Ktoś wystawia Waszej firmie jedną gwiazdkę i w opisie pisze: „Pani Anna z recepcji była niegrzeczna i niekompetentna”. Imię i nazwisko stoi czarno na białym. Opinię widzi każdy, kto sprawdza Waszą firmę w Mapach Google, a osoba, o którą chodzi, często dowiaduje się o niej od klienta albo od znajomej.
Taki wpis to coś innego niż zwykła ocena usługi, bo dotyczy konkretnego człowieka. Można go zgłosić do Google z kilku powodów, a pracodawca ma w tej sytuacji realną rolę: zabezpieczyć dowody, wesprzeć pracownika i zgłosić wpis tak, żeby zgłoszenie miało szansę zostać uwzględnione. Poniżej znajdziecie wszystko po kolei, od pierwszej godziny po sprawę w sądzie.
W skrócie
- Nazwisko pracownika w opinii to dane osobowe. Zasady Google (stan z października 2026 r.) zabraniają publikowania cudzych danych osobowych bez zgody, ale przewidują wyjątki, np. dla kadry zarządzającej i osób, które prowadzą działalność pod własnym nazwiskiem.
- Opinię zgłasza się w Mapach Google przez menu przy opinii albo z poziomu profilu firmy. Google podaje, że ocena zgłoszenia z profilu firmy zwykle zajmuje kilka dni, i dopuszcza jedno odwołanie od odmowy.
- Pracownik może dochodzić ochrony dóbr osobistych (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego), a przy uporczywym nękaniu zgłosić sprawę organom ścigania (art. 190a Kodeksu karnego, kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności).
- Pracodawca odpowiada za bezpieczne warunki pracy i ma obowiązek przeciwdziałać mobbingowi. Od 5 listopada 2026 r. wchodzą w życie przepisy, które wprost dopisują ochronę godności i reputacji pracownika do obowiązków pracodawcy.
- Nie odpowiadajcie w pierwszych godzinach pod wpływem emocji i nie wymieniajcie pracownika z nazwiska w odpowiedzi firmy. Zabezpieczcie dowody, porozmawiajcie z osobą z opinii i dopiero potem zgłaszajcie wpis.
Kiedy opinia z nazwiskiem to krytyka, a kiedy atak na osobę?
Klient ma prawo napisać, że został źle obsłużony. Google wprost zaznacza, że dopuszcza treści opisujące negatywne wrażenia, o ile zachowany jest szacunek dla innych osób. Samo to, że opinia jest niemiła, nie wystarcza do jej usunięcia. Sama firma, zgłaszając wpis, też dostaje od Google jasny komunikat: nie zgłaszajcie opinii tylko dlatego, że się z nią nie zgadzacie.
Co zwykle uchodzi za dopuszczalną krytykę
Opis zdarzenia.
„Czekałem na wizytę czterdzieści minut, a pani w recepcji nie wyjaśniła dlaczego”. Wpis jest nieprzyjemny, ale opisuje zachowanie w pracy. Nawet jeśli pada nazwisko, trudno wykazać, że to atak na osobę.
Ocena usługi.
Opinia o tym, że naprawa trwała zbyt długo albo że doradca nie znał odpowiedzi, mieści się w ramach swobodnej oceny usługi.
Co wygląda już na coś więcej
Obrażanie i wyśmiewanie.
Wulgaryzmy, żarty z wyglądu czy nazwiska, wyzwiska. Google nie dopuszcza treści, które mają nękać osoby, i treści obraźliwych wobec innych użytkowników.
Zarzuty bez pokrycia.
Wpis o tym, że ktoś „okrada klientów”, „jest oszustem” albo „na pewno bierze łapówki”, bez żadnych faktów. Zasady Google wymieniają bezpodstawne zarzuty dotyczące nieuczciwego zachowania lub przestępstwa jako treści, które nie powinny się pojawiać.
Dane prywatne.
Adres domowy, numer telefonu, zdjęcie z mediów społecznościowych, informacje o rodzinie albo zdrowiu. To już nie jest opinia o firmie, tylko ujawnianie życia prywatnego. O takich wpisach piszemy też w tekście o doxingu, czyli publikowaniu cudzego adresu lub telefonu.
Wezwanie do nękania.
Wpis w stylu „napiszcie do niej na Facebooku, niech się dowie, co o niej myślimy”. Zasady Google zabraniają także zachęcania innych do nękania.

Jeżeli nie jesteście pewni, po której stronie granicy jest wpis, potraktujcie go ostrożnie i zabezpieczcie dowody. Oceny można dokonać po spokojnym przeczytaniu treści, a decyzję o odpowiedzi i zgłoszeniu warto podjąć dopiero potem. Podobny dylemat opisujemy w tekście o tym, kiedy negatywna opinia to krytyka, a kiedy hejt na firmę.
Co zrobić w pierwszej godzinie po znalezieniu opinii?
W pierwszej godzinie nie trzeba niczego rozwiązywać. Trzeba za to niczego nie pogorszyć i zebrać materiał, którego później może zabraknąć.
- Zróbcie zrzuty ekranu. Na zrzucie powinny być widoczne: treść opinii, nazwa konta autora, data publikacji, ocena i adres strony. Zróbcie kilka zrzutów, także samej opinii i całego profilu firmy.
- Zapiszcie adresy. Skopiujcie link do firmy w Mapach i, jeśli to możliwe, do profilu autora opinii. Zapiszcie też, kto i kiedy znalazł wpis.
- Nie odpowiadajcie od razu. Odpowiedź napisana ze złości zwykle pogarsza sytuację. Odpowiedź firmy jest widoczna publicznie, a autor opinii może na nią zareagować kolejnym wpisem.
- Nie szukajcie autora na własną rękę. Nie pytajcie w mediach społecznościowych, kto to napisał, i nie sprawdzajcie klientów w systemie sprzedaży po to, żeby ustalić tożsamość autora. To może naruszać przepisy o ochronie danych i pogorszyć Waszą pozycję.
- Powiedzcie osobie z opinii. Najlepiej osobiście, spokojnie i przed tym, jak dowie się od kogoś innego. Zacznijcie od zdania, że to nie jest jej wina i że firma się tym zajmie.
Dokładnie opisujemy, jak zabezpieczać materiał tak, żeby przydał się później, w tekście Jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie. A jeśli autor może usunąć wpis, zanim go skopiujecie, przeczytajcie, jak odzyskać dowód po usunięciu wpisu lub konta.

Jak zgłosić opinię z nazwiskiem pracownika do Google?
Możecie zgłosić opinię na dwa sposoby. Pierwszy to zgłoszenie z poziomu profilu firmy, drugi to zgłoszenie z dowolnego konta Google przez menu przy opinii. Oba prowadzą do tej samej oceny według zasad treści w Mapach.
Zgłoszenie z profilu firmy
Według Centrum pomocy Profilu Firmy w Google właściciel firmy otwiera profil swojej firmy, wybiera „Przeczytaj opinie”, klika „Zgłoś” obok opinii i wskazuje powód. Można też skorzystać z narzędzia do zarządzania opiniami, w którym widać stan każdego zgłoszenia.
Google podaje, że ocena zgłoszenia zwykle zajmuje kilka dni. W narzędziu zobaczycie jeden ze stanów: oczekiwanie na decyzję, zgłoszenie sprawdzone bez stwierdzenia naruszenia albo przekazanie osobie o wyższych kompetencjach. Jeśli opinia zostanie uznana za zgodną z zasadami, możecie złożyć jednorazowe odwołanie.
Zgłoszenie przez menu przy opinii
Według instrukcji Google dotyczącej zgłaszania treści w Mapach na komputerze wystarczy otworzyć Mapy Google, znaleźć firmę, wejść w zakładkę „Opinie”, przewinąć do opinii i wybrać menu przy niej oraz opcję „Zgłoś naruszenie zasad”. Potem wypełnia się formularz i klika „Prześlij”. W aplikacji na telefonie droga jest podobna.
To zgłoszenie może wysłać także sam pracownik ze swojego konta, jeśli jest to jego wola. Zasady Google wskazują, że osoba, której dane osobowe opublikowano bez zgody, może zgłosić taką opinię. W aplikacji jest sekcja „Zgłoszenia”, w której widać status sprawy: przetwarzanie, treści usunięte, treści nieusunięte, treści przywrócone albo zgłoszenie anulowane.
Którą przyczynę wybrać?
Wybierajcie powód, który naprawdę opisuje wpis. Jeżeli opinia zawiera nazwisko i dane prywatne, wybierzcie przyczynę związaną z danymi osobowymi lub prywatnością. Jeśli głównym problemem są obelgi, wybierzcie przyczynę związaną z nękaniem lub treściami obraźliwymi. Nie warto zaznaczać „opinia nieprawdziwa”, jeśli nie możecie tego uzasadnić, bo Google ocenia treść według własnych zasad i nie rozstrzyga sporów między firmą a klientem.
Wzór krótkiego uzasadnienia
Jeśli formularz pozwala dopisać opis, napiszcie krótko i rzeczowo. Przykład do uzupełnienia:
Treść zgłoszenia.
„Opinia zawiera imię i nazwisko pracownika naszej firmy, opublikowane bez jego zgody. Pracownik nie jest osobą z kadry zarządzającej ani nie prowadzi działalności pod własnym nazwiskiem. Wpis zawiera [obraźliwe sformułowania / zarzut przestępstwa bez dowodów / dane prywatne]. Prosimy o usunięcie opinii na podstawie zasad dotyczących danych osobowych i nękania.”
Taki opis łatwiej sprawdzić niż długi list z emocjami. Możecie też odesłać do własnych materiałów: zrzutów ekranu, wcześniejszych wpisów tego autora albo dowodu, że wizyta w ogóle nie miała miejsca. O sprawach fałszywych wpisów piszemy w tekście Fałszywe opinie w Google Maps - jak je usunąć.
Ważne.
Nigdy nie oferujcie autorowi rabatu ani żadnej korzyści w zamian za usunięcie lub zmianę opinii. Zasady Google zabraniają oferowania korzyści w zamian za opublikowanie, zmianę lub usunięcie opinii. Google może uznać to za naruszenie zasad.
Czy Google zawsze usunie opinię z nazwiskiem?
Nie zawsze. W zasadach dotyczących treści zabronionych i podlegających ograniczeniom Google zabrania publikowania danych osobowych innej osoby bez jej zgody, wymieniając m.in. imię i nazwisko oraz twarz na zdjęciu. Jednocześnie zasady przewidują wyjątki. Dopuszczone jest m.in. podanie nazwiska osoby, która kontaktuje się zawodowo z klientami i prowadzi działalność pod własnym nazwiskiem (jak lekarz, prawnik czy agent nieruchomości), oraz nazwisk prezesów i innych osób z kadry zarządzającej, jeśli ich nazwiska i związek z danym miejscem są powszechnie znane.
W praktyce oznacza to, że sprawa najczęściej wygląda inaczej dla zwykłego pracownika, a inaczej dla właściciela albo osoby publicznie powiązanej z firmą. Recepcjonistka, kelner czy konsultant na infolinii zwykle nie mają w tej kwestii takiej pozycji jak szef firmy. Mimo to ostateczna ocena należy do Google i nie można z góry zagwarantować rezultatu.
Warto też wiedzieć, że sama skala moderacji jest ogromna. Jak podał Google w publikacji z 22 listopada 2023 r., z Map korzysta ponad 300 milionów osób rocznie, które dzielą się swoimi doświadczeniami, a codziennie dodawanych jest ponad 20 milionów opinii, zdjęć i innych wkładów. Przy takiej skali zgłoszenia oceniane są według zasad i danych z formularza, dlatego precyzyjny opis i konkretny powód mają znaczenie.
Jakie przepisy chronią pracownika, którego nazwisko padło w opinii?
Poniższe omówienie ma charakter ogólny. Przepisy są aktualne według tekstów jednolitych opublikowanych przez Sejm w październiku 2026 r., ale ocena konkretnej sprawy zależy od treści wpisu i okoliczności. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika.
Dobra osobiste w Kodeksie cywilnym
Według tekstu jednolitego Kodeksu cywilnego (art. 23) pod ochroną prawa cywilnego pozostają dobra osobiste człowieka, m.in. cześć, nazwisko i wizerunek. Zgodnie z art. 24 osoba, której dobro osobiste zostało zagrożone lub naruszone, może żądać zaniechania naruszeń, a w razie naruszenia także usunięcia jego skutków, np. oświadczenia o odpowiedniej treści. W określonych przypadkach może też żądać zadośćuczynienia pieniężnego albo zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny.
Roszczenia z tych przepisów przysługują osobie, której dobro naruszono, czyli pracownikowi, a nie jego pracodawcy. Firma może wesprzeć pracownika, ale w sprawie cywilnej to on jest stroną. Oddzielną kwestią jest ochrona dobrego imienia samej firmy.
Dane osobowe
Imię i nazwisko osoby, którą da się zidentyfikować, jest daną osobową w rozumieniu RODO. Osoba, której dane opublikowano, może w określonych sytuacjach żądać ich usunięcia, a także wnieść sprzeciw wobec przetwarzania. To prawo nie jest bezwzględne i musi być wyważone z wolnością wypowiedzi, dlatego nie każda opinia z nazwiskiem zostanie usunięta. Skargę dotyczącą przetwarzania danych można skierować do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, ale przed złożeniem skargi warto skorzystać z drogi zgłoszeń do platformy i skonsultować sprawę z prawnikiem.
Zniesławienie, zniewaga i nękanie w Kodeksie karnym
Według tekstu jednolitego Kodeksu karnego pomówienie (art. 212) i zniewaga (art. 216) mogą być popełnione także publicznie w internecie. Są to przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, co oznacza, że pokrzywdzony sam wnosi akt oskarżenia do sądu. Gdy sprawca działa za pomocą środków masowego komunikowania, przepisy przewidują surowszą odpowiedzialność: możliwa jest kara pozbawienia wolności do roku. To, czy dana publikacja w sieci się do nich zalicza, ocenia prawnik.
Uporczywe nękanie opisuje art. 190a § 1. Chodzi o sytuację, w której ktoś przez uporczywe nękanie wzbudza poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza prywatność. Kara wynosi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, a ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego. Jedna niemiła opinia nie spełnia tych warunków, ale seria wpisów, wiadomości i publikacji danych prywatnych już może.
Nie oznacza to, że od razu trzeba kierować sprawę do prokuratury. Dla większości opinii wystarczy zgłoszenie do Google i rozmowa z pracownikiem. Droga prawna ma sens, gdy wpis jest wyjątkowo dotkliwy, gdy powtarza się albo gdy wiąże się z groźbami lub ujawnieniem danych prywatnych.
Jaka jest rola pracodawcy, gdy opinia dotyczy pracownika?
Z przepisów Kodeksu pracy (tekst jednolity opublikowany przez Sejm) wynika, że pracodawca jest obowiązany m.in. zapewniać bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz przeciwdziałać mobbingowi. Nie rozstrzygamy tu, czy konkretna opinia klienta spełnia definicję mobbingu, bo to ocena prawnika. Ważne jest to, że opieka nad pracownikiem, który został publicznie wskazany z nazwiska, mieści się w dobrze rozumianej odpowiedzialności za zespół.
Stan prawny zmienia się. W tekście jednolitym widoczna jest nowelizacja ogłoszona w Dz. U. z 2026 r. poz. 1046. Od 5 listopada 2026 r. w art. 94 pojawia się obowiązek przeciwdziałania naruszaniu godności i innych dóbr osobistych pracownika, w tym w obszarze jego reputacji. Zmienia się też definicja mobbingu. Przed podjęciem decyzji w trudnej sprawie warto sprawdzić aktualne brzmienie przepisów lub zapytać prawnika.
Co pracodawca może zrobić od razu
Zabezpieczyć materiał i zgłosić wpis.
To zadanie, które nie powinno spaść na pracownika. Zgłoszenie z profilu firmy zdejmuje z pracownika ciężar kontaktu z platformą.
Zapytać, czego pracownik potrzebuje.
Jedna osoba będzie chciała pracować normalnie, druga wolałaby dzień przerwy albo zamianę stanowiska na jakiś czas. Prośba o chwilę oddechu jest w porządku i nie jest oznaką słabości.
Ustalić jedną osobę kontaktową.
Pracownik nie powinien odpowiadać na pytania klientów i znajomych o sprawę. Jedna osoba z kierownictwa może przejąć rozmowy i zgłoszenia.
Zadbać o zgodę przed każdym krokiem prawnym.
Pozew, zawiadomienie lub skarga dotyczą jego dóbr osobistych. Przed każdą publiczną reakcją firmy zapytajcie pracownika, czy się z nią zgadza.
Czego pracodawca nie powinien robić
Nie kontaktować się z autorem w sposób, który wygląda na presję.
Wiadomość od firmy z prośbą o usunięcie opinii może być odebrana jako nacisk, a obietnica rabatu jest sprzeczna z zasadami Google. Spokojna, jednokrotna wiadomość z propozycją wyjaśnienia sprawy jest dopuszczalna, jeśli znacie klienta i wizyta rzeczywiście się odbyła.
Nie obciążać pracownika winą.
Nawet jeśli klient miał rację co do przebiegu zdarzenia, publiczne wskazanie osoby z nazwiska nie jest właściwą formą krytyki. Rozmowa o jakości obsługi to odrębna sprawa i powinna odbyć się na osobności.
Nie ujawniać danych pracownika w odpowiedzi.
Odpowiedź firmy nie powinna zawierać nazwiska, stanowiska ani szczegółów o zatrudnieniu. Podobne zasady opisujemy w tekście o opiniach o pracodawcy pisanych przez byłych pracowników.
Jak odpowiedzieć na opinię, żeby nie pogorszyć sprawy?
Odpowiedź na wpis nie jest obowiązkowa. Jeżeli zgłoszenie jest w toku, często lepiej poczekać na decyzję Google. Gdy odpowiedź jest potrzebna, bo wpis widzi wielu klientów, trzymajcie się trzech zasad: spokojny ton, brak nazwisk i brak szczegółów sprawy.
Przykładowa odpowiedź do uzupełnienia.
„Dziękujemy za opinię. Zależy nam na tym, aby każdy klient czuł się u nas dobrze obsłużony, dlatego chcielibyśmy poznać więcej szczegółów. Prosimy o kontakt pod numerem [telefon firmy] lub adresem [adres e-mail], abyśmy mogli wyjaśnić sprawę. Informujemy też, że nie publikujemy w odpowiedziach danych naszych pracowników.”
Taka odpowiedź pokazuje innym klientom, że firma reaguje, a jednocześnie nie nakręca sporu. Gdy wpis zawiera obelgi, a Google go usunie, odpowiedź zniknie razem z nim.
Jak wesprzeć osobę, której nazwisko padło w opinii?
Pracownik może poczuć wstyd, złość albo lęk przed pójściem do pracy. Zdarza się, że czyta komentarze pod wpisem wiele razy dziennie albo boi się, że spotka autora. To normalne reakcje na sytuację, w której ktoś publicznie ocenia człowieka z imienia i nazwiska.
Rozmowa bez oceniania.
Zapytajcie, jak się czuje i co byłoby dla niej lub dla niego pomocne. Nie musicie od razu proponować rozwiązań.
Informacja o dalszych krokach.
Powiedzcie, że wpis został zgłoszony, i podajcie przybliżony czas oczekiwania. Niepewność męczy bardziej niż sama opinia.
Zachęta, żeby nie czytać komentarzy.
Zrzuty ekranu może przygotować ktoś inny. Osoba z opinii nie musi sprawdzać, co dzieje się pod wpisem.
Dostęp do pomocy psychologicznej.
Jeśli pracownik ma trudności ze snem, odczuwa silny niepokój albo przestaje chcieć przychodzić do pracy, podpowiedzcie rozmowę ze specjalistą. W kryzysie emocjonalnym dorosły może zadzwonić pod numer 116 123.
Podobne mechanizmy opisujemy w tekście o tym, co zrobić, gdy współpracownicy obrażają na czacie zespołu. Różni się źródło, ale potrzeby osoby pokrzywdzonej są zbliżone.

Co zrobić, gdy Google odmówi usunięcia opinii?
Odmowa nie kończy sprawy. Macie kilka możliwości.
Odwołanie.
Google dopuszcza jednorazowe odwołanie od decyzji o braku naruszenia zasad. Uzupełnijcie je o to, czego brakowało w pierwszym zgłoszeniu: wskażcie konkretny fragment wpisu i zasadę, którą narusza.
Zgłoszenie ze względów prawnych.
Google prowadzi odrębną stronę dla zgłoszeń opartych na przepisach prawa. Opisuje ją Centrum pomocy Informacje prawne. Według tej strony zgłoszenie naruszenia przepisów i zgłoszenie naruszenia zasad treści trzeba przesyłać osobno. Google stosuje wtedy procedury oparte na lokalnych przepisach, więc takie zgłoszenie warto przygotować z pomocą prawnika.
Wezwanie autora do usunięcia wpisu.
Gdy da się go zidentyfikować legalnie, prawnik może przygotować pismo z żądaniem usunięcia wpisu i przeprosin. Nie próbujcie ustalać tożsamości autora we własnym zakresie.
Sprawa cywilna lub prywatny akt oskarżenia.
To ostatnia droga, wymaga zgody pracownika i najczęściej pomocy pełnomocnika. Jeśli autor jest anonimowy, kwestię jego identyfikacji zostawcie prawnikowi i organom ścigania.
Jak ograniczyć ryzyko, że sytuacja się powtórzy?
Rozważcie, czy pracownicy muszą nosić identyfikatory z nazwiskiem.
Imię na plakietce zwykle wystarczy. Pełne nazwisko ułatwia identyfikację w opinii. Decyzja zależy od branży i przepisów, które Was obowiązują.
Ustalcie prostą procedurę.
Kto sprawdza opinie, kto zgłasza wpisy, kto rozmawia z pracownikiem. Procedura na jednej kartce wystarczy, żeby w stresie nie zgubić pierwszej godziny.
Przeszkólcie zespół.
Pracownik, który wie, że firma zareaguje, mniej się boi i szybciej zgłasza problem. Warto powiedzieć o tym przy okazji wdrożenia nowych osób.
Ułatwijcie klientom kontakt.
Klienci piszą ostre opinie często wtedy, gdy nie mogą dotrzeć do nikogo w firmie. Czytelny kontakt do biura i szybka odpowiedź na reklamacje zmniejszają liczbę publicznych skarg. Dane o tym, jak serwisy usuwają opinie, opisujemy w tekście Ile opinii usuwają serwisy z recenzjami.
Co wiemy o skali takich przypadków?
Szukaliśmy wiarygodnych danych o tym, jak często opinie w internecie wymieniają z nazwiska pracowników firm. Nie znaleźliśmy badania ani raportu przejrzystości, które mierzyłyby dokładnie to zjawisko. Dostępne dane dotyczą ogólnej skali działania platform, a nie wpisów z nazwiskami, dlatego traktujcie podane wyżej liczby Google jako tło, a nie statystykę tego problemu. Jeśli takie dane się pojawią, uzupełnimy ten tekst.
Podsumowanie: opinia z nazwiskiem pracownika to nie tylko sprawa firmy
Gdy w opinii pada imię i nazwisko pracownika, zadania są trzy. Po pierwsze, zabezpieczcie dowody, zanim wpis zniknie albo się zmieni. Po drugie, wesprzyjcie osobę z opinii i zapytajcie, czego potrzebuje. Po trzecie, zgłoście wpis w Mapach Google z konkretnym powodem i opisem, a w razie odmowy skorzystajcie z odwołania.
Nie każda niemiła opinia zostanie usunięta, ale rzeczowe zgłoszenie, spokojna odpowiedź i zadbanie o pracownika to działania, które mają sens w każdej sytuacji. Sprawy prawne warto omówić z prawnikiem, bo przepisy, także w prawie pracy, zmieniają się.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przygotować zgłoszenie, prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał i kieruje do prawnika lub psychologa. Nie ustalamy tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępujemy prawnika. Zadzwońcie pod numer 222 900 142 lub napiszcie na adres biuro@usuwaniehejtu.pl.
Gdy sprawa dotyczy przestępstwa, np. gróźb lub uporczywego nękania, zgłoście ją na policję lub do prokuratury. W sprawach danych osobowych możecie zwrócić się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Osoba w kryzysie emocjonalnym może zadzwonić pod numer 116 123, a przy zagrożeniu życia pod numer 112. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy klient może napisać w opinii nazwisko mojego pracownika?
Zasady Google zabraniają publikowania cudzych danych osobowych bez zgody, ale przewidują wyjątki, np. dla kadry zarządzającej i osób prowadzących działalność pod własnym nazwiskiem. Zwykły pracownik zazwyczaj nie jest objęty takim wyjątkiem, choć ostateczną decyzję podejmuje Google.
2. Jak zgłosić opinię z nazwiskiem pracownika w Mapach Google?
Otwórzcie firmę w Mapach Google, wejdźcie w zakładkę z opiniami, wybierzcie menu przy opinii i opcję zgłoszenia naruszenia zasad, a potem wypełnijcie formularz. Właściciel firmy może też zgłosić wpis z poziomu profilu firmy.
3. Ile trwa rozpatrzenie zgłoszenia opinii?
Według Centrum pomocy Profilu Firmy ocena opinii zwykle zajmuje kilka dni. Stan zgłoszenia widać w narzędziu do zarządzania opiniami, a po odmowie można złożyć jedno odwołanie.
4. Czy pracownik sam może zgłosić opinię ze swoim nazwiskiem?
Tak. Zasady Google wskazują, że osoba, której dane osobowe opublikowano bez zgody, może zgłosić taką opinię. Pracodawca może jej w tym pomóc i przygotować dowody.
5. Czy pracodawca może zgłosić opinię w imieniu pracownika?
Właściciel firmy może zgłosić opinię z profilu firmy jako naruszającą zasady. Roszczenia z tytułu ochrony dóbr osobistych, czyli cywilny pozew o przeprosiny czy zadośćuczynienie, przysługują natomiast samemu pracownikowi.
6. Czy mogę odpowiedzieć na taką opinię publicznie?
Możecie, ale nie musicie. Jeśli odpowiadacie, zachowajcie spokojny ton i nie podawajcie nazwiska ani żadnych szczegółów o pracowniku. Często lepiej poczekać na decyzję Google.
7. Czy wolno proponować klientowi rabat za usunięcie opinii?
Nie. Zasady Google zabraniają oferowania korzyści, np. rabatów, w zamian za opublikowanie, zmianę lub usunięcie opinii. Takie działanie może zaszkodzić profilowi firmy.
8. Czy opinia z nazwiskiem może być przestępstwem?
Może, jeśli zawiera pomówienie, zniewagę albo jest elementem uporczywego nękania. Pomówienie i zniewaga są ścigane z oskarżenia prywatnego, a nękanie na wniosek pokrzywdzonego. Ocena zależy od treści wpisu i jest sprawą dla prawnika.
9. Czy pracodawca ma obowiązek chronić pracownika przed hejtem klientów?
Kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek zapewniania bezpiecznych warunków pracy i przeciwdziałania mobbingowi. Od 5 listopada 2026 r. wchodzą przepisy dopisujące ochronę godności i reputacji pracownika. Zakres obowiązku w konkretnej sprawie ocenia prawnik.
10. Czy mogę ustalić, kto napisał opinię?
Nie róbcie tego na własną rękę. Szukanie autora może naruszać przepisy o ochronie danych i pogorszyć Waszą pozycję. Identyfikacją autora zajmują się organy ścigania lub sąd, w ramach prawnej procedury.
11. Co zrobić, gdy Google nie usunie opinii?
Złóżcie jednorazowe odwołanie, uzupełniając uzasadnienie. Możecie też skorzystać z odrębnej procedury zgłoszeń ze względów prawnych i skonsultować sprawę z prawnikiem.
12. Co powiedzieć pracownikowi, którego nazwisko padło w opinii?
Zacznijcie od zdania, że to nie jego wina i że firma zajmie się sprawą. Zapytajcie, czego potrzebuje, i powiedzcie, jakie kroki zostały podjęte. Nie obciążajcie go odpowiedzialnością za wpis.
13. Czy mogę wnieść skargę do UODO?
Można skierować skargę dotyczącą przetwarzania danych osobowych do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Przed jej złożeniem warto jednak skorzystać ze zgłoszeń do platformy i omówić sprawę z prawnikiem.
Źródła
- Google, 2026: Treści zabronione i podlegające ograniczeniom - Polityka treści publikowanych przez użytkowników Map Google
- Google, 2026: Zgłaszanie lub poprawianie treści w Mapach Google
- Google, 2026: Zgłaszanie nieodpowiednich opinii w Profilu Firmy
- Google, 2026: Zgłaszanie treści w Google - Informacje prawne
- Google, 2023: How Google Maps protects against fake content
- Kancelaria Sejmu, ISAP, 2026: Kodeks cywilny, tekst jednolity (art. 23 i 24)
- Kancelaria Sejmu, ISAP, 2026: Kodeks karny, tekst jednolity (art. 190a, 212, 216)
- Kancelaria Sejmu, ISAP, 2026: Kodeks pracy, tekst jednolity (art. 94)
- UODO, 2026: Urząd Ochrony Danych Osobowych
A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu
Chętnie dowiemy się, jak wyglądała ta sytuacja u Was. Czy zdarzyło się, że opinia w Google wymieniała z nazwiska kogoś z Waszego zespołu, i co okazało się najbardziej pomocne w pierwszych dniach? A może czegoś zabrakło w tym tekście, np. wzoru wiadomości do pracownika albo wskazówek dla konkretnej branży? Prosimy, aby w komentarzach nie podawać nazwisk ani danych innych osób.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat