

Co, jeśli osoba na zdjęciach była niepełnoletnia?
Jeśli zdjęcia zostały zrobione, gdy osoba na nich miała mniej niż 18 lat, sprawa wygląda inaczej. Także wtedy, gdy dziś jest już dorosła. Takie materiały mogą być w świetle prawa traktowane jako treści seksualne z udziałem małoletniego. Ich rozpowszechnianie jest bardzo poważnym przestępstwem, a platformy i organizacje traktują takie zgłoszenia priorytetowo.
Nie przesyłajcie ich nikomu, nawet jako dowodu. Nie róbcie kolejnych kopii. Zapiszcie tylko linki i zrzuty ekranu gróźb bez samych zdjęć.
Take It Down.
To bezpłatne narzędzie dla zdjęć i filmów zrobionych przed ukończeniem 18 lat. Działa podobnie jak StopNCII: tworzy cyfrowy odcisk na urządzeniu, a samo zdjęcie nigdzie nie jest wysyłane. Z narzędzia może skorzystać osoba na zdjęciu albo jej rodzic lub opiekun.
Dyżurnet.pl.
To zespół NASK, który przyjmuje zgłoszenia treści z udziałem dzieci w internecie. Zgłoszenie można zrobić anonimowo. Wystarczy podać link, bez przesyłania samego materiału.
Policja.
W takiej sprawie zgłoszenie na policję jest szczególnie ważne. Jeśli osoba na zdjęciach nadal jest niepełnoletnia, w zgłoszeniu zwykle pomagają rodzice lub opiekunowie. Młoda osoba może też najpierw zadzwonić na telefon zaufania 116 111 i porozmawiać o tym, jak powiedzieć dorosłym.
Podsumowanie: co zrobić, gdy ktoś rozpowszechnia intymne zdjęcia bez zgody?
Gdy były partner lub partnerka grozi publikacją intymnych zdjęć, nie płaćcie, nie spełniajcie żądań i nie negocjujcie w emocjach. Zabezpieczcie groźby i linki, nie przesyłając samych zdjęć dalej. Zmieńcie hasła i sprawdźcie, kto ma dostęp do kont.
Żeby usunąć intymne zdjęcia z internetu, skorzystajcie ze StopNCII.org, zgłoście każdą publikację na platformie i złóżcie wniosek w formularzu Google. Rozpowszechnianie intymnych zdjęć bez zgody jest przestępstwem, a groźba ich publikacji może być groźbą karalną.
Nie jesteście winni temu, co się stało. Powiedzcie o tym komuś zaufanemu, zadbajcie o siebie i nie zostawajcie z tym sami. Jeśli osoba na zdjęciach była niepełnoletnia, skorzystajcie z Take It Down i Dyżurnet.pl.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu
tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl
Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym
116 123
Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego, całą dobę
800 70 2222
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, całą dobę
116 111
Zgłaszanie treści z udziałem dzieci
Dyżurnet.pl
Numer alarmowy, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie
112
Najczęściej zadawane pytania
1. Co zrobić najpierw, gdy były partner grozi publikacją intymnych zdjęć?
Nie odpisujcie w emocjach i nie spełniajcie żądań. Zróbcie zrzuty ekranu gróźb z widocznym nadawcą i datą. Potem powiedzcie o sprawie zaufanej osobie i zastanówcie się nad zgłoszeniem na policję.
2. Czy zapłacenie szantażyście zakończy sprawę?
Zwykle nie. Osoba, która raz dostała pieniądze, często wraca z kolejnymi żądaniami. Nie ma też żadnej gwarancji, że usunie wszystkie kopie zdjęć.
3. Czy rozpowszechnianie intymnych zdjęć bez zgody jest przestępstwem?
Tak. Artykuł 191a Kodeksu karnego przewiduje karę za rozpowszechnianie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody. Przestępstwo jest ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej.
4. Czy sama groźba publikacji zdjęć jest karalna?
Może być. Groźba publikacji może być groźbą karalną, jeśli wzbudza uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona. Ocenę konkretnej sytuacji najlepiej zostawić prawnikowi albo policji.
5. Czy to, że sami wysłaliśmy zdjęcie, zmienia sytuację prawną?
Nie. Zgoda na wysłanie zdjęcia jednej osobie nie oznacza zgody na pokazywanie go innym. Odpowiedzialność ponosi osoba, która rozpowszechnia zdjęcia bez zgody.
6. Jak działa StopNCII.org?
Narzędzie tworzy cyfrowy odcisk zdjęcia, czyli hash, bezpośrednio na urządzeniu. Samo zdjęcie nie opuszcza telefonu ani komputera. Platformy współpracujące ze StopNCII porównują ten odcisk z publikowanymi treściami i mogą blokować kopie.
7. Czy StopNCII.org działa, zanim zdjęcia zostaną opublikowane?
Tak. Można z niego skorzystać już wtedy, gdy pojawia się groźba. Dzięki temu część platform może zablokować zdjęcia przy próbie publikacji.
8. Jak usunąć intymne zdjęcia z internetu?
Uruchomcie równolegle trzy drogi: StopNCII.org, zgłoszenia każdej publikacji na platformach i formularz usuwania z wyników wyszukiwania. Przy każdym zgłoszeniu wybierajcie kategorię dotyczącą intymnych zdjęć lub nagości bez zgody. Zapisujcie potwierdzenia.
9. Czy Google usuwa intymne zdjęcia z wyników wyszukiwania?
Tak, Google ma osobny formularz do zgłaszania intymnych zdjęć opublikowanych bez zgody. Usunięcie z wyników nie kasuje zdjęcia ze strony, ale utrudnia jego znalezienie. Dlatego warto równolegle zgłaszać treść na samej stronie.
10. Jakie dowody zabezpieczyć przy szantażu zdjęciami?
Zrzuty gróźb z widocznym nadawcą i datą, linki do publikacji, zrzuty od znajomych, którzy dostali zdjęcie, oraz notatki z datami. Samych zdjęć nie przesyłajcie nikomu.
11. Czy zablokować osobę, która szantażuje?
Tak, ale dopiero po zabezpieczeniu całej rozmowy. Usuniętej rozmowy często nie da się odzyskać. Zablokowanie wcześniej może utrudnić zebranie dowodów.
12. Czy odpowiadać na wiadomości szantażysty?
Najlepiej nie. Jeśli czujecie potrzebę odpowiedzi, niech to będzie jedno krótkie, spokojne zdanie, że nie zgadzacie się na publikację. Bez gróźb, obelg i negocjacji.
13. Jak zgłosić sprawę na policję?
Zawiadomienie można złożyć na dowolnym komisariacie albo w prokuraturze. Zabierzcie zrzuty gróźb, linki i notatki z datami. Materiał pokażcie na miejscu, nie wysyłajcie go mailem.
14. Czy trzeba iść do sądu, żeby zdjęcia zostały usunięte?
Nie zawsze. Wiele publikacji można usunąć przez zgłoszenia na platformach i StopNCII.org. Sąd cywilny w sprawie o naruszenie dóbr osobistych to dodatkowa droga, gdy inne nie wystarczą albo gdy chcecie dochodzić zadośćuczynienia.
15. Czy trzeba mówić bliskim o sprawie?
Nie ma takiego obowiązku. Jeśli jednak sprawca grozi, że wyśle zdjęcia rodzinie, krótka rozmowa z wyprzedzeniem odbiera groźbie siłę. Nie trzeba opowiadać szczegółów.
16. Co powiedzieć pracodawcy?
Wystarczy powiedzieć, że jesteście osobą pokrzywdzoną przestępstwem, sprawa jest zgłoszona, a ktoś może próbować przesłać do firmy prywatne materiały. Poproście, żeby ich nie otwierać i nie przesyłać dalej. Nie musicie pokazywać zdjęć ani opowiadać o związku.
17. Co zrobić, jeśli osoba na zdjęciach była niepełnoletnia?
Skorzystajcie z Take It Down, które działa podobnie jak StopNCII, oraz zgłoście treść do Dyżurnet.pl. Zgłoście sprawę na policję. Nie przesyłajcie i nie kopiujcie takich materiałów, nawet jako dowodu.
18. Czy fundacja może ustalić, kto publikuje zdjęcia z anonimowego konta?
Nie. Ustalanie tożsamości osoby za anonimowym kontem to zadanie policji i sądu. Fundacja pomaga w zgłoszeniach, zabezpieczeniu dowodów i zaplanowaniu kolejnych kroków.
19. Gdzie szukać wsparcia psychicznego w takiej sytuacji?
Pod numerem 116 123 działa bezpłatny telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym. Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222 odbiera całą dobę. Rozmowa jest anonimowa.
20. Jak zabezpieczyć konta po rozstaniu?
Zmieńcie hasła do poczty, mediów społecznościowych i chmury ze zdjęciami. Włączcie weryfikację dwuetapową i wylogujcie nieznane urządzenia. Sprawdźcie, czy nie macie wspólnych albumów albo udostępnianej lokalizacji.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat